Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • andziamitsu +46  

    Kiedyś zamawiałam płytki z allegro, były w bąbelkowej kopercie, owinięte dodatkowo folią, mimo to pani z poczty pieczątką tak przypi### że płytki dotarły połamane

    pokaż komentarz
    andziamitsu
  • bartolomeo +16  

    Mnie zawsze się pyta, czy uderzyć stemplem, jeżeli odpowiadam, że nie to odsyła mnie do innego okienka, w którym naklejają naklejki.

    pokaż komentarz
    bartolomeo
  • w3s 0  

    Tak to chyba jest w całej Europie, bo koleś przesłał mi płytkę oryginalnie zapakowaną, i także w kopercie bąbelkowej z Niemiec do Uk, płyta na szczęście cała, ale pudełko pokruszone.

    pokaż komentarz
    w3s
  • zb0oj +38  

    Lepiej zamaż i swój adres, bo spamem będą Cie nękać :D

    pokaż komentarz
    zb0oj
  • szmaciarz +12  

    Już mu wysłałem książki telefoniczne z siedmiu ostatnich lat. Bo w piwnicy za dużo miałem :)

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • Astyr -1  

    Łał, wyslales paczke na adres akademika pwr, w ktorym nie wiadomo, kto bedzie mieszkal od pazdziernika. Szacun.

    pokaż komentarz
    Astyr
  • Preclowski 0  

    Co za burak, jak nie potrafisz adresowac koperty to nie narzekaj. Na szczescie na kazdej poczcie jest wzor. Zobacz gdzie sie pisze adresata.

    pokaż komentarz
    Preclowski
  • szmaciarz 0  

    Astyr no na pewno nie miałem co robić i ruszyłem dupę na pocztę ;)

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • tamlin +165  

    ...a ona leniwie oblizując brwi ruszyła się z fotela, wyszła na zaplecze, po minucie wróciła i tak mi rzecze: nie.

    przedziwnej urody musiała to być niewiasta ...

    pokaż komentarz
    tamlin
  • mazloo +8  

    hahaha oblałem się kawą :)

    nie moge ... ;P

    przyznam, ze nie zwrocilem na to uwagi

    pokaż komentarz
    mazloo
  • Greenafik +6  

    yhy... po sobie spodziewałbym się zawału jak bym zobaczył wysuwający się jęzooooor w kierunku brwi O_o

    pokaż komentarz
    Greenafik
  • Obrazowo +1  

    Wnuczek pyta dziadka:
    - Dziadku, jak to jest, jesteś już pod dziewiećdziesiątkę, a ciągle kobiety za tobą szaleją, co noc inna przychodzi?
    - A bo ja wiem... - odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi.

    pokaż komentarz
    Obrazowo
  • chemmobile +8  

    Hehe, znajomy adres na kopercie. Były mieszkaniec Wittigowa pozdrawia obecnego. BTW, z doręczaniem listów na Wittiga nie raz były problemy. Kiedyś mieszkałem w pokoju 1001. Przyszedł do mnie list, ale ktoś z pracowników Poczty zamazał w adresie jedno "zero" w 1001, bo "inteligentnie" uznał, że tak duży numer pokoju nie jest możliwy. Na szczęście portierka (pamiętliwa bestia) po nazwisku skumała, że nie chodzi o pokój 101 i tym samym list nie został odesłany do nadawcy.

    pokaż komentarz
    chemmobile
  • emq +5  

    mów mi o doręczaniu :D ostatnio listonosz zostawił paczkę POLECONĄ na moje nazwisko... u sąsiadki (której notabene w ogóle nie znam, bo niedawno się przeprowadziłem) - całe szczęście, że trafiłem na porządnego człowieka i koniec końców wszystko dobrze się skończyło, ale tak to bym pewnie dochodził dwa miesiące gdzie jest moja przesyłka...

    pokaż komentarz
    emq
  • medevacs +7  

    Z cyklu "a u nas w UK" to nawet paczki zostawiają u sąsiadów. Ciekawostka, ostatnio wracam do domu, a tu leżą w korytarzu dwie paczki, jedna na numer 2, druga na 10. Ja mieszkam pod 14. Dodam, że nie jest to żaden blok (żeby nikt nie myślał, że ta sama klatka) tylko typowy angielski szeregowiec. Listonosz zostawił paczki u nas bo adresatów nie zastał, a im wrzucił pod drzwi awizo, że paczki są do odebrania pod nr 14. Długo mnie ten kraj będzie jeszcze zadziwiał.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • w3s +8  

    @medevacs: u nas w Uk na awizo jest miejsce gdzie listonosz może napisać gdzie zostawił przesyłkę. Normalnym jest że listonosz zostawia paczkę pod drzwiami domu (wolno stojącego, bliźniaka, czy jak mówisz też szeregowca), a nawet zdarzyło mi się znaleźć paczkę w szopie na ogródku. Co ciekawe pojemnik na śmieci był tak przestawiony, że świadczyło to o skakaniu listonosza przez płot :)
    Royal Mail to Royal Mail, a nie tam jakaś złodziejska Poczta Polska.

    pokaż komentarz
    w3s
  • medevacs +1  

    Jakby mi paczkę do mnie schował gdzieś w mojej szopie czy gdzieś indziej zbunkrował i tylko mi karteczkę zostawił z mapą ukrycia skarbu to luz. Sęk w tym, że on mi zostawił w moim domu paczki dla jakichś obcych ludzi. Pół biedy jakby to był mój sąsiad z za ściany - takie rzeczy to nawet w Polsce widziałem. Ale adresaci byli ileśtam domów dalej. Należy zauważyć, że przy obecnym nasyceniu Anglii naszymi cudownymi rodakami wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że paczka zostawiana pod nieobecność adresata u dalekiego sąsiada ochnaście domów dalej zostaje przez niego rozgrabiona, bo koleś okazuje się być ciągle podpitym wąsatym polaczkiem, z wielkim brzuchem, w skarpetkach, sandałach i siatką z kiełbasami w ręku ;)

    Zwróć, uwagę że w UK pocztą wysyła się np. bardzo ważne dokumenty. Średnio mi się widzi, żeby np. mój paszport odsyłany mi z Home Office leżakował sobie w domu u zupełnie obcych mi osób.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Zenon_Zabawny +6  

    Mi kiedyś nakleili tyle znaczków, że część zagięli tak, że były przyklejone z obu stron koperty.

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • Piteq -1  

    Kiedyś pracowałem w brytyjskim Royal Mail (poczta) sortując przesyłki. Trafiłem na paczkę z Polski o wymiarach powiedzmy A4. Cała strona była wyklejona znaczkami o wartości 5 pln... Do adresata paczka nigdy nie doszła, ale udało się ustalić adres nadawcy.

    btw. Nasza ukochana poczta nie jest odosobniona w swoich praktykach. Sam pocztą wysyłam teraz tylko kartki z wakacji ;)

    pokaż komentarz
    Piteq
  • zomg +6  

    Ciekawe kiedy wszyscy wbiją sobie do głowy, że "ów" się odmienia. Jest ów długopis, ale OWA paczka. Aż mnie skręca jak patrzę na te błędy.

    pokaż komentarz
    zomg
  • Dorciqch 0  

    Mało tego! Można jeszcze w ten sposób:

    Mianownik (kto?co?) ów długopis, owa paczka
    Dopełniacz (kogo? czego?) owego długopisu, owej paczki
    Celownik (komu? czemu?) owemu długopisowi, owej paczce
    Biernik (kogo? co?) ów długopis, ową paczkę
    Narzędnik (kim? czym? ) owym długopisem, ową paczką
    Miejscownik (o kim? o czym?) o owym długopisie, o owej paczce
    Wołacz (Oo!) o ów(?) długopisie! o owa paczko!

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • John_Wolfe +2  

    W wołaczu "ów" nie ma sensu z pragmatycznego punktu widzenia :) Wołacz jest z definicji przynależny do drugiej osoby, a "ów" to osoba trzecia.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Dorciqch 0  

    No właśnie z owym owym w wołaczu coś mi nie pasowało :)

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • Pan_Neutron +38  

    Kiedys jakas pani zadzwonila do mnie do pracy i kazala natychmiast zglosic sie do Urzedu Pocztowego, po czym odlozyla sluchawke. Poczta jest blisko wiec poszedlem.
    Pani wyciaga 50 zł mowiac że chyba poprzedniego dnia wplacałem u niej pieniadze i mi sie 2 piecdziesiatki skleiły, wiec mi jedną oddaje. Po czym zaczęła się ze mnie hahać widząc moje totalne osłupienie.
    Nie dosc ze kobita nie byla pazerna na czyjas kase to jeszcze jej sie chcialo bawic w detektywa i miec chec dzwonienia do kadr firmy w ktorej pracuje 4 tysiace osób, ustalic mój numer wewnętrzny i jeszcze pamiętac moją facjatę.
    Wiec nie wszystkie panie na poczcie są niekumate.

    pokaż komentarz
    Pan_Neutron
  • no_one -8  

    Pics or it didn't happen.

    pokaż komentarz
    no_one
  • medevacs +7  

    Laska chciała Cię wyrwać, sama Ci nawet dała kasę na to żebyś ją do kina wyciągnął, a Ty wziąłeś forsę i poszedłeś w cholerę... eh ;)

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Gibi +3  

    A ja będę kolejnym broniącym PP bo mimo relatywnie częstego korzystania z jej usług nigdy nie miałem problemów :) i oby tak było dalej puk puk w niemalowane

    pokaż komentarz
    Gibi
  • boberlium +2  

    ja też nie wie o co ludziom chodzi z tą Pocztą Polską :) Ja i wszyscy których znam nigdy żadnego problemu z nią nie miało :)

    pokaż komentarz
    boberlium
  • Rychuu +44  

    Pełnosprawni intelektualnie - niepełnosprawni w pracy

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • bitwa2 +77  

    To ja opowiem krótką historię o mądrości polskich policjantów ;)

    Koleżance ukradli telefon komórkowy, zadzwoniła na swój numer, żeby sprawdzić, jaki będzie odzew. Odebrał jakiś chłopak i przedstawił się jako Edek. Koleżanka poszła na policję złożyć zeznanie i mówi, że chłopak przedstawił się jako Edek rzekomy.
    A pan policjant zanotował w swoim kajeciku imię i nazwisko złodzieja: Edek Rzekomy ;)

    pokaż komentarz
    bitwa2
  • w3s +36  

    To ja też znam podobną historię o tego samego pokroju deblu:

    Treser mówi do psa imieniem Ira:
    - Ira siad!
    A na to ów d#%%$ mówi:
    Irasiad jest bardzo grzeczny.

    Jakoś tak to leciało...

    pokaż komentarz
    w3s
  • Zenon_Zabawny +45  

    w3s, bez jaj, nie wymyślaj, nie wierzę, aby na świecie byli tacy idioci:)

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • w3s +8  

    Zenon_Zabawny: masz mnie. Przyłapałeś mnie na kłamstwie. Trochę przesadziłem z głupotą głównego bohatera ;)

    pokaż komentarz
    w3s
  • ysiulec -3  

    http://www.youtube.com/watch?v=Y2qqxT7X49s

    pokaż komentarz
    ysiulec
  • matiusmm -9  

    to już się zapytać nie można czy to był właśnie on ?

    pokaż komentarz
    matiusmm
  • naftalina -1  

    @ w3s - ale on powiedział, że Irasiad jest bardzo "zdenerwowany", a nie "grzeczny" ._.

    pokaż komentarz
    naftalina
  • Xbox360 +65  

    Nie miałeś czasu z tego samego miasta odebrać paczki a po poczcie latałeś. Gratuluje inteligencji. Pozdro

    pokaż komentarz
    Xbox360
  • rzy +8  

    Szanowni Państwo tylko psioczą na tę Pocztę Polską. Nie przeczę, iż cała ta instytucja to jeden wielki burdel, panie w okienkach to rasowe suki, ludzie na wyższych stołkach mają głęboko w de. reklamacje i zażalenia, a kraść potrafią nawet listonosze. Jednak nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak wiele przesyłek nie dochodzi właśnie z powodu "inteligencji" nadawców i ile sami jesteście sobie winni. :)

    pokaż komentarz
    rzy
  • UlfNitjsefni +4  

    trzeba jeszcze powiedzieć że ogromna część paczek dochodzi i to na czas

    pokaż komentarz
    UlfNitjsefni
  • xis +33  

    Nie wiem skąd ta mania nie odmieniania słowa "ów" - http://www.sjp.pl/co/%F3w . Aż oczy bolą podczas czytania. Popraw to jeśli możesz.

    pokaż komentarz
    xis
  • wyssoki -1  

    a mnie denerwuje pisanie w stylu joemonsterowym "czy nie widziała.... czy nie słyszała... o paczuszce mej?" Naprawdę was to smieszy?

    pokaż komentarz
    wyssoki
  • yourij -3  

    to nie czytaj, jak taki nerwowy jesteś

    pokaż komentarz
    yourij
  • saunterer +6  

    Komentarz napisany po założeniu, że zamazany został rzeczywiście adresat

    Inteligentny inaczej jest nadawca przesyłki. Nie wiem czego spodziewał się wpisując adresata przesyłki w miejscu, gdzie (w ostateczności) umieszcza się nadawcę. W każdej placówce pocztowej znajduje się informacja o prawidłowym schemacie adresowania przesyłek. Zauważ jeszcze raz, że ten człowiek postąpił dokładnie odwrotnie niż powinien. Rada dla wszystkich nadających przesyłki: Adres nadawcy dla pewności (i zwykłego ułatwienia życia ludziom, którzy z przesyłką będą pracować) umieścić na odwrotnej stronie przesyłki niż adresat (ten na stronie ze znaczkami). Jeśli odczuwamy silną potrzebę postąpienia inaczej, nadawcę umieścić wyraźnie w lewym górnym rogu i podpisać ("Nadawca: [adres]"), ewentualnie przekreślić. Jechanie po poczcie staje się passé ;-).

    pokaż komentarz
    saunterer
  • medevacs +1  

    Problem z listem polegał na tym, że nazwisko adresata został zaklejone znaczkami. Na zdjęciu w celu uniemożliwienia identyfikacji zamazano dane nadawcy. Niestety, osoba fotoszopująca zdjęcie wykazała się nieumiejętnością odróżnienia elementarnych terminów pocztowych... mówiąc w skrócie i po żołniersku: pop$!%%$!ił się komuś adresat z nadawcą :]

    pokaż komentarz
    medevacs
  • woytassm +12  

    Wiem, czepiam się.
    Nie adresat zamazany a nadawca ;)

    pokaż komentarz
    woytassm
  • termostat +4  

    Lepiej przeleć te kości jakimś memtestem, skoro już zdecydowałeś się kupować je wysyłkowo. Po przeleżakowaniu na Poczcie Polskiej wiele bym się po nich już nie spodziewał.

    ps: był nawet taki wykop: http://www.wykop.pl/link/130546/jak-poczta-traktuje-nasze-przesylki

    pokaż komentarz
    termostat
  • Agrh +4  

    Tak nawiasem ciekawi mnie jak kości pamięci mogą przetrwać (nawet w bomblowej kopercie) przywalenie datownikiem.

    pokaż komentarz
    Agrh
  • h1jack3r +11  

    Kości pamięci nie są sprzedawane luzem, a w specjalnym(dość wytrzymałym) opakowaniu.

    pokaż komentarz
    h1jack3r
  • Ma5TeR 0  

    Kości pamięci? Bez przesady. Jest to jedna z najmocniejszych części komputera, nie to co dysk twardy lub płyta główna w której można bardzo łatwo ułamać jakiś kondensator. Zresztą kto nigdy nie próbował popsuć i połamać ramu nie będzie wiedział że to wcale nie takie łatwe. Uszkodzenie stemplem ramu jest chyba tak samo prawdopodobne jak wygranie 6 w totka.

    pokaż komentarz
    Ma5TeR
  • Dorciqch 0  

    Ma5TeR: a Ty wiesz z jaką siłą można datownikiem walnąć w kopertę? Nie życzyłabym Ci nigdy uderzyć się nim w palec. Auć

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • Wolvi666 +3  

    ta paczka wygląda jak jaka mapa skarbu, krzyżyki, tajemne znaki, starożytne pismo...

    pokaż komentarz
    Wolvi666
  • bartolomeo +6  

    @marverix, wynajął Cię InPost? :D

    pokaż komentarz
    bartolomeo
  • Jarasmen +1  

    Ja w kwestii PP już we wszystko uwierzę, po historii takiej: kumplowi listonosz zostawił awizo (a co będzie pudełka nosił), znalazł ten je w skrzynce wychodząc z domu. Pomaszerował więc na pocztę zadowolony, że przyszedł plecak zakupiony na allegro (za drugim razem, pierwszy zaginął i nie dotarł ani do adresata, ani do nadawcy nie wrócił). Tam w okienku wręczył pani owe awizo. Pani się awizo przyjrzała, pokręciła nosem, oblizała leniwie brew i stwierdziła, że paczki nie ma. No jak to nie ma, przecież awizo jest. Cóż, że awizo, jak paczki nie ma, czego chce i durnia robi, do widzenia, tu się pracuje się. Kolega wyszedł, oniemiały i ogłupiały całkiem, że ma awizo na paczkę nieistniejącą. Wrócił na pocztę któregoś dnia później, gdzie na to samo awizo pani bez słowa dała mu plecak do ręki, po pudełku czy jakimkolwiek innym opakowaniu nie było śladu, ale pani i o tym nie chciała rozmawiać.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • Gibi +1  

    a może kolega poszedł z tym awizo w ten sam dzień a jak wiadomo w ten sam dzień kurier na pocztę paczki odwozi dopiero pod koniec roboty, i można je odebrać a) wieczorem b)następnego dnia ?

    pokaż komentarz
    Gibi
  • Jarasmen -1  

    Listonosz z paczką się w ogóle nie fatygował.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • wpokoikunastoliku +1  

    Kiedyś zamówiłam dosyć sporą torebkę na allegro (sporą=damską).. I naprawdę nie sądziłam, że ktokolwiek da radę wpieprzyć ją na chama do mojej skrzynki na listy. Poczta Polska dała radę ;)
    Widocznie listonoszowi nie chciało się wchodzić na 3 piętro...

    pokaż komentarz
    wpokoikunastoliku
  • Ech 0  

    raczej sprzedawca wysłał to listem - no bo przecież na paczkę szkoda kasy.... A listonosz śmiga na 3 piętro tylko jeśli ma "polecony"

    pokaż komentarz
    Ech
  • Cavaan -1  

    Taki z ciebie inteligent? To naucz się pisać po polsku, bo na razie reprezentujesz styl pokemonowy.

    pokaż komentarz
    Cavaan
  • glosnik 0  

    ja bym jednak bronił pracowników poczty. mają w ch%# paczek dziennie, robiąc to od kilku lat mogą to robić automatycznie, szybko i nie bacząc na adresy itp.

    pokaż komentarz
    glosnik
  • bartolomeo +8  

    Nie myli się ten, który nie pracuje! :D

    pokaż komentarz
    bartolomeo
  • emq +7  

    dlatego właśnie miejmy na uwadze ich ciężką pracę i w miarę możliwości korzystajmy z dostępnych alternatyw w postaci ups, inpost, dhl, kolporter express, siodemki i innych - będą mieli mniej roboty to może będą ją solidniej wykonywać ;)

    pokaż komentarz
    emq
  • Kalesanty +21  

    I ch##a mnie to obchodzi! Oczekuję, że pani na poczcie zrobi to co do niej należy! Nie moja wina, że zap!%%$%!a na poczcie. I mam w dupie całe jej problemy i inne. Jeśli nie radzi sobie, niech wyp!%%$%!a!

    pokaż komentarz
    Kalesanty
  • kr1 +3  

    A ja jednak pocztę staram się omijać. Te szanowne panie w okienkach traktują klientów jak śmieci. Raz stoję sobie w kolejce i pani obsługująca klienta tuż przede mną zauważa iż nie posiada aktualnie pod ręką odpowiedniej ilości znaczków, więc pospiesznie w tępie żółwia rusza na zaplecze po owe i... wraca po 5 minutach. Kiedy przychodzi moja kolej każe mi czekać chwilę i wychodzi na zaplecze, wraca po ok 5 minutach. Nie wiem, może biegunkę miała, ale mogła sobie w takim wypadku wolne zrobić. Innym razem, w innym urzędzie pocztowym stoję w dość długiej kolejce i kiedy już przychodzi moja kolej pani stwierdza, że musi sobie zrobić przerwę i zamyka okienko, a ja i osoby czekające za mną są proszone o podejście do sąsiedniego okienka przy którym równie zaj%#ista kolejka. No żesz k$!#a, kiedy oni w końcu zauważą że czasy PRLu minęły?

    pokaż komentarz
    kr1
  • glosnik +2  

    wszystko się zgadza, ale to tylko ludzie. z pracą na poczcie jest tak samo jak z myciem okien - masz powiedzmy 20 okien do umycia. pierwsze myjesz na błysk, kolejne trochę gorzej, a resztę już automatycznie, niestarannie. to fakt, że ludzie powinni być dla siebie mili, ale czasami jest to niemożliwe, przez rutynę pracy. dla normalnego człowieka wypad na pocztę nie jest w sumie czymś codziennym, a dla babki z okienka jesteście 13561 klientami tego samego dnia, którzy narzekają, że oni nie zostali obsłużeni jak powinni.

    pokaż komentarz
    glosnik
  • Dorciqch +2  

    kr: jak myślisz, że znaczki walają się luzem po ekspedycji i że każdy asystent okienka może sobie wziąć dowolną ilość dowolnych nominałów w dowolnym momencie to się mylisz. Przecież te znaczki (cały arkusz znaczków, powiedzmy za 1,55 jest wart 155 zł- a arkusz na jeden dzień nawet nie starcza) to kupa kasy. Tym paniom ktoś te znaczki wydać musi. Musi wpisać ile wzięły i jakich nominałów. A to trwa chwilę.
    Co do przerwy: wiem, że to denerwujące, ale postaw się na miejscu tej pani z okienka. Jeżeli ona nie pójdzie na przerwę w wyznaczonym do tego czasie, to nie pójdzie wcale. A teraz życzę Ci pracowania bez przerwy 8 godzin.

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • Regis86 -2  

    Korzystając z okazji pozdrowiam Teki i "Tekówkę" ;)

    pokaż komentarz
    Regis86
  • boberlium -1  

    nie widac tylko imienia i nazwiska :) więc wystarczy iść pod adres, który widać

    pokaż komentarz
    boberlium
  • kwiateklc 0  

    jaka jest nasza poczta, każdy wie.. i każdy wie, jacy ludzie tam pracują..

    Ale swoja drogą trochę tego nie rozumiem... Miałeś czas łazić po oddziałach poczty, dopytywać się, tracić czas, a nie chciało ci się podjechać kilka km po przesyłkę?! Na pewno bilet MZK byłby tańszy niż te 7zł i mniej nerwów

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • karmazynowa -4  

    skąd wiesz że 7 zł bilet?

    pokaż komentarz
    karmazynowa
  • kwiateklc -1  

    jak ci się uda skonstruować zdanie, które ma orzeczenie to spróbuję odpowiedzieć na twoje pytanie

    pokaż komentarz
    kwiateklc
  • karmazynowa -2  

    oj ale się podjarałeś ...wykop -yeah moge w końcu wyrazić swoje prawdziwe ja i się przemądrzać

    pokaż komentarz
    karmazynowa
  • Igorsky -2  

    @matiusmm
    zepsułeś ;/

    pokaż komentarz
    Igorsky
  • Igorsky -3  

    fuck. "odpowiedz" się nie wcisnęło i wyszedłem na d$$!#a. A spoko.

    pokaż komentarz
    Igorsky
  • malavivi89 -3  

    niestety kwiatków polskiej poczty jest wiecej. 1 lipca dostarczono mi list (do wawy) wysłany 5 czerwca (z warszawy) w pracy niestety też mam przyjemność obcować z Pocztą :/
    ale ile ja pochlebnych opinii codziennie slysze o Poczcie. (ale wiecej jest K$%^w)

    pokaż komentarz
    malavivi89
  • simek -8  

    Zwrot podjęto w terminie. Tyle się liczy :D

    pokaż komentarz
    simek
  • John_Wolfe +13  

    Tam jest napisane: "Zwrot Nie podjęto w terminie".

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • szmaciarz 0  

    Gdyby w polu nadawcy też wpisał dane adresata to by doszło :P

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • marverix +71  

    bez urazy: naucz się czytać ze zrozumieniem. to ja jestem adresatem. nie nadawcą.

    pokaż komentarz
    marverix
  • John_Wolfe +38  

    Więc to nadawca jest zamazany :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • alecc +23  

    A skąd wiesz, że znaczków w tak "inteligentny" sposób nie przykleił sam nadawca? Ja zawsze samemu znaczki przyklejam...

    pokaż komentarz
    alecc
  • surfer 0  

    Dobra możecie psioczyć na swoich pocztowców, ale ja na moich nie mam co narzekać.
    Wchodzę na pocztę w celu wysłania melasy (do shishy) podchodzę do okienka, proszę panią o kopertę bąbelkową i znaczki na list priorytetowy. Pani mi podała kopertę i życzliwie poinformowała, że może mi to zważyć, bo jak będzie powyżej 50 gram, to będzie trzeba dopłacić. No więc dałem jej już do zważenia i wszystko ładnie poszło, doszło dzień później :)

    pokaż komentarz
    surfer
  • Xarid +11  

    Nie wiem jak u was, ale u mnie NIGDY panie/panowie w okienkach nie przyklejają znaczków ale dają je klientowi do ręki, więc jednak bardzo możliwe, że to wina nadawcy nie PP.

    pokaż komentarz
    Xarid
  • FrasierCrane +7  

    skąd pewność że to nie nadawca naklejał znaczki?

    pokaż komentarz
    FrasierCrane
  • Prymas +6  

    Dokładnie jak napisał alecc: prawdopodobnie to nadawca nakleił te znaczki. Jestem listonoszem od paru miesięcy i nie takie cyrki z adresami widziałem - zacząłem już z góry zakładać, że klient to idiota i potrzebuje specjalnej troski. Swoją drogą to na zdjęciu to nie paczka, tylko list polecony (nawet jakby był dwa, trzy razy większy - takie też noszę). Paczki rozwożą paczkarze.

    pokaż komentarz
    Prymas
  • gregorius +1  

    znaczki nie musza byc w prawym gornym rogu... nie raz jak sie nie miescilo przyklejalem dodatkowe nizej... wazne eby na tej samej stronie, zawsze dochodzilo!

    pokaż komentarz
    gregorius
  • EFEKT_WYKOP +15  

    dobrze ze nie zakleili nadawcy, bo by musieli sobie te kosci pamięci wziąć

    pokaż komentarz
    EFEKT_WYKOP
  • krejd +1  

    Ja miałem podobną sytuację. Moja mama pracuje na poczcie i wysłała mi listem priorytetowym klucz do pokoju internatu, bo zapomniałem zabrać z domu. Następnego dnia rano podreptałem do urzędu pocztowego, zapytałem czy dostałem jakąś przesyłkę - dałem imię, nazwisko, wszystko. Babka podreptała na zaplecze, wraca do okienka i mówi, że przesyłki nie ma. No to mówię "ciul z tym, przyjdę jutro". Wyszedłem z poczty, wróciłem do internatu, dzwonię do starszej powiedzieć, że list jeszcze nie doleciał. Mama zdziwiona, wk#$#iona, dzwoni na tamtą pocztę i... EUREKA! Przesyłka się jednak znalazła! Tamtej leniwej babie nawet nie chciało się dokładnie listów sprawdzać!

    pokaż komentarz
    krejd
  • realista1 +6  

    No i niech ktoś zaprzeczy, że obecnie większość stanowią stódęci. Nie dość, że gośc nie wie co to wielka litera, nie umie odmieniać słowa "ów" a błąd ortograficzny to kompromitacja nawet dla gimnazjalisty . Rozumiem, że jak się śpieszymy to czasem byle jak robimy, ale tekst mający być opublikowany powinien być chyba napisany starannie, zwłaszcza, przez kogoś chwalącego się "kołami" czy surowymi egzaminatorami". Do tego jeszcze psioczy na inteligencję pocztowców - na jakiej podstawie? Znaczki źle naklejone? Znaczki są dokładnie na swoim miejscu. Może nadawca źle napisał adres, więc pani w okienku widząc jego lewe ręce sama nakleiła znaczki, skreśliła nabazgrolony adres i mówi : JESZCZE RAZ ADRES NAPISAĆ! WE WŁAŚCIWYM MIEJSCU! O TU, U DOŁU PO PRAWEJ! ZROZUMIAŁ? Nadawca: EEEHHHYYYEEE. No i nadawca wrzucił kopertę do skrzynki.

    pokaż komentarz
    realista1
  • lisz55 +3  

    to na pewno musiał nadawca źle znaczki nakleił, jeszcze nigdy nie widziałem, żeby znaczki naklejały panie z poczty, zawsze jak wysyłałem list to dostawałem znaczki do ręki.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • hal9kx +2  

    inna historia: bylem kiedys na wakacjach w Świnoujściu. po 3 tygodniach konczyla mi sie kasa, wiec poprosilem rodzicow by pozyczyli i doslali mi pieniadze przekazem pocztowym do wybrania w okineku lub u listonosza. mijaja 3 dni, przakazu nie ma, 4,5 dalej nic. idziemy na poczte, pytamy o nas przakaz. dostajemy informacje, ze nie ma jeszcze, pragne zauwazyc ze byl to przekaz, ktory powinien dojsc w 24 godziny.
    po 7 dniach idziemy jeszcze raz, pytam.. i jest..., dowiaduje sie, ze przekaz zostal juz odebrany, dokladnie 3 dni wczesniej.., no wiec pytam sie przez kogo zostal odebrany bo napewno ja go nie widzialem. na potwierdzeniu, jakis nieczytelny podpis a wiec musze czekac na listonosza, ktory jest w terenie, jakies 3 kolejne godziny. okazalo sie, ze pan
    listonosz wyplacil moje pieniadze sowjemu filoetowemu koledze z baru, po pracy razem sobie za ta kase pili, w sumie niedaleko domu w ktorym mieszkalem. poczta oddala cala kasejuz dnia nastepnego, listonosz poodbno sie pomylil :) nie winie Poczty Polskiej, bo pewnie nie jest tak wszednie.., mogli by jednak bardziej przylozyc sie do rekrutacji pracownikow ktorzy ich w sumie reprezentuja najbardziej

    pokaż komentarz
    hal9kx
  • Dobromila 0  

    @lisz55, a ja jeszcze nigdy przy wysyłaniu poleconego nie dostałam znaczków do ręki. Widać co urząd pocztowy to obyczaj.

    pokaż komentarz
    Dobromila
  • Dorciqch 0  

    Krejd: może jak Twoja mama dzwoniła na pocztę to akurat było po "wymianie", z którą przyszła paczka. Więc niekoniecznie pani "Pocztówka" źle sprawdzała.

    realista: poleconych się nie wrzuca do skrzynki. Polecone zostają w okienku.

    pokaż komentarz
    Dorciqch
  • viru 0  

    tylko sie tak zastanawiam skoro miales 2 razy awizo bo adres byl dokladny czemu tego nie odebrales ? oO

    pokaż komentarz
    viru
  • Prymas +1  

    Dorciqch, pomijając, że istnieje takie coś, jak "żądania wrzutów listów poleconych do skrzynki", jeśli ktoś zgłosi się z taką potrzebą na urząd i podpisze stosowny dokument (tyczy się tylko listów bez zwrotnego potwierdzenia odbioru).

    pokaż komentarz
    Prymas
  • signap -1  

    Zanim zaczniesz osadzac kogos naucz sie pierw adresowac koperte... http://www.masterplan.pl/samouczek/images/adresowanie.JPG (tak wiem, to nie koperta ale tak samo sie ja adresuje jak kartke pocztowa)

    pokaż komentarz
    signap
  • chaoss -1  

    W pewnym olsztyńskim oddziele poczty pracują niesamowicie leniwe skur.... Czasami nie przynoszą mi listów poleconych bo im się nie chce wejść na 1 pietro. Mało tego obawiam się, że listy nawet nie opuszczają budynku poczty bo awizo też nikt nie zostawia.

    pokaż komentarz
    chaoss
  • boberlium +1  

    to sprawa dla programu "Nie do wiary"!
    u mnie też czasem listonosz nie przynosi listu poleconego tylko zostawia awizo w skrzynce :)
    ale nie dziwie mu się :) łazi przez pół miasta pieszo z wielką torbą w upale 30 stopni...

    pokaż komentarz
    boberlium
  • inosak -1  

    U mnie sami przyklejają, ale jak ja wysyłam to adressata podświadomie daje niżej, więc nawet jakby chciał to znaczkiem nie zaklei ;-)

    pokaż komentarz
    inosak
  • Ech -1  

    wow - gdzie jest taka placówka Poczty, gdzie Pani zza okienka sama przykleja znaczki?? Chyba nigdy nie nadawałeś niczego przez Pocztę Polską, bo tam są dwie opcje - albo Pani przepuści przez maszynkę która nadrukuje opłatę (bez znaczków) - albo da Tobie znaczki do naklejenia i zdecydowanie nie ma innej opcji - słowem, nadawca dał ciała... Rozumiem, że znienawidzony monopolista (też mnie skręca jak mam coś tam załatwić) - no ale 10 razy bardziej podejrzewał bym nadawcę niż Panią z okienka - swoją drogą co ma do tego "inteligencja"? Ta Pani nawet jeśli zrobiła tak jak mówisz to ma w czapce Twoją przesyłkę, więc o jakimś szczególnym jej traktowaniu nie ma mowy...

    pokaż komentarz
    Ech
  • John_Wolfe +2  

    Pytasz: gdzie jest taka placówka Poczty, gdzie Pani zza okienka sama przykleja znaczki?
    Odpowiadam: dla przykładu UP Gdańsk 52, ul. Chałubińskiego.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Ech -1  

    no nie mów, że gdzieś są takie miłe Panie - sporo wysyłam i w żadnej nie miałem takiej przyjemności - zresztą zawsze dawanie klientowi znaczków, żeby sobie przykleił kojarzyło mi się z poniżeniem - nie wspomnę że często trzeba je lizać bo nie mają gąbki (czytaj: ja: chcę wysłać... masz Pan sam sobie przyklej:) )...

    pokaż komentarz
    Ech
  • hihon -1  

    w małej miejscowości, w wielkiej dziurze w Sycowie tam ci przyklejają, tylko podasz list i ci kleją znaczki. jak chcesz sam to jest nawet gąbka...

    pokaż komentarz
    hihon
  • John_Wolfe -1  

    Nie mówię, że jest to regułą, sam bowiem wysyłam żałośnie mało, ale raz spotkała mnie taka przyjemność, raz też widziałem, jak - prawie na pewno inna pani - wyręczyła tak inną osobę. Dwa razy to mało? Oczywiście. Ale już jest to sygnał, że być może zależy to po prostu od kultury (i być może także nawału innych obowiązków) danej pracownicy.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • arhibald -1  

    miałem identyczną przygodę ale z kostką rubika zamówioną z lenistwa w sklepie który się znajdował jakieś 5-7km dalej, także akademiki na PWr więc ta sama poczta ...

    pokaż komentarz
    arhibald
  • Tuszy -1  

    Wszystko byłoby w porządku z Pocztą Polską, gdyby listonosze zechcieli najpierw zapukać do drzwi i sprawdzić czy adresat jest w domu, a dopiero później zostawiać awizo, przy doręczaniu poleconych, czy paczek. Akurat ostatnio jak zamawiałem tabakę przez allegro, specjalnie zostałem w domu rano żeby odebrać przesyłkę, ale oczywiście musiałem potem ganiać na pocztę i stać w kolejce, bo listonoszowi nie chciało się zapukać do drzwi. Oprócz tego nie mam nic do zarzucenia PP, zawsze przesyłki dochodzą na czas i w dobrym stanie.

    pokaż komentarz
    Tuszy
  • medevacs -1  

    Założę się, że dostarczycielom paczek nie płacą od skutecznie doręczonej paczki tylko od powiadomienia adresata lub dostarczenia paczki. Efekt tego taki, że panom z paczką na pace wisi to czy adresat jest w domu czy nie, nawet lepiej jak go nie ma, to wtedy mniej się człowiek nanosi. Może być też tak, że taki listonosz ma do oblecenia swój rewir w niemożliwym do zrealizowania czasie i sobie wybiera gdzie zaniesie paczkę, a gdzie tylko wrzuci awizo.

    Najgorsze, że powyższe tyczy się też kurierów. Pamiętam jak kupiłem sobie LCD przez net i próbowałem się dogadać z kurierem na termin odbioru. Niemożliwe. "panie, ja jestem na pana ulicy tylko w godzinach X-Y, innej opcji nie ma". Musiałem jechać za miasto do ich centrum logistycznego odebrać osobiście i jeszcze czekałem tam godzinę na otwarcie, bo kurier mi złe godziny podał. Dodam, że w UK, jak przyszła do mnie przesyłka kurierem, a pech chciał, że akurat byłem w Polsce, to po powrocie zastałem w domu awiza z trzech różnych dni, a na czwarty raz zadzwoniłem do firmy kurierskiej i przywieźli paczkę kiedy chciałem.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • macieja14 -2  

    moze miala tak mocna sline ze nie zdolala juz tego oderwac i przykleic gdzie indziej?

    pokaż komentarz
    macieja14
  • karmazynowa -4  

    baaa to jeszcze nic! ja kilka razy zamawiałam z neta małe paczuszki jak rajstopy czy kolczyki i nigdy nie dostawałam awizo a jak się pytałam na poczcie czy jest cos dla mnie to zawsze znajdywali.W końcu się wkurzyłam i zapytałam miło Pani w okienku:"czy listonosz zawsze nie przynosi paczek tylko woli zostawic awizo a czasem nawet tego mu się nie chce? a ona mi odpowiedziała że takie paczki (mała koperta a4 z koczykami) to jest duża paczka i on tylko małe roznosi bo te duże są za ciężkie?:? burknełam pod nosem: acha to jest duża paczka hmmm.. na co mi odpowiedziała ale jak ona ma takich 20 to prosze sobie wyobraźić ,najlepsze jest to że wspomniała mi że on jeździ samochodem....więc wnioskuje że koleś bierze kase a zwyczajnie siedzi w domu albo jeździ po mieści op!##$%#ając się i czasem jak po drodze zostawi awizo

    pokaż komentarz
    karmazynowa
pokaż 

Wykopali i zakopali (688 / 29)