• Reklamy Google

  • jaceq +11  

    Mnie się podobało że nie ukrywali ich twarzy i podali dokładną lokalizację serwisów, które się dopuszczają tego typu rzeczy. Ja wiem że pewnie większość tak robi, ale może da im to do myślenia...

    pokaż komentarz
    jaceq
  • bendyz +6  

    Po pierwsze. Oddając np. laptopa do naprawy gwarancyjnej nie musicie oddawać go z dyskiem twardym. Możecie wymontować dysk, oddać lapka i jak wróci to z powrotem zamontować. Tak jest przynajmniej w przypadku firmy HP, chyba że ewidentnie dysk padł no to wtedy nie ma rady. Po drugie pracowałem w serwisie komputerowym przez 8msc-y i coś takiego jak przeglądanie cudzych plików, historii przeglądanych stron nawet mi przez głowę nie przeszło. W ogóle nie spotkałem się z czymś takim w tym serwisie.
    Takie zachowanie to tylko zwykła ludzka nieprzyzwoitość, chamstwo i brak profesjonalizmu.
    A ludzie to czasami sami są sobie winni. Zostawiać pornosy na pulpicie, wygaszacz ekranu - pokaz slajdów z "pikantnych" prywatnych zdjęć. A później przychodzi po odbiór sprzętu i tak się dziwnie patrzy, czy widziałem to jego porno czy nie...

    pokaż komentarz
    bendyz
  • szmaciarz +4  

    A potem serwisant sprzeda kogoś filmiki do redtube - dział hardcore :)

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • phini -1  

    Pewnie, że jeśli jest możliwość to należy wymontować dysk twardy ale często jest tak, że cała 'puszka' jest zaplombowana i zdjęcie osłony bocznej = utracie gwarancji. Swoją drogą, kiedyś oddałem swojego desktopa(pomijając fakt, że padł na drugi dzień po zakupie...) do serwisu(na gwarancji). Przy odbiorze patrze.. Koleś pocina w HL2 którego miałem na dysku.

    pokaż komentarz
    phini
  • witoldinho +1  

    "Pewnie, że jeśli jest możliwość to należy..."
    Byłem pewien, że odniesiesz się do wypowiedzi Szmaciarza.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Haos +4  

    U nas sa rownie dobre akcje. Serwis Lenovo.... oddany lapek na gwarancji (przegrzewal sie i wylaczal) wraca... z rachunkiem 1500 zl....
    - peknieta matryca (ponoc wyrazna rysa ktorej jakims cudem w momencie oddawania nie bylo)
    - peknieta plyta glowna
    - peknieta w kilku miejscach obudowa

    Wg serwisu, laptop byl "rzucony na podloge". Sek w tym ze szef oddal go osobiscie... a przed oddaniem byl w stanie niemal idealnym, po 4 mcach uzytkowania. Poszlo odwolanie, po dluzszej wymianie pism, paru pyskowkach telefonicznych, teraz ponoc wyjasniaja sprawe i dopuszczaja do wiadomosci... ze moglo to sie stac juz na terenie serwisu...

    Drugi lapek, tez Lenovo, pojechal na gwarancji z powodu uszkodzen matrycy (martwe pola). Wrocil naprawiony, niby wszytko ok... ale teraz zamiast WXSGA+ jest jeno WXGA..(z 1440x900 nagle sie zmienil w 1280x800).

    A ja po roku uzytkowania swojego prywatnego Compala JFL92, ktorego tez nosze do pracy, dzieki niebiosom nie mialem jeszcze przyjemnosci z zadnym serwisem obcowac...

    pokaż komentarz
    Haos
  • remczar +57  

    kiedys oddalem do naprawy lapa w pl i pozniej przychodze po odbior, a koles sobie slucha muzy zgranej z mojego kompa (sic!).

    pokaż komentarz
    remczar
  • Vetinari +9  

    Zawsze mozna wyjac dysk...

    pokaż komentarz
    Vetinari
  • szmaciarz +9  

    W gwarancji mojego laptopa wyraźnie jest napisane, że otwieranie komputera może unieważnić gwarancję. Tzn. mogą napisać, że to z Twojej winy się zj%!ał bo grzebałeś i pewnie lipa albo będziesz pisał do urzędu ochrony konsumentów i może coś zdziałasz.

    Nie wiem jak to jest według prawa, a odnośnie stacjonarnych pc to po coś plomby dają, w gwarancji czytałem, że można otwierać ale przy osobie która się zna i może to w jakiś sposób poświadczyć. W sumie sam sobie RAM dokładałem i ciekawe jakby mi się komp zj%!ał czy by przyjęli... Najlepiej kupować na części i mieć na wszystko osobną gwarancję...

    Ja najważniejsze dane sobie szyfruję, mam kontener 30 GB zrobiony przy pomocy Truecrypta i tam ważne dane trzymam.

    A odnośnie szyfrowania to pamiętajcie o haśle bo ja w pracy to brute forcem łamałem jak leciało pliki szyfrowane i również pliki worda, excela w jakieś kilka godzin :P Własne hasło mam łatwe dla siebie ale strasznie skomplikowane dla łamaczy :)

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • paradox +8  

    W serwisie przy oddawaniu prosisz aby oddali ci dysk i nie powinni robić problemu.

    pokaż komentarz
    paradox
  • K3ksik -3  

    szmaciarz: kompy to plombowali chyba z 5 lat temu albo i dawniej, teraz to chyba tylko w vobisie się praktykuje takie rzeczy.

    pokaż komentarz
    K3ksik
  • lisz55 0  

    K3ksik: w komputroniku tez dają plomby (przynajmniej 3 lata temu dawali nie wiem jak teraz), ale gwarancja na czesci zostaje, to ejst tylko taka ich wewnetrzna gwarancja

    pokaż komentarz
    lisz55
  • szmaciarz +3  

    Muszę wam powiedzieć, że te plomby i tekst na gwarancji to jest takie straszenie początkujących użytkowników no bo nie mogą zakazać otwierania, gwarancja nie może przepaść ale trzeba straszyć bo wiecie jak jest. Jakiś idiota zacznie się bawić kompem, zj!!ie coś i będzie chciał wymusić uznanie gwarancji itp... Pamiętacie docinanie AGP albo PCI piłką do cięcia lub inne numery z radiatorem od procka przykręconym do obudowy? Idioci się zdarzają :D

    pokaż komentarz
    szmaciarz
  • M4ks +3  

    Kiedyś słyszałem rozmowę pracownika KOmputronika z klientem który kupował komputer i sprzedawca twierdził, iż plomba to ich wewnętrzne zabezpieczenie na czas przebywania w ich sklepie (dostawy, przejazdy etc) bo coś ze środka potrafiło wyparować. Natomist stan plomby po wydaniu komputera do klienta ich nie interesuje.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • remczar +1  

    nie przyszlo mi jakos do glowy, ze jak dam kolesiowi kompa, zeby mi dolozyl RAM, to on sobie obada co mam na dysku i "co fajniejsze" skopiuje do siebie! dlatego ostatnio jak mi sie lap zepsul, to sam rozkrecilem i naprawilem, bo juz po gwarancji, wiec bez roznicy :)

    pokaż komentarz
    remczar
  • edymon +2  

    A propos serwisow. Kiedys w Krakowie w serwisie roznych marek na Wadowickiej naprawialismy z TŻtem kamerke JVC. Siedzimy i czekamy, a tu pan serwisant niesie monitor lcd odebrany skadstam do naprawy. Nagle monitor chlap! na podloge, "twarza w dol". Pan monitor podniosl, potrzachal nim i stwierdzil " E, nic nie lata", po czym odstawil go na polke. Opad szczek naszych trwal dosc dlugo ;)

    pokaż komentarz
    edymon
  • Dagget +2  

    Byłem kiedyś w angielskim serwisie komórek. Podczas wypisywania mi kwitka inny pracownik siegał po telefon w szufladzie. Telefon poleciał z 1,5 metra. Trochę się pośmieli i tyle. Gdybym naprawiał Rolexy i miał ich 50 koło siebie tez bym traktował je jak kartofle.

    pokaż komentarz
    Dagget
  • kunajk +1  

    Popracujcie w hurtowni na rampie to dopiero zobaczycie jak fruwa sprzęt za kilkaset złotych :D A później będziecie się śmiać jak zobaczycie kogoś kto chucha i dmucha na nowy podzespół by go nie popsuć przed samodzielną instalacją :) Chociaż sam jak składałem pierwszego kompa, to obchodziłem się z nim jak saper, kto by chciał popsuć coś i być 500zł w plecy za jakąś część...

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mrpyo 0  

    Tylko w hurtowni sprzęt jest zwykle w opakowaniach, które jednak trochę ochraniają swe wnętrze...

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • kunajk +6  

    Mój ojciec projektował opakowania na różnoraki sprzęt, robi się je tak by chroniły zawartość, nawet bardziej niż "trochę". Mniej więcej mają chronić tak by filiżanki mogły latać po źle naładowanym TIRze i się nie potłuc.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • szpec84 +2  

    a w polskich serwisach samochodowych jest lepiej? często podmieniają zuzyte elementy na mniej zużyte, twierdzać ze to nówki, ostatnio płaciłem za regeneracje wtryskiwaczy 500zł, a cała regeneracja polegała na wydmuchaniu i przeczyszczeniu szmatką, każdy orze jak moze.
    Chociaż kompletnie nie rozumiem po co włamywać się na obce konta w portalch spolecznosciowych?

    pokaż komentarz
    szpec84
  • budus2 -1  

    Żeby kumple myśleli, że jesteś pr0hax0r

    pokaż komentarz
    budus2
  • kolega_maynard +7  

    Wiecie, gdzie można ściągnąć taki program do odpalania kamery i obserwacji?
    Miałem gigantyczne problemy z serwisem Fujistu-Siemens (nie polecam tych złomów) i w razie następnej naprawy chętnie zobaczyłbym, co te cwaniaki tam robią...

    pokaż komentarz
    kolega_maynard
  • m0d3 +4  

    Pół roku pracy w serwisie kompow:
    Pierwsze co robi serwisant gdy komp dziala i jest na nim system to wyszukiwanie *.jpg filmow etc. Szybkie przegladanie zdjec. A moze klient ma ciekawe filmy mp3?
    Oddajac komputer do jakiegokolwiek serwisu możecie być pewni że wasze dane nie są tam bezpieczne. Oddajesz kompa bez orginalnego systemu i masz tam prace magisterska pierwsze co się robi z takimi kompami to format całego dysku. Chcesz coś od serwisanta poproś grzecznie o to. Czesto spotykalismy sie z rozkazami ze strony klientow "zgrac zdjecia na plyte!" "nie formatowac!" w takich wypadkach na złość klientowi formatowalo sie dysk. Ludzie mają różne rzeczy na kompach zaczynajac na zdjeciach z pogrzebu, nagie zdjecia zony dziewczyny psa... 400gb kolekcje ostrego porno, listy milosne pisane po pijanemu... Oddajac komputer do serwisu nie ma zadnej prywatnosci dla Twoich danych.

    pokaż komentarz
    m0d3
  • imit +5  

    filmy mp3?

    pokaż komentarz
    imit
  • kudlaty920 +11  

    Masz nagie zdjęcia psa?

    pokaż komentarz
    kudlaty920
  • m0d3 +3  

    po co sciagac filmy muzyke jesli mozna wziasc sobie to z dysku klienta

    jesli kreci cie zoofilia to mozesz znalesc takie zdjecia u ludzi
    serwisujac 300-400 kompow tygodniowo uwierz mozna znalesc rozne rzeczy

    pokaż komentarz
    m0d3
  • damastah +7  

    "nagie zdjecia zony dziewczyny psa"
    znaczy, że pies ma dziewczynę, która ma żonę, która ma nagie zdjęcia na hdd? O_o

    pokaż komentarz
    damastah
  • rzep 0  

    @m0d3:
    Serwisujesz 350 kompow tygodniowo? (srednia z podanych przez ciebie liczb).

    Czyli 50 kompow dziennie? Czyli 6,25 kompa na godzine?
    Czyli przecietnie serwisowanie jednego kompa zajmuje ci 9.5 minuty?

    No to ja sie nie dziwie, skad tyle narzekan na serwis, skoro tyle czasu poswiecacie na komputer - a jeszcze doliczyc do tego wlaczenie komputera - to mija minimum 3-4 minuty zanim system zacznie pracowac - wiec tak naprawde zostaje wam 5 minut na naprawe. Niezle

    pokaż komentarz
    rzep
  • b1ackjack +6  

    Jak oglądał te zdjęcia, to się cieszył, jakby pierwszy raz coś takiego na oczy widział...

    pokaż komentarz
    b1ackjack
  • localhost +2  

    Może pierwszy dzień w pracy ;-)

    pokaż komentarz
    localhost
  • sylwek2k -2  

    Amatorzy, bo odpala kompa z systemem zainstalowanym przez klienta, a nie z LiveCD :P

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • tbhthelolmaker -1  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • wloczykij83 +18  

    Dobrze, że u nas w Polandzie tylu ciapatych szpecjalistów nie ma.

    pokaż komentarz
    wloczykij83
  • gorzka +14  

    ale ma rację

    pokaż komentarz
    gorzka
  • h4dr0n -9  

    Wloczykij - witaj na blackliście. Jak ja nie lubię ksenofobów.

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • wojthek +3  

    mnie tam nigdy nie interesuje co klient ma na dysku ...

    pokaż komentarz
    wojthek
  • hind +3  

    Nie wiesz co tracisz

    pokaż komentarz
    hind
  • funksik +4  

    Właśnie miałem o tym pisać.:) Ludziom się wydaje że przeglądanie ich "śmieci" jest ciekawe, uwierzcie że tak nie jest. Przy n-tym sprzęcie okazuje się że wszyscy mają to samo i jest to po prostu nudne. A serwisant-informatyk wyłapuje co trzeba i nie mówi "Pan prezes strony z pornusami przeglądał i chwycił.." No chyba że między sobą się pośmieją. Ciekawym zjawiskiem jest montaż wszelkiego rodzaju przechwytywaczy, np. rejestratora rozmów, bez wiedzy pracowników. Po bardzo krótkim czasie ciekawość zleceniodawcy takiego przedsięwzięcia mija i nawet on nie ma ochoty na odsłuch.
    Więcej wiary w ludzi!

    pokaż komentarz
    funksik
  • fmen +6  

    E tam...ja dawno temu pracowałem w fotolaboratorium i nawet po 4 latach nie znudziło mi się oglądanie cudzych, prywatnych zdjęć. Zresztę wszyscy w firmie to robili, a jedna szuflada była pełna skopiowanych zdjęć z nagimi paniami. He he he ...

    pokaż komentarz
    fmen
  • imit +5  

    Jacy to musieli być fachowcy skoro nie zauważyli że są nagrywani ;)

    pokaż komentarz
    imit
  • echelon_ +8  

    Jak znam życie to soft do nagrywania, key-loggery nawet nie są pokazane w menedżerze zadań wingrozy więc nie bądź taki cwany.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • siedge +2  

    No a po czym mieliby to niby zobaczyć?

    pokaż komentarz
    siedge
  • Dwiks +3  

    Świecenie się lampki od kamerki (chyba, że napisali hacka który to wyłączał), ciągłe chrobotanie dysku podczas zapisywania danych (zapisywanie filmu + jego konwersja za pomocą jakiegoś kodeka czyli większe obciążenie procesora), cmd > tasklist. Mnóstwo sposobów, kwestia wyobraźni. Panowie czuli się pewnie bo nikt im wcześniej tego nie robił to i zawiodła intuicja.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • smok_pospolity 0  

    To ponazywaj je rundll32.exe i svchost, tego badziewia zawsze jest masa i nie rzuca się w oczy :P

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • fmen +3  

    Są takie programy, że kamerka i mikrofon pracuje, a lampka się nie swieci. Niektórzy instalują koleżankom podczas "naprawiania" drobnych usterek i potem przez net mają pełny przekaz...

    pokaż komentarz
    fmen
  • Rurzowy_Rzufff +4  

    fmen zapodaj nazwe programu, chetnie przetestuje u siebie w domu jak mi ktos na kompa siada..bedzie przynajmniej wiadomo kto kruszy na klawiature

    pokaż komentarz
    Rurzowy_Rzufff
  • Sangreal +2  

    Przyznam, byłem świadkiem czegoś takiego. Miesiąc praktyk w serwisie komputerowym. W serwisach to normalka, może nie w każdym ale ja się z tym procederem spotkałem. Problem jest taki że większość ludzi, po usterce np zasilacza, nie wiedzą co robić. Komputera włączyć nie mogą żeby usunąć albo zabezpieczyć prywatne dane. Zanoszą więc komputer do "zaufanego" serwisu z nadzieją że ich dane są bezpieczne.

    Zapytałem szefa serwisu co o tym sądzi, że ludzie pokładają w nich takie zaufanie. Przecież na dyskach komputera ludzie gromadzą masę bardzo ważnych danych. A oddają je w ich ręce bez chwili wahania.

    Nie doczekałem się odpowiedzi.

    A z praktyk marne 4+ ^^ ale to tak nawiasem mówiąc :P

    PS.
    choć w sumie to się im nie dziwię. Są dni że w takim serwisie naprawdę nie ma nic do roboty ^^ chłopaki się nudzą i jest efekt.

    pokaż komentarz
    Sangreal
  • hind +4  

    U mnie na serwie to podstawą było szukanie cycków i pornosów... inne pierdoły nas nie interesowały gdy komputer już działał. Czasem się jakiś film zgrało czy muzę.
    Więc można by rzec że to norma. Ale tylko w laptopach ludzie dyski wyjmowali.

    pokaż komentarz
    hind
  • kunajk +3  

    Dlatego mam laptop Dell'a z gwarancją NBD - naprawa następnego dnia roboczego u klienta.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • macz -2  

    Uwazaj bo. Jak w gre bedzie wchodzic cos co bedzie wymagac cos powazniejszego niz otworzenie klapki do ktorej kazdy ma dostep to i tak Ci wezma na serwis.

    pokaż komentarz
    macz
  • unster 0  

    a jak to się sprawdza, gdy musisz masę części wymienić?

    pokaż komentarz
    unster
  • Jimmy_PoP +4  

    Właśnie, że nie! Sam też mam Della z gwarancja NBD i jestem bardzo zadowolony, chociaż laptop psuł sie już pare razy. W tym serwisie sie nie cyckają i jak masz awarie to przyjezdzaja z nowa płyta główna i wymieniają od reki w domu. 30min roboty i masz nowe bebechy w laptoku nawet przy jakiejś małej usterce. Naprawde polecam każdemu.

    pokaż komentarz
    Jimmy_PoP
  • kunajk +4  

    Pytają się co jest nie tak przed przyjazdem, i na miejsce biorą wszystkie części które mogły nawalić. Notebooki nie są ani duże, ani złożone więc części do wymiany ograniczają się do:
    -płyta główna
    -ram
    -klawiatura
    -ekran
    Nic poważnego nie może być, bo serwisant nie siedzi z lutownicą tylko wymienia cały podzespół.

    Nigdy nie musiałem masy części wymieniać więc nie wiem, mam też gwarancje od przypadkowych uszkodzeń, typu upadek na chodnik, wylanie kawy na klawiaturę, jednak mam nadzieje, że się nie przyda ;)

    Zresztą w Dellach podoba mi się tez, że wszystkie manuale serwisowe są dostępnie oficjalnie na ich stronach internetowych, więc bez szukania w trzecich źródłach w internecie możesz szybko znaleźć informacje jak na przykład wymienić procesor. Jeszcze nie miałem okazji z tych instrukcji korzystać, ale wyglądają na rzetelne.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • macz 0  

    Hmm gwarancja na te losowe wypadki wyglada ciekawie. Ile cie to kosztuje?
    Ja mojego mbp musialem sam wyklepac po tym jak mi sie z rak na posadzke omcknal :P

    pokaż komentarz
    macz
  • kunajk 0  

    Około 100zł za rok, trudno powiedzieć bo Dell ma dość zakręconą politykę cenową, więc zamawiając u nich bezpośrednio przez telefon możesz dostać dwie różne ceny u dwóch różnych sprzedawców. Teraz widzę, że dell nie oferuje już w standardzie gwarancji NBD tylko door-door, no cóż...

    pokaż komentarz
    kunajk
  • M4ks +5  

    pewno, że nie tylko. Dlatego każdy sprzęt przed oddaniem dokładnie trzeba wyczyścić :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • kolus +42  

    @M4ks
    A wytłumacz mi jak 'wyczyścisz' zepsuty komputer?
    Bo chyba nie z kurzu?

    pokaż komentarz
    kolus
  • smok_pospolity +35  

    Silnym magnesem :P

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • tbhthelolmaker +20  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • andypl +2  

    A bez niszczenia ?

    pokaż komentarz
    andypl
  • eXcore +15  

    3 razy w życiu oddawałem laptopa do serwisu, zawsze wyjmowałem dysk i nie robił z tego serwis problemu

    pokaż komentarz
    eXcore
  • echelon_ 0  

    Swoją drogą. Zwróciliście uwagę, że tak lektor jednego z serwisantów określił jako engineer? Czy to aby nie na wyrost?

    pokaż komentarz
    echelon_
  • damastah +1  

    na zachodzie standardem jest nazywanie "technicznych" mianem engineer.

    pokaż komentarz
    damastah
  • elviz 0  

    U nas w UK...
    Tak na poważnie to Angole mówią tak na każdego kto wykonuje techniczny zawód.

    pokaż komentarz
    elviz
  • jrs2 0  

    Kiedy oddawałem swoje komputery do serwisu, zwykle wyciągałem z nich dysk z prywatnymi danymi. Jak widac, nie było to całkiem bez sensu ;-)

    pokaż komentarz
    jrs2
  • rzep 0  

    Masz racje phini - dlatego wazne jest zabezpieczenie dostepu do komputera haslem a najbardziej "prywatne" pliki trzymac w zaszyfrowanym folderze lub archiwum chronionym haslem (jesli nie sa duze). Jesli taki serwisant przeglada rzeczy to najczesciej dlatego, ze sa latwo dostepne - nie bedzie mu sie raczej chcialo spedzac XX godzin/dni na lamaniu hasel.

    pokaż komentarz
    rzep
  • dziczku 0  

    Dwa dni temu włączam komputer - internetu brak, coś nie tak ze sterownikiem ethernet, wykonałem z pięć prób zainstalowania, nic. Może rzeczywiście się fizycznie popsuł, czy tam spalił - nie wiem. Miałem dosyć. Moja dziewczyna dzwoni do obsługi technicznej - patrzę - robi dokładnie to samo, co ja. Pan poinformował ją, że trzeba "sformatować komputer" i jeśli nadal nie będzie działało, można wysłać do naprawy (jest na gwarancji).

    Nie bardzo wiem jak to wytłumaczyć - to jest Vista - a Vista ma dziwacznie zmieniony interfejs, a nawet nie to - niektóre rzeczy, do których człowiek przyzwyczaił się przez lata w XP - są kompletnie niewidoczne na pierwszy rzut oka w Viście. Jak tylko znalazłem "przycisk" w postaci tekstu, który doprowadził mnie do wybrania sterownika "z dysku" problem przestał być problemem.

    Komputer firmowy, setki danych klientów, projekty stare i nowe - backup jest, no ale weź to formatuj.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • fumiasty +22  

    Dobra geniuszu wytłumacz mi, jaka jest moja wina w tym, że laptop się zepsuł i nie mogę go następnie wyczyścić z prywatnych informacji, zgrać zdjęć, gdyż najzwyczajniej w świecie nie mogę go uruchomić.

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • fumiasty +20  

    idąc twoim tokiem myślenia jak zachoruję mam iść do znajomego lekarza, jak mnie okradną do znajomego policjanta...

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • Sam-kun +15  

    Aha, to lepiej idź do znajomego psychiatry.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • elviz +13  

    Z takim podejściem i poglądami to na przyjaciela jeszcze długo poczekasz

    pokaż komentarz
    elviz
  • sowiq +50  

    Zapomniałeś dopisać: 'u nas w UK'.

    pokaż komentarz
    sowiq
  • rzuff +8  

    Z tego co pamiętam, informatycy to byli najuczciwsi fachowcy..
    http://video.google.com/videoplay?docid=-4120651630587707842 ("Usterka - Informatycy" @ TVN)

    pokaż komentarz
    rzuff
  • T-DeX -3  

    Zwazywszy ze jestem z Wielkopolski, to fakt, zapomnialem dopisac - u nas w UK. Troche sie robi paradoks, ze krytykowanie polskich "fachowcow"-wichlaczy wywoluje ta sama reakcje, co krytykowanie "polakow i polactwa" przez rozne masy internautow z UK...

    pokaż komentarz
    T-DeX
  • siedge +1  

    rzuff teraz by to nie przeszło bo większość drukarek jest na USB a tam nawet nie da się nic zepsuć :P

    pokaż komentarz
    siedge
  • Rurzowy_Rzufff +1  

    siedge wystarczy wylaczyc usluge buforowania wydruku i polowa pseudo-informatykow sie wyłoży..

    pokaż komentarz
    Rurzowy_Rzufff
  • Qiepka +8  

    Mylicie pojęcia.

    Serwisant to nie informatyk.

    pokaż komentarz
    Qiepka
  • synkor +15  

    @rzuff
    dla mnie ten odcinek byl z dupy. babka mowi ze wczoraj (czy jakos niedawno) drukowala i wszystko bylo okej. od razu bym podejrzewał ze "sam" kabel sie odwrocic wewnatrz obudowy...
    to tak jak bym poszedl do lekarza i oklamywal go o stanie swojego zdrowia, a pozniej powiedzial ze kiepski lekarz, bo nie domyslil sie co jest nie tak..

    pokaż komentarz
    synkor
  • rzuff +2  

    @synkor
    Masz rację, problem by z dupy.
    Jednak nie o to mi chodziło, bardziej o podejście do klienta.
    Z tego co pamiętam nie brali kasy jak nie wiedzieli o co chodzi, a jak wiedzieli to brali mało i nie kombinowali. Byli uczciwi.

    pokaż komentarz
    rzuff
  • synkor +3  

    no wlasnie zeby nie bylo- odnosilem sie tylko do odcinka, a nie do Twojej wypowiedzi :)

    tak swoja droga praca takiego goscia, ktory dojezdza do kleinta to troche niewdzieczna robota szczegolnie, jak klient patrzy na rece i pyta sie co chwile "no i co jest nie tak?"

    pokaż komentarz
    synkor
  • esc0bar -3  

    super fajna sprawa - jakies kilka dni temu oddalem japoncom z jednego serwisu mojego asusa g1s. chyba zaczne przegladac pornotube, moze znajde jakies znajome 'twarze'... ;p

    pokaż komentarz
    esc0bar
  • Godlike_Atheist +8  

    Złym ludziom oddałeś... Asus z Tajwanu.

    pokaż komentarz
    Godlike_Atheist
  • lucXsus 0  

    Ostatnio zmeczyl mi sie dysk, a na nim system (wszystkie hasla w firefoxie) i folderek "private" z fotami calego zycia, CV itp

    Oddalem na gwarancji, dostalem w zamian nowy i ciekawe co sie stalo ze starym ;P

    pokaż komentarz
    lucXsus
pokaż 

Wykopali i zakopali (359 / 1)