Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • kapitan_mick +14  

    Dawniej telefony "służyły głównie do rozmów i wysyłania SMS-ów". W sumie szkoda że teraz słowem telefon określa się coś, co służy do słuchania muzyki, przeglądania Internetu, czytania e-booków, odbierania e-maili i innych dupereli. Przez to wszystko telefony stały się delikatnymi zabawkami, nie to, co stare, niezniszczalne Nokie. Sentyment :)

    edit: zdjęcie liveboxa i podpis "dzisiaj warunki dyktuje konsument" śmieszy.

    pokaż komentarz
    kapitan_mick
  • Dzemus +1  

    dzisiejszy sprzęt też potrafi duużo wytrzymać. nawet te delikatne, dotykowe zabawki.
    a te wszystkie funkcje są bardzo przydatne.
    czy zawsze chcesz targać ze sobą laptopa, jeśli chcesz tylko maila sprawdzić, lub wejść na jakąś stronę internetową?

    pokaż komentarz
    Dzemus
  • dusiciel386 +4  

    W sumie szkoda że teraz słowem telefon określa się coś, co służy do słuchania muzyki, przeglądania Internetu...

    W sumie szkoda że teraz słowem parasol określa się coś, co służy do ochrony przed deszczem, a nie przed słońcem, jak kiedyś. Bo chyba przecież od tego pierwotnego zastosowania wzięła się ta nazwa.

    pokaż komentarz
    dusiciel386
  • wnuku +2  

    Telefony 10 lat temu telefony były lepsze. Ostatnio sprawiłem sobie 'nowy, lepszy telefon' i cieszyłem się kiedy ostatecznie padł bo mogłem z czystym sumieniem wrócić do starego. Dlaczego? Bo w nowym bateria padała w najmniej oczekiwanych momentach, a wszelakie 'nowoczesne' bajery były bezużyteczne (aparat? beznadziejny. odtwarzacz muzyki? nawet własnych słuchawek nie mogłem podpiąć pod telefon). Ze starym telefonem mogę wyjechać na tydzień i nie brać ładowarki do niego, a kumple ładowanie telefonu co noc uważają za coś normalnego...
    I teraz pytanie, są jeszcze takie modele w produkcji których głównymi założeniami są użyteczność, wytrzymałość i żywotność?

    pokaż komentarz
    wnuku
  • blgwhi +1  

    @up
    Nokia 1208. Wyprodukowana w 2007, a nie ma w niej praktycznie żadnych bajerów (poza latarką), no i bateria trzyma około tygodnia.

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • Yunneck +1  

    w produkcji nie ma, ale zdarzają się nieużywane egzemplarze 6310i np na allegro. Ekran nędzny, telefonik 'sredniej' wielkości, ale jest w miarę pancerny a bateria trzyma kolo 6ciu dni. No i ma 'blótuta' do headseta tudzież gprs.

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • krys_info 0  

    Jak wyjdzie Nokia E52 to będzie w końcu czym zastąpić 6310i - podobne parametry czasu czuwania.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • EmmetBrown +5  

    Pamiętam jak z 10 lat temu marzyłem o komputerze takim jak mam teraz, lapek 700Mhz/256MB/40GB, kosztował kiedyś, nie pamiętam dokładnie kiedy...8-10tyś zł, nie mniej.
    Ze 2 lata temu kupiłem go za...400zł.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Senna_zmora +5  

    A wydaje się, że to było tak niedawno...Ech, starość :)

    pokaż komentarz
    Senna_zmora
  • dbl +4  

    ciekawie wyglądał wtedy kubek z kawą.

    pokaż komentarz
    dbl
  • damastah +4  

    brakuje jednego jakże ważnego sprzętu: dyskietka!
    Oj,co to była za mordęga! przenosić malutkie pliki na tych padających jak muchy ustrojstwach...
    Dziś prawie każdy ma pendrive o pojemności nawet ówczesnego dysku twardego.
    Dyskietka 1,44mb to było mało, a dziś pendrive 128mb to śmiech na sali bo co z tym zrobisz :) Ledwie album mp3 się mieści :)

    pokaż komentarz
    damastah
  • blgwhi +5  

    I ten niezapomniany dźwięk:
    CZ CZ CZ CZ CZ CZ CZ
    :)

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • watabe +4  

    Nie ma to jak dobra recenzja stojaków pod choinkę, bo o tym chyba mowa w tym arcie

    pokaż komentarz
    watabe
  • wykopywaczofiles +2  

    Lubiłem grać na trackball'u w Settlers 2 przy podzielonym ekranie! Wolałem też bardziej telefony-cegły ze stabilniejszym oprogramowaniem (i były dobre do samoobrony, bo cięzkie! Z łapy jak wypadł na asfalt/beton to nic mu nie było!

    pokaż komentarz
    wykopywaczofiles
  • Adammik +2  

    "W 1998 Komputer Świat zaprezentował Czytelnikom mysz WWW-5 firmy A4Tech (na zdjęciu, po lewej)"
    A na fotce po lewej jest "wypasiona" myszka, po prawej jest A4TECH

    pokaż komentarz
    Adammik
  • Phan +7  

    Proponuje administracji wykopu żeby zrobili zamianę www. a nie samo www

    pokaż komentarz
    Phan
  • andrut +14  

    po lewej patrząc od ich strony

    pokaż komentarz
    andrut
  • koziolek666 +2  

    To po lewej to jest właśnie ta stara myszka. Koniec lat 90-tych to okres "cyberdesign" w sprzęcie. inny przykład joy cyber3d z 17 przyciskami. Jak się okazało, że futurystyczny wygląd nie jest zbyt wygodny to wrócono do bardziej klasycznego.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • WhiteWolf 0  

    Już poprawione ;-)

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • n00bie +14  

    "Mając tak szybki dostęp do internetu, film ściągamy zaledwie kilka godzin, a pliki MP3 właściwie w czasie rzeczywistym."

    Internet is for porn!

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Daronk +21  

    Dobrze, że jest wątek "zdaniem redakcji", bo jestem za głupi, by wyciągnąć te same wnioski z tekstu np. myszy "zdaniem redakcji" "Producenci przez te 10 lat nie próżnowali i dzisiejsze myszy naprawdę zapewniają komfort pracy, co jest o tyle ważne, że z komputerowym gryzoniem mamy naprawdę sporo do czynienia."
    Szkoda, że redaktorzy mają tak niskie mniemanie o swoich czytelnikach...

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Jareq91 -2  

    Ja to się ciesze że komputer świat jest ciekaw swoich artykułów. A swoją drogą to KS powinien wydać wersję mini z zamieszczonymi wyłącznie wnioskami z artykułów;)

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • stfor +1  

    w 1997roku
    komputer 233MHz pentium mmx z 32MB ram i 2GB dyskiem kosztowało poniżej 3 tyś, pod koniec 1998 kosztowało już poniżej 1700zł a dysków 2GB już nie robili, mniejsze jak 3,2GB można było dostać tylko z jakiś starych zapasów albo używane.

    Taki komputerek chodził bardzo stabilnie nawet po znacznym podkręceniu - serwery postawione na takim podkręconym o 25% sprzęcie działały bezawaryjnie do zeszłego roku kiedy to zostały wymienione na szybszy i bardziej energooszczędny sprzęt (obecny procesorek geode zużywa 10 razy mniej energii i jest jakieś 3 razy szybszy, procesor atom zużywa 3 razy mniej energii a jest 10 razy szybszy od pentium mmx)

    Nagrywarka CD (o prędkości nagrywania ×2) na początku 1997 kosztowała 1500zł pod koniec 1998 ceny spadły poniżej 500zł

    Więc mają jakieś dane z kosmosu.

    pokaż komentarz
    stfor
  • Daronk -1  

    stfor- a;e co ma to wspólnego z moim komentarzem, albo komentarzem Jareq91?
    chciałeś się przypiąć, przyznaj się ;)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • ikov +1  

    Ok 10 lat temu jeździłem czasami z wujkiem, który rozwoził towar po hurtowniach. Miał notebooka z drukarką, na którym drukował na miejscu faktury. I chociaż sprzęt ten już wtedy miał swoje lata (chodził na nim DOS, chociaż W95 też dawał radę), czasami w takim sklepie/hurtowni podczas wyciągania kompa, dookoła gromadzili się wszyscy pracownicy żeby zobaczyć taki wynalazek. Niby to było niedawno (trochę ponad 10 lat), ale róznica jest ogromna...

    pokaż komentarz
    ikov
  • restless +9  

    Ciekawiej zapowiada się następne 10 lat. W 2010 pierwsze procesory w technologii 32 nm, ok. 2012-2013 zejdą do 22 nm. I na tym w zasadzie kończą się możliwości miniaturyzacji krzemowych podzespołów. Albo nastąpi jakaś konkretna rewolucja i krzem, na bazie którego tworzone są tranzystory od kilkudziesięciu lat, zostanie zastąpiony jakimś innym materiałem, albo zacznie się stagnacja i na ~22 nm będą powstawać coraz większe podzespoły. Niektórzy nawet twierdzą, że nie da się zejść poniżej 16 nm bez względu na materiał, z powodu występowania efektu tunelowego w mechanice kwantowej. Ale nie z takimi problemami sobie w przeszłości radzono. ;-)

    pokaż komentarz
    restless
  • TerroD +5  

    Z tego co pamiętam to już od kilkunastu lat straszą o tym krańcu możliwości miniaturyzacji podzespołów i jak na razie ta granica się cały czas przesuwa. Więc wiesz... niewykluczone, że może i te 16-22nm też pękną, nie wiadomo co wymyślą nowego:) Rzeczywiście jesteśmy już raczej bliżej niż dalej krańca, ale wątpię żeby to można było dokładnie przewidzieć. Za kilka lat się pewnie przekonamy:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • michnick88 +13  

    Szkoda, że sam Komputer Świat nie zmienił się za wiele. To jedyne pismo jakie znam w którym wszystkie artykuły są pisane w 3 osobie liczby pojedyńczej. Głównie dlatego michnick88 nigdy nie mógł się do niego przekonać...

    pokaż komentarz
    michnick88
  • pies_harry +12  

    Zapomnieli o jednym, co jest moim zdaniem kluczem. Pamiętam czasy pierwszych PC, typowe dla nich było to, że komputer kupiony za kilka tysi dziś, był bezużytecznym złomem po roku. I to nie tylko jeśli chodzi o gry, ale z programami było podobnie. Pamiętam jak zniechęciłem się swojego czasu do inwestowania w sprzęt, dochodząc do wniosku, że to zabawa dla rozpsutych bachorów bogatych rodziców.

    Teraz mam "nowego" kompa zrobionego w technologii sprzed 2 lat. Tzn 2 lata temu jego bebechy to był szczyt wypasu, a teraz na Allegro można wszystko dostać za grosze. No za kilka stów. Używam na nim OS-a, który oficjalnie jeszcze nie został wydany. Programy których używam do pracy, świeże, najnowsze wersje śmigają jak przeciąg. Zero zamulania. Nawet gry sprzed roku chodzą przy znośnych FPS-ach. Wniosek?

    Kompy wydają się mniej starzeć w porównaniu z wymaganiami oprogramowania. To bardzo ważne. Unowocześnianie kompów jest tańsze niż kiedyś. Ponadto dzięki Windowsom odpalanie gier na PC nie jest tak frustrujące jak kiedyś. Teraz rzeczywiście wystarczy włożyć płytkę, odpalić install i można grać, nie martwiąc się, czy moja konfiguracja będzie obsługiwana przez konkretną grę.

    Mało tego, wydaje mi się, że sprzęt mocno wyprzedził możliwości jego wykorzystania. Patrząc na gry (jak by nie było, najbardziej wymagające od sprzętu oprogramowanie) odnoszę wrażenie, że stworzenie gry, która na serio wykorzysta 100% możliwości nawet mojego sprzętu poprawiając jakość rozrywki znanej sprzed lat wydaje się praktycznie niemożliwe. Owszem, można bez problemu zrobić ultra-realistyczny engine który zmusi mnie do wymiany karty graficznej, to tak. Ale zrobienie grafiki, map, świata gry - to zadanie na kilka lat, któremu nie podoła już mały zespół, a studio porównywalne z filmowym.

    Teraz problemem nie jest już ilość przetwarzanych poligonów czy sam zaawansowany rendering. Teraz problemem jest zaprojektowanie samej grafiki. Samych map. Nagranie wielu godzin dźwięku. Stworzenie modeli i tekstur. Problemem jest też sam pomysł.

    Dalej - jeśli chodzi o jakość dźwięku i obrazu - IMHO komputery doszły do granicy. Dalsze zwiększanie rozdzielczości i głębi kolorów nie daje już zauważalnej poprawy. To samo jeśli chodzi o dźwięk. Niewielki odsetek ludzi usłyszy różnicę między dźwiękiem 44kHz/16bit a 48kHz/24bit. Po pierwsze, musieliby mieć niesamowicie dobry i drogi zestaw audio podłączony do kompa, po drugie - nadnaturalnie dobry słuch.

    Inny drobiazg który się zmienił: rola stacji dyskietek 3.5" :) Kiedyś Windows XP wymagał obecności tego komponentu do zainstalowania. Nawet jeśli nie używał, nie szło zainstalować XP jeśli fizycznie stacji dyskietek w komputerze nie było. Do obejścia tego wystarczało podpiąć starą elektronikę od stacji kabelkiem do płyty głównej, na żywca, na 1 sekundę.

    Teraz można tego gównienka wreszcie nie instalować. Nie wiem czy to nowe OS-y, czy może BIOS-y załatwiają, że już działa bez tego.

    Kolejna rzecz - kiedyś, jeszcze w Amidze fascynowało mnie to, że programy mogły na prawdę działać w tle i nie przeszkadzać sobie. Jak odpaliłem muzykę w tle, a potem próbowałem robić cokolwiek - nie było możliwości żeby dźwięk się zaciął, chociażby na ułamek sekundy. Na PC przez wiele lat to była norma. Błąd odczytu DYSKIETKI - zawieszenie CAŁEGO peceta/OS-a, przynajmniej na czas prób odczytu. To samo było później z CD - błąd odczytu - zwiecha, wszystko stoi dopóki płytka wyje. Dopiero od niedawna komputery PC NA PRAWDĘ obsługują wielozadaniowość z wywłaszczeniem.

    Dopiero od Windows 7 system operacyjny wykorzystuje procesor graficzny do normalnej pracy. Wcześniej wszystko oprócz gier korzystało z emulacji muzealnych kart VGA.

    Od redakcji: o tak, kompy przeszły olbrzymią drogę, zdecydowanie w dobrym kierunku! :)

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • albhr +7  

    co do muzyki w tle to przynajmniej z winampem zawsze było tak, że co by się nie zawiesiło to on grał...

    pokaż komentarz
    albhr
  • krys_info 0  

    A co do stacji 3,5' to coś Ci się pomyliło. Żaden windows jej nie wymagał do instalacji. Problem w XP jest głównie taki, że nie ma wszystkich sterowników do kontrolerów RAID i AHCI i jedynym sposobem na instalację jest dostarczenie ich na dyskietce.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Yunneck +11  

    "ziś stacjonarny komputer kupujemy w formie gotowego zestawu dostępnego w elektromarketach lub w internecie. Mniej interesuje nas, co jest w środku, bardziej zwracamy uwagę na cenę"

    informacja nieprawdziwa...

    ale wykop i tak

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • EmmetBrown +8  

    Dla przeciętnego kaszojada to cena gra rolę, ale ja bym nie kupił PieCa w jakimś hipermarkecie, wolałbym sam go poskładać , i przynajmniej wiedział bym co jest w środku, a nie tak jak dzisiaj przychodzi lamer do sklepa i patrzy tylko czy działa...

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • McRoman +2  

    to chyba jakaś niekompatybilność sprzętowa krocząca... żeby tak po pół roku wykończyć komputer... świnia nie kompatybilność

    pokaż komentarz
    McRoman
  • ikov 0  

    Coś podobnego sam chciałem napisać. Teraz gdy chcę kupić komputer, to siedzę sporo czasu przeglądając cenniki i porównując sprzęt - cena jest ważna, ale za tą cenę chcę mieć optymalnie dopasowane części - a nie pamięci no name, najtańszą płytę główną itd. jak to jest w zestawach z marketów. Gotowe markowe zestawy z porządnych części pracują lepiej, ale wtedy to cena jest dużo wyższa (płaci się za sprzęt + markę). Gotowe to sobie można laptopy kupować...

    pokaż komentarz
    ikov
  • pooshh +3  

    Artykuł kiepski, ale wykop, bo lubię takie retro-klimaty. No i szkoda, że skok w tył tylko o 10 lat. Mojego pierwszego 486 pamiętam do dziś. ;)

    pokaż komentarz
    pooshh
  • quwer 0  

    ja pamiętam swojego 386, który był laptopem z czarno-białym malutkim ekranikiem. Był szpan przed kolegami

    pokaż komentarz
    quwer
  • wh00kiers +5  

    Ja swój pierwszy piec ciągle mam w pokoju, ciągle działa (z 11 lat! telepałem się z nim lat 7, dopiero cztery lata temu kupiłem nowego kompa).. w tamtych czasach sprzęcior hi-endowy: celeron 366mhz, grafika riva tnt, dysk 4 gb, ramu 64 mb, wbudowany modem..

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Nightmare16 +5  

    rok 1992: 386DX, kolorowy!! monitor GoldStara, Prince of Persia, Windows 3.11, drukarka igłowa OKI (działa do dzisiaj),
    no i super-grafika w Lotus-3.
    rok 1999: Pentium 350MHz!!; szczyt grafiki - NFS3 Hot Pursuit; NagrywarkaCD Yamaha za 1600zł!! - 4x 6x 2x, szybko sie psuły, nagranie 650MB trwało 20min, gdzie często w połowie nagrywania uszkadzało płyte, które kosztowały 8zł!!, a do tego WinOnCD, który muzyke obrazował w postaci wykresu 3D; Win98 - no comment; Internet - tepsa dawała 4,5kbps, wystarczyło do łażenia po encyklopediach, czatowania i użerania sie na forum. wtedy na czateriach w godz. szczytu siedziało kilkadziesiąt osób, nie było żadnych problemów żeby sie z kimś spotkać, no i słynny Bankrut, dzięki któremu rodzice cie nie zabili..

    pokaż komentarz
    Nightmare16
  • olito +2  

    Rok 1991. 386 DX 33mhz lub 40mhz w trybie turbo. Dysk 120 MB, grafika Cirrus Logic monitor 14" AOC wypalający oczy. O dziwo nie miałem "fabrycznie" MS-DOS tylko DR-DOS.

    pokaż komentarz
    olito
  • krys_info +10  

    oho, zaczęło się...

    pokaż komentarz
    krys_info
  • voldenet +5  

    Gdy dziś patrzymy na ich parametry (procesor 233 MHz, 32 MB pamięci, dysk twardy 2 GB), uśmiechamy się z pobłażaniem.
    E? Ja mam Amd-k6 i jeszcze działa. Dodatkowo jest bardziej niezawodny niż nowsze wynalazki, więc nie do końca.

    W tej dziedzinie dokonał się prawdziwy przełom. Od topornych, ciężkich i niezdrowych dla wzroku konstrukcji doszliśmy do kosmicznej technologii na naszych biurkach.
    Od porządnych kineskopów zdolnych przystosować się do wielu rozdzielczości, dostajemy monitor, który może pracować tylko z jedną. Dodatkowo obraz nie jest widoczny pod każdym kątem. Dobrego CRTka nie zastąpi LCD, moim zdaniem.

    http://www.komputerswiat.pl/media/467165/jak-wygladal-sprzet-komputerowy-10-lat-temu-4.jpg
    Yeah, na pierwszym zdjęciu proc, na drugim radiator. Profesjonalne, bo jak powiedzieć, że wygląd procesora to raczej niewiele się zmienił?

    dwuwarstwowy zapis pozwala na przechowanie na niej do 8 GB danych. Niewiele kosztują także płyty nagrywalne DVD - zakupimy je w cenie 1,5 za sztukę.
    Tylko, że płyty do dwuwastwowego zapisu kosztują dwa lub trzy razy więcej. ;)

    No, ale ogólnie artykuł, mimo paru nieścisłości, ciekawy... :)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Tomacaster +4  

    Przecież promieniowanie kineskopów CRT to wykluczyli już w latach '60 :/... Ale gówno...

    pokaż komentarz
    Tomacaster
  • ArturVonFornal +2  

    W ogóle kineskopowce w tym artykule ukazali jako największe zło świata, które zostało usunięte dzięki wspaniałym LCD bez wad. Mnie się tam nie śpieszy wymiana mojego poczciwego Samsunga. Przynajmniej dobrze odwzorowuje kolory, czarny to czarny, mogę sobie zmieniać rozdzielczość jak chcę, siedzieć byle gdzie i mi obraz nie szarzeje pod zbyt dużym kątem ;)

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • Kumagoro 0  

    Pomyślcie co byłoby gdyby CRT nadal produkowano i rozwijano...

    pokaż komentarz
    Kumagoro
  • WhiteWolf 0  

    Nie musiałbyś płacić za ogrzewanie mieszkania, bo 42 calowe maleństwo ogrzałoby połowę bloku ;-)
    Chociaż trzeba przyznać, jakość obrazu na CRT jest niesamowita w porównaniu do LCD. Czasami brakuje mi tego w laptopie, ech.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • nikt89 +2  

    łups... chyba jestem 10 lat do tyłu...

    pokaż komentarz
    nikt89
  • dbl +1  

    ja też, jeśli o myszkę chodzi :)

    pokaż komentarz
    dbl
  • qwerter -1  

    Tytuł troszkę mylący (jest mowa nie tylko o komputerach ale o sprzętach wszelakich), ale zasługuje na główną. WYKOP.

    pokaż komentarz
    qwerter
  • grishark -7  

    Od dwudziestu lat zapewniają szybki i wygodny zapis danych. W 1998 roku 12-gigabajtowy dysk ATA33 (na zdjęciu, po prawej) kosztował niebagatelne 1200 złotych. Ale w świecie bez empetrójek, filmów DivX i systemów operacyjnych zajmujących po 30 GB powierzchni taki dysk gwarantował, że wolne miejsce przez jakiś czas się na nim nie skończy.

    Ciekawe jak oni to tam mieścili.. I jeszcze wolne miejsce zostawało.

    Wykop! ;]

    pokaż komentarz
    grishark
  • jakup +4  

    słowo-klucz: Ale w świecie bez empetrójek[...]

    pokaż komentarz
    jakup
  • grishark +2  

    Oddaję honor;]
    Mój błąd.

    pokaż komentarz
    grishark
  • Mixereq 0  

    Przeciętny komputer nie kosztował wtedy 4000 zł, wiem bo kupowałem w 1998 komputer oraz nawet znalazłem starą ulotkę optimusa z tego roku:). Ja za trochę ponad 2200 zł kupiłem wtedy amd k6 200mhz, 32mb ram, 3gb hdd, monitor 14cali, karta grafiki sis 6386(czy jakoś tak) z 4mb własnej pamięci, cdrom x24. Komputery nie były mniej stabilne niż dzisiaj:), mniej stabilny to mógł być windows:). Do tego sprzęt wytrzymywał DŁUŻEJ, ani razu w swoim starym compie nie musiałem wymieniać żadnego elementu z powodu spalenia się... a w kolejnych po 2-3 razy zasilacze:(

    pokaż komentarz
    Mixereq
  • blunch -1  

    To normalne, że poszczególne elementy się mniej "paliły" bo były mniejsze napięcia zasilania.
    Ale to ładnie trafiłeś z tym komputerem. Ja za ok. 3200 zł w 97' kupiłem Celerona 333 MHz, 32 mb ram, zintegrowana grafika, zintegrowana dźwiekówka, Optimus 17'' + myszka windowsa + klawiatura windowsa + oryginalny system 98. Zawsze się dziwiłem czemu nie chodzi mi Carmageddon :(
    btw. Pamiętam, pierwsze podłączenie kabla do monitora. Jakiś drucik w środku był przerwany i przez pół roku pracowałem na zielonym ekranie :) Dopiero potem poruszyłem kablem z tyłu i wszystko nabrało nowych kolorów :)

    pokaż komentarz
    blunch
  • mc_toaleta -1  

    "Ja za ok. 3200 zł w 97' (...) + oryginalny system 98""
    Ciekawe jak?

    pokaż komentarz
    mc_toaleta
  • blunch 0  

    aa przepraszam, było to w roku 98 :) System windows wyszedł jak dobrze pamietam 25 czerwca 1998 roku.

    pokaż komentarz
    blunch
  • TerroD +6  

    System windows wyszedł jak dobrze pamietam 25 czerwca 1998 roku.
    "...jak dobrze sprawdziłem w wikipedii..." ;)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • matrix0123456789 +1  

    Windows wyszedł w 1985r. W 1998 wyszła tylko jego kolejna wersja (win 98).

    pokaż komentarz
    matrix0123456789
pokaż 

Wykopali i zakopali (195 / 27)