Powiązane (2)

  • Reklamy Google

  • kabzior +5  

    Taka lista jest fajna, ale powinna zostać lepiej przemyślana. Nie powinno się na niej umieszczać programów typu AutoCad bo wiadomo, że powoduje to tylko niepotrzebne animozje. Gdyby skierować taki projekt do zwykłego użytkownika, podając zamienniki najczęściej używanych programów to miało by większy sens. Oprogramowanie wysoce specjalistyczne najczęściej nie ma wartościowych zamienników i nie warto się na tym skupiać. Sam używam Debiana od ładnych kilku lat i teraz już wiem jakie programy lubię, ale te kilka lat temu chętnie bym widział listę, która by mi podpowiedziała że zamiast Winampa to Amarok, zamiast Nero K3b a zamiast Total Commander to Krusader.
    Osobną sprawą jest zamieszczanie na takich listach Photoshopa - rozumiem oburzenie, że Gimp nijak nie zastąpi go w zaawansowanych pracach graficznych. Ale to ludzie pracujący na tym wiedzą. Natomiast 90% "zwykłych użytkowników" używa PSa do arcypodstawowej obróbki zdjęć z wakacji wykorzystując może z 5% jego możliwości. I oni mogliby zrobić dokładnie to samo na kilku(nastu) innych darmowych programach, bez żadnej straty na funkcjonalności. Bo czy PS jest niezbędny do kadrowania, natężenia barw, kontrastu, korekcji gamma i ewentualnie wyklonowania drzewka które zasłania widok?

    pokaż komentarz
    kabzior
  • unicornproject 0  

    Zgadzam się, tam jest masa niedorzecznych propozycji (jak to, czym można zastąpić Flasha - było OpenLaszlo i OpenOffice Impress). Ktoś, kto się na tym zna mógłby to zrewidować i podzielić na "100%" i "surogate".

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • sln +5  

    tutaj imo duzo lepsza lista.. wszystko podzielone na kategorie, opisane, linki do stron domowych.. polecam http://www.techsupportalert.com/

    pokaż komentarz
    sln
  • tazdzioch +1  

    Zawsze warto spróbować czegoś innego.

    pokaż komentarz
    tazdzioch
  • voldenet +1  

    Smoke on the water, a flame in the wykop... ;x

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Raffael +1  

    Ja jednak wolę http://alternativeto.net/ , jakoś bardziej przejrzysta jest ta strona. Zresztą niedawno była na wykopie.

    pokaż komentarz
    Raffael
  • Strus +9  

    Microsoft .NET Framework 2.0 - Mono 2.0
    Podawanie alternatyw dla bezpłatnego produktu, który ma po prostu zamknięty kod jest dość ciekawe. Tym bardziej, że nikt przy zdrowych zmysłach nie pomyśli, żeby próbować Mono zainstalować na Windowsie, a ponadto w porównaniu z .NET to się to mało do czegokolwiek niestety nadaje i większości programów pod tą platformę na Linuksie nie pójdzie.

    pokaż komentarz
    Strus
  • darekry -1  

    Może kiedyś będą działać... tak jak programy w javie... tylko ms musi wypuscić natywne srodowisko .net dla linux'a.

    pokaż komentarz
    darekry
  • recovery +1  

    zawsze byłem zdania że .net na inne platformy może napisać tylko ms aczkolwiek mono wykorzystuje jak mnie pamięć nie myli choćby second life

    pokaż komentarz
    recovery
  • vytah -1  

    .Net Framework nie jest w pełni darmowy.
    Wycinek z licencji:
    http://msdn.microsoft.com/en-us/library/ms994405.aspx
    NOTE: IF YOU DO NOT HAVE A VALID EULA FOR ANY "OS PRODUCT" (MICROSOFT WINDOWS 98, WINDOWS ME, WINDOWS NT 4.0 (DESKTOP EDITION), WINDOWS 2000 OPERATING SYSTEM, WINDOWS XP PROFESSIONAL AND/OR WINDOWS XP HOME EDITION), YOU ARE NOT AUTHORIZED TO INSTALL, COPY OR OTHERWISE USE THE OS COMPONENTS AND YOU HAVE NO RIGHTS UNDER THIS SUPPLEMENTAL EULA.

    Czyli krótko: .Net Framework jest równie darmowy jak 0,5 litra gratis w butelce Pepsi, niby jest za darmo, ale bez pozostałych 2 litrów nie kupisz.

    pokaż komentarz
    vytah
  • Strus +1  

    Jak ktoś piraci Windowsa to sam jest sobie winien w tym wypadku.

    pokaż komentarz
    Strus
  • M4ks 0  

    bardzo zamknięty kod
    http://www.wintellect.com/CS/blogs/jrobbins/archive/2008/02/06/download-all-the-net-reference-source-code-at-once-with-net-mass-downloader.aspx

    pokaż komentarz
    M4ks
  • radasss +4  

    Uwżam, że nie trafili z tym projektem. Pomysł nawet dobry, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

    pokaż komentarz
    radasss
  • RoadRunner 0  

    Wykonanie to jedno, a z drugiej strony jakoś słabo z tymi zamiennikami. Dla przykładu nie ma alternatywy dla SafeErase (aplikacja do kompletnego usuwania plików z dysku), jak dla mnie najlepszego tego typu programu.

    pokaż komentarz
    RoadRunner
  • jest +4  

    virtual dub zamiennikiem final cut pro i premiere? huh

    pokaż komentarz
    jest
  • DeBill +2  

    Jasna pała... kiedy Wam to się znudzi? Tak ciężko pojąć, że ktoś woli pracować pod Linuksem niż Windowsem? Gadajcie sobie dalej, że tam nic nie działa i nic się nie da zrobić, po czym wracajcie sobie do swoich Windowsów i bądźcie szczęśliwi. Najwidoczniej jesteśmy masochistami, którzy siedzą cały dzień i kompilują i nie robią nic ponadto, bo tam przecież nic nie działa...

    Każdego dnia masa ludzi pracuje na Linuksie, dzięki niemu zarabia na chleb (np. ja). Może wydaje się wam to niemożliwe, ale tak właśnie jest! Wyobraźcie sobie, że są tacy magicy, u których Linux "po prostu działa". Jeśli nie działa u Ciebie, to - jak już wspomniałem - siedź na Windowsie i nie zawracaj gitary. Czy ktoś Cię zmusza do zmiany systemu?

    pokaż komentarz
    DeBill
  • AltumVidetur -2  

    Nudzi mi się dzisiaj, kompilować nie mam czego, deszcz pada, pracować się nie chce, więc dokuczam linuksiarzom - ot cała tajemnica :)

    A wyobraź sobie, że czasem muszę korzystać z linuksa i nie do końca mi się to podoba.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • DeBill +4  

    @AltumVidetur: Ale mi dokuczyłeś... Nie usnę w nocy chyba...

    A ja czasem muszę skorzystać z Windowsa. I co? Mam przez to na wykopie żale wylewać?
    Zauważyłem, że w całym tym "sporze" najnormalniej zachowują się albo profesjonaliści, albo newbie. Dlatego, że newbie serdecznie to wali jaki mają system, a dla profesjonalisty system to po prostu narzędzie, takie same jak dla robotnika młotek, czy łopata. Po prostu korzystają z tego, co dla wykonania danego zadania jest wg nich najlepsze. Cała reszta to banda krzykaczy, którzy płaczą, że młotkiem ciężko kopie się dołek, a łopatą ciężko wbić gwoździa. Zrozumcie ludzie - system, to tylko "narzędzie". Nie odpowiada Ci to narzędzie, to skorzystaj z innego.

    pokaż komentarz
    DeBill
  • AltumVidetur +1  

    A ja wylewam, żale? Ja tylko dyskutuję :) Kiedyś pisałem tak jak Ty, pewnie jeszcze można znaleźć te komentarze, jak widać flamy cały czas są popularne - ot nie ma jak to komuś udowodnić, że się myli.

    Z drugiej strony nikomu nie szkodzą, poza zapychaniem bazy wykopu, za parę godzin wykop spadnie z głównej, a linuksiarze i windowsiarze pójdą zgodnie narzekać na gejów/nwo/polityków.

    A co do młotków i łopat, to problem pojawia się gdy mamy skrzynkę gwoździ, a na składzie same łopaty.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • unicornproject +2  

    Polska młodzież bardzo rzadko w ogóle widuje Linuksa. Bo gry nie chodzą. A później różne sprawy zajmują im tam więcej czasu, bo nie umieją zwyczajnie, platformy nie znają tak dobrze, jak Windows.
    Pewnie, że łatwo o flejmy i trudno powiedzieć coś, czego druga strona nie słyszała. Tylko nie wiem, czy na flejmowanie nie szkoda wszystkim czasu, skoro nikt nie chce zmienić zdania.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • M4ks -1  

    no tak tak, te miliony ludzi, te legiony userów, te setki tysięcy superświetnie działających komputerów, te niezliczone jednekliknieciadające_wszystko. Stuknęło już te 2%? :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • unicornproject 0  

    Nie, spadło poniżej 1% :D Więcej ludzi pisało ten system, niż go używało.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • Seraf +5  

    Linux jest darmowy pod warunkiem, że Twój czas nic nie kosztuje.

    pokaż komentarz
    Seraf
  • unicornproject -2  

    Co? Znów flame? Debiana i XP postawiłem miesiąc temu na tym samym kompie. Debian zabrał półtorej godziny (większość czasu zajęło pobieranie paczek z sieci, bo korzystałem z płyty netinstall), windblows - po tym czasie miałem sam goły system bez np. zestawu programów biurowych, graficznych, jakiegoś grajdełka itd., bez sterowników do sprzętu, wszystko było w proszku i właściwie dopiero zaczynałem zabawę. Grafa, monitor, sieciówka, wifi, skaner, tablet, joypad, suspend/hibernację, po prostu masę rzeczy, nawet (...) myszkę musiałem pod windą instalować. Za każdym razem nurkować w płytach albo grzebać w sieci. Jedyne, co mi pod Debianem nie poszło "od razu", to wifi - wymagało ściągnięcia dwóch paczek z repo (samo działanie zajęło poniżej minuty, 5 minut razem z diagnozą problemu) i skaner (zgranie w odpowiednie miejsce jednego pliku z CD, strasznie trudne i czasochłonne). Każdemu życzę instalacji środowiska pracy z taką łatwością, z jaką to poszło u mnie z Debianem, poważnie.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • przemko +2  

    @seraf: To jest najbardziej trafne haslo nt. linuxa jaki kiedykolwiek widzialem/slyszalem. Pozwole sobie uzywac go w przyslosci :)

    pokaż komentarz
    przemko
  • Seraf +1  

    nie flame, po prostu stwierdzam to po doświadczeniu w ramach pracy z projektami, w których mam coś do zrobienia lub testowania w Win/Linux.
    Przykłady:
    IPv6, SOA (różne środowiska niestety), BPEL, Java (funkcje sieciowe).
    To wszystko działa, jednak czas jaki trzeba przeznaczyć na szukanie błędów lub reconfiguracji (takiej żeby najprostszy przykład z brzegu działał) jest nieporównywalnie większy dla Linuxa.

    przemko: be my guest.
    Niestety nie mogę się podpisać pod tym tekstem jako autor, ale na pewno jako jeden z najważniejszych dystrybutorów :)

    pokaż komentarz
    Seraf
  • Widmo +6  

    Wszystko fajnie, tyle że porównanie Acronis Partition Managera z Gparted
    to tak jak by porównać tartak z hebelkiem...

    pokaż komentarz
    Widmo
  • le1t00 +5  

    p%%#%!#isz

    pokaż komentarz
    le1t00
  • voldenet +9  

    porównanie Acronis Partition Managera z Gparted to tak jak by porównać tartak z hebelkiem...
    Nie wiem co według ciebie potrafi APM, a czego nie potrafi GParted... oświeć mnie!

    pokaż komentarz
    voldenet
  • daniel_w -6  

    @Widmo:
    Teraz wyjaśnij mi po co nawet dość zaawansowanemu użytkownikowi te wszystkie dodatkowe funkcje Aronis Partition Manager.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • AltumVidetur +8  

    Nie wiem jak GParted, ale toto pod napisem "Open source Photoshop alternatives" nieodmiennie budzi uśmiech :)
    Podobnie zresztą jak alternatywy dla AutoCAD'a, przy Matlabie bym się uśmiechnął, ale przez Scilaba nadal mam koszmary.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • lukaszg84 -2  

    To samo się tyczy używania Open Office jako zamiennika Ms. Office. Zwłaszcza jeśli ten drugi kosztuje (w wersji dla domu) tylko 200zł. Nawet jeśli funkcje są podobne, to wygody uzytkowania nie ma co porównywać.

    pokaż komentarz
    lukaszg84
  • recovery -2  

    "Nawet jeśli funkcje są podobne, to wygody uzytkowania nie ma co porównywać. "
    tzn.??

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur +5  

    tzn że office ma lepiej przemyślany interface. To czuć na co dzień i to bardzo.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • no-name +9  

    "Nie wiem co według ciebie potrafi APM, a czego nie potrafi GParted... oświeć mnie! "

    Nie ma takich rzeczy. Wszystko co możesz wykopać koparką wykopiesz też łopatą. Żadnej różnicy więc nie ma, prawda?

    pokaż komentarz
    no-name
  • recovery 0  

    "tzn że office ma lepiej przemyślany interface. To czuć na co dzień i to bardzo."
    zanim wyszedł 2007 sporo korzystałem z 2003 i oo i w sumie źle nie było co do wstążek w 2007 dla mnie są ok ale żeby zaraz kolosalna różnica czy ja wiem po za tym jest spora grupa osób co lubi stary interfejs

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur +2  

    Kwestia przyzwyczajenia. Ofice 2007 to nie tylko wstążki, ale mniejsza o to, mi formatowanie i wstawianie wykresów, tabelek i innych wynalazków idzie o połowę szybciej niż w 2003, co w moim wypadku oznacza jakąś godzinę tygodniowo do przodu.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • keynell +9  

    problem z openoffice jest taki, że większość z nas używa bądź używała w przeszłości pirackiego ms office'a i za bardzo się do niego przyzwyczaiła, stąd uwagi na temat interfejsu,
    z innej strony czytałem nie tak dawno wpis na jakimś blogu, który porównywał wszystkie implementacje odf w aplikacjach biurowych, także tych online, implementacja microsoftu była najgorsza

    pokaż komentarz
    keynell
  • AltumVidetur +3  

    microsoft dwa lata temu zmienił interface całkowicie, wiec w tej chwili, ktoś kto korzystał całe życie z pirackiego offica, teoretycznie pewniej powinien się czuć w OO.

    co do microsoftowej implementacji odf - po co mieli by sobie tym zawracać głowę? Spójrz na implementację doc w OO.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Altar +4  

    W sprawie office'ów: wydaje mi się, że interfejs to kwestia przyzwyczajenia. Prawie każdy z nas wychowywał się na MS Office. Coś jak z Windowsem i Linuksem. Dla linuksowca "od zawsze" to naturalne środowisko, dla nas same problemy. Z resztą softu (poza Photoshopem i paroma innymi wyjątkami) pewnie jest podobnie, więc nie macie się o co kłócić.

    Osobiście, jakiś czas temu, w ramach akcji "stawania się legalnym", przesiadłem się z MSO na OO i choć nadal czasem poszukuję niektórych opcji, uważam, że nie ustępuje produktowi MS. Ale może jestem zbyt mało zaawansowanym użytkownikiem...

    pokaż komentarz
    Altar
  • unicornproject -2  

    Ustępuje, np. ma od zawsze drobne (ale wykluczające moją pracę) błędy we wsparciu RTF, podobnie Googlowe D&S, Abiword itd.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • AltumVidetur +1  

    uważam, że nie ustępuje produktowi MS
    dopóki mówimy o wordzie, na upartego można by udowodnić, że w obu można zrobić to samo (zostawię już kwestię wygody), ale jeśli chodzi o Excela i Powerpoint to OO, jest zwyczajnie śmieszny.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery +3  

    "Spójrz na implementację doc w OO. "
    a czasami problemy z .doc wynikają z tego że to był zamknięty format ms?i trochę po omacku trzeba było działać('otworzyli' go w tamtym roku ale to jest na ich jakiś licencjach itd.)

    pokaż komentarz
    recovery
  • Altar +2  

    Sprostowanie: mówię z punktu widzenia "zwyczajnego" użytkownika, o trochę wyższym niż przeciętny stopniu zaawansowania. Czyli - nie ograniczam się do tego, co można zrobić w notatniku, ale też nie korzystam z pakietu profesjonalnie.
    Zatem nie wątpię, że wiecie o czym mówicie i pewnie macie rację. Chodziło mi bardziej o ideę - jeśli można coś mieć za darmo, to po co płacić/piracić...

    pokaż komentarz
    Altar
  • recovery +1  

    "ale jeśli chodzi o Excela i Powerpoint to OO, jest zwyczajnie śmieszny. "
    mógłbyś rozwinąć, z czystej ciekawości(ja osobiście wiem choćby o braku wykresów przestawnych,tabele są aczkolwiek obu nigdy nie używałem)

    pokaż komentarz
    recovery
  • mesiash 0  

    @recovery: OO. nie ma chociaż by wsparć dla makr od MS, co strasznie utrudnia otwieranie i prace nad Microsoft'kimi dokumentami w Open'ie

    pokaż komentarz
    mesiash
  • recovery +2  

    ano racja z makrami zapomniałem, aczkolwiek szkoda że ms nie daje możliwości pisania makr w czym innym niż vba, tak jak w oo python,js,beanshell

    pokaż komentarz
    recovery
  • keynell +1  

    @AltumVidetur: implementacjs .doc w OO jest o niebo lepsza niż implementacja .odf w ms office, który przecież jest open source (w przeciwieństwie do .doc), a także został uznany za standard ISO i jest rekomendowany przez UE

    pokaż komentarz
    keynell
  • AltumVidetur +3  

    żebyście tak wszystkie zalecenia UE popierali ;] ale z punktu widzenia MS, implementacja odf nie ma znaczenia.

    Problemy z odpowiednikiem Excela? Brak połowy formuł choćby - niektórych rzeczy zwyczajnie nie potrafi policzyć. Praca z wykresami też już nie taka wygodna, generalnie wygoda pracy jest zdecydowanie niższa. To tylko to co ja zauważyłem, ktoś kto korzysta z excela w inny sposób, pewnie wymienił by Ci jeszcze inne punkty.

    A co do makr, to czy wam się podoba, czy nie office jest obecnie najczęsciej stosowany, więc jeśli OO nie pozwala ich otworzyć, to oznacza problem dla jego posiadaczy.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery +1  

    e tam nie przesadzaj z brakiem połowy funkcji, na pewno trochę brakuje ale wątpię że z 50%. Wiesz ja wiem że się skomplikowane rzeczy robi w excelu no ale nie chcesz mi powiedzieć że skomplikowane obliczenia inżynierskie robisz w excelu (bez obrazy)

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur +1  

    spokojnie, aż tak obraźliwy nie jestem, ale znów tak daleko od prawdy nie byłeś :-) ja go używam zwykle do sprawozdań z laboratoriów na studiach inżynierskich ;-) może nie liczę w nim wszystkiego(na kalkulatorze jest poprostu szybciej, a i faktycznie nie zawsze jest to idealne narzędzie), ale mam z nim wystarczająco dużo do czynienia, żeby cenić sobie wygodę tego narzędzia.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • baqarah +2  

    Cale zycie uzywalem MSOffice'a. Ostatnio przerzucilem sie na OpenOffice. Konkretnie na jego klon Worda.

    Pisze sobie cos w nim przez 40 min-1h (nie duzo tego bylo, wiec nawet nie zapisywalem po drodze). Co 10-15 min wybuchalem siarczystym "k!##A", a bo to tabelki nie mozna zmniejszyc, kiedy sie nie kliknie w jej srodek, a to formatowanie szaleje, a to to, a to siamto (nawet nie bede wspominal o tym, ze nie moglem znalezc podstawowych rzeczy - zwalmy to na barki mojego przyzwyczajenia do Worda). Zrobilem co mialem zrobic, klikam na "save".

    Moja myszka jeszcze zyje, chociaz dziwie sie, ze przetrwala moj wybuch. Nie wiem ile razy ja uderzylem z calej sily w stolik, ale trwalo to kilka minut. Oczywiscie wyskoczyl blad podczas zapisywania.
    Zaczalem sie modlic, zeby odzyskiwanie pliku sie powiodlo. Na szczescie udalo sie - po 10 minutach skonczylem (znowu) moja robote. Zeby byc pewien zapisalem (zgodnie ze starym porzekadlem: "Jesus saves"). Niby wszystko ok, zamykam program, wlaczam jeszcze raz zeby byc na 100% pewien.

    Mysz o dziwo jeszcze pracuje.
    Tyle k!%#! moj pokoj nie slyszal od czasu kiedy gralem w quake'a 3 po lanie a kumpel caly czas zabieral mi red armor sprzed nosa. Tabelka, najwazniejszy punkt mojej "pracy", poszla w przyslowiowe wp#!$u, pojawily sie dziwne znaczki wszedzie, caly tekst dziwnie sie sformatowal wg wlasnego widzimisie, odstepy miedzy linijakmi zwiekszyly sie, slowem burdel, jakiego niejedna burdel mama na oczy nie widziala.

    Po kolejnych 30 minutach przeklejania tekstu, formatowania tak jak powinno byc nacisnalem "save". Wszystko ok. Sprawdzam - ok. Ufff. Eksportuje do pdf'u - ok. Wszystko dziala, nareszcie wszystko jest w porzadku.
    Po 2h roboty skonczylem cos, co w glupim Wordzie zrobilbym w 30 min.

    OpenOffice - nigdy wiecej.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • recovery +1  

    "ja go używam zwykle do sprawozdań z laboratoriów na studiach inżynierskich ;-)"
    patrz ja też i to OO 3.0 używam co więcej wstawiałem na forum kierunku kiedy coś zrobiłem a ktoś coś chciał to wstawiałem pliki .ods i .xls(oczywiście .xls zrobiony w oo) nigdy żadnych problemów nie było
    @baqarah
    która wersja? Osobiście nigdy takich problemów nie doświadczyłem ale nie zdziwiłbym się gdyby to była pierwsza wersja 3.0 bez aktualizacji, btw. przed chwilą zrobiłem to co napisałeś i działa tylko co do zmieszania tabel to się najeżdża na jej boki...(rzeczywiście przyzwyczajania z ms office rozumiem :P)

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur 0  

    ja nie twierdzę, ze się nie da, bo przy obliczeniach potrzebnych w sprawozdaniach, da się jak najbardziej(choć i tu ze dwa razy ktoś marudził, że napalił się na OO i coś nie działa), tylko po co się w to pakować, skoro w MSO jest szybciej i wygodniej? Przy 6 sprawozdaniach w tygodniu, to oszczędność rzędu godziny.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery +1  

    no wiesz akurat edytor równań z OO już dużo wygodniejszy niż ten z ms office, cóż co do oszczędności czasu czy ja wiem, w sumie teraz używam praktycznie tylko oo, ja tam w stosunku do 2003 którego używałem wcześniej nie widzę jakiś ogromnych strat czasu ale nie twierdzę że nie, podejrzewam że w dużej mierze chodzi o przyzwyczajenia, się człowiek przyzwyczai do ms office to wiadomo będzie mu wolniej szło z OO

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur 0  

    Był wygodniejszy ;) Ten w 2007 jest już dużo lepszy od tego w 2003(fakt nie wiem czemu z tym się tak guzdrali).

    A co do 2003 to faktycznie nie było, aż tak wielkiej róznicy, ale pod 2007 pracuje się zdecydowanie wygodniej.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery +1  

    z 2007 to testowałem wersję testową, jak mówiłem dla mnie ribbon jest ok ale od mega zachwytu jestem daleki :P nie wiem musiał bym dokonać dokładnego porównania ale mam lepsze rzeczy do roboty a konkretniej zbliżającą się sesję

    pokaż komentarz
    recovery
  • stachulec 0  

    dla mnie podstawowa przewaga Excela nad OO to solver. w OO standardowo w ogóle go nie ma, za to pluginy nadają się tylko do prostych obliczeń

    pokaż komentarz
    stachulec
  • recovery 0  

    "dla mnie podstawowa przewaga Excela nad OO to solver. w OO standardowo w ogóle go nie ma, za to pluginy nadają się tylko do prostych obliczeń "
    napisałeś nieprawdę. OO ma solvera domyślnie tylko że ten z przed 3.0 był kiepski w 3.0 jest już nowy

    pokaż komentarz
    recovery
  • stachulec -1  

    nowego nie używałem, więc ciężko mi porównywać. i jeżeli mnie pamięć nie myli to do OO musiałem ściągać plugin z solverem, chociaż możliwe że po prostu go znalazłem - wzrok już nie ten ;)

    pokaż komentarz
    stachulec
  • matiusmm 0  

    zguba - jak można porównywać Photoshopem z gimpem Oo, chyba tylko na podstawowych funkcjach. Pracowałem (pracuje) w obu programach dość długo i wiem z doświadczenia swoje i inni tez to potwierdzą

    pokaż komentarz
    matiusmm
  • robertinho +9  

    Gimp może być porównywany do Photoshopa jedynie z punktu widzenia zwykłego użytkownika, który nie tworzy jakiś wielkich cudów w tym programie. W przypadku bardzo zaawansowanych projektów Photoshop okazuje się niezastąpiony.

    pokaż komentarz
    robertinho
  • unicornproject +2  

    Z drugiej strony w RGB - poza pracą nad ogromnymi/bardzo wielowarstwowymi plikami - niewiele jest rzeczy, których nie da rady w Gimpie wystrugać. Pewnie powiecie o tym "pokuta", a idealiści odrzekną na to: "Nie, to cena wolności".

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • Eireika +4  

    Ale ilu zwykłych użytkowników naprawdę potrzebuje 1001 funkcji Photoshopa by wyskalować i przyciąć obrazek, usunąć czerwone oczka, zmienić format czy coś wkleić?

    pokaż komentarz
    Eireika
  • AltumVidetur +1  

    podstawowy błąd. nikt nie potrzebuje wszystkich, ale każdy potrzebuje innych. usuń jedną a jakiś procent będzie zadowolony. Np. ze slice toola nie korzysta większosć fotografów, a prawie każdy webmaster tak.

    A do tego o czym mówisz, wystarczy ifran view - jeśli robisz tylko takie rzeczy to nie potrzebny Ci edytor grafiki tylko lepsza przeglądarka zdjęć, ale jeśli chcesz wstawić tekst, obrócić, dodać mu cień, albo choćby ustawić kilka warstw, to zamiana ps na gimpa to pół godziny w plecy, a nie są to jakieś wyszukane operacje.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • keynell +2  

    swego czasu widziałem jakie cuda graficy potrafili zrobić w ms paincie,
    żeby edytować zdjęcia i tworzyć grafikę na poziomie gimp wystarczy, po prostu im bardziej zaawansowany program tym mniejszym talentem trzeba się wykazać, co wiem po sobie
    co wcale nie znaczy, że trzeba być geniuszem, żeby z powodzeniem używać gimp'a

    pokaż komentarz
    keynell
  • AltumVidetur +1  

    ktoś już tłumaczył, łopatą wykopiesz tyle samo co koparką. Tu nie chodzi o talent, tylko o czas.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Eireika -3  

    A trzeba nam grafik na kilogramy?

    pokaż komentarz
    Eireika
  • keynell +1  

    czas też jest zależny od talentu,
    niektórym wieki by zabrało stworzenie w photoshopie tego co inni zrobią w ms paincie

    pokaż komentarz
    keynell
  • AltumVidetur 0  

    tak, ale jeśli posadzisz dwóch jednakowo utalentowanych ludzi, jednego przy gimpie, a drugiego przy PS i dasz im coś skomplikowanego do narysowanie, to ten drugi zdąży się jeszcze wyspać, zanim pierwszy skończy.

    a patrząc z innej strony - są ludzie którzy nie mają rąk i nogą tworzą piękniejsze rzeczy niż ja kiedykolwiek stworzę w Photoshopie - to znaczy, że mam malować nogą?

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • OnlyShadow +3  

    Mam wrażenie, że większość osób piszących o wyższości PS-a nad GIMPem patrzy przez pryzmat tego pierwszego i nigdy nie pracowało na tym drugim (chyba że raz czy dwa, ale uznali, że jest gorszy bo byli zbyt przyzwyczajeni do Photoshopa). Ja zajmuje się grafiką amatorsko już dosyć długo, zaczynałem jeszcze w paincie w podstawówce ;p Cały ten czas tworzę właśnie w GIMPIE a moja twórczość w tym programie wykracza raczej ponad dodawanie cieni do napisów czy tworzenie sygnaturek jak ktoś wcześniej określił przydatność gimpa ;p Mogę więc napisać o tych dwóch programach z punktu widzenia kilkuletniego już użytkownika GIMPA.
    GIMP w zupełności mi wystarcza i nie rozumiem ludzi mówiących, że posiada on tylko podstawowe funkcje photoshopa. Nie znam raczej rzeczy którą można wykonać w photoshopie a nie można wykonać jej w gimpie. Czasem bywa to trudniejsze, jednak raczej nie spotkałem się z niczym niemożliwym do zrobienia. Jeżeli spotkał się z czymś takim to bardzo proszę o przykład, gdyż zżera mnie ciekawość na ten temat.
    Co do wielookienkowego interfejsu GIMPa, który jest obiektem częstej krytyki, to dla mnie bije on na głowę interfejs PS-a. I chociaż w dużej mierze jest to kwestia przyzwyczajenia, to jednak ogromnym plusem jest, że cała powierzchnia monitora jest poświęcana na tworzony obraz a nie na okienka z narzędziami czy warstwami.
    Co do PS-a, kilka razy próbowałem się przesiąść się na ten program, za namową kolegów grafików przekonujących mnie co do niesamowitości tego programu. I ani razu mi się to nie udało. Nie znalazłem żadnej rzeczy, której nie zrobię w GIMPie a przerzucenie się na nowy interfejs nie było zbyt komfortowe więc dałem sobie spokój. Potrafię wykorzystać podstawowe funkcje tego programu ale nie ma mowy o stworzeniu czegoś lepszego niż w GIMPie. A jeśli nawet to zajmie mi to dużo więcej czasu i przysporzy więcej kłopotów.
    Oczywiście nie twierdzę, że PS jest gorszy, bo pewnie dla profesjonalistów jest dużo lepszym programem. Proszę tylko kogoś doświadczonego o wskazanie mi rzeczy, których nie da się zrobić w GIMPie a można jest zrobić w Photoshopie, bo nadal jestem otwarty na możliwość zmiany używanego programu.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • AltumVidetur 0  

    a masz tam slice toola? używam gimpa od dłuższego czasu(choć najrzadziej jak się da), też zwykle robię trudniejsze rzeczy, ale nawet głupie dodawanie cienia jest mało wygodne i umieszczone w jakimś dziwnym miejscu.

    jeśli chodzi o wielookienkowy interface to nie rozumiem skąd ten zysk powierzchni. okna w PS też można pozwijać/pozamykać.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • OnlyShadow +1  

    Hmmm, nigdy nie używałem slice toola i po przeczytaniu w internecie opisu tego narzędzia, to muszę przyznać, że w gimpie rzeczywiście go nie ma co bardzo mnie zaskoczyło, i chociaż można zawsze użyć kadrowania to przy tym narzędziu to byłaby istna katorga.
    Tak czy inaczej, jeżeli ktoś zna więcej przykładów, a szczególnie dotyczących samego tworzenia grafiki (to tutaj jest bardziej przeznaczone dla twórców stron www) to proszę o odpowiedź.
    Co do cienia - dziwne miejsce, to dziwne miejsce w stosunku do photoshopa. Ja raczej nie korzystam z tego narzędzia, tworząc cień po prostu kopiując warstwę i używając rozmycia gaussa, dobierając łatwo odpowiedni kolor i stopień rozmycia.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • AltumVidetur +1  

    z rzeczy, które mnie denerwowały:
    -sam musiałem docinać warstwy, żeby nie wystawały za obszar roboczy, inaczej zdarzały się problemy z PNG
    -pamiętam że coś było nie tak z linijkami i skocz do, ale w tej chwili nie przypomnę sobie co :)
    -w PS nie trzeba łapać za zamalowaną część warstwy, żeby ją przesunąć - upierdliwe przy warstwach zawierających małe elementy
    -edycja tekstu w jakimś okienku
    -obrócone elementy mają poszarpane krawędzie/straszą pikselami
    -brak czegoś w stylu "swobodnie przekształć"
    Narazie tyle sobie przypominam.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Strus 0  

    Z tego co pamiętam (ale nei wiem jak teraz jest) to rysowanie figur geometrycznych w GIMP'ie strasznie ssało. Trzeba to było robić w nowym oknie i strasznie niewygodne to było. Ale może teraz zmienili i poprawili.

    pokaż komentarz
    Strus
  • unicornproject 0  

    1. Wywala się zdecydowanie za często. PS (w starszych wersjach, znaczy PS 7) potrafi działać całymi dniami bez wykrzaczu.
    2. Ilość okienek i ergonomia ich wzajemnego przemieszczania/zabierania focusa w Gimpie po prostu zabija. Chyba tylko Fluxboxowe (jak fajnie, że można to tak napisać!) grupowanie okien może coś w tej sprawie pomóc. Okna z narzędziami powinny po każdej akcji oddawać focus okna ostatnio używanego obrazka, ale to z kolei jest sprzeczne z bardzo ważnymi wytycznymi dot. ergonomii interfejsu (tym samym, które zapobiegają zaznaczaniu całego adresu strony po kliknięciu w pasek adresu Firefoxa).
    3. Nie wspiera CMYK, nie zarządza kolorem, więc wszyscy zajmujący się poligrafią mogą sobie nim podetrzeć tyłek. Nie, pluginy nic tu nie załatwią, potrzebne jest wsparcie natywne (a to jest sprzeczne z intencjami twórców programu).
    4. Ładuje do interfejsu setki niepotrzebnych wtyczek, niektóre rzeczy do tego są po kilka razy (np. dot. manipulowania kolorem). Gdybym chciał generator guzików albo plazmy to naprawdę bym go sobie sam doinstalował. A tak interfejs nie chce się zmieścić na ekranie, a nie wszystko się da z klawiatury wyskrócić.
    5. O "Smart Objectach" itp. nowinkach nie wspominam nawet, bo sam tego nie lubię.

    Mimo wszystko od czasu do czasu coś tam w gimpie podłubię

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • mesiash -2  

    http://www.osalt.com/opera może mi ktoś wyjaśnić?

    pokaż komentarz
    mesiash
  • Strus 0  

    Opera nie jest open-source, a FF, Chrome itp. są. Co tu wyjaśniać?

    pokaż komentarz
    Strus
  • tekstwybitnieironiczny -4  

    Haha, mowiliscie ze na linuxa jest malo programow, a patrzcie tu jest wiecej na linuxa niz na windowsa. Do tego te "duzo programow na windowsa" jest w wiekszosci komercyjne.

    pokaż komentarz
    tekstwybitnieironiczny
  • Strus +3  

    Przecież większość z programów na tej stronie ma też wersję pod Windows'a...

    pokaż komentarz
    Strus
  • recovery -3  

    "Linux jest darmowy pod warunkiem, że Twój czas nic nie kosztuje. "
    tzn. admini windowsowi pracują za darmo a linuksowi nie?

    pokaż komentarz
    recovery
  • przemko +7  

    nie

    pokaż komentarz
    przemko
  • AltumVidetur 0  

    _I co zrobiłeś, żeby go poprawić? _
    WTF? - To ktoś, kto nie grzebał w źródłach nie ma prawa krytykować? OpenSourcowcy nie rozumieją czegoś - większośc ludzi nie ma czasu, ani chęci na grzebanie w programach - ma działać, a jak nie to cześć. Gdybym chciał ratować każdy nędzny projekt open source umarł bym z głodu dawno temu.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • unicornproject 0  

    Można się poskarżyć twórcom. Przecież ludzie, którzy rozwijają Dia, nie robią tego jako narzędzie wyłącznie dla siebie, ale właśnie dla ludzi. Masz narzędzia do zgłaszania błędów i feature requesty. Twórcy z reguły cieszą się z konstruktywnej krytyki, cieszą się, widząc porządnie zrobiony i opisany mockup. Nie chodzi od razu o grzebanie w źródłach, czasami wystarczy podpowiedzieć jeden czy dwa pomysły. Gimp jest jedynym programem, z którym się zetknąłem, który robią kompletne ćwoki z "własną wizją" tego, jaki człowiek i jak ma tam pracować, nie słuchając nikogo. Z reguły jest inaczej. I jeżeli będzie FLOSSowy program z 5% funkcjonalności Gimpa (znaczy będą same podstawy), taki, który dogada się z tabletem i umożliwi przygotowanie i dołożenie własnego pędzla, to szybciutko zapomnę o Gimpie. Jest dużo startujących projektów, więc wygląda na to, że niedługo znajdę coś dla siebie.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • M4ks 0  

    dużo startujących, a ile lądujących?
    Największą bolączką OS jest rozproszenie - każdy tworzy właśny program który robi to samo co setki innych, kazdy wynajduje koło na nowo, kiepskiej jakości koło z reguły.
    Dlaczego Ruby On Rails zyskał taką popularność i uważany jest za naprawde niezły framework? Bo nie ma rozproszenia, cała scena skupiła się na Railsach. I są efekty...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • unicornproject +2  

    Ale masz to też w wypadku FLOSSu - są zestawy bibliotek, na których buduje się aplikacje, masz przykład Debiana - ogromny zestaw wzajemnie kompatybilnego software: biblioteki, korzystające z nich oprogramowanie. Kod jest używany w bardzo wielu projektach - i jest udoskonalany, nie marnuje się. Nie ma spektakularnych efektów? Ilu konkurentów ma w tej chwili ROR?
    Gimp jest dla mnie przykładem tego, jak koncentracja wysiłków na rynku oprogramowania szkodzi produktowi - przeżył wprawdzie kilka liftingów (Cinepaint i Gimpshop), ale mało to zmieniło (dla samego Gimpa). Dla mnie to przykład na złe zarządzanie projektem, ale właśnie mam nadzieje, że ktoś zrobi to, co uważasz za "zło": że weźmie, oczyści z warstwy mułu i zrobi jeszcze raz, lepiej.
    A że jest dużo podlotków - taki urok tego świata, każdy może programować, ale nie każdy poświęci 10 lat na coś, co ktoś dawno temu zrobił lepiej (dla mnie doskonały przykład to EOG - program, który przedostał się do mainstreamu, bo robi jedną prostą rzecz, ale... robi ją źle).
    Konkurencja tylko poprawia świat, nie szkodzi mu. Gdyby nie było "rozpraszania wysiłków" w IT, pewnie dziurkowałbyś teraz karty.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • retsef +1  

    Nie kłóćcie się. Rozproszenie może być wadą jak i zaletą - jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Jeżeli nie potrzebujesz wiedzieć jak narzedzie dziala, nie potrzebujesz nic grzebac to trzeba sobie kupic program z MS, Apple, Sun, IBM, Oracle, .... itd. Firm jest pełno, jak i pełno jest co mniejszych programów. Program dostaje sie ze wsparciem, mozna wiec zadzwonic i ponarzekac. Jak mowil moj byly szef: płacimy za to z czym będize mniej problemów. Z tego tez wzgledu oprogramowanie open source uzywamy w ostatecznosci gdy platne programy nie daja niczego wiecej. Pieniadze to nie problem o ile placisz za cos konkretnego.

    Co ze zwyklymi uzytkownikami? Mozna korzystac z open source, ale trzeba sobie poszukac wsparcia w postaci kogos kto potrafi to skonfigurowac. Ot przyklad moi rodzice nie potrafia ustawic ani windowsa ani Ubuntu i jest im kompletnie obojetne na czym pracuja.

    pokaż komentarz
    retsef
  • retsef 0  

    Spróbujcie popracowac w Visio a potem w Dia - program ktory zreszta umarl.

    Niestety ale nie wszystko open source jest dobre - niektore to po prostu gnioty. Inna sprawa, ze pod linuxem programy MS nie dzialaja co skutecznie rozwiazuje problem.

    pokaż komentarz
    retsef
  • unicornproject 0  

    Nie twierdzę, że (co do jakości) nie masz racji, z pracy w Dia sam migrowałem na papierowe notatki.
    Ostatnia wersja jest z połowy kwietnia, wydano ją na początku maja, dlaczego piszesz, że umarł? I co zrobiłeś, żeby go poprawić?

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • retsef 0  

    co zrobiłeś, żeby go poprawić?

    Jestem wprawdzie programistą, ale mam swoje własne projekty i nad nimi siedzę - wypełniają mi czas dostatnio.

    Co do umierania Dia to był moment, że ruch przez kilka lat był zerowy. Dawno nie zaglądałem, a dawno nie potrzebowałem korzystać.

    pokaż komentarz
    retsef
  • lastof 0  

    Z oprogramowania podobnego do Wikidpad raczej nikt nie korzysta.
    Chciałbym jeszcze dodać, iż niegdyś był to program pisany wyłącznie pod Windows. Dzięki jednak zastosowaniu Pythona do jego stworzenia, wystarczyły tylko małe modyfikacje, by bezproblemowo działał. Nie wiem, jak sytuacja ma się obecnie.

    pokaż komentarz
    lastof
  • unicornproject +1  

    Wikidpad działa, polecił mi go ongiś Paweł Wimmer.
    Osobiste wiki-notatniki są bardzo popularne wśród osób zajmujących się pisaniem i zarażonych GTD. Wśród linuksiarzy łatwiej o używających, bo tam takie rzeczy przychodzą razem ze środowiskiem, ludzie "coś tam dłubiący" pod windą często nie wiedzą, że takie cuda w ogóle istnieją.

    pokaż komentarz
    unicornproject
  • recovery 0  

    Z różnymi zamiennikami to różnie(ktoś tu wspominał o matlabie to zamiennik tu chyba bardziej octave jak scilab), głównie przez to tak jest że korporacją nie zależy na alternatywie dla photoshop(aczkolwiek cs 2 działa na wine bo to chyba google za sponsorowało) itp. Im chodzi o to żeby DB2 czy mysql uzyskiwał coraz większą wydajność ot co, chociaż ostatnio oracle powiedział że po przejęciu suna chcą pchnąć rozwój openoffice aby ten stał się prawdziwą alternatywą dla ms office(chcą przy interfejsach w jakiś sposób majstrować przy pomocy javafx)

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur 0  

    Nie znam octave, ale byłem zmuszony do pracy na scilabie(wykładowca fanatyk open source) i szlag mnie trafiał, kiedy widziałem ile prościej było by to samo zrobić w matlabie. Na dokładkę, jakby ten program nie był dość beznadziejny w wersji 4.2, ktoś wpadł na genialny pomysł napisania piątki w javie(nie sądzę też, żeby więcej javy dało cokolwiek OO).
    Jeśli chodzi o szybkość i stabilność to spokojnie można porównać to do słonia na rowerze.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery 0  

    spoko java nie jest taka zła, gorzej jak do niczego programiści(patrz. azureus), ale tak octave to odpowiednik matlab, ba działają tam nawet formuły z matlaba ogólnie dobry program, nie powiem ci na 100% ale go na jakimś uniwerku rozwijają

    pokaż komentarz
    recovery
pokaż 

Wykopali i zakopali (352 / 8)