Czym jest Parlament Europejski? Europejski spektakl pozorów!

Niedawno Róża Thun, która wydaje się emanacją europejskiego rozumu, stwierdziła, że wejście do europarlamentu eurosceptycznej partii Libertas nie wpłynie na politykę tego ciała, gdyż jego ewentualni przedstawiciele będą w mniejszości, ale "zepsuje atmosferę". Czyli nie parlament ale klub wzajemnej adoracji...

Dodany z rp.pl do Aktualności » Świat z tagami parlament europejski unia wybory polityka

Wykopali 26, zakopali 3

  • Reklamy Google

  • nyreves +4  

    Nie tak dawno ojcowie Uni Europejskiej głosili, że biorą przykład ze Szwajcarii. Ktoś o tym słyszał? A jednak. Takie miałbyć model UE. W Helwecji mimo częstokroć sprzecznych interesów żyją w zgodzie cztery narody, mówią różnymi językami, setkami różnych dialektów, a jednak dogadują się... Model początkowo przyjęto w USA, sprawdził się (niestety pozostał na poziomie lokalnym). Obecnie po katastrofie jaką zafundował Islandczykom ich rząd zostaje on wprowadzony na wyspie.

    Co jest kluczem do sukcesu? - Referendum i inicjatywa społeczna, to główne narzędzia. Problem w tym, że oddając władzę ludziom, politycy mają jej mniej dla siebie. Państwo jest "tańsze", bo m.in. diety dla biurokratów "chudsze"*.

    Nie ma się więc co dziwić, że tak jak słusznie w artykule zauważono politycy oddalają się od wyborców. Któż dobrowolnie zrezygnuje z przywilejów, władzy i pieniędzy?
    Referendum jest deptane, nikt o nim nie wspomina, nikt również nie wspomina na czym miała się wzorować UE.

    *Zainteresowanym tematem polecam ciekawy artykuł o (braku) „władzy” polityków w Szwajcarii
    http://www.demokracja-bezposrednia.org/node/107

    pokaż komentarz
    nyreves
  • camelot +1  

    Referendum wszystkiego nie załatwi. Chodzi o przybliżenie władzy do obywatela. Przecież siła szwajcarskiego systemu opiera się właśnie na tym, że decyzje podejmowane są na bardzo niskich szczeblach. Nawet o podatkach nie decyduje państwo.
    Czyli w polskich warunkach potrzebna by była drastyczna reforma administracji zmieniająca między innymi uprawnienia wszystkich organów.

    pokaż komentarz
    camelot
  • nyreves +2  

    @camelot: zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Referendum, to nie tylko referendum ogólnokrajowe, lecz również (a może przede wszystkim) lokalne. Tam obywatele konfrontują się z realnymi i namacalnymi problemami, które dotyczą ich bezpośrednio. W większych lub mniejszych sprawach ma się możliwość jak również bodziec/stymulus/chęć/interes w tym, aby rzeczywiście patrzeć samorządom na palce. Można coś zmienić, więc opłaca się kontrolować, gdyż odbija się to bezpośrednio na tym co zostaje w danej gminie z gminnych pieniędzy zrobione. Skutek to niższe podatki (jeśli gmina, tak jak w Szwajcarii może ustalać wysokość podatków) i lepsze spożytkowanie podatkowych złotówek.

    *dobrym przykładem referendum lokalnego jest ostatnia sprawa gliwickich tramwajów. Samorząd manipuluje danymi (kwota inwestycji jest min 5krotnie zawyżona!), chce wyrzucić tramwaje a na ich miejsce (częściowo) wprowadzić autobusy. Dziwnym trafem, autobusy zostały już zakupione zanim komisja sprawdziła opłacalność tej inwestycji. Że coś nie gra wie każdy, kto poświęci sprawie 15minut. http://www.wykop.pl/link/190250/zbyt-swieze-powietrze-na-slasku-nie-ma-sprawy-wyrzucimy-tramwaje
    Problem w tym, że samorząd odrzuca postulaty zwołania referendum. Jedyną możliwością dla mieszkańców zwołania referendum na ich wniosek jest zebranie "bagatela" 16tyś podpisów, czyli 10% głosów upoważnionych do glosowania. W Szwajcarii ten próg wynosi ok 1%. Dla grupy osób, za którą nie stoi wielka kasa, polityka zebranie takiej ilości podpisów w wyznaczonym terminie graniczy z cudem.

    pokaż komentarz
    nyreves
  • piotrex0100 0  

    @nyreves: masz rację unia to krwiopijczy system dla biurokratów

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • mir67 -1  

    nic dodać nic ująć
    - dlatego olewam ten spektakl

    pokaż komentarz
    mir67
pokaż 

Wykopali i zakopali (26 / 3)