Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • fail +9  

    szkoda , że tak mało ludzi chce być sobą, chce pracować nad własnym wizerunkiem. Większość woli powielić jeden z szablonów (bo jest teraz modny). O myśleniu już nie wspominam .... po co myśleć, lepiej pójśc na zakupy, poprzeglądać allegro.
    Po co formułować własne zdanie, skoro mozna powtórzyć zasłyszane w mediach.
    Tendencja, do uśredniania też jest silna. Zaczyna się już w szkole (najwygodniej i najbezpieczniej sie nie wyrózniać). W pracy też róznie może być, może się okazać, że Twoe pomysły sa za dobre - a to juz prawie zamach na przełożonego (najlepiej robić dokładnie to co Ci każą i tylko to, żadnej inwencji - pewnie są od tego wyjątki).

    Mam gdzieś kto dodał ten materiał, dla mnie jest on prawdziwy i jako taki go wykopuję.

    pokaż komentarz
    fail
  • jest 0  

    Co oznacza bycie sobą i pracowanie nad własnym wizerunkiem? Zacytuję Jacka Dukaja z jego powieści "Lód"

    "Poznaje się świat, poznaje język opisu świata, ale nie poznaje się siebie. Większość ludzi - prawie wszyscy, jak sądzę - do śmierci nie nauczy się języka, w którym mogliby siebie opisać.
    Kiedy mówię o kimś, że jest tchórzem, to znaczy, że uważam, iż zachowuje się tchórzliwie - nie znaczy to nic więcej, ponieważ oczywiście nie zajrzę mu w głąb duszy i nie dowiem się, czy jest tchórzem. Tego języka nie mogę jednak użyć do opisu samego siebie: w zakresie mojego doświadczenia pozostaję jedyną osobą, dla której jej słowa, czyny, zaniechania stanowią zaledwie blade i w gruncie rzeczy przypadkowie odbicie tego, co kryje się pod nimi, co stanowi ich przyczynę i źródło. Istnienia owego źródła doświadczam bezpośrednio, podczas gdy części mych zachowań nie jestem w ogóle świadom, a wszystkie odbieram w sposób niepełny, skrzywiony. Sami zawsze ostatni się dowiadujemy, jakiego idjotę zrobiliśmy z siebie w towarzystwie. Lepiej znamy intencje naszych czynów niż owe czyny. Lepiej wiemy, co chcieliśmy powiedzieć, niż co naprawdę powiedzieliśmy. Wiemy, kim chcemy być - nie wiemy, kim jesteśmy.
    Język do opisu naszych zachowań istnieje, ponieważ tej rzeczywistości doświadcza wielu ludzi i mogą między sobą omówić czyjąś ostentacyjną uprzejmość lub czyjeś faux pas. Język do opisu mnie samego nie istnieje, ponieważ tej rzeczywistości nie doświadcza nikt poza mną.
    Byłby to język do jednoosobowego użytku, język niewypowiadalny, niezapisywalny. Każdy musi sam go stworzyć. Większość ludzi - prawie wszyscy, jestem przekonany - do śmierci się na to nie zdobywa. Co najwyżej powtarzają w duchu cudze opisy własnej osoby, wyrażone w owym języku pochodnym - w języku drugiego rodzaju - albo wyobrażają sobie, co by w nim o sobie powiedzieli, gdyby dane im było spojrzeć na się z zewnątrz.
    Żeby cokolwiek o sobie rzec, muszą sami dla siebie uczynić się obcymi."

    pokaż komentarz
    jest
  • fail 0  

    :) wczoraj właśnie skończyłem czytać "Lód", tak się składa. Ale we fragmencie, który przytoczyłeś jakoś nie odnajduję bezposredniego nawiązania do tematu.

    Skrzywiony obraz samego siebie, nie przeszkadza w niczym aby starać sie samodzielnie mysleć, nie tylko powielać.

    pokaż komentarz
    fail
  • fman +4  

    http://www.daily.art.pl/index.php?d=2003-09-21

    pokaż komentarz
    fman
  • ArturVonFornal +3  

    http://xkcd.com/610/ też mi się skojarzyło.

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • rtuvae -1  

    "studencie wypełniony zbędną wiedzą"
    Coś mi się zdaje, że autor tego tekstu nie dostał się na studia, biedak. Teraz sobie wmawia że są niepotrzebne.
    Mówicie, że wszyscy są głupi i że każdy uważa się za niezwykłego? No to nie bądźcie głupi i już jesteście naprawdę wyjątkowi. Kierunek - dobre studia.

    pokaż komentarz
    rtuvae
  • voldenet -3  

    DNA powoduje, że każdy jest wyjątkowy. Nie chrzańcie mi głupot, bo się na oddziale zamkniętym spotkacie.

    Co do wykopu, zakop oczywiście. Jeśli dobrze zrozumiałem, to nieszablonowy człowiek nic nie kupuje? Za stary na to jestem. :)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Rybentrop +3  

    "System jest wszędzie, wokół nas. . .
    Nawet w tym pokoju.
    Widzisz go za oknem. . .
    i w telewizji.
    Czujesz go w pracy. . .
    w kościele. . .
    i kiedy płacisz podatki.
    To sztuczny świat. . .
    który ci przysłania prawdę.

    Jaką prawdę?

    Jesteś niewolnikiem.
    Jak wszyscy ludzie, urodziłeś się. . .
    w więzieniu, którego nie możesz powąchać ani dotknąć.
    Bo uwięziono
    twój umysł."

    pokaż komentarz
    Rybentrop
  • ogryzek +2  

    Muzyka w tle to melodia z piosenki zespołu "Rammstein" pod tytułem "Sonne", wykorzystywana też w piosence pod tytułem: "Hitler".

    http://piotrgw.wrzuta.pl/audio/aMVba519Glw/rammstein_-_sonne
    http://kamc666.wrzuta.pl/audio/aSg2VTJ1FOF/rammstein_-_hitler

    Polecam teledysk "Sonne" (R+ z nich słynie), jak i jej tłumaczenie:
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,rammstein,sonne.html

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • ogryzek -1  

    A co do filmu to głupi i stanowczo wyolbrzymiony.
    W zasadzie to co miałbym napisać to napisał już obszernie wyżej Radikesz.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • Combaine -1  

    Aż dziwne, że jako podkład nie zostało użyte Lux Aeterna.

    pokaż komentarz
    Combaine
  • Radikesz +5  

    - Człowiek - masa przybiera różne formy i style
    - Jednak wszyscy oni są tacy sami
    - Oni przybierają inne ubrania i myśli

    OK, tacy sami pomimo różnych form, stylów i myśli ????
    SPRZECZNOŚĆ i zatem ponieważ cały film opera się na tej zależności to, więc cały film jest BZDURĄ

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • jednorozec -7  

    jesteś po prostu durniem , który nie rozumie słowa przybierać jeśli ktoś przybiera maski , style, modele promowane w mass mediach, a nie zna istoty swojego jestestwa jest mass manem tak jak Ty.

    pokaż komentarz
    jednorozec
  • Radikesz +11  

    @jednorozec W takim razie szablonowo odpowiem: Dziękuję :)

    1. Uważam że filmik jest szablonowy, rzuca sloganami, nie ma w nim konkretów i w pewnym sensie służy podbudowaniu wartości osób którym nie podoba się otaczająca ich rzeczywistość.
    2. Ogólnie zgadzam się z failem pod moim komentem, ale co z tego... Jego komentarz, a zawartość filmu to dwie różne rzeczy.
    3. Media tak bardzo uśredniają,ponieważ wg. mnie dziennikarze nie wiedzą o czym piszą. Sami coś zasłyszą i powtarzają. Gdy piszą o broni jądrowej wchodzą na wikipedie, coś tam wymyślą i później wychodzą bzdury. Dlatego na tematy militarne artykuły powinni pisać analtycy/wojskowi, na tematy energetyki inżynierowie energetyki i ewentualną z nimi polemikę na temat ochrony środowiska powinni prowadzić fizycy/klimatolodzy - ogólnie inni naukowcy w odpowiednich dziedzinach.
    4. Ilość form i sposobów myślenia jest skończona. W pewnym momencie coś musi się powtórzyć.
    5. @fail w szkole najwygodniej i najbezpieczniej się nie wyróżniać - co to dokładnie znaczy? Jeżeli chodzi Ci coś więcej niż o "Mickiewicz wielkim poetą BYŁ" to napisz, co i dlaczego, albo nie pisz bo to w sumie nie jest związane z filmikiem :)
    6. Już Gombrowicz pisał o maskach - ale w całkowicie innym kontekście, nie było tam mowy o mass-mediach, tylko o zmianie zachowania w zależności od piastowanej funkcji/pozycji.
    7. Ludzie za mało wiedzą żeby wyrobić sobie sami opinie na każdy temat. Nie wiedzą wszystkiego. Więc muszą korzystać z opinii innych.
    7.1 Niewiedza nie zmienia faktu że gdy ktoś mnie o coś zapyta a ja NIC/mało wiem to po prostu mówię NIE WiEM lub "p.Bartoszewicz napisał że jest "tak, a tak" " .'

    Problemem nie są massmedia. Problemem jest głupie społeczeństwo. A dlaczego uważam że społeczeństwo jest głupie - bo FAKT ma jedno z najwyższych nakładów w Polsce.

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • Slavo +5  

    Uważam że filmik jest szablonowy, rzuca sloganami, nie ma w nim konkretów i w pewnym sensie służy podbudowaniu wartości osób którym nie podoba się otaczająca ich rzeczywistość

    oraz łechce ego osób pokroju pana jednorozec, które są święcie przekonane, że nie należą do tego masowego społeczeństwa. Osobom takim wydaje się, że poznały prawdę2, oglądając filmiki i słuchając audycji szarlatanów pokroju Davida Icke. Ludzi, którzy śmią te bzdury podważać nazywają durniami i małymi człowieczkami.

    Czemu się uczepiłem tych jaszczurów? Bo czekam, aż któryś fan Waldusia i Davida Icke wreszcie przyzna, że to był totalny idiotyzm.
    Jak dotąd żaden "otwarty umysł z prawda2" tego nie zrobił, co dowodzi, że przyjmują bezkrytycznie każde kuriozum serwowane przez tego człowieka. Klasyczny przykład wpadnięcia we własną pułapkę.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • fail -1  

    @Radikesz
    _
    Problemem jest głupie społeczeństwo. A dlaczego uważam że społeczeństwo jest głupie - bo FAKT ma jedno z najwyższych nakładów w Polsce.
    _
    to fakt
    _
    Problemem nie są massmedia.
    _

    A jednak są. Dostosowują swój 'towar' to odbiorcy - w tym wypadku do większości społeczeństwa, które jak piszesz jest głupie. Z jednej strony im się nie dziwię - każdy chce zarobić, ale z drugiej ... to zaczyna być już nawet nie wkurzające, ale smutne, że ludzie z własnej woli chcą być częscią 'masy'. Wyzbywają się własnych przekonań i charakteru na rzecz mody i naśladownictwa osób, o których jest 'głośno', albo za wszelką cenę starają się utrzymać w 'towarzystwie', cokolwiek by to uczestnictwo nie oznaczało (zmieniamy szkołę, klasę, pracę, miejsce zamieszkania - staramy się wtopić w tłum, ale po co ? dla własnego komfortu, bo tak jest wygodniej, bezpieczniej) Zmieniamy klasę - zaczynamy słuchać innej muzyki, tak jak koledzy koleżanki, zmieniamy pracę - zaczynamy chodzić do tych samych lokali co znajomi z pracy, oglądamy te same seriale co oni - musimy byc na bieżaco. Dla mnie to jest chore.

    pokaż komentarz
    fail
  • Socah +4  

    Po obejrzeniu tego filmu, chciałem napisać tu długi i zawiły wywód intelektualny, powiedzieć głośno nie głupocie i pokazać całemu światu manifest mojej niezależności, ale tradycyjnie, po przeczytaniu paru komentarzy zreflektowałem się że najlepiej wyłączyć tą stronę w p##$u.
    Nie czytam gazet, nie oglądam telewizji, nie słucham radia, wiadomości staram się pozyskiwać z portali innych niż Wirtualna Polska, Onet, Interia - czyli tam gdzie najczęściej tytuł ma przyciągnąć wzrok, a po wejściu do co drugiego linku powinna być opcja "Zakop: Nie nadaje się", "Zakop: Informacja nieprawdziwa", "Zakop: Spam". Próbuje filtrować wszystkie treści jakie mój mózg wchłania, by pozbyć się nadmiaru idiotyzmu i banałów dla mas z mojego życia. Jestem nonkonformistą (Do takiego stopnia, do jakiego to możliwe.)
    Tylko co z tego, skoro i tak, dzień w dzień wychodzę z domu i spotykam ludzi, którzy jednym prostym aktem ignorancji, niemyślenia, lub czegokolwiek innego, potrafią sprawić że wątpię w cały swój trud.

    pokaż komentarz
    Socah
  • exist +2  

    @Socah
    żebyś nie poczuł się samotny, to przyznam się do skrajnego nonkonformizmu.
    uciekam od wszelkiej pracy, gdzie będę zmuszany do kontaktu z ludźmi.
    muszę mieć wybór, bo bym zwariował obcując przynajmniej z połową społeczeństwa.

    a politycy tylko napędzają ten efekt pozwalając degradować się szkolnictwu.
    produkcja idiotów łatwych do zmanipulowania, których mass media przekuwają na massmanów

    pokaż komentarz
    exist
  • cobbey +2  

    @Radikesz

    Ad. 1. Brak konkretów to fakt. Szablonowość? Względem czego? Fakt jest jeden, ludzie są z reguły doprowadzani do stanu, w którym czują się nieszczęśliwy, bowiem, wtedy jest najłatwiej sprzedać im coś za pomocą czego mają to się stać szczęśliwi. Tak, popularna i zabójcza metoda marketingowa.

    3. Ależ piszą! Tylko przeważnie na poziomie wymagającym znajomości z tematem. Ilu przeczytało opracowania "O powstawaniu gatunków", a ilu pomyślało o przeczytaniu oryginału? Kiedyś byłem w błędzie i będąc ciekawy dokonania Alberta Einsteina czytałem opracowania jego pracy o względności, gdzie się okazuje, że oryginał jest najłatwiejszy do zrozumienia. Problem z tymi pracami jest taki, że wymagają zainteresowania daną dziedziną, media natomiast podają ogólniki, informacje, który każdy Kowalski jest w stanie zrozumieć. Co do tego kto to powinien pisać to jest już odpowiedź od dawna, np. jest taki twór jak dziennikarz naukowy. Sam osobiście miałem okazje znać jednego, który pisał dla periodyków w Stanach o myśliwcach i czasem o innych konstrukcjach latających. Słuchając go można było odnieść wrażenie, że jest co najmniej oficerem lotnictwa i do tego fascynatem. Jednak oni nie pracują w telewizji! Trzeba kupić magazyn tematyczny, książkę lub poszukać publikacji w Internecie!

    4. Ograniczona tylko tym, że nigdy nie narodzi się nieskończona ilość istot rozumnych. Jednak różnorodność jest wielka. Co do identyczności jest to bardzo łatwa do obalenia teza. W wielkim stopniu kształtuje nas otoczenie, tak, więc dwie identycznie myślące osoby, powinny być albo jednocześnie w tym samym miejscu albo w dwóch identycznie wyglądających, gdzie wydarzenia zachodzą w tym samym porządku. Zgadzam się ludzie myślą zabójczo podobnie, czego przykładem jest eksperyment Forera, jednak nigdy identycznie.

    5. W społeczeństwie w jakim dzisiaj żyjemy tworzą się podgrupy. Każdą z nich posiada zbiór pewnych cech. Ktoś kto nie pasuje do żadnej z nich może się nie odnaleźć. Jednak lepiej się nie galopować czasem oryginalność bywa doceniana! Jednak do czasu, kiedy ktoś nie kwestionuje postaw innych osób. Wtedy, bowiem naraża się na agresję atakowanej podgrupy. Dlatego czasem nie warto.

    pokaż komentarz
    cobbey
  • DlaczegoTak +1  

    @fail. Nie muszę nic od siebie pisać, bo tak samo przedstawia się mój punkt widzenia. Zupełnie jakbym czytał swoją wypowiedź z jakiegoś forum.

    pokaż komentarz
    DlaczegoTak
  • Mc55 -1  

    MAss Man jedzie na autopilocie 24h i jest mu dobrze bo nie musi wychodzić poza zadną rame .

    Po tym poznasz dobrego MassMana :
    -tam się zaszczepi tu się naje w macdonaldzie ,, tam zapłaci za kredyt , tam kupi coś modnego , zarzuci TV zje pizze ,wyjdzie na fajeczke na balkonik .

    Obejrzy "wiadomości" LOL , stwierdzi na koniec dnia że: kur$#% ale ja kocham tak se usiąść i ten telewizorek obejrzeć po pracy chyba wezme większą kablówkei kino domowe na kredyt i w sumie pójdzie spać LOLLLLL ;d;d;d

    pokaż komentarz
    Mc55
  • edo 0  

    „Nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę”

    A mi się podoba to kim jestem. Nie mam nawet zamiaru wypruwać flaków dla tak nędznej prowokacji i w imię wyższej wartości spędzać całego dnia na nawracaniu ludzi. Idę porobić coś co lubię :D

    W filmiku jest tyle dziur i niedociągnięć, że nawet nie chce mi się ich wypisywać i argumentować. Życzę wam takiego samego podejścia. Miłego dnia.
    Idę się pochłonąć w masie naszego świata wytworzoną przez szarych ludzi bez charakteru. Coś czuję że zaraz dam się wplątać w sidła obrzydliwej rozrywki, która przecież jest taka zła i taka przeciętna. Fuj!

    pokaż komentarz
    edo
  • Socah +8  

    Po obejrzeniu tego filmu, chciałem napisać tu długi i zawiły wywód intelektualny, powiedzieć głośno nie głupocie i pokazać całemu światu manifest mojej niezależności, ale tradycyjnie, po przeczytaniu paru komentarzy zreflektowałem się że najlepiej wyłączyć tą stronę w p!!#u.
    Nie czytam gazet, nie oglądam telewizji, nie słucham radia, wiadomości staram się pozyskiwać z portali innych niż Wirtualna Polska, Onet, Interia - czyli tam gdzie najczęściej tytuł ma przyciągnąć wzrok, a po wejściu do co drugiego linku powinna być opcja "Zakop: Nie nadaje się", "Zakop: Informacja nieprawdziwa", "Zakop: Spam". Próbuje filtrować wszystkie treści jakie mój mózg wchłania, by pozbyć się nadmiaru idiotyzmu i banałów dla mas z mojego życia. Jestem nonkonformistą (Do takiego stopnia, do jakiego to możliwe.)
    Tylko co z tego, skoro i tak, dzień w dzień wychodzę z domu i spotykam ludzi, którzy jednym prostym aktem ignorancji, niemyślenia, lub czegokolwiek innego, potrafią sprawić że wątpię w cały swój trud. Być rodzynkiem w cieście? Ciężka droga, ale wolę świadomość, kosztem bycia na celowniku - czy to w pracy, czy to w szkole, czy to po godzinach wolnych od obowiązków. Chociaż smutnym faktem jest, że i tak masy zdominują wszystkich. Prędzej czy później, dla naszego dobra oczywiście, dzięki masie wychowanej na tej całej medialnej pożywce zostaną wprowadzone ustawy cenzurujące wszystko. Raz straconej wolności już nigdy nie odzyskamy, bo nikt nie będzie chciał stracić swoich wpływów, a z tych, którym by zależało na przywróceniu wolności wykreowano by na zagrożenie dla Kowalskiego i podpięto pod odpowiednie paragrafy, żeby nikt nie zakłócał jedynego, słusznego porządku.

    Z drugiej strony, gdy będziemy już żyć pod ścisłą kontrolą, hodowani przez media i ograniczani pod każdym względem, to czy pokolenie które urodzi się już w tym "ładzie" i nie będzie miało świadomości jak było wcześniej, będzie czuło potrzebę dążenia do zmian? Wątpie.

    Bez ładu i składu, ale mimo wszystko musiałem ulać trochę jadu. Dziękuje, do widzenia.

    pokaż komentarz
    Socah
  • jest +2  

    Halo halo. Ucieczka od mediów to nie jest wygrana z systemem społecznym. Niemal każdy we własnym mniemaniu uważa się za świadomego rodzynka. Piszesz o zatracaniu wolności... Ale wydaje mi się, że świat zawsze tak wyglądał. W podręczniku historii nie napiszą, że kiedyś tam inwigilowano ludzi. Ale my zawsze dążyliśmy do uzyskania władzy i zabezpieczenia się na tej pozycji. Tak własnie... MY. To przecież nie jacyś "oni", "tamci" czy "system" próbują cię kontrolować, ale ludzie tacy sami jak ty czy ja.

    Środki kontroli wciąż się zmieniają, i dlatego wydaje nam się, że jest coraz silniejsza. Ale jedyne zatracanie wolności jakie występuje to moment w młodości kiedy już czujemy się wolni od rodziców, a nagle nadchodzi dorosłość, czyli uzależnienie się od pracy, podatków, zakupów. Tutaj rodzi się bunt... A jego koniec wyznacza moment w którym stajemy się dorosłymi - godzimy się z regułami gry w społeczeństwo i przehandlowujemy pragnienie bycia wolnymi, oświeconymi i niepowtarzalnymi myślicielami (lub pragnienie imprezowania i dobrego bawienia się, czy czegokolwiek innego) za stabilność i komfort.
    Cała reszta, bez przerwy wytykana jako ogłupianie i zniewalanie to jedynie marne próby ludzi, aby żyć wygodnie i czuć się bezpiecznie. Nieważne czy zezwalając na kontrole osobiste i nienoszenie broni, czy wysuwając takie pomysły samemu.

    Recepta? Wg. mnie jest równa z odnalezieniem sensu życia. Jeżeli jest nim rozwijanie naszej rasy... to dalsze życie w "uśrednionym" społeczeństwie wydaje się bardzo dobrą drogą. Jeżeli jest nim komfort i dobra zabawa... To nie musimy się martwić o bycie owieczką, a jedynie czerpać z tego przyjemność. Jeżeli sensem życia jest przekazanie od siebie przyszłym ludziom czegoś co wzbogaci/poprawi ich życie, to do dzieła. Ale taki sens każdy musi odnaleźć sam i go realizować. Nie jest to proste, więc proponuję nie tracić czasu na umartwianie się masowością społeczeństwa ;)

    pokaż komentarz
    jest
  • przemek_amag -1  

    W1984 to juz w paranoje popadł. Zbawiaj swiat na swoim nedznym forum.

    pokaż komentarz
    przemek_amag
  • cwiku 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    cwiku
  • lauxxo +12  

    To ja poproszę przekazem podprogowym.

    pokaż komentarz
    lauxxo
  • ecrider -2  

    Dlaczego na siłę usiłujesz włazić z butami tam, gdzie Cię nie chcą w dodatku z pretensjami, że nikt Cię nie słucha?

    pokaż komentarz
    ecrider
  • Slavo +3  

    Czy jeśli nie wierzę w jaszczury z kosmosu, jestem "MassMan'em"?
    Proszę o opinię i diagnozę środowisko prawda2.info, bo boję się o siebie.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • kylo625 +5  

    hmm... a jak już tak wrzucasz te wszystkie spiskowe filmiki po kolei, to nie zastanowiłeś się kiedyś, czy to czasem nie one robią nam gówno z mózgu?

    pokaż komentarz
    kylo625
  • cendre +3  

    no tak. filmik bardzo ładnie ujmuje nasze obecne trendy społeczne, jako kierunek niewłaściwy.

    minusem takich trendów jest rozproszenie energii społeczeństwa na postacie indywidualne, i o tym ten film traktuje, abyśmy stali się indywidualistami.

    plusem takiego trendu, jest skupienie energii społeczeństwa na realizacji zadań globalnych. w myśl zasady, "złamie się gałązka, ale nie cała wiązka". Jako społeczeństwo jesteśmy w stanie osiągnąć trudniejsze cele niż każdy z Nas osobno.

    Do indywidualnego rozpatrzenia pozostawiam, czy chce Wam / Mnie się uczyć, czy wolę oglądać masmedia, i przyjmować "jedyny słuszny punkt widzenia".

    pokaż komentarz
    cendre
  • aeui -4  

    Kylo625 tą życiową prawdę można zrozumieć jak zacznie się myśleć ale nie wszystkim to jest dane, taki życiowy pasjonata w...... ma już zapchany rozum. Ja uknułem spisek że takich życiowych nierobów bym do łopaty zagonił to by nie miał już czasu i chęci na sianie sobie p%$!$!#niku w głowie.

    pokaż komentarz
    aeui
  • cobbey +5  

    Jak zauważył Richard Dawkins ludzie lubią być okłamywani. Gdy ktoś natomiast im udowadnia w jakim błędzie żyją budzi się w nich agresja, bo w końcu oni nie chcieli zmieniać tego stanu rzeczy. Woleliby, żeby zawsze się im wydawało, tak jak się wydawało.

    Moim zdaniem zbyt ostro atakujecie W1984 nie podając co więcej żadnych logicznych argumentów. Staracie się go zbagatelizować, wyśmiać, osłabić siłę działania. Chyba prędzej przemawia za nim troska o resztę społeczeństwa niż instynkt trolla. Jeśli jest w błędzie to postarajcie mu się to udowodnić chyba nie warto wykluczać ze społeczeństwa jednostek altruistycznych. Natomiast jeśli ma rację to wszyscy powinniśmy być przerażeni i brać się do działania.

    Wszystkim krytykom poleciłbym lekturę dzieł wymienionych na końcu filmiku. Szczególnie prace Aldousa Huxley'a są bardzo interesujące i obrazowe.

    Nowy odważny świat - A. Huxley:
    http://chomikuj.pl/barwinka?fid=28402055

    Moim zdaniem zamiast atakować kogoś beznamiętnie dobrze jest zweryfikować podane przez niego informacje. Jeśli odkryję, że koleś ma rację mam szansę na aktualizację swoich przekonań, w przeciwnym przypadku mam bardzo silne argumenty do obalenia jego tezy i polemiki.

    Mnie przeraża jedno - brak zainteresowania, bowiem jeśli to się okaże być prawdą wszyscy bez wyjątku tutaj wypowiadający się i nasze dzieci i ich rodziny będą w niebezpieczeństwie, którego ogromu nie jest w stanie objąć umysłem jeden człowiek.

    Zachęcam do rozmyśleń i budującej konwersacji.

    pokaż komentarz
    cobbey
  • Rybentrop +2  

    Świat zawsze dzielił się na rządzących i rządzonych, manipulujących i manipulowanych, kontrolujących i kontrolowanych. Dziś te podziały stały się po prostu masowe. Gdy konformistyczne społeczeństwo masy, której jest wszystko jedno, która bezkrytycznie wierzy w to mówi się do niej w telewizji i pisze w gazetach i pracuje na dobrobyt swoich właścicieli, których istnienia sobie nawet nie uświadamia, ostatecznie się uformuje, niewiele się zmieni. Zabezpieczenie socjalne dla każdego, wysoki poziom bezpieczeństwa i masowa rozrywka - tak wygląda nowoczesna hodowla ludzi - w zamian praca przez całe życie bez możliwości realnego podniesienia standardu życia (wieczna klasa średnia), z której zyski czerpać będzie klasa rządząca. Temu nie da się zapobiec, bo to plan realizowany od 50 lat. Ludzie są powoli zamieniani w bydło, a najlepszy dowód na to, że większość myśli jak bydło, jest to, że gdy czytało moje powyższe słowa o "zabezpieczeniu socjalnym dla każdego, wysokim poziomie bezpieczeństwa i masowej rozrywce" myślało "co w tym złego". Jesteśmy niewolnikami, a najgorsze, że większość z nas nawet o tym nie wie, więc jakiekolwiek próby zmiany tego stanu rzeczy są z góry skazane na porażkę. Rozmowa z większością ludzi o wolności jest jak rozmowa ze świnią o niebie. Świnia gdyby mogła mówić, też by powiedziała: "niebo, co to takiego, przestań w kółko o tym gadać, masz koryto, gdzie spać, gospodarz dba o twoje bezpieczeństwo, a ty o tym niebie. Chyba jesteś oszołomem".

    pokaż komentarz
    Rybentrop
  • aeui -1  

    cobbey o jakich logicznych kontrargumentach mówisz, bo ja nie nadążam. Że nie ma ludzi jaszczurów ?, że technologii stealth nie dostaliśmy od kosmitów ? że smugi kondensacyjne za samolotem to kryształki lodu ? Nie chcę nikogo obrażać ale są pewne granice w dyskusji i nie będę udowadniał że nie jestem wielbłądem, autorzy tacy jak Dawkins, Huxley, Orwell przedstawiają ciekawy punkt widzenia, ale nie traktuję ich twórczości jako prawdy objawionej. Ludzie widzą to co chcą widzieć i to działa w obie strony, jak doszukujesz się spisku to go znajdziesz bez względu na to czy on istnieje czy nie.

    pokaż komentarz
    aeui
  • cobbey +1  

    @aeui

    Orwell i Huxley byli pisarzami, poza ich ciekawym życiem, które wpłynęło na fakt, że mieli takie, a nie inne poglądy. Jednak co do Dawkinsa to co mam Ci udowadniać? Że jego prace, które sam już udowodnił, znalazły odzwierciedlenie w realnym świecie i uznawane w środowisku naukowym są prawdziwe?

    Chcesz dowodu, że nie jesteś wielbłądem? Sprawa jest banalna porównaj swoją fotografie z tą - http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b1/Chameau_de_bactriane.JPG
    Jeśli widzisz wyraźną różnicę to znak, że nie jesteś wielbłądem. Możesz porównać zdjęcia swoich przodków, aby się upewnić, że nie jesteś spokrewniony z wielbłądami.

    Twoje porównanie jest niewspółmiernie nieuczciwe i powiem Ci czego potrzebę udowodnienia powinieneś czuć i jakbyś może troszeczkę się interesował pracami Richarda Dawkinsa, to może byś już o tym wiedział. Godne udowodnienia są teorie prawdopodobne. Jakie jest prawdopodobieństwo wylądowania statku kosmicznego w bazie wojskowej w celu przekazania technologii, która ma służyć ukrywaniu pojazdów powietrznych? Jak się porozumieli jak tu dotarli, skąd? Czemu zrobili tak durną rzecz, kiedy mogli porwać kilku ziemian w celu badań nad jakąś nową szczepionką lub udoskonaleniem własnego genomu? Porównywać te dwa prawdopodobieństwa (bycia pod wpływem manipulacji, a kosmicznego transferu technologii) to jak porównywać prawdopodobieństwo, że się jest człowiekiem do bycia wielbłądem.

    Miejsce na manipulacje jest, ludzie bardzo łatwo ulegają sugestią, istnieje także masa prac naukowych opisująca procesy wpływania na ludzi i podejmowane przez nich decyzje. Jest także wiele powodów, jak np. większy zysk, większe wpływy, realizacja własnych zamierzeń. Są także przykłady na mniejszą skale - przeszkolony sprzedawca dobierający sformułowania tak, że znacznie więcej ludzi decyduje się na zakup (np. samochodu).

    Jednak co w tym najważniejsze nie zmuszam Ciebie do niczego, tylko zachęcam. Co wybierzesz to tylko Twoje decyzja i mam nadzieję, że tylko Twoja, a nie efekt atrofii poznawczej, braku zwykłej ludzkiej ciekawości czy troski o przyszłość swoją i swoich dzieci.

    pokaż komentarz
    cobbey
  • aeui +1  

    COBBEY ty dalej swoje
    Twoje porównanie jest niewspółmiernie nieuczciwe i powiem Ci czego potrzebę udowodnienia powinieneś czuć i jakbyś może troszeczkę się interesował pracami Richarda Dawkinsa, to może byś już o tym wiedział.

    Do niczego mnie nie zmuszasz ale sugerujesz co POWINIENEM czuć, :D no fajnie, dzięki za troskę, a co do dawkinsa to po lekturze "Boga urojonego", wyraźnie jest widoczny jego radykalizm , agnostyków uważa za niezdecydowanych przygłupów, jak byś przeczytał to byś wiedział czego się czepiam.

    Godne udowodnienia są teorie prawdopodobne. i o to się rozchodzi dla kogo godne dla tego godne , i co to jest teoria prawdopodobna? Szerokie znaczenie zalatujące populizmem

    Miejsce na manipulacje jest, ludzie bardzo łatwo ulegają sugestią, istnieje także masa prac naukowych opisująca procesy wpływania na ludzi i podejmowane przez nich decyzje. Jest także wiele powodów, jak np. większy zysk, większe wpływy, realizacja własnych zamierzeń. Są także przykłady na mniejszą skale - przeszkolony sprzedawca dobierający sformułowania tak, że znacznie więcej ludzi decyduje się na zakup (np. samochodu).

    Teraz ty zrobiłeś wywód na temat? Ja pije do jaszczuroludzi itp. http://www.wykop.pl/ramka/215693/10-absurdalnych-teorii-spiskowych jak cie to kręci to nie ma sprawy ale nie wmawiaj że każdy kto uważa to za stek bzdur to ma wąski umysł.

    pokaż komentarz
    aeui
  • cobbey 0  

    @aeui

    Jesteś przykry. Boga urojonego przeczytałem, nie bój się i zgadzam się z poglądami Dawkinsa na ich temat.

    Do niczego mnie nie zmuszasz ale sugerujesz co POWINIENEM czuć, :D no fajnie, dzięki za troskę
    Czuć z przyrodniczego punktu widzenia, troska o swoje bezpieczeństwo jest chyba instyktem przewodnim. Szkoda, że Twoi przodkowie nie uważali, że nie muszą troszczyć się o przetrwanie, nie byłoby kłopotu z tłumaczeniem Ci co jest prawdopodobne, a co nie.

    a co do dawkinsa to po lekturze "Boga urojonego", wyraźnie jest widoczny jego radykalizm , agnostyków uważa za niezdecydowanych przygłupów, jak byś przeczytał to byś wiedział czego się czepiam.
    Przepraszam lekko przekręcasz słowa. Poza tym rozróżnijmy pojęcia radykalizm różni się od pasji i jakbyś sam czytał to byś wiedział, bo Dawkins wręcz błaga, żeby zastanowić się pięć razy zanim się go wrzuci do grupy fanatyków i opowiada o swojej pasji, jak wiele można sobie wytłumaczyć samą teorią doboru naturalnego i dlaczego to jest dla niego takie ciekawe.
    A niestety prawda jest taka, kto to jest agnostyk? Osoba wybierająca łatwą drogę, nie dziwię się, że i od Dawkinsa się im dostało. Bowiem od agnostyka do ateisty jest tyle ile krztyna zainteresowania.

    Godne udowodnienia są teorie prawdopodobne. i o to się rozchodzi dla kogo godne dla tego godne , i co to jest teoria prawdopodobna? Szerokie znaczenie zalatujące populizmem
    Polemika z Tobą jest naprawdę na kiepskim poziomie, nie wiesz jak coś wyjaśnić to tłumaczysz populizmem. Tym bardziej, że chyba nie wiesz co populizm znaczy z chłopami ani socjalistami nie mam wiele wspólnego. Poza tym przeczytałeś dlaczego prawdopodobne? Napisałem o tym, ponieważ istnieją środki, metody, grupa docelowa i grupa, której na tym zależy.

    W tym przypadku teorii o kosmitach dostarczających technologie jest nieprawdopodobna, a wręcz niemożliwa, ponieważ:
    - istnieją jej ludzkiego pochodzenia autorzy (do tego żywi)
    - możesz prześledzić prace nad nimi
    - można poszukać szarlata, od którego ta informacja wyszła i sprawdzić jego wiarygodność, brak dowodów rzeczowych na taki obraz rzeczy i porównać informacje zawarte w tej plotce (kompletne brednie) do czegoś co ma rację bytu
    - (nawet gdyby) takie działanie obcych nie miałoby żadnego wytłumaczalnego sensu
    - (nawet gdyby) nikt nie udowodnił, że kosmici są w stanie dotrzeć na ziemie
    - (nawet gdyby) przy tym zaawansowaniu technologicznym (w końcu dotarli na Ziemie) wpłynęliby po prostu na prace naukowców tak by sami do tego doszli i nikt nigdy nie wpadł na ich trop.

    Nie muszę chyba bardziej udowadniać co jest bardziej prawdopodobne. Tym bardziej, że w powyższym modelu rozważań nad kosmitami trzeba by uwzględnić jak wysoce prawdopodobne jest to, że w ich społeczeństwie istnieje taka oligarchia kontrolująca osobniki znajdujące się niżej na drabinie społecznej o jaką martwimy się tutaj. W tym przypadku taka rasa nie miałaby interesu rozdawania swojego dorobku, albo by podbili ziemię dla surowców lub niewolników, albo skolonizowali, albo po prostu zostawili w spokoju.

    Teraz ty zrobiłeś wywód na temat? Ja pije do jaszczuroludzi itp. http://www.wykop.pl/ramka/215693/10-absurdalnych-teorii-spiskowych jak cie to kręci to nie ma sprawy ale nie wmawiaj że każdy kto uważa to za stek bzdur to ma wąski umysł.
    Nic nie mówiłem o wąskości umysłu po pierwsze. Jak już chcesz mi coś amputować to bym powiedział, że nie żąda dowodów rzeczowych, jest łatwowierny, nie ma nastawienia krytycznego (tak potrzebnego przy dzisiejszym zalewie informacjami). Nie wiem czemu amputowałeś mi wiarę właśnie w istnienie jaszczuroludzi. Kompletny stek bzdur, jakby posiadały technologię pozwalającą na upodobnienie się do ludzi, do by się stali ludźmi, nie wmówisz mi, że ogon, łuski, inny rozstaw rąk i nóg, do tego czaszkę upchnęliby w jakimś kombinezonie. Poza tym tamtego wykopu nawet nie otwierałem, bo to z daleka śmierdzi kompletną bzdurą. Nie zrozum mnie źle, nie wmawiam teraz, że Ty w coś tam wierzysz, udowadniam Ci po prostu jakim dla mnie to jest stekiem bzdur!

    pokaż komentarz
    cobbey
  • novo -1  

    A niestety prawda jest taka, kto to jest agnostyk? Osoba wybierająca łatwą drogę, nie dziwię się, że i od Dawkinsa się im dostało. Bowiem od agnostyka do ateisty jest tyle ile krztyna zainteresowania. Ja sie z Toba kompletnie nie zgadzam w tej kwestii(sam uwazam sie za agnostyka). Pomiedzy agnostykiem a ateista jest kolosalna roznica - wiara. Agnostyk nie wierzy, a ateista tak. Ateista to jest osoba ktora wierzy(bo nie ma definitywnego dowodu), ze boga nie ma. Natomiast agnostyk wychodzi z zalozenia, ze skoro nie ma dowodow na zadna z opcji, to nie ma na razie odpowiedzi(i moze albo problem zignorowac, jak ja, lub probowac znalezc dowod ktory sprawe rozstrzygnie). Ja uwazam, ze to wlasnie ateista idzie latwa droga - nie moge czegos stwierdzic, to zaloze to co bardziej prawdopodobne za fakt.

    pokaż komentarz
    novo
  • cobbey +1  

    @novo
    Ateista wierzy? A-teista (nie wierzący w nic, opierający się wyłącznie na rzetelnych faktach). Nie muszę wierzyć, że stół drewniany jest drewniany, a nie czekoladowy, mogę go ugryźć i sprawdzić. To tak samo jakbyś był agnostykiem w sprawie czy jesteś marchewką. Teoretycznie nie ma definitywnego dowodu, że nie jesteś marchewką. Mogłeś przecież zostać tak stworzony przez pradawnego marchewka abyś tylko uważał, że nie jesteś marchewką, choć tak naprawdę jesteś cały pomarańczowy Twoje złudne oczy dopasowują kolory według swej pochopności. Mimo, że nie masz rąk, a wszystko chwytasz korzeniami wydaje Ci się, że to ręce i nogi.

    Jak agnostyk nie jest leniwy, to ja jestem marchewkowym agnostykiem.

    Poczytaj trochę, pomyśl. Jaki jest sens aby jakiś coś tworzył taką marchewkę jak Ty, której się wydaje, że jest człowiekiem? No, po co? I po co ma Ciebie kochać? I po co zsyłać pomidory w otchłanie gorące, gdzie się będą parzyć na wolnej parze wiekami, a marchewki wysyłać do ogrodu obiecanego. Ah.. jakie to wszystko jest proste jak się jest agnostykiem. Nie ma odpowiedzi, więc jej nie szukam. Sceptyk natomiast będzie szukał i powie, że nie ma zdania, agnostyk natomiast z góry wychodzi z założenia, że odpowiedzi nigdy nikt nie pozna.

    Jak uważasz się za pracusia szukającego prawdy to nazywaj siebie po imieniu - sceptykiem, panie agnostyku, przepraszam chciałem powiedzieć panie marchewko!

    pokaż komentarz
    cobbey
  • aeui -1  

    @cobbey szkoda że przez ostatnie ~4000 lat filozofowie i uczeni różnych dziedzin, ciebie nie spotkali, zaoszczędziłbyś im tysięcy godzin pracy. W końcu przeczytałeś kilka książek i wiesz "wszystko" w tej materii.

    pokaż komentarz
    aeui
  • cobbey +1  

    @auei
    Rozumiem, że to komplement. Bardzo, więc dziękuje.

    Pozwolę Ci się odwdzięczyć ofiarując Ci skrawek mojej mądrości:
    lepiej wiedzieć coś po przeczytaniu kilku książek, niż żyć w obłudzie, że się coś wie nieprzeczytawszy ani jednej.

    pokaż komentarz
    cobbey
  • novo -2  

    @cobbey: Tak, ateista wierzy. Nie masz naukowego dowodu jezeli chodzi o istnienie/nieistnienie bostw, dlatego dawanie jednoznacznej odpowiedzi na temat ich istnienia(lub nie) mozna oprzec tylko i wylacznie na wierze. Tak samo jak dzisiaj naukowcy wierza w istenienie bozonu higgsa, ale dopoki nie uda sie tego doswiadczalnie potwierdzic, zaden fizyk Ci nie powie, ze ta czastka istnieje, tylko co najwyzej, ze obecna teoria przewiduje jej istnienie i jest na to duze prawdopodobienstwo.

    I jeszcze co do twojego wywodu o warzywach. Marchewka jest tylko slowem opisujacym pewne warzywo - definicja, ja pod ta definicje sie nie lapie wiec marchewka nie jestem. A co do Twojego(a raczej Dawkinsa) wywodu to wazne jest jak zdefiniujesz Boga. Jezeli mowimy o biblijnej definicji, to tez w to nie wierze. Dla mnie Bog jest bytem wyzszym. Jak dla mnie moze to byc nawet cos co wyewoluowalo tak samo jak czlowiek, tylko po prostu dojechalo znacznie dalej. Moze bog byl tu od poczatku i on jakos zapoczatkowal kreacje(skads sie ten big bang wzial). I nie uwazam ze odpowiedzi na te pytania nigdy nie poznamy, ja po prostu uwazam, ze na dzien dzisiejszy czlowiek nie jest w stanie na nie odpowiedziec(bo nie posiadamy odpowiedniej technologii/wiedzy/jestesmy jeszcze zbyt prosci), jedyne co mozemy to stawiac hipotezy. Co nie oznacza, ze taki stan bedzie sie utrzymywal wiecznie.

    pokaż komentarz
    novo
  • Imunkka 0  

    mylisz wiarę religijną z wiarą będącą przypuszczeniem opartym na obserwacjach, wnioskach i znanych już teoriach. Żaden naukowiec nie powie, że wierzy w istnienie jakiejś cząstki, promieniowania, etc bez założeń, które pozwalają przypuszczać jej istnienie. Na tej samej zasadzie wierzę, że za parę godzin wzejdzie słonce - wschodziło całe moje życie, więc na bazie obserwacji mam prawo przypuszczać (dodatkowo posiadając wiedzę, że jutro nie będzie w mojej okolicy zaćmienia), że jutro będzie tak samo. Czy taką wiarę uznasz za wiarę podobną do wiary w boga (z małej - bo w dowolnego)? To jest przekonanie poparte teorią - nie wiara bez dowodów.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • ZloSamoBitLabel -4  

    Owce idą na rzeź...

    pokaż komentarz
    ZloSamoBitLabel
  • mosdef -3  

    Nie lubię tego filmiku.

    pokaż komentarz
    mosdef
  • foxiu -6  

    przez pierwsze kilka sekund wydało mi się interesujące, ale dalej było tylko gorzej. Nie mam telewizora, radio gra w domu tylko w roli budzika rano, wchodzę na wykop... a tu jeszcze większe pierdoły niż w radio i tv...

    Nawiązując do tematu - takie rzeczy wykopują pewnie właśnie tacy mass mani, którzy próbują sie wyróżnić we wszystkim doszukując się jakiegoś globalnego spisku czy czegoś w tym stylu.

    Wrzućcie na luz i idźcie na przykład na rower :)

    pokaż komentarz
    foxiu
  • jednorozec -6  

    Czy jeśli nie wierzę w jaszczury z kosmosu, jestem "MassMan'em"?
    Proszę o opinię i diagnozę środowisko prawda2.info bo boję się o siebie

    Slavio przestań przeinaczać...!
    Co ma wspólnego Mas man z jaszczurem?

    Ale faktycznie możesz mieć rację i być Mass Manem skoro nie pojmujesz tej różnicy.

    pokaż komentarz
    jednorozec
pokaż 

Wykopali i zakopali (64 / 52)