Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • silvanus +13  

    Jeden z przykładów. Rower trzeba omijać z odległością 1m. Wystraczy jechać rowerem po mało uczęszczanej dorcze aby zobaczyć jak jeżdżą kierowcy:
    1) jedni zjadą na przeciwny pas, wyprzedzając z zapasem odległości
    2) inni wyprzedzą z przepisową odległością
    3) i niestety są tacy, że mimo wolnej całej drogi wyprzedzają tak blisko jak tylko się da. I to jest kompletna bezmyślność

    pokaż komentarz
    silvanus
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • efceka +5  

    Vaganze, tylko uważaj z taką jazdą za ostrymi zakrętami, bo (odpukać) jeszcze się trafi, że swój szacowny tyłek usadowisz na fotelu pasażera w samochodzie jakiegoś niedoj%$a.

    pokaż komentarz
    efceka
  • marcinnet +7  

    vaganze1 jak widze takich rowerzystow jak ty to mam ochote stanac i natluc po glowie. slyszales o czyms takim jak ruch prawostronny w polsce? jedzie taki rowerem i zajmuje caly pas bo kto mu co zrobi...

    pokaż komentarz
    marcinnet
  • Akme -3  

    @Marcinnet
    A ja mam ochotę natłuc Tobie, te kilkadziesiąt minut Cię nie zbawi, a te kilkadziesiąt sekund już tak?
    Rowerzysta jest uczestnikiem ruchu, a nie przechodzącym zwierzakiem.
    nununu niedobły małcinek niedobły...

    pokaż komentarz
    Akme
  • kakomatik +4  

    Natłuc po głowie powiadasz? A słyszał o takim myku, że rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu - ma takie same prawa jak samochód?
    Taka mała rada: jak już się zdecydujech kogoś "natłuc" to dobrze wybieraj. W przypadku sporej części rowerzystów mógłbyś się zdziwić i sam "natłuczony" ze łzami w oczętach na drodze pozostać.

    pokaż komentarz
    kakomatik
  • Seb +2  

    ehe... ale tego, że rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu nie wmówisz wszystkim. Raz cudem nie wpadłem pod samochód, bo jakaś kretynka w terenowym BMW uznała że droga nie jest dla rowerów i wymusiła na mnie pierwszeństwo. Mało tego, uchyliła szybe i zaczęła rozdzierać na mnie ten swój wypudrowany pysk.

    pokaż komentarz
    Seb
  • bvrt -4  

    Droga nie jest dla rowerów, dla rowerów są chodniki i ścieżki rowerowe

    pokaż komentarz
    bvrt
  • marcinnet +2  

    tak rowrzysta jest pelnoprawnym uzytkownikiem drogi i jak kazdy inny uzytkownik ma obowiazek trzymac sie prawej krawedzi jezdni....przynajmniej tak mowi kodeks drogowe....no chyba ze rowerzysci maja swoj wlasny ktory nakazuje jazde srodkiem pasa?

    pokaż komentarz
    marcinnet
  • LukaszB +5  

    Nie wierzycie chyba, że to się zmieni? Przecież wszystkie te przepisy są po to, żeby zarobić na mandatach. Kto jedzie 50 w zabudowanym? Jakby było np. 70 i w miejscach, które naprawdę tego wymagają 50 albo 30, byłoby bezpieczniej, ale nie o bezpieczeństwo tu chodzi, tylko o kasę.

    pokaż komentarz
    LukaszB
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • LukaszB 0  

    Może właśnie dlatego policja musi nadrobiać stojąc w miejscach, gdzie można pojechać szybciej mimo bezsensownego ograniczenia, albo jadąc za kierowcą i naliczając mu mandat, zamiast zatrzymać go po pierwszym wykroczeniu. Zresztą mandaty mają być droższe.
    Co do prędkości - może się mylę. Niestety nie pamiętam, w jakim to kraju (może to urban legend, niech mnie ktoś oświeci), ale słyszałem, że gdzieś zrezygnowano na przykład ze stawiania na skrzyżowaniach znaków pierwszeństwa, co zaowocowało mniejszą ilością wypadków. Kierowcy stali się ostrożniejsi. Może Polacy rzeczywiście jeszcze do takich rozwiązań nie dorośli.

    pokaż komentarz
    LukaszB
  • Belzebub +5  

    koncentrujący się na pokazywaniu "zbrodniarzy" pędzących 120 po pustej drodze . Tak zgadzam się to jest chore : po za miastem na pustej 2-pasmówce dostałem mandat za prędkość .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • fastmx +4  

    Przyłączę się do tej dyskusji. Na początku chcę nadmienić, że nie uważam żadnej teorii za w 100% słuszną. Nadmierna prędkość to oczywiste, powoduje wypadki. Jednak samo słowo "nadmierna" jest szerokim pojęciem. Wiadome jest, że w tak dużej grupie, jaką są kierowcy znajdą się jednostki, które swym zachowaniem będą stwarzać wielkie zagrożenie na drodze. Dla mnie zagrożenie to nie jazda 90 w nocy na drodze, którą się zna i jest całkowita pustka a wyprzedzanie, głównie wyprzedzanie ! Na pasach, zakręcie, podwójnej ciągłej czy na skrzyżowaniach. To jest prawdziwe niebezpieczeństwo.

    Kolejna sprawa.. Pewna gazeta przytoczyła ciekawy problem jaki jest w Polsce, otóż deprecjacja znaków. Ciekawe ile osób o tym słyszało? Otóż wyobraźcie sobie sytuację, że podczas remontu (ok wyjątkowa sprawa) na odcinku 50m stoją 22 znaki ! z tego niektóre powtarzały się co parę razy !? Nawet jeśli chciałoby się na nich skupić to nie zostanie nam czasu na prowadzenie! Po paru takich sytuacjach zaczyna się dziać coś co jest normalne, znaki ostrzegawcze stają się mniej ważne.

    I tutaj kolejny przykład - zakopianka, 2 pasy DK , wcześniej ograniczenie do 70 (chyba najbardziej wkurzające !) a dalej znak 'niebezpieczny zakret'. Ok gdyby tam się jechało 110 czy 100 to może by on takim był. Znam tę trase na pamięć, ten zakręt bez najmniejszego odczucia jakichkolwiek sił bocznych można przejechać 100km/h. (różnymi samochodami, lepszymi i gorszymi). Możecie mówić, że jestem wariat, bo jade 100, lecz to jest normalna szybkość 90%kierowców. Do czego więc zmierzam? Otóż większość kierowców po przejechaniu 50 zakrętu z szybkością o 20 czy 30km/h większą będzie olewać tak 70km/h jak i znak ostry zakręt. Podkreślam, że tyczą się one zakrętu, nie ma żadnych innych elementów tworzących zagrożenie.
    Tak samo na nowej S'ce z Myslenic do Lubnia, zakręty są takie, że widze jak ludzie zapakowanymi sprinterami wchodzą je po 120 a tam znak - niebezpieczny zakręt - 90. Smiech na sali. W ciągu roku może widziałem tam 10 samochodów jadących przepisowo (obce rejestracje..)

    Kolejna sprawa która mnie wręcz wkur&*#$$. Powiedzcie ile suszarek widzicie na prostych, z dobrą widocznością i wzorową nawierzchnią?? A ile widać w okolicach przejść dla pieszych i skrzyżowań?? To dowód na to, że drogówka ma w dup** bezpieczeństwo a liczy się tylko kasa (ciągle podpieram się Zakopianką na trasie: Lubień - Myslenice (S7) - Kraków DK 7 (dwa pasy).
    To samo tyczy się fotoradarów. Na tej trasie jeszcze nie dawno nie bylo wogole. Teraz jest 5 !! I tylko dwa są w miejsach gdzie rzeczywiście należy zwolnić (skrzyżowanie i pasy). Reszta to durnota i tyle.
    A teraz z cyklu "tylko u nas takie absurdy", otóż w Myslenicach powstaje super wiadukt z bezkolizyjnym skrzyżowaniem. Super sprawa, bo do krakowa wtedy nie miałbym żadnych świateł ! A tu 300 m wyżej postawili sygnalizatory !! Po kiego ch*** skoro dla mieszkańców można było zrobić wyjazd na zakopianke poprzez 2 istaniejące wiadukty lub drogę dojazdową (która też jest !). Już wam powiem po co, otóż po miesiącu postawiono tam 2 nowiuteńkie fotoradary !

    Jeśli ktoś dalej uważa, że znaki są stawiane tylko po to by o nas dbać to naprawdę się myli. Bo w Polsce 80% jeżdżących nie przestrzega przepisów. Bo jak się ma 70km/h na DK 2 pasy i brak skrzyżowania a centrum 70 w centrum Krakowa?

    Nie dajmy się zwariować, w obie strony !

    pokaż komentarz
    fastmx
  • kubako +4  

    A ja się zgadzam.

    Po pierwsze nie ma sensu gonić pijanych kierowców alkomatami. Takim samym zagrożeniem są zmęczeni, a nimi nikt się nie przejmuje. Szczególnie, że jak to wykazano, pijany w tym samym stopniu kierowca w połowie Europy jest ok, a u nas jest niebezpieczny... Zamiast alkomatem, powinni sprawdzać jakimś prostym elektronicznym testem szybkość reakcji i zdolność podejmowania decyzji. To wyeliminuje nie tylko naprawdę pijanych, naćpanych, ale też śpiących i zmęczonych, czy po prostu głupich, którzy nawet na trzeźwo nie nadają się za kółko.

    Po drugie ograniczenia, stawiane w złych miejscach i przesadnie. Jeśli masz ograniczenie do 60, na szerokiej (2 pasy w każdą stronę) prostej drodze, poza obszarem zabudowanym (taki przypadek jest w Warszawie, pewnie nie jeden), to wiadomo, że nikt tego zakazu nie będzie przestrzegał! Jeśli potem pojawia się rzeczywiście konieczne ograniczenie to wszyscy je automatycznie mają w nosie, bo są przyzwyczajenie do lipnych zakazów.

    Niektórzy tu mówią, że ograniczenia są spowodowane złym stanem dróg. Tylko gdy drogi wyremontują, to dalej stawiają 60 albo 70 na prostym fragmencie i 40 na skręcie.

    Podsumowując stawiają coraz większe ograniczenia i coraz więcej fotoradarów, a ilość wypadków nie spada. Przydałoby się wyciągnąć wnioski ze swoich działań. Ja na razie wyciągam takie, że nie chodzi o poprawę bezpieczeństwa, tylko o wyższe wpływy z mandatów. Porażka i d$%#%izm.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Adammik 0  

    wg. nich (administracji czy kto tam stawia te fotoradary) to wnioski wychodzą jedne: za mało fotoradarów, żeby to się w statystykach odbiło

    pokaż komentarz
    Adammik
  • Yahoo_ -1  

    Po drugie ograniczenia, stawiane w złych miejscach i przesadnie. Jeśli masz ograniczenie do 60, na szerokiej (2 pasy w każdą stronę) prostej drodze, poza obszarem zabudowanym (taki przypadek jest w Warszawie, pewnie nie jeden), to wiadomo, że nikt tego zakazu nie będzie przestrzegał! Jeśli potem pojawia się rzeczywiście konieczne ograniczenie to wszyscy je automatycznie mają w nosie, bo są przyzwyczajenie do lipnych zakazów.
    dokladnie moim zdaniem to jest bledne kolo. Zarzad drog stawia znak zanizony, bo zaklada, ze i tak ludzie beda go nie przestrzegac, ludzie widza prosta droge ze smiesznym ograniczeniem, wiec faktycznie nie przestrzegaja znakow.
    a o pijanych kierowcach tez pisalem w podobnym tonie kiedys. Badanie alkomatem nie jest miarodajnym srodkiem. Jeden po piwie bedzie mial szum, innemu po trzech piwach przestaja sie rece trzasc.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • M4ks +2  

    Ja teraz czekam na zdjęcie, bo niestety pomiędzy dwoma znakami ograniczającymi prędkość do 40mk/h oddalonymi o 30 m od siebie stał fotoradar. W środku szczerego pola za drzewem oczywiście, a za może 50kolejnych metrow odwolanie zakazu i z powrotem 90. Jak teraz pomyśle jakie stworzylem zagrożenie jadąc 55...skrucha powoduje zmniejszenia kary?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • adminek1984 +2  

    http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090627/POWIAT07/434315594

    prosze bardzo i co nie predkoc tylko stara beta skladana z 3

    pokaż komentarz
    adminek1984
  • adminek1984 +2  

    polska poj$#any kraj. co racja to racja pu hu..j fotoradary jak kazdy hamuje i tak przed nimi(najlepszy hit na moscie gdanskim w warszawie , wszyscy zapieradal..ja przez 3/4 mostu 100 km/h a przed samym radarem do 50 i potem znowu buta. po co nieoznakowane jak co drugi kierowca ma cb i kazdy o nich wie, albo lecisz autostrada a tu 1 domek na poboczu i ograniczenie 50 i dodatkowo fotoradar niech sie policja w leb popuka to bez sensu. niech op!$#%$#cze w rzadie zajma sie budowa drog anie pierdzeniem w stolek i braniem po 20 tys.

    pokaż komentarz
    adminek1984
  • WeedArmy +27  

    Prędkość nie zabija, tylko nagłe zatrzymanie!

    pokaż komentarz
    WeedArmy
  • len +15  

    1. Tiry na tory!
    2. Autostrady.
    3. Panom, którzy po naszych dziurawych krajówkach zapieprzają 120 i więcej, uprzejmie zabrać samochody i wręczyć rowery.
    4. Regulacja świateł, bo w nocy człowiek ma wrażenie, że wszyscy jadą na długich:/

    pokaż komentarz
    len
  • Adammik +6  

    "4. Regulacja świateł, bo w nocy człowiek ma wrażenie, że wszyscy jadą na długich:/ "
    słusznie powiedziane

    pokaż komentarz
    Adammik
  • drstorm 0  

    regulacja regulacją. Najczęściej po prostu tłumaczenie do czego jest to pokrętło ze znaczkiem świateł. Może w końcu zrozumieją że powinno być w innej pozycji gdy jedzie się pustym samochodem a w innej gdy bierze się rodzinę na wakacje...

    pokaż komentarz
    drstorm
  • pies_harry +22  

    Na reszcie ktoś kto widzi! Gdzie można spotkać najwięcej policji? Gdzie można najprawdopodobniej zapłacić mandat? Na pustej, szerokiej, prostej i ogólnie najbezpieczniejszej drodze w okolicy, przelotowej. Tam te pacany stoją. Bo przecież nie w mieście. Nie w jakimś niebezpiecznym miejscu, gdzie na prawdę trzeba zwolnić. Tam nie. U mnie na osiedlu co chwila jakiś d$$$$ próbuje, czy da się do 150 rozpędzić pod blokami. Do takich to normalnie tylko strzelać. Ale policja jeśli się już w nasze okolice zapuści, to żeby dowalić mandat za pieska bez smyczy albo piwko na powietrzu.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • wozz +1  

    Czy u was w miastach tez stawiaja duzo, nowych fotoradarow?
    Dzis jezdzilem po Lublinie i widzialem jak montowali z 10.
    Cos mi sie wydaje, ze te ostatnie newsy w TV o tym ze niby Polacy sa beznadziejnymi kierowcami i jezdza za szybko, byly tylko pretekstem zeby zalatac dziure budzetowa za pomoca fotoradarow.

    pokaż komentarz
    wozz
  • kormikez +7  

    A ja może wspomnę komentarze po wizycie w Polsce zachodnich turystów (wykop http://www.wykop.pl/link/189726/wrocilismy-z-polski-i-oto-nasz-raport )

    PJrogalla:
    We didn’t think the driving would be as bad as the forum said it would be as we survived NY, Italy and Portugal but we have to say the forum was correct. Many times my wife shut her eyes.Its by far the worst we have seen in our travels

    Eurola:
    I totally agree with the maniac way of driving. Even my sweet niece was turning into a road warrior, when behind the wheel! Everybody on the road seemed to be on her way! I don't know what to think of it...

    VaFunkolo:
    With regards to this, the OP said that the general opinion of the forum about Polish driving is right. It is terrible.

    Proponowałbym więc zastanowić się dwa raz wszystkim tym, którzy twierdzą, że za ilość wypadków na naszych drogach odpowiada wyłącznie ich stan.

    EDIT:
    Jeszcze jeden cytat:
    Roads were acceptable. They were not the roads we see in the states but we didn’t see one pothole in our travels. There is a lot of road construction in Poland so factor that in your travels.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • katrina666 +1  

    Z jednej strony racja, z drugiej, jak czasem patrzę jak ktoś zapier... tuż przy szkole, bądź wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym to najlepsze drogi mu nie pomogą. Przekroczenie prędkości o 50 km/h - 10 pkt; spowodowanie wypadku 6 pkt.; wjechanie na czerwonym - 6pkt. Smutne to ale prawdziwe

    pokaż komentarz
    katrina666
  • bkapust +22  

    Panowie - Panie

    Ja sie zgadzam, ze drogi mamy gorzej jak zle i sa one jedna z glownych przyczyn wypadkow, jesli chodzi o przyczyny "posrednie" to chyba jest to jedyny istotny powod wypadkow.

    Faktycznie gdybysmy mieli jak Niemcy autostrady, bezkolizyjne skrzyzowania itp. itd. nawet przy ostrym stylu jazdy w Polsce byloby mniej wybatkow.

    Tylko jakim skonczonym d!#%#em trzeba byc, zeby po tych naszych syfiastych drogach zap#%$%#$ac jak jakis kamikadze, powodowac tyle wypadkow i pozniej na necie plakac, ze to przez drogi. "Gdybym mial autostrade jak w niemczech to by sie nic nie stalo".

    No sorry. NORMALNY czlowiek widzac takie drogi jak w Polsce jedzie baaaardzo spokojnie i ostroznie. A nie leci jak na autostradzie w Niemczech ;-)

    Drogi sie jeszcze dlugo nie zmienia - wiec moze dostosujmy nasz styl jazdy do tych drog zamiast plakac, ze drogi nie sa dostosowane do naszgo stylu jazdy.

    pokaż komentarz
    bkapust
  • wicked_witch +6  

    Drogi drogi i jeszcze raz drogi + złośliwość szkiełów. Dlaczego tacy panowie jadą jako tajniacy na autostradzie? Żeby było bezpieczniej? Na autostradzie praktycznie nie ma wypadków no chyba, że się przyśnie kierowcy tira. Co sie na autostradzie może stać? Dziecko mi wybiegnie z piłką? Wyskoczy jeleń? NIE! To autostrada i kazdy powinien jeździć z taką prędkością jaką uważa za stosowne. A tiry na autostradzie powinny mieć zakaz wyprzedzania. To po primo.
    Po secundo: jak już ktos wczesniej zauważył policja nie ustawia się w miejscach potencjalnie niebezpiecznych a takich gdzie jest własnie pusta szeroka droga przez pole. Oni mają w dupie nasze bezpieczeństwo, zależy im tylko na kasie z mandatów.

    pokaż komentarz
    wicked_witch
  • monk +5  

    Przytoczę tu mój przykład, wracając sobie z rodziną wyjeżdżałem ze stacji, stałem i czekałem aż będę mógł wyjechać, nagle bum... nie wiem co się stało, dwa samochody skasowane - wysiadam z samochodu, a kierowca który prowadził drugi samochód nie jest w stanie wyjść, w pierwszej chwili myślałem, że to wina wypadku jednak jak później pokazał alkomat 3 promile. Do takich ludzi nie mam siły, czasem zastanawiam się kim trzeba być, żeby w takim stanie wsiąść do samochodu, ja pewnie nie umiał bym trafić do kibla, a co dopiero do samochodu. Co nie zmienia faktu, że zjeżdżając z głównej drogi zamiast trafić w drogę prowadzącą go do domu trafił we mnie. Co do limitów w Polsce, ustalone są takie ze względu na mentalność Polaków, ktoś podawał przykład ograniczeń prędkości, tak samo jest z promilami. Gdyby było 0,5 to dużo osób miało by 0,7, przecież tylko nieznacznie przekroczyli prawda? Co do samych przyczyn wypadków jest jeszcze jedno, pewność kierowców. Codziennie jeżdżę po naszej kochanej siódemce i to co tam się dzieję przechodzi ludzkie pojęcie. Wyprzedzanie na trzeciego jest normą, ogólnie nie ma miejsca żeby wyprzedzić? Długie i jazda, niech Ci z przeciwka martwią się jak uciec, to jest rzecz która mnie bardzo drażni na naszych drogach. Każdy kierowca jest pewny, że ten drugi mu zjedzie, a co jeśli akurat spojrzy na radio? (czego robić nie powinien, ale każdy kierowca czasem oderwie wzrok na sekundę od drogi) Chociaż trzeba przyznać jedno, dwupasmówki to zbawienie, w Polsce nie potrzeba autostrad drogi dwupasmowe wystarczą, tylko niech ludzie nauczą się ze lewy pas jest do wyprzedzania a nie do jeżdżenia po nim!

    pokaż komentarz
    monk
  • Pituch +3  

    ta... jeszcze przyczyna wypadków są sami piesi. Aktualnie jestem na etapie robienia prawa jazdy ale już doświadczyłem poziomu inteligencji pieszych. Przechodzą tam gdzie nie powinni i jeszcze mają pretensje jak się im zwróci uwagę, przechodzą na czerwonym, zwlekają z przejściem na przejściu dla pieszych a najgorsze jest to, że w ogóle nie patrzą czy coś jedzie.

    pokaż komentarz
    Pituch
  • westi +5  

    Poszła fama na mieście, że jeździć zaczynasz i się teraz na Ciebie wszyscy czają.

    pokaż komentarz
    westi
  • koziolek666 +7  

    Zakopię za spam. Dlaczego?
    Z tekstu wynika, że sprawcą wypadków jest zły stan techniczny dróg/pojazdów/kierowców, a nie nadmierna prędkość. Ciężko nie zgodzić się z faktami. Drogi dziurawe, auta to często składaki (szczególnie widać to po wyjechaniu poza duże miasta), a kierowcy też lubią na podwójnym (nie rzadko i potrójnym, z marysią w tle) gazie usiąść za kółko. Tyle tylko, że jak już usiądą to dotyka ich amnezja. Powoduje ona, że kierowca nie pamięta, o dziurach, koleinach i półlitrze po tym piwku co z kolegami wypił (o piweńku pamięta). Skoro pamięć szwankuje to i noga robi się cięższa i jakoś tak szybciej się jedzie.
    W czym rzecz? Magiczny termin "Niedostosowanie prędkości do panujących warunków", czyli sławetna "Nadmierna prędkość". Dróg nie naprawimy w 5 minut, życie to nie sim city, a wiadomo, że na krzywej drodze łatwo o wypadek. Dlaczego więc kierowca nie zwolni? łatwo zwalić na bliżej nie określoną "władzę", która dba o drogi. Samemu jednak nie dba się o własne bezpieczeństwo. Jak pisałem drogi nie naprawi się w 5 minut. Dlatego wiedząc, że droga jest krzywa trzeba zdjąć nogę z gazu. Przyczyną nie jest dziura czy koleina. Przyczyną jest głupota. Najlepszy przykład Zientarski. Na koleinie wyskoczył jak Małysz. Gdyby jechał prawidłowo nic by się nie stało. Ale nie trzeba pokazać, że ma się małego k!!$%ka i szybkie auto. Zastanawiam się, dlaczego musiał pokazywać to na ulicy w mieście? Nie stać go na wypad na weekend na Nuerburgring?
    Nie koleiny zabijają. Zabija nagłe hamowanie, a jego przyczyną jest zazwyczaj głupota.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • Adammik +4  

    nie naprawimy dróg w 5min jeżeli są remontowane jeszcze przed otwarciem lub zaraz po!
    Wpierw trzeba budować z głową i porządnie, a nie jak w tym kawale o malowaniu:
    Pyta szef robotników malujących jego dom/mieszkanie: chłopaki dom jeszcze niepomalowany?
    Robotnik: farby za mało
    Szef: dałem wam tyle że starczyło by pomalować 5 domów
    Robotnik: no i starczyło ale nie dla Pana

    pokaż komentarz
    Adammik
  • qkamil 0  

    Z drugiej strony, czasami można spotkać dobrą drogę, 2 pasy i dodatkowo pas awaryjny i stoi znak 50km/h. To wg. mnie jest bez sensu.

    pokaż komentarz
    qkamil
  • koziolek666 +1  

    @qkamil, zazwyczaj z sensem. Przykład. Jedziemy z teściem z Poznania w kierunku Piły, droga powiatowa. Szeroka droga, pusto. Ograniczenie do 50 "w szczerym polu". Teściu zwalnia, pomimo, że przed chwilą leciał 160km/h. Pytanie dlaczego? Otóż w tym miejscu kilku gospodarzy ma podzielone drogą pola. Czasami jeden z drugim potrzebują przejechać w poprzek i nie zawsze ich widać. Kilka osób zabiło się na tym odcinku, bo w ostatniej chwili z za winkla wytoczyła się maszyna rolnicza.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • megawatt +1  

    @koziolek666:
    "Ograniczenie do 50 +w szczerym polu+. [...] Otóż w tym miejscu kilku gospodarzy ma podzielone drogą pola. Czasami jeden z drugim potrzebują przejechać w poprzek i nie zawsze ich widać."

    Świetny przykład złego zaprojektowania/oznakowania drogi, ew. nie przestrzegania zakazu przejazdu przez drogę.

    "Kilka osób zabiło się na tym odcinku, bo w ostatniej chwili z za winkla wytoczyła się maszyna rolnicza. "
    Pojazd włączający się do ruchu jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom będącym w ruchu.

    pokaż komentarz
    megawatt
  • zychu69 +9  

    Jazda szybka, to nie znaczy niepewna. Przyczyn wypadków są setki. Niedopilnowanie w naszym kraju przeglądów technicznych (lub ich kupowanie), jazda pod wpływem alkoholu (to są najwięksi d%$#!e!), rozkojarzenie, małe doświadczenie, sytuacje losowe.. możnaby tak wymieniać.

    Każdy rozsądny kierowca potrafi dopasować prędkość jazdy do swoich umiejętności i warunków na drodze, a pięć radarów więcej na trasie nie spowoduje, że żaden samochód pomiędzy nimi nie rozpędzi się do 160km/h. Trochę płytkie myślenie ze strony tych awanturujących się o 'szybką jazdę'.

    pokaż komentarz
    zychu69
  • JackDaniels +2  

    "Każdy rozsądny kierowca potrafi dopasować prędkość jazdy do swoich umiejętności i warunków na drodze"
    Hahaha, ale się ubawiłem :) Niestety polska mentalność jest taka, że trzeba cwaniakować wszędzie, również na drodze, więc z tym rozsądkiem kierowców (oczywiście nie wszystkich) bym nie przesadzał.

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • Altar +13  

    Jest dokładnie tak, jak piszesz. Dochodzi do tego, że na trasach, które doskonale znam, włączam GPS-a tylko po to, żeby przypominał mi o fotoradarach. A i tak bym nie zap!#$#!$ał szybciej, niż nakazuje rozsądek...
    EDIT: Widzę, że jakiś idiota z automatu mnie minusuje. Mam dla tego trolla pozdrowienia - oby Ci od tego urosło...

    pokaż komentarz
    Altar
  • voith +25  

    Dokładnie chłopaki macie racje - za wypadki odpowiada moim zdaniem alkohol i głupota - i głupota nie dlatego ze ktos jedzie szybko. Przykład z wczoraj - pusta trasa 3 pasmowa, na prawym pasie jest stłuczka, stoi z 5 samochodów. Ja jade pasem srodkowym i kiedy jestem na wysokosci 1 samochodu, nagle 5 wyjeżdza na moj pas - bez patrzenia w lusterka po prostu ślepo wyjeżdza. I dziwicie sie ze są wypadki. Prawo jazdy nie powinno byc dla kazdego a po drugie powinni lepiej szkolić bo wypadki w głownej mierze własnie powodują tacy kierowcy, któzy są niezdecydowani, czują sie niepewnie na drodze i wprowadzają zamieszanie. A co do fotoradarów i tych wszystkich sreberek - policyjne vectra 3.2 V6 z kompletnym sprzętem to był wydatek ponad 200 000 zł (w Lublinie), który sie zwrócił w 1.5 miesiąca. Odpowiedzcie sobie sami po co to jest. A tak na prawde nie jezdzimy wolniej bo kto jezdzi kupuje CB i dalej jezdzi jak jezdzil. Mam 20 lat i prawko mam 2 lata, dużo po Polsce jeżdze i zdarza mi sie jezdzic za granice - w Polsce nie ma kultury jazdy i ludzie nie myślą. Był moment ze chciałem na prawde pójść do gościa i mu "sprzedać lampę" bo jechałem z Poznania do Radomia, w deszczu, w lesie jest zakręt i centralnie w połowie zakrętu stoi samochód i wypuszcza sobie grzybiarzy. Nie było pobocza, ja uciekałem na trawe przed lasem, koles uciekał za mną (gdyby nie to ze udpuściłem hamowanie to by mi wylądował na tyłku) a dwóch uciekało pod prąd. Nikomu nic sie nie stało a pan od grzybiarzy popatrzył na nas ze zdziwieniem i pojechał dalej. Więcej oleju w głowie a nie fotoradarów.

    pokaż komentarz
    voith
  • kakomatik +3  

    @voith

    Święta racja. Jest cała masa matołów, do których nie dotarło i nie dotrze, że przed wykonaniem jakiegokolwiek manewru, należy się upewnić, że da się to zrobić bezpiecznie. Lusterka zbędnym dodatkiem są dla takich. Dawniej jakoś nie przytrafiało się żeby wyprzedzany zaczynał wyprzedzać - teraz to jakaś norma. Powinno się za brak wyobraźni odbierać prawko dożywotnio.

    pokaż komentarz
    kakomatik
  • realista1 0  

    Zychu - przęgląd techniczny to fikcja - płacisz 160 zł za nic. W łomży żaden z punktów nie prowadził należytej kontroli - po prostu stemplowali dowody nic nie sprawdzając. Myślisz, że wypdki spowodowane złym stanem to była codzienność? NIE. Wypadków było dokładnie tyle ile w innych regionach, gdzie przeglądy są restrykcyjne - 0,2% (w większości zły stan oznaczał przepalone żarówki).
    Przyczyną wypadków jest przeważnie nadmierna prędkość. Idioci którzy się rozbili zawsze będą zwalać winę na złą drogę (bo tory były złe i podwozie też było złe), jednak na drogę kierowca nie ma wpływu a na prędkość ma. Dlaczego niektórzy kierowcy mają wypadki co 3 lata a inni przez 30 nawet drobnej stłuczki nie mieli?

    pokaż komentarz
    realista1
  • Yahoo_ -2  

    Prawo jazdy nie powinno byc dla kazdego a po drugie powinni lepiej szkolić bo wypadki w głownej mierze własnie powodują tacy kierowcy, któzy są niezdecydowani, czują sie niepewnie na drodze i wprowadzają zamieszanie
    Zgadzam sie w 100%. Wole "wariata", ktory zap$$$#!$a 120 niz niezdecydowanego dziadka jadacego 40km/h. Najczesciej takie jak wyjezdzaj z podporzadkowanej stoja 30s i patrza czy moga wyjechac, zeby w ostatniej chwili wyskoczyc. Ja wychodze z takiego zalozenia, ze jak robie tego typu manewr (wyprzedzanie, wyjazd z podporzadkowanej) i zawacham sie chociaz na momenty, to natychmiast zaniecham manewru. I niech se na mnie trabia mam ich w dupie. A jedyny wypadek jaki mialem to wlasnie przez to, ze zachcialo mi sie przepisowo pojechac. Wjechalem w teren zabudowany (mocno powiedziane lewo las, prawo las) i wylaczylem dlugie swiatla no i wyskoczyl dzik... gdybym jechal na dlugich moze bym go zobaczyl szybciej...

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • realista1 +5  

    Yahoo - wypadki powodują właśnie tacy kierowcy jak Ty - uważasz, że wszyscy wokół są niebezpieczni (a najbardziej dziadek w trabancie) tylko Ty w swojej dwutonowej terenówce jadąc z prędkością 150 km/h jesteś bezpiecznym kierowcą.
    Dziadek najwyżej kogoś zadrapie - Ty zabijesz.

    Dlatego nie dziwi mnie, że kompletnie nie znasz przepisów - w terenie zabudowanym można jeździć na drogowych światłach.

    pokaż komentarz
    realista1
  • Yahoo_ -1  

    Dlatego nie dziwi mnie, że kompletnie nie znasz przepisów - w terenie zabudowanym można jeździć na drogowych światłach.
    masz racje moj blad.
    Yahoo - wypadki powodują właśnie tacy kierowcy jak Ty - uważasz, że wszyscy wokół są niebezpieczni (a najbardziej dziadek w trabancie) tylko Ty w swojej dwutonowej terenówce jadąc z prędkością 150 km/h jesteś bezpiecznym kierowcą.
    nigdzie nie napisalem, ze tak jezdze to raz. Dwa nie wycofuje sie ze swojego stanowiska. Nadal uwazam, ze jednym z najwazniejszych elementow na drodze jest przewidywalnosc. Widzac zap!###%#ajacego d$%%%a, ktory zap!###%#a pasem do skretu i mija wszystkich i chce sie wepchnac na koniec na pas do jazdy prosto, wiem jak sie zachowac. Grzecznie go wpuszczam niech sobie jedzie w sina dal. a "dziadzius" (nie koniecznie dziadek, ale ogolnie niedzielny kierowca) pojedzie lewym pasem to skretu a w ostatniej chwili zorientuje, ze on w sumie wolalby prosto jechac i j%$um mi przed ryj sie wpycha. Chodzi mi o to, ze jezeli kierowca jest przewidywalny, latwo dostosowac sie do jego jazdy dla wlasnego bezpieczenstwa. Jak gosc jest nieprewidzwalny to masz znacznie mniej czasu na reakcje.
    Dziadek najwyżej kogoś zadrapie - Ty zabijesz.
    wyobraz sobie ze sa pewne odruchy. Wielu ludzi ginie na drzewie, bo nie chcieli psa zabic, ktory im przebieg droge. Tak samo z niedzielnymi kierowcami. Zajedzie droge ktos bedzie chcial uniknac wypadku i ominac go. Walnie w drzewo albo w co innego. Nie mowie o dziadkach, ktorzy jada sobie powolutku i maja wszystko w dupie, bo taki co najwyzej irytuje:P tylko o tych, ktorzy sa nierprzewidywalni.

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • ltigeraz +7  

    Niestety ale też duża lekkomyślność kierowców ma wpływ liczbe wypadków. A, że bezmyślnych kierowców na polskich drogach jest wielu, nie chce aby prawo pozwalało im jeździć szybciej niż teraz. Bo to głównie brawura kierowców jest głównym powodem wypadków a jak pozwoli się im na jeszcze wiecej to bedzie niestety jeszcze gorzej. Niestety ale w historii zawsze tak bylo ze za głupote innych cierpiały miliony. Trzeba sie z tym pogodzić i już a nie ciągle narzekać. Polska mentalność ma to do siebie, że nigdy nie akceptuje sie ustaleń tylko trzeba od razu je atakować. Z takim podejściem dużo nie da się zbudować. A tak poza tym, odnosnie artykułu, czy wypadek spowodowała zespawana belka czy "kierowaca bmw"? brak związku przyczynowo skutkowego!

    pokaż komentarz
    ltigeraz
  • Adammik +11  

    nie chodzi oto aby znieść ograniczenia prędkości, tylko aby nie inwestować w nowe fotoradary, vectry z video rejestratorem, itd., a wziąć się w garść i zbudować normalną sieć autostrad, a wtedy na pewno będzie mniej wypadków, bo jak ktoś sobie posunie już nawet 160 na tej autostradzie to już bezpieczniej niż na wąskiej, dziurawej drodze.

    bezmyślność jest też zarządców dróg, bo są ładne drogi dwupasmowe dwukierunkowe odgrodzone pasem zieleni, gdzie na poboczu niema chodnika, bliskich zabudowań i jest ograniczenie do 50km/h. W takich sytuacjach trudno nie przyspieszyć.

    Następna rzecz to trzeba zacząć karać projektantów/wykonawców dróg, ostatnio było na wykopie mi. Augustowskie rondo, a tam w komentarzach jeszcze lepsze kwiatki, za które nikt nie ponosi odpowiedzialności, a robotę trzeba robić dwa, trzy raz, zamiast przejść do następnej inwestycji.

    pokaż komentarz
    Adammik
  • Altar +40  

    Nigdy (obecnym samochodem) nie jechałem więcej, niż 160 km/h. I to naprawdę w szczycie możliwości. Na naszych drogach po proistu się nie da. Wyprzedzali mnie przedstawiciele handlowi-samobójcy we Fiatach Panda, Toyotach Yaris, itp.
    Mam autko 180 KM, które leko pojedzie 220-240 km/h (wiem, miłośnicy Calibr i 15-letnich beemek pewnie się uśmiechną), ale trzeba być idiotą, żeby na polskich drogach wyciskać takie prędkości.
    W pewnym wieku po prostu się odechciewa...

    pokaż komentarz
    Altar
  • Adammik +4  

    @Altar
    to ja jednak zahaczę o Niemcy, przejdź się tam i wtedy się pochwal ze nie jechałeś szybciej niż 160km/h, w Polsce nie pojedziesz bo się boisz, żeby się nie zabić - i słusznie, lecz jednak ten "próg" za wysoki jeszcze jak na polskie drogi

    pokaż komentarz
    Adammik
  • radeks11 +5  

    gros wypadków śmiertelnych to wypadki w trasie. I jak ma ich nie być skoro brak jest dróg umożliwiających bezpieczne wyprzedzanie. I nie mówię tu o drogach ekspresowych czy autostradach, choć fajnie by było, gdyby takowe wybodowano.

    Trasa lubelska to trasa po jednym pasie w każdym kierunku + szerokie pobocze. Żeby wyprzedzić kierowcy jeżdżą na trzeciego. Wybór mają taki: niebezpieczny manewr lub nie wyprzedzać.

    A jaki jest problem, żeby przemalować pasy i przygotować je w stylu 2-1 a potem 1-2 (tzn, dwa pasy w jednym kierunku i jeden pas w przeciwnym, a za jakiś czas zmiana).

    Prosty zabieg, a działa: na 7, w drodze na gdańsk, jest taki fragment - to na prawdę fajne i bezpieczene rozwiązanie.

    pokaż komentarz
    radeks11
  • realista1 -1  

    Autor artykułu jest przykładem polskiego stylu myślenia - wszyscy są winni tylko nie ja! Ja mogę jechać 150 i będzie bezpiecznie, bo to inni powodują wypadki.
    Poza tym autor mija się z faktami - wypadki spowodowane przez zły stan pojazdy to 0,2% (znaczna większość to przepalone żarówki). To BMW samo się nie rozpadło na 2 części - najpierw musiało w coś uderzyć - czyli ktoś musiał je rozpędzić. I mamy faktyczną przyczynę - gdyby d%#!$ jechał z dozwoloną prędkością BMW by w nic nie uderzyło i by się nie rozpdało.
    Kolejne przekłamanie - Policja od dawna postuluje podniesienie dozwolonej prędkości w mieście do 60 a w niektórych miejscach do 70.

    pokaż komentarz
    realista1
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • drstorm 0  

    @ltigeraz - jest bardzo prawdopodobne że jedną z przyczyn wypadku mogła być zespawana belka. A konkretnie np. częsty w takich samochodach brak sztywności doprowadzający do poślizgów, prawdopodobnie również brak zbieżności kół, opony które nie stykają się z drogą na pełnej powierzchni, skrzywiona klatka bezpieczeństwa. Problem w tym że taki złożony samochód wypadnie z drogi w sytuacji w której zwykły pojedzie dalej bez żadnych problemów bo jest po prostu niestabilny. Oczywiście prędkość także jest przyczyną bo często tylko d#%$% wjedzie w zakręt z tak dużą prędkością. Z drugiej strony na 4pasmówce taki d#%$% bezpiecznie by dojechał do domu... Widzisz, to co mnie załamało w Niemczech to znak ograniczenia do 120km/h. Zapalający się przed korkami lub w czasie deszczu... W Polsce widziałem zwykły, metalowy może z 3-4 razy....

    pokaż komentarz
    drstorm
  • kazahstan +2  

    Ale, mamy najgorsze drogi w Europie i zje...ną A4 ciągle w remoncie, tego w statystykach nikt nie uwzględnił, każdego dnia jeżdżę po Czechach ok 100Km po większych miastach i między nimi, i wierzcie mi lub nie to zawsze po 1 deszczu na 50km można spotkać średnio 2-3 wypadki, nie mówiąc że po drogach szybkiego ruchu jeżdżą w odstępach po 4m z prędkością 120km na h. I wszędzie słyszę, że Polacy to najgorsi kierowcy i jeżdżą jak wariaci, szkoda tylko, że siebie nie widzą z boku. Poza tym co Pepa może wiedzieć, jak pojechał maksymalnie Cieszyna na torq ;-)

    pokaż komentarz
    kazahstan
  • Pan_Zakopywacz +6  

    Piłeś - nie pisz.

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • Farquart +3  

    Wykop.

    Pamiętam swój szok, kiedy czytałem wywiad z przedstawicielem drogówki, który z pełnym spokojem stwierdził: "wie pan, to oczywiste, że dopuszczalna prędkość na znakach jest zaniżona, tam gdzie można jechać setką, wstawiamy 70, bo wiadomo że kierowcy i tak przekroczą wartość na znaku" .

    Cytując Kamila Durczoka: "ta.". Ale jeśli nie daj boże za tym znakiem 70 będzie stał radiowóz i zwinie gościa jadącego 95 (czyli de facto poniżej bezpiecznej na tym odcinku prędkości), to nieborak dostanie z 1000 pln i 15 punktów "za niewinność". Ręce opadają.

    Właśnie - zmęczonym. Polujemy przecież na faceta, który ma 0,25 promila alkoholu (czyli do obiadu przed wyjazdem wypił pół szklanki piwa), ale nie widzimy słaniających się ze zmęczenia przedstawicieli handlowych, spędzających za kółkiem połowę życia. I wykończonych wyprzedzaniem setnego tira i dwudziestego traktora

    Nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko czekać na Wojowniczkę Światła i Kodeksu Drogowego Marcelinęzpodwalina, która stwierdzi niczym Katon: "przepisy są po to, by ich przestrzegać, jeśli ktoś tego nie robi to pijak, bandyta i na pohybel z nim".

    pokaż komentarz
    Farquart
  • niedzwiedz +3  

    "to nieborak dostanie z 1000 pln i 15 punktów "za niewinność". Ręce opadają."

    max. dostanie 500 zł i 10 punktów - jeżeli 'zaliczą' mu tylko nadmierną prędkość :)

    pokaż komentarz
    niedzwiedz
  • wyszczekany_pingwin 0  

    Pamiętam swój szok, kiedy czytałem wywiad z przedstawicielem drogówki, który z pełnym spokojem stwierdził: "wie pan, to oczywiste, że dopuszczalna prędkość na znakach jest zaniżona, tam gdzie można jechać setką, wstawiamy 70, bo wiadomo że kierowcy i tak przekroczą wartość na znaku" .

    Jest w tym trochę prawdy. Taka jest już ludzka mentalność, że przekraczamy to co dozwolone z pewnym umiarem, co objawia się chyba we wszystkich dziedzinach życia. Z drugiej strony nie opłaca się łapać poniżej przekroczenia 20 km/h. Kiedyś mnie złapał nieoznakowany radiowóz poza terenem zabudowanym na drodze krajowej. Przekroczyłem dozwoloną prędkość 90 km/h o 25 km/h. Spytałem, czy za jazdę 100 km/h też łapią, to mi powiedzieli, że nie opłaca się kogoś ścigać za mandat 20 zł.
    Poza tym liczniki samochodowe zaniżają prędkość (kto ma GPS, to wie), więc da się jechać trochę szybciej niż licznik wskazuje (tylko polecam sobie wcześniej wykalibrować krzywą zależnośi).

    nieborak dostanie z 1000 pln i 15 punktów "za niewinność

    W tym przypadku 200 zł i 4 pkt.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • realista1 +3  

    farquart - dostanie 500 zł mandatu ale będzie żył. Znaki nie mają ostrzegać o POlicji tylko o niebezpiecznych miejscach.
    Zgodzę się z tym,że znaki powinne być realne - tzn jest ostry zakręt, który można przejechać z V=50 (przy 60 wypada się z drogi) to postawić znak 50 - mądry zwolni - głupi będzie wyeliminowany z ruchu.

    pokaż komentarz
    realista1
  • urban24 +3  

    Przy 60 wypada się z drogi - raczej ciężko coś takiego określić, głównie dlatego że tylnonapędowy Fiacik 126 bez kontroli trakcji wypadnie przy 45, a naszpikowane elektroniką Audi Allroad z napędem quattro wyciągnie spokojnie 65 bez piśnięcia...

    pokaż komentarz
    urban24
  • marcelinazpodwalina -6  

    Prosiłam cię, żebyś się ode mnie odp!#!$!%ił, ale widzę, że postanowiłeś dalej leczyć kompleksy moim kosztem.
    Odpowiadam ci więc po raz ostatni; mam nadzieję, że dość dosadnie, byś zrozumiał:
    Jesteś niewartym życia gnojkiem, który wsiada pijany za kierownicę (niewtajemniczonym polecam inne komentarze Farquarta w drogowych tematach) i jako taki nie zasługujesz również na to, by z tobą dyskutować. Poziom twoich - zaprzeczających sobie wzajemnie - wypowiedzi świadczy na twoją niekorzyść wystarczająco, bym nie musiała cię dodatkowo pogrążać punktując to, co każdy choć przeciętnie inteligentny człowiek widzi jak na dłoni.
    A co do twoich drogowych wyczynów- pozostaje mieć nadzieję, że wreszcie przekonasz się, jakie mogą być skutki jazdy z nadmierną prędkością i "pod wpływem"; i że twoim partnerem w tym doświadczeniu będzie jakieś drzewo lub latarnia, a nie bogu ducha winny człowiek.

    pokaż komentarz
    marcelinazpodwalina
  • marcelinazpodwalina -7  

    Widzisz, urban, i właśnie dlatego w takich miejscach musi być 45, chociaż posiadacze takiego Audi będą zawsze narzekać, że oni by tam mogli spokojnie jechać o 20km/h szybciej :) Cieszę się, że nie tylko ja pamiętam, że nie każde auto ma takie same parametry, a przepisy mają służyć bezpieczeństwu wszystkich, a nie tylko tych z nowszymi maszynami.

    pokaż komentarz
    marcelinazpodwalina
  • drstorm +1  

    @marcelina - a jeśli dodamy do tego łyse opony, przeciążony samochód i deszcz to taki maluszek wypadnie już przy 30km/h. Lub też jeśli co gorsza rozleje się tam olej to wypadnie i przy 15km/h.
    Ograniczenie ma pokazywać bezpieczną prędkość na większości uczestników ruchu w normalnych warunkach. Kierowca takiego malucha doskonale wie czym jeździ i prędkość powinien dostosować do posiadanego samochodu. Tak jak i powinien uwzględnić resztę warunków na drodze.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Farquart 0  

    farquart - dostanie 500 zł mandatu ale będzie żył.

    Realista OK, ale z przytoczonego przeze mnie wywiadu wynika, że gdyby znak był realny (czyli 100 km/h tam gdzie to - wg Policji - dopuszczalne), to też by przecież żył. I nie dostałby bezsensownego mandatu.

    @marcelinazpodwalina
    Jesteś niewartym życia gnojkiem


    Marcelino, czy często zdarza Ci się życzyć śmierci dyskutantom na netowych forach, którzy mają czelność mieć inną opinię? Poleciłbym Ci dobrego psychiatrę, niestety nie znam.

    pokaż komentarz
    Farquart
  • oMir +1  

    Tak jest. Stop ograniczeniom prędkości do 50km/h. TO nieżyciowe. Ile można jechać z Krakowa do Warszawy mając co chwila wioskę i ograniczenie do 50? Z przemęczenia za kierownica są wypadki, a nie z prędkości.

    pokaż komentarz
    oMir
  • digitalek +6  

    moze za niedlugo producentci aut beda zmuszani do ograniczania maksymalnej predkosci do 130 km/h, przeciez szybciej legalnie i tak nie mozna pojechac .... wroc ... a kto wtedy bedzie placil mandaty ' za zabojcza predkosc 160km/h ' na nowej autostradzie ?:P

    pokaż komentarz
    digitalek
  • mysle +36  

    czy jadąc 100km/h dobrym samochodem na pustej drodze można jechać bezpiecznie? TAK, tak samo jak mając 0,25 promila można jechać tak samo bezpiecznie, tak samo jak mając kilkoro dzieci z tyłu i bez fotelików - też można jechać rozsądnie i bezpiecznie

    tylko my w Polsce o tym nie wiemy!

    Wypadki powoduje rutyna, bezmyślność, głupota!!

    **We Francji mając 0,7 promila we krwi jedziesz na legalu, w Polsce za 0,5 idziesz do więzienia!, w Rosji za 0,0 !! I co to daje???

    NIC, liczba wypadków wciąś rośnie**

    W USA, w niektórych stanach jeśli idzesz prosto to nikt nie mierzy promili, a nawet jak złapią to tam nie ma wiezięn i odbierania prawa jazdy za to, są setki pośrenich sposobów.

    Tylko w polsce się gnoi za to ludzi i na nasz koszt wrzuca do wiezień, przieciez pijany kierowca to nie jest kryminalista, często porządny ojciec dobrze zarabiajacy - nagle wszystko traci i zamiast placic podatki my musimy placic na niego. To jest chore.

    I jeśli ktoś twierdzi, że predkość zabija, tak samo zabija fakt, że poruszamy się samochodem - bo przecież gdyby nie było samochodu nie byloby wypadku, zakażcie samochodów!

    Wiekszość ograniczeń predkości jest niepotrzebna i głupia.
    Zabawa w kotka i myszka z ludźmi tak samo!!! Po co łapanie wybiórcze, po co śmiesznie niskie mandaty, po co punkty karne, skoro wszędzie są ograniczenia to po co informować, że tutaj jest radar - to takie oczko do kierowcy, że "no tutaj poważnie lepiej abyś jechal przepisowo"

    To jest durne, durne prawo.

    Chcecie by ludzie jeździli przepisowo?
    To zróbcie sensowne ograniczenia i wysokie kary, nie 200zł, a minimum 2 tys zł - ale mandatów które można ściągnąć realnie lub kary robot publicznych (długie i dotklikwe, bo dziś wystarczy nei zapłacić poczekac na przedawnienie i tyle)
    Jeśli kary bedą bardzo wysokie, będą wszyscy jak w Niemczech jechac przepisowo.

    Wink
    To właśnie obecne przepisy, głupie znaki, śmiesznei niskie kary zachęcają ludzi do nieprzestrzegania przepisów!

    pokaż komentarz
    mysle
  • kosmosik +48  

    @mysle - raczej nie myślisz... masz w ogóle Prawo Jazdy? Słyszałeś kiedykolwiek o zasadzie ograniczonego zaufania? Nawet jadąc przepisowo (40km/h z dziećmi w fotelikach) zawsze istnieje możliwość, że jakiś inny idiota w Ciebie wjedzie. Tu nie tylko chodzi o to jak Ty jeździsz, niechbyś był kierowcą rajdowym z 10 letnim stażem, a nadal te foteliki po coś są i lepiej się zderzać przy mniejszej prędkości.

    Szkoda, że do większości idiotów, którym "się spieszy" to nie dochodzi. Wyniki takiego rozumowania odwzorowuje raport - po prostu polskie buractwo - na drogach je wyjątkowo widać.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • pszeszczep666 +15  

    @mysle No to zapraszam do pojeżdżenia sobie w kraju gdzie nie ma ograniczeń, a ruch reguluje niewidzialna ręka rynku. Maroko to jest dobry poligon, akurat wakacje idą, wielbiciele wolności na drodze mogą się na własnej skórze przekonać jak fajnie się jeździ kiedy nie ma żadnych ograniczeń.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Piotru +22  

    @mysle
    albo nie wyczułem ironii albo p#$%#!#isz od rzeczy :)

    pokaż komentarz
    Piotru
  • mathix +20  

    @Magnes: Jesteś w błędzie. Przy 130 na godzinę drzewo, barierka, albo pieszy i mamy śmierć na miejscu. Lepiej przyciąć elektronicznie prędkość do jakiejś bezpiecznej, która na pewno nie zabije np. 30 km/h. Wtedy ilość wypadków śmiertelnych zmaleje niemal do 0. Do tego proponuję zakzać palenia, spożywania tłustych posiłków i oglądania telewizji. Idiotyzm!

    Bezpieczna prędkość jest różna. Wpływa na nią masa czynników: doświadczenie kierowcy, jakość nawierzchni, jakość drogi (np. profilowane zakręty), warunki pogodowe i oczywiście posiadany samochód. Bezpieczna prędkość dla takiego powiedzmy Mitsubishi Lancera Evolution prowadzonego przez Kuzaja jest zupełnie inna niż dla starego Passata z rozwalonym zawieszeniem prowadzonego przez gościa co ma prawko od roku. Jeden zrobi ostry zakręt bez problemu, a przy tej samej prędkości zaliczy drzewo.

    Dlatego właśnie ograniczenia prędkości są głupie. Zwłaszcza polskie ograniczania, gdzie co chwila na trasie poza miastem jest 40, bo stoi kilka chatek na krzyż. Trudno, żeby kierowcy przestrzegali takich ograniczeń, bo z północy na południe zamiast kilku godzin trwałaby dwa dni. Nic więc dziwnego, że mają wszystkie limity prędkości w dupie i traktują kolejny mandat jako koszt jazdy samochodem, podobnie co kupno paliwa czy opon.

    Jeśli mamy zmniejszyć ilość wypadków musimy mieć przede wszystkim lepsze drogi, więcej autostrad po których można bezpiecznie jechać 150 i nie męczyć się przy tym nadmiernie. Do tego przydałyby się lepsze samochody, ale one za szybko nie przyjdą, jeśli politycy nadal będą nas grabić tak jak robią to teraz. Na koniec trzeba włączyć czujność kierowcy rezygnując z większości znaków drogowych. Jeśli człowiek nie jest zasypywany toną groźnych ostrzeżeń, to dużo bardziej prawdopodobne, że weźmie sobie do serca ten na prawdę ostry zakręt.

    pokaż komentarz
    mathix
  • mysle +33  

    Dopuszczalna maksymalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy w krajach europejskich.

    Kraj Promile
    Albania 0,0 promila
    Andorra 0,5 promila
    Austria 0,5 promila
    Belgia 0,5 promila
    Białoruś 0,0 promila
    Bośnia i Hercegowina 0,5 promila
    Bułgaria 0,5 promila
    Chorwacja 0,0 promila
    Czechy 0,0 promila
    Dania 0,5 promila
    Estonia 0,0 promila
    Finlandia 0,5 promila
    Francja 0,5 promila
    Grecja 0,5 promila
    Hiszpania 0,5 promila
    Holandia 0,5 promila
    Irlandia 0,5 promila
    Islandia 0,5 promila
    Jugosławia 0,5 promila
    Litwa 0,0 promila
    Luksemburg 0,8 promila
    Łotwa 0,5 promila
    Macedonia 0,5 promila
    Malta 0,8 promila
    Niemcy 0,5 promila
    Norwegia 0,5 promila
    Polska 0,2 promila
    Portugalia 0,5 promila
    Rosja 0,0 promila
    Rumunia 0,0 promila
    Słowacja 0,0 promila
    Słowenia 0,5 promila
    Szwajcaria 0,8 promila
    Szwecja 0,2 promila
    Turcja 0,5 promila
    Ukraina 0,0 promila
    Węgry 0,0 promila
    Wielka Brytania 0,8 promila
    Włochy 0,8 promila

    Policja rocznie zatrzymuje 200 tys nietrzeźwych (tyle ludzi ma problemy gdy np. jechało z normą francuską czy niemiecką na polskich drogach!)
    nietrzeźwy mają na koncie około 1 tys zabitych na blisko 7 tys zabitych na drogach,
    ciekawe, że zajmujemy się działaniami, które raczej wiele nie pomogą ale staramy się ograniczać ten 1 tys zabitych (to tak łatwo poprosić o dmuchnięcie) a te 6 tys co ginie przez trzeźwych kierowcow

    Co do fotelików - jak ktos wiezie dzieci to jedzie ostroznie, ale jak się mu wmówi, że jesli posadzi 6 latka na kawałku steropianu to jest bezpieczniej to ludzie skłonni są niestety do bardziej ryzykownej jazdy - tak jest ze wszystkimi procedurami poprawiajacymi bezpieczeństwo - tak naprawde usypiającymi instynkt kierowcy, po prostu - takie są fakty

    pokaż komentarz
    mysle
  • mati304 +55  

    Skąd ci się Jugosławia wzięła?

    pokaż komentarz
    mati304
  • Rizzo +14  

    Włochy 0,8 promila - wszystko jasne. Teraz wiem dlaczego bałem się przechodzić przez pasy na ulicy.

    pokaż komentarz
    Rizzo
  • mysle +11  

    " Słyszałeś kiedykolwiek o zasadzie ograniczonego zaufania? Nawet jadąc przepisowo (40km/h z dziećmi w fotelikach) zawsze istnieje możliwość, że jakiś inny idiota w Ciebie wjedzie."

    Zawsze, ale można znaczącą ją zmniejszać jeśli jesteś przezorny i nie polegasz na moim bezpiecznym samochodzie z abs, poduszkami, wzmocnieniami i nie myslisz ze moge jechac szybko bo mam foteliki dla dzieci

    to jest GLUPOTA
    badania naukowe dowodza ze ludzie sa bardziej ostrozni gdy czuja zagrozenie a nie gdy sie je usypia - np. nakaz jazdy ze swiatlami sprawia ze dobrze widzimy samochody natomiast nieoswietlone obiekty - przebiegajacy ludzie, rowerzysci sa dla nas duzo mniej zauwazalni!

    jesli kierowca widzi rowerzyste w kasku nie obawia sie blizej do niego podjechac - taki to wywoluje efekt, tak pokazuja badania

    nie tedy droga aby robic tego rodzaju zabezpieczenia

    "@mysle No to zapraszam do pojeżdżenia sobie w kraju gdzie nie ma ograniczeń, a ruch reguluje niewidzialna ręka rynku. Maroko to jest dobry poligon, akurat wakacje idą, wielbiciele wolności na drodze mogą się na własnej skórze przekonać jak fajnie się jeździ kiedy nie ma żadnych ograniczeń. "

    Ja nie mowie aby tak robic, wyraznie napisalem, ze u nas jest dzikie i chore prawo bo toleruje sie kierowcow jadacych nieprzepisowo (powszechnie jak sciaganie) to jest durne
    kary powinny byc naprawde wielkie, wtedy ludzie jezdziliby przepisowo
    i moze wtedy zalezaloby im aby tam gdzie zakazy i ograniczenia sa idiotyczne aby je eliminowac

    i jeszcze raz
    lapanie ludzi po 1 piwku czy dwoch NIE JEST WALKA Z PIJANYMI KIEROWCAMI CO LEDWO TRZYMAJA KIEROWNiCE! i zabijaja lidz
    pakowanie za kraty menela lezacego w rowie z rowerem tez tym nie jest
    to sa srodki na ktore przeznaczamy pieniadze czas i sily, zapychamy wiezienia a to nic nie daje!!!

    pokaż komentarz
    mysle
  • m4r1u5z +1  

    wykop jak malo ktory, szkoda tylko, ze nijak sie do rozumu tym tepym palom nie przemowi. zyjemy w kraju absurdu i jestesmy niewolnikami swojego wlasnego panstwa, straszne

    pokaż komentarz
    m4r1u5z
  • pszeszczep666 +4  

    @mysle
    Jeśli ludzie buntują się na zasadzie "na złość babci odmrożę sobie uszy" i nie zapinaja pasów to jest to zwykła selekcja naturalna, gorzej jeśli ofiarami tej selekcji mają padać ich dzieci, które przecież niekoniecznie odziedziczyły po rodzicach uszkodzone geny. Co ci szkodzi młotku posadzić dzieciaka w foteliku? Nawet jeśli to o promil zwieksza jego bezpieczeństwo. Zakładam, że wypisujesz takie farmazony bo nie masz jeszcze dzieci i wyobraźni też bo cały czas "myślisz"
    Poza tym twoje statystyki są z dupy wzięte

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Nilion +15  

    PALIĆ FOTORADARY by w Polsce żyło się lepiej

    pokaż komentarz
    Nilion
  • medevacs +1  

    @mysle - człowieku, Ty masz nick zupełnie odwrotny do stanu swojego umysłu! Zauważ, że wszelkie ograniczenia na drogach nie istnieją tylko dlatego żeby Ci zrobić na złość. Zauważ, że Ty możesz być najlepszym kierowcą na świecie i nic nie poradzisz na d$$%!i, którzy w dupie mają prawo i do tego nie potrafią jeździć.

    Wyobraź sobie, że jesteś za miastem, pusta droga, jedynie daleko przed Tobą widzisz samochód, który "wlecze się" 60 na godzinę. No to Ty but, przyspieszasz do 120, lewy pas i wyprzedzasz. A koleś ni z tego ni z owego zjeżdża Ci na lewy pas. Nie będzie to wyglądać zbyt ładnie. Przy mniejszej prędkości wypadek byłby mniej tragiczny. Z tego samego powodu nie powinieneś prowadzić po kielichu. Chcesz czy nie, widzisz to czy nie, czas reakcji masz opóźniony. Nawet jeżeli będziesz jechał super przepisowo to o wiele później zareagujesz na dziwne manewry gościa przed Tobą, który właśnie doprowadza do wypadku. Z pasami to samo. Możesz jechać nawet 10km/h. Nie poradzisz nic na to, że nagle z podporządkowanej wjeżdża Ci w bok jakiś ślepy d$$%! 60km/h, a Ty kończysz z mózgiem na asfalcie 20m od swojego samochodu (dlatego pasy trzeba mieć zapięte również w trakcie jazdy po parkingach, na drogach osiedlowych itp.).

    pokaż komentarz
    medevacs
  • mysle -2  

    "mysle
    Jeśli ludzie buntują się na zasadzie "na złość babci odmrożę sobie uszy" i nie zapinaja pasów to jest to zwykła selekcja naturalna,


    Moj samochod moje pasy zapne albo nie, moja sprawa!!! moje zycie, odpowiedzialnosc (wielu woli byc poturbowanym niz splonac uwiezionym w samochodzie, nie mowiac juz ze pasy tez niesamowicie wbijaja sie w cialo i powoduja uszkodzenia organow wewnetrzne, to takie statystycznie niby mniejsze zlo) ale daj decydowac ludziom,
    np. jesli ktos z tylu nie zapnie pasow a jade trasa i z kierowca co lubi wyprzedzac i ma ciezka noge, to nie wsiade do samochodu, ale jesli jade z dziecmi tymi polskimi drogami 50km/h no to wez idz
    zawsze moze zdarzyc sie wypadek czlowieku
    to nos zawsze kask na glowie i ochraniaj ja
    jak ten d#$%# na nartach tez kask nosisz? na rowerze ochraniacze? i myslisz ze to cos da? przez 99% czasu utrudnia zycie, poagrasza widocznosc, usypia czujnosc bo czujes sie bezpiecznie
    to po prostu nie dziala
    co innego jesli zakladasz kask i ochraniacze bo grasz w hokeja i co chwila upadasz, co innego jesli jezdzisz na rowerze a ostatnio upadles 15 lat temu majac 17 lat
    przeciez nie dajmy sie zwariowac
    miezmy sily na zamiary
    nei zmuszajmy wszystkich do takich glupich zachowan

    Co ci szkodzi młotku posadzić dzieciaka w foteliku? Nawet jeśli to o promil zwieksza jego bezpieczeństwo. Zakładam, że wypisujesz takie farmazony bo nie masz jeszcze dzieci i wyobraźni też bo cały czas "myślisz"

    młotku drogi, nic mi nie szkodzi wsadzić dzieci w fotelik, ale ch#% ci do tego, jeśli akurat nie mam fotelika i uznam i biorę za to odpowiedzialność, że dużo ważniejsze jest pojechać gdzieś z dzieckiem niż j$!ać się z jakimś gównem ze steropianu które podobno zwiększa nieco szanse przeżycia w przypadku wypadku, przecież to moje dziecko i tobie wara do tego co ja sobie w samochodzie robie

    traktujesz ludzi jak bydlo nakazujac im zapinac pasy czy nie zapinac
    robisz ludzi idiotow, moje zycie moje dzieci moja sprawa
    odwal sie odemnie czlowieku
    idz mecz innych, socjalista sie znalazl

    #Poza tym twoje statystyki są z dupy wzięte

    udowodnij, pokaż prawdziwe

    pokaż komentarz
    mysle
  • Errad +4  

    Wiecie co jest przyczyną większości wypadków? Skrajny d!%$%izm. Po prostu. Jak ktoś jest nierozsądny to zabije się tam, gdzie się pozornie zabić nie da.
    Mój znajomy jest zawodowym kierowcą- 4 lata po 8-10 godzin za kółkiem. Niegdyś zdarzało mu się jeździć nieco wciętym- pił po dwa browarki kilka godzin przed pracą i nie spowodował żadnego wypadku po pijanemu. Z drugiej zaś strony byłem świadkiem sytuacji, w której dwóch gości ledwo trzymających się na nogach przyszło na stację po piwo, uwagi o tym, że nie powinni pić przyjęli bardzo agresywnie. Kupili, pojechali i 300 metrów dalej rozdupczyli się na drzewie(jeden zszedł, drugi złamał kręgosłup). Jak widać za nic mieli zakazy, podejrzewam nawet, ze ich do tego zachęciły.
    Oczywiście wcale nie mówię, że zakaz jeżdżenia po pijanemu jest bez sensu, wszakże jakby ich policja złapała zanim się rozbili byłbym zadowolony, ale przecież jest w cholerę ludzi, którzy są zmuszeni do jazdy po pijanemu więc jadą, jadą ostrożnie, policja ich wyhaczy bo się wyróżniają i dup, po prawku, może nawet więzienie...
    Obecnie w Polsce, w Polskim prawie odbywa się Polowanie Na Chama- co chwilę jakieś przepisy i reformy przepisów, skierowane ku, powiedziałbym wyobrażeniu, kogoś, kto robi coś złego bez powodu czy z czystego chamstwa- mamy w głowie jakiś obraz jakby demona, przed którym chronimy się przepisami ;). Przepisy z kolei mające uderzać w chamów są na tyle rygorystyczne, że rozsądni kierowcy przestają je w jakikolwiek sposób respektować i szanować.

    pokaż komentarz
    Errad
  • Pieczarka -1  

    Jak ktoś chce być na maksa bezpieczny niech całe wnętrze pojazdu wyłoży gąbkami. Warto też jeździć w kasku i kombinezonie przeciwogniowym. To zwiększa zdecydowanie bezpieczeństwo. Kto się do tego nie zastosuje, ten stanie się elementem selekcji naturalnej.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • thor +1  

    @Errad:
    ale przecież jest w cholerę ludzi, którzy są zmuszeni do jazdy po pijanemu więc jadą, jadą ostrożnie, policja ich wyhaczy bo się wyróżniają i dup, po prawku, może nawet więzienie
    Człowieku, co Ty wygadujesz ? Ktoś ich zmusza do picia ? Tak samo jak się nie miesza środków nasennych z alkoholem bo można już się nie obudzić tak samo się nie miesza prowadzenia samochodu z alkoholem bo nie dość, że sami możemy się nie obudzić to jeszcze ktoś inny się przez nas też nie obudzi. Jak ktoś wiedząc, że będzie musiał jechać, nie potrafi się powstrzymać od picia to nie powinien mieć prawa jazdy bo jest po prostu nieodpowiedzialnym człowiekiem! A Twój znajomy kierowca zawodowy ma więcej szczęścia niż rozumu - tyle powiem. 8-10 godzin za kółkiem plus alkohol - w takim razie to jakiś idiota! A to piwo to mu do oddychania potrzebne było czy do czego ? Ewentualnie miał koleś problem z alkoholem..

    pokaż komentarz
    thor
  • Errad +1  

    @Thor
    A jeżeli, na przykład, trzeba będzie kogoś odwieźć w nocy do szpitala bo sobie coś połamał to co wtedy? Czasem po prostu nie ma innego wyjścia.
    Może jest idiotą, ale nikomu krzywdy nie zrobił. Codziennie nie pił, a jak już to z umiarem. Umiał ocenić swoje możliwości więc nie ma sobie nic do zarzucenia.

    pokaż komentarz
    Errad
  • haynee +6  

    @ myśle
    'We Francji mając 0,7 promila we krwi jedziesz na legalu, w Polsce za 0,5 idziesz do więzienia!, w Rosji za 0,0 !! I co to daje???'

    czekaj, czekaj... W Rosji za 0,0 promila idziesz do więzienia? ciekawych rzeczy się tu dowiaduję...

    pokaż komentarz
    haynee
  • Tigro +2  

    @mysle zwrócił uwagę na tę samą sprawę, która zawsze śmieszy mnie odnośnie fotoradarów. Mianowicie - ostrzeżenia o owych. Czy nie lepiej byłoby zmienić ograniczenia do sensownych i wywalić te znaki? Przecież to jest bezsens, żeby ostrzegać kierowcę na zasadzie "Zenek, wiem, że zapieprzasz stówą, ale weź no tu na chwilę zwolnij o połowę.". Ustalmy normalne ograniczenia i albo ktoś jedzie przepisowo i ma gdzieś fotoradary, albo przekroczy dopuszczalną prędkość (już tę nową, sensownie ustaloną) tym samym stwarzając REALNE zagrożenie na drodze i walimy mu taką karę, żeby odwidziało mu się w przyszłości podobnych zachowań. Czy tak trudno to wcielić w życie..?

    pokaż komentarz
    Tigro
  • Zygfrydiusz +2  

    120km/h to dla mnie norma w trasie. Czasem zdarza się szybciej - nie będę tego ukrywał.
    Ja osobiście za wypadki w głównej mierze obwiniam stan dróg. Dlaczego w Polsce nie mogą one być takie piękne jak w Niemczech ? Tam na drodze drugiej kategorii auto jechało mi bardzo płynnie, nie było czuć jakichkolwiek nierówności. W Polsce natomiast jazda z taką samą prędkością na krajowej 11tce to wielogodzinna walka z kierownicą ( odcinki Kołobrzeg - Koszalin; droga przez Podgaje oraz 15km przed Szczecinkiem od strony Koszalina ) - tragedia !

    pokaż komentarz
    Zygfrydiusz
  • flooder +26  

    Witam w klubie. Ja rowniez jezdze 120 na krajówkach i uważam to za podróżowanie NORMALNE i BEZPIECZNE. NIgdy nie mialem wypadku ani nawet stluczki. Problem nie lezy w tym, ze kierowcy jezdza za szybko, pytanie DLACZEGO JEZDZA za szybko.

    W artykule znajdziemy odpowiedz. Na drodze rowniez. Wystarczy przejechac się stara trasa Poznan - Wrzesnia, albo trasa Pila - Bydgoszcz.

    W przypadku Poznan-Wrzesnia, piekna droga, doskonale oznaczona, z pasem rozdzielajacym jezdnie, oczywiscie dwupasmowa... i co z tego? CO SKRZYZOWANIE - 50km/h. No na miłość boską, kierowcy zamiast skupić się na jezdzie, skupiaja sie na szukaniu w polu ustawionych fotoradarow, pajacow z lizakami itd. Gdyby mogli CALA droge jechac te 90... nie byloby sprawy, nikt nie wyprzedzalby na wariata. Jak juz ktos tak bardzo chce tego ograniczenia, to na milosc boska niech to bedzie 70!!! Przeciez na tej trasie widocznosc jest ogromna, widac nadjezdzajace do skrzyzowan inne samochody, same skrzyzowania widac z kilometra..ale co tam 50... i rozgladasz sie za fotoradarem

    W przypadku Pila-Bydgoszcz to juz nawet sam zgubilem rachube..ile tych fotoradarow stoi...moze ktos policzyl?

    pokaż komentarz
    flooder
  • cendre 0  

    no i fajnie.
    przy chwilowych 120km/h średnia wykręcasz na 200 - 300 km, jakieś 70km.
    ja jak planuje, trase to ustawiam czas na średnią 60km/h.
    i to nie jest wina nieostrożnych kierowców, bynajmniej, winę za taki stan rzeczy ponosi oznaczenie i stan naszych dróg.
    sam też jeżdżę w okolicach 120km/h. dalibóg, bez wypadków i mandatów :)

    pokaż komentarz
    cendre
  • silvanus +7  

    To jest właśnie to, każdy poziom swojego bezpieczeństwa określa tym, że nie miał stłuczki, że on akurat ustalił sobie bezpieczną prędkość na 120. A chodzi o styuacje niestandardowe, choćby o niezauważenie dużej dziury na drodze, czy o to że coś wyskoczy na drodze i wtedy prędkość odpowiednia ma znaczenie. Dla każdego szanse na wypadek są małe i mu nic się nie zdarzy, a czy tak jest naprawdę, to widać po liczbie wypadków.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • kormikez +5  

    @flooder: AFAIR ostatnio naliczyłem 28, po czym straciłem rachubę - a chyba było potem jeszcze kilka. Sądzę, że to najbardziej masakryczny pod względem ilości fotoradarów odcinek w Polsce.
    Dla niezorientowanych: Piłę i Bydgoszcz dzieli niespełna 100 kilometrów.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • efceka 0  

    A ile z tych 28 to puste puszki? :))

    pokaż komentarz
    efceka
  • kormikez +4  

    Podejrzewam, że 90%, ale nie zmienia to faktu, że przed każdym trzeba zwolnić - nigdy nie wiesz, który okaże się uzbrojony.

    Pozdrawiam kolegę, który dał mi minusa. Jak mniemam sądzisz, że zmyślam - zatem przejedź się tą trasą i sam policz. Ja też nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • efceka 0  

    Jeśli jedziesz na czele kolumny to i owszem. Warto wspomóc się drogowymi braćmi większymi, czasem dadzą radę zobaczyć czy pusto w środku.

    pokaż komentarz
    efceka
  • coddex 0  

    Dokładnie, bezmyślnie poustawiane ograniczenia prędkości: jak za Wałczem, nagle postawili 50km/h na odcinku 20 metrów, gdzie z przyjemnością chowają się w krzakach z fotoradarem. I tak jest wszędzie, gdziekolwiek się pojedzie.
    I fakt, wypadki często powodują "niespodziewane przypadki", np. dziura w drodze. Z tym, że należy załatać dziurę i zadbać o jakość dróg, a nie wstawiać co raz to nowe znaki ostrzegawcze.

    pokaż komentarz
    coddex
  • Quban -1  

    Droga krajowa nr 5 na odcinku od Bolkowa do wjazdu na A4, około 50 kilometrów - 10 fotoradarów.

    pokaż komentarz
    Quban
  • Matejka -1  

    To po hu... robią takie szybkie samochody jak niema gdzie nimi pojeździć .

    pokaż komentarz
    Matejka
  • urban24 -1  

    Jak to nie ma gdzie nimi pojeździć? O KJSach słyszał? O autobahnach bez ograniczeń? Chyba że szukasz toru z prawdziwego zdarzenia, wtedy polecam Nürburgring... Chcesz pojeździć konkretnie - to rusz szanowną d.pę kawałek dalej...

    pokaż komentarz
    urban24
  • Menton -1  

    jakos w niemczech nie ma na autostradzie ograniczen a i tak malo kto gna powyzej sugerowanej predkosci 130. dlaczego? bo ubezpieczenie dziala tylko do tej granicy. jak sie okaze ze jechales wiecej niz te 130 km/h to ci ubepieczyciel nic nie wyplaci i radz sobie sam. i co? dziala. zadne ograniczenia i kretynskie radary nie sa potrzebne. a ze drogi lepsze. to nawet nie ma co pisac.

    pokaż komentarz
    Menton
  • witoldinho -5  

    Odpowiem wierszem:
    p##$###isz bzdury jak mało który.
    Na niemieckiech autostradach obowiązuje ograniczenie do 130km/h, fotoradary są zawieszone na każdym skrzyżowaniu, drogówka pojawia się znikąd, a mandaty są kosmicznie drogie.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • pies_harry -1  

    Zbychu masz rację! Wkurza mnie, że u nas tylko zakazy/nakazy. I to najlepiej zakazywać komuś. Nie można człowieka kierującego pojazdem traktować jak d$%%!a. Jeśli jest d$%%!em, nie powinno się go wpuszczać za kierownicę w ogóle. Jeśli nie jest - wie, że powinien odpowiedzialnie dostosować swoją prędkość do 1: sytuacji na drodze, 2: swoich możliwości. I ludzie tak robią. Przeważnie. Jadę obwodnicą. Wszyscy tną koło 150. Nielegalnie - ale 100% bezpiecznie. Zaczynają się znaki zakazu z końcem obwodnicy - większość normalnych ludzi zwalnia do 50, zgodnie ze znakiem. Tam jest fotoradar i słusznie. Ale niebieskie pacany chętnie łapią na samej obwodnicy. Bo tam przecież też jest jakieś śmieszne ograniczenie. A IMHO kierowcy którzy go przestrzegają tworzą większe zagrożenie dla ruchu, bo cała reszta normalnych musi ich wyprzedzać.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • bolizdor -1  

    Innym tokiem mysl;enia, gdy jedziesz wolniej (dluzej do celu) spalasz wiecej paliwa .Co za tym idzie wiecej podatkow trafia do panstwa (pazernych polYtykoof) :D

    pokaż komentarz
    bolizdor
  • krrr -1  

    Z tego co widzę to na forum są sami NIEDZIELNI KIEROWCY, którzy przejeżdżają rocznie góra 10 000km...
    Jeżeli robili byście rocznie 100 000 -150 000km, pisali byście co innego.
    Jadąc średnią prędkością 50km/h to 150 000km robili byście przez 125 pełnych dni w roku, biorąc pod uwagę kolejne przepisy (tj. tachograf) czyli 8 godzin jazdy dziennie nie wyrobili byście z trasą w przestrzeni roku... Więc co wy wiecie o jeździe autem...po prostu brak słów na wasze głupie posty. Moim zdaniem prawo jazdy nie powinny być zabierane po przekroczeniu limitu 24 pkt.
    Ustawodawcy powinni wziąć się lepiej za budowę Polskich Autostrad, a nie odbieranie prawa jazdy kierowcą ze stażem ponad 1 000 000km. ...

    pokaż komentarz
    krrr
  • espe1 -3  

    ZAKOP. Artykuł napisany przez "ćwoka", który nie ma pojęcia o samochodach. Wg niego rozpadają się tylko stare samochody składane z dwóch części itd. Wg niego nowe samochody nie maja mieć prawa wypadku. Dawno nie widziałem tak d!$%!nego artykułu. Nie ma się co dziwić: Interia = ZAKOP.

    pokaż komentarz
    espe1
  • grabka -2  

    Co za brednie...

    pokaż komentarz
    grabka
  • kodijak 0  

    Wszelkie ograniczenia nie tylko drogowe wiążą się z głupotą i pozerstwem ludzi zatwierdzających ich postawienie czy powieszenie. Gość kopany w dupę od małego przez rówieśników nie umie poradzić sobie z problemami i z funkcją jaką pełni i profilaktycznie stawia znaki zakazu aby w razie czego, w razie wypadku powiedzieć "Przecież tam stoi znak ..., gdyby ofiara, sprawca przestrzegała prawa to do nieszczęścia by nie doszło".

    W miejscowościach (wioskach) koło miasta w którym mieszkam dochodziło i dochodzi raz na jakiś czas do wypadków gdy pędzący samochód wbija się w drzewo i kilka osób ginie. Od kilku lat stoją tam znaki 40 w terenie zabudowanym. No i po kiego chu..? Co da to ograniczenie? Wypadki te nie zdarzyły się przy prędkościach 50km/h czy nawet 70 tylko przy większych. Co daje ten znak ograniczenia do 40?

    pokaż komentarz
    kodijak
  • aaro07 0  

    Jedno jest pewne: samymi zakazami i nakazami nic się nie wskóra, potrzebny jest zdrowy rozsądek.

    pokaż komentarz
    aaro07
  • Belmirka 0  

    Te zakazy i nakazy są po to żeby o tym zdrowym rozsądku przypominać ;]

    pokaż komentarz
    Belmirka
  • adminek1984 0  

    a moze podeslac ten artykul wraz z komentarzami z wykopu policji ciekawe jak by sie do tego ustosunkowali

    pokaż komentarz
    adminek1984
  • wozz -1  

    konfitura >

    pokaż komentarz
    wozz
  • fcgocek 0  

    Gdyby w Polsce byla odpowiednia ilość i jakość dróg piractwa by nie było, każdy by jechał z dopuszczalną prędkością a średnia była by pewno na poziomie 70-80 km/h... Inna sprawa, droga szybkiego ruchu ograniczenie do 70 km/h nie mówię tutaj o terenie zabudowanym.. jak dla mnie głupota... ! Fotoradary to kolejny idiotyzm... i tak wszyscy hamują bezpośrednio przed nimi stwarzając tylko niepotrzebne ryzyko... niektórym sie to nie uda niestety to później płacą... A stare samochody często nie wiadomo jakiego pochodzenia, nieraz poskładane z 3 różnych rozbitych samochodów też robią swoje...

    pokaż komentarz
    fcgocek
  • aaro07 -5  

    Nie ma dowodu, że jazda z włączonymi światłami mijania w ciągu dnia zwiększa bezpieczeństwo, zwłaszcza gdy nakaz ten obowiązuje wszystkie pojazdy samochodowe. Tam gdzie wchodzi w grę życie i zdrowie człowieka, nie ma miejsca na eksperymenty, a każde nowe prawo, które dotyczy bezpieczeństwa musi być poprzedzone gruntownymi, bezstronnymi badaniami.

    W Austrii z dniem 1 stycznia 2008 wycofano nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę. Trwają tam również prace nad wprowadzeniem zakazu używania świateł mijania w dzień podczas dobrej widoczności. Władze austriackie tłumaczą to względami bezpieczeństwa, gdyż przeprowadzone badania oraz statystyka wypadków w tym kraju potwierdziły negatywny wpływ nadużywania świateł mijania na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

    27 listopada 2007 Komisja Europejska wycofała się z zamiaru rekomendowania państwom członkowskim wprowadzenia nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania ze względu na potwierdzony niekorzystny wpływ takiej regulacji na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
    System percepcji wzrokowej człowieka w toku milionów lat ewolucji został doskonale przystosowany do światła słonecznego, dlatego nie ma potrzeby wspomagania go nienaturalnymi, świecącymi prosto w oczy światłami. Każdy człowiek obdarzony przeciętnym wzrokiem doskonale dostrzega w dzień obiekty nie tylko o wielkości samochodu, ale również znacznie mniejsze.

    Jazda z włączonymi światłami mijania w dzień powoduje zmęczenie oczu, irytację, złe samopoczucie, a nawet agresję u innych użytkowników dróg w reakcji na bardzo często oślepiające, nienaturalne światło, które odwraca uwagę kierowcy od drogi i warunków na niej panujących. Szczególnie przy dłuższej jeździe, konieczność ciągłego wpatrywania się w światła pojazdów jadących z przeciwka, powoduje szybkie zmęczenie oczu i w konsekwencji ogólne zmęczenie i spadek zdolności do koncentracji. Podobne, negatywne dla psychiki skutki, powoduje długa praca w pomieszczeniu ze sztucznym oświetleniem, dlatego według prawa pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi oświetlenie naturalne, jeżeli tylko warunki na to pozwalają, a w przeciwnym wypadku musi uzyskać pozwolenie odpowiednich władz.

    Włączone w dzień światła mijania utrudniają dostrzeganie obiektów nie wyposażonych w światła, takich jak piesi, rowerzyści, zwierzęta, pojazdy zaprzęgowe, maszyny rolnicze czy nawet dziury w jezdni, ponieważ podnoszą próg widzialności, poniżej którego oko ludzkie nie reaguje lub reaguje z opóźnieniem (podobne zjawisko polegające na „maskowaniu” słabszych sygnałow przez silniejsze wykorzystano w technologii mp3 i jpg). Kierowca widząc nadjeżdżający z przeciwka pojazd z włączonymi światłami mijania dłużej na niego patrzy, podświadomie chcąc dostrzec więcej szczegółów za źródłem światła, co powoduje wydłużenie czasu reakcji. Kierującemu trudniej również ocenić prędkość i odległość do nadjeżdżającego pojazdu, który ma włączone światła, ponieważ w takiej sytuacji oko rejestruje głównie poruszające się punkty świetlne, zamiast bryły zbliżającego się pojazdu. Co więcej, auta ze słabszymi światłami (starsze) będą wydawały się wolniejsze i że są dalej niż w rzeczywistości.

    Nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień jest przyczyną bardziej brawurowej i szybkiej jazdy zwłaszcza tych kierowców, którzy mówią o sobie, że jeżdżą „szybko, ale bezpiecznie”, ponieważ włączone światła dają im złudne poczucie bezpieczeństwa. Jest to powszechnie znane i zbadane naturalne zjawisko zwane „efektem Peltzmana”, polegające na tym, że wraz ze wzrostem poczucia swojego bezpieczeństwa, człowiek ma skłonność do bardziej ryzykownych i niebezpiecznych zachowań. To dlatego w czasie ładnej pogody jest więcej wypadków drogowych, ponieważ kierowcy prowadzą wtedy bardziej brawurowo. Przeprowadzone badania pokazują również, iż kierowcy samochodów wyposażonych w najnowsze systemy bezpieczeństwa, jak np. ABS, prowadzą z większą prędkością niż kierowcy pozostałych samochodów. Podobne zjawisko zaobserwowano w zimie wśród kierowców używających tzw. opon zimowych (nawet w sytuacji, gdy na drodze ma ma śniegu). Różnica jest tylko taka, że światła mijania używane bez wyraźnej potrzeby nie zwiększają bezpieczeństwa, natomiast ABS i opony zimowe tak (oczywiście nie we wszystkich przypadkach), co rekompensuje negatywne aspekty ich stosowania.

    Kierowca nie powinien posiadać prawa jazdy, jeżeli twierdzi, że nie widzi w dzień innych pojazdów bez włączonych świateł mijania, bo jakim cudem zobaczy np. dziecko idące poboczem? Kandydaci na pilotów samolotów przechodzą szereg badań psychofizycznych, w tym gruntowne badania wzroku. Ze statystyk wynika,

    pokaż komentarz
    aaro07
  • witoldinho -3  

    Dałeś już link, wystarczy tej wrogiej propagandy.

    Jazda z włączonymi światłami mijania w dzień powoduje zmęczenie oczu, irytację, złe samopoczucie, a nawet agresję
    ... a także syfilis, ślepotę, zatwardzenie i osteoporozę.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Frycu +9  

    co w prostej drodze prowadzi do aborcji...

    pokaż komentarz
    Frycu
  • aaro07 -4  

    Ze światłami jest podobnie...
    http://bezswiatel.ath.cx/?page=historia

    pokaż komentarz
    aaro07
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • aaro07 -1  

    http://bezswiatel.ath.cx/?page=onas

    Liczba wypadków wcale w Polsce nie spadła:
    http://www.rmf.fm/fakty/?id=157709

    pokaż komentarz
    aaro07
  • ndx +7  

    taaa, a gdyby nie było obowiązku to peło d%#%#i jeździło by bez świateł w taką pogadę jaką mamy teraz..

    pokaż komentarz
    ndx
  • kormikez +14  

    Nie wiem, jaka pogoda jest u Ciebie, ndx, ale moim zdaniem najgorszą pogodą do jazdy (no może pominąwszy ciężką śnieżycę czy naprawdę gęsty deszcz) jest wbrew pozorom pogoda słoneczna; ostre słońce powoduje, że w zacienionych miejscach mamy do czynienia z ogromnym kontrastem i samochodów bez świateł po prostu nie widać. Do tego w takich warunkach kierowcy zwykle czują się pewni siebie i mocniej wciskają pedał gazu. Dlaczego najwięcej śmiertelnych wypadków zdarza się latem?
    Tymczasem niektórzy z przeciwników jazdy na światłach przez cały rok postulują powrót do dawnego obowiązku używania świateł zimą. Jak dla mnie jest to największa bzdura. Albo jeździmy na światłach cały rok, albo nie jeździmy wcale.
    No a osobiście uważam przeciwników jazdy na światłach za bandę durniów - i mam do tego prawo.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • aaro07 -1  

    Zupełny brak pamięci? W czasie kiedy nie było obowiązku jazdy na światłach cały dzień (ale nie cały rok przecież) i nawet w okresie letnim kodeks wyraźnie mówił, że należy obowiązkowo włączać światła w czasie złych warunków drogowych i to się sprawdzało, po wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach - liczba wypadków ...wzrosła, patrz niżej mój komentarz.

    pokaż komentarz
    aaro07
  • marcinnet -4  

    vaganze1 a teraz pomnoz sobie to 160zł razy 15mln samochodow w Polsce i zobaczysz jakie to sa koszta!!!

    pokaż komentarz
    marcinnet
  • witoldinho +5  

    @aaro07
    Tak k!$#a, jazda na światłach zwiększa ryzyko wypadku. Weź się, za przeproszeństwem, p#!%$!%nij.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • thor +5  

    Pytanie czy wzrosła od używania świateł czy od rosnącej w tym czasie liczby samochodów, albo z jeszcze jakiejś innej przyczyny. Ludzie często zapominają, że ruch drogowy to nie laboratorium i jeśli po nakazaniu włączania świateł wzrosła ilość wypadków to przyczynowość nie jest tutaj oczywista.

    Ja jeździłem na światłach cały rok i przed tym nakazem, po prostu mam komfort psychiczny i nikt mi nie zabroni.

    pokaż komentarz
    thor
  • mistrz500 +3  

    "Pytanie czy wzrosła od używania świateł czy od rosnącej w tym czasie liczby samochodów, albo z jeszcze jakiejś innej przyczyny"
    Święta prawda. Coraz więcej, coraz szybszych samochodów w rękach niedoświadczonych kierowców. Może zamiast zwalać wiecznie winę na niedostosowanie prędkości do warunków drogowych zacznijmy mówić o niedostosowaniu warunków drogowych do prędkości?

    Jazda na światłach to dobry pomysł. Nie lubię zakazów, a ich włączenie na naszych pięknych krajówkach leży w interesie kierowcy. To jeszcze nie Niemcy, gdzie większość ruchu między aglomeracjami odbywa się na 2-3pasmówkach i wyprzedając samochód z pewnością nie natkniesz się na jadącego 180 przedstawiciela handlowego.

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • qbad 0  

    Już to było tłumaczone: Wzrosła liczba wypadków - TAK, ale Liczba wypadków związana z używaniem świateł (np. wyprzedzanie) - spadła.
    Pies i jego Pan mają statystycznie po 3 nogi.

    pokaż komentarz
    qbad
  • radeks11 +1  

    Ze światłami to jest trochę jak z odpowiedzialnością zbiorową.

    Nakaz wprowadzono, bo w czasie kiedy warunki są kiepskie (deszcz, mgła), w tunelu, albo kiedy oświetlenie jest kontrastowe (np. wieczorne słońce, pół drogi w cieniu, pół w oślepiającym słońcu) spora ilość kierowców świateł nie zapalała. Osobiście uważam, że światła należałoby świecić przez cały rok poza terenem zabudowany,

    Jest jeszcze druga strona medalu - czemu w czasie lekkiego deszczu jakieś 5-10 % kierowców włącza przeciwmgielne? 50 metróm to odległość od latarni do latarni, a ci palą światła gdy widoczność jest na 10 latarni i więcej.

    pokaż komentarz
    radeks11
  • IvanBarazniew +3  

    Może prędkość nie jest główną przyczyną wypadków, ale ma diametralny wpływ na ich skutki. Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy może doprowadzić do wypadku zarówno przy 30km/h jak i przy 130.. Różnica występuje w momencie spotkania z drzewem - jadąc 60-90 masz jakieś szanse - jadąc 160 km/h, jak niektórzy mistrzowie kierownicy szanse masz marne.

    Denerwuje mnie kult szybkiej jeazdy, na polskich kiepskich drogach, gdzie co chwile trzeba zwalniać, ludzie rozwijają astronomiczne prędkości - pędzą 160- 180 km/h. Jadą szybko więc muszą wyprzedzać i tu zaczyna się robić niebezpieczenie. Przy takich prędkościach nawet nowe auta mają sporą bezwładność.

    Zdarzyło mi się spotkać "mistrzóf", którzy wyprzedzali mnie pędząc ok 160 km/h ... po przejechaniu ok 30-40 km spotkałem ich ponownie na czołówce z jakimś innym samochodem. (zdarzenie miało miejsce na drodze Warszawa - Lublin). Może nadmierna prędkośc nie była bezpośrednią przyczyną, ale czołówka przy tej predkości - cięzko było rozpoznać co to za samochody.

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • Belmirka +1  

    Przeczytałam większość komentarzy i Twoja opinia jest praktycznie taka jak moja ;]

    Mnie także denerwuje ten "kult szybkiej jazdy".
    W kręgu moich znajomych są osoby, które otwarcie nazywają siebie samych "agresywnymi kierowcami", a ta ich agresywność polega na tym, że cisną z auta ile się da, wyprzedzają dosłownie na styk i pobijają rekordy typu : w ile minut dojadę tu i tu.
    Ostre zakręty na drodze przez las? Zobaczymy jak się wchodzi w nie "setką", oczywiście z pasażerami w środku żeby było więcej adrenaliny.
    Jedziemy autostradą i kierowca ciśnie max, a auto już piszczy i płacze ze zmęczenia, "co tam ważne, że jedziemy 180".

    Jako, że jeszcze nie mam prawa jazdy, niekiedy jestem zmuszona jechać z takimi osobami i szczerze powiem, że czasem prawie dostaję zawału serca. Komuś może to się wydawać śmieszne, ale miałam sytuacje, w których modliłam się po cichu, żeby dojechać szczęśliwie na miejsce. Oczywiście prośby o zwolnienie nic nie dawały, bo argumentem takich osób jest zawsze "czemu narzekasz, będziemy tam szybciej to szybciej wrócimy"

    Sadzę, że gdyby tacy kierowcy dostali mandat na powiedzmy 2 tysiące złotych (i musieli je zapłacić!) pomyśleliby nad tym co robią. Tylko kto ich będzie łapał? bo z tego co widzę to raczej nie nasza policja

    pokaż komentarz
    Belmirka
  • witoldinho 0  

    Jako, że jeszcze nie mam prawa jazdy, niekiedy jestem zmuszona jechać z takimi osobami i szczerze powiem, że czasem prawie dostaję zawału serca
    Ale dupę ruszyć na przystanek nie łaska.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Belmirka 0  

    _Ale dupę ruszyć na przystanek nie łaska. _

    Sama napisałam, że jestem zmuszona jeździć z takimi osobami, chociaż fakt, wyraziłam się tak jakbym jeździła wszędzie tylko samochodem i robiła ze znajomych szoferów.

    Otóż Witoldinho ruszam tyłek na przystanek , problem polega jedynie na tym, że przez moją miejscowość przebiegają tylko dwie linie autobusowe (mieszkam w małej wiosce), które niekoniecznie jadą zawsze tam gdzie chcę/muszę dojechać, są przypadki, w których muszę kogoś poprosić o podwiezienie, bo najzwyczajniej w świecie inaczej nie dojechałabym na miejsce.

    pokaż komentarz
    Belmirka
  • witoldinho -1  

    Zatem jeśli się zabijesz, to na własne życzenie. Mam nadzieję, że podróżujesz w sprawach nie cierpiących zwłoki

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • aaro07 -2  

    Jeżeli wszyscy są najlepsi, to nikt nie jest najlepszy..., podobnie z dymi bzdurnymi światłami, lepiej gdyby taki niedowidzący w dzień nakleił sobie na czoło naklejkę fluorescencyjną na czoło, lepiej by go było widać na 100% ;)
    Chodzi mi o nie uleganie absurdalnym nakazom, czy zakazom, które nic nie zmieniają na lepsze, są na to dowody w postaci liczby wypadków (przecież z faktami się nie dyskutuje). Jest zła widoczność - włączmy światła, świeci słońce ...to jaki sens?

    pokaż komentarz
    aaro07
  • aaro07 -2  

    witoldinho napisał:
    "Dałeś już link, wystarczy tej wrogiej propagandy.... a także syfilis, ślepotę, zatwardzenie i osteoporozę. "
    ###
    Włącz jeszcze wycieraczki, zainstaluj koguta policyjnego, kask górniczy (z latarką) okulary (przybliżające), gogle, rękawice, radar, wykrywacz metalu i ch... wie co jeszcze może cię zobaczą, ...nawet wtedy przy takim (jw.) oprzyrządowaniu liczba wypadków nie zmaleje zapewniam, bo to nie jest przyczyna wypadków (zobacz statystyki). Powyższe stwierdzenia dot. używania świateł, to wyniki badań, a nie czyjeś widzimisię.

    pokaż komentarz
    aaro07
  • buraczek -2  

    Statystycznie to najwięcej wypadków powodują trzeźwe starsze osoby za dnia!

    Za to najmniej wypadków powodują osoby młode, pijane i jeżdzące po nocy!

    Tyle statystyki - wnioski, które się z tego nasuwają są głupie. Dlatego też powinniśmy USUNĄĆ większość znaków ograniczeń prędności, dodatkowo natychmiast skasować wszystkie fotoradary - one ZMNIEJSZAJĄ bezpieczeństwo a nie zwiększają.

    Człowiek męczy się z czasem a nie z przebytą odległością.

    Oczywiście WYPADKI (jak sama nazwa wskazuje) będą się zdarzać aż do chwili kiedy zakażemy jazdy samochodem.

    Zauważmy, że cała sprawa polega na tym, że ktoś incydentalnie się pomylił. Co prawda niektórzy ostatni raz w życiu... jednak to jest poza regułami, po prostu pomyłka, błąd i.t.d. niezależnie od istniejących przepisów.

    Wszelkie aktualne ograniczenia służą tylko wyciąganiu kasy. Obecnie jeżdząc trzeba patrzeć co chwila na otaczające znaki i na prędnościomierz... a przecież mozna by po prostu jechać skupiając się na DRODZE a nie urządzeniach pomiarowych i na wyglądaniu czy stoi patrol czy fotoradar.

    Wtedy będzie ZNACZNIE bezpieczniej, nawet przy obecnych drogach. Oczywiście wypadki NADAL będą się zdarzać i wynika to po prostu z definicji tego czym jest wypadek.

    Pamiętajmy nade wszystko - że kiedyś nie było wypadków samolotowych, bo nie było samolotów. Nie było piractwa - bo nie istniały urządzenia rejestrujące i.t.d.

    pokaż komentarz
    buraczek
  • hann 0  

    co za demagogia, a teraz jedno pytanie: jaki procent tych starszych osób jeżdżących w dzień jest sprawcami wypadków, a jaki tych młodych, nietrzeźwych, powoduje wypadki?

    pokaż komentarz
    hann
  • aaro07 -6  

    5437>5243 nieprawdaż?

    W 2008 roku Polska zajęła drugie miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Gorzej jest tylko na Litwie, pisze "Gazeta Wyborcza". Z raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu wynika, że w 2008 r. na naszych drogach zginęło 5437 osób - 143 na milion mieszkańców. Na Litwie - 148. (źródło:http://www.rmf.fm/fakty/?id=157709)
    2006 r
    Wypadki Zabici Ranni
    46.876 5.243 59.123
    (źródło:http://www.spedycje.pl/bezpieczenstwo_w_branzy_tsl/9218/ofiar_wypadkow_drogowych_jak_swiatowej_wojny.html)

    pokaż komentarz
    aaro07
  • aaro07 -3  

    Są ludzie niereformowalni, tzw. beton, minusują nawet oczywiste fakty, dane o wypadkach (jw.)... jak 2+2=4, też zminusują, bo w Wybiórczej napisali, że jest 5. To jest właśnie skutek propagandy oraz pseudonauczania:
    http://galeria.interia.pl/praca,w_id,705899,g_id,43452,Edukacja%20czy%20indoktrynacja

    pokaż komentarz
    aaro07
  • witoldinho +1  

    Sam jesteś beton, skoro ze zwiększeniem liczby wypadków uparcie łączysz jazdę na światłach, a nie wzrost liczby samochodów.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • aaro07 -1  

    witoldinho: nie trzeba być prorokiem, aby stwierdzić, że Ty jesteś na pewno po prywatnej szkole - Twoje rozumowanie jest na poziomie co najwyżej gimnazjum - otóż ani ja, a nikt rozsądny nie twierdzi, że jest więcej wypadków (bo jest) z powodu włączonych świateł, ale na pewno nie jest mniej i to jest argument bezsensowności, w Austrii i Niemczech nie ma tego obowiązku, Austria zrezygnowała z tego d%%!$nego przepisu i nawet poszła dalej, chcą wręcz wprowadzić zakaz jazdy na światłach w dzień - tam ludzie myślą rozumem, a u nas myślą mediami...

    pokaż komentarz
    aaro07
  • witoldinho +1  

    Nie będę dyskutował z d##%$em.
    k!%%a, pomimo postępu medycynu w ostatnich stu lat liczba zgonów wciąż rośnie. Jedyny ratunek w modlitwie, zamknąć akademie medyczne!

    Musisz zrozumieć, że w zaj%%istej Austrii i zaj%%istych Niemczech nawet po bułki jedzie się autostradą.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Kafarek555 -3  

    Prędkość nie zabija tylko natychmiastowe zatrzymanie się na czymś i....ludzka głupota.

    pokaż komentarz
    Kafarek555
  • westi -2  

    http://www.wykop.pl/link/201350/stop-ograniczeniu-predkosci-prawdziwe-przyczyny-wypadkow-w-polsce#comment-1201325
    Duplikat. Za... Minus.

    pokaż komentarz
    westi
  • Ortaldo -1  

    Zadanie na inteligencję:
    Dlaczego policja stawia znaki ostrzegawcze przed fotoradarami?

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • thor +1  

    Odpowiedź z wiedzy:
    1. Policja nie stawia znaków
    2. Ten kto je stawia po prostu musi, bo tak nakazuje niedawno przyjęte prawo

    pokaż komentarz
    thor
  • efceka 0  

    Żebyś zwolnił wiedząc, że przed Tobą jest fotoradar - phoste.

    pokaż komentarz
    efceka
  • Ortaldo -1  

    @thor
    Ad.1 Rozumienie dosłowne jest każdego, potem zaczynają się schody.
    Ad.2 Prawo czemuś służy.

    @efceka
    Nie taka jest odpowiedź.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • pozmu -4  

    90% polskich kierowców to idioci. Moim zdaniem przed wydaniem prawa jazdy kandydat na kierowcę powinien przechodzić bania psychologiczne, czy nie ma przepisów i innych uczestników ruchu drogowego w d*&ie.

    pokaż komentarz
    pozmu
  • Kredke -4  

    Akurat to nie prędkość zabija. Można jechać szybko i bezpiecznie, ale jak to u nas; a to droga przypomina ser, a to ktos sobie kombajnem wjechal na krajowa, a to banda ciagników (obowiazkowo z dwoma przyczepami), a to 70 letni emeryt raz do roku wsiadł do swego maluszka i wiezie rodzine do kosciola, a to banda kretynów wyprzedzajacych na trzeciego, czwartego i piatego, a to slalom miedzy pasami i wyprzedzanie prawa strona (sic!). Do tego IMO bezsensowne fotoradary - ale oczywiscie taniej postawic fotradar i zarabiac na nim niz wyremontowac ten odcinek drogi (nie irytuja was znaki typu koleiny 2km, uszkodzona nawierzchnia 10 km? - mnie bardzo, no ale znak kosztuje taniej...). Ale oczywiscie jedyna i dopuszczalna prdkości powino byc 20km/h, bo wtedy nawet czolowe z tirem nie zabije:) Pomine już kwestie testów na prawo jazdy które przygotowują tylko do egzaminu a nie do poruszania się samochodem po miescie, kraju

    pokaż komentarz
    Kredke
  • Pan_Zakopywacz -2  

    Droga jak ser i na dodatek bez poboczy i dlatego biedni kierowcy muszą zapier****ć na trzeciego:
    http://farm4.static.flickr.com/3352/3653312515_aa6855fe97.jpg?v=0
    http://farm4.static.flickr.com/3639/3654108690_3892ceae4b.jpg?v=0

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • mikolajeq +2  

    PanZakopywacz
    ci ludzie nie wyprzedzali na trzeciego!!

    pokaż komentarz
    mikolajeq
  • thor +1  

    No na trzeciego nie, ale jeden na podwójnej ciągłej a drugi ewidentnie nie miał na to miejsca! Nienawidzę takich baranów co to myślą, że jak droga szeroka to można wyprzedzać, najwyżej gość z naprzeciwka zjedzie na pobocze.. a jak nie zjedzie ?

    pokaż komentarz
    thor
  • Pan_Zakopywacz -1  

    No to są dwie szkoły co do tego trzeciego. Ja znam taką wersję:
    http://img66.imageshack.us/img66/2386/na3is3.jpg

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • tszmorton -5  

    Jeeeej. Tyyyyyyle komentarzy.. Czy choć jedna osobą przeczytała je wszystkie?

    pokaż komentarz
    tszmorton
  • Moonbeam +1  

    tak :) niezwykle ciekawe dyskusje się tu toczą dla posiadaczy prawa jazdy i zainteresowanych komunikacją

    pokaż komentarz
    Moonbeam
  • JackDaniels +15  

    A "prawdziwi miszczowie" marnują się jeżdżąc w 3 godziny z Wa-wy do Gdańska... :)

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • mikolajeq +4  

    JackDaniels
    tak tak masz rację "miszczowie" prostych :))

    pokaż komentarz
    mikolajeq
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • Magnes 0  

    I jeszcze zaoszczędzi się na benzynie/ropie/gazie.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • mietek79 +5  

    Zakładasz, że 500km jedziesz w 7 godzin, czyli średnio ok 70km/h. Nawet gdybyś nie wariował straszliwie to zakładam, że spokojnie można osiągnąć średnią co najmniej 20km/h wyższą. (120 zamiast dozwolonych 100 czy 90, 80 zamiast dozwolonych 50). Z prostego wyliczenia wynika, że na 500 km oszczędzisz nie 40 minut, tylko dwie godziny - jest różnica prawda?? Nie twierdzę, że warto dla takiej różnicy ryzykować bezpieczeństwo, ale nie dziwię się, ze niektórzy tak robią na długich trasach, tym bardziej w świetle wypowiedzi policjantów dotyczących zaniżania bezpiecznych prędkości. Pomyśl też o ile mniej będziesz zmęczony jadąc 5 godzin zamiast 7 - to też przełoży się na bezpieczeństwo Twoje i współuczestników ruchu.

    pokaż komentarz
    mietek79
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • Bodek 0  

    A ile zaoszczędzisz paliwa, jadąc nieco wolniej?

    pokaż komentarz
    Bodek
  • mietek79 0  

    @vaganze1 - nie zakładam trasy po drogach osiedlowych i centrach miast, wtedy to faktycznie nie ma sensu. Jechałem rok temu nad morze i trasa Bielsko-Biała - Dąbki to prawie 700 km - drogi są niezłe, można ominąć centra miast, 1/3 to autostrada - nie mów mi, że nie zwiększę średniej prędkości o 20 km/h dotrzymując wyżej opisanych warunków bo tak było i to uwzględniając wspomniane przez Ciebie słusznie, manewry.

    pokaż komentarz
    mietek79
  • drstorm +1  

    podam dość ciekawe porównanie:
    Frankfurt nad Menem - Świecko - 600km - 6h z postojami. Odpalony tempomat, zero wyprzedzania na pasie w drugą stronę.
    Świecko - Poznań - 180km - 4h bez postojów. Byłoby jeszcze dłużej, ale kierowca co kawałek wyprzedzał "rajdowców" z 50km/h (w lesie) na liczniku.
    Mówiąc krótko 10 zamiast 8h w trasie.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • robom85 0  

    u mnie w Bielsku podobnie, zrobili super obwodnicę 2 pasik i oczywiście nastawiali 50tek i suszą. nie rozumie dlaczego nie mogliby dać 70. Ja mieszkam w dziurze, droga do mnie taka, że dwie osobówki mają biedę się minąć i tez ograniczenie do 50 tak samo jak na dwupasie - paranoja. Jak jeździłem po Europie, tam wszyscy jeżdżą z przepisową prędkością tylko tam ograniczenia postawione są normalnie tzn, poza terenem zabudowanym 90 a w mieście 50, a na dwupasmówkach ograniczenie poniżej 70 tyko jak jest jakiś remont.

    pokaż komentarz
    robom85
  • Defender 0  

    Karanie za prędkość na pustej szosie to głupota ale pędzenie ponad 120 w "tłoku" to szczyt idiotyzmu. Jeżdżę codziennie trasą Gdańsk - Elbląg. Wolno, bo równo 100 km/h i to co widzę czasem mnie przeraża: wyprzedzanie na trzeciego, przed wysepkami, zajeżdżanie drogi po wyprzedzaniu, nagle hamowania ogólnie - podejmowanie ryzyka nieodpowiednio do sytuacji. Często auto, które mnie wyprzedziło pod Gdańskiem spotykam na wysokości Elbląga bo panu kierowcy brakuje umiejętności do równej i wyważonej jazdy chociaż pruje lepszym o kilkadziesiąt koni samochodem. Spotyka taki na drodze TIRa, który nie zjedzie na pobocze i już nie wie co robić. :-)
    Foto na trasie to głupota, ale chamstwa i buractwa nie da zwalczyć się w inny sposób. Inna bajka to nasze drogi ale tutaj Policja ma rację - spokojna jazda zapewnia bezpieczeństwo. Po prostu dużo osób nie umie jeździć.

    pokaż komentarz
    Defender
  • newtonq 0  

    Większość marudzi, że wina policji, wina kiepskich dróg i braku autostrad, fotoradarów, a tak na prawdę to wszystko NASZA wina i sami sobie robimy krzywdę. Widząc wariata na drodze powinniśmy go zatrzymać, wezwać Policję i niech go kontrolują itd., jeżeli widzimy podejrzanego kierowcę, który nienormalnie jedzie itp. to powinniśmy zareagować.

    Sami także powinniśmy zadbać o swoje życie, a jak to będziemy robić to wszyscy będziemy mogli się czuć pewnie na drodze.. i wtedy ani Policja, ani fotoradary nie będą potrzebne.

    Jeśli Policja chce zarobić to dlaczego pod klubami nie stoi i nie zabiera prawa jazdy pijanym kierowcom, którzy wsiadają do aut.

    Ja nie mam pretensji do Policji, o to że nic nie robi.. mam jedynie pretensje o to, że jeżeli coś robi to mało skutecznie lub sensownie..

    pokaż komentarz
    newtonq
  • Yahoo_ -3  

    Większość marudzi, że wina policji, wina kiepskich dróg i braku autostrad, fotoradarów, a tak na prawdę to wszystko NASZA wina i sami sobie robimy krzywdę. Widząc wariata na drodze powinniśmy go zatrzymać, wezwać Policję i niech go kontrolują itd., jeżeli widzimy podejrzanego kierowcę, który nienormalnie jedzie itp. to powinniśmy zareagować
    nie wiem jak Ty widzisz zatrzymanie podejrzanego kierowcy przez szarego obywatela? Ze co mam mu droge zajechac czy co? Wyjdzie kark na 2m x 2m, a ja stoj ja dzwonie na policje, przejechales podwojna ciagla, i przekroczyles predkosc!!!
    Jeśli Policja chce zarobić to dlaczego pod klubami nie stoi i nie zabiera prawa jazdy pijanym kierowcom, którzy wsiadają do aut.
    Wlasnie dlatego, zeby "zarobic" choc nie na mandatach :P

    pokaż komentarz
    Yahoo_
  • vaganze1 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    vaganze1
  • drstorm +4  

    zaproponuję inny eksperyment.
    1. Znajdź mało uczęszczany odcinek drogi gdzieś w polu.
    2. Rozpędź się do 50km/h - zahamuj wciskając hamulec na maksa
    3. Zgaś i zatrzymaj samochód - wciśnij hamulec na maksa.
    4. Porównaj drogi hamowania między 2 a 3. Wyciągnij wnioski.
    A teraz wróćmy do twojego przykładu. Wyjedź na typową drogę 4pasmową. Jakie masz tam powody do wciskania hamulca na maksa? Oczywiście, 120km/h na jednojezdniowej jest złym pomysłem. Podobnie jak wg testów więcej niż 60-70km/h.

    pokaż komentarz
    drstorm
pokaż 

Wykopali i zakopali (746 / 40)