Powiązane (3)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • dziki_rysio_997 +6  

    Pani Anna będzie się domagać obniżenia ceny samochodu, zwrotu różnicy w ubezpieczeniu, a nawet nowego pojazdu.
    To mnie rozbawiło. Według mnie za takie oszustwo należy się ogromne (przynajmniej kilkaset tysięcy) odszkodowanie, a nie wywalczone z trudem to, co się należało przy uczciwie załatwionej transakcji. Wychodzi na to, że przy wyjściu na jaw oszustwa należy po prostu dopełnić obowiązku tak, jak przy uczciwie załatwionej sprzedaży. Z kolei wiele przypadków pewnie nie wychodzi na jaw. I jak się dziwić, że jest tyle oszustw, skoro to świetny biznes?

    pokaż komentarz
    dziki_rysio_997
  • Dran00 0  

    Dokladnie, powinna dostac nowy samochod, bo za taki zaplacila i dodatkowo odszkodowanie za oszustwo.
    Z drugiej strony, jak sie opra w sadzie, to sie jeszcze okaze, ze samochod mial byc nowy i taki byl, a o szpachlowaniu nic w umowie nie bylo ;)
    Normalnie powinna wymagac usuniecia wady towaru lub wymiany na nowy, ale jesli tutaj wprowadzanie w blad bylo celowym dzialaniem sprzedawcy, to chyba jakas sprawa za oszustwo powinna byc... bo to juz nie jest wada, o ktorej sprzedawca mogl nie wiedziec.

    pokaż komentarz
    Dran00
  • wujekbogdan +44  

    "W ramach demontażu pokrywy silnika nie zabezpieczono też śrub, przez co pokryły się korozją."
    może rdzą, a nie korozją ;)
    korozja to proces.

    pokaż komentarz
    wujekbogdan
  • ecco +42  

    ja p$!#$#%ę, dopóki człowiek nie zacznie czytać wykopu nawet nie zdaje sobie sprawy, że wszędzie, ale to dosłownie wszędzie ludzie próbują sobie robić wały...

    pokaż komentarz
    ecco
  • Daozi +12  

    Ucziwość to kwestia indywidualna, ja jestem - troszkę utrudnia życie, ale przynajmniej z czystym sumieniem, choćby przed sobą samym mogę stwierdzić, że nie jestem skór wiele(m). :)
    Polecam innym.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • crip +63  

    Mój kolega jest lakiernikiem samochodowym i pracuje w warsztacie, do którego hurtowo trafiają nowiutkie Hondy. Najczęstsze usterki do naprawienia to wgnieciony dach, poobijane drzwi i maski. Naturalnie najniższym kosztem szpachla i lakier. Raz zdarzyło mu się lakierować Hondę po naciąganiu, gdyż spadła z lawety podczas rozładunku pod salonem...

    Najlepsze w tym jest to, że w razie jakiejkolwiek kolizji nie masz co liczyć na zwrot z ubezpieczenia. Salon ubezpiecza samochód w pakiecie jako nowy, a rzeczoznawcy po dojrzeniu grama szpachli na "nowym" samochodzie mówią od razu, że to jakiś wałek albo próba wymuszenia. W niektórych przypadkach jeszcze właściciela po sądach ciągają.

    pokaż komentarz
    crip
  • M4ks +20  

    i dlatego takich cwaniaków (jak ci z salonu, kolega robi co mu każą) powinno sie na prace przymusową skazywać, a losowo od czas do czas porządnie przypieprzyć albo okraść (co z tego, że w prawie jest, że nie wolno?)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Mithrindil +23  

    Będac kiedyś w salonie Renault chciałem kupić Megane. A że chciałem szybko i był pasujacy model na ekspozycji to zdecydowałem się niemal od razu. Jednak po przekręceniu kluczyka widok straszny: przebieg 32 tys km :O a samochód "nowy" no i cena oczywiscie jak za nowy, zero rabatu! Powiedział mi że to były kilometry testowe i że w każdym salonie tak jest (że co?!) Tyle to ja robię w 3 lata...

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • mrmydlo +16  

    To się zdarza, np. Właściciel salonu pożycza szwagrowi samochodu który jest przeznaczony do jazdy próbnej. Sam się spotkałem z taką sytuacją ale zostałem o tym uczciwie poinformowany i oczywiście był na samochód stosowny rabat.

    pokaż komentarz
    mrmydlo
  • deni28s +15  

    no to niezly pajac ten sprzedawca
    my kupowalismy grande punto ,z salonu
    ale ...roczny i uzywany, bo to byl demo car
    wiec znizka byla zacna a poziom zuzycia prawie zaden

    jednak ..po podpisaniu papierow (kredyt,bank itp) czekalismy jeszcze tydzien z odbiorem (zeby raty liczyly sie od nowego miesiaca)
    i co widzimy ? auto na miescie "bo tylko po czesci skoczyl"

    pokaż komentarz
    deni28s
  • olito +20  

    W Golfie teścia (kupionym jako nowy w NOMA2 w Katowicach) podczas lekkiej stłuczki odpadła szpachla z błotnika...

    pokaż komentarz
    olito
  • Lsrd -2  

    Nie tyle brzydkie, co zaniedbane.

    pokaż komentarz
    Lsrd
  • IronHide +13  

    polecam dla kupujacych ----> http://bezwypadkowe.net/index.php rewelacyjne forum

    pokaż komentarz
    IronHide
  • Magnes +27  

    Znajomy kupił miernik lakieru, przyda mu się jak widać nawet jeśli zdecyduje się kupić nowe auto, a nie używane...

    pokaż komentarz
    Magnes
  • maestro51 +37  

    znajomy który ma własną małą firmę reklamową miał kiedyś taki przypadek przyszedł do niego taksówkarz świeżo po zakupie nowego merola z salonu zamówić naklejki magnetyczne z logiem i numerem taksówki tak żeby szybko się je dało zdjąć (coś podobnego jak te na lodówki np. z danonków). Gościu kupił a po tygodniu wraca z pretensjami co oni to sprzedają jak to odpada od drzwi, po rozmowie z nim okazało się że tylko po jednej stronie auta. Koleś poszedł na testy z samochodem i okazało się że był bity potem miał jakieś przejścia z gościnami w salonie....

    Teraz ten znajomy jak komuś potrzeba to rozdaje takie skrawki z tych nalepek bo nimi szybko można sprawdzić grubość lakieru bo tylko na oryginale się trzymają...

    pokaż komentarz
    maestro51
  • kakrysa +45  

    maestro, to chyba bardziej chodzi o szpachlę a nie o lakier.

    pokaż komentarz
    kakrysa
  • wfm125m 0  

    Dobra jest też guma od lodówki starej, idealna do sprawdzania autentyczności rzekomej "bez wypadkowości" samochodu na giełdach, komisach oraz u prywatnych sprzedawców.

    pokaż komentarz
    wfm125m
  • Jareq91 +1  

    Jak to się mówi "płacz i płać" jak się naiwnym jest.

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • Vein +2  

    Heh, w Konrysie nie pierwsza "wpadka", brat kupił Pandę, zaraz wezwali bo popychacze zaworów FABRYCCZNIE wstawiono za krótkie, drugi raz rozwaliły się łożyska w alternatorze (wina użytkownika wg konrysu) a jak terkotało sprzęgło to powiedzieli "tak ma być" i nie naprawili na gwarancji (rozpadło się po

    pokaż komentarz
    Vein
  • maestro51 0  

    @kakrysa
    na grubszym lakierze też odpada o szpachli już nie wspomnę bo to jest folia a po foli zbytniego przyciągania spodziewać się nie można....

    pokaż komentarz
    maestro51
  • deni28s +10  

    jesli ktos oglada programy motoryzacyjne to dla niego zadna nowosc
    - bylo o toyota yaris ktora spadla przodem z lawet podczas rozladunku (rozne grubosci lakieru + przestawione geometria)
    -bylo o mercedesie ktory rdzewieje i koles na zlosc stawia go przed salonem w ktorym go kupil
    -bylo o probie naprawy passaty poprzez ladowanie mu czesci z poprzedniego modelu (wszystko w autoryzowanych serwisach)
    -bylo o dziwnych objawach peugota 107 ktory trzesie sie na maxa przy malych obrotach (odpowiedz peugota - nie odpowiednie uzywanie sprzegla i gazu :D)

    w lokalniej prasie bylo o salonie fiata w koszalinie ktory naprawil dostawczaka wstawiajac uzywana skrzynie biegow (na fakturce oczywiscie cena widniala jak za nowa) ,oczywiscie oni o niczym nie wiedza ;]

    pokaż komentarz
    deni28s
  • kamichi +36  

    to wszystko propaganda!!! u nas na Podlasiu jeżdżą tylko duże fiaty, żuki, polonezy maluchy i wartburgi !!!!

    pokaż komentarz
    kamichi
  • smietnik 0  

    dokładnie, no chyba, że jeszcze takie pełnoletnie VW, Audi i BMW (o czym wspomniał motyla_noga) takie to zawsze taniej naprawić i mniej szkoda jak podrapią niedźwiedzie polarne

    pokaż komentarz
    smietnik
  • kkz +8  

    Nieraz lepiej kupić używane z małym przebiegiem, taniej, niż bawić się w te "nówki" z salonów. Chociaż też może być tak, że pierwszy właściciel dostanie auto w takim stanie jak Pani z artykułu ale mimo wszystko w większości przypadków wychodzi to nam i tak na plus, bo nie przepłacamy.

    pokaż komentarz
    kkz
  • Don_Pavelo +6  

    Sprzedawanie używanego jako nowe to chyba normalna praktyka w handlu. Można tu powiedzieć o Empiku, gdzie pracownicy mogę "pożyczać" sobie asortyment do domu (np. przeczytać książkę, obejrzeć film), który później znowu trafia na półkę jako produkt nowy, jeszcze zafoliowany. Sam miałem przygodę z nieszczęsnym Media Marktem gdzie zakupiłem nowy telewizor, który okazał się być używanym - miesiąc albo i dłużej ze skurczybykami walczyliśmy, dowiedziałem się że jestem złodziejem i oszustem, ale w końcu telewizor wymienili. W czym to się przejawiało? Telewizor namagnesowany (ekspozycja?), rysa spora na obudowie, i co najlepsze nie zgadzały się numery seryjne telewizora z tymi na opakowaniu i gwarancji. Towar był ewidentnie przepakowany na magazynie. Jakiś czas później był artykuł w gazecie o tym, że pracownicy MM w Opolu (chyba) brali sobie sprzęt do domu, używali i później wymieniali na inny (towar wracał na magazyn) - nowszy.

    Ale samochód to już przegięcie, chociaż słyszałem różne historie co się dzieje podczas transportu nowego auta do salonu docelowego. Niemniej Volkswagen miał tyle odwagi, że sprzedawał po gradobiciu swoje auta jako uszkodzone.

    pokaż komentarz
    Don_Pavelo
  • Ksebki +3  

    Polecam obejrzeć jak rozładowuje się nówki ze statku na nabrzeże.

    Tych gości co rozładowują jest za mało, czas jest ograniczony do minimum zatem czyste szaleństwo. Auta odpalone po dwóch tygodniach płynięcia, od razu na zimno obroty na maksa i szaleńcza jazda po pochylaniach samochodowca. Wyskok na nabrzeże, to prawdziwy wyścig na plac postojowy. Kluczyk na siedzenie i wyskok. Furgonetka czeka podwozi do statku i wio następna furka. Je3szcz szybciej bo czas goni. Te firmy zawsze chwalą się, że one to nigdy nic nie zarysowały a jak jest faktycznie to... :-) sami wiecie.
    A potem jeszcze laweta, załadunek, wyładunek. W czasie jazdy też co nieco stuknie albo spadnie.
    Także nawet taki teoretycznie nieuszkodzony samochód wymaga czasami jednak pewnego "przygotowania" przed sprzedażą.

    pokaż komentarz
    Ksebki
  • krzychbeat +2  

    Mój znajomek pracował w salonie i mówił że jak brakowało jakiejś części dla klientów serwisu to podmieniane były z nowych aut. To samo tyczyło się np pukniętych drzwi. Nowe lądowały w serwisie a wypukane szły do nowych aut.

    pokaż komentarz
    krzychbeat
  • Lukki -3  

    może napisz jakiej marki był ten salon

    pokaż komentarz
    Lukki
  • ordynus +9  

    Lukki: kosmetyczny. Tam właśnie kręcą wałki.

    pokaż komentarz
    ordynus
  • Hetman-SS -8  

    to nie pierwszy raz w Białymstoku. Podobno salon audi i volkswagen'a pod nazwą "sieńko i syn" dopuściło się zespawania 2 samochodów w jeden ... szkoda słów..

    takie rzeczy tylko w Polsce.

    pokaż komentarz
    Hetman-SS
  • chromakowo +62  

    dopuściło się zespawania 2 samochodów w jeden

    "Yo dawg we heard you like cars so we put a car in yo car so you can drive while you drive."

    pokaż komentarz
    chromakowo
  • CocoJumbo +46  

    "takie rzeczy tylko w Polsce. "

    Ciekaw jestem skąd wiesz, że tego typu rzeczy nie zdarzają się nigdzie indziej.

    pokaż komentarz
    CocoJumbo
  • fruchu -5  

    Bo już wszyscy są wyczuleni czytając codziennie jakie to przekręty odchodzą w naszym kraju i nic tylko się załamać.

    pokaż komentarz
    fruchu
  • ordynus +2  

    Nie tylko w Polsce: http://www.carthrottle.com/russian-audi-buyer-finds-a-surprise-inside-door-panel/

    pokaż komentarz
    ordynus
  • czikken88 0  

    Lepiej niż w salonie jest kupić w internecie lub na giełdzie. Przynajmniej wiadomo że nie jest nowy.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • kamikazee -4  

    Każdy orze jak może w prawie wszystkich salonach robią takie wałki.

    pokaż komentarz
    kamikazee
  • DrMiranda -3  

    Dla niej to i tak żadna różnica, nowy czy nie. Do momentu kiedy rzeczoznawca nie poinformował jej, że samochód jest stary, nie narzekała i uważała go za nowy, więc co to właściwie zmienia?

    pokaż komentarz
    DrMiranda
  • Dran00 0  

    A Ty kupujesz uzywane rzeczy w cenie nowek?

    pokaż komentarz
    Dran00
  • DrMiranda -4  

    Oczywiście, babka powinna się sądzić i dostać siano w ramach zadośćuczynienia, lecz dla niej różnica między samochodem używanym a nowym jest żadna. Równie dobrze mogła kupić używany samochód w takim stanie jak ten który posiada za połowę ceny.

    pokaż komentarz
    DrMiranda
  • Jimmy_PoP +2  

    No rece mi opadły. Czy ty nie rozumiesz, ze w tej calej sprawie chodzi o to ze babka nie dostanie odszkodowania za stłuczke, ktora dokonala teraz bo rzeczoznawca stwierdzil ze auto bylo wczesniej bite.
    Teraz to ona musi udowadniac, ze wczesniej nie uszkodzila samochodzu i nie naprawiala go na wlasna reke, tylko ze kupila "nowy", uszkodzony samochod.

    pokaż komentarz
    Jimmy_PoP
  • DrMiranda -7  

    Na biedną nie trafiło. Skoro babilon stać na kupowanie samochodów w salonach to tym bardziej stać na naprawę.

    pokaż komentarz
    DrMiranda
  • Dran00 +3  

    Mam nadzieje, ze to jakas prowokacja...
    Skad sie bierze taka zawisc w ludziach?

    pokaż komentarz
    Dran00
  • deni28s +8  

    a lodz ?

    pokaż komentarz
    deni28s
  • screwdriver +5  

    co z nią?

    pokaż komentarz
    screwdriver
  • Yelonek +8  

    Służba zdrowia.

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • DenverPn +4  

    mi tez tak sie kojarzy wlasnie, ze jak dzieje sie cos dziwnego to czesto w Łodzi ;)

    pokaż komentarz
    DenverPn
  • Saszimi +2  

    Troll.

    pokaż komentarz
    Saszimi
  • Lsrd +2  

    Byliście kiedyś w Łodzi, czy wiecie z opowieści jakie to "brzydkie" miasto?

    pokaż komentarz
    Lsrd
  • thor +6  

    Lsrd: to jest brzydkie miasto, a do tego przytłaczjące, bez przestrzeni i zupełnie nudne z tym swoim układem ulic w kratę gdzie obrabowane z balkonów sypiące się na głowy ludziom kamienice przeplatają się z betonowymi potworami stawianymi za czasów PRL. Parę naprawdę ciekawych budynków rozsianych po całym mieście tego nie zmieni..

    pokaż komentarz
    thor
  • M4ks 0  

    Thor, Ty na trzeźwo u nas byłeś?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • thor +3  

    Byłeś to mało powiedziane, ja tam bywam regularnie od 20 lat ;) Łódź znam więc lepiej niż pierwszy z brzegu turysta, także moja opinia nie bazuje na przejechaniu przez Łódź al. Włókniarzy no i ewentualnym wypadem na Piotrkowską.. A jeśli uważasz że są w Łodzi miejsca szczególnie urokliwe to powiedz, podyskutujemy a w najgorszym wypadku w najbliższym czasie zweryfikuję to piękno ;)

    pokaż komentarz
    thor
  • mitasubiszi -6  

    no _tomek- dajesz teraz :) uaktywnij swoje zmysły :)

    pokaż komentarz
    mitasubiszi
  • lukaszet +2  

    Co masz na myśli? Sugerujesz, że "było"? ;>

    pokaż komentarz
    lukaszet
  • mitasubiszi -7  

    nie nie bylo ale lubie jego komentarze :) hehe dziwne skojarzenie tomek=dubel :)

    pokaż komentarz
    mitasubiszi
  • Fistashi +13  

    Omg, czyli to jednak prawda.. wykop podzielił się na użytkowników pro-Tomek i pro_nieb0? ;/

    pokaż komentarz
    Fistashi
  • Mr_J -1  

    Nie tak dawno szwagier kupował dla córki MP3. Wybrał jakiś tam model, sprzedawca poszedł na zaplecze, podejrzanie długo nie wracał, no ale w końcu przyszedł z pudełkiem. Jakież było zdzwienie, kiedy w domu okazało się, że w opakowaniu jest wszystko prócz... samego odtwarzacza. Przypadek? Nie sądzę. I wcale łatwo nie było dokonać reklamacji, dopiero straszenie policją pomogło.
    Niestety dzisiaj trzeba mieć oczy szeroko otwarte :/

    pokaż komentarz
    Mr_J
  • Yunneck -1  

    Da sobie rade dziewczyna, ktos za to beknie.

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • AsthmaN -3  

    Wyszpachluje się...

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • DUMA -5  

    takie zeczy robi sie wszędzie wiem z własnego doświadczenia

    pokaż komentarz
    DUMA
  • Ambitnylos 0  

    Czasem zdarzają się dziwne okazje. Na przykład nowe BMW 650i za 99 tysiecy. Więcej: http://www.motofreak.eu/2010/03/prawie-nowe-bmw.html

    pokaż komentarz
    Ambitnylos
pokaż 

Wykopali i zakopali (740 / 6)