Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • milordi +2  

    Więcej informacji odnośnie pokazanego na screenie przesadnego masteringu:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Loudness_war

    pokaż komentarz
    milordi
  • witoldinho +1  

    Ciekawych tematu spieprzonego masteringu zachęcam do przesłuchania Death Magnetic. Nigdy nie słyszeliście i nigdy nie usłyszycie większego bubla.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • kermitsl 0  

    W tekscie znalazlem dwa bledy:

    Pierwszy:
    "Pamiętając o technicznych niuansach mikser manipuluje natężeniem poszczególnych częstotliwości szukając optymalnego połączenia wszystkich dźwięków, np. przycina część pasma pianina, aby zrobić w miksie miejsce dla wokalu, albo wzmacnia niskie częstotliwości gitary basowej."

    To nie "mikser" za to odpowiada tylko "equalizer". Pierwszy jest panelem regulujacym glosnosc poszczegolnych sciezek, drugi odpowiada za dodawanie lub odejmowanie czestotliwosci (niskie, srednie, wysokie).

    Drugi:
    "Raczej brzmienia się dodaje, niż odejmuje."
    Zasada jest taka, ze jezeli chcemy dodac do sciezki wiecej tonow niskich to odejmujemy tony wysokie. Jezeli chcemy dodac tonow wysokich to odejmujemy tony niskie itd...
    Zachowujemy dzieki temu kompromis miedzy naturalnym (oryginalnym) brzmieniem a zamierzonym efektem.

    Dziekuje :)

    [edit]
    I jeszcze jedno. W tagach nie powinno sie znalezc "mp3" taki material byl poddany kompresji stratnej, czyli zmniejszenie objetosci takiego pliku zostalo osiagniete poprzez usuniecie czestotliwosci, ktore podobno nie sa dla nas slyszalne. Takiego materialu mozna sluchac ale nie mozna na nim pracowac.

    pokaż komentarz
    kermitsl
  • stepan +3  

    "Mikserem" określa się w tym tekście człowieka miksującego, a nie urządzenie. Czytanie ze zrozumieniem!

    Co do tego drugiego - wcale nie ma zasady. Wystarczy pogadać z kilkoma producentami i mikserami (nie urządzeniami, ludźmi) i okaże się, że każdy ma swój sposób. I każdy gatunek preferuje inne podejście: w elektronice i popie na pewno się dodaje - wszechobecna kompresja to nic innego jak dodawanie. Żaden wielki głos (typu Cohen czy wcześniej Cash) też nie pozwoli sobie obcinać niczego z głosu albo gitary akustycznej za 10 tys. dolarów. Fani rozszarpali by dźwiękowców za obcięcie szmeru palców na strunach!

    pokaż komentarz
    stepan
  • kermitsl 0  

    Zwracam honor :)

    W kazdym razie ciekawy artykul.
    Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy ile trzeba pracy wlozyc zeby uzyskac pozadane brzmienie. Wykop.

    pokaż komentarz
    kermitsl
pokaż 

Wykopali i zakopali (24 / 1)