...
  •  

    Jedyny udokumentowany przypadek w samochodzie w posiadaniu Polaka, który ma zrobione ponad 400 000 km. Wszystkie - nawet 20 letnie - maja ledwo 150 000 zrobione i to przez Niemca w niedziele do kosciola. Zapamietajcie to wideo - bedzie o nim w ksiazkach kiedys.

    •  

      @rt_of_vnt: Dzwonić do Guinness'a;) Zaraz będzie musiał wpis dodać.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @rt_of_vnt: Ja mam zdjęcie z 500000km i tak teraz myślę, że ten komentarz to strzał w stopę, bo te auto już nie będzie do sprzedania -.-

    •  

      @rt_of_vnt: ostatnio sie przekonałem, ze w każdym sprzęcie cofa się liczniki, nie tylko autach.

      Otóz szukam sobie kombajnu zbożowego i o dziwo 80% tych wystawionych w polskich serwisach typu allegro/tablica ma przebieg w granicach 2-3 tysiące motogodzin ( i to niezależnie od rocznika)
      Tymczasem wystarczy wejść na serwisy zagraniczne (niemieckie, francuskie) i takie same maszyny z tych samych roczników mają przegiegi od 4-5 tysiecy do nawet i 12000.
      Normalnie cuda się dzieją na granicy.

    •  

      @nunu85: moze chcesz kupic bizona super '89?

    •  

      @fakdesystem: polskimi, to juz sie wystarczająco namęczyłem.
      teraz w claasa celuje. jakiegoś dominatora 98s/sl albo coś koło tego. Tylko ciężko znaleźć coś, co nie jest koszmarnie wyeksploatowane.

    •  

      @nunu85: bo w Polsce motogodzina to więcej niż w Niemczech, stąd ta różnica ;)

      Swoją drogą sam szukam teraz auta i śmieszy mnie, że 90% aut na ogłoszeniach jest sprowadzona i wszystkie mają przebiegi ~100k-150k a w zagranicznych serwsiach aukcyjnych nowsze sztuki mają 200-300k :) w Polsce uczciwie nie kupisz i tyle, chyba że auto kupione od nowości w Polsce - takie mogło nie jeździć zbyt dużo bo u nas nie ma gdzie... :)

    •  

      @rt_of_vnt: Hoho. Mój wykładowca swego czasu opowiadał o jego kumplu, który kupił od jakiejś firmy niemieckiej używanego Merca (nie wiem jakiego). 4 letni Mercedes miał na blacie... 600 000 tysięcy (sześćset tysięcy). Wszystko było podbijane w autoryzowanym serwisie. Daje to jakieś 411km robione DZIENNIE, czyli prawie tyle ile autobus komunikacji miejskiej. I nic nie stukało, nic nie pukało.

    •  

      bo w Polsce motogodzina to więcej niż w Niemczech

      @Far3W3ll7: w Niemczech 1 motogodzina to 45 minut ;p

    •  

      @Ciuliczek: Niemiec do tego kościoła to chyba do Watykanu nim jeździł.

    •  

      te auto już nie będzie do sprzedania

      @Bazur: "TE AUTO"? Kurde, jak można tak pisać, przecież to się nawet ciężko wymawia... Piszemy zawsze "TO AUTO"!

    •  

      ieckiej używanego Merca (nie wiem jakiego). 4 letni Mercedes miał na blacie... 600 000 tysięcy (sześćset tysięcy). Wszystko było podbijane w autoryzowanym serwisie. Daje to jakieś 411km robione DZIENNIE, czyli prawie tyle ile autobus komunikacji miejskiej. I nic nie stukało, nic nie pukał

      @Ciuliczek: Przebieg auta nie ma znaczenia do pukania i stukania , ponieważ zawsze powinniśmy jechać sprawnym samochodem i jeśli mamy już zmęczone amortyzatory , wahacze itp to je po prostu wymieniamy i tym sposobem auto które ma np 150 tys km może już mieć zmęczone zawieszenie jeśli jest od nowości nie wymieniane ale takie np które ma 310 tys km a zostało wymienione wszystko przy 300 tys to zawieszenie mamy jak z opisu na allegro. "nic nie stuka nic nie puka" .Dzięki ale mnie nie obchodzi czy puka tylko ile już jeździ na tym zawieszeniu bo szybko może się okazać że ten 3-4 letni wymarzony samochód przy zakupie jest ok ale po paru tys km po prostu zmęczone zawieszenie zaczyna się sypać.

    •  

      @Far3W3ll7: 3 razy kupowałem auto i 3 razy kupiłem te które jako pierwsze i jedyne byłem oglądać. I nigdy nie zawiodłem się a przebiegi są w 100% prawdziwe. Po prostu nie szuka się okazji i nie kupuje od handlarzy, wtedy ryzyko wtopy mocno spada. Gdy teraz szukałem auta dla siebie, patrzyłem po prostu tylko na te powyżej średniej ceny. Ale nie zwracałem w ogóle uwagi na przebieg i na rocznik. I udało mi się kupić auto od maniaka BMW który nawet na zamek wydał w ASO 500zł, opony wymieniał co sezon na nowe a w zimie nim nie jeździł...

    •  

      @SpeeDKB: jaka to bm-ka? Widzę gość tak samo po..any jak ja :D Mnie własnie śmieszą opisy na aukcjach , "jedyny taki" "stan igła" itp itd. Nowe z salonu nie są idealne ale już 10 letnie na allegro po prostu bajka. Ja w swoja BMW w 3 lata włożyłem około 20 tyś ale nie żałuje ani grosza. i nie szykuje auta na handel , nigdy go nie sprzedam :D najgorzej było by w przypadku wypadku bo firmy ubezpieczeniowe policzą według rocznika a wkład włożony w samochód maja w d..ie

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @SpeeDKB: pomysl dlaczego wymieniał owe opony na nowe... bo ja gdybym miał je wymieniać tak o dla fanaberii (a to jest fanaberia przy zwykłym użytkowaniu) to wolałbym sobie wymienić np. turbo na większe po dwóch sezonach - pewnie większy przebieg ma przejechany bokiem stąd ta sezonowa wymiana opon..

    •  

      @crejzus: Domyślam się tego że jeździł dużo bokiem: Gwint na tyle, na nadkolach dużo gumy, kilka razy wygrywał jakieś imprezy w drifcie. Ale robił to z głową, do tego miał też osobne auto do driftu i 3 inne BMW. Auto zadbane w każdym calu, i zawieszenie też niedawno robione. Nawet jego dziecko płakało jak sprzedawał to auto :D

      @jarek159: E46 328CI. Na prawdę ładny i zadbany egzemplarz i nie żałuje kupna :)

    •  

      @crejzus: BMW , bokiem możesz wszędzie

    •  

      @nunu85: Co do kombajnów to nie jestem specjalistą, ale słyszałem opinie, że kombajny John Deere są mniej skomplikowane od Claasów i dzięki temu rzadziej się psują, a jak już się coś zepsuje, to łatwiej zdiagnozować i usunąć usterkę.

    •  

      @SpeeDKB: albo Ci tak wmówił a Ty w to uwierzyłeś :) nie no nie mówię że musiał kłamać, ale ja z reguły podchodzę do tego tak, że większość jednak zrobi Cię w c?##% jeśli okazja się nadarzy. Wiadomo, najlepiej brać droższe, ale jakąś górną granicę też trzeba znaleźć by nie skończyć na aucie za 0,5mln ;) Co do handlarzy zgodzę się, tacy idą w ilość nie jakość zazwyczaj więc wcisną Ci kit, ładnie wszystko będzie wyglądać, ale jak będzie to wyjdzie dopiero w praniu za kilka lat albo i wcześniej.

      Ale jeśli udało ci się tak i to 3x to gratuluję i zazdroszczę :) mam nadzieję, że pierwsze autko mnie nie zawiedzie, a brać pierwszego lepszego też nie zamierzam ;)

    •  

      @Far3W3ll7: Sąsiad ma do sprzedania Skoda Fabia 1,4 diesel 160 tys. km serwisowany tylko i wyłącznie w ASO (udokumentowane).

    •  

      @kamikazee: nie dzięki :) fabia nie jest na mojej liście aut, które bym chciał ;)

      serwisowane tylko i wyłącznie w ASO
      czegoś takiego czasem nie da się łatwo podrobić? wiele słyszałem, że nie ma co ufać udokumentowanym przebiegom itp. bo właśnie łatwo podrobić papiery/książeczki itp.

    •  

      @Bazur: mi astra f skończyła 300000km. Stała się niesprzedawalna...

    •  

      @Far3W3ll7: Nie kupowałem tego sam, tylko z osobą która bardziej ogarnia temat :) I to nie było pierwsze lepsze właśnie, na prawdę to była swego rodzaju perełka. Na razie mam te auto tylko miesiąc ale do niczego się jeszcze nie mogę przyczepić. Jasne że mógł mnie zrobić w ciula i brałem to pod uwagę ale na to co wymieniał niedawno miał faktury, inne jego auta widziałem jak i to do driftu bo stały na placu. I sam widziałem jak dziecko płakało i chciało nawet porysować samochód, żebym go tylko nie kupił :D
      Ja właśnie najpierw ustaliłem sobie ile mogę dać na ten samochód, wybrałem tylko jeden silnik i musiało to być Coupe. I szukałem tylko w okolicy bo nie chciałem jeździć przez pół polski na daremno. Myślałem że będę szukać kilka miesięcy a tu po niecałych dwóch tygodniach pojawiło się 25km ode mnie no i kupiłem :)

    •  

      @rt_of_vnt: skodzina 2001r., 1.9sdi. Od nowości w rodzinie, się leje i jeździ. Tak naprawdę to żal sprzedawać bo auto pewne.

      źródło: skodzina.jpg

    •  

      i chciało nawet porysować samochód, żebym go tylko nie kupił :D

      @SpeeDKB: Sorry, ale jak w to wierzysz to serio łatwo ci wcisnąć dowolny bajer, a gościu pewnie ma tez gadane... Nie wątpię że mogło ci się trafić dobre autko, ale wydaje mi się że miesiąc to za mało na ocenianie w takim stylu że wszystko super... Przyjdź za rok, dwa i wtedy powiedz że wszystko było ok to będę pod wrażeniem :)

    •  

      @rt_of_vnt: mój brat miał kiedyś samochód, który miał ponad pół miliona kilometrów i o dziwo auto świetnie się sprawowało i jeździło.

    •  

      @rt_of_vnt: Ja mam fiata pandę, rocznik 2005. Przejechane 86 tys. km. Przy 24 tys. km. odkupiłem go od mojego ojca. I spisuje się o dziwo świetnie :)

    •  

      @Far3W3ll7: Ale ja to widziałem na własne oczy :) Przyszedł z psem pod auto i ojciec mu powiedział żeby odszedł bo jeszcze auto porysuje. A mały się zapytał czy jak porysuje to wtedy nie kupie tego auta. I nie chciał od niego odejść mimo wielu próśb, dopiero kiedy krzyknął to odszedł. I wsiadł do innego auta i płakał. To było wtedy gdy przyjechałem go zobaczyć i zaliczkować. Potem gdy przyjechałem już go kupić mały znów płakał :)

      A z tym że na prawdę dobre auto mi się trafiło: Nie było bite, nie było oszczędzane na częściach, auto w całości malowane niedawno (mam zdjęcia sprzed malowania, po prostu było porysowane) przebieg nie jest super mały ale prawdziwy, nie jeździł nim w zimę (kupiłem go na początku lutego na letnich oponach, specjalnie raczej ich nie zmieniał bo na prawdę miał inne auta do codziennej jazdy) same letnie felgi są warte 3k, zimówki też na alufelgach i to całkiem ładnych, około 1k. Opony letnie prawie nówki, 600zł jedna sztuka (indeks prędkości do 300km/h) zimówki też prawie nowe i bardzo dobre, instalacja gazowa która by mnie wyniosła minimum 4,5k gdybym chciał sam założyć, gdyby miał jakąś wadę ukrytą to już by to wyszło i silnik jest zdrowy i nie bierze oleju. Dużo rzeczy mógłbym jeszcze wymienić które mnie przekonały. A za rok, dwa to nawet nowe auto może się rozkraczyć, ciężko będzie to powiązać z tym że to właściciel ukrył :)

    •  

      Skoda Fabia 1,4 diesel 160 tys. km

      @kamikazee: Właśnie taką skodę mam, kupiłem od firmy. 5-letni samochód w momencie gdy go kupowałem miał 210 tys. km i wszystkie naprawy , wymiany, dosłownie wszystko udokumentowane. Sam zrobiłem tym samochodem już z 20-30 tys. km i ostanie co mi się zepsuło, to przepaliła mi się żarówka.
      Polecam ten samochód, mało pali :)

    •  

      @SpeeDKB: większość starych aut przeszła kiedyś przez ręce handlarza

    •  

      @Bazur: to auto, nie "te auto".

    •  

      @alosha: Pisałem szybko i nie zauważyłem babola. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Chociaż głupio się czuję, bo zwykle ja zwracam innym uwagę ;)

    •  

      @Bazur: Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. :-)

    •  

      w każdym sprzęcie cofa się liczniki, nie tylko autach.
      @nunu85: To samo robi się z aparatami fotograficznymi - lustrzankami. Wiadomo, migawka ma ograniczoną żywotność i się cofa liczniki zdjęć na potęgę.

    •  

      @medykydem: Myślę, że wielu z nas jeździ samochodami z takim przebiegiem, tylko niewielu zdaje sobie z tego sprawę :) prosta kalkulacja - pomyśl ile rocznie robisz autem kilometrów, pomnóż przez wiek auta i zastanów się czy o wiele bogatszy(zwłaszcza kilkanaście lat temu) od Polaka Niemiec jeździł tym samochodem mniej czy więcej :)

    •  

      @alosha: Też tak myślę. Dlatego jak patrzę na swoją robotę to jestem zadowolony. Plus jak się auto troszkę zabłoci, to kompletnie nie widać różnicy. Więc 250zł za malowanie zostało w kieszeni, a ja mogę iść na piwo. Ahoy :D

    •  

      @rt_of_vnt: W fordach starszych (fiesta, ka, nie wiem czy escort) licznik był do 99999 (taki full analog). po przejechaniu 100 tysi po prostu sie zerował.

    •  

      @nunu85: Musisz poszukać na Tarchominie, tam czas wolniej płynie.

  •  

    To teraz można jako nowy sprzedawać?

  •  

    Fiat nie dopuszcza po prostu myśli, ze auto może przejechać więcej niż 400 000 tysięcy... w starszych auta, po 400 000 dopiero odbywał się pierwszy generalny serwis.

  •  

    Takie tam zabezpieczenie przed kręceniem licznika ;)

    Z tego co wiem, to przebieg jest w dalszym ciągu do odczytania z centralki wtryskowej i z pamięci samych zegarów.

    Takie zachowanie jest przewidziane, a spowodowane najprawdopodobniej zastosowaniem wyświetlacza "5 i 3/4 cyfry".

    •  

      @Felonious_Gru: Czy ja dobrze rozumiem, że producent przyoszczędził na JEDNYM segmencie w 7-miosegmentowym znaku? Lewa górna pionowa kreska, ta jest zbędna do 1,2,3, a konieczna do czwórki

    •  

      @Mibars: No właśnie to żadna oszczędność. Ani przy produkcji ekranu, ani przy sterowaniu wyświetlacza nie oszczędza się nic w tym przypadku. Moje podejrzenia sa podparte skojarzeniem z multimetrami 3.75 cyfry ;)

    •  

      @Felonious_Gru: jeden pin oszczędności, a nie wiemy jaki tam jest sterownik - być może skończyły się piny

    •  

      @megawatt: no właśnie wątpię, bo rozsądnie byłoby sterować tym matrycowo. Chyba, że akurat ten segment jest przeniesiony na jakiś inny znak.

    •  

      @Mibars: To nie oszczędność. Oni po prostu stwierdzili, że nie ma opcji, żeby jakakolwiek Panda przejechała 400 tys. km :)

    •  

      @sowiq: śmiej się, ale z jakiegoś powodu z małych dostawczych samochodów głównie pandy widuję na ulicy.

    •  

      @Felonious_Gru: Żadna oszczędność? Zobacz sobie ilość wyprodukowanych Pand. Niech oszczędzą na sztuce 50 centów. Kręce się po różnych zakładach produkcyjnych i nawet nie wyobrażasz sobie jak ucięcie kilku centów na czymś błahym wpływa na końcowy koszt produkcji.
      W niektórych przypadkach próbuje się oszczędzić parę gram tworzywa przy wtrysku lub stosuje inny materiał w niewidocznym miejscu. Np Fiat 500 ma wewnętrzny wspornik lusterka z poliamidu, a Abarth ze znalu. Wiesz ile straciłby koncern dając nawet do biednych wersji wsporniczek znal? To można zauważych w praktycznie każdym elemencie auta. Nieraz lampki wewnątrz różnią się ilością żarówek, coś tam jest nie pomalowane. Sumarycznie to gruba kasiora.
      @Mibars

    •  

      @bzyq81: Właśnie chodzi o to, że oszczędność byłaby skromnym ułamkiem centa, jeśli w ogóle wynegocjowaliby lepszą cenę za brak tego segmentu.

      różnice rzędu gramów są kolosalne w porównaniu z segmentem wyświetlacza.

    •  

      @LukaszWro: Nie wiem jak teraz z jakością Fiatów, ale po doświadczeniach, kiedy moi rodzice mieli Poloneza a sąsiedzi Fiaty i Daewoo, staram się trzymać z daleka od tych marek aut :) Wystarczająco się nabiegaliśmy odpalając auta z popychu :)

    •  

      @Felonious_Gru: Pomnóż to przez kilkanaście milionów. Do tego mógłby wchodzić w grę inny procek i już mamy więcej niż ułamek centa. Poza tym Fiata nie obchodzi co po 400tys dzieje się z najtańszym z oferty autem.

    •  

      @Felonious_Gru: Pracowałem w automotive i pamiętam, że ceny były nawet do 4-5 miejsc po przecinku w SAP. Szukanie oszczędności dające w sumie parę tysięcy rocznie (przy milionach sztuk produkcji) było na porządku dziennym.

    •  

      Wystarczająco się nabiegaliśmy odpalając auta z popychu

      @sowiq: a co ma zdechnięty akumulator i januszostwo twojej okolicy do marki samochodu?

    •  

      @sowiq: mam cromę z multijetem 1.9 150 koni, duże, komfortowe i jak na razie (117k na liczniku z czego prawie 20k moje) bezawaryjne autko. Co do pand, to tak jak pisałem, jakiś powód jest dlaczego firmy je często kupują :) Bardziej bym się bał kupić nowego mercedesa, niż nowego fiata.

    •  

      a co ma zdechnięty akumulator i januszostwo twojej okolicy do marki samochodu?

      @Felonious_Gru: A to, że mi Fiat, Daewoo i FSO zawsze będą kojarzyć się z autami, z którymi często są problemy.

    •  

      @sowiq: A ja czytalem kiedys, ze Lanosy byly malo awayjne. Moja mama miala Lanosa i nigdy nic się nie zepsulo, tata jezdzil lepszymi markami typu Volvo, Lexy i tam zawsze coś się psulo ( a byle gowniana naprawa 3tysiaki),a Lanos fioletowa strzała pruł jak burza. No, tylko palił jak czołg.

    •  

      @sowiq: A kiedyś jak był duży mróz to VW sąsiada nie odpalał, a Fiaty spod bloku odpaliły wszystkie. VW to musi być do dupy marka...

    •  

      @Hrabia_Serek_von_Hochland: Zależy do czego używasz auta, panie. Dla kogoś bez kasy Lexus to raczej do dupy wybór ;)

    •  

      @Mibars: Wystarczy wrzucić wsteczny, przejechać kilometr i znowu będzie 399999 xD

    •  

      @Felonious_Gru: Tego nie wiemy, więc twoje argumenty nie mają żadnej podstawy. Równie dobrze mogło być tak, że tego typu wyświetlacze już zostały wyprodukowane, a producent chcąc się ich pozbyć zaoferował dużo lepszą cenę za tego typu wyświetlacze niż te z pełną cyfrą. Inżynierowie dostosowali oprogramowanie do możliwości wyświetlacza, a efektem są te kreski. Nawet jeden cent oszczędności na kilkuset elementach w kilku milionach egzemplarzy daje ładną sumkę, także tego.

    •  

      @bzyq81: Tutaj akurat bardziej stawialbym na target. Inzynier co projektowal licznik mial przedstawic managerowi jakie oszczednosci zastosowal. Albo wrecz manager przyszedl i powiedzial ze ma byc tak i koniec.

    •  

      @Felonious_Gru: Jumper, Boxer i Ducato po 2006r. mają to samo, licznik się kończy przy 400k. Wtedy są dwie opcje do wyboru
      - wymiana licznika
      - cofnięcie licznika i dodanie tych 400k do książki serwisowej :)
      Znam firmę, w której za chwilę kolejne 400k zostanie nabite na tym samym liczniku. I znowu pojawią się kreski.

    •  

      @KaDC: to prawda, ze jak ktos ma 250k na samochod to i stac go na naprawy, ja tylko jestem pelen podziwu dla lanosow, bo to byly samochody nie do zdarcia :) przed chwila znalazlem statystyki z 2005 roku to daewo zajelo 7 czy 8 miejsce w kategorii najmnniej awaryjnych na prawie 30 miejsc :)

    •  

      @stefan_banach: toporny samochód, który dużo palił... konstrukcja nie do zdarcia :P marka miała niski prestiż, ale ogółem mieli sporo niezabijalnych fur

    •  

      @LukaszWro: wybacz, ale trochę śmieszy mnie pisanie że auto bezawaryjne po zrobieniu nim 20kkm..

  •  

    Pełny zbiornik ma burżuj jeden.

  •  

    I co mam teraz zrobić na przeglądzie?
    Przede wszystkim naprawić ABS.

    A tak w temacie to przykładowo auta z VAG z lat ~'90-2000 kręciły licznik do 299 tys. km. po czym zaczynały naliczanie od nowa, ale na zegarach znikał napis TOTAL.

  •  

    Fejk, każde auto nie ma więcej jak 185tyś, sprawdź w komisach!

  •  

    Gość w Pandzie wjeżdżał z Niemiec do Polski i w momencie przekroczenia granicy pole siłowe zrobiło swoje.

  •  

    Aaa... przebieg. Bo ja myślałem, że chodzi o wskaźnik poziomu paliwa...

  •  

    Fiat multipla zagina przestrzeń!

  •  

    serwisujesz w ASO auto, które ma 400 000 przebiegu? o_O

  •  

    nigdy nie widziałem na żywo wskaźnika benzyny na full

  •  

    Ok, a jak on to nagrał?
    Dojeżdżał do 400k i myślał, nagram! ciekawe co się stanie? No błagam...

  •  

    Przypomniał mi się odcinek "świata wg Bundych", w którym Al nabił na swoim starym gracie 999.999mil i czekał w domu na przybycie komisji od rekordów a w tym czasie jego żona (albo córka - nie pamiętam) gdzieś pojechała i licznik się wyzerował :D

  •  

    u mnie w robocie mamy renault mastera, sluzbowe auto wiec wiecie zapewno co z nim robimy :D a nic w nim nie pada, jedynie koncowki drazka itp 412 000 nabite :D

  •  

    śmieszy mnie kiedy w ogłoszeniach jest napisane: "do końca serwisowany w aso", przecież ASO to żadna gwarancja tego że naprawy/wymiany są wykonane rzetelnie. z własnego doświadczenia, mam alfe 147 z 2007r. przy przebiegu 90 KKm wymiana rozrządu, oczywiście w ASO, po nie całym roku zaczęło coś szumieć od strony rozrządu, pojechałem na ASO powiedziałem co jest. po 3 dniach zadzwonili powiedzieli że sprężarka klimy do wymiany, kupiłem nową zawiozłem i po dwóch dniach odebrałem samochód który szumi jak szumiał, na moją uwagę stwierdzili że to tak ma i jak się nasili to mam przyjechać, pojechałem do mechanika, samochód odstawiłem w piątek o 17 odebrałem w sobotę o 17, do wymiany była rolka napinacza. Inny przypadek, teść kupił seata altee, rok 2012, napęd 4x4, miał ze dwa przypadki że samochód mu przyhamował podczas jazdy, pojechał na przegląd do ASO zgłosił problem, powiedzieli żeby się nie przejmował, skoro nie pali się żadna kontrolka to nic złego się nie dzieje, wracając z przeglądu, kontrolka się nie paliła żadna ale samochód się zapalił, paliło się sprzęgło na przystawce na wał napędu na tył, koszt części 18 tyś. na szczęście ASO wzięło to na siebie. Inny przypadek mam Vitarę z 1993 roku. samochód wygląda jak wygląda, ale jest perfekcyjne pod względem mechanicznym a śmigam po lasach i innych wybojach, ma naprawdę ciężkie życie, co umiem to naprawiam sam, z resztą jadę do mechanika.
    jaki jest morał?? samochód mocno eksploatowany może być warty więcej niż się wydaję, jak ktoś ma pasję/hobby to zadba o sprzęt.
    morał nr 2; naprawdę mądry mechanik nie gnije w ASO tylko idzie na własną działalność a w aso zostają praktykanci.

    •  

      @guteka4: zgadzam sie kolego calkowicie z tym co piszesz. Ja przestalem wogole do mechanikow oddawac, zainwestowalem troche kasy w sprzet warsztatowy i robie wszystko sam. Mam 100% pewnosci ze mam wszystko dograne. U mechanikow to bardzo roznie bywa.
      Fakt ze trzeba na poczatku wywalic te 10k na sprzet, ale jak sie ma odpowiedni sprzet, to mozna zrobic WSZYSTKO z palcem w dupie. Ludziom jest ciezko naprawiac auta, bo NIE MAJA CZYM. Taka jest prawda. Budowa obecnych samochodow jest prosta jak budowa cepa. Majac manuale i dokumenty serwisowe, praktycznie nic nie jest problemem. Ale bez klucza, sruby nie wkrecisz.
      A ceny w warsztatach sa totalnie z kosmosu, bo przy ich doswiadczeniu i dostepnym sprzecie (podnosniki kolumnowe, spreye do sprawdzania szczelnosci, wszelkie mlotki bezwladnosciowe, pelna pneumatyka i wogole kosmos), to koszty napraw powinny wynosic max 30% tego co teraz.

    •  

      @guteka4: ASO nie potrafi nic naprawić i tylko wymienia po kolei całe moduły sprowadzane z centralnego magazynu aż zgadnie ten odpowiedzialny za usterkę.

    •  

      na moją uwagę stwierdzili że to tak ma i jak się nasili to mam przyjechać, pojechałem do mechanika, samochód odstawiłem w piątek o 17 odebrałem w so

      @guteka4: oj to prawda, tez takowa witare mialem, samochod potrafil jechac po zaoranym polu i naprawy kosztowaly grosze, nie ma juz takich samochodow !

    •  

      @guteka4: Tak, ale to że był serwisowany w ASO oznacza, że jest jakakolwiek większa niż zwykle pewność że przebieg jest prawdziwy, bo podbili go pieczątką firmy która raczej nie kłamie. Oraz że nie robił tego Pan Mieczysław, tylko inny partacz ale przynajmniej według procedur producenta.

  •  

    Śmiejcie się, śmiejcie, a Fiat Panda to naprawdę całkiem porządne autko. Tyle, że z modyfikatorem -10 do Charyzmy

  •  

    W starej ładzie też było maksymalnie 99999, potem zaczynał liczyć od nowa. Ciężko to było sprzedać gdy na liczniku było 4 tyś km, dlatego przed sprzedażą kręciło się licznik do przodu

  •  

    Hamulce napraw bo abs się pali

  •  

    Mam Pande 1.1 od 2003 roku. Jestem pierwszym wlascicielem w sumie drugim bo to bylo auto ojca. Auto ma 120k km przejechane i ? i nic. Nic sie nie zepsulo. Raz wymieniono amortyzatory koszt smieszny. Zmieniono tez rozrzad, swiece i przy chyba ok 90k wahacze przednie [ oryginalne 110zl / sztuke ], Ja wiem ze 120k to nie jest duzo przebieg ale jak rozmawiam z innymi wlascicielali aut juz jakies problemy mieli. Jest jeszcze jeden szkopul. Moj kolega pracuje w firmie rozstraczajacel lakiery [ taki moloch ] do fabryk. Porshe i wlasnie Fiat maja najlepsze powloki lakiernicze. Mam tez kolege w BMW i donosi iz w nowych 1 lakier doslownie sie luszczy, odpada a kienci otrzymuja informacje [ tak musi byc ] powloka w nowej BMW 1 to smiech na sali. Nie mowie, ze FIAT jest lepszt od BMW ale te modele sa bardzo udane. Moja Panda byla robiona w PL, FIAT 500 podbija rynki na swiecie stylem i niezawodnoscia bo jest na plyie Pandy robiony. Fiat zrobil ogromy postep, ich samochody moze nie sa super cool ale to sa dobre pewne auta. Moje auto stoi pod blokiem, jak je umyje wygalda jak nowe. Lampy sa przezroczyste a nie szare czy zolte jak u wielu marek po 10 latach. Lubie to auto bo jest proste niezawodne i kosztuje grosze jego utrzymanie. Pewnie go zmienie ale to kawal dobrego samochodzika :D aha jeszcze jedno :P wskazowka temp cieszu jest ZAWSZE w polowie :D :) nie wiem co za kozak projektowal ukladz chlodzenia ale to musialbyc prawdziwy inzynier :)

    •  

      @lovtza49: czarne elementy z tworzyw sztucznych np na podszybiu, nie płowieją od słońca? Strasznie ciężko się to miejscami czytało, ale dałem rade

    •  

      @lovtza49: To dobrze, że jest tanie i niezawodne, ale braki w komforcie i prowadzeniu na prawdę czuć. Jak się ma budżet który nie wystarcza na lepsze auto, to Panda jest dobra. Jak się jednak wsiądzie do Mondeo, C5 czy Laguny to różnica jest kolosalna i jazda robi się dopiero przyjemna. Dlatego preferuję jednak używane dopóki nie będzie mnie stać na nowe auto za 80-90 tysięcy.

  •  

    Na przeglądzie wbijają przebieg jeśli jest możliwe jego odczytanie. W innym wypadku nie trzeba spisywać

    •  

      @r102: Ten przebieg spisany przez diagnostę to jest tak wymierne info, że aż żal. U mnie po przeglądzie jak poszedłem płacić padło pytanie: "Jaki przebieg jest na liczniku". Akurat podałem prawdziwy, ale jakiś mireczek sobie może podać co chce.
      Nie wierze też, że w naszym kraju za flachę nie załątwisz sobie wpisu jakiego chcesz. Pomysł fajny, ale jak zwykle egzekwowanie go to już inna bajka.

  •  

    Dobrze, że nie doszło do autodestukcji.

  •  

    Detonator się popsuł. Fabrycznie ustawiano tak, że miał wybuchnąć.

  •  

    Słychać odgłosy. Auto rozpoczęło proces autodestrukcji i biodegradacji :)

  •  

    Po prostu to nie miało prawa tyle przejechać...

  •  

    Opel Kadett miał licznik do 99999 km. Później zaczynał znowu od zera.

    •  

      @broker: To samo Łada Samara. Znajomego ojciec zrobił 6 obrotów i sprzedał jak na liczniku było ok 40 k.... Co ciekawe nabywca stwierdził że przebieg nie był regulowany bo stan taki jest jakby przejechał te 40k ...
      #janusze

  •  

    Zrobić Pandą 400k - coś niesamowitego :D

  •  

    Glupi są kupujący, którzy patrzą na licznik. Mnie to c?%?# obchodziło, jak kupowałem niedawno mondziaka. Dopiero jak byłem u gościa, zauważyłem, że auto ma przebieg 340 000 km. Nawet jeśli przekręcony, to co z tego? Musiałem co prawda zainwestować w niego parę stówek (wymiana świec, filtra, oleju), ale niezależny mechanik powiedział jasno, że samochód jest w bardzo dobrym stanie, silnik zadbany, żadnego spawania pod spodem, auto pojeździ. I to się liczy...

  •  

    U mnie w firmie już dwie Pandy przekroczyły 400 000.
    Dodam że obie od początku jeżdżą na LPG.

    W jednej przy 450 000 wymieniliśmy silnik na nowy z allegro za 2000zł i popitala dalej...

    To cholerstwo zrobi milion!

  •  

    Pracuję w Autoryzowanym serwisie Fiata.
    Taki przebieg to żaden wyczyn.
    Dziś był facet z fiatem marea co miał przebieg 378 000 km.
    Jakis czas temu Fiat Ducato co miał 630 000 km.
    Zazwyczaj na serwis przyjeżdżają auta flotowe, w ciągłym ruchu. Co zmianę zmieniają kierowcę i jeżdżą dalej.
    A że panda tyle przejechało... co jest powód by robić wielkie halo?
    Mamy faceta z UNO co ma 220 000- km nabite i dalej jeździ

    Ale i sa tacy co nawet ducato po 3 latach nie ma 48 tys przejechane. A co tyle zaleca się wykonywanie przeglądów.

  •  

    Jumper, Ducato, Boxer - ta sama historia. Tytuł onetowo populistyczny, bo oni to oczywiście przewidzieli, tym bardziej w modelach, które wymieniłem (one mają zarabiać czyli trzaskać kilometry).

  •  

    Fiat Panda solidny POLSKI samochód :)

  •  

    Zalane do pełna szok xD

  •  

    Na przeglądzie nic się nie mówi.

    Ale kupującemu trzeba powiedzieć, że licznik tydzień temu zaciął się po przejechaniu 100.000 km.

  •  

    Mam Pandę ale tam 75k to temat na razie mnie nie dotyczy i Ducato Maxi, dwukrotnie w nim musiałem zerować licznik, w Pandzie limit 400k jeszcze można jakoś zrozumieć, ale cholera w Ducato, aucie które pracuje ?

  •  

    Wozidełko dobre dla dostawcy pizzy...ale to tyle.

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Ja widać inżynierowie z Fiata nie docenili swojej roboty... Chyba nigdy nie sądzili, że Panda wytrzyma więcej niż 400 tys :)

  •  

    Pewnie było 999999 tylko jedna kreska na wyświetlaczu padła

  •  

    Myślę że do Janusza do warsztatu a później można jako nowy do salonu wstawić.

  •  

    Chyba się popsuł, bo powinien od razu w poprzek drogi stanąć.

  •  

    Mój służbowy Partner ma 393000 km, ale wątpię żeby zagiął przestrzeń bo ma analogowy licznik :P

  •  

    W mojej fieście mk3 licznik obrócił się już raz teraz będzie drugi bo auto ma przjechane 298 tys. km a inżynierowie skonstruowali licznik do 99 999 km.

  •  

    "Co mam zrobić..."
    Sprzedać jako nowe! :) przebieg 5km :)

  •  

    Po prostu jeszcze żaden fiat do takiego przebiegu nie dotarł. Mój rozleciał się w drzazgi przy przebiegu 143 tys km :)

  •  

    tak padł kolejny mit że Niemiec lepszy od Włocha :) Po tym filmie widać, że lepiej mieć Fiata z przebiegiem 250 tys km niż Audi z przebiegiem 140 tys km ;) No dobra, żartowałem, nie bijcie mnie !!!

  •  

    To ja też się pochwalę stanem licznika mojego FIATA Palio Weekend :) jest w rodzinie od 2001r i był kupiony w salonie fiata w Kielcach :) w sumie świetne auto dla początkujących bo części tanie ;) a i na szrotach można kupić tanio części najlepsze jest to że do palio pasują części od Sieny ( Taka mała ciekawostka odnośnie nazwy: Palio to gonitwa konna rozgrywana we włoskiej Sienie ;) ) W sumie autko spokojnie hula ale ostatnio elektryka siada np. włączyła się kontrolka poduszki powietrznej i nie działa włącznik świateł awaryjnych :( dodatkowo podczas jazdy można wyjąć kluczyki ze stacji a silnik nie gaśnie :D

    •  

      ostka odnośnie nazwy: Palio to gonitwa konna rozgrywana we włoskiej Sienie ;) ) W sumie autko spokojnie hula ale ostatnio elektryka siada np. włączyła się kontrolka poduszki powietrznej i nie działa włącznik świateł awaryjnych :( dodatkowo podczas jazdy można wyjąć kluczyki ze stacji a silnik nie gaśnie :D

      @Zdrajec89: łaaaaaaaaaaaaaaaaał :)

    •  

      @Zdrajec89: Dziwne że do Palio, które jest Sieną kombi pasują części od Sieny? :) Do Golfa też pasują od Golfa Varianta ;)

    •  

      @MacTB: golf to zły przykład bo do niego akurat wszystko pasuje co znajdziesz na drodze, szrocie itp

  •  

    Niemiec z pod Monachium jeździł tylko do kościoła w Olsztynku

  •  

    Dzisiaj jechałem karetką, Mercedes Vito, z przebiegiem 420 tys., ale już trochę złom się powoli robi.

  •  

    W fiacie coś nie działa/jest wybrakowane
    Cóż za nowość...
    Rodzice mieli kiedyś ten szajs (pande właśnie) i non stop się coś psuło.

    Niech po prostu poprosi o dołożenie tego elementu gdy znów będzie odwiedzał serwis :)

  •  

    Już myślałem, że multipla się komuś spodobała.

  •  

    jak można jeździć fiatem...

Dodany przez:

avatar jacek1982 dołączył
760 wykopali 12 zakopali 55 tys. wyświetleń