Richard Dawkins zmienia zdanie na temat religii?

Richard Dawkins założył własny "kościół" i wzywa ateistów do łączenia się we wspólnotę (nie)wiernych. Strona internetowa "The OUT campaign" opisuje podstawy tej nowej "religii", ponadto posiada swój własny sklepik z dewocjonaliami oraz tekstami (nie)objawionymi. Ty też zamieść "Szkarłatne A" na swojej stronie internetowej!

Dodany z outcampaign.org do z tagami dawkins ateizm antyteizm religia out campaign

Wykopali 20, zakopali 13

Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Racjonalnie +4  

    Wykopuje. Z takim tytułem i opisem akcja ma szanse dotrzeć do większej ilości osób, a o to właśnie chodzi :)

    Co złego i religijnego jest w tym tekście zamieszczonym na stronie?
    Sam Dawkins raczej taki neutralny nie jest, co ja też potwierdzam. Tutaj widać raczej ruch polityczny jak ktoś wyżej wspomniał.

    pokaż komentarz
    Racjonalnie
  • LietKynes -8  

    Nic złego, no może lekka hipokryzja. Ale kto nigdy nie był hipokrytą niech pierwszy rzuci kamieniem ;)

    Tutaj widać raczej ruch polityczny
    Oczywiste jest, że ateista nie nazwie tego ruchu religijnym. To by było wbrew doktrynie ateistycznej, ale podobieństwa widać gołym okiem.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • plit -1  

    Kiedyś byłem wierzący i paliłem papierosy, podobieństwo tych dwóch nałogów widzę gołym okiem.

    pokaż komentarz
    plit
  • annnko +2  

    Oczywiste jest, że ateista nie nazwie tego ruchu religijnym. To by było wbrew doktrynie ateistycznej, ale podobieństwa widać gołym okiem.

    A ja nie widzę i nie wiem, co w tej inicjatywie przypomina ruch religijny.

    Chodzi wyłącznie o to, żeby pokazać wierzącym, że ateiści istnieją, żyją tuż obok i nie przygotowują posiłków z krwi chrześcijańskich niemowląt;
    uświadomić politykom, że ateiści to elektorat i rozsądnie byłoby się z nim liczyć;
    ośmielić innych ateistów, którzy być może nie mają odwagi prezentować swoich poglądów;
    Sprawić, by ateizm był tak samo oczywistym wyborem jak jakakolwiek religia i nie powodował bezgranicznego zdziwienia, czy wręcz oburzenia.

    pokaż komentarz
    annnko
  • nea +1  

    To nie jest religia, to nawet nie jest zgromadzenie, prędzej akcja i to nawet nie tyle polityczna co społeczna.

    Cały ten wykop (tytuł i opis) jest czystą manipulacją, już samo mówienie o jakiejkolwiek doktrynie ateistycznej jest nadużyciem samym w sobie.

    pokaż komentarz
    nea
  • Tedeward +5  

    Najpierw zacznie się od stowarzyszeń i koszulek, a skończy na cotygodniowej celebracji swojego niewierzenia. No wai. Z jednego 'stowarzyszenia' się wypisałem nie po to, żeby wejść w kolejne.

    pokaż komentarz
    Tedeward
  • cat +2  

    Cotygodniowej? Rozum trzeba ćwiczyć codziennie! ;)

    pokaż komentarz
    cat
  • plit +1  

    Nie zapominajcie że to naukowiec - ewolucjonista i prawdopodobnie dobrze wie co robi.
    Powodzenie stabilnej strategii jakim jest religia zależy od jej popularność w populacji. Dlatego religia (i nie tylko) stawia ludzi przed wyborem, graj z nami albo stracisz. Wydaje mi się że tu chodzi o "złamanie" punktu stabilność, nerwowość religijnych ludzi na takie akcje jest w tym przypadku zrozumiała. Próba zrównania ateizmu z "kolejną wiarą" nie jest przypadkowa, tak bardzo zależy im żeby to był "kolejny proszek który pierze tak samo, więc po co przepłacać"? Otóż nie pierze tak samo ;)

    pokaż komentarz
    plit
  • cat +2  

    @ plit

    Nie ma się jednak czym przejmować, bo takie próby deprecjonowania ateizmu są z góry skazane na porażkę, ponieważ taka demagogia do ateistów, z których większość to przecież racjonaliści, nie ma szans trafić - stąd są one raczej nastawione na siebie i mają na celu im samym poprawić samopoczucie.

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes +1  

    @cat
    próby deprecjonowania ateizmu
    ??? To przecież link do strony Richarda Dawkinsa!

    większość [ateistów] to przecież racjonaliści
    Chciałbyś (ja też), aby tak było. Racjonalistom nie przeszkadza wyznanie innych ludzi, zwykle są dość tolerancyjni.

    Ja nie chcę nawracać ateistów. Chcę by przestali nawracać mnie.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat +5  

    @ LietKynes

    Ależ mi nie przeszkadza w ogóle wyznanie innych ludzi o ile nie próbuje ono wpływać na moją rzeczywistość - innymi słowy, jak tylko kościół przestanie narzucać swoje objawienie mnie (na przykład w sprawie in vitro czy aborcji), to ja nie będę miał nic do kościoła :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes 0  

    @cat
    ...i vice versa. Tu pełna zgoda.

    Jedna tylko uwaga: nie potrafię racjonalnie zrozumieć, czym różni się zabicie dziecka nienarodzonego od zabicia dziecka 6-miesięcznego.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat -1  

    Przede wszystkim protestuję przeciwko naginaniu pojęć ze względów światopoglądowych. Nienarodzony, to może być co najwyżej płód czy wcześniej embrion i zygota. A różnica jest oczywiście zasadnicza - jest nią brak świadomości i możliwości odczuwania bólu, przynajmniej do chwili wykształcenia się ośrodkowego układu nerwowego, a więc brak krzywdy.

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes 0  

    Nie naginam. Pytam z ciekawości: gdzie widzisz granicę? Z odpowiedzi wnioskuję, że ta magiczna granica jest ok. 8 tygodnia ciąży (mózg). Dziękuję za odpowiedź.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat 0  

    Myślę, że możemy tą sprawę zostawić specjalistom, którzy potrafią określić od kiedy płód ma na tyle funkcjonujący układ nerwowy, że potencjalnie jest w stanie odczuwać cierpienie.

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -2  

    To racjonalista nie może samodzielnie rozstrzygać problemów etycznych w swoim sumieniu? Musi się słuchać "specjalistów"? Zadziwiasz mnie.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat +1  

    To nie jest problem etyczny. Problemem etycznym jest pytanie o to czy możemy krzywdzić ludzi i to roztrzygam w swoim "sumieniu". To od kiedy płód jest zdolny cierpieć jest pytaniem z zakresu biologii człowieka a nie etyki i na tym się kompletnie nie znam, pomijając elementarną wiedzę :)

    pokaż komentarz
    cat
  • plit +2  

    nie potrafię racjonalnie zrozumieć, czym różni się zabicie dziecka nienarodzonego od zabicia dziecka 6-miesięcznego.
    Mniej więcej tym, czym wyrzucenie projektu do kosza a zastopowaniem rozpoczętej budowy.
    Czas, energia, ryzyko, potencjalne możliwości, koszt przystosowania mózgu do nowej roli, itp.
    Osobiście nie popieram aborcji ale uważam że nie należy przeszkadzać ludziom w likwidowaniu swoich genów, to jest jedyne, naturalne lekarstwo na nieodpowiedzialne zachowania.

    pokaż komentarz
    plit
  • LietKynes 0  

    Mniej więcej tym, czym wyrzucenie projektu do kosza a zastopowaniem rozpoczętej budowy.
    To praca projektantów nic nie kosztuje? Poza tym, dziwne to rozumowanie. Tak czy siak są straty, tylko o innym rozmiarze.

    uważam że nie należy przeszkadzać ludziom w likwidowaniu swoich genów
    Jasne, jak ktoś nie chce tego dziecka, to przymuszenie go by ciążę donosić wiele nie zmieni. Ciekaw byłem racjonalnych argumentów za zabijaniem nienarodzonych.

    to jest jedyne, naturalne lekarstwo na nieodpowiedzialne zachowania
    Zgoda! W tym sensie również jestem darwinistą.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat +1  

    @ LietKynes

    Obawiam się, że nie do końca rozumiesz stanowisko osób podzielających mój pogląd. Ja nie jestem zwolennikiem aborcji, myślę, że sam nigdy nie zdecydowałbym się na aborcję własnego dziecka. Prostestuję jednak przeciw prawnemu narzucanie standardów etycznych w przypadku problemu, który ze swej natury nie może być jednoznacznie roztrzygnięty w oparciu o przesłanki racjonalne - Ty masz jego roztrzygnięcie jednoznaczne, ale przecież w oparciu o objawienie twojej wiary, którą nie wszyscy muszą podzielać! Jeśli natomiast biolog udowodni, że ośmiotygodniowy płód cierpi przynajmniej tak jak w pełni świadomy w momencie rytualnego uboju cielak, to ja od razu taki zakaz poprę.

    pokaż komentarz
    cat
  • cat 0  

    Nie chcę robić z tego flejma ale myślę, że potrafiłbym wykazać relatywizm moralny katolickiego podejścia do ochrony życia ludzkiego, intuicyjnie czuje więc, że moje podejście jest bardziej konsekwentne.

    pokaż komentarz
    cat
  • plit 0  

    Racjonalne powody? już podałem, to ekonomia (ta ewolucyjna głównie).
    Kora Nowa mózgu daje nam głównie przewagę nad resztą zwierząt, tylko nie wiem po co wyznaczać jakiś moment, to jest zamiatanie problemu pod dywan i oszukiwanie się.

    Kiedyś dzieci umierało bardzo dużo, medycyna to zmieniła. Może ludzie nie panują nad instynktami
    i robią tyle dzieci żeby któreś przeżyło a później wpadają w popłoch gdy zdają sobie sprawę.
    W każdym razie bilans jest i tak na plus...

    pokaż komentarz
    plit
  • cat +1  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_(organizacja)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Stowarzyszenie

    Poczytam jutro więcej, może się przyłącze. W każdym razie, mimo intencji, dzięki :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -8  

    @cat
    Po pierwsze: napisałem "kościół" w cudzysłowie. Po drugie: nie da się ukryć, że ta organizacja posiada własny system religijny, do tego licznych wyznawców, a nawet "apostołów" cały czas próbujących nawrócić tą "nieoświeconą" część społeczeństwa na ateizm.

    może się przyłącze. W każdym razie, mimo intencji, dzięki
    Proszę bardzo ;) To wolny kraj - przynajmniej pod względem religii.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat +2  

    Nie mam za bardzo czasu na dyskusję, bo zaraz wychodzę, w końcu jest sobota :) Proszę cię tylko, żebyś pomyślał, co oznacza religijny, bo dla mnie religijny, to oparty na wierzeniach, podobnie dla słownika. Już prędzej zgodzę się, że to ruch polityczny, bo na pierwszy rzut oka ma polityczne cele. W każdym razie wiadomość chyba pozytywna :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -2  

    Są ludzie dla których ateizm jest religią. Moim zdaniem taką osobą jest Richard Dawkins.
    Nawet nosi swoje "dewocjonalia":
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Richard_dawkin433.jpg

    Ja dziś siedzę w internecie popijając piwko, tylko niestety nie oglądam pornografii ;)

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • Slavo +1  

    Kłamiesz. Wszyscy oglądają.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • kolnay -3  

    Niektórzy wychodzą z założenia, że ateiści wierzą, że nic nie istnieje.
    Bo to też w pewnym sensie wiara.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • cat -1  

    Człowieka stworzył bóg - to jest wiara.
    Człowiek powstał w wyniku ewolucji - to jest wiedza.

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -2  

    Dla mnie wiara to dekalog, przykazania miłości, ewangelie. Nigdzie nie jest tam napisane, że podstawą wiary w Boga jest wiara w dosłowne stworzenie człowieka przez Boga, z pominięciem procesu ewolucji.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat +1  

    Kreacjonista? :) Niestety ewolucja wyklucza boga, nie tylko dlatego, że jej szczególowe aspekty przeczą inteligencji projektu, ale także dlatego, że tłumaczy jak człowiek mógł powstać (i powstał) bez pomocy takiego bytu nadnaturalnego a więc idea boga sprawę tylko komplikuje. Zainteresuj się pojęciem "brzytwy Ockhama", która o ironio obróciła się w tym wypadku przeciw samemu autorowi zasady :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -5  

    Niestety chybiłeś z tą brzytwą Ockhama. Paradoksalnie, gdyby istnienie Boga można było naprawdę udowodnić, wiara nie byłaby wiarą.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat -1  

    Obawiam się, że jednak ty nie rozumiesz tej zasady.

    "Brzytwa Ockhama – wprowadzona przez Williama Ockhama zasada[1]: istnień nie należy mnożyć ponad potrzebę (łac. Non sunt multiplicanda entia sine necessitate), tłumaczona także tradycyjnie jako: Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej. W praktyce tłumaczy się to jako: proste rozwiązanie jest najlepsze albo nie wymyślaj nowych czynników jeżeli nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich istnienie."

    W tym kontekście - jeśli ewolucja trzyma się świetnie kupy bez boga, to po co go wymyślać? Nie twórz niepotrzebnych bytów! :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -5  

    Dziękuję, że mi to wyjaśniłeś [ironia]. Napiszę więc prościej. Chcesz zniszczyć wiarę? Udowodnij istnienie Boga!

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • cat -1  

    Ale ja nie chcę zniszczyć wiary, odpieram jedynie zarzuty i dysktuje z tym, z czym się nie zgadzam :) A brzytwą Ockhama posłużyłem się z nieukrywną przyjemnością, bo autor tej zasady, zresztą franciszkanin, wymyślił ją (zresztą jest bardzo słuszna i ma szerokie zastosowanie) by odrzucić pytanie - skąd zatem wziął się bóg?

    pokaż komentarz
    cat
  • kolnay -3  

    @cat
    Naucz się odróżniać "Niektórzy twierdzą" od "Ja tak myślę i jest to w 100% poprawne".
    Tylko tłumaczyłem ci ich logikę. Nie musisz tutaj kontrargumentować. A to, czy to wiara, czy wiedza to taka semantyka, że nikogo z niewierzących nie powinno to obchodzić.
    No i dowodzenie rzeczy przez brzytwę Ockhama do najmądrzejszych nie należy. No, chyba że w prawa Murphy'ego też bezgranicznie "wierzysz".

    pokaż komentarz
    kolnay
  • cat 0  

    @kolnay

    Brzytwą Ockhama posłużyłem się specjalnie, wskazałem już z jakiego powodu - została ona wymyślona jako poparcie hipotezy boga, dziś go obala. Oczywiście, że nie jest to najrozsądniejsze, jak cała dyskusja o bogu, sprowadzająca się w zasadzie zawsze do dowodzenia a priori, bo dowodów wierzący nie mają.

    I z całym szacunkiem, ale sprowadzenie różnicy między wiarą i wiedzą do semantyki, zapewne nobilitujące dla wiary, jest obrazą nauki, która na ignorancję wiary nigdy by sobie nie pozwoliła :)

    pokaż komentarz
    cat
  • LietKynes -4  

    Od razu zaznaczam, że wykop nie ma na celu obrażenia niczyich uczuć religijnych, bądź ich braku. Jak ktoś nie wierzy w Boga, to jego sprawa. Niech tylko innych nie "nawraca" na swoją "religię" inaczej niż swoim dobrym przykładem.

    To raczej ciekawostka i mała ironia losu.

    pokaż komentarz
    LietKynes
  • artrad -2  

    Jest już coś takiego i to znacznie bardziej udane http://pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti . Wersja Dawkinsa przypomina mi coś a'la "gay pride".

    pokaż komentarz
    artrad
  • hofi +1  

    Mnie tam to nie obraża. Od razu widać o co Dawkinsowi chodzi. Kasa Kasa Kasa!

    pokaż komentarz
    hofi
  • cat -2  

    A jest coś złego w takiej motywacji, jeśli nawet ją przyjąć?

    pokaż komentarz
    cat
  • Humanozerca -2  

    Akurat, wiem, że ateiści chcą jedynie negować ale im się nie udaje ta sztuka i wciąż popadają w tworzenie różnych, sprzecznych doktryn ową negację uzasadniających. Zastanawiam się czyje uczucia religijne miał na myśli rozpoczynający wątek, dawkinistów?

    ________________
    Mój blog: http://pregierzrozumu.blogspot.com/

    pokaż komentarz
    Humanozerca
  • mir67 -4  

    RICHARD pokazuje jakim absurdem jest zorganizowana religi oparta na wierze w racjonalne historyjki

    pokaż komentarz
    mir67
pokaż 

Wykopali i zakopali (20 / 13)