Wirtualna ścieżka rowerowa - genialny pomysł dla rowerzystów jeżdżących nocą!

Wirtualna ścieżka rowerowa - genialny pomysł dla rowerzystów jeżdżących nocą!

Light Line - taką nazwę nosi wynalazek Alexa Tee i Evana Ganta z firmy Altitude. Laserowa lampka rzutuje na drogę w odpowiedniej odległości od rowera 4 linie, tworząc coś w rodzaju wirtualnie wytyczonego przebiegu drogi rowerowej. Ułatwiają one kierowcom ocenić odległość od wyprzedanego lub wymijanego nocą rowerzysty.

Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Sycu +2  

    Gorzej, jeśli kierowca pomyśli, że między liniami jest miejsce do parkowania...

    pokaż komentarz
    Sycu
  • shakaal 0  

    To wtedy na środku między liniami można by dać znaczek zakazu parkowania, albo ograniczenia prędkości, powiedzmy do 20 km/h, chociaż sam znaczek ścieżki rowerowej powinien wystarczyć http://www.toxel.com/wp-content/uploads/2009/06/lightlane09.jpg

    pokaż komentarz
    shakaal
  • shakaal +2  

    A tak swoją drogą, można by coś takiego z przodu zamontować i podłączyć do GPS i programu, co by wyświetlał ścieżkę dotarcia do celu...

    pokaż komentarz
    shakaal
  • HouseMPrawdziwy +3  

    Jaka jest wartość bojowa tego gadgetu ? Czemu to ma służyć ? Nie sądzę że jakikolwiek kierowca będzie oglądał świecące po ziemi zielone diody. A jeśli nawet to tylko może to doprowadzić do wypadku. Pomysł w stylu świecących wentyli i spryskiwaczy.

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • shakaal +5  

    @HouseMPrawdziwy
    "Ułatwiają one kierowcom ocenić odległość od wyprzedanego lub wymijanego nocą rowerzysty"
    Poza tym to nie diody tylko laser :P Fakt, trochę efekciarskie, ale czego się nie robi dla bezpieczeństwa.

    A tak w ogóle to aż nabrałem ochoty no przejażdżkę rowerem po obejrzeniu filmiku, tylko że niestety pada teraz :/

    pokaż komentarz
    shakaal
  • atrapa +1  

    HouseMPrawdziwy - kierowca nie ma oglądać tych świecących linii, on ma je zauważać, a to spora różnica. W ciemności zdarza się wiele wypadków samochodowo-rowerowych i moim zdaniem pomysł jest świetny w swej prostocie - odblaskowe gadżety nie zawsze się sprawdzają, te lasery za to widać z dużej odległości, jednocześnie nie dają po oczach więc nie oślepią kierowcy. I tak jak świecące wentyle i spryskiwacze służą bardziej do ozdoby, tak co do laserków nie ma wątpliwości, czemu mają służyć. Zamiast wyszydzać proste pomysły, mógłbyś się zastanowić nad potencjalnymi korzyściami płynącymi z takich wynalazków. A jak to ci nie pasuje - wymyśl coś lepszego, co uchroni twoich bliskich od równie bliskiego spotkania ze zderzakiem samochodu. :)

    pokaż komentarz
    atrapa
  • piotrus_72 +1  

    Generalnie autorom projektu chodziło o to, że wszelkiego typu światła i odblaski oznaczają rower praktycznie tylko w wąskiej linii jazdy. W ciemności czasem zawodzi ocena odległości i kierowca może zbliżyć się za bardzo do poruszającego się świetlnego punktu oznaczającego rowerzystę. A taka banalna kreska nakreślona laserem przesuwa automatycznie wzrokowo punkt odniesienia. Sam jeżdżę często nocą na rowerze i chciałbym mieć taki gadżet.

    pokaż komentarz
    piotrus_72
pokaż 

Wykopali i zakopali (31 / 6)