...
  •  

    pokaż komentarz

    Jedyny udokumentowany przypadek w samochodzie w posiadaniu Polaka, który ma zrobione ponad 400 000 km. Wszystkie - nawet 20 letnie - maja ledwo 150 000 zrobione i to przez Niemca w niedziele do kosciola. Zapamietajcie to wideo - bedzie o nim w ksiazkach kiedys.

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: Dzwonić do Guinness'a;) Zaraz będzie musiał wpis dodać.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: Ja mam zdjęcie z 500000km i tak teraz myślę, że ten komentarz to strzał w stopę, bo te auto już nie będzie do sprzedania -.-

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: ostatnio sie przekonałem, ze w każdym sprzęcie cofa się liczniki, nie tylko autach.

      Otóz szukam sobie kombajnu zbożowego i o dziwo 80% tych wystawionych w polskich serwisach typu allegro/tablica ma przebieg w granicach 2-3 tysiące motogodzin ( i to niezależnie od rocznika)
      Tymczasem wystarczy wejść na serwisy zagraniczne (niemieckie, francuskie) i takie same maszyny z tych samych roczników mają przegiegi od 4-5 tysiecy do nawet i 12000.
      Normalnie cuda się dzieją na granicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: moze chcesz kupic bizona super '89?

    •  

      pokaż komentarz

      @fakdesystem: polskimi, to juz sie wystarczająco namęczyłem.
      teraz w claasa celuje. jakiegoś dominatora 98s/sl albo coś koło tego. Tylko ciężko znaleźć coś, co nie jest koszmarnie wyeksploatowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: bo w Polsce motogodzina to więcej niż w Niemczech, stąd ta różnica ;)

      Swoją drogą sam szukam teraz auta i śmieszy mnie, że 90% aut na ogłoszeniach jest sprowadzona i wszystkie mają przebiegi ~100k-150k a w zagranicznych serwsiach aukcyjnych nowsze sztuki mają 200-300k :) w Polsce uczciwie nie kupisz i tyle, chyba że auto kupione od nowości w Polsce - takie mogło nie jeździć zbyt dużo bo u nas nie ma gdzie... :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: Hoho. Mój wykładowca swego czasu opowiadał o jego kumplu, który kupił od jakiejś firmy niemieckiej używanego Merca (nie wiem jakiego). 4 letni Mercedes miał na blacie... 600 000 tysięcy (sześćset tysięcy). Wszystko było podbijane w autoryzowanym serwisie. Daje to jakieś 411km robione DZIENNIE, czyli prawie tyle ile autobus komunikacji miejskiej. I nic nie stukało, nic nie pukało.

    •  

      pokaż komentarz

      bo w Polsce motogodzina to więcej niż w Niemczech

      @Far3W3ll7: w Niemczech 1 motogodzina to 45 minut ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @Ciuliczek: Niemiec do tego kościoła to chyba do Watykanu nim jeździł.

    •  

      pokaż komentarz

      te auto już nie będzie do sprzedania

      @Bazur: "TE AUTO"? Kurde, jak można tak pisać, przecież to się nawet ciężko wymawia... Piszemy zawsze "TO AUTO"!

    •  

      pokaż komentarz

      ieckiej używanego Merca (nie wiem jakiego). 4 letni Mercedes miał na blacie... 600 000 tysięcy (sześćset tysięcy). Wszystko było podbijane w autoryzowanym serwisie. Daje to jakieś 411km robione DZIENNIE, czyli prawie tyle ile autobus komunikacji miejskiej. I nic nie stukało, nic nie pukał

      @Ciuliczek: Przebieg auta nie ma znaczenia do pukania i stukania , ponieważ zawsze powinniśmy jechać sprawnym samochodem i jeśli mamy już zmęczone amortyzatory , wahacze itp to je po prostu wymieniamy i tym sposobem auto które ma np 150 tys km może już mieć zmęczone zawieszenie jeśli jest od nowości nie wymieniane ale takie np które ma 310 tys km a zostało wymienione wszystko przy 300 tys to zawieszenie mamy jak z opisu na allegro. "nic nie stuka nic nie puka" .Dzięki ale mnie nie obchodzi czy puka tylko ile już jeździ na tym zawieszeniu bo szybko może się okazać że ten 3-4 letni wymarzony samochód przy zakupie jest ok ale po paru tys km po prostu zmęczone zawieszenie zaczyna się sypać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Far3W3ll7: 3 razy kupowałem auto i 3 razy kupiłem te które jako pierwsze i jedyne byłem oglądać. I nigdy nie zawiodłem się a przebiegi są w 100% prawdziwe. Po prostu nie szuka się okazji i nie kupuje od handlarzy, wtedy ryzyko wtopy mocno spada. Gdy teraz szukałem auta dla siebie, patrzyłem po prostu tylko na te powyżej średniej ceny. Ale nie zwracałem w ogóle uwagi na przebieg i na rocznik. I udało mi się kupić auto od maniaka BMW który nawet na zamek wydał w ASO 500zł, opony wymieniał co sezon na nowe a w zimie nim nie jeździł...

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeeDKB: jaka to bm-ka? Widzę gość tak samo po..any jak ja :D Mnie własnie śmieszą opisy na aukcjach , "jedyny taki" "stan igła" itp itd. Nowe z salonu nie są idealne ale już 10 letnie na allegro po prostu bajka. Ja w swoja BMW w 3 lata włożyłem około 20 tyś ale nie żałuje ani grosza. i nie szykuje auta na handel , nigdy go nie sprzedam :D najgorzej było by w przypadku wypadku bo firmy ubezpieczeniowe policzą według rocznika a wkład włożony w samochód maja w d..ie

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeeDKB: pomysl dlaczego wymieniał owe opony na nowe... bo ja gdybym miał je wymieniać tak o dla fanaberii (a to jest fanaberia przy zwykłym użytkowaniu) to wolałbym sobie wymienić np. turbo na większe po dwóch sezonach - pewnie większy przebieg ma przejechany bokiem stąd ta sezonowa wymiana opon..

    •  

      pokaż komentarz

      @crejzus: Domyślam się tego że jeździł dużo bokiem: Gwint na tyle, na nadkolach dużo gumy, kilka razy wygrywał jakieś imprezy w drifcie. Ale robił to z głową, do tego miał też osobne auto do driftu i 3 inne BMW. Auto zadbane w każdym calu, i zawieszenie też niedawno robione. Nawet jego dziecko płakało jak sprzedawał to auto :D

      @jarek159: E46 328CI. Na prawdę ładny i zadbany egzemplarz i nie żałuje kupna :)

    •  

      pokaż komentarz

      @crejzus: BMW , bokiem możesz wszędzie

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: Co do kombajnów to nie jestem specjalistą, ale słyszałem opinie, że kombajny John Deere są mniej skomplikowane od Claasów i dzięki temu rzadziej się psują, a jak już się coś zepsuje, to łatwiej zdiagnozować i usunąć usterkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeeDKB: albo Ci tak wmówił a Ty w to uwierzyłeś :) nie no nie mówię że musiał kłamać, ale ja z reguły podchodzę do tego tak, że większość jednak zrobi Cię w c?##% jeśli okazja się nadarzy. Wiadomo, najlepiej brać droższe, ale jakąś górną granicę też trzeba znaleźć by nie skończyć na aucie za 0,5mln ;) Co do handlarzy zgodzę się, tacy idą w ilość nie jakość zazwyczaj więc wcisną Ci kit, ładnie wszystko będzie wyglądać, ale jak będzie to wyjdzie dopiero w praniu za kilka lat albo i wcześniej.

      Ale jeśli udało ci się tak i to 3x to gratuluję i zazdroszczę :) mam nadzieję, że pierwsze autko mnie nie zawiedzie, a brać pierwszego lepszego też nie zamierzam ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Far3W3ll7: Sąsiad ma do sprzedania Skoda Fabia 1,4 diesel 160 tys. km serwisowany tylko i wyłącznie w ASO (udokumentowane).

    •  

      pokaż komentarz

      @kamikazee: nie dzięki :) fabia nie jest na mojej liście aut, które bym chciał ;)

      serwisowane tylko i wyłącznie w ASO
      czegoś takiego czasem nie da się łatwo podrobić? wiele słyszałem, że nie ma co ufać udokumentowanym przebiegom itp. bo właśnie łatwo podrobić papiery/książeczki itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazur: mi astra f skończyła 300000km. Stała się niesprzedawalna...

    •  

      pokaż komentarz

      @Far3W3ll7: Nie kupowałem tego sam, tylko z osobą która bardziej ogarnia temat :) I to nie było pierwsze lepsze właśnie, na prawdę to była swego rodzaju perełka. Na razie mam te auto tylko miesiąc ale do niczego się jeszcze nie mogę przyczepić. Jasne że mógł mnie zrobić w ciula i brałem to pod uwagę ale na to co wymieniał niedawno miał faktury, inne jego auta widziałem jak i to do driftu bo stały na placu. I sam widziałem jak dziecko płakało i chciało nawet porysować samochód, żebym go tylko nie kupił :D
      Ja właśnie najpierw ustaliłem sobie ile mogę dać na ten samochód, wybrałem tylko jeden silnik i musiało to być Coupe. I szukałem tylko w okolicy bo nie chciałem jeździć przez pół polski na daremno. Myślałem że będę szukać kilka miesięcy a tu po niecałych dwóch tygodniach pojawiło się 25km ode mnie no i kupiłem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: skodzina 2001r., 1.9sdi. Od nowości w rodzinie, się leje i jeździ. Tak naprawdę to żal sprzedawać bo auto pewne.

      źródło: skodzina.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      i chciało nawet porysować samochód, żebym go tylko nie kupił :D

      @SpeeDKB: Sorry, ale jak w to wierzysz to serio łatwo ci wcisnąć dowolny bajer, a gościu pewnie ma tez gadane... Nie wątpię że mogło ci się trafić dobre autko, ale wydaje mi się że miesiąc to za mało na ocenianie w takim stylu że wszystko super... Przyjdź za rok, dwa i wtedy powiedz że wszystko było ok to będę pod wrażeniem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: mój brat miał kiedyś samochód, który miał ponad pół miliona kilometrów i o dziwo auto świetnie się sprawowało i jeździło.

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: Ja mam fiata pandę, rocznik 2005. Przejechane 86 tys. km. Przy 24 tys. km. odkupiłem go od mojego ojca. I spisuje się o dziwo świetnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Far3W3ll7: Ale ja to widziałem na własne oczy :) Przyszedł z psem pod auto i ojciec mu powiedział żeby odszedł bo jeszcze auto porysuje. A mały się zapytał czy jak porysuje to wtedy nie kupie tego auta. I nie chciał od niego odejść mimo wielu próśb, dopiero kiedy krzyknął to odszedł. I wsiadł do innego auta i płakał. To było wtedy gdy przyjechałem go zobaczyć i zaliczkować. Potem gdy przyjechałem już go kupić mały znów płakał :)

      A z tym że na prawdę dobre auto mi się trafiło: Nie było bite, nie było oszczędzane na częściach, auto w całości malowane niedawno (mam zdjęcia sprzed malowania, po prostu było porysowane) przebieg nie jest super mały ale prawdziwy, nie jeździł nim w zimę (kupiłem go na początku lutego na letnich oponach, specjalnie raczej ich nie zmieniał bo na prawdę miał inne auta do codziennej jazdy) same letnie felgi są warte 3k, zimówki też na alufelgach i to całkiem ładnych, około 1k. Opony letnie prawie nówki, 600zł jedna sztuka (indeks prędkości do 300km/h) zimówki też prawie nowe i bardzo dobre, instalacja gazowa która by mnie wyniosła minimum 4,5k gdybym chciał sam założyć, gdyby miał jakąś wadę ukrytą to już by to wyszło i silnik jest zdrowy i nie bierze oleju. Dużo rzeczy mógłbym jeszcze wymienić które mnie przekonały. A za rok, dwa to nawet nowe auto może się rozkraczyć, ciężko będzie to powiązać z tym że to właściciel ukrył :)

    •  

      pokaż komentarz

      Skoda Fabia 1,4 diesel 160 tys. km

      @kamikazee: Właśnie taką skodę mam, kupiłem od firmy. 5-letni samochód w momencie gdy go kupowałem miał 210 tys. km i wszystkie naprawy , wymiany, dosłownie wszystko udokumentowane. Sam zrobiłem tym samochodem już z 20-30 tys. km i ostanie co mi się zepsuło, to przepaliła mi się żarówka.
      Polecam ten samochód, mało pali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @SpeeDKB: większość starych aut przeszła kiedyś przez ręce handlarza

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazur: to auto, nie "te auto".

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Pisałem szybko i nie zauważyłem babola. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Chociaż głupio się czuję, bo zwykle ja zwracam innym uwagę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazur: Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      w każdym sprzęcie cofa się liczniki, nie tylko autach.
      @nunu85: To samo robi się z aparatami fotograficznymi - lustrzankami. Wiadomo, migawka ma ograniczoną żywotność i się cofa liczniki zdjęć na potęgę.

    •  

      pokaż komentarz

      @medykydem: Myślę, że wielu z nas jeździ samochodami z takim przebiegiem, tylko niewielu zdaje sobie z tego sprawę :) prosta kalkulacja - pomyśl ile rocznie robisz autem kilometrów, pomnóż przez wiek auta i zastanów się czy o wiele bogatszy(zwłaszcza kilkanaście lat temu) od Polaka Niemiec jeździł tym samochodem mniej czy więcej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Też tak myślę. Dlatego jak patrzę na swoją robotę to jestem zadowolony. Plus jak się auto troszkę zabłoci, to kompletnie nie widać różnicy. Więc 250zł za malowanie zostało w kieszeni, a ja mogę iść na piwo. Ahoy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @rt_of_vnt: W fordach starszych (fiesta, ka, nie wiem czy escort) licznik był do 99999 (taki full analog). po przejechaniu 100 tysi po prostu sie zerował.

    •  

      pokaż komentarz

      @nunu85: Musisz poszukać na Tarchominie, tam czas wolniej płynie.

    • więcej komentarzy(29)

  •  

    pokaż komentarz

    To teraz można jako nowy sprzedawać?

  •  

    pokaż komentarz

    Fiat nie dopuszcza po prostu myśli, ze auto może przejechać więcej niż 400 000 tysięcy... w starszych auta, po 400 000 dopiero odbywał się pierwszy generalny serwis.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie tam zabezpieczenie przed kręceniem licznika ;)

    Z tego co wiem, to przebieg jest w dalszym ciągu do odczytania z centralki wtryskowej i z pamięci samych zegarów.

    Takie zachowanie jest przewidziane, a spowodowane najprawdopodobniej zastosowaniem wyświetlacza "5 i 3/4 cyfry".

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Czy ja dobrze rozumiem, że producent przyoszczędził na JEDNYM segmencie w 7-miosegmentowym znaku? Lewa górna pionowa kreska, ta jest zbędna do 1,2,3, a konieczna do czwórki

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: No właśnie to żadna oszczędność. Ani przy produkcji ekranu, ani przy sterowaniu wyświetlacza nie oszczędza się nic w tym przypadku. Moje podejrzenia sa podparte skojarzeniem z multimetrami 3.75 cyfry ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: jeden pin oszczędności, a nie wiemy jaki tam jest sterownik - być może skończyły się piny

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: no właśnie wątpię, bo rozsądnie byłoby sterować tym matrycowo. Chyba, że akurat ten segment jest przeniesiony na jakiś inny znak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: To nie oszczędność. Oni po prostu stwierdzili, że nie ma opcji, żeby jakakolwiek Panda przejechała 400 tys. km :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: śmiej się, ale z jakiegoś powodu z małych dostawczych samochodów głównie pandy widuję na ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Żadna oszczędność? Zobacz sobie ilość wyprodukowanych Pand. Niech oszczędzą na sztuce 50 centów. Kręce się po różnych zakładach produkcyjnych i nawet nie wyobrażasz sobie jak ucięcie kilku centów na czymś błahym wpływa na końcowy koszt produkcji.
      W niektórych przypadkach próbuje się oszczędzić parę gram tworzywa przy wtrysku lub stosuje inny materiał w niewidocznym miejscu. Np Fiat 500 ma wewnętrzny wspornik lusterka z poliamidu, a Abarth ze znalu. Wiesz ile straciłby koncern dając nawet do biednych wersji wsporniczek znal? To można zauważych w praktycznie każdym elemencie auta. Nieraz lampki wewnątrz różnią się ilością żarówek, coś tam jest nie pomalowane. Sumarycznie to gruba kasiora.
      @Mibars

    •  

      pokaż komentarz

      @bzyq81: Właśnie chodzi o to, że oszczędność byłaby skromnym ułamkiem centa, jeśli w ogóle wynegocjowaliby lepszą cenę za brak tego segmentu.

      różnice rzędu gramów są kolosalne w porównaniu z segmentem wyświetlacza.

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszWro: Nie wiem jak teraz z jakością Fiatów, ale po doświadczeniach, kiedy moi rodzice mieli Poloneza a sąsiedzi Fiaty i Daewoo, staram się trzymać z daleka od tych marek aut :) Wystarczająco się nabiegaliśmy odpalając auta z popychu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Pomnóż to przez kilkanaście milionów. Do tego mógłby wchodzić w grę inny procek i już mamy więcej niż ułamek centa. Poza tym Fiata nie obchodzi co po 400tys dzieje się z najtańszym z oferty autem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Pracowałem w automotive i pamiętam, że ceny były nawet do 4-5 miejsc po przecinku w SAP. Szukanie oszczędności dające w sumie parę tysięcy rocznie (przy milionach sztuk produkcji) było na porządku dziennym.

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczająco się nabiegaliśmy odpalając auta z popychu

      @sowiq: a co ma zdechnięty akumulator i januszostwo twojej okolicy do marki samochodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: mam cromę z multijetem 1.9 150 koni, duże, komfortowe i jak na razie (117k na liczniku z czego prawie 20k moje) bezawaryjne autko. Co do pand, to tak jak pisałem, jakiś powód jest dlaczego firmy je często kupują :) Bardziej bym się bał kupić nowego mercedesa, niż nowego fiata.

    •  

      pokaż komentarz

      a co ma zdechnięty akumulator i januszostwo twojej okolicy do marki samochodu?

      @Felonious_Gru: A to, że mi Fiat, Daewoo i FSO zawsze będą kojarzyć się z autami, z którymi często są problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: A ja czytalem kiedys, ze Lanosy byly malo awayjne. Moja mama miala Lanosa i nigdy nic się nie zepsulo, tata jezdzil lepszymi markami typu Volvo, Lexy i tam zawsze coś się psulo ( a byle gowniana naprawa 3tysiaki),a Lanos fioletowa strzała pruł jak burza. No, tylko palił jak czołg.

    •  

      pokaż komentarz

      @sowiq: A kiedyś jak był duży mróz to VW sąsiada nie odpalał, a Fiaty spod bloku odpaliły wszystkie. VW to musi być do dupy marka...

    •  

      pokaż komentarz

      @Hrabia_Serek_von_Hochland: Zależy do czego używasz auta, panie. Dla kogoś bez kasy Lexus to raczej do dupy wybór ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: Wystarczy wrzucić wsteczny, przejechać kilometr i znowu będzie 399999 xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Tego nie wiemy, więc twoje argumenty nie mają żadnej podstawy. Równie dobrze mogło być tak, że tego typu wyświetlacze już zostały wyprodukowane, a producent chcąc się ich pozbyć zaoferował dużo lepszą cenę za tego typu wyświetlacze niż te z pełną cyfrą. Inżynierowie dostosowali oprogramowanie do możliwości wyświetlacza, a efektem są te kreski. Nawet jeden cent oszczędności na kilkuset elementach w kilku milionach egzemplarzy daje ładną sumkę, także tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @bzyq81: Tutaj akurat bardziej stawialbym na target. Inzynier co projektowal licznik mial przedstawic managerowi jakie oszczednosci zastosowal. Albo wrecz manager przyszedl i powiedzial ze ma byc tak i koniec.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Jumper, Boxer i Ducato po 2006r. mają to samo, licznik się kończy przy 400k. Wtedy są dwie opcje do wyboru
      - wymiana licznika
      - cofnięcie licznika i dodanie tych 400k do książki serwisowej :)
      Znam firmę, w której za chwilę kolejne 400k zostanie nabite na tym samym liczniku. I znowu pojawią się kreski.

    •  

      pokaż komentarz

      @KaDC: to prawda, ze jak ktos ma 250k na samochod to i stac go na naprawy, ja tylko jestem pelen podziwu dla lanosow, bo to byly samochody nie do zdarcia :) przed chwila znalazlem statystyki z 2005 roku to daewo zajelo 7 czy 8 miejsce w kategorii najmnniej awaryjnych na prawie 30 miejsc :)

    •  

      pokaż komentarz

      @stefan_banach: toporny samochód, który dużo palił... konstrukcja nie do zdarcia :P marka miała niski prestiż, ale ogółem mieli sporo niezabijalnych fur

    •  

      pokaż komentarz

      @LukaszWro: wybacz, ale trochę śmieszy mnie pisanie że auto bezawaryjne po zrobieniu nim 20kkm..

    • więcej komentarzy(15)

  •  

    pokaż komentarz

    Pełny zbiornik ma burżuj jeden.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna