Jak się piło w PRL-u - opowiada Janusz Głowacki
Narzeczona zdradza - seta, nie ma na buty - sto pięćdziesiąt, cenzura zdejmuje książkę - pół litra, przyjaciel zakapuje - półtora, nasi przegrywają z Ruskimi w nogę - trzydniówka - o tym, jak się piło w PRL, opowiada Janusz Głowacki
Dodany z wyborcza.pl do z tagami janusz głowacki prl społeczeństwo kultura alkohol artyści
Reklamy Google