Koniec epoki książek (”451 stopni Fahrenheita”)

"Daj ludziom konkursy, które można wygrywać pamiętając słowa popularnych przebojów, nazwy stolic stanowych i ile kukurydzy wyhodowano w Iowie w ubiegłym roku. Napchaj ich niezapalnymi faktami, wbij w nich tak cholernie pełno suchych faktów, żeby czuli się nasyceni i niebywałe “zdolni” posiadając taką wiedzę." - współczesność? Nie, książka z 1953 r.

Powiązane (5)

  • Reklamy Google

  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +32  

    Najsmutniejsze jest to, że ludzie nie dostrzegają zjawiska spłycania kultury. Śpiewają idiotyczne piosenki (niedługo dojdzie do tego, że będziemy śpiewać piosenki z reklam niczym w "Człowieku demolce", znam takich, którzy już to robią), kręcą głupie filmy (i nie chodzi tu o głupie-śmieszne, tylko głupie-żałosne). Nawet w literaturze, bastionie kulturowym, można to dostrzec (wystarczy przejść się do Empiku i zobaczyć ile miejsca na półkach zajmuje Coelho a ile np. Gombrowicz)

    Btw, kiedyś to były teleturnieje: Miliard w rozumie, Wielka gra, nawet był jakiś matematyczny dla dzieciaków (w którym nikt nie płakał, gdy przegrał). Człowiek podziwiał zwycięzców. Dzisiaj poziom trzyma jedynie 1 z 10.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • witoldinho +18  

    y no k!!%#! a taniec z gwiasdami?!??!???

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • Oleckb +24  

    Myślę, że January blefuje, a Dusia ma rację.

    pokaż komentarz
    Oleckb
  • dixx +11  

    Po pierwsze: dobra wysokiej kultury zawsze były dla mniejszości, i nie rozumiem płaczu, że nie widzisz Gombrowicza na każdym rogu. Nigdy na każdym rogu nie było wysokiej kultury, była kiełbasa i wódka dla mas i dalej tak będzie.
    Po drugie:
    Nie wiem, czy chodzi tu o spłycanie kultury. Byś może chodzi o efektywniejsze jej wykorzystanie. Człowiek po 3-4 latach nie pamięta treści książki, przynajmniej ja. Większość opinii jest formułowana na podstawie tego co ktoś słyszał, przeczytał ze źródeł trzecich, przekartkował wzrokiem. Nie sposób zapoznać się z całym dorobkiem ludzkości, przeszkodą jest czas, i nasza pamięć. Ale to, że tylko o czymś słyszeliśmy nie przeszkadza w tym, że mamy prawo wydawać na ten temat opinie.

    Kultura to nie to co oglądasz, tylko jakie na tym przemyślenia budujesz. Oczywiście ludzie poszukujący wrażeń prędzej czy później pójdą tam, gdzie oferuje się im więcej niż hałaśliwy teleturniej jakich widzieli setki, czy durnawy film. Zaczną szukać pożywki w ambitnym kinie, literaturze i teatrach. I tu pobierzna znajomość pewnych odwołań ułatwia przyswojenie przekazu.

    Ja osobiście wole kogoś, kto tylko o czymś słyszał a ma na ten temat zdanie, niż kogoś kto przeczytał ale nie potrafi nic na temat tego co przeczytał powiedzieć.

    A w moim środowisku większość rozmów o książkach, filmie, muzyce sprowadza się do: -Widziałeś "Film"?-Tak, zaj%#isty nie?-no zaj%#isty, a widziałeś "film2"?-no, też zaj%#isty.

    pokaż komentarz
    dixx
  • PlatynowyReptalianin -8  

    Ona chyba zmarła na brzydotę a on taki trochę niedoj*bany był..Ale się oglądało;)

    pokaż komentarz
    PlatynowyReptalianin
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +3  

    @dixx
    Gombrowicz to tylko przykład mający pokazać, że promowany jest chłam.
    A "spłycanie kultury" wg mnie to pewne przewartościowanie, które się teraz dokonuje. To, co kiedyś było nic nieznaczącą rzeczą, dzisiaj urasta do rangi sztuki, ludzie się czymś zachwycają, a tak naprawdę nie ma czym.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • Blackbull +2  

    Nie wiem o co ci chodzi, ale kultura nie jest obiektywną rzeczą, zmienia się. Kiedyś Monet też był uważany za kogoś bez umiejętności malarskich i z durnymi pomysłami, które ośmieszają malarstwo.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +3  

    @Blackbull
    Monet został doceniony za swojego życia. Chodzi o to, że dzisiaj artystami nazywa się ludzi typu Doda czy Tola Szlagowska, co prawda w innej gałęzi sztuki, niż malarstwo, ale jednak sztuki. A twórcy sztuki to artyści. I nie mów, że ich geniusz jest niedostrzegany przez nasze pokolenie.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • kubako +3  

    Na przykład Monet czy Mozart to wielcy artyści, docenieni w swoich czasach. Jednak trafiali, jak i trafiają, głównie do "koneserów" sztuki.
    Tymczasem w ich czasach, wśród "ludu" popularni byli nie Mozartowie, tylko kuglarze jeżdżący od miasta do miasta, czy bardowie, czy jacyś lokalni grajkowie, opowiadacze, czy inni rzemieślnicy malujący święte obrazki, ozdoby itp. Pamięć o tych ludziach do naszych czasów nie przetrwała (w sensie o konkretnych osobach, jak Mozart).

    Myślę, że teraz jest podobnie. Są bardziej wysublimowani artyści, i są pospolici grajkowie, cyrkowcy (jola rutowicz to coś jak kobieta z brodą :P) Nie wnoszą wiele do sztuki, ale zwykli ludzie lubią ich oglądać.

    Różnica polega na tym, że teraz są mass media, które bardziej niż wówczas promują i robią więcej szumu, wokół rzemieślników i cyrkowców, niż wokół artystów.
    Sądzę, że najlepsze czasy dla wyższej sztuki, to początki radia, telewizji. Gdy te massmedia szturmem zdobywały domy "zwykłego ludu", ale zarządzane były jeszcze przez osoby o wyższych aspiracjach i wartościach. Przez pewien czas zatem w domach "zwykłego ludu", siłą rzeczy pojawił się Mozart. Jednak teraz wszystko wraca do "normy" i zwykły lud cieszy się z kobiety z brodą, a prawdziwi Artyści, są domeną zainteresowanej grupki osób o wyższych potrzebach intelektualnych.

    pokaż komentarz
    kubako
  • pszeszczep666 +2  

    Teraz dobre książki czyta więcel ludzi niż kiedykolwiek, zarówno biorąc pod uwagę ilość jak i odsetek. To samo dotyczy innych dziedzin kultury wysokiej.
    W tv głupie konkursy i seriale lecą? Nie sądzę, żeby kogoś kto ma zamiar przeczytać Ulissesa odciągnął od tego kolejny odcinek Mody na sukces albo Tańca z gwiazdami

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • kamey +6  

    http://xkcd.com/610/

    pokaż komentarz
    kamey
  • msichal +2  

    Tak apropos czarnej wizjii przuszłości to ściągnąłem kiedyś neizły film pt. Turistas (chyba) w każdym razie gość (może dwóch?) poddało się hibernacji, mieli się obudzić za kilka lat, a firmę chyba zlikwidowano (coś się z nią stało) i obudzili się za kilkadziesiąt. musiał(eli) przejść "rejestrację" a przy niej test IQ, jeden okazał się najmądrzejszym an świecie z tymże współczynnikiem około wartości 100... beznadziejnie opowiadam ale film mi się podobał :D

    pokaż komentarz
    msichal
  • hrod +3  

    chyba Idiocracy z 2006 roku

    pokaż komentarz
    hrod
  • harpro +2  

    masz na myśli "idiokrację", cała wizja tamtej przyszłości zasadzała się na tym, że ludzie mało inteligentni i pracujący fizycznie płodzą więcej dzieci niż intelektualiści i ludzie sukcesu, i w taki sposób ludzka kultura wybija zęby teoriom Darwina. Chociaż właściwie cholera wie, czy to rzeczywiście jest tak, że bycie inteligentnym jest takie fajne.
    Pozdro.

    pokaż komentarz
    harpro
  • budus2 -1  

    Raczej nie Turistas, filmweb pod tym tytułem pokazuje tylko jakieś bzdurne komedie i horrory ;/
    A szkoda, bo zaciekawiłeś mnie tym opisem. Poszukam tytułu przy najbliższej okazji.

    pokaż komentarz
    budus2
  • M4ks -1  

    @harpro: a popatrz na świat natury - króliki to przysłowiowe maszynki od rozmnażania - jaką pozycję zajmują? Pokarmy dla mięsożerców.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • prusi -1  

    ale harpro chodziło o to, że myślenie jest lekko przereklamowane, bo niekoniecznie ludzie najinteligentniejsi są najszczęśliwsi.

    pokaż komentarz
    prusi
  • KoloGospodynWiejskich +4  

    ludzie mało inteligentni i pracujący fizycznie płodzą więcej dzieci niż intelektualiści i ludzie sukcesu, i w taki sposób ludzka kultura wybija zęby teoriom Darwina.

    Bo gdy ludzie inteligentni rzucają się w wir kariery, nie mają czasu na dzieci. W tym czasie głupki mnożą się na potęgę, nie posiadając podstawowej wiedzy na temat antykoncepcji. W końcu małżonek z inteligentnej pary umiera, kobieta zostaje sama- więc potomka nie będzie. Niestety patrząc na to, co dzieje się na ulicach- jest to prawda. Może nie do końca, ale jednak zazwyczaj tylko durnie "wpadają" w młodym wieku.
    Z drugiej strony- trzeba sobie uświadomić, że w filmie przedstawiono dwa przeciwstawne obrazy. Żaden z nich nie jest optymalny- trzeba mniej więcej ustawić się po środku.

    pokaż komentarz
    KoloGospodynWiejskich
  • prusi 0  

    "Bo gdy ludzie inteligentni rzucają się w wir kariery, nie mają czasu na dzieci. W tym czasie głupki mnożą się na potęgę, nie posiadając podstawowej wiedzy na temat antykoncepcji. W końcu małżonek z inteligentnej pary umiera, kobieta zostaje sama- więc potomka nie będzie."
    ty, a może pomyśl, że ci inteligentniejsi mogą sobie pozwolić na wychowanie większej ilości dzieci i to na lepszym poziomie, a w dodatku zapewnić im start i przeżycie?

    "Niestety patrząc na to, co dzieje się na ulicach- jest to prawda."
    a co takiego się dzieje na ulicach?

    "Może nie do końca, ale jednak zazwyczaj tylko durnie "wpadają" w młodym wieku."
    widzisz coś złego w wychowywaniu młodo dzieci? poświęceniu swojego najlepszego czasu dla potomstwa zamiast ścigać się o kasę? przecież rezygnacja z kariery nie powoduje automatycznego spadku inteligencji, nie można od tego zgłupieć, a jak ktoś ma głowe na karku to dalej może się rozwijać, choć nie będzie spędzał w pracy 15h i zarabiał kokosów. jeszcze raz: nie uważam (tak jak ty), że człowiek robiący karierę jest lepszy, może być inteligentniejszy, ale niekoniecznie mądrzejszy, ludzie mądrzy wiedzą co jest w życiu najważniejsze i na pewno nie są to pieniądze.

    pokaż komentarz
    prusi
  • msichal 0  

    Wygląda na to ze to idiocracy. Film ściągnąłem jako turistas :D

    pokaż komentarz
    msichal
  • KoloGospodynWiejskich +1  

    ty, a może pomyśl, że ci inteligentniejsi mogą sobie pozwolić na wychowanie większej ilości dzieci i to na lepszym poziomie, a w dodatku zapewnić im start i przeżycie?

    Dorabiaj się latami. Po 30 płodność kobiety maleje, a zarazem maleje szansa na zajście w ciążę i zdrowe dziecko. Więc takie przeginanie też jest złe. Ale- ci inteligentniejsi nie będą mieli większej ilości dzieci, bo nie wyrobią się finansowo, by żyć na odpowiednim poziomie. Albo po prostu nie chcą.

    "Niestety patrząc na to, co dzieje się na ulicach- jest to prawda."

    Popatrz na panny z wózkami- sprawiają wrażenie w hoy ynteligentnych. Tylko z nieodpowiedniej strony. Półmózgi. Rozsądne pary, jakie znam- żadna z nich nie wpadła ani w najlbliższym czasie dziecka nie planuje.

    widzisz coś złego w wychowywaniu młodo dzieci? poświęceniu swojego najlepszego czasu dla potomstwa zamiast ścigać się o kasę?

    Nie. O ile nie są to dzieci powstałe z głupoty i przerostu chuci nad logicznym myśleniem [nie mamy gumy -> ruchamy siem -> bendzie dziecko!! -> a ch%$ tam ruchamy się dalej]. Nie twierdzę, że rezygnacja z kariery powoduje spadek inteligencji- ale dziecko w wieku 20 lat, jak się zdarza bardzo często w dzisiejszym świecie, to nie jest mądre posunięcie. Zazwyczaj taka osoba ma mały mózg i wpadła w sposób podany powyżej. Nie twierdzę, że jak ktoś robi karierę jest lepszy - gdzie tak napisałem?
    Ludzie mądrzy wiedzą, co w życiu najważniejsze - ale wiedzą, że na rzeczy najważniejsze jest odpowiednia pora.

    pokaż komentarz
    KoloGospodynWiejskich
  • prusi +1  

    jestem daleki od takich radykalnych łatwych osądów jakie ty przytaczasz. nie znam tych ludzi i nawet najdziwniej wyglądający człowiek z wózkiem może być inteligentny. pomijam fakt, że nie tylko do tych rozumnych świat należy. jeśli chodzi o odpowiedni czas, 30 to już lekko późno. wg. mnie można wszystko ze sobą pogodzić i pracę, i wychowanie, a odkładanie do tak późna decyzji o dziecku to lekkie tchórzostwo i jednak egoizm.
    BTW. skąd ty masz takie szczegółowe informacje o przypadkowych ciążach?

    pokaż komentarz
    prusi
  • KoloGospodynWiejskich 0  

    nawet najdziwniej wyglądający człowiek z wózkiem może być inteligentny.

    Dopóki nie jest to mamusia w wieku ~18 lat, z papierochem i rzuająca krwami na prawo i lewo. I do tego z koleżaneczkami.

    BTW. skąd ty masz takie szczegółowe informacje o przypadkowych ciążach?

    Przejdź się latem po mieście ;-)

    pokaż komentarz
    KoloGospodynWiejskich
  • prusi 0  

    wiesz, że te skrajne przypadki są najbardziej widoczne? to o niczym nie świadczy.

    pokaż komentarz
    prusi
  • HeartCore +2  

    Wykopuję i polecam film "Equilibrium" z 2002 roku.
    Można powiedzieć, że jest "anty książkowy".

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • remulak +32  

    Nie do wiary, taka bezprzykładna obrona humanizmu na wykopie na głównej?

    pokaż komentarz
    remulak
  • fman +5  

    Co, zraziły cię te wszystkie komentarze studentów politechnik o "chómanistah"? :)

    pokaż komentarz
    fman
  • remulak +19  

    Mnie mało co zraża, wczoraj dostałem jakieś 500 minusów za 3 komentarze (a dalej w tym samym wątku za tę samą treść kilkanaście plusów). Wydawało mi się, że książka pisząca, cytuję:

    "Czas nauki skrócono, programy zredukowano, zarzucono flozofię, historię i języki, angielski i ortografię stopniowo lekceważono coraz bardziej, aż wreszcie prawie kompletnie zignorowano. Wzrasta tempo życia, liczy się posada, po pracy rozrywka."

    musi budzić odrazę wśród przeciętnego wykopowicza. W końcu po filozofii to co najwyżej można dostać robotę w fabryce styropianu, a i to dla jaj.

    "Nie dawaj im żadnego śliskiego materiału w rodzaju flozofii czy socjologii, by wiązała te fakty." - wiadomo, do łączenia faktów są całki.

    pokaż komentarz
    remulak
  • gekon 0  

    @remulak: a mnie się wydawało, że ten fragment mówi ogólnie o uczeniu filozofii, która dawniej była w programie szkoły średniej (razem z łaciną i greką).

    pokaż komentarz
    gekon
  • remulak +12  

    Whatever, filozofia wg wykopu jest bzdurą. Pramatką nauki jest tu matematyka, nie filozofia,

    pokaż komentarz
    remulak
  • fman +13  

    Dokładnie. Banda kretynów nie wie, jak wielu wielkich matematyków było filozofami, jak wielu filozofów stworzyło zręby nauk, metodologie tych nauk...

    Ups, sorry, piszę za długo, nikt tego nie przeczyta.

    pokaż komentarz
    fman
  • recc +6  

    yyy ale przeca matma uczy (no dobra, powinna uczyć) wiązania i analizowania faktów, wyciągania wniosków, elastycznego myślenia i rozwiązywania problemów.
    Nie łapię twojego oburzenia. Mimo, że matma w szkołach jest mocno odtwórcza, to ciągle pozostaje przedmiotem wymagającym zrozumienia, którego nie da się przeskoczyć, ryjąc wszystko na pamięć.

    pokaż komentarz
    recc
  • remulak +7  

    Matematyka jest piękna, tylko żeby dostrzec to piękno potrzeba czasu i potrzeby szukania tego piękna - ja jestem ostatnią osoba, którą można podejrzewać o niechęć do matematyki jako takiej.

    Matematyka w wersji wykopowych technicznych jest wulgarna i lansując ją w taki sposób, w jaki to robią oddają jej niedźwiedzią przysługę. Oczywiście, każdy, kto, że zacytuję wieszcza "takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy" daje sam świadectwo swojemu ograniczeniu, tylko że w tej konkurencji techniczni są znacznie bardziej hałaśliwi.

    pokaż komentarz
    remulak
  • M4ks +1  

    bo filozofia i filozofia to dwie różne rzeczy
    w gimnazjum też jest informatyka - czy można nazwać ludzi którzy ją skończyli informatykami?
    Tak samo z filozofią - skończyć, studiować, mieć tytuł, a być i znać - przepaść

    pokaż komentarz
    M4ks
  • remulak +11  

    Pierwszy raz spotykam się z pomysłem nazwania historykiem kogoś, kto miał historię w podstawówce.

    pokaż komentarz
    remulak
  • remulak +5  

    @ M4ks: tak sobie marzę, żeby kiedyś w programie szkoły podstawowej albo chociaż liceum znalazła się logika. O ile przyjemniej żyłoby się w kraju, a jak trudno politykom byłoby nas okłamywać! Zaznaczam, że to nie jest żaden przytyk do Ciebie.

    pokaż komentarz
    remulak
  • dixx +2  

    nie odróżniacie niegdysiejszej filozofii od tego czego się naucza pod szyldem "filozofia".
    I owszem, filozofią zajmują się głównie ludzie nauki-matematycy, fizycy, chemicy, od zawsze. Całę resztę odważę się stwierdzić można z czystym sumieniem spuścić w kiblu. To czego "humaniści" uczą się na studiach pod tytułem filozofia ma więcej wspólnego z poezją i literaturą piękną niż nauką. Podobno największy problem w zaliczeniu studentom filozofii sprawia logika. Logika, czyli nauka o wnioskowaniu i dowodzeniu faktów. Halo? Jaką wobec tego wartość analityczną ma filozofia, jeśli najważniejsze narzędzie analityczne większość zalicza na zasadzie 3z.
    Wydaje mi się, że filozofia nie poparta podstawami merytorycznymi jest warta całe g.. i o ile rozumiem filozofa, który ma gruntowne przygotowanie z matematyki, chemii, ekonomii, socjologii, politologii, psychologii, o tyle ktoś, kto zna się tylko na filozofii nie zna się na niczym.
    Co do matematyków i filozofów weźcie też poprawke na to, że są matematycy i matematycy: są ludzie prowadzący prace naukowe, a są ludzie, którzy wykorzystują swoją matematykę w czysto inżynierski sposób, do konkretnych wąskich zagadnień-w rezultacie będący tylko trybikami.

    pokaż komentarz
    dixx
  • prusi +17  

    miałem kiedyś bardzo mądrego nauczyciela języka polskiego - inteligentny, oczytany, w dodatku potrafił się ładnie i przejrzyście wypowiadać (choć dość obszernie, co w dzisiejszych czasach jest uznawane za wadę). jeden z niewielu ludzi o których mógłbym powiedzieć, że są mądrzy. każdą tezę którą stawiał potrafił argumentować tak, że wielu traciło wątpliwości co do jej prawdziwości.
    i pech chciał, że kiedyś prowadził zebranie dla rodziców. co się okazało? dla wielu (choć nie wszystkich dzięki Bogu) rodziców jego wywody to było zwykłe pieprzenie, zebranie trwało zbyt długo, w dodatku nie omówił tak ważnych spraw jak opłaty i inne wycieczki (bo mówił ogólnie o wychowaniu i podejściu jakie powinni mieć ludzie w wieku w którym byłem do nauki). wtedy zrozumiałem, że niechęć do dyskusji i filozofii, nastawienie na kompresję wypowiedzi, praktyczność i płytkość przekazu nie jest domeną młodych ludzi i winą mediów.
    trochę mnie to przeraża, bo starsi ludzie powinni jednak mieć szerszą perspektywę niż te pare papierków o które mieli żal po zebraniu.

    pokaż komentarz
    prusi
  • weegee +13  

    Faktycznie miałem kiedyś styczność z tą książką. Niestety nigdy jej nie przeczytałem, tylko jakieś streszczenia i opisy - hah, co za ironia : ]

    Obiecuję, że nadrobię straty.

    pokaż komentarz
    weegee
  • ciecierad +12  

    Aż się specjalnie zarejestrowałem, żeby to wykopać. Czytałem parę antyutopii, istniało tam kilka podobnych "wykładów" ale ten jest wyjątkowo celny.
    Świetnie zaznaczona rola mniejszości - w Ameryce w ten sposób parę lat temu usunęli bodajże "Przygody Huckleberry Finna" z listy lektur szkolnych w Ameryce. Powód - występuje tam postać czarnego niewolnika - wykop z felietonem Mariusza Max Kolonki:

    http://www.rp.pl/artykul/61991,348570_Jasnie__Pan_Murzyn.html

    A to co się w szkołach dzieje to wiadomo...sam chodziłem niedawno, ale obecne podręczniki i ćwiczeniówki w podstawówce są śmieszne w porównaniu z tymi z moich, całkiem nieodległych czasów.

    pokaż komentarz
    ciecierad
  • zeratul66669 +18  

    "Uważaj, żebyś nie dotknął czymś sympatyków psów, sympatyków kotów(...)"

    O właśnie to ;p

    pokaż komentarz
    zeratul66669
  • jrs2 +10  

    Ciekawy fragment ciekawej ksiązki.
    Zawsze zastanawiało mnie, która wizja przyszłości jest bardziej prawdopodobna: Braduryego, czy Orwella. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zaczynają spełniać się obie, równolegle.

    pokaż komentarz
    jrs2
  • fman +17  

    Huxley się spełnia poniekąd.

    pokaż komentarz
    fman
  • marcelus +8  

    fragment choć długi (nomen omen) to wart przeczytania. faktycznie wizja przedstawiona przez autora, mimo że nacechowana charakterystycznym dla fantastyków czarnowidztwem, bliska naszej rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    marcelus
  • cheewb +38  

    Taaak! Grajcie w piłkę, bądźcie szczęśliwi! Po co czytać o tym, że ktoś zabija Ciebie w Tobie. To nic nie da, tylko się zdołujesz. Graj, po co myśleć? Myślisz że wymyślisz coś ponad to co w Ciebie pakują!? Graj, przecież nikt nie myśli. Głupota to tylko iluzja szczęścia. Szczęście mają Ci głupcy, którzy nigdy nie dowiedzą się, że to była tylko iluzja.

    pokaż komentarz
    cheewb
  • prusi +29  

    niestety ani wiedza, ani inteligencja szczęścia nie dają, a iluzja jednak daje.

    pokaż komentarz
    prusi
  • artrad +6  

    Iluzja daje tylko iluzję szczęścia. Stanowi to rysę na tym "rodzaju" szczęścia. Działa do czasu, coś jak dzik biegnący na oślep przez las, przekonany, że na jego trasie nie będzie drzew.

    Mądrość daje prawdziwe szczęście. Nie mylcie wiedzy czy też intelektu z mądrością, to zupełnie różne i rzadko razem spotykane cechy.

    pokaż komentarz
    artrad
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +13  

    @artrad
    Nie mylcie wiedzy czy też intelektu z mądrością, to zupełnie różne i rzadko razem spotykane zagadnienia.
    Owszem, wiedza i inteligencja to dwie różne sprawy. Niestety nie można mówić, że się one rzadko spotykają. Człowiek inteligentny sam z siebie dąży do wiedzy, przynajmniej w kwestiach, które go interesują.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • artrad +6  

    Zgoda, wiedza i intelekt często występują razem, ale chodziło mi o to aby nie mylić z nimi mądrości.

    pokaż komentarz
    artrad
  • remulak -4  

    "Information is not knowledge, Knowledge is not wisdom, Wisdom is not truth, Truth is not beauty, Beauty is not love, Love is not music, and Music is THE BEST." - kto zgadnie czyje to bez szukania?

    pokaż komentarz
    remulak
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy 0  

    @artrad
    Jeżeli wg Ciebie mądrość = wiedza (ta "życiowa" i "książkowa") + intelekt (zdolność wykorzystania wiedzy nabytej), to się z Tobą zgodzę.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • Rougelord +4  

    Mam jednego znajomego. Głupi jak but, nie potrafi napisać zdania bez błędu, moim zdaniem to cud że w ogóle nauczył się pisać. Nie ma stwierdzonej dysleksji, po prostu jest głupi. Nie potrafi dodać, odejmować, mnożyć, nie zna daty chrztu polski.

    Za to potrafi bezbłędnie wyrecytować z pamięci pozycję i kąt satelitów na orbicie, wyjaśnić problem dylektacji czasu, podać definicję pasma UHF, potrafi wytłumaczyć ci, dlaczego mpeg2 jest lepszy od mpeg4. Telewizja to jego pasja. Samodzielnie zamontował w domu antenę satelitarną o średnicy 4 metrów. Ogląda całymi dniami telewizję. Posiada chyba z 10 różnych tunerów, sam je wszystkie naprawia, potrafi tak dobrać ofertę, by mieć wszystkie dostępne kanały bez dubli.

    Dzięki niemu uświadomiłem sobie, że mądrość (rzecz nabyta, wkuta na pamięć) a inteligencja (umiejętność kombinowania) to zupełnie dwie różne rzeczy.

    pokaż komentarz
    Rougelord
  • artrad 0  

    @Poduszkowiec-pelen-wegorzy - raczej nie. Znam dużo znam osób wykształconych (wiedza) i inteligentnych a głupich jak but :) Umiejętność radzenia sobie w życiu to też nie jest mądrość co raczej zaradność. Trudno mi sformułować moją definicję mądrości. To coś w stylu umiejętności obserwacji życia, świadomego postępowania i umiejętności przyznawania się że własne, wieloletnie poglądy okazały się błędne.
    ---
    do poniższego, aby nie tworzyć kolejnego komentarza: - no to myślimy podobnie :)

    pokaż komentarz
    artrad
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy -1  

    @artrad
    To coś w stylu umiejętności obserwacji życia, świadomego postępowania i umiejętności przyznawania się że własne, wieloletnie poglądy okazały się błędne
    To jest wg mnie "wiedza życiowa", o której wcześniej wspominałem.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • cheewb +3  

    Laozi pisze, że wiedza jest przeciwieństwem mądrości. Madrość to umiejętność podejmowania właściwych decyzji. Wiedza i inteligencja raczej słabo wypadają przy mądrości. Osobiście wolałbym być mądry, niż wykształcony i inteligentny.

    pokaż komentarz
    cheewb
  • razielpol +5  

    Oczywiscie Slavo, nasz wykopowy intelektualista zakopal. Mozesz ode mnie liczyc na minusy przy kazdym komentarzu, prostaku.

    pokaż komentarz
    razielpol
  • Vince +2  

    A ja polecam, choć to niezupełnie związane z tematem, "Kroniki marsjańskie" tego samego autora ;)

    pokaż komentarz
    Vince
  • mir67 +4  

    niedawno był film w tvp1

    pokaż komentarz
    mir67
  • wtk_ +20  

    tak właśnie. wakacyjne noce na tvp1 to przegląd klasyki kina. w te wakacje obejrzałem przypadkiem Psychoza, Psychoza II, Fahrenheit 451, Spartacus (wczoraj). Jedyne wartościowe co widzę w telewizji :-)

    pokaż komentarz
    wtk_
  • babangida +2  

    masz rację, był, obejrzałem przypadkiem początek, zaciekawił mnie, ale niestety nie oglądałem dalej, ponieważ nasza kochana tvp puszcza takie filmy ok 1 w nocy.

    pokaż komentarz
    babangida
  • wtk_ +9  

    no pewnie, w dzień dla pospólstwa, w nocy dla tych w mniejszości co wymagają.. zasnąłem na spartakusie :(

    pokaż komentarz
    wtk_
  • bkapust +5  

    Zainwestujcie chlopaki w nagrywarke lub tunerTV ;-) Ja takie rzeczy nagrywam [bo faktycznie normalne i ciekawe programy sa w pasmie 23.00-4.00] ;-)

    pokaż komentarz
    bkapust
  • venomik +20  

    Był. Oglądałem kiedyś i nawet miałem zamiar obejrzeć ponownie, bo film, choć słabszy od książki, wciąż jest bardzo dobry.
    No... ale te godziny w TVP.
    W przypływie złości wziąłem program telewizyjny i wyliczyłem wszystkie ciekawe filmy na TVP i TVP2. W ciągu tygodnia wyliczyłem kilka takich - od Good Night and Good Luck czy Barton Fink braci Coen po właśnie Fahrenheit 451. I żaden, dosłownie żaden film nie był nadawany w ludzkiej porze. Jeśli coś się kończy przed 1.30 czy 2 w nocy to można się cieszyć.
    Paranoja.
    A w godzinach największej oglądalności jeśli leciał film - to koniecznie jakaś odmóżdżająca banalna historyjka. Telewizja z misją, dobre sobie.

    pokaż komentarz
    venomik
  • bugi38 +2  

    tak ,cud,dzis był film Hitchocka -wyobrazacie sobie?o 12 w dzień z 1955 roku.miałem ucztę,a tak w ogóle to co telewizornia oferuje to przypomina hm,jak to ująć jednym słowem?żenada niech będzie.póki co czytam ile wlezie i dzieciaki moje też,przypomina mi to chwilami czytelnię w domu,szkoła nie sprzyja ,tv nie ,wszędzie dookoła słowne zbitki,skróty myślowe.pozdrawiam tych co jeszcze chodzą do biblioteki jak też i do kina na film dobry oczywiście

    pokaż komentarz
    bugi38
  • ordynus +4  

    Bo gdy przeciętny reprezentant polskiego społeczeństwa wraca z biura tudzież z budowy, to je obiad i siada przed telewizorem by dowiedzieć się kto z kim śpi i kto z kim kłóci. Po wczesnowieczornej dawce intelektualnej papki informacyjnej przychodzi pora na relaks, najlepiej z dużą ilością kopania piłki, seksu i wybuchów. Bo po co myśleć, przecież się myślało cały dzień w pracy?
    Dopiero jak te paręnaście milionów obywateli osiągnie stan odprężenia, wówczas nocne marki wychodzą z ukrycia. Po 23.00 przed szklanym ołtarzem spotkać można jedynie ludzi myślących 24h na dobę. Ludzi szukających umysłowego zaangażowania, niezaspokojonych intelektualnie fetyszystów sztuki. Dopiero wtedy zaczyna się kino...

    Dobranoc nocne marki.

    pokaż komentarz
    ordynus
  • pszeszczep666 +3  

    można sobie te filmy przecież ściągnąc w pół godziny z netu. po co się uzalezniać od naszej kochanej tv?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • venomik +3  

    Bo gdy przeciętny reprezentant polskiego społeczeństwa wraca z biura tudzież z budowy, to je obiad i siada przed telewizorem by dowiedzieć się kto z kim śpi i kto z kim kłóci
    Po to TVP dostaje pieniądze z abonamentu by nie walczyć wszelkimi możliwymi środkami o masowego odbiorcę, co niestety często kończy się spłyceniem ramówki do granic możliwości.
    Od czasu do czasu powinno się serwować dobre kino w godzinach największej oglądalności (wystarczą 2-3 wieczory z czternastu w ciągu tygodnia w sumie na obu stacjach). I odpowiednia reklama, bo to co serwują na TVP nie zachęca, ale zniechęca do oglądania lepszego kina.

    pokaż komentarz
    venomik
  • prusi -1  

    gdyby jeszcze coś groziło za niepłacenie. a tu? nawet na wykopie wszyscy są przeciwko abonamentowi.

    pokaż komentarz
    prusi
  • ruchajmnie +1  

    Pragnę polecić wszystkim zainteresowanym 'Bunt mas' Jose Ortegi y Gasseta. Autor opisuje m.in. to samo zjawisko, co Bradbury, lecz o wiele szerzej.

    Jest tu:http://chomikuj.pl/eszz/EBOOK

    pokaż komentarz
    ruchajmnie
  • sunrrrise +1  

    No to ja polecam Nietzschego, autor opisuje m.in. to samo zjawisko co Gasset tylko ciekawiej;)

    Jak się tak zastanowić to od zawsze ludzie narzekali. "Panie, ta dzisiejsza młodzież, o tempora o mores! Za moich czasów to tak nie było, oj nie".

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi 0  

    tylko Nietzsche zbytnio nad tym nie ubolewa.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise +1  

    Ryzykowna teza biorąc pod uwagę fakt, że jedzie po swojej epoce jak po burej suce. Koncepcja ubermenscha też nie wzięła się znikąd.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi 0  

    jeśli dobrze go zrozumiałem, to zbytnio nie rozkwila nad tymi głupszymi i wcale nie ma zamiaru ich edukować czy inaczej "poprawiać", cały wysiłek ma się skupiać na najlepszych. tak btw to się z nim nie zgadzam.

    pokaż komentarz
    prusi
  • pszeszczep666 +2  

    Zdecydowanie w "Buncie mas" omawiany jest dokładnie ten problem. Dziwi mnie jednak, że tak inteligentne spostrzeżenie napisał ktoś, kto wybrał sobie taki nick:)

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • Bushi13 +1  

    Za książkę się kiedyś zabiorę, lecz film mnie znudził. Zawarty przekaz był jasny, jednak film był męczący. Język filmu się zmienił i ta produkcja może kiedyś ludzi zachwycała jednak dziś do mnie nie przemawia. Wg mnie film nie przetrwał próby czasu. Będzie remake w 2012 roku, z chęcią obejrzę.

    pokaż komentarz
    Bushi13
  • eduu +3  

    tak, masz racje. jezyk filmu zmienil sie- na gorsze. teraz beda super poscigi i wielke sylikonowe cyce co 10 minut. no i sceny palenia ksiazek przebija znacznie batalistyczne sceny z wladcy pierscieni.
    dla mnie ten film to arcydzielo i powinien byc puszczany na lekcjach polskiego w liceum (na przeczytanie i analizowanie ksiazki pewnie czasu nie ma)

    pokaż komentarz
    eduu
  • remulak +1  

    Nie popadajmy w przesadę, nowa fala była i się kończyła.

    pokaż komentarz
    remulak
  • marcelus +1  

    akurat batalistycznych scen z władcy pierścieni nie stawiałbym w opozycji do ambitnego kina, bo - choć nie był to Kieślowski - jakość wykonania i swoiste piękno pozwalają uznać je za dzieło sztuki.

    pokaż komentarz
    marcelus
  • pszeszczep666 +1  

    Mody i konwencje się zmaieniają ale pewne rzeczy sa ponadczasowe. Ostatnia scena z tego filmu to jedna z najlepszych scen filmowych w ogóle. Przy okazji powstała przypadkiem, śnieg, który robi caly efekt nie był planowany, zacząl po prostu padać jak kręcili.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • le1t00 -9  

    poczytałem...

    pokaż komentarz
    le1t00
  • Zibi256 -3  

    mirror ?

    pokaż komentarz
    Zibi256
  • Nexus +34  

    Dowolna biblioteka publiczna - "Fahrenheit 451", Ray Bradbury.

    pokaż komentarz
    Nexus
  • weegee -1  

    jak mirror jak działa?

    pokaż komentarz
    weegee
  • Sants -1  

    W powiązanych ucięło link do mirrora. Tutaj działający link:
    http://tinyurl.com/m4cca7

    pokaż komentarz
    Sants
  • ohyeahziomus +2  

    Jeno na głównej się znalazło, a już popsute.

    pokaż komentarz
    ohyeahziomus
pokaż 

Wykopali i zakopali (333 / 6)