:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Pracowałem z dzieckiem autystycznym, którego choroba zaczęła się w wieku dwóch lat, po tym jak dostał szczepionkę. Z dnia na dzień dziecko całkowicie się wycofało z naszego świata. Teraz rodzice prowadzą terapię, żeby budować możliwie jak najlepszy z nim kontakt. Efekty są, ale to jest bardzo, bardzo trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      Objawy autyzmu pojawiają się w tym samym czasie, w którym podaje się najwięcej szczepionek. Co wcale nie znaczy, że przyczyną są szczepionki.

    •  

      pokaż komentarz

      Farrahan a w którym wieku podaje się najwięcej szczepionek?
      I skąd masz pewność że nie są przyczyną szczepionki?

    •  

      pokaż komentarz

      Najwięcej szczepionek podaje się w 1 i 2 roku życia. Tutaj masz kalendarz sczepień http://bi.gazeta.pl/im/9/5274/m5274889.jpg
      Nie mam 100% pewności, że przyczyną nie są szczepionki, tak jak nikt nie ma dowodów na to, że są one przyczyną.
      [EDIT]
      Polecam przeczytać link, który wkleił mietek79

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze, tylko co jest przyczyną ujawnienia się patologii zaraz po podaniu szczepionki?

      U mojego kuzyna chorego teraz na porażenie mózgowe pierwsze patologie pojawiły się po 30 minutach po podaniu drugiej szczepionki (skojarzonej).

      edit:
      do tego czasu dziecko rozwijało się prawidłowo.

    •  

      pokaż komentarz

      takich relacji jest pełno - sugerowanie się rodziców?
      gdyby dzieci piły jakiś soczek kubuś w tym wieku to też by go obwinili?

      niestety sprawa nie wygląda tak rózowo jest wyraźna korelacja między składnikami szczepionek a przyczynami chorób, są badania, są też niewygodne przykłady tzn. gdzie te dzieci nieszczepione, które zapadłyna autyzm w tym wieku.

    •  

      pokaż komentarz

      rozkminator - osłabione wirusy zjadły mu mózg w 30 minut? Powiem ci, że kiedyś napiłem się coca coli a 15 sekund później potknąłem się i złamałem rękę. Wniosek - cola złamała mi łapę. Nie pijcie jej - to pewna śmierć!

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie twierdzi, że za autyzm odpowiadają tylko i wyłącznie trefne szczepionki. Wiadomo, że autyzm ma też uwarunkowania genetyczne, jednak geny mogą tylko predysponować do autyzmu, a jakiś czynnik środowiskowy (np. szczepionka) może ten autyzm wywołać u tych dzieci, które są do tego biologicznie predysponowane.
      Jest na ten temat wiele wątpliwości i słusznie niektórzy zauważają, że korelacja nie mówi jeszcze o związku przyczynowo-skutkowym, natomiast jak dla mnie dane o tych szczepionkach i tysiące przypadków, gdzie wszystko było dobrze dopóki dziecko nie dostało szczepionki wskazują, że jednak coś z tymi szczepionkami może być nie tak i trzeba to zbadać, żeby się upewnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator

      Jakbyś zamiast coli napił się mleka to 15s później nie miałbyś złamanej ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      niestety sprawa nie wygląda tak rózowo jest wyraźna korelacja między składnikami szczepionek a przyczynami chorób
      Dowody kolego, dowody. Badania, publikacje. Jakie składniki, jakie choroby? Bo takie teksty są z naukowego punktu widzenia kompletnie nic nie warte.
      Plus korelacja - korelacja nic nie znaczy, pod każdym wykopem o szczepionkach piszę tą samą historię, tutaj ograniczę się do wersji skróconej - profesor od statystyki medycznej nauczył nas że korelacja nie jest podstawą do wyciągania pochopnych wniosków wykazując korelację między ilością bocianów a ilością urodzeń dzieci w polskich wsiach.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Mój wujek, lekarz, jeden z bardziej cenionych w Krakowie swoich dzieci nie szczepił.
      2. Dlaczego dzieci szczepione są tak wcześnie? I lekarze naciskają i GROŻĄ grzywnami za nie zaszczepienie dziecka?
      3. Poszukajcie sobie informacji na temat pneumokoków. Sprawa wygląda bardziej niż śmiesznie, że naciąga sie ludzi na takie szczepionki

    •  

      pokaż komentarz

      A mój wujek pracuje w telewizji

    •  

      pokaż komentarz

      @rozkminator - ja uczę o pneumokokach na uczelni, więc zakładam że nie muszę sobie o nich szukać. I jakoś nie widzę w nich nic śmiesznego. Oświeć mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan: no pewnie. na siłę myślmy że to bez związku !

    •  

      pokaż komentarz

      @crab: Szybko ci się zebrało na odpowiedź. Korelacja to nie związek przyczynowo skutkowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakopują producenci rtęci :]

    Całkiem mądry artykuł, teraz w Polsce pewne szczepienia są obowiązkowe, a nie lepiej zrobić zalecane tak jak na przykład w Niemczech? I tak zaszczepi się pewnie z 80% ludzi, ale bez sensu jest szczepić 100% i wydawać tyle pieniędzy skoro zawsze brakuje pieniędzy dla szpitali. Poza tym to każdy powinien decydować o sobie, a wiadomo, że rodzice o własnych dzieciach, jeśli nie ma zagrożenia to sensu szczepić nie ma. Już wystarczy popatrzeć na niemowlaki ile im się pakuje szczepionek, myślę, że bardziej mogą szkodzić niż pomagać, lepiej stosować w dużych odstępach czasowych i nie przesadzać jeśli nie potrzeba. Szczepienia są prawdę mówiąc od niedawna, a przecież ludzie jakoś przeżyli tyle tysięcy lat... Myślę, że większość chorób wyeliminowały higiena i lepszy dostęp do żywności. Przeważnie osoby niedożywione częściej chorowały, a teraz jest o wiele lepiej aczkolwiek dalej pewne rejony świata to straszna bieda.

    Poza tym podaje się szczepionki w ogóle niesprawdzone. Ile lat testowano szczepionki które są obecnie na przykład na grypę? Już stworzono nowe na świńską grypę i pewnie ledwie co kilka testów na zwierzętach, a potrzebne są długoletnie badania... Zresztą przykład w Czechach pokazał jak są bezpieczne...

    •  

      pokaż komentarz

      A ja jak zwykle wtrącę się z czymś dla równowagi, bo nie lubię bezkrytyczności w żadnym kierunku - oto zdanie kilku doktorów i profesorów z Polskiego Towarzystwa Wakcynologii w odniesieniu do poglądów głoszonych przez prof. dr Maria Dorotę Majewską

      http://www.wsse.gorzow.pl/pssenowasol/download.php?what=news/tresc_listu_protestacyjnegp.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      Zakopują producenci rtęci :]
      tak, mam ogromny zakład rtęciowy i nie pozwolę żebyś zdemaskował nasze niecne plany na Wykopie!!!1!1 jesteśmy o krok od opanowania świata! zamknijcie oczy, owieczki! NWO to fakt!

    •  

      pokaż komentarz

      rtęć jest niezbędna akurat w tym typie szczepionek, to nie jest skażenie

      Ogólnie szczepionkom nalezy powiedzieć NIE, póki się da
      - podawane są zbyt małym dzieciom
      - działają krótki czas, często są po prostu nieskuteczne
      - negatywne konsekwencje zażycia są znacznie częściej niż szansa zachorowania
      - rodzice nieszczepiacy przysięgają na forach, że dzieci są znacznie odporniejsze, często są to nawróceni rodzicie którzy część swoich dzieci szczepili a część nie i zauważają dramatyczne różnice (podatność na przechodzenie ciągle tych samych chorób np zapalenie oskrzeli, występowanie alegrii - podobno szczepionki rozlegulowują naturalny system odpornościowy dziecka)

      Moim zdaniem świadomy rodzic powinen chronić dziecko przed szczepionkami i jednocześnie zadbać o to aby dziecko przeszło naturalnie wszystkie choroby tego okresu (bo potem będąc dorosłym jest nielada problem) Rodzicie nieszczepiący kontaktują się, jeśli jakieś dziecko jest chore aranżują odwiedziny, wymieniają się chorobami i informacjami;> Trochę to śmiesznie wygląda ale to jest najskuteczniejsza i najlepsza, naturalna metoda (także według lekarzy).

      Oczywiście na niektóre choroby trzeba dziecko zaszczepić - ale gdy jest starsze czy np. gdy szykuja nam się wyjazdy w niebezpieczne rejony.

      Na szczęscie w Polsce jeszcze można odmówić szczepień i nie wsadzają jeszcze rodziców do więzienia za to:> Ale lobby firm farmaceutycznych długo na to nie pozwoli;>

    •  

      pokaż komentarz

      pmslo: jesteś hardkorem

    •  

      pokaż komentarz

      Jak zwykle różne opinie profesorów, a przeciętny człowiek i tak nic z tego nie rozumie i dalej nie wie czy ma szczepić swoje dziecko czy nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę, że znowu oszołomy z prawda2info ruszyły do ataku.
      Thiomersal jest bezpieczny, w Polsce w szczepionkach jednodawkowych nieobecny.
      Nieobecny, bo są już inne substancje konserwujące (jaką jest thiomersal właśnie), które nie budzą paniki wśród internetowych panikarzy. Korporacje farmaceutyczne w większości przypadków wycofały się z thiomersalu nie dlatego, ze jest groźny, tylko dlatego, że walka z niektórymi mitami jest po prostu nieopłacalna.
      Szczepienia są wielkim osiągnięciem cywilizacji , a internetowe ruchy antyszczepionkowe robią tyle szkód w umysłach matek, że powinny być ścigane, tak jak ci, którzy promują szerzenie przemocy, nienawiści rasowej itd.
      Wykop nie powinien być platformą dla tego typu bredni !

    •  

      pokaż komentarz

      @dromex - powiedz skąd to wszystko wiesz?
      jesteś taki 100% pewien?

      uważasz, że wszystkie szczepionki są 100% OK trzeba je brać jak najszybciej najlepiej wszystkie na raz?
      ja uważam, że trzeba do nich podchodzić ostrożnie, nie wiem po co ten hiperentuzjazm, większośc tych szczepionek (jak te na grype) to po prostu naciąganie ludzi

      zresztą uważam, że róznorodność to najważniejsza zasada przetrwania tego gatunku i bardzo dobrze, że różni ludzie inaczej postępują inaczej żyją itd. dlaczego mamy ujednolicać?

    •  

      pokaż komentarz

      mietek - niby wszystko dobrze, ale tą ripostę napisali stowarzyszeni wakcynolodzy - więc zapewnie bronili swoich miejsc pracy i sponsorów. Do tego można im postawić podobne zarzuty, np. nieprecyzyjności, bo pisząc o "dwóch szczepionkach z niewielką zawartością rtęci", nie wymienionych z nazwy, mieli na myśli to, że w reszcie szczepionek jest jej "wielka" ilość? I dlaczego godzą się na tą "niewielką zawartość rtęci" - tego już nie powiedzieli.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie powiem Ci dokładnie o co chodzi w artykule, bo nie jestem w stanie (%) przeczytać (moge domyślić się o co chodzi) , ale siostra ma małą córeczke więc tematem chcąc niechcąc się interesowałem.
      Wiele dzieci zaraz po szczepieniach zapada na różne choroby. Z relacji wielu rodzin wynika że po podaniu szczepionki praktycznie zniknął kontakt z dzieckiem, przestało się ono prawidłowo rozwijać.
      A teraz: Dlaczego lekarze NALEGAJĄ i WYMUSZAJĄ szczepienie dziecka we wczesnym stadium rozwoju?
      Dlatego, żeby rodzice nie zwalali winy za choroby na szczepionki. Lekarze dosłownie wymuszają szczepienia w jak najwcześniejszym wieku żeby nie było widać zachamowania w rozwoju dziecka, bo w wieku 1-2 latka ten rozwój widać dosłownie z tygodnia na tydzień.
      Poproszę siostre o powien artykuł niemieckiego lekarza, wrzuce na wykop.
      Pozdrawiam,

    •  

      pokaż komentarz

      szczepionki są podawane kiedy nie trzeba i są drogie (ale rząd płaci)
      lekarze nie widzieć dlaczego mają jakiś wewnętrzny przymus namawiania na nie
      chociaż w wielu przypadków jest to absolutnie bezcelowe czy przedwczesne, a czasem w dodatku szkodliwe

      podobnie w przypadku zwierząt - ktoś ma kota domowego, nigdy go z domu nie wypuszca a wyrzuca kase w szczepionki na chyba wszystko co możliwe bo lekarz zalecił - głupota

    •  

      pokaż komentarz

      Przygotowałem wersję przyjaźniejszą do czytania, na tym Google Group strasznie się czyta. http://pokazywarka.pl/7waami/

    •  

      pokaż komentarz

      Wybaczcie, ale to jakieś kosmiczne bzdury. Wszyscy ludzie których znam byli szczepieni i mam dziwne wrażenie, że osiągnęli spore sukcesy w życiu. A na pewno większe niż snucie kretyńskich teorii spiskowych na wykopie. Niby w jaki sposób ten rozwój został zahamowany? Dziecko przestało rosnąć? :D

    •  

      pokaż komentarz

      ja znam mnóstwo ludzi co skakało na główkę do nieznanej wody i przeżyło, więc to jakaś kosmiczna bzdura, że zdarzają sie wypadki ;>

  •  

    pokaż komentarz

    Glos powołujesz się na publikację prof. Majewskiej, która pisze duby smalone. Zlicza dawki szczepionek i zestawia ją z dawką jednorazową. To jak byś zestawił cały wypity w życiu alkohol i potraktował go jako spożyty na raz. Jakieś związki rtęci to nie konkretny związek tiomersal, a poza tym dopiero dawka czyni truciznę.

  •  

    pokaż komentarz

    Po pierwsze tiomersal w dawkach w jakich jest stosowany nie ma udowodnionego jakiegokolwiek działania szkodliwego. Dawki tiomersalu są zgodne z normami USA i europejskimi. Nie spotkałem się z żadną pracą naukową lub badaniami klinicznymi, które podważały by bezpieczeństwo tiomersalu w stosowanych dawkach. Poza tym firmy produkujące szczepionki wycofują się ze stosowania tego środka lub maksymalnie zmniejszają dawki. To że jakaś substancja jest toksyczna w dużej dawce nie oznacza, że jest toksyczna w małej. Np. sól. Tiomersal nie jest rtęcią i nie zawiera czystej rtęci! Jeżeli stworzy się w społeczeństwie wystarczająco duże grupy nie zaszczepione, czyli nie odporne na dane choroby, to może to grozić wybuchem epidemii. Większe szanse na zetknięcie się z rtęcią mamy po zjedzeniu marcheweczki ze straganu.

    •  

      pokaż komentarz

      ale co innego dawać nawet malutkie dawki niemowlakowi a co innego dorosłemu
      jakby ta rtęć była taka cool to by te koncerny sie z tego nie wycofywały, nie uważasz, że to dziwne, że bogate kraje mają lepsze szczepionki a my...

    •  

      pokaż komentarz

      To że jakaś substancja jest toksyczna w dużej dawce nie oznacza, że jest toksyczna w małej. Dawki tiomersalu są zgodne z normami USA i europejskimi.

      Te normy są dla dorosłych? bo "dla 4 kg niemowlęcia będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana za bezpieczną dla dorosłej osoby. Neurotoksyczność związków rtęci została udowodniona ponad wszelką wątpliwość w setkach publikacji"

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze tiomersal w dawkach w jakich jest stosowany nie ma udowodnionego jakiegokolwiek działania szkodliwego. Dawki tiomersalu są zgodne z normami USA i europejskimi.
      Ilość organicznej rtęci, na którą eksponowany jest człowiek, uważana za bezpieczną przez EPA (Environmental Protection Agency), wynosi 0,1 μg/kg/dzień (http://www.epa.gov/iris/subst/0073.htm), podobne są normy europejskie. Natomiast łączna jej ilość, którą jednorazowo wstrzykiwano niemowlętom w 3 szczepionkach - DTP, Hib i Hep B - wynosiła 62,5 μg, co dla 5-kilogramowego niemowlęcia 125 razy przekraczało bezpieczne dawki.
      Tiomersal nie jest rtęcią
      Organiczny związek rtęci, thimerosal (sodium ethylmercurithiosalicylate), zawierający wagowo ok. 49% rtęci, wyprodukowany w latach 1930

      Widać jak rzeczowo mówisz i nawet nie chciało Ci się przeczytać wykopu, bo za dużo tekstu pewnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ergo Tiomersal nie jest rtęcią, jest związkiem zawierającym rtęć. Nie kumuluje się w organizmie, jak czysta rtęć, jest z niego wydalany. Więc nie można sumować dawek jednorazowych ze szczepionek podawanych co kilka tygodni.

    •  

      pokaż komentarz

      @ergo: woda zawiera masowo ponad 88% tlenu! może wejdziesz do jeziora i pooddychasz sobie trochę?

    •  

      pokaż komentarz

      @ergo "organiczny związek rtęci" Poczytaj sobie o związkach metaloorganicznych. Często bardziej toksyczne niż sam metal w nich zawarty, bo cząstka organiczna zwiększa skuteczność działania.

    •  

      pokaż komentarz

      "Często" to żaden naukowy termin. Związki mogą być "często szkodliwe" ale nie muszą. Każdy należy rozpatrywać indywidualnie. Bo ja dla równowagi wyciągam z rękawa żelazo którym w nadmiarze można się zatruć, a jednak jako składnik hemoglobiny mamy go od cholery w organizmie i jakoś szkodliwe nie jest (a wręcz przeciwnie). I już "często" poszłoooo...

    •  

      pokaż komentarz

      @Misiowesprawy: albo nagięto normy bo takie jest prawo w USA. A dla niemowlaka taka ilość to i tak o wiele za dużo.

  •  

    pokaż komentarz

    Mój Synek wśród obowiązkowych szczepień otrzymał dwa DTPi Wzw B firmy Euvax - podawane w pierwszej dobie życia. W ciągu pierwszego roku swojego życia otrzymał je 3 razy, ostatnią 30.III.2006r., chwilę po tym zauważyliśmy u niego pierwsze objawy autyzmu. Mój Mały Wielki Książe miał tedy tylko półtora roku! Od tamtej pory na jego terapię wydajemy miesięcznie 2,5 tyś. zł.

  •  

    pokaż komentarz

    Zabawne jest to, że w sumie każdy przeciwnik szczepionek był w dzieciństwie szczepiony. Dopiero internet, youtube spowodował wysyp "naukowców" którzy w normalnych warunkach nie mieli by jak propagować swoich bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      po prostu w tym śmietniku może być prawda jak i śmiecie
      ale lepiej jak jest jedna gazeta jedna telewizja i jedna prawda? jak w chinach?

      pomyśl jakby internet był w czasach kopernika, wielkich rewolucji, kościół, inkwizycja, władze totalitarne nie dałaby rady ludziom co i tak swoje by wiedzieli, wymienialiby się informacjami itd

      dlatego ja się ciesze, że internet nie jest cenzurowany i jak ktoś chce może wypisywać swoje bzdury
      a co do szczepionek to nie jestem przekonany, że to bzdura - opinie rodziców co nieszczepią są mocnym argumentem
      jakoś nie widziałem nigdzie postu ooo ja głupi nie zaszczepiłem i mi umarło
      bo tak nie jest, nawet jak dziecko zapadnie na te groźne choroby to z tego wyjdzie
      sprawa jest warta tego minimalnego ryzyka mysle, zycie to ryzyko
      jak ktos chce tak bardzo zabezpieczyc sie na wszystko to niech dzieci w ogole z domu nie wypuszcza

    •  

      pokaż komentarz

      Masz rację-wszyscy byliśmy szczepieni, tylko że ja w 1 roku życia dostałam 5 szczepionek, a moje dzieci już 16. Pamiętam, jak pani doktor naciskała, żebym koniecznie zaszczepiła dziecko szczepionką 3w1 (oczywiście pełnopłatną), a zgrało sie to w czasie z psychozą wśród rodziców na temat sepsy - i ja naprawdę poważnie zastanawiałam sie, czy tego nie zrobić. Wówczas odpuściłam sobie ze względów finansowych. Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam sie., że sepsę powoduje nie jeden drobnoustrój (co sugerowała kampania reklamowa), tylko kilka, a nawet kilkanaście bakterii, które mogą, ale nie muszą ją spowodować. Nie dziwię się więc nieufności rodziców i cieszę się, że mogę poznać różne punkty widzenia i wyrobić sobie zdanie

    •  

      pokaż komentarz

      http://www.who.int/mediacentre/factsheets/fs286/en/index.html
      In 2007, there were 197 000 measles deaths globally - nearly 540 deaths every day or 22 deaths every hour.
      Ciekawe czy jest szczepionka co zabija 22 osoby na godzinę?

    •  

      pokaż komentarz

      @kinemator: pewnie w krajach trzeciego świata i nigdy się o tym nie dowiemy

  •  

    pokaż komentarz

    Są dwa aspekty sprawy:

    1. Łączenie szczepionek (dziecko na raz ma 3 kłucia różnymi szczepionkami - potrojenie jednorazowych dawek faktycznie może zagrażać dziecku, a badań farmakologicznych przy łączeniu innych szczepionek nie zrobiono !

    DLATEGO nie powinno się kłuć po kilka razy dziecka, max 1 kłucie na tydzień! Używam specjalnie słowa "kłucie", bo są łączone szczepionki np Pentaxim, Infanrix, które jak najbardziej są wskazane!

    2. Powikłania, które mogą powodować do: gorączki > 39'C, biegunki, a najgorsze są właśnie szczepionki na ODRĘ (m.in. MMR II, Priorix) - zapalenie ucha środkowego, zespół Kawasaki, zapalenia opon mózgowych, zapalenie mózgu, zapalenie rdzenia kręgowego...
    więcej www.gsk.com.pl/DownloadProductResource.aspx?ID=996

    Oczywiście są to rzadkie przypadki 1/1000, ale jednak sie zdarzają. A uszkodzenia centralnego układu nerwowego jak i dziecięce porażenie mózgowe mogą faktycznie doprowadzać do autyzmu.

    Czytajcie ulotki z opakowania!

    •  

      pokaż komentarz

      Meteorytem też można zostać bezpośrednio trafionym. Ale nie wychodzenie z bunkra w obawie przed tym raczej nie wpłynie pozytywnie na zdrowie.

    •  

      pokaż komentarz

      Czytaj kolego dokładnie, bo Zespół Kawasaki nie występuje z częstotliwością 1/1000 tylko "był zgłaszany" co oznacza tak nikłą ilość przypadków, że nie da się oszacować statystyki występowania. Kawasaki to choroba o kompletnie nieznanej przyczynie, dodatkowo występująca najczęściej u dzieci między 1 a 2 rokiem życia, więc raczej ze szczepionkami bym jej nie łączył.

    •  

      pokaż komentarz

      @kabzior
      Z Zespołem Kawasaki masz racje - że występuje rzadziej, ale to że Ty byś nie łączył ze szczepionkami, to się nie zgodzę.

      1. Właśnie w okresie 1- 3 dziecko dostaje najwięcej szczepionek patrz www.szczepienia.pl/mmw/kalendarz_szczepien.pdf
      2. Odra jest tak "chamską" chorobą, że nawet jej patogen po autenacji daje silne komplikacje.
      3. Zauważ, że tylko przy TEJ szczepionce wymienione jest, aż tyle trudnych, choć rzadkich, powikłań.
      4. Dlaczego sami pediatrzy mówią i trąbią, żeby na tydzień przed tym szczepieniem uodporniać dzieciaka tranem i witaminą C (i podawać również po)?

      Pytania zadają się same.
      Czy warto szczepić na tę chorobę w tak młodym wieku, kiedy system immunologiczny dopiero rozpoczyna sam walkę?
      Co, jeśli niektóre szczepionki w sporadycznych przypadkach zadziałają jak "katalizator". Młode dziecko, które ma predyspozycje do autyzmu nagle w nie zapada. A wiedz, że zdolności do samo-naprawy dzieci są niesamowite (patrz lekkie porażenia mózgowe - a leczenie) i bez "katalizatora" dałoby sobie radę.

      Dopóty nie zrobi się niezależnych, rzetelnych badań, nie można jednoznacznie twierdzić, że problemu nie ma. Albo, że "ja przeżyłem, wiec problem nie istnieje".

      Przy obowiązkowych szczepieniach gdzie mamy do czynienia nie z tysiącami, a milionami małych obywateli takie badania powinno się robić, a ryzyko minimalizować. Chociażby prywatnym tokiem szczepień, które są ustalane dla każdego dziecka z osobna, podyktowane tokiem jego rozwoju, a nie ustaleniami odgórnymi! I tego jedynie pragnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @NoComments: a badania publikować a nie chować pod dywanik.

  •  

    pokaż komentarz

    Jasne, że mamy choroby cywilizacyjne i będziemy mieć nowe, ale akurat szczepienia mają z nimi najmniej wspólnego. Wielu chorób najzwyczajniej w świecie nie rozpoznawano, ktoś umarł i był martwy : ksiadz, pogrzeb i tyle. Dzisiaj szuka się przyczyn dochodzi itd.
    Co do "żółtaczek". Jasne , że były.Tyle, ze panowała ta typu A - powszechna w brudzie, teraz jest juz dość rzadka. Czy była ta typu C ? Nikt tego nie badał, bo nie znano wirusa C, jak zresztą i innych.
    Komunikacja, chemizacja nawet sama medycyna zwiększają transmisję wielu chorób. Z tego nie płyną wnioski, że zrezygnujemy z transportu lotniczego i pójdziemy mieszkać do lasów.
    Polska była krajem, gdzie była bardzo duża dyscyplina w szczepieniach i nie wynikają z tego wcale statystycznie istotne problemy, wręcz przeciwnie

    Jeszcze jeden poruszany przez niedouczonych problem : kiedyś szczepiono tylko kilkoma szczepionkami, teraz ilość jest wielka - gówno prawda (wg klasyfikacji Tischnera).
    Kiedyś podawano duże cząsteczki, które indukowały powstawanie wielu róznych przeciwciał przeciw jednej tylko chorobie. Dzisiaj podaje się ( np. przeciw WZW B) pojedyncze antygeny, tak więc w sumie szczepienie przeciw dziesięciu nawet chorobom naraz robi mniej zamieszania w ukladzie odpornościowym człowieka niż kiedyś jedna szczepionka prymitywnie opracowana ( np przeciw ospie prawdziwej - bardzo odczynowa i wycofana już wiele lat temu)


    A problem thiomersalu dla mnie ( człowieka związanego zawodowo z wakcynologią) jest nieistniejącym problemem o którym nawet szkoda dłużej gadać. Jest sposobem na zaistnienie dla niektórych, a jednocześnie trafia do umysłów ludzi niezorientowanych w temacie prostymi, prymitywnymi skojarzeniami.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska w okresie 1945-1990 dzięki powszechnym szczepieniom opanowała prawie wszystkie choroby przeciw którym były powszechne szczepienia. Pewien problem był zawsze z gruźlicą. Tu sprawa jest zbyt skomplikowana na krótki komentarz.
    Jeszcze w latach siedemdziesiątych powikłania poodrowe zbierały duże żniwo, obecnie prawie żaden pediatra nie widuje już w swoim życiu zawodowym odry. Podobnie z WZW B, jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych było w Polsce plagą, obecnie jest coraz rzadsze. W obu przypadkach nie było innego powodu przerwania łańcucha epidemicznego niż szczepienia.
    Brakuje w Polsce wciąż powszechnych szczepień przeciw ospie wietrznej ( w miejsce zaniechanych przeciw ospie prawdziwej). Ospa wietrzna bywa dla osób z nawet lekko osłabioną odpornością komórkową ciężką chorobą. Szczepienie przeciw niej jest tylko "zalecane"
    Apeluję do obecnych i przyszłych rodziców. Poddawanie się ruchom antyszczepionkowym jest głupsze niż wpuszczanie do domu świadków Jehowy. To igranie z losem na własne życzenie.
    Swoją drogą państwo powinno na przykład szczepienie przeciw krztuścowi egzekwować z użyciem wszelkich dostępnych mu metod.

  •  

    pokaż komentarz

    "kadabra" - raczej tobie proponuję czytać to, co zamierzasz skomentować.
    Właśnie o przewlekłym zapaleniu wątroby typu B (szczepienie Engerix, Euvax) wspomniałem i o tężcu (szczepienie DTP).
    W Polsce szczepienie DTP (błonica, tężec, krztusiec) jest stosowane niezmiennie od kilkudziesięciu lat.
    "Szkodliwe" stało się dopiero od jakichś trzech lat (mimo niezmiennego składu) dzięki dopuszczenia do głosu (za sprawą internetu) gostków takich jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      dromex możliwe, że nie ogarnęłam swym rozwścieczonym umysłem całego Twojego komentarza. Jeśli tak to przepraszam. Chcę jedynie zaznaczyć, że informacją o swoim synu chciałam jedynie dać do zrozumienia, że takie sytuacje się zdarzają, i akurat moje dziecko po otrzymaniu szczepionki zachorowało na autyzm. Nie napisałam nic co mogłoby świadczyć o tym, że jestem przeciwna jakimkolwiek szczenieniom, uważam natomiast, że rodzice mają prawo wiedzieć, że szczepionki, którymi ktoś chce zaszczepić ich dziecko zostały wycofane z użycia w innych krajach ponieważ zawierają wyższą niż przewidują normy zawartość rtęci. Ja szczepiłam swoje dziecko by było zdrowe, wyszło jednak inaczej...

  •  

    pokaż komentarz

    Daziom, jak by ci tu powiedzieć oględnie o twoich rtęciowych wynurzeniach : to strasznie głupie

  •  

    pokaż komentarz

    Ciemną strona wolności słowa są brednie o szczepieniach.
    W naturze czlowiek dziennie jest bombardowany z większą ilości nowych antygenów niż można podać nawet w złożonych szczepionkach przeciw wielu chorobom naraz.
    Wszyscy ci orędownicy unikania szczepień w życiu nie widzieli ani podostrego stwardniającego zapalenia mózgu ( powikłania po przebytej odrze) ani przewlekłych zapaleń wątroby typu B ani zwykłego nawet krztuśca czy choćby sepsy pneumokokowej. Tężec to pewnie też tylko straszak.
    Wszystkie najgłupsze mody z USA muszą w nas trafić.
    Mam z wakcynologią zawodowo do czynienia 16 lat. Nie boję się szczepić swoich dzieci przeciw odrze , swince , rózyczce itd.
    Strasznie jest mi przykro, że tak głupie, prymitywne i szkodliwe poglądy promują się takimi "artykułami"
    Zakop po tysiąckroć.

    •  

      pokaż komentarz

      Artykuł nie mówi nic o szkodliwości szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce tylko o szczepionkach przeciwko Wzw B i DTP. Proponuję następnym razem uważniej czytać artykuły.

    •  

      pokaż komentarz

      Autor artykułu zapewne jest świadom, że efektem upublicznienia artykułu będzie nastraszenie ludzi odnośnie szczepionek w ogóle, choćby dlatego, że znanym faktem jest, że ludzie nie czytają uważnie. I już tylko to, że zgodził się na upublicznienie tak potencjalnie szkodliwej treści czyni z niego oszołoma, abstrah%$ą kompletnie od rzetelności prowadzonych przez niego badań.

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie, zwykły tuńczyk jest bardziej szkodliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym najwyraźniej skoro jakiś koleś o nicku Jacek Placek na forum Gazeta.pl napisał jakąś epistołę, która brzmi wiarygodnie, to wszyscy postanowili się wzruszyć. ;) Mam małe dziecko, temat zgłębiałam, szczepię. Ludzie, macie pojęcie ile rtęci spożywacie w rybach morskich na przykład właśnie? Ile metali ciężkich jest w produktach powszechnie uznanych za nieszkodliwe? Dajecie sobie na wstrzymanie - dzięki szczepieniom nie ma polio i szeregu koszmarnych chorób, które kilkadziesiąt lat temu były postrachem rodziców. Powikłania może dać nawet znieczulenie u dentysty, zawsze jakiś promil możliwości jest - wdech, wydech, spójrzcie bez emocji na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz - nie ma polio, gruźlica zdarza się rzadko, ale są inne plagi: dysleksja, dyslalia, dysgrafia, dysortografia i dyskalkulia, do tego ADHD i jak się okazuje nie wiadomo skąd bardzo częsty ostatnio autyzm. U mnie w podstawówce nie było dzieciaka z ADHD, jakiekolwiek trudności w nauce miało niewielu (czworo z trzydziestu po pierwszej klasie trafiło do szkoły specjalnej, później aż do końca ósmej klasy zdawali wszycy). Nie było nikogo z ADHD w całym roczniku. Teraz norma o której mówi znajoma nauczycielka to ok. 10% z ADHD i do 50% uczniów z jednym lub więcej zaświadczeniem o dys-cośtamach (za moich czasów trafiliby w dużej części do szkoły specjalnej).
      Poza tym:
      http://www.wykop.pl/link/209311/toksyczne-szczepionki-z-rtecia-thimerosalem-dla-dzieci-i-niemowlat#comment-1271364

    •  

      pokaż komentarz

      Blutka piszesz, że masz dzieci i szczepisz - Twój wybór masz do tego prawo i doskonale Cię rozumiem, weź jednak pod uwagę ludzi takich jak ja - miałam podejrzenia, nie chciałam szczepić oferowanymi przez służbę zdrowia szczepionkami, ale był obowiązek i musiałam, po 18 miesiącu życia moje dziecko choruje na autyzm. Teraz syn ma 5 lat i dopiero zaczął mówić, chodzi do przedszkola integracyjnego i na terapię do ośrodka i pracujemy z nim w domu. Ma 40h terapii tygodniowo. Nie wspomnę już o kosztach, bo nie ma państwowego ośrodka dla dzieci autystycznych z programem, który przynosi wymierne korzyści. Do tego diety, suplementy i odtrucia, bo ma zatruty organizm. A badania, które nie będą miały zakłamanych wyników trzeba wysyłać poza granicami państwa. Piszę oczywiście tylko o swojej własnej sytuacji. Chcę teraz by rodzice mogli sami decydować o swoich dzieciach, bo wierzę w instynkt rodzicielski.

  •  

    pokaż komentarz

    Moja znajoma ok. 30 lat nigdy nie byla szczepiona.
    Chorowala tylko w dziecinstwie - specjalnie infekowana chorobami. Przez okolo 20 lat nie chorowala wcale.
    80% pokarmu, ktory spozywa to swierze warzywa.
    Bada sie kontrolnie - idealnie zdrowa.

    Jezeli bede mial dzieci i jezeli ktos bedzie chcial na sile je zaszczepic to ten ktos zapewne przestanie oddychac.

    Pozdrawiam Wykopowiczow :)

    •  

      pokaż komentarz

      Przypadek anegdotyczny ma to do siebie, że jest anegdotyczny, czyli:
      - niesprawdzalny
      - pojedynczy, a przez to wymykający się jakiejkolwiek ocenie statystycznej.

      Ergo, rób co chcesz, ale nie mąć ludziom w głowach.

  •  

    pokaż komentarz

    Westi masz rację, ale nie do końca rtęć kumuluję się w organizmie, a thiomersal jest wydalany z organizmu dziecka w ciągu 24 godzin.

    •  

      pokaż komentarz

      Gadasz głupotki kolego jakich mało. Z badań przeprowadzonych na zwierzętach C9H9HgNaO2S (bo o nim mowa) jest metabolizowany do C2H5Hg+ - Ethylmercury(organiczny), który to pozostaje we krwi ponad 20 dni, w mózgu ponad 14 dni. Notabene Ethylmercury(nieorganiczny) pozostaje do 120 dni ...

      Proszę, żeby wypowiadali się Ci co mają choć trochę wiedzy na ten temat!
      Szczepienia jak najbardziej TAK, ale jak już pisałem, żeby nie łączyć kilku kłuć na raz.

  •  

    pokaż komentarz

    Zabawne... Kiedy ja dodałem do wykopaliska artykuł na ten tema to ludzie go zakopywali, bo informacja była nieprawdziwa (wg. tych osób). Ach okrutny świecie! :D

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to jest, że w Polsce konsekwentnie kalkujemy zagraniczne buractwo, które tam wypłynęło i zostało skutecznie wyśmiane?

    Była torebka teletubisia, było kwestionowanie ewolucji. Teraz widzenie zagrożenia w szczepionkach.

    Co dalej?

    Szkodliwość mleka?

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejne bzdury serwowane przez myślicieli z prawda2. Samemu nawet nie chce mi się odpisywać, tę śmieszną teorię spiskową opisał Bart tutaj: http://licorea.pl/bart/blog/2009/05/13/chrzescijanin-a-szczepienia/ (dokładnie akapity pod obrazkiem). W tekście są odpowiednie linki i dodatkowe informacje.

  •  

    pokaż komentarz

    najgorsze jest to że dzieci w pierwszej czasem drugiej dobie po urodzeniu dostają dwie szczepionki i to z rtęcią, tylko rodzice którzy są świadomi i wiedzą co nie co o szczepieniach wykupują szczepionkę wzwb bez rtęci, jednak szczepionka przeciw gruźlicy nie ma zamiennika i jest z rtęcią. Przed podaniem szczepionki nawet nie sprawdzą czy dzieci nie mają niedoborów odporności.

  •  

    pokaż komentarz

    O, jeszcze to: dlaczego wakcynolodzy robią konferencję dot. autyzmu? http://tnij.org/dss3 - to link do PDFa.

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwszy cesarz Chin - Qin Shi Huang codziennie zażywał pigułkę rtęci jako lek na długowieczność - zachęcam do wyszukania informacji na ten temat.

  •  

    pokaż komentarz

    "Trudno uwierzyc aby nawet najwiekszy sceptyk, po obejrzeniu tego materialu TV jeszcze watpil w szkodliwosc szczepionek. To jest kwestia zycia i zdrowia naszych dzieci oraz nas samych."
    Szczepionki - ostateczna prawda
    http://waldek1984.wordpress.com/2009/07/12/toksyczne-szczepionki/

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz bedziecie wmawiac ze szczepionki powoduja autyzm??? Wlasciwie szkoda ze ospa prawdziwa zostala wytepiona, bo by sie teraz przydala do selekcji naturalnej potomstwa tak inteligentnych rodzicow... czy tez lepiej by umieralo na H/M?

  •  

    pokaż komentarz

    Do niedawna tiomersal był jedynym związkiem, który mógł być stosowany do konserwacji szczepionek. Teraz stosuje się też inne związki. Jeśli się go ogranicza, to między innymi żeby wykluczyć nawet hipotetyczne niebezpieczeństwo i zablokować nawet mało merytoryczną krytykę. Stosowane dawki oczywiście są dostosowane do noworodków. Zresztą rtęć też nie w każdej postaci jest groźna, opary są b. trujące, ale np. wypita rtęć już nie. Co nie oznacza, że komuś polecam takiego drinka!

  •  

    pokaż komentarz

    Mam dużą prośbę do komentujących artykuł jeśli go nie czytaliście w całości to nie komentujcie bo większość komentarzy ujawnia totalny brak wiedzy na temat jego treści

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest obserwowany prawie na całym świecie kilkunastokrotny wzrost zachorowań na choroby psychoneurologiczne [...] w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci . Znamiennym jest to, że w latach 1990, w których nastąpił najbardziej dramatyczny wzrost tych zachorowań, amerykańskie agencje federalne FDA [...] i [...] zaleciły stosowanie kilku nowych szczepionek niemowlęcych [...] z których co najmniej dwie zawierały thimerosal , co znacząco zwiększyło ilość wstrzykiwanej niemowlętom rtęci.

    Czy jest wiadomym, aby sytuacja z zaleceniem szczepień z pochodnymi rtęci powtórzyła się "prawie na całym świecie", czy powinniśmy już zacząć szukać innych czynników?

  •  

    pokaż komentarz

    Chlor jest obecny w każdym żywym organizmie, jest nawet określone jego fizjologiczne stężenie. Natomiast rtęci im mniej, tym lepiej.

  •  

    pokaż komentarz

    To może tak przeczytajcie pełną wersję tego listu:
    http://www.globalnaswiadomosc.com/profmajewskalist.htm

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety, tak się dzieje wszędzie...

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego zadne szczepienia nie powinny byc obowiazkowe.
    Z jakiej racji panstwo zmusza ludzi do trucia wlasnych dzieci?

    Chorowalem na np. swinke i nie bylo to przyjemne, ale wole sie pomeczyc pare dni niz dozywotnio zatruc sobie organizm metalami ciezkimi. A na pewno lepsze to niz autyzm.
    Natomiast jesli chodzi o zoltaczke, to wystarczy unikac szpitali, bo to tam najczesciej dochodzi do zakazen tym chorobskiem ;]

    A ile bylo przypadkow, kiedy szczepienia wywolywaly chorobe, przed ktora mialy chronic...

    Mozecie minusowac, ale moje zdanie jest takie, ze najlepiej unikac wszelkich kontaktow z tzw. "sluzba zdrowia" (oczywiscie poza placeniem obowiazkowych skladek, bo tego sie niestety uniknac nie da).
    Ja nie bylem u lekarza od urodzenia (nie liczac kilku razy, kiedy potrzebowalem zwolnienia), a "leczyc" sie u nich zaczne, jak mi sie zycie znudzi.

    Nie dosc, ze trzeba placic skladki przez cale zycie, a jak cie zab rozboli, to trzeba isc do prywatnego gabinetu... To jeszcze ci dzieci truja. Obowiazkowo.

    •  

      pokaż komentarz

      "A ile bylo przypadkow, kiedy szczepienia wywolywaly chorobe, przed ktora mialy chronic..."
      No ile? W szczepionkach podaje się często martwe lub niezjadliwe bakterie, wirusy, albo też ich części, np. otoczkę polisacharydową.
      Na szczęście państwo zmusza wszystkich "mądrych" do szczepienia swoich dzieci i w ten sposób chroni je przed głupotą swoich rodziców.

  •  

    pokaż komentarz

    Wnioski:
    1. Skandynawia jakoś dała radę wprowadzić szczepionki bez rtęci.
    2. Polska ma pogrzany kalendarz szczepień.

    Czego mi brakuje:
    1. Listów i petycji do podpisywania.
    2. Stron z poradami jak pomóc dziecku odtruć organizm po sczepieniu.
    3. Dokładnego wskazania rodzicom które szczepionki da się zastąpić odpowiednikami bez ogromnej ilości rtęci oraz dokładnych wskazań jak uniknąć szczepienia dzieci.

    Swoją drogą - mam nadzieję, że szczepionka przeciwko ptasiej grypie to sól fizjologiczna. Jeżeli faktycznie wyprodukowali coś na chybcika i teraz bez badań wcisną to ludziom, to gratuluję zaszczepionym naiwności.

  •  

    pokaż komentarz

    "Ilość organicznej rtęci, na którą eksponowany jest
    człowiek, uważana za bezpieczną przez
    EPA (Environmental Protection Agency), wynosi 0,1 μg/kg/dzień, podobne są normy europejskie.


    EPA... EPA... EPA!!

  •  

    pokaż komentarz

    > Chorowalem na np. swinke i nie bylo to przyjemne, ale wole sie pomeczyc pare dni niz dozywotnio zatruc sobie organizm metalami ciezkimi. A na pewno lepsze to niz autyzm.

    Ja pierdykam. Taka porcja głupoty w dwóch zdaniach.
    Thiomersal to nie rtęć. Szczepionki nie powodują autyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Szczepionki nie powodują autyzmu.
      acha.. znasz jakieś badania w tym temacie? Bo przedstawiciele koncernów mówią "nie, bo nie" i badań nie chcą robić, a każdego kto ma inne zdanie nazywają oszołomem...

    •  

      pokaż komentarz

      Ahh... cała masa badań została na ten temat przeprowadzona. To, że ja ani Ty nic nie wiemy o nich nie wiemy uwłacza nam. Tobie oczywiście bardziej bo sugerujesz, że jeżeli o czymś nie wiesz a słyszałeś, że ktoś mówił, że tego nie ma, to tego nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Podążając za powalającą logiką użytkownika ytSC:
      Jeżdżenie na rowerze ze źle działającą przednią przerzutką nie powoduje autyzmu. Ale nie ma badań w tym temacie...
      LUDZIE, NAPRAWIAJCIE PRZEDNIE PRZERZUTKI!

    •  

      pokaż komentarz

      Cały d%!%$ny szum odnośnie autyzmu wziął się z artykułu pana Andrew Wakefielda w czasopiśmie Lancet. W zasadzie nie był to nawet artykuł, tylko tzw doniesienie wstępne, coś nie nie ma statusu artykułu bo nie przedstawia metodologii badań, a jedynie wspomina o wnioskach końcowych. Kompletny artykuł nigdy się nie ukazał, bo zupełnie nie spełniał wymogów stawianych badaniom naukowym, ale mleko się rozlało, fama poszła w świat i tak narodził się jeden z najbardziej idiotycznych mitów współczesnej medycyny.
      Wiele zespołów naukowych próbowało to później odkręcić, przeprowadzano mnóstwo badań na grupach o liczebności n=miliony i nikomu nie udało się potwierdzić związku między szczepieniami a autyzmem. W wielu przypadkach wykazano (np dokładnie analizując nagrania wideo robione przez rodzinę która dokumentowała życie dziecka) że dzieci wykazywały cechy wskazujące na autyzm na długo przed szczepieniami (nie do rozpoznania przez nie-specjalistę). Ale zawsze znajdą się niestety ci, którzy wierzyć będą w teorie spiskowe.
      A pan Andrew Wakefield winien być nabity na pal i smażyć się przez wieczność w naukowym piekle, dla własnych 5 minut sławy zagroził życiu wielu wielu dzieci :/

    •  

      pokaż komentarz

      Prosze, czlowieku, ktory uwaza, ze jak na prawda2 o czyms nie napisali, to to nie istnieje.
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?Db=pubmed&term=vaccine%20autism%20link&log$=related_query

    •  

      pokaż komentarz

      @scotty: po prostu boisz się wadliwości systemu?

    •  

      pokaż komentarz

      @crab: Pewien oszut, skłamał, że mu wyszło, że szczepionki łączone na kilka chorób mogą powodować autyzm. Zrobił to tylko po to żeby jego koleś mógł lepiej szczepionki na pojedyncze choroby. Ludzie zrobili z tego plotę, że szczepionki powodują autyzm, którą podchwyciła masa łasych na posłuch wodzirejów.

      A ja osobiście boję się tego, że moje szczepione dziecko kiedyś zachoruje (szczepionka nie chroni w 100 procentach) w jakiejś epidemii np. polio, która wybuchnie wśród nieszczepionych dzieci, zanim ich mamusie przypomną sobie naocznie czego bały się ich prababcie.

  •  

    pokaż komentarz

    @dromex:

    "Polska w okresie 1945-1990 dzięki powszechnym szczepieniom opanowała prawie wszystkie choroby przeciw którym były powszechne szczepienia."

    Możliwe... Ale za to mamy o wiele więcej nowych. Nowotwory, alergie i inne tzw. "choroby cywilizacyjne". Albo żółtaczki... Czy 500 lat temu była żółtaczka typu C? Nie wydaje mi się...
    Ludzie wymyślają lekarstwo na jakiegoś wirusa, to powstaje inny, zmutowany, groźniejszy szczep, którego już wyleczyć się nie da. Taka jest cena postępu. Do czego nas to doprowadzi?

  •  

    pokaż komentarz

    To nie jest kolejna teoria spiskowa od myslicieli prawda2!
    Właśnie przez takie k##!y jak waldek faktyczne ewentualne problemy utożsamiane są z wpływem ilości wypijanej wody gazowanej na aerodynamike plastikowego tależa na marsie.
    Poczytajcie najpierw a potem sie wypowiadajcie...

  •  

    pokaż komentarz

    Ale co tu roztrząsać. Proste pytania:

    1. Czy niektóre szczepionki zawierają thimerosal ? (tak? )
    2. Czy thimerosal zawiera rtęć? (tak, 49% wagowo)
    3. Czy rtęć jest szkodliwa? (eee, no tak cholernie toksyczna KE zabroniła używania termometrów zawierających rtęć)
    4. Czy chcesz wstrzykiwać dziecku szczepionkę zawierającą rtęć? (...)

    Zauważcie, że kontrowersją tutaj jest rtęć w szczepionkach a nie same szczepionki. Zastosowanie szczepionek bez rtęci by ucięło dyskusje. Nie chodzi tu o jakieś powalone NWO.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Czy sól zawiera chlor? (tak, 50% wagowo)
      2. Czy chlor jest szkodliwy? Cholernie, stosowali go nawet jako gaz bojowy.
      3. Czy chcesz podawać dziecku produkty zawierające chlor? (...)

      Więc nie podawaj mu nic, co zawiera sól (powodzenia) i obserwuj, jak zdrowieje. Znaczy, umiera.

      1. Czy powietrze zawiera tlen? (21 procent objętości atmosfery; najliczniej występujący pierwiastek w ziemskiej skorupie, trzeci najliczniejszy we Wszechświecie).
      2. Czy tlen jest szkodliwy? (oczywiście, praktycznie w każdej formie zabójczy dla życia).

      1. Czy ryby zawierają rtęć?
      2. Czy praktycznie każdy produkt spożywczy zawiera śladowe ilości masy chemikaliów np. DDT?
      3. Czy naturalne promieniowanie radioaktywne przenika nas w każdej sekundzie naszego życia?
      4. Czy w każdej sekundzie naszego życia jesteśmy bombardowani przez antymaterię anihilującą nasze tkanki?

      Oczywiście tak, życzę więc miłych snów ludziom, którzy nie rozumieją pojęcia "nieszkodliwa dawka" i "związek chemiczny".

    •  

      pokaż komentarz

      Chloru w soli jest ok. 40% wagowo. Molowo jest 50%.

      "Oczywiście tak, życzę więc miłych snów ludziom, którzy nie rozumieją pojęcia "nieszkodliwa dawka" i "związek chemiczny". "
      To rozumiesz te pojęcia czy nie ?

      Poczytaj o toksyczności rtęci w związkach organicznych i nie tylko: jest szkodliwa praktycznie zawsze. Jest wiele związków chloru gdzie jest on szkodliwy i wiele w których nie jest. Nawet sól kuchenna w dużych ilościach zdrowa nie jest :)

      Teraz cytat z artykułu pod którym jest ta dyskusja:
      "
      Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B), podawane w pierwszej dobie życia, nierzadko nawet w 2 godziny po urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy Euvax), która dostarcza jednorazowo 25 μg Hg (rtęci), co stanowi ok. 8,3 μg Hg/kg wagi ciała.

      Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od uważanej przez EPA za bezpieczną (0,1 μg Hg/kg/dzień) dla dorosłego człowieka.
      "

      Nieszkodliwa dawka, hmm... 83 razy większa dawka od normy dopuszczalnej dla dorosłego podana niemowlakowi z pominięciem drogi pokarmowej. Zaiste tak niewielka nie może być szkodliwa.

      Retoryka, mój Panie. Nie argumentacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak... bo Twój post to była argumentacja, a mój retoryka, chociaż tylko zmieniłem związek chemiczny.
      Niemniej, retoryka, bo argumentacja nie dociera. Jak ktoś mi próbuje podstawiać ilość dostarczanego w szczepionce etylku rtęci do norm dla metylku rtęci (przeliczając w ogóle wszystko na samą rtęć i twierdząc, że to normy dla rtęci), to znaczy, że ma już zbyt wyprany mózg, jest zbyt leniwy/głupi żeby cokolwiek sprawdzać, tudzież nie ma bladego pojęcia o chemii powyżej poziomu 7. klasy podstawówki.
      I pozostaje tylko krzyżyk na drogę i się pośmiać.
      Z wagową zawartością chloru w soli, oczywiście mój błąd. Meritum pozostaje to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      Masa molowa Cl 35.46 g/mol
      Masa molowa Na 22.99 g/mol
      czyli zawartość Cl to:
      35,46/(35.46+22.99)*100%= 60.7%

      oboje macie pałę z obliczeń chemicznych poza tym Ardai ma rację