• Reklamy Google

  • ry2n -1  

    15 lat temu standardem jeśli chodzi o edytor był TAG, później AmiPro, następnie nastała epoka Worda. Pierwsze dwa są w tej chwili zapomniane, myślę, że worda czeka to samo, tylko jest to kwestią czasu. A bardzo powszechne jest zdziwienie co mam za dziwny program, który zapisuje w odt, zdziwienie nawet wśród informatyków. Na szczęście ten mój dziwny radzi sobie z doc, czego nie można powiedzieć o M$O. Zupełnie inną sprawą jest nośnik, dyskietki 5 1/4 cala, będące podstawowym nośnikiem 15-20 lat temu, w tej chwili są nie spotykane. Pamiętam na uczelni, PC bez HDD, odpalane właśnie z takich dyskietek 360kB ;).

    pokaż komentarz
    ry2n
  • majeszczak 0  

    A jaki problem w tym, żeby do zbioru danych dodawać instalki programów, aplikacji, czy nawet ...system operacyjny ?

    pokaż komentarz
    majeszczak
  • MiKeyCo 0  

    (Wiecznie sprawny) Sprzęt też chciałbyś dodać? :>

    Jeśli możesz to podeślij mi Odrę, bo u mnie na uczelni mają sporo danych ze starych badań, które zapewne wielu profesorów chętnie by ponownie poprzetwarzało. Z radości to pewnie doktorat honoris causa by przyznali za odzyskanie danych. :))

    Chyba przyznasz, że starzenie technologii to poważny problem.

    pokaż komentarz
    MiKeyCo
  • andrut 0  

    nie, ale mozna dodać obraz z systemem operacyjnym i oprogramowaniem. Do tego mozna dodac maszyne wirtualną wraz z kodem źródłowym. np. qemu - otawrty kod w jezyku C. nawet gdyby jezyk C kiedys umarl (w co watpie) to mozna jeszcze dodac specyfikacje jezyka - kompilator jest stosunkowo jest latwy w implementacji...

    pokaż komentarz
    andrut
  • uzytkownik 0  

    VM ma być pod wszystkie możliwe OS'y? Te które jeszcze nie powstały?

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • filo86 0  

    Ja myślę, że najlepszym pomysłem na na zabezpieczeniem
    danych przed "wyginięciem technologii" jest dodawanie
    opisu formatu tychże danych. A z nośnikami też jest problem - trwałość płyt cd/dvd, a taśmy chyba też nie przechowują danych wiecznie?

    pokaż komentarz
    filo86
  • cli3nt 0  

    lol. di ssie.

    pokaż komentarz
    cli3nt
  • Nivertius 0  

    Może OT, ale DI już zeszło na pieski. Więcej reklam niż treści, a tej ostatniej też już wiele brakuje...

    pokaż komentarz
    Nivertius
  • Tim-r 0  

    Propagatorzy Open Source od dawna już o tym trąbią. Tylko czekać, aż kolejne instytucja na całym świecie zaczną mieć podobne kłopoty. Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to standardy otwarte. I już.

    pokaż komentarz
    Tim-r
  • MiKeyCo 0  

    Śmierć nośników, standardów i ludzi (no powiedzmy przekwalifikowanie lub przejście na emerytury) to kluczowe czynniki utraty danych sprzed lat. Obecnie zawrotne stawki osiągają programiści wymierających języków, ich praca jest potrzebna rzadko, ale jeśli już jest potrzebna to bardzo mała podaż przy wysokich tolerowanych kosztach (np. bankowość, dziedziny obronności).

    pokaż komentarz
    MiKeyCo
  • uzytkownik 0  

    Wiesz - program a dane to dwie różne żeczy. Jeśli dane są tekstowe to naprawdę nie ma dużych problemów - no chyba że używają jakiegoś dziwnego kododwania(w zasadzie są jakieś nie oparte na ASCII? Bo przed '60 - roku powstania - trudno chyba mówić o masowej informatyzacji...). Bardzo szybko można napisać odpowiednie narzędzie. Jeśli dane są samoopisujące się (XML - wiem, że to nie wtedy) to mamy prosty dostęp do danych...

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • MiKeyCo 0  

    Niepotrzebnie założyłeś, że będą to dane tekstowe, które dość łatwo przetwarzać. Jeśli będą to dane numeryczne to struktura danych jest kluczowa i dość trudno ją odtworzyć. Jeśli jeszcze dane zapisane zostały na archaicznym nośniku (np. taśma magnetyczna) w nie do końca znanym formacie i sprzęcie (bo po prostu brak dokumentacji a jego obsługa już prawie niemożliwa) zaś przetwarzane były np. w Fortranie to masz ambaras w pełnej krasie. :)

    Fakt, że w Polsce takie problemy są dość rzadkie, bo komputeryzacja na masową skalę rozpoczęła się dopiero w latach 80-ych, jednak także istnieją w ośrodkach naukowych i innych przetwarzających dane, np. statystyczne sprzed lat.

    pokaż komentarz
    MiKeyCo
  • uzytkownik -1  

    No właśnie problem jest w tym, że to dane binarne.w nieznanym formacie. Dane tekstowe w nieznanym formacie odczytuje się znacznie łatwiej...
    Nośnik to zupełnie inna sprawa...

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • MiKeyCo 0  

    Odnoszę wrażenie, że się nie rozumiemy. :)

    Owszem, nośnik jest oddzielną sprawą ale nie pomijalną i równie istotną. Najpierw trzeba dane z nośnika odczytać, co biorąc pod uwagę archaiczne rozwiązania nieudokumentowane publicznie przez producenta może być trudniejsze niż sama analiza danych. Już nie takie sprawy upadały np. z powodu braku działającego napędu 8" w promieniu najbliższych kilku tysięcy km.

    pokaż komentarz
    MiKeyCo
  • uzytkownik 0  

    Przyznałem Ci racje jeśli chodzi o nośniki.

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • kosa 0  

    niby nic nowego, ale fajnie, ze w koncu sprawa zainteresowal sie ktos poza garstka wysmiewanych (np. tu na wykopie) osob. teksty "ale przeciez KAZDY uzywa ms worda", "open office powinien sie trzymac standardow microsoftu" i "wyslij to w jakims normalnym doc a nie jakies .pdf" od dwoch lat slysze;)

    pokaż komentarz
    kosa
  • kooba -1  

    czasami, rzadko bo rzadko ale sie zdarza, że rozmawiam z laikami na tego typu tematy i powiem ci że jest ciężko wytłumaczyć komuś dlaczego DRM jest zły, dlaczego powinno się używać otwartych standardów itd... to jest abstrakcja, którą naprawdę ciężko pojąć normalnemu człowiekowi :]

    pokaż komentarz
    kooba
  • uzytkownik 0  

    Czyli dlaczego należy mówić nie danym binarnym(z kilkoma wyjątkami).

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • stormfly 0  

    Niech zapiszą jeszcze raz i tyle.

    pokaż komentarz
    stormfly
pokaż 

Wykopali i zakopali (53 / 0)