zamknijStrona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
**Nie minusujcie Wieczorka za słowa prawdy. Jest popyt - jest podaż, ta prosta reguła działa najskuteczniej. I nawet swoją publikacją zwiększasz autorze popyt na tego typu "gwałty".
Chyba, że na Wykopie sami intelektualiści a tylko ja trafiam na ciągłe błędy, zapożyczenia z angielskiego i łamańce stylistyczne... ;) Czaicie jazdę Dżizasa o belce w oku? Rozkmińcie to w związku z tym dinksem...**
Większość jest raczej normalna i nie wyrośnie z nich pokolenie idiotek
Chyba dawno nie miałeś do czynienia z nastolatkami. Bo ja mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej. Dzisiaj autorytetem jest Rutowicz i Doda. A skoro takie głupoty drukują to znaczy, że to się sprzedaje. Kiedyś te gazetki były bardziej normalne i nawet zawierały przydatne informacje. Ale widocznie musieli się dostosować do nowych trendów i poziomu intelektualnego młodzieży skoro pozwalają sobie na takie gówno.
@Erutdytko - kiedyś też czytałem Popcorn i Bravo. To jeszcze nie są symptomy bycia "głupią nastolatką". Z pewnych rzeczy się wyrasta - zależy jak się o to wyrastanie dba - jedni poradzą sobie sami, inni nie.
Dobrze, że nie wszystkie nastolatki to czytają. Większość jest raczej normalna i nie wyrośnie z nich pokolenie idiotek ...
Idiotek jest coraz wiecej, bo coraz wieksze jest zapotrzebowanie na te kolorowe gowna. Juz teraz dosc spora czesc moich dwudziestokilkuletnich rowiesnikow to pop#!%%$!one, rozchichotane jogurty, wiec co dopiero mlodsze pokolenia? >.>
Mam 14-letnią siostrę, i mogę zagwarantować, że w środowisku nastolatek, które zamierzają zdawać do liceum i takie tam, nie mówi się "kolo", nie fandomuje Dody i Rutowicz ani niczego takiego. Właściwie, to nasza generacja, wczesnych dwudziestolatków, kształtuje ich język, naśladujący nasz. A gazetkę piszą jakieś czterdziestoparoletnie baby, które uczyły się "młodzieżowego" na fokusach. A one to kupują, bo nie ma nic innego- no, nie trzeba się martwić, kiedy będzie mieć 15, zacznie kupować Cosmopolitana, i po problemie.
Durin, czymś innym jest wykorzystywanie kolokwializmów w kolokwialnej rozmowie na Wykopie, a czymś innym pisanie herezji w stylu "luknij na niego" albo "kolnij do niej" bo to po prostu (k%$$a!) nie jest po polsku i już.
Osoby piszące artykuły do gazet powinny prezentować choć trochę, troszkę, troszeńkę wyższy poziom od osób dla których piszą. Nie każę nikomu pisać nie wiadomo jak wysublimowanym językiem.
Poza tym co do reguły "jest popyt - jest podaż" to powinniśmy zadać sobie pytanie "Na co jest popyt?" Popyt jest na powierzchowne rady z cyklu "jak uprzedmiotowić się by chciał mnie przelecieć kolega z gimnazjum" albo "jak za pomocą trzech pytań dowiedzieć się czy twój chłopak cie zdradza." Nachalność tego typu języka w prasie/programach dla trochę "starszych dzieci" to nie reakcja na popyt a kreowanie gustów. Takie jest przynajmniej moje zdanie. W końcu jakoś dziwnym przypadkiem obecnie niemal wszyscy ograniczeni językowo ludzie chcą na kogoś "lukać" lub do kogoś "kolnić" a nikt na przykład nie "łokuje" na spacer, ani nie "drajwuje" do szkoły.
A ktoś pamięta BRAVO z połowy lat 90. To to samo. Co prawda język był na poziomie normalnych czasopism, ale nie zmienia to faktu że treść zawierał podobną.
Trochę daleko się podpinam, ale zainteresował mnie kawałek wypowiedzi:
do: wszechstara- "A one to kupują, bo nie ma nic innego- no, nie trzeba się martwić, kiedy będzie mieć 15, zacznie kupować Cosmopolitana, i po problemie."
Bravo, Dziewczyna, Cosmopolitan, Joy czy inne gazety- to jedno i to samo, tyle, że dla różnych grup wiekowych. Kupiłam kiedyś z ciekawości Cosmopolitana, mój facet po przeczytaniu w nim artykułu "moja najciekawsza przygoda seksualna" stwierdził, że ta gazeta wręcz namawia do k%$!!$#a. Bylo tam kilka historii kobiet, które m.in. będąc mężatkami i jadąc na wakacje puszczały się z pierwszym, lepszym poznanym Turasem, a potem szczęśliwe wracały do męża. Wszystko to było w jak najbardziej pozytywnym kontekscie- ot, jakby każda kobieta miała coś takiego przeżyć.
Zapewniam, że to wierzchołek góry lodowej. W tych pismach idzie znaleźć jeszcze lepsze kwiatki:) Zwłaszcza porady intymne w których dziewczyny pytają czy mogą zajść w ciąże ze świeczką.
Musk mie boli...
Bez kitu te teksty z gazetek dla dzisiejszej "młodzieży" to jakaś Mega Porażka, na szczęście tylko tępe idiotki "czytają" to błoto, tzn mam taką nadzieję...
Połowa z was wplata angielskie zdania (często umyślnie poprzekręcane i napisane z błędem) w komentarze a jak zrobi to jakaś gazeta dla 13 latek to zachowujecie się jakbyście coś takiego pierwszy raz na oczy widzieli.
@Runaway
to ja kiedyś przeczytałam w Cosomopolitanie (bodajże jakieś sex porady) o tym żeby podczas stosunku zrobić facetowi "miłą" niespodziankę i wsadzić mu palec do dupy :| ponoć każdy to lubi ale nie wszyscy chcą sie przyznać...
Porażka...
Runaway, to był sarkazm- myślę, że prawie każdy ojciec wolałby, żeby jego córka czytała najgłupsze bravo girlsy niż Cosmo... Co nie eliminuje możliwości, że ona po nie sięgnie. Niektóre nastolatki mają swoje odjazdy, po prostu muszą je przetrwać starając się przy tym nie spieprzyć sobie przyszłości. Takie życie.
Eee tam cola to stara zajawka
Teraz lansem jest starbucks i trawka
Wiec zaproś swoja pannę w miejsce przyzwoite
Tam na pewno spotkasz swoja elitę
I to na twej pannie zrobi wrażenie
A nie jakaś cola i czułe spojrzenie
To już jest niemodne, trendy się zmieniły
Jak masz kasę, brykę i jesteś niemiły
To laski na twój widok kisiel w gaciach mają
I do łóżka się same bez problemu pchają
Taka lalunia uwielbia rozporki
I wie więcej na ten temat od redaktorki!
Więc pamiętaj jeśli nie chcesz być frajer
To się lansuj i znajdź dobry bajer.
czy tylko mnie te wierszyki irytują? kojarzą mi się z komentarzami na gazeta.pl, gdzie ludzie produkują wierszyki na kilkanaście stron A4 o POlityce i innych bzdurach
Elo, elo, k%#!a w hoy zwala
MrGrandma teraz nap%#$%$!a
Wiec trzymajcie sie dziewczyny
Przy naporze mojej rozkminy:
Kochana, Ty chcesz byc jak Jola?
Taka co moze isc tylko do przedszkola
Czy moze jednak bardziej jak Doda
W kibelku meskim robic loda
Bo bedziesz wtedy kul i spoko
Kolega ptaszka wsadzi Ci w oko
A Ty bedziesz chwalic sie przy kolezankach
Ze najfajniejszemu kolesiowi ssalas po jajka
I co z tego bedzie? Co z tego wyniknie?
Tobie taki koles juz raczej nie styknie.
Wlozysz stringole, wcisniesz miniowke
Wymalujesz takze swoja pusta glowke
Pokazesz tym jedyna swoja zalete
Ale nikt nie potraktuje Cie jak kobiete
Tylko jak lalke, przedmiot, rurke z kremem
A Tobie bedzie starczyc, ze bedziesz z "menem"
Co Ci kupi samochod, wycieczki, oraz ciuszki
Tylko ciekawe, jak bedzie trzeba pieluszki
Wtedy przypomnisz sobie wszystkie bledy
"Coreczko moja, nie idz jak ja tamtedy"
Ale coreczka bedzie chciala byc na czasie
Bedzie brala w pupe od kazdego po kielbasie
Trzeba tez szanowac jezyk swoj ojczysty
Dbac, zeby byl ciagle taki ladny i czysty
Zamiast kolnac do mena i na jumpa rwac
Poczytaj troche ksiazek, k%#!a Twoja mac!
[yo yo, dawaj bita]
Sluchaj mnie dzieciak, ucz sie na pamiec
Stosuj to co mowie i mnie nie zawiedz
Bo MrGrandma ma rymy tak mocne
Jak Mickiewicz nap%#$%$!al k%#!a tam w Potopie, o!
Wiem o tym... Specjalnie tak napisalem, jeszcze bez rymu. Dalem tym przyklad wyksztalcenia przedstawicieli wspolczesnej kultury masowej i tzw. hip-hopu JP 100% itd.
Idąc ulicą złap pokemona,
wytresowany lepiej niż żona,
pełno ich chodzi dzisiaj po drodze,
tatuaż z gumy na lewej nodze,
na prawej nodze ,,branza" z gazety,
pełna kultura, zero tandety!
Gazeta supcio, same zajawki,
pokemon woli to od zabawki,
piszą o modzie, jaka jest mania,
Nagle pedobear się gdzies wyłania!
To tylko sen mój, wszystko ulżyło:
żona ciatso piecze, o pomoc mnie woła,
już dawno zrobiła ze mnie bawoła,
lecz wolę już ch$$em mieszać to ciasto,
niż uciec z domu i iść przez miasto!
Dziwna jest dzisiaj młodzież nasza
Choć wyglądamy zupełnie jak oni
To jednak - co trwoży i co przestrasza -
Różnimy się nieco ot, w anatomii
Dzieci - niby świata świadome
Wiedzą czym homo, a czym hetero
Seks-triki znają niezliczone
Cóż z tego, gdy mózgu zero?
Czy problem ten rozwiązać się da?
Czy znajdzie się jakakolwiek rada
Lepsza niż "rozwiązania nie ma,
jak twoje głupie, weź od sąsiada"?
"Dziecko - twój skarb" - pamiętaj, matko
Jeśli tak trzeba, nie szczędź mu bluzgów
Bo dzisiaj, niestety, widać zbyt rzadko
Nastki używające (choć ciut) mózgu
,,Teraz wszyscy wierszykiem żeby plusy łapać...''
napisał raz emmetbrałn,
on chyba nie ma poczucia humoru - prawdziwy z niego daun!
wchodzę na stronę podaną przez niego by sprawdzić co na mnie czeka,
wygląd i treść jest bezsensowna więc idę napić się mleka.
i to juz jest koniec tej opowiesci o nokii pięćdziesiąt jeden trzydziesci,
bo komentarze o bardzo płytkiej treści,
są gorsze niż na onecie wieści,
więc jeśli nie chcesz zrobić grandy,
nie siej wrogiej propagandy!
Przeraża mnie ten język. Lepiej niech szanowny autor posadzi córkę przed komputerem i każe jej czytać Wykop - więcej się dowie o życiu, śmierci, cyckach i pozna jakieś nowe słowa, np. dziś polecam 'parytet' ;)
Kto spłodził te durne teksty i kto je zaakceptował do druku?
d$%#$ jakiś niechybnie. Poza tym bądźmy szczerzy: mamy do czynienia z gazetką tworzoną dla d$%#$i przez d$%#$i. Musisz to wyjaśnić dziecku.
Ciekawostka: rodzic mój twierdzi, że literaturą (Winnetou, 20k mil podmorskiej żeglugi itp.) zainteresowałem się na poważnie dopiero w momencie, jak nam się w domu telewizor sp$!%%%!ił i przez jakieś pół roku nikt go nie naprawiał. Być może dzięki temu za młodu nabrałem odporności na pop-szmirę.
Moja rada: utnij bachorowi od internetu (i od telewizora też).
Z tym hardkorem to nawet nie takie złe, odetniesz od internetu a jak będzie płakać to powiesz "Jestem hardkorem!" na pewno cie zrozumie i nie będzie mówić Ci popularnego "nienawidzę cię, chcę umrzeć";) A tak na serio to mam siostrę taką porytą ja na nią mówię "trzy w jednym" bo czyta brawo pisząc sms'a ze słuchawkami w uszach od "mp czwórki" czyli totalne pranie mózgownicy. Radzę czym wcześniej tym lepiej bo to tylko przekaz "zostań blacharą itp. itd." Albo jak najmodniej umalować się i ubrać jak dziwka.
"Moja rada: utnij bachorowi od internetu (i od telewizora też)."
... i zabierz ajpoda, ajfona, laptopa z wifi, xboxa/nintendo, przekonaj, że urodziny, imieniny, gwiazdka itp są dla lamerów i więcej prezentów nie będzie. Albo przywiąż sznurkiem do kaloryfera, sznurek nie ma PINu, nie da rady się wydostać...
Ja się zastrzelę jak w końcu doczekam się dzieciaka. Podoba mi się to witoldinhio mówi ale kuźwa z drugiej strony go odcinać od dobrodziejstw XXI wieku;)?
Łudzę się że jak go w wolnym czasie przegonię po górach, pobiegam z nim, pozwiedzam las to będzie padał spać, a internetu będzie używał tylko do sprawdzenia pogody i google maps;P
A pomyśleliście o tym, żeby zamiast "gonić" dzieciaka po górach, czy też odcinać mu kabel od internetu, bądź zabierać dostęp do najnowszych technologii, po prostu za każdym razem usiąść z nim i mu wytłumaczyć (w formie zabawy) do czego to służy, jak można tego używać?
Na pewno wasze dzieci was będą uwielbiać jak im wyrzucicie komórkę z okna bo zrobiły błąd ortograficzny w smsie -.-
@szejker - ja nie będę go gonił z kijem kolego - liczę właśnie, że będę w stanie pokazać mu że internet jest fajny ale naprawde fajne jest zapiedalać cały dzień z plecakiem w pełnym słońcu;) jak nie skuma to dopiero sięgnę po kij ;))))
Taa, weź mu zabierz telefon albo TV to na pewno od razu się zmieni i zainteresuje się literaturą, pewnie jeszcze tego samego dnia postanowi przeczytać Pana Tadeusza. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest lepszy kontakt z dzieckiem (nastolatkiem) i pokazanie mu, że świat to nie tylko telewizja i internet, że można robić wiele ciekawszych rzeczy. Sposobów jest w cholerę i ciut - basen, góry (nie każdy w górach mieszka, ale jak nie góry to może wyjazd nad jakieś jezioro, rzekę), pójście na jakieś zawody sportowe...
Ja niestety skonczylem prenumerate gdzies w okolo 2003 roku i jeszcze byl Mega. Jesli chodzi o zawartosc i jakosc artykulow. Ponad 5 lat to kupowalem. Do dzis mam pamiatkowa szybe ze starych drzwi z naklejkami ;]
Chyba jakiś specjalny numer wakacyjny Bravo Girl :P Z całej trójki Bravo ,Bravo Girl i Bravo Sport to trzecie jest jedynie przystępne , też kiedyś czytałem ;)
Problem nie leży w dostępności tego typu pisemek. Problem leży w tym, że rodzice nie poświęcają dzieciom czasu, a Bravo i inny chłam traktowane jest jako zbawienie (bo nastolatki mają się czym zająć). W efekcie dzieciaki nie znają literatury, bo im jej nikt nie pokazał, nie nauczył czerpać radości z czytania. Zostają luki, kolnięcia, fony, kola i inne koszmarki.
@nieocenzurowany88
Najbardziej żałosny jest fakt,że te wierszyki,które ma w opisie,które mają uczynić ją oryginalna,widuje się na co 2gim profilu na fotce :)
"Już wyrosła- dla przykładu ona ma 20 lat."
Zajrzałem na tę stronę co podałeś i każde zdjęcie tej dziewczyny w tej samej chwili co ja oglądało ponad 500 osób. Ale laska będzie miała statystyki, już chyba sika po nogach twierdząc że jest boginią tego serwisu.
Mam 17 lat. Z bravo miałem trochę do czynienia, czytam posty na forach dla nastolatków - próbuję to wszystko ogarnąć ale nie mogę. Obracam się w kręgu kultur takich jak hip hop (od dziecka), reggae, skejci, metale ;p Wychowała mnie mama... i... i... internet ;]
Staram się być indywidualistą. Czytam masę tej papki, którą oferują mi media z każdej strony. To czy, jak to pięknie ująłeś, zrodzi się więcej bachorów "ziomów z ulicy" nie zależy od tych gazet (nie w tak dużej mierze) jak wychowanie rodziców i własna wola. Będę chciał być idiotą, to nim będę i nie zabronisz mi nim być. Mój wybór czy mając 16 lat ja pójdę na imprę i się nap##%###ę.
Jednak sam widzę co się dzieje w moim otoczeniu i powiem tak: smutno mi, szczerze. Nic nikt nie poradzi na to, że nastolatkowie wychowują się na tak durnych gazetach, chociaż jeżeli mamy patrzeć w przyszłość to mogę Ci powiedzieć tyle: większość osób, które czyta teraz brawo i inne mózgoj#$y, zachowuje się tak jak się zachowuje - to to się w przyszłości zmieni. Hot 16 założą w przyszłości rodziny i się opamiętają, bo z tego się wyrasta, większej czy mniejszej mierze ale się wyrasta. Tak mi się wydaje ;]
Mi nie zależy na tym by naprawić świat, ja na to wypinam dupę i naprawdę mam to głęboko w poważaniu (chodź cisną mi się na usta inne słowa ;p). Wolę zająć się sobą, potrenować coś, wyjść z innymi kolegami / koleżankami, którzy mają poukładane w głowie na piwko, poczytać, pośmiać się, niż ubolewać na tym, że dziewczyna w moim wieku pokazuje cycki na naszej klasie. Proponuję wyłożyć na to lachę i zająć się sobą... świata nikt nie zmieni ;]
Nie opisałem tego do końca jak chciałem, wygląda to jakbym narzekał, chodź tak nie jest ale i w to wbijam ;p pozdro.
@elmasterlow - jeśli piszesz prawdę, to mogę Ci powiedzieć, że identycznie było 20 lat temu. Nie wszyscy byli geniuszami, nie wszyscy mieli na tyle pieniędzy, by po podstawówce iść do liceum, a potem na studia. Czasami trzeba było przystopować na jakimś liceum ekonomicznym, po czym iść dalej (nie, nie mój przypadek). Ale wszyscy powiedzą, że warto było.
Cały problem w tym, że kiedyś głupota była piętnowana i nikt się nią nie chwalił. A teraz im ktoś jest większym kretynem, tym ma większe poważanie w swojej grupie. Ten mechanizm sam się nakręca, bo po co się starać, skoro wokół pełno takich samych d%#$%i? Dziczku pisze o braku wykształcenia, a to nie to samo co dzisiejszy d%#$%izm u młodzieży. Brak wykształcenia często wynikał z konieczności, dzisiejszy d%#$%izm wynika chyba z wyboru. I to w czasach, kiedy wiedza jest na wyciągnięcie ręki, dostępna dla każdego niemal za darmo. No ale może w tym właśnie problem-im coś łatwiej zdobyć, tym mniej się to docenia.
Najgorsze jest to, że tacy ludzie w większości i tak nie zmądrzeją. Mam "przyjemność" obserwowania moich sąsiadów (mają ok. 30 lat) - ich mentalność jest na poziomie 14 latków. On pracuje jako robotnik, ona zajmuje domem. Ich jedyne rozrywki to picie piwa przed blokiem lub na "grylu" i gadanie o niczym z podobnymi im ludźmi. Totalna pustka umysłowa. A pragnę zauważyć, że byli oni jeszcze wychowywani w czasach, kiedy nie było wszechogarniającej pop-papki i słitaśnych blogaskuff. Niestety nasza rzeczywistość coraz bardziej przypomina tą z "Mechanicznej Pomarańczy". Strach myśleć, jakie będzie pokolenie dzieci "pokolenia Bravo".
Zamiast czytac posty na forach dla nastolatkow, poczytaj posty na forach informatycznych, tam jest duzo wiecej nastolatkow niz ci sie wydaje :) I nie pisza tam "pokemoniastym pisemkiem" dlatego posty te są łatwe do odczytania :)
Tylko czy ten wybór czy być d%$!%em czy też nie stoi przed każdym? Ja, czy Ty, czy może inni wykopowicze to rozumieją i wiedzą, że można wszystko p!!#$#%ić i iść się opić, a jutro jak będzie kac to jeszcze poprawić.
Jednak wydaje mi się, że nie każdy z nich (tych nastolatków) widzi, że jest inna droga, że można inaczej. Może nie będzie się miało takiego poważania na dzielni, może nawet będą się podśmiewywać, jak się obok przejdzie, no ale ja myślę, że w przyszłości to się opłaci. Nie zawsze się uda, ale jeśli ktoś się postara to ma dużo większe szanse kimś zostać, a oni też mają wielką szansę, ale na to, że zostaną tam gdzie są.
Phi, to jest jeszcze nic, kilka lat temu widziałem jakąś gazetkę siostry, a tam porady jak robić loda (akurat było o obgryzaniu jak kolbę kukurydzy :O) i dużo tym podobnych. Dziwicie się jaki poziom ma gimnazjum, a takie 13latki (lub młodsze) już teraz czytają porady jak zostać gwiazdą porno.
Taki żarcik sytuacyjni:
Przy śniadaniu w domu pojawia się nowy mężczyzna.
-Cześć facet, ty będziesz naszym nowym baby-sitter?
-Nie, ja będę waszym nowym motherfucker.
A jak wygląda wykop na temat polszczyzny i co piąta uwaga to "o k$!%a, ale ch%#owe, ja p!!#%%!e, kolnij"? Autor znaleziska jeszcze w miarę taktowny sposób zaserwował to przekleństwo, co nawet spowodowało uśmiech na mej twarzy, ale darujcie sobie wykłady o języku, kiedy język niektórych jest na tyle ograniczony, że krytyka jest równa kolejnej k$!%ie.
Akurat na wykopie nigdy nie wyczytałem słowa "kolnij". Owszem, często można spotkać niejedną k%!!ę, nie raz sam nią zarzucę, ale jest to jedynie przejaw zdenerwowania czy też irytacji i jak nie powiem "k%!!a" to powiem, "o rany gorzkie, jakie to niemiłe" - coś jednak muszę powiedzieć. Odnajdź wykop o ośrodku bluzgów to się dowiesz, że przeklinanie jest w naszej naturze:)
W tym wykopie chodzi o to, że takim młodym osobom tego typu gazety zrobią taką wodę z mózgu, że już się z tego nie wygrzebią i zawsze pozostaną lekko ograniczone w swoim słitaśnym, fotkowym i naszo-klasowym świecie, gdzie nie liczy się nic więcej jak fajna focia, komcie i szpan na mieście.
trenerze Jarzabek, jakbys przeczytal co wypisywali Kochanowski czy Morsztyn ["Małżeństwo" np. :)] to bys tak nie pomstowal na slowa nieobyczajne ;) oczywiscie np. w urzedzie sie ich nie uzyje, ale to juz kwestia wychowania :)
Zawsze, gdy mam do czynienia z tego typu 'elo młodzieżowymi' tekstami ogarnia mnie niesamowite zażenowanie. Nie wierzę, po prostu nie wierzę w istnienie ludzi, którzy byliby w stanie czytać to na serio. Pomijam stronę merytoryczną tekstu, która swoją głębokością wyj#!ała mnie z butów :d
"po prostu nie wierzę w istnienie ludzi, którzy byliby w stanie czytać to na serio" zauwaz ze to dla dzieciakow jest, wiec oni jak najbardizej sa w stanie to czytac na serio (bo z ich perspektywy czemu nie) z naszej perspektywy niekoniecznie:)
Nie nalezy zapominac o kreacji popytu. Producenci celowo wytwarzaja produkt i tworzą na niego popyt, na pewno nikt nie pisal listow do redakcji z bravo z prosba o pisanie w bardziej elo-słitaśnym-styloo. Sami wyszli z ta "inicjatywą"
@Karolaq
twierdzisz że kilkunastoletnia osoba jest świadomym konsumentem - świadomym swoich potrzeb? gdyby w takiej gazetce napisali inne kompletne bzdury innym połamanym, zgwałconym językiem, byłaby tak samo kupowana i czytana, bo "przecież koleżanki czytają".
Czykit - ja bym się wcale nie martwił o przyszłość takich osób. Wystarczy spojrzeć na studentki, czy już nawet większość licealistek - one z reguły gardzą takimi piśmidłami, a przecież 80% z nich czytało je jeszcze kilka lat temu (miałem pisać, że "w młodości, ale by mi się dostało ;). Po prostu z takich rzeczy się wyrasta, zdobywają doświadczenie, to i żadna redaktorzyna nie musi im mówić kiedy "looknąć w rozporek".
Nie tylko wolnośc prasy, wystarczy spojrzeć na pierwszy, lepszy teledysk na jakimś programie muzycznym. Chyba mniej niż 5% teledysków, nie ma w sobie wyoliwkowanej dupy w stringach, machającej do rytmów "uh sialala". Szkoda, że te bardziej "klasyczne"teledyski, opierające się na jakimś fajnym pomyśle, nie są "trendy".
Patrząc na takie coś, nic dziwnego, że obecne 13-to latki myślą tylko o wyrywaniu ciach i pędzeniu na balety...
Wiecie z tym mozna raczej malo zrobic jesli chodzi o jezyk samej gazety. Poprostu to moze brzmiec dal mlodziezy bardziej po "ichniemu" (tak sadze). Problem jest moim zdaniem jeszcze glebszy, bo dzieci i mlodziez nie ma gdzie uczyc sie tego prawdziwego jezyka. Ksiazek nie czyta, a teksty, ktore w ogole czyta, to najczesicej blogi czy artykuly pisane przez takich jak oni. Szerzy sie brak interpunkcji, bledy ortograficzne i logiczne itd. Jezyk jest szalenie trywializowany przez mlodziez i to mnie najbardizej przeraza. (PS: mam 23 lata, a tak moralizujac czuje sie jak stary 80 letni dziadek, ale tak niestety jest)
mam 19 i jak czytam takie p%%#!$#y.. widze mlode mamusie z wozkami w parku.. do tego moja 21 letnia kuzynka wychodzi za mąż.. to zdecydowanie czuje ze sie starzeje :| niektorze rzeczy naprawde przerastaja moje racjonalne myslenie :|
"Ja nigdy nie wiem. Co to jest JP na 100%?"
serio?
odnosi to się do policji, konkretniej je*** policje na 100% . Generalnie w parze idzie to z zdjęciami w szalikach kibicowskich ,z zimami pod blokiem w tak gangsterskich pozach że aż komicznych + bez koszulek z zaciśniętymi pięściami, no i często zauważyłem rysunki w takim stylu na profilu http://www23.patrz.pl/u/f/10/49/27/104927.gif
Generalnie średnia wieku 12-17 lat ale im to pewnie na starość zostało. A przeważnie jak policja podjeżdża gangsterka kuli ogony.
Thanks. Właśnie się tak zdziwiłem, że to coś z Janem Pawłem II, bo większość osób, które to mają to takie pseudogangsta i ziomy z osiedla.
Poza tym nie rozumiem trochę tego antypolicyjnego nastawienia.
Odpowiem Ci piosenką ;)
Ej, ty. Chcesz przepłacić - złotówka za moje myśli.
Ch## w dupę policji, macie, ch## w dupę wam wszystkim,
HWDP. Mam szesnaście lat, Legii szalik,
nic tak nie wk!#!ia starych jak moi ziomale.
HWDP. Łyse łby, puszki z browarem,
uliczny styl - j#%ane psy psują nam zabawę!...
Sp%%#$##ać cwele smętne, czaicie o co chodzi?
Kręcą o nas dokumenty. Miastem rządzi młodzież.
Brzaskiem wczesnym idę spięty. Obca dzielnica,
z bramy wypadły męty - nie mam szczęścia dzisiaj...
"Telefon, k!#!a, oddaj" - nowa Nokia, taka trendy,
oooo, jaka szkoda. Może wyjdę nietknięty -
pod niejednym względem podobni ja i oni,
"HWDP, wiecie, jestem dobry chłopak, dobry ziomek!
Pały j#%ać! Do gazu!" Niestety, im to wisi,
"co to za farmazon, wyskakuj z komórki - słiszisz?"
Dla nich to chleb powszedni - ja się dopiero uczę.
Dostałem w zęby, nie zdążyłem uciec.
Z twarzą we krwi, w jednym bucie całuję ścianę.
"Co masz nam teraz do powiedzenia fiucie?" "Ja nie chciałem..."
Kopali mnie, czołgali, bandyci bezwzględni,
nagle krzyk z boku: "sp%%#$##amy - mendy!!!" - i pobiegli.
Którędy - nie patrzę. Wokół tańczę,
"dziękuję (cmok), dziękuję (cmok), panowie policjanci..."
To wszystko trwało może z 10 sekund -
czasu tak mało, a tyle zmian, człowieku!...
Czasu tak niewiele, a zesrałem się ze strachu,
zniszczone moje bagi Pelle Pelle. Szkoda łachów,
kupi nowe mi tatuś. Rzucam się na szyję
mundurowym - śmierdzę, ale żyję! Ja żyję!
Wraz z niedzielnym obiadkiem świat całkiem wypiękniał.
Mój dom jest moim zamkiem wysokim na dwa piętra.
język to osobny problem, ale mało kto zwraca uwagę na lansowany przez gazetę pusty styl życia
pozerstwo, materializm, próżność, brak wyższych wartości - w tym leży prawdziwy problem
dziekuje za ten komentarz, nadał on zupelnie nowy sens mojemu zyciu, rzucił on nowe, kolorowe swiatlo na codnienna szarosc. po stokroć jeszce raz dziekuje
Gdzie poszanowanie dla języka polskiego???? Gdzie szacunek dla czytelnika (nawet nastoletniego)???? Gdzie jest inteligencja??? Kto spłodził te durne teksty i kto je zaakceptował do druku?
No właśnie, gdzie? Może by tak dobrym przykładem zabłysnąć i nie nap#!$%$!ać tyle znaków zapytania?
ile razy zobaczę to głupie i bezsensowne zdanie cytowane jedynie tylko z powodu słynnego nazwiska jego twórcy?!?!?!?!?!??!??!?!?!?!?!?!!??!?!?!?!??!?!?!??!!?!?!?!?!?!?!?
Najgorsze w tym wszystkim, że do języka polskiego trafiają słowa z języka który jest prosty i prymitywny czyli angielskiego. Tak tak, moi drodzy, angielski jest łatwy do opanowania bo jest nieskomplikowany. To jest język który owszem, ma bogate słownictwo ale techniczne i naukowe. Jeżeli chodzi o środki wyrazu w poezji, to tak jakby z klocków lego próbować złożyć bukiet kwiatów. Oczywiście w porównaniu do języków słowiańskich. O ile przetłumaczenie poezji angielskiej, dosłownie, na polski jest trudne to w drugą stronę, w większości się nie da, a już mowy nie ma aby przenieść nasze niuanse. Zamiast się cieszyć że mamy taki wspaniały język i próbować go rozwinąć to taki palant z gazety jeszcze wtrynia d%!!%ne "luknij" albo "kolnij". My mamy 2-3x więcej określeń na tą samą czynność i to często dwuznacznych (a dodatkowo jaka zabawa z odmianą), które można wykorzystać w takich sytuacjach, jak powyższa. Ech, łordów mi brakuje, taki szejm jest z tymi pipulami.
Anglicy też mają coś podobnego. Nie wiem, jak to się fachowo nazywa, ale polega to na łączeniu czasownika z przyimkiem, np. check out, find out, make out (co znaczy "uprawiać miłość"). ;)
A spróbuje wytłumaczyć przeciętnemu polakowi Past Simple, Past Continuous, Past Perfect i Past Perfect Continuous. ;)
Druga sprawa, na angielski nie przeniesiesz odmiany przymiotników przez rodzaje oraz samego rodzaju rzeczownika. Jak już podałeś Pana Tadeusza, to spróbuj tak przetłumaczyć Inwokację, żeby było wiadomo że utracona ojczyzna jest jak utracona kobieta.
Ja się chyba z minutę zastanawiałem co to znaczy "kolnij". A jestem studentem anglistyki ;/
Czasy wbrew pozorom łatwo jest wytłumaczyć, potrzeba tylko trochę wyobraźni. W końcu używamy tych samych form, po prostu inaczej się nazywają.
Inwokacja po angielsku jest jakaś taka pusta...
Mój drogi, dowolny czas angielski można zasymulować w języku polskim odpowiednim zdaniem złożonym (chodzi tu głównie o past perfect continuous). Jak napisałem, z angielskiego jest trudno przenieść dokładną treść, natomiast polskie niuanse są zazwyczaj nieosiągalne w drugą stronę (deklinacja).
@budus2: Masz rację, ta inwokacja brzmi jak instrukcja obsługi, bezdusznie, bezosobowo.
"Lithuania, my country!" - nie wiadomo, czy on się chwali krajem, czy do niego się zwraca. To jest właśnie skutek braku przypadków w angielskim.
W niemieckim bravogirl jest jeszcze gorzej - widziałem w Empiku. Wprawdzie języka nie znam, ale sądząc po obrazkach (soft erotyka, to baaardzo delikatne określenie), to treść, jaką niosą słowa zapisane w tym "piśmie" muszą być równie wymowne :/
wg. wykresu „Profil Czytelnika – Wiek” widać, że jest spory procent czytelników w wieku „35-44 lat” (15.7%) tzn. rodzice (?) tych młodych w wieku „15-24 lat” (56.42%) – czyli wychodzi, że rodzice sprawdzają co dzieci czytają :)
Ten artykuł jest napisany slangiem, czyli w polskim tłumaczeniu gwarą młodzieżową. Jest jak najbardziej poprawny pod względem gramatycznym i ortograficznym. Nie zawiera błędów ortograficznych ani interpunkcyjnych (no, może jeden drobny).
Chcecie zobaczyć zgwałcony język polski? Poczytajcie komentarze na Onecie.
dałem ten wykop swojej 17 letniej siostrze do przeczytania, mówi tak samo jak napisane w tym poj%%anym artykule,
nie zgadniecie co odpowiedziała...
że to my jesteśmy jacyś dziwni i nienormalni
przypominam siostra 17 lat: slang młodzieżowy z połączeniem najwyżej 10 słów po angielsku + jak by tego było mało syndrom dody
ps.
nie chce ktoś jej przygarnąc?
Jako autor tegoż wykopanego dzieła ustosunkuję się do Waszych komentarzy.
Kwestia pierwsza. Stronka powstała bo kontroluję co czyta moja córka. Gazetkę zaś kupiła bo jej się nudziło podczas pobytu u dziadków, a skończyły jej się ebooki na palmie (ma niestety za małą kartę, ale takie mamy czasy że ciężko o większą, ktory stary palm obsłuży, w sklepach są takie po 2GB minimum;-). Kupiła ją po częśći z ciekawości, co też wypisywane jest dla młodzieży, a po części dlatego że do wyboru miala jeszcze tylko Bravo Sport;-)
Kwestia druga. Na obiad była pomidorowa, którą sam zrobiłem.
Kwestia trzecia. Tak, córka przeczytała komentarze i wtedy się okazało jaki był cel jej zakupu tegoż pisemka. Przejrzałem inne które w domu znalazłem i proszę, są jeszcze normalne wydawnictwa. No Filipinka toto może nie jest, ale da się czytać. Pech chciał że trafiłem wtedy na to Bravo Love do obiadku;-)
Kwestia czwarta. Mierzi mnie taki sposób pisania jak w tym artykule, dlatego postanowiłem się podzielić tym arcydziełem z szerszym gronem. I jak ktoś napisał - trzeba kontrolować nie tylko to co w internecie czytają nasze dzieci.
Uwielbiam ludzi piszących: "uwaga ironia", "sarkazm, jakby kto nie wiedział", "(żarcik)" et cetera, k#$$a, et cetera. Tak, wiem, że politycy i media chcą z nas zrobić bandę d##%$i, ale naprawdę jeszcze potrafię wyczuć inteligentny dowcip czy prawie śmieszcznego (w twoim przypadku) idiotę.
Kiedyś na jakimś forum przeczytałam wypowiedz jednego z użytkowników,która tak mi się spodobała,że aż sobie zapisałam :-p
''ziom roku: wódka jest bardziej bezpieczna dla dzieci od bravo. Wiem jedno: jak mi kiedyś córka powie "tato daj kasę na bravo " to jej naleje setkę czystej, niech pije.''
Zastanawiam się, co jest gorsze - czy korzystanie ze slangowych wyrażeń, który wypisałeś, czy nazywanie dziewczyn czytających Bravo "stadem tępych dup".
Oj ale czy wiesz ze nie isnieje słowo "kolnij" a tym bardziej nie da sie sprawdzic czy tam jest ort jak nie isnieje :) Moze byc rownie dobrze "koolnij", "kulnij" "koulnij" itp... Nie zmienia to faktu ze nie lubie pokemoniastego jezyka ;/ Sam chodze do szkoly i widze co sie wyprawia. U mnie na wsi to nic! Czasem pojade se na rowerze do takiego miasta w poblizu i widze te pannice "z pustym stylem zycia"
@Abrakadabror: Wykop jest raczej dla ludzi inteligentnych(przynajmniej jak za takich uważam wykopowiczów) a dla reszty jest Pudelek :P. Więc nie powinno być źle:P
Myślę że tego się raczej nie odwróci. To już za bardzo się rozpowszechniło. Sam mam niewiele lat ale także uważam ze takie "pierdoły" są dla nieinteligentnych i pustych ludzi, którzy myślą że są przez takie słownictwo "cool". Co nie znaczy że jestem sztywniakiem :).
Jedyny ratunek widzę w rodzicach. Jeśli oni są choć trochę zainteresowani dziećmi powinni czasem zerknąć na to czym się interesują co czytają (jeśli już czytają). Mam 23 lata i ostatnie brawo czy coś w tym stylu czytałem od koleżanki ładnych parę lat temu (z 8 pewnie będzie) i już wtedy śmiałem się z tych głupot co są tam napisane. Być może zostałem wychowany jeszcze w tych czasach co większość z tych rzeczy się śmiała podobnie jak ja. Ale tak poważnie zastanawiam się jaki jest nakład takich czasopism....bo rzeczywiście problem może być potem wielki, jak się nie upilnuje i nie pokaże dzieciakom, że to są steki bzdur.
jeszcze by się przydał wykres procentowy ilu dzieciaków wieku powiedzmy 8-16 czyta to. Podejrzewam, że wyjdzie wstrząsająca liczba. Patrząc iż czytelników jest ponad 800 tyś. ;/
Posługują się językiem i zwrotami czytelników, bo w innym wypadku byliby niezrozumiali. Cóż każda gazeta ma swój target, w Fakcie przeczytasz o leczących czerwonych kwadracikach, tutaj masz 7 rad dla super...laś? Tak to się odmienia? Z czytelników takich pism w przyszłości wyrosną czytelnicy Faktu, którzy wychowają kolejne pokolenie super laś... I koło się zamyka.
Baby, które pamiętają czasy PRLowskie nauczyły się kilku "powszechnie używanych" wyrażeń typu "kolo" i wypisują takie rzeczy w gazetach myśląc, że wszyscy tak mówią, a wcale tak nie jest.
Pomimo najszczerszych chęci nie zdołałem doczytać do końca... aż w "uszy kłuje", mam jedynie nadzieję, że większość nastolatek też nie zdoła tego doczytać do końca.
Najpierw bezstresowe wychowanie, a teraz to... Boje się dzisiejszej młodzieży wchodzącej w dorosłość (czyt. za 5-7 lat). Zero godności i poszanowania samego siebie. Czy te kilka lat temu też było też aż tak źle? Czy tylko mi wydaje się, że nie?
Ehh, i tak się rodzą nowe pokolenia blachar "ziomów z ulicy". Ten co to pisał albo jest taki głupi , że nie ma słów żeby to opisać, albo pisze te bzdety tylko dla kasy... Pranie mózgu... Szkoda mi tych ludzi co czytają te wszystkie idiotyzmy...
Język jest tragiczny, ale poza tym to jestem zdziwiony, to chyba jakaś katolicka edycja. Spodziewałem się tekstu w stylu: zrób mu laskę na najbliższej imprezie, jest szansa, że Cię zapamięta.
'kolnij' :| - pierwsze słyszę. Tak naprawdę ten 'język' kreują stare babska, pracujące w tych magazynach, jeśli można tak je nazwać, które chcą przyciągnąć młode, jeszcze głupie dziewczyny, które myślą, że będą modne, jeśli będą używać takich słów, ale to są najczęściej reprezentantki najmłodszego pokolenia. Żal serce ściska. Ale spokojnie - z tego się wyrasta.
można było napisać ten artykuł normalnym poprawnym językiem - "kolo - brzmi jakoś tak gejowsko" pozostałe określenia też są żenujące, mowa trawa.
nie pisza ze "kolo" chce je tylko przelecieć?? porozumienie dusz? ::P
Hmm faceci są wzrokowcami? Masz wyglądać jak milion dolarów?
Ciekawa sprawa, bo mam odwrotną teorię. Ja w życiu nie pamiętam co laski miały na sobie na randkach za to one potrafią mi to powiedzieć. Kto jest więc wzrokowcem?
A i odwrotnie, pamiętam o czym rozmawialiśmy albo na jakim filmie byliśmy podczas gdy one takich 'bzdetów' nie pamietaja. To jak kto wyglądał albo kto nas widzial bylo wazniejsze. Kto jest wiec wzrokowcem.
Mogłeś ostrzec że to jest TYLKO +18. Przecież nie tylko "WYKOP" ale i google i ogólnie CAŁY internet nie będzie spać w noc tylko szlochać w końciku i "wykonywać kola do kumpeli" czy jak to tam było. Jak takie coś można pisać - takie nowotwory których w słowniku nie ma. Nawet ja facet 16 letni "nie ogarniam" tego, mimo że jestem ostatnio na bieżąco z tekstami. Po prostu brak słów.
Nie wiem jak można czytać Bravo 'obojętnie którą wersję'.
Jednego się nauczyłem przez ten wykop:
W Polsce jest więcej uzdolnionych ludzi niż sądziłem. Te wierszyki, niby nic, a jednak są świetne.
'Nie ważne' czy to rymowanka, czy MrGrandma rapowanie,
Rym się trzyma kupy, takie moje zdanie,
Możesz palić z kolegą konopie,
Przyszłość lepszą masz przy kompie,
Składaj rymy na wykopie,
A nie z koksami wieczór spędzasz głąbie.
Poezja w nas silna jak muskuł mamuta
Nie jeden i nie dwa wiersze jeszcze stworzymy
Miło też widzieć, że nie tylko ja tutaj
Stosuję najchętniej przestawne rymy ;)
Co to ma byc? E no, ja rozumiem ziomki i ziomale ze tak teraz sie mowi ale zeby w takim "poradniku" od razu z "tego jedynego" robic "kolesia" ktory nie jest wart zachodu to troche prostackie i d!!$#ne. A co do inglisza w "artykuliku" to rece mi opadaja.
Kiedyś śmialiśmy się z sopla i molla...
Żeby tu był chociaż taki poziom tekstu jak u nich...
PS. kiedyś kupiłem ze 2 "bravo" (nie ma się co śmiać-tylko dlatego ze były na nich płytki z muzyką :D) i poziom teksu nawet wtedy(miałem może z 10-11 lat) mnie przeraził...
To co zostało zaprezentowane to przecież tylko mały fragment tego co w takich gazetach się pojawia. Czasami przeglądam "prasę tego typu" w sklepach... żal być redaktorem tego...
Kurczę, no dzięki wielkie! Wreszcie ktoś docenił naszą pracę! Wreszcie jesteśmy sławne! Jesteśmy WYKOPEM TYGODNIA!!! Aż łzy wzruszenia cisną nam się do oczu. No to tak: chciałybyśmy podziękować, naszym rodzinom, Panu Bogu, prezesowi i wszystkim, którzy umożliwili nam pracę w tej redakcji!!!
"Yes! Yes! Yes!", jak mawiał Atrakcyjny Kazimierz.
Pozdrowienia dla Wykopowiczów
Kochamy Was i dziękujemy za tę wzruszającą chwilę,
Baby z Redakcji :D
jak to powiedział jeden polityk "ciemny lud to kupi" i kupuje a władzy jest to na rękę, bo od zawsze wiadomo, że im mniej wykształceni ludzie tym łatwiej nimi sterować i doić kasę na niewiedzy i głupocie, także cały system państwowy do tego dąży (ciągłe reformy edukacji) i nie widzę w tym nic dziwnego, bowiem to odgórna strategia państwowa
dodam, że nie wyznaję żadnej teorii spiskowej tylko piszę to co jest faktem i co dzieje się na naszych oczach
Sama nazwa pisemka - "Bravo Love" kojarzy mi się z tandetą i płytkimi, na beznadziejnie niskim poziomie artykułami... Wygląda na to, że nie tylko internet trzeba przed dziećmi kontrolować, to co czytają też.
"Sałatka owocowa"? :/ No to powodzenia z czymś takim.
A autorzy tych tekstów specjalnie piszą takim słownictwem (przecież widać że sztucznie wymuszonym) może nawet specjalnie walą po cztery kropki w wielokropku, którego specjalnie nadużywają.
Sam nie wiem co na ten temat do końca myśleć. Z jednej strony wiadomo, że to żenua ale może czasami lepiej jest przyciągnąć wzrok tych dzieciaków jakimś głupim tekstem typu "looknij" i w miarę pożytecznym "artykulikiem" niż miałoby się uczyć od razu praktyki wychodząc u siebie na "dzielnię".
Dlaczego mnie to nie dziwi.
Przecież pomysły na "sweet focie" z ręką w górze z niczego się nie biorą. Rutowicz i Doda są teraz idolkami, bo akurat jest o nich głośno, no ale nie istniały by takie gazety gdyby ktoś ich nie chciał czytać, to czyta się prosto nie trzeba wytężać umysłu, dajcie takiej do poczytania coś ambitniejszego, heh uzna to za nudne i odłoży w kąt.
ojojoj ojojoj
stalo sie cos ??
a co to jest jezyk polski
jakies brednie
kazdy mowi tak jak sie mu podoba a nie tak jak ktos nauczyl mowic ha nie oczekujcie od kazdego ze bedzie sie ukladal pod jakies zasady ktore narzucaja sztuczny szacunek do ojczyzny slownictwa ktora ponoc jest inteligente czy jakies inne kretynizmy
Nie widzę w tych artykułach (?) niczego przerażającego ani szczególnie alarmującego. Wyrosłam z Bravo już jakiś czas temu i spodziewałam się, widząc emfatyczny tytuł i komentarze do wykopu, że nie zrozumiem z jego treści ani słowa. Wierzę, że jęczenie i opłakiwanie języka polskiego na skutek zobaczenia słów typu kolo, lasia, zajawka, czy rajcowanie (rozłożyło mnie na łopatki) wynika z czegoś innego, niż wrodzonej głupoty (przecież te słowa zaliczają się do jakichś anachronizmow dobranocko-podstawówkowego slangu) - z braku porównania. W porównaniu z Bravo sprzed kilku, kilkunastu lat, treść, styl i słownictwo są identyczne.
użytkownicy wykopu czytają te porady ? no bo jakoś musiałeś to znaleźć ...
to jest dopiero porażka… no albo że przeczesałeś gazetę z myślą o dodaniu jakiegoś skana ;)
Język się zmienia. Live with that. :) W sumie to nie takie złe, że ktoś próbuje dotrzeć do młodzieży. Nas, starych pryków to może szokować, ale to przecież na nas nie jest targetowane. Jeśli w ten sposób można trafić do małolatow, chociażby skłonić ich do przeczytania kilku lijnijek tekstu z obrazkami - to per saldo całkiem nieźle.
Po opisie spodziewałem się raczej jakiejś prawdziwej masakry, bo swojego czasu takie treści były na porządku dziennym. Z takiego Bravo (Girl?) można się było np dowiedzieć, że jeśli masz 15 lat i jeszcze nie "współżyjesz" - to coś z tobą nie tak...
Najwyraźniej, coś ze mną nie tak. Mam 15 lat, nie trafia to do mnie w żaden sposób. Nawałnica metafor oraz slangu. Teksty jak w dziale o seksie w "Glamour" lub czymś tego pokroju.
Kamienia, dajcie kamienia! Która uczelnia takich dziennikarzy (?) produkuje?!
pies_harry nie przesadzaj..kiedyś bravo bravo girl popcorn i np Twist (tak z 9-10 lat temu kiedy je czytałam) było pisane normalnym polskim jezykiem ..slang malo co był uzywany
pisano chłopak i dziewczyna a nie jak teraz kolo i laska ;o
chociaż z tym seksem to masz racje hehehe
Najlepsze komentarze
Komentarze (317)
Reklamy Google