• Reklamy Google

  • Zwierzak +4  

    w japonii dodatkiem do jedzenia są laptopy;)

    pokaż komentarz
    Zwierzak
  • franzie +1  

    U nas chyba zawsze robią swojskie obiadki - kotlecik, żurek, bigosik, ziemniaczki itp. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby dawali np. frytki i colę. Ale może ja do dziwnych szkół chodziłam :)

    pokaż komentarz
    franzie
  • septicflesh +6  

    żałuję, że nie cyknąłem zdjęcia gdy uczęszczałem na 'obiadki' będąc uczniem podstawówki. autorzy strony mieliby nielichy orzech do zgryzienia, zastanawiając się co się znajduje na talerzu :)

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • MasterSoundBlaster +1  

    Nie przesadzaj, obiady w szkole (przynajmniej w mojej) były bardzo dobre. Gorzej z obiadami na koloniach. Dopiero tam był płacz i zgrzytanie zębami.

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • hubcioo +2  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    hubcioo
  • septicflesh 0  

    @MasterSoundBlaster u mnie obiadki były z reguły niedogotowane, ziemniaczki włochate i o fioletow-oberchniałym zabarwieniu (i aromacie), kotlety bez smaku, podobnie jak i surówki czy zupy. Jedyne co nadawało się do spożycia to kompot, reszta to kompletnie niespożywalne wymysły. Generalnie jednak wszystko zależy od szkoły - ufam, że są placówki które serwują pożywienie które wygląda po ludzku ;)

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • MasterSoundBlaster +1  

    W sumie nie musi ładnie wyglądać, tylko ma smakować :) U mnie zawsze każde danie było tip top (najlepsze było spaghetti, jeszcze potrawka z kurczaka, pieczeń rzymska, pomidorowa, żurek, rosół, a mielone to już w ogóle były fenomenalne :), może oprócz mortadeli, ale tej jakoś nigdy nie trawiłem. No ale masz racje, że to zależy od szkoły. Kumpel chodził do podstawówki, w której serwowali podobne żarcie jak w Twojej i jeszcze obsługa była bardzo niemiła, dzieci przez nią płakały. Ale w sumie co się dziwić jak miały miejsce takie sytuacje.
    Dziecko: Ale ja tego nie lubię...
    Kucharka: ŻRYJ TO CO CI DAJĄ!

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • hubcioo +2  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    hubcioo
  • codeGeass 0  

    mój pies nie tknął by takiego amerykańskiego badziewia... najprawdopodobniej naszpikowanego chemią i zmodyfikowanego genetycznie...

    pokaż komentarz
    codeGeass
  • septicflesh +2  

    @codeGeass pozwól mi zgadnąć - karmisz psinę Polską kiełbasą (60% mięsa) ? ;)

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • codeGeass -1  

    Nie, zwykle ma kości albo jakieś mięsne okrawki.

    pokaż komentarz
    codeGeass
pokaż 

Wykopali i zakopali (15 / 1)