• Reklamy Google

  • opolanin +1  

    http://www.se.com.pl/

    Borysewicz od początku zachowywał się jakby był nie wiadomo jak wielkim artystą. Zaczęło się od tego, że spóźnił się o... jeden dzień! Miał przylecieć do Chicago wcześniej, by wystąpić w jednym z polonijnych klubów. Jednak samolot w ogóle nie wystartował, a muzyk nie chciał się zgodzić na lot innymi liniami, w tym przypadku LOT-em. Powodem był podobno fakt, że nie mógłby siedzieć obok towarzyszącego mu Marka Pieczara. Właściciele klubu musieli odwołać koncert, ale lider Lady Pank się tym nie przejął, pocieszając się kolejną porcją alkoholu.

    Podwyżka przed koncertem

    Mimo to w Chicago przyjęto go z wielką pompą: organizatorzy zapewnili mu luksusowy hotel Seneka, pięknie położony nad Jeziorem Michigan, oddali do jego dyspozycji specjalnie wynajętą białą limuzynę z kierowcą.

    Wyglądało na to, że wszystko będzie OK. Jednak po przybyciu na piknik Borysewicz pokazał, na co go stać: mimo że zgodził się na występ za cztery tysiące dolarów, ku przerażeniu organizatorów zapowiedział, że nie rozpocznie koncertu, jeśli mu nie zapłacą... dziesięciu tysięcy! Po długich targach w metalowej skrzyneczce przyniesiono mu dodatkowe tysiąc dolarów. Po zainkasowaniu gotówki muzyk łaskawie zgodził się rozpocząć koncert.
    Rozczarowani widzowie rzucają ciastkami

    I dopiero wtedy rozpoczął się prawdziwy cyrk: od początku było widać, że Borysewiczowi nie chce się grać. Zamiast całych piosenek śpiewał tylko pierwszą zwrotkę. Gdy publiczność zaczęła protestować, zaproponował, żeby resztę sami sobie dośpiewali! W końcu przerwał koncert, zszedł ze sceny i zamknął się w limuzynie. Organizatorzy z trudem namówili go, by wrócił na scenę. Taka sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie, a muzyk tłumaczył, że nie będzie grał, bo... nie ma nastroju, gdyż pokłócił się ze swoją dziewczyną. Trudno się dziwić rozczarowaniu i wściekłości publiczności, która zaczęła rzucać w Borysewicza tym, co miała pod ręką: monetami, a nawet kiełbaskami i ciastkami...

    pokaż komentarz
    opolanin
  • adas 0  

    > "od początku było widać, że Borysewiczowi nie chce się grać. Zamiast całych piosenek śpiewał tylko pierwszą zwrotkę."

    Eee... A to nie śpiewa tam Panasewicz?

    pokaż komentarz
    adas
  • lukasz7 -1  

    > Rozczarowani widzowie rzucają ciastkami.

    Hardcore :)) Ale co do wykopu i linka, to poziom tej poloamerykanskiej strony i jej użytkowników leży głęboko poniżej zera... Nie zdziwiłbym się, gdyby wina takiego zajścia leżała po stronie organizatorów bądź publiczności.

    pokaż komentarz
    lukasz7
  • dunder 0  

    Dobrze im tak - ostatnio też było słychać o Borysewiczu, który j!!**ł butelką w tłum i trafił jakąś fankę. Kolesiowi woda sodowa uderzyła do głowy i jeśli sam z tej sceny w końcu nie zejdzie, ktoś powinien go z niej zestrzelić dla dobra ogółu - nie neguję tego iż kawałki mają dobre, ale swoim zachowaniem wokalista pokazuje tylko jaki z niego buc i prostak się zrobił ...

    pokaż komentarz
    dunder
  • andrzejgo 0  

    Poczytajcie najpierw komentarze widzów, zamiast od razu pluć na Borysewicza. Najlepiej wszystkie komentarze. Tam jest o manipulacji i oszustwie, jakiego dopuścili się organizatorzy koncertu.

    pokaż komentarz
    andrzejgo
  • kolnay 0  

    "Każdy powinien wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
    Niepokonanym"

    Czy jakoś tak

    pokaż komentarz
    kolnay
  • bobeq 0  

    Panasewiczu, nie Borysewiczu..

    pokaż komentarz
    bobeq
  • stefan 0  

    Lady Pank niech dokonuje żywota w niesławie. Żałośni ludzie ...

    pokaż komentarz
    stefan
  • Deep -1  

    zgadzam się w pełni

    pokaż komentarz
    Deep
  • Staszek 0  

    Już dawno powinien sobie odpuscic granie i pojsc na emeryture...

    pokaż komentarz
    Staszek
  • ughost 0  

    Nie no.. ten koleś i cały ten zespół zaczyna mnie zdrowo denerwować. Ok - stanowią klasykę.. aallee co to za jazdy? Porażka

    pokaż komentarz
    ughost
  • czytelnik1 0  

    Strach się bać iść na ich koncert.

    pokaż komentarz
    czytelnik1
pokaż 

Wykopali i zakopali (61 / 0)