:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja to tylko tu zostawię a sam uciekam na wycieczkę rowerową z dziadkiem :)

    Dziadek miał 4 lata gdy wyjechał, pamiętajmy, że dziecko w takim wieku troszkę inaczej spostrzega świat i większość jego wspomnień to albo zasłyszane opowieści od rodziców/sióstr albo jakieś wyobrażenia, do których doszedł po latach - dziadek czytał wiele książek nt Sybiru i wywózki. Jednak nie podlega dyskusji, że i tak dziadek bardzo dużo faktów pamięta, i jestem pewien, że warto takich historii wysłuchać.

    Wołam tych co chcieli @Sindarin @tangerine_ @Czipsu @zdechly_jez @tmsz @Patrol220 :)

    Jeśli byłyby jakieś pytania do dziadka to proszę bardzo pisać, nie będzie to jednak normalne AMA (w czasie rzeczywistym) a po prostu zbiorę pytania i skontaktuje się z dziadkiem (na co dzień mieszkamy w innych miastach) i na nie odpowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: jakby ktoś coś chciał proszę wołać za pomocą @M4h00n dzięki temu na pewno odpowiem! :)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Bardzo ciekawa historia. Lepsze niż jakiekolwiek dokumenty w TV.

      Myślę ,że sam dla siebie zrobię taki dokument. Moi dziadkowie również mają ciekawą historię i nie mniej smutną.

      Jeden dziadek brał udział w kampanii wrześniowej Armia Poznań później trafił na roboty przymusowe do III Rzeszy i strasznym pechem do obozu Dachau. Niestety już nie żyje jednak posiadam jego zapiski odnośnie tych wydarzeń więc myślę ,że coś z lektorem i foto można by zrobić.

      Drugi dziadek miał takie "szczęście" ,że mieszkał na na linii frontu gdzie rozegrała się bitwa pancerna. Też dużo przeszedł i widział jego mógłbym jeszcze nagrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: dziadek z Podlasia? Mój też został zesłany z rodziną tam, ale niestety już nie żyje. Może się znali : ) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: mogę Cię prosić o wersje komórkową? Blokada jest wlaczona

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: 2 dziadek mieszkał może w Kielcach? (okolicach) Moja babcia ma wspomnienia jak Ruscy walczyli z Niemcami pod jej domem, doskonale pamięta masę zabitych niemców, jak Rosyjski czołg przejechał specjanie ciało niemieckiego żołnierza, a ze śmieszniejszych historii to opowiada jak jej czołg wychodek rozjechał. Ogólnie u babci w domu mieszkali oficerowie niemieccy - oczywiście wywiad z bacią również w planach(!!). jednak babcia to jak się rozgada to mi 3 dni zejdzie haha :) Ale będzie warto i na pewno to zrobię! :))

      @matiserek: oczywiście, już zrobione! :)

      @fumiasty: dziadek urodził się na terenach obecnej Białorusi, w okolicach Słonima.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n:

      W zasadzie ta część Polski :) Ta bitwa to głównie toczyła się na linii Wisły i właśnie na tej linii mieszkał dziadek:

      "Front wojsk niemieckich i radzieckich na naszym terenie ukształtował się w sierpniu 1944r. i przebiegał z południa od Szczucina ku północy poprzez Stopnicę, okolice Szydłowa, Rakowa i dalej do Wisły w rejon Zawichostu. Na przyczółku armia radziecka skoncentrowała i przygotowała do uderzenia wojska l frontu ukraińskiego dowodzone przez marszałka Iwana Koniewa. W skład sił tego frontu liczących ponad milion żołnierzy, dziewięć tysięcy dział, siedem tysięcy moździerzy i ponad trzy tysiące czołgów i dział pancernych wchodziły trzy ogólno wojskowe armie piechoty gwardii, dwie armie pancerne i dwa korpusy pancerne. Naprzeciw linie obronne zajmowała czwarta armia pancerna dowodzona przez generała. Fritza Grasera złożona z siedmiu dywizji piechoty i 24 korpusu pancernego łącznie licząca prawie trzynaście tysięcy żołnierzy. Przełamania obrony niemieckiej od Szczucina do Rakowa długości czterdziestu kilometrów dokonały trzy uderzeniowe armie frontu. Na tym odcinku frontu pozycje obronne zajmowały cztery dywizje piechoty 48 korpusu pancernego pod dowództwem generała von Edelsheina."

      Dziadek w momencie rozegrania tej bitwy miał zaledwie 12 lat. W przerwach kiedy było spokojnie to ludzie chodzili po tych miejscach i szabrowali co tylko mogli z rozbitych czołgów... Do dzisiaj korzysta ze skrzynki amunicyjnej (na narzędzia). Kawałki pancerza z T34 do dzisiaj na gospodarstwie można znaleźć (ciekawe po co mu były " mogło się przydać" powiedział"... No i masa kanistrów do dzisiaj szczelnych zresztą. Jednak też pechowiec bo jak wybuchła wojna miał zaledwie 7 lat zamiast do szkoły to chodził po gospodarstwach na utrzymanie za kromkę chleba też nie było lekko mimo ,że u siebie...

      źródło: front.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: to babcia podobnie. Tylko babcia jako dziewczyna nie latala i nie zbierała jakiś hełmów ale jak mówi chłopcy tak robili. Ona sama opowiadała, że zbierali pociski od moździerzy i mieli zawody kto więcej na kupę nazbiera, jak sama mówi, nikt nie pomyślał, że to może wybuchnąć albo mówi jak rozbierali jakieś naboje (z pasów od CKM czy coś takiego) usypywali górke z prochu i podpalali. U babci mieszkali jak już mówiłem oficerowie niemieccy i nie da sie ukryć miała pewne profity z tego np. najlepsze wstążki z całej wsi. Paczki od czerwonego krzyża do niemców przychodziły zapakowane w wstążkę no i oni jej to dawali a ona się cieszyła jak to mała dziewczynka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Archangielsk/Jemieck to nie Syberia

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Świetny dziadek, opowiada lepiej niż Wołoszański. Takie historie są 100x bardziej wartościowe niż to co opowiada się w tv. Pozdrów dziadka.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Świetny materiał. Sam w poprzednim roku przeprowadziłem i nagrałem taką rozmowę ze swoim dziadkiem :)
      To co się tam działo i co przeszli, to coś nie do pomyślenia. Twój film trwa tylko 26 minut, ale jestem przekonany, że podobnie jak w przypadku mojego dziadka, cały dzień nie wystarczyłby żeby przekazac wszystkie historie:)
      Namawiam każdego do zrobienia takiego matariału. Niestety nasi dziadkowie albo są już bardzo wiekowi, albo niestety już od nas odeszli. Warto zostawic po nich taki kawałek historii, bo razem z nimi odejdą też wszystkie wspomnienia, których nigdy już nie odtworzycie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @fabek: dziękuje w jego imieniu :) Pod koniec dnia zadzwonię do niego i opowiem mu o reakcji internetu, bo oczywiście dziadek musiał zaakceptować wpuszczenie materiału do sieci :)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Zobacz jak to wersje wydarzeń się potwierdzają z dwóch niezależnych źródeł :)

      Dokładnie jak piszesz zabawkami była amunicja często. Brat dziadka bawił się granatami. Też młody szczyl i chyba za bardzo nie pomyślał jak wykręcał zapalnik z granatu. Nie pomyślał ,że zapalnik może wybuchnąć jak i granat no i tak stracił palec. Po tym incydencie z opowieści unikali asortymentu wybuchowego.

      W tym rejonie mieszkało wielu żydów. Mówił ,że ludzie (Polacy) byli różni. Jeden pomagał a drugi za jakieś tam starsze spory zakapował. I wszyscy pod mur... Opowiadał ,że mała dziewczynka gdzieś po lesie się chowała. Z głodu już wyjść musiała i prosiła o trochę jedzenia. Ludzie sami nie mieli no ale jak mogli to pomagał człowiek z sumieniem. Była masa chamstwa zbieraczy Żydów za cukier. Za każdego dawali 1 kg cukru. To też życie tej dziewczynki ktoś przehandlował za ten kilogram. Sami podwozili wozem do komendanta w rejonie. Jednak masa Żydów się uratowała a ich późniejsze zachowanie też różne było. Jeden po wszystkim był wdzięczny do końca życia i przysyłał paczki. Drugi od razu po wyzwoleniu trafił do paki bo Żyd podał go o brak pierzyny i złe traktowanie...

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: zapytaj czy chodzi o Czermną na podkarpaciu, obecnie już administracyjnie małopolska, powiat tarnowski o ile mnie pamieć nie myli.

    •  

      pokaż komentarz

      @bodzio_pl: chodzi o Czernę w województwie Lubuskim niedaleko Iłowej/Żagania obok A4, sam jeździłem gdy byłem mały do wspomnianej siostry dziadka jak żyła :) Robiła świetne ciastka :P

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Źle usłyszałem, historia ciekawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Może w tobie teraz płynie aryjska krew.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Dzięki za tą wrzutę. Fanie się słuchało:).

      I nauczyłem się nowego słowa! http://pl.wiktionary.org/wiki/kipiatok

    •  

      pokaż komentarz

      @Pommernstellung: ja to się nauczyłem kipiatok, onucka i posiołek. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @heniek15: > W przypadku historycznego pojęcia „Sybir” mamy do czynienia z zesłaniami praktycznie do wszystkich guberni i obwodów rosyjskiego i sowieckiego imperium, wliczając do wymienionych wcześniej krain Kaukaz, Zakaukazie, stepy Kazachstanu, Ural z obwodami swierdłowskim, czelabińskim i permskim oraz Republikę Baszkirii, Republikę Komi, obwód archangielski i Turkiestan.

      za http://kresy-siberia.org

      ciężko się z tobą nie zgodzić, Sybiera to obszar geograficzny a pojęcie Sybir to tak jak napisałem wyżej, mogłem użyć złego słowa w opisie (nie chciałem powtarzać 2 razy Sybir) a dziadek posługuje wymiennie tymi pojęciami ze względu na uproszczenie wypowiedzi i z przyzwyczajenia zapewne ;) Ale punkt dla Ciebie!

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Dziękuję za zawołanie, na pewno obejrzę bo uwielbiam słuchać takich opowieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt: w Rakowie i okolicach, szczególnie w lasach przy zalewie Chancza można znaleźć ciekawe pozostałości tego frontu. Kilometry okopow, co jakiś czas ktoś znajduje jakieś niewypały lub łuski. Jak trzeba ściąć jakieś stare drzewo, to strach potem ciąć na mniejsze kawałki - pełno kul i niszczą piły. Czuć historię w tym miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Z jakiej części kieleckiego wywodzi się twoja rodzina?

    •  

      pokaż komentarz

      @swat91: Babcia Morawica, dziadek Jakimowice

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-skowyt:
      Odnośnie tej mapy frontu...
      Sam mieszkam w Ulanowie, tj raptem rzut kamieniem jak po mapce widać. Będąc ostatnio w Nisku przy moście kolejowym przez San (Nisko-Pysznica) znalazłem z kolegą dziwne unocnienia, coś w deseń zapór przeciwczołgowych oraz albo okopy, albo umocnienia pod artylerię. I w związku z tym ciekaw jestem, czy nie wiesz czegoś na temat ewentualnej bitwy w tych okolicach? Swoją drogą coś nawet o Niżańskich bunkrach słyszałem przy tym moście, ale nie znalazłem ich, więc możliwe, że to plotka. Z góry dziękuję za odpowiedź ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: Lepiej byś zrobił gdybyś założył jakieś miejsce w internecie gdzie takie historie można gromadzić. Zwłaszcza, że niedługo już ich nie będzie...
      Choć o komuniźmie też młodzi tyle wiedzą co zjedzą.

  •  

    pokaż komentarz

    a mój dziadek nie żyje :c #gorzkiezale

  •  

    pokaż komentarz

    @M4h00n: kawał dobrej roboty. Gratuluje chęci i zapału w dokumentowaniu tego małego promila historii Polski. Szacunek dla Ciebie i dla dziadka. Sam się raduję, że wielu Polaków chce o tym pamiętać i robi coś by przypominać losy naszego narodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cypiss: dla mnie było oczywiste nagranie takiego materiału, kwestią było tylko kiedy dziadek będzie na siłach (miałem to nagrać na wakacje ale dziadek jest skromny a i uwielbia jeździć na rowerze i jak już wracał z wędrówki - 10km - to już nie miał sił opowiadać ;p). Tyle się nasłuchaliśmy tych historii podczas świąt czy spotkań i tak naprawdę ja znałem odpowiedzi na prawie każde zadane przeze mnie pytanie a materiał stworzyłem by pamięć o tych wydarzeniach nie zaginęła. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @M4h00n: cieszę się, że ludziom chce się - po pierwsze - zapoznawać z takimi wyznaniami, a po drugie - nagrywać je bądź spisywać. Zajmuję się hobbystycznie genealogią własnej rodziny i na potrzeby badań nagrywałem sporo podobnych rozmów z moją 84-letnią babcią, która opowiadała wówczas o początku wojny, o rozdzieleniu rodziny podczas próby ucieczki przed bombardowaniami z miasta, o przymusowych pracach na gospodarstwach niemieckich w Polsce czy o wejściu Rosjan (opisywała, jak posiadłość pewnych lokalnych bogaczy ulegała rozkradaniu przez ich własną służbę, a ona, młoda dziewczyna, pracująca jako opiekunka wówczas jakiejś staruszki, która tam mieszkała, zabrała chyba pierwszy lepszy serwis; z kolei jeden krasnoarmista wpadł tam, zdjął klosz od lampy i zaczął się w nim na środku pokoju kąpać). Wiele można się ciekawych rzeczy dowiedzieć z podobnych relacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieGodny: W takim razie czekamy na wykop!

    •  

      pokaż komentarz

      @Agnie86: może kiedyś skleję do kupy i wrzucę, chociaż uważam to za dość osobistą pamiątkę, a poza tym nie mam tego w formie wideo, lecz samo nagranie - dźwięk. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Napiszę banał, ale słuchając takich opowieści można docenić i cieszyć się z tego jakimi szczęściarzami jesteśmy żyjąc w dzisiejszych czasach.

  •  

    pokaż komentarz

    Takie materiały powinny być wykorzystywane jako elementy uzupełniające lekcje historii w szkołach.

    •  

      pokaż komentarz

      @wicioszek: niestety na żadnym szczeblu edukacji nie dochodzi się do szczegółów II WŚ (często jest to łapu capu na szybkiego bo koneic semestru) nie mówiąc już o czym więcej jak właśnie kwestie wywózki itd.

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej mnie wnerwia i rozczarowuje w III RP, że o tym, że komunizm był zbrodnią nie mówi się oficjalnie i wprost. Mówi się, owszem, ale półgębkiem. I jednocześnie dodając że "to nie takie proste", że "nie każdy działacz komunistyczny musi od razu być uznany za winnego, bo były rozmaite okoliczności", że jak ktoś denuncjował kolegów, "to nie miał nic złego na myśli" ... i tak dalej.

    To wkurza. Nasze nowe państwo budowane na takim fundamencie nie może być zdrowe, choć zdaje się, że mniej więcej połowa ludzi uważa, że mniejsza o to wszystko, liczy się tylko "tu i teraz", oraz, ewentualnie, przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      Najbardziej mnie wnerwia i rozczarowuje w III RP, że o tym, że komunizm był zbrodnią nie mówi się oficjalnie i wprost. Mówi się, owszem, ale półgębkiem. I jednocześnie dodając że "to nie takie proste", że "nie każdy działacz komunistyczny musi od razu być uznany za winnego, bo były rozmaite okoliczności", że jak ktoś denuncjował kolegów, "to nie miał nic złego na myśli" ... i tak dalej.

      @frytex2: Bo dalej czerwone mordy mają tu dużo do powiedzenia. Nawet na wykopie jest ich kilku wśród dużo udzielających się użytkowników j%!@na hołota.

  •  

    pokaż komentarz

    @Trosso tak z ciekawości co jest w tym nieprawdziwego? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Z powodu takich właśnie postów lubię od czasu do czasu wejść na wykopa. Dzięki za jakże wartością treść jak i dyskusje poniżej która się wywiązała.

  •  

    pokaż komentarz

    Super materiał.
    Twój materiał przypomniał mi dziadka u którego kiedyś mieszkałem na stancji.
    Swego czasu jak popił to opowiadał że jak był młody to z kolegami granatami ryby łowili, i pewnego dnia jeden z jego kolegów rzucił granat za blisko brzegu. Tamten zginął na miejscu, a on dostał odłamkiem. Konno go wieźli do szpitala a gdy go lekarz zobaczył to powiedział że trup i szkoda zachodu, ale jego matka ubłagała lekarza i wziął i go operował.
    Tydzień trawiła go gorączka pooperacyjna a sam walił trupem, ale na 8-smy dzień zaczęło mu się poprawiać i się wylizał.

  •  

    pokaż komentarz

    Super materiał, strasznie wciąga i fajnie się ogląda.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy polscy wysieleńcy dostali rekompensaty od Rosji za wywóz?

  •  

    pokaż komentarz

    @M4h00n Ja pitole. Archangielsk, Dwina, Iłowa, Żagań, Czerna. Wszystko się zgadza. Jakbym słuchał opowiadań mojej babci. Obejrzałem do 12 minuty. Jeśli jeszcze dziadek powie, że przeżyli dzięki słonecznikowi z pobliskiej wytwórni to by się wszystko zgadzało.

  •  

    pokaż komentarz

    @M4h00n arcyciekawy materiał! Pozdrów dziadka :) każde słowo to skarb narodowy! Lekcje historii były nudne ale to jest niesamowite :) Mój dziadek żył podczas wojny w centralnej Polsce ale nie udało mi się porozmawiać z nim jak to było :( Pozdro

  •  

    pokaż komentarz

    Do powiązanych dodałem inny mój dokument (stworzyłem go wraz ze znajomymi), który dotyczy życia w czasach PRL w moim mieście. Występują w nim również mój dziadek jak i babcia :)) Dziadek jest zadowolony z tego materiału tak samo jak z tego powyżej, do tej pory znajomi na mieście mu mówią, że go widzieli jak opowiada o Żaganiu co go bardzo cieszy :)

    źródło: youtu.be

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy ma jakieś poruszające historie w rodzinie. Ja na przykład dzięki przedwojennemu pamiętnikowi mojego dziadka odkryłam z zaskoczeniem, że polskie wojsko było naprawdę świetnie wyszkolone. Np potrafili z galopu zatrzymać konia, bez zsiadania położyć go na ziemi, oddać strzał i dalej sperdzielać. Takich cudów to ja nawet w cyrku nie widziałam, a wtedy to nie było nic nadzwyczajnego.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Mój dziadek pracował u Bauera w piekarni podczas całej wojny. Trafił do niej jako 9-latek. Może uważać się za szczęściarza, bo miał co jeść. W tajemnicy dawali bułki partyzantom i oszukiwali na wadze chlebów, by właściciel nie zauważył. Niestety raz tych partyzantów Niemcy przydybali, uszło z życiem tylko kilku. Wzięli jakiegoś piekarza za to, a jak Niemiec się pieklił to żołnierze wskazali na mojego dziadka mającego wtedy 11 lat i powiedzieli -Here ist neue Backerau. Ale niemiec był poczciwy z tego co mówił dziadek. Potem pomagał ich ewakuować jak ruscy szli.

    •  

      pokaż komentarz

      @masturbator: mój dziadek też często mówił, że Rosyjski naród nie był zły, zły był Stalin i jego otoczka. Też im czasami coś pomogli - szczególnie wtedy gdy traktor im się popsuł jak już mieli ich ewakuować.

  •  

    pokaż komentarz

    emerytury sybirackie też ciekawe, pytacie gdzie bogactwo Polski? właśnie tam :)
    system emerytalny dobija budżet

  •  

    pokaż komentarz

    Z tego wszystkiego wynika że Polacy od wieków byli tylko i wyłącznie niewolnikami lub przymusowymi robotnikami. Wpływ na to chyba miała mentalność i niska inteligencja co prowadziło do tego że nie byliśmy w stanie zbudować własnego przemysłu ani obronnego ani gospodarczego. Za to byliśmy bardzo religijni. Ksiądz dla nas to była postać święta, władca wsi. Nie było czasu się bronić ani budować ponieważ czas ten był wykorzystywany na modły do drewnianych posążków którym oddawaliśmy kraj w ofierze czekając na mannę z nieba oraz cuda na kiju.