Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Fanfar +16  

    Obawiam się, że część z osób czytających ten artykuł potraktuje go jako "poradnik" a nie przestrogę :/

    pokaż komentarz
    Fanfar
  • uranus +12  

    STOP OSZUSTOM! Artykul ten posiada żywcem zerznięte frazy z http://www.wykop.pl/link/142069/co-robia-barmani-kiedy-klient-nie-patrzy autor podpisal sie jako horecia.pl. Toż to nic innego jak plagiat i przywlaszczenie cudzej wlasności.

    pokaż komentarz
    uranus
  • Zygaldinho +39  

    Dlatego odradzam knajpę "Carpe diem" w Katowicach.Nie wiem, czy w całej sieci lokali obowiązuje promocja "Nie lubię poniedziałków" gdzie piwo kosztuje tego dnia 2,90. Skusiłem się raz, i chyba nigdy nie piłem tak rozwodnionej lury. Przez to jeszcze bardziej nie lubiałem poniedziałków;]

    pokaż komentarz
    Zygaldinho
  • Smart86 +17  

    Carpe Diem? W poniedziałki to tam przede wszystkim dzieciarnia siedzi albo emo, w końcu Warka po 2,90.
    ...rozwodniona to jest mało powiedziane.

    pokaż komentarz
    Smart86
  • Kylo_EL +18  

    lubiłem nie lubiałem

    pokaż komentarz
    Kylo_EL
  • Mete +5  

    @FELIX90
    przeczytaj jeszcze raz a dowiesz sie ze za 21zl kupuje sie 0.7 w monopolowym a to samo 0.7 rozlewane jest dla kientow baru/knajpy za kwote 90zl

    pokaż komentarz
    Mete
  • Cropeck +38  

    Taki wykop ląduje na głównej średnio co dwa miesiące. Ja pracowałem w kilku barach i nikt nigdy takich wałków nie robił. Prawie zawsze też kazano mi lać "więcej niż trzeba". Jako klient też nigdy się nie spotkałem z takimi wałkami. Co do "rozwodnionego" piwa to jest urban legend. Po co ktoś miałby dolewać wody do piwa skoro - po pierwsze - wymagałoby to przerobienia nalewaka a w Polsce coraz więcej większych barów ma FISKALNY, zaplombowany miernik podłączony do nalewaka - i po drugie - po co rozwadniać piwo skoro można kupić od browaru beczkę słabszego piwa. Otóż każde piwo - czy to warka czy tyskie - można kupić z większą lub mniejszą zawartością alkoholu. Tyle tylko, że nikt was o tym nie informuje, jest to napisane tylko na beczce i na fakturze.

    pokaż komentarz
    Cropeck
  • jurrandd +6  

    Zgadzam się z przedmówcą Cropeck , pracowałem za barem ponad dwa lata, historie typu 'rozwodnione piwo' to są takie pierdoły, że aż wątroba się przewraca.
    Opowieści z serii 'jak to barmani kantują klientów' też są w większości wyssane z palca, każdy kto kiedyś pracował w tym zawodzie wie, że jest tysiąc innych sposobów żeby wyciągnąć coś na boku niż skakanie do sklepu po flaszkę.

    W Carpe Diem (akurat w Krakowie) miałem okazje być w poniedziałek i pić piwo za 2,90- i opowiadanie jakie jest niedobre to kolejny argument przewrażliwionego samozwańczego piwosza :) Warka jest, była i zawsze będzie browarem dla dzieciarni i w każdej postaci jest syfem :)

    pokaż komentarz
    jurrandd
  • FELIX90 -4  

    @Mete
    Nie zrozumiałeś mnie. Chodzi mi o to która wódka w sklepie - 0,7l kosztuje 21 złotych.

    pokaż komentarz
    FELIX90
  • kancgab +1  

    Głupoty gadacie. Nikt dystrybutora przerabiać nie będzie, lol.
    Po prostu piwo leje się do kufla w którym jest już trochę wody na dnie. Też już kiedyś o tym było na wykopie ;)

    pokaż komentarz
    kancgab
  • taxi20 +11  

    Czym się różni barman od pogody?

    Pogoda czasem nie dopisuje!

    pokaż komentarz
    taxi20
  • juzwa +17  

    tak ogólniej spytam
    czy uczciwość jest w cenie w dzisiejszych czasach - tyle się mówi o niej w TV, ale wiadomo - TV kłamie - czy tez i w tym przypadku?

    czy w obecnej rzeczywistości warto, czy w ogóle można być uczciwym?

    bo jak na razie to obraz tego świata jawi mi się że wszędzie jak nie k!%!a (żeby była jasność prostytutka to zawód k!%!a to charakter) to złodziej i czy da się być jakoś ponad to czy też trzeba być albo jednym albo drugim?

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Syntax +9  

    Czemu go minusujecie, poruszył ważny temat, choć może w niezbyt dobranym tonie.
    Pracowałem za barem kiedyś i nie przyszło by mi do głowy żeby oszukiwać klientów. Jedyne do czego się mogę przyznać, to że nalałem parę razy moim znajomym browar za free, jak szefa nie było. Ale żeby jeszcze w grupie z premedytacją planować wały? Ja bym powiedział, że nie chcę mieć z tym nic wspólnego. I co? Oni by się pewnie śmiali, że jestem naiwny, a ja miał bym satysfakcję, że postępuję uczciwie. Juzwie chyba o to chodziło.

    pokaż komentarz
    Syntax
  • czikken88 +5  

    @juzwa
    No to jak masz inaczej postrzegać świat, skoro TV wali Tobie non-stop politykę, afery, korupcję, mordy, bakterie, epidemie, śmierć i zniszczenie.

    To tak, jakby Ci pokazywać przez kilka godzin dziennie jedną wielką kupę i ciągle o niej mówić - o jej smrodzie, pofałdowaniach i kolorze. Za jakiś czas tak byś się oswoił z ta kupą, że na wszystko patrzyłbyś przez jej perspektywę - na jedzenie, glebę itd. Potem nie zostaje już nic innego jak tylko zapytać czy to, co nas otacza może nie być kupopodobne.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • politanczykiewiczowna +7  

    a propos Katowic odradzam Fantasmagorię (jeśli jeszcze istnieje) jak zapytałam kelnerkę o to, co w potrawach jest kaukaskiego, powiedziała mi, że przyprawy... coś dodałam od siebie i laska na 100 proc. nalała mi kranówkę zamiast "Żywca"

    pokaż komentarz
    politanczykiewiczowna
  • Smart86 +3  

    Jeżeli mówimy o Fantasmagorii na przeciw Cinema City, to jeszcze istnieje.

    Ale generalnie jest sposób...złotówka więcej i macie piwo w butelce.

    W Katowicach świetnego Żywca leją w Szafranie na Stawowej, polecam.

    pokaż komentarz
    Smart86
  • esce +2  

    A cóż to za zlot katowiczan? Ja, gorol (;)) też potwierdzam, w Szafranie świetne piwko, schłodzone, umiejętnie nalane i miła obsługa.

    pokaż komentarz
    esce
  • kalik +5  

    Dlatego ja wolę zapłacić te 2 zł więcej i pić piwo butelkowe. Chyba, że jestem już wcięty w jakimś klubie czy pubie, wtedy mi wszystko jedno.
    Swoją drogą w restauracjach jak w restauracjach, ale w klubach to już najwięcej oszukują, bo wiadomo pijany mniej uważny, a jeszcze pieniędzmi szasta.

    pokaż komentarz
    kalik
  • alecc -1  

    Ja często odnosiłem wrażenie rozwodnionego piwa w 2b3, skoro o Katowicach mowa. Nigdy takiego wrażenie nie miewałem w kultowej.

    pokaż komentarz
    alecc
  • localhost +5  

    Mam wrażenie, że kranówka była zamiast wody Żywiec, a nie piwa.

    pokaż komentarz
    localhost
  • choko +3  

    Najlepsze piwo w Krakowie jest w CK Browarze. Przed 16:00 4.5zł :) Ogólnie polecam browary restauracyjne, piwko się robi na naszych oczach.

    pokaż komentarz
    choko
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • Alpha_Male +1  

    Najlepsze piwo w Krakowie jest w CK Browarze. Przed 16:00 4.5zł :) Ogólnie polecam browary restauracyjne, piwko się robi na naszych oczach.
    może przyda się też głos z drugiej strony. piwo w CK Browarze (jęczmienne) było najgorszym piwem, jakie kiedykolwiek piłem w swoim życiu. w zasadzie piwem bym tego nie nazwał, bo smaku szlachetnego trunku mi nie przypominało ;) aczkolwiek moim kolegom smakowało, a sądząc po ilości osób w ck ogólnie cieszy się powodzeniem.
    uczciwie więc ostrzegam: jęczmienne jest inne niż zwykłe piwo, więc warto najpierw kupić kufel i spróbować, zamiast od razu brać pięciolitrową rurę :)

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • dziabong +1  

    to chyba pszeniczne jest inne ale może się nie znam :) Chyba wszystkie popularne browary używają słodu jęczmiennego...

    edit: może inny smak uzyskują przez to, że nie jest filtrowane bądź pasteryzowane? :)

    pokaż komentarz
    dziabong
  • Alpha_Male +1  

    może faktycznie coś pokręciłem i to było pszeniczne, ale jedno wiem na pewno: zupełnie mi (i nie tylko mi) nie smakowało. dlatego nie radzę brać rury w ciemno ;)

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • flooder +6  

    A tak poza tym, to przyznam, że chce mi się już normalnie żygać... czytając kolejny artykuł jak to Polak Polaka w ch%!a sprytnie robi... a ponieważ uważam, że jestem uczciwym człowiekiem (oddaję nawet źle wydaną resztę w sklepie) to tym bardziej zdaję sobie sprawę, że naród mamy wspaniały... tylko ludzie jacyś ch%!owi.

    I Wy się dziwicie, że Nas wszystkich politycy dymają na każdym kroku..??? Mnie to już przestaje dziwić... wstyd po prostu wstyd.

    pokaż komentarz
    flooder
  • ludzik +1  

    Jak to mi raz powiedzial jeden starszy budowlaniec w pociagu "za granica to Polak od Polaka ucieka"- ot esencja.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • nieocenzurowany88 +8  

    Ogólnie jeżeli ktoś jest nawalony, to mu różnicy nie robi co pije i to jest chyba najbardziej wykorzystywane.
    Polecam Bibliotekę w Łodzi jeśli ktoś się chce dobrego piwka napić :)

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • CreativePL +6  

    Sam pracowałem jako braman i to normalna rzecz, tylko dziwi mnie tutejsze oburzenie skoro wam tak to nie pasuje to czemu nie idziecie w plener i nie j!#niecie sobie 0,7 za 30zl, zamiast płacic 60 zł w pubie, dobrze wiecie ze sa takie ceny i wam jako kienta powinno to zwisac czy ta wodka jest kupiona przez barmana czy przez kierownika, skoro zdajecie sobie z tego sprawe ze tak czy siak bedzie kosztowac 60zl.

    I druga sprawa "rozwodnionych" browarów, tak owe browary mozecie spotkac tylko na dyskotece lub w mega duzych pubach, zwykłe puby "wyporyczaja kije" od dostawcow browara (bosman, tyske itd) do takiego kija ida 3 kable z browarem z gazem i dotatkowo z chłodziarka, zeby podlaczyc jeszce dodatkowo wode zeby browar byl rozrobiony trzeba bylo by podlaczyc kable z woda a jest to cholernie trudna sprawa, bo do kegow z browarem wody sie nie wlewa bo poprostu nie da rady, dochodza do tego jeszcze comniesieczne niezapowiedziane kontrole i czyszczenie kranikow przez dostawcow wiec, rozwodnione browary to tylko mit w malych pubach, co innego w dyskotekach gdy oni wykupuja takie kijki i chlodziarki a to tania sprawa nie jest, wiec prosze nie piszcie głupot jak nie macie o tym pojecia.

    pokaż komentarz
    CreativePL
  • czikken88 +1  

    No i do tego dochodzi jeszcze końcówka beczki, która zawsze smakuje jak rozwodniona. W zasadzie to w ogóle nie smakuje.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Dagget +15  

    Do picia w plenerze to trzeba jeszcze stówkę od łepka doliczyć.

    pokaż komentarz
    Dagget
  • t3ster +1  

    Woda, nie woda - ja tam się zawsze dobrze bawię z kuflem w ręku:D

    pokaż komentarz
    t3ster
  • tomekenha -5  

    alkoholiki p!#$#$%one...

    pokaż komentarz
    tomekenha
  • Dawidosz -1  

    Czytałem jeszcze o robieniu 'drogich, egzotycznych alkoholi' z taniej wódki i np. cukierków. Kilkukrotne przebicie.

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • michu33 -3  

    Dla mnie barmani w sopocie to największe mendy jak widzą że ktoś troche podpity to od razu próbują jakiś wałek zrobić nie raz próbowali mnie wyj$%^&.

    pokaż komentarz
    michu33
  • magorec 0  

    Ale wstyd! Kiedyś na firmowej imprezie (bar opłacony bez limitu) lutowaliśmy tequille. Lutowanie tego trunku ma do siebie to, że szybko wynosi na orbitę oraz to, że trzeba to robić według rytuału. Do rytuału potrzebne są sól i cytryna (limonka) Kieliszek, zlizać sól i gryziemy cytrusa. Nad ranem zorientowałem się (ledwo, ledwo), że barman leje nam zwykłą Wyborową a my - jak te barany - liżemy sól i przepisowo żremy cytryny. Nerki mi od tej soli stygły przez tydzień.

    pokaż komentarz
    magorec
  • Zygaldinho +17  

    Tylko Stary weź pod uwagę,że to jest 8 zł + napiwki. Często zdarza się,że więcej możesz dostać z napiwku niż ze stawki godzinowej

    pokaż komentarz
    Zygaldinho
  • kowad +22  

    ludzik -> ty w jakiś związkach zawodowych siedzisz?
    Wolny rynek! jeżeli pracownik zgadza się na kwotę, to się zgadza, pracodawca ma prawo (i obowiązek) dopilnować swoich interesów i sprawdzać czy nie jest kantowany. Jakby było mniej chętnych za te 8zł + napiwek to by kwota wzrosła.
    A mówienie, że właściciel jest bogaty więc może być kantowany trochę mi podjeżdża Robin Hoodem.

    pokaż komentarz
    kowad
  • czikken88 +1  

    @zyga
    Chyba żartujesz. Owszem, taka to jest robota, że napiwki obowiązują, ale nie można płacić komuś 1200 na miesiąc i mówić, że to wystarczająco dużo bo napiwki ludzie dają. Napiwki dla Pań są Panów prywatną sprawą jak głosi tekst w pewnym filmie i taka jest prawda. Masz tu kazi barmanie 1200 na rękę a reszta co łaska niech Ci ludzie dają. Nic więc dziwnego, że barmani kombinują - a żeby to tylko na rozwodnionym piwie czy na flaszce wódki.

    P.S.
    A jak się komuś wydaję, że robota barmana to taka lekka, łatwa i przyjemna to chyba na głowę upadł. Często po 12 godzin gonitwy do zamknięcia w dymie papierosowym, użeranie się z pijanymi gówniarzami itd.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • juzwa +1  

    @ludzik
    módl się żebyś tego(o płaceniu i kantach) nie usłyszał od lekarza

    pokaż komentarz
    juzwa
  • kowad +8  

    czikken88 -> a to tym ludziom każą siedzieć za barem za 1200zł? Czy sami się na to zgadzają? Jak Ci nie pasuje masz wiele innych zawodów. Czasy kiedy płaci się więcej tym którzy się bardziej męczą fizycznie w pracy już jakiś czas temu odeszły (poza małymi wyjątkami). Płaci się tyle ile dyktuje rynek.

    pokaż komentarz
    kowad
  • czikken88 +2  

    @kowad
    Wiem co masz na myśli i masz sporo racji. Ludzie mają to na co się godzą.
    Ale niezupełnie to takie jest proste. Tak jak swego czasu banki ustaliły sobie nie wiadomo skąd, że kasjer czy przedstawiciel handlowy banku to musi mieć OBOWIĄZKOWO wyższe wykształcenie, 2 języki i 5 lat doświadczenia podczas gdy osoba na tym samym stanowisku na zachodzie może być po ichniejszej zawodówce, tak samo właściciele restauracji przyjęli sobie chorą normę, że 1200 zł ma być wystarczające bo klienci walą napiwkami. Jak nie odpowiadają warunki to "wolny rynek i do widzenia". Napiwki to napiwki - czasami są a czasami ich nie ma. Nie możesz wymagać od klienta, żeby napiwkami tworzył Twoją pensję.
    Właściciel knajpy zawsze będzie robił co tylko w jego mocy, żeby najmniej płacić pracownikom - ma w tym interes. A rynek pracy jest taki jaki jest w Polsce, więc może sobie pozwolić na to, żeby bezczelnie powiedzieć - słuchaj, ode mnie dostaniesz 1200 a resztę zarób sobie z napiwków - bo wie, że jak komuś to nie odpowiada, to niewielka strata. Zaraz przyjdzie nowy do roboty.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Elaviart +3  

    @czikken88, "8 zł za godzinę" to chyba dosyć jasne do zrozumienia zdanie, jeśli dla Ciebie to mało i musisz kantować, to na Twoje miejsce czeka dziesięciu innych dla których tyle wystarcza i kantować nie muszą. Zarabiasz tyle i już, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kantowania, ani pensja na którą się godzisz, ani zawyżone wymagania do lepszej roboty. Jak komuś umysłowe kształcenie się nie pasuje to kończy zawodówkę i trzepie forsę w branży motoryzacyjnej (żeby nie było - nie widzę w tym nic złego/gorszego). To wcale nie jest trudne tylko bardzo proste. GODZISZ się na pewną stawkę i pracodawca/klient ma gdzieś czy stawka ci się podoba czy nie, zgodziłeś się na nią więc rób to co powinieneś. Jakby mi ktoś nalał pół piwa pół wody to też miałbym w dupie ile barman zarabia, tylko jakbym złapał na gorącym uczynku to uciąłbym rozmowę z kierownikiem. Ludzie mają rodziny i harują na budowie za 5 zł/h, a taki barman próbuję jeszcze usprawiedliwiać to, że robi ludzi w ch!!a twierdząc na dodatek, że siedzenie w zadymionym pomieszczeniu i użeranie się z gówniarzami jest bardzo ciężką robotą. Litości.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • aart3k -1  

    10 innych i nie muszą kantować, dobre sobie ;)
    Ja tam nie widzę niczego złego jak barman sprzedaje swoją wódkę zamiast barowej - byle była ta sama, wolę zapłacić jemu.
    A jak sobie właściciel nie upilnuje pracowników to tak naprawdę tylko jego wina - jak mało płaci to musi być świadomy że kanty i lewa robota zaistnieje. Tak w każdej branży, nie ważne czy walczy się o pracę (jak u barmanów) czy walczy się o pracownika (jak u programistów choćby)

    pokaż komentarz
    aart3k
  • gruby_perez -6  

    ej. dobrze gada. swego czasu lałem piwo na ogródku. lato. plastikowe kufle. pieniło się jak cholera. a managerka - suka - ważyła beczki przed i po zamknięciu. jeśli nie zgadzało się z ilością sprzedanych piw to była awantura i obcinali kasę. trzeba było poszczać zlewki wiec. wstyd ale co było robić. dobrze, ze jak klient wcięty, to ma w dupie wszystko.
    Taki system. przykład zresztą idzie z góry. Jak jesteś rżnięty w dupę to będziesz miał mniejsze opory żeby kogoś orżnąć.

    pokaż komentarz
    gruby_perez
  • pawik -1  

    @ Elaviart Zarabiasz tyle i już, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kantowania
    Ależ nikt tutaj nie szuka usprawiedliwienia. Pracodawca rżnie barmana, barman rżnie jego - na tym polega gra. Nie opowiadaj bzdur bo żadnemu pracownikowi nie pasuje taka pensja, a pracuje bo gdzieś musi - tych 10 co przyjdzie na jego miejsce też będzie kręcić wałki i oby tylko skończyło się na kupowaniu wódki w sklepie. Poza tym chyba naprawdę nie sądzisz, że na budowach nie ma przekrętów??

    pokaż komentarz
    pawik
  • Elaviart -2  

    @pawik, nie chodziło mi o to, że na budowie nie ma przekrętów, bo przekręty są wszędzie, tylko, że nie raz mniej się tam zarabia no i na pewno jest ciężej
    @aart3k, akurat to, że naleje mi swojej wódki albo coli nie robi mi różnicy (przynajmniej cola nie z automatu nie będzie taka rozrzedzona), bardziej chodzi mi o to nieszczęsne rozcieńczone piwo.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • WojciechW 0  

    @Elaviart: No, toś teraz walnął przykładem - na budowach zarabia się najlepiej, a już na pewno lepiej niż np. jako pracownik umysłowy wyższej uczelni. Praca ciężka, owszem, ale i świetnie opłacona.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • Dawidosz +8  

    Ile dostajesz na godzinę?

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • septicflesh +32  

    kłamczuszku, wszyscy wiemy że mieszkasz w Fotosikowie. Twoja ksywka Cię zdradziła

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • tosi3k +50  

    Dzięki, że nam wytłumaczyłeś bo myśleliśmy, że na serio tam mieszkasz.

    pokaż komentarz
    tosi3k
  • flooder -1  

    Od wieków...to może wiadomo to tylko w Polsce...

    pokaż komentarz
    flooder
  • andrewnew +21  

    Grzmotnąłeś barmance w ryj kuflem, ta? Lecz się tępy dresie. Albo goń się, a jak się dogonisz to się p!%$%$#.

    pokaż komentarz
    andrewnew
  • kuster +3  

    Współczuję Ci. Nie, naprawdę

    pokaż komentarz
    kuster
  • echelon_ +6  

    Nie minusujcie go. On jest prawdziwym Amerykaninem! Wychowany na obrazkach. Jak przychodzi co do czego i trzeba coś przeczytać to od składania znaczków w słowa głowa go boli.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • sjsk -3  

    Barmaństwo bardzo zmieniło moja byłą, zapomniała co to miłość, zaczęła patrzeć tylko na zabawe i pieniądze. Odradzam tego zawodu.

    pokaż komentarz
    sjsk
  • CreativePL +3  

    e tam

    pokaż komentarz
    CreativePL
  • Barbie123 0  

    I dlatego przed wyjściem do klubu trzeba iść na porządnego biforka

    pokaż komentarz
    Barbie123
  • Zaiks 0  

    Również ciekawy artykuł: http://www.wykop.pl/link/142069/co-robia-barmani-kiedy-klient-nie-patrzy

    A na wykopie był jeszcze ciekawy film, ale nie znalazłem, można było zobaczyć jak oszukują w restauracjach, knajpach itp. Pamiętam jak koleś brał najtańszą wódkę i cukierki, po zmiksowaniu tego wychodził pyszny drogi trunek ;)

    pokaż komentarz
    Zaiks
  • viNci_ 0  

    Przecież te wszystkie sposoby barmanów są zerżnięte z filmu dokumentalnego "Zwierzenia barmanów" tylko tam te wszystkie sposoby były opisywane przez barmanów z W.Brytanii. Ale ktoś się wysilił pisząc ten artykuł...

    pokaż komentarz
    viNci_
  • Przemowu 0  

    Największy wałek z alkoholami jest gdy zamawia się drinka z lodem. Lód to jak wiemy woda i zajmuje większą część szklanki a barman wlewa troszke alkoholu i zdaje się nam że jest go dużo ;) Na tvn kiedyś było o sztuczkach barmańskich

    pokaż komentarz
    Przemowu
pokaż 

Wykopali i zakopali (514 / 13)