Słowacy płaczą z powodu euro

Sześć miesięcy po wielkiej fecie związanej z przyjęciem euro, słowacki rząd zaczyna martwić się o szkody wyrządzone gospodarce przez wspólną europejską walutę. Władze naszego południowego sąsiada rozpoczęły właśnie śledztwo mające wyjaśnić dlaczego Słowacy robią zakupy na Węgrzech i w Polsce, a nie w swojej ojczyźnie.

  • Reklamy Google

  • artrad +4  

    Mocny złoty - tanie towary zagraniczne, polscy producenci i handlowcy cienko przędą, eksport mało opłacalny.
    Słaby złoty - drogie towary zagraniczne, polski przemysł i handel rozwija się, eksport rośnie.
    Według mnie ta druga opcja jest o wiele lepsza.

    Proponuję się zastanowić co faktycznie decyduje o "sile" danej waluty.

    pokaż komentarz
    artrad
  • PanPrzewodniczacy +2  

    Nie ma opcji obiektywnie "lepszej" bądź "gorszej". W czasie gdy jedna jest dla konsumentów korzystna to druga nie odpowiada producentom. Nie ma sensu regulować tego cłami, ponieważ z czasem ceny samoistnie (zagraniczne i krajowe) się równoważą. Oczywiście występują odchylenia od pkt. równowagi. Zakładając, że najpierw musimy coś wyprodukować, by móc później coś kupić można śmiało wywnioskować, że produkcja jest zawsze na pozycji uprzywilejowanej. Gdy nic nie wyprodukujemy, to nic nie kupimy zagranicą.

    pokaż komentarz
    PanPrzewodniczacy
  • czikken88 -3  

    @mathu
    Jak najbardziej masz rację.

    @artrad
    drogie towary zagraniczne, polski przemysł i handel rozwija się, eksport rośnie.
    Niestety to jest takie proste. Import który Polska musi mieć (chociażby nawet technologie których nie posiadamy i musimy je kupić) nie równoważy się z "bumem" zakupów przez Słowaków. Nie dość, że się nie równoważy to jeszcze dokładamy do całego interesu.
    Pamiętaj o tym, co Słowacy w Polsce kupują - a kupują jedzenie i rzeczy najpotrzebniejsze a w dodatku w przygranicznych miejscowościach południowej Polski. Na tym chcesz budować silną gospodarkę?

    pokaż komentarz
    czikken88
  • artrad 0  

    @czikken88
    To co piszesz to prawda, ale tylko w niektórych warunkach. Przy "słabym" złotym, w porównaniu do "silnego" zakup zagranicznych "technologii, maszyn, półproduktów" przy obecnym kursie jest niekorzystny - zgadza się. Jeśli będziesz produkował tylko na rynek krajowy - też OK.
    Jeśli jednak zaczniesz sprzedawać towary za granicę - to już nie. Przy sprzedaży słaby złoty pomaga ci identycznie jak przeszkadzał przy zakupie. Wartość sprzedanych produktów jest większa niż wspomnianych "technologii, maszyn, półproduktów" do ich wytworzenia - tak więc wypadkowo nie tylko odbijasz sobie straty na zakupie środków, lecz dodatkowo zyskujesz.

    pokaż komentarz
    artrad
  • mathu -3  

    Niestety my znacznie więcej importujemy niż eksportujemy, tak więc tracimy na całej linii.

    pokaż komentarz
    mathu
  • nnn -4  

    LOL FAGS! HAHA

    pokaż komentarz
    nnn
  • Piotrek00 -5  

    forsal spam

    pokaż komentarz
    Piotrek00
  • iddqd 0  

    EURO jest dobre dla starych socjalnych państw europy takich jak Niemcy i Francja. Przy słabych gospodarkach to samobójstwo, Hiszpanie, Słowacy,Słoweńcy teraz sr... pod siebie i płaczą. Pierwsi bo zostali skolonizowani przez emerytów z Wielkiej Brytanii i Niemiec, którzy trzymają ceny mimo kryzysu drudzy bo stracili konkurencyjność i nie mają jak się ratować. Płacz i zgrzytanie zębów

    pokaż komentarz
    iddqd
pokaż 

Wykopali i zakopali (48 / 9)