Ta wojna już jest wygrana! O Afganistanie 8 lat temu

Dlaczego Amerykanie zdecydowali się na wojnę w kraju, którego nie udało się ujarzmić żadnemu z wcześniejszych agresorów? Mało kto dzisiaj pamięta, że w 2001 roku także analizowano historię. Tyle tylko, że wtedy wyciągane z niej wnioski były zupełnie inne niż dzisiaj...

Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • hofi +25  

    Heh, a pamiętacie Rambo III? w napisach końcowych lub na początku było napisane "Film ten jest dedykowany walecznemu narodowi afgańskiemu"

    pokaż komentarz
    hofi
  • apriori +19  

    Polska miała 3 rozbiory i PRL,
    Palestyna walczy już 60 lat z USA i Izraelem i raczej się nie poddadzą.
    Uparty naród jest nie do pokonania!

    pokaż komentarz
    apriori
  • Radikesz +7  

    Uparty naród jest nie do pokonania!
    Niestety do eksterminacji już tak....
    Oczywiście nie śmiałbym twierdzić że amerykanie będą eksterminować... bo sobie bardzo nagrabią i utrudnią.

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • Izotopus 0  

    Następni najeźdźcy będą mieli jeszcze ciężej ..

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • Jin +8  

    Błąd polega na myśleniu o Afgańczykach jak o jednym narodzie. Występują tam 4 grupy narodowościowe, w tym najbardziej kłopotliwi - Pasztuni. Problem polega na ich wolnościowej mentalności - nie uznają oni granic i nie zgadzają się gdy ktoś próbuje im cokolwiek narzucić. Jakąż butą wykazali się Amerykanie, którzy twierdzili, że odizolowali Afganistan - Pakistan stanął po stronie USA - i co z tego skoro Pakistan nie kontroluje 1/4 swojej powierzchni w północno-zachodniej części. Tej zamieszkanej przez wędrujących Pasztunów. To tam znajduje się zaplecze afgańskich Talibów - produkujące i przemycające do Afganistanu wszelkie potrzebne środki bojowe.

    pokaż komentarz
    Jin
  • Atraxxx -7  

    Rozbiory nas nie wykonczyly, ale wykonczy nas PO ;]

    pokaż komentarz
    Atraxxx
  • Jin +3  

    Przecież PO NIC nam nie zrobi ;]

    pokaż komentarz
    Jin
  • tmb28 +3  

    Po pierwsze - Talibowie to nie Pasztuni!
    Ideologia Talibów opiera się na obcym kulturowo dla Afganistanu Wahhabizmie (saudyjskim!) . Problem polega na ty, że Pasztuni są pod względem religijnym bardzo konserwatywni. Stosunkowo łatwo przekonać ich do tej bardzo radykalnej ideologii. Inna sprawa - sojusze z Talibami zawierane są przez niektóre rodziny często w celu zwiększenia szans z inną rodziną/klanem...

    Po drugie - fakt - Afganistan jako całość jest nie do pokonania. Mało kto pamięta (nie chce pamiętać?), że nawet po wygraniu wojny domowej przez Talibów nadal działały ruchy z nimi walczące.

    Po trzecie - nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że Talibowie po zdobyciu władzy zamierzali przeprowadzić całkowitą eksterminację Hazarów - koczowników obcych etnicznie - coś na kształt Cyganów w Europie.

    pokaż komentarz
    tmb28
  • Jin -1  

    Ok -zgoda, ale jak by faktycznie chcieć pokonać samych talibów, to trzeba by zyskać sobie przychylność pozostałych. A jak przekonać do siebie Pasztuna któremu amerykański żołnierz zastrzelił kogoś z rodziny bo się przestraszył bąka puszczonego w tłumie i zaczął pruć z automatu do wszystkiego co się rusza? Poza tym różnice obyczajowe były tak duże, że samo zachowanie zachodnich żołnierzy wzbudzało niechęć tubylców - bo chcieliby pomóc - poczęstowali głodnego konserwą - ale podali ją lewą ręką - a w środku wieprzowina...

    pokaż komentarz
    Jin
  • Pituch +4  

    Tylko nie mylcie Mudżahedinów z Talibami :). To właśni Ci pierwsi walczyli z ruskimi. Po wojnie nastąpił kryzys i powstał ruch Talibów. Amerykanie jeśli chcą wygrać muszą wspierać Mudżahedinów, nie ma innej opcji. Nie dość, że są dla nich przychylni i popierają USA w walce z Talibami to jeszcze są "naturalnymi" wrogami dla talibów ;)

    pokaż komentarz
    Pituch
  • BQP +3  

    "Nie ulega wątpliwości, że Talibowie i Al-Kaida zebrali znacznie ilości zapasów, pochodzących jeszcze z czasów wojny przeciw ZSRR. Ale to zaopatrzenie w pewnym momencie się skończy."

    Skoro przez 8 lat im się nie skończyły, to znaczy, że i tak ją skądś sprowadzają. Poza tym Afganistan to teren górzysty i dlatego trudno znaleźć terrorystów. System tuneli to nie domek, żeby można zrobić nalot.
    Jeżeli nie zobaczę, to nie uwierzę w porażkę Afganistanu.

    pokaż komentarz
    BQP
  • czikken88 -3  

    No i nigdy nie zobaczysz porażki Afganistanu, tak samo jak nie zobaczyłeś porażki Korei, Wietnamu, Laosu czy Iraku.
    W tych wszystkich wojnach nie chodzi o to, żeby zdobyć te państwa, ale o to, żeby wybić polityczno-religijnych psychopatów którym nie drgnęłaby ręka, żeby zgładzić całą Twoją rodzinę tylko dlatego, że według nich jesteś niewiernym wieprzem.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • Qlfon -2  

    Oglądnij sobie "Pana życia i śmierci". Tam jest bardzo dobrze wyjaśnione po co są te wojny i dlaczego nigdy się nie kończą.

    pokaż komentarz
    Qlfon
  • czikken88 -3  

    @Qlfon
    A Ty sobie obejrzyj "Czas Apokalipsy" w wersji reżyserskiej. Tam jest bardzo dobrze wyjaśnione po co są te wojny i kiedy się kończą.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • BlazakoV +4  

    "...wybić polityczno-religijnych psychopatów którym nie drgnęłaby ręka, żeby zgładzić całą Twoją rodzinę tylko dlatego, że według nich jesteś niewiernym wieprzem"

    Propaganda amerykańska działa, nie? Skoro hamburgejros są tacy dobroduszni i czuli na losy obcych narodów, dla czego nie zajmą się rozwiązywaniem konfliktów w afryce czy Korei (która realnie zagraża nie tylko ich sojusznikom ale także samemu USA)? Za to przymierzają się na Iran?

    Aaaa, bo tam nie ma ropy ani żadnego przeciwnika któremu trzeba coś udowadniać?

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • czikken88 -6  

    @BlazakoV
    Propaganda Amerykańska? I co jeszcze, może stonka ziemniaczana?
    Dzieciaku, idealisto. Na świecie tak już jest, że nie zawsze dobro zwycięża. Wtedy do władzy dochodzą psychopaci, socjopaci tworzący despotyczny reżim. I po to właśnie jest potrzebna ta zła i niedobra amerykańska armia, żeby ich zabić. W przeciwnym razie opanują cały świat (patrz - np. stalinizm)

    pokaż komentarz
    czikken88
  • BlazakoV 0  

    @czikken88
    Nie jestem dzieciakiem. Idealistą też już nie. Proszę bez epitetów.

    Po prostu... śmieszy mnie Twoja argumentacja i infantylny sposób myślenia. Czyli co, dobro nie zawsze zwycięża, ale z drugiej strony popierasz działania Dobrego Wujka Sama Zbawcy Ludzkości Siewcy Demokracji, który właśnie się na tego dobrego walczącego ze złem lansuje? Że niby bez ich "pokojowych interwencji" zło i terroryzm opanują cały świat? Dla tego trzeba zabić tych z gruntu złych talibów/nazistów/socjalistów?

    Na prawdę nie dostrzegasz tego, że to tylko przykrywka? USA ma głęboko w czterech literach że gdzieś tam dzieje się coś złego. Im chodzi tylko i wyłącznie o własne interesy, terroryzm czy ucisk rządów twardej ręki to tylko przykrywka. Ale jeżeli powiesz coś w telewizji tysiące razy, to w końcu stanie się to faktem.

    Widzisz Irak, Afganistan, Iran, Wietnam, tutaj teoretycznie Twoja teoria (a dokładniej - ogólnoświatowa propaganda, nie ty jeden tak uważasz) mogła by się sprawdzać. Ale nie dostrzegasz Korei Północnej, -nastu państw afrykańskich czy choćby nawet Chin, gdzie dzieją się rzeczy po stokroć gorsze, ale jakoś nikt tam nosa nie pcha, chociaż takie Chiny 100x bardziej potencjalnie zagrażają porządkowi światowemu. Ale tutaj sza - w końcu bez Chin padłaby gospodarka USA. Ba, w czasie kiedy w Afganistanie jeszcze przesiadywali Sowieci, USA dawało - oficjalne - wsparcie tym "złym", z którymi teraz walczą. A i myślisz, że Koreańczycy wasze byli podzieleni? Odsyłam do Wikipedii. I do... kogoś ze starszego pokolenia interesującego się historią, aby opowiedział Ci co o takich działaniach sądzi.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • lesny_wnuczek 0  

    BlazakoV, sam rzucasz śmiesznymi argumentami...Mimo, że istnieje "szara strefa" w tych konfliktach USA z Irakiem czy afganami, takie jak ropa czy prochy, to zauważ, że są to kraje gdzie terroryzm jest wpisany w kulturę tych narodów, jest społecznie popierany.
    Właśnie terroryzm jest główną przyczyną tego, że USA miesza się w tamte tereny, a przyczyną tego, że terroryści tak sobie upodobali USA za cel jest popieranie przez amerykańców Izraela a także rola Przywódcy wolnego świata i zepsutego, katolickiego zachodu. Łatkę przywódcy Wolnego Świata USA dostało po obu wojnach światowych, dlaczego tego prymu nie wiedzie Rosja, odpowiedz sobie sam.
    I dlatego USA robi te wojny, przy okazji robiąc interesy ale i budując nowe, cywilizowane państwa i za to im chwała. Giną ludzie, owszem, ale nie ginęło ich mniej przed wkroczeniem wojsk koalicji.

    Czemu USA nie ruszy Chin czy Korei, czy nawet Iranu?
    Bo w tych państwach nie ma tak silnego wpływu terrorystów na władzę, jedynie Iran realnie stwarza zagrożenie dla Izraela. Korea niby jest groźna, ale atomówki na Waszyngton czy Tokio czy Seul nie zrzuci, tak jak mógł to uczynić Saddam za parę lat czy al-kaida. To samo z Chinami, zwłaszcza, że Chiny jeśli zostałyby zaatakowane, sprawiłyby, że świat przypomniałby Merkurego a nie niebieską planetę...ma do tego możliwości.

    Polecam Ci książkę Tom'a Clancy'iego, która opowiada o ataku atomowym na USA...jest także ekranizacja tej książki, "Suma Wszystkich Strachów", sam film trochę przegięty pod koniec, ale bardzo realnie jest poprowadzony wątek o sile terroryzmu.

    Tak na koniec, sam Amerykanów wielką sympatią nie darzę, ale nie raz w swoim życiu będę im dziękował za uratowanie świata czy zaprowadzenia spokoju w jakimś zapalnym punkcie na ziemi.:)

    pokaż komentarz
    lesny_wnuczek
  • lisz55 +1  

    "Dziś żaden naród na świecie nie zaryzykowałby narażenia się na gniew USA poprzez wspieranie (zbrojne lub finansowe) Talibów."
    to jest dobre, nie ma to jak przekonanie o własnej wyższości i strasznym gniewie USA. Pozatym do dostarczania broni nie potrzeba całych narodów tylko kilku chciwych ludzi bez skrupułów

    pokaż komentarz
    lisz55
  • BlazakoV +2  

    USA kontroluje najbardziej wpływowe media, nadal wiele narodów wpatruje się w nie jak w obrazek, więc tego typu historie szybko znajdują uznanie i są uznawane za prawdę objawioną.

    Dodam jeszcze, że nie trzeba chciwych ludzi bez skrupułów, ale... siatki szpiegowskiej obcego państwa. Na tym szczeblu, z którego dochodzą na światło dzienne tylko pogłoski, polityka jest dużo bardziej skomplikowana i o wiele ciekawsza...

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • mcmlxxll +1  

    Jeśli ktoś jest zainteresowany porażka USA w wietnamie polecam posłuchać audycji "podziemna wojna" z emitowanych niegdyś w radiu Zet Sensacji XX wieku. Można je znaleś w sieci.

    pokaż komentarz
    mcmlxxll
  • qwark +1  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cyclone

    pokaż komentarz
    qwark
  • mir67 +1  

    "Czy jednak właśnie rozpoczęta wojna nie stanie się katastrofą podobną do Wietnamu? Odpowiedź brzmi: nie."
    nie - ponieważ w tej wojnie nie chodzi o zwycięstwo a raczej 'darmowy" poligon

    pokaż komentarz
    mir67
  • arhibald +2  

    choćby ze względów logistycznych nie jest to tani poligon,
    choć tak na marginesie walory szkoleniowe na najwyższym poziomie i w końcu amerykańce mogą przetestować swoje zabawki w akcji
    niech ćwiczą, może się to szkolenie przydać jak żółtki nachapią się dość kasy by rozpętać WW3

    pokaż komentarz
    arhibald
  • eddiechapman 0  

    Najpierw Amerykanie powinni powiedziec dokladnie kiedy (o ile) przestali wspierac ISI: http://en.wikipedia.org/wiki/Inter-Services_Intelligence przy pomocy ktorej stworzono Taliban. To jest ogolnie ciekawa historia jak politycy i wojskowi Pakistanu, przy wsparciu USA, uczynili z fanatyzmu religijnego narzedzie wlasnie walki politycznej i militarnej w latach 80, 90 i wszystko wskazuje na to ze i teraz - http://www.nytimes.com/2008/08/01/world/asia/01pstan.html?_r=2

    No moze ostatnie miesiace przyniosla zmiane po tym jak dolina Swat wymknela sie wszytskim z pod kontroli.. zobaczymy.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • czikken88 -6  

    Jedynym krajem który chciał Afganistan zdobyć, byli Rosjanie. Nie dość, że to im się nie udało to w dodatku jeden z bojowników w tamtej wojnie założył ruch Talibów, których kilkadziesiąt lat później musieli choćby w części wybić Amerykanie.

    pokaż komentarz
    czikken88
  • koziolek666 0  

    Nie jeden z bojowników, ale odpowiednia agentura USA. Rambo 3 to jest bajka, ale wsparcie dla walczących w Afganistanie dostarczano z USA. USA (dokładnie CIA) szkoliło też specjalistów i partyzantów. Dziś mamy z tego Al-Kaidę.
    Co do samego artykułu to nie dziwi mnie optymizm autorki, skoro nie wie ona, że głównym graczem z za Żelaznej Kurtyny w wojnie w Wietnamie nie były Chiny, a ZSRR. ZSRR dostarczało Ho Chi MInhowi ogromne ilości broni (w tym nowoczesne myśliwce MiG-21) oraz wysyłały specjalistów, doradców i obserwatorów wojskowych. Chiny bardzo by się cieszyły z ujarzmienia komunistów "radzieckich", ponieważ pozwoliło by to na wprowadzenie własnych przedstawicieli do polityki Wietnamu. Zresztą cel swój Chiny próbowały osiągnąć w czasie III Wojny Indochińskiej w 1979 roku ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_chi%C5%84sko-wietnamska ).
    USA zapomniało też o tym, że duża część granicy Afganistanu prowadzi przez góry. Samych granic jest około 5,5 tyś km. Nie są wstanie upilnować granicy na płaskiej jak stół pustyni z Meksykiem (długość 3,3 tyś km) mając do dyspozycji całą swoją potęgę naukowo-gospodarczą, a upilnują znacznie dłuższą granicę w górach na zadupiu świata.
    Amerykanie są strasznie zadufani i mają za duże ego. No cóż, ale u nich luda mnogo.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • arhibald +4  

    widać mało wiesz, to także miasto
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ho_Chi_Minh_(miasto)

    pokaż komentarz
    arhibald
  • wielkaberta -2  

    Ho Chi Minh City ??

    pokaż komentarz
    wielkaberta
  • arhibald +5  

    "Do 1976 Ho Chi Minh nosiło nazwę Sajgon"

    pokaż komentarz
    arhibald
  • eddiechapman +1  

    Szlak Ho Chi Minh
    http://en.wikipedia.org/wiki/Ho_Chi_Minh_trail

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • sportpomnikow +23  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_Ho_Chi_Minha
    był to fenomen logistyki: Mała leśna ścieżka, rower i 200 kg ładunku. Poznałem kiedyś Wietnamczyka (co ciekawe poddanego Króla Szweckiego), który brał udział jako dziecko w tej wojnie, opowiadał o niej z wietnamskiego punktu widzenia. Po naszych długosz rozmowach, wniosek jest jeden: Amerykanie nie mogli tej wojny wygrać. Długo by o tym opowiadać jeśli kogoś to interesuje to skrobnę więcej kiedyś na ten temat. W każdym razie jak pokazał mi jak konstytuuje się miny urywające jądra - to Mcgaywer się chowa. Wiedzieli, że lekko zraniony Amerykanin wróci do kraju a na jego miejsce przyjdzie nowy, więc po co było go zabijać? Zupełnie inna logika.
    A w Afganistanie chodzi raczej od ropę i dragi a nie o jakiś tam terroryzm. Wniosek jest podobny jak w Wietnamie: mogą im naskoczyć. Polecam Charlie Wilson's War, tam między wierszami jest trochę prawdy o mechanizmach tego typu wojen.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • Rychuu +1  

    @sportpomnikow - interesuje mnie ten temat więc jeśli możesz to "skrobnij" coś :-)

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • MrGrandma 0  

    @sportpomnikow: mysle, ze jakbys napisal o tym obszerniej, glowna strona Wykopu bylaby Twoja.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • sportpomnikow +6  

    Dobrze więc, siedzę i skrobie. Mam już stronę. Wykopu z tego robić nie będę. Umieszczę to TU w komentarzu. Jak będzie za dużo to wrzucę na bloga i podam linka. Jak się komuś spodoba relacja z wojny wietnamskiej "from second hand" :-) to sami wykopujcie. Faktem jest, że wypiłem trochę ryżowego bimbru słuchając tych opowieści, trochę już o tym zapomniałem. Za godzinę będzie gotowe.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • sportpomnikow +11  

    Skończyłem. Przepraszam za literówki, ale trochę się speszyłem.
    Tekst jest za długi aby umieszczać go w komentarzu.
    Jest tu.
    http://kolatka.blogspot.com/2009/08/relacja-z-drugiej-reki-czyli-wojna-w.html
    Życzę przyjemnej lektury.

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • MrGrandma +2  

    Nie chce sie czepiac, bo jestem pod wrazeniem, a najwygodniej mi odpisac tutaj - w akapicie o Amerykanach ta filozofia nazywala sie chyba filozofia Sun Tzu. Ogolnie jest mi bardzo milo, zarowno wypasiony art na wikipedii jak i Twoj obszerny wpis zapieraja dech w piersiach.

    Ultimatum - jezeli do pojutrza tego nie dodasz, sam wrzucam to no wykop ;-}

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • sportpomnikow +4  

    @MrGrandma
    za Sun Tzu przepraszam za chwilę potrafię. Złapałem po prostu ciąga i musiałem się skoncentrować na wspomnieniach nie na treści. Minęło 14 lat... Uprzedzałem, że będą literówki. Ale dzięki za wyłapanie.
    Nie zwykłem wykopywać swoich tekstów. Poza tym jakbyś poszukał to sądzę, że można u mnie znaleźć kilka bardziej wartościowych myśli. A ten tekst jest dedykowany Tobie, bo zmusiłeś mnie do przypomnienia sobie tego wszystkiego, choć myślałem o tym dość często.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    sportpomnikow
  • BlazakoV -2  

    Czyli po Korei, Wietnamie, Iraku (kwestia czasu) dochodzi nam Afganistan.

    Niezła ilość spektakularnych porażek jak na "bohaterską", "niezłomną", "najnowocześniejszą" a przede wszystkim "najskuteczniejszą" armię świata.

    No, ale analizy przed inwazją w Iranie (oby to się nie zdarzyło) nadal będą wskazywać na pewne zwycięstwo USA. Powodzenia.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • elmasterlow 0  

    Ale już ktoś wyżej napisał, że tu nie chodzi ani o wygraną, ani o podbicie terenu.

    pokaż komentarz
    elmasterlow
  • BlazakoV 0  

    IMHO można tak sobie tłumaczyć. Działania militarne od zawsze mają za zadanie osiągnięcie wszystkich postawionych sobie celów. Choć nie zawsze celem pierwszorzędnym jest bezpośrednia wygrana, to właśnie ona ma pierwszorzędne znaczenie propagandowe, i to właśnie po niej można najwięcej ugrać.

    Usprawiedliwiania porażek stwierdzeniem, że chodzi o co innego jest teraz całkiem nieźle lansowane (USA), i wcale nie taki młode. W końcu Nasze Wspaniałe Wojska I Tak Odniosły Sukces, nie?

    Prowokuję, posypią się minusy, ale chętnie podyskutuję na ten temat.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • silvanus 0  

    Jak dla mnie Amerykańce najpierw sami napadli na Indian, a teraz to są dobrzy, wiedzą najlepiej i wprowadzają porządek na świecie - hipokryzja.
    Napadanie na kraje to jak dla mnie robienie interesów: a to podporządkowywanie ziem, a wojna to dobry poligon doświadczalny na testowanie nowych broni itd. Widać też ze sami tego chcą, sami prowokują Talibów.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • BlazakoV +3  

    Oczywiście że hipokryzja, połączona z propagandą. O złych rzeczach się nie pamięta, dobre pokazuje na Discovery. Tak jak każdy naród.

    Ot, popatrz jak się wszyscy będą oburzać pod wykopem o rajdzie Ukraińskich "nacjonalistów". O Katyniu i Powstaniu Warszawskim - dziś 65 rocznica, przypominam - robimy filmy (jacy to my biedni i poszkodowani). Normalnie niewinne aniołki które nigdy nikogo nie skrzywdziły.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • BQP +3  

    @silvanus
    "Jak dla mnie Amerykańce najpierw sami napadli na Indian(...)"

    Tak, tylko dla Ciebie Amerykanie napadli na Indian. Dla innych jeszcze Ameryki nie było. A Indian mordowali Europejczycy, którzy potem zakładali kolnie. Potem wywalczyli sobie niepodległość i dopiero wtedy powstały Stany Zjednoczone. Ale to szczegół.

    pokaż komentarz
    BQP
  • BlazakoV -3  

    @BQP, piszesz to na poważnie czy z dobrze zamaskowaną ironią?

    Jeżeli na poważnie to naprawdę mi jest Ciebie żal.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • tmb28 +2  

    @BlazakoV
    Wyjaśnij mi o co chodzi z tą Koreą? A dokładniej na jakiej podstawie zaliczyłeś ją do amerykańskich "zbrodni"?

    pokaż komentarz
    tmb28
  • BlazakoV -1  

    @tmb28
    Tak. Nie opisałem tego jako "zbrodni", nie wiem skąd ten cytat. Pisałem w kontekście porażek, w domyśle militarnych. Nie zagłębiam się w szczegóły, ponieważ nie mam wystarczającej wiedzy o tym konflikcie.

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • Mattiopl 0  

    silvanus - w wiekszosci Indian zabili Europejczycy, a najwiekszy udzial mieli w tym Hiszpanie.

    pokaż komentarz
    Mattiopl
  • BlazakoV -4  

    Jasne, Indian wybili Źli Europejczycy, potem sobie wyjechali/zniknęli/wyparowali, a na to miejsce powstał (sam z siebie, z podziemi wyrósł) Wspaniały "Naród" Amerykański, który wymyślił hamburgery i wprowadza ogólnoświatowy dobrobyt a z eksterminacją Indian nie ma i nie miał nic wspólnego.

    Naprawdę myślicie, że propaganda nie ma na was wpływu/nie istnieje?

    pokaż komentarz
    BlazakoV
  • BQP +1  

    _"Jasne, Indian wybili Źli Europejczycy, potem sobie wyjechali/zniknęli/wyparowali, a na to miejsce powstał (sam z siebie, z podziemi wyrósł) Wspaniały "Naród" Amerykański, który wymyślił hamburgery i wprowadza ogólnoświatowy dobrobyt a z eksterminacją Indian nie ma i nie miał nic wspólnego.

    Naprawdę myślicie, że propaganda nie ma na was wpływu/nie istnieje? "_

    Chyba jednak wpływa, bo nie potrafię zrozumieć twojej teorii. Ja wiem, że można nie lubić Amerykanów, ale nie głośmy takiej propagandy. A co do Twojej teorii spiskowej z Indianami, to przeczytaj komentarz Mattiopla. I mój powyżej. W skrócie i na temat. A jeżeli nie wierzysz zapytaj Google'a albo chociaż spójrz podręczniki szkolne. Ewentualnie pożycz od starszych klas, powinni już to mieć.

    pokaż komentarz
    BQP
pokaż 

Wykopali i zakopali (144 / 7)