•  

    pokaż komentarz

    Wypuść rój termitów. Drzewa same się przewrócą ;P

    •  

      pokaż komentarz

      Praktyczne rozwiązanie: podlać je wodą z proszkiem do prania, efekt murowany. Naocznie, wielokrotnie stwierdzone. Nie ma sensu użerać się z urzędnikami.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko dlaczego mamy walczyć takim i absurdami?

      Ktoś potrafi wyjasnić, dlaczego mamy płacić za wycięcie swoich drzew?

      Jakaś logika?
      Rozumiem, drzewo z lasu, bo to strata dla lasu, dla gospodarki leśnej, lesniczych itd. Ale własne?
      Albo inaczej, skoro drzewo jest tyle warte dla innych ..... to NIECH mu płacą, za to że je ma!!!!!!
      Co to ma być do jasnej cholery ..... wartość drzewa tylko w jedną stronę?

      Prawo stanowimy MY ... ludzie! Jestem pewien, że z 98% osób nie popiera tego prawa, dlaczego tego nikt nie zmieni. Dobrze wiem, ile osób ma przez to problemy.

      Jedyny sens jaki widze, to ochrona drzew, które my nie zasadziliśmy. Np: ktoś kupuje działkę i chce wyciąć z 200 brzew - tu jakaś forma ochrony powinna być, jeśli pełnią one jakąś funkcje.
      Ale drzew zasadzonych samemu, czy nawet za dziada?

    •  

      pokaż komentarz

      Piszesz, że nie możesz wyciąć swoich drzew. Popełniasz tu zasadniczy błąd, te drzewa już nie są Twoje tylko państwowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Odpowiedź jedna: Roundup.
      I po kłopocie. W ciągu kilku dni.

    •  

      pokaż komentarz

      Rozumiem, drzewo z lasu, bo to strata dla lasu, dla gospodarki leśnej, lesniczych itd. Ale własne?
      Albo inaczej, skoro drzewo jest tyle warte dla innych ..... to NIECH mu płacą, za to że je ma!!!!!!
      Co to ma być do jasnej cholery ..... wartość drzewa tylko w jedną stronę?

      Jak zarobisz na giełdzie, musisz płacić podatek, jak stracisz, nikt ci nie płaci procentu od strat - jakaś logika? Cały ten system jest nielogiczny i niesprawiedliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      _Piszesz, że nie możesz wyciąć swoich drzew. Popełniasz tu zasadniczy błąd, te drzewa już nie są Twoje tylko państwowe. _ to dlaczego panstwo ich nie utrzymuje, nie obcina im galezi, nie zbiera lisci po nich, nie placi za sadzonki?

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego panstwo ich nie utrzymuje, nie obcina im galezi, nie zbiera lisci po nich, nie placi za sadzonki?

      No właśnie. Nie możesz z drzewem zrobić co chcesz, więc nie można powiedzieć, że jest Twoje. Jednocześnie nikt nie kwapi się płacić za to, że to drzewo stoi i zawadza. Skoro przynosi ono takie zyski społeczeństwu to chyba właściciel ziemi na której rośnie mógłby dostać chociaż ulgę w podatku od nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @next: to wytnijmy sobie wszyscy WSZYSTKIE drzewa w miescie /bo przeciez wiekszosc z tych drzew, jest polozonych na terenach prywatnych/ Zauwazyles gdzie mozec tkwic problem? /bo czemu Nowakowi mamy nie pozwolic wyciac swojego drzewka, a Kowalskiemu na to przyzwolic?/

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście tak samo jak z tymi drzewami co ich normalni nie sadzą bo potem nie da się ich bezpłatnie (z własnej działki!) usunąć nie można jest z:
    - wynajmowaniem - bo nie można wyrzucić delikwenta na bruk, nawet jak nie płaci
    - zatrudnianiem kobiet - bo potem trudno zwolnić

    regulujcie dalej! :)

    •  

      pokaż komentarz

      Mam co do tego postawę skrajnie nihilistyczną
      Nie ma sensu pisać ani mówić.

      Kiedyś próbowałem działać.
      Dostawałem tylko odpowiedź w formie bełkotu że nie jesteśmy sami jednostkami , że jesteśmy w społeczeństwie i trzeba się liczyć ze zdaniem innych (swoją drogą jakich innych?)

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli to pomoże to ci te drzewa mogę Wykopać.

  •  

    pokaż komentarz

    Jałowiec, taki krzak, chroniony w Polsce, z małego krzaczka, może urosnąć na 4m, sąsiad miał domek rodzinny 120 letni, odrestaurowany, cacy i zabytkowy. No i żoneczka, posadziła w 70 latach jałowiec 1,5 m od ściany. I co rok temu krzaczek urósł na na 3 m, a korzenie wysadziły fundament i są teraz w piwnicy. Odpowiedź gminy nie wolno wycinać roślina chroniona, proszę skonsultować się z konserwatorem, konserwator zabytków kazał niezwłocznie wyciąć krzak i podał numer do konserwatora przyrody, tamten zabronił wycinać... i g$%&o w gminie załatwił. To się wkurzył i poszedł do nadleśnictwa, a tam mu powiedzieli, że wyślą 'drzewologa' facet obejrzał krzak i powiedział, że to jałowiec i nic nie zrobi i doradził, aby poszedł do straży pożarnej. Strażak powiedział, że jak będzie 30 stopni w cieniu niech do nich zadzwoni. Tak zrobił i od razu mu krzak wycieli i dali zaświadczenie, że jałowiec powodował koncentracje oparów łatwopalnych zagrażających zabudowaniom. Pognał do urzędu, zobaczyli papier, kazali zapłacić 150 pln lub zasadzić nowy jałowiec na działce. Zapłacił a żona tak w tym roku posadziła nowy, ale w innym miejscu, nie powiem jaki mąż jest wk!%#iony...

  •  

    pokaż komentarz

    oczywiście wszystko to w trosce o szczęście "poddanych"