:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Ładne, ale obawiam się, że poza zawodami typu projektant, grafik itp. takie CV byłyby od razu odrzucane jako niepoważne (zwłaszcza pierwsze)

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście. Niekonwencjonalne CV = niekonwencjonalne myślenie. Niekonwencjonalne myślenie = zagrożenie dla Korporacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Konkretnie dla finansów korporacji, wyobraź sobie, że co miesiąc przychodzi setka CV, które pochłaniają tyle kolorowego atramentu, że kartka jest sztywna - bez sensu. Takie rzeczy to bardziej w portofilo na stronie internetowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapewniam Cię, że 97% wysyłanych CV tworzonych jest na zasadzie kopiuj-wklej (zarówno w formie, jak i treści), więc kryzys atramentowy nikomu raczej nie grozi.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego napisałem "wyobraź sobie", a co do jednego szablonu to bardzo dobrze, rekrutujący nie musi szukać, gdzie jest doświadczenie, gdzie edukacja, a gdzie zainteresowania, wszystko jest jasne i czytelne. Przy setce takich cudaków dostał by oczopląsu. Co do treści to jeśli ktoś musi kopiować treść, żeby nie było pustki to kolorowe CV mu nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      według mnie te cv wyglądają jak foldery reklamowe jakiś firm, które od razu się wyrzuca do kosza

    •  

      pokaż komentarz

      Pracodawca przegląda 100 CV. Pierwsze, czarne na białym, drugie - tak samo, dwudzieste piąte - znowu czarne literki na białym. O! CV nr. 26 jest niebieskie! - Gość zwrócił uwagę i np jego CV jest odkładane na kupkę tych, którzy zostaną zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną

    •  

      pokaż komentarz

      muszę Cię zaskoczyć, CV się czyta, a nie ogląda obrazki. Na kupkę odłoży tych którzy umieją coś konkretnego, nawet gdyby pozostałe mu śpiewały kolędy.
      No chyba, że mówimy o stanowisku "operator łopaty", gdzie zawartość CV nie ma żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      przerost formy nad trescia, choc ze dwa moglyby sie nadac...

    •  

      pokaż komentarz

      @Codger, a pracowałeś kiedyś w korporacji? Ja miałem okazję i zaręczam, że niekonwencjonalne myślenie ma tam dużo miejsca i jest dobrze postrzegane o ile jesteś wstanie dostosować się do pewnych przyjętych standardów (dresscode, zasady parkowania, narzędzia firmowe). Korporacje nawet punktują niekonwencjonalne myślenie jako cechę, która pozwoli zaskakiwać. Google, czy Apple wręcz żyją z niekonwencjonalności.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak się składa, że byłem kilka razy przy rekrutacjach - w dużym przedsiębiorstwie i agencji reklamowej. Generalnie w agencji najważniejsze jest portfolio i doświadczenie ale przeważnie te ciekawe CV były odkładane na kupkę "można sprawdzić". W jednym przypadku pracę dostała dziewczyna, która narysowała całe CV kredkami (portfolio miała co prawda też fajne ale te CV przeważyło).

      Natomiast w przedsiębiorstwie tak jak piszą powyżej - szablonik i skopiowany list motywacyjny. Oczywiście w rozmowie podatność na manipulację, dyspozycyjność 24/7 i młodzieńczy zapał ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Przykro mi, ale jako (do niedawna) pracodawca, muszę powiedzieć, że kolesia, który takimi "pomysłami" z kosmosu chce na mnie zrobić wrażenie posłałbym do kosza w pierwszej kolejności.
    Przeglądanie CV to praca. Moja praca i mój czas.
    A nie lubię jak ktoś mi utrudnia moją pracę. Najłatwiej porównywać CV wg standardowego wzoru, a do porównywania to się właściwie sprowadza.
    Sorry wielkie, ale nikt nie ocenia kandydatur na podstawie "szaty graficznej" CV.

  •  

    pokaż komentarz

    Idealne dla ludzi ubiegających się o pracę na kasie w hipermarkiecie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jedno co jest pewne to to, że takie CV zapadają w pamięć i to się liczy. Robiąc rekrutację chociaż z ciekawości zaprosiłabym taką osobę na rozmowę.

    •  

      pokaż komentarz

      CV raczej nie ma czasu zapaść w pamięć - zwykle po pierwszym przejrzeniu podejmowana jest decyzja - do kosza czy zostawić na później (czyli na poważniejszą analizę CV i ew. rozmowę kwalifikacyjną).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chodziło mi o to, że zapamiętasz dane w CV, tylko że zapadnie Ci w pamięć jego inność, oryginalność! Właśnie moja decyzja o tym, czy zaprosić kogoś na rozmowę byłaby podyktowana tym, że mnie coś zaskoczyło, zainteresowało. Odczytałabym z takiego CV, że kandydat na dane stanowisko jest niebanalny, ma na siebie pomysł. Takie pierwsze skojarzenia. Rozmowa pokazałaby, czy się mylę, czy może tylko od kogoś skopiował pomysł. Oczywiście wszystko zależy też od stanowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko na szczęście rekrutujący do pracy nie są idiotami i niainteresują się kimś tylko dlatego, że ma ładny obrazek w cv. Dobrze też wiedzą, że wzorów cv robionych przez tzw. fachowców są miliony, każdy może sobie znaleźć, co tylko mu się podoba. Nie dajcie się wkręcać portalom/firmom zarabiającym na szukających pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Pacco, zgadzam się z Tobą. Nie umniejszaj jednak tym samym roli CV, bo ono plus list motywacyjny to jedyne dane, które ma pracodawca. Brzydkie, nieskładne, niechronologiczne CV na pewno nie zainteresuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @madziab86 - a ja z większości tych CV odczytałbym tyle, że są nieczytelne. Przeglądając paczkę np. 100 CV wolałbym proste i czytelne, które łatwo pozwalają wychwycić kandydata, który ma interesujące umiejętności bądź ciekawe doświadczenie.

      (komentarz był edytowany).

  •  

    pokaż komentarz

    Ale ta strona to tandetna zrzynka z psdtuts.com

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie 2,3 i 5 są odpowiednie na większość okazji, a reszta, jak wyżej Kolega pisał...

  •  

    pokaż komentarz

    ło kurde, takie CV to już adblock by pewnie w pierwszej kolejności przefiltrował.

  •  

    pokaż komentarz

    Ladnie wyglada, i co z tego? Najwieksza bolaczka szukajacych prace jest nie forma lecz tresc CV... Mialem moznosc sam ogladac ich nie tak duzo, ciut ponizej stu, lecz tak na prawde na palcach jednej reki moznaby policzyc takie, ktorym nie mialbym nic do zarzucenia. A tak procz copypasty, sformulowan zerznietych z poradnikow, bez pomyslenia czy w danej sytuacji taki pasuje, czy tez po prostu sformulowan nieprecyzyjnych, potocznych, jesli nie po prostu sprzecznych (na przyklad gdy chetny o danej umiejetnosci pisze w dwoch roznych miejscach, w jednym okresla bardzo przyzwoita jej znajomosc a niedlugo pozniej - podstawowa).

    Szukajacym prace, bardziej niz design, polecalbym koncentracje nad trescia cv (cv przede wszystkim, list motywacyjny jest niejako na dodatek i niewiele sie przyda gdy to pierwsze jest nedzne). Nie wystarczy samemu przeczytac wiele razy, dobrze jest sie skonsultowac ze znajomymi, innej osobie czesto latwiej wylapac czyjes bzdury.

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem pracodawcy, którzy odrzucają oryginalne - np. z użyciem kolorów i grafik - CV, poszukują pracowników jak żołnierzy - w jednakowych "mundurach" i wykonujących "rozkazy".
    Zamknięcie się w szablonie czarnych literek na białym tle...

    Jest to powszechne.

    Tymczasem kolorowe i zawierajace grafiki CV może:
    1. Być łatwe do przeczytania, poprzez wlaściwe zorganizowanie treści w nim zawartych. Wszak na ulicznych sygnalizatorach świetlnych kolor czerwony i zielony pozwalają na lepszą identyfikację przekazu...
    2. Może nieść ze sobą więcej informacji o pracowniku. Styl zaprojektowania takiego oryginalnego CV może nawet trochę świadczyć o charakterze kandydata. Czy właśnie jest to ktoś, komu byśmy przypili plakietkę "szaraka", czy kreatywnego, pomysłowego człowieka. Poza tym kolory - mogą wyrażać wnętrze kandydata.
    Takie CV artysty może jednocześnie spełniać rolę próbki twórczności.

    Próbuję jakoś wytłumaczyć fakt, że wielu pracowników nie chce, odrzuca takie nietypowe CV nazywając je "cudakiem". Może tu chodzi o dostosowanie się - zależnie od pracy do jakiej sie aplikuje.

    Co o tym sądzicie?

    •  

      pokaż komentarz

      generalnie wszystko o czym mówisz sprawdza się na rozmowie kwalfikacyjnej, wtedy można się wykazać.

      Sygnalizatory świetlne są takie same na całym świecie, organizacja informacji w każdym z tych CV jest inna i za każdym razem trzeba od nowa się jej uczyć. Kompletnie nie produktywne, kiedy chcemy np. odrzucić ludzi ze słabą znajomością angielskiego.

      Pozatym takie CV można zaakceptować tylko w niektórych branżach.

      Przypuszczam, że firmy masowo atakowane takimi CV w końcu wprowadziły by własne druki do wypełnienia, żeby zaoszczędzić czas na wstępną selekcję.

      W sumie to nawet jest taka firma: google stosuje przy przyjmowaniu własne testy(nawet były na wykopie), a o nich ciężko powiedzie, ze szukają "żołnierzy". Poprostu nikt się nie będzie bawił z szukaniem, czy angielski jest w pierwszej kolumnie, czy w ramce ze słonikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli zolnierzem jest taki pracownik ktory umie przedstawic czytelnie i jasno swoje umiejetnosci i doswiadczenie, to pewnie... niech beda zolnierze. A ze nie ma gwiazdeczek, balonikow i oczoj###nego layoutu? A co, pracownik bedzie potem tylko cv ozdabial w pracy?

      Jak poszukujesz grafikow to chyba wazniejsze jest jego portfolio niz jelonek na CV?

    •  

      pokaż komentarz

      a pozniej juz tylko PIT w formie graficznej, albo praca magisterska w photoshopie wydrukowana na kredowym A2, czy moze ładne mandaty w formie rozkładanej kolorowej ulotki ....

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby mi ktoś dał takie coś, to bym wyrzucił od razu, sądząc, że to reklama szkoły językowej.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak czytam te komentarze i dochodzę do wniosku, że większość z Was w ogóle nie zastanawia się nad tym co pisze :/

    Wiele z tych "dizajnerskich" CV jest stworzona przez grafików, projektantów i copywriterów na potrzeby rekrutacji nie do sklepu odzieżowego czy banku, ale agencji interaktywnych, agencji reklamowych, domów mediowych itp.. Gdyby ograniczali się do 'eleganckiego' stylu CV z Office'a (pewnie większość z Was tak robi), to mogli by popracować, ale co najwyżej w 'Zajeździe przy kominku'.

    Więc jeżeli studiujecie metalurgię, medycynę, filozofię, anglistykę itp. itd., to piszcie sobie CV z Officem, a photoshop'a i illustratora zostawcie dla reszty.

    Pracownik działu HR z agencji interaktywnej musiałby być niezłym freakiem, gdyby podczas zatrudniania grafika z doświadczeniem w tworzeniu np. storyboard'ów i kreacji promocyjnych, nie zwrócił uwagi na taką 'obrazkową' (http://www.webdesignerdepot.com/wp-content/uploads/resumes/31.jpg) wizytówkę w postaci CV. No ale widać wy wiecie lepiej :]

    Nie znasz realiów, nie krytykuj! :)

  •  

    pokaż komentarz

    fajne cv, ale tylko do niektórych zawodów.
    chociaż lepsze to niż kopiuj wklej z jakiś internetowych cv.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyróznienie to 60 % sukcesu, dalej to już Twoje własne umiejętności.
    Czy potrafisz siebie sprzedać, bo nie ukrywajmy proces rekrutacyjny na tym polega- Ty jesteś Marką, którą chcesz opanować daną firmę ;)

    Takie CV fajne, ale dla branży graficznej.
    Zawsze można zaskoczyć potencjalnego pracodawcę niestandardowym listem motywacyjnym lub ciekawą szatą i układem CV

  •  

    pokaż komentarz

    Cała dyskusja sprowadza się do: "ale kicha - niewyraźne - ja bym odrzucił", albo: "świetne - od razu bym przejrzał!" oraz zdania: "dobre dla grafika, ale kiepskie dla pozostałych".
    Więc jeżeli nie chce Ci się czytać wszystkich powyższych komentarzy, to polecam mój, bo szczerze - niewiele więcej znajdziesz powyżej.
    A teraz oczywiście wszyscy uprzednio piszący będą minusować - pytanie brzmi, co odkrywczego tu napisali? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla tych, którzy sądzą, że na stanowiska niezwiązane z grafiką wygląd ma znaczenie drugorzędne, a treść obroni się sama, polecam artykuł napisany przez człowieka pracującego w firmie rekrutacyjnej - "Co się dzieje z naszym CV...?" (link w powiązanych)

    Spojrzenie na ten temat z jego punktu widzenia, zmieniło drastycznie moje podejście do tej kwestii. Polecam.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja jestem ZA. Od razu zwraca moją uwagę, nawet kiedy jest jedno w kupce tych standardowych, białych kartek z CV. Kiedyś słyszałem o tym, że warto, żeby Twoja kartka z CV była troszkę większa niż standardowe A4. Wtedy pracodawca je zauważy. Wybór oczywiście nie zależy od tego, ale na pewno się wyróżnisz, co już daje ci plusa.