Powiązane (2)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Piusucki +37  

    Niedawno byłem świadkiem potrącenia. Stałem na czerwonym przed przejściem, a zza moich pleców wybiegła dziewczyna. Spieszyła się na tramwaj, który stał po drugiej stronie z otwartymi drzwiami. Światło dla przechodniów było jednak czerwone i wpadła pod pędzący lewym pasem samochód. Obróciła się kilka razy w powietrzu i wylądowała na poboczu.

    Na światłach stał radiowóz (to były takie światła, że ci na lewym pasie mieli zielone, radiowóz stał na prawym i dla niego było czerwone). W radiowozie siedziało sobie dwóch policjantów.

    Czy myślicie, że któryś w ogóle z niego wysiadł? Czy myślicie, że któryś zainteresował się potrąconą? Jeden zameldował coś przez radio - pewnie wezwał karetkę. Po chwili policyjny Fiat Stilo zjechał na pobocze i tam stał... a funkcjonariusze dalej siedzieli w środku, nie wychyliwszy nawet łba...

    My już staliśmy wkoło dziewczyny, ktoś dzwonił po pogotowie, ktoś rozmawiał z nią. Jedni ją wypytywali, pocieszali, po prostu zajmowaliśmy się nią. Była przytomna, miała jednak dość mocno odkształconą głowę w jednym miejscu...

    Przyjechała karetka na sygnale. Dziewczynę umieszczono na noszach, wsadzono do ambulansu. Jeden z lekarzy w tym czasie z nami rozmawiał, ustalając wszystko. Sanitariuszka podała jakiś lek. Inny lekarz usztywnił kark. Karetka zabrała dziewczynę do szpitala.

    Wtedy szanowny pan policjant wysunął swą tłustą dupę z radiowozu i zaczął prosić świadków o dokumenty i dokładne zeznania. Jakby sam nie widział. To się działo 5 metrów od niego.

    Tylko, że on zachowywał się tak jakby jego w ogóle tam nie było. Zero reakcji ze strony złamasa. A gdyby ona zginęła, jakby się wytłumaczył?

    pokaż komentarz
    Piusucki
  • kinlej +4  

    Głupota niektórych ludzi poraża... Czy to co utraciła na zdrowiu (być może na całe życie) było warte tych kilku minut czekania na kolejny tramwaj?

    pokaż komentarz
    kinlej
  • bartek543 +11  

    Skargę złóż. Powinni za takie coś wywalać takich na zbity pysk. Gnój nie policjant.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • dlycs +37  

    Uwaga będę chwalił Polska Policję. Ostatniej zimy zauważyłem, jadąc do pracy, że jeden taki menel od dwóch dni siedzi na tej samej ławeczce i w takiej samej pozie – pomyślałem, może zamarzł i zadzwoniłem na Policję. Sam się nie zatrzymałem bo to był autobus ;-)
    W każdym razie nie dość, że szybko zareagowali (35 minut) to jeszcze mi oddzwonili, że z menelem wszystko w porządku... czyli jednak można.

    Tylko nie należy się bać, a to że zapłacimy za nieuzasadnioną interwencję, a to że będą nas ciągać po posterunkach, sądach itd. A wydaje mi się, że większość ludzi tak właśnie myśli (lub tak się tłumaczy) – pomijająć wszechobecną znieczulicę.

    pokaż komentarz
    dlycs
  • Daozi -9  

    Tja - pewnie do niego podeszli i powiedzieli mu żeby wstawał bo jeszcze sobie życie prześpi.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • michuck +19  

    Kilka tygodni temu wracając do domu, mniej więcej po godzinie 3 zobaczyłem leżącego człowieka na chodniku. Zatrzymałem się i gdy podszedłem do niego okazało się, że został pobity - nie mógł się ruszać, bo został "skopany", nie zastanawiając się zadzwoniłem na policje. Po kilku minutach na cichym sygnale przyjechała policja wraz z karetką pogotowia. Poproszono mnie o swoje dane i podziękowano za moją reakcję.

    pokaż komentarz
    michuck
  • Eon_Cuife +15  

    "...czy chcielibyście, żeby tak ludzie postępowali, gdyby chodziło o waszą matkę albo babkę?"
    - Moja matka siedzi z tyłu.

    Jakoś tak mi się z Misiem skojarzyło.

    pokaż komentarz
    Eon_Cuife
  • kinlej +4  

    Wydaje mi się że w takich sytuacjach działa nie tyle znieczulica co wspomniane już przez kogoś rozmycie odpowiedzialności i wstyd, strach przed wychyleniem się, obawa "co ludzie pomyślą". Wystarczy spojrzeć na ludzi na ulicy. Sparaliżowane twarze, unikanie kontaktu wzrokowego, maszerują byle szybciej do domu, traktując resztę jak powietrze. Jak stado robotów bez emocji. Jak się ktoś nieznajomy odezwie na ulicy to pewnie pijany, zboczeniec albo jakiś p!!####nięty i lepiej udawać że go nie ma. Robić komuś masaż serca, sztuczne oddychanie? Podejrzewam że nawet gdyby to był ktoś im bliski mieliby opory - "na ulicy, przed wszystkimi". Zadzwoniłby po karetkę i stał jak kołek.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • bartek555 +3  

    omdlenie nie zemdlenie jesli juz;d

    pokaż komentarz
    bartek555
  • feuerfest +50  

    Ja na szczęście należę do typu dobrych samarytanów, kiedyś jechałem autobusem i byłem świadkiem dahcowania rozpędzonego samochodu, jako jedyny (!) zażadałem zatrzymania autobusu i pobiegłem w kierunku samochodu (leżał na dachu), nie z ciekawości tylko ze zwyczajnej potrzeby (podświadomej wręcz) ratowania życia, mimo że o pierwszej pomocy wiem tyle co nic. Na szczęście kierowca (jechał sam) był zapięty pasami i generalnie nic mu się nie stało, popytałem go czy coś go gdzieś boli (czy nie ma jakiegoś złamania itd itp, bo jakby mial to lepiej siedziec na dupie i czekac na profesjonalistow) i pomogłem mu się wygramolić - z samochodu lała się benzyna. Dopiero jak wyciągnąłem faceta z samochodu to ludzie jakoś się ożywili, ktoś zadzwonił po policję, ktoś po karetkę. Generralnie szokujące jest to, że nikt nie ma potrzeby pomagać innemu - ja się nawet nie zastanawiałem, to był impuls. Mam nadzieję, że jak mi się coś kiedyć, odpukać, przytrafi, to trafię chociaż na jednego porządnego człowieka.

    Podobnie jak widzę kogoś leżącego na ulicy - w dupie mam, że pijany, menel czy coś w tym stylu - leży człowiek na ziemi, to nie jest normalne, trzeba podejść się spytać, to nic nie kosztuje, a można komuś życie uratować.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • nnn +11  

    Jak widać każdy jest inny, ja nie miewam takich "impulsów" i tego nie rozumiem ale dobrze, że są tacy

    pokaż komentarz
    nnn
  • Sivi +80  

    Ja pomóc bym się chyba bał. Jak ostatnio pewnej Pani pomogłem nieść zakupy to zostałem powalony tekstem "Niech Ci Bóg w dzieciach wynagrodzi." Nie wiem czy zaryzykowałbym powtórkę. Jeszcze się spełni...

    pokaż komentarz
    Sivi
  • grishark +85  

    Odpowiada się "Oby w jakości a nie ilości" ;]

    pokaż komentarz
    grishark
  • PumpkinPie +11  

    A ja bym chciał w ilości i jakości:D

    pokaż komentarz
    PumpkinPie
  • Daozi -3  

    Trzeba było powiedzieć: "jestem bezpłodny, ale dziękuję za miłe chęci" :)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • wh00kiers +4  

    Moja babcia za każdym razem gdy jej pomogę w czymś to mówi "Bóg zapłać!" ale chwiiila! Ładnie to tak Bogiem się wysługiwać? Może jeszcze jej podatki płaci. ;P

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Syntax +6  

    W dzisiejszych czasach odpowiada się poprawnie: "jestem gejem" ;)

    pokaż komentarz
    Syntax
  • Rados 0  

    Dużo dzieci – duża siła robocza, która będzie nas utrzymywać w przyszłości. Intratna inwestycja.

    pokaż komentarz
    Rados
  • trupek +2  

    Mocne i niestety prawdziwe...

    pokaż komentarz
    trupek
  • remulak +37  

    Wujek Dobra Rada powie Wam teraz coś, co może Wam uratować życie:

    kiedy znajdziecie się w potrzebie a ludzie będą Was mijać obojętnie, nie wołajcie o anonimową pomoc krzycząc "ratunku" bez kierowania tego wezwania do konkretnej osoby.

    Zamiast tego PROŚCIE O POMOC KONKRETNĄ OSOBĘ, NP. PANA Z TECZKĄ, PANIĄ W SUKIENCE ITD. Czyli "Pani w sukience, czy może pani wezwać pogotowie?" a nie "Czy ktoś mógłby wezwać pogotowie".

    pokaż komentarz
    remulak
  • pavlov +46  

    myslalem ze pod koniec tego artykulu dopisze ze policja wlepila mu mandat za stanie w niedozwolonym miejscu...

    pokaż komentarz
    pavlov
  • zychu69 +41  

    W taką pogodę naprawdę powinniśmy się trochę częściej rozglądać i zwrócić szczególną uwagę na starszych ludzi.. moja babcia przeżyła udar tylko dlatego, że kobieta przechodząca obok od razu zareagowała i zadzwoniła po pogotowie. Jakby trafiła na takich 'zabieganych i zajętych' sk!$#ieli to nie przeżyłaby jeszcze kilku lat.

    Tak ciężko poświęcić 10 sekund na pytanie 'czy nic się pani nie stało?'.

    Co do Michaela Jacksona to dość dziwne porównanie... jestem przeciw temu, że już prawie od tygodnia włączam tvn24, aby dowiedzieć się w jakiej sytuacji są powodzianie, jakie miasta znów zalało lub co się dzieje za granicą, a widzę ciągle tego artystę, któremu pogrzeb robią nawet na stadionie oO, ale ma się to nijak do tej sytuacji. Świat zgłupiał już do reszty. I na ulicach i w mediach, a większość zaczyna zarażać się emocjami od otoczenia zamiast kształtować swoje. Składać hołd artyście i ubolewać za nim więcej niż jeden dzień, a informacje o powodzi w naszym kraju przepuścić jednym uchem i drugim wypuścić... p#!$#%%ona paranoja.

    pokaż komentarz
    zychu69
  • Horus_WNC +6  

    Ja się boję, ze jak lodówkę otworzę, to wyskoczą z tamtąd informacje o Jacksonie. Ile można?

    pokaż komentarz
    Horus_WNC
  • Rados +1  

    Ludzie w dzisiejszych czasach boją się działaś. „Bo będą patrzeli na mnie jak na idiotę”. Ciężko nam się odezwać do nieznajomej osoby, a co dopiero mieć z nią jakiś kontakt, pomóc. To jest okropne! Warto dawać dobry przykład, a w przyszłości na pewno się to zmieni.

    pokaż komentarz
    Rados
  • igns +1  

    Znieczulica jest totalna. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale dzisiaj miałem podobną sytuację. Wracałem z ojcem z hipermarketu "Real" na Pradze Południe w Warszawie. Jechaliśmy w stronę Wawra i być może ktoś kto jest z warszawy kojarzy te wszytskie estakady, które powstały przy budowie trasy siekierkowskiej. Trasa wygląda mianowicie tak, że jest droga po boku barierka a za barierką ekrany dźwiękoszczelne. I jak jechaliśmy (godz ok 22:30) to zauważyliśmy, że pomiędzy ekranem a barierką leży człowiek - a leżał tak niefortunnie, że ręka wystawała mu pod barierką i znajdowała się na jezdni. Zatrzymaliśmy się, włączyliśmy awaryjne, żeby go czasem nikt nie przejechał. Wyszliśmy z samochodu żeby zobaczyć co się dzieje z człowiekiem. Oczami wyobraźni spodziewałem się najgorszego... Jednak okazało sie że mężczyzna jest cały i jego ręka również. Zobaczyliśmy, że oddycha więc nie było już tragedii. Tradycyjnie "szybki" telefon na 112 i przełączanie ze straży pożarnej na pogotowie (jak widać system działa znakomicie). Potem tłumaczenie dyspozytorce jak krowie na rowie gdzie ten człowiek leży. Jak się dowiedziała, że oddycha to powiedziała że zadzwoni na straż miejską bo pewnie pijak (dlaczego zawsze zakłada się że pijak?). Po kilku minutach zjawiła się jednak policja - a właściwie dwóch na motocyklach. Jedne z policjantów chwycił tego leżącego za kolano i puścił nie wiem czemu to służyło, ale zobaczyli że oddycha i powiedzieli, że już zajmą się resztą. Także w sumie nawet nie wiemy co się stało... Wiem natomiast jedno zawsze trzeba udzielać pomocy, bo nie wiemy czy to faktycznie pijak, narkoman czy ktoś inny... Zawsze człowiek pozostaje człowiekiem i zawsze należy mu udzielić pomocy. Pomyślcie co by było gdyby ktoś nie udzielił pomocy komuś z waszej rodziny? Także taki apel do wykopowiczów nawet jeśli nie potraficie udzielić pierwszej pomocy (tak jak ja) to wsyatrczy chociaż telefon do odpowiednich służb.

    Pozdrawiam,
    Artur

    pokaż komentarz
    igns
  • witoldinho -3  

    Dzięki Artur. Dwie godziny szukałem miejsca, w którym mógłbym się nieniepokojony przez nikogo zdrzemnąć. Ciekawe skąd wezmę dwie stówy za nockę na wytrzeźwiałce.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Piotrek00 +33  

    Wykop, ale błagam nie besztajcie tych przechodniów i nie piszcie że zachowalibyśćie się inaczej... Pewnie teraz myślicie "ja na pewno bym pomógł!", a za jakiś tydzień - dwa tygodnie, będziecie woleli wsiąść szybko do tramwaju i "niczego nie widzieć".

    Oczywiście nie mówię o wszystkich, wyjątki się zdarzają.

    pokaż komentarz
    Piotrek00
  • vul6 +12  

    dokładnie to samo pomyślałem. Napisać na Wykopie że to niemożliwe żeby się nie zatrzymać i nie pomóc jest łatwo, zrobić to samemu już gorzej. Sam nie wiem jakbym się zachował, nigdy nie byłem w takiej sytuacji.

    pokaż komentarz
    vul6
  • Arvenia +6  

    Ja się nie zatrzymuję tylko gdy widzę, że ktoś już pomaga. Nie chcę robić za gapia, co ostatnio sparaliżowało skrzyżowanie, bo koleś rozbił sobie głowę na rowerze (na chodniku)

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • remulak +25  

    A było to tak: dziennikarz GW z Warszawy na moment wyszedł ze swojej roli społecznej dziennikarza i okazało się, że obok tego o czym donoszą media istnieje też prawdziwe życie, w którym na warszawskiej ulicy mdleje staruszka.
    Inni kierowcy pozostali w swoich rolach społecznych przedstawicieli handlowych, matek wiozących dzieci do szkoły, ludzi jadących na spotkanie w innej części miasta itd. Dodatkowo, jak zauważył dziennikarz, byli zbyt zajęci chłonięciem informacji z wyimaginowanego świata znanego im z mediów (m.in. informacjami o śmierci Michaela Jacksona płynącymi z radia), że nie spostrzegli, że obok toczy się zwykłe życie.

    Dlatego może dobrze by było, gdyby dziennikarz warszawskiej GW po powrocie do redakcji nie wskakiwał od razu w swój uniform i zastanowił się przez moment nad odpowiedzialnością dziennikarzy za kształt kreowanego przez nich świata. Może warto porozmawiać z kolegami, że ta staruszka na ulicy to prawdziwy świat, a Michael Jackson nie.

    pokaż komentarz
    remulak
  • kinlej +24  

    Ale o co temu człowiekowi chodzi? Dwóch mężczyzn zatrzymało się by pomóc kobiecie, potrzebował do pomocy całej armii? Każdy pieszy, samochód, karetka, radiowóz ma lecieć na miejsce zdarzenia?
    Fakt, że będąc świadkiem takiej sytuacji (leżący człowiek + już 2 pomagających) można się zapytać czy w czymś można pomóc ale gość chyba trochę przedramatyzował.
    Z opisu wynika że ta kobieta tylko zasłabła, w takich upałach zdarza się to starszym ludziom.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • royback +3  

    Bardziej denerwujaca w tej sytuacji jest postawa pierwszej karetki i radiowozu, ktory sie nie zatrzymal. Sam bylem swiatkiem jak w zime jakis pijaczek lezal nie trzezwy na sniegu, ludzie od razu zadzwonili po karetke, przyjechala po paru minutach. Drugi raz widzialem jak kobieta siedzi w upale na trawie, ludzie sie zatrzymywali i sie pytali czy wszystko wporzadku. Nie jest tak zle ale napewno moga sie zdarzyc takie sytuacje jak opisana w artykule, rozni ludzie chodza po Ziemi.

    pokaż komentarz
    royback
  • Sivi +3  

    Ta. Szczególnie źle zachowała się karetka. Bo może jechała do osoby która zmarła by gdyby nie dostała pomocy.

    pokaż komentarz
    Sivi
  • Jarek_maks +5  

    jeśli było was dwóch obok tej Pani, przez moment pierwsze pogotowie, potem policja, to po kiego grzyba jeszcze ja miałbym się wtrącać zawracać głowę, pytać co się stało. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Co innego jeśli do leżącej kobiety nikt nie podszedł. Ale kiedy widać, że jest jej udzielana pomoc nie widzę potrzeby się wtrącać zwłaszcza jeśli oprócz dwóch przechodniów była jeszcze policja itp.

    pokaż komentarz
    Jarek_maks
  • bekkouche 0  

    Zawsze możesz stanąć obok i prosić przechodniów żeby się rozeszli...

    pokaż komentarz
    bekkouche
  • Ebeb +1  

    Jarekmaks, dokładnie o tym samym pomyślałem. Bekkouche - po przeczytaniu tekstu nie odniosłem wrażenia, że przy kobiecie był tłum, _"Obok przechodzą przechodnie, nikt się nie pyta, o co chodzi." - czyli nie było kogo prosić o rozejście się.

    pokaż komentarz
    Ebeb
  • msichal -1  

    nie pomyślałeś że chodziło o to że gdyby nie on to nikt by się nie znalazł do pomocy?

    pokaż komentarz
    msichal
  • Ebeb +5  

    Sam byłem kiedyś świadkiem jeszcze gorszego sk$#$ysyństwa.. Kolega potrącił kobietę jadąc rowerem, zagapił się, mogło się zdarzyć. Zatrzymaliśmy się, pytaliśmy jej czy wszystko w porządku, podeszło parę ludzi. Jedna kobieta powiedziała, że zadzwoni po karetkę [babka narzekała, że ją boli noga i wstać nie może], powiedziała, że zaraz powinna przyjechać po czym poszła. Jakiś starszy facet wydzierał się na kumpla, zwyzywał go od sk$#$ysynów i nie wiadomo kogo jeszcze, zupełnie jakby kumpel specjalnie w kobietę wjechał, nawet ona była zniesmaczona jego zachowaniem. Zażądał dokumentów, wszystkie dane kolegi spisał [bezprawnie chyba]. Zaprowadziliśmy kobietę na ławkę, czekaliśmy ponad pół godziny [okolica gdzie jest kilka szpitali, maksymalnie 2 minuty piechotą do najbliższego]. Przyjechał radiowóz :| Spytaliśmy z kolegą, czy nie wiedzą, kiedy przyjedzie karetka. Po sprawdzeniu dostaliśmy odpowiedz - nie została wezwana. Kobieta o której pisałem wcześniej, mówiąc, że dzwoni na pogotowie, zadzwoniła na policję. Oczywiście nie obyło się bez mandatu. Wysokiego. Na karetkę czekaliśmy kolejne pół godziny.

    pokaż komentarz
    Ebeb
  • luke21 -7  

    Gdzie konkretnie jest to sk$!#ysyństwo?

    chłopie myślisz, że karetki stoją w gotowości na każdym rogu ulicy czekając na wezwanie do bolącej nogi i przyjadą w momencie jak odkładasz telefon? Get real.
    Poza tym karetki NIE STACJONUJĄ przy szpitalach a w stacjach pogotowia.
    Szczerze ja bym nie wysłał, tylko kazał zgłosić się do szpitala, który jak twiedzisz był rzut beretem.

    pokaż komentarz
    luke21
  • jacekzzielak +3  

    @luke21
    Chłopie ! Czytaj ze zrozumieniem. To nie ten koleś wzywał karetkę, tylko jakaś baba, która była świadkiem wydarzenia...; wezwała policję i to jest właśnie dla mnie skur**********. Myśl trochę !

    Rozumiem jakby ten chłopak dostał wysoki mandat, bo uciekłby z miejsca wypadku. Oni tego nie zrobili i za to szacunek dla was panowie.

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • faxepl -4  

    "mogło się zdarzyć"
    "zupełnie jakby kumpel specjalnie w kobietę wjechał"

    Aha czyli nieumyślne potrącenie kogoś rowerem jest ok? No bo "innym się zdarza"? A czy kurna ktoś umyślnie rozjeżdża przechodniów rowerem?

    pokaż komentarz
    faxepl
  • wh00kiers +4  

    Podobnej sytuacji kiedyś byłem świadkiem - po pewnej stałej trasie w mieście jeździła niegdyś na rowerze niepełnosprawna umysłowo dziewczyna, właściwie robiła to bez przerwy, i jako niepełnosprawna umysłowo nie bardzo była świadoma tego co się dookoła niej dzieje. Jednego razu wjechała prosto pod koła młodemu chłopakowi na motocyklu. Wywróciła się (ale nic się jej nie stało), koleś też się wywrócił i nieźle poobdzierał. Wg. świadków jechał z przepisową prędkością. Nie byłoby nic, gdyby nie jeden z gapiów, który nawet nie był świadkiem, zaczął się awanturować, wjeżdżać na chłopaka, krzyczeć coś o narkotykach i orgiach, na koniec wezwał policję. Weźcie mi wyjaśnijcie, o co z tym chodzi? Facet nie widział co się stało, świadkowie próbowali mu wmówić, że wina nie była po stronie motocyklisty, a on dalej najwięcej się awanturował. Gdybym był wtedy w wieku upoważniającym mnie do kwestionowania zachowań dorosłych to bym mu coś powiedział. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • hihon 0  

    ja miałem taki kiedyś przypadek ale bez ofiar... jechałem chodnikiem rowerem (wiem moja wina) kierownicą musnąłem starszego mężczyznę. Przeprosiłem, a on na mnie zaczął wyzywać od... różnych. Było to jakieś 200m od posterunku, dziad kazał mi stać obok niego czekając na radiowóz który miał przejeżdżać w ciągu 15min. jechał 1 radiowóz (miasto 11 000 mieszk.) nie zatrzymał się, poczekał jeszcze 5min i zrezygnował. Udało mi się ;-)

    pokaż komentarz
    hihon
  • batman666 -1  

    @hihon znieczulica tego faceta i policji mnie przeraza

    pokaż komentarz
    batman666
  • ThisIsGalicia +18  

    To nie znieczulica. Po prostu odpowiedzialność spada na wszystkich, a przez to dla pojedynczej jednostki jest bliska zeru. Wątpię, czy sam zatrzymałbym się, by pomóc tym panom. Ale oczywiście doceniam ich bohaterski (chyba można to tak nazwać) czyn. Chciałbym mieć tyle altruizmu, co oni.

    pokaż komentarz
    ThisIsGalicia
  • zwiazek_naturalny +14  

    nie dostali za to medalu. to nie jest bohaterstwo, to powinna być naturalna reakcja... uważasz, że zatrzymanie się przy przytomnej kobiecie i wezwanie karetki to cos wielkiego? nie! a naprawdę moze uratować życie.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • kinlej +19  

    Nie dewaluujmy tego pojęcia. Bohaterstwo jest wtedy gdy narażasz swoje życie ratując innych.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • huesped +3  

    Klasyczny przypadek efektu widza. I nie ma znaczenia czy to jest Polska czy inny kraj, państwo mniej lub bardziej opiekuńcze. Po prostu im więcej ludzi wokół, tym mniejsze prawdopodobieństwo udzielenia pomocy. Coś co media nazywają właśnie "znieczulicą".

    pokaż komentarz
    huesped
  • zwiazek_naturalny +11  

    dlatego trzeba robić tak jak mówił niżej remulak - pokazać palcem: ej ty, w skórze, tak ty, wezwij karetkę. i wezwie, bo wszyscy już wiedzą, że to on jest odpowiedzialny :]

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • ThisIsGalicia +1  

    @zwiazek_naturalny

    powinna to być naturalna reakcja, ale jednak nie jest. Myślę, że dlatego powinno się takich ludzi gloryfikować. Według mnie trzeba ogromnie dużej odwagi, aby wyjść przed szereg.

    pokaż komentarz
    ThisIsGalicia
  • ezoteryka +2  

    Dokładnie. Tak się dzieje, to nie znieczulica tylko typowa reakcja na sytuację w której występuje odpowiedzialność zbiorowa. Psychologowie społeczni już dawno zrobili doświadczenia, które wykazały że jeśli potrzebujesz pomocy nie krzycz w tłum "niech mi ktoś pomoże", bo wtedy najprawdopodobniej nikt się nie ruszy - trzeba kierować prośbę o pomoc do jakiejś konkretnej osoby.

    BTW, moim zdaniem autor artykułu troszkę przesadził. Nie ma co psioczyć że gdy on z tym panem już pomagali kobiecie, pozostali przechodnie nie pytali co się dzieje i czy mogą jakoś pomóc. Sama zareagowałabym tak samo, bo skoro ktoś już kobiecie pomaga to po co jeszcze ja mam się pchać i wtrącać?

    pokaż komentarz
    ezoteryka
  • lobo24 +6  

    Mój tata podszedł kiedyś po mięsnego po kiełbasę. Wrócił po prawie 30 minutach z niczym i zdenerwowany oznajmił, że w owym mięsnym zemdlał i osunął się na podłogę. Sklep był pełny, a kolejka do kasy ciągnęła si po same drzwi. Było mnóstwo ludzi, ale żaden nie pomógł mojemu tacie. Sam nie wiem przeskakiwali nad nim, czy "przeunęli" go pod ścianę żeby nie przeszkadzał.

    pokaż komentarz
    lobo24
  • Xbox360 +9  

    "A może byliście zbyt zajęci wiadomościami, o której, gdzie i jaki helikopter przewoził zwłoki Michaela Jacksona?"

    no i po co to było...? durna gazeta ZAKOP

    pokaż komentarz
    Xbox360
  • Norma-Jean +2  

    Ot taka dogryzka, która ma wszystkich zrównać z błotem, bo nie jesteśmy jak autor. Fajnie, że pomógł, ale dlaczego tematem artykułu nie jest starsza pani, jej stan zdrowia, wypadek itp. tylko człowiek, który wypełnił swój obowiązek? Besztać powinno się ludzi, którzy wtedy nie pomogli, policja powinna zatrzymać kilka osób i zapytać dlaczego nie udzielili pomocy, a nie autor później kazania wygłasza.

    pokaż komentarz
    Norma-Jean
  • luke21 +3  

    http://www.bibliofilur.republika.pl/album/Ikar.jpg

    pokaż komentarz
    luke21
  • Arvenia -1  

    Ikar to bardziej obraz utraconych marzeń, jak straconego życia

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • zwiazek_naturalny +8  

    jemu chyba chodzilo o inny aspekt tego obrazu - Ikar tonie, dzieje się tragedia, a ludzie dalej wykonują swe prace.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • H4seo +2  

    zwiazek_naturalny ma rację, przerabiałem to parę lat temu na polskim. Ten obraz ma dużo głębszy sens i można go powiązać z wieloma ideami i wydarzeniami. Jednakże głównie o "znieczulicę" na czyjąś śmierć, która pomimo to że mogła zostać zauważona, to każdy i tak dalej robił swoją pracę.

    pokaż komentarz
    H4seo
  • adminik +7  

    Co poradzić nie każdego stać na chwile logicznego i trzeźwego myślenia aby pomóc.

    pokaż komentarz
    adminik
  • jjzuk +10  

    do tego dodaj żenującą warszawską "znieczulicę"... mieszkam w tym mieście i takie zachowania to tutaj standard [żal].

    pokaż komentarz
    jjzuk
  • bvrt +106  

    Jadę sobie nocą ulicą Sztuki w Warszawie. Nagle noga na hamulec. Na środku ciemnej jezdni leży człowiek. Gościu nic nie mówi. Pomyślałem, że może udar etc. więc go nie ruszam. Zastawiam samochodem, przykrywam kurtką. Dzwonię po karetkę. Czekam 30 min, przyjeżdża ambulans okazało się, że to znany ratownikom menel po prostu przewrócił się i zasnął na środku jezdni... LOL

    Z drugiej strony niedaleko mojej letniej działki sąsiad dostał wylewu przewrócił się i leżał na poboczu. Wszyscy myśleli, że się upił i po prostu go mijali. Gościu zmarł.

    BTW Właśnie mi się przypomniało jak będąc gnojkiem jeździłem całymi dniami na rowerze. W każdym razie pewnego razu pojechałem na przejście dla pieszych przez tory. Co ciekawe nigdy wcześniej tam nie jeździłem. Zatrzymałem się i patrze, że jakiś staruszek idzie patrząc po siebie, a jedzie pociąg. Krzyknąłem do niego. Zatrzymał się, a pociąg przejechał metr od niego. To było dziwne, bo gdybym tam nie pojechał to pewnie ten gościu by nie żył. Taki zbieg okoliczności.

    pokaż komentarz
    bvrt
  • motyla_noga +33  

    @jjzuk: Jestem z Warszawy i znieczulica jest ogromna, ale chyba nie powiesz, że w Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu czy Białymstoku ludzie są wylewni i jak tylko ktoś się potknie to w pięciu lecą, żeby spytać się czy wszystko w porządku? Że jak znieczulica to tylko w Warszawie?

    pokaż komentarz
    motyla_noga
  • babangida +12  

    parafrazując słowa znanej piosenki: Jak znieczulica toooooo tylko w Warszawie w Warszawie!

    pokaż komentarz
    babangida
  • jjzuk +4  

    @motyla_noga jasne, masz rację - znieczulica jest wszędzie. Ale kiedy przyjechałem 6 lat temu do warszawy z mniejszego miasta [60 tys.] to takie zachowania raziły po oczach non-stop. Krótko mówiąc: wielkie miasta - wielka obojętność.

    pokaż komentarz
    jjzuk
  • atrapa +10  

    To nie tylko w Warszawie... W całej Polsce jest znieczulica :/ Przekonała się o tym moja babcia jakieś 10 lat temu - zasłabła w centrum miasta (Szczecin) i upadła na chodnik na przystanku tramwajowym, resztkami sił wzywała pomocy... I oczywiście nikt nie pomógł przez długi czas. Słyszała za to teksty ludzi wokoło "niech leży pijaczka" czy "schlała się a teraz jęczy"... Na szczęście znalazła się młoda, przytomna dziewczyna, która nachyliła się nad nią i spytała co się stało, po czym wezwała pogotowie... Nie wiem czy gdyby nie ona to babcia teraz by żyła. I co ona takiego zrobiła żeby ją tak potraktować? Była i jest zadbaną kobietą, zawsze uczesana i dobrze ubrana... Skąd pomysły, że jest zwykłą pijaczką? Nie zrozumiem nigdy ludzi w naszym kraju... :/

    pokaż komentarz
    atrapa
  • PensivePn +2  

    Znieczulica jest wszędzie.
    Kilka lat temu byłam świadkiem podobnej sytuacji w Poznaniu, w tesco. Jakie tesco jest - każdy wie, duże i pełno w nim ludzi. Zupełnie obok mnie zsiniał i przewrócił się mężczyzna. Reakcja? Z ludzi stojących przy kasach podbiegły dwie osoby - młoda kobieta i ja, reszta zrobiła ładny okrąg i komentowała. Dzisiejsze PO nie uczy jak udzielać pierwszej pomocy, dlatego jedyne co mogłam zrobić to zadzwonic po karetkę i poszukać kogoś do pomocy, a przy leżącym siedziała inna dziewczyna w moim wieku. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że ludzie traktują mnie jak histeryczną wariatkę i obrzucają tekstami "sama mu pomóż", "ja się nie mieszam", "zostaw niech leży", chwile później pojawiła się krew z ust. Na karetkę czekaliśmy ponad 20min, z obecnych kilkuset osób w tesco nie zareagował nikt. Dziwne, ale na wielkiej hali nie było żadnej pielęgniarki, żadnego lekarza, ani żadnej osoby, która może potrafiłaby wykonać jakąkolwiek pierwszą pomoc.
    Głupio byłoby przecież wyjść z kolejki przy kasie i dłużej poczekać na komsupcje swoich ulubionych chipsów.
    Karetka przyjechała, zabrała czyjegoś ojca lub dziadka i nie wiem czy przeżył..

    Kiedy wróciłam do domu, okazało się, że mój ojciec jest w szpitalu, kłopoty z sercem spowodowały, że zasłabł na ulicy, ktoś zareagował, przyjechała karetka i go zabrała.
    Miał szczęście. Nie dopuszczam do siebie myśli, że wcale nie musiał go mieć - tak jak ten mężczyzna z supermarketu... I przez znieczulicę innych ludzi może właśnie by go nie było.

    pokaż komentarz
    PensivePn
  • FrAnSiS 0  

    Hmmm... w Bielsku (około 200 tys. ludzi) to jak widziałem jakiegoś człowieka przewróconego albo jakiś wypadek to wszystko działało raczej w druga stronę, tj. tłum gapiów, 10 telefonów pod 112 itp.;)

    pokaż komentarz
    FrAnSiS
  • FrAnSiS 0  

    [brak editu bo za późno na edycje]
    Zresztą kiedyś nawet mój brat (starszy 9 lat, jak to się działo to ja jeszcze małym szczylem bylem) świeżo po kursie Maltańskiej Pierwszej Pomocy (czy jakoś tak?) ratował dziewczynkę potracona przez auto i musiał się jeszcze reszcie ludzi próbujących pomoc wytłumaczyć ze najlepiej jak On się zabierze za to bo wie co robić (reszta średnio wiedzieli ale chociaż coś próbowali bardzo ostrożnie) ;)

    pokaż komentarz
    FrAnSiS
  • revente +1  

    Mija 30 minuta, musze napisac cos pikantnego bo inaczej wyborcza nie przyjmie mojego elokwentnego acz zmyslonego reportazu i nie bede mial co do gara wsadzic.

    pokaż komentarz
    revente
  • Dzyszla +1  

    Cóż, ludzie wolą nie widzieć tego, co ich nie dotyka. Wolą schować głowę w
    piasek, albo poczekać na "kogoś lepszego".

    A moja historia była taka:

    Kilka tygodni temu jechałem samochodem od strony Katowic w kierunku Żor. Urwałem
    się 2h wcześniej z pracy, żeby zdążyć na wizytę z lekarzem, który kończył o
    15.00. A musiałem jeszcze zaliczyć dom po drodze. Orzesze. Na sekundę przed
    całym zdarzeniem z odległości ok 50m widzę, co zaraz nastąpi. Kierowca czerwonej
    Yariski wyjeżdżając z bocznej drogi zza autobusu podąża wprost pod koła jadącego
    lewym pasem dużego samochodu osobowego. Stało się. Podjechałem tylko bliżej i
    przed skrzyżowaniem zatrzymałem swój samochód. Sięgnąłem tylko po kamizelkę i
    krocząc szybko w kierunku odrzuconego na parędziesiąt metrów feralnego samochodu
    zakładałem ją na siebie. Po drodze mijam poszkodowanego. On już zdążył wysiąść -
    nic się nie stało. Idąc dalej obok siebie zdążyłem usłyszeć tylko czyjeś "on
    chyba jest nieprzytomny". Ale nie widziałem nikogo przy samochodzie. Grupka
    ludzi zdążyła się zebrać w "bezpiecznej" odległości. Dwie osoby trzymały w
    rękach komórkę - domniemałem, że wzywają pomoc. Jeszcze przez myśl mi przeszło,
    by choć komuś nakazać zabezpieczenie tego miejsca od drugiej strony (samochód
    stał na lewym pasie dla kierunku przeciwnego). Stres - odpuściłem i podszedłem
    do kierowcy. Faktycznie oczy zamknięte i bezwładnie leżące ciało. Z trudem
    odgiąłem drzwi. W międzyczasie tylko powiedziałem, że nich się nie zastanawiają,
    tylko wzywają pogotowie. Nikt nie pomógł. "Halo, słyszy mnie pan?" - pierwsze
    moje słowa jednocześnie kładąc palce na tętnicy szyjnej. Przyznaję -
    zdenerwowany byłem na tyle, że moje badanie było zupełnie niemiarodajne. Ale za
    to przyniosło efekt w postaci ocknięcia się kierowcy.
    Pominę rozmowy z zupełnie nieświadomym niczego mężczyzną.
    Gdy odchodziłem po paru minutach ktoś już na szczęście zabezpieczył miejsce.
    Ktoś odważył się podejść, kogo mogłem poinstruować, by pilnował, aby kierowca
    nie ruszał się z miejsca. Na drodze zostawiłem ślady z płynu hamulcowego.
    Wróciłem do swojego samochodu, który był omijany wręcz z pogardą w oczach u
    niektórych. Spieszyłem się, więc odjechałem będąc przekonanym, że już ma się kto
    zająć mężczyzną.

    A dziś mam jednak wyrzuty sumienia, że go zostawiłem. A czy mają wyrzuty
    sumienia Ci, którzy nawet nie podeszli by otworzyć pogniecione drzwi? Którzy
    czekali na nie wiadomo co?

    pokaż komentarz
    Dzyszla
  • Maryhahaha +2  

    Znieczulica panuje.. przecież jest tyle innych ważniejszych spraw do załatwienia:/ Np. wyprowadzić psa na spacer czy obiad ugotować punktualnie. Nie ważne że ktoś obok na chodniku może umierać. Ważne żeby pies się wys*ał na trawę a nie na wycieraczkę.

    pokaż komentarz
    Maryhahaha
  • Adrian00 +1  

    Smutny wykop :(

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • Jarasmen +1  

    Szczerze? Faktycznie mam znieczulicę na leżących na ulicy ludzi. No niestety, ale pijanymi w sztok menelami walającymi się po trawnikach całe miasta są usiane, po pewnym czasie człowiek się przyzwyczaja do widoku. Jak takiego zaczynasz ruszać to tylko Cie nazwyzywa. Faktycznie, najlepiej byłoby nie ryzykować i wezwać to pogotowie, nigdy nie wiadomo, ale czy naprawdę mamy tyle R-ek, żeby zbierały z ziemi każdego pijaczyne? Wolałbym też nie mieć na sumieniu, że przez moje wezwanie do żula ktoś otrzymał spóźnioną pomoc na prawdziwy zawał.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • pawik +2  

    Wystarczy podejść i upewnić się że to żul - wyglądają dość charakterystycznie ;) A jeśli nie jesteś pewien, to lepiej zadzwonić. Jak to mówił Tommy Lee Jones: - Walczę z tym co widzę.

    pokaż komentarz
    pawik
  • Jarasmen 0  

    Ja wiem czy aż tak charakterystycznie? Nie wszyscy, a niektórzy co faktycznie nie wyglądają najczyściej niekoniecznie muszą być pijani. Ostatnio przecież z resztą było o tym, że gość umarł, bo policjanci myśleli, że pijany, a to cukrzyk był.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • le1t00 -1  

    Cały artykuł czekałem na dziwną reakcję policji, a tutaj takie zaskoczenie oO bo stał przecież w złym miejscu, ale NVM, cieszę się, że chociaż 2 osoby jej pomogły. Ludzie się boją bo myślą, że jakiś ćpun, mafjozo czy coś takiego, ale trzeba też troszkę logicznego myślenia włączyć a nie +5 do ignorancji.

    pokaż komentarz
    le1t00
  • R3d +9  

    osiemdziesięcioletni mafiozo (nie mafjozo) w spódnicy.

    brawo yeti

    pokaż komentarz
    R3d
  • Leks -1  

    A już myślałem, że jeszcze wlepią Ci mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu...

    pokaż komentarz
    Leks
  • szklisty -3  

    Pierdzielona warszawska znieczulica. Mieszkam w Warszafce... Wstyd i hańba.

    pokaż komentarz
    szklisty
  • juzwa -5  

    moim zdaniem jest to wynik sekularyzacji i państwa opiekuńczego
    ile razy z TV słychać, nie rusz, nie trzeba, są odpowiednie słuzby od tego - głuchego by przekonał

    pokaż komentarz
    juzwa
  • feuerfest +8  

    co ma do tego niby sekularyzacja? czy kościół katolicki ma monopol na empatię?

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • Gibi -3  

    Najlepsze/najgorsze, że Ci co tylko przechodzili i nie starali się nawet dowiedzieć o co chodzi jakby znaleźli się w takiej sytuacji, mieliby żal do całego świata "ludzi tyle łaziło, a żaden ch#$ się nie zatrzymał, wszyscy dbają tylko o swoją dupę"

    pokaż komentarz
    Gibi
  • tomik68 -2  

    Szacunek dla autora ... konkluzja zawarta na końcu mistrzowska !!!!

    pokaż komentarz
    tomik68
  • OmeGa1 -3  

    dzisiaj jadąc rowerami z kolegami, zauważyliśmy samochód na poboczu. W aucie były 2 osoby, pan i pani, pan wyglądał na nieprzytomnego i ta pani obok mu wachlowała nad twarzą jakby był nieprzytomny, podjechaliśmy się spytać czy nie pomóc, ale jak już się okazało nie potrzeba było pomocy a panu zrobiło się trochę źle.

    pokaż komentarz
    OmeGa1
  • Morthgar +30  

    Jak ja kocham Polaków

    pokaż komentarz
    Morthgar
  • witoldinho +20  

    Nie Polaków, tylko Gimbusów.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • witoldinho +4  

    Przecież się wypowiedziałeś, o co Ci chodzi?

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • hihon 0  

    @batman666
    człowiek się przewrócił, podszedłeś STOP! ktoś podszedł (ty nie masz serca). Spytał się czy przewróconemu nic się nie stało, powiedział, że boli go ręka. Dzwoni po karetkę osoba pomagająca. Okazuje się po przyjeździe karetki, że ból ustąpił - pomagający dostaje karę bo wezwał karetkę bezpodstawnie. Uznano go za żartownisia...

    oto jakbyś chciał, żeby było.
    PS: przypadkiem nie ma kar za bezpodstawne wzywanie karetki, policji, itp?

    pokaż komentarz
    hihon
  • batman666 -3  

    watpie zeby karetka przyjechala do bulu reki xD

    pokaż komentarz
    batman666
  • zwiazek_naturalny +18  

    za 55 lat jak Tobie też 70 stuknie bedziesz inaczej gadał.
    a na razie idź i zapytaj rodziców i dziadków, co o tym sądzą.

    pokaż komentarz
    zwiazek_naturalny
  • remulak +41  

    Jesteś dwudziestoletnim idiotą.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Daozi +22  

    Użytkownika "nett" zapraszamy na Onet.pl i dziękujemy za owocną współpracę.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • kinlej +8  

    Właśnie pobiłeś wszystkich na tym serwisie w stopniu zd%%##enia.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • R3d +44  

    Mam lepszy pomysł! Wybijajmy tych staruchów za młodu, najlepiej koło 20.

    pokaż komentarz
    R3d
  • Donald_W +14  

    "za 50 ;)"

    Koleś ma jaja, żeby się przyznać, że jest 20-letnim kretynem, a nie siedzieć cicho jako niedojrzały 15-sto latek...

    Wpadłeś na wykop, bo serwery Tibii padły?

    pokaż komentarz
    Donald_W
  • witoldinho +3  

    Bo są seksi.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • H4seo +6  

    Bo od tego są.

    pokaż komentarz
    H4seo
  • altruista +6  

    podobno spartanie zrzucali starców z urwiska ;)

    pokaż komentarz
    altruista
  • endl3ss 0  

    Brr aż mnie ciarki przeszły jak to czytałem...
    EDIT: to nie były ciarki, to te muszki owocówki, wszędzie ich pełno...

    A taj całkiem serio to faktycznie smutne, tak niestety zachowuje się tłum i podziwiam ludzi, którzy potrafią być ponad tym. Ja sam nie wiem co bym zrobił, nie miałem jeszcze okazji się przekonać.

    pokaż komentarz
    endl3ss
  • Dzyszla 0  

    Myślę, że czasami warto sobie wymyślić scenariusz podobnej sytuacji i zastanowić się, co by się zrobiło. To nic, że w rzeczywistej sytuacji 3/4 z tego i tak weźmie w łeb. Ale na pewno przyczyni się to do tego, iż nie będzie się stać bezczynnie; pozwoli bardziej oswoić się z takimi sytuacjami i sprawi, że zamiast ucieczki - coś się jednak zrobi.

    pokaż komentarz
    Dzyszla
pokaż 

Wykopali i zakopali (729 / 10)