Gwiazda, która może zniszczyć życie na ziemi przed słońcem.

Apokaliptyczny tytuł, ale to prawda. Jako ciekawostkę należy podać, że Betelgeza (jako jedna z nielicznych) nie jest widoczna jako punkt w kosmosie, lecz jako dysk (oczywiście mowa o najlepszych teleskopach). Podobny wykop już istnieje, ale ludzie zamiast wykopywać Betelgezę, wolą wykopywać Nubiru...

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Tomeqp +4  

    Betelgezą interesuje się już od dawna, więc pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie. Zniszczenie życia na ziemi przez wybuch supernowej jest możliwe, ale Betelgeza będąca (po najnowszych obliczeniach) nie 430, a 640 lat świetlnych od Ziemi nie wydaje się być niebezpieczna. Jedyne zagrożenie jakie może stwarzać supernowa typu II z takiej odległości to rozbłysk promieniowania gamma. Jest on emitowany wzdłóż osi obrotu wybuchającej gwiazdy, a oś obrotu Betelgezy nie jest skierowana w stronę Ziemi. Warto też zwrócić uwagę na to, że były już tak bliskie supernowe w historii Ziemi, wcale nie tak dawno i żadna z nich nam nie zaszkodziła. Można o tym przeczytać na angielskiej wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Near-Earth_supernova Niestety nie znalazłem czegoś takiego po polsku. Jedną była Vela - wg. różnych źródeł 650-800 lat świetlnych od Ziemi, 12 000 lat temu, a drugą Geminga 300 000 lat temu. W czasie wybuchu była najprawdopodobniej 180-200 lat świetlnych od Ziemi, więc prawie 3 razy bliżej od Betelgezy. Jak widać żyjemy i mamy się nie najgorzej. Każda supernowa wybucha inaczej, to prawda, ale aby supernowa zagroziła naszemu istnieniu musiałaby wybuchnąć 26 lat świetlnych od Ziemi, dla "pewności" podaje się jednak odległośc 100 lat świetlnych. Cały czas mówię o supernowych II typu. Jakby ktoś chciał wiedzieć, to pisałem w sprawie Betelgezy do astrofizyków z NASA, bo nie dawało mi to spokoju. Tytuł wykopu uważam za nieco przesadzony. Prawdopodobnie istnieje taka gwiazda, ale raczej nie jest nią Betelgeza. Trzeba się jednak psychicznie przygotować, bo na anglojęzycznych stronach niektórzy już "podpinają" Betelgezę pod teorię 2012 i wieszczą koniec świata. Warto jednak czytać strony uniwersytetów, naukowców, a nie fora, zwłaszcza nie-astronomiczne, bo od tego można skończyć w psychiatryku. Na żadnej stronie, na której wypowiadają się ludzie wykształceni, którzy badają kosmos od wielu lat nie znajduje się informacja o zagrożeniu ze strony tej gwiazdy. Wręcz przeciwnie.

    pokaż komentarz
    Tomeqp
  • Daronk 0  

    Dzięki za przystępne wytłumaczenie ;)
    Oczywiście nie stawiałem tego za pewnik- nie jestem maniakiem wieszczącym koniec świata, ale sam fakt, że (choć przez chwilę) naukowcy zastanawiali się nad tą opcją pobudza wyobraźnię, nie sądzisz? :)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Tomeqp +3  

    Mnie bardzo cieszy, że się nad tym zastanawiali. Bardziej by mnie martwiło, gdyby nic na ten temat nie pisali. Każdy się czymś interesuje. Ja się interesuję m.in. zagrożeniami z kosmosu. Rok temu bałem się końca świata w 2012, ale nie byłem fanatykiem. Grzebałem w internecie szukając prawdy. Od tamtej pory przerabiałem już chyba wszystkie teorie. Od kalendarza majów, przez asteroidy, kończąc na bliskich supernowych. O betelgezie przypomniałem sobie tydzień temu, więc informacje mam "na świeżo". Jeszcze dzisiaj znalazłem wiele ciekawych stron, a wczoraj dostałem odpowiedź z NASA :) Chciałem się upewnić, czy niektóre informacje nie są przestarzałe, jak było z odległością do Betelgezy. Różnica rzędu 210 lat świetlnych może decydować o naszym istnieniu. Jednak w przypadku Betelgezy, nawet gdyby była tylko 430 lat świetlnych od Ziemii nie powinno to drastycznie wpłynąć na skutki. Najważniejsze, że jej oś obrotu jest skierowana w inną stronę. Jeśli nie jest skierowana w naszą stronę, to najprawdopodobniej nie zagrozi nam nawet z 26 lat świetlnych, ale jeśli jednak jest w naszą stronę skierowana, to będzie to skutkowało zniszczeniu warstwy ozonowej w atmosferze nawet z odległości 6000 lat świetlnych. Jest to decydujący czynnik. Muszę przyznać, że na początku myślałem, że masz jakąś potwierdzoną informację o Betelgezie i się trochę wystraszyłem :] Wygląda jednak na to, że nie ma powodu do niepokoju, zwłaszcza że prawdopodobieństwo wybuchu Betelgezy za naszego życia jest minimalne, bez względu na to czy się kurczy czy nie. W przypadku Betelgezy to normalne, że się kurczy i rozszerza, jednak tym razem zaskoczyło to astronomów, bo obecne kurczenie nie pasuje do znanego cyklu. Możliwe, że to jakaś nieregularność, tak jak czasami ma nasze Słońce. Cykl wynosi 11.5 roku, a jednak czasami coś się "psuje" i jest inaczej. Warto tez przeczytać informację o kurczeniu na stronie uniwersytetu w Berkeley. W końcu to oni to zauważyli, a badają Betelgezę od bardzo dawna. Nie ma tam żadnej wzmianki o zagrożeniu dla ludzkości. Naukowcy z tego uniwersytetu jedynie mówią, że w przypadku eksplozji możemy mieć do czynienia z gwiazdą neutronową, albo nawet czarną dziurą. Jednak eksplozja byłaby zaskakująca. "Mieć do czynienia" w tym wypadku bardziej oznacza ciekawy obiekt do zbadania, a nie powód do obaw. Uprzedzając pytania: Nie, czarna dziura z tej odległości nie może nam zagrozić ;) Mało tego, słyszałem że obecnie mijamy nawet bliższą, która też nam nie zagraża. Choć prawdą jest, że Betelgeza będzie bardzo bliską supernową, gdyż tak bliska eksplozja zdaża się średnio raz na 100 000 lat. O ile wybuchnie, bo słyszałem teorię, że może zapaść się do środka bez eksplozji.
    PS: Przepraszam, jeśli dubluję odpowiedź, ale coś się poprzednia nie chciała dodać.

    pokaż komentarz
    Tomeqp
  • Adaslaw +1  

    @Tomeqp
    Rozbłyskami gamma jeszcze bardziej się zainteresowałem, odkąd dowiedziałem się, że mój kumpel od kilku ostatnich lat zajmuje się wyłapywaniem błysków gamma we wszechświecie :)
    Ale to było tytułem wstępu, a jako ciekawostkę w temacie rozbłysków gamma mogę napisać, że najdalszym obiektem, jaki udało się zaobserwować człowiekowi we Wszechświecie, obiektem jednocześnie najstarszym, ze wszystkich znanych człowiekowi, jest, oczywiście, rozbłysk gamma - GRB 090423. Światło tego wybuchu leciało do Ziemi przez, bagatela, 13 miliardów lat ;]

    Dla zainteresowanych:
    http://en.wikipedia.org/wiki/GRB_090423

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • Tomeqp +1  

    Ja widocznie przeoczyłem GRB 090423. Z tego co kojażę, to w tym czasie moim głównym obiektem zainteresowań była asteroida 2009KK ;) Dostała 1 w skali Torino, co nie zdarza się często. Jednak obecnie nie ma jej w ogóle na liście Near-Earth Objects. Jeszcze odnośnie Betelgezy warto wspomnieć o jednej, dość interesującej teorii. Mianowicie w roku 1980 Shu-Ren, Jianmin i Jin podczas wykopalisk znaleźli chińskie zapisy z I w. p.n.e. z których wynika, że wówczas kolor Betelgezy był biały, lub żółty. Jednocześnie w roku 150 n.e. Ptomeleusz opisuje ją jako gwiazdę czerwoną. Niektórzy sugerują, że Betelgeza mogła stać się czerwonym olbrzymem w tym czasie. Jeśli ta teoria jest poprawna, to Betelgeza nie stanie się supernową w najbliższym czasie, gdyż gwiazda jest czerwonym olbrzymem kilkadziesiąt tysięcy lat. Napisałem mniejwięcej o co w tej teorii chodzi. Wyczytałem to tym razem na rosyjskiej wikipedii, a że nie znam rosyjskiego wcale, to wspomagałem sie translatorem google, więc nie jest to zbyt profesjonalnie przetłumaczone. http://ru.wikipedia.org/wiki/Betelgeuse - ostatni akapit na dole strony. Pamiętam, że kiedyś znalazłem o tym wzmiankę po angielsku, ale po pierwsze teraz tego już nie znajdę, a po drugie było to strasznie skrócone. Betelgeza jest naprawdę ciekawym obiektem, który pewnie niejednokrotnie jeszcze nas zaskoczy. Oby w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Na pewno jeśli wybuchnie to trzeba będzie ograniczyć loty w kosmos, lub zapewnić astronautom dodatkową ochronę przed promieniowaniem. Nas na Ziemi najprawdopodobniej ochroni atmosfera. Do tematu wykopu mogę jeszcze dodać, że owymi gwiazdami, które mogą zniszczyć życie przed słońcem mogą być IK Pegasi, albo WR104. Jednak żaden z tych obiektów nie wydaje się dotyczyć ani naszego życia, albo nawet (patrząc po tempie naszego rozwoju) naszej cywilizacji. Podejżewam, że w tym czasie nie będziemy żyć wyłącznie na Ziemi, bo to będzie za setki tysięcy (WR104), albo milionów lat (IK Pegasi).

    pokaż komentarz
    Tomeqp
  • sidewinder +1  

    beetlejuice :)

    pokaż komentarz
    sidewinder
  • cat +7  

    "Na szczęście jest ona dostatecznie daleko, tak że jej wybuch najprawdopodobniej nie będzie dla Ziemi groźny."

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk +2  

    Wikipedia trochę wprowadza w błąd- najprawdopodobniej, bo co jakiś czas pojawiają się jednak głosy, że może na nas wpłynąć. Co nie zmienia faktów, że taki wybuch będzie baaardzo widowiskowy (nawet, jeżeli nie wyparujemy lub nie dostaniemy szkodliwego promieniowania).
    Edit- moim głównym celem było zainteresowanie kogoś astronomią- a że nie ma cycków, to musi być afera...

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat +2  

    Jeśli astronomią można zainteresować tylko wróżąc apokalipsę, to ta nauka nie jest godna uwagi (choć osobiście tak nie myślę, tylko odnoszę się do tego co napisałeś) ;p

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk 0  

    Hej- ja zaczynałem od Star Warsów, gdy byłem mały, potem doszedł Star Trek i dopiero potem książki. Od czegoś trzeba zacząć :), szczególnie, że Betelgeza na prawdę zagraża ziemi, a skoro było już tyle różnych planet x i babilończyków w internecie, to ludzie powinni zobaczyć przynajmniej jedną prawdziwą informację :) no i zawsze to jakaś promocja astronomii- target to ludzie wierzący w 2012. Przy okazji dowiedzą się co nieco o ewolucji gwiazdy, oraz o paru innych ciekawych faktach.

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat 0  

    To zacznijmy od tego - według kogo zagraża? Nie mówię, że to nie prawda, bo nie mam pojęcia, ale bynajmniej w wikipedii piszą coś innego więc podejrzewam, że jest to mainstreamowy pogląd w nauce.

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk +1  

    piszą coś innego _
    _tak że jej wybuch najprawdopodobniej nie będzie dla Ziemi groźny


    Nie wiadomo do końca- możliwe, że gwiazda jest wystarczająco daleko, lecz pamiętaj, że dochodzi do nas promieniowanie z wybuchów z innych galaktyk, a przez jakiś czas błysk z wybuchu daje więcej światła niż galaktyka (oczywiście nie zagraża nam promieniowanie z tak odległych obiektów ). Betelgeza jest zaledwie w odległości kilkuset lat świetlnych. W nocy będziemy mieć dzień gdy to nastąpi .

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat 0  

    Obyś miał rację, bo to by było w końcu coś niebanalnego :p

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk +2  

    Należy podkreślić, że ta gwiazda już wypaliła swój wodór, więc to kwestia (patrząc z kosmicznego punktu widzenia) kilku chwil. Zawsze istnieje alternatywa- możemy sami się wykończyć przed tym ;)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat 0  

    Coż, nawet jeśli byśmy mięli jej wybuch przypłacić końcem istnienia, to w tym też można znaleźć promyk nadziei - jeśli gwiazda jest na tyle duża, że z supernowej powstanie czarna dziura, to zgodnie z teorią Lee Smolina zrodzi się nowy świat, być może na tyle przyjazny, że warunki będą sprzyjały powstaniu życia w formie doskonalszej od naszego :)

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk 0  

    Nam już tego nie będzie dane zobaczyć ;)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Adaslaw 0  

    Wybuchom supernowych towarzyszą rozbłyski gamma, a te już dla nas, i generalnie życia, nie są dobre.

    Fragment wikipedii:
    Zdarzenia takie jak zlodowacenia, uderzenia gigantycznych meteorytów, bliskie supernowe i rozbłyski gamma mogą regularnie sterylizować regiony [wszechświata], gdzie się ono [życie] pojawia.

    Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Fermiego

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • Daronk +2  

    Adaslaw- szkoda tylko, że dla niektórych jest to informacja nieprawdziwa :(

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Adaslaw +1  

    Poza tym:
    To, że na stronie Wikipedii napisane jest, że Być może będzie to [eksplozja gwiazdy] miało miejsce w ciągu następnych kilku tysięcy lat myślę, że nie jest wykluczone, że gwiazda ta już eksplodowała, a my dziś z Ziemi oglądamy ostatnie lata sprzed tejże eksplozji ;]

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • cat -2  

    @ Adaslaw

    Myślę jednak, że czas ten jest w odniesieniu do naszej perspektywy, z oczywistych względów (i to nie tylko dlatego, że nie jest aż tak daleko) ;]

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk +3  

    Cat- źle myślisz ;) jeżeli coś jest w odległości 200 lat świetlnych, to znaczy to, że światło potrzebuje 200 lat, by do nas dotrzeć, a więc oglądamy gwiazdę z takiego stanu, w jakim była 200 lat temu. Jeżeli wybuchła w tym momencie, to znaczy to, że nasze dzieci i ich dzieci raczej nie muszą się przejmować ;) jeżeli jednak gwiazda wybuchła w 1840r. to mamy powody do narzekań :)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat -1  

    @ Daronk

    Ja doskonale sobie zdaje z tego sprawe, prosze cie :) Tymniemniej to nie ma zadnego znaczenia, bo nasze wnioski wyciagamy na podstawie naszych obserwacji - jesli dzis pisza, ze wybuchnie za kilka tysiecy lat, to maja na mysli, ze z naszego punktu widzenia za kilka tysiecy lat (mimo, ze gdzies ona moze juz nie istniec w tym momencie), bo odnoszą to do stanu gwiazdy w jakim z naszego punktu widzenia znajduje się ona obecnie. Jak wiadomo wszystko jest wzgledne a zdarzenia oddzialywuja na nas dopiero wtedy kiedy do nas docieraja. Ta gwiazda z naszego punktu widzenia na pewno nie wybuchnie ani jutro ani za rok.

    Pomyśl, możemy oglądać gwiazdy i całe galaktyki, które gdzieś tam już nie istnieją, co nie znaczy, że nie istnieją z naszego punktu widzenia, bo będą oddziaływać na nas jeszcze przez długi czas.

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk -1  

    No właśnie o to chodzi, że może nawet zaraz przywalić, chociaż wybuchła ponad 400 lat temu ;)
    no i przepraszam- źle zrozumiałem wcześniejszą wypowiedź.

    pokaż komentarz
    Daronk
  • cat -1  

    Jeśli gwiazda wybuchłaby w 1840 to dziś nie wyglądałaby tak jak ją obserwują, bo to nie jest cyk i już.

    pokaż komentarz
    cat
  • Daronk +1  

    Cat, ale ona jest przecież w konwulsjach już- kurczy się, rozszerza, wyrzuca swoją materię. Jest w końcowym stadium rozwoju. Pewnie potrwa to jeszcze z tysiąc lat, ale zawsze jest ten jeden procent niepewności :)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • ClownSzyderca -2  

    Nie lubię wykopów dotyczących zagłady ludzkości. Zakopuje.

    pokaż komentarz
    ClownSzyderca
  • Werian89 0  

    Kurczaki, zaczytałem się Lema za bardzo i już od dłuższego czasu poluję na jakiś amatorski teleskop/lunetę (Galileusz z lunetą x15 obserwował pierścienie Saturna) . Może mi ktoś doradzić co wybrać? Jakiś taki amatorski sprzęt, na sam początek zabawy.

    pokaż komentarz
    Werian89
  • Daronk 0  

    Ja siedzę na synta skywatcher
    http://fotozakupy.pl/teleskop/sky-watcher-synta-sk1309eq2-dostepny-hit-sprzedazy,5625s
    Podobnej, ale nie do końca ;) ja mam bodajże 650/150 czy coś w ten deseń.
    Pamiętaj, że same okulary będą cię kosztować tyle samo, co teleskop ;) chociaż udało mi się zobaczyć pierścienie saturna z balkony tymi dodawanymi w zestawie. No i zobaczysz nimi większość obiektów z Katalogu Messiera. Najlepiej popytaj się na forach, sprecyzuj swoje wymagania, a oni ci pomagą ;)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • oli 0  

    Przez średniej klasy lornetkę można obejrzeć księżyce Jowisza :-)

    pokaż komentarz
    oli
  • lukasz-wierzbicki 0  

    Hej.. jedno mnie dręczy.. skoro jest od nas oddalone o około 500 lat świetlnych, to choćby nawet wybuchło jutro, to nie zobaczymy(my na pewno nie) tego zjawiska za 500 lat- ze względu na prędkość dotarcia światła do nas, zarazem promieniowanie gamma (wędruje chyba tez z prędkością światła) B. proszę o odpowiedź!

    pokaż komentarz
    lukasz-wierzbicki
pokaż 

Wykopali i zakopali (21 / 9)