Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • MrGrandma +15  

    Mogles to dodac pol roku temu, a nie teraz kiedy wszyscy juz po maturach :P

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • cheewb +10  

    Nie widzę powodu, dla którego tak pienicie się na humanistów. Sam jestem humanistą i to nie dlatego, że brak mi talentu do przedmiotów ścisłych. Po prostu to lubię. A jeśli chodzi o wsparcie dla młodych humanistów to jest do bani. Niedawno wybierałem liceum. W Szczecinie jest PROBLEM, żeby znaleźć się w dobrej klasie humanistycznej. Na całe miasto jest ich kilka. Ścisłe? wystarczy wymienić liczne kombinacje - mat-fiz-inf, biol-chem, mat-chem-fiz, ang-mat. Humanistyczne zostają human-dziennik i politologiczna.
    n00bie - po to nam język polski, żeby nie było ludzi, którzy chcą upraszczać polską ortografię, bo im za trudno. Był o tym wykop ostatnio.

    pokaż komentarz
    cheewb
  • rozike +1  

    Nie mowie o osobach, które maja kiepskie oceny, tylko raczej o takich co sa przepychani z klasy do klasy. Kolega do mnie przyszedł kiedyś, dzień przed matura,żebym mu wzory skroconego mnozenia wyjasnila. No i ja mam mature z matmy i on. Amnestyjna;)

    pokaż komentarz
    rozike
  • voldenet +15  

    Z polibudy wylatują z wielkim hukiem zazwyczaj nie Ci którzy są mniej zdolni, ale przede wszystkim Ci którzy są leniami ( wśród których jest wiele bardzo uzdolnionych matematycznie osób). Wszystko wymaga ciężkiej pracy ...
    Z tym się absolutnie zgadzam.

    Ciężką pracą da się zrobić wszystko, ale komu by się chciało... ;P

    pokaż komentarz
    voldenet
  • rafik123 +11  

    Hm... od dawna to powtarzam. Nie wiem tylko czemu autor bloga przyczepił się prawników. Jak ktoś jest dobry to jest to naprawde swietny i dobrze platny zawod. Co do reszty zgadzam sie, choc nie uwazam aby było za mało inżynierów. Ich też powinno się teraz lepiej kształcić. Studia powinny być dla elity intelektualnej, a nie dla wszystkich.

    pokaż komentarz
    rafik123
  • mickpl +20  

    Spośród moich kolegów, co skończyli dziennie prawo 2/3 ma fajną fuchę lub dobre perspektywy zawodowe.

    Sam tekst płytki nie poparty żadnymi argumentami, źródłami itp. Humanista by to lepiej napisał. :>

    pokaż komentarz
    mickpl
  • iddqd +1  

    Perspektywy zawodowe ? Tylko 1/7 studentów prawa dziennego dostaje się na aplikacje.

    pokaż komentarz
    iddqd
  • ortodox +3  

    @iddqd ; skąd masz tę statystykę? Pochwal się proszę źródłem, bo z tego co wyczytałem w Gazecie Prawnej, odsetek ten wynosi około 25% (1/4) i to nie jeśli chodzi o liczbę wszystkich absolwentów a jedynie tych zdających na aplikację. Cóż, dla niektórych po prostu aplikacja nie jest szczytem marzeń. Są dobrze płatne posady w administracji rządowej i samorządowej, są studia podyplomowe, jest wreszcie możliwość założenia własnej firmy. Można udzielać porad prawnych przez Internet. Również piony prawne korporacji i firm wszelakich poszukują prawników, może nie od razu na stanowiska kierownicze (tu jednak aplikacja radcowska by się przydała), ale naiwnym byłoby założenie, iż taki pion to jedna osoba. Wachlarz możliwości jest dość szeroki po prawie - wbrew pozorom.

    pokaż komentarz
    ortodox
  • iddqd 0  

    W jakim numerze gazety prawnej ? Może gdzieś w internecie są te rewelacje ?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zaledwie-11-osob-zdalo-egzamin-na-aplikacje-adwokackie,wid,10398200,wiadomosc.html
    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37254,rekordowa_liczba_absolwentow_prawa_zdawala_egzamin_na_aplikacje.html

    Co roku kończy prawo 400 osób tylko na jednym UG. Po skończeniu studiów perspektywy ? Po skończeniu studiów jak nie jesteś rentierem to trzeba zacząć pracować i zarabiać. Osoby przedsiębiorcze zawsze sobie poradzą, reszta jedzie na zmywak lub 1500zł na rękę.

    Zniżając się do poziomu. Jedna czwarta połowy jabłka jest większa od jednej czwartej całego jabłka ?

    pokaż komentarz
    iddqd
  • ArcherFromVillage +15  

    Kolejny artykuł, za przeproszeniem, z dupy wzięty.
    Prawda, że ludzi pretendujących do miana humanistów jest obecnie zbyt wielu, a zapotrzebowanie jest na inżynierów, ale nieprawdą jest że studia humanistyczne to czas stracony. Jeśli naprawdę interesujesz się tym, co studiujesz i jesteś w tym dobry, oraz masz dużo dobrej woli i odrobinę samozaparcia znajdziesz dobrą pracę.
    Osobiście chciałbym rozumieć matematykę, ale niestety, mam z tym pewne trudności, chociaż może wyimaginowane, bo summa summarum napisałem test gimnazjalny dobrze...

    pokaż komentarz
    ArcherFromVillage
  • QuaD +33  

    Co za bezsensowny tekst. Studiuję politologię, w tym roku mam zamiar rozpocząć studia na drugim kierunku, też humanistycznym i nie martwię się przyszłością. Autor posługuje się uogólnieniami, stereotypami, które są dla wielu osób (w tym dla mnie) krzywdzące.

    to za humanistów uważają się Ci którzy mają problemy z rozwiązaniem prostego równania - nigdy nie miałem problemu z równaniami i matematyką, gorzej co prawda z taką np. fizyką, ale też jakoś dałem sobie radę.

    Jednakże standardowy humanista, jakim jest Leonardo da Vinci, byłby dziś świetnym studentem zarówno budownictwa, informatyki jak i prawa czy politologii. - znaczenie tego słowa jest inne, polecam Słownik Języka Polskiego PWN: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=humanista

    Problem w tym, że Polska nie ma żadnego pożytku z rzeszy absolwentów nauk społecznych. - tak samo, jak nie ma pożytku z absolwentów nauk ścisłych, którzy, podobnie jak duża część opisywanych przez Autora humanistów, też nie radzą sobie na rynku pracy. Rodzaj studiów (humanistyczne vs ścisłe) ma tu małe znaczenie. Jeśli ktoś jest niemotą to obojętnie jakie studia skończy, i tak będzie pracował na kasie bądź w ochronie.

    Po studiach humanistycznych, bez tzw. pleców nie masz szans na godziwie wynagradzaną prace. - puste słowa, żadnego potwierdzenia. Jeśli jesteś zaradny to bez problemów znajdziesz pracę zarówno związaną z kierunkiem studiów, jak i niezwiązaną z nim, ale atrakcyjną.

    Zapewne myślisz sobie że jeśli nie uda Ci się znaleźć pracy to "założysz własny biznes". Człowieku, nie bądź dziecinny. Po pierwsze nic nie umiesz, więc nie masz co sprzedać, po drugie zapewne nie śmierdzisz groszem i liczysz na grosz od niejakiej Unii ( totalny infantylizm). - nie rozumiem, w jakim kontekście Autor użył słowa 'niejakiej' - http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=niejaki . Tak, myślę, że żałożę własny biznes, ba, jestem tego pewien. Nie jestem dziecinny i umiem wiele rzeczy. Potrafię zrobić stronę internetową, zaprojektować logo, font, identyfikację wizualną dla firmy, baner, ulotkę, opracować strategię marketingową. A studia na kierunku humanistycznym oprócz tego, że rozwijają mnie umysłowo, mentalnie i pozwalają lepiej zrozumieć otaczający mnie świat (nie wiem, czy Autor wie, o czym mówię, ale mam taką nadzieję) wiążą się też z tym, co robię obecnie. Pozwolą mi na pracę w mediach/reklamie, czyli to, co robię po części już dziś. Domu nie wybuduję, ale tak samo nie zrobi tego informatyk czy fizyk. To rzecz dla absolwenta budownictwa. W posadzeniu drzewa nie widzę nic skomplikowanego (może jestem w błędzie, proszę mnie z niego wyprowadzić), a chleb... No właśnie mam zamiar to jutro zrobić, znalazłem niezły przepis.

    Inna sprawa - Autor sprawia wrażenie, że jedyną wartością dla niego są pieniądze. Otóż nie wszyscy podzielają taką hierarchię wartości. Jak wspomniał powyżej MrGrandma - można zarabiać 1500 zł ucząc dzieci w szkole języka polskiego, kochać tę pracę i być szczęśliwym. A taki inżynier (postanowiłem posłużyć się przerysowaniem oraz uogólnieniem, tak jak Autor tekstu) obudzi się w ręką w nocniku - "mam dom, mam samochód, zarabiam 10 tysięcy miesięcznie, ale co z tego?"

    Z częścią tekstu się zgadzam, jest racja w tym, że duża część osób po studiach kończy na kasie czy w ochronie. Jednak nie są to tylko studia humanistyczne - w dzisiejszych czasach zbyt dużo osób w Polsce studiuje i myślę, że to jest właściwy problem.

    Argumenty i przykłady dotyczące prawników pominę, bo są co najmniej niestosowne, o czym wspomnieli już Wykopowicze powyżej. A ogólnie rzecz biorąc cały tekst kipi jakąś niezrozumiałą nienawiścią i jest agresywny. Zdenerwował mnie i stąd napisałem ten przydługi komentarz. Gdyby był napisany normalnym językiem i Autor spokojnie punktowałby w nim wady studiów humanistycznych na pewno zostałby lepiej (przynajmniej przeze mnie) odebrany. Ale wtedy nie trafiłby na Wykop i nie miałby 50 wykopów po 3 godzinach od dodania.

    Podsumowując: studia humanistyczne!=zmarnowane życie.

    PS. Rumunii piszemy przez dwa i. Normalnie bym tego nie wypomniał, ale skoro Autor przyjmuje taki mentorski ton, to dlaczego miałbym go nie wypunktować i za to zdanie.

    pokaż komentarz
    QuaD
  • madziab86 +5  

    Jestem na piątym roku socjologii. Humanistka jak się patrzy. Jednak nie żałuję wyboru studiów, bo lubię się uczyć tych wszystkich przedmiotów (poza statystyką i filozofią:P). Wiedziałam, że nic nie będę miała po tych 5 latach. Jestem niepraktyczna, ale po co mam studiować coś, co mnie nudzi, co nie jest moją pasją. Można wyjść z założenia, że na każdym etapie życia można się przekwalifikować, można zmienić całe swoje życie. Trzeba tylko bardzo chcieć. Jeśli młodzież przed maturą to przeczyta to i tak im się w głowach nie rozjaśni, co chcą robić. Mało kto wie. Dziś zmieniłabym nawet liceum ogólnokształcące na profilowane lub technikum. Poza tym plan jest taki, że są jeszcze studia podyplomowe :) Tu otwiera się dla mnie wachlarz możliwości, specjalności. Z tego zamierzam skorzystać po swoich studiach. Moim typem jest logopedia :)

    pokaż komentarz
    madziab86
  • emq +5  

    od razu zaznaczę, że humanistą nie jestem, ale także uważam, iż artykuł jest wręcz infantylny, dziecinnie uogólniony oraz przesiąknięty jakimś ukrytym urazem (?) jeśli chodzi o nauki humanistyczne

    autor wychodzi z dziwnego założenia, iż każdy inżynier po skończonych studiach od razu jest zalewany ofertami pracy (pieniądze, pieniądze, pieniądze!) z każdego zakątka kraju, a humanista z miejsca kończy na kasie w biedronce. no dajcie spokój - rzeczywiście obeznany z życiem człek to musiał napisać.

    pokaż komentarz
    emq
  • DajMinusTemuNaDole +8  

    http://www.youtube.com/watch?v=pVlMddE8TOc

    pokaż komentarz
    DajMinusTemuNaDole
  • rozike +8  

    Nenawidzę artykułów "na jedno kopyto".
    Sprytny matematyk wykaże talent przy poerszych zajęciach z logiki w LO, dobrego humanistę kształci się latami- to są sterty przzeczytanych ksiązek, kupa pracy włozonej w siebie i zadne studia tego nie dzadzą. Tak samo ścisłowiec, który tylko zrealizuje program nauczana nie będzie drugim Eifflem.
    Inna rzeczą jest to, że kierunki politechniczne uchodza za trudniejsze=> mniej jest kandydatów=> dostaje się wiecej niedouczonych=> za duzo ludzi studiuje.
    I kto powiedział, że każdy musi zdać maturę?
    Że jak już ma się maturę to trzeba na studia?
    Co robią w liceum osoby co ledwo ciągą ze wszystkich przedmiotów? Czemu ich ktoś nie wygoni do zawodówki lub po prostu do pracy?

    pokaż komentarz
    rozike
  • lans3r -4  

    Co robią w liceum osoby co ledwo ciągą ze wszystkich przedmiotów? Czemu ich ktoś nie wygoni do zawodówki lub po prostu do pracy?
    Bo mają prawo "uczyć się" ;) w liceum? Jak się już ma pomysł na życie i kasę, to wypada skończyć to liceum i mieć maturę, ale nie koniecznie pasek i nie wiadomo co jeszcze. Po prostu jak by ktoś pytał to ma maturę i tyle.

    Prawda jest taka, że 2/3 z tych którzy kończą te różne studia techniczne(i nie tylko), dalej nie potrafią sobie radzić w życiu, chyba żeby im ktoś płacił za samo uczenie się, bo w tym są dobrzy.

    Ja osobiście p#!!$%#e wykreślić sobie pięć lat z życiorysu, za ten czas zrobię wiele więcej. Rozwinę to co mam rozwinąć i gdy moi rówieśnicy będą kończyć studia ja będę miał 100 metrowy jacht, i będę potrzebował specjalistów z dobrym wykształceniem.

    pokaż komentarz
    lans3r
  • WhiteWolf +5  

    @lans3r, uwielbiam takich żuczków jak Ty :-)
    Wielkie marzenia, plany, szum wokół wszystkiego, co robi. A co robi? Zazwyczaj nic, albo jego działania nie przynoszą wielkich rezultatów. Jak będzie miał ten jacht to z takim słownictwem- żadna dupa z tobą nie popłynie. Będziesz posuwał żagle ;]

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • lans3r -1  

    Heh, WhiteWolf: Skąd wiesz, że to co robię już nie przynosi rezultatów? Z resztą dobrze napisałeś, że "zazwyczaj" :P Co do dup, to spoko, popłynie i to nie jedna :D

    Widzę, że dostałem wiele minusów, zapewne za wypisywanie w komentarzu swoich planów na przyszłość ;) Sęk jednak w tym, że na prawdę znam trochę osób po różnych studiach (humanistycznych i nie humanistycznych), które mają problem ze znalezieniem dobrej pracy, pracują tymczasowo na różnych budowach, montażach mebli itd. Nie będę nikogo przekonywał, że tak jest w wielu przypadkach. A jak się już domyśliliście jestem poj%$any i dla mnie nawet dobra praca może mieć czasem troszkę za niską płacę... ;) No, nie i znowu użyłem wulgaryzmu, a jachtu jeszcze nie mam. No cóż chyba będę musiał zacząć posuwać alufelgi i inne tam rury wydechowe. Pozdro WhiteWolf :)

    pokaż komentarz
    lans3r
  • Nadrill +4  

    Niby ścisłowiec, a równanie w tytule błędne.

    pokaż komentarz
    Nadrill
  • Corrent +4  

    no tak, autor tekstu posłużył się przykładem Da Vinci. To działa w 2 strony. Mrożek na przykład przeprowadził statystykę (i przy okazji analizę) budżetu i wydatków IIRP.

    Niech każdy studiuje to, co chce i niech mu z tym będzie dobrze.

    pokaż komentarz
    Corrent
  • szpec84 +12  

    dość ostro poleciałeś... ktoś musi dzieciaków uczyć języka polska polskiego, ludzie po studiach prawniczych nie mają tak zle. Poza tym co Ciebie boli że ktos studiuje cos humanistycznego? ich sprawa.. może to ich pasja? może chca uczyc w szkołach etc? Studia sa teraz w modzie to fakt, jednak nie oceniajmy wszystkich i popadajmy w paranoje że są niby opłacalniejsze studia czy mniej opłacalne. Humanista może pisać niezłe książki/scenariusze etc a ty będą ścisłym umysłem będziesz programował w pajączku za 1500zł na ręke a tamten bedzie zbijał niezły hajs siedząc za przeproszeniem w domciu przy cieplutkiej kawusi nie stresując się... Jak ktoś jest że tak powiem c#!# to nawet po najlepszych studiach w życiu może sobie nie poradzić by utrzymać dom czy rodzine...

    pokaż komentarz
    szpec84
  • MrGrandma +23  

    n00bie: No to w takim razie po ch$% nam matematyka skoro mamy kalkulatory? Po kiego wala nam jezyki skoro mamy translatory? Po co geografia, skoro mamy mapy? Czy naprawde nie warto ruszac dupy z kanapy?

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • ogryzek +7  

    "Humanista może pisać niezłe książki/scenariusze etc a ty będą ścisłym umysłem będziesz programował w pajączku za 1500zł na ręke a tamten bedzie zbijał niezły hajs siedząc za przeproszeniem w domciu przy cieplutkiej kawusi nie stresując się..."

    Pfuuu :D Jasne! Z pisania książek naprawdę ciężko wyżyć, większość kasy trafia do pośredników. Niskie zainteresowanie książkami to gwóźdź do trumny. Scenariusze? Wbrew pozorom bardzo nisko opłacane zajęcie (wszędzie nawet w USA), o przebiciu się bez talentu i kontaktów nie ma co marzyć. Myślisz ze ktoś pisze scenariusz jakiś tam "LOST" zanosi do producenta i kręcą film obsypując się dolcami...? Niestety tak nie jest.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • n00bie -9  

    @MrGrandma:

    Tak przezabawnego komentarza z dupy wziętego dawno nie czytałem :D :D

    pokaż komentarz
    n00bie
  • MrGrandma +7  

    Mialem jeszcze wene po pisaniu ostatniego wiersza ;)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Vince 0  

    Gdyby n00bie coś wyniósł z lekcji j. polskiego, może stać by go było na jakąkolwiek sensowną ripostę :P

    pokaż komentarz
    Vince
  • n00bie 0  

    Gdybym coś jednak wyniósł z lekcji j. polskiego to mógłbym co najwyżej poprawnie rozebrać Twoją wypowiedź fleksyjnie i gramatycznie, dodatkowo dodając parę nawiązań literaturowych i to po trzy z każdej epoki.

    Jeżeli zaś chodzi o riposty to dwa miesiące czytania komentarzy na wykopie zastępuje 10 lat polskiego w szkole. No czasami czytalnie takich d%$##nych jak Twoje powoduje dwuletni regres, ale tych staram się nie czytać ;-)

    pokaż komentarz
    n00bie
  • MrGrandma 0  

    Brum brum brum :)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Vince -1  

    Stwierdzenie, co byś wyniósł z lekcji języka polskiego ładnie ukazuje, że nic nie wyniosłeś z lekcji języka polskiego (i, że miałeś naprawdę kiepskich nauczycieli). Jaki ten świat zakręcony. Na gramatykę i ortografię nie ma już miejsca w późniejszych latach nauki języka polskiego, ale może szkoda, bo nie ma takiego słowa, jak "literaturowy". Ale podjąłeś próbę, całkiem niezłą, zobaczymy, czy dostaniesz oklaski, czy kopniaki...

    pokaż komentarz
    Vince
  • n00bie -2  

    bo nie ma takiego słowa, jak "literaturowy"

    To, że nie znasz, nie oznacza, że nie ma.

    Ale podjąłeś próbę, całkiem niezłą, zobaczymy, czy dostaniesz oklaski, czy kopniaki

    Szczerze, to średnio mnie to interesuje. Chcesz próby? [Masz.](http://www.tinyurl.pl/?euP5BRsF "") Śmiało synek, minusuj.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • MrGrandma +1  

    Dobra, EOT, bo trzeba bedzie monitory oddac do naprawy i rece zszywac.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • ClownSzyderca +13  

    Ucz się ucz! Nauka to potęgi klucz. A jak bedziesz mieć dużo kluczy to zostaniesz woźnym :]

    pokaż komentarz
    ClownSzyderca
  • Bosman +2  

    Ja bym jeszcze dorzucił zarządzanie czyli kierunek, który nie jest "dziedziną wiedzy".

    pokaż komentarz
    Bosman
  • Kutak +3  

    Mój komentarz z bloga, wrzucę i tu, bo pewnie niewiele osób przebrnie przez tę mieszaninę bluzgów i odkryć jaśnieoświeconych kolegów po studiach ścisłych.

    No tak, przecież logiczne, że kończąc taką fizykę otwiera się przed nami wachlarz niezwykle dochodowych prac - w uznanych przedsiębiorstwach pokroju Żabki czy Castoramy. Po budowlance na przykład, jeśli nie mamy odpowiednich znajomości, możemy doskonalić swoje umiejętności w zakresie budowania altany u bogatszego sąsiada za flaszkę czy dwie. Po architekturze, jeśli znów brak pleców czy pieniędzy na uruchomienie czegoś samemu, możemy raz na pół roku łapać jakieś zlecenie - w sam raz, żeby opłacić ciągłość naszej przynależności do izby architektów czy innego ustrojstwa, które wydaje nam uprawnienia. Życie jak w Madrycie.

    Światopogląd autora jest nie tyle ograniczony, co po prostu całkowicie zamknięty. Pomijając już ignorancję (studia prawnicze niedochodowe? Jak ktoś się dobrze uczy dostanie się i bez znajomości, po egzaminie, na aplikację, a jak pozostaje na drodze lenistwa, to i po AGHu skończy na wózku widłowym) czy używanie pojęć nie do końca znanych (polecam zapoznać się z różnicą w historycznej a aktualnej definicji słowa "humanista" - k$$!% też kiedyś był najnormalniejszą częścią elementu garderoby) rzuca się po prostu z wręcz ksenofobiczną pasją na przedstawicieli innych kierunków niż te, które uważa za dobre. Czy na informatyce uczą, jak "posadzić drzewo"? Czy na architekturze uczą, jak upiec ciasto? A może lekarz umie zbudować sobie dom? Mogą to zrobić tak samo jak każdy humanista - douczając się w danej dziedzinie. Bo kierunek studiów nie determinuje całego Twojego życia, autorze - jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, to może właśnie odkryjesz, że mimo skończenia (załóżmy) studiów ścisłych i tak możesz czytać beletrystykę.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • scotty -1  

    Studia prawnicze są bardzo niedochodowe. Bo prawnik bez aplikacji jest bezużyteczny. A na aplikację dostaje się jeden na siedmiu absolwentów.

    pokaż komentarz
    scotty
  • Kutak 0  

    Na aplikacje adwokacką. Jest parę innych aplikacji. Poza tym w większości miejsc pracy studia prawnicze, nawet bez aplikacji, w CV są bardzo mile widziane i na pewno bardziej przydatne niż doskonałe wykształcenie w kierunku budowania dróg.

    pokaż komentarz
    Kutak
  • shisho +10  

    Nic nowego nie odkrył...

    pokaż komentarz
    shisho
  • tytusrakoczy +33  

    nic nowego - bo jest w błędzie

    prawda jest taka - osobie inteligentnej nawet kiepskie humanistyczne studia nie przeszkodzą

    idiocie najlpeszy kierunek na PW lub AGH nic nie da

    jedyne co mnie w tym wszystkim boli to to że MOJE PODATKI idą na kształcenie ludzi w zawodach które nie są w Polsce potrzebne

    jeszcze przeboleje że płacę za czyjeś studia, ale niech to ma sens !!!!!!

    ps. ostatnio profesor jakiejś uczelni powiedział , że polskie uczelnie wyprzedziły już oczekiwania rynku bo wyprodukowały za dużo wysokiej klasy specjalistów - gdy to przeczytałem to upadłem na podłogę i obudziłem się dnia następnego

    ps.ps. żebyło jeszcze Was troszeczkę zakręcić zachęcam do przeczytania pewnego eseju
    "Zacznę prowokacyjnie i powiem, że kształcimy... humanistów. Tak! Na fizyce kształcimy humanistów! I to w najlepszym, sięgającym bodaj czasów Odrodzenia, znaczeniu tego słowa"

    http://www.wsp.krakow.pl/konspekt/22/ogar.html

    pokaż komentarz
    tytusrakoczy
  • ksieciu +14  

    Idiota nie skończy PW lub AGH. Jak nie wierzysz, to zapraszam.

    pokaż komentarz
    ksieciu
  • qmic +44  

    Mylisz się ksieciu, niestety spotykam takich absolwentów nader często,.

    pokaż komentarz
    qmic
  • n00bie +4  

    _nic nowego - bo jest w błędzie

    prawda jest taka - osobie inteligentnej nawet kiepskie humanistyczne studia nie przeszkodzą_

    Ale przecież nie taką tezę autor postawił - studia humanistyczne nie są nikomu do szczęścia potrzebne - ani podatnikom, ani samym zainteresowanym, co więcej studiowanie na kierunku humanistycznym to strata czasu.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Vince +4  

    "Ale przecież nie taką tezę autor postawił - studia humanistyczne nie są nikomu do szczęścia potrzebne..."

    Ale przecież nie taką tezę autor postawił:P
    Studia humanistyczne nie są potrzebne, jeśli chodzi o taką ilość absolwentów, jaka jest teraz.

    pokaż komentarz
    Vince
  • MrGrandma +49  

    Najwazniejsze w zyciu to byc szczesliwym i robic to, co sie lubi. A tak sie sklada, ze ja kocham historie, geografie, jezyki obce i polityke. I nawet jak bede zarabial 1000 zlotych mniej od jakiegos informatyka, to bede szczesliwy, ze za robienie czegos co lubie jeszcze mi placa. Poza tym o zmarnowanym zyciu nie przesadza brak pracy. Wiedza jest wartoscia sama w sobie.

    Pamietaj bracie, ucz sie, ucz
    Bys nie zginal w tlumie
    Nauka to do potegi klucz
    W tym moc, kto wiecej umie.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • septicflesh +21  

    @MrGrandma świetna wypowiedź, naprawdę. problem tkwi w ludziach którzy nie mają żadnych zainteresowań, więc wybierają studia powiązane "humanistyczne" z prostej racji - nie chce im się uczyć. I dlatego nie obowiązuje ich matematyka/fizyka/chemia, bo są "humanistami", polski też ich nie obowiązuje - bo to dyslektycy, i tak ten świat się toczy. Swoją droga, obecna wypaczona definicja humanisty bardzo mnie razi - bo pierwotnie była to osoba władająca wszechstronną wiedzą, a obecnie jest to łajza której nie chce się uczyć, i marnuje 5 lat żeby później tyrać w biedronce

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • Qrnl +7  

    ucz się ucz, to do potęgi klucz, a jak już nazbierasz dużo kluczy, to zostaniesz woźnym hehe :D
    Dobrze, że należę do obozu tych „ścisłowców”. Tak naprawdę wydaje mi się, że jak człowiek umie radzić sobie w życiu to się dorobi ze studiami czy bez. ;)

    pokaż komentarz
    Qrnl
  • cheewb 0  

    tytusrakoczy: esej który zaproponowałeś też błędy swe posiada. Idąc za myślą: wszystko czyli nic, taki wszechstronnie wyspecjalizowany ekspert tak naprawdę nie jest wyspecjalizowany w niczym. Kiedyś, choćby w czasach kiedy żył wspomniany pan Jan Amos można było być kimś wszechstronnie obeznanym, posiadać wiedzę aktualną ze wszystkich dziedzin. Teraz postęp jest tak gwałtowny, że trzeba być wyspecjalizowanym w wąskiej gałęzi, żeby rozumieć i nadążać. Więc po co komu ludzie którzy wiedzą po trochu ze wszystkiego?

    pokaż komentarz
    cheewb
  • Pantokrator +9  

    Ani to odkrywcze, ani tak całkiem prawdziwe. Po pierwsze - po studiach humanistycznych faktycznie w większości przypadków można się delektować błogim bezrobociem. Bo idą na nie panienki, które mają owo bezrobocie w planach. Studentki zarabiające dzięki sponsorom, łowczynie bogatych mężów itp. Facetów zwykle jest jak na lekarstwo i koncentrują się wokół historii (bo wojny itp.) i filozofii, gdzie występuje największe zagęszczenie nierobów którzy na snuciu jałowych rozważań marnują życie.
    I zgadzam się w pełni, że większość z tych kierunków nie powinna być finansowana przez państwo. Bo jak ktoś chce np. filozofować, a potem wieść "późnosokratejski" żywot czyli chlanie + denerwowanie ludzi, to może to hobby realizować we własnym zakresie.
    Ale jeśli chodzi o prawo, to sytuacja nie jest aż tak czarno-biała. W Polsce dobrych prawników jest bardzo mało. Za to są kosmiczne ilości absolwentów na bezrobociu. Ale jeśli ktoś naprawdę dużo się uczy i dostanie się na aplikację, to bezrobotny nie będzie. Tak samo ktoś zaradny życiowo znajdzie sobie zajęcie, bo ludzie obeznani w prawie są bardzo potrzebni. No i zawsze można iść do policji.
    Humanistyczność studiów prawniczych to też kwestia kontrowersyjna. Na tej samej zasadzie humanistyczny jest kurs obsługi wózka widłowego. Prawo jest po prostu specyficzne. Książek innych niż podręczniki i kodeksy nie trzeba czytać w ogóle. Nie trzeba bawić się w żadne formy pisemne. I tak na koniec - filozofii jest mniej niż na politechnice.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Wilk 0  

    Z kazdych studiow mozna cos wyniesc, jesli tylko interesuje sie czyms wiecej niz podstawowym programem nauczania. Ponadto malo kto pracuje w zawodzie wyuczonym. Sam jestem po pracy socjalnej, a pracuje w branzy reklamowej.

    Nawiasem nie przesadzajmy z tym rownaniem kierunek humanistyczny = humanisci. Przykladowo wiekszosc osob na socjologii to humanisci uczacy sie pamieciowo. Ale jest tez mniejszosc, ktorzy bardziej interesuja sie przedmiotami takimi, jak statystyka, demografia, metodologia badan spolecznych itp - a to juz jest dzialka, w ktorej nie obedzie sie bez myslenia scislego, jesli chce sie, zeby badania byly rzetelne, a nie "pod z gory zalozona teze".

    pokaż komentarz
    Wilk
  • borysses +18  

    Jak to dobrze, że jestem równie wszechstronny jak Leonardo. I mimo, że ukończyłem zarówno kierunek ścisły (i w tej dziedzinie przymierzam się do doktoratu) jak i humanistyczny (teraz kończę drugi) to czuję się humanistą, który ma raczej dobre pojęcie o "nauce".

    To jednak na polibudzie zetknąłem się ze stadami d%$$!i. Politechniki to takie zawodówki dla nieco pilniejszych. Ten sam poziom umysłowy tylko więcej zaparcia w celu zdawania egzaminów. I większość wiedzy wyparowuje w oparach wódki i potem mamy inżynierów co mostu prostego postawić nie mogą. Albo informatyzacji zusu skutecznie przeprowadzić.

    Tylu ludzi opuszcza wydział budownictwa dróg i mostów a jak nasze drogi i mosty wyglądają?
    Nie wspominając, że wśród naszych noblistów jest tylko jeden ścisłowiec a zresztą wystarczy popatrzeć na osiągnięcia naszych wspaniałych naukowców... Jak już do czegoś dochodzą to raczej za granicą.

    Wiecie, że wielką popularność za granicą mają poradnie filozoficzne? Coś jak psychologiczna, tylko, że przychodzą do nich ludzie z problemami z otaczającym ich światem a nie ze sobą. Odpowiedzi raczej na swoje pytania nie dostaną, ale przynajmniej nauczą się je dobrze zadawać. I płacą o 30% więcej niż u psychologa.

    NIE BĄDŹ ZWYKŁYM HUMANISTĄ ZOSTAŃ DOBRZE OPŁACANYM SOFISTĄ!

    pokaż komentarz
    borysses
  • Wilk +2  

    @borysses - bo scislowiec moze byc humanista, mimo, ze odwrotnie juz niekoniecznie :)

    pokaż komentarz
    Wilk
  • MrGrandma +4  

    @septicflesh: ha ha, ich wybor, przynajmniej uczelnie cos tam zarobia (nawet na panstwowe studia trzeba bylo zaplacic co najmniej 80 zlotych od kierunku za same zgloszenie, nie wiadomo czy przyjma - sam wydalem na te sztuczki ponad 300 zlotych, a skorzystam tylko z rownowartosci 80 zl). Ja bym dyslektyka itp. nie zatrudnil w swojej firmie, a szczegolnie takiego co tak naprawde jest leniem i poszedl na studia bo go rodzice wygonili. Chca marnowac piec lat to czemu nie, maja wolny wybor ku temu. Na studiach humanistycznych zawsze beda potrzebni ludzie, tylko, ze musza byc to inteligentni i pracowici osobnicy. W przeciwnym razie nasza scena np. polityczna bedzie wygladac tak jak wyglada, a byc moze w tekstach ustaw spotkamy za 20 lat jakies dziwne znaczki typu "xD"

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • ak0nia +2  

    szkoda słow, kolejny zakompleksony baran wciska ludziom propagandę na temat wyższości ścisłych przedmiotów nad hum. żal mi takich ludzi jest, bo koleś w swojej argumentacji nawet nie ogarnia jak w państwie wygląda system podatkowy, więc o czym tu gadać ; o

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • borysses +6  

    @wilk

    Ależ ja jestem humanistą a nie ścisłowcem. Ja wiem chyba lepiej kim jestem. Mając silnie rozwiniętą samoświadomość mogę pozwolić sobie na luksus nieodczuwania kryzysu tożsamości.

    Wychodzę z założenia, że przy próbie opisania samego siebie potrzebowałbym kilka ryz papieru i dobre pióro a i to dopiero po przebrnięciu przez całkiem spora bibliotekę klasyków humanizmu. A nie suwaka logarytmicznego i tablic matematycznych.

    pokaż komentarz
    borysses
  • Adaslaw -6  

    @MrGrandma
    I nawet jak bede zarabial 1000 zlotych mniej od jakiegos informatyka...

    Dziennie (1000 PLN mniej)?

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • iddqd +1  

    @MrGrandma
    1000zł mniej ? Zobacz sobie ile zarabia psycholog z 5 letnim stażem a ile programista Java. Jakieś 5 000zł różnicy netto w Warszawie.
    Jak nie masz pleców to po humanistycznych przedmiotach kończysz w pracy za 1500zł.

    pokaż komentarz
    iddqd
  • MrGrandma 0  

    Jak bede prezydentem to zarobki nie beda grac roli ;-)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Adrina +1  

    Po prawie bez znajomości jest rzeczywiście ciężko zdobyć pracę, natomiast politolog ma szeroki horyzont :] Widać, że pisząc ten artykuł pan nie zapoznał się z wszelkimi możliwościami, raczej uległ stereotypowi...

    pokaż komentarz
    Adrina
  • Sparrow1 +2  

    Możesz powiedzieć konkretnie jak szeroki? Bo ja nie mam zielonego pojęcia do podjęcia jakiej pracy przygotowany jest politolog. Nie piszę tego złośliwie, naprawdę chciałbym usłyszeć poważną odpowiedź.

    pokaż komentarz
    Sparrow1
  • ortodox +1  

    Po prawie bez znajomości jest rzeczywiście ciężko zdobyć pracę - możesz rozwinąć to uogólnienie? Możesz przytoczyć jakieś fakty źródłowe, które o tym by świadczyły? Na stronie mego wydziału na mej alma mater napisane jest, iż 98% absolwentów znajduje z miejsca pracę po skończeniu tego kierunku. Cóż, więc albo oni manilpulują wynikami, albo ty wyrażasz opinię - a żeby nie brzmiała ona jak opinia, używasz słowa "rzeczywiście".

    pokaż komentarz
    ortodox
  • MrGrandma +2  

    Moze na same studia tez jest sie ciezko dostac bez znajomosci ;D

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Adrina +1  

    Zawsze wierzysz faktom żródłowym? ja myślę, że do takich rzeczy czasem należy mieć dystans. Więc nie poprę tego co napisałam żadnymi faktami źródłowymi a tym, że taki fakt zbudowany został przez część absolwentów UJ. (oczywiście tu też można się sprzeczać, że powiedzmy jakiś tam odsetek osób to nie powiedzmy większość absolwentów Prawa z UJ) ale widocznie coś w tym jest skoro część z nich nie może znaleźć pracy, ponieważ obecnie pracę dostają tylko Ci, którzy mają znajomości..

    "98% absolwentów znajduje z miejsca pracę po skończeniu tego kierunku." - z miejsca pracę dostać oczywiście mogą..tylko pytanie czy np. rzeczywiście w swoim zawodzie?

    pokaż komentarz
    Adrina
  • ortodox +1  

    Może to kwestia zapotrzebowania lokalnego rynku pracy? W województwie śląskim z zatrudnieniem "bez znajomości" raczej problemów nie ma. Rzecz jasna należy brać pod uwagę również "jakość" dyplomu. Może województwo małopolskie tkwi w szponach nepotyzmu? Nie wiem tego, nie mogę się sprzeczać, bo sprzeczki na opinie nie mają sensu. Ja też swoją buduję na podstawie obserwacji oraz rozmów ze znajomymi absolwentami, patrzę również na statystki. Inną inszością jest jednak to, że gorzej w tym względzie mają osoby, które skończyły prawo zaocznie lub na uczelni niepublicznej.

    Swoją drogą, sam jestem zatrudniony w kancelarii adwokackiej. Bez znajomości, jedynie na podstawie CV oraz testu wiedzy skonstruowanego przez mecenasa. Warto dodać, że nie jestem jeszcze nawet absolwentem prawa, lecz moje studia są wciąż "w toku". Pracuję w miejscowości zamieszkania, nie w ścisłej aglomeracji śląskiej. W miasteczku, gdzie stopa bezrobocia jest najwyższa w województwie - wynosi 20% z haczykiem. Prawda - nie zarabiam kokosów, lecz są to kwoty wystarczające, biorąc pod uwagę czas spędzony w pracy, nakład pracy jaki jest ode mnie wymagany oraz to, że, na upartego, wciąż mogę legitymować się jedynie wykształceniem średnim.

    pokaż komentarz
    ortodox
  • scotty +1  

    Koleżanka też była w takiej sytuacji jak Ty. Studia miała w toku, pracowała w kancelarii, odwalała za mecenasa część roboty. Zarabiała tak sobie. Po pewnym czasie dotarło do niej, że nie ma szans na aplikację i po skończeniu prawa najlepsze na co może liczyć to robienie tego samego przez resztę życia za te same pieniądze. Przerwała studia, przeprowadziła się do Warszawy bo jej mąż - programista dostał tam pracę, a ona sprzedaje ciuchy w sklepie ze sprzętem sportowym. Zna się na tym i lubi swoją pracę, awansowała. Jakiś czas temu firma wysłała ją do rodzinnego miasta, żeby rozkręcała tam kolejny sklep sieci w której pracuje. Studiów prawniczych nie zamierza podjąć ponownie.

    To taki anegdotyczny przykład przydatności prawa.

    pokaż komentarz
    scotty
  • Adrina 0  

    Być może tak jak mówisz, zapotrzebowaniem rynku pracy, lub z możliwości jakie dane miasto daje absolwentom.
    Niestety, Kraków jest miastem w którym nie zawsze liczą się umiejętności i ukończona uczelnia. A urzędy obsadzane są 'znajomymi'. ;)

    pokaż komentarz
    Adrina
  • ortodox 0  

    @scotty, różnica między Twoją koleżanką a mną jest taka, że ona liczyła na dobry start po studiach prawniczych, studiując bardziej z myślą o perspektywach, a nie z zamiłowania.

    Ja wybrałem ten kierunek, gdyż prawo to moje hobby, moja pasja, moje zainteresowanie. I nawet, gdybym nie dostał się potem na aplikację (w planach prokuratorska) i tak chciałbym robić coś co jest z prawem związane. Podstawy teoretyczne po skończeniu tego kierunku będą + to co robię we własnym zakresie, z przyjemności. Chyba już widzisz dlaczego nie nadawałbym się do sklepu sportowego w przeciwieństwie do Twojej znajomej? Ona lubi to co robi, ja lubię to co ja robię.

    pokaż komentarz
    ortodox
  • scotty 0  

    Ona też lubiła prawo i pracę w kancelarii. Do czasu, aż stwierdziła, że to prowadzi donikąd. Hobby to hobby, a życie to życie.

    pokaż komentarz
    scotty
  • Senna_zmora +1  

    Aż się boje wykopywać takie artykuły. Jeszcze humany wybiorą się na polibudę i zrobią niepotrzebną konkurencję.
    A jak wiadomo - im mniej (przyszłych) inżynierów, tym lepiej dla nich (dla nas?).

    pokaż komentarz
    Senna_zmora
  • Sparrow1 -1  

    Będę teraz nadmiernie generalizował, ale co mi tam :)
    Zauważyłem jedną prawidłowość-studia "inżynierskie" wybierają ludzie myślący o przyszłości i o tym co chcą robić w życiu. Natomiast "humanistyczne" głównie Ci, którzy lubią się uczyć, rozwijać pasję innymi słowy wybierają swoje obecne hobby. Pytanie trolla-dlaczego państwo ma płacić za rozwijanie hobby tych osób? Przecież z nadmiaru tych socjologów, filozofów itp. państwo nie ma żadnego pożytku (no chyba że przy okazji manipulacji sondażami).
    Niestety studia "humanistyczne" z mojego punktu widzenia są taką przechowalnią profesorów, którzy coś muszą w życiu robić, więc uczą kolejne pokolenia "wszechstronnych humanistów", którzy później nabyte umiejętności wykorzystają w szczątkowej ilości pracując np. w sprzedaży czy reklamie. Czy naprawdę żeby być przedstawicielem handlowym trzeba mieć wyższe wykształcenie?
    Ulubionym argumentem obrońców tych studiów jest "że zdolny człowiek i tak znajdzie dobrą pracę". No super, ale jeśli on ją znajdzie pomimo studiów, a nie dzięki nim no to coś jest chyba nie tak. Studia humanistyczne stały się taką przepustką do świata "elyty" z mgr przed nazwiskiem. Tyle tylko, że jacy ludzie, taka "elyta".

    pokaż komentarz
    Sparrow1
  • shisho +1  

    Podejrzewam, że kopią to multikonta albo coś w ten deseń-minimum są nimi:
    http://www.wykop.pl/ludzie/rudaasia75
    http://www.wykop.pl/ludzie/szymonwinrych
    http://www.wykop.pl/ludzie/transformatorlesny
    http://www.wykop.pl/ludzie/peweks
    Może więcej, a może się mylę...

    pokaż komentarz
    shisho
  • rudaasia75 +17  

    Nie mylisz się. Świnia jestem, przepraszam ...

    pokaż komentarz
    rudaasia75
  • tytusrakoczy -9  

    ja też przepraszam

    Wy też powinniście

    pokaż komentarz
    tytusrakoczy
  • McRoman -1  

    Skończyłem Zarządzanie - ale na Politechnice - czy jestem humanistą?

    pokaż komentarz
    McRoman
  • Adrina 0  

    Ja bym powiedziała, że politologia to jest dopiero nie dla idiotów. Bo jak sobie zorganizujesz czas po studiach czy też raczej w ciągu studiów, tak rozwinie się Twoja kariera. To nie tylko zwykle studiowanie jak w przypadku studiów technicznych a później praca. Ale czas przygotowania do podjęcia pracy.
    Dodatkowe umiejętności takie jak języki obce na takim kierunki są naprawdę pomocne. Znajomość języków daje większe horyzonty, takie jak praca w instytucjach międzynarodowych, rządowych, czy też korporacjach. Są też osoby, które po politologi zajmują się public relations czy też kreowaniem wizerunku pewnych osób ;p
    Nie mówię tutaj by bronić przyszłych politologów, bo tak naprawdę tego kierunku nie studiuję. Ale w związku z moimi ostatnimi doświadczeniami opartymi na rozmowami z wieloma ludźmi i pewnym miejscem pracy, wiem, że nawet do instytucji nie wiele związanych z politologią...takowe osoby przyjmują.

    pokaż komentarz
    Adrina
  • Belzebub 0  

    najgorzej jak ktoś jest leniem we wszystkim jest dobry ale nie super .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • CocoJumbo +1  

    Co?

    pokaż komentarz
    CocoJumbo
  • n00bie 0  

    n00bie - po to nam język polski, żeby nie było ludzi, którzy chcą upraszczać polską ortografię, bo im za trudno. Był o tym wykop ostatnio.

    W porządku, ale parę lat analizowania tekstów pacyfisty, który pisał o walce to chyba lekka przesada, nie?

    pokaż komentarz
    n00bie
  • iddqd 0  

    Jak może tyle się dostawać na aplikacje jedna czwarta skoro egzamin zdaje 12 - 15% ?
    Skąd to wiem ? Kiedyś nauczyłem się używać wyszukiwarki. Wam polecam to samo.

    pokaż komentarz
    iddqd
  • ortodox 0  

    1/4 przystępujących! nie 1/4 absolwentów! Ja polecam używanie opcji "odpowiedz" oraz czytanie ze zrozumieniem!

    pokaż komentarz
    ortodox
  • xsynux -7  

    Mówi inżynier do politologa- Kebap proszę.

    pokaż komentarz
    xsynux
  • ortodox +5  

    Mówi prawnik do inżyniera - kebab idioto!

    pokaż komentarz
    ortodox
  • ortodox +3  

    @xsynux, wybacz - komentarz pisałem późno nocą i dopiero teraz zorientowałem się, iż możesz go odebrać jako swoistą inwektywę skierowaną w swoim kierunku. Tak nie jest! Napisałeś żart, suchara w sumie, z ewidentnym błędem. Mój komentarz miał na celu ukazanie tego błędu oraz, w sposób troszkę wyolbrzymiony (a jakże - trzymajmy się tej konwencji!), ukazać zdolności posługiwania się polsczyzną inżynierów. Nie jest to żadna osobista wycieczka, a prawnik wziął się tam z powodu mego kierunku studiów (tak pięknie zdewaluowanego w artykule, tak zdemonizowanego). Jeśli poczułeś się urażony - przepraszam.

    pokaż komentarz
    ortodox
  • xsynux +1  

    (wikipedia )Kebab (kebap) – potrawa kuchni orientalnej. Określenie obejmuje ponad dwadzieścia odmian tej potrawy (m.in. ıskender kebap, adana kebab czy şiş kebap [szisz kebap]) i nie jest jednoznaczne.

    obydwie nazwy są poprawne.

    pokaż komentarz
    xsynux
  • ortodox 0  

    Być może w tureckim, bo nie w polskim:

    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kebap
    http://www.sjp.pl/kebap

    pokaż komentarz
    ortodox
  • don_camillo +20  

    chyba za bardzo się podniecasz

    pokaż komentarz
    don_camillo
  • rzuff +21  

    Bo to jest informacja nieprawdziwa, więc nie wiem z czego się tak śmiejesz..

    pokaż komentarz
    rzuff
  • niqmat 0  

    "Jeśli przyłożysz się do nauki to znasz co prawda kodeks rodzinny, system polityczny Rumuni, filozofie Platona."
    To mówi wszystko o nauczaniu w Polsce :P.

    pokaż komentarz
    niqmat
pokaż 

Wykopali i zakopali (135 / 85)