Gość z Dziennika: Jestem wywoływaczem kliknięć, nie dziennikarzem
Już wiadomo o co naprawdę chodziło w sprawie kataryny, po prostu "Dziennik" chciał sobie zrobić reklamę. Chcieli zrobić internautów w ***** - sami wiecie.
Dodany z blog.onet.pl do Aktualności » Polska z tagami dziennik anonimowość cenzura reklama
Reklamy Google