Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Daozi +5  

    To po prostu kwestia kultury osobistej - jak ją masz to nie będziesz wywalać petów i butelek po piwie na plaży (np.). Z drugiej jednak strony - bywają miejsca (a mieszkam w stosunkowo czystym Krakowie) gdzie kosza na śmieci nie ma w promieniu... No w dużym promieniu :) I gdzie wtedy wywalić np. odrobinę za bardzo zużytą chusteczkę higieniczną?
    Ale inna sprawa - ciągłe gadanie o ekologii sprawia, że naprawdę mam to wszystko coraz głębiej.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • Jarek232 +2  

    A czy wiecie, że ekolodzy w Polsce są bezrobotni - poważne stanowiska objęte są przez osoby korzystne dla rządu.

    pokaż komentarz
    Jarek232
  • joszimitsu +1  

    Ale kiedy jest sylwester, i fajerwerki strzelają to ekolodzy siedzą cicho. Dlaczego? Myślę że po to żeby firmy produkujące petardy mogły zarabiać. Ot co, ekolodzy...

    pokaż komentarz
    joszimitsu
  • PoW88 0  

    Nie siedzą cicho, tylko fajerwerki ich zagłuszają ;)

    pokaż komentarz
    PoW88
  • nielubierodzynek +1  

    trzeba zacząć od siebie...

    pokaż komentarz
    nielubierodzynek
  • kobiaszu +10  

    Ile razy widziałem takiech "ekologów" od wielkich haseł co nawet papierka snikersie do kosza nie wrzucą.
    "Bo po co, to tylko jeden papierek..."

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • koszernyrozum +1  

    To trochę wina grinpicu i innych kretynów, protestują przeciw elektrowniom atomowym (najczystsze znane źródło energii), budowaniu dróg na filarach (rozpuda) czy wdrapują się na komin niewymienialnej elektrowni, bez której 1/3 polski miałaby ciemno...
    Jakby hasło ekolog kojarzyło się normalnie, z kimś kto dba o środowisko, to zapewne bym się przyłączył. Akcje typu zmuszamy władze miasta do postawienia kontenerów na różne typy śmieci do recyklingu (i oczywiście odpowiednie umowy z firmami), itd.
    Teraz nie chce mieć z określeniem 'ekolog' nic wspólnego.

    Co nie oznacza że robię 'na złość', śmieci sortuje (jeśli mogę), plastików w lesie nie zostawiam, itd. Dbanie o środowisko zaczyna się od siebie, nie od ratowania całej planety na raz.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Ryzozwierz +1  

    Przeciez nie od dzis wiadomo ze ochrona środowiska to taki chwyt marketingowy, jacy to oni są zaj#$iści i wogóle.

    pokaż komentarz
    Ryzozwierz
  • welim -8  

    Mój pies za darmo trawę nawozi, a ci się mnie czepiają!

    pokaż komentarz
    welim
  • jjzuk +13  

    taa, a co o tym myśli Twoja podeszwa ?

    pokaż komentarz
    jjzuk
  • v3h +3  

    ja nie rozumiem w opisie- "czy psimi kupkami. " to znaczy że pet w plaży bardziej cię denerwuje niż śmierdząca kupa na chodniku w którą łatwo można wdepnąć?

    pokaż komentarz
    v3h
  • RomanX +4  

    A komu szkodzi śmierdząca kupa na dzikim, zarośniętym chwastami "trawniku"? Bo tak wygląda ich większość. To wszystko pic na wodę, kupką się stresują, a zniknie po kilku dniach, za to rozbite szyby i butelki albo miriada puszek są OK i nikogo nie interesują. Leżą sobie i czekają aż się dziecko potnie.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • DawidWarsaw -5  

    Betonowe chodni to już mało. Oczekuje się, że trawa ma też być czysta od nawozu, jakim są psie kupy. Ja rozumiem, że można wdepnąć w g... - sam tego naprawdę nie lubię doświadczyć ;) , ale... czy naprawdę musimy wchodzić w tą trawę? A dziecko może się pobawić przecież na placu zabaw, zamiast w trawie...

    Chyba wolałbym już nie wchodzić na trawę, niż zbierać psie kupy... A ekologia?: Zauważmy, że zarówno rękawiczki, łpatki, woreczki na psie odchody, jak również pojemniki na psie odchody, to są rzeczy, które powstały z surowców i zamienią się z śmieci...

    Choć nie wiem jak to wszystko pogodzić... Może wyznaczenie specjalnych miejsc wolnych od psich kup, natomiast w innych miejcach dopuszczone psie kupy.

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • siwy -1  

    do dawida z warszawy
    wolisz wyprowadzić na trawnik jakiegoś psa żeby się wysrał niż pozwolić na nim bawić się dzieciakom? nie wiem jak tam u was w warszawie, ale nie w każdym mieście co kawałek jest plac zabaw, a kawałek trawy - owszem.

    pokaż komentarz
    siwy
  • hofi +2  

    Byłem w kilku miastach naszego kraju i nigdzie nie widziałem, żeby dzieci bawiły się na trawnikach (zazwyczaj 2m szerokości) przy chodnikach i ulicy.

    A jaki jest problem? To że psy robią kupy? Nie! Problem jest taki, że ludzie nie sprzątają, kupa czy śmieć zawsze się znajdzie. Wszystkich nie upilnujesz, nie będziesz ganiał bezpańskich psów, a ze śmietnika zawsze może wywiać.

    Polacy mają taką przykrą mentalność, że ich dom to się zaczyna po zatrzaśnięciu drzwi, a wszystko poza mieszkaniem/ogrodzeniem mają gdzieś. A wystarczy raz na tydzień zagrabić i jest całkiem przyjemnie. Dopóki nie będziemy traktować swojej okolicy, jako SWOJEJ okolicy to tak będzie zawsze, nie zależnie od tego ile koszy postawisz, ile mandatów wlepisz etc.

    pokaż komentarz
    hofi
  • DawidWarsaw -3  

    @siwy:

    W ogóle nie mam psa i nie chcę mieć, nie potrzebuję. Ale gdyby tak było, że czyjegoś psa bym wyprowadzał, to by mi się nie chciało jego g... zbierać. I tyle.

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • siwy +2  

    @hofi
    słusznie prawisz

    @dawid
    ja w mieście w życiu nie chciałbym psa, chyba że mieszkałbym gdzieś na peryferiach, miał dom z dużym ogrodem - wtedy spoko, mogę mieć. I sprzątałbym po nim (na wsi sprzątam - nie widzę w tym nic złego/dziwnego). Jeśli ktoś się decyduje na psa - to bierze nie tylko jego lecz wszystko co ze sobą niesie - super zabawę ale też trud wychowania i śmierdzące kupy. Niestety często psy traktuje się jak zabawki - wystarczy pójść do schroniska żeby wiedzieć o czym mówię...

    pokaż komentarz
    siwy
  • narkoamn -1  

    p#$!%#!ić ekologów. oni tyko burdel robią. mieszkam w małym mieście i często wybieram się do pobliskich lasów. w lesie jest czysto i długo by szukać puszki czy innych śmieci. a w mieście ostatnio chciałem na chodnik wyp#$!%#!ić peta. i zanim to zrobiłem, spojrzałem na chodnik. patrzę i patrzę a peta nie ma. tzn. nikt nie wyrzucił peta w promieniu 100m. więc poszukałem kosza. gdybym znalazł choć jednego peta wtedy na chodniku z pewnością bym go wyrzucił ale natknęło mnie to że na prawdę u nas jest czysto.

    pokaż komentarz
    narkoamn
  • IgiKoval -1  

    Bzdura! Taki papieros to się rozłoży, albo poleci gdzieś dalej i go nie ma, nie widać i nigdy się to nie pogorszy. Puszki znikną jak się nawinie paru tych biedniejszych, co ich na wino nie stać. A że kosze przepełnione... to chyba dobrze, nie? Znaczy, że ludzie wyrzucają do koszy, a nie na ziemie! Tylko trzeba troche częściej wynośić, ale to kwestia paru miesięcy.

    pokaż komentarz
    IgiKoval
  • sedoaj -3  

    dobre zdjęcie na 2 stronie ;)
    Flaszka i fajki w koszu na psie kupy :)

    pokaż komentarz
    sedoaj
  • szucio +1  

    Myślisz, że inni nie są aż tak bardzo spostrzegawczy jak Ty?

    pokaż komentarz
    szucio
  • faramir2 -1  

    Mój komentarz tu będzie najlepiej pasował: powinni te kosze na psie kupy stawiać razem z normalnymi koszami - wtedy człowiek zastanowi się chyba bardziej - do którego wrzucić...
    Dodatkowo: w końcu lepiej wyrzucić do kosza niż na ziemię/trawę? :)

    pokaż komentarz
    faramir2
  • ya23 0  

    Od kiedy sikanie do morza/na wydmy i pozostawienie psiej kupy na trawniku jest nieekologiczne? Nie jestem pewien co do petów, ale to raczej też nie jest problem.

    pokaż komentarz
    ya23
  • undeniable 0  

    Mnie najbardziej wk%#%iają idioci, którzy specjalnie tłuką butelki. Szkła są wszędzie, na skwerkach, w lasach, na placach zabaw. Codziennie chodzę z psem do lasu i aż dziwie się, że do dzisiaj nigdy sobie łapy nie rozwalił...

    pokaż komentarz
    undeniable
  • HousesWife 0  

    No dobra, ale czy jakiś papierek po batonie to tak wielki balast, że nie można go schować do kieszeni/torebki? Jak nie ma śmietnika pod nosem, to tak trzeba zrobić. Puszki, butelki? Przecież w czymś się je przyniosło, po wykorzystaniu można je w to zapakować i zabrać ze sobą z tej plaży. Czy to taka wielka filozofia?

    pokaż komentarz
    HousesWife
  • faramir2 +1  

    Właśnie o tym pomyślałem przechodząc przez jaskinię w Tatrach (w Parku Narodowym (sic!))- pełno śmieci ludzie zostawili zamiast zabrać ze sobą i wyrzucić w odpowiednim miejscu... pomyślałem o zebraniu, ale nie miałem żadnej "reklamówki" przy sobie - do plecaka mokrych i brudnych śmieci nie wrzucę...

    pokaż komentarz
    faramir2
pokaż 

Wykopali i zakopali (232 / 4)