Pytanie filozoficzne do użytkowników wykopu.

UWAGA: To nie śmieszny filmik ani nic, jest to po prostu filozoficzne pytanie do użytkowników wykopu. Do zadania tego pytania skłoniła mnie reakcja znajomych którzy w większości wybrali bycie zawsze szczęśliwym. Jestem ciekawy waszej odpowiedzi, co wolisz: być wolnym, czy być zawsze szczęśliwym?

Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • coraline +20  

    A ja uważam że każdy człowiek jest trochę egoistą, i idealną opcją by był osobny świat dla każdego- taki w którym wszystko jest tak jak dotychczas ludzie są normalni, tylko samemu posiada się od życia coś ekstra (supermoce, dostęp do "cheatów", nieważne) Wtedy ma się wrażenie że jest się wyjątkowym i może się więcej niż inni.

    Swoją teorię opieram chociażby na jakże licznych książkach i filmach o tematyce
    np. bohaterowi zdarza się albo coś niezwykłego, co nie zdarza się szarakom, albo potrafią robić coś więcej niż wszyscy inni ludzie (latać, miotać kulami, teleportować się, malować czy dodrukowywać kasę w zależnie od zainteresowań) Właściwie to wszystkie filmy oprócz mody na sukces są oparte na takich motywach.

    A co najciekawsze ludzie starają się dążyć do jak najbardziej schematycznego życia twierdząc że tylko to im da szczęście (szkoła,miłość,rodzina,dzieci,praca) wzdychając jednocześnie do tego co sami świadomie odrzucili (np. marzenia o podróżach po świecie) i zachwycając się filmami w których jest wiele problemów i rozterek(wszystkie one kończą się wtedy kiedy powinno się zacząć "normalne życie")

    edit: podam może jeszcze taki "dziewczyński" przykład co mam na myśli z cheatowaniem. Chociażby- twoje koleżanki-rówieśniczki starzeją się i brzydną z wiekiem, a ty cały czas wyglądasz na 20 lat. Niewątpliwą satysfakcję przynosi bycie lepszym od innych szczególnie małym wysiłkiem. Tak samo jak znacznie szczęśliwszy będziesz jeśli zdobędziesz 5 ze sprawdzianu nic się nie ucząc, kiedy to inni zawalali całą noc żeby isę nauczyć i dostali najwyżej 3, niż dostając to 5 razem z połową klasy. Ot taki przyziemny przykład.

    pokaż komentarz
    coraline
  • badlog0ff 0  

    ja myślę, że tak właśnie jest! Ale trzeba przeanalizować to, co ludzie nazywają przypadkiem i szukać porządku w chaosie (i prędkości ujemnej), mniej grać w gry! (z tymi cheat'ami przesadziłaś..)

    pokaż komentarz
    badlog0ff
  • bodziukaszol 0  

    I dlatego lubię grać w Warhammera :-)

    pokaż komentarz
    bodziukaszol
  • MeTeo +6  

    Opcja numer 2 jest niemożliwa do zrealizowania. Nie chodzi o samą abstrakcję, ale o sam fakt, że nie ma szczęścia bez smutku. Nie możemy stwierdzić czy coś jest piękne, gdy nie znamy brzydoty.

    To właśnie złe cechy pozwalają ukazać dobre - czyli coś co kobiety nie zawsze rozumieją. Pokazując jakąś wadę na cerze, uwydatniają pozostałe piękno. Nie można mówić o szczęściu, gdy nie ma smutku. Na jakiej zasadzie stwierdzamy, że to szczęście? Czym jest w tym momencie szczęście?

    Świat drugi jest niemożliwy do zrealizowania, tak więc oczywiście wersja 1.

    pokaż komentarz
    MeTeo
  • pietrek3121 +1  

    MeTeo zgadzam się z tobą w stu procentach. Co to by była za śmierć "umierasz okolo 60, wygladajac mlodo czujac sie wspaniale" człowiek musi przed śmiercią naturalna czuć się gorzej, żeby wiedział że na niego już pora

    pokaż komentarz
    pietrek3121
  • spiritoo +5  

    a ja bym tu najzwyczajniej w swiecie zacytowala pana Huxley'a.

    "Faktyczna szczęśliwość zawsze wypada blado na tle spodziewanej nagrody za nędzę. No i rzecz jasna stabilność nie jest tak efektowna jak niestabilność. Zadowolenie zaś nie ma w sobie tej aureoli, jaka zdobi szlachetną walkę z nieszczęściem, nie ma malowniczości cech#%ącej walkę z pokusą lub upadek z powodu namiętności lub zwątpienia. Szczęśliwość nigdy nie bywa wzniosła."

    pozorowana szczęsliwosc to nie dla mnie. Swoja droga, swietna ksiazka.

    pokaż komentarz
    spiritoo
  • filip666 +5  

    - A ja lubię kłopoty
    - My nie - odrzekł zarządca - Wolimy, żeby wszystko szło nam wygodnie.
    - Ja nie chce wygody. Ja chcę Boga, poezji, prawdziwego niebezpieczeństwa, wolności, cnoty. Chcę grzechu.
    - Inaczej mówiąc - stwierdził Mustafa Mond - domaga się pan prawa do bycia nieszczęśliwym.
    - No więc dobrze - rzekł Dzikus wyzywającym tonem - domagam się prawa do bycia nieszczęśliwym.

    pokaż komentarz
    filip666
  • gluth +5  

    Mam w dupie takie możliwości. Codziennie wybieram świat w którym żyje, i jestem ze swojego wyboru zadowolony. Twoje propozycje to byłaby dla mnie ogromna degradacja.

    pokaż komentarz
    gluth
  • Laptok +5  

    Nie. Urodziłeś się w takim a nie innym świecie. Nie wybierasz go codziennie. Masz go z góry.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • AsthmaN -2  

    @Laptok: A właśnie, że wybiera. Każda decyzja wiąże się z nowym wyborem. Cały czas się wybiera. Wybór = zmiana drogi życia. Proste.

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • Laptok +2  

    Nie wybierasz światów, ale wybierasz swoją drogę postępowania w jednym z nich. To co innego. W tym wykopie dano ci wybór - chińczyk albo szachy. A w rzeczywistości grasz w szachy i decydujesz tylko o ruchu figur.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • mrkreis -4  

    brafo brafo doskonale pan laptok

    pokaż komentarz
    mrkreis
  • gluth +2  

    @Laptok To percepcja kształtuje rzeczywistość. Obserwacja nadaje kształt obiektom. Jak chce to widzę chińczyka, jak się chwilę skupię to widzę szachy, gdy się skupie jeszcze mocniej to widzę kal-toh. Ludzie patrzą, a nie widzą. Popatrz i zobacz.

    pokaż komentarz
    gluth
  • Laptok +2  

    Nie. Rzeczywistość jest już dana. Percepcja i obserwacja, powodują jej interpretację, ale nie kreację. Możesz odbierać szachy jako chińczyka, ale ciągle grasz w szachy - nie wiedząc o tym.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • 13czarnychkotow 0  

    @Laptok Kiedyś spotkałam się z takim wyrażeniem "Świat to nasze lustrzane odbicie". To my decydujemy o tym, jak postrzegamy świat, jaki ten świat dla nas jest. Świat możesz zmieniać, kiedy zmieniasz siebie, to Twój świat. Robisz, co chesz, sam wybierasz grę, sam decydujesz, kim jesteś.

    pokaż komentarz
    13czarnychkotow
  • Rzyd +3  

    Jako wielbiciel wolności wybieram opcję nr..2. Dlaczego? Bo za tym sztucznym światem też ktoś musi stać. Myślę, że eksploracja tego świata po zdjęciu kasku 'wiecznej szczęśliwości' byłaby ciekawym doświadczeniem.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • Icyto 0  

    Ja uważam, że po zdjęciu kasku zbyt długo byś nie pożył

    pokaż komentarz
    Icyto
  • jurabos 0  

    jest tu pewien problem ze zdjęciem kasku - jeżeli jesteś alfą plus, czyli zostałes tak zaprogramowany przed narodzeniem, możesz tak zrobić - bycie juz zwykłą alfą czy betą nie daje ci takiej możwliości (kasty w świecie huxley`a, jest ich więcej).
    W żaden sposób nie jestes w stanie kontrolować tego, gdzie się znajdziesz po urodzeniu, kimzostaniesz - za to odpowiedzialny jest Urząd. Więc nie jestes wolny już wtedy, kiedy jestes w butli (czegoś w rodzaju sztucznej macicy)

    pokaż komentarz
    jurabos
  • Zaiks +3  

    Zdecydowanie opcja pierwsza.

    Po pracy w twoim czasie wolnym masz pare sportow do wyboru z ktorych tez czerpiesz przyjemnosc, seks bez ograniczen poniewaz "kazdy nalezy do kazdego" nie ma problemu z ciazami i kazdy sie pieprzy z kim chce

    Odnośnie sportu to w wolności mamy więcej opcji. Odnośnie seksu z kim tylko chcemy to czy to jest aż tak fajne? A fajne jest to, że z ładnymi dziewczynami będzie spało całe miasto?

    ludzie sa bogaci, moga sobie pozwolic na wiekszosc rzeczy, umierasz okolo 60, wygladajac mlodo czujac sie wspaniale, jest to normalne dla ciebie.

    Chcąc nie chcąc, urodziłem się w bardziej zamożnej rodzinie od innych i miałem w młodych latach co tylko chciałem, tacy są nie za bardzo lubiani, ale od dawna nauczyłem się, że materializm i posiadanie tego czego się chce nie ma żadnego sensu. W ogóle jak widzę ludzi którzy w życiu dążą do głupoty czyli kupowania, kupowania, kupowania to nie jestem w stanie ich pojąć. Mimo iż mógłbym pozwolić sobie na więcej to naprawdę nie bawi mnie to... Jedni chcą się zabić aby mieć super telefony, wielkie plazmy w domu, inni chcą mieć bmw, jeszcze inni coś droższego, ale pytanie - PO CO? Czy jakiekolwiek rzeczy dają wam szczęście? Czy może lubicie się obnosić bo wiecie, że większość sobie nie może na to pozwolić?

    Jak dłużej pomyślę o opcji numer 2 to przeraża mnie takie życie bo to wcale nie jest bycie szczęśliwym. I jeszcze jest napisane, że jak się denerwujemy to bierzemy narkotyk czyli tak jak można na wolności, ale pytanie jeśli się denerwujemy, a narkotyku nie weźmiemy to jesteśmy chwiliwo nieszczęsliwi? Myślałem, że tylko szczęście istnieje w takim świecie, a jak to ma być szczęście pompowane prochami to ja podziękuję.

    A podobno jedno z największych szczęść w życiu to mieć i wychować własne dzieci. Kolejnym szczęściem to jest posiadanie prawdziwych przyjaciół czyli takich o których dzisiaj bardzo ciężko.

    pokaż komentarz
    Zaiks
  • carrousel +3  

    Po pierwsze to gdybym została zaprogramowana do pracy, nie czytałabym książek, nie napotkałabym tych wszystkich osób i sytuacji, które kształtowałyby moją osobowość - nie mogłabym być tą samą osobą, którą jestem teraz, a jesli to nie byłabym ja, jest mi wszystko jedno czy bym się urodziła czy nie.
    Jeśli jednak musiałabym się zmusić do wyboru to wybrałabym świat pierwszy choć z wolnością ma on niewiele wspólnego, glownym czynnikiem przyczyniającym się do wyboru jest raczej różnorodność.
    Wybrałabym go dlatego, że mogłabym być i w tym świecie szczęśliwa, jedno nie wyklucza drugiego, więc wybierając między możliwością szczęścia (które zależy głównie od nastawienia) i różnorodności, a tylko szczęściem w nudnym świecie, oczywiście, że wybrałabym to pierwsze.
    Poza tym mając świadomość taką jaką mam teraz, jestem pewna, że nie odczuwałabym szczęścia w świecie nr 2.
    Równie dobrze do punktu drugiego mogłeś dać - "Jesteś owadem, cały czas uprawiasz seks, masz beztroskie życie, o nic się nie martwisz, jesteś szczęśliwy.", ale czy mogłabym być sobą w ciele owada? tak samo nie mogę być sobą w ciele człowieka zaprogramowanego na określoną pracę i żyjącego w innym świecie, bez moich wspomnień.
    Z tych powodów pytanie to jest bezsensowne więc ZAKOP.

    pokaż komentarz
    carrousel
  • adrian_gkm +3  

    Ja wybieram działanie w ruchu oporu w opcji 2 - czyli walko o powrót do opcji 1.

    pokaż komentarz
    adrian_gkm
  • Quadri +3  

    Jak się jest prawdziwie wolnym, to jest się szczęśliwym, a jeżeli nie to się nie jest szczęśliwym i tyle :)

    Ten wykopowy "filozoficzny" powyższy przykład trochę bez sensu. A w dzisiejszym świecie też zabierane są uczucia przez media między innymi i żyjesz jak robot - bo musisz by wykupić się m.in. od śmierci głodowej lub z zamarznięcia i też się specjalizujesz i potem całe życie w tej specjalizacji spędzasz (są oczywiście wyjątki od reguły ale malutko) bo system stwarza taką potrzebę i nieugięte zasady podporządkowania. Więc pierwszy przykład jest wg mnie drugim w pewnym sensie, drugi jedynie zawiera jeszcze medialny mentalny światopogląd popkulturowy - "bycie zawsze pięknym młodym bez problemów" itd. kompletnie bez sensu - w pierwszym świecie istnieją też operacje plastyczne, można w jakiś sposób "nachapać" się więcej kasy niż inny ludek wykupując się od problemów itd. a jak robisz to co w drugim świecie czyli specjalizujesz się i wykonujesz ileśtam lat to samo to nazbierasz sobie tyle kasy by umrzeć jako 60latek wyglądając atrakcyjnie.

    Jeżeli już jakieś filozoficzne wątki to sens by miało bardziej raczej coś bardziej logicznego i analitycznego odnośnie tego świata w którym żyjemy a nie porównywać dwa światy w którym ten wyimaginowany jest i tak tym pierwszym.

    Trzeba zrozumieć, że świat może być jakikolwiek zapragniemy, jeżeli wspólnie wszyscy zadecydują jaki ma być i zaczną do tego dążyć. Ale żeby tak było, ludzie muszą zamienić się z konsumpcyjnych małp tresowanych przez system, w myślące istoty rozwijające każdy aspekt swojej "ludzkości" szczególnie jeżeli chodzi o świadomość, pracę nad własnym umysłem, zrozumieniem otaczającego świata i wspólnymi wartościami. Inaczej pozostaną tylko takie bezsensowne sztuczne wybory - wolisz bez uczuć być jak robot ale być piękny czy z emocjami ale w dzisiejszym świecie. Masakra.

    pokaż komentarz
    Quadri
  • artrad 0  

    Thx, napisałeś to co chciałem sam napisać.

    pokaż komentarz
    artrad
  • tulonr1 +103  

    3. Zostaje tutaj, chce ocalić bobry

    pokaż komentarz
    tulonr1
  • DOgi +6  

    yy, "bobry"? :&

    pokaż komentarz
    DOgi
  • Adibados -1  

    ŻYYYYCZYYYMYYY, ŻYYYYCZYMYYYY...

    pokaż komentarz
    Adibados
  • belzebup +2  

    Czy tego chcemy, czy nie, i tak żyjemy w świecie nr 2, więc to pytanie nie ma sensu.
    Ale gdybym mógł wybrać, to zdecydowanie opcja 1.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • urielpp +2  

    Wybieram opcje nr. 1.
    Człowiek nie doceni szczęścia niewiedząc co to ból, załamanie, strach itp. Prawdziwe szczęście doceni się po chwilach cierpienia. Wole życ w bólu i cieszyć sie z małych rzeczy, niż być cały czas szczęśliwy i nie dostrzegać małych drobnostek, które potrafią uszczęśliwić, takich jak uśmiech bliskiej osoby, mały podarunek, ale ze szczerego serca. Tutaj nawet nie chodzi o wolność, ale o uczucia, o nauczenie się być szczęśliwym z najmniejszych nawet drobnostek. Opcja nr. 1 wiele nas nauczy, opcja nr. 2 nauczy nas rutyny i sztucznego szczęścia.

    ps. Opcja nr. 2 przypomina mi film "Equilibrium". Też narkotyk który mieszał w głowie i uczuciach.

    pokaż komentarz
    urielpp
  • Br0var +2  

    Ja to w sumie wybrałbym opcje pierwszą, z tym, że przechwycam dla siebie te tabletki na szczescie :P

    pokaż komentarz
    Br0var
  • Greycat +2  

    Hmm. Jak dla mnie 1. Jestem młoda. Mam jeszcze czas. Chcę kształtować swoją przyszłość, nie chcę iść po schematach... Ale nie myślę, że to mi sprawi przyjemność - jak się będę czuła, że tak chcę - postaram się tak zrobić.
    Co do mojego wyboru: Jestem osobą mocno uczuciową, jakby to kiepsko dla was nie brzmiało. Żyję uczuciami, uczucia zarządzają moimi zarządzaniami, tym czym chcę - właściwie, czy wszyscy ludzie tak nie mają? Ale smutek a potem radość... To piękne, naprawdę. d!$$!ny romantyzm - co z tego.
    Aż dziwnie stwierdzić, że i tak jestem realistką.

    pokaż komentarz
    Greycat
  • Jerzoo108 +1  

    Kazdy ma uczucia i co z tego, jak mozna sobie je wsadzic gdzies? Znieczulica zapanowala. Nie ma z kim rozmawiac o swoich uczuciach co w dobie Internetu jest smieszne, bo zawsze sie znajdzie idiota, ktory Twoje uczucia wysmieje. Istota w wyrazaniu swych uczuc jest druga osoba, ktora Ciebie wyslucha i nie bedzie Cie oceniac.
    Co do kierowania swoim zyciem za pomoca uczuc. W czym problem, wszak jestes wolna jak ptak, korzystaj z tego, bo w opcji drugiej nie mialabys na to wplywu :)
    "d$%%!ny romantyzm"? Co to w ogole znaczy? Ze romantycy sa d$%%!ami? Nie, przeciez swiat jest tak roznorodny, ze znajdzie sie miejsce i dla romantyka. No ale skoro sama o sobie mowisz, ze jestes d$%%!na romantyczka... wolna wola :D No i ten realizm... chyba fatalizm moja droga, bo co z tego, ze jestes uczuciowa, romantyczna i wbrew sprzecznosci racjonalna jak wszyscy zapamietali ten "d$%%!izm"?
    No offence, ale za duzo sprzecznosci, dlatego kobiety sa tak wspanialymi stworzeniami :)

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • UglyJoe +2  

    Opcja nr 2 nie ma prawa istnieć przy założeniu, że zamieszkują ten świat ludzie.

    pokaż komentarz
    UglyJoe
  • liadan +7  

    Opcja nr 2 ma jedna zalete - o ile nie jestes Alfa Plus, nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze jestes w jakikolwiek sposob ograniczony. "Czego oczy nie widza..." - jestes tak jak typowy Kowalski dzisiaj - zyjesz w uludzie wolnosci i Ci z tym dobrze, a jednoczesnie jestes trzymany na smyczy. U Huxleya jest to o tyle fajniejsze, ze tak naprawde jestes bezkarny - prowadzisz zycie bez konsekwencji, poniewaz owa "smycz" masz juz wprogramowana od urodzenia.
    Aczkolwiek zastanawia mnie drugi aspekt - jesli prowadzisz beztroskie zycie, czy potrafisz je docenic. Ludzka natura jest tak przewrotna, ze jak nie ma problemow, to je sobie tworzy - po to, by moc z nimi walczyc. By miec jakis cel. Bo jak sie nie ma celu w zyciu (obojetne dlugo- czy krotkofalowego), to owo zycie robi sie bez sensu (robi sie po prosty nudne).
    Konczac ten przydlugi wywod - wybieram bramke nr 1 - wole cos zepsuc i potem miec radoche jak to naprawie, niz system, ktory by mnie tej radosci pozbawil.

    pokaż komentarz
    liadan
  • mawpa +2  

    Alfa Plus? To jakieś określenie z tej książki?

    pokaż komentarz
    mawpa
  • liadan +4  

    Tak - w duzym skrocie, zeby nie psuc tym co nie czytali - cale spoleczenstwo bylo podzielone na kasty od alf do epsilonow. Dodatkowo byly jeszcze "plusy" (lepsze) i minusy (gorsze od przecietnej). Epsiloni dwuminusowi to byli totalni kretyni, ktorzy np. robili jako windziarze. Alfy to byli ludzie mniej-wiecej jak my teraz (chociaz tez juz warunkowani na obowiazujacy porzadek).
    Generalnie alfy plus jako jedyne, wiedzialy o co w tym wszystkim chodzi. Wiecej nie bede pisal, bo bym cala ksiazke opowiedzial - ogolnie goraco polecam - w przeciwienstwie do Orwella zakonczenie nie jest tak kosmicznie dolujace (to info dla tych, co czytali 1984 i patrza na "Nowy Wspanialy Swiat" podejrzewajac, ze popsuje im humor - tak jak to bylo w moim przypadku :) ).

    pokaż komentarz
    liadan
  • misiafaraona +2  

    Wybieram świat 2. Zreszta juz chyba dawno wybrałam, jesli uznac ze soma to hera... hera moja miłość...
    ale znowu po herze człowiek nie jest zdolny do pracy

    dobrze, że nie jestem Alfą, Alfy muszą tak ciężko pracować - nie pamiętam dokładnie, ale chyba tak brzmiala ta "modlitwa"

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • EssePL +2  

    nauka przez sen młodych bet, podczas zwiedzania zakładu wychowawczego o ile dobrze pamiętam.

    anyway - przydałaby się jakaś taka sonda na ten temat, bez możliwości komentarza. ciekaw jestem "gołych" wyników.

    pokaż komentarz
    EssePL
  • erudytka +12  

    "Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia."

    pokaż komentarz
    erudytka
  • Laptok +1  

    A jak dodam do opisu drugiego świata warunek: "rozumiesz swoje szczęście bez cierpienia" to co wtedy wybierzesz?

    pokaż komentarz
    Laptok
  • erudytka 0  

    Nie wyobrażam sobie bycia szczęśliwą bez uczuć, bez wolności. To tak jakby zamknąć człowieka w klatce, spełniać wszystkie jego potrzeby, ale jednak czegoś brakuje i za czymś się tęskni.

    pokaż komentarz
    erudytka
  • Laptok +1  

    Z założenia się nie tęskni, bo nie ma uczuć.
    Czyli w tekście jest błąd - szczęście jest uczuciem, więc należy wykreślić zdanie "świat bez uczuć", albo skorygować.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • remulak +12  

    Ten wybór jest pozorny, większość ludzi już go dokonała opowiadając się za opcją nr 2.

    Wolność nie jest w cenie, bo oznacza odpowiedzialność i niewygodę. Nie ma chętnych na wolność.

    pokaż komentarz
    remulak
  • onerous 0  

    niema chętnych na wolność powiadasz? tak się składa że są, byli, i będą. a najlepszym na to dowodem jest to że na przestrzeni wieków ludzie oddawali życie i niewyobrażalnie za tę wolność cierpieli. i to nie dla siebie.

    pokaż komentarz
    onerous
  • remulak 0  

    Przemawia przez Ciebie optymizm, tymczasem gołym okiem widać w którym kierunku dryfuje ludzkość. Przehandlowaliśmy wolność za bezpieczeństwo - mimo przestróg.

    pokaż komentarz
    remulak
  • sunrrrise +12  

    Hohoho, jaka mądra dyskusja:]

    A prawda jest taka, że jakby spróbować choć trochę poluzować smycz to zaraz byłby krzyk "matkobosko, ktoś tego musi pilnować!". Pilnować, regulować, kontrolować, sprawdzać, poprawiać, itd.

    A teraz czekam na minusiki.

    Być rządzonym to być obserwowanym, nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich. Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym. Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą. Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność.

    P. J. Proudhon

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • Jerzoo108 -1  

    Dalbym Tobie ze 40 +, ale sie nie da cholecia. Ot tak nas kontroluja, ocaniaja, szpieguja i zabraniaja dodawania tylu plusikow ile sie chce ;)
    Piekny cytat. Dziekuje.

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • poop +11  

    Drugi świat mi przypomina psi (i nie tylko) świat.
    Nie mają problemów, pieprzą się z kim popadnie, martwią się tylko tym czy ktoś je pogłaszcze czy nie.

    pokaż komentarz
    poop
  • informatyk +2  

    Nie wszystkie zwierzęta są przecież szczęśliwe. Zresztą i one odczuwają pewne emocje/uczucia: np. ból, cierpienie, tęsknotę..
    Odnośnie tematu wykopu: ja wybrałbym świat nr. 1

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Konrad1007 +1  

    Jak narazie wyniki:
    świat w którym jestesmy wolni - 35
    Wieczne szczęście - 21
    mam wyj%!ane - 1 ;)

    pokaż komentarz
    Konrad1007
  • Leeons +1  

    Druga opcja jest fascynująca jako przygoda. Powiedzmy na rok. Ale nie do przyjęcia na stałe.

    pokaż komentarz
    Leeons
  • remulak 0  

    Stamtąd nie ma ucieczki. Śmierć cieplna.

    pokaż komentarz
    remulak
  • destructor +1  

    Skoro możemy wybierać to jesteśmy za wolnością.

    pokaż komentarz
    destructor
  • hao +1  

    "szczęśliwym, nie martwiąc się o dzień jutrzejszy" jest równoznaczne z degradacją umysłową i fizyczną. Jest równoznaczne z końcem ewolucji gatunku ludzkiego. To typowy przykład "moralności niewolnika".

    pokaż komentarz
    hao
  • WebSpider +1  

    ja wybieram jeden :P co to życie bez życia :P prawdziwe życie to właśnie te wszystkie problemy, radości.

    pokaż komentarz
    WebSpider
  • cheft +1  

    przypomniał mi się pewien film, którego tytułu niestety nie pamiętam, ale życie w nim było podobne do sytuacji opisanej w 2 sytuacji, jednak główny bohater się zbuntował i dał ludziom wolność.
    a co do mnie, to podpinam się pod wypowiedź limaka87 (czy jakkolwiek się to odmienia ;) )

    pokaż komentarz
    cheft
  • ZielonyKuchcik +20  

    Equilibrium?

    pokaż komentarz
    ZielonyKuchcik
  • OMGWTFBBQ 0  

    Ten film nie przypominał opcji nr 2. W tamtym świecie po prostu wyeliminowano emocje u większości ludzi.

    Wybieram 2 ale takie wypisywanie jest bez sensu, przydała by się sonda.

    pokaż komentarz
    OMGWTFBBQ
  • raptowny +2  

    tak to był equilibrum. Polecam film.

    pokaż komentarz
    raptowny
  • Jerzoo108 0  

    Co Wam z tym filmem, kolejny wpis i nawiazujecie do tego filmu :/ Ksiazke Huxleya przaczytajcie. Polecam tez proze Dicka, on sie dopiero zajmowal problemami czlowieka i jego miejscem w swiecie.

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • Rapidos +1  

    Trochę nie potrafię wyobrazić sobie tego drugiego świata. Z mojej perspektywy nie jest on wcale ciekawy i nie byłbym w nim szczęśliwy, po prostu ważne są w nim inne wartości, niż te, które ja wyznaję. No, ale jeśli jest tak jak piszesz i jeśli byłbym w nim szczęśliwy, to znaczy, że musiałbym być zupełnie innym człowiekiem. I wydaję mi się, że to jest tutaj zasadnicze pytanie, które skłania do refleksji. Czy chciałbyś pozostać sobą, czy stać się zupełnie innym, szczęśliwym człowiekiem. Ja wybrałbym opcję nr 1. Wolę zostać sobą, bo mimo swoich licznych wad, których jestem świadomy, lubię się. Wiem, jak głupio to brzmi.

    pokaż komentarz
    Rapidos
  • lukaszpatula +1  

    w razie gdyby ktoś chciał przeczytać książkę, a nie chce wydawać pieniędzy, albo jest za leniwy żeby pójść do biblioteki, wystarczy wygooglować

    chomikuj "nowy wspaniały świat"

    albo

    "nowy wspaniały świat" filetype:pdf

    Oczywiście wiem ,że Ameryki tu nie odkrywam, ale zakładam, że może znaleźć się tu choć jedna osoba, która skorzysta. I oczywiście książki papierowe są lepsze, ale tak można czytać już od razu :)

    pokaż komentarz
    lukaszpatula
  • Pauli92nka +1  

    Jak oni(w książce "Nowy wspaniały świat") mogą byc szczęśliwi, skoro nigdy nie byli nieszczęśliwi?!

    pokaż komentarz
    Pauli92nka
  • inosak +1  

    Chcę żyć pełnią życia = 1 :-)

    pokaż komentarz
    inosak
  • Uzytkownik1 +1  

    Ciekawe jakby zmieniły się wasze odpowiedzi gdyby w drugim napisać tylko "jesteś szczęśliwy/a" w końcu zostało wymienione to tam mniej więcej dwa razy.

    pokaż komentarz
    Uzytkownik1
  • cuberut +13  

    Pierwsze... Czasami trzeba się nacierpieć, żeby docenić dobre chwile i wolność.

    pokaż komentarz
    cuberut
  • nikt89 +6  

    Dokładnie, jeśli ktoś niema "kontrastu" nie potrafi cieszyć się z tego co ma.

    pokaż komentarz
    nikt89
  • KaloryfeR +3  

    Dokładnie o tym samym pomyślałem.
    Czym jest szczęście? Czy czasem nie jest stanem gdy czujemy się lepiej jak zazwyczaj? Gdy szczęście staje się codziennością to już nie jest szczęściem lecz szarą codziennością. Ale to jest punkt widzenia z naszej perspektywy ( konkretnie mojej :)). Jeżeli byłbyś "zaprogramowany" aby czerpać z tego satysfakcje to już nie nie jesteś człowiekiem ale maszyną.
    Wybieram opcję numer jeden oczywiście. Trzeba przeżyć życie poznając całe spektrum uczuć i doświadczeń. "Nic co ludzkie nie jest mi obce".

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • DOgi +7  

    No, ale Wy chyba nie rozumiecie. W świecie numer 2 każdy jest szczęśliwy. To jest założenie! JEST szczęśliwy. Jego życie nie ma sensu, ale on o tym nie wie - nie przeszkadza mu to w byciu szczęśliwym.

    pokaż komentarz
    DOgi
  • ak0nia +1  

    ludzie pierwotni mogę się założyć, że byli o wiele szczęśliwsi uciekając od lwów i strzelając z łuku, niż dzisiejsza klasa średnia wstająca na 6 do pracy odwalająca 8 godzin, a potem siadająca przed tv.

    TAK UOGÓLNIAM - dla potrzeb przedstawienia myśli.

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • Jerzoo108 0  

    Zatem Cuberut wybierasz opcje numer 1. :)
    Szczescie nie polega na roznicy miedzy tym jak tobie ch#$owo bylo lat kilka temu czy dni. Jesli tak definiujesz szczescie, to grubo sie mylisz...

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • cuberut +1  

    Jerzoo108 jeśli w inny sposób definiujesz szczęście niż kontrast, czyli różnice stanu ducha pomiędzy nieszczęściem a szczęściem to równie dobrze można podważyć definicje dobra i zła oraz jasności i ciemności (z Einsteinem nie wygrasz;)!).
    Nie wiem jak Ty, ale największe szczęście moim zdaniem się odczuwa jak przechodzisz ze skrajnego stanu nieszczęścia do skrajnego szczęścia (np. masz długi, bank Ci wisi nad hipoteką i naglę wygrywasz 6 w lotka).

    pokaż komentarz
    cuberut
  • NoAim +67  

    Wybieram opcję numer jeden, druga jest jakaś taka... sztuczna.
    Życie bez niespodzianek to już moim zdaniem nie życie, było by strasznie nudno na świecie.

    pokaż komentarz
    NoAim
  • ufamci +97  

    a ja wybieram opcję 2

    być warzywem nie wiedząc że się nim jest to skarb

    zresztą... taki sam jak być istotą dzisiejszą , która nie ma pojęcia o "wyższych" alternatywach

    podejrzewam że w każdym stadium "ewolucji" intelektualno - moralno - mentalnej są wartości które wykreślą horyzot doznań - a każdym razem horyzont ów będzie na takiej samej wysokości , ale będzie zakreślany przez inne twory

    więc ... nie ma różnicy

    pokaż komentarz
    ufamci
  • Ian_Ard +47  

    moim zdaniem kwestia szczęścia jest totalnie względna. w świecie gdzie wszyscy są 'szczęśliwi' i wszystko się fantastycznie wszystkim układa tak na prawdę nikt nie byłby szczęśliwy. szczęście które obecnie odczuwamy, lub mamy okazję odczuwać jest zależne od naszej przeszłości i naszych doświadczeń i generalnie jest to tak, że w im większym nieszczęściu jesteśmy tym bardziej umiemy być szczęśliwi. przykład? proszę bardzo, jednego dnia dwie osoby trafiają 6 w totka, dzielą kasę na pół. pierwszym wygranym jest prezes dobrze prosperującej firmy, w garażu najnowsze samochody, co drugi weekend na wakacjach w ciepłych krajach. drugi człowiek to bezrobotny pan Jan, który ma zaległe rachunki za gaz, prąd i telefon z ostatnich 3 miesięcy, długi u każdego z rodziny i w dodatku chorą żonę. jak myślicie kogo bardziej 'uszczęśliwi' ta kasa?

    może przykład jest nie do końca jasny ze względu na sporną kwestię o tym czy pieniądze dają szczęście, ale też nie o to chodziło. po prostu wg. mnie tym łatwiej nam zauważać szczęście i czerpać z niego radość im bardziej w życiu dostaliśmy po dupsku. a w idealnym świecie, gdzie nie ma porażek, szczęście jest również niemożliwe.

    pokaż komentarz
    Ian_Ard
  • ufamci +141  

    @Ian Ard - nie zgadzam się - albo nie masz racji (mają ją jak zawsze bojówki UPR-u ;-)

    w "idealnym świecie" - człowiek wykreuje problemy które będą harmonizować jego emocjonalny rytm życia - dowód ? Jan który ma zaległe rachunki nie przejmuje się tym, że od czasu do czasu wyskoczy mu pryszcz na czole i że cuchnie mu z paszczy , natomiast dla prezesa takie problemy znacznie napuchnął dając mu odpoczynek od pasma szczęść (samochody w garażu itp)

    do autora wykopu - jesteś młody, twój korzeń jest twardy , po co zajmujesz się takimi pierdołami ? ja zmarnowałem wiele lat na takie smuty i dziś jestem staruchem, pracującycm w jakiejś śmiesznej firmie, bez szans na awans - radością mego życia jest dostanie większej ilości plusów na wykopie, niż lewak z którym prowadzę dyskusję ( nie chodzi tutaj o Ian Ard ) - ogólnie rzecz ujmując - przegrałem

    ty masz jeszcze szansę wygrać - nie zmarnuj jej

    pokaż komentarz
    ufamci
  • borysses +3  

    Ja będąc od lat jednostką nonkonformistyczną muszę walczyć o byt, ale przynajmniej robię to co lubię i mam ten luz, że za wszelkie niepowodzenia (a przynajmniej większość) mogą winić tylko siebie. I czasem jestem szczęśliwy.

    Tylko czym jest szczęście? Wartością pozytywną (odczuwanie przyjemności itp) czy negatywną (nieodczuwanie cierpienia)? Dopiero zdefiniowanie szczęścia tak naprawdę pozwala na dalszą dyskusję.

    Czy na przykład człowiek na MDMA jest szczęśliwy? Z biochemicznego punktu widzenia tak. To jest właśnie taka soma. A czym to się różni od szczęścia z wygrania w totka? Dla naszego mózgu niczym.

    pokaż komentarz
    borysses
  • Ian_Ard +3  

    @ufamci, z tego co zrozumiałem to w "idealnym świecie" wszystko byłoby tak zaprogramowane żeby nikt nie kreował nieszczęść. i do tego się przyczepiłem. co do przykładu z pryszczami, to oczywiście się zgadzam, a w zasadzie to o to również mi chodziło w mojej wypowiedzi. tak jak napisałem na początku - szczęście jest względne. a co za tym idzie nieszczęście również i jest uwarunkowane tym w jakiej znajdujemy się sytuacji.

    jednak co do dwóch opcji to w dwójce wszystko byłoby constans, więc nie byłoby również względności, a przynajmniej nikt by jej nie odczuwał i o to mi chodziło.

    pokaż komentarz
    Ian_Ard
  • borysses +2  

    Odnośnie pytania to wybieram opcję numer 2. Jako alfa plus.

    pokaż komentarz
    borysses
  • ufamci +4  

    @Ian Ard - masz rację
    zapomniałem dorzucić od siebie że Huxley załozył brak wpływu w najszerszym tego słowa znaczeniu "natury ludzkiej" - a ja założyłem jej istnienie
    nie śmiem twierdzić które założenie raczy wybrać sobie przyszłość do zrealizowania

    @borysses - "I czasem jestem szczęśliwy." :)
    " w życiu piękne są tylko chwile" - co ? [nie lubię tej piosenki , ma parszywą melodię, lepszy jest "zloty paw" a jeszcze lepszy jest "nieudany skok" - ot co - idę pić - pozdrawiam towarzystwo]

    pokaż komentarz
    ufamci
  • ufamci +2  

    parafrazując fanów pewnej szczecinskiej dzielnicy:
    "co nie ma nic wspólnego z fartem"

    kto wie o jaki utwór i dzielnicę chodzi ?

    pokaż komentarz
    ufamci
  • Pan_Zakopywacz -2  

    Skoro piszesz o Dżemie to pewnie Rydla Ghetto. http://www.youtube.com/watch?v=5uhhGw6xZwU

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • G0ryl -7  

    To ja wybiorę sobie opcję numer 3 i nie żyć w ogóle

    pokaż komentarz
    G0ryl
  • Jerez1990 +17  

    Całe to pytanie jest skierowane bardzo na 1 odpowiedź

    pokaż komentarz
    Jerez1990
  • Jin +8  

    Odpowiedź nr 2 kojarzy mi się z filmem Equilibrium . Ale nawet pomimo tego wybieram opcję nr 1 - samemu się troszczyć o siebie i najbliższych, śmiać gdy jest wesoło się i płakać gdy wydarzy się jakaś tragedia. To jest właśnie życie!

    pokaż komentarz
    Jin
  • Zryty +27  

    Cale to pytanie nie ma sensu... sytuacja z punktu widzenia osoby majacej wybrac jedna z opcji jest beznadziejna.
    W momencie wyboru wiadomo, ze zadne zycie nie ma sensu, wiec tym bardziej nie ma co wybierac odpowiedzi numer jeden, po co sie meczyc na darmo?
    Cale piekno swiata, w ktorym zyjemy polega na tym, ze nikt nie wie czy zycie ma sens czy nie...

    pokaż komentarz
    Zryty
  • fman +1  

    @ufamci:
    do autora wykopu - jesteś młody, twój korzeń jest twardy , po co zajmujesz się takimi pierdołami ? ja zmarnowałem wiele lat na takie smuty i dziś jestem staruchem, pracującycm w jakiejś śmiesznej firmie, bez szans na awans
    Zdefiniuj: niepierdoły.
    Czyżby chodziło o edukację, by mieć większe szanse w wyścigu szczurów? Nachapię się kasy, dostanę stresu od niej, posiwieję, nie będę miał czasu na rodzinę... Czy to jest szczęście?
    Moim zdaniem to szczęście nie jest.

    PS. Jakiś czas temu sam bym wziął 2., jedynkę mając za idealistyczne, naiwne pojmowanie świata. Ale nie: życie bez decydowania o istotnych faktach, bez dążenia do wykonania ważnych decyzji... Co to!? Toć to marna egzystencja. Nawet, jeśli pewne cele są "wielkie" tylko w mojej głowie, to wolę je, niż ten Huxleyowy marny cień życia...

    pokaż komentarz
    fman
  • szarecki -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=IwgpmZZdDCU ;) wolę być nieszczęśliwie wolny

    pokaż komentarz
    szarecki
  • thegoodfather -4  

    Lepiej być wolnym ponieważ jak to gdzieś ostatnio widziałem. Podstawą jest życie następnie jest wolność, za którą oddajemy życie. A ogólnie chyba lepiej mieć ciekawsze życie pełne niespodzianek a w razie coś zawsze można z nim skończyć jak komuś nie pasuje. Bo po co żyć w "idealnym" świecie skoro on by dawał nam jedynie sztuczne szczęście? I narkotykami by nas szprycowali lepiej w normalnym życiu przypalić jointa i od razu jest milej.

    pokaż komentarz
    thegoodfather
  • AsthmaN -2  

    A ja bym wybrał opcję 2 - świat idealny dla socjopaty ;D

    Chociaż... Znając moje szczęście po "stworzeniu" w świecie 2. nie byłbym socjopatą i bym był totalnie wk#%#iony na system świata 2. i wolałbym wtedy być w świecie 1.

    I tak przeznaczenie nikogo nie ominie ;p

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • pakkun -4  

    a ja wybieram opcję 3. Zycie studenta :P

    pokaż komentarz
    pakkun
  • nilfheimsan -1  

    @zryty
    Cale to pytanie nie ma sensu... sytuacja z punktu widzenia osoby majacej wybrac jedna z opcji jest beznadziejna.
    W momencie wyboru wiadomo, ze zadne zycie nie ma sensu, wiec tym bardziej nie ma co wybierac odpowiedzi numer jeden, po co sie meczyc na darmo?
    Cale piekno swiata, w ktorym zyjemy polega na tym, ze nikt nie wie czy zycie ma sens czy nie...

    Świetnie ujęte. Nikt nie wie jaki jest cel naszego istnienia, dlatego każdy ustala sobie swój własny i to jest wolność ale też przekleństwo. Nikt nie wie czy jego cel ma "sens".

    pokaż komentarz
    nilfheimsan
  • ufamci -6  

    @fman

    pokaż komentarz
    ufamci
  • ufamci +3  

    @Zryty - o k.u.r.w.a - zrobiłeś to czego panowie z Wysp nie zdołali jasno wyłożyć w "The Meaning of Life" - zresztą celowo tego nie zrobili - taką mam nadzieję

    pokaż komentarz
    ufamci
  • Kajoj +1  

    Wybieram opcje 1... druga opcja przypomina mi robota, czlowiek-warzywko. Pozatym jak mozna czerpac radosc/szczescie, skoro nawet nie bedziemy wiedzieli co to jest? Skoro nie poznamy nieszczescia, szczescie bedzie nam obce.

    pokaż komentarz
    Kajoj
  • look997 +1  

    A ja bym wolał się nie narodzić, życie jako takie dąży do jak najczęstszego odczuwania przyjemności, czyli z narzuconego przez ciało i świadomość "ciężaru" odczuwania nieprzyjemności, nawet tak wydawało by się nieznaczącej jak przyciąganie ziemskie, śmierć, czyli całkowity koniec odczuwania nieprzyjemności, jest jakby zbawieniem, pełną przyjemnością jaką może dać tylko śmierć.

    pokaż komentarz
    look997
  • spiritoo 0  

    ufamici czyli, ze wolisz zyc w bezpiecznej nieswiadomosci...zazdroszcze podejscia, a gdzie twoja wrodzona, ludzka ciekawosc? ;> To tak troche jak z matrixem i niebieska pigułką.

    pokaż komentarz
    spiritoo
  • potato +6  

    Dla mnie opcja 1. ale nie ze względu na "wolność".

    Amerykańskiemu fizykowi Jamesowi Franckowi przyśnił się pewnego razu niemiecki matematyk - ś. p. Carl Runge, więc pyta go czy na tamtym świecie wiedzą wszystko z fizyki. Runge mówi, że ma się prawo wyboru - albo można wiedzieć wszystko, albo tylko tyle, ile się wiedziało na Ziemii. - Ja osobiście wybrałem to drugie. Przecież to musi być piekielnie nudne gdy się już wszystko wie

    Otaczający świat łączy się z olbrzymią ilością emocji i nie chciałbym musieć rezygnować z odkrywania go.

    pokaż komentarz
    potato
  • kamey +1  

    Żeby naprawdę poczuć szczęście, ktoś najpierw musi mi solennie dosrać abym mógł mieć porównanie. Opcja nr 1.

    pokaż komentarz
    kamey
  • hwao -2  

    W której jest dostęp do internetu? A jak tak to jakie pasmo :P

    pokaż komentarz
    hwao
  • SHOGOKI -4  

    Już film o tym był .... ogladał ktoś eqwilibrium ????

    pokaż komentarz
    SHOGOKI
  • ak0nia 0  

    "Żeby naprawdę poczuć szczęście, ktoś najpierw musi mi solennie dosrać abym mógł mieć porównanie. Opcja nr 1."

    no ale jak to "naprawdę"? przecież w tekście jest wyraźnie napisane, że w drugiej opcji wszyscy są szczęśliwi, jedyne co różni te opcje to teoretycznie wolna wola. Ale zastanów się, ile masz wolnej woli w dzisiejszym świecie? Dzisiaj jesteś niewolnikiem tylko nie czujesz łańcucha.

    no i dlatego z obu przypadków niewoli wybieram 2. Szczęście to szczęście, co tu dużo gadać ;]

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • Jerzoo108 +1  

    Co Wam z tym filmem? Ksiazek nie czytacie? Huxley napisal to zanim film powstal :D Wiec ma pierwszenstwo :) Jak juz sie tak spierac chcecie moze jeszcze o czlowieczenstwo to poczytajcie Dicka.
    PS
    Ekranizacje jego opowiadan i powiesci tez sa :P

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • dankin +4  

    a ja właśnie wróciłem z centrum, wybrałem się z kumplem do klubu, gdzie był wjazd za free, bo moje środki do końca czerwca są tak małe, że wp##!%%$am co znajdę. Zanim tam dotarliśmy to sobie obeszliśmy trochę centrum i okazało się, że po 24 już nie wpuszczają. Wróciłem sobie do domu, właśnie rozpaliłem sobie shishę, wciągam tabakę na katar, który mnie męczy od tygodnia i czytam sobie wykop. I właśnie sobie pomyślałem, że jestem szczęśliwy. Nie mam wielu rzeczy, które chciałem do tej pory mieć, a jednak czerpię przyjemność z życia takim, jakim jest. Jedni myślą, że zawsze może być lepiej, inni, że zawsze może być gorzej. Szczęście to rzecz zależna od każdej osoby. gdyby wszyscy byli szczęśliwi, nie było by to takie samo szczęście, jakie odczuwamy, kiedy możemy też poczuć smutek i żal. Zdecydowanie wybieram opcję nr 1, ponieważ względne szczęście jest dużo przyjemniejsze, niż szczęście stałe. Jestem szczęśliwy, że żyję, że robię co lubię i jeszcze dużo przede mną. Miło jest nie wiedzieć, co będzie jutro.
    Pozdro dla wszystkich wykopowiczów :)
    btw. muszę smarkać w porwane notatki bo nawet srajtaśma się skończyła :P

    pokaż komentarz
    dankin
  • d3lta 0  

    Ja sobie żyje po środku, już tu i teraz. Plusy z obu opcji, minusów brak. :-)

    pokaż komentarz
    d3lta
  • mitchumi 0  

    Ja bym chciał być tym, co rządzi całym porządkiem w #2 :>

    pokaż komentarz
    mitchumi
  • SC10n +1  

    Pytanie do spostrzegawczych. W którym zdaniu jest informacja że na smutki bierze się narkotyk a w którym zdaniu jest informacja że to świat bez emocji. Nie wiem jak Wy to sobie wyobrażacie ale dla mnie brak emocji to między innymi brak zdolności do odczuwania i smutku i szczęścia. Troche to nielogiczne co napisał autor, a przynajmniej mało przemyślane.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • ufamci -3  

    chodziło o Pogodno - ech, mało kto słucha teraz dobrej muzy

    pokaż komentarz
    ufamci
  • onerous 0  

    wybieram opcję pierwszą.
    wolność jest kolebką szczęścia i bez niej prawdziwego szczęścia niema. Być człowiekiem bez uczuć bez wiedzy o świecie to tak jakby się nigdy nie narodzić. Świat bez problemów, radości, wolności i niezależności to świat nudny i jakiś... zniewolony umysłowo.
    wszystko co nas otacza to wytwór naszej kreatywności a świadomość jest zależna od nas, bo my nią jesteśmy. Wszyscy
    jesteśmy tą samą świadomością, tą samą superjednostką całkowitej wolności, ale na swój sposób podzieloną tak jak podzielony jest dysk twardy komputera - są w nim foldery.
    jednak one wszystkie są ze sobą połączone bo znajdują się na tym samym dysku. My jesteśmy tym dyskiem. A nasze odrębne mózgi i pozornie odrębne świadomości to wynik podzielenia na foldery.

    pokaż komentarz
    onerous
  • nicramnet +2  

    „Kto jest najbiedniejszy na świecie? Ten, kto nie ma nic oprócz pieniędzy”

    pokaż komentarz
    nicramnet
  • kamey 0  

    no ale jak to "naprawdę"? przecież w tekście jest wyraźnie napisane, że w drugiej opcji wszyscy są szczęśliwi, jedyne co różni te opcje to teoretycznie wolna wola. Ale zastanów się, ile masz wolnej woli w dzisiejszym świecie? Dzisiaj jesteś niewolnikiem tylko nie czujesz łańcucha. no i dlatego z obu przypadków niewoli wybieram 2. Szczęście to szczęście, co tu dużo gadać ;]

    sądzisz że w ogóle dotarłby do Ciebie fakt jak bardzo jesteś szczęśliwy? świat Huxleya jest po prostu dużo lepiej zorganizowany i podporządkowany zwierzchności, nikt mi nie wciśnie że ludzie czuliby się tam naprawdę szczęśliwie.
    wolna wola występuje w obu przypadkach, po prostu w drugim nikomu się nie chce jej używać. przeczytaj "Nowy Wspaniały Świat".
    odnośnie wolności, to przez grzeczność nie skomentuję :P

    pokaż komentarz
    kamey
  • diabelx +10  

    Ja wybieram opcję nr 2.
    [wikipedia] Jimmy Page powiedział po latach: "Jestem samotnikiem. Ludzie nie potrafią być sami. To ich przeraża, a mnie izolacja nie przeszkadza w żadnym stopniu. Daje raczej poczucie pewności."

    Wydaje mi się, że coraz bardziej się w tym umacniam. Mnie od dawna nie przeszkadza siedzenei w pustym pokoju. Inni nie wytrzymują w nim sami w długim czasie. Nie szukam dziewczyny bo jej nie potrzebuje (od razu zaznaczam, że chłopaka też nie szukam :P). Jestem sam i jest mi z tym bardzo dobrze, jakoś nie czuję potrzeby miłości... i bycia kochanym.

    pokaż komentarz
    diabelx
  • Knopers -3  

    Mam nadzieję, że kiedyś zmienisz zdanie.

    pokaż komentarz
    Knopers
  • UglyJoe +4  

    Zgadzam sie z NoAim, jak mawiają Chińczycy - problemy przyprawą życia, a jeśli chodzi o opcję drugą, to mamy do czynienia ze światem bardzo zbliżonym do takiego jaki stworzył scenarzysta Equilibrium z Christian'em Bale w roli głównej. Był przyajmniej jedne film oscylujący wobec takiej ideii.

    Obecnie nasze skupione na konsumpcji społeczeństwo i kultura, nie dają nam w większości przypadków dużego pola manewru. Większość krajów, uchodzących za tzw. wysoko rozwinięte funkcjonuje na tej zasadzie. Ludzie pracują na tym samym stanowisku do emerytury. Atmosfera na rynku pracy ożywia się dopiero w przypadku jakiść niespodziewanych wydarzeń.

    W przytoczonej przez Ciebie opcji nr 2 zostaje tobie pozostawiony jakiś wybór. Możesz uprawiać kilka sportów. Masz do dyspozycji różne rodzaje pożywienia. Masz dostęp do seksu i jednej nie sprecyzowanej używki. Burzy to delikatnie ideę świata bez emocji funkcjonującego na bardzo zbalansowanych zasadach. Innymi słowy nie trzyma się to troche kupy. Pytanie czy wedłóg założenia opcji nr 2, jesteśmu ludźmi dysponującymi ludzkimi cechami i odczuciami ale stworzonymi na za pomocą np. technik klonowania? Wspomniałeś o braku agresywnych materiałów, w celu zapobierzenia możliwości zburzenia harmonii? Jeśli tak, to aby świat ten mógł funkcjonować, niemożliwym jest aby istoty te dysponowały świadomością. A jak nie dysponują świadomością to co za różnica dla nich co jedzą i co piją. Jeżeli chodzi o odbywanie stosunków płciowych, to jest to potrzeba egzystencjalna głęboko zakorzeniona w naszym DNA. Wszystko co człowiek robi, robi dla przyjemności. Przyjemnośc jest motorem napędowym naszego działania.

    Jest za dużo luk i nieścisłości w tym założeniu aby można wyciągnąc jednoznaczyny wniosek. Aczkolwiek pomijając wszystkie niedociągnięcia dochodzę do wniosku, iż Japonia jest krajem najbardziej zbliżonym do tego założenia.

    pokaż komentarz
    UglyJoe
  • borysses +5  

    Statystyczny Polak po powrocie z pracy do domu zasiada przed TV i w tym momencie ma jedyną w swoim marnym życiu możliwość dokonywania wyboru. Na czym oko zawiesić. I w sklepie co kupić. To wszystko. Już teraz większość z nas żyje w nowym wspaniałym świecie. Tylko z małą dozą wspaniałości.

    pokaż komentarz
    borysses
  • KaloryfeR +3  

    Pieprzenie że jesteśmy sterowni, że nie mamy wyboru to zwykłe użalanie się nad sobą. Kto ci broni żyć jak chcesz? Nie siedź i nie pisz jak ci źle tylko rusz dupę i żyj. Możesz złapać torbę i ruszyć w świat. Dlaczego tego nie robisz? Bo ci dobrze w stanie jakim przebywasz. Bo masz co chcesz i nie chcesz tego zmieniać. Sposób w jaki żyjemy nie jest wynikiem żadnego sterowania lecz samego tego że kierujemy się podstawowymi instynktami. Jeść i przedłużyć gatunek.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • virgoerns +1  

    Wiesz, Chińczycy mają też taką klątwę... mawiają... "Obyś żył w ciekawych czasach". :)

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • Sivi 0  

    @virgoerns
    Taką klątwę to mają mieszkańcy kontynentu przeciwwagi ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta. Dokładnie z książki "Ciekawe Czasy" chyba. A co do wyboru... jeśli nie można cierpieć to nie można być szczęśliwym. Opcja 1.

    pokaż komentarz
    Sivi
  • avishon +4  

    Ten świat drugi tak w skrócie opisuję dziesiejszą korea północną tylko oczywiście że bez seksu

    pokaż komentarz
    avishon
  • zie1ony +3  

    Co do pytania to jest ono trochę zmanipulowane. Punkt nr 2 z oczywistych powodów musi zostać odrzucony: brak uczuć, bo kto zdecydowałby się na życie bez nich, jeśli to one kształtują naszą jaźń. Trzeba też zaznaczyć, że istnienie 'dokładnie' takiego świata jest niemożliwe.

    Najważniejszym przesłaniem Huxleya nie jest to, że musimy uważać, żeby nie doprowadzić to "idealnego świata", tylko to, aby zrozumieć, że częściowo już w nim żyjemy. Co za tym idzie, czasem trzeba sobie uświadomić, że wykonując odtwórczą pracę [np. informatyk, który jest zwykłym stukaczem kodu, albo sprzedawca w sklepie] jesteśmy, takim małym trybikiem wielkiego systemu, na którego szczycie siedzą ludzie, którzy tobą kierują. Tak naprawdę to jest tak naturalne, że ludzie się tym zbytnio nie przejmują. Trzeba sobie jednak uświadomić inną rzecz [i to jest chyba sedno myśli Huxleya], że szczęście w życiu należy czerpać z kontaktów z innym, wyjątkowymi na swój sposób ludźmi. Posiadając bratnią duszę, możemy być sto, ba miliony razy bardziej szczęśliwi niż Ci co siedzą i starują całym systemem, a jednocześnie być dalej owym małym trybikiem. Biada tylko tym którzy, żyją sami i mają nudną pracę.

    Do Autora tego wykopu: Mi po Huxley'u wpadła w ręce trylogia Gene Brewer'a pt K-PAX. Prawdopodobnie oglądałeś film, ale książki są całkowicie inne. Najważniejsze, że świat pokazany przez Prota, pardą, prota jest na swój sposób utopijny, ale jednak pokazany z całkiem innego punku. Polecam, na pewno Ci się te książki spodobają.

    Bardzo podoba mi się wypowiedź użytkowinka pies_harry o krowach. Podpisuje się pod tym.

    EDIT: przypomiała mi się Teodycea Leibniza [tekst z Wikipedii, bo ładnie ujęty]:
    * Żyjemy w najlepszym z możliwych światów.
    * Jednym z objawów doskonałości świata jest istniejąca w nim wolność. Bez wolności nie byłoby zła, ale mimo to świat byłby gorszy niż z nim.
    * Zło widoczne w szczegółach jest niezbędne dla doskonałości całości.
    * Wątpimy w to bo nie dysponujemy boskim oglądem całości.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Teodycea

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • Pumar 0  

    To ciekawie to zmanipulowałem, że zapytałem się znajomych to wybrali wersje Huxleyowską:P K-PAXa sprawdzę, co do Huxleya to zauważ że w jego świecie wszyscy mieli ciekawą (dla nich) pracę i oprócz paru wyjątków (ktoś głupszy/mądrzejszy od reszty) wszyscy się hmm kolegowali.

    pokaż komentarz
    Pumar
  • Jerzoo108 0  

    Ide sobie po komentarzach od dolu do gory. Wszak rakiem jestem ;)
    Dobry wpis, swietnie ujales to o czym pisal Huxley. My "tryby" jestesmy sola tej ziemi, bez dwoch zdan. Idzie tylko o swiadomosc tego, ze jestesmy trybami w wielkiej machinie swiata, w ktorym zyjemy.
    Moim zdaniem opcja numer 2 nie zostala zmanipulowana przez NoAima, po prostu jest prostsza do przedstawienia :)
    Co do ludzi, az tak bardzo bym im nie ufal.
    Oj biada ludziom samotnym... Kiedys moja (teraz juz ex) kobieta powiedziala, ze "samotnosc jest gorsza niz smierc". Wtedy sie z tego smialem. Dzis juz wiem, ze to prawda. Spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko o nas zapominaja...
    Jednak zgadzam sie, ze zlo musi istniec, bo bez niego nie odroznialibysmy dobra. ;)

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • Candy +3  

    Wybieram 1. We wszystkim musi być równowaga, czasem musimy poczuć się nieszczęśliwie, żeby wogóle móc rozróżnić kiedy jesteśmy szczęśliwi.

    pokaż komentarz
    Candy
  • oskii8 +3  

    "Brzmi to może trochę nierealnie
    Ale powiedz czy to jest niemożliwe
    Że istnieje inny świat od tego
    Który nas otacza

    Tu szczęście pojawia się i znika
    Nieszczęście pojawia się i znika
    Wszystko tutaj jest na chwile "

    pokaż komentarz
    oskii8
  • bekkouche +3  

    Z jednej strony "ignorance is bliss"- niewiedza jest błogosławieństwem, więc życie w opcji nr dwa mogło by być przyjemne, ale nie mając uczuć absolutnie nieporównywalne z niczym innym, więc nie do końca wiadomo, czy naprawdę szczęśliwe. Problem jest więc głębszy niż samo pytanie, bo jak można uważać coś za pełnię szczęścia nie wiedząc jak wygląda nieszczęście? Takim banałem wydawałoby się zarzucę:
    "Kto nie zaznał goryczy ni razu ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie".
    Dziady II, wiadomo. Niby oklepane jak 30letnia chabeta, ale widać coś w tym jest...

    Można też inaczej:
    Co to za życie, gdzie nie da się rechotać jak ktoś wyrżnie na ryj?
    Myślę, że uczucia nie są czymś nadanym, nie można ich odebrać. Są sumą otaczającego świata i osobistych przemyśleń na jego temat, a nie wierzę, że w opcji nr dwa takie przemyślenia- choćby dotyczące szczęścia- się nie miały pojawić. Nie bylibyśmy wtedy ludźmi tylko przedmiotami. A tego chyba nie chcemy.
    Powiem szczerze to jest mi dobrze tu gdzie jestem, z moimi i innych ułomnościami, błędami i problemami. Nie dlatego, że nie potrafię sobie wyobrazić niczego innego, ale dlatego, że inaczej mogłoby być po prostu nudno i nieśmiesznie. A że czasem zdarzy się każdemu z nas uronić jakąś łzę? Cóż, dzięki temu nawet nieśmiały uśmiech po niej może być najpiękniejszą rzeczą na świecie.

    pokaż komentarz
    bekkouche
  • UzytkownikZbanowany +7  

    a ja mam na to wyj!%ane

    pokaż komentarz
    UzytkownikZbanowany
  • churagan +5  

    Jestem wolny, moge zrobic co mi sie podoba w kazdej chwili. Ograniczeniem jestem ja sam.
    Dla odmiany wybieram opcje nr 2.

    pokaż komentarz
    churagan
  • tyrystor +2  

    Czy nie wydaje wam się, że Huxley'owska somma to tylko kwestia czasu?

    pokaż komentarz
    tyrystor
  • Kelsey +2  

    Wybieram 1, przecież w tym drugim świecie nie ma rozwoju...

    pokaż komentarz
    Kelsey
  • iStarsky -1  

    Dokładnie, popieram kolegę. Ale pewnie w drugim świecie pewnie znalazłby się taki jak Wałęsa albo Che i wszystko pozmieniał.

    pokaż komentarz
    iStarsky
  • Laptok +3  

    Ale przecież jesteś szczęśliwy - a do tego całe życie właśnie dążymy. Po co się rozwijać? Przecież człowiek rozwija się, aby być szczęśliwym. Twoje potrzeby powodują postęp. A skoro jesteś szczęśliwy, nie masz potrzeb, to nic ci więcej nie potrzeba. Zamiast dążenia, wybieram już gotowe.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • b4rt3k +1  

    @Laptok
    Nie kazdy czlowiek zyje zeby osiagnac szczescie samo w sobie
    Wlasnie ogladam 2 czesciowa serie z BBC Dangerous Konwledge(jest na torrentach np TPB) i tak przedstawili:
    Cantora - geniusz, niezwykle odkrycia - zaliczyl glebokie zalamanie nerwowe
    Boltzman - zalamanie nerwowe i samobojstwo
    Godel - zalamanie nerwowe
    Turning - chyba tez, zjadl jablko nasaczone cyjankiem, oficjalnie samobojstwo
    Oni chcieli poznac swiat, do tego dazyli...
    Nie dla kazdego czlowieka uczucia w zyciu sa najwazniejsze(tzn dazenie do ciaglego odczuwania szczescia)

    btw Podobno bylo kiedys doswiadczenie z malpka, ktorej do mozgu wpieto elektrode
    jak naciskala guzik to odczuwala orgazm, chyba nie musze dopowiadac jak sie to skonczylo?

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • elminsterr +1  

    Cytat "ludzie nie mają pojęcia o otaczającym ich świecie"

    Ludzie nie mają o nim pojęcia już teraz, w naszym świecie..........

    pokaż komentarz
    elminsterr
  • szyper +1  

    Świat 2. Choćby z tego powodu, że "nowy wspaniały świat" to propagandówka, która próbowała pokazać hedonokrację z jak najgorszej strony, mówiąc o rzekomych wolnościach świata naszego.

    Wolności? Wolność w naszym świecie to zazwyczaj: bądź sobą, wybierz pepsi.

    pokaż komentarz
    szyper
  • remulak +3  

    Tak jest dlatego, że żyjemy w świecie Huxleya.

    pokaż komentarz
    remulak
  • randy +1  

    opcja nr 1. życie bez emocji, uczuć byłoby nudne jak cholera. A to że raz lepiej raz gorzej - uważam, że potrzeba nam tak samo negatywnych jak i pozytywnych emocji.

    pokaż komentarz
    randy
  • Laptok +2  

    Zauważ, że będąc szczęśliwym nie widzisz nudy.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • randy -1  

    Masz rację. Ale potrzeba kontrastu, aby wiedzieć kiedy jest się szczęśliwym , jak to wyżej napisali :)

    pokaż komentarz
    randy
  • 13czarnychkotow 0  

    Zależy kto jak szczęście postrzega. Dla niektórych szczęćie może oznaczać nudę, inni wolą "poeksperymentować" z życiem.

    pokaż komentarz
    13czarnychkotow
  • Vacant +1  

    Nigdy nie byłam za utopijną wizją świata. Na świecie zawsze musi być równowaga radości i smutku (inaczej jak odróżnić coś co jest przyjemne od tego co złe). A narkotyk o którym wspomniales to tak jak w naszym świecie zwykłe okłamywanie własnej osoby by przez kilka chwil czuć się lepszym. Mimo, że często mam myśli tylu "ten świat jest straszny, przerażający itp." nigdy nie zmieniłabym go na żaden inny pozbawiony silnych emocji.

    I odpowiedz, wolę wolność, ona napawa dumą i to ona jest radością.

    pokaż komentarz
    Vacant
  • machu31 +1  

    pomyslcie chwile:
    jesli wybierzecie opcje numer 2, nie macie swiadomosci ze istnieje inny swiat, wszytskie te rzeczy jak brak uczuc itd. sa dla was czyms normalnym, a jezeli jestescie prawie maszynami to nie myslicie nad tym, zeby znalezc cos lepszego, bo tutaj jest wam dobrze, macie szczescie, pieniadze, wszystko
    jesli wybierzecie 1, jestescie w stanie wykreowac swoj ideal wiec bedziecie poszukiwac czegos innego, "lepszej" rzeczywistosci,
    osobiscie sklaniam sie do 2 opcji, lecz znajac pojecia w stylu uczucia, bol, cierpienie, i inne rzeczy ktorych brakuje w opcji 1, nie wiem co wybrac.
    jesli dano by wam prawo wyboru, lecz nie znali byscie uczuc, wybrali byscie 2.
    dobrym rozwiazaniem bylo by, jesli stawalo by sie przed 2 drzwiami, jedne do 1 a 2 do 2 swiata. i wtedy nastepuje wybor, wiesz co cie czeka za kazdymi z drzwi, ale nie ma powrotu...

    pokaż komentarz
    machu31
  • pies_harry +1  

    nikt nie może znać odpowiedzi na to pytanie, nie jest możliwa sensowna odpowiedź na pytanie, co bym wolał, gdybym był kimś innym. to próba wnioskowania z nieznanego. teraz znając wolność i mając wybór nie jesteśmy w stanie ocenić swojej potencjalnej opinii przy braku wyboru. pozbawianie ludzi wyboru jak w powieści Huxleya jest zaprzeczeniem człowieczeństwa i sprowadzeniem istoty ludzkiej do roli zwierzęcia hodowlanego. czy więc wolałbym być człowiekiem, czy krową? skąd mam wiedzieć? nie jestem, nie byłem, nie stanę się krową. a jeśli krowa jest na swój sposób szczęśliwa, jest to szczęście krowy, którego ja, człowiek nie zrozumiem. bo nie odczuwam ani nie myślę jak krowa. gdyby nawet krowa mogła mi o tym opowiedzieć, to i tak bym jej nie zrozumiał, bo... hieh... nie jestem krową :)

    a tak na marginesie - społeczeństwo krów to marzenie rządzących wszelkiej maści. od królów, przez prezesów i oligarchów. oczywiście władca sam chciałby stać ponad.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • wojtekmaj +3  

    Bez uczuć? Beznadzieja...

    pokaż komentarz
    wojtekmaj
  • pmslo +64  

    :*

    pokaż komentarz
    pmslo
  • koku +2  

    zdecydowanie numer 2 :)

    pokaż komentarz
    koku
  • arti040 +2  

    Wybieram opcje numer jeden w jesli chodzi o drugie, to wlasciwie w takim swiecie zyjemy. Nie mam teraz czasu rozwijac tego, co napisalem ale tak wlasnie uwazam.

    pokaż komentarz
    arti040
  • limak87 +10  

    Że niby żyjemy w świecie gdzie każdy jest szczęśliwy? Nie wydaje mnie się. My raczej żyjemy w świecie iluzji że mamy jakąś wolność. Jeśli miałbym wybierać pomiędzy tymi dwoma światami to wybrałbym 3 świat (zmieszany 1 i 2 ) bo oba przedstawione światy same w sobie są beznadziejne na równi .

    pokaż komentarz
    limak87
  • tyber16 +5  

    Fałszywa alternatywa, klasyczna dla idiotów. Wolisz być chory na białaczkę czy na raka? Degrengolada umysłowa.

    pokaż komentarz
    tyber16
  • arkosmc +1  

    w opcji 2 jest SŁOWO KLUCZ - brak religii...

    pokaż komentarz
    arkosmc
  • Jerzoo108 +1  

    Zacytuje klasyka... "Religia to opium dla mas" :P

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • Moos +1  

    Pytanie dobre, ale wydaje mi się, że dopóki nie spróbuję obu światów to nie będę w stanie wybrać.

    pokaż komentarz
    Moos
  • nonline -1  

    a ja p%%$%##e, jestem za młody na taką filozofie

    pokaż komentarz
    nonline
  • AsthmaN +20  

    Tak jak 90% wypowiadających się :)

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • fman -1  

    Nigdy nie jest za wcześnie na myślenie :P A nazywanie trudnego problemu pogardliwie* "filozofią" świadczy imho o krótkowzroczności i słabości. Bez urazy, mam nadzieję :P

    *tak się przyjęło w naszym kraju :(

    pokaż komentarz
    fman
  • nonline -5  

    Większość ludzi wypowiadając się w tym wątku spina się, aż im pewnie żyłki na dupach pękają, ja uważam, że szkoda życia na tego typu dysputy a rzucanie takich pytań na wykop.pl to jak perły przed wieprze. Ja nie odpowiadam, nie sile się na myślenie, bo moim zdaniem najprostsze pytania są najtrudniejsze, akurat to tutaj daje do myślenia i na pewno nie da się z marszu na nie odpowiedzieć. Dlatego ja to p!$%$##e i nawet nie mam zamiaru zaczynać procesów myślowych, tym bardziej czytać wypocin wszystkich "filozofów" powyżej jak i poniżej mojego postu. Późny wieczór jest przyjemny, mam ochotę spędzić go zupełnie inaczej.

    pokaż komentarz
    nonline
  • fman -1  

    Ale po co od razu to chamstwo? Nie podoba ci się, nie masz nic do powiedzenia? To nie odzywaj się i wyjdź!

    pokaż komentarz
    fman
  • nonline -6  

    A od tego jest moje prawo w tym demokratycznym państwie, że mogę mówić co chce i kiedy chce i gdzie chce. A ty "filozjofie" idź mędrkować dalej.

    pokaż komentarz
    nonline
  • zie1ony -1  

    Jak teraz sie nad tym nie zastanawiasz to OK, ale kiedyś Cię dopadnie.

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • delo86 0  

    @nonline trochę zaskakujące jest to że osoby które się wypowiadają w tym temacie są nazywane przez Ciebie "filozofami". Przecież tak na prawdę my nie tworzymy nowego nurtu czy czego tam jeszcze tylko wyrażamy swoje zdanie. Czy aby wyrazić swoje zdanie trzeba byc od razu "filozofem" ?

    pokaż komentarz
    delo86
  • razielpol 0  

    nonline, dresik wyprany?

    pokaż komentarz
    razielpol
  • postaldude -1  

    Zdecydowanie wolę być wolnym ;)

    pokaż komentarz
    postaldude
  • Ian_Ard +74  

    wolnym? co to znaczy "wolnym"?

    http://i43.tinypic.com/2eb4riw.jpg

    pokaż komentarz
    Ian_Ard
  • kapitan_mick +16  

    Wolność to możliwość czynienia tego, co nie jest zakazane.

    pokaż komentarz
    kapitan_mick
  • delo86 +10  

    @kapitan_mick no nie do końca się z Tobą zgodzę;)

    Osobiście wybieram opcję nr1, dla mnie wolność = szczęście

    Żeby nie było, bycie w związku, wcale nie musi ograniczać wolności, to uskrzydla;) Ale co tam ja mogę wiedzieć o zabijaniu... :P

    pokaż komentarz
    delo86
  • paranoidandroid +45  

    a ja to pier**lę i zdejmuję kominiare

    pokaż komentarz
    paranoidandroid
  • szarecki +6  

    kapitanmick:Wolność to możliwość czynienia tego, co nie jest zakazane.

    Czyli uważasz że osoby ustanawiające prawo mogą decydować o TWOJEJ wolności?

    pokaż komentarz
    szarecki
  • Sebeq92 +1  

    IanArd: Masz rację, choć nie do końca. Niewielu ludzi jest naprawdę wolnych. Lecz właśnie także na tym polega wolność, żeby mieć możliwość korzystania z niej.
    kapitan
    mick : Zdecydowanie nie zgodzę się z twoją definicją wolności. Wolność to pełna możliwość decydowania o sobie. Nie ma to nic wspólnego z tym co jest legalne. Wolność to także możliwość robienia rzeczy nielegalnych z pełną świadomością konsekwencji ( akcja = reakcja ). Świat z NWS jest dla mnie antyutopijny ponieważ pozbawia on człowieka wolności całkowicie, jeszcze przed urodzeniem. Wolności, która jest dla mnie najwyższą wartością...

    pokaż komentarz
    Sebeq92
  • pszeszczep666 +4  

    Wolność to koncepcja, idea, coś co sobie wymyślilismy, a naprawdę, chcemy czy nie, żyjemy w świecie nr 2 i zawsze ludzie żyli w takim świecie. Ale oczywiście trzeba się przeciw temu buntować i nie piszę tego ironicznie.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • KazzWCH +1  

    @szarecki
    Tak wlasnie jest wladza decyduje o twojej wolnosci, ale wyobraz sobie co by bylo gdyby kazdy mogl sam decydowac, zabojstwa, kradzierze itp i to na porzadku dziennym. BTW wybral bym opcje numer 1 . Ten cytat mysle ze dobrze to odzwierciedla : „Kto nie zaznał goryczy ni razu, ten nigdy nie zazna słodyczy w niebie”

    pokaż komentarz
    KazzWCH
  • b4rt3k +1  

    wolny czlowiek ma az 11! mozliwosci w jakiej kolejnosci to wykona ;))

    a co do wykopu to pytanie nie jest dobrze zdefiniowane, co oznacza wolnosc wyboru i dlaczego autor twierdzi ze w naszym swiecie taka wolnosc wyboru jest, przeciez to moze byc zludzenie?

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • hakeryk2 0  

    Odpowiem moją rozprawką napisaną ponad 2 lata temu - > http://www.forumowisko.pl/index.php?showtopic=22149 beznadziejną, bo beznadziejną, jednak nie każdy jest mistrzem słowa od zawsze.

    pokaż komentarz
    hakeryk2
  • kapitan_mick +1  

    @szarecki:
    "uważasz że osoby ustanawiające prawo mogą decydować o TWOJEJ wolności?"
    Nie miałem na myśli tylko i wyłącznie prawa rozumianego jaka to, co masz w ustawach i innych aktach. Chodziło mi zwłaszcza o prawa moralne. Ich naturalny charakter wyklucza ingerencję innych w ich treść.
    Odpowiedź na pytanie brzmi zatem - nie.

    pokaż komentarz
    kapitan_mick
  • Witchinster +1  

    Opcja pierwsza. Ostatnio ze znajomym wpadliśmy na podobne pytanie po przeczytaniu tej książki (imho jest genialna). Dlaczego ? A to dlatego że prawo do wyboru jest podstawowym prawem człowieka i wyznacza jego człowieczeństwo.

    Reszta zwierząt nieczłeko-kształtnych prawa do wyboru nie ma. Działa według określonych schematów.

    pokaż komentarz
    Witchinster
  • DOgi -1  

    Tylko zauważcie, że wolność (w opcji numer 1 oczywiście), czyli świecie takim jak teraz jest chyba organiczana przede wszystkim przez pewne zasady moralne wywodzące się pewnie w 99,99% z nauki Kościoła, które przyjmuje większość osób, nawet jeśli są Jego wrogami, itd. itd..

    Ale mam też pytanie: co jeśli w opcji numer 2 ktoś postanowi być zły? Albo przestanie pracować? Albo zacznie wierzyć w jakiegoś boga?

    pokaż komentarz
    DOgi
  • Arget +2  

    "wolność to prawo do twierdzenia że 2 i 2 to 4"

    pokaż komentarz
    Arget
  • SHOGOKI -3  

    ufamci ładniej bym tego w słowa nie ubrał !!! ale gzie tu miejsce dla teorii spiskowych i ewolucji !!!! bez tego by wykop wymarł!!!!! A pozatym to juz ma swoją nazwę UL jak pszczółki ziomuś!!!!!

    pokaż komentarz
    SHOGOKI
  • someone_smarter +1  

    Gdyby nie było na ziemii nieszczęścia, to skąd byśmy wiedzieli, że jesteśmy szczęśliwi?

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • mielona -2  

    Być wolnym.
    Ponieważ w drugim świecie nie ma miłości.

    pokaż komentarz
    mielona
  • mrkreis -3  

    hahahaha

    pokaż komentarz
    mrkreis
  • Double_G -1  

    W pierwszym też ale zostaje wolność na pocieszenie...

    pokaż komentarz
    Double_G
  • credens -2  

    Moim zdaniem głupie pytanie z d. wyjęte. O.

    pokaż komentarz
    credens
  • AsthmaN +9  

    Jak zrobiłeś odwrócone b?

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • nargil -2  

    Druga opcja błędnie zakłada, że ludzie bez uczuć mogą być szczęśliwi. Opcja nr1, lista nr1 - UPR ;)

    pokaż komentarz
    nargil
  • pNk_ 0  

    W życiu najbardziej chciałbym robić to co bym chciał najbardziej robić w życiu.

    pokaż komentarz
    pNk_
  • mentis -1  

    Oczywiście opcja nr 2, ale sęk w tym, że taki stan rzeczy nie utrzymałby się długo, więc sam się wyklucza. Nie ma co nad tym się zastanawiać w ogóle.

    pokaż komentarz
    mentis
  • gfusc -2  

    przecież trwanie w szczęsciu nie wymagającym wkładu to czysta degeneracja:(

    pokaż komentarz
    gfusc
  • boczi -1  

    True...jakieś substancje działają Ci też pewnie?

    pokaż komentarz
    boczi
  • koniczynek 0  

    Die free or live hard.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • tulonr1 -7  

    Free live or Die Hard.

    Wolne życie to Szklana Pułapka

    pokaż komentarz
    tulonr1
  • AsthmaN +4  

    @tulonr1:

    Jak już to Live free or Die hard

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • koniczynek +2  

    Parafraza reklamowego sloganu "Szklanki po łapkach" była celowa. To nie pomyłka.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • lukozar -3  

    W drugim świecie nie byłbym szczęśliwy. Wolę mieć w życiu smutki i radości. Zresztą jaki to byłby świat bez uczuć. Bylibyśmy maszynami, które pozornie są szczęśliwe. Ja wybieram świat Johna Lennona.

    Wyobraź sobie, że nie istnieje Niebo,
    spróbuj - to naprawdę proste.
    Pod nami nie ma piekła,
    nad nami tylko niebo.
    Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją dzisiejszym dniem...

    Wyobraź sobie, że nie ma państw,
    to naprawdę proste.
    Nie ma po co zabijać ani umierać,
    nie ma też żadnej religii.
    Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją w pokoju...

    Wyobraź sobie, że nie ma własności,
    ciekawe czy potrafisz?
    Nie ma chciwości oraz głodu,
    a wszyscy są sobie braćmi.
    Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie dzielą ze sobą świat...

    Możesz mnie nazwać marzycielem,
    ale nie jestem jedyny.
    Mam nadzieję, że któregoś dnia dołączysz do nas,
    a świat będzie żył w jedności...
    (John Lennon)

    pokaż komentarz
    lukozar
  • AsthmaN +11  

    Wyobraź sobie, że nie istnieje Niebo

    NiEbO! Oni Cię chcą usunąć z wykopuuuuu! :(

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • KapitanKot 0  

    "Kto nie zaznał goryczy ni razu ten nie zazna słodyczy w niebie."

    Doświadczenie, tylko ono się liczy, tylko ono ma sens. Sztuczna, szczęśliwa egzystencja? Wolę kulę w łeb.

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • KaloryfeR 0  

    Z dyskusji tego typu wynika zazwyczaj tona przemyśleń, zero działań.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • Pumar +2  

    A z filmiku o kocie atakującym rottweilera nie ma ani tego, ani tego...

    pokaż komentarz
    Pumar
  • Jerzoo108 +1  

    Kto powiedzial, ze dyskusja ma Ciebie zmusic do dzialania? :) Dyskutowac jest dobrze, bo wtedy poznajemy innych i ich zdanie na jakis temat. Osobiscie uwazam dyskusje za najlepszy wynalazek czlowieka. Szkoda, ze ludzie tego nie rozumieja i wkurza ich jak ktos jest innego zdania czy tez ma inne poglady.

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • paszczur 0  

    Wiec mam do wyboru:
    Zyc i robic na co mam ochote, oczywiscie wiekszosc z nas ma "normalny" tryb zycia. Praca/szkola, rodzina, milosc, znajomi, sport/rozrywka itd. Ale ZAWSZE mozna to zmienic.
    A byc zaszufladkowanym od poczatku do konca?! NIGDY.
    Mimo, ze mam poukladane w glowie [niektorzy napewno mysla inaczej] czasem po prostu nie mam ochoty sie ogolic, zmienic t-shirtu, byc pieknym. Czasem po prostu chcem sobie usiasc, zamknac oczy i cieszyc sie tym, ze nikt mi nie przeszkadza. W opcji nr.2 byla by to sztuczna wizja w opcji nr.1 jest to realnosc. I co z tego, ze jutro musze znow isc do pracy i zaczynac dzien swistaka? W tej chwili mam wolne mysli i tylko to sie liczy.

    pokaż komentarz
    paszczur
  • Brut_all 0  

    Wolność, zrobociałe życie, kontrast emocji... wszystko to pieprzenie. Czy tego chcemy, czy nie, i tak jesteśmy tylko zniewolonymi robotami, zaprogramowanymi na ściśle określone cele, a kontrolowanymi przez endorfiny, dopaminę i takie tam. Nasze życie nie ma jakiegoś większego sensu, a wszysto, co robimy, robimy tylko po to, aby podwyższyć poziom tych substancji w naszej krwi - niezależnie, czy to będzie realizowanie własnych ambicji, zarabianie kasy, czy wyrywanie lasek.

    Szczęście to jedynie pozorne uczucie biologiczne, w które wyposażyła nas ewolucja, abyśmy mogli przetrwać. Ono jest tak samo "na siłę", jak to, którym próbują nas karmić rządy państw. Ludzie się oburzają, że próbuje im się odebrać wolność, a nie zauważają, że samo pragnienie wolności również jest swego rodzaju przymusem, zniewoleniem, tylko wewnętrznym. I że w innym świecie moglibyśmy tego pragnienia w ogóle nie odczuwać, bo bylibyśmy zwyczajnie inaczej zaprogramowani, przymuszeni do innych celów.

    W takiej sytuacji można się albo pociąć z obrzydzenia do samego siebie, albo poddać się własnemu programowi i... podwyższać poziom endorfin, zwyczajnie cieszyć się życiem.

    Wybieram opcję 2: takie hasła, jak wolność, to abstrakcja, one nie istnieją, co najwyżej ich pozory. A szczęście to to, do czego właśnie wciąż dążymy.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Unknown -2  

    Życie bez cierpienia? To nie jest życie...

    pokaż komentarz
    Unknown
  • Prod -3  

    2

    pokaż komentarz
    Prod
  • gfusc 0  

    Oczywiście wolnym by móc walczyć o szczęście. Spełnienie jest nudne. Ważne jest dążenie. Gdy nie daj 'boże' osiągniesz cel od razu szukaj następnego.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • 13czarnychkotow 0  

    Ludzie nawet jakby wszyscy byli idealni i poprawni pod każdym względem, to i tak każdy byłby inny, każdy miałby inny charakter, inne życie. Przynajmniej każdy trzymałby się wyznaczonych zasad i nie byłoby ludzi typu złodziej czy morderca. Dlatego wybrałabym opcję 2, gdyby nie brak uczuć. Jednak mimo wszystko bez uczuć nie da się żyć, a do szczęścia zawsze można dążyć dzięki wolności.

    Szczęście
    Szczęście jest jak piękny kwiat,
    Który kwitnie przez wiele lat,
    Na zawsze.
    Kwiat ten żyje z innymi w zgodzie.
    Nie dorównuje on nikomu w urodzie,
    Więc każdy chce go mieć w swoim ogrodzie.

    Szczęście to bezcenna perła,
    Dla której nie oszczędzisz nawet berła
    I bogactwa.
    Kupiec wędrowny, gdy ją znajduje,
    Od razu sprzedaje wszystko i ją kupuje,
    By cieszyć się nią wiecznie.

    Szczęście może być ptakiem,
    Który jest pokoju znakiem,
    Który rozpościera swe skrzydła,
    By lecieć w nieskończoną podróż.

    pokaż komentarz
    13czarnychkotow
  • str128 0  

    Zdecydowanie opcja nr 1.
    Za możliwość decydowania, za świat w którym nic nie jest ustalone (od razu mówię, że nie wierzę w żadne predestynacje). Za to, że jest i za to, że jest mój :)) I że się nie ciągnie jak brazylijskie telenowele.

    pokaż komentarz
    str128
  • Klatawica 0  

    zdecydowanie opcje nr 2... może byłoby nudo i brak wyboru ale byłbym szczęśliwy że tak jest

    pokaż komentarz
    Klatawica
  • roobcioo 0  

    Freedom !

    pokaż komentarz
    roobcioo
  • razielpol 0  

    Wolna chata.

    pokaż komentarz
    razielpol
  • klimauk 0  

    oczywiscie ze swiat nr 1. uczucie, wybory - niekoniecznie nawet wlasne - to mozna pozyc, a swiat 2 ? totalne podprzadkowanie (calkowity brak wolnosci), brak uczuc, swiat nierealny - marionetka...
    wole zyc, jakoklwiek to nazwac co przezywamy. (zyc= tkwic= byc= czuc)

    pokaż komentarz
    klimauk
  • mrkreis 0  

    ' nie ma uczuc ' ? jak to przeciez wszyscy sa szczesliwi
    ' nie masz mozliwosci wyboru ' ? po co zmieniac skoro jestes szczesliwy
    po co im cokolwiek wiedziec skoro sa szczesliwi?
    ale wybieram opcje 1 bo jest ciekawsza.

    pokaż komentarz
    mrkreis
  • fman -1  

    Uczuć - chodziło o inne, jak smutek, lęk, gniew itd.

    pokaż komentarz
    fman
  • AsthmaN -1  

    To czemu nie napisałeś: negatywnych uczuć?

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • fman -1  

    1. Ja? ;)
    2. Jeśli napiszesz coś w stylu: "Czemu więc się odzywasz, skoro nie Ty!?" Nie wiem, może nie o to chodziło, ale myślę, że oto. Więc napisałem.
    3. "Negatywne uczucia" to już ocena. Czy gniew musi być koniecznie uznany za negatywne uczucie? Niekoniecznie imho.

    pokaż komentarz
    fman
  • AsthmaN +2  

    @fman: Wybacz, nie sprawdziłem autora tekstu, bo to najczęściej oni się tłumaczą w sprawach znaleziska:) W sumie masz rację, ale ja bym jednak napisał "negatywnych".

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • 13czarnychkotow 0  

    Nie wiem dlaczego, ale nie powiedziałabym, że szczęście jest uczuciem. Argumentem może być, że można czuć miłość, złość, gniew. Ale czuć szczęście? Nie... Bardziej pasuje mi tu "czuć się szczęśliwym". Szczęście nazwałabym bardziej emocją niż uczuciem.

    pokaż komentarz
    13czarnychkotow
  • paulcia 0  

    Szczęście jest pojeciem względnym. Jestem szcześliwa m.i. kiedy jestem wolna i mogę decydować sama o sobie. Utopijny świat, który proponowany jest w drugim wariancie, byłby najzwyczajniej nudny. Ludzie, jak robociki, nie mieliby wyższych celów aniżeli praca i seks. Zdecydowanie jestem za 1. Chociaż rzeczywistość nie jest idealna, jest ciekawa i nieprzewidywalna. Polecam książkę Cooka "Uprowadzienie". Świetnie pasuje do tematu

    pokaż komentarz
    paulcia
  • gruby_perez 0  

    brave new world to swiat w ktorym nie dokonujesz egzystencjalnych wyborow. jestes zaprogramowany od poczatku by funkcjonowac w jednej roli dla stabilnego spoleczenstwa.
    wiec w pytaniu o wybor pomiedzy teraz a utopia Huxleya kryje sie chyba mala sprzecznosc.
    Jeżeli dokonałeś jakiegokolwiek wyboru to opowiadasz się za wolnością i za "normalnym światem".
    jedyna możliwość aby opowiedzieć się za "nowym światem" to nie podejmowanie żadnego wyboru.
    zawile to trochę ale tak to widzę

    pokaż komentarz
    gruby_perez
  • mrkreis -2  

    brafo brafo doskonale

    pokaż komentarz
    mrkreis
  • vforvendetta 0  

    A czy być wolnym to nie oznacza być szczęśliwym? Dyskusyjne, ale wolność myśli to coś czego odebrać Ci nie można. Jedyny prawdziwy skarb. W moim mniemaniu - coś z czego można się cieszyć. Czym byłyby te wszystkie noce gdy leżysz w łożku i rozmyślasz nad tysiacem rzeczy? Bez tego byłoby pusto choć fakt, trzebaby mieć świadomość tej pustki

    pokaż komentarz
    vforvendetta
  • lukasz89 0  

    nr 2, w tym świecie w którym żyjemy i tak nie jestesmy do końca wolni, wolność to mit

    pokaż komentarz
    lukasz89
  • Jerzoo108 0  

    Bzdura, istnieje wolnosc, tylko jej nie dostrzegasz. Polecam Easy Ridera. I od razu pytanko, jak nie widziales, bylbys w stanie tak zrobic jak bohaterowie tego filmu? Porzucic wszystko dla wolnosci?

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • kaczor 0  

    To jest jeden z tych newsów który nie pojawi się na wp.pl ani na onet.pl ... :)

    PS. 1 to jasne. Bez uczuć nie ma prawdziwego szczęścia.

    pokaż komentarz
    kaczor
  • karuzel22 0  

    Gdybym nie cierpiał, nie byłoby bólu to bym nie wiedział co to jest szczęście i jak to rozróżniać. Gdybym nie wiedział czym jest szczescie, byłoby to równoznaczne z tym, iz go nie ma. Troski i biedy uczą odczuwać spokój jako szczęscie. Takie "Equilibrium".

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • themaju 0  

    A ja wybieram opcje jeden bo dla mnie wolność to szczęście.

    pokaż komentarz
    themaju
  • t0m3k_ 0  

    Dwa. Różnicę ja bym zobrazował inaczej:
    W 1 to nasze otoczenie nas kształtuje, ono nie jest idealne więc my też. W 2 jesteśmy dostosowywani do życia, ze zwierząt stajemy się maszynami.
    Mi jednak nasz świat wystarcza.

    pokaż komentarz
    t0m3k_
  • Braviken -4  

    ale gówno
    wystarczy zrobić 'coś' dla wykopu, a na pewno dostanie się na główną
    pytanie niskich lotów, nieciekawe, głupie, przeżarte, wytarte, nieoryginalne
    może i książka jest fajna, ale autor 'wykopu' próboje na sile zaistniec

    pokaż komentarz
    Braviken
  • Pumar -2  

    Nie robiłem tego "czegoś" dla wykopu - w sensie, nie czytałem Huxleya dla wykopu ani też nie zadałem tego pytania żeby się dostać na główną, po prostu jestem ciekawy odpowiedzi a wykop jest raczej zbiorowiskiem inteligętnych ludzi, bo niezbyt zależy mi na konstruktywnej krytyce typu "nie filozofuj"

    Pytanie jest głupie, nieciekawe? Niesądzę, ale możesz mieć swoje zdanie, po to w końcu masz możliwość zakopania.

    pokaż komentarz
    Pumar
  • Braviken +2  

    nie zrozum mnie źle, ale pytań o podobnej tematyce widziałem mnóstwo, "wolisz być wolny czy szczęśliwy", to nie róźni się jakoś szczególnie od tamtych, jest po prostu oparte o co innego
    i może chciałeś po prostu wprowadzić dyskusję na wykopie gdzie, przyznam, są ludzie inteligentni, ale nie tylko, kto wie - mi się to skojarzyło z konieczną próbą zaistnienia, myślenia nad 'wykopem' pół nocy i dwa dni po to tylko by przeczytało to więcej osób

    pokaż komentarz
    Braviken
  • zulugula +1  

    Braviken ma rację (może przesadził ze słownictwem, ale jednak) - kompletnie nie rozumiem za co dostaje minusy - od osób które się już opowiedziały po jednej z dwóch opcji w komentarzach i nie dopuszczają trzeciej alternatywy? Wolałbym, żeby taki temat wyszedł sam z siebie, a nie był narzucany w stylu: "wolisz to czy to", bo za chwilę zaleją nas wykopy cytujące po jednym zdaniu wielkich filozofów i starające się wywołać dyskusję, która i tak spowadza się w większości (tak jak w tym wypadku) do wybrania wariantu i przepisania prawie słowo w słowo tego o czym autor wspomniał w swoim tekście...

    pokaż komentarz
    zulugula
  • macio_dg -3  

    Nie będę się rozpisywał wybrałem opcję 2.

    pokaż komentarz
    macio_dg
  • doktor_szron -2  

    wybieram trzeci świat. ;)))

    pokaż komentarz
    doktor_szron
  • Double_G -2  

    Wybieram opcję trzecią czyli atomowego grzyba i życie w postapokaliptycznym świecie.

    pokaż komentarz
    Double_G
  • stan9512 -2  

    numer 1- człowiek uczy się na błędach i zyskuje doświadczenie w życiu , w świecie numer 2 żyły by same cioty(przepraszam że tak to nazywam). życie w świecie numer 2 było by nudne, i nie miało by sensu.

    pokaż komentarz
    stan9512
  • pampalini -3  

    Gimnazjalista odkrywa klasykę literatury światowej. Fascynujące. Zakop.

    pokaż komentarz
    pampalini
  • Kw4s +11  

    Niebieska :P Tylko nie ta z opakowania z nazwą zaczynającą się na V...

    Osobiście wolę być wolny, niż szczęśliwy, gdyż będąc wolnym mogę ostatecznie doprowadzić o tego że w końcu stanę się szczęśliwy. Nie na odwrót...

    pokaż komentarz
    Kw4s
  • elrusko +6  

    Numer 2 to wczesna wersja Matrixa, ponoć nie zadziałała jak należy

    pokaż komentarz
    elrusko
  • Laptok +4  

    Ninja czy studia? Serce jedno, rozum drugie...

    pokaż komentarz
    Laptok
  • patys666 -9  

    Proszę was bardzo, dajcie mi kilka plusów...:]Wykop...

    pokaż komentarz
    patys666
  • woland666 -1  

    wybieram opcję numer dwa. kto policzy głosy?:)

    pokaż komentarz
    woland666
  • b4rt3k -3  

    dobrze, wiec prosze otworzyc bramke nr 2...

    ZONK

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • gfusc -1  

    Swoją droga jako materiał do przemyśleń dla wybierających opcję: szczęście polecam 'Kobyszczę' Lema

    pokaż komentarz
    gfusc
  • digilong -1  

    sorry, ze wam przeszkadzam ale co powiecie na typa ktory juz dawno odsunal sie od starsztch sorry za bledy ale co ma zrobic jezeli jego cale zycie okazalo sie ostatniego dnia klamstwem

    pokaż komentarz
    digilong
  • bodziukaszol 0  

    Może sobie posypać kolejną sciechę. Kindermachen. Łomża.

    pokaż komentarz
    bodziukaszol
  • Malthan -1  

    Zdecydowanie wole wolnosc. Jak dla mnie proste pytanie - wole mozliwosc doswiadczenia szerszego spektrum odczuć.

    pokaż komentarz
    Malthan
  • danielufo1987 -1  

    Porażki pozwalają nam wzmocnić doznania płynące z przyszłych przyjemności i sukcesów. To porażki najbardziej uczą i kształtują nasze "JA". Tylko ekstremalne i ciężkie chwile pokazują jacy jesteśmy naprawdę, ponieważ tylko wtedy uzewnętrzniamy siebie bez granic przyzwoitości i pseudo moralności... Opcja pierwsza, ponieważ wole poznawać ludzi naprawdę a nie na niby.

    pokaż komentarz
    danielufo1987
  • remul -2  

    Opcja 1.
    Moim zdaniem to że chcemy żyć w opcji 2 wynika z faktu że żyjemy w opcji 1 i dostaliśmy po tyłku od życia. Jednak gdybyśmy urodzili się w opcji 2 to zatęsknilibyśmy do opcji 1 czy to z nudów czy z czystej ciekawości.
    Mi nie daje przyjemności coś co zwyczajnie dostanę na tacy. W opcji 2 bym się wynudził jak mops. ;(

    pokaż komentarz
    remul
  • Wiewior -2  

    Jak dla mnie to na to pytanie odpowiedział poniekąd Kubrick w Mechanicznej Pomarańczy

    pokaż komentarz
    Wiewior
  • fman -3  

    MP było krytyką blokowania w człowieku jego agresji. Bo agresja to nieodzowna część życia - także element obrony.
    Jak to ma się do zagadnienia szczęścia?

    pokaż komentarz
    fman
  • Wiewior -1  

    że prawdziwie da się żyć w 1szej opcji, ale to ja chciałem tylk...

    pokaż komentarz
    Wiewior
  • RomeYY -3  

    Opcja nr 3, idę smażyć się do piekła!

    pokaż komentarz
    RomeYY
  • czeslaaw -4  

    Która książka lepsza Nowy wspaniały świat czy 1984? Wg mnie NWŚ > 1984. Choć obie świetne.

    pokaż komentarz
    czeslaaw
  • fman 0  

    Co lepsze: Opera czy Firefox?
    Co lepsze: Sobieski czy Absolwent?
    Co lepsze: Czerwony czy Niebieski?
    Ludzie, jedno nie wyklucza drugiego :) Obie książki są świetne, ale obie traktują o bardzo różniących się problemach.

    pokaż komentarz
    fman
  • camelot +4  

    Orwell opisał zniewolenie przez siłę, Huxley zniewolenie przez "szczęście". Scenariusz Orwella przerabiają państwa komunistyczne. Scenariusz Huxleya moim zdaniem zaczyna powoli realizować się we współczesnych demokracjach. Ludzie oddają swoją wolność za bezpieczeństwo i beztroskę. Co gorsza robią to dobrowolnie, cieszą się z ustaw, które im to bezpieczeństwo i beztroskę zapewniają, cieszą się ze zwycięstw polityków, którzy takie ustawy obiecują. To jest potworna przewrotność huxleyowskiego świata; bo w orwellowskim władza musi używać siły i to wywołuje bunt i sprzeciw. I pozwala jednoznacznie ocenić moralnie taki system. No ale jeśli do zniewolenia ludzi nie użyto siły -- to może takie zniewolenie jest moralnie usprawiedliwione? Dlaczego czynić ludzi wolnymi na siłę?

    pokaż komentarz
    camelot
  • Pumar +1  

    Ogólnie myślałem co byłoby potrzebne aby taki Huxleyowski świat zaistniał i doszedłem do wniosku że jedynym problemem byłoby przejście na sztuczne tworzenie ludzi, gdyż niektórzy może by się zgodzili (ale pewnie zdecydowana mniejszość) a z resztą co? Wybić? Zawsze ktoś zostanie i będzie przeciwko takiemu porządkowi świata więc (nie)stety taki idealny świat nie powstanie, jednakże będą jego podróbki a te, tak samo jak podróbki świata orwellowskiego, mają szanse na przetrwanie, ale myślę, że nie na długo.

    pokaż komentarz
    Pumar
  • wykopywaczofiles -4  

    1 i drugie to bełkot! Żadna opcja dobra!

    pokaż komentarz
    wykopywaczofiles
  • NoAim -4  

    Ale to tak jakby porównywać walenie konia do sexu z kobietą...

    pokaż komentarz
    NoAim
  • AsthmaN -6  

    1oo% prawdy. Świetna riposta :)

    pokaż komentarz
    AsthmaN
  • chlopomania +3  

    Nie, niecelna i wtórna.

    pokaż komentarz
    chlopomania
  • Pitrso 0  

    Mimo uroków naszej nieograniczonej wolności i swobody, gdzie większość wyborów odbiegających od standardów kończy się stoczeniem i utrata wszystkiego, wolałbym zagwarantowane szczęście wg. opcji nr.2. W końcu szczęście to ani twoja wolność, ani mądrość- (to są tylko środki do jego osiągnięcia). Prawdziwe szczęście jest w twojej głowie.

    pokaż komentarz
    Pitrso
  • Mivan 0  

    Wole być wolny, bo tylko tak mogę być szczęśliwy.

    pokaż komentarz
    Mivan
  • avalev 0  

    oczywiscie opcja numer jeden, nawet sie nie zawachalam! :)
    ja nie umiem byc szczesliwa gdy nie czuje sie wolna

    pokaż komentarz
    avalev
  • wywaz 0  

    nie czytałem wszystkich komentarzy (dużo już tego ;) ), więc sorry jeśli kogoś powtarzam.
    Ja odpowiedział bym w taki sposób:

    " ...mnie uszczęśliwia wolność!"
    B.D.

    Best

    pokaż komentarz
    wywaz
  • mietanova 0  

    Nie wiem czy ktoś to już pisał, ale...
    "Och, nowy, wspaniały świecie, który takich wydajesz ludzi!"

    pokaż komentarz
    mietanova
  • childofthewind 0  

    głupie. w sensie w opcji w jest nieścisłość-jak mogę nie mieć uczuć i być szczęśliwym jednocześnie?

    pokaż komentarz
    childofthewind
  • eRVu 0  

    To akurat nie jest najlepsza ksiazka Huxleya - polecam Kontrapunkt - ciekawe jakie pytania wtedybysmy zoabczyli. Moja odpowiedz - zyj po swojemu i pozwol innym na to samo ;)

    pokaż komentarz
    eRVu
  • Jerzoo108 0  

    Uch, ale sie Tych komentarzy narobilo! Nie przeczytalem wszystkich, wszak jestem wolnym czlowiekiem i moge odpowiedziec tylko autorowi tego wykopu :P
    Upraszczajac w taki sposob zycie zadna z opcji nie ma racji bytu, co nie oznacza, ze takie swiaty nie moga istniec. Wolnosc wyboru i bez poczucia pelni szczescia albo za utrate wolnosci pelnia szczescia wlasnie.
    IMHO to jednak jest jedno i to samo, bo majac absolutnie wolna wole i tak dazysz do szczesica. Jednak bedac jej pozbawiony jestes szczesliwy a'priori. Ba! Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze istnieje cos takiego jak wolnosc wyboru. Po prostu jestes tak szczesliwy, ze nie chcesz miec tego wyboru.
    Mysle jednak, ze intencja Huxleya bylo to zeby nas zmusic do zastanowienia sie nad tym. Udalo mu sie kurcze, bo jestesmy kolejna grupa ludzi, ktorzy o tym mysla i roztrzasaja to. A noz widelec mnie sie uda byc w pelni szczesliwym - tak mysla ludzie spod kazdego cholernego rownoleznika i spod kazdej chocby najciemniejszej gwiazdy.
    Ale kto z Was zdefiniuje szczescie? Ktory bedzie odwazny? Bo dla psychopaty szczesciem bedzie cierpienie jego ofiary. Dla poboznego czlowieka bedzie szczesciem zobaczenie cudu, ktory Bog (napisalem to slowo z wilekiej litery chyba pierwszy raz od 10 lat) stworzyl. Z kolei dla biznesmena bedzie to kolejny zysk, ktory odnotuje na swoim koncie... etc, etc. Zdefiniujmy szczescie, a pozniej dyskutujmy nad tym co lepsze, bo kazdy z nas mierzy swiat swoja miara, nie ma dwoch takich samych szczesc.
    Wg mnie prawdziwie szczesliwi bedziemy chyba tylko wtedy, gdy nasze szczescie nie bedzie dla innych nieszczesciem. Wlasnie dlatego idealny swiat Huxleya jest lepszy, bo wyeliminowano z niego patologie. Ale czy chcemy zaplacic taka cene? Chcemy okupic absolutne szczescie nasza wolnoscia?
    No a teraz kto mi zdefiniuje wolnosc... :D

    --
    EDIT: poprawilem literowki

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • voldenet -1  

    (napisalem to slowo z wilekiej litery chyba pierwszy raz od 10 lat)
    Chyba pierwszy raz od dziesięciu lat nie zrobiłeś tego błędu ortograficznego. :)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Jerzoo108 0  

    Nie, cholercia. Dbam o nasz jezyk i staram sie pisac zgodnie z prawidlami ortografii. Moi znajomi sie wsciekaja jak ich poprawiam. Ot, takie moje skrzywienie.
    Jesli idzie zas o ironie, to chyba nie dziala to na mnie, zwyczajnie nie chcialem obrazic uczuc chrzescijanskich :P

    pokaż komentarz
    Jerzoo108
  • voldenet 0  

    Obrazić uczucia?
    http://www.wiadomosci24.pl/blog/o_pisowni_slownictwa_religijnego_45588.html

    pokaż komentarz
    voldenet
  • ElmoSkimos 0  

    "I teraz pytanie: Co wolisz? Być wolnym czy być zawsze szczęśliwym, nie martwiąc się o dzień jutrzejszy?"

    Czy wolność i szczęście muszą się wykluczać ? Czy bycie sterowanym przez kogoś "wyższego" jest szczęściem ? Już teraz wolność jest bardzo ograniczona, bo np. spróbuj pójść gdzieś nad jezioro i rozpalić ognisko ze znajomymi . Za chwilę zjawi się radiowóz. Do tego pierwszego świata też mógłbyś dopisać "pieprzenie się z kim się chce" bo co to za problem ? Tego zakazuje tylko prawo moralne jeśli się go wyzbędziesz według Ciebie jesteś wolny ? Chyba źle zinterpretowałeś "Nowy Wspaniały Świat" . Ludzi zmierzają chyba do tego żeby zapomnieć, że zostali stworzeni tylko po to żeby się rozmnażać i utrzymać gatunek, ale to dobrze ...

    pokaż komentarz
    ElmoSkimos
  • d_woj 0  

    Czemu akurat "ksiazkowy" swiat jest taki cudowny?

    Pisalem prace na temat starosci jako motyw literacki i wcale nie uwazam ze ksiazkowe zycie ma ciekawa i fajna starosc-zdecydowanie w wiekszosci jest to samotna smierc ktora uswiadamia ze nic w zyciu sie nie osiagnelo...

    zdecydowanie opcja nr 1...

    A druga sprawa - czy to cos zmieni ? Nadal bede zyl tak jak zyje...

    pokaż komentarz
    d_woj
  • pies_harry 0  

    A swoją drogą "Jak suche liście" Huxleya jest kompletnie niestrawne. Jedna z 2 książek w życiu, których nie udało mi się przeczytać. Nie mogę uwierzyć, że autor który stworzył rewelacyjne SF jak "Nowy wspaniały świat" czy rewelacyjną powieść obyczajowo-psychologiczną "Kontrapunkt" mógł napisać tak spektakularnego gniota. Może liczył na jakąś specjalną super-nagrodę za najnudniejszą książkę na świecie? Odradzam czytanie każdemu, chyba, że ktoś jest prawdziwym hardkorem i ma na to papiery :)

    A props hardkoru, czy ktoś z Was oglądał może najniżej oceniany film na IMDB? :)

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • sontek666 0  

    ..Nie będe jedyny mówiac opcja nr.1 , najzabawniejsze w tym jest to, ze narzekamy codziennie na nasze życie, niepowodzenia, porażki, upadki, brak pieniędzy, rozczarownia miłosne a tak naprawde wybiermay opcje 1. czyli tak jak jest[ dosc zawiłe psychologicznie], niewykluczone ze naprawde biedni ludzie wybrali by opcje 2 gdyz daje ona standard zycia, ktorego dotychczas nie mieli. Wracajac do autora tekstu--> piszac ; watpie ze dostanie sie na glowna chyba probowal wzbudzic jakies psychologiczne odczucie w nas. Jak widac dostal sie.Pzdr

    pokaż komentarz
    sontek666
  • CleX 0  

    Gdyby nie ten brak ambitnych filmów to wybrałbym opcję numer dwa. A tak opcja numer jeden. :-)

    pokaż komentarz
    CleX
  • badlog0ff 0  

    opcja nr 1, bo
    opcja nr 2 to kokon!

    po za tym odpowiedź czai się w pytaniu (jak zwykle, o ile jest dobrze postawione),
    świat, kontra świat z książki. Pierwsze jest nadrzędne, drugie jest podrzędne, dla bezpieczeństwa można chcieć opcji nr 2, ale na dłuższą metę wybiera się opcję nr 1. Z pytania wynika, że jesteś młody i najlepsze pytania i odpowiedzi jeszcze przed Tobą. Moje gratulacje ;)

    pokaż komentarz
    badlog0ff
  • mcv_ 0  

    Wolę opcję nr 1 (jako taka wolność). Nr. 2 jest po prostu nudna.

    pokaż komentarz
    mcv_
  • Krzychoo_eg 0  

    Jeden. Co to za życie, gdy nie ma żadnych zmartwień. Człowiek nie ma gdzie wyćwiczyć swego charakteru. Poza tym straszna monotonia. A tak każdy dzień przynosi coś nowego. Czy to dobre, czy złe - ale zawsze nowe.

    pokaż komentarz
    Krzychoo_eg
  • Stalica 0  

    ta.... ja też jestem pod wpływem książki i to nawet kilku i wiesz co ci powiem? Szczęście jest stanem umysłu, a najlepsze jest to, że sam tym sterujesz. Możesz sobie wkręcić każdą korbę do łba i może to być stałe uczucie szczęścia. To ze swojego założenia eliminuje potrzebę drugiego świata, a co do wolności to tego nigdy za dużo :D

    pokaż komentarz
    Stalica
  • onix888 0  

    Opcja 1 Im więcej możliwości wyboru tym ciekawsze istnienie.

    pokaż komentarz
    onix888
  • stivo 0  

    2+1

    pokaż komentarz
    stivo
  • Konrad1007 0  

    Ja myśle że obydwa światy mają swoje minusy.. więc wybieram świat z filmu "Open your eyes" (później re-make pt. "Vanilla sky") czyli życie we śnie.

    pokaż komentarz
    Konrad1007
  • Ajciu 0  

    Ok to i ja się wypowiem ale krótko.Nie wyobrażam sobie życia beż cierpienia(oczywiście w odpowiednich ilościach) ten drugi świat który opisałeś to utopia naprawdę nie wyobrażam sobie życia w takim świecie. Marze o tym aby poznawać,zwiedzać,odkrywać,zadawać pytania,mieć ciągle wątpliwości,kochać,nienawidzić,cieszyć się,cierpieć,marzyć :P. Dzięki temu mogę być szczęśliwy. Kocham swoje życie:D

    pokaż komentarz
    Ajciu
  • JarLig 0  

    Szczęście zmusza ludzi do działań które powodują jego osiągniecie. Tym samym jest to tylko wymuszacz zachowań. Tych zachowań które w trakcie ewolucji okazały się korzystne w wyścigu z innymi gatunkami.

    pokaż komentarz
    JarLig
pokaż 

Wykopali i zakopali (475 / 63)