Powiązane (9)

  pokaż (6) 
  • Reklamy Google

  • krys_info +14  

    Najgorzej jest jak klient upiera się do zmian, ty mu tłumaczysz dlaczego się nie sprawdzą, a on i tak stawia na swoim. Męczysz się nad zmianami kilka godzin, a na końcu: "Wie Pan co? To wcześniejsze rzeczywiście było lepsze".

    pokaż komentarz
    krys_info
  • Butters +19  

    aż się chce wtedy wyjechać takiemu z czachy:D

    pokaż komentarz
    Butters
  • jk1700 +35  

    Chyba, że ci płacą za godziny, wtedy wręcz przeciwnie

    pokaż komentarz
    jk1700
  • zenek24 +5  

    @szpec84: Czy Ty nie rozumiesz o co chodzi? Pracujesz nad kodem dwa dni a po tych dwóch dniach klient się rozmyśla bo coś tam. Miło? Dwa dni w dupę w plecy i nie wiadomo jeszcze w co - zmarnowany czas.
    Może Ty właśnie jesteś takim typem co tak traktuje ludzi?

    pokaż komentarz
    zenek24
  • thorga +21  

    szpec84 - to pojedź do lakiernika, zamów polakierowanie samochodu na niebiesko, a przy odbiorze auta stwierdź, że jednak chciałbyś zielony i żądasz zmiany przemalowania go jeszcze raz - inaczej nie zapłacisz.

    A taki grafik jest zazwyczaj takim lakiernikiem, który MUSI malować ten samochód do skutku, aż klientowi się odcień spodoba - i to wszystko rzecz jasna w cenie jednego malowania.

    pokaż komentarz
    thorga
  • szpec84 -3  

    no a jakies zaliczki nie obowiązują? robiąc projekt programu + badania dla pewnej firmy mimo że się nie zdecydowali i tak musieli zapłacić za już wykonana prace, a szło to w dziesiątki tysięcy (i zapłacili). Prowadzenie firmy to twarde reguły i drobne ustępstwa. Biorąc wasze sugestie pod uwage, konkurencję można zniszczyc własnie w ten sposob, że będe sobie zlecał każdej firmie wykonanie jakiegos projektu a potem od tak sobie zrezygnuje.. albo jeszcze bede podkur... konkurencję, podobnie z lakiernikiem i innymi fuchami. Jestem zdania, że by osiągnać miliony trzeba twardo podchodzić do życia. formy zaliczek to podstawa. Jeśli nauczy się ludzi, że moga od tak rezygnować nie ponosząc zadnych kosztów przyzwyczają sie zabardzo do takiej formy. A zabezpieczeń jest wiele w takich sytuacjach. wiem że dialog jest czasem cieżki jak i przebudowa strony/programu ale co poradzić za to nam płacą, czasem więcej czasem mniej, grunt to odpowiednie podejscie do pracy. Nie dziwie sie dlaczego informatyków za snobów uważają

    pokaż komentarz
    szpec84
  • thorga +3  

    szpec84, o ile jako np. programista mogę ułożyć umowę, że wykonuję to, to i to - możemy się tego trzymać i wykonuję to, co miałam do zrobienia. Kiedy napiszę ostatnią linijkę i wszystko działa jak należy, moja praca jest zakończona.

    Natomiast praca grafika jest zakończona dopiero w momencie, kiedy klient jest zadowolony. Dopóki klient nie osiągnie satysfakcji, musisz poprawiać swoją pracę, albo niejednokrotnie robić wszystko od nowa (bo okazuje się, że zmienił zdanie i w ogóle inaczej by to widział).

    Owszem, można się zabezpieczyć umowami lub zaliczkami, co nie zmienia faktu, że jest to jedna z gorszych robót na świecie i wolałabym już chyba kopać rowy ;-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • nofuture +14  

    Z własnego podwórka: Klient chciał zrobić ulotkę (Potrzebuję na pojutrze bo jadę na targi - standardzik), wszystko ustalone (podeślę Panu materiały i logo)... Ok - dostaję logo - gif 30 x 10 pikseli - do druku się nie nadaje oczywiście i nie za bardzo tam coś widać. Dzwonię do Klienta czy nie ma swojego loga w lepszej rozdzielczości (można by obrysować) lub przesłać (na cud nie liczyłem) w krzywych (ai, cdr, eps, pdf)... Klient mnie zaskakuje - mam Corela - mogę podesłać logo w Corelu!
    No to git... Po 10 minutach przychodzi mail, w załączniku ładny plik logo.cdr, otwieram sobie i co widzę? Ten sam gif 30 x 10 pikseli zaimportowany do Corela :(
    BTW: O Kliencie, który mi przesłał fotki do katalogu (kolorowego) faxem nie wspomnę...

    pokaż komentarz
    nofuture
  • michal-walkowiak -1  

    @nofuture: lepsze sa od grafikow ale we flashu no coz nasz klient nasz pan SWF decompiler i jzda lepsze to niz 30x10 z corela :D

    a powiedz mi jaka wersja 10 czy 12? :D;)

    pokaż komentarz
    michal-walkowiak
  • pies_harry +9  

    Mój pierwszy większy projekt dla angoli - marudzili przez miesiące, że ciągle im się coś nie podoba, ze 100x zmieniałem logo... A później nagle skonstatowali, że super wypasiony site we flashu nie jest gotowy, a do tego jeszcze przestało im się podobać intro które mi sami przysłali. Zrezygnowali i zapłacili za stracony czas. Po jakimś czasie zobaczyłem co im stworzyła konkurencja. I się uśmiałem. Dostali jakieś 5% swoich wymagań, o których mi mówili. Totatlnie amatorska, słaba produkcja, broniąca się tylko kilkoma ładnymi zdjęciami z ajstoka. Współczuję trochę grafikom, bo sam się już tym nie zajmuję. A oni często robią w ciemno, nie wiedzą czy klient ich ciężką pracę kupi czy nie. No i nie wiedząc czego na prawdę chce klient, bo klient zwykle sam nie wie czego chce. Jako programista mam trochę lepiej, przynajmniej mam w miarę jasno sprecyzowane wymagania do tego co robię i klient jeszcze nigdy mi nie marudził z odebraniem projektu. Do tego jeszcze w firmie w której robię płacą mi więcej niż grafikom. Ale słyszałem że to nie jest reguła, czasem grafikom płacą więcej.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • rt_of_vnt +7  

    No ... szkoda, że najczęściej zleceniodawcy / klienci / managerowie zawsze wtrącają swoje 99 groszy. Popatrzcie ... jakoś ci sami ludzie jak jadą do warsztatu samochodowego to można im tam nawciskać 1000 banialuków i łykają to jak naleśniki z dżemem i bitą śmietaną. Z kolei nie zdadzą się na kogoś w tej kwestii. Są pewne zasady w projektowaniu grafiki (pod web tak samo) i trzeba się w pewnym stopniu trzymać i koniec. Jak by się tak zdawali na nas jak na panów / panie w warsztatach samochodowych to by ten komiks wcale nie był prawdziwy.

    pokaż komentarz
    rt_of_vnt
  • thorga +3  

    podobnie mogą robić programiści... ludzie są świadomi braku własnej wiedzy o samochodach czy programowaniu, bo łatwo to zweryfikować - aby o tym mówić, trzeba mieć konkretną, techniczną wiedzę, ale "koneserem sztuki" może być każdy - większość ludzi uważa, że do tego nie trzeba do tego umieć nic i każdy głupi może powiedzieć "moim zdaniem niebieski byłby lepszy".

    pokaż komentarz
    thorga
  • Erdii +6  

    Niestety tak bywa, gdy klient nie ma jakiejkolwiek wiedzy o grafice, sztuce, ponieważ na lekcjach plastyki przesiadywało się z założony rękoma i gadało z kumplem. Zero kreatywności, dobrego smaku, a wymaga najwięcej, jakby był nie wiadomo kim, a nie potrafi określić tego, czego chce.

    pokaż komentarz
    Erdii
  • thorga +6  

    chyba lepiej jak siedzi z założonymi rękami i oczekuje na coś pięknego, niż forsuje własne wizje, które śmierdzą kiczem i tandetą na kilometr :-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • nofuture +3  

    Najgorsi są ci w stylu: "Zrób mi coś z tym, ale nie wiem co bym chciał"... I tak się bujasz z projektem xxx czasu :/

    pokaż komentarz
    nofuture
  • lyra +4  

    word to udręka dla niejednego grafika , przez ostatnie 5 lat nikt z klientów nie podesłał poprawnie przygotowanego materiału ( w wordzie rzecz jasna ) ,a spacjowanie , enterowanie i
    tabuatorowanie po nocach mi się śni .
    I weź tu złóż taki materiał na kilkadziesiąt stron :/

    pokaż komentarz
    lyra
  • thorga +31  

    kumpel (programista) kiedyś stwierdził, że praca grafika jest przerąbana, bo programiście przynajmniej nikt, kto się na tym nie zna, nie mówi, JAK ma coś robić.

    a grafikowi każdy, nawet jeżeli nie odróżnia wyspiańskiego od rembrandta a błękit i granat uważa za sam kolor, może powiedzieć, że projekt jest kiepski i on by tutaj najchętniej dodał więcej różowego, dał fotkę z jeleniem na rykowisku a na górze walnął jakiś kolorowy szlaczek.

    pokaż komentarz
    thorga
  • AltumVidetur +45  

    racja, np. taki programista na wykopie ma święty spokój, nigdy mu żaden ignorant nie powie, że spiepszył wyszukiwarkę, czy coś takiego.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • glimm -3  

    zmień miejsce pracy jeżeli ktoś wydaje CI rozkazy co ma mieć taki czy inny kolor

    pokaż komentarz
    glimm
  • thorga +12  

    Chodzi mi o istotę pracy. Jeśli klient zażyczy sobie tego, tamtego i owego od programisty, to można to napisać sobie tak, że jest zgodne ze "sztuką progamowania" - kiedy inny programista zobaczy twój kod, to popatrzy z uznaniem, że pisał to ktoś, kto zna się na rzeczy. Niezależnie, jaką spełnia funkcję, piszesz "piękny" kod - przejrzysty, uniwersalny.

    Ale kiedy robisz projekt graficzny i klient zażąda od ciebie rzeczy niezgodnych ze "sztuką tworzenia layoutów", czyli jakieś np. kolory od bani czy tandetne przyciski, na widok których każda osoba posiadająca dobry smak się skrzywi - musisz to zrobić. I potem nie przyznajesz się do takiego projektu, bo się wstydzisz. Pomijając to, że tworzenie czegoś, co ci się nie podoba i nie przyniesie ci satysfakcji, jest strasznie męczące.

    EDIT: chodzi o to, że jeżeli programista zrobi wszystko DOBRZE, tak jak powinien zrobić - wszystko działa bez zarzutu - to jest wszystko ok. A jeśli zrobi to grafik - projekt jest elegancki, nowoczesny i wysmakowany - to często nie jest ok, bo klient wolałby jakiegoś gniota zgodnie z własnym gustem.

    glimm - niestety będąc grafikiem trzeba takich rozkazów słuchać, bo inaczej klient ci nie zapłaci, jak mu powiesz, że nie zrobisz czegoś, co on chce. Dlatego ja grafiką już się nie zajmuję ;-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • styku -1  

    Gorzej jak ktoś jest programistą grafiki. Chyba jednak oni mają najbardziej przerąbane i zwykły skaner cudów nie zdziała ;)

    pokaż komentarz
    styku
  • AltumVidetur +11  

    w zasadzie masz rację, ale przychodzi taki moment, że masz 10MB pięknego kodu w plikach tekstowych, spełnia wszystkie zasady, a tao jest w nim tak silne, że długopisy lewitują nad monitorem.

    I wtedy przychodzi klient i mówi "a może by tak jednak dać operację B przed operacją A, a pomiędzy nie wstawić operację C". Deadline za 3 dni, możesz przepisać pół programu, ale przecież wystarczy jedno malutkie goto...

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • thorga +8  

    AltumVidetur, wtedy mówisz, że jest to strasznie skomplikowane, nie było tego w początkowym projekcie, będzie wymagać jeszcze dodatkowych 2 dni roboty, co wiąże się z dodatkowymi kosztami (dla klienta oczywiście).

    Inna sprawa to to, że dobrze napisany kod to taki, który jest łatwy do ewentualnych zmian - a nie bajzel związany szpagatem i podparty patykiem, gdzie jedna zmiana sprawi, że wszystko się sypie :-)

    pokaż komentarz
    thorga
  • Borszczuk +23  

    Bo fajna trzcionka to rzadkosc...

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • sduchowi +2  

    Czasami tak się zdarza, zależy od Klienta, ale głównie od sposobu rozmowy z Klientem.
    Mi generalnie raz w życiu się taka sytuacja zdarzyła, narobiłem się jak głupi i g...o z tego wyszło. Ale wziąłem lekcję z tego przypadku i teraz jest o 90% mniej problemów.

    pokaż komentarz
    sduchowi
  • mdmoch +2  

    Otworzyłem to w trakcie takiej właśnie sytuacji, niestety to sama prawda...

    pokaż komentarz
    mdmoch
  • zenek24 +6  

    Również. Tylko nie chodzi o grafikę a aplikację internetową. Tyle się nad tym narobiłem a klient zwleka z zapłatą która za coś takiego i tak jest śmiesznie niska. I jeszcze mu się marzy kolejny ficzer... Żeby to jeszcze raczył zaliczkę dać, ale gdzie tam, po ch*j k***a - odmówił.
    Wybaczcie ostatnie przekleństwa ale jestem tak wk$$$iony na to że musiałem gdzieś się o tym rozpisać, a akurat ten wykop pasuje jak ulał.

    pokaż komentarz
    zenek24
  • thorga +7  

    zenek24 - podpisuj umowę, w której masz dokładnie wyszczególnione, co wchodzi w zakres prac - i przy każdej propozycji dodania czegoś jeszcze - owszem, możemy to zrobić, to będzie dodatkowo kosztowało tyle i tyle. Sprawdzone i skuteczne. Nie zgadzaj się na robienie dodatkowych rzeczy "gratis" od początku (nawet jeżeli są to jakieś pierdoły), bo klient wejdzie ci na głowę.

    Nie masz obowiązku robienia za free dodatkowych rzeczy, o których nie było początkowo mowy. W restauracji nie zażądasz za darmo deseru, bo zapłaciłeś za obiad, lakiernik jak już pomalował ci błotnik nie pomaluje ci za darmo drzwi, a fryzjer nie zrobi ci za darmo jeszcze farbowania, skoro zapłaciłeś tylko za strzyżenie.

    Nie rób ze swojej pracy nikomu prezentów, bo tobie też nikt nie robi.

    pokaż komentarz
    thorga
  • zenek24 0  

    @thorga: dzięki za dobre rady. Będę wiedział na przyszłość - człowiek uczy się całe życie.
    Specyfikacja jest kluczową kwestią, bez niej już do niczego się nawet nie zabieram. Ale klient specyfikację poda a i tak później sobie na koniec o czymś ważnym "przypomina" - a to może wymagać sporych przeróbek bo założenia projektowe były inne.

    pokaż komentarz
    zenek24
  • WojciechW +2  

    Jego błąd - jego problem - jego pieniądze. Jak mu się nie chciało od początku "pamiętać", to niech teraz dopłaca.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • len 0  

    czyli dostałeś robotę "na wczoraj" i zacząłeś łazić po wykopie?:) spoko też tak robię

    pokaż komentarz
    len
  • jakubl +2  

    Dwie podstawowe zasady w takich relacjach: Nie schodzic z ceny w początkowych negocjacjach i nie godzic się na żadne rzeczy nie objęte specyfikacją, chocby nie wiem co. No i do tego wziąc zaliczkę na początku. Ostatnio sie o tym mocno przekonalem, choc nie raz tak postepowalem i bylo ok, to nigdy nie wiadomo na kogo sie w koncu trafi.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • deino +2  

    mirror:

    http://i54.tinypic.com/19uo1x.jpg

    pokaż komentarz
    deino
  • nivixi +34  

    "Wiesz, niech to będzie moje,
    niech będzie słodkie i kolorowe,
    niech pachnie jakoś tak, wiesz, ładnie
    i niech zawsze będzie ekstra, nowe.
    I niech to dla mnie i tylko dla mnie będzie błyskać i migać.
    Żeby zawsze to wszystko było blisko
    I aby nigdy nie, nie trzeba było się po to schylać."

    Lao Che - Bóg zapłać

    pokaż komentarz
    nivixi
  • czikken88 +20  

    Daj mi, no daj !!!

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Uriaandara +37  

    kamienia?

    pokaż komentarz
    Uriaandara
  • biauas +14  

    myślałem o studiach związanym z grafiką komputerową, ale takie sytuacje skutecznie mnie od tej myśli odpędzają...

    pokaż komentarz
    biauas
  • admin21 +9  

    niestety w agencjach interaktywnych mało jest okazji żeby wykazać się swoim talentem i weną twórczą jako grafik, bo albo nie masz czasu, a jak juz cos fajnego zrobisz do zazwyczaj klientowi się nie podoba... takie życie

    pokaż komentarz
    admin21
  • thorga +43  

    Zarabianie jako grafik przypomina prostytucję - gwałcisz swoje poczucie smaku, bo musisz się dostosować pod klienta. Nie ma nic bardziej frustrującego jak praca nad czymś, co uważa się za g*no.

    pokaż komentarz
    thorga
  • smieszny +13  

    @biauas
    niestety tak nie wygląda tylko praca grafika...

    pokaż komentarz
    smieszny
  • Karolaq +20  

    Najlepiej, jak klientem jest kobieta

    pokaż komentarz
    Karolaq
  • Kami-chan +7  

    dlaczego?

    pokaż komentarz
    Kami-chan
  • le_vampire +27  

    bo zmienia zdanie średnio 60 razy na dobę

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • wa11y +4  

    o tak, wtedy na przykład słyszysz "ten niebieski jest mało interesujący"...

    pokaż komentarz
    wa11y
  • M4ks +35  

    A spróbowałby taki grafik kiedyś przełożyć swoje pólkradzione wizje na (X)HTML :D

    pokaż komentarz
    M4ks
  • skrobi +12  

    Nie udało by mu sie :)

    pokaż komentarz
    skrobi
  • shisho +25  

    Za robienie gradientów w tle powinni im więcej do roboty rzucać ]:->
    Weź to człowieku potem na spokojnie to potnij nie rzucając parę razy brzydkimi słowami :(

    pokaż komentarz
    shisho
  • AltumVidetur +94  

    a potem przychodzi klient i twierdzi że ramka jest o 0,3mm(sic!) za wysoko w stosunku do projektu graficznego.
    true story.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • M4ks +15  

    to że graficy to robią to nie problem - problem, że ktoś to akceptuje i przekazuje do produkcji...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • fakty +14  

    najgorzej jak jakiś grafik wymyśli sobie czcionkę z kosmosu i wygładzanie, a klientowi się to spodoba. Teraz nie ma takich możliwości (niestandardowa czcionka), ale za kilka lat wraz z premierą CSS3 strony internetowe mogą już inaczej wyglądać. Podsumowując, trzeba być po prostu grafikiem i programistą w jednym :)

    pokaż komentarz
    fakty
  • ceder 0  

    fakty,to się da obejść jest do tego funkcja w php taka jak "imageTTFBbox",ale to nie jest dobre rozwiązanie bo tekst genereujesz jako grafikę

    pokaż komentarz
    ceder
  • thorga 0  

    fakty, w FF 3.5 i Operze 10 (w Chrome chyba też) działają zagnieżdżone czcionki. Weszło to niedawno do standardu.
    W IE też, ale trzeba jakimś dziwnym generatorem przekonwertować do wymyslonego przez nich formatu zagnieżdżonych czcionek. (trochę pierdzielenia jest i czasami wyjdzie straszna jakaś sieczka, nie nadająca się do umieszczenia).

    Można zawsze zaproponować klientowi, że w części przeglądarek będzie miał taką czcionkę, jak chce (dla IE i pozostałych dać coś najbardziej zbliżonego ze standardowych) przy okazji można w ten sposób dyskretnie kogoś przestawić z IE 6 na jakąś najnowszą przeglądarkę.

    pokaż komentarz
    thorga
  • fakty -2  

    Oczywiście, przeglądarka taka jak safari łyka wszystkie czcionki jakie ustawisz w CSS. Jednak z tego co wiem, doświadczenia na niestandardowych czcionkach kończyły się brakiem efektów lub efektów które nie zamierzałem. CSS3 ma to zmienić, jednak zanim CSS3 zostanie standardem minie kilka dobrych lat (do dziś wiele osób korzysta nadal z IE6.).

    pokaż komentarz
    fakty
  • thorga +1  

    http://hacks.mozilla.org/2009/06/beautiful-fonts-with-font-face/
    przy odrobinie uporu zrobisz to na wszystkie przeglądarki (sposób na IE działa od 4.0 chyba).

    wada - nie wszystkie fonty w przypadku małych rozmiarów, się ładnie renderują.

    fakt - sprawdziłam - @font-family nie ma jeszcze w standardzie. Ale tak jak napisałam, obsługują to Safari, Opera i Firefox.

    pokaż komentarz
    thorga
  • otello 0  

    własną czcionkę można też dodać dzięki SIFR. Również nie jest to idealne rozwiązanie bo dostajemy flasha ale lepsze to niż nic póki co

    pokaż komentarz
    otello
  • pr0h4x0r +10  

    "Jeżeli w pracę wkładasz swoje klepanie na klawiaturze i klikanie myszką - to w oczach wielu Polaków prawie nic nie robisz." - Święta prawda!

    Tutaj moja mama jest najlepszym przykładem: siedzę przed kompem całymi dniami, męcząc sie nad photoshopem, czytając milion tutoriali, ślęcząc nad książkami na temat fotografii (pdf) a moja matka co na to: marnujesz prąd! lepiej byś się pouczyła (to nic, że studiuję grafikę komputerową :p) ughhh jak mnie to denerwuje!!!!!!!!!!

    pokaż komentarz
    pr0h4x0r
  • AltumVidetur +9  

    nie jesteś sama - pracuje człowiek cały dzień, owku... denerwuje się na bugi, wolne łącze, marudnych klientów - wieczorem wpada mama: "pozmywał, byś bo cały dzień nic nie robisz, a ja taka padnięta jestem...".
    Wniosek? Nie masz łopaty - żaden z Ciebie pracownik :)

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • M4ks +5  

    bo wszystkim się wydaje, że to jest banalnie proste - przecież każdy prawie umie przeglądać strony WWW i nawet w kradzionym wordzie coś napisać i wyśrodkowac spacjami - więc co może być trudnego w pracy z komputerem?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • AltumVidetur +7  

    No cóż, spotkałem się z dość popularnym poglądem, że to takie najprostsze strony robi się w jakimś notatniku pisząc kod, a jakieś trudniejsze to pewnie układa się z klocków myszką w bardziej zaawansowanych programach jak np. word, czy inny fronpejdż. :P

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • mazaq1 +41  

    Nic dodać nic ująć.. Sama prawda

    pokaż komentarz
    mazaq1
  • wtk_ +31  

    Sama prawda, a im głębiej tym więcej prawdy.. Jakby się każdy pochwalił swoim doświadczeniem to by było kolorowo..

    Kilka dni temu wysłałem klientowi layout nowej strony. Dziś otrzymałem odpowiedź, a właściwie pytanie - czy jeśli się zdecydują na mnie to czy posiadam narzędzia do pracy nad tą stroną.. czy dam radę dodać ewentualnie jakiś cień albo zdjęcie z konturem.

    Nie! Narysowałem to na kartce, potem zeskanowałem i to wysłałem.. Photoshop? Nie znaju.

    pokaż komentarz
    wtk_
  • craff +13  

    Czym się różni agencja reklamowa od towarzyskiej?
    Niczym, w obu przypadkach klient ma wyjść zadowolony ;)

    pokaż komentarz
    craff
  • miklosz +4  

    samo życie
    "to ma być proste, ładne, szybko zrobione..."
    "mi to obojętne, Pan zrobi jak uważa, żeby dobrze było"
    A potem "to w lewo, to za ciemne, może niebieski zamiast zielonego"
    Najgorsze jest, że niektórym klientom nie da się wytłumaczyć, że 75% pracy nad zadaniem to analiza potrzeb i projektowanie, a kodowanie to już potem pestka.

    pokaż komentarz
    miklosz
  • diff +2  

    @mazaq1: dajcie mirrora!!!!!!!

    pokaż komentarz
    diff
  • mmc2010 0  

    @craff:
    i w obu cię dobrze wyruchają za psie pieniądze.

    pokaż komentarz
    mmc2010
  • zero7set +6  

    eeee tam..to co teraz można pociąć przy obecnej przepustowości łącz i możliwościach technologicznych to i tak kosmos. kiedyś to były jaja i grafik naprawdę musiał czaić kodowanie żeby coś z tego wyszło

    pokaż komentarz
    zero7set
  • Zgroza +80  

    Przy tej okazji przypomina mi się równie życiowy dowcip:
    Do agencji reklamowej wpada facet z wielkimi planszami, rzuca na stół tysiące projektów;
    Pan z agencji szyderczym głosem:
    - I co? Pewnie ma być na jutro?
    Facet:
    _Jakbym, ku**a, chciał na jutro, to bym przyszedł jutro!_

    pokaż komentarz
    Zgroza
  • Tluszcz +4  

    Cha! Jest leworęczny!

    pokaż komentarz
    Tluszcz
  • serczi +5  

    Jestem grafikiem i mam tak samo. Zero materiału- tylko nazwa firmy i jej charakter. I weź rób.

    pokaż komentarz
    serczi
  • happier +2  

    Tak jest ale w małych agencjach, gdzie grafik to także osoba która tnie grafikę, pisze w php itd... taki kombajn internetowy.
    Ja pamiętam że w swoich początkach z grafiką dostałem zdjęcie telewizora z dopiskiem : "Niech pan popatrzy na tą zieloną kropkę w rogu, jak rozświetla ekran, widzi pan w telewizji się znają, ja chce taką kropkę na stronie", i nie dało się przekonać miejscowego przedsiębiorcy że to oznacza kategorie wiekową...
    W większych, bardziej uznanych w Polsce (np. 180hb, click5, k2, ffcreation, hypermedia itd...) to inaczej to działa. Czasu na stworzenie grafiki jest zazwyczaj dużo, klienci to zazwyczaj duże firmy(choć zdarzają się wkurzający/wszystkowiedzący), materiały często są świetne itd...
    Tam gdzie pracuje mamy playroom z piłkarzykami, bilardem, playstation 3 i 51 calową plazmę, czwartkowe obiady są na koszt firmy, plus agencja organizuje zajęcia dodatkowe jak się komuś nudzi (język angielski, niemiecki, polski, jakieś wybrane kursy), dodatkowo większość imprez jest na koszt firmy, wyjazdy integracyjne, otwarty barek :) , prywatną opiekę medyczną itd...
    Podobno w jakiejś agencji w Polsce nawet basen mają :)

    pokaż komentarz
    happier
  • M4ks +3  

    jak za króla Stasia obiady widzę. Nie szukacie czasem ludzi? :P

    pokaż komentarz
    M4ks
  • lyra +2  

    Czasoumilacze ok, ale nie w nadmiarze, no chyba że trzeba wypełnić pracownikom dziury w grafiku 8-godzinnego dnia pracy. A potem przychodzi klient i narzeka że w poprzedniej firmie czekał na projekt 3 tygodnie "a to taka duża, renomowana agencja była przecież"
    Takie marzenia o których piszesz spełnia może kilka agencji w Polsce, pozostałe 95% to typowe firmy, które nie mogą sobie pozwolić na bujanie w obłokach, w których czas pracy nad projektem jest wśrubowany, często robi się nadgodziny, bo dodatkowy pracownik tak na prawdę jest zbędny, a imprezy integracyjne pracownicy organizują sobie sami, o ile mogą jeszcze na siebie patrzeć po 10-12 h pracy :-)

    pokaż komentarz
    lyra
  • Butters -3  

    grafik komputerowy a projektant graficzny to dwie różne osoby - ten pierwszy to przeważnie robol który "naumił" się photoshopa i zasuwa tak jak w komiksie nie mając przy tym wiele do powiedzenia, a drugi to ktoś znający się na rzeczy, mający coś do powiedzenia w kwestii designu, potrafiący doradzić najlepsze i najbardziej optymalne rozwiązanie. Wychodzi na to, że wszyscy wyżej wypowiadający się jesteście zwykłymi robolami:)

    pokaż komentarz
    Butters
  • glimm +18  

    za przeproszeniem, pierdzielisz Pan głupoty...

    pokaż komentarz
    glimm
  • le_vampire +5  

    jeszcze grafik 3d:
    - architektura, projektowanie budynków, domów
    - wystrój wnętrz
    - grafika do gier (postacie, budynki, low poly)
    - grafika do filmików/filmów (jak wyżej, ale high poly)
    - animator (w końcu trzeba nadać ruch postacią)
    i pewnie znajdzie się jeszcze coś

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • thorga +36  

    prawda jest taka, że w porządnych firmach jest to rozdzielone jeszcze bardziej - np osobny grafik od projektowania (tzw concept-art), osobni ludzie od tekstur, siatki, animacji, są ludzie którzy zajmują się tylko robieniem ikonek itp.

    W większości polskich firm typu "zrobimy wam stronę" oczekuje się od grafika, żeby projektował, wykonywał, ciął, robił szablony html, znał javascripta i najlepiej jeszcze php. Oczywiście z minimum dwuletnim stażem, najlepiej student, żeby ZUS-u nie płacić.

    pokaż komentarz
    thorga
  • M4ks +5  

    @Butters: masz pan pełną rację - tylko w kraju naszym nikt tego nie odróżnia, wszyscy tylko byle jak najtaniej, najlepiej żeby zaprojektował, zrobił, pociął, zaprogramował a jak student to 200zł max. za wszystko ...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • rozbit +1  

    "najbardziej optymalne" to nie poprawny zwrot. Należy stosować samo "optymalne" ;p

    pokaż komentarz
    rozbit
  • admin21 -6  

    Klient nasz pan!
    Klient zawsze ma racje nawet jak nie ma racji!
    a Graficy cierpią!!! Wszyscy Klienci - to do was! Grafik też człowiek!

    pokaż komentarz
    admin21
  • t0m3k_ +27  

    A my, głupi, myśleliśmy, że graficy to arbuzy ;]

    pokaż komentarz
    t0m3k_
  • gac3k +6  

    gówno prawda to ludzie co kodują to co wypoci grafik mają przesrane bo jak zauważyli koledzy wyżej wszystko musi być idealnie z projektem w wyniku czego nikt go nie doceni bo na zewnątrz nic się na zmienia a wnętrze wszyscy mają w dupie. To samo tyczy się każdego programisty nikogo nie obchodzi jak działa ważne że działa i wygląda ;)

    pokaż komentarz
    gac3k
  • zenek24 +4  

    Dokładnie. Wszyscy sobie myślą że programista machnie dwa razy różdżką, wypowie dwa magiczne zaklęcia i wszystko gotowe. A to że on się naj$%ie przy projekcie przy którym oni by się 4x popłakali z rozpaczy to ich już nie interesuje.

    Programowanie to jest w sumie ciężka praca, tyle że nie fizyczna a umysłowa.

    Chociaż taki grafik to też musi się naużerać z klientem jak trafi na roszczeniowego.

    pokaż komentarz
    zenek24
  • badguy +1  

    @zenek24:
    Nie chcę się licytować, ale :) Zrobisz w/g projektu, naj$$iesz się ale jak działa to jest ok. Grafik może się naj$$ać, zrobić w/g wytycznych, czasem nawet wyjaśniając że to tak jak sobie klient życzy to będzie słabo, a na koniec usłyszy: "No tak, bo wie pan, ja tak mówiłem ale to ja nie potrafiłem sobie tego wyobrazić jednak" ( a to i tak pozytywny przypadek, gdzie klient przynajmniej zdaje sobie sprawę że to on popełnił błąd ). Albo ci powie że jednak jego syn to ładniejsze rzeczy robi w Corelu :)

    pokaż komentarz
    badguy
  • Catwalk -3  

    Wy tu się śmiejecie... a ja cierpię.

    Opowiem Wam moją historię o poszukiwaniu pracy, ok?

    Ok, więc zaczynamy...

    Wiszę tak sobie w warszawskiej przestrzeni, w cumulusie smogów, w asfaltowej dżungli, skąd z nadzieją wypatruję ciszy i spokoju. Chwilowo jestem nieco ściśnieniowany i „na głodzie”, bo szukam pracy. Serducho wali jak najęte z każdym mailem
    zwrotnym, z każdym telefonem
    od nieznajomego, z każdym znakiem, który pozwala wierzyć, że jutro wstanę rano do pracy i zacznę wykonywać i robić to, w czym jestem najlepszy
    .

    Humanista z wykształcenia, mający ciągoty w stronę ekonomii, znający języki angielski, podstawy funkcjonowania zarówno państw narodowych, jak i Unii Europejskiej, oddany racji stanu (co w skrócie oznacza, że nie godzę się z zasadą: „Sam nie zje i innemu nie da” . Chętnie pomogę, choć nie liczę na niczyją pomoc. Otwarty, obiektywny, zaufany i lojalny. Także dociekliwy, honorowy i potrafiący obstawać przy swoim. Masz ochotę dmuchać mnie w balona? Tak?! Wróć zatem, skąd przyszedłeś.

    Krystian, 24 lata, wykształcenie wyższe (Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na UW), dyplom.
    Szukam pracy.

    http://www.szukampracy.cba.pl

    A teraz coś miłego:
    Wyznaję, że nie mam pracy, w lodówce
    mam resztkę masła i 2 jajka, oprócz tego zjadłem już wszyściusieńko, ostatniego papierosa wypaliłem godzinę temu, w portfelu 0,60 zł, a jak chciałem zadzwonić do brata po pożyczkę to się okazało, że mam 0,25 zł na karcie
    . Wysłałem mu maila, ale nie wiem kiedy odbierze . A mimo wszystko humor mam dobry bo najważniejsze to mieć do kogo zadzwonić w biedzie.

    Jeśli Ty dziś pomożesz mi, ja będę mógł pomóc komuś innemu jutro.

    pokaż komentarz
    Catwalk
  • M4ks +3  

    było na politechnike iść, w radyju mówili, że ciągle inżynierów brakuje...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • thorga +4  

    zawsze dziwiła mnie popularność kierunków, na których nie zdobywa się żadnej wiedzy ani umiejętności potrzebnej komukolwiek do czegokolwiek.

    nie tragizuj - z głodu nie umrzesz, zawsze w ostateczności zostają ci prace typu wykładanie chemii w biedronce - siedzenie w domu i szukanie pracy naprawdę nie zajmuje 12 godzin dziennie ;-)

    wspomogę cię dobrą radą - zacznij uczyć się czegoś konkretnego...

    pokaż komentarz
    thorga
  • ultra 0  

    @Catwalk: To co piszesz nie świadczy najlepiej o tobie z co najmniej dwu powodów.
    Gdybym był w tak tragicznej sytuacji finansowej podjął bym każdą pracę zamiast nękać innych pożyczkami których nie masz szansy spłacić.
    Jeśli masz jakiekolwiek talenty to jest spora szansa że ktoś to dostrzeże nawet gdy wykonujesz banalne zajęcia.
    Na marginesie to wiedząc o tobie tyle nie zatrudniłbym cię bo miałbym obawę że w trudnej sytuacji zlecając tobie zajęcia niezgodnych z tym do czego jak uważasz jesteś stworzony mógłbym cię obrazić.

    pokaż komentarz
    ultra
  • tenji +44  

    O mnie nie.

    pokaż komentarz
    tenji
  • borysses +124  

    Jesteście upierdliwymi managerami?

    pokaż komentarz
    borysses
  • MeTeo +24  

    Klientami.

    pokaż komentarz
    MeTeo
  • akd +16  

    ~Smiecho

    Patrząc na Twoje portfolio to się nie dziwie (bez obrazy :) )

    pokaż komentarz
    akd
  • ciubas -3  

    dlatego my przygotowywyjemy 1 ale zaj!%isty i po problemie;]

    pokaż komentarz
    ciubas
  • matogo -9  

    Grafikami. Przynajmniej ja. Ale dostałem minusków. Ho ho.

    pokaż komentarz
    matogo
  • MeTeo 0  

    To teraz przygotoWYwuj się do kolejnego podejścia do matury z polskiego.

    pokaż komentarz
    MeTeo
  • ciubas +1  

    rzeczywiscie literowka jest powodem do zdawania matury od poczatku ;]

    pokaż komentarz
    ciubas
  • Vitz -8  

    ..grafików jak psów na wykopie, 9/10 tutaj narzeka na klientów, którzy narzucaja im swoje wizje - to wina wyłącznie "projektanta" bo prawdopodobnie nie potrafi rozmawiać z klientem, nie sprawia choćby wrazenia profesjonalizmu i co najsmutniejsze nie zna się na swojej robocie..

    pokaż komentarz
    Vitz
  • anaron_duke +12  

    Tak, projektant ma umieć rozmawiać z klientem, najlepiej czytać w jego myślach, a jeszcze do tego się znać na XHTML, CSS, SQL, PHP, SEO, Apache, Flashu, JS, AS, marketingu, być zdeterminowanym na osiągnięcie celu, najlepiej gotowy dojeżdżać do klienta własnym autem, mało żądać za swe usługi i w dodatku jak się klientowi odwidzi coś, to zmienić mu stronę za darmo.

    W Polsce nie szanuje się umysłowej pracy ludzi. Oceniać i "poprawiać radami" każdy może, ale z narysowaniem prostej kreski to już kłopot. Jeżeli w pracę wkładasz swoje klepanie na klawiaturze i klikanie myszką - to w oczach wielu Polaków prawie nic nie robisz. Taki lakiernik robi więcej, w końcu traci lakier, chodzi wokół lakierowanego auta, musi mieć do tego sprzęt. A grafik/programista? Ot, płaci za prąd, oprogramowanie nie musi być orginalne, bo co to klienta obchodzi...

    pokaż komentarz
    anaron_duke
  • nofuture +2  

    Vitz w pewnym sensie ma rację... Ale tylko w przypadku, jeśli chodzi o freelancera lub szefa, który zna się na rzeczy... W innym przypadku (obstawiam jakieś 90%) nie ma to po prostu sensu... Jesteś grafikiem, firma ma zarabiać, a Klient ma być zadowolony - a że mu się podoba niebieska czcionka na różowym tle - nie masz wyjścia... On płaci, a jak nie zapłaci za projekt - to Ty jesteś winien.
    To niestety dziwna Polska rzeczywistość...
    Nie wspominam już o wp%%%#!!ającym się (sorry za wulgaryzmy, ale już to przerabiałem nie raz) do pracy ludzi od marketingu w większych firmach... Nie ma toto pojęcia o podstawowych pojęciach jak perspektywa, kolor itp. , ale "ja wiem, co się Klientowi spodoba"...
    I tak się poprawia... i poprawia... i poprawia...

    pokaż komentarz
    nofuture
  • Vitz 0  

    W pełni się zgadzam z Tobą. Ale chyba nie wmówisz mi że projektant nie powinien umieć romawiać z klientem? Grafikowanie jest często wolnym zawodem, gdzie licza sie umiejetnosci sprzedazy wlasnych dzieł i przeciśniecia swojego pomyslu. Jeśli klient widzi że ma do czynienia z profesjonalistą, ufa mu i godzi się na to co doradzi. Jak ktos nie potrafi, potem marudzi na forach jaki to on biedny.

    pokaż komentarz
    Vitz
  • Vitz +2  

    @nofuture oczywiście ze mówie tu o freelansie :))

    pokaż komentarz
    Vitz
  • ElmoSkimos +62  

    Suche Cipki .

    pokaż komentarz
    ElmoSkimos
  • fakty -6  

    Biały kał.

    pokaż komentarz
    fakty
  • krys_info -1  

    Nowe Rumunki

    pokaż komentarz
    krys_info
  • adam47 +19  

    http://www.fotoskop.kamieniecwr.pl/fon/photos/Funny/hosctyxiwp.jpg

    pokaż komentarz
    adam47
  • WojciechW 0  

    Złe mięso.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • otello 0  

    Połamane prześcieradło

    pokaż komentarz
    otello
  • WojciechW +3  

    http://mapy.eholiday.pl/mapa-zle_mieso-czersk-chojnice.html

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • tmh7 +25  

    Niestety mam tą nieprzyjemność pracować w tym niewdzięcznym zawodzie :)
    Nigdy nie zapomnę jak pewna pani z firmy developerskiej postanowiła osobiście asystować mi przy tworzeniu jej wspaniałej strony zapewne myśląc że będzie moją muzą i wszystkie skrypty we Flashu oraz design zrobię natchniony jak Mickiewicz na Litwie.

    pokaż komentarz
    tmh7
  • michal-walkowiak 0  

    dobre :D, najlepszy klient jaki mi sie zdarzyl to byl taki as ktory lepiej wiedzial odemnie co i jak. Na koncu juz mnie tak wk%$!il ze oddalem mu PSD i niech spier^^^papier . a jaki H*** wypił mi 2l pepsi na jutro :/. Inna scenka robilem dwa designy jeden gorszy na odczepke i jeden zaj##isty. Handlowiec sie pomylil i sprzedal ten gorszy ale klient mega zadowolony :D. Takze klienci czasami przechodza samych siebie...

    Catwalk dasz rade tylko zamiast gadać to do działania bracie :) pozdro i powodzonka

    pokaż komentarz
    michal-walkowiak
pokaż 

Wykopali i zakopali (609 / 27)