Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • ihopeudie +39  

    pamietam opowiesc mojego ksiedza z gim. w poprzedniej szkole mial jakiegos wyjatkowo nieznosnego typa, ciagle cos mu dowalal, robil glupie zarty. pewnego razu gowniarz wzial kulke sniegu z lodem i gdy on byl odwrocony do tablicy rzucil mu prosto w tyl glowy. ksiadz sie duzo nie zastanawial tylko wzial go na fraki (musze przyznac byl dosc postawnym chlopem) i wyp#%#!%$il przez zamkniete drzwi. mlody oczywiscie przez lzy odpowiedzial jedno - spotkamy sie w sadzie...

    pokaż komentarz
    ihopeudie
  • dooh +15  

    "Ta dzisiejsza młodzież" - Jak to słyszałem od starszych dziwiłem się co z "nami " jest nie tak ale...:

    Miesiąc temu wracając z lotniska w Balicach wdepnąłem na posiłek regeneracyjny na stację przy A4. Gdy stałem w kolejce do kasy pod stację podjechał autobus z jakaś gimnazjalną hołotą. Wpadło ze 40 dzieciaków, z początku miałem wrażenie że przyjechała wycieczka ze szkoły specjalnej. Każdy na smyczy z komórką, z 50% nich leci muzyka pierdząc przez ten gówniany głośniczek. Większość wyglądała jak gwiazdy hip-hopu z MTV - czapeczki z błyskotkami, złote kety, ciemne okulary, połowa "lasek" to emo druga to znudzone wszystkim lolitki. Oczywiście 90% dzieciaków rzuciło się na chipsy, batony i colę. Obsługa stacji miała obłęd w oczach bo z 5 osób złapała sprzątaczka jak kradli kanapki z lodówek albo kondomy ze stojaków przed kasą. Ludzie tankując stali 15 minut w kolejce aż te pryszczate, zapyziałe tłuste ryje udające murzynów z MTV ogołocą wszystkie półki z chipsami. Większość kierowców miała ochotę ich pozabijać.

    Jak pomyślę że paręnaście lat te oszołomy mnie będą leczyć, sądzić, zarządzać, politykować, budować ba kierować pojazdami to myślę nad sprzedaniem wszystkiego inwentarza i spieprzeniu w Bieszczady.

    pokaż komentarz
    dooh
  • Ipaq +4  

    "Ja zawsze kiedy jest jakiś ruch w narodzie, wyjeżdżam w Bieszczady(...)"
    To będzie chyba ostatnia ostoja ludzkości, niestety nie byłem tam nigdy, musze się kiedyś wybrać!

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • virgoerns +3  

    Ale wiesz co? Po studiach ludzie się zmieniają, widzę to na własne oczy, więc jest ciągle jakaś nadzieja...

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • MateuszKL +11  

    Dlatego właśnie powinno się sprywatyzować szkolnictwo. Szkoły przestaną być wylęgarnią lemingów, uczonych wyidealizowanego, niepotrzebnego "programu", a zaczęłyby naprawdę uczyć tego, co chcemy robić i byłyby praktyczne.

    A nauczyciel na pewno wyjątkowo mierny, co nie zmienia faktu, że mu współczuję.

    pokaż komentarz
    MateuszKL
  • Tiamath -5  

    Sprywatyzować? Ok, a co dalej? Znieść obowiązek szkolny? Wtedy połowa dzieci przestanie w ogóle chodzić do szkoły.

    Moim zdaniem już lepiej zadziałałyby kary finansowe za to że dziecko nie zdało do następnej klasy. Może gdyby rodzic musiał wyłożyć trochę pieniędzy to by się zainteresował co dzieciak w szkole robi. Uczeń musiałby pozaliczać wszystkie przedmioty a zachowanie poprawić np. jakimiś pracami na rzecz szkoły czy miasta.

    pokaż komentarz
    Tiamath
  • juzwa +3  

    @Tiamath
    a niech przestanie - Twoje dzieci? - jak masz zapał społeczny to zrób ochronkę zajmij się młodzieżą jak Korczak czy Jordan, o ile się orientuje to w obecnych czasach pewnie by mieli związane ręce - prywatny dom dla Sierot - normalnie zgroza i koszmar każdego urzędola

    trzeba przyjąć zasadę i się jej trzymać - DZIECKO JEST RODZICA - jak ten rodzic je wychowa, w duchu chrześcijańskim, satanistycznym, ateistycznym, co mu przekaże i jak go pokieruje to jest ich prywatna sprawa - tyle będzie miał z niego pociechy i pożytku na stare lata jak go wychowa - i tyle w temacie

    pokaż komentarz
    juzwa
  • realista1 +6  

    Z takich pacanów byłby większy pożytek niż obecnie. Pacan bez szkoły wie, że jest pacanem. Obecni pacani mają ukończone LO, studia i myślą, że są inteligentni - chcą pracy za 3000 a do prostych prac brakuje robotników.

    pokaż komentarz
    realista1
  • Adrian00 0  

    Jak nie będzie obowiązku szkolnego, to pewnie będą się tworzyć gangi, które i tak powstają mimo, że obowiązek szkolny jest, ale przynajmniej kurator nie będzie się czepiał.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • Klamczuch +4  

    Przesadzacie i uogólniacie.

    Szkoły są różne. Tak samo jak różni są ludzie. Są i szkoły o niskim poziomie, gdzie to gówniarstwo się osadza i nauczyciele się z nimi użerają, ALE są też szkoły, w których młodzież jest inteligentna i kulturalna.
    Ja chodziłem do naprawdę dobrego liceum i w tej szkole nie było żadnego chamstwa. Na lekcjach spokój, bo uczniowie wiedzieli, że siłą ich nikt tutaj nie trzyma. Nauczyciele na każde nie szanowanie ich pracy reagowali jednakowo: "ja za Ciebie szkoły nie wybierałem, jak nie pasuje to po drugiej stronie rzeki jest szkołą gotowania na gazie (technikum gastronomiczne)". Na lekcjach panował spokój, a zajęcia były prowadzone na wysokim poziomie i uczniowie musieli naprawdę się starać. Poza lekcjami również nie było żadnego chamstwa, żadnej agresji, poniżania innych, bo przez przypadek do tej szkoły nikt nie trafił.

    I takich szkół jest więcej, więc nie bójcie się, że w przyszłości świat doprowadzi się do samozagłady. Bo to nie te buraki opisywane przez Was będą tworzyć warunki do życia. Te buraki będą stać pod monopolowymi i pieprzyć o tym, jaki ten świat jest beznadziejny i niczego więcej w życiu nie osiągną.

    Tak zawsze było, jest i będzie. Zawsze istniały klasy społeczne i istnieją do dziś. A wiadomo, że władzę w rękach zazwyczaj trzyma klasa inteligencka. I powiedzenia "ta dzisiejsza młodzież" zawsze będzie aktualne, było aktualne 50 lat temu i będzie aktualne za 50 lat. Ale to tylko pozory, tworzone przez masę.

    pokaż komentarz
    Klamczuch
  • wykopywaczofiles +3  

    Jaki sens jest uczyć taką hołotę? Ja bym na miejscu ciała pedagogicznego pogonił prowodyrów na zbity pysk! Z nich i tak nic nie wyrośnie!

    pokaż komentarz
    wykopywaczofiles
  • quwer +30  

    powinno być tak jak na studiach olewasz, to wylatujesz, proste i skuteczne

    pokaż komentarz
    quwer
  • virgoerns +1  

    Niestety, nauczyciele w gimnazjach i liceach mają na to za miękkie serca... I potem na koniec semestru dostają masę gównianych plakacików o niczym, żeby tylko pozwolili przejść do następnej klasy. Osobiście nigdy bym tego nie przyjął - wymagania były jasno określone na początku roku i uczymy się cały czas, a nie na koniec, na odpier... Tym bardziej, że szczególnie w liceach są już dorośli ludzie, lub prawie dorośli, którzy przecież chcą być postrzegani jako tacy; którzy wszystko mogą, są najmądrzejsi, i ojoj, ojoj!

    No ale wiadomo, jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę...

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • illmaticmat +25  

    jeżeli sie boi to znaczy ze sie nie nadaje. są nauczyciele którzy potrafią zapanować i nad klasą kryminalistów, i nie chodzi mi tu o miszel fajfer.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • virgoerns +2  

    Kapitan Marchewa by potrafił...

    - A co robimy, zanim się rozstaniemy? - zapytał Marchewa znacząco.
    Doborowe grupy Skatów i Irocków z zawstydzeniem spoglądały na siebie nawzajem. Zwykle nie lękali się niczego - okazanie strachu w dowolnych okolicznościach groziło wykluczeniem. Ale kiedy w rozmaity sposób ustalali klanowe reguły, nikt nawet nie pomyślał, że pojawi się ktoś taki jak Marchewa.
    Rzucając spode łba spojrzenia "Pozabijamy was, jeśli komuś o tym powiecie", unieśli palce wskazujące obu dłoni na wysokości uszu i krzyknęli chórem:
    - Czuj, czuj, czuj!
    - Czaj, czaj, czaj! - odpowiedział z satysfakcją Marchewa. - W porządku. Reg, idziemy.
    - Jak pan to robi, kapitanie? - zapytał funkcjonariusz Shoe, kiedy oddalali się szybkim krokiem.
    - Och, trzeba tylko podnieść oba palce, o tak... (...)
    - Przecież to chuligani, kapitanie! Młodociani mordercy! Rabusie!
    - No, są trochę knąbrni, ale w gruncie rzeczy to mili chłopcy. Trzeba tylko poświęcić czasu, żeby zrozumieć...
    - Słyszałem, że nikomu nie dają dość czasu na rozumienie! (...)
    Za nimi Skaci i Irockowie spoglądali na siebie czujnie. Potem zabrali swoją broń i wycofali się ostrożnie. Nie o to chodzi, że nie chcemy walczyć. mówiła ich postawa. Po prostu mamy w tej chwili ważniejsze sprawy do załatwienia, dlatego pójdziemy sobie stąd i sprawdzimy, co to za sprawy.

    [T. Pratchett - Bogowie, honor, Ankh-Morpork]

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • Kifer +21  

    I niestety podobne zachowania zaobserwowałem już na praktykach w podstawówce. Jeszcze przed ich rozpoczęciem myślałem że zanim wyrobię sobie markę jako tłumacz to będę pracował jako nauczyciel. Praktyki uświadomiły mi, że nie chcę mieć ze szkolnictwem nic wspólnego. Jeśli patologię przejawiają dzieci już w pierwszych klasach podstawówki, to nie wróżę dobrej przyszłości społeczeństwu... Pomijam fakt że nauczyciel stażysta (pierwszy rok pracy w szkole) dostaje na rękę około 900 zł. Wyżyj tu w większym mieście, gdzie za samo mieszkanie płaci się 500 zł czynszu. Pozostaje tylko gryzienie tynku ze ścian...

    Dodatkowo nauczyciel jest uważany za nieroba, w końcu pracuje tylko 18 godzin w tygodniu... A przygotowanie się do lekcji? A poprawienie sprawdzianów, wypracowań? A długi czas spędzony w internecie na poszukiwaniu czegoś co zaciekawi ignorancką młodzież? A korepetycje, żeby zarobić jakoś na jedzenie dla rodziny? Nierzadko wychodzi więcej niż 40 godzin. A nawet dużo, dużo więcej.

    Według mnie zawód nauczyciela jest najmniej docenianym zajęciem w kraju. Zarówno przez rząd, społeczeństwo, jak i tych którzy powinni najbardziej szanować belfrów - uczniów. Jeśli sytuacja się nie zmieni to naprawdę nie będzie miał kto uczyć naszych dzieci. Albo inaczej, nikt nie będzie CHCIAŁ ich uczyć.

    pokaż komentarz
    Kifer
  • Adammik +2  

    "A korepetycje, żeby zarobić jakoś na jedzenie dla rodziny?"
    korepetycji już nie wliczaj do wypłaty z budżetówki (i godzin pracy w szkole), bo za korepetycje niezłą kasę się ciągnie.

    Co do sprawdzianów itp. miałem nauczyciela który potrafił sobie i to uprościć. Nawet chwalił się tym, że dla niego sprawdzenie 30 sprawdzianów to kilkanaście min. roboty.
    A to dlatego że sprawdziany, itp. nauczyciel może sam ułożyć jak mu się podoba.

    pokaż komentarz
    Adammik
  • Kifer +1  

    Dobra, z korepetycjami przesadziłem ;).

    A jeśli znajdziesz mi łatwy sposób na poprawienie, dajmy na to, 80 wypracowań to nie tylko ja, ale też reszta nauczycielskiej braci wystawi Ci pomnik ;].

    pokaż komentarz
    Kifer
  • dx0ne +3  

    Nierzadko wychodzi więcej niż 40 godzin.
    no popatrz, a większość ludzi musi ZAWSZE pracować co najmniej 40 godzin.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • b4rt3k +1  

    @Adammik
    nawet jesli to musi wczesniej te sprawdziany ulozyc(kilka grup bo wiadomo ze beda sciagac:)

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • 15132479 +100  

    Powinno się zlikwidować przymus nauki. Nie chcą się uczyć? To NIE.

    pokaż komentarz
    15132479
  • lightwater +25  

    dokładnie: w końcu ktoś musi sprzątać ulice, a do tego przecież myślenie nie jest wymagane. co więcej, ile to pieniędzy się marnuje na takich półgłupków! zamiast płacić za ich bezsensowną edukację, lepiej by było przeznaczyć te pieniądze na coś pożytecznego.

    pokaż komentarz
    lightwater
  • Gramado +35  

    A od kiedy liceum jest przymusowe ?

    pokaż komentarz
    Gramado
  • lightwater +71  

    liceum nie jest przymusowe, ale jest obowiązek nauki do 18 roku życia, więc i tak po gimnazjum muszą gdzieś pójść.

    pokaż komentarz
    lightwater
  • konradk +9  

    15cośtam: wyjedź więc do afryki. tam szkoła jest luksusem, na który niewielu stać. w Rwandzie, którą znam uczeń ma prawo do nauki przez trzy pierwsze lata; jeśli chce się uczyć dalej, musi płacić.
    i potem świat się śmieje, jaka to Afryka niedouczona.

    pokaż komentarz
    konradk
  • mbrdej +18  

    "liceum nie jest przymusowe, ale jest obowiązek nauki do 18 roku życia, więc i tak po gimnazjum muszą gdzieś pójść. "
    do 18 roku życia masz obowiązek ukończyć gimnazjum, jeśli tego dokonasz, nie musisz więcej udawać, że się uczysz.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • szucio +16  

    "Nie chcą się uczyć? To NIE. "

    Taaa, a potem zasiłki dla bezrobotnych może im wypłacać.

    pokaż komentarz
    szucio
  • 90210 +14  

    Kiedyś czytałem wywiad z kimś z Ugandy. Tam do szkoły mogła pójść tylko połowa dzieci z wioski, więc robiono losowanie z białymi i czarnymi kamykami. Miał szczęście, poszedł do szkoły, następnie dostał się na jakieś zachodnie stypendium, 'został kimś'. W wywiadzie powiedział, że nie wyobraża sobie, jak jego życie wyglądałoby gdyby do tej szkoły nie poszedł.

    pokaż komentarz
    90210
  • hamisiak +21  

    @ 15132479
    niestety, jeśli zlikwiduje się przymus szkolny, to niektórzy rodzice nie puszczą dzieci do szkoły, żeby mieć pieniądze na ważniejsze sprawy, bo z zasiłku nie zawsze starcza na wino.

    ale możnaby obniżyć granicę z 18 do np. 14 lat, kiedy dziecko myśli już w miarę samodzielnie (albo chociaż udaje, że myśli).

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • grafi +15  

    Jeżeli zlikwidujemy przymus nauki, po kilku latach wzrośnie przestępczość. Ludzie nie będą mogli znaleźć pracy, albo nie będzie im się chciało i z braku pieniędzy zaczną się rabunki, napady itp. Poza tym dzieciaki w czasie wolnym nie będą miały co robić, a wiadomo z nudy rodzą się najgłupsze i najniebezpieczniejsze pomysły, młodzież będzie dewastowała mienie, urządzała ostre imprezki w stylu dresiarskim itp.
    Dlatego jestem przeciwny zniesieniu przymusu nauki.

    pokaż komentarz
    grafi
  • M4ks +3  

    to należy znieść pozwolenia na broń i usunąc absurdy przekroczenia obrony koniecznej - złodzi się powystrzela.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • UlfNitjsefni +5  

    jak się zlikwiduje zasiłki dla bezrobotnych, a szkołę darmową ale nie obowiązkową, to i uczniowie UCZĄCY się , się znajdą, i bezrobocie spadnie...

    pokaż komentarz
    UlfNitjsefni
  • sssso +6  

    Nie chcą się uczyć? To NIE.
    I tak też ktoś mądry pomyślał!
    Od nowego roku szkolnego - jeżeli ktoś nie otrzyma promocji do następnej klasy, będąc w szkole publicznej (gimnazjum, szkoła średnia - czy podstawówki też - nie pytałem), to niezbyt ma szanse na uczęszczanie do takiej placówki (obowiązek nauki zostaje - trzeba sobie szukać szkoły prywatnej).
    A zostało to zaklepane dla tego, ponieważ uczniowie potrzebujący po 2 i więcej lat na klasę, zwyczajnie za dużo nas kosztują.
    [informacja uzyskana od dyrektora mojej szkoły]

    pokaż komentarz
    sssso
  • artiil +4  

    @90210: widzisz, i tym się różnimy od Uganda/Rwandy/innego zapadłego kraju. Tam dzieci chcą się uczyć, bo wiedzą, że to jedyna szansa, by się wyrwać. U nas duża część nie chce się uczyć, bo po co? Państwo/rodzice pieniążki dadzą, czytać jako tako potrafią, podpisać się też. Co chcieć więcej?

    Z tej sytuacji rzeczywiście najlepiej byłoby znieść przymus nauki, pozostawiając ją jednak (na razie?) bezpłatną - Ci, którzy chcą się uczyć, to będą. Ci, którzy nie chcą - fora ze dwora.

    [edit]Ulf... mnie ubiegł :P[/edit]

    pokaż komentarz
    artiil
  • bagi1 +4  

    Powinno się zlikwidować przymus nauki.
    Dobrze powiedziane.
    "Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach". Na budowie tez sie znajdzie praca

    pokaż komentarz
    bagi1
  • msichal +2  

    Ale wy an nic jesteście... Po ukończeniu gimnazjum kończy się przymusowa nauka, ALBO po ukończeniu 18 lat(jak komuś się w gim spodoba...)

    pokaż komentarz
    msichal
  • realista1 +1  

    Grafi - to nie tak. Jak pracodawca potrzebuje człowieka to go zatrudni. Jeśli ma do wyboru magistrów to weźmie magistra, jeśli nie będzie magistrów , będą same czubki to i tak tego czubka będzie musiał zatrudnić. To obecnie jest chora sytuacja, gdy do pracy jako sprzątaczka zgłaszają się magisterki i kilka po liceum.

    msichal - edukacja powinna się kończyć, gdy pacan umie czytać i gdy nie spodoba on się NAUCZYCIELOM. Mu się szkoła podoba zawsze - można napluć nauczyciela, wypić piwko, zgwałcić koleżankę - raj.

    pokaż komentarz
    realista1
  • gosiaor +6  

    @15132479
    Popieram - w Szwecji od ucznia nie wymaga się zbyt wiele, znam chłopca, który w wieku 11 lat ledwo się umiał podpisać, nie potrafił obliczyć, ile reszty powinien dostać w sklepie. Teraz jest robotnikiem na budowie. I powiem Wam coś - uważam, że to bardzo dobrze - tam wykształcony człowiek może się cenić, u nas, za przeproszeniem "każdy głupi" ma maturę i co z tego ma? Mamy za dużo wykształconych ludzi, a w tam odbywa się naturalna selekcja - kto chce, zdobywa wykształcenie, kto nie chce - nie musi.

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • EndrYu +1  

    podejście i zachowania w szkole są w jakimś procencie wynoszone z domu...jeżeli dzieciaki słyszą jak starzy mówią że nauczyciel to dupa, że nie umie nauczać ect... to jak mają reagować. Ja jak w podstawówce lub w LO powiedziałbym przy rodzicach coś na nauczyciela to albo dostałbym wpi#@&%ol albo przynajmniej miałbym bana na wszystko do czasu,aż zmądrzeję. Po prostu 80% ch#%ni w szkołach to efekt braku wychowania w rodzinie, braku poszanowania tych, którzy są odpowiedzialni za to, że ta dzisiejsza hołota, przeistoczy się w normalnych obywateli tego pięknego kraju.
    A w szkołach...brak wielu elementów dyscyplinujących. Ktoś powie że apele to były za komuny itd. dobrze... akademie z okazji świąt, rocznic , ważnych wydarzeń, pytam się ile szkół robi to tak jak powinno się to odbywać...? U mnie były apele, na których "bohaterowie" dnia wczorajszego występowali i wszyscy wiedzieli co i jak, niczego się nie zamiatało pod dywan, może było to głupie ale skuteczne ! Dziś wielu maturzystów zapytanych np. o patrona swojej szkoły wybałusza oczy i "NO ABLA".

    pokaż komentarz
    EndrYu
  • Strus 0  

    "Ja jak w podstawówce lub w LO powiedziałbym przy rodzicach coś na nauczyciela to albo dostałbym wpi#@&%ol albo przynajmniej miałbym bana na wszystko do czasu,aż zmądrzeję"
    Nie popadajny ze skrajności w skrajność. Ja mam rodziców nauczycieli i nie robili problemów z krytykowania kolegów po fachu, czasami sami to robili ;] Jak są realne podstawy, to czemu miałbym tego nie robić?

    pokaż komentarz
    Strus
  • stachu2006 +1  

    Jestem nauczycielem w szkole zasadniczej, uczę zawodu stolarstwa. Prócz tego pracuję jako terapeuta z osobami uzależnionymi w Monarze. Często miałem do czynienia z dzieciakami, które pochodzą z rodzin patologicznych i ich zachowanie odbiega daleko od norm akceptowalnych. Mam co do tego jednak inne zdanie, co spora ilość osób forum, mianowicie uważam, że autorytet należy sobie wypracować, a sposobem na to jest przywiązanie do człowieka takim jaki jest. Szkoła, bowiem prócz środowiska rówieśniczego i rodzinnego stanowić powinna ważny aspekt w kształtowaniu życiowych postaw. Ja jednak spotykam się często w gronie kolegów i koleżanek z dystansowaniem się od uczniów, budowaniem muru oraz postawy "pomnikowej", która daje jako takie względne bezpieczeństwo. Tyle, że dzieciaki sikają na pomniki i nie szanują ich wcale. Każdy człowiek, jest odpowiedzią na nas, na nasz bagaż, czyli lęki, frustracje, ale i też radości przenosimy świadomi lub mniej na innych.
    Czasem zaczynam lekcję od śniadania i herbaty gdzie chleb załatwiam od znajomego piekarza, bo okazuje się, że w naszych czasach dzieci mają niezaspokojone podstawowe potrzeby i są po prostu głodne. Potem pracuje się już zupełnie inaczej. Marek Kotański mówił daj siebie innym, bez tego podejścia jest trudno, bowiem nie każdy chce zejść z piedestału i być partnerem dla dzieci ponieważ jest to umiejętność otwarcia się na to co dobre i złe, a co za tym idzie, rozwiązywania dla nich ważnych problemów, spraw. Nie mam kłopotów wychowawczych i złoszczę się rzadko na konkretne nieodpowiednie zachowanie ucznia, co jest dla nich czytelne.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    stachu2006
  • gosiaor 0  

    Tylko szkoda, drogi Stachu, że takich nauczycieli z powołania jest coraz mniej

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • Adrian00 0  

    W którym Monarze uczysz? Pytam, bo mieszkam w Głoskowie i tam jest Monar, więc pytam.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • DajMinusTemuNaDole +1  

    @Endryou. U nas w szkole osoby,ktore graly pierwsze skrzypce na apelach stawaly sie bohaterami szkoly ^ ^. No coz. Myslenie sie zmienia, czasy sie zmieniaja... To ostatnie najbardziej mnie smuci :(

    pokaż komentarz
    DajMinusTemuNaDole
  • Morf +35  

    “ Kiedyś prowadzę lekcję, w klasie zaledwie kilkoro uczniów, a jedna z dziewczyn włazi pod ławkę i jawnie robi koledze laskę. 15-latka, z rocznym stażem na ulicy. Wyciągam ją za łeb, a ta "jaki fajny ch#!" i dawaj kłócić się, który punkt regulaminu szkolnego zabrania robić kolegom laski. ”
    http://wyborcza.pl/1,99219,6707971,Podziemne_zycie_Ewy_H_.html
    (tak, chodziliście do nieodpowiednich szkół ;) )

    pokaż komentarz
    Morf
  • Adrian00 +7  

    U mnie w szkole była pewna historia, w tym roku tydzień przed wielkanocą, w szkole lali się wodą, że niby niedługo lany poniedziałek. Taka gówniana tradycja. Nauczycieli to denerwowało, i pewnego dnia nasza nauczycielka zobaczyła, jak nasz "kolega", ma w kieszeni woreczek z wodą. Poszła za nim, i kazała mu woreczek oddać. Nie oddał, zatrzymała go, a on zaczął się szarpać. Woreczek pękł, powiedział do niej "I co zrobiłaś k#!!o!". Powiedział do niej, żeby od niego się odpieprzyła. Dostał naganę, ale nic poza tym. Zachowanie na koniec roku miał tylko nieodpowiednie, i nawet przyszedł na wieczorek. Bo matka tego pana, zna osobiście dyrektorkę. Szkoda mi tej nauczycielki, i wstyd mi, że wtedy nie zareagowałem .

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • RobusCracker -7  

    Może się czepiam, ale czy twoim zdaniem ktoś po jednorazowym incydencie (w którym w sumie nikt nie został poszkodowany) powinien zostać usunięty ze szkoły?

    pokaż komentarz
    RobusCracker
  • Adrian00 +2  

    Wiesz, to nie był jednorazowy incydent. Wiesz ile on dzieciaków pobił? Wyciągał pieniądze, od młodszych dzieci, pił alkohol, palił papierosy. Więcej, go nie było, niż był. Nie mówię już jak się zachowywał na lekcjach. Gdy wychowawczyni pytała jakie zachowanie mu wystawić, wszyscy odpowiedzieli naganne. Ale oczywiście wystawili mu nieodpowiednie.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • Adrian00 +1  

    Możesz nawet zobaczyć jakim jest wandalem. Nowy przystanek, musieli zniszczyć.
    http://nasza-klasa.pl/profile/17084360/gallery/album/2/5

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • chlopomania -3  

    Akurat zarzut palenia i picia zabrzmiał trochę karykaturalnie. O ile nie jesteś w podstawówce.

    pokaż komentarz
    chlopomania
  • Adrian00 +4  

    Oczywiście, każdy nastolatek musi przed osiemnastką wiedzieć jak to jest być pijanym w rowie? Tak uważasz? Regulamin szkolny mówi, że osoba która pali papierosy i pije alkohol, powinna mieć zachowanie naganne.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • Ipaq +1  

    jak mu teraz uchodzi płazem, to co potem? tępić w zarodku! a najlepiej na stos, ale żeby nie umarł! i tak, mówie poważnie.

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • Adrian00 0  

    Nic mu nie będzie, będzie żył na rachunek matki. Będzie podkradał jej rentę, albo po prostu będzie kradł. Idzie on do zawodówki, dobrze płatnej pracy on mieć nie będzie.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • chlopomania 0  

    Nie, nie uważam, skoro tak nalegasz, by znać moje zdanie. Ale prawdą jest, że mało kto ukończył liceum nie spróbowawszy alkoholu. Wydaje mi się oczywiste, że picie i palenie w ostatniej klasie gimnazjum/liceum jest zjawiskiem dość powszechnym, by nie implikowało wykolejenia ani jakichś patologii (która w przypadku twojego znajomego ma miejsce, ale to inna sprawa).
    Także według regulaminu szkolnego pracy domowej można nie odrobić dwukrotnie w semestrze. Nie wiem, czy jesteś równie rozgoryczony, gdy i to nie jest egzekwowane, ale twoje wzburzenie z powodu przyznania mu nieodpowiedniego zachowania, które nie ma żadnej wartości, jest komiczne. Ten człowiek zasługuje na usunięcie ze szkoły, a nie korektę świadectwa.

    pokaż komentarz
    chlopomania
  • Adrian00 +1  

    Bo miał być usunięty, ze szkoły, ale dyrektorka coś tam pieprzyła, że to nie od niej zależy tylko od kuratora itp. Kit nam wciskała, dobre relacje z znajomą były dla niej ważniejsze, niż obowiązki dyrektora.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • koniczynek +6  

    Jeszcze parę lat bezstresowego wychowania i inteligentnych, kulturalnych ludzi będzie można na palcach jednej ręki policzyć...

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • batman666 +10  

    popieram mnie ojciec zawsze bil po glowie i teras jestem bardzo inteleligenty i kurturalny

    pokaż komentarz
    batman666
  • dx0ne -4  

    @koniczynek:
    oj nie p%#$%!!
    ;]

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • kyob +4  

    dziś rodzice utrzymują dzieci, a zapominają o ich wychowaniu

    w 9 na 10 przypadkach winę ponoszą rodzice

    pokaż komentarz
    kyob
  • gaska +11  

    Nienawidzę takich chamów, nie mają szacunku dla nikogo, nie tylko do nauczycieli w szkole. Olewają wszystko i wszystkich. Piękny nam rośnie kwiat młodzieży.

    pokaż komentarz
    gaska
  • hamisiak +10  

    uogólniasz.
    żaden kwiat młodzieży, tylko młodzi z zadatkami na żulów, którzy się nie wiadomo po co pchają do szkoły średniej zamiast do OHP (jeśli jeszcze coś takiego istnieje)...

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • M4ks +11  

    istnieje. Kiedyś tam chciałem szukać pracy na wakacje. Po 10 minutach stania w kolejce zrezygnowałem ze względu na towarzystwo..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • gaska +2  

    Przecież o tym kwiecie młodzieży mówiłam z ironią - nie uogólniam, nie mówię, że wszyscy są tacy, ale zawsze nawinie się taki jeden z drugim i robią trzodę.

    pokaż komentarz
    gaska
  • Rychuu +5  

    Liceum, matura, studia. Dzisiaj to już nic nie znaczy. Do liceum nie trzeba się dostawać. Wystarczy się zapisać. Maturę zda każdy osioł. Studia stoją na jeszcze niższym poziomie niż liceum.

    Więc wobec powszechnego przekonania że do zawodówki idą "d$#%!e" (żeby nie było - nie mam nic do zawodówek), ludzie zapisują się do szkół średnich które mają niejednokrotnie niższy poziom niż podstawówki za komuny. Więc taki mądrala zamiast iść po skończeniu gimnazjum na praktyki uczyć się zawodu, idzie do liceum. Na praktykach na dzień dobry po pierwszym wybryku zostałby poinformowany przez majstra przy użyciu słów powszechnie uważanych za obraźliwe, że jeśli chce to powinien się uczyć, a jeśli nie to droga wolna. A co mu może zrobić nauczyciel w szkole? Nic nie może. Chodzi więc taki do szkoły, bo wiatr nie wieje i deszcz nie pada. Poziom nauczania jest niski, więc jakoś zdaje z klasy do klasy. A że zdaje, to ze szkoły od tak wyrzucić go nie można,

    Nie chcę być złym prorokiem, ale przy takim zarządzaniu edukacją w niedługim czasie publiczne szkoły będą przypominać murzyńskie getta, a każdy komu zależy na edukacji własnych dzieci wyśle je do prywatnej szkoły.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • CzarnyHumor +19  

    Do liceum nie trzeba się dostawać. Wystarczy się zapisać. Maturę zda każdy osioł. Studia stoją na jeszcze niższym poziomie niż liceum.

    No bo mnie zaraz k%!%ica weźmie! Jak to wystarczy się zapisać?! Ty w ogóle wiesz jak przebiega rekrutacja do liceum? W Poznaniu, by dostać się do w miarę przyzwoitego liceum musisz mieć tak z 115-130 min. pkt. Nie wspominając o różnych progach w tym samym liceum.

    Ja miałem szczęście, że chodziłem do najlepszego publicznego gimnazjum w mieście (pozdrawiam i robię reklamę [nr 12]). Moloch. po 300 osób na jeden rocznik. Jak się wychodziło na przerwę to miało się wrażenie jakbyś był w mrowisku. Nauczycieli mieliśmy tam naprawdę równych (poza jednym, ale wyjątek potwierdza regułę). Mimo iż się diametralnie od siebie różnili (jeden wymagał punktualności, drugi systematyczności i ciężkiej pracy, inny stawiał na inwencję i humor), to dzięki nim uważam że wyrosłem na porządnego człowieka. Każdy z nich nauczył mnie czegoś innego. Mimo iż niejednokrotnie wchodziliśmy im na głowy, to nie można ich za to wynić. To nie oni dają nam kieszonkowe, pozwalają grać nam na kompie, żywią nas, pracują dla nas, sprzątają nam dom, pamiętają o urodzinach czy wreszcie wychowują.
    To rodzice budują drogi , po których idzie ich dziecko. Nauczyciel może jedynie uprzątnąć nawierzchnię.

    pokaż komentarz
    CzarnyHumor
  • informatyk -6  

    Też się trochę zirytowałem, gdy przeczytałem, iż Do liceum nie trzeba się dostawać. Wystarczy się zapisać. W Krakowie, aby dostać się do naprawdę dobrego LO trzeba mieć minimum 150 punktów na 200. Są licea, które przyjmują uczniów z wynikami powyżej 180 pkt. Nikt normalny nie ma raczej zamiaru iść do najgorszego liceum w mieście, gdzie przyjmują nawet ludzi, którzy mają po 40/200 pkt., więc rekrutacja nie polega na "zapisaniu się" do wybranej szkoły i koniec.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • M4ks +12  

    Dostać się do LO != Dostać się do wybitnego LO dla superwybitnych.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Rychuu +8  

    W Poznaniu, by dostać się do w miarę przyzwoitego liceum musisz mieć tak z 115-130 min. pkt.
    A ile trzeba mieć aby dostać się do jakiegokolwiek? 0? A ten co skończył liceum niedzielne i Ty macie taki sam papier. A chodzi o to żeby ten papier coś znaczył. Też kończyłem normalne liceum w którym trzeba było się uczyć. 3 lata dzień w dzień trzeba było chodzić do szkoły. A niektórzy moi znajomi mieli gdzieś naukę. Pozapisywali się do zaocznych liceów gdzie w 1,5 roku zdobyli średnie wykształcenie i zdali maturę.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • CzarnyHumor -2  

    A ten co skończył liceum niedzielne i Ty macie taki sam papier. A chodzi o to żeby ten papier coś znaczył.

    Czyli Twoim tokiem rozumowania, nie ważne do jakiej poślemy dziecko podstawówki, bo w końcu oceny w tej 'gorszej' szkole są lepsze, niż w tej 'dobrej' szkole, tak? Czyli dla Ciebie szkoła to tylko świstek który Ci dają na zakończenie, a nie placówka mająca nas w teorii przystosować do życia w społeczeństwie tak?

    pokaż komentarz
    CzarnyHumor
  • dx0ne +7  

    @CzarnyHumor:
    No dobrze. Wersja druga jest taka: do liceów dostać się jest piekielnie trudno, ale na szczęście polska młodzież to geniusze, więc jakoś tam udaje się zapełnić klasy. Licea to świątynie intelektu, a ich poziom doceniają nawet absolwenci Harvardu.

    Pytanie: która wersja jest tą bardziej pasującą do naszej rzeczywistości?

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • DajMinusTemuNaDole +1  

    @dooh. No sorry, ze spamuje, ale pieknie to ujales.

    pokaż komentarz
    DajMinusTemuNaDole
  • kolnay -1  

    Ogólnie rzecz biorąc, to artykuł wydaje się być prawdziwy, ale ten fragment:
    "(...) miał marzenia. Chciał być belfrem."
    jest zbyt nierealny.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • Zryty -4  

    humanista... :)

    pokaż komentarz
    Zryty
  • bartzov +34  

    A to już nie można marzyć o tym, że się chce być nauczycielem? Nie każdy musi marzyć o xboxie, pięciu gierkach czy o tym, żeby jakaś laska dobrze mu zrobiła. Poza tym w marzeniach nie trzeba mieć dwóch bentleyów i chaty z ogródkiem wielkości lotniska, niektórzy mają inne marzenia:) I dobrze, bo ja raczej nie zaliczam się do tych idealistów [niestety?], podobnie większość z wykopowiczów, ale tacy ludzie są potrzebni. Inaczej już dawno pływalibyśmy w gównie zwanym próżność i głupota :)

    pokaż komentarz
    bartzov
  • Kineczka +3  

    sama kiedyś chciałam być nauczycielką, jak ktoś wyżej wspomniał "humaniści" tak mają, ale niestety w chwili obecnej między uczniami a nauczycielami nie ma dystansu, ci pierwsi czują się pewnie (z czasów gimnazjalnych pamiętam legendarną mamuśkę która przylatywała do szkoły gdy tylko jej "wspaniały" syneczek coś zrobił i na oczach całej szkoły mieszała z błotem nauczycielki) a ci drudzy rezygnują z nacisku, bo i tak uczniom nic nie zrobią, ci najgorsi są zazwyczaj najbardziej bezkarni i mają gdzieś autorytety...

    pokaż komentarz
    Kineczka
  • janosik404 +1  

    Dziwne... bardzo dziwne... przecież wprowadzono za ministra Giertycha mundurki, więc młodzież powinna być już zdyscyplinowana. Jak to się stało, że pomysł pana ministra nie przyniósł oczekiwanych rezultatów? Przecież minister powiedział, eksperci i politycy podali potwierdzające wspaniałość pomysłu dane statystyczne, naród poparł, rząd wydał furę kasy. Czemu więc nie zadziałało? Dziwne... nic już nie rozumiem z tego świata, przecież wydawało się to oczywiste, że jak 17-letni chłopak ma bluzę albo kamizelkę w takim samym kolorze i fasonie jak koledzy, to będzie się zachowywał wspaniale. Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego jest inaczej, bo nie ogarniam. :(

    PS Teraz mi jeszcze przyszło do głowy, że rodzice inspirowani przez PO na czele z dyrektorem (który dobrze się miał za komuny) wszczęli bunt i w tej akurat szkole z artykułu nie ma jednolitych strojów... Chyba tak! To jedyne rozsądne wyjaśnienie.

    pokaż komentarz
    janosik404
  • M4ks +3  

    nie ogarniasz, bo nie wiesz jak to naprawde było - za mundurki nie płaciła szkoła, tylko uczniowie,czyli rodzice. A oczywiście najwięcej tam do powiedzenia mają ci, ktorzy dziecko na 8 do szkoły i o 17 (czy do kiedy tam pracują świetlice) łaskawie odbierają.
    Mundurki były dobrym pomysłem, ale nie wśród rozwydrzonych bachorów i jeszcze gorszych rodziców którzy swoje kompleksy ze szkoły leczą na swoich dzieciach, którzy muszą szpanować, że ich dziecko ma lepsze oceny czy ładniejsze ubrania i kto więcej na kogo wydaje. Wszystkim się wydaje, że są wielcy i wspaniali, że ich dziecko jest najpiękniejsze a ich racją jest najważniejsza. Oto jest obraz szkoły polskiej, miejsca gdzie odbija się społeczna frustracja swoją marnością, gdzie probuje sie leczyć kompleksy, które dziedziczy się po bezmyślnych rodzicach.
    Najprościej zrzucić wszystko na ministra, nauczyciela,byleby własnemy dziecku nie poświęcać uwagi.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • szwendacz 0  

    za czasów gimnazjum/LO perfidnie śmiecia nauczycielowi pod nogi bym nie rzucił, mimo wszystko też nie sprzątałbym papierków w całej sali, dobre sobie..

    pokaż komentarz
    szwendacz
  • bartzov +2  

    Rebeliant ;P

    pokaż komentarz
    bartzov
  • thegoodfather +3  

    Dokładnie zgadzam się. Gość się żali już widze tego wysokiego postawnego nauczyciela od siedmiu boleści co go dzieciaki dręczą. Tu nie liczy się to jak się wygląda lecz jakie ma się podejście. Jedni poprostu się do tego nadają inni nie. A to jest młody koleś 26 lat więc powinien dogadać się z młodzieżą chyba że ma jakąś rysę na kokosie zresztą tak mi się wydaje, czytając ten artykuł. Do dyrektora niech biega jak jest coś poważnego a nie o komórki czy coś sam niech sobie poradzi a śmieci to chyba nikt mu nie będzie zbierał, przecież od tego są sprzątaczki.

    pokaż komentarz
    thegoodfather
  • costom -2  

    Szkoła to nie obozy zagłady w Auschwitz. W szkole jest całkiem sympatycznie i wesoło.
    A wy głupoty gadacie...

    pokaż komentarz
    costom
  • dracov6664 0  

    He he he,prawie jak mój bracholek,nauczyciel historii.Po trzech latach pracy jako belfer wyemigrował do Irlandii.Tam przynajmniej zarabia i ma spokój z cudzymi bachorami.Najgorsze szczawie są z miast,tam patologia jest na porządku dziennym.
    Szkoda mi takich ludzi i się dziwię że wybrali taki podły i nisko płatny zawód.

    pokaż komentarz
    dracov6664
  • virgoerns -3  

    No, nie ma to jak u was na wsi... Tak swojsko krowy w ziemi ryją, muuu...

    pokaż komentarz
    virgoerns
  • Sherrax 0  

    Bo nauczyciel musi mieć jaja...

    pokaż komentarz
    Sherrax
  • Krissmon -1  

    A nauczycielki też...?

    pokaż komentarz
    Krissmon
  • Sherrax 0  

    też :)

    pokaż komentarz
    Sherrax
  • juzwa -4  

    jak widzę tego wytrzeszcza co jest teraz ministrem od oświaty to mam ochotę zabijać

    tak się kończy równanie - KTO DZIELI RÓWNO TEN ZAWSZE MA GÓWNO - szkoły powinny być, nieobowiązkowe, prywatne, dysedukacyjne i elitarne - nie można mieszać pieprzu z dżemem - jak ktoś się nie chce uczyć niech się nie uczy, po co go zmuszać, ale jak ktoś się chce uczyć NIECH SIĘ UCZY Z CAŁĄ KONSEKWENCJĄ TEGO SŁOWA

    jak przypomnę sobie, że zadaniem maturalnym (w tym albo zeszłym) było wskazanie na mapie krajów w Europie to aż k!%#a nie wiem czy śmiać się czy płakać - nie róbmy z szamba perfumerii

    oni - pseudomasoni, illuminaci, demokraci i inne im podobne ścierwo - chcą z nas zrobić d$$$#i, a te jednostki które są zdolne już na wstępnie chcą unurzać w gównie, żeby "kolega" z ławki w imieniu systemu mu wytłumaczył, że nie warto

    co do seksu - czyli obłuda państwa nie zna granic - to też jest świadome niszczenie społeczeństwa, jak ktoś będzie miał cały czas, wiadomo co przed oczami, to nic innego nie będzie go obchodziło - jest to świadome niszczenie moralności oraz rodziny - czyli zbydlęcenie człowieka, sprowadzenie go do świata zwierząt, gdzie króluje instynkt, a nie rozum i wolna wola

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Nagash -4  

    Powinni ciulać tak jak kiedyś ciulali w szkołach. Dyscyplina była, szacunek był.

    pokaż komentarz
    Nagash
  • 90210 -5  

    Konieczność 'ciulania' świadczy o jakości nauczyciela.

    pokaż komentarz
    90210
  • rebs -8  

    Nauczyciel dupa jak pozwala z sobą robić takie rzeczy. Kolejny artykuł jaka to młodzież zła. A gdzie dorośli odpowiedzialni za ich wychowanie? Gdzie artykuły o dobrym zachowaniu? Eh...

    pokaż komentarz
    rebs
  • Strus +8  

    "Nauczyciel dupa jak pozwala z sobą robić takie rzeczy"
    A co zrobisz takiemu dzieciakowi? Nakrzyczysz to Cie oleje, wpiszesz uwagę to Cię oleje, postawisz pałę w dzienniku to Cię oleje, dotkniesz to będziesz miał sprawę w sądzie. Wyrzucisz z klasy, a jak dzieciakowi coś się stanie to masz przesrane, bo przez te 45 min lekcji jesteś za niego odpowiedzialny...

    pokaż komentarz
    Strus
  • M4ks +16  

    "Tak synusiu, jesteś najmądrzejszy, pani jest głupia, ja już jej powiem, mamusia pokaże pani, będziesz miał piątki bo jesteś zdolny, to że panią pobiłeś to wyraz frustracji, ona nic nie wie i nie umie, synusiu, głupia szkoła"

    pokaż komentarz
    M4ks
  • RobusCracker +2  

    @Stus
    postawisz pałę w dzienniku to Cię oleje
    Postawisz kilka pał to w przyszłym roku już się nie zobaczymy.

    pokaż komentarz
    RobusCracker
  • M4ks 0  

    tak? A wiesz,ze w klasach 1-3 w podstawówce można nie zdać tylko za zgodą rodziców?:)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • RobusCracker +6  

    @M4ks
    A to 6-9latki największe zadymy robią? ;-P

    pokaż komentarz
    RobusCracker
  • artiil +1  

    @RobusCracker: To zależy. Jeśli nie będzie np. nacisków ze strony dyrekcji, żeby taką osobę przepchnąć, bo jej tatuś/mamusia zafundowała właśnie nowe piłki/rzutnik/laptopa/samochód, to i owszem - więcej się nie zobaczą.

    Chłopak ode mnie z podstawówki nie zdał do drugiej klasy, a i owszem, zadymy były jego specjalnością.

    pokaż komentarz
    artiil
  • Vince +3  

    @RobusCracker
    No i co to zmieni? Uczeń zostanie w tej samej "2b" na kolejny rok, mając zajęcia z tym samym nauczycielem... Miałem taki przypadek w moim gimnazjum, gdzie uczeń i nauczyciel mieli ze sobą co roku zajęcia przez kilka lat:P

    pokaż komentarz
    Vince
  • luko92 -7  

    Nie czytałem komentarzy, więc jeśli było podobne zdanie to wybaczcie. Ale cholera jasna szlag mnie trafił jak to przeczytałem. Ja właśnie skończyłem pierwszą klasę liceum. Polskiego uczy mnie kobieta, o której przed początkiem roku słyszałem, że jest najgorszym nauczycielem na świecie. Generalnie pierwszy tydzień wszyscy cwaniakowali ja z resztą też. Dodam, że w gimnazjum miałem 6 z polskiego i byłem na olimpiadach i konkursach. Cwaniakowałem do momentu, aż dostałem 3 pały pod rząd. Zacząłem się uczyć ( chodzę do szkoły, bo chcę się uczyć więc nie wiem czemu miałbym olewać naukę ) i wszystko było w porządku. Teraz jesteśmy jej ulubioną klasą a ja jestem jednym z nielicznych, którzy mają 4 na koniec roku. Ona nas Za je bi ście przygotue do matury. Dodam, że uwielbia ją nawet osoba, która piszę poprawkę. To prawda - nie jest łatwo, bo lektury praktycznie na pamięć musimy znać, mamy około 20 ocen na semestr i robimy różne przesrane testy. W 2 klasie było zagrożonych 15 osób w jednej klasie. Kilka ma poprawki. tak czy inaczej odnosząc się do tekstu da się być szanowanym nauczycielem nawet wtedy gdy jest się wymagającym !

    Tyle.

    pokaż komentarz
    luko92
  • jarkos_ 0  

    to ja chyba do tego samego liceum chodziłem! ;] albo mamy podobne doświadczenia

    pokaż komentarz
    jarkos_
  • macned +40  

    Czytaj ze zrozumieniem:
    Biegałem do dyrektora. Już wiem, że to błąd. Że z chamstwem uczniów trzeba walczyć samemu. Też muszę być chamem, bo dziś nauczyciel formalnie nic nie może uczniowi zrobić.

    Ten nauczyciel się tak zachowywać później. Na początku przecież był:
    również spokojny i kulturalny, co uczniowie od razu odczytali we wrześniu jako jego słabość

    pokaż komentarz
    macned
  • SIARAONE -7  

    Mówią, że czytać i pisać już umieją. To po ch... im Mickiewicz.
    DOBRE

    pokaż komentarz
    SIARAONE
  • Avion -2  

    Ja pamiętam jak 7 lat temu byłam w 1 kl. gimnazjum mieliśmy lekcje techniki z takim gościem. Przezywali na niego kret, ale dlaczego, do dziś nie wiem. Nie nosił okularów, ani z twarzy też nie wyglądał. W każdym razie większość klasy tak mu dokuczała, że lekcji to prawie nie był. Nawet interwencja wychowawcy nie pomagała.
    Kiedyś nauczyciel zdzieliłby linijką i by siedział cicho.

    pokaż komentarz
    Avion
  • nielubierodzynek 0  

    coraz krótsze te artykuły...

    pokaż komentarz
    nielubierodzynek
  • stachu2006 0  

    Uczę w szkole a dodatkowo pracuję jako terapeuta w Monarze Sokolnikach k. Łodzi

    pokaż komentarz
    stachu2006
  • bartekrasta 0  

    ja powiem tylko, że jest mi żal nauczycieli. moja mama jest nauczycielką, codziennie widzę jak bardzo zmęczona wraca do domu. wiem też, że z nauczycielskiej pensji ciężko jest wyżyć. szczerze powiedziawszy nie wiem co młodych ludzi ciągnie do oświaty.

    pokaż komentarz
    bartekrasta
  • Ipaq 0  

    A oglądałeś Stowarzyszenie umarłych poetów? ciągną ich jednostki, które mają w dupie ten cały harmider za nimi, chcą się czegoś nauczyć i rozwijać.

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • kedar 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kedar
  • next +191  

    Sorry, ale co ty pier..isz?

    Moja jest nauczycielką i powiem tak. Niby mają mało godzin, bo ona nawet pracując na 1,5 etatu (27 h) kończy swoją pracę i potem w domu od 18-22 siedzi na lekcjami i papierami.
    Zresztą nawet NIE o czas pracy się tu rozchodzi, bo nawet zarabiając tam 10 tys./msc. ja NIE chciałbym pracować w szkole.

    Warunki pracy są tragiczne, wszystko przez to, że szkoła jest "darmowa".
    Gdyby była częściowa odpłatność (np: 200-300 zł/msc.), a te płatność można by było odzyskać (biedni nawet dostać, bo płaciła by z a nich np: gmina), to by było inaczej.
    A za co by można to odzyskać?
    Część za dobre wyniki, a część za zachowanie.

    Po drugie, jeżeli uczeń będzie stwarzał ciągłe problemy, to nie przenosimy ze szkoły do szkoły, tylko robi sobie koleś przerwę w nauce do kolejnego roku!
    Wtedy mamusia albo mu wytłumaczy, że coś z nim nie tak, albo sam po 3 latach zauważy, że siedzi w ławce z dziećmi, i czas by zdać wyżej.

    NIE może być tak, że stawia się 30 BARANÓW w najgłupszym wieku w rozwoju, przed osobą, która teoretycznie nie może im NIC zrobić! To jest absurd.

    Tylko błagam, nie piszcie, że nauczyciel musi sobie autorytet wyrobić. W klasie znajdzie się zawsze 2-3, których AUTORYTET NIE interesuje. To dla nich tylko wezwanie, by takiego zgnoić.

    I nie wymagajmy od nauczycieli, by byli idealni i potrafili sobie z każdą grupą deb..li poradzić, bo nauczyciel to nie terminator, a idealni ludzie nie idą do pracy, gdzie na dzień dobry dostaje sie tylko 1000 zł na rękę!

    Ta praca jest tragicznie wyceniana, dowód. W prywatnej szkole moja ma 3x wyższą stawkę za godzinę niż w państwowej. do tego, w płatnej uczniowie (często ci sami!) zachowują się ..... poprawnie.

    Dziwne ..... ale pieniądze uczą szacunku ..... bo "darmowgo" się nie szanuje. To tylko jakiś niewolnik bez praw ze śmieszna pensją.

    pokaż komentarz
    next
  • Hoper +71  

    next:
    moja rodzicielka tez jest nauczycielką, ale uczy te najmniejsze dzieciaki - z klas 1-3 podstawowki. I o ile same dzieci nie są pyskate, to mamusie owszem. Bo każda mysli ze jej dziecko jest pępkiem świata i musi mieć szczególną opiekę. Inne za to całkowicie olewają sobie sprawę i wszystko im jedno czy dziecko odrobi pracę domową czy nie.
    Skoro od najmniejszego dzieci widzą, jak mamusie czepiają się nauczycieli, to jak mogą sami mieć do nich szacunek potem?
    Na szczęście moja rodzicielka umie sobie ustawić rodziców, ale jej koleżanka nie dała rady i odpadła, gdzieś się wyniosła.

    pokaż komentarz
    Hoper
  • czarofnick +28  

    Tylko błagam, nie piszcie, że nauczyciel musi sobie autorytet wyrobić. W klasie znajdzie się zawsze 2-3, których AUTORYTET NIE interesuje. To dla nich tylko wezwanie, by takiego zgnoić.

    Niestety, ale napiszę ;) Nauczyciel musi sobie wyrobić autorytet i najlepiej żeby zaczął to robić już od pierwszego dnia ucząc w nowej klasie. Moja matka również jest nauczycielką i wiem jak to wygląda "od kuchni". Wystarczy spacyfikować właśnie tych 2-3 i potem już jest spokój.

    pokaż komentarz
    czarofnick
  • kabzior +21  

    Nie wiem jak w podstawówkach/gimnazjach, ale na studiach nauczanie jest naprawdę fajne. Zawsze staram się rozmawiać i utrzymywać kontakt ze studentami a nie tylko im "klepać" wykład, efekt tego jest taki że czasami zdarza się że studenci się zagalopują, ale wtedy wystarczy powiedzieć "no, bo zobaczymy na egzaminie" ;) Zawsze działa ;) Raz jeden musiałem wyprosić studenta z zajęć i raz jeden jedyny w połowie zajęć wyszedłem z sali i już na te zajęcia nie wróciłem, ale poza tym zawsze można się dogadać.
    No ale studenci to nie gimnazjaliści, zazwyczaj w przeważającej większości są gdzie są z wyboru, a nie "bo muszą". Zresztą z własnych doświadczeń pamiętam że nauczycieli akademickich jakoś a priori szanuje się bardziej niż tych ze szkoły, nie wiem czemu ale obstawiam właśnie wiek i idącą z nim dojrzałość.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • bagi1 +2  

    Nauczyciel musi sobie wyrobić opinię u uczniów. Ja mam w szkole taką nauczycielkę od biologii, co przed każdą jej lekcją wszyscy się trzęsą. Jest okropna, ale nauczyć potrafi, ponieważ wszyscy jej słuchają (nawet ci uczniowie, którzy mają na koniec zachowanie poprawne). Natomiast moja nauczycielka od matematyki, nie potrafi porządnie nastraszyć uczniów. Mówi teksty typu "ale, ale ja proszę o ciszę" i co chwilę ucisza nas słowem "ćśśś".
    Czyli w skrócie. Nauczycielka, która wprowadzi terror do klasy, jest szanowana przez uczniów. Czasami szanowane są też takie, które mają wspólny język z uczniami. Potrafi ich zainteresowac przedmiotem, używa slagu typu "elo, nara" bądź pseud uczniów.

    pokaż komentarz
    bagi1
  • z3n3k +2  

    Pamiętam jak było w gimnazjum na lekcji matematyki na słowa nauczyciela aby podejść do tablicy padało nie chce mi się, nauczycielka nie potrafiła ogarnąć tego i unikając konfliktu brała kogoś innego. Zupełnie inaczej wyglądała lekcja fizyki w tej samej klasie, nauczyciel nikogo nie cisnął, potrafił zainteresować przedmiotem ludzi, te same osoby które olewały matematykę z fizyki miały dobre oceny. Nie wynikało to z tego że nauczyciel był łagodny lub że cisnął niemiłosierne. Od pierwszego dnia potrafił praktycznie bez słowa nikogo niczym nie strasząc zachować spokój w klasie a z czasem uczniowie przekonali się do niego i traktowali go odpowiednio.

    Osobiście uważam że zawsze trafi się kilka osób siejących zamieszanie głównie w podstawówce/gimnazjum, ale ostatecznie i tak wszystko jest w rękach nauczyciela.

    pokaż komentarz
    z3n3k
  • kabzior +7  

    @bagi1 - miałem w liceum nauczycielkę od chemii. Najostrzejsza w całej mojej edukacji. Nigdy nie było żadnego gadania, proszenia, tłumaczenia się, kiedy innych nauczycieli można było jakoś bajerować z nią to nie przeszło. Lekcja zawsze zaczynała się równo z dzwonkiem (ale i kończyła równo z nim), była perfekcyjnie zaplanowana - tyle na pytanie, tyle na pracę domową, tyle na nowy materiał. I wszystko działało. Żaden uczeń nigdy nie śmiał się odezwać niepytany ani zakłócić lekcji. Wszyscy srali po gaciach, przy tym ona była naprawdę wymagająca, nie było zlituj, dwójki (jedynek wtedy nie było) były na porządku dziennym, oceny końcowe to w większości 3, trochę 4 i sporadyczne 5.
    I co? Po tylu latach pamiętam ją doskonale i jest jednym z najbardziej szanowanych przeze mnie nauczycieli z jakimi miałem do czynienia. Nie była miła, nie była dobrą ciocią, człowiek nie szedł do niej z problemami wychowawczymi, ale potrafiła uczyć. I to jak. Bez kozery mówię, że to dzięki niej wybrałem studia na których chemia była nieodzowna (biochemia kliniczna) i nie wiem jak moi koledzy z klasy, ale mimo że wtedy o!###$#łem sobie zbroję przed każdą lekcją, to teraz wiem że nie zamieniłbym tej nauczycielki na inną.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • realista1 +4  

    Jak ktoś napisał "w biedronce zawsze szukają kogoś do pracy" - jak ktoś nie potrafi docenić edukacji powinien iść pracować w Biedronce. o co trzymać w szkole na siłę uczniów którzy tylko innym przeszkadzają? Do Biedronki ich!

    pokaż komentarz
    realista1
  • msichal +3  

    Hoper: Moja mama też uczy 1-3
    Sporo miała klas po 25-30 osób w jej karierze, ale ta którą "skończyła" w tym roku była szczególna, mianowicie jest tam 12 osób i jeden łepek który ma ADHD, a tacy są najgorsi... Nie raz mama wracając do domu mówi że go w końcu zabije, bo to co ta jedna osoba robi przekracza całą resztę w kupę wziętą. No tak... W jej następnej klasie jest trzech takich i w sumie 25 osób... Powodzenia...

    pokaż komentarz
    msichal
  • kedar 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kedar
  • bu52m3n -1  

    Respect My Authoritah!

    pokaż komentarz
    bu52m3n
  • Timoon 0  

    Całkiem dobry tekst opisujący jedynie skrawek życia polskiego nauczyciela, tylko że... dlaczego akurat wykopany na koniec roku szkolnego? Najlepiej by było gdyby ktoś go wykopał we wrześniu, jednak wtedy po wakacjach wyda się on pewnie strasznie nierealny i naciągany

    pokaż komentarz
    Timoon
  • myhau 0  

    bo news z wczoraj ;p

    pokaż komentarz
    myhau
  • ultek 0  

    te "barany" za 20-30 lat beda pracowac na nasze emerytury ^^

    pokaż komentarz
    ultek
  • Hoper +2  

    czas odkładać w skarpetę... a raczej robić zapasy.

    pokaż komentarz
    Hoper
pokaż 

Wykopali i zakopali (417 / 12)