Powiązane (5)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • 1337KiNG +22  

    Jak nie bedzie chleba to bedziemy jesc ciasteczka, proste!

    pokaż komentarz
    1337KiNG
  • Daozi +8  

    Ty uważaj bo Marię Antoninę, między innymi za takie słowa, ścięli ;)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • uknot +11  

    Wiecie w czym jest problem? W cywilizowanych krajach UE udział rolników w społeczeństwie aktywnym zawodowo to bodaj 3-5 % U nas, nie pamiętam dokładnie, ale chyba ok. 20% Rolnictwo w krajach rozwiniętych ma zaledwie kilkuprocentowy udział w wytwarzanym produkcie krajowym, w Polsce... także - ok. 4 proc. Prosty wniosek. To nie może się udać. Niestety, rację bytu mają "obszarnicy", wielkie nowoczesne gospodarstwa, a nie te maleńkie kilkuhektarowe.

    pokaż komentarz
    uknot
  • ziom666 -8  

    Wniosek z dupy. Duże gospodarstwo zamiast 150 zł w tym roku zarobi 1500. Gdzie tu k!!$a zysk?

    pokaż komentarz
    ziom666
  • sylwek2k +9  

    Duze gospodarstwo ma mniejszy stosunek kosztow stalych do przychodow to raz. Po drugie kupujac duze ilosci nawozow itd. dostaje nizsza cene /wieksze rabaty/. Po trzecie ktos kto ma duzo ziemi, i zajmuje sie nia profesjonalnie, to zwykle ubezpiecza swoje uprawy od suszy, powodzi itd /co powoduje, ze nie siedzi dodatkowo na garnuszku panstwa/. Po czwarte duze uprawy sa w wiekszosci (prawie) calkowicie zmechanizowane /co dodatkowo zwieksza zysk/... Po piate, przy duzych uprawach zwykle stawia sie spichlerze, aby sprzedac uprawy nie latem/wczesna jesienia, tylko pozniej /co powoduje, ze cena sprzedazy wzrasta/

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • ziom666 -2  

    możesz sobie wymieniać takich teoretycznych argumentów i pińcset. ja wiem jak to w praktyce wygląda. odniosę się tylko do ostatniego punktu. w magazynie trzymamy zboże z tamtego roku, które czekało na bardziej normalną cenę, nowe żniwa, nowe zboże, a stare nadal czeka. ile czasu niby rolnicy mają to trzymać?

    pokaż komentarz
    ziom666
  • sylwek2k +1  

    zmniejsz produkcje, zmien profil dzialalnosci. Mozliwosci jest wiele.

    A to sa zwykle prawa rynku podazy i popytu. Jest za duza podaz, a za maly popyt, ceny spadaja, jest mala podaz, duzy popyt - ceny rosna...

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • Blackbull +1  

    Po szóste, w dużych gospodarstwach jest zwykle mniejsze rozdrobienie pól i mechanizacja jest bardziej opłacalna.

    W USA zatrudnienie w sektorze rolniczym to ok. 1%, nie wiem nad czym się kłócić. Przecież wiadomo, że jak mamy firmę to nie utrzymamy z jej dochodów dowolnej ilości osób, a ilość konsumowanego zboża jest dosyć stała. Mniej rolników = bogatsi rolnicy.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • RaPi +6  

    Podobna sytuacja jest z hodowlą trzody chlewnej, gdy ceny szły w górę zaraz w sklepach wzrastała cena wędlin, gdy żywiec taniał wędlina pozostawała na tym samym poziomie. Gdy natomiast drożał ponownie cena wędlin również wzrastała. Do tego magicy producenci z kilograma szynki potrafią zrobić 1,5 kilograma wędliny.

    pokaż komentarz
    RaPi
  • wicherqm +4  

    Wyliczenie nie uwzglednia tego ze ok 95% chleba nie jest chlebem tylko produktem chlebopodobnym gdzie zamiast naturalnych skladnikow sa dodatki chemiczne spulchniacze etc.
    To samo tyczy sie wedlin.

    pokaż komentarz
    wicherqm
  • Magnes +2  

    Właśnie, jak pisałem wyżej normalny chleb (na zakwasie żytnim i sporą zawartością mąki żytniej) kosztuje w mojej miejscowości ok 3zł, a nie 1,7.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • rzuff +2  

    Kurcze, napisałem taki fajny komentarz i się nie dodał, naprawdę szkoda mi go, bo dumny z niego byłem.
    Napiszę jeszcze raz tylko w skrócie:
    - ceny zboża 2007 i 2009 odnoszą się do tej samej jakości?
    - cena w tym roku dotyczy zboża najwyższej jakości, nadającego się do wypieków?
    (wiem, wiem, napisane jak byk, że młyn skupuje, co nie znaczy że nie skupuje też przemysłowej)
    - najważniejsze: 64% ceny chleba to koszty surowców, produkcji i transportu (źródło: gdzieś w googlach było)

    pokaż komentarz
    rzuff
  • kunajk +6  

    Miałem przed chwilą tak samo, coś się j%#ie z wykopem. k%#%a dupa ch#! - jeśli zwabiony tymi słowami zajrzy tu jakiś moderator, niech ruszy dupę do działu technicznego i powie, że można k%#%icy dostać, jak pisze się długi komentarz i po dodaniu "znika". Przy okazji pozdrawiam ekipę wykopu.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Laptok +8  

    Róbcie Ctrl C przed kliknięciem - ten problem istnieje już od dawnaaaa.

    pokaż komentarz
    Laptok
  • mir67 +2  

    Mentalna bariera

    Jedną z najistotniejszych przeszkód w odbudowie krajowej spółdzielczości stanowi bariera mentalna. I to nie tylko niechęć do wspólnego działania. - Nasi producenci warzyw i owoców do dziś nie potrafią zrozumieć, że ich indywidualna pozycja na rynku jest bardzo słaba, mało komfortowa, że łatwo mogą ulec konkurencji - mówi Witold Boguta. - Jeszcze w latach 90. mieli możliwość wyjazdów na Zachód i zapoznania się z działalnością tamtejszych spółdzielni rolniczo-przetwórczych. Mówili potem: oni tak dobrze sobie radzą, bo otrzymali wszechstronną pomoc, wsparcie materialne, instruktaż. Dziś taka pomoc skierowana jest do naszych rolników, ale nie owocuje w podobny sposób.

    pokaż komentarz
    mir67
  • friday -1  

    Mądry komentarz. Muszę jednak zwrócić uwagę, że chyba jedną z z najistotniejszych przeszkód obok przeszkody mentalnej jest kłótliwość. Ludzie na wsi są często w różnych "konfiguracjach" ze sobą skłóceni i pewnie ciężko zebrać grupę kilkunastu/kilkudziesięciu rolników bez wzajemnych uprzedzeń, które utrudniają jednoczenie się ludzi.

    pokaż komentarz
    friday
  • remulak -1  

    Piszesz tak, jakby w miastach było inaczej. Tymczasem jeśli chodzi o zdolność do współpracy (np. podczas lokalnych klęsk żywiołowych) to na wsi najłatwiej liczyć na pomoc sąsiadów, przynajmniej w europejskiej części Polski.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Przew -1  

    remulak:

    to Polska leży na dwóch kontynentach, że mamy nieuropejską część kraju? chyba, że mówisz o tym kawałku dna oceanicznego na Pacyfiku... nie wiedziałem, że mamy tam uprawy...

    pokaż komentarz
    Przew
  • remulak -2  

    Mówię o tej granicy leżącej mniej więcej za Koninem od strony Poznania patrząc.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Przew 0  

    a to dalej to co, Azja? na czym polega ta europejskość i nieeuropejskość?

    pokaż komentarz
    Przew
  • lucas_pln +36  

    nie uwzględniłem pracy i marży,

    No i tutaj masz odpowiedź. Zapłać ludziom, zapłać za wynajem pomieszczenia, zapłać za wodę, prąd - sprawdź czy ceny wody, prądu również pozostały na tym samym poziomie. W końcu chleba nie wypieka się na słońcu, prawda?

    pokaż komentarz
    lucas_pln
  • exploti -7  

    tak? średnio piekarnia produkuje ok 5.000 bochenków i w ch$# drożdżówek, pracują średnio 25 dni w tyg, niech na każdym chlebie mają 1 zł a z jagodzianek i innych bagietek się utrzymują. Policz sobie, nawet jeśli wynajmują wille w centrum to dla średniej wielkości piekarni taki sobie wydatek.
    Piekarnie w tej chwili poszukują piekarzy bo ci jadą za granicę za duzo wyższe pieniądze, nie słyszałem o upadku żadnej piekarni ostatnio.

    pokaż komentarz
    exploti
  • lucas_pln +22  

    exploti, nie unoś się, nie chciałem Cię zdenerwować, aczkolwiek Twoje wyliczenia są niekompletne. Nie możesz po prostu dodać cen półproduktów i założyć, że ktoś zarabia na tym resztę, a pal to licho, nawet złotówkę.

    Gdzie opłaty takiej piekarni, która produkuje 5.000 bochenków i w ch#! drożdżówek? Zakładam, że muszą utrzymywać pewien poziom czystości, żeby sanepid się nie przywalił, piece też nie chodzą na wodę, a nawet jeśli to za wodę też trzeba płacić.

    Wkurza mnie, że nikt nie patrzy na to z punktu widzenia przedsiębiorcy (takiej piekarni w tym przypadku). Normalne, że oni też muszą zarobić, a jeśli koszt wyprodukowania (czyli ceny za media czy też pracę rosną) a spadają ceny półproduktów to jakoś sensowne wydaje mi się utrzymywanie ceny końcowego produktu na tym samym poziomie.

    Podaj mi dokładne dane, wylicz to dokładnie skoro tak narzekasz i jeśli argumenty trzymają się kupy to zwrócę Ci honor i wykopię.

    pokaż komentarz
    lucas_pln
  • mnht +96  

    pracują średnio 25 dni w tyg

    Zaginają czasoprzestrzeń?

    pokaż komentarz
    mnht
  • Daronk +38  

    mnht- nie wiedziałeś, że polscy piekarze posiadają maszynę zdolną nagiąć czasoprzestrzeń, oraz piece na antymaterię? chyba nie sądziłeś, że oni na serio wstają o 4 rano i idą do piekarni? :>

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Bartholomew +14  

    John Cleese wstawał godzinę przed pójściem spać i pracował 29 godzin dziennie we młynie. Ta sama branża, widocznie jakiś patent.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • mir67 -4  

    jęczysz zamiast szukac rozwiązań

    pokaż komentarz
    mir67
  • fourtyfour +1  

    i podatków. W sklepie za chleb płacisz cenę brutto.

    pokaż komentarz
    fourtyfour
  • mosbiq 0  

    exploti - a slyszales Ty kiedys o kosztach produkcji ? Polprodukty to jedno, a koszty wytworzenia to drugie - ceny wody,pradu,paliwa itd. w ostatnich latach wzrastaja.

    pokaż komentarz
    mosbiq
  • Rybentrop +26  

    1,70 zł za chleb?? gdzie? Tyle płaciłem chyba 10 lat temu, gdy byłem jeszcze dzieckiem. U mnie zwykły chleb kosztuje prawie 3 zł ;(( Wrocław.

    pokaż komentarz
    Rybentrop
  • zarcel +4  

    Ja 10 lat temu placilem zlotowke, no coz : )

    pokaż komentarz
    zarcel
  • dziczku +6  

    No to musicie ciężej na chleb pracować w tym Wrocławiu.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • Rougelord +3  

    4,10zł w biedronce na podlasiu - podwyżki idą do was pełną gębą od południowej strony polski

    pokaż komentarz
    Rougelord
  • exploti +3  

    podałem przepis na chleb 800 gram, w sklepie taki to nawet z 4 złote.
    zazwyczaj za te 1,70 to dostajemy 450 gram produktu chlebopodobnego z duża ilościa ulepszaczczy. :)

    pokaż komentarz
    exploti
  • dziczku +6  

    http://mojewypieki.blox.pl/2007/05/Chleb-najprostszy-z-prostych.html - zrobiłem dwa razy, dwa razy wyszedł przecudny chleb - w przepisie jest za dużo wody.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • Daozi +1  

    Coś dziwnie drogo - w Krakowie (podobno jest drogi) kosztuje ok. 2,50 za 1kg - ciemny, bardzo dobry - bez masy polepszaczy. 4zł to chyba za jakiś wypasiony, szczególny?

    pokaż komentarz
    Daozi
  • lukaszg84 +2  

    @dziczku

    Jak się bawisz w pieczenie chleba to użyłbyś zakwasu a nie drożdży :)

    pokaż komentarz
    lukaszg84
  • czteroch 0  

    2 zł za bochen prosto z piekarni w małym mieście w wielkopolsce

    pokaż komentarz
    czteroch
  • Maxxtom 0  

    1,55 w biedronce. Kętrzyn, Mazury

    pokaż komentarz
    Maxxtom
  • albhr 0  

    to rpawda w wielkich miastach jak Warszawa kosztuje 1,7 ale za taki najbardziej gówniany co po jednym dniu jest twarty jak kamien a po dwóch porasta bujna pleśnią, jest tak gówniany w smaku że bardziej przypomina bułkę. Chleb za 2,5 jest krojony, jest tak samo góniany. Chleb za 3 zł zaczyna dopiero być przyzwoity.

    A teraz Ceny z moim rodzinnym mieście. 1,7 chleb całkiem normalny 2,5 chleb z błonnikiem który po 3 dniach jest nadal miękki i nadaje się do posmarowania na śniadanie.

    Chleb w mniejszych miasteczkach jest tańszy i smaczniejszy, chyba, że trafi się na jakąś pierkarnię w pobliżu, ale tylko dobra pierkarnię.

    pokaż komentarz
    albhr
  • thorga +2  

    @lukaszg84
    zakwas to nic innego jak drożdże + bakterie kwasu mlekowego.
    można się bawić w zakwas dla własnej przyjemności, ale jeśli często nie piecze się chleba (zakwas się starzeje, trzeba często z niego piec, żeby go odmładzać), to równie dobrze można użyć drożdży i maślanki/kefiru/jogurtu naturalnego.

    pokaż komentarz
    thorga
  • lorak110786 0  

    2 zł za 500 gramowy, bardzo smaczny chleb z makiem z piekarni osiedlowej w Poznaniu:)

    @Rybentrop: może warto zmienić sklep albo poszukać piekarni?

    pokaż komentarz
    lorak110786
  • najmundrzejszy +10  

    chleby po złoty dwajśćia dziewięć w Realu

    pokaż komentarz
    najmundrzejszy
  • Bartholomew +17  

    ZŁOTY DWAJŚCIA DZIEWIĘĆ!? DOSTAJESZ AWANS Sk$!$YSYNU!

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • b4rt3k +1  

    lidl 1,7 ale wiadomo jaka jakosc
    carrefour pelnoziarnisty 0,5kg 3zl - wwa

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • RobusCracker +1  

    chleby po złoty dwajśćia dziewięć w Realu
    tożto piekarni nigdy nie widziało

    pokaż komentarz
    RobusCracker
  • Piteq 0  

    Wpisujcie miasta i ceny pieczywa!

    pokaż komentarz
    Piteq
  • altruista 0  

    (To jest akurat ciekawe...)
    Wrocław, 2,85zł (Żabka), 1,50zł (Biedronka)

    pokaż komentarz
    altruista
  • egger 0  

    3,30 zł Śląsk, piekarnia (ale przynajmniej mają dobry chleb a nie taki jak biedronki i inne markety)

    pokaż komentarz
    egger
  • ASR +24  

    Pszenica! Rany julek, pierwszy raz od drugiej klasy podstawówki, kiedy pani mówiła o wyjątkach w ortografii widzę, żeby ktoś napisał to przez RZ. Chyba, że się mylę, to chętnie poproszę o wyprowadzenie z błędu

    pokaż komentarz
    ASR
  • exploti +2  

    niby wiem jak się pisze, a taki błąd popełniam głupi.

    Pszepraszam. :)

    pokaż komentarz
    exploti
  • prezess123123 -4  

    mam dysortografię ale Taki błąd wychwyciłem

    pokaż komentarz
    prezess123123
  • Pan_Zakopywacz +41  

    A ja się pytam dlaczego rolnicy nie założą spółdzielni i nie oleją wszystkich tych pośredników-pasożytów którzy najwięcej zarabiają na całej żywności?

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • exploti +5  

    podpowiem, większoś rolników to niewikształcone osoby które mają po prostu za niskie wykształcenie, wiedze i obycie żeby dogadać się z innymi. :)

    Niemniej, ja staję po ich stronie własnie teraz.

    pokaż komentarz
    exploti
  • Pan_Zakopywacz +34  

    No ale przecież większość tych rolników ma dzieci. Sporo jest teraz młodych i kumatych osób na wsiach. Mają pokończone studia to dlaczego nie ruszą tyłka i nie zrobią czegoś? Niech skrzykną kilka-kilkanaście gospodarstw, wyciągną jakąś kasę z Unii i założą młyn albo mleczarnie. Wtedy sami będą sobie sterem, żeglarzem i okrętem.

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • Hannahalla +12  

    Taaak, tylko że prawdziwych rolników ze sporym gospodarstwem jest mało, może 1 gospodarstwo na 25. Reszta to osoby trzymające po 1 świni, 5 ha pola i nic więcej.

    pokaż komentarz
    Hannahalla
  • dziczku +13  

    Zgadzam się z Panem Zakopywaczem - nie znam się na rolnictwie, ale czy nie wystarczyłoby na początek, żeby taka spółdzielnia wybudowała spichlerze - wtedy można zboże sprzedać później, po lepszej cenie. A potem, z czasem zainwestować w młyn, czy nawet piekarnię. @ Hannahalla - skoro rolnik ma kilka hektarów, to prawdopodobnie produkuje tylko na własne potrzeby, ale jeśli nie - to tym bardziej opłacałoby mu się przynależeć do spółdzielni.
    A teraz z drugiej strony. Młynom i piekarniom koszty wzrosły w ostatnich latach bardzo. Weźmy taką piekarnię (nie zajmuję się tym, ale to w końcu firma, jak każda inna). Jeśli dwa lata temu zatrudniała 50 osób, to pewnie i dziś tyle zatrudnia, bo ludzie chleba więcej nie kupują. Ale składki ZUS wzrosły w ciągu ostatnich lat ogromnie, podobnie z kosztami energii (nie ważne czy prąd, czy gaz), do tego koszt paliwa. I wydaje mi się, że to nie koszty surowców, a właśnie te, które wymieniłem wpływają najbardziej na cenę.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • gobi12 +3  

    Ależ przecież spółdzielnie powstają. Co prawda w tej chwili działają głównie w sektorze żywności ekologicznej i tradycyjnej, ale jednak. Niestety bardzo często utrudnia się im życie. Żarcie wiejskie jest dużo smaczniejsze i zdrowsze od supermarketowego, jednak jego produkcja z przeznaczeniem na sprzedaż jest trudna, ażeby dostać wszelakie certyfikaty, pozwolenia itd. trzeba się o wiele bardziej namęczyć niż produkując np. chleby domowe, sery [np. koryciński], domowe wędliny. Czyli znowu klasyczny przypadek formalności są większym problemem niż sama produkcja i dystrybucja. Co ciekawe warto dodać, iż handel na wszelakich festynach ludowych, świętach chleba, mleka tradycyjnymi produktami jest w większości nielegalny.

    pokaż komentarz
    gobi12
  • next +4  

    Znajomy ma taką pracę, że jezie po wsiach i stara się wydzierżawiać małe kawałki działki, lub nawet bez dzierżawy płacić za mozliwość wkopania kabla itd.
    Proponują im ceny 10 razy wyższe niż rynkowe za obszar jaki chcą zająć, a tymczasem oni się NIE godzą w 70% przypadków!
    Wszyscy gadają że im się to NIE opłaca! To jak to jest do cholery?!
    Np: proponują 20 tys/rocznie przez 20-30 lat za 0,3 ha = (czyli 500 tys. zł!!!!!!) a im się to NIEEEE opłaca.
    Albo mówią, że nie chcą sobie psuć orki .....
    Jesli im próbujesz powiedzieć, że to setki razy więcej niż niby mają zysku, to ich nie przekonuje.

    I co .... jaka jest prawda? I takie odmowy daje 70% wsi w całej Polsce, bo w całej Polsce starają się o takie przejścia i pozwolenia.
    Po prostu jest tak, że większość wsi jest głupia! Tak, głupia.
    NIE potrafią korzystać z szansy, nie potrafią się organizować by sprzedac swoje i sami narzucać ceny. Kłócą się niemiłosiernie. Potrafią się nie zgodzić na inwestycje, bo sąsiad obok dostanie np: 100 zł więcej niż oni.
    Polska wieś na pewno nie jest w XXI wieku, także za sprawa PSL, bo konserwuje ten chory stan.

    pokaż komentarz
    next
  • darnokz +1  

    Spółdzielnie powstają...
    Tu możecie zobaczyć, ile i z jakich branż http://grupy.krs.org.pl/rozwoj-spoldzielczosci-rolniczej,3,3,.html
    A poza tym już jest Krajowy Związek Producentów Owoców i Warzyw, a 25.08 odbędzie się zebranie Krajowego Związku Producentów Rolnych, czyli organizacje, które zrzeszają różne spółdzielnie z różnych branż.

    pokaż komentarz
    darnokz
  • kapuczino +9  

    Tendencyjne wyliczenia, ale w sumie nie dziwię się - jeszcze nie spotkałem rolnika, który by nie narzekał.

    Choć w zasadzie podnoszenie dyskusji na temat cudzych pieniędzy to zły zwyczaj (z jakiej racji miałbym krytykować piekarza, który przecież nie kradnie? co jest złego w dobrych zarobkach? - nie bądźmy zawistni), to dorzucę kilka zdań nt. wyliczeń przedstawionych w wykopie.

    Już na pierwszy rzut oka widać, że 73 gr kosztów materiałów w piekarni przełoży się na cenę 1,7 bochenka chleba i nie ma tuż żadnej magii.

    73 gr to koszt materiałów potrzebnych do wytworzenia chleba. Do tego trzeba doliczyć wynajęcie lokalu, pracę ludzką, opał do pieca, ale również amortyzację maszyn (w końcu piece też kosztują i kiedyś się zużyją). Jak słusznie zauważył autor wykopu w dużej piekarni o dużym przerobie koszty może nie będą duże - ale ok 25 gr. trzeba liczyć. Dodajmy do tego transport do sklepów i myślę, że w złotówce się zmieścimy.

    No dobrze ale żaden przedsiębiorca nie będzie nic robił za darmo - tu chyba nikogo nie dziwi, że piekarz też na każdym bochenku zarabia. Jeśli narzut wynosi poniżej 15% to naprawdę jest słaby okres. Ktoś powie: 15% to dobry zarobek szczególnie przy dużych obrotach, ale pomyślcie sobie ilu z was wyłożyłoby grubą kasę w interes, który z natury jest niepewny (konkurencja wśród piekarni spora) za ledwie obietnicę (bo pewności nie mamy) 15% stopy zwrotu. Do tego dochodzi niepewność na rynku surowców (choćby znaczne wahania cen zboża) i jasne jest, że ryzyko spadku marży jest duże (jak w przywołany 2007 r.) - dlatego w dobrym okresie nikt nie zadowoli się 15%.

    Oceniam, że w chwili obecnej piekarnie mają ok 30% narzutu i osobiście uważam, że to nie jest wygórowany pułap w sytuacji, gdy sklepy spożywcze rzadko schodzą poniżej 25% (a trochę mniej zachodu ze sprzedażą niż z produkcją).

    Podsumowując - doliczcie do 1 PLN kosztu wytworzenia i przewozu pieczywa, 30 % narzutu piekarza, 30% narzutu detalisty i 7% VAT = 1,7 "jak w mordę strzelił".

    PS Dla jasności dodam - koledze rolnikowi oczywiście nie zazdroszczę, bo do interesu dopłaca i przekazuję wyrazy współczucia, jednocześnie zwracam uwagę, że głupio i nieładnie robi zrzucając winę na barki ludzi, którzy uczciwie zarabiają przyzwoite pieniądze. Ten sposób myślenia to balast, który ciągnie Cię w dół. Życzę więcej pozytywnego nastawienia.

    pokaż komentarz
    kapuczino
  • MinieTuNieMa +12  

    Czytam wasze komentarze i się zastanawiam czy wy w ogóle macie pojęcie jak wygląda życie na wsi? To wcale nie jest tak jak w niedzielny wyjazd do babci na obiad! To jest ciężka fizyczna praca każdego dnia od rana do nocy. Tam nie mam ma ośmiogodzinnego dnia pracy czy urlopów czy jeszcze jakiś innych przywilejów. Człowiek sam musi wszystko zrobić sam. A nie raz może pracować cały rok przyjdzie jedna wichura lub grad i nie mam się wtedy za co żyć. Tak się składa ze pochodzę z malej miejscowości gdzie mieszkałem przez 19 lat i wiem co mówię. Teraz pracuje jako informatyk w warszawie i jestem powiem że większość ludzi, których tu poznałem nie wytrzymała by pracując na wsi nawet tygodnia. A zyski?! Większość pieniędzy wydawana jest na nawozy i opryski, które potrafią kosztować po 500 zł z litr!

    pokaż komentarz
    MinieTuNieMa
  • AtoMan +4  

    A te samochody i domy to zwykła fatamorgana jest!

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • Imunkka -1  

    jak tak źle, to po grzyba to robią? Wiesz ilu ludzi chętnie by ziemię kupiło? Jak się nie podoba to rzucić w cholerę. Ale pamiętaj - dopłat wtedy nie będzie. Sam wiem jaka to robota bo co roku latem przy żniwach zapierdzielałem, później wykopki, orka itp. A już widzę ile roboty ma taki rolnik zimą, jak trzody nie ma - miesiącami może leżeć wentylem do góry i patrzeć jak mu na polu rośnie.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • remulak +4  

    Tej, jakie zboża rosną zimą? Pszenica podzaspowa czy żyto śnieżne?

    pokaż komentarz
    remulak
  • Imunkka -3  

    a czy tej pisałem o zbożach? :P
    Może patrzeć jak mu rosną zaspy śniegu, procenty na koncie, brzuch od leżenia przed telewizorem. Znam takich, co nawet jednej kury nie mają. Wyspecjalizowali się w zbożach, nagromadzili ziemi, zatrudnią latem2-3 ludzi do roboty i gotowe.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • remulak +1  

    Nie mogę w takim razie nie zapytać, czemu nie zostaniesz rolnikiem skoro to taki złoty interes.

    pokaż komentarz
    remulak
  • friday -1  

    @Imunkka
    Nie znasz mentalności polskiego Chłopa. Dla niego sprzedać ziemię to często tak jak sprzedać duszę.

    pokaż komentarz
    friday
  • Imunkka -5  

    remulak - bo zarabiam znacznie lepiej używając do tego głowy, nie ciągnika.

    Znam mentalność - i dopóki się jej nie wypleni (pozostałość po zaborach) będzie bida. Paski pól czasem tak wąskie, że koń nie może zawrócić z pługiem - ale nie połączy/nie sprzeda bo z dziada pradziada ten kawałek piasku obrabiał. Tradycji do garnka bez pomocy KRUSu się nie wsadzi.

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • remulak -2  

    Jesteś rzadkim przypadkiem człowieka, który woli zap%#!!%#ać cały tydzień niż zatrudnić na 3-4 miesiące 2-3 ludzi i całą zimę leżeć i odcinać kupony. Musisz uwielbiać wysiłek.

    pokaż komentarz
    remulak
  • prezess123123 0  

    @AtoMan to wszystko z dopłat i z tego co mąż/żona/ zarobili w reichu czy irlandii

    pokaż komentarz
    prezess123123
  • M4ks +1  

    mnie to zawsze fascynowało - jak rolnik zmienia zawód to przychodzą smutni panowie i go nawracają? Przyprowadzają z bronią na pole i mówią 'rób'?
    Jak ja (bujający się obecnie jako informatyk) strace prace to ktoś się przejmie, że nie mam co jeść?
    Nie, jeszcze prawdziwy katolik który umył się i gumofilce tylko z okazji wizyty u lekarza wytknie mnie palcem, żebym się do pracy wziął a nie sobie klikał (a to jest fakt niestety, jak o moim zamiarze wypowiedział się pan updający się na kolejną w tym roku tzw. wszywkę)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • polutt +8  

    Kupując truskawki na targowisku chcemy, żeby kilogram truskawek kosztował jak najmniej.
    Pracując na polu, zbierając truskawki, chcemy zarabiać jak najwięcej.
    Będąc właścicielem pola z truskawkami chcemy zarobić jak najwięcej, wydając jak najmniej.

    Przeciętny Kowalski na "rynku" gdy się furczy, że czereśnie kosztują po 4,00 za kilo nie myśli o GODZIWYCH wynagrodzeniach dla pracowników, o zusach, ubezpieczeniach, transporcie, przechowywaniu, podatkach.

    pokaż komentarz
    polutt
  • sylwek2k 0  

    Bedzie mniej truskawek, ludzie je kupia mimo wyzszej ceny /wyzsze dobro/, mimo stalych kosztow, wzrasta marza - a co za tym idzie zysk producenta. Problem w tym, ze jak ktos zobaczy ze w roku 'a' truskawki byly drogie, to tez zaczyna je sadzic, i w kolejnym roku, ceny truskawek leca na leb, na szyje.
    Ale oczywiscie on musi posadzic truskawki, jakby jagod nie mozna bylo posadzic ;)

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • sylwek2k +8  

    No swietnie, piekarz dostanie ceny hurtowe, ale rolnik juz nie... no w malej czesci masz racje, ale w malej, bo jak ktos uprawia ~10ha ziemi, to rolnikiem nie powinien byc...
    A teraz z drugiej strony: rolnik placi na KRUS /odpowiednik ZUSu/ ~400 zeta... na kwartal... Piekarz /jezeli jest sam/ placi na ZUS ~1000 zeta... ale co miesiac
    5000 bochenkow jeden piekarz dziennie sam nie zrobi, musi zatrudnic ludzi. Za 1,70 sam nie sprzeda tych bochenkow, musi je albo sprzedac posrednikowi (taniej), albo postawic sklep /sam znowu nie bedzie ich sprzedawac, tylko zatrudni kogos /o kosztach wynajmu nie wspominam/.
    Piekarnia na powiertrze tez nie dziala, wiec trzeba oplacic media /a te ani tanie nie sa, a piekarnia pozera prad|gaz|wode na potege/
    poza tym, jesli rolnik ma odrobine oleju w glowie, to nie sprzedaje zboza w momencie kiedy jest go najwiecej na rynku /czyli lato/ tylko robi to jesienia|zima|wiosna i zarabia dodatkowo /z tymze musi najpierw zainwestowac w spichlerze/

    A jak rolnikowi nie oplaca sie uprawa zboz to niech posadzi sobie na polach las, bedzie dostawac doplaty, i zarabiac na nic nie robieniu :P

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • prezess123123 0  

    dopłaty nie będą wieczne
    kochana unia kiedyś się na takiego rolnika wypnie bo nie bedzie juz rolnikiem

    pokaż komentarz
    prezess123123
  • sylwek2k 0  

    Te doplaty nie sa z Unii, tylko krajowe, z tytulu zalesiania :)

    Widzisz, problemem jest to, ze kazdy chcialby byc rolnikiem, aby placic KRUS a nie ZUS, zbierac doplaty gdzie sie da, i nie oddac nigdy tego kawaleczka ziemi, ktory sie posiada, a ktorego tak naprawde nie oplaca sie uprawiac...

    pokaż komentarz
    sylwek2k
  • ollewojciech +11  

    Biedny taki rolnik. Nadyma sie cały rok żeby na koniec zarobić marne 3000,- :/

    pokaż komentarz
    ollewojciech
  • Daozi +2  

    Miesięcznie...

    Skąd ta złośliwość? Są wsie biedne, są też jednak takie, gdzie ludzie budują (a bywa, że i bez zezwoleń) piękne hawiry, jeżdżą samochodami (całkiem niezłymi) i nie płacą żadnego VATu a z dotacji potrafią brać gruuube tysiące. Czasami są to setki (sic!) tysięcy złotych - pozornie na rozwój i inwestycje, ale jak taki weźmie 200 tys. to i tak 50 zmalwersuje (czyli wyda na cele prywatne, a nie żaden "rozwój gospodarstwa")...
    Nie mówię, że każdy - ale wielu. Zdecydowanie zbyt wielu!
    Narzekanie rolników przypomina mi górników - nie podoba się to sprzedaj ziemię i idź do miasta. Myślisz, że tu jest tak łatwo? To pozap*** trochę, nawet w biurze - pogadamy wtedy.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • OutOfControl -3  

    @ollewojciech
    Naprawdę w to uwierzyłeś? To koleś nieźle Ci oczy zakleił.
    Jadąc na wieś jakoś nie widać tej biedy po kieszeniach rolników, wystarczy spojrzeć na posiadłości.
    I jak zawsze tylko jęczą o wszystko rolnicy, związkowcy i górnicy.

    Mało macie? Chcecie więcej? To chyba tylko w polityce da się więcej kasy 'kraść'.

    pokaż komentarz
    OutOfControl
  • gobi12 +3  

    Posiadłości? Musisz zrozumieć, że na wsiach ludzie mają te domy od wielu lat. W miastach są i były bloki, a na wsi każda rodzina miała swój dom, w który przez dziesięciolecia wkładała pieniądze, ulepszała, u piękniała, to nie są domy budowane od tak. Zresztą budownictwo mieszkaniowe to chyba raczej w miastach się szybciej rozwija, patrz przedmieścia wielkich miast. Nie mówiąc już o tym, że w bardzo wielu przypadkach właścicielami tych wiejskich posiadłości są "warszawskie buiznesmeny", którzy szukają spokoju.

    pokaż komentarz
    gobi12
  • OutOfControl 0  

    @gobi12
    A myślałem, że jak biznesmen, to traktorem nie przyjeżdża na wieś wypoczywać, ale jak widać, człowiek uczy się przez całe życie.
    Poza tym, gdyby zarabiał taką marną kasę, to czy odpicował by sobie tak chatę nawet przez te 10 lat? Moim zdaniem - NIE!

    pokaż komentarz
    OutOfControl
  • gobi12 0  

    10? Dom w którym mieszkam został postawiony przez mojego pradziadka 75 lat temu. I do tego czasu mój dziadek i ojciec udoskonalili dom i obejście, tak, że teraz jest już się czym pochwalić.

    pokaż komentarz
    gobi12
  • cripsy +6  

    zakop za przenicę

    pokaż komentarz
    cripsy
  • Hannahalla +4  

    Podobnie jest z produkcją świń (tak, produkcją). Cena kiełbasy nie maleje, ale cena żywca jak najbardziej. A pasza? Niezbędne naprawy, choćby paszociągów? Niezbędne leki, antybiotyki?

    pokaż komentarz
    Hannahalla
  • Belzebub +2  

    exploti i co chcesz żeby rząd skupował znowu płody po sztucznych cenach ?
    Problem rolników to tak samo problem wszystkich Polaków tak jak i kłopoty w hutach górnictwie stoczniach itd. Ale rolnicy są w większości sami sobie winni . Nie mam zamiaru płakać nad rolnikami ,że w tym roku nie kupią nowego samochodu. Widocznie polski gospodarz nie jest gospodarny. Rolnictwo to biznes a ludność wiejska mają pecha ! Nie martwcie się niedługo wrócą stare dobre czasy jak za wujka Stalina . Unia wam powie co w tym roku macie siać ile i za ile sprzedać. Widocznie bez państwa ludzie sobie nie radzą albo niech zdechną.

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Korba112 +2  

    Należy natychmiast zlikwidować KRUS! Jak to możliwe, że każdy rolnik raz na kwartał płaci siki i ma pełne ubezpieczenie? Inni muszą po 800zł miesięcznie na ZUS wydawać. Najśmieszniejsze jest to, że kwota ubezpieczenia w KRUS jest taka sama zarówno dla tego co ma kilka marchewek w polu jak i dla tych do mają setki hektarów i zysk w dziesiątkach tysięcy!

    pokaż komentarz
    Korba112
  • kunajk +6  

    Zobacz ile będziesz dostawał emerytury z ZUSu, a ile z KRUSU. Mniej płacą i mniej dostają.

    Powinieneś krzyczeć "Zlikwidować ZUS i KRUS!".

    pokaż komentarz
    kunajk
  • pszeszczep666 0  

    Widzę, że masz ambicję mówienia ludziom co powinni krzyczeć

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • kunajk +7  

    Jak już krzyczą, to przynajmniej z sensem. KRUS to marginalna instytucja, w problemie piramidy finansowej przymusowego płacenia na emerytury.

    Do ZUSu państwo DOPŁACA 33 MILIARDY złotych. Nie mówię, by państwo przestało płacić emerytury, ale niech przestanie wciągać w ten proceder NOWYCH ludzi! Każda bańka kiedyś pęka. Każda piramida finansowa kiedyś się wali- a w tedy ucierpią emeryci.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • yadia +1  

    Tak źle rolnikom, aż się serce kroi... prawdziwa tragedia!

    Całe szczęście, że zamiast ZUSu mają swoje KRUSy i kwartalnie płacą za ubezpieczenie mniej niż ja w jednym miesiącu. Dobrze też że nie muszą płacić podatku dochodowego w przeciwieństwie do mnie.

    Jakże marny jest ich los, jakże są oni nieszczęśliwi. Aż się łza w oku kręci...

    Na szczęście Unia im wypłaca dotacje, to przynajmniej mają za co żyć

    pokaż komentarz
    yadia
  • cepikcom -1  

    dla porównania w Niemczech - normalny (wedlug polskich standardow) chleb kosztuje 2,70 EUR czyli ok 10-11 PLN

    pokaż komentarz
    cepikcom
  • RaPi +8  

    Tyle tylko, że dla Nemca 1EUR ma taką samą wartość co 1PLN dla nas.

    pokaż komentarz
    RaPi
  • blackdog +1  

    ale nie o to chodzi - w Kauflandzie w Niemczech kupisz duży, piękny, sztuczny w smaku chleb za 1 E, a 3 razy mniejszy, ale za to tradycyjnie wytwarzany bez tej całej chemii i dmuchania to właśnie 2,5-3 E :)

    pokaż komentarz
    blackdog
  • andrzejs600 -1  

    jakby nie bylo doplat w EU to nie my bysmy zaopatrywali cala europe tylko ruscy, indie, chiny i ogolnie 3ci swiat.

    pokaż komentarz
    andrzejs600
  • kunajk 0  

    otwórz okno

    pokaż komentarz
    kunajk
  • romand -7  

    Pan_Zakopywacz:" Mają pokończone studia to dlaczego nie ruszą tyłka i nie zrobią czegoś? Niech skrzykną kilka-kilkanaście gospodarstw, wyciągną jakąś kasę z Unii i założą młyn albo mleczarnie. Wtedy sami będą sobie sterem, żeglarzem i okrętem. " Skoro uważasz że to jest sposób na kase to rusz tyłek i zrób to o czym mówisz wtedy będziesz wiedział dlaczego ludzie się za to nie biorą.
    Cholera jasna taki j###$#k teoretyk

    pokaż komentarz
    romand
  • Pan_Zakopywacz +19  

    A czy ja mówię, że brakuje mi pieniędzy i czuje się wykorzystywany przez pośredników? Rolnictwo to nie moja branża więc po co mam się w to bawić? Po takich komentarzach jak Twój widać ewidentnie dlaczego ludzie (rolnicy) się za to nie biorą - bo nie chcę się im, bo są leniwi, bo wolą narzekać. Myślisz, że będziesz leżał wentylem do góry a kaska będzie sama wpływała na konto? Nikt nie mówił, że życie jest łatwe.

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • exploti +6  

    :) są rózni rolnicy. :)
    więc nie pieprz, mój ociec od 20 lat codziennie oprócz niedziel wstaje o 8 i wraca o 20-22 do domu.
    rolnictwo to tylko część jego zajęć, dlatego te słowa mogę pisać z uśmiechem na ustach, ale wiem w jakiej sytuacji są ludzie którzy nie mają innego źródła dochodu.

    pokaż komentarz
    exploti
  • thor -6  

    @Pan_Zakopywacz: nie przejmuj się, powiedział bym że to typowy przykład dyskusji ze strony rolników. Ich koronny argument to: "Jak tu jest tak dobrze to się tutaj przenieś i utrzymuj z rolnictwa". Wszystko co powiedziałeś jest dla nich nieważne, i choć byś podał cud rozwiązanie to i tak jedyną odpowiedzią na jaką możesz liczyć będzie: "Skoro to takie proste to sam to zrób.".

    pokaż komentarz
    thor
  • Sewo +2  

    k%!$a. Moi rodzice wstaja o 6 rano zeby wydoic krowy. Moj tata potrafi do 1 w nocy pracowac w garażu. A jak wyglada Twoj dzien?
    Jest to fizyczna, ciężka praca, wiec nie pieprz, ze sa leniwi.

    pokaż komentarz
    Sewo
  • thor -1  

    @Sewo: k%$$a. Mój ojciec wstaje o 4.50 bo na 6 to już musi być w robocie. Przez 8 godzin zap%%!%#$a, prawie co 3 dzień ma rozładunek/załadunek tira 25 kilogramowymi belkami dzianiny (mimo że nie jest to jego główny obowiązek to nie odmówi bo straci robotę).. To coś co Ty i Twoi rodzice macie raz w roku po żniwach, on to ma co tydzień. Moja matka natomiast dorobiła się choroby zawodowej nadgarstków od codziennego klepania w klawiaturę komputera, ledwo może wykonywać swoje obowiązki a i to przy wielkim wysiłku i nieraz bólu bo pracodawcy nie chce się dostosować miejsca pracy tak aby nie było szkodliwe dla zdrowia. Więc mi tu nie opowiadaj głodnyhc kawałków o dojeniu krów o 6 rano..

    pokaż komentarz
    thor
  • bigger -2  

    Az milo sie czyta rzeczowe i konkretne komentarze wykopowiczow. Widac, ze mamy tu duzo obiecujacyh przedsiebiorcow.

    pokaż komentarz
    bigger
  • dracov6664 -2  

    niom,byłem teraz w kieleckim.Chleb po 1,60 wrocławskie 2,70.
    Ceny w sklepach wiejskich.
    Bez komentarza.

    pokaż komentarz
    dracov6664
  • exploti +70  

    Tylko skończe studia a stąd spiżdżam, uwierz. :)

    Ale jak to pisalem kiedyś: powiedz rolnikowi po 50 żeby zamnął interes, sprzedł ziemię po ojcach to przekonasz się że nie biegasz szybki i nie unikasz tak dobrze latających przedmiotów typu widły. :)

    pokaż komentarz
    exploti
  • realista1 0  

    Na wsi chyba nie jest tak źle jak to rolnicy przedstawiają. Sytuacja sprzed kilku lat - pod kościołami w niedzielę traktory, maluchy, czasem furmanka z koniem. Domy - często nieotynkowane, szare, czasem drewniane. Maszyny - siewiki sprzed wojny, stare Ursusy całe umorusane w oleju. Po krowy ludzie jeżdża na starych Ukrainach i rozlatujących się składakach.
    Obecnie - pod kościołami sprowadzone z Niemiec Ople i VW, ale też często nowe, prosto z salonu, często na podwórkach po dwa, trzy samochody. Domy - kolorowe, ocieplone, prawie każdy po remoncie. Maszyny - nowe, kupione za dotacje, coraz mniej Ursusów. Po krowy rolnicy jeżdżą na quadach (sam widziałem). Teraz mało który rolnik przyzna się, że popierał Leppera i protestował przeciwko UE.

    pokaż komentarz
    realista1
  • exploti +94  

    :) Ja p$%#!!$e, zaj$!ista wieś. Gdzie jest taka? :)
    Hehe, na quadzie po krowę, to ja chyba jednak zostanę.
    Nowe ciagniki? Tak, jak masz więcej niż 200 ha i jesteś na VAT.

    Masz pojęcie o czym piszesz? :)

    pokaż komentarz
    exploti
  • keshishian +38  

    O to chodzi żeby się nie opłacało, większość rezygnuje i będziemy importować zboża i inne produkty rolne z zachodu. Z dużego eksportera cukru staliśmy się importerami..

    @realista1 Co do aut na wsi, co prawda ceny spadły i teraz każdego stać na swoje 4 kółka, ale podany przez ciebie przykład jest tylko potwierdzeniem tego ze ludzie już z roli nie żyją a wsie zamieniają się w sypialnie dla miastowych..

    pokaż komentarz
    keshishian
  • kunajk +33  

    Cukier importujemy, bo Unia zabroniła go nam produkować, mamy limity. Może tak samo jest ze zbożami?

    Zresztą cało to płacenie rolnikom, za nieuprawianie ziemi jest chore. Skoro boją się, że ceny żywności za bardzo spadną, to niech wysyłają ją biednym dzieciom w Polsce.

    Co do ludzi na wsi, tak poprawiają się im warunki, bo kupują sobie opla za zbieranie truskawek w Niemczech...

    pokaż komentarz
    kunajk
  • esio +4  

    "Nowe ciagniki? Tak, jak masz więcej niż 200 ha i jesteś na VAT."

    Tak, uczciwie zarabiam i jestem na VAT.
    Dlaczego ja musze płacić ZUS, VAT itp., a rolnik jest na ryczałcie, płaci KRUS, ma tańsze paliwo, które leje do prywatnych samochodów, do tego dotacje z UE. Żyć nie umierać.
    Mam rodzinę na wsi, mają 25ha i nie narzekają, nigdy nie narzekali, a teraz to już w ogóle bajka jest.

    pokaż komentarz
    esio
  • pgr +109  

    Ciekawe wyliczenia, ale nie do końca prawdziwe. Po pierwsze, mimo Twoich koślawych nieco obliczeń to i tak jak widzisz koszt składników to znikoma część ceny chleba. W praktyce wychodzi około 40gr więc nawet jeśli mąkę brać nawet za darmo, to i tak nie można by obniżyć ceny chleba więcej niż +/- 20gr. Większość kosztów to energia, transport i ludzka praca. Po drugie te ceny skupu są absurdalne. Ja w tym roku sprzedałem pszenicę po 490zł za tonę, z tym, że faktycznie mam znacznie ponad jak napisałeś 200ha, jestem VAT'owcem i co najważniejsze KONTRAKTUJĘ sprzedaż plonów w poprzednim roku. Dla niewtajemniczonych kontraktacja to umowa z odbiorcą (w moim przypadku Szwaby) na określoną ilość i cenę w roku następnym. W dodatku moje produkty spełniają najwyższe standardy, są optymalnie nawożone i mają pełną ochronę chemiczną, tak więc są w niemal 100% zdrowe, a po zbiorze puszczane są przez szereg wialni, które eliminują nasiona pozostałych mimo ochrony chwastów, a następnie idą na suszarnię, która doprowadza je do wymaganej 12-14% wilgotności. Optymalne nawożenie zapewnia najwyższą możliwą zawartość pożądanych składników (wysokoskrobiowość w pszenicy czy oleistość w rzepaku). Tak więc jak widzisz mam produkt najwyższej jakości, który od razu bez żadnej pracy ze strony odbiorcy może trafić do młyna czy olejarni w przypadku rzepaku. Niemcy sami do mnie przejeżdżają, żeby zamówić u mnie zboże na następny rok. Po pierwsze zalecam kredyt inwestycyjny i doposażenie firmy w potrzebny sprzęt, a po drugie KONTRAKTACJA, ponieważ kompletnie nie potrafię zrozumieć jak można coś uprawiać, nie wiedząc czy będzie komu to w ogóle sprzedać, a jeśli nawet, to nie wiadomo za ile.

    pokaż komentarz
    pgr
  • orcus +4  

    Tak, jak masz więcej niż 200 ha i jesteś na VAT.

    Tak - to najlepiej, żebyśmy wszyscy zostali rolnikami. Każdy dostanie po 10m^2 ziemi i będzie tam coś uprawiał.

    Rolników w tym kraju jest za dużo. Powinno ich być dużo mniej. I żadnych dopłat. Jeśli chce kupić jakiś produkt to wole po prostu za niego zapłacić zamiast "dopłacać".

    To o czym piszesz to właśnie efekt rozdrobnienia produkcji.

    pokaż komentarz
    orcus
  • pgr +61  

    Z tymi dopłatami to kolejny chwyt medialny. Jak mnie wk##%ia takie gadanie, to nawet nie potraficie sobie wyobrazić. Większość polskich rolników CHCE zniesienia dopłat. Zapytacie czemu? Otóż dlatego, że teraz pomimo że są to są o wiele niższe niż na zachodzie. A co się stanie jak dopłaty zostaną zniesione? Będziemy mieli o wiele niższą cenę zbóż i innych płodów niż na zachodzie i cała Europa będzie się zaopatrywać u nas. Stanie się tak dlatego, że u nas koszty produkcji są zdecydowanie niższe. Tak więc MYŚLCIE k##%A i nie wierzcie we wszystko co powiedzą w mediach, tak jak w spisek producentów chleba niechcących obniżać cen czy rolników domagających się dopłat bo wyrośniecie na bezmózgich ignorantów. Bo widzę że teraz to siedzą tu prawie sami specjaliści czerpiący wiedzę z TVN i GW.

    pokaż komentarz
    pgr
  • dixx +37  

    czy może jakaś czytelniczka ze wsi z 50h jest zainteresowana młodym przystojnym informatykiem?
    Pochodzę ze wsi, jestem robotny, wiem jak oporządzić krowy i obrobić gospodarstwo.
    W razie zainteresowania proszę o konttakt ;)

    pokaż komentarz
    dixx
  • kunajk +20  

    pgr dobrze pisze, podczas debaty do euro-parlamentu, Korwin Mikke wyskoczył z bardzo medialnym postulatem, że będzie dążyć do likwidacji rolniczych dopłat, gość programu z SAMOBRONY(tej od Lepera), przyznał mu rację. Rolnikom zależy na uczciwej konkurencji, a nie dopłatach.

    A tu debata JKM z gościem z PSL o KRUSie:
    http://www.youtube.com/watch?v=zB7ujAgbvsc
    http://www.youtube.com/watch?v=hoQJemeM7Ww

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mwitbrot +11  

    exploti

    To teraz nie trzeba umieć napisać poprawnie "pszenica" żeby skończyć studia? No ładnie :/

    pokaż komentarz
    mwitbrot
  • mir67 -4  

    takie wsie pełne samochodów pod kościołami i nowych traktorów można zobaczyć na dolnym śląsku a tak swoja droga skoro jest tak duza rozpiętość pomiędzy cenami skupu a cena koncowego towarem (chlebem) to moze tak pójdziecie po rozum do głowy powrócicie do przedwojennej idei spółdzielczości rolniczej ( tak działaj rolnicy w wielu krajach swiata nawet w usa i GB)

    pokaż komentarz
    mir67
  • mir67 -8  

    "
    exploti (www)

    [pokaż komentarz] +22 + - 15 godz. 7 min. temu

    Tylko skończe studia a stąd spiżdżam, uwierz. :)

    Ale jak to pisalem kiedyś: powiedz rolnikowi po 50 żeby zamnął interes, sprzedł ziemię po ojcach to przekonasz się że nie biegasz szybki i nie unikasz tak dobrze latających przedmiotów typu widły. :)"
    takie słowa świadczą o Tobie
    chcesz pracować za granica jedz tam studiować , a nie ograbiaj innych polaków którzy ze swoich podatków łoza na twoje wykształcenie

    po drugie sa lepsze rozwiązania dla rolników nie mających setek hektarów od opcji sprzedaj
    np spóldzielczosc

    pokaż komentarz
    mir67
  • Rychuu +9  

    @exploti Kończysz studia za nasze podatki (tak podałeś w opisie na profilu), a potem spierdzielasz. Fajnie, kolejny patriota na wykopie.

    Czyli patriotą jest ten który pracuje po 10 godzin dziennie za 1000zł w Polsce, a osoba wykonująca tą samą pracę na Zachodzie za 5x tyle to wróg narodu? Niech zarobki w Polsce zaczną przypominać zarobki a nie jałmużnę wtedy problem emigracji sam się rozwiąże.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • dredkot +4  

    Ja się może będę czepiać- nie wiem jak jest w waszych miastach ale ten kto mówi że chleb na przełomie lat nie podrożał to chyba nie robi zakupów do domu. 1.70 to chleb kosztował owszem ale dobre 2 lata temu. W mojej miescinie bohenka nie kupisz poniżej 2,50 także nie wiem skąd te obliczenia.

    pokaż komentarz
    dredkot
  • maciejg +2  

    Przemnóż to przez 100 i zacznie się opłacać. To jest właśnie nie tak: rozdrobnienie rolnictwa. Ile niby chcesz wycisnąć z 2,5ha? Poza tym nie liczysz kosztów piekarni (poza surowcowymi).

    pokaż komentarz
    maciejg
  • matips +1  

    Cena ziarna zmalała, cena energii, benzyny i pracy ludzi wzrosły.

    pokaż komentarz
    matips
  • remulak -4  

    @ dixx: przystojny informatyk to jest oksymoron. Sprawdzić w słowniku. ;)

    pokaż komentarz
    remulak
  • weegee +3  

    Po kolei...:
    @przeszczep666, mir67.
    Weźcie się od!@#$%^cie od exploita i jego życia. Sorry za wulgaryzm, ale nie wytrzymałem. Czy on Wam zabrania wyjechać stąd i pracować za granicą, czy może zabrania Wam podjęcia bezpłatnych studiów na państwowej uczelni? Nie? No własnie, więc jak chcecie to też stąd jedźcie. I nie mówcie mi, że ziarnko do ziarnka (exploit do exploita) i zbierze się kupa kasy, bo jestem przekonany, że rząd znalazłby wiele innych miejsc gdzie 'pożytecznie' zainwestowałby nasze pieniądze.

    Do tych co o 200 ha pisali:
    Dlaczego czujecie wszechogarniającą potrzebę pisania rzeczy oczywistych?
    "Zyski ze skali produkcji" - przecież to oczywiste zjawisko i oczywisty problem rozdrobnienia wsi, chodzi tylko o to, jak go rozwiązać, no bo jak to pisał exploit, namów rolnika do sprzedania swojej ziemi z dziada pradziada. Choćby to było ledwie 10 ha.

    pokaż komentarz
    weegee
  • pgr +24  

    No właśnie dodatkowymi kosztami jest to, że zanim chleb trafi do konsumenta musi na nim zarobić po drodze jeszcze hurtownik i sklepikarz- normalna sprawa. Kupując bezpośrednio w piekarni może uda się kupić bochenek za 1,70zł. A co do rolników małoobszarowych, to z tego 2,5ha też można wyjść na swoje, tylko trzeba zmienić profil produkcji, będzie to wymagało tylko większego nakładu pracy (nie powinien być to problem, bo chyba nikt mi nie powie, że rolnik na 2,5ha uprawiający zboże musi się napracować.
    Dla przykładu malina: Odmiana "Polana" rośnie nawet na najsłabszych glebach. Z jednego ha można zebrać około 100kg dziennie przez 3 miesiące owocowania. Bieżące koszty to opłacenie ludzi do zbioru, oraz opryski przeciw pleśni po intensywnych opadach. Ludziom płaci się +/- 2zł za kilogram, oprysk średnio wychodzi 1zł za kilogram. Malina w skupie jest średnio po 4zł, tak więc na 1kg zarabiamy złotówkę. Można poszukać innych źródeł dystrybucji- np. sprzedawać detalicznie na pobliskich giełdach lub poszukać odbiorców za granicą. Wtedy spokojnie można wyciągnąć 5zł za kilogram, czyli 2zł zarobku, ale bywa, że i więcej. Biorąc nasze 2,5ha wychodzi, że mamy:
    sprzedając do skupu: 2,5hax100kgx1złx90dni= 22500zł rocznie czyli 1875zł miesięcznie zaś sprzedając indywidualnie mamy conajmniej 2x więcej czyli 3750zł miesięcznie a więc tragedii nie ma.
    Koszty początkowe to około 100 000 sadzonek (40 000 na 1ha) po ok 30gr za sztukę w hurcie czyli 30 000zł oraz samochód-chłodnia do przewożenia malin do skupu lub na targi i giełdy (polonez truck ok 5 000zł)
    Po jednorazowym zakupie sadzonek mamy już spokój ponieważ malina tej odmiany jest co roku przed zimą koszona i na wiosnę wypuszcza nowe pędy.
    W niecałe 2 sezony zwraca nam się inwestycja i zaczynamy zarabiać. Po kilku sezonach możemy zainwestować w kombajn do zbioru owoców miękkich i zrezygnować z ludzi do zbioru (+2zł na kilogramie). Koszt używanego kombajnu to +/- 50 000zł.
    Dodać należy, że pracujemy intensywnie zaledwie przez 3-4 miesiące w roku, a przez resztę możemy się gdzieś zatrudnić, lub działać indywidualnie w innej branży.
    U nas panuje niestety zgoła inne podejście- wysiać pszenicę (1-2 dni roboty na tym areale), prysnąć na chwasty (1-2dni) i zebrać (1-2dni). Sześć dni pracy, koszty: nasiona pszenicy ok 500zł (chyba że z własnej uprawy- wtedy nic), oprysk ok. 200zł, paliwo ok 500zł.
    Zyski 2,5hax5tonx400zł= 5000zł + dopłaty ok 1500zł= 6500zł rocznie czyli 541zł miesięcznie.
    Tak więc jak widać rolnicy nie kłamią mówiąc, że nie mają kasy na życie, jednak to tylko kwestia braku wyobraźni, ponieważ jak się chce to można.

    pokaż komentarz
    pgr
  • maciejg +1  

    @weegee: skoro to do mnie, to już namawiam: sprzedajcie ziemię i żyjcie sobie z tej kasy. Nikt nie chce pójść na to? Moim zdaniem nie jest to rozsądne zachowanie, ale fakt. To poczekajmy - zapiszą ziemię dzieciom, dzieci (vide exploti: spiżdżają) pewnie sprzedadzą. Tyle tylko, że duże zmiany społeczne wymagają czasu.

    Innymi słowy: tak się stanie - albo z woli obecnych właścicieli małych gospodarstw, albo z woli ich dziatek. I to jest ok. No, chyba że uważasz, że trzeba z tym procesem walczyć, ustanowić ceny minimalne i dopłacać. Wtedy godnie zarobią na tym obecni właściciele, ich dzieci pójdą ich śladem (bo przy gwarantowanych cenach zbytu głupotą byłoby uciekać od tego) i wpompujemy przez X czasu Y kasy i problem będzie ten sam.

    pokaż komentarz
    maciejg
  • weegee 0  

    @maciejg
    W zupełności się z Tobą zgadzam. Też uważam, że w formie takiej zmiany społecznej to nastąpi i też uważam, że nastąpić to powinno :) W poprzednim poście miałem bardziej na myśli natychmiastowe rozwiązanie.

    pokaż komentarz
    weegee
  • maciejg 0  

    @weegee, no to ok - trochę inaczej to odebrałem :) A co do clou: natychmiastowe rozwiązanie "robiące dobrze wszystkim" nie istnieje. Ale nie musi - pozwólmy ludziom decydować, każdy za siebie. I tak, niech X pieprzenie wszystko, sprzeda ziemię i żyje z tej kasy, a Y codziennie dogląda swojego skrawka ziemi napawając się satysfakcją ze zbirów (nawet najskromniejszych). Tego nie trzeba (ba! nie można) załatwiać jednym glejtem za wszystkich 'bo tak będzie lepiej'. A że jednym będzie lepiej, innym gorzej? Że jednemu ze sprzedaży zostanie fura, a innemu garstka? Cóż mogę rzec: życie. I nie jest to sarkazm, czy wykpiwanie - tak po prostu jest. Niektórzy urodzili się i umrą bogato, a inni nie. I nie jest to sprawiedliwe i pewnie nigdy nie będzie.

    pokaż komentarz
    maciejg
  • jaszczomp +1  

    dopłaty?

    Po wejściu dopłat dla rolników w naszym kraju Azoty Puławy zatrudnilo doradców którzy mieli za zadanie jak najsprytniej podwyższyć ceny nawozów sztucznych by jak najwięcej zedrzeć z rolników niskotowarowych. Ceny podskoczyły o min jakieś 50%. I jak tu rolnik ma inwestować w rozwój swojego gospodarstwa?

    pokaż komentarz
    jaszczomp
  • Ortaldo +6  

    @realista1
    Powiedz, której części tych obliczeń nie rozumiesz?? Co ma do rzeczy to, że rolnik jeździ quadem ( za 2tys.) do sklepu? Ważne jest to, że jakby ktokolwiek zaczął uprawiać np. żyto to by nawet na trumnę nie zarobił. Ktoś powie, że jak się nie opłaca to niech rzuci ten interes. A więc ja się pytam jak może się nie opłacać produkcja podstawowego surowca z, którego każdego dnia korzystamy jedząc chleb?
    To nie jest jakieś nie trafienie z biznesem w zachciankę populacji, gdy upada interes produkujący kubki z napisem " Gwiezdne wojny". Tutaj rzeczywiście mogło się nie trafić.
    Jednak są rzeczy, które są pewniakami. Nie przynoszą kolosalnych zysków, ale są czymś co na pewno da określony dochód. I tym czymś powinny być rolnicze produkty.
    Ktoś powie, że jak to pokazuje rzeczywistość tak nie jest. A ja na to, że się myli. Bo nie opłacało by się wtedy gdy przy takich cenach w skupach chleb w sklepie był proporcjonalnie do tego tani.
    Jak wykazał autor wykopu istnieje brutalna, bezczelna niesprawiedliwość. Chleb stoi na tym samym poziomie a składniki do niego są kilkukrotnie tańsze.
    Wynika stąd, że powinno się opłacać. A się nie opłaca. Coś sztucznego, sprzecznego z logiką stoi za tą sprawą.

    A teraz specjalnie dla realisty zobrazowanie.
    Pytanie:
    Jeśli nie opłaca się uprawiać zbóż to jaki sposób opłaca się piec i sprzedawać chleb?
    Odpowiedź0:
    Chleb nie ma nic wspólnego ze zbożem.
    Odpowiedź1:
    Mimo, że zboża nie opłaca się produkować, jest produkowane.

    Ad.odpowiedź0:
    To nie może być prawda, ponieważ zboże jest składnikiem chleba.

    Ad.odpowiedź1:
    Rolnicy z racji tego, że tradycje, zwierzęta itp. sprawy wręcz nakazują uprawę zbóż i żniwa po prostu muszą być skazani są na produkcje. A czy w tym momencie może być coś bardziej opłacalnego niż pieczenie chleba z darmowych skladników?

    Jednak niech tutaj obecni nie myślą, że taka sytuacja będzie się utrzymywać. W końcu rolnicy zadadzą sobie sprawę, że zboże to niestety inna epoka. Przestaną uprawiać. Teraz przyzwyczajeni cwaniacy do darmowych składników będą musieli za nie płacić "zagranicy". Oczywiście zysk wtedy by im znacznie spadł. Jednak zaczną to niwelować podnoszeniem ceny chleba wtedy już proporcjonalnie do ceny składników i cena chleba skoczy w sposób kosmiczny.
    Nie mówię tutaj o tym, iż niektóre ziemie są skazane na uprawę tylko i wyłącznie zbóż. Po prostu na takich ziemiach inne płody rolne nie urosną. I co z nimi?? A to, że zaczną sprzedawać ziemie. Pół biedy jak kułakowi z Polski. Gorzej jak to będzie Niemiec.

    Nie oszukując się Polska jest krajem rolniczym. Niszcząc rolnictwo niszczy się Polskę.
    I to nie jest k#$!a jakiś lament z mojej strony. Po prostu przedstawiam fakty.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • maciejg 0  

    @Ortaldo, był kiedyś taki ciekawy reportaż o piekarniach. Teza była taka: wszyscy jedzą chleb, więc na bank się opłaca - złoty i pewny interes! Pełna analogia tu: musi się opłacić. Tymczasem cena to wypadkowa popytu i podaży. Wyobraź sobie, że jeśli się produkuje coraz więcej, to cena jest coraz niższa. W skrajnym wypadku nikt już towaru nie chce kupować.
    Rozwiązanie Twojej zagadki: (uwaga: spojler:)
    Jeśli więc mamy nadprodukcję zbóż (a mamy), to opłaca się produkować chleb, o ile nie produkujemy go w nadmiarze. Ba, opłaca się tym bardziej, że zboże tanie!
    Jeśli (tak jak mówisz) rolnicy przestaną uprawiać, to stopniowo - nie wszyscy 'na hura'. I jeśli (dajmy na to) połowa przestanie, to drugiej połowie zacznie się to opłacać. I to są fakty. A nie jakieś straszenie tym, że wszystko trzeba będzie sprowadzać.

    Swoją drogą można byłoby też podać przykład odwrotny: jak tak się to musi opłacać, to niech każdy uprawia 1mkw. Może jeszcze niech każdy kupi kombajn! :D

    pokaż komentarz
    maciejg
  • Ortaldo +1  

    @maciejg
    Jakby była nadprodukcja o której mówisz to po co sprowadzamy także z zagranicy? No jak odpowiesz na to.
    Myślisz, że za to sprowadzane płacą tak marnie jak za własne?
    Podaj jakieś lesze argumenty niż to, że to nasze zobowiązania. Bo być niewolnikiem dla dotrzymywania zobowiązań to głupota.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • patryk34 +6  

    To prawda to co się dzieje na wsi to wielka masakra - polski rzad zamiast wspierać rolnictwo próbuje z pomocą UE (niemców) pozamykać u nas wszystkie zakłady zlikwidować produkcję i zrobić skansen. Z eksportera cukru stalismy sie importerem a cukier mocno podrożał. Zamknięto ogromną cukrownię w Łapach która była dla podlaskich rolników jednym w ważniejszych źródel dochodu. BO TAK KAZAŁA UNIA EUROPEJSKA!!! Ja się pytam co im przeszkadzał zakład który przynosił całkiem niezle dochody? Odpowiadam - przeszkadzał naszym zachodnim sąsiadom podobnie jak stocznie itp.

    W Polsce są świetne warunki dla rozwoju rolnictwa - zapomnijcie o Agroturystyce itp - kto był na przyklad w Grecji wie że nie mamy żadnych atrakcji by stać się potentatem turystycznym - po co wydajemy na to pieniądze. Taka grecja ma duzo wiekszy potencjał cieple morze, piekne tereny, wysepki etc - nie ma za to poza malym rolniczym rejonem (tesalią) rolnictwa. Dlatego niech stawiają na turystykę a od nas kupują (importują) produkty rolne. Rolnictwo powinno być w polsce najważniejsze ponieważ mamy w tym ogromną szansę i mimo że nie jest modne być rolnikiem i wcale nie jest latwo nim być to powinno się rolników wspierać. Sam wychowalem się na wsi i zwialem do miasta wiem jak jest na wsi wierzcie mi nie dali byście rady tak pracować jak pracuja ludzie na wsi !!

    pokaż komentarz
    patryk34
  • maykelo 0  

    W Żninie tez zamknięto Cukrownie

    pokaż komentarz
    maykelo
  • matips -1  

    Zdajecie sobie sprawę, że rozwinięte gospodarki nie są oparte na rolnictwie? Nie widzę więc większego sensu pisać, że lepiej będzie oprzeć gospodarkę właśnie na uprawie ziemi.
    Nie postuluję przy tym, że zamykanie cukrowni jest dobre, wręcz przeciwnie uważam, że jakakolwiek odgórna ingerencja w rynek jest dla tego rynku zgubna.

    pokaż komentarz
    matips
  • maciejg 0  

    @Ortaldo...
    "być niewolnikiem dla dotrzymywania zobowiązań"??? Handlujemy - a jak się handluje, to trzeba dotrzymywać umów. Jeśli zawarliśmy umowy długoterminowe, to musimy ich dotrzymać. Czemu? Głupota? Jak zaczniemy zrywanie, żeby odnieść tymczasową korzyść, to inni przestaną nas traktować poważnie i przestaniemy być partnerem do jakichkolwiek rozmów. Pacta sund servanda.

    Ale to nie jest ważne. Starałem się rzeczowo wyjaśnić co i jak. A tu wyjeżdżasz z jakimiś detalami, które z punktu widzenia całej gospodarki są totalnie nieistotne. Tak: nieistotne. Ileśtam ton sprowadzimy, czy nie, nie zmieni faktu masakrycznego rozdrobnienia w rolnictwie. I to jest problem. I jak sobie z nim poradzić? Starałem się wyjaśnić.

    Dziękuję za uwagę.

    pokaż komentarz
    maciejg
  • boberlium -5  

    sytacja

    pokaż komentarz
    boberlium
  • kawkaozo -3  

    Piszę się "pszenica" a nie przenica :)

    pokaż komentarz
    kawkaozo
  • Ruri +4  

    widać ze jesteś z miasta... On dobrze wie co jest uprawiane: przenica - taka korzenna odmiana pszenicy.

    pokaż komentarz
    Ruri
  • kawkaozo -3  

    no ale jednak chodziło mu o "pszenicę" (sam to przyznał (czytaj w górę))
    Pozdr.

    pokaż komentarz
    kawkaozo
  • fumiasty -1  

    "Pisze się"...

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • Ruri +1  

    myślałem ze na wykopie nie ma potrzeby dawać znaczników [ironia on] [ironia off] :/

    pokaż komentarz
    Ruri
  • duszabar -5  

    A dlaczego nikt nie pyta czemu te produkty rolne tak tanieją ? Przecież Unia razem z naszym ministerstwem i ARR tak pięknie to wszystko reguluje. A wystarczyło by tą hołotę urzędniczą rozpuścić do domów i rynek sam by wszystko naprawił - patrz Nowa Zelandia.

    pokaż komentarz
    duszabar
  • pszeszczep666 +4  

    W Nowej Zelandii rozpuścili hołotę urzędniczą do domów?

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • duszabar -3  

    pszeszczep666 w Nowej Zelandii zniesiono całkowicie dopłaty do rolnictwa dzięki temu teraz możesz w Polsce w warzywniaku kupić owoce z tamtego kraju bo są tanie. Zwolniono także część urzędników a część przeszła do sektora prywatnego.
    http://www.wprost.pl/ar/63481/Zalatwione-odmownie-Chcemy-do-Nowej-Zelandii/?I=1130

    pokaż komentarz
    duszabar
  • pszeszczep666 0  

    większość owoców w moim warzywniku pochodzi z Hiszpanii.
    Atut Nowej Zelandii polega na tym, że mając umiarkowany klimat leży dokładnie na antypodach, dlatego kiedy my mamy zimę oni mają lato i dlatego w zimie, mój geniuszu, w twoim warzywniaku są nowozelandzkie jabłka, ale przejdź się i zobaczysz, że teraz ich nie ma a nie zdziwiłby się gdyby w Auckland były do kupienia jabłka z UE.
    edit: i te wściekle zielone nowozelandzkie jabłka wcale nie są tanie

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • duszabar 0  

    czyli sugerujesz że to iż zreformowali rolnictwo oraz aparat urzędniczy i to że u nas można kupić ich produkty np. kiwi po 4 zł za kilogram mimo iż znajdują się praktycznie po drugiej stronie kuli ziemskiej to zupełny przypadek? Czy to jest jedyny kraj o umiarkowanym klimacie gdzie jest lato gdy u nas jest zima?

    pokaż komentarz
    duszabar
  • pszeszczep666 +1  

    globus sobie obróć. a kiwi w polskich sklepach pochodzą z Hiszpanii i Włoch

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • duszabar 0  

    Tak wygląda porównanie ceny jednej tony kiwi we Włoszech i Nowej Zelandii w 2006 roku w USD wnioski wyciągnij sam:
    item 2006
    Italy Kiwi fruit 1443.24 Fc
    New Zealand Kiwi fruit 759.92 Fc

    pokaż komentarz
    duszabar
  • duszabar 0  

    żródło powyższego http://faostat.fao.org

    pokaż komentarz
    duszabar
  • Helikon -1  

    W Polsce ciągle (przynajmniej oficjalnie) z rolnictwa żyje jakaś jedna czwarta ludności.

    I to jest nienormalne na tle krajów rozwiniętych, bo w Europie to zwykle najwyżej kilka procent.

    Jeśli produkujesz setki albo tysiące ton to zarobek rzędu 10 proc. jest całkiem OK.

    Prawo masowej produkcji.

    Wniosek z całego tego wykpu jest nieubłagany - trzeba coś zrobić, czyli dopłacić do tej produkcji, ale to nie ma sensu, bo produkcja żywności jest ciągle i będzie dobrym interesem, ale, kochani, nie tymi metodami.

    Odwołując sie do rzeczywistości bardziej znanej wykopowi - to jest jak postulat, żeby zapewnić opłacalnoć każdej indywidualnej stronie internetowej, którą sobie tworzy indywidualny deweloper/dezajner/programista.

    pokaż komentarz
    Helikon
  • boguchstein -1  

    Jakieś dziwne te wasze ceny chleba...we Wrocławiu średnio 1,60~1,70 zł za bochenek, a pamiętam jeszcze kilka lat temu jak piekarnia Hert sprzedawała chleb po 1zł.

    pokaż komentarz
    boguchstein
  • Magnes -1  

    1) Skład chleba taki jak napisałeś to w marzeniach. Chleby z supermarketów są bez zakwaszonej mąki żytniej, najczęściej w ogóle bez mąki żytniej.
    2) Kupuję sklep w piekarni węglowej, gdzie robią mocno żytni, tradycyjny w słomiankach i jego cena jest znacznie wyższa niż 1,7 i cały wzrasta z roku na rok (teraz w okolicach 3 zł chyba).

    pokaż komentarz
    Magnes
  • rzukow -4  

    duplikat

    pokaż komentarz
    rzukow
  • hann 0  

    bardzo silna presja na cenę chleba, dyktat supermarketów, niska świadomość konsumencka, to przychodzi mi do głowy kiedy myślę o o cenie takiego bochenka

    pokaż komentarz
    hann
  • jelomisie 0  

    Ceny mąki paczkowanej w sklepach są w takim razie z kosmosu. Chyba wybiorę się do jakiegoś rolnika kupić ziarno - i sam zacznę piec chleb! Rolnictwo to bez wątpienia ciężki kawałek chleba!

    pokaż komentarz
    jelomisie
  • somebody 0  

    a dlaczego np. w Polsce 1kg malin kosztuje 3 zł a w Francji 10 euro??

    pokaż komentarz
    somebody
  • prezess123123 -1  

    bo maliny zbiera sie rekami a nie kombajnem - praca reczna kosztuje

    pokaż komentarz
    prezess123123
  • zdunek89 0  

    jaki chleb? wyrób chlebopodobny !
    a i 1,70 to jakaś potężnie zaniżona cena, albo baaardzo optymistyczna, u mnie w mieście(małe miasto na pomorzu) cena tego chlebopodobnego szmelcu to koszt około 2 zł :d

    pokaż komentarz
    zdunek89
  • grab0s 0  

    Był ostatnio o tym reportaż, głównie chodzi o cenę transportu, oraz utrzymania piekarni.

    pokaż komentarz
    grab0s
pokaż 

Wykopali i zakopali (540 / 30)