Faktyczne poparcie partii politycznych w wyborach do PE - wykres

Faktyczne poparcie partii politycznych w wyborach do PE - wykres

Do tego trochę statystyk: - W porównaniu z wyborami do Sejmu 2007, na rządzącą partię Tuska głosowało tylko 48,8% ludzi którzy poparli ją w poprzednich wyborach. (w 2007 6701010 osób, w 2009 3271852 osób). - Oddano ponad 133 tysiące głosów nieważnych, co stanowi 1,77 % tych co poszli na wybory

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • smokie87 +151  

    Niegłosujący - żadnej kampanii wyborczej ,a jakie poparcie!

    pokaż komentarz
    smokie87
  • Naru -7  

    braknicka:
    ''mam 19 lat i głosowałem na UPR. ''
    glosowalem na UPR bo mam 19 lat...

    pokaż komentarz
    Naru
  • braknicka +3  

    Naru widać twoje tępe rozumowanie "młody=głupi". Zapewniam cię, że nie zawsze tak jest.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • Vino +128  

    Postaram się uprzedzić głosy mówiące o tym, że ludzie nie głosują z lenistwa. Sprawa wygląda tak: jeżeli ktoś widzi korzyść w działaniu, to jest sobie w stanie zadać trud, nawet gdy jest zmęczony i leniwy do szpiku kości, by to działanie wykonać i polepszyć przez to swoją sytuację. Przykładowo, gdyby zamiast wyborów zorganizowano powiedzmy "Dzień pięciu dych" i na terenie całego kraju rozdawano by w specjalnych lokalach każdej osobie po 50 złotych po podpisaniu listy, to obstawcie, jaka byłaby frekwencja. Ja stawiam luźną ręką 80%.

    Natomiast jak widać, w działaniu wyborczym ludzie nie upatrują żadnej korzyści, celu czy też działania poprawiającego egzystencję. Po prostu dostrzegają fakt, że niezależnie od tego, czy kogoś poprą czy nie, sytuacja niewiele się zmienia - być może tylko w jakiś szczegółach obyczajowych, tematach zastępczych i drobnostkach. Ale system funkcjonuje tak samo. Więc, jeżeli się człowiekowi mówi z telewizji - "idź, spełnij obowiązek i miej realny wpływ na politykę" to ludzie mają taką pantomimę w dupie. Bo to żaden realny wpływ, ponieważ wybierani posłowie nie są wiązani żadnymi instrukcjami nie są odwoływalni, ich działania nie podlegają żadnej kontroli szarego wyborcy. Ludzie chcą uczestniczyć w procesach decyzyjnych, a nie wybierać sobie co parę lat oligarchię, na którą nikt nie ma żadnego wpływu.

    Na koniec warto dodać, że ludzi odrzuca też to, w jaki sposób wygląda cała polityka. Odrzuca to, że nie dotyczy ona konkretów, ale pewnego wizerunku, marki i stylu bycia. Dobrze to ujęto na wpicie blogowym CIA - "Nigdy chyba klasa polityczna nie była tak oderwana, tak infantylna i tak “utowarowiona”, jak obecnie, choć przecież dawniej też dobrze nie było. Dziś jednak, w epoce “postideologii” walka toczy się już nie na programy, nie na wizje przyszłego społeczeństwa, ale na wizerunek, na opakowanie – słowem na to “kto ma lepszy garnitur i ładniej się wysławia”." (cały artykuł "Powolna agonia parlamentaryzmu" możecie przeczytać: http://cia.bzzz.net/powolna_agonia_parlamentaryzmu)

    pokaż komentarz
    Vino
  • lukilak +1  

    Owszem nie widza korzysci w dzialaniu ale to wynika z wielu czynnikow takze rozleniwienia demokracja. Gdyby postawic przed nimi nie 50zl ale na przyklad alternatywe - idz na wybory i glosuj, bo w przeciwnym razie w nastepnych wyborach nie bedziesz juz mial takiej mozliwosci to poszliby chyba bardziej gremialnie? Nawet wiedzac, ze kolejne swinki ida do koryta. A jednak wola to, niz dyktature w stylu Lukaszenki. Zreszta - przypominam, ze frekwencja w stylu 99% jest w rezimach totalitarnych - czy uwazasz, ze tam ludzie czuja, ze maja realny wplyw na polityke?

    pokaż komentarz
    lukilak
  • kubako +10  

    Kiedyś wpadłem tu na wykopie na taki nieco utopijny pomysł, żeby zrezygnować z polityków (demokracja pośrednia). Politycy i tak głosują jak chcą, a nie jak obiecywali w wyborach. Zamiast tego wrócić do demokracji bezpośredniej - gdzie głosuje każdy obywatel. W dobie wszechobecnego internetu, smsów itp technicznie byłoby to do zrobienia.

    Może wówczas, zgodnie z Twoją tezą, ludzie odczuliby ten bezpośredni wpływ ich głosu na otaczającą ich rzeczywistość i zaczęliby bardziej się przykładać do głosowania.

    Jak dla mnie taki system miałby sens, ale oczywiście jest nie do przeforsowania, bo politycy sami z siebie nie podetną gałęzi, na której siedzą. Tak samo, jak mimo obietnic, nie chcą zmniejszyć ilości parlamentarzystów, wprowadzić jednomandatowych okręgów wyborczych, czy obciąć subwencji partiom, biurom poselskim itp

    pokaż komentarz
    kubako
  • Vino +6  

    @kubako - zgadzam się z tobą. Demokracja bezpośrednia to jest program pozytywny dla tych, którzy sprzeciwiają się raz na jakiś czas wybieranej oligarchii, czyli demokracji przedstawicielskiej.

    Anarchiści nie są zwolennikami dezorganizacji, tylko właśnie władzy w rękach każdego, demokracji bezpośredniej czyli sprowadzenia procesu decyzyjnego z "góry" na "dół". To jest program, który z powodzeniem realizowali obywatele Rzeczypospolitej w czasach Demokracji Szlacheckiej - sejmiki ziemskie, wysyłanie posłów wiązanych konkretnymi instrukcjami, których w razie nierealizowania ustalonych założeń odwoływano. Jeszcze przed powstaniem anarchizmu klasycznego w XIX wieku mianem anarchistów określano właśnie polską szlachtę z czasów rozkwitu Rzeczypospolitej. Polecam Pawła Jasienicę i jego genialne prace na ten temat! Warto też przesłuchać inspirowaną pracami Jasienicy płytę Jacka Kaczmarskiego pt. "Sarmatia". Jeden z kawałków z tej płyty: http://kaleson987.wrzuta.pl/audio/9BtCL6kkWmW/kaczmarski_lapinski_-_z_xvi-wiecznym_portretem_trumiennym_rozmowa

    pokaż komentarz
    Vino
  • Yavox +14  

    To prawda, że nie widzą korzyści. A nie widzą dlatego, że wybory powinny polegać na tym, że wybieramy. Natomiast my nie wybieramy, tylko głosujemy. I to jest bardzo znacząca różnica! Głosując na daną partię/kandydata w dalszym ciągu niczego nie wybierasz, bo nie masz wpływu na to, co ta osoba będzie potem robić.

    Jedyna ordynacja, która by to zmieniała polegałaby na tym, że kandydat (bądź partia) musieliby formułować wobec wyborców konkretne zobowiązania - konkretne, tzn. że zamiast "będziemy się starali zmniejszyć podatki" mają w programie "zgłosimy ustawę o obniżeniu podatków z ... do ... w terminie do ... i wszyscy będziemy głosowali za jej przyjęciem". A następnie, z mocy konstytucji, jeśli takie zobowiązanie by nie zostało zrealizowane (nie zgłosili, nie głosowali itp.) - kandydaci z mocy prawa tracą mandaty i zwracają całą otrzymaną do tej pory kasę razy dziesięć.

    Gdyby było to tak rozwiązane (wiem, że nie będzie - bo wtedy nie dałoby się kłamać żeby być wybranym, a za składanie zobowiązań realnych nikt by kandydata nie wybrał), wtedy by głososowało - przepraszam, wybierało, 90%. Bo wybory by gwarantowały w większym stopniu faktyczną realizację programu kandytata/partii. A tak - zwiększają tylko szansę na to, że człowiek, któremy uwierzyłem bo w miarę mądrze gadał na spotach, dostanie na najbliższe 4 lata robotę - np. w Sejmie.

    pokaż komentarz
    Yavox
  • kunajk 0  

    Vino, czerwony anarchisto, powiedz mi, czy w Szwajcarii jest demokracja bezpośrednia? Nie ma w tym pytaniu żadnej złośliwości, po prostu kiedyś czytałem, że część Szwajcarów nie wie kto jest ich aktualnym prezydentem, oraz mogą zablokować rządowe ustawy jak zbiorą jakąś ilość podpisów. Jak się zbierze ileś podpisów, to mogą wymusić też referendum w dowolnej sprawie.
    Nie wiem ile w tym prawdy, a ile moja pamięć zniekształciła.

    Jeśli chodzi o ordynacje wyborczą, to można by zrobić, że wybiera sie partię, a liczbe posłów przyznaje się według procentowego wyniku partii(dajmy na to 100 posłów na sejm, partia zdobywa 2,3%, ma 2 posłów). Jeśli z powodu zaokrąglania w dół zostanie jakaś liczba niewykorzystanych miejsc, można je obsadzić kolejno według największych wyników ułamkowych, czyli x.99, x.6, x.3 itd.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Vino +4  

    @kunajk
    W Szwajcarii jest demokracja bezpośrednia w wersji systemowej. Takie rozwiązania mnie nie satysfakcjonują, ale uważam je za o niebo lepsze od tego, co się nam serwuje w reszcie Europy. Mówiąc o "systemowowości" demokracji Szawjcarskiej mam na myśli jej funkcjonowanie w systemie kapitalistycznym, którego konstrukcja umożliwia dominowanie jednych ludzi nad innymi w związku z posiadanym kapitałem. W takiej demokracji nie można podważyć pewnych rzeczy "niepodważalnych" dla systemu.

    Tówj patetnt polega jedynie na zniesieniu progu wyborczego. Pomimo tego, że pomysł nie jest zły, to nic nie zmieni i nie da... Wszysko może funkcjonować tak jak dawniej. Ja zdecydowanie opoiwadam się za demokracją bezpośrednią, choćby taką, którą realizowali nasi przodkowie (oczywiście z uwzględnieniem postulatów Arian o nadaniu tytuły szlacheckiego wszyskim ludziom w Reczypospolitej). Poza systemem kapitalistycznym, który niestety nie jest sprawiedliwy.

    A tak swoją drogą dlaczego nazwałeś mnie "czerwonym" anarchistą?

    pokaż komentarz
    Vino
  • michas116 +3  

    no tak, wszystko pięknie, ale wtedy na pierwszą władzę wyrosłyby media.

    pokaż komentarz
    michas116
  • matips +1  

    Pewnie dlatego, że masz czerwony obrazek.
    A wracając do tematu demokracja bezpośrednia nie jest złym rozwiązaniem. Technologicznie jest do rozwiązania, wystarczy odpowiednie urzędy wyposażyć w odpowiednie urządzenia (lub nawet wystarczą komputery). Istnieją systemy kryptograficzne pozwalające na całkowite potwierdzenie tożsamości nadawcy. Możliwość zablokowania jakiś ustaw/zgłaszania nowych mogłaby współistnieć z demokracją reprezentacyjną.

    pokaż komentarz
    matips
  • quest-88 +2  

    Głosowanie przez Internet i SMS to chyba tylko pretekst dla ultraleniwych ćwierć inteligentów, a mówienie, że pomoże to niepełnosprawnym do mnie nie przemawia, bo ryzyko manipulacji systemem jest zbyt duże, aby zrobić dobrze tak małej grupie.

    Chyba jednak chodzi o ultralenistwo. Wystarczy wejść na stronę PKW (http://pe2009.pkw.gov.pl/PUE/PL/KOMITETY/dsp.htm), aby przeczytać:

    IV. OBWODY GŁOSOWANIA

    Typ obwodu Liczba obwodów Niepełnosprawni
    Powszechny 24061 5815
    Szpital 719 249
    Zakład karny 97 4
    Areszt śledczy 75 2
    Zakład pomocy społecznej 445 170
    Oddział zewnętrzny zakładu karnego i aresztu śledczego 15 1
    Obwód głosowania zagranicą 189 0
    Obwód głosowania na polskim statku morskim 4 0
    razem 25605 6241

    Skoro są ludzie, którzy głosują na pełnym morzu, to ja się nie zgadzam, aby głosowali ci, którym nie chce się podnieść dupy i iść do lokalu tuż za rogiem.

    pokaż komentarz
    quest-88
  • kubako -1  

    no tak, wszystko pięknie, ale wtedy na pierwszą władzę wyrosłyby media

    a teraz to nie? ostatecznie ludzie głosują na tych którzy mają najlepsze reklamówki w TV...

    pokaż komentarz
    kubako
  • PanWoreczko +1  

    "Po prostu dostrzegają fakt, że niezależnie od tego, czy kogoś poprą czy nie, sytuacja niewiele się zmienia - być może tylko w jakiś szczegółach obyczajowych, tematach zastępczych i drobnostkach."
    Może dlatego, że głosują wciąż na tych samych ?

    pokaż komentarz
    PanWoreczko
  • kunajk 0  

    A tak swoją drogą dlaczego nazwałeś mnie "czerwonym" anarchistą?
    Dokładnie tak jak napisał matpis, masz czerwone logo zamiast białego.

    Swoją drogą jak byś chciał zlikwidować niesprawiedliwość, którą niesie kapitalizm? By uniemożliwić stanie się innym bogatszym od drugich, konieczny jest system, który będzie pilnował, czy komuś się za dobrze nie powodzi?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Vino +1  

    Odnosząc się do twojego pytania, należałoby określić, co rozumiemy przez system. Czy jest to:
    a) Wynik relacji, w których sytuują się pojedyncze jednostki i starają się wzajem funkcjonować
    b) Dzisiejsza władza społeczno-ekonomiczna o charakterze międzynarodowym

    Mówiąc o sprzeciwie wobec systemu mam na myśli sprzeciw wobec tego rodzaju władzy, którą opisuję w punkcie b). Zawsze tam, gdzie jest więcej niż jeden człowiek powstanie jakiś system. Sęk w tym, że jeden system może być sprawiedliwszy od innego. Władza będzie istniała zawsze. Władza, to nie jest coś, co sobie zniknie po rewolucji czy ewolucji jak bańka mydlana. Tam, gdzie funkcjonuje więcej niż jedna istota, pojawia się władza. Idzaie za tem o to, żeby władzę:
    a) Sprowadzić najniżej jak się da
    b) Decentalizować
    c) Odbierać prerogatywy
    d) Decyzjami swoimi czy grupy w której się jest nie wpływać na innych ludzi w sposób niesprawiedliwy
    e) Zapewnić takie funkcjonowanie, które jednostki dążące do władzy (nie czarujmy się, tacy będą zawsze - perspektywa władzy i sławy hipnotyzuje)

    Chodzi też o to, żeby wyzbyć się pewnych aksjomatów, które funkcjonują w dzisiejszym świecie i systemie kapitalistycznym. Dla przykładu prawo wielkiej własności, które zasadza się generalnie na tym, że ktoś kiedyś nie wiadomo na jakiej podstawie uznał wycinek ziemi za swój i od tamtej pory przechodziła ona z rąk do rąk, dając dzisiejsze społeczeństwo. Wbrew obiegowej opinii, żeby zbudować w miejsce niesprawiedliwego kapitalizmu cos lepszego, nie trzeba wcale równie niesprawiedliwego upaństwowienia. Anarchizm zakłada mnogość form zarządzania, pod warunkiem, że są one dobrowolne. Przykładowo, jeżeli jest się fajnem inicjatywy indywidualnej (a na wykopie tacy ludzie przeważają) to radzę się wgłębić w dzieła choćby Proudhona. Był on popierany przez drobnych przedsiębiorców i rzemieślników, którzy byli antykapitalistami, bo dostrzegali, ze kapitał koncentruje producję centralnie i dąży do monopolizacji. Do dziś na ideach proudhona bazują dzisiejsi twórcy ekonomii alternatywnej, choćby nagrodzony Noblem w 2006 roku "Bankier Ubogich" Muhammad Yunus.

    Powyższe punkty można spełnić na wiele sposobów, ponieważ istnieje wiele koncepcji na ten temat zmiany społecznej. Anarchiści, wydaje mi się, postulują przekształcenia najsprawiedliwsze, gdzie człowiek, jako jednostka autonomiczna sam decyduje o kształcie otaczającej go rzeczywistości, ma wolny wybór a jednocześnie jest ograniczony w zakresie zadawania cierpienia innym ludziom, stworzeniom i środowisku. Ale takie ograniczenie nie godzi w wolność, bo wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych.

    pokaż komentarz
    Vino
  • kubako 0  

    prawo wielkiej własności, które zasadza się generalnie na tym, że ktoś kiedyś nie wiadomo na jakiej podstawie uznał wycinek ziemi za swój i od tamtej pory przechodziła ona z rąk do rąk

    Trochę tego nie rozumiem. Jesteś przeciwnikiem własności ziemi? To jak w takim razie miałoby to funkcjonować? Dajmy na to buduję sobie dom, otaczam go ogrodem. Wkładam w to duży nakład pracy, środków i czasu. Żyję sobie w nim kilka-kilkanaście lat, przyzwyczajam się, wkładam coraz więcej pracy i czasu, ale to nie jest ostatecznie moje i ktoś może przyjść i powiedzieć, że on się właśnie postanowił osiedlić obok, w związku z tym połowa mojego ogrodu, grządki z porzeczkami, podjazd dla samochodu i ulubiona grusza przestanie istnieć, bo on buduje tu dom? Albo ogół społeczeństwa uznaje, że najlepiej będzie jeśli tędy przejedzie droga? Bez własności nie ma bezpieczeństwa. A ilość ziemi jest ograniczona, więc jest wartościowym dobrem. Taka np Warszawa ma 450 km2 powierzchni i 3mln ludosci. Gdyby podzielić całą Wawę i rozdać mieszkańcom, to na główę przypadnie zaledwie 150m2. Nic się nie da z tym zrobić. A gdyby odjąć od tych 450km2 powierzchnię dróg, chodników, parków itp to w ogóle nie ma o czym mówić.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Vino +1  

    @kubako

    Kwestii własności ziemii nie da się rozwiązać poprzez stosunki własnościowe. Oczywiście, że nie jestem zwolennikiem sytuacji, jaką tu opisałeś, że budujesz sobie dom i nie jesteś pewien jutra. Ale, o ile czytałeś wcześniej, nigdy nie bedzie tak, że ktoś ma większe prawo do ziemi, niż ktoś inny. Mówię o prawie posiadania. Ale prawo użytkowania ludziom przysługuje - oczywiście w ramach poszanowania innych mieszańców i przyrody (czego określenie może leżeć w kompetencji oddolnie zarządzanych, niewielkich gmin). Zasada jest prosta - jeśli mieszkasz na jakimś obszarze, to go użytkujesz i nikt nie ma prawa ci tego życia naruszać. Mało tego - dajmy na to, że masz mieszkanie miejskie + domek na wsi w którym nie mieszkasz cały rok (tylko w wolnych chwilach). Moim zdaniem uczciwy układ i z tytułu zajmowania mieszkania i ziemii nie zamierzasz czerpać szalbierczych zysków. Chodzi więc o bat na ludzi którzy mając kapitał, czyli władzę ekonomiczną wykupują ogromne połacie ziemi, które nie użytkują, a do której nie mają prawa, bo na niej nie mieszkają ani jej nie użytkują. Trzymając te połacie w dłoniach i podpierając się prawem własności oraz państwowym aparatem policyjnym będą czerpać zysk z czegoś, co kiedyś niesłusznie zostało komuś przypisane. A ci, którzy są w posiadaniu ziemi (np. deweloperzy) zbijają na niej zyski. Do tego są w stanie zaprząc w kredytową pańszczyznę ludzi, którzy nie mają kapitału, a więc władzy i nie mają mieszkania/domu, a więc bazy życiowej.

    pokaż komentarz
    Vino
  • marek1935 +4  

    Stwierdzenie, że ludzie nie idą głosować bo są leniwi jest stwierdzeniem na wskroś ideologicznym. Podobnie jak to że w wyborach może startować i wygrać każdy jeżeli przedstawi dobry program. Przy poprzednich wyborach był na wykopie wykres ile trzeba wydać kasy na kampanię, żeby zdobyć ileś głosów. Sorry, ale jak ktoś ma taką kasę to wiadomo, że będzie dbał o to aby mieć tej kasy więcej. Wybory są farsą, ci którzy nie idą do wyborów też oddają głos. Mowią, że nie mają na kogo głosować. Ciekawe, że rzeczywiste poparcie dla PO jest bardzo podobne do statystyk z badań ludzi, którzy uważają że po 1989 r. żyje się im lepiej, czyli beneficjentów transformacji.

    pokaż komentarz
    marek1935
  • pebu +2  

    Ciekawe spojrzenie na kwestię wyborów. Muszę się przyznać że nigdy tak o tym nie myślałem. Może dlatego że w myśl obecnych przepisów 'głos' ludzi którzy nie poszli na wybory jest nie istotny dla całego ich przebiegu. Co ciekawe w ustroju demokratycznym rządzi większość, jak się okazuje rządzi tylko ta większość która ma na to ochotę. Przy okazji przypomniało mi się jedno z haseł przeczytanych gdzieś na murze:
    Gdyby wybory coś zmieniały byłyby już dawno zakazane

    pokaż komentarz
    pebu
  • ronse +2  

    NIe wszyscy Polacy chca sie przyczyniac do upadku tego Panstwa...

    pokaż komentarz
    ronse
  • Ardai +21  

    Faktyczne poparcie dla tego wykopu z uwzględnieniem frekwencji: 0,08%.

    pokaż komentarz
    Ardai
  • vodzu +1  

    Orus piszesz Problem w tym ze elektorat partii typu upr, ppp (czyli te z niskim poparciem) poszedł na wybory w ponad 80%, większość osób które nie poszły na wybory nie ma bladego pojęcia o polityce, i pewnie zagłosowało by na PO/ PiS bo tylko ich znają z mediów.
    I w takiej sytuacji Ty chcesz wyborów bezpośrednich ?? Żeby te 80% (bo większość przecież) decydowało jak ma wyglądać budżet, polityka zagraniczna, gospodarka i kształt państwa ?? No to gratuluje pomysłu. Niestety demokracja to system w którym trzech idiotów ma więcej racji niż jeden mądry. Wybory bezpośrednie to najgorsze rozwiązanie.

    pokaż komentarz
    vodzu
  • SirYabol +1  

    Smutne trochę ale z drugiej strony te 75% sprawiło, że mój głos w tych wyborach miał 3 razy wiekszą 'moc'.

    pokaż komentarz
    SirYabol
  • mq1 +90  

    Dlaczego UPR nie jest pogrubione/podkreślone? Przecież oni prawie wygrali ...

    pokaż komentarz
    mq1
  • Racjonalnie +129  

    http://img198.imageshack.us/img198/162/upr.jpg

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • septicflesh +109  

    Ja w ogóle nie rozumiem po co publikować wykresy dotyczące innych partii niż UPR, to kompletnie nielogiczne.

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • Wuerzet +14  

    Sądząc po ilości zwolenników UPR na wykopie, można by się spodziewać co najmniej 60% poparcia, a tu proszę 0 z małym hakiem. :p

    pokaż komentarz
    Wuerzet
  • Owlosiaty-Dzik +38  

    Zwolennicy UPR przeważnie nie mają jeszcze (czasem też "już") prawa wyborczego.

    pokaż komentarz
    Owlosiaty-Dzik
  • paulps +34  

    @mq1 yeaah ale dogryzles.

    UPR przegralo, widac Polacy nie chca niskich podatkow, wolnosci gospodarczej. Jezeli wola obecny stan rzeczy to sie troche dziwie, bo czlowiek zawsze chce niby wiecej i wiecej. A tu polacy dali wyraz zadowolenia z rzadow PO( ja sie pytam co ten rzad takiego zrobil zeby otrzymac tyle glosow ).

    ps. Ciekawe czy jestes w takim samym humorze jak wypelniasz zeznanie podatkowe, jak przychodzi Ci zaplacic za benzyne wiedzac ze np w USA placa polowe tego co Ty za te sama benzyne, ze robisz od stycznia do czerwca na panstwo ( sasiedni wykop ), mozna by tak wymieniac i wymieniac....

    Nie przegralo UPR, przegrali wszyscy ktorzy chca wolnosci.

    A wy sie cieszcie ze PO dowali Wam nowa skladke na fundusz opiekunczy. Przeciez Polacy sa bagaci, Polakow stac..

    pokaż komentarz
    paulps
  • Dawidosz -2  

    @Racjonalnie
    UPR pokonała tylko 3 partie konkurencyjne. Chyba, że pokonała też siebie ;) Ale i tak mają się z czego cieszyć!

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • Koniik +33  

    http://imgur.com/261xg.jpg

    pokaż komentarz
    Koniik
  • Racjonalnie +12  

    ...cicho, bo za dużo osób to zauważy :)

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • zachar87 +13  

    no, to przez półtora roku mamy spokój ze spamem
    a co do wyników wyborów, to mam taką sugestię dla upr: zmieniać hasło wyborcze. Proponuję: przekręć tabelę i UPR znowu na czele
    btw. dosyć ciekawym jest fakt, że więcej ludzi popełniło błąd przy uzupełnianiu kart niż zagłosowało na UPR

    pokaż komentarz
    zachar87
  • Pumar +5  

    Madras nie pamietam czy to byles ty, ale wiem ze jest jedna osoba na wykopie ktora jest zwiazana z UPR i ma upr w avatarze wiec przyjmijmy ze to ty:P

    Zwracam sie do tej osoby: Kto jest waszym specem od PR? "Razem Naprawimy Europę" (lub coś w ten deseń?), "Swój chłop w europarlamencie"? Zdecydowanie powinniście tą osobę wywalić na zbity pysk... Przecież jedyne co to wywołuje uśmiech politowania niż chęć głosowania.

    pokaż komentarz
    Pumar
  • Soren +7  

    Źle to zrozumieliście! Przecież Polacy znowu dali partiom rządzącym czerwoną kartkę. Głosowali na tych, k torych chcą się pozbyć z kraju, choćby za cenę diet europoselskich. Mamy z głowy Senyszyn jest się z czego cieszyć ;)
    A niskie poparcie dla UPR to świetny prognostyk przed wyborami do sejmu. Tym razem na pewno się uda.

    W rzyciu czeba być optymistom.

    pokaż komentarz
    Soren
  • michas116 +11  

    a ja zagłosowałem właśnie na UPR, chociaż ostro sie wahałem. Dlaczego? Ponieważ sam uważam się za prawicowca, w kilku testach które wypełniłem przed wyborami żeby w miarę świadomie zagłosować wyszło dokładnie to samo. Więc aby zagłosować na prawicę nie miałem żadnego wyboru (poza markami jurkami może).
    p%$!#!#ę taki system partyjny gdzie 4 zwycięskie partie reprezentują właściwie to samo, a różnią się jedynie tym co mówią o sobie, ewentualnie charakterem pokazywania sie w tv.

    pokaż komentarz
    michas116
  • ShooleR +8  

    Ja się z nimi mocno zgadzałem (gospodarczo) - niestety przewalili sobie "sojuszem" z LPR i pieprzeniem, że mają zbliżone programy +hasłem z ostatniej kampanii o "oparciu w bogu"

    pokaż komentarz
    ShooleR
  • Madras 0  

    @Pumar
    Ja jestem tylko pionkiem, więc raczej co najwyżej to mnie można wywalić na zbity pysk. A, i wcale nie jestem pewien, czy w ogóle był zatrudniony jakiś spec od PR.

    pokaż komentarz
    Madras
  • Blackbull 0  

    Chciałem głosować na UPR, ale nie podoba mi się, że jest to partia konserwatywna, nawet bardzo się nie podoba.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • DaZ -2  

    chcialem glosowac na UPR i to zrobilem, bo mam wyj!#ane na to, ze partia, ktora zakłada jak najmniejsze ingerencje w zycie obywateli jest konserwatywna

    pokaż komentarz
    DaZ
  • qris +8  

    @paulps
    UPR przegrało gdyż:
    - nie wiadomo czy "twarz" partii (JKM) jes jej prezesem, liderem, należy do niej, został z niej wyrzucony, zakłada własną partię, etc
    - brak wyraźnych liderów
    - partia jest KONSERWATYWNO - liberalna - czyli nawet jeśli zgadzam się z pomysłem ekonomicznym partii to w życiu na nią nie zagłosuję
    - postacie typu "Stanisław Michalkiewicz" (wiceprezez UPR czy jakoś tak) - blisko wspołpracujący z redemptorystą Tadeuszem R. (twórcą Radia Maryja i TV Trwam)
    - chęć wprowadzenia monarchii (a może nie, to przecież pomysł JKM, partii też?)
    - nadaktywna "sekcja internetowa" - wyglądająca jak sekta, zwarta i gotowa, z flagami UPR w alwartarach

    pokaż komentarz
    qris
  • paulps +1  

    qris mi tez sie ich konserwatyzm nie podoba, Michalkiewicz w radiu tez nie - ale jest to jedyna partia ktora chce zmniejszyc podatki i wprowadzic w Polsce jak najwiecej wolnego rynku. Co do reszty to poczytaj program UPR bo nie jest tak jak mowisz. JKM nie bral udzialu w tych wyborach - wiec spokojnie.

    Jest dobrze, partia sie powieksza - wyciagane sa bledy i mam nadzieje ze wiecej ludzi przekona sie, ze warto na nich oddac glos.

    pokaż komentarz
    paulps
  • kamilioo -2  

    @pumar
    co do plakatu http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=17&aid=8309

    pokaż komentarz
    kamilioo
  • Constantine +1  

    Bałabym się głosować na UPR, nawet, jakby wygrali wybory nie wiadomo, czy naprawdę zrobiliby to, o czym tyle krzyczą (szczególnie, że mają powiązania z konserwatystami). Poza tym, mam wrażenie, że ludzie chcą świętego spokoju, a nie wolności i płacenia za wszystko, za co się da.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • kunajk 0  

    Constantine, takiego spokoju, jak ma domowe zwierzątko, które ma wszystko zapewnione. Jesteśmy w złotej klatce, bardzo dużej, więc mamy sporo swobody, jednak ciągle jest to klatka.

    Czy płacenie za wszystko było by uciążliwe? Teraz i tak płacisz jawną składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Za mieszkanie też płacisz. Za prąd płacisz. Za wodę płacisz. Za żarcie płacisz. Za ulice płacisz w benzynie(bez podatków kosztowała by 1.7 - 2.3zł), a i tak są dziurawe, za autostrady płacisz jawnie przy bramkach wjazdowych, za przedszkole płacisz, oraz za studia płacisz jak cię nie stać na utrzymanie w mieście przy dziennym trybie.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Constantine -2  

    doskonale o tym wiem, ale mi taki układ bardziej odpowiada, niż późniejsze zamartwianie się, skąd wezmę na szkołę/szpital/autostradę(?)/etc.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • kubako +1  

    To się lepiej pomartw już teraz. Bo prawda jest taka, że teraz płacisz na swój przyszły szpital, emeryturę itp, ale prawdopodobnie nie wiele z tych pieniędzy zobaczysz. Pomijając sławetny ZUS, to ostatnio szukałem danych o szkolnictwie. Otóż dowiedziałem się, że w przeliczeniu na 1 ucznia, państwo polskie przeznacza 3300$ rocznie. Ale coś mnie tknęło i poszukałem jeszcze ile pieniędzy dostaje szkoła na 1 ucznia, i okazało się, że z budżetu 3600zł. Co się dzieje z resztą pieniędzy?
    Jeśli tak samo jest z lekarzami, drogami, policją i wszystkim, to się wcale nie dziwie. Jesteśmy do cholery dużym i wcale nie takim biednym państwem, biorąc pod uwagę, że połowa obywateli pracuje tylko na państwową kasę (albo połowę kasy oddajesz w podatkach, albo przez pół roku pracujesz na państwo - można to przeliczać jak chcesz). Tymczasem warunki świadczonych przez państwo usług są tak tragiczne, że to się w głowie nie mieści.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Constantine -3  

    Pewnie na gaz, prąd, utrzymanie toalet w jednym kawałku, stołówki, sprzęty szkolne... Każdy tego używa ;)
    Mamy pecha do ludzi zarządzających tą kasą. Polska jest sama z siebie pechowym narodem. Potrzeba silnego człowieka, który naprawdę jest w stanie to wszystko ujarzmić, ale takiego nawet teraz jakoś nie widać.
    Oddanie większości praw w ręce Polaków to samobójstwo, szczególnie jak patrzę na wiele osób z pokolenia starszego - no powiedz, że nie ;) "Naród wspaniały, tylko ludzie k$#%y".

    pokaż komentarz
    Constantine
  • kunajk +2  

    Dokładnie Constantine, potrzeba nam silnego człowieka, który zapanuje nad redystrybucją dóbr, takiego jak Józef Stalin!

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kubako +1  

    Nie nie, na utrzymanie kibli, prąd i pensje nauczycieli to jest właśnie to 3600zł. Na remonty i co tam jeszcze każdy musi dodatkowo płacić - komitet rodzicielski to się nazywa. Plus szkoły zwykle dostają jakieś pieniądze z budżetu samorządów, ale to nie było liczone w tym zestawieniu.

    I teraz zagadka. Jak państwo przeznacza w przeliczeniu na ucznia 3300$, czyli ponad 10000zł, a do szkoły trafia 3600zł, to gdzieś znika prawie 6500zł. Pewnie jest przejadane przez ministra, bóg wie ilu wiceministrów, całe ministerstwo, kuratorium główne, kuratoria lokalne, i bóg wie co jeszcze. Pewnie stosunek jest taki, że na jednego ucznia w Polsce przypada 3600zł, a na jednego urzędnika ministerstwa/kuratorium przypada 20000zł (bo jest ich mniej a zgarniają 2/3 kasy). Naprawdę chcesz sponsorować ciepłe posadki urzędasów, podczas gdy na nauczanie przeznacza się jakieś ochłapy? Nie dziwota potem, że ludzie po szkole nie umieją czytać ze zrozumieniem, albo nie wiedzą że 0,(9)=1

    pokaż komentarz
    kubako
  • prusi -1  

    to jest taka sama utopia jak komunizm! obudźcie sie! większa wolność gospodarcza - tak! mniej biurokracji - tak! ale nie ekstremalny kapitalizm w którym wszyscy płacą za wszystko - to do niczego dobrego nie doprowadzi.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kunajk -1  

    prusi, płacimy za wszystko, zawsze. Tylko teraz pytanie, czy to wydajny system, jak płacisz miesięcznie w akcyzie na drogi, ale zanim Twoje pieniądze na drogę dotrą do ekipy remontowej, wędrują przez Warszawę i masę urzędników. To działa jak gąbka, po drodze część pieniędzy się marnuje, a i tak drogi są średniej jakości.

    UPR nie postuluje prywatyzacji dróg, ale gdyby to nastąpiło, wcale nie wyglądało by to źle. Po pierwsze prawo regulowało by ogólne zasady, mówiące o tym, że drogi muszą przestrzegać jakiegoś standardu, oraz zakazane by było stawianie na drogach szlabanów.

    Opłaty mogły by być pobierane, w systemie takim, jaki znamy z telefonii komórkowej. Czyli można wykupić sobie abonament, albo kartę prepaid. W samochodzie jest odbiornik GPS, który nalicza pieniądze właścicielowi drogi, po której jedziesz. Odbiornik nie był by przypisany do auta, by nie było inwigilacji obywateli, sytuacja była by taka jak z telefonami na kartę, można by się wymieniać odbiornikami, kupować anonimowe karty - ważne by był.

    W takim systemie nie dość, że benzyna była by tania(2zł za litr), bo nie było by w niej akcyzy na remont dróg, to i opłaty dla właściciela drogi wychodziły by taniej, bo nie był by marnowane przez centralne planowanie. No i rolnik używający traktora, który jeździ drogą polną na pole, nie musiał by płacić w benzynie na właściciela mercedesa jeżdżącego drogami.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • prusi +1  

    teraz płacisz max 10 opłat miesięcznie, jakbyś miał ich 50 to w interesie każdego któremu płacisz by było komplikowanie rachunków tak żebyś nie mógł się połapać dlaczego tak drogo. owszem wtedy możesz zmienić operatora danej usługi, ale jaka to jest droga przez mękę wie każdy kto miał kiedyś telefon w TPSA. więc to nie jest wszystko tak cukierkowe jak opowiadasz - nie można przesadzić w drugą stronę.
    a z tymi prepaidami to jest dobry pomysł i już funkcjonuje w wielu dużych miastach.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kunajk 0  

    prusi, a za co teraz nie płacisz? Zostają chyba tylko służbia zdrowia, Edukacja i drogi.
    Służbia zdrowia:
    -jak idę do okulisty czekam 4 miesiące na wizytę, a za szkła i tak musze płacić(5% zniżki z NFZ...)
    -do państwowego dentysty identico, o wiele wygodniej pójść do prywatnego.
    -przychodnie, tu jest lepiej, z tą różnicą, że musisz o 7 rano zadzwonić by się zapisać. Więc jeśli o 8 zauważysz, że jesteś chory, musisz poczekać do następnego dnia, nastawić budzik i zdobyć numerek. Przy prywatnym lekarzu płacisz 50zł za wizytę i po kłopocie.
    -szpitale - sztandarowe tłumaczenie bezpłatnej służby zdrowia 'a co będzie gdy zachoruję na rzadką chorobę?'. Mam pisać ile ludzie czekają na zabiegi i ilu z nich umiera?
    -leki refundowane - znana jest historia refundowanego leku, który kosztował 70zł. Po skreśleniu go z listy leków refundowanych, zaczął kosztować 30zł. Jak państwo płaci, to producenci podają wyższe ceny niż np za granicą.
    Edukacja:
    -przedszkola państwowe - płatne(tańsze od prywatnych bo gmina daje 500zł na dziecko, gdy się te 500zł doda do ceny, to prywatne okazuje się tańsze).
    -podstawówka, gimnazjum, liceum/zawodówka/techniku - ok tutaj raczej się nie płaci bezpośrednio. Pytanie tylko czy nie taniej by było, gdyby nie istniało ministerstwo edukacji.
    - szkoła wyższa - tu akurat biedni płacą. Bezpłatne są tylko studia dzienne. Biednych rodzin ze wsi nie stać, by utrzymywać dziecko w miesięcznie(zakwaterowanie + wyżywienie), więc jeśli ubogi z poza miasta chce studiować, musi pracować, by zarobić na studia zaoczne. Więc płaci za studia, bo jest biedny.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • prusi 0  

    wszędzie słysze głosy jakby z poprzedniej epoki: "bo państwowe to znaczy złe" państwowe to znaczy nasze, i dla niektórych kwesti jak ochrona zdrowia, edukacja i jeszcze pare innych powinniśmy się zorganizować w to państwo i urządzić to jak należy. nie mówie że wszystko jest teraz idealne (wręcz przeciwnie) ale to nie znaczy że trzeba wszystko likwidowac. może to tylko moje niesłuszne podejrzenia ale wydaje mi sie że prywatna szkoła wcale nie bedzie lepiej nauczać, bo uczniowi w gimnazjum teraz chodzi o lepszą zabawe i w dupie ma dostanie sie na studia (dla nastolatka 6 lat to wieczność), a rodzice nie mają możliwości kontrolowania poziomu nauczania. ze służbą zdrowia też mi to nie wygląda różowo.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kunajk 0  

    Akurat likwidacja ministerstwa edukacji i jednego wspólnego programu, może sprawić, że niektóre szkoły rozwiną skrzydła. Ważna jest indywidualność, na przykład może powstać szkoła, która znacząco rozszerzy program matematyczny, a inna szkoła skupi się na sztuce i muzyce.

    Rodzice zazwyczaj chcą by dzieci szły do jak najlepszej szkoły. Przeglądają różne rankingi itp. I teraz gdy szkoły będą finansowane przez rodziców(niezależnie czy są to bony edukacyjne wydawane przez państwo, czy gotówka), to będą musiały się dostosować pod rodziców, by nie stracić klientów. Teraz to państwo płaci, szkoła ma zapewniony stały dostęp uczniów, więc motywacja do samo ulepszania jest mała.

    Aha i nie trzeba być w cale za likwidacją wszystkiego, mogą być systemy pośrednie, takie jak bony edukacyjne wydawane obywatelom, albo kredyty edukacyjne.

    W służbie zdrowia może być państwowy fundusz gwarancyjny, finansujący niespodziewane wypadki, by do każdego przyjechała karetka, by każdy był zoperowany na czas.

    Jednak wszystkie te rozwiązania są z wolnorynkowego punktu widzenia, bardzo pośrednie i kompromisowe.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • prusi 0  

    nie boisz się tego że nastąpi rozwarstwienie? że będą szkoły na poziomie i szkoły jak w amerykańskich gettach? jak na razie wszyscy mają w miare równy dostęp do edukacji. owszem, bez przesady, nie można równać w dół, ale wg mnie każdy powinien mieć szansę na rozwój, bez względu na to kim są/byli jego rodzice.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kunajk 0  

    prusi, a nie bałeś się, że likwidacja państwowych jadłodajni i ministerstwa, które opracowywało dla nich przepisy, spowoduje to, ze jakość żywienia spadnie? Za PRL tak było i też były głosy, że likwidacja centralnego organu kontroli nad przepisami kulinarnymi może być bardzo groźna...

    Jeżeli będzie popyt na szkoły "amerykańskie", to dlaczego miały by nie powstać? Tak samo, jak może teraz powstać restauracja, założona przez kogoś kto źle gotuje. Na ogół jest jednak tak, że rodzice chcą wysłać dzieci do jak najlepszej szkoły. Dlatego dobrze się sprzedają różnorakie rankingi szkół itp.

    OK, piszesz, że ktoś może być w patologicznej rodzinie, która ma w nosie jego edukacje. Co się dzieje z takimi dziećmi teraz? Zazwyczaj nie zdają do następnych klas, a edukacje kończą w gimnazjum, w wieku 18 lat, gdy kończy się obowiązek szkolny... No niestety, rola rodziców jest bardzo ważna, jak nie przypilnują, to rzadko dziecko same z siebie będzie się starać i nie wykorzysta obecnego systemu edukacji.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • prusi +1  

    teraz takie dziecko z patologicznej rodziny ma jednak szanse nawet dostać się na studia, a gdy wprowadzisz wolny rynek i rodzice będą płacić to nie będzie mieć żadnych szans (bo skąd piętnastolatek skołuje 1k na czesne?). i uwierz mi że wielu z trudnych rodzin doszło do czegoś w życiu właśnie samozaparciem - nie utrudniaj im tego.
    co do restauracji: jesteś też za zniesieniem HACCP i SanEpidu?

    pokaż komentarz
    prusi
  • Constantine -1  

    kunajk - p%##%%#isz. nie wszystkie dzieci z patologicznych rodzin są złe i się nie uczą. znam takie osoby, które teraz zdają z nagrodami, bo chcą coś osiągnąć i nie "kontynuować tradycji" mamusi czy tatusia. a tak będą z góry skazane na gnicie na zadupiu. nie no, myślenie cholernie życiowe, ktoś powinien ci dać Nobla za patrzenie tylko na własną dupę i dziwne poglądy dotyczące patologii społecznych. cholernie dużo o nich wiesz.
    strasznie mnie denerwują ludzie, którzy myślą, że wiedzą wszystko o społeczeństwie i o bezrobotnych, "którzy tylko na zasiłki żerują". wyjdź ty do ludzi a potem się wymądrzaj na tematy, o których zielonego pojęcia nie masz.
    no i przede wszystkim - biedny to nie tylko patologiczne rodziny, lub brudna wieś - sama pochodzę z bardzo biednej rodziny, mimo wszystko mam zamiar się uczyć i na studia państwowe za te stypendia iść. bo co ja ze sobą zrobię w mieście, gdzie po LO mogę ew. czyścić dachy na biedronce? państwowe szkolnictwo jest dobre, ale musi być bardziej przemyślane.

    #edit
    i najlepiej siedzieć sobie na wykopie i walić minusikami dla ludzi, którzy mają inne poglądy. nie no, brawo.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • braknicka -1  

    Szkolnictwo należy sprywatyzować, a biednym dać szansę normalnego zarobku na studia poprzez obniżanie podatków i likwidację ZUS.

    edit: Poprawione. Pasuje? Zamiast czepiać się słówek napisałbyś coś sensownego.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • Constantine -1  

    a od kiedy wszyscy biedni pochodzą z patologicznych rodzin?

    #edit - no oczywiście, produkowałam się od paru postów, ale to żaden argument bo was nie popieram. idźcie się przewietrzyć...

    pokaż komentarz
    Constantine
  • braknicka 0  

    @Constantine nie o to chodzi, że masz inne zdanie, ale o to że twoje rozumowanie jest błędne. Najprawdopodobniej wynika z niewiedzy. Socjaliści też są przekonani, że robią dobrze a wcale tak nie jest.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • Constantine -1  

    posłuchaj, jest pewna różnica między niewiedzą, a innym zdaniem. socjaliści są przekonani, że robią dobrze, bo ich idea jest niezła, a wykonanie niezbyt przemyślane. a ja uważam, że UPR oprócz wiecznego gadania i tabunów nawiedzonych zwolenników na wykopie nic ciekawego sobą nie reprezentuje i wątpię, żeby przy dojściu do władzy zrobiła cokolwiek. ich poglądy też mi się nie podobają. gadanie o błędnym rozumowaniu możemy sobie wsadzić do kieszeni (fajny argument btw, taki twórczy).
    swoją drogą, bardziej, niż ta partia, denerwujący są ich zwolennicy.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • kunajk 0  

    teraz takie dziecko z patologicznej rodziny ma jednak szanse nawet dostać się na studia, a gdy wprowadzisz wolny rynek i rodzice będą płacić to nie będzie mieć żadnych szans (bo skąd piętnastolatek skołuje 1k na czesne?).
    Może znaleść sponsora, albo sostać stypendium ministra? Bony edukacyjne, polegają na tym, ze dostaje się je za darmo, nie musza nawet istnieć fizycznie.

    i uwierz mi że wielu z trudnych rodzin doszło do czegoś w życiu właśnie samozaparciem - nie utrudniaj im tego.
    By dojść do czegoś, wystarczy podstawówka i bystry umysł. Wielu milionerów, zaczyneło od tego, że gdy inni studiowali, oni pracowali - bo byli biedni i nie było ich stać.

    co do restauracji: jesteś też za zniesieniem HACCP i SanEpidu?
    Nie wiem na jakiej zasadzie funkcjonują te instytucje. Napewno wiele przepisów sanitarnych jest zbednych, co komu szkodzi zsiadłe mleko? Na pewno limity rolne i płacenie rolnikom za nie uprawianie ziemi, to kompletny absurd, który nie dość że kosztuje, to sprawia, że cukier, chleb, czy wieprzowina drogo kosztują.

    kunajk - p%%!#$!isz. nie wszystkie dzieci z patologicznych rodzin są złe i się nie uczą. znam takie osoby, które teraz zdają z nagrodami, bo chcą coś osiągnąć i nie "kontynuować tradycji" mamusi czy tatusia. a tak będą z góry skazane na gnicie na zadupiu.
    Mylisz chyba patologiczne rodziny, z biednymi rodzinami. Obecnie, jak mieszkasz na zadupiu i jesteś z biednej rodziny, to nie idziesz na studia, bo nie masz za co.

    nie no, myślenie cholernie życiowe, ktoś powinien ci dać Nobla za patrzenie tylko na własną dupę i dziwne poglądy dotyczące patologii społecznych. cholernie dużo o nich wiesz.
    strasznie mnie denerwują ludzie, którzy myślą, że wiedzą wszystko o społeczeństwie i o bezrobotnych, "którzy tylko na zasiłki żerują".

    Imputujesz mi słowa, których nie wypowiedziałem.

    wyjdź ty do ludzi a potem się wymądrzaj na tematy, o których zielonego pojęcia nie masz.
    no i przede wszystkim - biedny to nie tylko patologiczne rodziny, lub brudna wieś

    Nigdzie nie postawiłem znaku równości między biedotą a patologią.

    sama pochodzę z bardzo biednej rodziny, mimo wszystko mam zamiar się uczyć i na studia państwowe za te stypendia iść. bo co ja ze sobą zrobię w mieście, gdzie po LO mogę ew. czyścić dachy na biedronce? państwowe szkolnictwo jest dobre, ale musi być bardziej przemyślane.
    Ciekawe czy studiował byś, gdybyś nie mieszkał w miescie, w którym znajduje się uczelnia. Ty przynajmniej masz zapewnione lokum, studenci z poza miasta muszą płacić za to przynajmniej 400zł miesięcznie. Dodatkowo muszą załatwić sobie wyżywienie, co w obecnych czasach "limitów rolniczych", tanie nie jest.
    Więc nie powiedział bym, że pochodzisz z bardzo biednej rodziny. Co najwyżej, niezamożnej. Nawet komputer masz i czas by przeglądać internet.

    i najlepiej siedzieć sobie na wykopie i walić minusikami dla ludzi, którzy mają inne poglądy. nie no, brawo.
    Samemu sobie bijesz brawo? Ja Tobie i Prusiowi, minusów nie stawiałem, za to sam mam po dwa.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • braknicka 0  

    @Constantine mam dla Ciebie (i dla innych tobie podobnym) lekturę. Może to zmieni twoje dotychczasowe poglądy. http://www.tomaszcukiernik.pl/rozdz%205.pdf

    pokaż komentarz
    braknicka
  • luststrings +26  

    http://img150.imageshack.us/img150/4311/eurowybory20093.png

    pokaż komentarz
    luststrings
  • Vino +13  

    http://cia.bzzz.net/faktyczne_poparcie_partii_politycznych_w_wyborach - Artykuł na CIA, z którego pochodzi wykres i w którym jest jeszcze trochę statystyk.

    pokaż komentarz
    Vino
  • tooommeeek +6  

    A nie powinno czasami być: "głosy nieważne"? Osobno jakoś tak nie pasuje....

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • Vino +1  

    Poprawione.

    pokaż komentarz
    Vino
  • Alpha_Male +13  

    spodobał mi się jeden z komentarzy:
    mam pytanie 75% popiera nasz protest nie wiem jak dla was ale mozna tu chyba mowic o sukcesie jak chcecie wykorzystac ten sukces bo dzisiaj 3mln mniejszosc rzadzi 32 mln. wiekszoscia a w sumie ze zwyciestwa niem ma zadnego pozytku.
    ogromny sukces :)

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • solar2k +10  

    No i co? I mamy jej z tego powodu współczuć? Albo mamy uważać że 75% Polaków zapomniało wniosków z miast w których mieszka??

    /reasumując - maksymalnie idiotyczny komentarz przedmówcy

    pokaż komentarz
    solar2k
  • acdbddh +1  

    A gdyby tak uzaleznic ilosc urzedujacych poslow od frekwencji w wyborach...

    pokaż komentarz
    acdbddh
  • rabbuni +5  

    Frekwencja frekwencją ale czy to nie jest trochę tak, że statystycy potrafią z dużym prawdopodobieństwem obliczyć ile osób w Polsce lubi lody, na próbie powiedzmy tysiąca osób. Wybierzmy taką reprezentatywną próbę, jej dalsze zwiększanie nie będzie miało sensu bo i tak wynik się nie zmieni.

    pokaż komentarz
    rabbuni
  • Racjonalnie 0  

    Tutaj jednak mamy głosy tylko ludzi aktywnych politycznie, jeśli można tak to nazwać.
    Ci obojętni zostali w domach, lub znaleźli sobie lepsze zajęcie. Mała część z nich nie mogła głosować z jakiegoś powodu (nie mówie o tych co uprawnień do głosowania nie mają).

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • DNL +3  

    Dokładnie, gdzieś czytałem, że powyżej 2000 osób wyniki mogą się zmieniać tylko w okolicy 1 procenta.

    pokaż komentarz
    DNL
  • GeBo +21  

    To do tych co nie poszli głosować: tak wasz głos też się liczy! używajcie go mądrze.

    pokaż komentarz
    GeBo
  • Thewalldi +84  

    Ja się na to tak patrze: skoro frekwencja 25% była to mój głos był za mnie i za 3 innych którzy tego nie zrobili:) im niższa frekwencja ty Mój głos jest ważniejszy:)

    pokaż komentarz
    Thewalldi
  • kz1984 +13  

    http://img20.imageshack.us/img20/1568/58370259.jpg
    Głosuj! :)

    pokaż komentarz
    kz1984
  • kunajk +10  

    Głosuj, zalegalizuj obecną elitę polityczna!

    pokaż komentarz
    kunajk
  • wlkx -5  

    @Thewalldi
    Nie do końca masz rację, pamiętaj że wyniki są procentowo, czyli są względne do wszystkich oddanych głosów. Czyli gdy te 3 osoby pójdą i zagłosują na kogoś innego niż Ty to jesteś do tyłu, ale gdy one zagłosują na tą samą partię, to jest dla Ciebie lepiej.

    pokaż komentarz
    wlkx
  • Thewalldi +1  

    @wlkx
    To po o robić zestawienie z ludźmi którzy nie głosowali?
    Ja po prostu podjąłem decyzję za ludzi którzy nie poszli głosować:) jeśli ktoś ma inne podejście do polityki to jego sprawa i może sobie na co tam chce oddać głos i też podejmie decyzję za innych.
    Na tym wyjdą najgorzej ci którzy nie głosowali, bo nie głosuję nie mam prawa narzekać:)

    pokaż komentarz
    Thewalldi
  • prusi 0  

    niska frekwencja wcale nie jest oznaką braku dojrzałości społeczeństwa jakby to chcieli rządzący - jest właśnie rozczarowaniem poziomem dzisiejszych elit politycznych, brakiem składnych programów i argumentów oraz pomysłów na rządzenie
    czy wam też wydaje się troche upokarzające, że wybieramy posłów do obcego parlamentu? że losy Polski będą decydować się za granicą?

    pokaż komentarz
    prusi
  • jarkus4 +8  

    "czy wam też wydaje się troche upokarzające, że wybieramy posłów do obcego parlamentu? że losy Polski będą decydować się za granicą? "
    czy wam też wydaje się troche upokarzające, że wybieramy posłów do obcego parlamentu [Sejmu]? że losy Warszawy/Krakowa/Gdańska/itd będą decydować się poza granicami miasta?

    pokaż komentarz
    jarkus4
  • Thewalldi +2  

    @jarkus4 Nie nie wydaje mi się. w historii było już wiele przypadków że ktoś podejmował za nas decyzje, np Jałta. Teraz możemy sami decydować o sobie. Jeśli w Parlamencie są Polacy to jest to Nasz Parlament i my podejmujemy w nim decyzje, co prawda na spółkę z innymi ale nic o Nas bez Nas się nie dzieje :)

    pokaż komentarz
    Thewalldi
  • prusi +1  

    granica miasta to nie to samo co granica Polski. o innych sprawach też się tutaj decyduje. a co do Polaków w PE - jest ich ok. 6% a parlament zaczyna zajmować się sprawami którymi spokojnie mogą zająć się rządy państw. uważam że zbyt duża centralizacja szkodzi bo zmniejsza elastyczność, więc w PE powinno decydować się tylko o sprawach w którymi nie mogą sie zająć rządy państw bo dotyczą całej unii.

    pokaż komentarz
    prusi
  • pszeszczep666 -1  

    Moim zdaniem to jest idealna analogia. Prowincja nienawidzi Warszawy z tych samych powodów, co Brukseli. Oczywiście najlepsza byłaby luźna federacja miast-państw, albo w ogóle anarchizm, czyli brak włądzy, każdy odpowiada za siebie, tyle, ze to się nie sprawdziło. Unia się sprawdza. Gospodarki krajów członkowskich osiągają lepsze wyniki niżby osiągały osobno. Wszystko.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • prusi +1  

    Unia się sprawdziła w tej formie w jakiej jest, czyli jako wspólnota gospodarcza państw, a nie superpaństwo regulujące długość bananów i zabraniające krytykować same siebie (patrz traktat Lizbońki)

    pokaż komentarz
    prusi
  • Pan_Zakopywacz +7  

    Pytanie do tych osób które były na wyborach i oddały głosy nieważne:

    Dlaczego oddawaliście głosy nieważne?
    Przecież zarówno PKW jak i wszystkie partie mają to w dupie. To samo tyczy się niskiej frekwencji. Nawet jak na wybory pójdzie 10% osób i połowa odda głosy nieważne to te bęcwały i tak będą się uważać za wybrańców narodu i twierdzić, że posiadają mandat do reprezentowania całego społeczeństwa. Powinno się chodzić na wybory i głosować na najlepszego kandydata. A jak żaden kandydat i partia nam się nie podoba to trzeba zrobić selekcje i wybrać mniejsze zło.

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • madtukan +7  

    Jest ich nawet więcej niż głosów na Samoobronę:)

    pokaż komentarz
    madtukan
  • Orus +22  

    Problem w tym ze elektorat partii typu upr, ppp (czyli te z niskim poparciem) poszedł na wybory w ponad 80%, większość osób które nie poszły na wybory nie ma bladego pojęcia o polityce, i pewnie zagłosowało by na PO/ PiS bo tylko ich znają z mediów.

    pokaż komentarz
    Orus
  • kunajk +7  

    Nie był bym tego taki pewny, bo część osób, otwarcie mówiła, że dla "moralnej spójności" nie może głosować. A ci co oddali nieważny głos, bardziej bezpośrednio pokazali, gdzie mają kandydatów - i nie można ich posądzić o lenistwo.

    Ciekawe, jaka była by frekwencja, gdyby była na karcie opcja: "Nie popieram nikogo z tej listy".

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Noctivivans +12  

    wybrać mniejsze zło powiadasz?
    http://2.bp.blogspot.com/_a-9k6QO5zsQ/ShkFtyBHc6I/AAAAAAAAABk/WM2CF5kDEyQ/s1600-h/wladzalrct.gif

    pokaż komentarz
    Noctivivans
  • stoickov +7  

    Pytanie jest skierowane do mnie więc odpowiadam:
    Myślę że ruch oddających głosy nieważne rośnie w siłę i wkrótce będzię znaczącą siłą polityczną :)
    Propaguję ideę oddawania głosów nieważnych jako czynny sprzeciw wobec kształtu sceny politycznej.
    Marzy mi się żebyśmy prześcignęli wszystkie inne partie w wyniku.

    pokaż komentarz
    stoickov
  • PabloX -3  

    Bo lubie malować k#%#$y

    pokaż komentarz
    PabloX
  • HouseMPrawdziwy +3  

    Mam wybierać pomiędzy : obetnijcie mi nogę albo obetnijcie mi rękę ? wybacz ale ja zła popierać nie mam zamiaru. Nie ważne czy jest większe czy mniejsze.
    A mówienie o wygranych w tych wyborach jest zwykłą parodią demokracji. Z takim poparciem ŻADNA partia nie powinna dostać nawet pół mandatu.

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • kolnay -3  

    @House jeżeli nie widzisz sensu w głosowaniu na mniejsze zło to mimo wszystko jesteś kretynem. Oczywiście, że to się opłaca. Czy oddając nieważny głos wybierasz lepiej? Nie! Oddajesz głos reszcze społeczeństwa, która jest często d#%#%na i kto wie, może większe zło wygra?

    pokaż komentarz
    kolnay
  • michas116 0  

    @Pan_Zakopywacz
    wyobraź sobie sytuację gdy, przy jakiejś standardowej frekwencji, w wynikach wyborów przed partią z najwyższym poparciem znalazłby się słupek "głosy nieważne". To by już mogło zadziałać na wyobraźnię, i Ci którym pozostały jeszcze resztki poczucia obowiązku być może potrafiliby się zmobilizować do zmiany. Kto wie?
    Ale do takiej sytuacji nie dojdzie. Ludzie nie wiedzą że pusty głos jest też jakimś wyborem.

    pokaż komentarz
    michas116
  • kamey +2  

    "Istnieje tylko Zło i Wielkie Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. Bardzo Wielkie Zło, Geralt, to takie, którego nawet wyobrazić sobie nie możesz, choćbyś myślał, że nic już nie może cię zaskoczyć. I widzisz, Geralt, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: „Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".(...) Mniejsze zło istnieje, ale my nie możemy wybierać go sami. To Bardzo Wielkie Zło potrafi nas do takiego wyboru zmusić. Czy tego chcemy, czy nie. "

    pokaż komentarz
    kamey
  • lukas2401 +1  

    Oddałem głos nieważny, ponieważ żaden z kandydatów nie zasługuje na moje poparcie.

    pokaż komentarz
    lukas2401
  • ggrze5 +1  

    a ja głosowałem, poszedłem przeczytać obwieszczenie na drzwiach przedszkola... i przy moim kandydacie jest 0 głosów. Już nawet pośród wielu dokumentów w wordzie udostępnionych na stronie miasta znalazłem emaila do komisji wyborczej - ciekawe co odpisze

    pokaż komentarz
    ggrze5
  • GLOBALFCK +1  

    Władza cie niszczy!!!!!
    FUCK THE SYSTEM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    WALKA TRWA!!!

    pokaż komentarz
    GLOBALFCK
  • Flisak 0  

    http://i564.photobucket.com/albums/ss83/GunNutChick/Misc%20Stuff/fuckthesystsem.jpg

    pokaż komentarz
    Flisak
  • adrian_gkm +1  

    http://i39.tinypic.com/24eddt0.jpg

    Czyli było źlę, będzie jeszcze gorzej...

    pokaż komentarz
    adrian_gkm
  • mathu -3  

    UPR był w koalicji rządzącej 15 lat temu. Ich też tam dodaj. Jak widać po tamtym "występie" Polacy zwyczajnie mają ich w dupie, skoro wolą głosować na Pawlaka i Kalinowskiego niż na UPR.

    pokaż komentarz
    mathu
  • AtoMan -3  

    Wiesz, ale te "zasrane 20 lat" dało pewien plus - można spokojnie się z tego kraju zabrać i szukać szczęścia gdzie indziej.

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • jk1700 -1  

    a gdzie Podlasie XXI wieku??

    pokaż komentarz
    jk1700
  • maruch -4  

    75% olało sobie wybory.
    A potem chodzą tacy i gadają "co wy wybraliście, tłumoki! to wszystko przez was!".

    To może czas ruszyć dupsko i postawić krzyżyk? Wybrać mniejsze zło, jak to Pan_Zakopywacz trafnie ujął.

    pokaż komentarz
    maruch
  • septicflesh +3  

    Po co wybierać mniejsze zło?
    -Cthulhu

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • xaliemorph 0  

    Komentarz? Garstka idiotów wami rządzi i chcecie by idioci wami nadal rządzili. Ot co.

    Gdyby te 75% zagłosowało na partie które niby nie mają kompletnie żadnych szans jak Piast, Polska Prawica czy UPR to scena polityczna by się kompletnie wywróciła do góry nogami a PO z PiS sami by się stali planktonem politycznym. Ale tuki wierzą w to co im wmawiają Tusk z Kaczyńskim którzy liczą właśnie na to że ludzi nie pójdą do wyborów.

    WSTYD

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • wykooop 0  

    czy demokrację parlamentarną można nazwać wogóle demokracją, czy to tylko spektakl dla mas ubrany w ładną nazwę. Rządzą nami partie polityczne, a nie my sami.

    pokaż komentarz
    wykooop
  • xaliemorph 0  

    Prawda ale są szanse by to zmienić. Marudząc i nic nie robiąc robimy tylko dobrze aktualnym naszym władcom rodem z PO i PiS. Oni doskonale wiedzą że przy niskiej frekwencji mają szanse na miejsca w parlamencie jednym czy drugim. Przy dużej trzeba być bardziej merytorycznym i jest więcej niewiadomych.

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • Orus +11  

    Mam nadzieje, że nie wyczułem ironii zawartej w tym komentarzu.

    pokaż komentarz
    Orus
  • panDyskoteka +2  

    to się nazywa krzywa gaussa

    pokaż komentarz
    panDyskoteka
  • braknicka +2  

    No cóż, można się oczywiście z tego śmiać, ale ja (nie chcąc się chwalić) posiadam 127 IQ, mam 19 lat i głosowałem na UPR.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • dancios -4  

    ja tez głosowalem za UPR XD 1 PO w moim okręgu Pan Lewandowski jakoś zbyt mi się z KLD i z prywatyzacją za złotówke kojarzył....... A z licytacji przynajmniej na 4 flaszki by bylo XD Ja optuje za ordynacja jednomandatowa gdzie glosuje na czlowieka a nie na partie.

    pokaż komentarz
    dancios
  • annnko 0  

    Jak miałam 19 lat też głosowałam na UPR. Teraz mam znacznie więcej i już jakiś czas temu mi przeszło. Ciekawe - zidiociałam, czy zmądrzałam?

    pokaż komentarz
    annnko
  • kubako +4  

    annako - to zależy od powodów zmiany poglądów.
    Jeśli zmieniłaś "bo tak" to zidiociałaś. Jeśli miałaś inne powody, to podziel się, wtedy można oceniać ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • aleosochozi -4  

    mnie zastanawia po co ci kretyni oddają nieważne głosy :| dla jaj? niech się pobawią gdzie indziej bo komplikują tylko pracę ludziom z komisji - piszę bo byłem w niedziele i siedzieć musiałem aż do 3 w nocy (wprawdzie nie przez nieważne głosy ale te strasznie wk%!$iały przy natłoku innych rzeczy a i jeszcze zwiększają ryzyko cofnięcia głosów do liczenia jakbyśmy gdzieś nie zauważyli np drugiego iksa [chociaż zdarzało się iksów nawet 30])

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • hhhhhaa +5  

    Kase dostałeś to nie płacz że pracować kazali...

    pokaż komentarz
    hhhhhaa
  • aleosochozi -2  

    nie płaczę bo praca żadna
    po prostu mówię że śmieszą mnie osoby które idą na głosowanie dla jaj

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • Wintermute -5  

    jeśli to Micro$oft Office 2007, XP, 2010, a pewnie jest, to ten wygląd 3D jest do dupy...

    pokaż komentarz
    Wintermute
  • Kotu -4  

    nie kumam czemu ludzie nie chodzą na wybory... mogliby to robić chociaż po to, żeby pis'ory nigdy już nie wygrały ze swoim moherowo-katolskim plebsem.
    Każdy kto nie uczestniczy w wyborach nie ma prawa jęczeć jak mu źle.

    pokaż komentarz
    Kotu
  • kunajk -1  

    Nie idac na wyboru, mówisz po prostu, że nie popierasz żadnego z tych panów. Głosując na mniejsze zło, psujesz nasz kraj.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • tooommeeek +2  

    Głosując na mniejsze zło, psujesz nasz kraj
    Nie zgodzę się, jeśli ludzie wybiorą większe zło to to popsuje nasz kraj, a winą będzie to tych, którzy nie głosowali.

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • kunajk +1  

    Dla reszty, te "większe zło", jest "mniejszym złem" więc wszystko jest względne. Każdy ma jeden głos, jak wykorzysta go na coś, czego nie popiera, to go marnuje.

    Btw, kiedyś mój nauczyciel od matmy, powiedział, że nie miał by nic przeciwko temu, by samoobrona wygrała, z kraju nie było by co zbierać, a na gruzach można by w końcu zbudować coś normalnego.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Flisak +5  

    Ignorowani przez polityków obywatele stają się ignorantami, przynajmniej 75% z nich.

    pokaż komentarz
    Flisak
  • wykooop -1  

    >Przy dużej trzeba być bardziej merytorycznym i jest więcej niewiadomych

    nie widzę takiej zależności

    pokaż komentarz
    wykooop
  • annnko -2  

    Naprawdę wszyscy (niegłosujący) uważacie, że nie ma na kogo głosować? Zapoznaliście się z programami kandydatów? Przecież to są ludzie z waszego środowiska. Mogliście śledzić ich kariery polityczne, głosować na nich lub nie, w wyborach lokalnych, poznać ich poglądy. Czy może wtedy też wam się nie chciało?
    Jeśli kandydaci doczłapali się do jakiegoś partyjnego stanowiska, to dzięki tym, którzy głosowali na nich, na przykład, w wyborach samorządowych. I tym, którzy na takie wybory nie poszli. Możecie kreować politykę od dołu, wystarczy trochę zaangażowania.

    pokaż komentarz
    annnko
  • wykooop +2  

    >Naprawdę wszyscy (niegłosujący) uważacie, że nie ma na kogo głosować?

    nie ma, zapewniam Cię

    >Zapoznaliście się z programami kandydatów?

    przecież zapoznawanie się z programem kandydatów nie ma najmniejszego sensu, to tak jakby przed zakupem telefonu komórkowego zapoznać się z reklamami tv i wybrać tą sieć, jaka ma najlepsze. Program tworzony jest na potrzeby kampanii, ma na celu przez swą atrakcyjność przeciągnąć ludzi na swoją stronę i namówienie ich do oddania głosu. Po wyborach rzeczywistość nie jest kreowana przez program, obietnice i zapewnienia wyborcze ale przez szefów partii politycznych.

    >Przecież to są ludzie z waszego środowiska.

    to nie są ludzie z naszego środowiska, to są ludzie z naszego środowiska wyalienowani, nie mający często kontaktu z rzeczywistością, często okazuje się że ich aktywność społeczna zaczęla się dopiero podczas kampanii, nikt ioch wcześniej nie znał, nikt nie widział co zrobili dla środowiska społecznego z jakiego się wywodzą - krótko mówiąc - zostali wyciągnieci z dupy, włożeni w garsonke lub garnitur i sprzedani w TV jak się sprzedaje proszek.

    >Mogliście śledzić ich kariery polityczne, głosować na nich lub nie, w wyborach lokalnych, poznać ich poglądy. Czy może wtedy też wam się nie chciało?

    Nie ma sensu na to tracić czasu, nie ma się też sensu podniecać reformowaniem systemu przedstawicielskiego np. pomysłem okręgów jednomandatowych - potrzebne są zmiany konkretne, prawdziwe - zastąpienie demokracji przedstawicielskiej demokracją bezpośrednią. Przez bojkot wyborów, przez absencję procedur d. przedstawicieslkiej powinniśmy odwracać się od polityków, eliminować ich z naszego życia - przestać słuchać, zapraszać, prosić o cokolwiek - sprawy załatwiać miedzy sobą -budować oddolne samorządy oparte na dobrowolności i dogadywaniu się - czy to na naszej ulicy, dzielnicy, czy to w szkole, uczelni, zakładzie pracy. Twórzmy Samorządną Rzeczpospolitą - z silną, bo opartą na władzy społeczeństtwa a nie partii politycznych, skończmy z podziałami na moherów, liberałów, wieśniaków - nie dajmy się już dzielić i szczuć na siebie.

    > Możecie kreować politykę od dołu, wystarczy trochę zaangażowania.

    wspieranie partii politycznych nie jest kreowaniem polityki od dołu, a raczej pozbawianiem społeczeństwa i nas wszsytkich władzy nad samym sobą.

    pokaż komentarz
    wykooop
  • StevAngello -3  

    no no, upr zdobył poparcie 81tys krzyżyków poparcia. O połowę mniej niż krzyżyki (a może kółeczka), te nie ważne poparcia rzecz jasna :)

    pokaż komentarz
    StevAngello
  • braknicka -2  

    StevAngello wracaj do szkoły uczyć się poprawnego budowania zdań.

    pokaż komentarz
    braknicka
  • StevAngello -4  

    ale ja nadal uczęszczam do szkoły, ba. Nawet dostaję promocję do następnych klas. :) a zdania to buduje takie na jakie mnie osobiście stać.

    oczywiście sarkazmu nie wyczułeś w poście mym poprzednim. Biada tobie i twojej poprawnej polszczyzny.

    na polskim nie przerabiałeś Moralności p. Dulskiej czy też Ferdydurke? :) Pupa Pupa Pupa panie profesorze!

    pokaż komentarz
    StevAngello
  • marek1935 0  

    A kto mówi, żeby tylko marudzić? Można nie chodzić na wybory i jednoczesnie robić bardzo wiele. To jest naprawdę kreować politykę od dołu, być aktywnym na codzień. Wrzucenie karteczki do urny raz na kilka lat i oczekiwanie, że coś się zmieni to jest dopiero nic nie robienie.

    pokaż komentarz
    marek1935
  • profesor 0  

    i własnie tak powinno sie wyliczac poprcie dla parti a tym samym ilosc miejsc w PE

    pokaż komentarz
    profesor
  • Konrad90 0  

    A premier w zaparte mówi że nie dostał żółtej kartki :) Czy to nie jest hipokryzja do kwadratu?

    pokaż komentarz
    Konrad90
pokaż 

Wykopali i zakopali (649 / 19)