Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Sickness +40  

    Hmm muszę przeanalizować Trylogie Powrotu do Przyszłości na nowo ;]

    pokaż komentarz
    Sickness
  • RomanX 0  

    Nie musisz, są mądrzejsze niż ten rysunek.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • ecrider +7  

    Chciałem skomentować inaczej, ale żeby ktoś nie nazwał mnie kłamcą, to mogę to skomentować tylko w ten sposób ;)

    http://kuvaton.com/kuvei/time_machine2.jpg

    Zanim dostanę minusa:
    http://www.wykop.pl/link/205841/czas-mozna-go-cofnac#comment-1236400

    ;-)

    pokaż komentarz
    ecrider
  • pala01 +1  

    masz plusa na pocieszenie

    pokaż komentarz
    pala01
  • Racjonalnie -5  

    Przeglądam wykop, rssy i inne. Wszystkie linki otwieram w nowych kartach. Zobaczyłem obrazek, spodobał mi się więc dodałem nie interesując się tym gdzie go znalazłem ;)

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • ecrider +2  

    Nie gniewam się przecież ;)

    pokaż komentarz
    ecrider
  • neoneo +1  

    Nikt nie mówi że to co zrobiłeś grzech, ale są tacy co trzymają się wysokich standardów (pierwszy komentarz) :)
    http://www.wykop.pl/link/203450/idioktualisci-czyli-obnazenie-pseudonaukowej-papki-niby-autorytetow

    pokaż komentarz
    neoneo
  • Racjonalnie -3  

    Ale minusy oczywiście muszą być od zazdrosnych ludzi którzy nie wpadli na to, aby sobie link na główną wykopać ;)

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • neoneo -1  

    Minusy są od tych, którzy uznają, że lepiej się było nie tłumaczyć ;)

    pokaż komentarz
    neoneo
  • Racjonalnie -5  

    To mój kolejny eksperyment ;)
    Jeśli powie się cokolwiek o minusach, to ludzie przypominają sobie o tej funkcjonalności i ją wykorzystują. Absurdalnie proste.
    Szkoda że na plusy to już nie działa. Czasami na wykopie można spotkać różne anomalie, ale to wynika raczej z zachowania typu "zróbmy razem coś głupiego" :)

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • neoneo +56  

    Dobre ;)

    Ale tak naprawdę to tego problemu by nie było - nie ma przecież żadnego uniwersalnego punktu odniesienia w kosmosie :)

    pokaż komentarz
    neoneo
  • Kisiol_Ent +143  

    Ja potrafie sie przeniesc do przyszlosci. Proces przenoszenia
    np do nbastepnego dnia trwa okolo 24h.

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • neoneo +42  

    To ja może rozszerzę ;)

    Nie można wyznaczyć żadnego środka wszechświata (więcej tutaj: http://wszechswiat.astrowww.pl/bigbang.html ). Nie ma więc jakiegoś punktu w którym by można sensownie zaczepić układ współrzędnych opisujący wszystkie obiekty we wszechświecie naraz. W efekcie nie do końca wiadomo jak powiązać "tutaj" teraźniejsze z "tutaj" w przyszłości i przeszłości. Związać się z ziemią (jak na rysunku) możemy, ale czemu nie związać się ze słońcem albo galaktyką? No dobrze, ale galaktyka też się porusza, itd, itp. Aż dochodzimy do skali gdzie występują problemy takie jak rysunek w linku i nie można wyznaczyć żadnego dobrego punktu "zero".

    Mnie o to nie pytać, bo nie jestem kosmologiem, na pewno nie jest to jednak tak trywialne i maszyna czasu by musiała pomyśleć gdzie nas wysadzić :) Tak po prostu chciałem zasygnalizować kłopot.

    pokaż komentarz
    neoneo
  • sorek +5  

    To też są pewne założenia teorii względności. No bo, skoro światło ma stałą prędkość w próżni, to czy wystrzeliwując światło w kierunku w którym ziemia się porusza, światło będzie szybsze o te kilka km/s? A w tył to znowu wolniejsze? No właśnie. Do tego, czas jak i przestrzeń jest ze sobą ściśle związana. Oczywiście, nie ma dowodów na to, że gdyby przenieść się w czasie np. o kilka godzin wstecz, wylądujemy w tym samym miejscu - bo razem z przeniesieniem się w czasie, zmieni się również materia w okół nas. Takie są tylko założenia TEORII względności i niestety wszystkich ich wyjaśnić niestety się nie da ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • pala01 +12  

    Tyle że postulat Einsteina mówi o stałej prędkości światła w układach inercjalnych.

    pokaż komentarz
    pala01
  • stoickiszaleniec +77  

    Ja siłą woli zatrzymuje auta na przejściu dla pieszych.

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • juzwa +73  

    @stoickiszaleniec
    do czasu, do czasu

    pokaż komentarz
    juzwa
  • michas116 +1  

    Żeby to sobie wyobrazić to trzeba mieć niesamowitą mózgownicę, dla nas wszystkich, mimo że teoria względności już chwilę istnieje to jest zwykle nie do pojęcia, a w czasach kiedy ona się tworzyła? Tacy ludzie jak Einstein chyba po prostu potrafili myśleć odłączając dotychczasową wiedzę

    pokaż komentarz
    michas116
  • hubij +2  

    sorek - to bardzo proste. jako ze szybkosc to stosunek przebytej drogi do czasu w ktorym to przebycie nastapilo, a szybkosc swiatla jak napisales jest stala, to w opisanych przez Ciebie przypadkach tak nagnie się czas, że szybkość wzgledna pozostanie ta sama. przynajmniej tak mnie uczono. :)

    pokaż komentarz
    hubij
  • maliczek 0  

    moim zdaniem wiekszosc ludzi zle wyobraza sobie mechanizm jaki moglby wystepowac w takiej maszynie czasu, gdyz nie był by to przeskok jak na obrazku, ale poprostu spowolnienie, przyspieszenie albo odwrocenie czasu. A wtedy pozostajesz na swoim miejscu, tylko dla Ciebie czas inaczej płynie. I tu kwestia wzglednosci, spowalaniajac czas w swoim obrebie, bedzie widac wszystko poza nim jakby przyspieszylo. takie cos jest teoretycznie mozliwe (wysoka punktowa grawitacja, lub duza predkosc), by jednak czas odwrocić w jakimś układzie (niech bedzie obręb naszej maszynki) to zgodnie z teoria pana Alberta, trzeba się poruszać z prędkością większą niż prędkość światła, tzn wynika to ze wzoru na czas w relatywistyce, bo sam Einstain upierał się że nie prędkość światła jest prędkością maksymalną. Jednak kazdy kto zna pojęcie tachion lub okres inflacji powie że przecież nie wszystko jest jeszcze odkryte, i ja się z tym zgodzę :-)

    co do samego obrazka, zabawny :)

    pokaż komentarz
    maliczek
  • luker -5  

    okres inflacji
    to coś z ekonomii?

    pokaż komentarz
    luker
  • RomanX -1  

    "pojęcie tachion lub okres inflacji"
    ...albo pojęcie smok lub bizon. :/

    Wehikuł czasu przeniósł by pasażera do punktu czasoprzestrzennego, w którym wehikuł się znajduje.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • lastof +1  

    Jedna z hipotetycznych maszyn czasu polega na zaczepieniu tunelu(mostu). Oznacza to, że oczywiście punkt A i B mogą się znajdować w innych miejscach w przestrzeni, ale wchodząc do punktu A zawsze znamy miejsce, gdzie nas wysadzi wokół jakiegoś przyjętego punktu odniesienia(np. środek ziemi). Jest jeszcze szansa, że punkt B przestanie istnieć lub się przemieści, np. z przyczyn trzęsienia ziemi, ale i tak wylądujemy na ziemi.

    pokaż komentarz
    lastof
  • zzzZZZzzz +1  

    W pierwszym filmie z Supermanem był taki motyw, że żeby uratować świat zaczął lecie w okół ziemi tak szybko, że cofnął się w czasie dzięki czemu uratował kalifornie XD. Ciekawe jak ta teoria ma się do praw fizyki.
    Mamy dajmy na to samolot, który strefę czasową ( 15' ) pokonuje w 5min. Różnica czasu między sąsiednimi strefami to godzina. Wylatując więc z Polski na zachód po 5 min byli byśmy w innej strefie czasowej, wg której której jest u nich godzina wcześniej, a dokładnie 55min wcześniej po odliczeniu czasu naszej podróży. Okrążając ziemię w takim tempie ( czyli przelecieć przez wszystkie 24 strefy czasowe w czasie 2 godzin ) można by się więc cofnąć w czasie o 22 godziny. To jest oczywiście takie głupie, że aż śmieszne - ktoś wie co mówią prawa fizyki w odniesieniu do tego tematu ?

    pokaż komentarz
    zzzZZZzzz
  • lobo +4  

    Nic nie muszą mówić, bo w tym wypadku nie cofasz się w czasie tylko zmieniasz strefę czasową, a to co innego. Przecież jak zadzwonisz do kogoś w stanach to nie rozmawiasz z tym kimś w przeszłości, czy tam przyszłości.

    pokaż komentarz
    lobo
  • wh00kiers +2  

    Przecież możesz dopłynąć łódką do linii zmiany daty na Pacyfiku i sobie ją przeskoczyć i puf! W ten sposób przeskoczysz do następnego/poprzedniego dnia! Ale.. tylko umownie.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • upio24h 0  

    podobno podróżując z prędkością światła czas się zatrzymuje, a jest teoria że podróżowanie z prędkością większą od światła spowoduję cofnięcie się w czasie, może o to chodzi ;-)

    pokaż komentarz
    upio24h
  • lobo 0  

    No cóż na razie jest to tylko teoria niemożliwa (przynajmniej teraz) do udowodnienia.

    pokaż komentarz
    lobo
  • Przemowu +10  

    Apropo podróży w czasie:
    "Egzamin z podróży w czasie odbędzie się w zeszły wtorek" ;)

    pokaż komentarz
    Przemowu
  • lobo -5  

    Ale w który zeszły wtorek cwaniaczku, tydzień temu czy wcześniej? Bo nie chcę się spóźnić , a i jeszcze gdzie i o jakiej godzinie dokładnie.

    pokaż komentarz
    lobo
  • nameless_one +32  

    W jednym opowiadaniu Lema stary wynalazca machiny czasu przeniósł się o kilkadziesiąt lat w przyszłość. No i rzeczywiście pojawił się te kilkadziesiąt lat później, tylko jako już mocno rozłożone zwłoki...

    pokaż komentarz
    nameless_one
  • neoneo +42  

    Było też pocieszne opowiadanie o samotnym podróżniku lecącym sobie statkiem kosmicznym. Niestety, statek się zepsuł i do jego naprawy potrzebne były dwie osoby. Co tu zrobić? Na szczęście statek wlecial w obszar tajemniczych powielających dziur - w efekcie obok podróżnika dzisiejszego pojawił się wczorajszy, a później jeszcze jutrzejszy, sprzed tygodnia, etc. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że "podróżnicy" zamiast naprawić ster zaczęli siebie oszukiwać każdy chciał działać na własną rękę i w efekcie wszyscy chodzili z bandażami w wyniku bijatyk. W końcu zaczęli sie pojawiać starcy i dzieci. I właśnie dzieci naprawiły ster. Ot, taka refleksja, że wbrew pozorom to nie wina innych ludzi że nie możemy się z nimi dogadać i gdyby nas tak powielić to nie mielibyśmy zbytnich powodów do dumy jak ten podróżnik cały tydzień bijący się sam ze sobą.

    Jak ktoś chce poczytać SF z duuużą dawką rozmyślań nad życiem (w zasadzie jest to filozofia w konwencji SF) to naprawdę trudno znaleźć coś lepszego niż Lem z "Cyberiady" i "Dzienników gwiazdowych"

    pokaż komentarz
    neoneo
  • Yoyek 0  

    Podróżnikiem tym był przesławny giwazdokrążca, kapitan żeglugi galaktycznej, łowca meteorów i komet, badacz i odkrywca osiemdziesięciu tysięcy trzech globów, doktor h.c. uniwersytetów Objga Niedźwiedzic - Ijon Tichy. Imię jego znane jest w obu czaszach Drogi Mlecznej...

    pokaż komentarz
    Yoyek
  • juzwa +12  

    Podróże w czasie

    Kiedyś nad tym myślałem i takie coś mi wyszło
    PODRÓŻE W PRZYSZŁOŚĆ
    Zakładając, że można podróżować do czegoś co jest, lub co najwyżej będzie w chwili przybycia, to aby podróż w przyszłość była możliwa musi ona być, albo zaistnieć w chwili przybycia, weźmy na razie drugi wariant - podróżując w czasie 100 na przód, czas podróży 1 moment oznaczałoby to, jakąś mega gigantyczną względność czasu (tylko od czego by zależał) - dla nas chwila dla reszty 100 lat. Jeśli coś takiego nie mogłoby zaistnieć pozostaje wariant, że podróżujemy do czegoś co jest - oznacza to, że przyszłość już jest istnieje teraz i możemy jakoś tak na skróty ją poznać, ale takie coś z kolei implikuje okropną prawdę o bezsilności i bezsensowności ludzkich działań - w takim przypadku człowiek nie ma wolnej woli, tylko ma złudzenia i jedzie sobie na taśmociągu nie mając wpływu na nic - a podróż w czasie byłoby niczym innym jak stanięcie koło tego taśmociągu i podbiegnięcie trochę na przód, aby zobaczyć co tam się stało. W tej sytuacji nie miałyby sensu ani starania, ani kary ani nagrody, nic by nie miało sensu.
    PODRÓŻE W PRZESZŁOŚĆ
    Zakładając że podróżujemy do miejsc które są, to tutaj nie ma problemu, przeszłość jest jedna dla wszystkich (chociaz kazdy ją inaczej odbiera) można podróżować, ale pojawia się następujący problem. Cechą każdej podróży jest czas, który trzeba na nią poświęcić - jak są korki to ten czas się wydłuża - czyli pojawia się problem ile czasu zajmie podróż np 10 minut wstecz i co to oznacza - np jeśli aby cofnąć się o 10 minut potrzeba 9 minut to czy faktycznie miejscem docelowym jest minuta wstecz?

    Podróże w czasie bardzo ciekawe z punktu widzenia bytu ludzkiego i konsekwencji przykładania do nich cech normalnych podróży - nie wiem czy są możliwe czy nie, ale moim zdaniem jeśli już to tylko w przeszłość - w przyszlość nie, bo jej zwyczajnie nie ma, nie istnieje, a nie można podróżowac do czegoś co nie istnieje

    pokaż komentarz
    juzwa
  • neoneo +3  

    Twoje paradoksy bardzo mi przypominają te starogreckie :)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoksy_Zenona_z_Elei

    pokaż komentarz
    neoneo
  • sorek +11  

    Nie do końca jest jak mówisz.

    Akurat podróże w przyszłość są bardziej możliwe. Chodzi o jakby "wstrzymywanie czasu" dla nas. Teoria bliźniaków, opeira się na tym, że gdyby jednego bliźniaka wysłać w kosmos by obiegał ziemie z większą prędkością, za to drugiego pozostawić na ziemi. To po iluś tam latach, ten na ziemi byłby starszy niż tamten.

    Co oznacza, że im większa prędkością się poruszamy, tym bardziej przechodzimy do przodu w czasie.

    Natomiast podróże w przeszłość są bardziej skomplikowane i powstaje tam wiele paradoksów. Np. podróż w przeszłość i zabicie wlasnego dziadka, zanim ten spłodzi naszego ojca - wted ynie moglibyśmy się przenieść w czasie i zabić własnego dziadka.

    Podróż przeszłość to podróż w inny wymiar - a my o nich raczej mało wiemy ;)

    Poza tym, według teorii względności, różne zdarzenia, dla różnych obserwatorach, mogą dziać się w innych odstępach czasu, a nawet - w innych kolejnościach! Dlatego, że wszystko jest względne i zależy od naszego położenia.

    pokaż komentarz
    sorek
  • lastof +1  

    Jeszcze jest ewentualność opisana przeze mnie w kwestii tego filmu. Możemy stać się nieświadomymi podróżnikami w czasie, kiedy ktoś nas przywoła w przyszłość. Wtedy świat ma logiczny ciąg(przyszłość już istniała), przeszłości nie można zmienić(bo jak - byłoby to co najmniej niebezpieczne), a osoba nawet nie jest świadoma tego fenomenu.

    Tyle w temacie. Czas może być wywoływany przez jakieś drgania cząstek ;-) , choć niewiele wiem w temacie.

    pokaż komentarz
    lastof
  • juzwa 0  

    @sorek
    ale czy to jest podróż w przyszłość czy tylko szybsze poruszanie się w jakimś wymiarze poza tym czy to jest rzeczywiście szybsze poruszanie się - skoro będąc na miejscu będzie tam też mój bliźniak, czyli oznacza że obydwoje poruszalismy się z ta sama prędkością tylko inaczej to na nas wpływało

    pokaż komentarz
    juzwa
  • sorek +1  

    Nie do końca, czas dla nas jakby zwalnia lub zatrzymuje się. Dla bliźniaka czas mija normalnie i on się starzeje. My natomiast przez rok takiego podróżowania, tak naprawdę przebiegliśmy w czasie 10 lat. To JEST podróż w czasie, tylko przy małych prędkościach. Osiągając prędkość (a wlaściwie 99,9% światłą, bo przy naszej masie niemożliwe jest osiągnięcie prędkości światłą) światła, bylibyśmy w stanie podróżować w dowolną przeszłość praktycznie natychmiast.

    pokaż komentarz
    sorek
  • hamisiak +37  

    myślę, że nigdy nie będzie można podróżować do przeszłości, bo byśmy o tym już słyszeli.

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • juzwa +3  

    @lastof
    przywołanie ściągnięcie - to jest kolejny ciekawy problem - jeśli mnie ktoś ściągnie pokaże losowanie dużego lotka kumulację i odeślę to czy to co on pokazał będzie miało i będe bogaty czy nie?
    moim zdaniem możliwości ściągania nie ma i być nie może - co więcej dla mnie podróż w czasie - w przeszłość raczej będzie polegać na obserwacji a nie na uczestniczeniu - z tego powodu, że jeśli co nie jest bytem istniejącym w danym czasie i miejscu nie może oddziaływać na otoczenie, w takim wypadku, pomimo posiadania cech fizycznych i chemicznych bylibyśmy w innym wymiarze czasowym niebytem - moglibyśmy tylko obserwować, a nie działać

    wracając do przywoływania ściągania, jako że w innym czasie bylibyśmy niebytem, a ściągać można tylko istniejące byty, to nie nie można ściągać czegoś co nie istnieje czyli nas w innym wymiarze czasowym - nie można ściągac niebytów - dlatego uważam że jest to niemożliwe

    tylko czy mozna być niebytem?

    pokaż komentarz
    juzwa
  • sorek +2  

    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Tego_hasła_nie_ma - według nonsensopedii - tak ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • stoickiszaleniec +5  

    Ja z kolei myślę, że czas w ogole nie istnieje i jest złudzeniem, mamy do czynienia ze zmieniającym się układem przestrzeni WSZYSTKICH stanów rzeczy. Cofnąć się w czasie to wygenerować już kiedyś istniejący stan rzeczy. Np taki mój minimodel wszechświata - czyli moje biurko raz na jakiś miesiąc cofa się w czasie - następuje wtedy porządek wszechświata ;)

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • sorek 0  

    Czas jest, to jest pewny - tylko, czym jest ten czas, nie potrafimy odpowiedzieć i szczerze - nie wiem czy to jest dobra rozmowa na ten czas. Nikt z nas wypowiadających się tutaj nie ukończył raczej studiów doktorskich/profesorskich z fizyki, nie znamy już poznanych teorii i ciężko nam jest isę wypowiadać. I w sumie, chciałbym posłuchać, co do tego tematu ma do w niesienia jakiś wyuczony fizyk. Bo nasze rozmowy są narazie na poziomie logiczno-filozoficznym ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • Accid +3  

    Hawking stwierdził kiedyś, że gdyby podróże w przeszłość były możliwe to "zalali" by nas turyści z przyszłości, czego na razie się nie obserwuje. Dla ludzi z przyszłości - o ile można tak powiedzieć - nasze czasy to ich przeszłość, czyli skoro teraz mogli byśmy tego dokonać (np. dziś stworzono działającą maszynę czasu) to w przyszłości "już to istnieje" i ktoś powinien nas odwiedzić.

    PS: Do poczytania polecam "Koniec wieczności" Asimova. Kilka ciekawych punktów widzenia autora na temat podróży w czasie.

    pokaż komentarz
    Accid
  • Mr_J +8  

    @Accid
    Moim zdaniem istnieją dwa rozwiązania:
    1. Przyszłość nie istnieje - to co stanie się w przyszłości jest jedynie skutkiem tego co ma miejsce w teraźniejszości.
    2. "Turyści" z przyszłości nie mają wpływu na otoczenie - są biernymi obserwatorami, nie widzimy ich i nie odczuwamy ich obecności.

    Skłaniam się oczywiście do wariantu nr 1.
    Chyba, że UFO to "my" z przyszłości :) (żart)

    pokaż komentarz
    Mr_J
  • lastof 0  

    Mi nie chodziło o odsyłanie. Ktoś nas wywoła przed naszym zgonem. Z rzeczywistości nie znikniemy - nadal umieramy. Jednak w tym stanie następuje automatyczne sklonowanie naszej osoby. Nasz sobowtór niewiedzący nic o naszej śmierci jest w przyszłości, a my leżymy w grobie. Nikt nikogo tu nie będzie odsyłać, ale sobowtór zginie na końcu filmu - zostanie uśmiercony na żądanie sądu/ławy przysięgłych.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    Mam ciekawą sytuację(hipotetyczną).

    Gdyby z pojazdu pędzącego szybciej od prędkości światła wyrzucić przedmiot w próżnię o zwrocie przeciwnym od poruszającego się pojazdu, to czy ten przedmiot nadal będzie poruszać się z prędkością wyższa od prędkości światła? Jeszcze jest przypadek zderzenia dwóch przedmiotów o prędkości wyższej niż prędkość światła.

    Z fizyki jestem słaby.
    Zajmował się już ktoś tym kiedyś?

    pokaż komentarz
    lastof
  • sorek +2  

    @lastof:
    Prędkość nadświetlna jest możliwa tylko w przypadku nie udowodnionych cząstek o masie ujemnej - któremogą się poruszać z prędkością większą od prędkości światła. W zależności, z jaką prędkością następował by wyrzut, o tyle prędkość by zmalała. JEDNAKŻE - byłaby zawsze więsksza od prędkości światła. Bo byłoby to odwrotne równanie w stosunku do prędkości "podświetlnych".

    A co w prędkościach świetlnych i nad-świetlnych się dzieje - tego nie potrafimy powiedzieć, więc nie wiedzielibyhśmy, jak tam zachowywałyby się prawa fizyki.

    pokaż komentarz
    sorek
  • Accid +2  

    @Mr_J
    ad1. No tak, ale mi własnie to to chodziło. Jeśli powiedzmy, dziś wybudujesz maszynę czasu i postawisz ją sobie w pokoju to będzie ona istnieć też za rok albo 10 lat - w tym samym pokoju, lub gdzie indziej. Ponadto powiedzmy, że minęło 10 lat i pewnego dnia stwierdzasz, że ta maszyna stoi tu od 10 lat - czyli ma swoją przeszłość. Ta sama perspektywa jest z dnia dzisiejszego: skoro za 10 lat stwierdzę istnienie przeszłości to dlaczego dzisiaj nie uznać, że przyszłość tej maszyny istnieje już od chwili zbudowania?
    Jeśli dziś maszynę zniszczysz to jej naturalnie za 10 lat nie będzie - o czym piszesz - ale trzeba pamiętać, że domniemana przyszłość jest już "napisana" - tak uważam :)

    Piszę "domniemana" bo to są tylko nasze dywagację i nie da się stwierdzić na chwilę obecną kto ma rację.

    Ponadto opieram się tu o jednej ważnej rzeczy: czas jest ciągły (sa na to teorie) i o ile da się jakoś udowodnić "początek" czasu (Wielki Wybuch) to trudno (na chwilę obecną) stwierdzić jego "koniec" (oczywiście i na to są teorie jak np. wielki kolaps). Czyli istnienie czasu późniejszego od naszego (przyszłość) nie jest wykluczone. Gdyby czas nie był ciągły i "nie istniał" w tej chwili + 1 sekunda, to przyszłości by nie było naturalnie.

    Ot takie teorie :)

    pokaż komentarz
    Accid
  • Anatejms +7  

    bla bla bla, jestem mądry

    pokaż komentarz
    Anatejms
  • Nelson +6  

    Często przy dyskusjach o podróżach w czasie zapomina się o fizyce kwantowej, którą uważa się dziś za podstawowe wyjaśnienie natury. Wynika z niej, że przyszłość nie jest zdeterminowania przez teraźniejszość. Owszem wynika z niej, ale nie jest jeszcze ściśle określona. Zatem jedynym sensownym sposobem podróżowania w przyszłość jest dylatacja czasu, która zachodzi przy prędkościach bliskich prędkości światła. Wtedy czas w naszym układzie odniesienia zwolni, a cała reszta wszechświata wyewoluuje niejako na naszych oczach, a po zatrzymaniu będziemy już przyszłości.
    Z podróżami w przeszłość jest dużo większy problem. Wbrew pozorom przeszłość również nie jest określona. Na podstawie teraźniejszości nie da się powiedzieć jak wyglądała przeszłość. Zatem nawet gdyby znaleźć jakiś sposób na cofnięcie się w czasie to musiałoby to wyglądać mniej więcej na zasadzie odwrócenia strzałki czasu. Wtedy oglądalibyśmy wszechświat ewoluujący w drugą stronę, jednak przeszłość, do której byśmy trafili, byłaby inna od tej, która pamiętamy. Im dalej byśmy się cofali tym różnice byłyby większe. Przeszłość, która znamy jest już bezpowrotnie stracona i nie da się do niej wrócić.
    Pozostaje jeszcze pytanie co by się stało, gdybyśmy zostali w tej przeszłości i pozwolili ewoluować wszechświatowi na nowo, albo chcieli wrócić. Otóż nic działoby się dalej tak jak to zapamiętaliśmy, bo i stan wyjściowy byłby inny, niezależnie od tego, czy poczekamy aż sprawy same się rozwiną, czy wyruszymy z przeszłości w przyszłość (aby wrócić do teraźniejszości) i tak nie trafimy do tej samej teraźniejszości z której wyruszyliśmy. Powstaje więc problem już natury nieco filozoficznej. Co się stało z teraźniejszości z której wyruszyliśmy? Przecież niemożliwe aby zniknęła. Próbą odpowiedzi na to pytanie jest hipoteza wieloświatów (wszechświatów równoległych i inne tego typu historie). Niestety często same w sobie zakładają, że nie da się ich udowodnić.

    pokaż komentarz
    Nelson
  • neoneo +2  

    Fizyka kwantowa nie ma teorii grawitacji, posługujemy się wciąż tą Einsteinowską z OTW. Jak dasz radę opisać kwantowo grawitację to zgłoś się po Nobla :)

    pokaż komentarz
    neoneo
  • sorek +1  

    @Nelson::
    W sumie poza zaczepieniem o fizyke kwantową - masz plusa.

    Alleee, fizyki kwantowej (i w ogóle fizyki) znamy narazie bardzo mało. Nie wiemy jaki wpływ mogą mieć kwanty na materie - jednak czy mają ją na czas? Tego nie wiadomo, są przypuszczenia.

    Faktycznie, teoria wieloświatów wydaje się być spójna i logiczna, ale niestety - niemożliwa do potwierdzenia. Można ją sobie wyobrazić jednak myślą: co się z nami dzieje zanim się rodziny? Co gdy umieramy? Dlaczego jesteśmy tym kim jesteśmy, dlaczego jesteśmy tu i dlaczego mamy pewne zachowania przez nas niekontrolowane choć jakby mamy własną wole. Te wszystkie teorie, to narazie tylko wyobrażenia, dopóki nie zostaną do końca potwierdzone bądź obalone - możemy się tylko opierać na własnych przypuszczeniach, a podejrzewam, że długo potrwa zanim odkryjemy "to wszystko".

    W sumie ciekawe - wczoraj był wykopowy dzień biologii/ewolucji, a dzisiaj mamy "fizyczny" ;) Jaki jutro? Dzień chemii?

    pokaż komentarz
    sorek
  • lastof 0  

    @stoickiszaleniec: Niezłe. To ostatecznie wykluczyłoby możliwość podróży w czasie.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Racjonalnie +6  

    Był rok 2450. Ludzkość opanowała wiele nowych technologii, w tym podróże w czasie.
    Postanowiono nareszcie ostatecznie wyjaśnić sprawę prawdziwości religii.
    Wysłano pewnego człowieka do roku 20 naszej ery. W wyniku awarii nowej jeszcze technologii ten nie miał możliwości powrotu.
    Człowiek ten ciągle pytał wszystkich o Jezusa, lecz bez żadnego rezultatu.
    Postanowił więc, że przyspieszy rozwój cywilizacji przekazując prostemu ludowi swoją wiedzę.
    Zanim się nie spostrzegł podążał za nim tłum ludzi zainteresowany jego naukami.
    Niektórym jednak to się nie spodobało i człowiek ten skończył tragicznie, ale dzięki swojej odwadze pamięć po nim przetrwała całe tysiąclecia.

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • wh00kiers +1  

    Co to ma być, jakieś Jezus Chrystus New-age? :P

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • drstorm +5  

    tak, tylko nikt o tym nie wie i wszyscy przenoszą się powoli w przyszłość ;) . Np. 20 lat temu byłem 20 lat w przeszłości, a za 2 minuty będę już 2 minuty w przyszłości ;)

    pokaż komentarz
    drstorm
  • b1ackjack +5  

    O, ten pan też umie robić takie fajne sztuczki z oczami...

    pokaż komentarz
    b1ackjack
  • hamisiak +3  

    jak jigglypuff... tyklo fioletowy

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • someone_smarter +3  

    Mam Deja vu. Widziałem to chyba milion razy a wykopie.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • lobo +2  

    No przecież było dodane jutro, a może pojutrze? Ech ciężko się w tym wszystkim orientować.

    pokaż komentarz
    lobo
  • azotyp +2  

    Jeżeli podróżowanie w czasie byłoby możliwe to nie ważne jw jak dalekiej przyszłoci ale ludzie mogliby się przenieść do naszego czasu i wiedzielibyśmy że jest możliwe. Chyba że w pszyszłości będą mieli jakiś kodeks który zabrania ujawniania się w przeszłości. Może to całe ufo o którym co jakiś czas są doniesienia z różnych części świata to właśnie ludzie z maszynami czasu

    pokaż komentarz
    azotyp
  • lobo -2  

    Założenia mają to do siebie, że jest bardzo dużo nieścisłości, bo powiedzmy, że w przyszłości ktoś wymyślił jak to robić (ba załóżmy, że mogą się cofać dowolnie daleko), Mając taką technologie niekoniecznie musieliby się cofać mogliby np. cofnąć nanorobota który miałby minimalny wpływ na otoczenie (choć szczerze wątpię aby ryzykowali, że taki robot może coś zrobić ala efekt motyla). Ba mając technologie cofania się w czasie możemy zakładać, że mają lepszą technikę "patrzenia" w przeszłość dzięki czemu mogą wszystko obserwować, a niekoniecznie wpływać. Przy zagadnieniu podróży w czasie pojawia się bardzo dużo niewiadomych których na razie nie jesteśmy w stanie rozwiązać, np. teoria nieskończonej ilości wymiarów w którym istnieją wszystkie możliwe sytuacje i czasy, tzn. jeśli cofnę się w czasie to tak naprawdę przeniosę się do innego wymiaru, w którym nieważne co zmienię tak to nie wpłynie na mój macierzysty wymiar. No cóż na razie jest to tylko gdybanie, ale kto wie jak będzie za 100-200 lat :).

    pokaż komentarz
    lobo
  • someone_smarter 0  

    @lobo: a p!%$!#!isz, panie. Zauważ, że samo patrzenie w przyszłość oddziałuje na wydarzenia z przyszłości.

    IMO azotyp ma rację. Jeżeli ktoś wynalazłby wehikuł czasu w przyszłości to byśmy o tym wiedzieli.

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • lobo -1  

    Popatrz w ten sposób: patrzenie w przeszłość nie ma wpływu na aktualną teraźniejszość (tzn. patrząc nie zabijemy swojego dziadka, nie wpłyniemy na żadne wydarzenie jakie się stało), natomiast przyszłość jest jeszcze niezdeterminowana, więc zakładając, że w nią spojrzymy to są dwa wyjścia:
    -Po skończeniu patrzenia przyszłość ulega zmianie (czyli naszej teraźniejszości nic się nie dzieje)
    -Patrzymy na przyszłość która już zaszła po naszym patrzeniu tzn. przyszłość jest z góry zapisana i nie ważne co zrobimy i taj jej nie zmienimy( to wyjście jest raczej błędne bo zakładając podróż, a nie patrzenie, dalej pojawia się paradoks dziadka)

    Oczywiście oba powyższe rozwiązania były by błędne jeśli prawdziwa jest teoria wielu światów, przy niej jakiekolwiek oddziaływanie na inne światy (szczególnie czasu przeszłego) nie miałyby wpływu na nasz świat(oczywiście jako wpływ biorę pod uwagę paradoks dziadka itp.)

    pokaż komentarz
    lobo
  • someone_smarter -1  

    Patrzymy na przyszłość już po zmianie wynikającej z tego, że ją oglądamy i nie możemy jej w żaden sposób zapobiec. Motyw rodem z 12 małp.

    W sumie jak tak myślę to zauważyłem pewną rzecz. Wszyscy jesteśmy w wehikule czasu, gdzie czas płynie do przodu. I gdybyśmy cofnęli czas, żeby zabić dziadka to nie moglibyśmy tego zrobić. Z tego względu, że my też podlegamy prawom tego wehikułu i bylibyśmy wtedy nienarodzeni. Tak więc mamy tylko jeden świat.

    Właśnie rozwikłałem największą zagadkę XXI wieku ;]

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • Leks +1  

    Zabawne, że nigdy o tym nie pomyślałem w ten sposób :)

    pokaż komentarz
    Leks
  • Fonec -1  

    skoro zatrzymal sie tylko w czasie to jakim cudem znalaz sie poza statkiem ?

    pokaż komentarz
    Fonec
  • lobo 0  

    On się przeniósł w czasie, a ziemia przez czas jego "nieobecności" przesunęła się i dlatego znalazł się w przestrzeni kosmicznej.

    pokaż komentarz
    lobo
  • sorek -3  

    http://img195.imageshack.us/img195/4767/czepiamsie.jpg - ajajaj :)

    pokaż komentarz
    sorek
  • Icyto 0  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Satelita_geostacjonarny
    Odległość od powierzchni Ziemi = 35 786 km
    Średnica Ziemi = 12 756,2 km
    Czyli skala jest mniej więcej zachowana w tym (chyba jedynym na tym obrazku) przypadku

    pokaż komentarz
    Icyto
  • sorek 0  

    Khyh, zgasiłeś moje czepialstwo, masz plusa ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • lobo -3  

    A mnie kilka rzeczy odnośnie rysunku zastanawiają:
    -słonce w stosunku do ziemi jest dość małe
    -ziemia dość blisko słońca
    (wiem wiem to tylko rysunek :P )

    A co do podroży w przeszłość, zakładając, że jesteśmy w stanie się cofnąć w czasie można cofnąć się nie raz, a ileś miliardów razy za każdym razem korygując swoje położenie odpowiednim algorytmem, powiedzmy, aby cofnąć się w czasie o 1s wykonamy miliard skoków o ułamki tej sekundy, za każdym razem odrobinę korygując swoje położenie ( aby to zrobić potrzeba by było niewyobrażalnych ilości energii i potężnego komputera, a i tak powstają setki problemów, jak paradoksy, czy materializacja w ścianie itp).

    Natomiast podróż w przyszłość jest zdecydowanie możliwa, ale raczej nie w sensie błysku energii, ale raczej hibernacji (baardzo widowiskowe nie ma co, patrz futurama :P), albo lotu z bardzo dużą prędkością, niestety powrót z tej przyszłości raczej nie byłby możliwy.

    pokaż komentarz
    lobo
  • lastof -2  

    Możemy na samym początku wysłać maszynę czasu z komputerem, która zbadałaby teren, a następnie wysłała falę dźwiękową w przeszłość, jeżeli podróż do tego momentu jest możliwa(wysłanie fal dźwiękowych w przeszłość ponoć się powiodło). Zastanawia mnie tylko jedno. Co się stanie, jeżeli uciekniemy do tego samego momentu w przyszłości w którym pojawiła się maszyna? Maszyna nie wysłałaby sygnału. Możemy jednak skoczyć nieco po pojawieniu się sygnału, ale w tedy przyszłość nie będzie już taka pewna.

    pokaż komentarz
    lastof
  • mathu -2  

    Ale zrozumcie że nawet jeśli podróże w czasie sa możliwe, to nie za pomocą "pyknięcia" i pojawienia się 10 lat wcześniej, tylko odpowiednich tuneli łączących dwa punkty czasoprzestrzeni. W ten sposób wchodzimy w tunel w jednym miejscu, podróżujemy w nim i wychodzimy w jakimś innym. Oczywiste że wymagałoby to odpowiedniego statku zdolnego przemieszczać się w próżni.

    pokaż komentarz
    mathu
  • Accid -2  

    @mathu
    Nie wiem jaką teorię masz na myśli ale o tym o czym piszesz to mówi teoria o tunelach czasoprzestrzennych (nie wykluczonych przez Einsteina) służących do skracania sobie drogi między punktem A i B. Nie dochodzi tam do podróży w czasie, tylko do przemieszczania się (z prędkością mniejszą od pr. światła) w bardzo zakrzywionej czasoprzestrzeni w formie tunelu.

    Poza tym skąd wiesz na jakiej zasadzie mogły by działać podróże w czasie? Dlaczego kojarzysz to z tunelami? Dlaczego nie np. z formą teleportacji przy użyciu jakichś egzotycznych cząstek elementarnych lub promieniowania? To tylko teoria, każdy sobie gdyba.. choć ta z tunelami jest o czymś innym.

    pokaż komentarz
    Accid
  • mathu -1  

    Ale nie rozumiesz - tunel łaczy dwa punkty w czasoprzestrzeni, a nie przestrzeni. Tunel może łaczyć dwa miejsca znajdujące się w zupełnie róznym czasie :> Właśnie jednym z podstawowych założeń ogólnej teorii względności jest to, że nie ma trzech wymiarów i czasu tylko czterowymiarowa czasoprzestrzeń.

    pokaż komentarz
    mathu
  • Syntax -8  

    Wystarczyło by się przenosić w czasie dokładnie o rok, oczywiście nie kalendarzowy tylko orbitalny.

    pokaż komentarz
    Syntax
  • Racjonalnie +40  

    To nic by nie dało, galaktyka też się porusza ;)

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • Morthgar +16  

    Nie ponieważ cały Układ Słoneczny przemieszcza się 20 km/s(630720000km na rok) gdzieś w środek galaktyki, a to dzięki naszemu życiodajnemu Słońcu ;)

    pokaż komentarz
    Morthgar
  • don_camillo +74  

    ale zapieprzamy...

    pokaż komentarz
    don_camillo
  • Anatejms +16  

    normalnie czuje wiatr we włosach, kosmiczny wiatr!

    pokaż komentarz
    Anatejms
  • wh00kiers +4  

    Bodajże do tego ponad 300km/s leci nasza galaktyka. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Freyr +2  

    @Morthgar, @wh00kiers
    Obaj się mylicie. Z prędkością 30 km/s porusza się Ziemia wokół Słońca, 220 km/s to prędkość Słońca dookoła naszej Galaktyki.
    Prędkości Galaktyki nie znam i nie mogę znaleźć, ale pewnie będzie dużo większa.

    pokaż komentarz
    Freyr
  • wsrz -3  

    nawet jak były taki problem to wystarczyło by dodać jakiś mechanizm sprawdzający gdzie aktualnie będzie znajdować się Ziemia w danym momencie (i punkt, z którego startujemy) i umożliwiać przeniesienie tylko do takich punktów w czasie, w których wszystkoe będzie jak w momencie startu.

    pokaż komentarz
    wsrz
  • mathu -2  

    Jesteś drugim Einsteinem.

    pokaż komentarz
    mathu
  • pala01 +1  

    pewnie mają podobne IQ

    pokaż komentarz
    pala01
  • inosak -8  

    :-)

    pokaż komentarz
    inosak
  • Ortaldo -1  

    Jedyna maszyna czasu o jakiej słyszałem mimo iż się tak nazywała tak naprawdę była maszyną czasu i przestrzeni w której zadawało się czas i miejsce. Wiadomo że bez sensu jest podawac czas ponieważ gdzie jest domyślny punkt?? Sama maszyna mogłaby byc tak zbudowana że jak podawalibyśmy sam czas to lądowalibyśmy w jakimś default-owym miejscu jednak wtedy to konstruktor musiałby go określic czyli wychodziłoby na jedno.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • tosi3k -3  

    Twój komentarz natomiast nie.

    pokaż komentarz
    tosi3k
  • to267224 -3  

    wy obaj nie

    pokaż komentarz
    to267224
  • Myven +7  

    mój też nie :(

    pokaż komentarz
    Myven
  • Kisiol_Ent -4  

    tylko moj tak :P

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • Jin +101  

    Wypij pół litra wódki na raz....

    pokaż komentarz
    Jin
  • wyszczekany_pingwin +1  

    A STW?

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • sorek -2  

    Wyszczekany: to tylko teoria ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • BoskiApollo -1  

    gac3k, ale raczej w przestrzeni (do piachu) niż w czasie.

    pokaż komentarz
    BoskiApollo
  • TheWujo +11  

    Nigdy nie bedzie mozna cofnac sie w czasie. Za to dałoby sie przeniesc w przyszlosc np wsiadajac do statku kosmicznego poruszajacego sie z predkoscia bardzo zblizona do predkosci swiatla. Zataczajac takim statkiem przykladowo duze kolo wokol ukladu slonecznego w ciagu doby czasu pokladowego na ziemi moga minac lata w zaleznosci od tego z jaka predkoscia bedziemy sie poruszac.

    pokaż komentarz
    TheWujo
  • msichal +10  

    Myszom kur**a

    pokaż komentarz
    msichal
  • mas1o +14  

    Ale skoro np my patrzymy na gwiazdy takie jak byly miliony lat temu, a kiedys wynajdziemy sposob podrozowania szybszy niz swiatlo to bedzie mozna ogladac z daleka co sie dzialo na ziemi kiedys, nie?

    pokaż komentarz
    mas1o
  • Strus +34  

    "informacja nieprawdziwa. nie można i nigdy nie będzie można przenosić się w czasie."
    Mistrzu, to komiks jest. Jak czytasz np. "Kaczora Donalda" to mówisz "ale głupie, przecież zwierzęta nie zachowują się jak ludzie!"? :D

    pokaż komentarz
    Strus
  • Mr_J -3  

    TheWujo ma rację.

    pokaż komentarz
    Mr_J
  • GT2 +7  

    za to, że nie masz poczucia humoru i nie odróżniasz fikcji od rzeczywistości

    równie dobrze, informacja nie prawdziwa bo człowiek nie może mieć tak dużej głowy jak ludek na rysunku :p

    pokaż komentarz
    GT2
  • pala01 +6  

    strus, czy myślisz, że jestem tak wielkim kretynem, że podchodzę do komiksu ze śmiertelną powagą? -.-

    wiesz... patrząc na pierwszy komentarz...

    pokaż komentarz
    pala01
  • BoskiApollo -5  

    cóż, chodziło mi raczej o zaczęcie dyskusji 'czy i dlaczego możliwe/niemożliwe jest twoim zdaniem przenoszenie się w czasie'. ale widocznie pokładałem w wykopowiczach i ich inteligencji zbyt duże nadzieje. następnym razem użyję 1398698 emotek, żeby było jasne, że komentarz jest z lekkim dystansem.

    pokaż komentarz
    BoskiApollo
  • wh00kiers 0  

    TheWujo: Teoretycznie zakłada się, że gdy przekroczy się prędkość światła czas zacznie się cofać. ;) Chociaż nie wiem jak to możliwe, przecież to co było nigdzie się nie zapisuje i jak niby miałaby się ta przeszła teraźniejszość odtworzyć?

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • msichal -2  

    A mnie zawsze insteresowała kwestia:Co by było gdyby zrobić samolot szybszy od ruchu obrotowego ziemii? Niby czas leci jak leciał jednak jeżli chodzi o dzień/noc to cofamy się jakby w czasie...

    pokaż komentarz
    msichal
  • kret17 +1  

    @BoskiApollo
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Podróżowanie_w_czasie#Podr.C3.B3.C5.BCe_w_przysz.C5.82o.C5.9B.C4.87

    pokaż komentarz
    kret17
  • zie1ony -2  

    Jak mogłeś!! Zepsułeś mi dzieciństwo... :(

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • lastof 0  

    Ja się zastanawiałem nad filmem, gdzie wykorzystując dobrze( ;-) ) znane prawa fizyki przenoszą klon gościa w przyszłość przed tym, jak umarł. Facet byłby głową państwa/dyplomatą lub tajnym agentem. Byłby świadkiem wydarzeń, które doznał. Zespół próbowałby dociec, jak on umarł rok po tym, jak powstał. To byłyby dopiero fajne! Widział ktoś coś podobnego w kinach lub ogólnie na filmach?

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    Ja takiego filmu nie widziałem, a byłby świetny. Jesteś świadkiem wydarzeń, które wg. ciebie jeszcze nie nastąpiły(nie widziałeś ich), a jednak nastąpiły i dotyczyły bezpośrednio twojej osoby. W dodatku masz informacje, by zidentyfikować sprawcę, lecz nie wiesz jak. Ba! Nic nie wiesz o śmierci osoby, której klonem jesteś.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Axelio +8  

    Dla mnie to trochę przypomina film "Deja Vu" z Danzelem Washingtonem. Tam schemat jest trochę podobny, był tam motyw o zakrzywieniu czasoprzestrzeni.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • stoickiszaleniec -8  

    było w "Czas Surferów"

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • lastof -1  

    Deja Vu widziałem i był ładny. Tam jednak gościu cofie się w czasie, a przedtem obserwuje kobietę, która umarła. Mi chodziło jednak o nieco inny przypadek. Gdy podróżnik podróżuje w czasie, to dochodzi do utworzenia nowego wymiaru. Ja mam na myśli podobny przypadek, jednak w tym wypadku jesteśmy wysyłani w przyszłość przez coś, co nastąpiło w przyszłości. W dodatku w filmie można dodać mnóstwo ciekawych wątków.

    "Czas Surferów" - nie widziałem tego filmu.

    pokaż komentarz
    lastof
  • klonmarcin 0  

    a rozpatrzmy taką sytuację :

    w przyszłości ludzkość opanowała technologię podróży w czasie (w przeszłość i przyszłość) gdyby się przenieśli do przeszłości do naszych czasów to na pewno by się nie ujawniali, bo
    ujawnienie tego mogło by doprowadzić do niewynalezienia wehikułu czasu

    pokaż komentarz
    klonmarcin
  • lobo -1  

    Jak już wspominałem wcześniej rozpatrywanie podróży w czasie z naszą dzisiejszą wiedzą jest bardzo skomplikowane choćby dlatego, że cały czas coś zakładamy i nie możemy być pewni które założenie jest prawdziwe. Na razie do rozwiązania tego problemu mamy zbyt wiele niewiadomych.
    Dodatkowo klonmarcinie zakładając, że podróże są możliwe i taki podróżnik pojawiłby się fizycznie w naszych czasach, już sama ta obecność zmieniłaby przyszłość. Coś na kształt efektu motyla niby nic nieznaczący oddech/ruch podróżnika rozpocząłby serie nieprzewidzianych wydarzeń np. wyobraź sobie, że podróżnik pojawiłby się w jakimś lesie i przez swoje pojawienie wystraszył jakieś zwierzę (on sam mógłby nawet nie być tego świadomy), zwierze (dajmy na to wilk) przestraszony wybiegł by na ulice i wpadł pod samochód przez co kierowca spóźniłby się na samolot który spadł, przez co kierowca przeżył (zamiast jak to miałoby się wydarzyć bez podróżnika zginąć) i tak dalej i tak dalej to można ciągnąć.

    Ja tam bardziej wierzę w teorie multiświatów w których istnieje każda możliwa sytuacja i podróż w czasie jest w rzeczywistości przeskokiem do innego wymiaru w którym czas płynął szybciej lub wolniej względem macierzystego, ogólny zarys można zobaczyć w serialu "sliders". Jednak nie jestem sobie w stanie wyobrazić nawigacji pomiędzy takimi światami i raczej byłoby to skakanie w ciemno( z możliwą sytuacją skoku w próżnie, mamy tu nadal zbyt wiele niewiadomych).

    pokaż komentarz
    lobo
  • Gravierth 0  

    http://chuugi_no_seishuku.w.interia.pl/zawod_archaniol.html

    Polecam przeczytać :)

    pokaż komentarz
    Gravierth
pokaż 

Wykopali i zakopali (754 / 35)