Powiązane (6)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • mateuszp +16  

    A może po prostu tak ma być że matura to egzamin który musi weryfikować pewne rzeczy i całkiem normalną rzeczą jest, że ktoś ją obleje. Zdawalność na poziomie 100% to też nie najlepsza cenzurka dla systemu edukacji, bo co to za egzamin który wszyscy zdają? Ci ktorzy nie zdali za rok mają szansę się poprawić.

    pokaż komentarz
    mateuszp
  • biszkoptowy_pies_obronny +1  

    http://www.wykop.pl/ramka/203675/matura-2009
    edit: poza tym, gwarantuję ci, że to 100% zdających kiedyś miało więcej we łbie niż 25% zdających obecnie ;)
    czy jakoś tak.. humanista jestem :(

    pokaż komentarz
    biszkoptowy_pies_obronny
  • GloriaVictis +1  

    Zgadzam się nie chodzi o 100% zdawalność. Myślę ze autorowi chodziło o opisany paradoks. "Matura coraz łatwiejsza a trudniej ja zdać maturzystom". Zdawalność w niewielki sposób naświetla problem. Ważniejszym czynnikiem będą dokładne wyniki procentowe z danych przedmiotów.
    Problem w tym, że uczelnie obniżą kryteria rekrutacji aby dopasować sie do słabych wyników. Tym sposobem wchłoną "słaby materiał"

    pokaż komentarz
    GloriaVictis
  • ffs +11  

    za rok padnie rekord.. i to spory. w sensie najmniej zda w historii.

    pokaż komentarz
    ffs
  • Kasiulaa +6  

    Nie wiem skąd to zdziwienie. Dawniej nie wszyscy podchodzili do matury, byly zawodówki itd, a teraz każdy (prawie każdy licealista, osoba po technikium, nie technikum) zabiera sie za pisanie matury, wiec to chyba oczywiste, ze wszyscy nie mogą zdać. Porównywanie wyników nowej matury gdzie pisza prawie wszyscy z wynikami starej matury, którą pisali jedynie uczniowie liceów ogólnokształcących i techników (tu trzeba nadmienic, że poziom techników dorównywał poziomem lieceom, obecnie technikum uznawane jest jako forma zastepcza zawodowki) jest grubo przesadzone, bo nie ma co porównywac, a tym bardziej z czego robić sensacji. Swego czasu, Giertych zatrwożony "poziomem" matur wprowadzał juz amnestie maturalna, ale na boga ludzie nie wszcy musza iść na studia, sprzątkaczki, fryzjerki, szwaczki, budowlańcy tez są nam potrzebni.

    pokaż komentarz
    Kasiulaa
  • steevman +5  

    Świat potrzebuje również wielu murarzy, spawaczy i tysiąca innych zawodów, gdzie matura nie jest konieczna. Moim zdaniem matura powinna być trudniejsza, tak, aby zdali ją ci, którzy mają szansę skończyć później porządne studia. Zbyt łatwa matura skutkuje ogromną liczbą studentów, którzy nie są w stanie dostać się na dobrą uczelnię i kończą nikomu niepotrzebny kierunek na Wyższej Szkole Bóg Jeden Wie Czego. A potem kończą wykonując prostą pracę, wcale owej matury nie wymagającą. Ot co!

    pokaż komentarz
    steevman
  • Mithrindil +5  

    Po prostu matura układana jest tak żeby każdy ją zdał. Np na polski nie trzeba czytać wcale lektur, wystarczy przepisać innymi słowami tekst, ubrac w jakis wstep i zakończenie i można zdobyc 30/50 punktów za samo wypracowanie a to juz wystarcza zeby zdac. Na początku cieszyłem się że bedzie obowiązkowa matura z matmy ale jak zobaczyłem przykładowy arkusz to zwątpiłem... Zadania na poziomie gimnazjum a niektóre na poziomie podstawówki... Czysta formalność nawet dla humanistów...

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • zmijka 0  

    Skoro jest układana tak, żeby każdy ją zdał, to czemu nie każdy ją zdaje? Trzeba być wyjątkowym głąbem na oblanie tak banalnej matury, ale nie można być zbyt inteligentnym, bo wtedy obleje się ją na pewno. Klucze nie lubią ponadnormowych. Wybitni won, zapraszamy przeciętniaków!

    pokaż komentarz
    zmijka
  • diogenes -4  

    @ zmijka

    Jasne, system edukacji represjonuje geniuszy, dlatego jest taka niska zdawalność. Weź się człowieku (czy tam kobieto, hehe - która baba się odwróci jak do niej zawołacie: "hej człowieku!"?) zastanów nad tym co piszesz. Matura obecna jest robiona pod d%%$#i, ale to nie znaczy, że tylko d%%$#e ją mogą zdać, bo człowiekowi na wyższym poziomie intelektualnym nie sprawi najmniejszego problemu opanowanie "kluczy".

    pokaż komentarz
    diogenes
  • zmijka -1  

    Człowiek na wyższym poziomie intelektualnym nie opanowuje kluczy - co to w ogóle za durne stwierdzenie - tylko myśli krytycznie i wnioskuje. Klucz nie uwzględnia myśli krytycznych, a jedynie sztampowe banały. Matura przekształca się przez niego w zgadywankę. A ludzie wybitnie zdolni są ponad sztampowymi banałami.
    Co do wtrącenia w nawiasie - nie widzę powodu, dla którego miałabym się nie obejrzeć na zawołanie "człowieku". Ale niektórzy powinni przed odwróceniem głowy mocno się namyślić.

    pokaż komentarz
    zmijka
  • diogenes 0  

    Człowiek na wyższym poziomie intelektualnym nie opanowuje kluczy - co to w ogóle za durne stwierdzenie - tylko myśli krytycznie i wnioskuje.

    Drogie dziecko, żeby myśleć krytycznie i wnioskować, to trzeba mieć ku temu podstawy, choćby po to, żeby nie wyważać otwartych drzwi. Po to m.in. na każdym kierunku studiów jest historia danej nauki czy myśli. A ponadto nie wiem czy zrozumiałaś o co mi chodziło - nie o to bynajmniej, że człowiek taki to robi (i to świadczy o jego wyższym poziomie), ale o to, że nie ma najmniejszych problemów ze zrobieniem tego, jeżeli jest na wyższym poziomie - subtelna różnica, nieprawdaż?

    pokaż komentarz
    diogenes
  • Lukez +5  

    No to wykop! Za zdaną maturę.

    pokaż komentarz
    Lukez
  • Speed666 +3  

    Zgadzam się. Rośnie nam pokolenie d#!%%i podpisujących się "gura","rzołondek","nom","żeka" itp itd. Tłumaczących się "dysleksją". Doprowadza mnie do szału.
    I niech mi tutaj nikt nie pieprzy o poziomie. Po prostu wiek internetu, społecznej akceptacji d#!%%izmu Joli R oraz tym podobnych. Szkoda gadać.

    pokaż komentarz
    Speed666
  • makus +3  

    nie rozumiem o co sie rozchodzi :P

    przeciez o to w maturze (czy innym egzaminie) chodzi by czesc ludzi nie zdala, prawda? :P

    racja, przyznaje, ze spoleczenstwo glupieje i powinnismy robic wszystko by podniesc nasze wyniki, ale ponad 3/4 maturzystów zdało!

    Jesli ktos zdawal rozszerzenie (obojetnie jaki przedmiot - ja mate i infe) to wie, ze musial sie do tego przygotowac. Wybral swoją specjalnosc i skoro zdal to brawo. Glupsi idą na lekkie łatwe i przyjemne studia by dać satysfakcje rządowi, ze mamy tylu studentów, mądrzejsi biorą ambitne studia (będą lekarzami/prawnikami/konstruktorami urzadzen high tech. itd), a Ci najslabsi musza rozejrzec sie za pracą juz teraz - co w ogole nie znaczy, ze nie osiagna zadnego sukcesu.

    Nie równajmy do dołu, ale ogarnijmy się z tego "ee, to my Polacy, u nas jak zwykle h%#owo, bo jestesmy h%#owi - ja i sąsiad nie, ale cale spoleczenstwo jest h%#owe".

    pokaż komentarz
    makus
  • cheft +30  

    jutro pewnie będzie się tutaj, lub w podobnym temacie rozpisywał ile, to on miał % ;]
    oczywiście będę jednym z nich ;p

    pokaż komentarz
    cheft
  • Wrobeliev -2  

    tak... i może jeszcze wpisywanie miast?
    a potem jakiś ranking?

    pokaż komentarz
    Wrobeliev
  • anonim1133 -8  

    Mogli byśmy się też wymienić fotkami, np. pustych butelek po browcu(które zostały by po świętowaniu/opłakiwaniu) !

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • metaxy +9  

    No to wywalmy ortografię i z polskiego podskoczycie o parę procent. Potem wywalmy z matematyki dzielenie (bo przecież nie lubimy się dzielić). W ramach łaski zostawimy mnożenie (bo mnożyć się to akurat lubimy)...
    Zastanawialiście się co się stanie jeżeli pokolenie "P0keM0nKooff" (vel Wrzosobe) i innych dysfunkcji, dysmózgowi, dyskoboli kiedyś wreszcie dorośnie i coś takiego opanuje urzędy, szkoły itd? Ja się boję.

    pokaż komentarz
    metaxy
  • Altar +1  

    @metaxy: Nie bądź takim pesymistą. Albo dorosną i się podszkolą, albo zamiast urzędować, będą kopać rowy :)

    pokaż komentarz
    Altar
  • Adammik -3  

    @cheft
    ja mogę powiedzieć wyniki, ale nie powiem konkretnych. Wiem ze było mi trzeba jednak pisać co przyjdzie do głowy nawet gdyby miało by to wyglądać że jakiś idiota pisał, - i mowie tu o matematyce. Zdałem maturę, trochę słabo, ale ważne że zdałem.

    pokaż komentarz
    Adammik
  • AIMIDO 0  

    Skoro jak zwy kle to po co robić z tego sensacje? I tak w Liceach ponad 90 % zdaje.

    pokaż komentarz
    AIMIDO
  • MrGrandma -7  

    polski podst. 64% ustny 90%
    angol rozsz. 66% ustny 85%
    gegra podst. 82%
    hista rozsz. 52%

    I ch$%, i tak jestem najmadrzejszy. A Ty wyniki z tego angola i polaka chyba z ustnej podales :D

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • dj_mysz -6  

    też się pochwalę, chociaż było to w ubiegłym roku:
    (podstawa) polski 61 pisemny 75 ustny
    (podstawa) matma 70
    (podstawa) ang ustny 95
    (rozszerzony) ang pisemny 68

    :)

    pokaż komentarz
    dj_mysz
  • Mete -2  

    wypisujcie ulubione emotki gg

    pokaż komentarz
    Mete
  • MrGrandma -3  

    ;PP - moze byc odebrane dwuznacznie.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • AIMIDO -1  

    Nie będę się chwalił wynikami powiem po prostu, że zdałem i , że dostanę się tam gdzie chciałem :P

    pokaż komentarz
    AIMIDO
  • retsef +2  

    To ja przypomne, ze nie kazdemu potrzebne są studia - tak jak nie kazdy musi miec prawo jazdy. Wbrew modzie nie kazdy musi uczyc sie do 23 - 25 roku zycia.

    Z drugiej strony macie proste matury, uczelnie idą na ilość nie jakośc i potem sie dziwicie, że sprzątaczka ma wyższe wykształcenie. A ja się pytam co to dzisiaj daje? Co mi daje, że skończyłem studia jezeli wszyscy po drodze teraz chca przepchnac do przodu a egzaminy sa co raz to prostsze?

    pokaż komentarz
    retsef
  • Elveen +2  

    Porównując średnie wyniki z poszczególnych przedmiotów z tego i zeszłego roku można dojść do wniosku, że osiągi były podobne, a w przypadku niektórych przedmiotów (matematyka, fizyka, angielski) nawet lepsze, więc nie wiem, skąd ten cały raban.

    Źródła: podany w artykule dokument ze wstępnymi wynikami i zestawienie wyników z zeszłego roku (str. 23):
    http://www.cke.edu.pl/images/stories/08_wyn/sprawozdanie_ogolne_a.pdf

    Pytanie jeszcze, czy lepsze wyniki to naprawdę efekt lepszej edukacji, czy niższego poziomu matury, ale to osobny temat.

    pokaż komentarz
    Elveen
  • anonim1133 0  

    Z góry zakładam to drugie. Uczyłem się tylko z polskiego(co na maturze się nie przydało), a wyniki mam całkiem niezłe ;-)

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • ogqozo +15  

    Dajcie spokój. Zdawalność matur nie ma nic wspólnego z czymkolwiek, co miałoby przełożenie na cokolwiek realnego. Nic.

    Wiecie, jaki musiałby być pierwszy krok szkół w kierunku lepszej edukacji? Założyć, że wyniki matur gówno znaczą. Że większość rzeczy, których dzieci się uczą w liceum, nigdy nie będą im przydatne. I że choćbyś im to wtłaczał do głowy, to one i tak to zapomną, jak tylko odbiorą świadectwa. I że nie ma w tym nic złego. Że edukacja to przywilej, nie obowiązek. Kto chce, niech się uczy. Kto nie chce, ten niech robi coś innego w swoim życiu.

    Wtedy nie byłoby ściemniania, że wyniki jednego, subiektywnego testu cokolwiek znaczą. Wierzcie mi, że nie znaczą nic. Jak pisałem próbną maturę to dostałem za główną część 2 punkty. Byłem bardzo oczytany, ale po prostu nie pisałem z kluczem. Więc zamiast się uczyć czegoś przydatnego, uczyłem się klucza i co? Na maturze finalnej miałem punktów 47.

    Czego mnie to nauczyło? Że system nie zwraca uwagi na wartość człowieka. On tylko patrzy, czy pasujesz do wzorca, czy nie. Nie przeczę, że to bardzo życiowa nauka - bo tak jest wszędzie, nie tylko w edukacji. Ale czy na pewno to powinno się wynosić ze szkoły? Umiejętność płynięcia z prądem? Kwestia do rozważenia.

    pokaż komentarz
    ogqozo
  • krzysikm +17  

    Wg mnie ta cała reforma edukacji to była jedna wielka porażka. Ze statystyk wynika, że właśnie młodzież po gimnazjum strasznie zaniżyła poziom. Sam byłem pierwszym rocznikiem, który szedł nowym tokiem i wszyscy nauczyciele od gimnazjum po studia narzekali, że zamiast jechać z materiałem to trzeba wszystko powtarzać. I do tego w szkołach nie ma nauki logicznego myślenia tylko wkuwanie odpowiedzi pod egzamin czy maturę.

    pokaż komentarz
    krzysikm
  • biszkoptowy_pies_obronny +30  

    no i gdzie panie te czasy pięciogodzinnych matur, gdzie się ściągi w bułach dawało a nauczycielki dużurujące w korytarzu podczas przerw na siku pytały czy w czymś pomóc? :o a zdawali praktycznie wszyscy..

    pokaż komentarz
    biszkoptowy_pies_obronny
  • Lymha +43  

    Licea ogólnokształcące mają 90% zdawalność. Nie uważam, ze to słabo. Ogólny wynik zaniżają technika, a to przecież żadna niespodzianka. Tam ważniejszy dla każdego jest egzamin zawodowy.

    pokaż komentarz
    Lymha
  • picpan +37  

    Technika to odrębny problem. Niby każdy idzie z myślą o egzaminie zawodowym, a dyplom otrzymuje tylko 50% absolwentów. Nauka jest o rok dłuższa, więc przy maturze niektóre materiały miało się rok dawniej niż licealiści.
    W tym roku skończyłem technikum. 4 lata temu do pójścia do mojej szkoły zachęciła mnie właśnie wizja zawodu, nie powiem, całkiem, jak się wydawało, ciekawego. Te 4 lata technikum zupełnie zniechęciły mnie do tego zawodu, gdyż starałem się czegoś nauczyć, ale najzwyczajniej się nie dało, brak dobrych nauczycieli i konkretnego programu. W czwartej klasie dowiedzieliśmy się, że zdawalność na naszym kierunku wynosi 17% (na całą Polskę).
    Matura poszła mi bardzo dobrze, ale egzamin zawodowy oblany, podobnie jak u wszystkich z mojej i drugiej równoległej klasy. Rok w plecy, po liceum umiałbym tyle samo.
    Osobiście nie polecam nikomu iść do technikum na niesprawdzony kierunek, strata czasu i nerwów :/

    pokaż komentarz
    picpan
  • mimol +9  

    Zgadzam się z przedmówcą, technikum to wbrew pozorom ciężki kawałek chleba. Egzamin zawodowy nie wydaje się być trudny, jednak poważnym problemem są bardzo wysokie progi od których jest on uznawany jako zdany oraz zagmatwany klucz odpowiedzi. Kolejny problem to dość trudny dostęp do książek na niektórych profilach, nie mówiąc o repetytoriach - zdarzają się nawet 15-letnie sypiące się książki, a wielu z moich kolegów nie posiadało ich wcale.

    pokaż komentarz
    mimol
  • Belzebub +9  

    kiedyś w technikach 5 letnich , na 4 roku był egzamin zawodowy a na 5 matura . Widocznie to się lepiej sprawdzało .
    BTW ja zdałem bez problemu i maturę i egzamin ... szkopuł w tym że za komuny ktoś z dyplomem technika był no można powiedzieć kimś, to była osoba uznawana już za inteligentną. Dzisiaj nie ma czym się wielce chwalić

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Raens +2  

    @picpan: geodezja?

    pokaż komentarz
    Raens
  • tosi3k +1  

    Jak kogoś interesuje jak wyglądał egzamin teoretyczny dla Techników Informatyków to łapcie wersję X http://rapidshare.com/files/250142324/tech_informatyk.wersja.X-czerwiec.09.pdf. Są dwie wersje X i Y ta druga różni się tylko kolejnością.

    pokaż komentarz
    tosi3k
  • Altar +18  

    @Belzebub: Teraz to i po "studiach" ciężko kogoś nazwać inteligentem.

    Do dziś mam przed oczami przerażający widok lachona (taka Jola R. tylko blond). Idzie toto w tych swoich kozaczkach, kroczki stawia po 20 centymetrów, jedna łapka wygięta na wysokości ramienia (wiecie, o co chodzi), w drugiej komóra i drze japę na pół sklepu: "Wiesz, nie mogę, bo będę na UCZELNI..."
    Autentyk, słowo Wam daję :(

    pokaż komentarz
    Altar
  • picpan +1  

    @Raens: nie, teleinformatyka.

    A co do podręczników, to u mnie nie mieliśmy do naszej specjalizacji żadnych, bo ktoś był zdolny napisać program nauczania i go wprowadzić, ale nie pomyślał, że jakieś wogóle mogą być przydatne.

    pokaż komentarz
    picpan
  • Belzebub +7  

    @Altar tak faktycznie teraz każdy głupi ma studia . Widocznie tylko tytuł profesora ma większy sens ale komu by się chciało tyle lat dla nauki poświęcać . Skończmy te studia wyjedzmy do Afryki i tam będziemy panami :P

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • BioZ +4  

    Przepraszam Was Bracia, z całym szacunkiem i skromnością, ale... drobna uwaga... (?)
    Dostać się na byle studia (typu tipsy-sripsy w Wyższej Szkole Lansu i Baunsu) lub na studia nawet ambitne ale o akurat niskim progu dostania się (niektóre kierunki na PP), a skończyć te studia (już z naciskiem na PP a nie WSLiB), czy choćby przetrwać pierwszy rok, to dwie różne sprawy.
    A jeśli ktoś je ukończy na fecie czy ściąganiu to jego sumienie i sam sobie świadectwo wystawia. Inna sprawa to umiejętności, niemniej wtedy świadectwem ukończenia nie ma co się chwalić (raczej umiejętnościami właśnie).

    Pozdrawiam i miłego dnia:).

    (P.S. dzisiaj ostatni egzamin był^^)

    pokaż komentarz
    BioZ
  • teteeN +7  

    zdane, teraz mogę sobie tym podetrzeć dupe :D
    NINJA

    pokaż komentarz
    teteeN
  • mozgg +4  

    Moim zdaniem sprawe zalatwiaja Liceum profilowane gdzie uczeszcza polski kwiat glabow. Ofc. nie chce obrazic tu nikogo kto uczeszcza do takowego Liceum, byc moze zdarzaja sie takie, ktore maja dobry poziom. Niestety wiekszosc z nich to dno.
    Dodac nalezy system nauczania sprzed 100 lat, brak odpowiedni pomocy dydaktycznych, bezstresowe nauczanie, poj%#anych rodzicow, ktorzy nie pozwalaja meczyc swojego Krzysia, Gabi, Damianka, etc.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • salv +4  

    Matura coraz prostsza (poziom matury z matematyki woła o pomstę do nieba), zdawalność taka sama a nawet gorsza. Znaczy się, że albo dzieciaki coraz głupsze, albo poziom nauczania coraz niższy. Z pewnością idiotyczna reforma edukacji znacznie przyczyniła się do takiego stanu rzeczy. Zgroza!

    pokaż komentarz
    salv
  • Mete +2  

    a ja sie pytam na jaka cholere byla ta cala reforma szkolnictwa ?? 50 (??) lat bylo dobrze to nagle jednemu palantowi sie cos odmienilo i "dorastanie" w jednej podstawowce przekreslil jednym podpisem

    wazne zeby zmieniac ... nie wazne zeby na dobre - tak powinno brzmiec haslo wyborcze obecnych politykow :/

    pokaż komentarz
    Mete
  • efceka +1  

    "Jak nie wiesz co robić, rób cokolwiek."

    pokaż komentarz
    efceka
  • mentor777 -2  

    Było nawet takie stare chińskie przysłowie. W tłumaczeniu: jak nie wiesz co powiedzieć to powiedz stare chińskie przysłowie.

    pokaż komentarz
    mentor777
  • Candy +3  

    Na wykopie pojawiał się ostatnio fajny spam dotyczący matur... że niby 80% maturzystów nie zdało maturę. haha, żałosne...

    pokaż komentarz
    Candy
  • niko444 +8  

    taki chwyt marketingowy.. przez który mało co zawału nie dostałem

    pokaż komentarz
    niko444
  • vandral +4  

    Chyba nie do końca zrozumiałeś tę reklamę, mówiła ona, że 80% ludzi OBLAŁO maturę, co oczywiście jest dwuznaczne...

    pokaż komentarz
    vandral
  • Belzebub +3  

    matura jest co raz łatwiejsza a co raz mniej ją zdaje . To wcale nie takie paradoksalne, jest łatwa wiec mało kto się do niej uczy . Matura powinna być co raz to trudniejsza . może i wtedy przyjdzie czas że maturę zda 50% uczniów ale to na pewno zaowocuje później lepszymi wynikami .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Altar +1  

    W moim liceum (nie najlepsze w mieście, ale gdzieś w połowie stawki) starą maturę oblały bodajże 3 (słownie: trzy!) osoby...

    pokaż komentarz
    Altar
  • xxjthxx +1  

    Skąd przeświadczenie, że wszyscy mają zdać ten egzamin? Wszak ktoś musi być Panią sklepową, Panem hydraulikiem, czy Panem murarzem. Nie wszyscy się nadają do pracy intelektualnej (co więcej, liczba stanowisk pracy intelektualnej JEST wielce ograniczona) i to chyba dość oczywiste. Szkoda tylko że te osoby ZMARNOWAŁY kilka lat swojego życia na siedzenie w szkole podczas gdy mogłyby już dawno zarabiać na siebie (niestety nauka jest obowiązkowa :()

    pokaż komentarz
    xxjthxx
  • monarchy88 +1  

    Ale swoją drogą, to ktoś tu obrał złą drogę. Skoro zmnejszane są wymagania maturalne a zdawalność spada i tak, to chyba logiczne, że nie dlatego, że program jest dalej za skomplikowany, ale dlatego że ma coraz poważniejsze braki.
    A te wszystkie płacze wokół obowiązkowej matematyki przyprawiają mnie o porządny ROTFL :D

    pokaż komentarz
    monarchy88
  • someone_smarter +2  

    Ta jasne, ograniczają materiał. Z tego co pamiętam to dodają tylko lektury, a żadnych nie odejmują. Dodatkowo teraz jest rok krócej liceum niż dawniej i są te klucze.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • pstradomski -3  

    W gimnazjum jest 6 (tak, sześć) obowiązkowych lektur. Wcześniej na te trzy lata przypadało chyba nieco więcej tekstów, nieprawdaż?

    Z matematyki, której rozwojem w szkole się nieco bardziej interesuję materiał jest tylko usuwany - kolejne kawałki tylko znikają...

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • Constantine +2  

    @up - skąd ty żeś wziął sześć lektur?! nie przesadzajcie z tym dramatyzowaniem.
    http://bibliotekazsoplonsk.w.interia.pl/gimnazjum.htm

    pokaż komentarz
    Constantine
  • pstradomski -1  

    Fakt, 15. Te 6 obiło mi się o uszy przy okazji ostatnich problemów z egzaminem gimnazjalnym (gdzie część nauczycieli tłumaczyła się, że nie zdążyli przerobić części lektur). To daje 5 lektur na rok - nadal mało, ale nie tak tragicznie. No ale nadal nie ma żadnych dowodów na to, że obciążenie nauką się zwiększyło.

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • mala_stopa +3  

    panie pstradomski

    schowaj swoje mądrości do kieszeni. pracowałeś kiedyś w szkole?
    wiesz co to oznacza "zrobić" 6lektur w ciagu roku? nie zapominaj o kanonie wierszy, opowiadań, filmów, które warto młodzieży pokazać, przynajmniej kilkanaście godzin trzeba poświęcić na zagadnienia w stylu: radio, rozwój tv, internet, kultura muzyczna, gatunki filmowe i telewizyjne. a o nieszczęsnej gramatyce i nauce o języku nie wspomne.
    program nauczania to nie pół strony a4, a kilkanaście kartek.

    uwielbiam wypowiedzi w tylu "5lektur to mało na rok".
    popracuj rok w gimnazjum i potem zapytam sie ciebie czy zamknąłeś program nauczania.

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • pstradomski 0  

    Niezupełnie, pani Stopo; nie pracowałem jako nauczyciel, jedynie udzielałem korepetycji w gimnazjum. Z matematyki i fizyki, więc inna dziedzina. I tutaj jestem pewien zmniejszania podstawy programowej w całym cyklu nauki. Autor tego wątku dyskusji napisał o zwiększaniu listy lektur - skoro pracujesz (jak mniemam z tonu wypowiedzi) w szkole to chętnie wysłucham opinii o zmianie ilości lektur obowiązkowych w porównaniu z systemem nauki 10 lat temu.

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • mala_stopa +7  

    bycie korepetytorem (i to z przedmiotow nie mających wiele wspólnego z polskim) czyni cię więc znawcą w dziedzinie podstawy programowej z języka ojczystego?
    5 lektur to w sam raz. zwłaszcza , że moim zadaniem nie jest nauczyć ich czytać. moim zadaniem jest zaszczepienie im chęci do czytania - dlatego 5 RÓŻNYCH lektur przy naładowanym programie to dużo.
    poza tym nie rozumiem jednego: wydaje mi się, że bycie humanistą nie oznacza wyłącznie czytania książek. uważam, że jako nauczyciel polskiego mam się orientować i w sztuce, i w filmie, i teatrze, i w nowych mediach. dlatego lepiej jest "zrobić" 5 lektur, które każdy znać powinien niż kilkanaście, które zainteresują nielicznych.
    wolę na swojej lekcji poświęcić czas takim zagadnieniom jak współczesne nurty filmowe czy rozój Internetu niż tłuc z nimi np. "dziady cz. IV' którą i tak będą czytać w liceum.

    dobry nauczyciel to taki, który realizuje podstawę programową przy czym samodzielnie wybiera dodatkowo treści, które przydadzą się gimnazjaliście po skończeniu szkoły. a taką treścią nie jest np. charakterystyka Zosi z "PT". na to ma uczeń czas w liceum.
    lepiej żeby czytał współczesne teksty, poznawał różne gatunki (nie tylko literackie) i uczył się selekcji informacji przy ich zalewie we współczesnym świecie, a nie czytał, czytał i czytał....

    bazowanie wyłacznie na lekturach to przeżytek.

    (tylko prosze nie wyciągać wniosków że jestem przeciwniczką czytania lektur - nigdy w zyciu! tylko jak przy 4godz tygodniowo zrealizować cały materiał? nie wolno mi zrazić uczniów do kultury, dlatego należy wybrać mądrze te 15 lektur, dopasować do nich teksty współczesne, zrobić cały kontekst kulturowy,a nie wtłaczać im że "słowacki wielkim poetą był)
    chciałabym żeby czytano więcej w szkole, ale muszę mieć podejście praktyczne - muszę zdawać sobie sprawę na ile mi czas pozowoli.

    i jeszcze raz: zawsze bawią mnie wypowiedzi osób, które w szkole nie przepracowały godziny, a jednak wiedzą lepiej i więcej niż nauczyciel, który nie tylko walczy z lenistwem swych podopiecznych, z masą papierów, a niejednokrotnie i z rodzicami.

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • pstradomski 0  

    @mala_stopa: sofizmat rozszerzenia.

    Nie, nie twierdzę, że jestem ekspertem w nauczaniu języka polskiego. W ogóle nie jestem ekspertem w nauczaniu czegokolwiek. Autor tego wątku dyskusji stwierdził, że uczniom wciąż rozszerza się zakres materiału (konkretnie listę lektur), sam - błędnie - stwierdziłem, że przecież jest ich tylko 6 (gdy w rzeczywistości jest ich 15, co chyba nadal jest ograniczeniem w porównaniu z ilością lektur wcześniej przypadająych na ten okres - przydałoby się źródło, teraz tego nie sprawdzę). Rozumiem, że zmieniły się nieco techniki nauczania - dziękuję za uwagi o większej ilości materiałów nie będących książkami - to wyjaśniałoby redukcję liczby lektur -- choć nie usprawiedliwia obcinania w przedmiotach matematycznych, gdzie tylko redukuje się zakres materiału, a nie rozszerza.

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • sajam -1  

    To ja Wam opowiem co sądze o lekturach... Są nudne. W gimnazjum nie przeczytałem ani jednej, tylko streszczenia czy coś. Żeby nie było, z testu gimnazjalnego z j. polskiego miałem 36/50. Wolał bym, jakby każdy mógł wybrać sobie X książek, przeczytać i opowiedzieć na lekcji czy coś.

    pokaż komentarz
    sajam
  • someone_smarter +2  

    @pstradomski: nie mieszajmy do tego wątku matematyki ani fizyki. Trzeba jasno przyznać, że program z tych przedmiotów się kurczy i jest niezwykle banalny. Dajmy sobie z tym spokój bo Ci, którzy chcą iść na poważny kierunek sami się dokształcą w tych dziedzinach.

    Co do polskiego to nie porównuj sobie poziomu w liceum oraz gimnazjum. Są to dwa różne bieguny. W gimnazjum praktycznie nie ma nauki, tylko rzucaliśmy się papierkami na lekcjach. Zaliczenie tych lektur to był pikuś.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • pstradomski -1  

    Obecne gimnazjum to odpowiednik klas 7-8 podstawówki i I liceum za moich czasów, prawda?
    Interesowałoby mnie porównanie materiału dawniej przerobionego w tym okresie z tym przerobionym teraz. Oczywiście ilościowe, bo przesuwanie partii materiału to sprawa naturalna. Niestety zeszyty z liceum poszły na makulaturę przy ostatnim sprzątaniu.

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • someone_smarter +1  

    @pstradomski: wydaje mi się, iż gimnazjum to bardziej klasy 7 i 8 podstawówki, natomiast liceum jest dalej takie samo tylko jest krótsze. Gimnazjum to w większości powtórki. Program, który można łatwo zrobić w 2 lata jest rozłożony na 3. W tym jest problem.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • mala_stopa +2  

    obecne gimnazjum to stara 7 i 8 podstawówki oraz 1 liceum.

    @pstradomski
    ograniczenie lektur wynika z prostej sprawy: 10lat temu nie było potrzeby nauczania np. o stylistyce teledysku w filmie albo o netykiecie, bo wtedy nie było po prostu takiej potrzeby. dzieciaki nie miały Internetu, mtv to rok 2000. i wiele tego typu zagadnień. sam zresztą to zauważyłeś ;)
    w gimn jest większa swoboda dla nauczyciela w wyborze lektur choć oczywiście są lektury obowiązkowe.
    lektury należało więc nieco "obciąć" a dołożyć zaganienia z dziedzin pozaliterackich ale nadal z kręgu wiedzy o kulturze (i tu szeroko o filmie, muzyce, teatrze).
    natomiast nie jestem w stanie przytoczyć Ci lektur sprzed 10 lat. musisz mi wybaczyć to niedociagnięcie w dyskusji :) nie jestem aż takim pasjonatem mego zawodu, aby porównywać moją podstawę programową czy program nauczania z tym z ubiegłego (jakby na to nie patzreć ) stulecia

    @sajam
    przepraszam jeśli cię urażę, ale...
    albo sam gimnazjum skończyłeś całkiem niedawno albo pokładasz zbytnią ufność w gimnazjalistów... uczeń sam przeczyta 10 lektur (już w to wątpię) i co? jak przeprowadzić cykl lekcji zbierający analizy kilkudziesięciu książek tak aby cokolwiek z tego wynikało?
    nie wiem, może za krótko uczę, ale wydaje mi się to niemożliwe...

    @someone_smarter
    to, że rzucaliście się papierkami na lekcjach polskiego świadczy o waszym nauczycielu.
    niestety...
    (o was też, ale nauczyciel powinien przecież was... ustawić)

    a jeśli chodzi o matematykę - nie mam baldego pojęcia czy program się kurczy.

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • pstradomski 0  

    Szanowna Pani, ależ MTV to rok 1981... proszę nie sugerować, że jestem starszy od tej stacji :)

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • WojciechW 0  

    a w 2001 to już vivę zwei zamknęli :(

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • mala_stopa +1  

    MTV Polska powstała 7 lipca 2000 roku

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • oruniak +1  

    O kluczu można jeszcze dyskutować ale jak ktoś nie umiał zdać polskiego, matmy i choćby wosu na 30% to chyba faktycznie powinien kopać rowy.

    pokaż komentarz
    oruniak
  • Senna_zmora 0  

    Matura z matmy (przynajmniej rozszerzona) w tym roku nie była taka łatwa (porównując, rzecz jasna z 2008). WOS podstawowy, z tego co słyszałem od znajomych humanistów, też nie był banalny...
    No, ale się przekonany już za parę godzin...

    pokaż komentarz
    Senna_zmora
  • Wrzosobe -1  

    Taak, a porownaj to do matury z matmy z 2007 czy wczesniejszych, byly zadania gdzie musiales zdac pochodne(ktorych teraz nie ma nawet w programie.....), a w maturze w tym roku nie bylo nic trudnego, trzeba bylo tylko szybko liczyc i znalezc odpowiedni sposob. Moze z 2 zadania byly z gatunku 'ostre'.

    pokaż komentarz
    Wrzosobe
  • tommer91 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tommer91
  • Hellbike +2  

    Jestesmy w fazie ogromnego dolka intelektualnego. I nie chodzi tylko o tych, ktorzy nie zdaja - z tych ktorych zdaja, moze 2% procent rozumie o czym pisze. Z kazdym rokiem jest i pewnie bedzie coraz gorzej - za kilka lat mlodziez nie bedzie miala pojecia, na czym polega mnozenie (bo w koncu moga nauczyc sie na pamiec tabliczki mnozenia, a zrozumienie dlaczego jest wlasnie tak do szczescia nie jest im potrzebne). Juz teraz, normą jest (przynajmniej wsrod ludzi ktorych znam) to, ze prawie nikt nie wie na czym polega logika (w matematyce) - wszyscy poprostu ucza sie tabeli prawdy na pamiec, i nie widza zwiazku pomiedzy nazwa "lub" a tym, kiedy zdnanie z "lub" jest prawdziwe.

    pokaż komentarz
    Hellbike
  • oli +16  

    Trochę zdramatyzowałeś.

    pokaż komentarz
    oli
  • gaska +2  

    Może nie jest aż tak źle jak to przedstawiasz, ale to fakt, robi się nam intelektualny dołek. Zły system nauczania, nauczyciele, którzy zniechęcają a nie zachęcają + niechęć uczniów do robienia czegokolwiek i mamy efekty. Nie mówię, że wszyscy tacy są, ale mało kto robi coś ponad program, pracuje sam, a książki są dla niektórych nieprzyjemnym obowiązkiem. Polski głupi, historia głupia, wszystko głupie. Ciekawe do czego to doprowadzi.

    pokaż komentarz
    gaska
  • Nero12 +7  

    moze i zdramatyzowal ale spoleczenstwa sa coraz glupsze i mimo ze jeszcze podaje sie ze srednie IQ na swiecie rosnie (a to pewnie efekt rozwoju krajow afryki, ameryki pld i azji) to w kulturze zachodniej wg mnie nastepuje punkt zwrotny... powoli zaczelismy sie juz cofac intelektualnie.
    Nasuwa sie jeden ciekawy wniosek, jezeli ludzie nie beda sie uczyc mnozenia bo beda kalkulatory (i tym podobne przypadki) to musi nastapic sytuacja w ktorej stworzymy maszyne a jedno pokolenie wprzod nie bedzie juz rozumialo jak ono dziala. Cos ala wizja terminatora. Z jednej strony przykre z drugiej fascynujace obserwowac takie rzeczy, niech mi ktos powie ze zyjemy w nudnych czasach :P

    pokaż komentarz
    Nero12
  • Zaiks -3  

    Hardkor z 4 certyfikatami to będzie pożądany człowiek w każdej mocnej na rynku firmie... Ale takich z certyfikatami już nie będzie :/

    pokaż komentarz
    Zaiks
  • krajew4 -1  

    Paradoksalnie człowiek więcej wie, jak się uczy "niepotrzebnych rzeczy", czyli takich, których na tróje mógłby nie umieć, a i wtedy szczęśliwszy jest...

    pokaż komentarz
    krajew4
  • vanncil +16  

    "Suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie."

    pokaż komentarz
    vanncil
  • Qozak +1  

    Ja tam zdałem :)

    pokaż komentarz
    Qozak
  • Adrian00 -2  

    Pewnie ci którzy mówili, że matura jest łatwa, to się uczą. A reszta nawet z banałem sobie nie poradzi jak się nie uczy.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • Adrian00 -1  

    Widzę, że niektórych boli to, że wytyka im się nieuctwo.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • gfusc 0  

    Jako człowiek starzejący się mogę tylko zacierać ręce z przyszłego rynku pracy wypełnionego źle douczonymi młodszymi konkurentami.
    Wiem, Gorzki żart. :/
    Nie wiem jak teraz to wygląda, ale gdy uczyłem parę lat temu moją kobietę do nowej matury z matmy, to tak trochę się załamywałem, taki okrojony(względem mojej matmy o 4 lata wcześniejszej - stara matura) mieli już wtedy program. Jeśli teraz mimo takiego programu oblewa matmę 1/5 to jakaś porażka nauczycieli. Przecież nie zdurniał cały rocznik:/

    pokaż komentarz
    gfusc
  • ZakonMercedesa -5  

    @Crea
    Co Ty piszesz?! Wyniki,przynajmniej w Częstochowie były dostarczane do szkół od 9.00-11.00. Do naszej dostarczyli koło 10.00, a podawali już ok. 10.30.

    pokaż komentarz
    ZakonMercedesa
  • PabloX -4  

    Wy wszyscy w dupie byliście i gówno widzieliście i ch$#a wiecie.
    Z maty 72% procent. I kto mi podskoczy, ciecie?!

    pokaż komentarz
    PabloX
  • gfusc +4  

    za sam ten dwuwiersz dałbym drugie tyle z Polaka :O

    pokaż komentarz
    gfusc
  • aeui -1  

    PabloX możesz inwentaryzację w biedronce robić , a tak na marginesie to pogratulować wyniku

    pokaż komentarz
    aeui
  • bu5hi -1  

    pieknie powiedziane :P

    pokaż komentarz
    bu5hi
  • mentor777 +1  

    ha 88 z rozszerzenia ^^

    pokaż komentarz
    mentor777
  • mathu -5  

    Nadchodzi ogólnoświatowe pokolenie d$#!$i. Czas szukać sobie jakiegoś spokojnego miejsca na obrzeżach układu słonecznego.

    pokaż komentarz
    mathu
  • UlfNitjsefni +6  

    tak jakby przed rokiem i przed dziesięcioma laty, i stu laty d%!%#i było mniej...

    pokaż komentarz
    UlfNitjsefni
  • mathu +8  

    Kiedyś pracowali przy łopacie, teraz będą się ubierać w garnitury.

    pokaż komentarz
    mathu
  • zmijka 0  

    Jak im tata kupi.

    pokaż komentarz
    zmijka
  • diogenes +6  

    mathu ma całkowitą rację. Kiedyś matura - przed wojną tzw. duża matura - to był przywilej nielicznych, których po jej zdaniu można było tytułować inteligencją. Później matura stała się powszechna, ale nie każdy szedł na wyższe studia i zostawał magistrem. Teraz magistra ma większość, przywilejem jeszcze przez niedługi czas pozostaje doktorat. Nie oznacza to, że społeczeństwo jest lepiej wyedukowane - to oznacza coś wręcz przeciwnego, poziom edukacji leci na ryj w zastraszającym tempie, a ministrów edukacji mamy jednego lepszego od drugiego. Łybacka, Giertych, Hall - co to są za ludzie w ogóle, kto ich tam wpuścił?

    pokaż komentarz
    diogenes
  • shynshyl +3  

    Diogenes niestety dopoki wszystkie stopnie naukowe jestes w stanie zdobyc na jednej uczelni
    ( tak jak wlasnie w polsce ) to doktoratem niedlugo tez bedzie sobie mozna dupe podetrzec...

    pokaż komentarz
    shynshyl
  • KUgi -5  

    Witam jestem tegorocznym maturzystą. Po pierwsze stara matura a w ogóle uważam KLUCZ za FAIL Ministerstwa Edukacji. Klucz tylko nakazuje każdemu myśleć jak sobie jakiś egzaminator myśli co to jest pierwsze kroki do całkowitej kontroli NWO przez mature?. Mnie to boli że nadeszły czasy że człowiek nie może wypowiedzieć swojej myśli w państwie demokratycznym. Powie mi ktoś po ch$# my k!#$a się uczymy jak i tak mamy myśleć jak wszyscy?

    pokaż komentarz
    KUgi
  • M4ks +3  

    klucz, klucz, klucz. Całe zło świata to klucz, klucz maturalny który tępi wybitne jednostki humanistyczne, tak tak, tak sobie powtarzajcie, jesteście wielcy i wspaniali tylko KLUCZ was zabija. Bo jak zabił autora tekstu maturalnego to znaczy, że was też, bo niektórzy to dawno takiego autora przeskoczyli..a raczej by przeskoczyli, gdyby nie ten klucz..
    "że człowiek nie może wypowiedzieć swojej myśli w państwie demokratycznym."
    Alez oczywiście, że może, założ sobie bloga, albo stań na środku ulicy i gadaj.
    Nie nie, wolność słowa na maturze, biedne tłamszone jednostki.

    Mature z polskiego zdałem na bodajżę 36% (a może i 42, nie pamietam) czytając pare dni wcześniej 50stronnicową książeczkę pt. "Zbiór opracowań lektur". Ale to znaczy tylko, że mam ciasny umysł i nie pojmuje okropności klucza...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Vince +1  

    Ja też uważam klucz za system niedopracowany i nienajlepszy, ale mimo to zdałem polski na rozszerzeniu na 82%. Da się.

    pokaż komentarz
    Vince
  • Tedeward 0  

    No jasne, najłatwiej zwalić wszystko na "system". A jakby była stara matura, to by część lamentowała, że ona taka i owaka. Całe trzy lata były na nauczenie się pisania matury.

    pokaż komentarz
    Tedeward
  • RudeDude +1  

    Trzeba było się uczyć pod klucz. W pracy masz robić co ci każą a nie filozofować. Tego uczy matura. Egzamin z dojrzałości na pokorną marionetkę pracownika.

    pokaż komentarz
    RudeDude
  • Hellbike +43  

    Oceny i szkolne testy to slaby wyznacznik umiejetnosci. Pamietam, ze w gimnazjum z matematyki i fizyki ledwo mialem 3, a z testu gimnazjalnego za "wiedze matematyczna" dostalem 0 pkt. W technikum 3-je zmienily sie na 2-je, raz nawet mialem komisa. Po skonczeniu szkoly sredniej, okazalo sie ze matematyka to jedno z moich najwiekszych zainteresowan - i obecnie studiuje informatyke, a od przyszlego roku biore jeszcze fizyke (tzn - dopiero po opuszczeniu szkoly obudzila sie we mnie chec zdobywania wiedzy)
    Nie chodzi o niskie oceny, tylko o to, ze w szkole nie liczy sie twoj intelekt i poziom zrozumienia - ale poziom wykucia na blache i trzymanie sie chematu.

    pokaż komentarz
    Hellbike
  • boring_prophet -1  

    k#%$a, jeśli to nie jest prowokacja... na gimnazjalnym miałem 64 pkt, średnią ocen miałem wówczas pewnie trochę niższą niż 3,8... a teraz? polski zaliczony na przynajmniej 60 parę procent (przynajmniej tak zgaduję) - bez większych przygotowań, angielski na 92-94%, a i z historii rozszerzonej całkiem nieźle (ale wolę nic dzisiaj nie przewidywać żeby się nie przeliczyć - wiem tylko że z cz. 1 i 2 28/30), a z obydwu ustnych maksimum (zgadzam się, tu oceny MOGŁY być trochę nagięte, ale chyba ostatniemu głąbowi nie daliby maksimum?...)... dodam że na gimnazjalnym taki wynik miałem wyłącznie przez część matematyczno-przyrodniczą, z humanistycznej straciłem wyłącznie 9 pkt z maksymalnej ilości...

    Zazwyczaj staram się nie komentować każdego d!!%!nego komentarza z jakim się zetknę. Ale ten mnie na swój sposób zabolał, bo jeśli jego autor napisał swoje słowa na poważnie, to znaczy iż należy on prawdopodobnie do tej grupy która dostaje orgazmu/erekcji tylko wtedy kiedy zobaczy że mają średnią 4,3, podczas gdy kolega z ławki ma marne 4,2... Jakimś dziwnym trafem, wielu wybitnych ludzi miało w szkole wyniki raczej przeciętne. Myślę że to dlatego iż wykuwanie wyznaczonej porcji materiału jest dla umysłów przeciętnych, które w warunkach szkolnych odnajdują się wyśmienicie. Nie ma jednak żadnych racjonalnych podstaw do tego aby uważać się za lepszą, bardziej wartościową jednostkę bo ma się wyższą średnią czy lepszy wynik z egzaminu.... "Twoje miejsce na ziemi tłumaczy / zaliczona matura na pięć / są tacy - to nie żart / dla których jesteś wart mniej niż zero"...

    pokaż komentarz
    boring_prophet
  • WojciechW -2  

    Nie zmienia to faktu, że jeżeli przyjmuje się do liceum osoby, które gimnazjum kończyły ze średnią 3,8, to trudno się spodziewać cudownych wyników matury, bo i jedne wyniki, i drugie osiąga się w podobny sposób. I nie ma to nic wspólnego z faktyczną inteligencją czy ogólnym "poziomem" zdających. Zresztą, Morthgar nic takiego nie napisał - jak widać dużo nadrobiłeś, ale czytanie ze zrozumieniem jeszcze kuleje.
    Dodam, że nie masz się co rajcować wynikiem swojej matury - spodziewam się podobnego (a ustne zdałem tak samo), z tym, że ja chodziłem do szkoły jeszcze w starym systemie, i z powodu choroby najpierw powtarzałem klasę, a potem jeszcze przez cztery lata nawet nie myślałem o zdawaniu matury - w tym roku w końcu podszedłem - uwaga - zupełnie bez przygotowania. Czytałem tylko wcześniej arkusze z zeszłych lat, i stwierdziłem, że coś takiego mogłem śmiało rozwiązać po ukończeniu podstawówki, więc oszczędziłem sobie marnowania czasu na dodatkową naukę.
    Obecny poziom polskiej matury to dno i warstwa mułu.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • mala_stopa +21  

    a ja ci powiem czemu po gimnazjum jest średnia 3.8. ano temu, że w gimnazjum zdecydowaną większość dopada najzwyklejszy pospolity leń w dupie...

    pracuję w gimn. uwielbiam tę pracę, nie zamieniłabym jej na żadną inną, ale...
    czasami dopada mnie przeogromne uczucie bezsilności.
    pocę się, męczę, targam na lekcje laptopa, by puścić im coś z sieci, przynoszę prywatne zdjęcia podczas omawiania dzieł,by pokazać im np. obecną Litwę czy Krym. lekcje opieram np. na filmach takich jak "dług" krauzego czy "cześć tereska" a co robi młodzież?
    tyle że siedzi cicho i jest grzeczna.
    oczywiście sa pojedyńcze sztuki, na które można liczyć.
    jak mówię: "nauczyć sie na temat środków artystycznych, poćwiczcie w domu, mogę zainteresowanym przesłać dodatkowe ćwiczenia, które przydadzą sie przed sprawdzianem" to zgadnijcie ile osob napisze maila lub zadzwoni, że potrzebuje dodatkowej pomocy?

    mlodzież gimnazjalna niestety jest po prostu leniwa. nie dociera do nich, że ja sie za nich nie nauczę do egzaminu. nie dociera fakt, ze celowością zadanie domowego nie jest złośliwe zapchanie im czasu, a konkretne zadanie, które ma: utrwalić ich wiedzę, pomóc, posłużyć nauczycielowi jako rozgrzewka na kolejnych zajeciach.

    u mnie na sprawdzianach najczęstsze oceny to dostateczne i dopuszczajace. i nie piszcie mi o krzywej gaussa...

    nie zrozumcie mnie źle: moja praca jest moja pasją. jestem nauczycielem z wyboru i powołania. w gimnazjum zaczęłam pracę zaraz po studiach. nie uważam, żeby gimnazjaliści byli zdziczali, niewychowani, idt, itp. wbrew pozorom jest im trudniej niż np. mi było dorastać. otacza ich choas informacyjny, a rodzice często nie łapią z nimi kontaktu.

    ale nie zmienia to wszysko faktu podstawowego: po prostu niewielu z nich widzi wartość w nauce.

    (swoją drogą jak mam im udowodnić, że nauka ma wartość, gdy ja po 2kierunkach wyższych zarabiam połowe co ich rodzcie bo maturze?...)

    pokaż komentarz
    mala_stopa
  • pies_harry -3  

    Swojego czasu Rosjanie mieli taki plan, żeby wybić polską inteligencję. Zrealizowali. Później się wynieśli. Trochę się zaczęło poprawiać. Teraz nasi włodarze zaczynają się bać, podobnie jak kiedyś obcy - że jak wymrze stare pokolenie, łatwe w manipulacji telewizornią, kiełbasą wyborczą, reklamą i podobnym bzdetem. Boją się, że nie poradzą sobie wtedy. Że owszem, mogliby liczyć na kilkuprocentową frekwencję wyborczą, na ordynację która za bardzo nie pozwoli na zmianę status quo, ale mimo wszystko. Człowiek głupszy był chociażby pokorniejszy. Obserwując ostanie kuriozalne zmiany w maturach dochodzę do wniosku, że plan podobny do dawnego rosyjskiego jest realizowany. Ten sam błąd naszego kraju co zawsze. Rozgrywki i walka wewnętrzna, a zewnętrznie jesteśmy coraz słabsi. A może przesadzam? Może spolaryzujemy się jak Amerykanie? Tam jest są przepaści pomiędzy wykształconymi a niewykształconymi niewyobrażalne dla nas. Są analfabeci i geniusze. Jakoś ten system tam działa, u nas może też się sprawdzi.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • omaribel 0  

    Poniekąd się z Tobą zgadzam, nawet o tym samym pomyślałam (taaak, teoria spiskowa, manipulacja itd), ale do tego dochodzą jeszcze media, które pokazują to co pokazują. Dodatkowo rozleniwienie społeczeństwa- po co mam to robić, skoro inny może to zrobić za mnie. Po co mam obliczać sam, skoro są kalkulatory. Po co mam się nauczyć ortografii skoro mogę załatwić sobie papierek dysortografa (i niewiadomo kogo jeszcze). Jesteśmy leniwi, rzadko sami pogłębiamy swoją wiedzę, sięgamy po książki. Wiadomo, że nie wszyscy, nie generalizujmy. Co więcej, nawet na przykładzie "mojej wioski" można zaobserwować takie zidiocenie młodzieży- sterczącej na przystankach z piwem i papierosem, mającej zaledwie 11-16 lat... I to właśnie ma być przyszły elektorat..

    pokaż komentarz
    omaribel
  • Crea -9  

    Nie zdałem :< Angol 20% /facepalm , poprawka w sierpniu.

    pokaż komentarz
    Crea
  • Godlike_Atheist +19  

    Pierwszy raz widzę kogoś, kto napisał Yeah przez CH. No, ale za to przynajmniej mam pewność, że nie kłamiesz.

    pokaż komentarz
    Godlike_Atheist
  • Altar +13  

    Bo to się wymawia "jecz" ;)

    pokaż komentarz
    Altar
  • Lukez -3  

    Bijemy rekord komentarzy :D

    Zdałem !!!!!!!!%%

    pokaż komentarz
    Lukez
  • bu5hi +6  

    31% ? :P

    pokaż komentarz
    bu5hi
  • hamisiak +1  

    wystarczy dokładnie 30% :D

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • Matias -3  

    Mam na uczelni wykładowcę od rachunku prawodpodobieństwa, który wyrzuca właściwie całe grupy studentów za podstawowe braki z matematyki. W ciągu całego semestru zdążył podziękować chyba wszystkim - zostali nieliczni. "Przecież podobno zdaliście rozszerzoną maturę?!". Eh, co on będzie miał za rok/dwa/trzy? Będzie z sentymentem i łezką w oku wspominał te piękne czasy, kiedy mógł z kimkolwiek przeprowadzić zajęcia - zwłaszcza, że poziom matury z matmy jest coraz łatwiejszy, a i wyniki coraz gorsze... a w przyszłym roku obowiązkowa.

    pokaż komentarz
    Matias
  • Crea -7  

    Wyniki podawane są od 12:00 :P

    pokaż komentarz
    Crea
  • cookiemonstar -6  

    To sie masz czym chwalić, jak ja zdawałem lata temu to wszystko rozszerzone (ang mat fiz), prócz polskiego. Matma już nie obowiązkowa? Geografia - najprostszy przedmiot do zdawania wybierany przez większość tych którzy nie mają pojęcia jak się ukierunkować ze studiami. Dam głowe że skończysz na zarządzaniu. Obym się mylił.

    PS: W trzeciej klasie nauczycielka matmy i nasza wychowawczyni sprawiła sobie dziecko, poszła na urlop pod koniec 1 sem. i w zamian dostaliśmy świerzą nauczycielke (która swoją drogą była na praktykach u nas 2 lata wcześniej). Ludzie kompletnie olali zresztą ona nie miała przebicia ani podejścia do licealistów, wg. mnie kompletna klapa i wręcz brak szacunku szkoły do maturzystów. Ale dało sie zdać i to nawet dobrze.

    pokaż komentarz
    cookiemonstar
  • Pesticide +3  

    eh, nie ma to jak świerzość :(

    pokaż komentarz
    Pesticide
  • MrGrandma +2  

    Ja zdawalem polski podst., angielski rozsz., geografie podst. wlasnie i historie rozsz.

    I masz racje z ta geografia, cookiemontar, bo planuje zostac prezydentem RP.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • cookiemonstar 0  

    monstar*! Montera ze mnie robi :(

    pokaż komentarz
    cookiemonstar
  • MrGrandma +1  

    Sorki, literowka.

    Ze mnie "NIE" zrobilo rapera, wiec kazdemu moze sie zdarzyc :)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • gibka 0  

    No pewnie, że większość będzie chciała napisać jak poszła matura, bo część na takich portalach będzie szukać pocieszenia, a reszta chce się pochwalić:).

    pokaż komentarz
    gibka
  • voldenet 0  

    Hmm, ale ta zdawalność to wliczając dziennikarzy i autora tekstu w czytaniu ze zrozumieniem? :)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • czerw_kapturek 0  

    Dobry czas na debatę! - szkoda, że tylko na wykopie... Przydałaby się w mediach, tylko tam sprowadza się ona do pobiadolenia, że jest zły system, że trzeba pomyśleć, żeby coś z tym zrobić i... tyle. Hej, za rok matura....

    pokaż komentarz
    czerw_kapturek
  • GloriaVictis +1  

    Są miejsca, gdzie próbuje sie rozpocząć debatę np. abiturienci.com Tylko, że społeczeństwo przypomina sobie o maturach i edukacji np. w taki dzień jak dzisiaj, dzień ogłoszenia wyników.

    pokaż komentarz
    GloriaVictis
  • prawdziwymarcin 0  

    No to wpisywac jak poszlo kozaki :P

    pokaż komentarz
    prawdziwymarcin
  • seth_pl +2  

    Matura zdana, idę pić.

    pokaż komentarz
    seth_pl
  • fremont +4  

    matma rozszerzona na 70%, pozdrawiam wszystkich zdajacych ten piekny przedmiot.

    ps. chodzilem do klasy humanistycznej, dopiero w 3 klasie zaczalem sie uczyc matematyki, wczesniej nie umialem rozwiazac nawet równania kwadratowego. Pisze to by pokazac iz, jak sie naprawde chce to mozna osiagnac wszystko.

    pokaż komentarz
    fremont
  • ju_q +6  

    W humanistycznej klasie byłeś, a nie wiesz, w którym dokładnie miejscu w okolicy słówka 'iż' stawia się przecinek.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • Constantine -2  

    @up - zdanie wtrącone, jednego przecinka po "chce" brakuje. reszta w porządku :)

    pokaż komentarz
    Constantine
pokaż 

Wykopali i zakopali (229 / 13)