Jesteś na przyjęciu, widzisz fajną dziewczynę. Wraz z nią i trzydziestoma innymi facetami oddalacie się w ustronne miejsce i kopulujecie. To się nazywa p2p.
Jesteś na przyjęciu widzisz kilka lasek, które ci się podobają. Masz szczęście i swoje pięć minut w życiu. Wszystkie zgadzają się iść z tobą. To się nazywa RAPIDSHARE.
Jesteś na przyjęciu i poznajesz fajną laskę, którą pokazujesz innym gościom a po chwili jest ona otoczona przez tłumy i nie możesz się do niej dopchać - to jest wykop efect.
jesteś na przyjęciu, a wszyscy plotkują o odgłosach, które dochodziły z pokoju w którym zniknąłeś w trakcie poprzedniej imprezy. To się nazywa marketing wirusowy.
jesteś na wykopie i widzisz tekst o marketingu, który był w CDA w 1997. To się nazywa korzystanie z doświadczeń konkurencji.
Jesteś na przyjęciu. Pewna kobieta wpada ci w oko. Coś wyraźnie iskrzy jak pomiędzy rencistą a promocją na maślankę w markecie. Ty masz na nią popyt, jej konkurencja jest niewielka za czym idzie wysoka (o)cena jej wartości. Ona reflektuje na szemranie. Wszystko przy założeniu ceteris paribus. Już masz dojść do konsumpcji dóbr, rezerwy mają być w końcu uruchomione. A tu przychodzą dwaj włosi zrobieni w "eksportowe ciastko", importowani nie wiadomo przez kogo. Od razu robią wrażenie na Twej marketingowej oblubienicy. Robisz minę krzywą jak wykres podaży. To się niestety nazywa nazywa konkurencyjność towarów zza granicy.
Jesteś na przyjęciu i podrywa cię laska. Już zgadasz się na umówioną cenę, a ona mówi że dla takiego gościa jak ty zrobi to za darmo. To się nazywa PROMOCJA.
Jesteś na przyjęciu i zapoznajesz świetną Azjatkę, jednak przy bliższym poznaniu okazuje się, że nie dokończyła swojej operacji zmiany płci - to się nazywa chińska podróbka.
Jesteś na przyjęciu i podrywa cię laska. Już zgadasz się na umówioną cenę, a ona mówi że dla takiego gościa jak ty zrobi to za darmo. To się nazywa LITOŚĆ.
siedzisz z dziewczyna w eleganckiej restauracji rozprawiasz z nią jaka jest piękną i jak ja bardzo kochasz. jednocześnie ukazujesz jej kilka razy przez 1/16 sekundy swego penisa - reklama podprogowa
Jesteś na przyjęciu i widzisz piękną laskę. Podchodzisz, pokazujesz jej swojego penisa. Ona odpowiada, że już widziała podobnego i daje ci adres jego posiadacza - to się nazywa fanzonun.
Marketing
Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dzwięki.
- Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - tłumaczy sprzedawca - Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki 'syk syk syk syk-stuk! syk syk syk syk-stuk!' itd. co zwróciło uwagę gościa.
- Zaraz, chwileczkę - mówi klient - ja rozumiem czym jest ten 'syk' ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
- Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczków - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
- Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
- Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.
tak co do tej marki wszystko fajnie tylko w większości przypadków wyglądało by to tak:
"słyszałam że jesteś świetny w łóżku, jaka szkoda że jesteś dla mnie nie osiągalny"
z markami już tak jest, są za drogie dla przeciętniaka
Marketing kobiecy
1.Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz:
"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden
z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To
z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem
w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak
ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra
jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą
pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli
Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w
łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." - To nazywa się
Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli
Branding.
W przypadku kobiet taka uznana marka wcale nie jest dobra...
Ja rozumiem, że ten ostatni, 7 wpis mógł urazić czyjeś męskie ego (czy nawet superego) ale czy fakt, ze kobieta jest dobra w łóżku naprawdę źle o niej świadczy?
To ja się pytam w takim razie, czy wy naprawdę chcecie mieć w łóżku tylko dziewice i to takie, które na słowo 'seks' rumienią się i uciekają ze wstydu?
Jak dla mnie wersja Tomka również zasługuje na plusa
@Timoon
nie, fakt, ze jest dobra w lozku, swiadczy o niej bardzo dobrze, zle swiadczy o niej fakt, ze wszyscy to wiedza;P
nie wiem czy ktorys z was chcialbym miec dziewczyne typu "grypa": wszyscy ja mieli.
_Podstawy marketingu:
Na przyjęciu widzisz fantastyczną dziewczynę.
Podchodzisz do niej i mówisz: - jestem świetny W łóżku. To sie nazywa marketing bezpośredni.
Jesteś na przyjęciu z przyjaciółmi i widzsz fantastyczną dziewczynę.
Jeden z twoich przyjaciół podchodzi do niej i mówi:- on jest świetny w łózku. To sie nazywa reklama.
Widzisz fantastyczna dziewczynę na przyjęciu. Podchodzisz do niej i prosisz o jej numer telefonu.
Nastepnego dnia dzwonisz do niej i mówisz: - hej, jestem świetny w lóżku. To sie nazywa telemarketing.
Jesteś na przyjęciu i widzisz fantastyczną dziewczynę. Wstajesz, poprawiasz krawat, podchodzisz do niej i nalewasz jej drinka.
Przepuszczasz ja w drzwiach, podnosisz torebke, kiedy ja upuści, odwozisz do domu, a potem mówisz:- a tak przy okazji:
jestem świetny w lóżku. To sie nazywa Public Relations.
Jesteś na przyjęciu i widzisz fantastyczna dziewczynę. Podchodzi do ciebie i mówi: - słyszałam, że jesteś fantastyczny w łóżku. To się nazywa marka._
Tak na marginesie, to Public Relations nie jest strategią marketingową, tylko dziedziną samą w sobie... Trochę nietrafione, ale jako całość ciągle zabawne... ;]
przecież to jest stare jak... jak internet... jak studia na wydziale zarządzania i marketingu... jak no niwiem ... takei stare stroyn na republice z kawałami... dżizas "kurna" :]
Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku, mozesz mnie przeleciec za darmo, to prezent gwiazdkowy od twojego szefa".
To sie nazywa bon towarowy.
Jakaś kobieta podbija do faceta, po którym widać, że jest pedałem i zaczyna po nim jeździć. Po chwili zastanowienia pedał odpowiada:
'ja przynajmniej współżyłem z mężczyną"
To sie nazywa cieta riposta
Reklamy Google