Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • adamr +22  

    Ta kasjerka polełniła kilka czynów karalnych:
    -ujawnienie tajemnicy bankowej -jeśli poinformowała sąsiadkę o dokonanej przez kobietę wpłacie i pozostałych okolicznościach
    -naruszenie miru domowego jeśli choćby o stopę przekroczyła próg domu
    -w zalezności od okoliczności a głównie tego w jaki sposób i co mówili do tej kobiety można ich oskarżyć również o usiłowanie wyłudzenia pieniędzy
    -znieważenie osoby
    Na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym w przypadku naruszenia dóbr osobistych pokrzywdzona żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
    I na koniec aby było jasne klienta nic nie powinny obchodzić wewnętrzne procedury banku, gdyż te skierowane są do ich pracowników a nie klientów.

    pokaż komentarz
    adamr
  • gvs +9  

    Zadanie dla prawników : podać widełki za wszystkie te czyny łącznie ;)

    pokaż komentarz
    gvs
  • WojciechW +3  

    ech...łącznie, to się w USA liczy. Dlatego czasem słyszy się o wyroku kilkuset lat więzienia dla jakiegoś mordercy. W Polsce, jeżeli popełnisz 10 czynów karalnych, z których każdy będzie zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3, to możesz dostać maksymalnie 3 lata. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • gvs 0  

    Łącznie miałem na myśli "moc" takiego zbioru a nie sumę. Jakby mi chodziło o sumę napisałbym "niech ktoś zsumuje". Co do 10 czynów po 3 lata każdy to masz rację, się nie sumują, ale wpływają na siebie i to znacząco. Osobiście znam rozprawę gdzie 2+1+1 => 3 w zawiasach na 2 i dozór prokuratora.

    pokaż komentarz
    gvs
  • behu +18  

    Mają unikalne procedury działania , moja mama pracuje na 2 kasach , mam sporo znajomych kasjerek i w każdej firmie (w państwówce też) mają zasade : "jak sie pomylisz to ci leci z wypłaty".Napewno nie biorą psełdoochroniarza w charakterze windykacji,przeciez to jest śmieszne ,to przecież samosąd jest.

    pokaż komentarz
    behu
  • kolargol +4  

    To, że bank zwraca się do klientów w przypadku pomyłki to jeszcze mogę zrozumieć ale to, że wjeżdża komuś na chatę rozdarte babsko i po sąsiadach rozpowiada, że ktoś jest złodziejem to już jest absurd i za usługi takiego banku to ja dziękuję. Na miejscu prezesa, jeśli kasjerka zrobiła całą akcję samowolnie, to bym ją wywalił, nie dość, że liczyć nie potrafi to jeszcze wstyd bankowi przynosi.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Alpha_Male +12  

    ciekawe, czy gdyby się pomyliła na minus dla klienta to też by przyleciała oddać te nadwyżkowe pieniądze?

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • Capricorn +9  

    Kasjerka powinna frycowe zaplacic a nie nachodzic ludzi.
    Na miejscu klientki banku, rzucil bym kasjerce pozwem w twarz. Jako, ze bank ma ch## do gadania bez odpowiednich organow scigania to drugim pozwem niech sie domaga za straty morlane odszkodowania.

    pokaż komentarz
    Capricorn
  • Adaslaw +25  

    Zacząć chyba należy od tego, że kasjerka jest niespełna rozumu.

    Wizyta w domu klientki - szczyt niedorzeczność i chamstwa!

    Kolejna sprawa - dane osobowe - czy ta kasjerka miała prawo z systemu bankowego wyciągnąć dane tej klientki i, już później prywatnie, użyć ich do namierzenia klientki?

    I na koniec - zarobki: ile zarabiają ludzie w Hajnówce? No bo jak to możliwe, że temu babsztylowi opłacało się jechać do tej klientki, brać ze sobą pomocnika, sterczeć kilkanaście minut pod domem klientki, aby ją ponownie najść i to wszystko dla 50 PLN? Ja p%###%%ę...
    Na miejscu kasjerki, również ze wstydu, że się pomyliłem, sam (może i po cichu) był te 50 PLN uzupełnił w systemie ze swoich pieniędzy.

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • messjash +5  

    I jeszcze się tłumaczą procedurami jakimiś durnymi. Tęskno w tych czasach do zwykłych ludzkich zachowań. Zamieniają ludzi w maszyny do bicia, niszczenia i wzajemnego zabijania.

    pokaż komentarz
    messjash
  • Vacant +1  

    Dlatego ja podchodzę dosyc sceptycznie do przeczytaneg artykułu. Nie jest dla mnie wiarygodny.

    pokaż komentarz
    Vacant
  • Rychuu +23  

    Przecież złota zasada po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się działa w obie strony.

    Kasjerka jak kasjerka, ale żeby prezes banku mówił że wszystko jest ok? Normalnie to kasjerka powinna dołożyć kasę ze swoich własnych pieniędzy i cieszyć się, że sprawa się nie wydała.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • Bartholomew +36  

    Jest taka znana anegdota z czasów międzywojennych, w której klient banku przy kasie omyłkowo otrzymał 100 zł za dużo, uprzejmie zwrócił uwagę na ten fakt kasjerowi chcąc zwrócić nadpłatę. Usłyszał na to pełne wyrzutu: "Kasjerzy Banku Polskiego nie mylą się nigdy!" i zobaczył zatrzaskiwane mu przed nosem okienko. Kasjer dostał podobno 50 zł premii.

    Ehhh... czasy...

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • Ryu +9  

    Teraz mozna sobie o czymś takim tylko pomarzyć. Kiedyś liczyła sie marka, prestiż itp. Każdy kij ma dwa końce. Gdyby ten klient dstał o 100zł za mało i sie upomniał to pewnie spotkałby się z taką samą odpowiedzią.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • js79 +8  

    Ponieważ, jak wspomniał kolega, kiedyś rzeczywiście liczyła się marka więc najprawdopodobniej klient zostałby przeproszony w niskich ukłonach.

    pokaż komentarz
    js79
  • Darhed 0  

    ktos wie co to za bank ?

    pokaż komentarz
    Darhed
  • ImCandy +6  

    Cała Polska właśnie. Wstydu narobić, wydzierać się na całe osiedle, do domu się wj#$ać, bo 50 zł zginęło.

    pokaż komentarz
    ImCandy
  • stingah +4  

    Lol, zrobiła manko 50 zł na kasie i lata później po ludziach, żeby premii nie odebrali :). Porażka.

    pokaż komentarz
    stingah
  • setsuna +6  

    nie wierzę, moja mała Hajnołka na wykopie ; P

    pokaż komentarz
    setsuna
  • terrago +2  

    wcale nie Twoja tylko moja :)

    pokaż komentarz
    terrago
  • setsuna -1  

    nasza ?

    pokaż komentarz
    setsuna
  • DeLorean +7  

    Czym to sie rozni, od sensacji z FAKTu?

    pokaż komentarz
    DeLorean
  • spooky -6  

    to zasługuje na główną

    pokaż komentarz
    spooky
  • Lesharc +37  

    Bo w FUCKcie to pewnie razem z kasjerką, zarzuty wystawiałby koń, sąsiedzi tłumaczyliby, ze te 50zł porawł wiatr, bo teraz takie wichury i powodzie. O, a przy okazji powstałby nagłówek typu: Krwiożercza walka między urzędnikami banku, a biedną, oszukaną klientką.

    pokaż komentarz
    Lesharc
  • feuerfest +27  

    nie spie bo trzymam piedziesiat zloty

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • WojciechW +13  

    ch. Złotych.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • feuerfest +2  

    Uwaga uwaga, mój komentarz WojciechW edition:

    Nie śpię, bo trzymam pięćdziesiąt złotych.

    Dla tych, którzy nie znają pojęcia "błąd zamierzony.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • kubako +1  

    Ta pani na zdjęciu jakaś taka fioletowo-zielona jest... to pewnie ze zdenerwowania ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • feuerfest -1  

    W tej sytuacji sprawa jest jasna - policja, prokuratura, pozew cywil;ny i zabrac swoja kase do prawdziwego banku, a nie jakiegos spoldzielczego. Pracownica banku jest żałosna tak jak żałośni są ludzie z Sygma Banku którzy znowu do mnie wczoraj dzwonili bo się trzysta złotych opóźniło o jeden (!!!) dzień

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • hamisiak 0  

    jak się zobowiązałeś i nie dotrzymałeś słowa, to chyba mogli się upomnieć, i nie są od razu żałośni?

    pokaż komentarz
    hamisiak
  • WojciechW +4  

    każda normalna firma czeka tydzień na przelew zanim się upomni - za datę zapłaty liczy się data dokonania wpłaty, a nie data zaksięgowania pieniędzy na koncie firmy - a przelew dokonany na poczcie potrafi iść nawet 10 dni.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • feuerfest +3  

    Są żałośni, bo normalny bank wysyła pocztą upomnienie po 30 dniach a nie dupe zawraca o takie grosze dnia następnego. Niby mają prawo, ale w porównaniu do prawdziwych banków to ich zachowanie wypada głupio. Ja mam tak, ze moja wyplata potrafi sie posliznac nawet o tydzien, jak dojdzie to place i ani pko bp (kredyt hipoteczny 1500 PLN + karta kredytowa z limitem 15000PLN) ani bzwbk (kredyt gotowkowy 500 PLN + karta kredytowa limit 200PLN) nie robia z tego powodu zadnej szopy, tylko spokojnie naliczaja odsetki i czekaja na rozwoj wydarzen. Sygma zaś dostaje p%##$$!ca i dzowni wszedzie, wlacznie z pracodawca mojej narzeczonej, w dodatku chodzi o groszowe sprawy bo o 280 z kawałkiem ;) No jak to nie jest dziwne/smieszne/zalosne zachowanie ze strony "banku" to ja nie wiem. Nigdy wiecej z nimi nie bede chcial miec nic wspolnego, a planowalem kupic imaka na raty w tym samym systemie, teraz po prostu uzyje karty kredytowej.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • moby04 +2  

    @WojciechW:
    No popatrz. Właśnie popatrzyłem do paru umów odnośnie kredytów i wszędzie jak byk jest powiedziane, że termin wpłaty kolejnej raty oznacza maksymalny czas, w którym kwota ma być zaksięgowana na koncie. No ale umowy się pewnie mylą. :)

    @feuerfest:
    Sugeruję poważną rozmowę z pracodawcą, bo zgodnie z prawem pracy to termin wypłaty jest również nieprzekraczalny. Mało tego, jest też taka fajna zasada, że jeśli dzień wypłaty przypada w danym miesiącu w dniu wolnym to pracodawca ma obowiązek wypłacić kasę PRZED terminem. Czyli już samo "ja wiem, że do dziesiątego ale to jest niedziela, więc zapłacę ci w poniedziałek" jest "be".

    pokaż komentarz
    moby04
  • WojciechW +1  

    Cieszę się, że dzięki mnie wreszcie przeczytałeś umowy, które podpisałeś :)
    W tych niepewnych czasach nie biorę kredytów, więc prawdę mówiąc nie wiem, jak konstruuje się umowy kredytowe - opieram się na umowach na usługi, z których korzystam.
    Tak czy inaczej też bym wyśmiał bank, który wydzwania do mnie już dzień po terminie, bo połączenia kosztują ich pewnie więcej, niż odsetki, które za ten jeden dzień naliczą.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • feuerfest 0  

    @moby moj pracodawca znajduje sie w Michigan i robi przelewy regularnie, niestety przelew z USA czasem idzie dwa dni a czasem dwanaście.

    W umowach z bankami jest napisane kiedy jest termin splaty i jest tez napisane, ze przekroczenie terminu oznacza odsetki albo dodatkowe oplaty innego rodzaju, a nie codzienne milosne telefon z numeru zastrzezonego

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • prusi 0  

    ciekawe czy w takiej sytuacji prokuratura też by wszczęła postępowanie o zniesławienie.

    pokaż komentarz
    prusi
  • prusi 0  

    nazwała ją złodziejką.

    pokaż komentarz
    prusi
  • saltus77 -4  

    Z bankami się nie wygra, to złodziejskie nasienie, które tak kombinuje drobnym maczkiem, żeby oszukać. Nigdy(!) nie powiedzą wprost na czym zarabiają.

    pokaż komentarz
    saltus77
  • lukaluka -6  

    a co to za nasienie? te samo co kaze sobie ulice zamykac i z uzbrojona ochrona po ulicach krakowskiego kazimierza chadza.

    pokaż komentarz
    lukaluka
  • Treadstone -5  

    Bo świat się pomylił...

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • x11 -1  

    Procedury banku są dla banku . I takie małe info dla szefa tego banku jak są złe to można je zmienić no nie ?

    pokaż komentarz
    x11
  • Capricorn +13  

    po odejsciu od kasy reklamacji sie nie uwzglednia - mowi ci to cos ? albo w dwie strony, albo wcale

    pokaż komentarz
    Capricorn
  • gvs +11  

    Saper ma bardziej przej%$ane. Wybacz, ale każdy powinien odpowiadać za SWÓJ brak kompetencji (tudzież matematyczny analfabetyzm). Sugerujesz, że to bank ma uzupełniać manko? Za to że pracownik wagarował w podstawówce? Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić 10 000 od 1 000 to nawet do taczki się nie nadaje bo nie będzie potrafił cementu dobrze przygotować. Polecam liceum dla dorosłych. Na naukę nigdy nie jest za późno, a podstawy - uwierz - przydają się w codziennym życiu by potem rok za darmo nie robić.

    pokaż komentarz
    gvs
  • drstorm +5  

    @nulon - nie, to ty jesteś nienormalny. Pomylić się na 10 tysięcy złotych? W kasie? Jak sobie to wyobrażasz? 10x więcej banknotów? Nie no, jeśli kasjerka nie zauważy że zamiast 10 banknotów dała 100 to może niech zajmie się pracą odpowiednią do jej kwalifikacji? Np. konserwacją powierzchni płaskich? Pracować rok za darmo? Znasz kodeks pracy? Pracownik jest odpowiedzialny do maksymalnie 3 krotności miesięcznego wynagrodzenia. Chyba że rozmyślnie i świadomie pieniądze ukradł.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • ImCandy +2  

    "która zarabia 1000zł miesięcznie a musi się użerać z takimi gburami i idiotami co chwilę"
    Zarabiam więcej, a też muszę się co chwilę użerać z Panią Basią, Stasią, Zosią, która podliczając moje pieniądze, patrzy się na mnie zza okienka bankowego lub sklepowego jakbym jej córkę zgwałcił.

    pokaż komentarz
    ImCandy
  • Adaslaw 0  

    @ImCandy
    Na mnie kasjerki bankowe patrzą się jakbym im ojca harmonią zabił.

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • Suchar666 0  

    No dobra, a jak kichnę w pobliżu policjanta, to będzie "wrzeszczenie na władze, grożenie mu śmiercią"? Puszcze bąka na przystanku - "Celowe ubliżanie przypadkowym przechodniom"?

    Kocham Polską politykę. Gdyby z tego zrobić komedie, chyba wszystkie nagrody byśmy zdobyli. Wiem że to chamsko i nie przyjemnie brzmi, ale tak już jest. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni, o przepraszam nie kiedyś, "prędko" (prawda że bardzo popularne, polityczne słowo?) bo na razie to wstydzę się tego co tutaj się dzieje u nas. Pozdrawiam ;]

    pokaż komentarz
    Suchar666
pokaż 

Wykopali i zakopali (279 / 5)