• Reklamy Google

  • mathix +8  

    Plagiaty przy pisaniu prac dyplomowych to zupełnie inna sprawa niż ściąganie na egzaminach.

    Studenci ściągają często na egzaminach, bo pytania są głupie, a przedmioty nastawione na odbębnij i zalicz. Np. na informatyce, miałem przedmiot, na który musiałem się zakuć schematów różnych mierników i interfejsów wykorzystywanych do łączenia urządzeń pomiarowych. Są to informacje całkowicie zbędne w informatyce, ale oczywiście przedmiot musi być, żeby szanowny pan wykładowca dostał za niego kasę. Jaki sens jest uczyć się takich zapychaczy i marnować na nie czas? Tak długo jak system szkolnictwa nie będzie szanować studentów, oni nie będą respektować narzucanych im zasad.

    pokaż komentarz
    mathix
  • Michal2 -1  

    Bo taka prawda, tylko Frajerzy (czytaj ludzie niezaradni życiowo lub przesadnie uczciwi) nie ściągają. Jeżeli mam BEZPIECZNĄ (bo gdzie ryzyko w ściąganiu, prawie żadne), możliwość ustawienia swojej przyszłości, to czemu tego nie robić?! Smutne ale tak jest i będzie. Nie mam zamiaru w imię idei zrezygnować z puntów np. na maturze. Jeżeli chcą, aby nikt nie ściągał to niech zrobią program tak, aby nie zaśmiecał umysłu i nie marnował uczniom czasu na bzdety i kontrolują. Albo niech postąpią jak np. w Australii gdzie nie trzeba mieć przy sobie ściąg, bo podczas pisania prac można korzystać z internetu (stawiają, na umiejętność wykorzystywania informacji a nie posiadania, kiedyś jak nie było internetu wiedza była ważna, dziś umiejętność jej wykorzystania).
    PS. Darujcie sobie porównywania do np. brania łapówek bo istnieje jednak różnica w nie groźnym ściąganiu a np. dawaniu łapówki która komuś trzeciemu może zniszczyć życie.

    pokaż komentarz
    Michal2
  • miner321 -3  

    Żegnaj szkoło....

    pokaż komentarz
    miner321
  • Wojot +2  

    idziesz do gimnazjum już? :))

    pokaż komentarz
    Wojot
pokaż 

Wykopali i zakopali (17 / 0)