Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Zian +69  

    Bzdura. W UK nikt Cię nie zapyta o jakiegoś tam polskiego polityka, bo wszyscy mają to w dupie!

    pokaż komentarz
    Zian
  • prusi +41  

    ta, ja też końcówkę bym pominął bo za bardzo się babra w polityce, ale co do bezsensowności polskiego prawa ma rację.

    pokaż komentarz
    prusi
  • ArcherFromVillage +20  

    Tekst dobry i prawdziwy, w Polsce biurokracja osiąga kosmiczny poziom, a przecież wystarczyłoby żeby państwo nam nie przeszkadzało! Nie rozumiem tylko po co to narzekanie na prezydenta i RM. Myślicie że inne narody są zainteresowane jakimś tam biznesmenem z Torunia albo Kaczyńskim? Ja nawet nie wiem kto jest premierem Wlk. Brytanii w chwili obecnej, bo dla mnie to nie ma żadnego znaczenia.

    pokaż komentarz
    ArcherFromVillage
  • northrop +36  

    Jakoś dziwnym trafem prawie każdy mitoman twierdzący, że "śmieją się z nas na całym świecie" nie potrafi powiedzieć kto jest prezydentem Czech, premierem Estonii, marszałkiem Sejmasa na Litwie, kto prowadzi największe chrześcijańskie radio na Ukrainie. I dlaczego takie informacje o Polsce rzekomo wiedzą Amerykanie, Brytyjczycy czy Francuzi - jest zagadką.

    pokaż komentarz
    northrop
  • dixx 0  

    bzdura-byłem w UK w czasie afery z teletubisiami-to było strasznie głośne, a że pracowali tam głównie brytyjczycy nie rozpatrujący spraw w różnych kontekstach (prości robotnicy) to poprostu mieli niezłą polewkę z tego

    pokaż komentarz
    dixx
  • Hagbard +34  

    Poza tym zgodnie z Kodeksem Pracy art 22:

    Pracodawca ma prawo żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych obejmujących: (...) 4) miejsce zamieszkania (adres do korespondencji),

    Zamieszkania a nie zameldowania.

    pokaż komentarz
    Hagbard
  • northrop +36  

    I taka wspaniała tyrada, zakończona udawaniem Czecha ze wstydu za prezydenta, poszła na marne.

    pokaż komentarz
    northrop
  • prusi +3  

    hm, to powiedz mi dlaczego jego pracodawca wymagał takiego dokumentu, a w Anglii wystarczyło słowne oświadczenie? i jeszcze powiedz mi dlaczego w urzędzie (gdzie raczej znają prawo pracy, bo codziennie tacy ludzie do nich przychodzą) nie pouczyli go, że jednak może podać inny adres?

    pokaż komentarz
    prusi
  • gregorius +7  

    bo pracodawca był głupi i nie znał przepisów

    pokaż komentarz
    gregorius
  • dixx -1  

    @prusi-ponieważ to inna kultura i inny kraj.
    Nie wiemy tez na jakie stanowisko skladal dokumenty ten czlowiek. Gdybym miał zatrudnić pracownika banku-też chciałbym mieć informacje gdzie moge go ścignąć jak zasunie coś z kasy. I informacja, że wynajął na miesiąc jakiś barak mi nie wystarczy.
    Wyobraźcie sobie w Polsce prawo do rejestrowania firmy na oswiadczenie o zamieszkaniu-za miesiac-po jakimś przekrecie byscie trabili, ze nikt nawet nie sprawdza czy adres pod ktorym powstaje firma istnieje.

    pokaż komentarz
    dixx
  • prusi -1  

    "ponieważ to inna kultura i inny kraj."
    kulturę nie, ale prawo można zmienić jeśli jest lepsze.

    "Gdybym miał zatrudnić pracownika banku-też chciałbym mieć informacje gdzie moge go ścignąć jak zasunie coś z kasy. I informacja, że wynajął na miesiąc jakiś barak mi nie wystarczy."
    ale, jak już tu gdzieś pisałem, skoro nie ufasz mu co do intencji to skąd możesz wiedzieć, że dopełnił obowiązku meldunkowego po przeprowadzce? poza tym kto jak kto, ale pracownikowi banku nie dajesz kasy do łapy czyli przelewasz na konto (już policja ma ślad - karty płatnicze i kredytowe), albo wysyłasz pocztą (tym razem adres raczej będzie prawdziwy).

    "Wyobraźcie sobie w Polsce prawo do rejestrowania firmy na oswiadczenie o zamieszkaniu-za miesiac-po jakimś przekrecie byscie trabili, ze nikt nawet nie sprawdza czy adres pod ktorym powstaje firma istnieje."
    nie, bo firma musi mieć siedzibę, ale to gdzie ja mieszkam to państwa nie musi obchodzić.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Ruler14 +24  

    Zaraz zaraz ale z tego co mi sie wydaje(jestem na 95% pewien) to obowiazek meldunkowy mial byc w PL niesiony z dniem 1 stycznia 2009 gdzy byla to bardzo stara jeszcze komunistyczna ustawa.

    pokaż komentarz
    Ruler14
  • kolargol +21  

    Donek zapomniał w natłoku spraw.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Nero12 +14  

    kolejny artykul ze u nas zakladanie firmy to jest patologia. Mam wrazenie ze ta banda d%%#!i na szczycie nie rozumie prostego mechanizmu... jak im wytlumaczyc ze jesli mam firme place podatki/zus, pracownicy placa podatki i zus w pensji i wszyscy sa do przodu... lepiej up%$$$#!ic na samym poczatku, lepiej ukrasc obywatelowi jednorazowo +/-1000zl zamiast odbierac do konca zycia kilkaset zlotych, potem moze tysiecy miesiecznie.
    Naprawde chce k!$#a zalozyc firme, ale ja p%$$$#!e boje sie ze zanim cokolwiek zaczne to panstwo mnie up%$$$#!i z gory... Gdyby nie dotacje to by w ogole to nie mialo sensu.

    pokaż komentarz
    Nero12
  • jakubl +5  

    Tak na prawdę to całe mówienie o tym jak trudno w Polsce założyc firmę to sama propaganda. Firmy nie zakłada się co miesiąc, bardziej raz, kilka razy w życiu. Jak ktoś chce prowadzić firmę to te kilka formalności są niczym w porównaniu z tym co będzie później. Śmiem twierdzić, że jak ktoś nie potrafi tych przeszkód pokonać to nie bardzo się nadaje by miec własną firmę. Inna sprawa, że zawarcie małżeństwa też wymaga nie lada formalności (zwłaszcza kościelnego), a mimo to korzysta z tego więcej ludzi niż zakłada firmę i nie słychać tak narzekań.

    Politycy się chwalą, jak to ułatwiają zakładanie działalności, jedno okienko i te sprawy, ale to na prawdę gówno warte. Powinno się ułatwiać prowadzenie działalności.

    Jak zakładałem swoją pierwszą firmę, to była to dla mnie kupa radości i na prawdę cieszyłem się z każdego zdobytego papierka. I zależało mi tak, że nie były to żadne przeszkody.

    Ktoś kto rezygnuje z własnej firmy, bo odwiedzenie 3 urzędów i wypełnienie kilku formularzy to problem nie do pokonania to śmiech na sali.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • prusi +2  

    "Ktoś kto rezygnuje z własnej firmy, bo odwiedzenie 3 urzędów i wypełnienie kilku formularzy to problem nie do pokonania to śmiech na sali."
    zgoda, ale czy to jest argument przeciwko zmianom na lepsze? jak coś się da zrobić łatwiej to czemu tego nie zrobić?

    pokaż komentarz
    prusi
  • explorerExe +2  

    Czy tylko firmę jest ciężko założyć w tym kraju? Przecież tu wszystko utrudniają.

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • jakubl 0  

    @prusi, nie jest to argument przeciwko zmianom na lepsze. Ale są setki innych rzeczy które można i zdecydowanie bardziej trzeba zmienic. Jestem przeciwny takiemu mydleniu oczu. Rząd powie, że ułatwił zakładania działalności gospodarczej, to tak na prawdę gówno zrobił.

    pokaż komentarz
    jakubl
  • prusi -1  

    "Ale są setki innych rzeczy które można i zdecydowanie bardziej trzeba zmienic."
    wg. mnie to sobie nie przeczy, tzn. to jest taki drobiazg, że w sumie nie wiem czy przeszkodzi to w zmienianiu ważniejszych spraw.

    "Jestem przeciwny takiemu mydleniu oczu. Rząd powie, że ułatwił zakładania działalności gospodarczej, to tak na prawdę gówno zrobił."
    prawda, ale co ja mogę, żeby ludzi o tym uświadomić - jedynie pisać komentarze.

    pokaż komentarz
    prusi
  • kz_gdansk +9  

    Facet w swej złości stracił zdrowy rozsądek.
    Wk...wia go problem z zameldowaniem więc dopierd....la się do Rydzyka, prezydenta kraju, Kościoła!!!!
    Nie wspomni, że jest komisja Palikota do likwidacji absurdów :-), że rządzi liberalne PO które obiecywało różne takie tam....
    Czy to jest przykład ludzi zaślepionych miłością do...???

    pokaż komentarz
    kz_gdansk
  • prusi +2  

    owszem, dlatego napisałem, że końcówkę można pominąć. dodałem tekst ze względu na jego pierwszą wartościową część. resztę mogę jedynie usprawiedliwić emocjami (bo też bym się wk!#%ił).

    pokaż komentarz
    prusi
  • buubuuu +68  

    Moja historia.
    Mam 28 lat pochodzę z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Skończyłem Szkołę zawodową ( i się nie wstydzę) po szkole imałem się różnych zajęć byłem lakiernikiem w fabryce drewnianych zabawek, ochroniarzem, sprzątałem ulice po prostu zwykły szary człowiek w zwykłym szarym kraju. Pewnego dnia pomyślałem sobie muszę coś zmienić i zapisałem się do technikum budowlanego. Po długich 3 latach edukacji zdałem Maturę zdobyłem tytuł technika budowlanego i zacząłem następny etap mojego życia pt. obywatel z średnim wykształceniem. Po wizycie w pośredniaku przekonałem się że moje życie tak naprawdę nie zmieniło się za bardzo bo jedyną ofertę pracy jaką dostałem było skręcanie telewizorów na taśmie w znanych pod wrocławskich fabrykach telewizorów nowej generacji. Minimalne wymagania: wykształcenie podstawowe no i w sumie nic więcej. Powiedziałem sobie nie warto szkoda tych 3 lat. Postanowiłem poszukać szczęścia w UK. Z prawie zgadną znajomością angielskiego ( w szkole niestety rosyjski) z grupą przyjaciół ruszyliśmy po lepsze życie. Na początku nie było za łatwo 3 miesiące bez pracy, życie za funta dziennie, lekka załamka. Ale dzięki poznanym polakom ( nie wszyscy rodacy w UK to banda oszustów i gnoi czyhających na twoje ciężko zarobione Funty) dostałem prace w małej rodzinnej firmie. Praca w porządku ludzie mili nie najgorsze zarobki. Po ponad dwóch latach emigracji postanowiłem wrócić do kraju i założyć jakiś biznes zacząć studia. Przecież premier zachęcał nas do powrotu i za inwestowania. Wróciłem we wrześniu 2008r. Nie mogłem gorzej wybrać początek wielkiego kryzysu. Pieniądze utopione w towarze którego nikt nie chce kupić po prostu koszmar. Ale co trzeba żyć dalej znalazłem prace za 700zł miesięcznie. Na studia mnie nie przyjęli bo okazało się że mam złą pieczątkę na świadectwie maturalnym. A w mojej starej szkole nie kwapili się za bardzo z wymianą ( w sumie do tej pory jeszcze go nie mam). Poznałem dziewczynę i zacząłem planowanie przyszłości. Ale co to za przyszłość mieszkanie z rodzicami cieniutkie wypłaty po prostu koszmar. Aż pewnego dnia zadzwonił do mnie telefon dzwonił znajomy anglik z pracy z pytanie co tam u mnie i jak mi się wiedzie.Kiedy usłyszał to już następnego dnia dostałem wiadomość że mam wracać do pracy i żebym się niczym nie martwił. Bez namysłu za ostatnie pieniądze zamówiłem bilet i odleciałem z tego obiecanego raju który okazał się szarym piekłem. Jestem w Anglii od 6 miesięcy od 3 miesięcy jest tu moja dziewczyna która mimo wszech ogłaszanej w Polsce kampanii medialnej pod tytułem "Wielki kryzys w Wielkiej Brytanii" po tygodniu szukania znalazła pracę. Nie planujemy powrotu.

    pokaż komentarz
    buubuuu
  • BQP +19  

    @buubuuu
    Dla mnie twój komentarz był bardziej wartościowy niż sam wykopany materiał.

    pokaż komentarz
    BQP
  • prusi +10  

    oba teksty warte wykopania, bo oba pokazują inne problemy.

    pokaż komentarz
    prusi
  • explorerExe -1  

    Świetny komentarz.

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • behem0t +3  

    Nie trzeba np.placic za wywozke smieci :P

    pokaż komentarz
    behem0t
  • prusi +54  

    Niby "A u nas w UK", a jednak mądre.
    Dodaję aby pokazać, że dużo jeszcze do zmiany nam zostało, a uczyć można się od każdego. Anglia nie jest idealna, ale to co tam jest dobre, można spokojnie próbować skopiować u nas.

    PS. obawiam się tylko narzekaczy dla których najważniejszym fragmentem będzie Radio Maryja i protesty przeciwko Madonnie - otóż te fakty dotyczą małego odsetka osób, a jednak głupie prawo dotyczy nas wszystkich.

    pokaż komentarz
    prusi
  • inox +15  

    Kolejny wykop z serii: "Skończ studia i sp#!#%##aj".

    pokaż komentarz
    inox
  • czech_m +5  

    Ale co jest dobre w Polsce, to ona za darmo może Cię wyedukować :)

    pokaż komentarz
    czech_m
  • batat -3  

    p!%#%!$i glupoty. zakladanie zwyklej firmy trwa 2-3 dni a nie miesiac! ale jak taki europejczyk z niego to niech jedzie bujac sarkoziego...

    pokaż komentarz
    batat
  • pinkpanther72 +3  

    Gdybym spotkał tego "bezdomnego obywatela Europy", to zapytałbym go, co, do ciężkiej cholery, mają wspólnego Kościół Katolicki, Radio Maryja, religia na świadectwie czy protesty przeciw koncertowi Madonny z idiotycznymi przepisami, trudnością w rejestracji firm, wysokimi podatkami czy wymogiem posiadania stałego adresu do rejestracji firmy? Rozumiem frustrację bezrobotnego, ale za cholerę nie mogę znaleźć powiązania, tym bardziej, że znaczną część ostatniego 20-lecia Rzeczpospolitą rządzili ludzie niemający nic wspólnego z KK, RM, religią na świadectwach itp. - SLD, Miller, Oleksy, Cimoszewicz, Kwaśniewski.
    Zamiast "wyp...z kraju" może lepiej byłoby się zastanowić, jak ten kraj zmienić?
    No ale ja jestem niepoprawnym pozytywistą.
    Z tym pozytywnym przesłaniem - zakop!

    pokaż komentarz
    pinkpanther72
  • Nacrob -4  

    Co ma wspólnego?- a kto niby ustala te przepisy może protestanci albo żydzi?

    pokaż komentarz
    Nacrob
  • prusi -2  

    @pinkpanther72
    piszesz pod pierwszym, w dodatku moim komentarzem, a nawet nie raczyłeś go przeczytać, sam napisałem, że nie wykopuje dla tej polityki którą zawarł pod koniec tylko dla spostrzeżeń z początku tekstu.

    pokaż komentarz
    prusi
  • neib1 +5  

    @pinkpanther72 - nie istnieje wymóg stałego meldunku do rejestracji firmy.W zasadzie jest jeszcze gorzej,tzn.da się,a powiedzą Ci,że nie da rady,bo nie wiedzą jak,więc jedyne co pozostaje to:
    1.poczekać,aż ten kretyn z okienka skończy zmianę i przyjdzie ktoś od niego mądrzejszy(mój brat w takiej samej sytuacji wybrał właśnie tę opcję)
    2.Na własną rękę wyszukać odpowiednie przepisy i podsunąć chamowi pod nos

    I to jest moim zdaniem najstraszniejsze,że idąc do urzędu musisz sam wszystko wiedzieć.Nie ma szans,żeby ktoś tam Ci pomógł.Na pewno niemal każdy zaraz po skończeniu liceum musiał się zderzyć z tą bezmyślną masą kretynów w urzędach mających wieczne pretensje o to,że używa się zdrowego rozsądku zamiast znajomości dziwacznych,nieżyciowych przepisów,a im dalej w las tym gorzej,ale przynajmniej nabywa się już pewnego doświadczenia w rozmowie z tymi przychlastamiz ZUSu,Skarbówki itp.Są oczywiście wyjątki i tu chciałem pozdrowić Urząd Dzielenicy Praga Południe w Warszawie,gdzie połowę pierdół załatwiam przez internet ;)

    pokaż komentarz
    neib1
  • xMakaroni +3  

    zakładanie firmy trwa:
    1) rejestracja w UM
    2) 27 dni oczekiwania na Regon (w moim przypadku)
    3) złożenie papierów o konto bankowe, pieczątka
    4) wizyta w US
    5) wizyta w ZUS
    6) oczekiwanie na otwarcie konta bankowego 5 dni
    7) ponowna wizyta w US
    można zacząć działać

    razem ponad 35 dni, więc to jest po prostu straszne!

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • xMakaroni +1  

    @neib1: tyle, że istnieje wymóg posiadania stałego adresu na siedzibę firmy który będzie OPODATKOWANY, więc na dobrą sprawę jezeli nie masz wynajętego lokalu (a autor artykuły nie miał bo mieszka u teściów) to firmy nie założysz

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • Hagbard +63  

    1. Podjąć prace na czarno ...
    2. z pracy na czarno odłożyć 1500zł i pierwszym samolotem albo autobusem wyp..ć z tego burdelu.

    Podkreślam burdelu - albowiem każdy kto nie rządzi jest w nierządzie.

    pokaż komentarz
    Hagbard
  • KamienieNaSzaniec +39  

    W ogóle tekst jest pierwszorzędny. Prawdziwy, obiektywny i dobrze napisany...
    Jak się robi oklaski na klawiaturze?

    ;)

    pokaż komentarz
    KamienieNaSzaniec
  • Lucius +43  

    Klap ! Klap ! Klap !

    pokaż komentarz
    Lucius
  • sebb +36  

    fap ! fap ! fap !

    pokaż komentarz
    sebb
  • Heti +14  

    Po prostu uderzaj klawiaturą o biurko: O

    pokaż komentarz
    Heti
  • ysiulec -1  

    OM NOM NOM NOM... ;)

    pokaż komentarz
    ysiulec
  • DoZer +2  

    pam pam pam

    pokaż komentarz
    DoZer
  • cabis +2  

    z tym obowiązkiem meldunku to jest jeszcze relikt PRLu żeby tak łatwo nie migać się od wojska... czasy się zmieniają ale prawo za tym nie nadąża, zresztą dalej jest wielu ludzi którzy tylko stękają, że wszystko im się należy i że "za komuny to było lepiej", prawda jest taka, że musi upłynąć kolejne 20 lat zanim Polska będzie taka jak inne zachodnie kraje bo PRL upadł ale PRLowska mentalność pozostała

    pokaż komentarz
    cabis
  • Triplesix +55  

    co jak co ale "jestes bezdomnym i chcesz z tego wyjsc?" mnie rozbawilo ;) watpie zeby bezdomni w wolnym czasie siedzieli na wykopie.

    pokaż komentarz
    Triplesix
  • Hagbard +8  

    Zapewne gdzieś mieszka, więc możne też prawnie wymusić zameldowanie

    Kodeks wykroczeń Art. 147.

    § 1. Kto nie dopełnia ciążącego na nim obowiązku meldunkowego, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

    § 2. Kto, będąc do tego obowiązany, nie zawiadamia właściwego organu o niedopełnieniu przez inną osobę ciążącego na niej obowiązku meldunkowego, podlega karze grzywny albo karze nagany.

    pokaż komentarz
    Hagbard
  • prusi +5  

    w niektórych miastach są darmowe terminale z dostępem do internetu, ale fakt dodałem to zdanie lekko przekornie - chciałem jednak pokazać pewien paradoks.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Hekko-eu +24  

    watpie zeby bezdomni w wolnym czasie siedzieli na wykopie.

    Zapewne siedza na wykopie u Tesciow, bez zameldowania.

    pokaż komentarz
    Hekko-eu
  • gnus 0  

    "watpie zeby bezdomni w wolnym czasie siedzieli na wykopie."

    Triplesix, za to bałwany siedzące na wykopie często oskarżają bezdomnych o to, że nie chce im się pracować i że to przecież takie proste...

    pokaż komentarz
    gnus
  • karass32 +4  

    "Zapewne gdzieś mieszka, więc możne też prawnie wymusić zameldowanie"
    tak, mieszkał u teściów i co, miał im wyskakiwać z jakimiś śmiesznymi przepisami i mówić że MUSZĄ go zameldować?

    pokaż komentarz
    karass32
  • Nacrob +1  

    Przepraszam bardzo ale czy bezdomny naprawdę nie może podjąć pracy legalnie?, jeśli tak to ten kraj jest jeszcze bardziej poj%%... niż myślałem. :P

    pokaż komentarz
    Nacrob
  • devu +9  

    A ja się pytam co ma do tego Prezydent?!
    Przecież władzę ustawodawczą ma ku* PO.!
    Miało się zmienić, miała być druga IRLANDIA i gdzie jest ?!
    Jeszcze raz pytam co ma do obietnic PO, Prezydent?
    Zwykły populizm!

    pokaż komentarz
    devu
  • zephyr7 +13  

    Zapewniam was, że prawie nikt z Polaków, którzy pracują w UK nie je najtańszych konserw. Jeśli już, to może właśnie jakiś Marian z wąsem bez zęba na przedzie, który zarabia, żeby sobie kupić w Polsce mieszkanie, a w nim.... się zameldować.

    Nawet najgorszą nędze w Anglii stać na butelkę Jacka Danielsa, laptop della, czy samochód (nawet po tygodniu pracy).

    Nie śmiał bym się tak bardzo z wyjechanych, bo kiedy WY będziecie uciekać z tego chorego kraju, oni juz będą na swoim. I będą wam wynajmować pokoje :D

    pokaż komentarz
    zephyr7
  • Trepek -3  

    Samochód po tygodniu pracy?

    Rzeczywiście na dużo tam cie stać, ale bez przesady. Po pierwszym tygodniu to rower co najwyżej. Zresztą zauważyłem, że wielu Polaków - zwłaszcza młodych nie patrzy na sytuacje taką jak miało w Polsce czyli wyjeżdżają spod maminej kołderki sami w świat i cieszą się, że wszystko mają zapominając, że w Polsce nie mieszkali sami (nie utrzymując innych członków rodziny) i że nie mieszkali na jkichś pokojach z 10 osobami na pokładzie :)

    pokaż komentarz
    Trepek
  • badboy +7  

    Będąc w UK zarabiałem ~£300 na tydzień. W jakimś autohandu widziałem Escorta za £247 + ubezpieczenie, ale auto masz za tygodniówkę.

    pokaż komentarz
    badboy
  • Trepek +1  

    Za jaką stawke zarabiałeś te 300 funtów. Bo ja teraz pracując za najniższą po odtrąceniu podatków maks który wyciągnąłem - 250. Co oczywiście nie znaczy, że ci nie wierze. 300 to nie jest jakaś olbrzymia suma. Plus to, że musisz opłacić mieszkanie i z czegoś żyć.
    Znam ludzi, którzy na polu wyciągali nawet 800 pracując na akord.

    Druga sprawa - eskort za 300 funtów. Ja znam kolesia, który sprzedaje malucha za 300 złotych. I też jeździ. Więc moge powiedzieć, że w Polsce za tygodniówkę spokojnie kupisz auto.

    Nie twierdze, że tam jest źle, ale też bez przesady! Bo jutro się okaże, że sobie po miesiącu tam możesz kupić dom :)

    pokaż komentarz
    Trepek
  • inox +1  

    Najwyżej dmuchany.

    pokaż komentarz
    inox
  • misiafaraona +4  

    Od jakichś 5 lat mam dowód bez meldunku - tak jak autor artykułu - potwierdzam, to mocno komplikuje zycie w RP.
    Za to dowiedziałam się który z polskich urzędów jest naprawde na europejskim a nawet światowym poziomie:
    to Urząd Skarbowy - właśnie tak - rozróżnia bowiem adres zameldowania adres zamieszkania i adres korespondencyjny, i nie ma problemu, ze każdy jest inny. Do stwierdzenia faktu zamieszkania wystarczy oświadczenie ustne.

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • Fenxo +3  

    Dobry tekst, ale denerwuję mnie czepianię się TYLKO i wyłącznie Kaczyńskich jakby ten Tusk byłby taki zaj!#isty.

    pokaż komentarz
    Fenxo
  • prusi 0  

    nie można tego tekstu przyjmować bezkrytycznie. ja go dodałem właściwie tylko dla tych obserwacji z początku, politykę na samym końcu w ogóle chciałem pominąć.

    pokaż komentarz
    prusi
  • dylus +2  

    Jestem pełen podziwu na zgrabnie wplecione wątki antykościelne i antykaczorowe. W ogóle to koleś o zaściankowym myśleniu - czy naprawdę mu się wydaje, że kogokolwiek interesuje kto rządzi jego krajem?

    pokaż komentarz
    dylus
  • prusi 0  

    ok, przeczytaj pierwszy mój komentarz, dodałem dla pierwszej części, a nie dla tych żalów.

    pokaż komentarz
    prusi
  • HeartCore +1  

    W Polsce jeszcze żyją przepisy demokratyczno-komunistyczne. Istna mieszanka swobody i ucisku. W zależności od problemu. Nasza demokracja jest jeszcze "dzieckiem". Zachodnie kraje nie przeżyły "stagnacji/spowolnienia" własnego rozwoju. Może już nasze dzieci będą miały lepiej a system demokratyczny będzie już "dojrzalszy".

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • BQP +4  

    Małe pytanie. Skoro założył firmę (w 15 min) to po co wracał? Załóżmy, że naprawdę chciał osiąść w naszym kraju. Więc olał więc swoją firmę? Kolejne moje pytanie brzmi: czy przepis zameldowania jest naprawdę aż tak super bezsensowny i świadczący o biurokracji? Czy sami jako prezesi firm przyjęlibyście osobę bez zameldowania? Bo ja za cholerę. Poza tym to co piszą wyżej. Trudno mi wyobrazić sobie kogoś, kto przyjeżdża do kraju po latach pracy i nie ma kasy na mieszkanie. Inna sprawa, że skoro Uk jest taka zaj!$ista jak o niej pisze, to dlaczego zastanawia się czy wrócić i przedkłada nad to zbieranie winogron? Moim zdanie to jakiś cholerny nieudacznik, który się żali na wszystko bo ma dwie lewe ręce, albo niedostatecznie się stara, myśląc, że można coś mieć bez żadnego wysiłku (robienie z problemu z zameldowaniem, które można szybko rozwiązać). A gardzenie rodakami to już chwyt poniżej pasa. Żali się komuś kim gardzi? Idiota stulecia. Dla mnie może wywalać gnój na zadupiu w Rumunii. Zero współczucia i zrozumienia dla niego.

    pokaż komentarz
    BQP
  • prusi +1  

    "Małe pytanie. Skoro założył firmę (w 15 min) to po co wracał?"
    bo jest Polakiem, przecież to proste, poza tym jak sam napisał, zaprzysiągł to sobie.

    "Załóżmy, że naprawdę chciał osiąść w naszym kraju. Więc olał więc swoją firmę?"
    może tak? przecież firma to nie religia, zarobiłeś to możesz sprzedać/zamknąć.

    "Kolejne moje pytanie brzmi: czy przepis zameldowania jest naprawdę aż tak super bezsensowny i świadczący o biurokracji? Czy sami jako prezesi firm przyjęlibyście osobę bez zameldowania? Bo ja za cholerę."
    ale dlaczego? jak ktoś się schludnie ubiera i dobrze wykonuje swoją pracę to co cie obchodzi gdzie mieszka?

    "Poza tym to co piszą wyżej. Trudno mi wyobrazić sobie kogoś, kto przyjeżdża do kraju po latach pracy i nie ma kasy na mieszkanie."
    mógł tam kupić mieszkanie, albo zainwestować - możliwości jest wiele, nie wykluczając tej najprostszej, że po prostu chciał teściom pomóc płacić rachunki. poza tym on nie mówi tutaj o sobie, przedstawia problem każdej niezameldowanej osoby w Polsce.

    "Inna sprawa, że skoro Uk jest taka zaj%!ista jak o niej pisze, to dlaczego zastanawia się czy wrócić i przedkłada nad to zbieranie winogron?"
    chyba nigdy za nikim nie tęskniłeś.

    "Moim zdanie to jakiś cholerny nieudacznik, który się żali na wszystko bo ma dwie lewe ręce, albo niedostatecznie się stara, myśląc, że można coś mieć bez żadnego wysiłku (robienie z problemu z zameldowaniem, które można szybko rozwiązać)."
    o tak "znafco" ty wiesz na pewno, że jest nieudacznikiem. poza tym pewne rzeczy powinny być bez wysiłku: taką rzeczą jest na pewno możliwość podjęcia pracy, jeśli ktoś chce ci ją dać.

    "A gardzenie rodakami to już chwyt poniżej pasa."
    ale gdzie on gardzi? on tylko pokazuje paradoksy które każdego normalnego człowieka wyprowadzają z równowagi. też nie pochwalam tego, że nie przyznaje się do bycia Polakiem, ale na niektóre problemy ma bardzo dobre spojrzenie - odwrotnie niż ty, uważa, że coś trzeba zmienić, a nie, że z wszystkim trzeba się użerać, bo tak to już jest.

    pokaż komentarz
    prusi
  • BQP +3  

    @pursi
    "przecież firma to nie religia, zarobiłeś to możesz sprzedać/zamknąć."
    Ok, ale zastanawia mnie dlaczego zamknąć czy też sprzedać to co przynosi jakiś tam dochód.

    "jak ktoś się schludnie ubiera i dobrze wykonuje swoją pracę to co cie obchodzi gdzie mieszka?"
    A gdyby pracownik ukradł coś z firmy to gdzie chcesz go szukać? Pójdziesz na policję i powiesz "zatrudniłem faceta, ale nawet nie wiem gdzie mieszka. Złapcie go"? Dla mnie zameldowanie to także forma jakiegoś zabezpieczenia.

    "mógł tam kupić mieszkanie, albo zainwestować - możliwości jest wiele(...)"
    Dobra, ale skoro chciał się osiedlić w Polsce, to chyba logiczne, że gdzieś musi mieszkać. Powiedzmy nawet, że zainwestował całą kasę i czeka aż mu się zwróci, to i tak przecież mógł się zameldować u teściów.

    "(...)nie wykluczając tej najprostszej, że po prostu chciał teściom pomóc płacić rachunki."
    No załóżmy taką sytuacje. Czy oni w zamian nie mogli go zameldować?

    "chyba nigdy za nikim nie tęskniłeś"
    sorry, ale nie zrozumiałem tego...

    "o tak "znafco" ty wiesz na pewno, że jest nieudacznikiem."
    Sądząc po poziomie pieniarstwa uważam, że tak. Miliony Polaków daje sobie radę, a on woli wyjechać zamiast załatwić sobie to zameldowanie choćby i u teściów.

    "poza tym pewne rzeczy powinny być bez wysiłku: taką rzeczą jest na pewno możliwość podjęcia pracy, jeśli ktoś chce ci ją dać."
    Ok. Ale oni zanim mu ją dali postawili JEDEN warunek. O chamy i biurokraci na maksa.

    "ale gdzie on gardzi? on tylko pokazuje paradoksy które każdego normalnego człowieka wyprowadzają z równowagi. też nie pochwalam tego, że nie przyznaje się do bycia Polakiem, ale na niektóre problemy ma bardzo dobre spojrzenie - odwrotnie niż ty, uważa, że coś trzeba zmienić, a nie, że z wszystkim trzeba się użerać, bo tak to już jest."
    Ależ gardzi. Jeżeli się do kogoś nie przyznajesz, to uważasz go za coś gorszego od siebie. A on wyżala się właśnie ludziom, których ma w dupie. On ma jakieś pretensje do narodu za to, że wybrali takiego prezydenta, czy że chodzą do kościoła. Moim zdaniem on jawnie wyśmiewa się z tych ludzi, uważa ich za idiotów, no bo przecież dają się się oszukiwać kościołowi, pozwalają, żeby ktoś taki jak Kaczyński nimi rządził. Absolutnie nie szanuje czyiś poglądów. On uważa, że trzeba coś zmienić. Ja też. Tylko co on zrobił? Uciekł za granice nie próbując nic zrobić. No bo przecież jaśnie pan nie będzie się stosował do jakiegoś tam prawa. Ja już wolę stosować się do prawa i czasami walczyć o swoje, niż okazać się takim kimś, jak osoba z artykułu. Tchórz i nieudacznik. Jak powiedziałem tak podtrzymuje.

    pokaż komentarz
    BQP
  • prusi -2  

    "Ok, ale zastanawia mnie dlaczego zamknąć czy też sprzedać to co przynosi jakiś tam dochód."
    powodów może być wiele, od prostej tęsknoty za ojczyzną i rodziną poprzez nadzieję, że tutaj interes będzie szedł jeszcze lepiej po zwykłe znudzenie i chęć powrotu na etat zamiast prowadzenia własnej firmy (co proste nie jest) - chcesz go z tego rozliczać?

    "A gdyby pracownik ukradł coś z firmy to gdzie chcesz go szukać? Pójdziesz na policję i powiesz "zatrudniłem faceta, ale nawet nie wiem gdzie mieszka. Złapcie go"? Dla mnie zameldowanie to także forma jakiegoś zabezpieczenia."
    no tak, bo pracodawca nie wie na jaki rachunek/adres wysyła wypłatę. poza tym skoro nie wierzysz w uczciwość pracownika to dlaczego wierzysz, że się nie wyprowadził spod adresu jaki ma w dowodzie i dopełnił obowiązku meldunkowego?

    "Dobra, ale skoro chciał się osiedlić w Polsce, to chyba logiczne, że gdzieś musi mieszkać. Powiedzmy nawet, że zainwestował całą kasę i czeka aż mu się zwróci, to i tak przecież mógł się zameldować u teściów."
    ale w Polsce nie da się zameldować na pewien czas - jak kogoś zameldujesz to tylko on sam może się wymeldować. dlatego nie dziwię się, że nawet teściowie mają co do meldunku obiekcje. a mieszkać gdzie miał.

    "No załóżmy taką sytuacje. Czy oni w zamian nie mogli go zameldować?"
    no mogli.

    "sorry, ale nie zrozumiałem tego..."
    chodzi o tęsknotę za Polską, jak za kimś tęsknisz to nie patrzysz jedynie na bilans (co nie wyklucza, że czasem miarka się przebiera).

    "Sądząc po poziomie pieniarstwa uważam, że tak. Miliony Polaków daje sobie radę, a on woli wyjechać zamiast załatwić sobie to zameldowanie choćby i u teściów."
    ty nie wykazałeś się pieniactwem? całe szczęście, że twoja druga wypowiedź jest bardziej stonowana.

    "Ok. Ale oni zanim mu ją dali postawili JEDEN warunek. O chamy i biurokraci na maksa."
    to jest jedynie przykład. teraz pomyśl sobie ile może być ludzi którzy nie mają takich teściów i nie mają gdzie się zameldować - co oni mają zrobić? jak zarobić na choćby jeden pokój?

    "Ależ gardzi. Jeżeli się do kogoś nie przyznajesz, to uważasz go za coś gorszego od siebie. A on wyżala się właśnie ludziom, których ma w dupie. On ma jakieś pretensje do narodu za to, że wybrali takiego prezydenta, czy że chodzą do kościoła. Moim zdaniem on jawnie wyśmiewa się z tych ludzi, uważa ich za idiotów, no bo przecież dają się się oszukiwać kościołowi, pozwalają, żeby ktoś taki jak Kaczyński nimi rządził. Absolutnie nie szanuje czyiś poglądów. On uważa, że trzeba coś zmienić. Ja też. Tylko co on zrobił? Uciekł za granice nie próbując nic zrobić. No bo przecież jaśnie pan nie będzie się stosował do jakiegoś tam prawa. Ja już wolę stosować się do prawa i czasami walczyć o swoje, niż okazać się takim kimś, jak osoba z artykułu."
    zgoda, dlatego w pierwszym komentarzu podkreśliłem, że jedynie pierwsza część listu ma dla mnie wartość, a czy coś próbuje zmieniać czy nie to nie wiem, może głosuje, może próbuje ludzi przekonać, że nie jest tak idealnie?

    "Tchórz i nieudacznik. Jak powiedziałem tak podtrzymuje."
    dla mnie człowiek który chce być uczciwy nie jest nieudacznikiem.

    pokaż komentarz
    prusi
  • BQP 0  

    "no tak, bo pracodawca nie wie na jaki rachunek/adres wysyła wypłatę. poza tym skoro nie wierzysz w uczciwość pracownika to dlaczego wierzysz, że się nie wyprowadził spod adresu jaki ma w dowodzie i dopełnił obowiązku meldunkowego?"
    Bo podając fałszywe dane możesz iść siedzieć i wątpię, czy ktoś chcąc dostać pracę na stałe będzie tak ryzykował.

    "ale w Polsce nie da się zameldować na pewien czas - jak kogoś zameldujesz to tylko on sam może się wymeldować. dlatego nie dziwię się, że nawet teściowie mają co do meldunku obiekcje. a mieszkać gdzie miał."
    No i wytłumacz mi proszę, jaki to jest problem? No i gdzie jest napisane, że oni nie chcieli go zameldować?

    "chodzi o tęsknotę za Polską, jak za kimś tęsknisz to nie patrzysz jedynie na bilans (co nie wyklucza, że czasem miarka się przebiera)"
    Mi chodziło o to, że skoro w UK miał taki raj, to dlaczego zamiast wracać, rozważa wyjazd do Francji?

    "ty nie wykazałeś się pieniactwem? całe szczęście, że twoja druga wypowiedź jest bardziej stonowana."
    Wkurzyłem się tylko tam, gdzie pisze o tym, że nie przyznaje się do bycia Polakiem. Bo ja z tego, że jestem Polakiem jestem dumny jak jasna cholera.

    "to jest jedynie przykład. teraz pomyśl sobie ile może być ludzi którzy nie mają takich teściów i nie mają gdzie się zameldować - co oni mają zrobić? jak zarobić na choćby jeden pokój?"
    Są różne instytucje pomagające w takich sytuacjach. Jeżeli nie boisz się przyznać do swojej sytuacji, znajdziesz pomoc.

    "dla mnie człowiek który chce być uczciwy nie jest nieudacznikiem."
    Człowiek, który chce być uczciwy nie jest nieudacznikiem. Fakt. Człowiek, który w ogóle się nie stara, żeby coś osiągnąć, tylko pakuje walizki i ucieka, już tak. Nigdzie niczego nie dostaniemy bez naszej dobrej woli i chęci. U niego tego zabrakło i ciągle podtrzymuje to co powiedziałem.

    pokaż komentarz
    BQP
  • prusi -1  

    "Bo podając fałszywe dane możesz iść siedzieć i wątpię, czy ktoś chcąc dostać pracę na stałe będzie tak ryzykował."
    to samo jak bedzie oszukiwał pracodawce. i również ryzykuje więzieniem. mówisz o ludziach nieuczciwych, a podajesz za przykład kogoś kto chce uczciwie zarabiać w stałej pracy.

    "No i wytłumacz mi proszę, jaki to jest problem? No i gdzie jest napisane, że oni nie chcieli go zameldować?"
    tam jest napisane, że oni mogą mieć wątpliwości czy go zameldować. a problem jest taki, że meldunek jest dożywotni, tzn. jak kogoś zameldujesz to już będzie tam zameldowany chyba że sam sie wymelduje (są pewne warunki żeby to obejść, ale ciężko je spełnić przy odrobinie złej woli zameldowanej osoby). to jest największy problem. drugi to jest taki, że ogranicza to moją wolność i prawo do prywatności.

    "Mi chodziło o to, że skoro w UK miał taki raj, to dlaczego zamiast wracać, rozważa wyjazd do Francji?"
    nigdzie napisał, że UK to raj, ja też tak nie uważam, ale jest tam zdecydowanie mniej absurdalnych przepisów niż w Polsce. tak samo jest z Francją.

    "Wkurzyłem się tylko tam, gdzie pisze o tym, że nie przyznaje się do bycia Polakiem. Bo ja z tego, że jestem Polakiem jestem dumny jak jasna cholera."
    ja też, dlatego w pierwszym komentarzu podkreśliłem, że dodaje dla pierwszej części tego listu (bo obserwacje ma słuszne), a z drugą się nie zgadzam.

    "Są różne instytucje pomagające w takich sytuacjach. Jeżeli nie boisz się przyznać do swojej sytuacji, znajdziesz pomoc."
    kombinujesz jak koń pod górę - jeśli ktoś chce pracować to nie lepiej mu to umożliwić zamiast wydawać czyjeś pieniądze?

    "Człowiek, który chce być uczciwy nie jest nieudacznikiem. Fakt. Człowiek, który w ogóle się nie stara, żeby coś osiągnąć, tylko pakuje walizki i ucieka, już tak."
    nie oceniaj go, bo nie wiesz w jakiej był sytuacji tutaj w Polsce, nie wiesz też w jakiej sytuacji jest większość Polaków decydujących się na emigrację. a jak się widzi po raz kolejny tutaj w komentarzach czy gdziekolwiek pochwałę tego co psuje ten kraj (korupcja, oszustwo, kradzież) to można poczuć się zrezygnowanym i mieć ochotę stąd wyjechać.

    "Nigdzie niczego nie dostaniemy bez naszej dobrej woli i chęci. U niego tego zabrakło i ciągle podtrzymuje to co powiedziałem."
    tak.

    pokaż komentarz
    prusi
  • BQP 0  

    "jak kogoś zameldujesz to już będzie tam zameldowany chyba że sam sie wymelduje (są pewne warunki żeby to obejść, ale ciężko je spełnić przy odrobinie złej woli zameldowanej osoby). to jest największy problem. drugi to jest taki, że ogranicza to moją wolność i prawo do prywatności."
    Wymaga to tylko dobrej woli i trochę (TROCHĘ) skakania po urzędach. No i tyle. A co do ograniczenia prywatności. Te dane są potrzebne tylko pracodawcy. Nie będzie ich rozdawał.

    "nigdzie napisał, że UK to raj, ja też tak nie uważam, ale jest tam zdecydowanie mniej absurdalnych przepisów niż w Polsce. tak samo jest z Francją."
    Jego porównywanie Polski z Uk jednak sugeruje, że tam miał lepiej, mógł założyć firmę w 15 minut itp. Żyć nie umierać. Skoro tam mógł zostać businessmanem to po co jedzie zapieprzać w polu do Francji?

    "kombinujesz jak koń pod górę - jeśli ktoś chce pracować to nie lepiej mu to umożliwić zamiast wydawać czyjeś pieniądze?"
    Jeżeli ktoś chce pracować to przeboleje niektóre nieudogodnienia zamiast kombinować, albo uciekać z kraju. On pokazał postawę: nie jest na moim to się obrażam. To on musi się podporządkować urzędom, a nie one jemu. I pamiętajmy, chodzi tu tylko o spełnienie jednego warunku. Zameldowania, które nie jest trudno złożyć i ewentualnie się odmeldować jeżeli zajdzie taka potrzeba (co też trudne nie jest).

    "a jak się widzi po raz kolejny tutaj w komentarzach czy gdziekolwiek pochwałę tego co psuje ten kraj (korupcja, oszustwo, kradzież) to można poczuć się zrezygnowanym i mieć ochotę stąd wyjechać."
    Ja nie pochwalam wielu rzeczy w polskim prawie, co nie zwalnia mnie z tego, żeby mu się podporządkować.

    pokaż komentarz
    BQP
  • misiafaraona +1  

    @BQP
    _ I pamiętajmy, chodzi tu tylko o spełnienie jednego warunku. Zameldowania, które nie jest trudno złożyć i ewentualnie się odmeldować jeżeli zajdzie taka potrzeba (co też trudne nie jest)_

    Oj, nie zdajesz sobie sprawy jakie to JEST trudne. Jak nie masz gdzie, to się nie zameldujesz i kropka. Skąd wiesz jaki owi teściowie mieli do faceta stosunek i czy chcieli. A bez zgody głównego lokatora nie zameldujesz się.

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • prusi 0  

    "Wymaga to tylko dobrej woli i trochę (TROCHĘ) skakania po urzędach. No i tyle."
    aż tyle, bo osoba zameldowana wcale nie musi tej dobrej woli wykazać i wtedy oględnie mówiąc możesz jej naskoczyć, a jak z uczciwością ludzi bywa wie każdy kto żyje troszkę dłużej na tym świecie.

    "A co do ograniczenia prywatności. Te dane są potrzebne tylko pracodawcy. Nie będzie ich rozdawał."
    dajesz rękę za każdego pracodawcę w tym kraju?

    "Jego porównywanie Polski z Uk jednak sugeruje, że tam miał lepiej, mógł założyć firmę w 15 minut itp."
    bo to prawda, nic tylko przyklasnąć Anglikom i brać przykład.

    "Skoro tam mógł zostać businessmanem to po co jedzie zapieprzać w polu do Francji?"
    bo dla niektórych taka praca jest wygodniejsza, pracujesz od-do zamiast martwić się 24h/7 o swoją firmę, jeśli dostajesz na czas godziwe pieniądze, to co jest złego w ciężkiej pracy fizycznej?

    "Jeżeli ktoś chce pracować to przeboleje niektóre nieudogodnienia"
    ale po co mu to utrudniać.

    "zamiast kombinować, albo uciekać z kraju."
    oj zdziwiłbyś się jak ludzie w Polsce kombinują - to ja już wolę tych co sobie pojechali spokojnie i uczciwie pracować za granicą.

    "On pokazał postawę: nie jest na moim to się obrażam."
    tak, ale jeszcze raz (który to już?!) powtórzę: nie wspieram go w tym co zrobił, tekst dodałem tylko i wyłącznie dla jego spostrzeżeń.

    "To on musi się podporządkować urzędom, a nie one jemu."
    to jest niewolnicza mentalność - owszem, prawa należy przestrzegać, ale:
    a) głupie prawo należy zmieniać, bo prawo jest dla ochrony uczciwego obywatela, a nie do gnębienia go
    b) urzędnik nie jest panem na włościach - urzędnik jest jedynie pracownikiem który ma wykonać pracę dla obywatela.

    "I pamiętajmy, chodzi tu tylko o spełnienie jednego warunku."
    takie drobiazgi tworzą rzeczywistość.

    "Zameldowania, które nie jest trudno złożyć i ewentualnie się odmeldować jeżeli zajdzie taka potrzeba (co też trudne nie jest)."
    kolega wyżej już napisał - jeśli masz gdzie to tak.

    "Ja nie pochwalam wielu rzeczy w polskim prawie, co nie zwalnia mnie z tego, żeby mu się podporządkować."
    a czy ja mówię inaczej? prawo to tylko prawo i jeśli nie jest doskonałe to trzeba je zmienić.

    pokaż komentarz
    prusi
  • prusi 0  

    o kurde, miśka sory ;) oczywiście koleżanka wyżej już napisała, nie kolega.

    pokaż komentarz
    prusi
  • markier +11  

    Cały artykuł bardzo trafny jednak gdyby mówił przy mnie to ostatnie zdanie o nieprzyznaniu się do tego, że jest Polakiem dostałby w ryj. Teraz możecie dawać minusy.

    pokaż komentarz
    markier
  • sumpaster +5  

    Chyba plusy, masz racje. Zero honoru ma jeśli nie przyznaje się do swojego pochodzenia.

    pokaż komentarz
    sumpaster
  • osiaq +19  

    No to jedź tu i tam, pooglądaj rodaków takich i owakich a potem sam będziesz z dziewczyną po angielsku gadał, żeby rodacy Cię nie rozpoznali. Dla własnego bezpieczeństwa.

    pokaż komentarz
    osiaq
  • sumpaster +18  

    "No to jedź tu i tam, pooglądaj rodaków takich i owakich" a Ty kto Cejrowski? Uwierz mi że byłem tu i tam np. w Anglii o której jest mowa w artykule i nadal twierdze i nigdy nie zamierzam sie wypierać swojej narodowości a każdy kto postępuje inaczej jest gówno wart w moich oczach ( bez obrazy, chyba)./ Sorry za to d przypadek ;/

    pokaż komentarz
    sumpaster
  • maruch +3  

    No widzisz, ja również byłem w Wielkiej Brytanii i mam inne odczucia. Może trochę przeholowałem z tą "siarą" ale tam faktycznie inaczej patrzy się na Polaków, z taką prawie litością.
    Na dodatek nasz rząd cały czas wystawiający się na pośmiewisko UE.
    Dlaczego ludzie tam wyjeżdżają? Bo tam po prostu jest lepiej, lepiej wystartować, zacząć życie na nowo, znaleźć pracę, coś zarobić i żyć godnie bez ciągłego użerania się z polskimi urzędasami o byle gówno. Tyle.
    Anglia - Polska 1:0

    pokaż komentarz
    maruch
  • markier +16  

    Byłem 5 miesięcy w Manchesterze i nigdy nie wypierałem się Polskości, nigdy nie podawałem się za kogoś innego. Nie interesowało mnie co myślą o mnie Angole (a raczej w większości hindusi, afrykanie, emigranci z południowej ameryki). Wróciłem bo brakowało mi jednak ojczyzny, rodziny, przyjaciół a i tutaj daje sobie radę z pracą obecnie bez problemu.

    pokaż komentarz
    markier
  • prusi +7  

    pieprzycie, mam znajomego, pracuje tam już pare lat (dział IT, ale zaczynał jak każdy - od zmywaka) i przed nikim nie ukrywa, że jest Polakiem, jaki on sam jest wszyscy widzą, walić stereotypy, a widząc wiedzę jego współpracowników z historii daje im lekcje, a oni słuchają w zdziwieniu, że taki "kraj z końca świata" miał tak wielkie znaczenie w Europie (nie twierdze, że teraz również nie ma).

    pokaż komentarz
    prusi
  • Ddawid6 +6  

    W normalnych sytuacjach oczywiście, ALE:
    Będąc w Hiszpanii (na wakacjach) siedzimy nocą na plaży we dwoje, pusto dookoła i idzie dwóch menelów z psem, dziwnym trafem mówią po... polsku. Przez cały pobyt żadnych Polaków, a jak już się trafili, to... Najpierw poszli się 'umyć' do morza i po jakimś czasie podchodzą do nas, pytając się coś po hiszpańsku - no i co w takiej sytuacji? Odpowiedzieć do nich po polsku, czy powiedzieć po angielsku, że my nie nie habla po hiszpańsku?

    pokaż komentarz
    Ddawid6
  • Heti -3  

    "Ale dlaczego mam się cieszyć z tego, że To jest mój kraj Bo tu się urodziłem I tutaj pewnie umrę?"

    pokaż komentarz
    Heti
  • medevacs 0  

    pooglądaj rodaków takich i owakich a potem sam będziesz z dziewczyną po angielsku gadał, żeby rodacy Cię nie rozpoznali

    LOL, Ty chyba za granica nie byłeś, a jeśli nawet i do tego robiłeś tak jak napisałeś to wiedz, że w każdej takiej sytuacji wyszedłeś na idiotę. Polak Polaka rozpoznaje w pół sekundy po jednym spojżeniu. Nie pomoże Ci ani ubranie w angielskim stylu, ani idealny akcent, ani inne tricki. Fakt faktem trafiają się Polacy, którzy w ogóle na rodaków nie wyglądają ale to zdecydowana mniejszość. O ile nie masz tego "szczęścia" mieć zagranicznych przodków, jestem gotów się założyć, że co byś nie zrobił to rodak i tak Cię rozpozna.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • xMakaroni -2  

    ja siedzę w kanadzie i zawsze się przyznaje że jestem z tego kraju i zawsze się przyznaje, że go nienawidzę z powodu agresywnych zawistnych i prymitywnych ludzi jak pan markier który rzuca się aby dać komuś w ryj za wyrażanie swoich opinii

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • osiaq 0  

    @all: Ludzie odczepcie się, nigdy nie byłem w UK i nie mam najmniejszego zamiaru, cośta się tak usrali. Do UK mam o wiele dalej niż do Polski.

    pokaż komentarz
    osiaq
  • newtonq +3  

    Heh. Dziwi mnie nepotyzm takich ludzi, którzy są zakompleksieni i piszą, że Prezydent winny, że rząd winny, a gdzie taki zbaraniały Polak był na głosowaniu, a jeśli głosował to czemu oddał głos na równych sobie baranom bez mózgu.. Nie rozumiem po co ludzie piszą swoje żale do życia by innym zamęcić w głowie. Jak się nie podoba to najlepiej pójść sobie do innej piaskownicy, a nie pisać takie pierdoły. Bezdomny autor okazał się nie tylko bezdomny w Polsce ale bezmózgowy, co chyba dobrze robi nie przyznając się do bycia polakiem bo wstyd przynosi.

    pokaż komentarz
    newtonq
  • prusi -2  

    "Nie rozumiem po co ludzie piszą swoje żale do życia by innym zamęcić w głowie."
    typowe niewolnicze podejście.

    "Jak się nie podoba to najlepiej pójść sobie do innej piaskownicy, a nie pisać takie pierdoły."
    tak, to jest dobre podejście! a nie lepiej coś zmienić w tej naszej piaskownicy i żyć lepiej?

    "Bezdomny autor okazał się nie tylko bezdomny w Polsce ale bezmózgowy, co chyba dobrze robi nie przyznając się do bycia polakiem bo wstyd przynosi."
    "Polakiem", bo wstyd.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Machabeusz +2  

    "tak, to jest dobre podejście! a nie lepiej coś zmienić w tej naszej piaskownicy i żyć lepiej?"

    Tu jest raczej podejście typu 'weźmy się i zróbcie coś z tym'. W Polsce mamy 38 mln ludzi, którzy wiedzą, że jest źle, ale żaden nie jest, o dziwo, temu winny, a już na pewno nikomu nie chce się nic zmieniać - wolą iść na łatwiznę i np. "wyjechać z tego burdelu", wcześniej obrzuciwszy błotem każdego potencjalnego winowajcę obecnego stanu rzeczy. Ciągle zapominamy, że Polskę tworzą Polacy, a nie jacyś anonimowi "oni", urzędnicy, politycy, itd. Gdyby Polaków naprawdę obchodził los Polski, Polska by się zmieniła. XIX-wieczna Anglia też nie była rajem, ale ciężka praca zmieniła angielską rzeczywistość. W Polsce mamy problem, że chcemy być bogatym, dobrze zorganizowanym krajem od zaraz, natychmiast. Wszystkie potęgi tego świata na swój dobrobyt pracowały wiele pokoleń, wiele z nich podupadało i się podnosiło ponownie. My jesteśmy niepodlegli dopiero od 20 lat, a Polacy chcieliby już zarabiać 5 tys miesięcznie, jeździć super bryką, mieć plazmę, itp. To jest wina Polaków, a nie spisku urzędników.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • Constantine +1  

    "W Polsce mamy problem, że chcemy być bogatym, dobrze zorganizowanym krajem od zaraz, natychmiast. (...) My jesteśmy niepodlegli dopiero od 20 lat, a Polacy chcieliby już zarabiać 5 tys miesięcznie, jeździć super bryką, mieć plazmę, itp. To jest wina Polaków, a nie spisku urzędników."
    Z ust mi to wyjąłeś ;) Polacy nie mogą zrozumieć, że Czesi mieli o wiele łatwiej wyjść z dołka, bo są o wiele, wiele mniejszym krajem od Polski, i przede wszystkim lżej znieśli te 40 lat, niż my. A wszyscy chcą nagle w 3 lata zbudować drugie UK i dziwią się, czemu nie mamy po pracy jednego pokolenia kraju mlekiem i miodem płynącego. Podejście mamy nie z tej ziemi - usiąść na ziemi i płakać, zamiast samemu coś z tym zrobić, jak 20 lat temu. I najlepiej, jak napisał kolega wyżej, obrazić się na cały kraj i "ten zły i spiskujący mafijny kościół", nie mówiąc już o władzy, którą sami sobie wybraliśmy...

    pokaż komentarz
    Constantine
  • prusi 0  

    @Machabeusz
    "Tu jest raczej podejście typu 'weźmy się i zróbcie coś z tym'. W Polsce mamy 38 mln ludzi, którzy wiedzą, że jest źle, ale żaden nie jest, o dziwo, temu winny, a już na pewno nikomu nie chce się nic zmieniać - wolą iść na łatwiznę i np. "wyjechać z tego burdelu", wcześniej obrzuciwszy błotem każdego potencjalnego winowajcę obecnego stanu rzeczy."
    ja zaczynam od zmiany sposobu myślenia ludzi: cwaniactwo i kradzież są złe, oszustwo nie jest oznaką radzenia sobie w życiu.

    "W Polsce mamy problem, że chcemy być bogatym, dobrze zorganizowanym krajem od zaraz, natychmiast. (...) My jesteśmy niepodlegli dopiero od 20 lat, a Polacy chcieliby już zarabiać 5 tys miesięcznie, jeździć super bryką, mieć plazmę, itp. To jest wina Polaków, a nie spisku urzędników."
    tak, ale nie do końca. polecam ten materiał:
    http://video.google.com/videoplay?docid=9006213237917172374

    pokaż komentarz
    prusi
  • Yelonek +8  

    Nepotyzm, trudne słowo, trzeba sprawdzić w słowniku zanim się użyje, bo potem wychodzą takie kwiatki. ;P Słowo którego szukasz to hipokryzja.

    pokaż komentarz
    Yelonek
  • valdo +2  

    Chwila, chwila, taki kurna byznesmen z jukeja do poland zrobił come back i płacze. Rozumiem, że z tej wspaniałej Wielkiej Brytanii nie przywiózł ani złotówki oszczędności za które mógł by sobie w Polsce wynająć mieszkanie i tam... - nie zgadniecie co zrobić - ... zameldować! :)
    W końcu miał pracę zaklepaną, za fajny pieniądz, więc nie potrzebował bóg wie jakiej forsy na przeżycie, raptem 2 - 3 tys. co by jeden miesiąc normalnie żyć.

    pokaż komentarz
    valdo
  • Emill +10  

    A czy każdy kto pracował w innym kraju musi od razu przywozić coś gdy wraca do Polski? Może nie pojechał tam zap%%!##$ać jak robol i żreć najtańszych konserw z marketu, ale normalnie pożyć i poczuć, że po wypłacie starczy na coś więcej niż zapłacenie rachunków...

    pokaż komentarz
    Emill
  • valdo +13  

    Emill - rozumiem, że Ty wracając do kraju w którym nie masz praktycznie nic - domu, pracy etc. - wracałbyś z pustym portfelem.
    Dla mnie np. logicznym jest, że skoro szykuję się do powrotu to muszę się liczyć z tym, że wysoce prawdopodobne jest, że przez pierwsze 2 - 3 miesiace nie będę miał pracy, a za coś będę musiał żyć - co za tym idzie muszę mieć fundusze na przeżycie.
    Zapewne jadąc do UK takowe fundusze posiadał zaoszczędzone w tej biednej Polsce. W drugą stronę też to działa.
    Poza tym można normalnie żyć, nie zap#!%$!#ać jak robol, a do tego parę złotych oszczędzić i to jeden kij czy w Polsce czy w UK, kto nie oszczędza prędzej czy później sam siebie skazuje na biedę.

    pokaż komentarz
    valdo
  • prusi 0  

    ale on wcale nie mówił, że nie ma pieniędzy, pokazał jedynie absurd człowieka bez zameldowania i pieniędzy (wcale nie mówi, że musi on wracać z wysp).
    tak przy okazji szukanie pracy przez 2 - 3 miesiace nie jest normalne, a jeśli przeczysz temu, że w Anglii są wyższe zarobki i można o wiele więcej odłożyć to może się tam przejedź?

    pokaż komentarz
    prusi
  • valdo +2  

    Prusi ja Cię ładnie proszę, pokaż mi w którym miejscu przeczę temu, że w UK jest lepiej? Ja wiem, że tam poziom życia jest wyższy, zarobki lepsze etc. Ja tylko w odpowiedzi na post powyżej stwierdziłem, że nie ważne gdzie człowiek mieszka i jak wiele na dzień dzisiejszy zarabia musi oszczędzać, bo osoba bez oszczędności prędzej czy później zostanie żebrakiem, obojętnie czy mieszka i pracuje w Polsce, Albanii, Norwegii czy UK.

    pokaż komentarz
    valdo
  • prusi 0  

    problem w tym, że w Polsce mało kto ma z czego odłożyć, a jak stracisz pracę to ciężko znaleźć coś za co utrzymasz rodzinę. tam nawet za zwykłą pracę bez kwalifikacji dają tyle, że utrzymasz nie tylko siebie, ale też dziecko.

    pokaż komentarz
    prusi
  • valdo +3  

    No cóż, zgadzam się z Tobą w 100%, my musimy "odpokutować" 40 lat "braterstwa" polsko-radzieckiego.
    Jednakże, w PL wiele osób ma z czego odłożyć, nawet bym powiedział, że większość przejada więcej niż powinna, a gdy dwie osoby w rodzinie pracują i zarabiają po 1 500 zł miesięcznie - taki normalny polski zarobek - to gdy sobie postanowią oszczędzać miesięcznie 100 zł każdy to za te 2800 razem też przeżyją i nie odczują różnicy w standardzie życia. Natomiast po 2 latach mają już 4 800 zł "polisy" np. na wypadek utraty pracy.

    Największym problemem Polaków nie są niskie płace tylko konsumpcja na kredyt - to ona nie pozwala oszczędzać, bo jak przeciętny Kowalski spłaci wszystkie swoje raty to mu ledwo na chleb wystarczy.

    pokaż komentarz
    valdo
  • sunrrrise +4  

    No cóż, zgadzam się z Tobą w 100%, my musimy "odpokutować" 40 lat "braterstwa" polsko-radzieckiego.

    Hola, hola! PRL się skończył 20 lat temu, długo jeszcze syf w tym kraju będzie się usprawiedliwiać PRLem? Poza tym Czesi też w tym syfie tkwili a gdzie są teraz to nawet nie mówię. A kraje nadbałtyckie? To nawet o "przyjaźni" nie można mówić tylko o regularnej okupacji, a ja wyglądają obecnie?

    Największym problemem Polaków nie są niskie płace tylko konsumpcja na kredyt - to ona nie pozwala oszczędzać, bo jak przeciętny Kowalski spłaci wszystkie swoje raty to mu ledwo na chleb wystarczy.

    Rozbuchaną konsumpcję na kredyt to miałeś na przykład w USA w ostatnich latach. U nas wzięcie kredytu wiążę się z zapewnieniem sobie miejsca zamieszkania, który spłaca się przez następne 20-30 lat. I teraz odpowiedz sobie czemu ludzie muszą brać tak popieprzone kredyty? Bo jak para zarabia 3000zł na razem to choćby na rzęsach chodzili na dom czy nawet mieszkanie własnościowe nie odłożą.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • valdo +3  

    Sunrise pieniaczu drogi - komuna 20 lat temu się skończyła, ale 40 lat różnicy w rozwoju, wzroście płac etc nie przeskoczysz tak szybko, a właśnie o płacach tu rozmawiamy. Czesi z tego co wiem też mają gówniane płace w porównaniu z tymi z UK.

    Druga rzecz, k%%$$%%o racz odróżnić od konsternacji. Kredyt hipoteczny nie jest kredytem konsumpcyjnym, a o konsumpcji mówiłem.
    Głupią konsumpcją jest kupno na raty 42 calowej plazmy, nowego kompa, czy lustrzanki dla dzieciaka. Idiotycznym też jest branie kredytu na urządzenie "zaj!!istych świąt" czy na "zaj!!iste wakacje", to właśnie tego typu rzeczy doprowadzają do nędzy.

    pokaż komentarz
    valdo
  • sunrrrise +1  

    "pieniaczu"? Miło, że zaczynamy od epitetów:]

    Czesi z tego co wiem też mają gówniane płace w porównaniu z tymi z UK.

    Ale i tak mają znacznie wyższe płace i PKB per capita niż Polska. Podobnie Słowacja i Estonia. Porównaj też koszty życia.

    Głupią konsumpcją jest kupno na raty 42 calowej plazmy, nowego kompa, czy lustrzanki dla dzieciaka. Idiotycznym też jest branie kredytu na urządzenie "zaj#!istych świąt" czy na "zaj#!iste wakacje", to właśnie tego typu rzeczy doprowadzają do nędzy.

    A dużo znasz takich przykładów czy jednak więcej jest uwalona w hipotecznym? I który kredyt jest bardziej uciążliwy? Przy czym kredyt hipoteczny jest funkcjonalnie specyficzną wersją kredytu konsumpcyjnego bo przecież nie inwestycyjnego - masz dom, a poniesione koszty w żadne sposób Ci się nie zwracają.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • Constantine 0  

    "Ale i tak mają znacznie wyższe płace i PKB per capita niż Polska."
    Być może dlatego, że mają 4 razy mniej ludności, parę razy mniejszą powierzchnię i inaczej znosili 40 lat socjalizmu, niż my?

    pokaż komentarz
    Constantine
  • valdo +4  

    Znam masę takich osób, pracowałem w firmie zajmującej się wyciąganiem z długów ludzi, którzy wpieprzyli się w kredyty konsumpcyjne. Pomijam już tych co brali "kredyty chwilówki" oprocentowane na 200 - 400% w skali roku.

    Kredyt hipoteczny jest specyficzny, ponieważ dobro, które nabywasz nie traci zbytnio na wartości. Natomiast 42 calowa plazma po 6 - 7 latach używania traci 90% swojej wartości.

    Do tego kredyty konsumpcyjne zaciągane są na dobra, które nam są zbędne, lub też ich zakup mógłby być odłożony w czasie, a mieszkanie jest dobrem koniecznym do normalnego funkcjonowania, poza tym w mojej okolicy koszty najmu są wyższe niż koszty związane z obsługą kredytu hipotecznego.

    Inną sprawą jest jeszcze to, że kredyt konsumpcyjny zaciągany na zbędne nam dobra powoduje nakręcanie się spirali kredytowej, w którą bardzo łatwo się wpada. Przykładowo, Kowalski kupił sobie nowy TV na raty - 200 zł miesięcznie, do tego sobie śmignął lepszy samochód bo to też tylko 400 zł miesięcznie, ale psikus - okazało się, że na koniec miesiąca brakło mu 300 zł na życie, no to Kowalski wziął małą pożyczkę na 12 miesiecy, bo to raty niskie, a, że 300 zł pożyczki to śmieszna kwota więc wziął do okrągłego - 1000 zł - jednakże do spłaty ma 1200. Z tego 1000 dziwnym trafem 800 poszło na życie i... w następnym miesiącu znowu był problem z domknięciem budżetu, a rat do spłaty zamiast 600 było już 700 zł i teraz Kowalski znów kombinuje nad kredytem/debetem/kartą kredytową.
    Taka spirala nakręca się powoli, ale jak pierd...nie to tylko raz.

    -----edyta----

    PRL w tym kraju się jeszcze nie skończył, bo niestety spora rzesza osób parafrazując nasz hymn może zaśpiewać:
    "jeszcze komuna nie zginęła
    kiedy my żyjemy"
    dopiero jak przy życiu zostanie głównie pokolenie 80 i wzwyż to wtedy będzie normalniej. Bo PRL poza ustrojem jest też stanem umysłu, jak wieśniactwo czy dresiarstwo.

    pokaż komentarz
    valdo
  • sunrrrise -1  

    @C.
    Być może dlatego, że mają 4 razy mniej ludności, parę razy mniejszą powierzchnię i inaczej znosili 40 lat socjalizmu, niż my?

    To chyba powinni być jeszcze bardziej zhomosovieticusowani niż my, tak mi podpowiada intuicja.

    @V.
    Co do szkodliwości kredytów się zgadzam, ale mimo to nie w nich upatruję źródła problemów, a w płacach zależnych od podatków i szeroko rozumianej biurokracji, która powiększyła się kilka razy od czasów PRL.

    Podobnie "mentalność PRL" uważam tylko za kiepskie wytłumaczenie obecnego stanu rzeczy. Chciałbym zauważyć, że przez ostatnie 20 lat w polityce siedzą te same osoby tylko w różnych partiach bo demokracja tu po prostu nie działa.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • valdo +2  

    Sunrise - niekoniecznie, np taka malutka Estonia ze względu na swoje rozmiary i ludność może po 1. być bardziej "mobilna" szybciej i sprawniej przeprowadzić reformy, łatwiej to wszystko utrzymać w kupie i sprawnie kontrolować, prowadzić. Np. Warszawa jest ciut większa od Estonii (biorę pod uwagę liczbę mieszkańców) i zobacz jak ładnie i prężnie się rozwinęła za te 20 lat.
    Po 2. jest to kraj, którego ZSRR nie wypompowało z surowców. A niestety Polska utopiła gigantyczne kwoty w przemysł ciężki po to by większość produkcji i wydobycia oddać za darmo do naszych wschodnich braci i to też nam się odbija czkawką.
    3. Czesi przeprowadzili dekomunizację, nasz rząd popełnił błąd nie robiąc tego tylko mówiąc o grubej kresce - chcieli być bardziej hmm nie wiem jak to nazwać "humanitarni".

    pokaż komentarz
    valdo
  • sunrrrise +2  

    Ok, nie chcę mi się dalej ciągnąć tego wątku, jednak pozostanę przy swoim zdaniu. I jestem prawie, że pewny, że za kolejne 20 lat ciągle będziemy opowiadać, że "to wszystko wina PRL".

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi +3  

    @sunrrrise
    "Ok, nie chcę mi się dalej ciągnąć tego wątku, jednak pozostanę przy swoim zdaniu. I jestem prawie, że pewny, że za kolejne 20 lat ciągle będziemy opowiadać, że "to wszystko wina PRL"."
    nie wszystko jest winą PRLu (choć dużo nam namieszał - zmiany ustrojowe też nie były idealne), cześć jest winą takiego sposobu myślenia który przedstawiłeś w wykopie nt. sprzedawców na allegro, gdzie wręcz bronisz oszustów i złodziei. "uczciwość to frajerstwo" - dopóki takie myślenie będzie w Polsce powszechne to nic się nie zmieni.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise 0  

    Przestrzeganie wszystkich przepisów, zakazów, nakazów jak leci nie ma nic wspólnego z uczciwością.

    Szkoda też, że nie odpowiedziałeś mi na pytania w tamtym wątku tylko znów uderzyłeś w jakieś wymijające wątki.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi 0  

    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=uczciwo%B6%E6&od=&from=os
    jak dla mnie ma to wiele do prawa, ba, ja sam czuję się oszukany jako obywatel przez tamtych ludzi.

    "Szkoda też, że nie odpowiedziałeś mi na pytania w tamtym wątku tylko znów uderzyłeś w jakieś wymijające wątki."
    chodzi o to co tam pisałem, czy o to co tutaj? bo jeśli o to co tutaj to postaram się odpisać - na razie zaangażowałem się trochę w dyskusję poniżej i nie czytałem wszystkich komentarzy z tego drzewka.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise 0  

    uczciwy
    1. «rzetelny w postępowaniu, szanujący cudzą własność, niezdolny do oszustwa; też: świadczący o takich cechach»
    2. «zgodny z przyjętymi zasadami lub prawem»
    3. «zgodny z rzeczywistością lub prawdą»
    4. pot. «taki jak należy»

    Więc tylko druga połowa drugiej definicji Ci pasuje. I to też w zależności od tego czy mówimy o prawie pozytywnym czy naturalnym i której wersji prawa naturalnego. W historii, a także obecnie, przestrzeganie niektórych aspektów prawa, zwłaszcza pozytywnego, choć miłe stanowiącemu to prawo, świadczy imho o sk$##ysyństwie co najwyżej.

    Oczywiście, że chodzi mi odpowiedź w tamtym wątku.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi -1  

    przeginasz: czy nazwiesz człowieka który płaci podatki w innym kraju choć pracuje i żyje w Polsce w świetle prawa które mówi, że należy płacić podatki tam gdzie ma się swój ośrodek życiowy uczciwym? bo ja nie. to że czasem przestrzeganie prawa niewiele ma wspólnego z uczciwością, nie oznacza, że nie ma nic wspólnego - powiedziałbym, że takie przypadki są sporadyczne, a takie prawo należy zmieniać, a nie obrażać się na państwo i po prostu na nie lać. dura lex sed lex.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise 0  

    Tak, nazwę go uczciwym i do tego działającym w samoobronie:] Podatki to kradzież. Unikanie kradzieży nie jest nieuczciwością. Poza tym jak żyje w Polsce to i tak większość podatków i tak musi płacić: VAT w cenie towarów, akcyzę, itd.

    Dalej nie doczekałem się odpowiedzi na pytania w tamtym wątku, zwłaszcza na pierwsze pytanie.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi -4  

    "Tak, nazwę go uczciwym i do tego działającym w samoobronie:] Podatki to kradzież."
    nie.
    stosujmy prawne definicje bo nie dojdziemy do porozumienia. jeśli ci to nie pasuje, że są w Polsce podatki to możesz:
    a) wyjechać do raju podatkowego
    b) zacząć to zmieniać korzystając z biernego lub czynnego prawa wyborczego
    i jeśli takie masz obiekcje do używania słowa "nieuczciwy" w tym wypadku to powiem inaczej: podejrzany o przestępstwo.

    "Unikanie kradzieży nie jest nieuczciwością."
    ALE to nie jest kradzież w ŚWIETLE polskiego prawa!!!

    pokaż komentarz
    prusi
  • weegee -3  

    @valdo
    "Kredyt hipoteczny jest specyficzny, ponieważ dobro, które nabywasz nie traci zbytnio na wartości."
    Lol, tym zdaniem podważasz przyczyny aktualnego kryzysu gospodarczego :D

    pokaż komentarz
    weegee
  • sunrrrise -1  

    stosujmy prawne definicje bo nie dojdziemy do porozumienia.

    Nie zamierzam.

    jeśli ci to nie pasuje, że są w Polsce podatki to możesz:
    a) wyjechać do raju podatkowego
    b) zacząć to zmieniać korzystając z biernego lub czynnego prawa wyborczego


    a. ooo, a tak ponoć nie lubisz tej retoryki: "tak, to jest dobre podejście!"
    b. przerabiany w innym wątku:>

    ALE to nie jest kradzież w ŚWIETLE polskiego prawa!!!

    Ale mnie to guzik obchodzi i dopóki płacę te j$$ane podatki to mogę sobie uważać co mi się podoba!!!!!!oneoneone!!!jedenjedenjeden!

    A teraz spadam, będę jutro.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • valdo +4  

    weegee - a ja głupi myślałem, że za kryzys gospodarczy w USA odpowiadają banki które puściły trefne obligacje zabezpieczone lipnymi kredytami hipotecznymi, a nie stabilność wartości nieruchomości.

    Coś Ci się kolego miesza, w USA rzeczywiście spadły ceny nieruchomości, ale to kryzys gospodarczy spowodował spadek tych cen, a nie odwrotnie - jak Ty twierdzisz. Dodam też, że spadły tylko ceny domów z obciążoną hipoteką, te z czystą kartą nadal mają się dobrze.

    Poza tym rynkiem nieruchomości interesuję się od dłuższego czasu i jakoś nie widzę by "kryzys" drastycznie obniżył wartości nieruchomości, powiem więcej - średnie mieszkanie kupione na kredyt 7 lat temu - teraz jest warte tyle samo lub więcej niż wynosi cała wartość kredytu razem z odsetkami. Z kolei kupiony 7 lat temu komputer na raty jest wart dzisiaj góra 5 % ceny za którą został zakupiony.
    Mam nadzieję, że teraz już widzisz subtelną różnicę w zmianach wartości poszczególnych dóbr.

    pokaż komentarz
    valdo
  • weegee 0  

    @valdo
    Jesli już chcesz być taki mądry to po pierwsze to nie były tylko obligacje (CDO to były obligacje) ale też inne papiery wartościowe (MBSy i CDSy). Oczywiście nie da się wyróżnić jednego czynnika powodującego kryzys. ALE w momencie kiedy sytuacja banków diametralnie się pogorszyła postawiły one kredyty w stan natychmiastowej spłaty. Oczywiście ludzie na rynku subprime'ów nie mieli takich pieniędzy, a co było zabezpiczeniem tych kredytów? Oczywiście te hipoteki. To był właśnie błąd banków, że nie wzięły pod uwagę zmian nieruchomości w długim terminie i w momencie kiedy potrzebowały pieniędzy na spłatę długów z papierów opartych na subprime'ach to nie mieli tych pieniędzy, bo hipoteki nie miały takiej wartości jak oczekiwano.

    Ech...co do drugiej części wypowiedzi. nawet przez myśl nie przeszło mi negowanie róznić między kredytami pod hiopekę, a konsumpcyjnymi, bo oczywiście, że masz rację.

    Po prostu, w moja wypowiedź miała raczej charatker przyczepienia się do jednego zdania. Bo nie możesz zaprzeczyć, że nagła zmiana cen domów na subprimie była jednym z głównych czynników kryzysu, co pokazałem wyżej.
    Ale ode mnie plusik, bo fajnie spotkać kogoś, kto wie o czym pisze, a nie wydaje mu się, że się zna, jak wielu tu na wykopie. (chociaż ton nie musiał być taki bezczelny).

    pokaż komentarz
    weegee
  • prusi -1  

    "Ale mnie to guzik obchodzi i dopóki płacę te j$!ane podatki to mogę sobie uważać co mi się podoba!!!!!!oneoneone!!!jedenjedenjeden!"
    po co w ogóle dyskutujemy skoro ty nie przyjmujesz do wiadomości aktualnego stanu rzeczy tylko w swojej wyobraźni tworzysz inny lepszy i próbujesz nim usprawiedliwić swoje niegodziwości? coś ci nie pasuje to to zmień, a nie obrażaj się na to jak małe dziecko.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise -1  

    po co w ogóle dyskutujemy skoro ty nie przyjmujesz do wiadomości aktualnego stanu rzeczy tylko w swojej wyobraźni tworzysz inny lepszy i próbujesz nim usprawiedliwić swoje niegodziwości?

    LOL :]

    coś ci nie pasuje to to zmień, a nie obrażaj się na to jak małe dziecko.

    To przerabiamy w drugim wątku gdzie po raz kolejny dajesz wymijające odpowiedzi:) Dla mnie w tym wątku EOT.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi -2  

    ty uważasz, że jak ktoś cie okradnie to ty możesz okraść kogoś innego i to będzie w porządku. w dodatku uważasz, że podatki to kradzież (tym samym jesteś przeciwko istnieniu państw w jakiejkolwiek formie czyli za anarchią) - z takimi poglądami ciężko dyskutować bo są skrajnie bezsensowne.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise -1  

    ty uważasz, że jak ktoś cie okradnie to ty możesz okraść kogoś innego i to będzie w porządku.

    Nie, ale nie będę Ci po raz kolejny tego tłumaczył bo i tak nie zrozumiesz.

    tym samym jesteś przeciwko istnieniu państw w jakiejkolwiek formie czyli za anarchią

    O to, to. Blisko. Jestem przeciwko kradzieży i przemocy. A, że logicznie prowadzi to do takiego a nie innego stanu to już trudno. Przy czym z praktycznego punktu widzenia dopuszczałbym minarchię (tak, mInarchię, a nie mOnarchię). Co to jest, doczytaj sobie.

    w dodatku uważasz, że podatki to kradzież - z takimi poglądami ciężko dyskutować bo są skrajnie bezsensowne.

    Nie, ciężko dyskutuje się z kimś kto nie potrafi myśleć logicznie i/lub ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem (co się w sumie ze sobą wiąże).

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi -1  

    ludzie od dawna budują zorganizowane aparaty represji zwane państwami, żeby chronić się przed innymi państwami - twoje plany są nie do zrealizowania zwłaszcza w takiej sytuacji geopolitycznej jaką mamy. chodzi jedynie o to, żeby takie państwo było jak najbardziej ludzkie i dla obywateli.
    tak samo nie da się być przeciwko przemocy i jednocześnie przeciwko przymusowemu przestrzeganiu prawa - to nielogiczne chyba, że wierzysz bezgranicznie w uczciwość ludzi tak jak ideowi komuniści.

    z tym niezrozumieniem to sobie daruj, mogłeś po prostu nic nie pisać, ale wolisz po mnie pojechać.

    pokaż komentarz
    prusi
  • sunrrrise -1  

    ludzie od dawna budują zorganizowane aparaty represji zwane państwami, żeby chronić się przed innymi państwami - twoje plany są nie do zrealizowania zwłaszcza w takiej sytuacji geopolitycznej jaką mamy.

    Dlatego z PRAKTYCZNEGO punktu widzenia dopuszczałbym istnienie minarchistycznego państwa.

    tak samo nie da się być przeciwko przemocy i jednocześnie przeciwko przymusowemu przestrzeganiu prawa - to nielogiczne chyba, że wierzysz bezgranicznie w uczciwość ludzi tak jak ideowi komuniści.

    Da się. Nie jestem pacyfistą co to nadstawia drugi policzek. Uważam, że nikt (i ja też) nie ma prawa być agresorem i sięgać po czyjąś własność lub życie. Ale w obronie życia lub własności każdy (i ja też) ma prawo zrobić z agresora przecier (jak, daleko nie szukając, ten sprzedawca z NY co to odstrzelił czterech gnojków rabujących mu sklep).

    Proste. Zwykły aksjomat nieagresji praktykowany przez zdecydowaną większość ludzi.

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • prusi -2  

    "Dlatego z PRAKTYCZNEGO punktu widzenia dopuszczałbym istnienie minarchistycznego państwa."
    które jednak nie będzie wstanie zorganizować składnej obrony swojego państwa w przypadku agresji politycznej bądź gospodarczej.

    "Da się. Nie jestem pacyfistą co to nadstawia drugi policzek. Uważam, że nikt (i ja też) nie ma prawa być agresorem i sięgać po czyjąś własność lub życie. Ale w obronie życia lub własności każdy (i ja też) ma prawo zrobić z agresora przecier (jak, daleko nie szukając, ten sprzedawca z NY co to odstrzelił czterech gnojków rabujących mu sklep)."
    ja tam wolę (jak podejrzewam 90% ludzi) sprawnie działającą policję i przestrzeganie prawa, zamiast bronić się przed każdym d$%$!em który pomyśli inaczej niż ty (tzn. bedzie jak najbardziej akceptował agresję).

    "Proste. Zwykły aksjomat nieagresji praktykowany przez zdecydowaną większość ludzi."
    tak, ale przez część ludzi (może niezbyt dużą, ale jednak silną) jest praktykowany tylko z powodu takiego, że istnieje właśnie groźba w przypadku jego złamania.

    pokaż komentarz
    prusi
  • luk3Z -2  

    Niby tekst ciekawy i wydaje się, że prawdziwy ale na końcu atak na prezydenta? Czytając to pomyślałem o Gazecie Wyborczej - no i się nie pomyliłem (wydawca Angora). Postkomuchów łatwo wykryć ;)

    pokaż komentarz
    luk3Z
  • libertyn_p +17  

    Angora to nie Agora :)
    Ale zgadzam się - niepotrzebnie wspomniał o polityce i KRK.

    pokaż komentarz
    libertyn_p
  • maruch +5  

    Angora a Agora to dwie różne rzeczy, wykrywaczu spisków.

    edit. Ahh, ubiegłeś mnie :p.

    pokaż komentarz
    maruch
  • luk3Z +2  

    Faktycznie macie rację ale niepotrzebnie miesza jeszcze politykę...

    pokaż komentarz
    luk3Z
  • big_os -1  

    Nie on jeden, nie uważasz? ;)

    pokaż komentarz
    big_os
  • gogiel -1  

    Nie do konca pojmuje tego zakladania firmy w 15 minut. Co to za roznica, czy poswiecimy na to jeden, czy dwa dni? No chyba, ze zakladacie nowe firmy co 3 dni.

    pokaż komentarz
    gogiel
  • prusi +2  

    co za różnica? a po mi urzędnicy skoro i tak wszystko sam mam załatwić? tu nie chodzi o praktykę tylko o zasadę.

    pokaż komentarz
    prusi
  • misiafaraona +1  

    no to po co Tobie pralka automatyczna skoro zona mogłaby uprać w balii na tarze?

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • DrPietro -1  

    "Pracujesz za granicą? Masz zamiar wrócić? Jesteś bezdomnym i chcesz z tego wyjść? -Koniecznie przeczytaj. " Przypuszczam ze ta druga grupa nie za bardzo będzie miała jak ;)

    pokaż komentarz
    DrPietro
  • ZamknijSie -1  

    Artykuł się fajnie czytało, dopóki nie zostałem zbombardowany antykościelnymi i niemerytorycznymi wstawkami, pojawiającymi się gdzieś od trzeciego wersu trzeciej kolumny do końca tekstu. Zresztą i tak bym zakopał za tagi.
    Zakop.

    pokaż komentarz
    ZamknijSie
  • prusi +1  

    wykopałem własnie dla tego początku, koniec olej i jednak wykop.

    pokaż komentarz
    prusi
  • McDawid 0  

    I kolejny artykuł z cyklu jak to za granicą jej wspaniale... W naszym kraju jest jak jest i narzekanie nic nie zmieni. A czytając kolejny tekst z tej serii robi mi się nie dobrze.

    pokaż komentarz
    McDawid
  • maruch -7  

    To nie czytaj, nikt Cię nie zmusza.

    pokaż komentarz
    maruch
  • prusi +1  

    bo może zacząć coś zmieniać? jak widzę kolejny wykop gdzie w komentarzach są ludzi gloryfikujący oszustów (vel najtańsi sprzedawcy na allegro) to wiem, że to myślnie (a tym samym realia) się szybko nie zmienią.
    jestem za tym, żeby każdy musiał jedne wakacje popracować za granicą (obojętnie gdzie) zobaczyć gdzie co jest lepiej/gorzej, wyciągnąć wnioski dlaczego tak jest i wprowadzać/tępić to w Polsce.

    pokaż komentarz
    prusi
  • McDawid 0  

    Tak nikt mnie nie zmusza, ale do póki nie przeczytam to skąd mogę wiedzieć o czym jest artykuł?

    pokaż komentarz
    McDawid
  • Daronk 0  

    Jestem bezdomny i chcę z tego wyjść!

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Machabeusz -2  

    To niech jeszcze zmieni rodziców, bo zbyt biedni i nieestetyczni.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • altruista -1  

    _Jeżeli kogoś spotkała podobna historia, to chciałbym przekazać co należy zrobić.

    1. Podjąć prace na czarno - jeżeli państwo nie chce, żebyś płacił mu podatki, to nie wciskaj ich na siłę.
    2. Z pracy na czarno odłożyć jakieś 1500 zł... i pierwszym samolotem albo autobusem WYPIEPRZAĆ z tego BURDELU._

    Świetna puenta :D

    pokaż komentarz
    altruista
  • Qrnl 0  

    Bezdomni mają internet?

    pokaż komentarz
    Qrnl
  • hbr +51  

    Proste, że mają. W komórkach :)

    pokaż komentarz
    hbr
  • prusi +21  

    chyba Krakowskiego bezdomnego żebraka nie widziałeś...

    pokaż komentarz
    prusi
  • F4zi +12  

    I jeżdżą quadami po krowy..

    pokaż komentarz
    F4zi
  • japierdole 0  

    CO ZA BZDURY! Zakładałem firmę w lutym tego roku. Wszystko w jednym budynku. Praktycznie załatwiłem złożenie dokumentów GUS, US w godzine. Na REGON może tydzień czekałem. Rachunek w Banku przez Internet, zajęło może 3-4 dni jak podesłałi umowę. Jeszcze wizyta w Zusie po oficjalnym rozpoczęciu działałności i już wszelkie formalności załatwione.
    Jasne, nie było to 15 minut i trochę musiałem się zorientowac o co biega i mogło byc szybciej i przyjemniej, bo np. trudno było ustalić date rozpoczecia dzialalnosci (boi nie wiadomo kiedy regon przyjdzie itp). Ale bez przesady. Jak ci tam tak świetnie w tej Anglii Patrioto było to wracaj tam.

    pokaż komentarz
    japierdole
  • prusi -1  

    ojej, to takie straszne, że trzeba cokolwiek zmieniać na lepsze. Jak tam jest coś lepszego to trzeba brać przykład, a nie obrażać się bo nasze wszystko lepsze.

    PS. nick też masz super, taki szacunek dla wszystkich z którymi dyskutujesz już na wstępie.

    pokaż komentarz
    prusi
  • BQP 0  

    @prusi
    Tak piszesz o tych zmianach, jakbyś jakąś rewolucje miał zrobić. Do prawa należy się przystosować, zamiast biadolić, że mogłoby być lepiej. Nic Ci nie da narzekanie.

    pokaż komentarz
    BQP
  • prusi 0  

    Co ty gadasz? Prawo jest po to, żeby uczciwym ludziom żyło się wygodniej, a nie żeby się do niego przystosowywać. Rewolucji nie będę przeprowadzał, ale diabeł tkwi w takich właśnie szczegółach i absurdach. Głupie prawo trzeba zmieniać. Narzekanie to pierwszy krok - drugim jest działanie, ale zawsze zaczyna się do zlokalizowania problemu. Nic nie da takie gadanie, że trzeba się przystosowywać.

    pokaż komentarz
    prusi
  • japierdole +1  

    I zgadzam sie z Toba ze prawo jest dla uczciwych obywateli i głupie prawo należy zmieniać. Nie zgadzam się ze sformułowaniem i zarzutami autora tego artykułu jakoby firme zakładało sie w Polsce 3 miesiące. Nie ma zameldowania? To niech się zamelduje, no przecieć jak on kurna chce chociaż konto bankowe założyć ?? I co to za biadolenie ni z gruszki ni z pietruszki o radiu maryja?? Co to ma do rzeczy? Już nawet nie mówie jakie ambitne plany ma autor na wyjezdzie - wow, zbieranie winogron . Do tego trzeba firmę zakładać??

    Poza tym prawo zmienia się w Polsce, powoli, ale sie zmienia. Niby juz jest "jedno okienko" ale nie działa. No to trzeba działać i to dalej zmieniać. A nie "zatrudnić się na czarno i wypieprzać z tego kraju". do głupiego prawa się trzeba dopasować na czas w którym obowiązuje, bo jaka pozostaje alternatywa? Wypieprzać??? Jedź zagranicce jak Ci tam lepiej

    PS. Czy w moim nicku jest "Cie"?? Nie.. wiec nie wiem o co ci chodzi..

    pokaż komentarz
    japierdole
  • prusi -1  

    no właśnie z tym jest często problem, nie każdy ma kogoś gdzie może się zameldować, gdyby znieść obowiązek meldunkowy to w banku wystarczyłby adres zamieszkania, żeby kurier z umową podskoczył. a po drugie, po co pracodawcy adres zameldowania osoby która zbiera winogrona? właśnie w tym problem, żeby za granicą nie było lepiej. nie zgadzam się, że dobrze mówi, żeby pracować na czarno i wyjeżdżać, ani z wstawką o Radio Maryja itd. co już zaznaczyłem w pierwszym komentarzu - dodałem ten artykuł dla pierwszej jego części, gdzie człowiek może niezbyt cierpliwy i odzwyczajony od polskich realiów (a przez to w miare obiektywnie i z dystansem) przedstawił dwa żenujące problemy w naszym kraju.

    "Czy w moim nicku jest "Cie"?? Nie.. wiec nie wiem o co ci chodzi.."
    nieważne, jeśli tego nie czujesz to ci nie zdołam wytłumaczyć.

    pokaż komentarz
    prusi
  • misiafaraona +1  

    @jap$%$#%%e
    GDZIE On ma się zameldować??? GDZIE ja, będąca w podobnej sytuacji mam się zameldowac???
    Powtórzę jeszcze raz GDZIE???
    Może zgodzisz się u Ciebie w Twoim domu? Jesli tak to przyjeżdzam już jutro. Tylko napisz dokąd

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • japierdole -4  

    gdzie mieszkasz? pod mostem? jak tak, to przepraszam, moze byc problem z meldunkiem..

    pokaż komentarz
    japierdole
  • prusi +1  

    cios poniżej pasa, nie wiesz, że ludzie czasem wynajmują mieszkania/pokoje bez meldunku (bo nikt im go nie da)?

    pokaż komentarz
    prusi
  • BQP -1  

    @misiafaraona
    Mam propozycje. Może opisz swoją historię i pokaż jak to wygląda z Twojej strony.

    @jap!!%!!$e
    Trochę poleciałeś. I choć ogólnie nie zgadzam się z prusim to teraz przyznaje mu rację. Cios poniżej pasa.

    pokaż komentarz
    BQP
  • japierdole 0  

    BQP i Prusi: czyli rozumiem że jako pracodawcy nie mielibyście problemu z daniem pracy komuś bez meldunku, na gębę?

    pokaż komentarz
    japierdole
  • prusi 0  

    jak na gębę? podpisujesz umowę, jeśli któraś stron nie dotrzyma warunków to jest ścigana prawem, a meldunek tutaj nic nie pomoże, bo jak mamy do czynienia z nieuczciwą osobą, to jaka jest pewność, że dopełnił obowiązku meldunkowego?
    poza tym pracodawca musi wiedzieć gdzie wysyłać pieniądze (adres/numer konta) oraz imię, nazwisko, pesel - to wg. Ciebie mało? imo wystarczająca ilość danych, żeby kogoś złapać, zwłaszcza, że nie mówimy o gangsterach mających ogromne budżety na swoje ucieczki tylko o drobnych oszustach.

    pokaż komentarz
    prusi
  • misiafaraona 0  

    @jap%$$$#$e
    A spróbuj zameldować się w wynajętym pokoju lub na kwaterze pracowniczej. Powodzenia Ci życzę. Widac że w tym wypadku nie znasz realiów, w których prawo sobie a rzeczywistość sobie. Nikt powtarzam NIKT nie zamelduje Cie na stałe w wynajętym mieszkaniu. Raz, tylko raz, na dziesiątki kwater i stancji udało mi się uzyskac meldunek tymczasowy na 3 miesiące - ale tylko raz.

    pokaż komentarz
    misiafaraona
  • gorzka -7  

    No tak, po kilku latach w Anglii myślenie się zmienia. Do kolesia nie dociera, że w Polsce prawo może być inne niż w UK, gdyż jest obowiązek zameldowania się i podawania adresu zamieszkania/zameldowania. Dla niego wielkim problemem jest choćby wynajęcie mieszkania/pokoju, zameldowanie się i szukanie pracy dalej. Mam do tego inne podejście, może dlatego że wychowałam się w Polsce, mieszkam tutaj cały czas i przyzwyczaiłam się do mysli, że żeby np. zapisac się do urzędu pracy np. w Warszawie, muszę być tam zameldowana. Nie jest to dla mnie żaden problem. Prawo w naszym kraju jest inne, co nie znaczy że absrdalne (pod tym względem oczywiście), bo ma to swoje logiczne podstawy. To tak samo jakbym pojechała do Anglii i czepiała się praw, które uznałabym za absurdalne, bo u nas nie istnieją, a u nich są przestrzegane.

    pokaż komentarz
    gorzka
  • maruch +20  

    Ale tu nie chodzi tylko o problem z zameldowaniem. Tu chodzi o całą pieprzoną polską biurokrację, która NIE POZWALA w przystępny i przyjemny sposób obywatelom założyć choćby małej, głupiej firmy i sprawia, że chce opuścić się ten nienormalny kraj.

    pokaż komentarz
    maruch
  • prusi 0  

    @gorzka to jak, przepraszam cię, jeśli nie masz pieniędzy i bez zameldowania chcesz zacząć pracę, albo załatwić cokolwiek w urzędzie? to nie jest absurd?

    pokaż komentarz
    prusi
  • kolargol +4  

    Sam obowiązek meldunkowy to może i jakiś sens ma. Problem w tym, że ze względu na prawo dotyczące np. mieszkań, nikt człowieka nie chce zameldować, bo się boi, że ściągnie na siebie kłopot.

    Jeśli zaś chodzi o małą głupią firmę, to tak już niestety jest, że biznes to ryzyko a durna biurokracja jeszcze to ryzyko zwiększa, więc mniej osób próbuje coś robić i mniej osób może coś osiągnąć.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • wielomian +3  

    @gorzka:
    Raz kolejny obnazasz swoja wrodzona glupote. Na szczescie juz ktos Ci napisal w czym tkwi dzinks. Powtorze za nim -- sprobuj najac mieszkanie i sie w nim zameldowac. Lub zrob na odwrot -- najmij mieszkanie i zamelduj w nim kogos. Powodzenia kochana.

    pokaż komentarz
    wielomian
  • bartolomeo -3  

    Z Czechami i prezydentem troche nie trafil.. :]

    pokaż komentarz
    bartolomeo
  • kolargol +4  

    Coś nie tak z prezydentem Czech?

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Fenxo 0  

    Przecież lepszego prezydenta niż Czesi nie da się mieć!

    pokaż komentarz
    Fenxo
  • bartolomeo -2  

    Współczuję Ci.

    pokaż komentarz
    bartolomeo
  • czarnyalibaba +18  

    dziękujemy Ci za jakże świeże i nieszablonowe podsumowanie całego tekstu.

    pokaż komentarz
    czarnyalibaba
  • ktostujestdieselem -8  

    a po co sie wymeldowywał ? wojsko ścigało ?

    pokaż komentarz
    ktostujestdieselem
  • kolargol +8  

    Prawo tak nakazuje.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • BQP +18  

    A na Wykopie jakoś Twoja polskość Ci nie przeszkadza, tak? Tu jest fajnie być polakiem, ale już publicznie nie? j%%any hipokryta.

    pokaż komentarz
    BQP
  • Leto +15  

    @pala

    Jak taki mądry to idź na czeski wykop.

    pokaż komentarz
    Leto
  • artb96 +6  

    To jakieś szczyle Cię pewnie zaczepiały. Sam przyznam, że raz mi się podobna sytuacja przydarzyła. Jakieś małolaty co tam burkały, w końcu wyszło i tak, że to jakieś półgłówki co zrobią loda za piwo (oczywiście je olaliśmy). Mój target wiekowy (25 - 30)na imprezach zdawał się nie zwracać uwagi na narodowość lecz na inne atrybuty. Ogólnie Irlandczyków można było podzielić na trzy pokolenia, z których każde miało inne podejście do przybyszy. Seniorzy-dla których Polacy to fajni i przyjemni ludzie, z którymi napić się można ale poza budowę i sprzątanie domów niech niewychodzą, fajni są bo pozwalają mi sie poczuć komfortowo, o zostanie ktoś z dzieckiem, w kuchni posprząta, a do tego fajnie się z nim parę słów zamieni. Wiek średni-Polacy są zazwyczaj OK, chociaż czasem zabierają nam pracę. Sami zasuwaliśmy na torach w US, więc witamy ich w naszym kraju. Do tego są trochę otępiali cywilizacyjnie ale się wyrobią tutaj u nas. Młodziaki-tutaj juz jest misz masz. Albo nienawidzą, albo fanatycznie uwielbiają egzotycznych przybyszów albo poprostu maja to gdzieś tak samo jak niewiele obchodzi ich Irlandia:) Ostatnio zastanawialiśmy się się co by było jakby do Polski ściągnęło 10 milionów przybyszów z innych krajów z czego połowa na przykład z Serbii albo Bułgarii:)

    pokaż komentarz
    artb96
  • sbk2009 +7  

    pepiczki za dyche, k#%!a mać

    pokaż komentarz
    sbk2009
  • gaska +5  

    Wstyd mi za takich ludzi jak kolega o nicku pala. Żeby wyrwać jakąś dupę, która tak naprawdę Tobą gardzi, bo jesteś z Polski wyrzekasz się narodowości? ŻENADA to mało powiedziane. Dobrze Was podsumowano - pepiczki za dychę. Wstyd.

    pokaż komentarz
    gaska
  • artb96 +6  

    Bo to pewnie Niemki były:)

    pokaż komentarz
    artb96
  • kowalov -2  

    Błyskotliwie! Na pewno każdy bezdomny siedzi teraz na wykopie!!!

    pokaż komentarz
    kowalov
  • prusi -1  

    to była prowokacja inteligencie. chodzi o fakt absurdu, a nie o to czy na prawde jakiś bezdomny to przeczyta.

    pokaż komentarz
    prusi
  • naraska -2  

    Gość będzie zarabiał około 9 tyś. zł a nie stać go żeby wynająć sobie jakiś pokój?

    Co do sprawy, że Kościół jest częściowo poza prawem i otumania ludzi to zgadzam się 100%

    pokaż komentarz
    naraska
  • Nacrob 0  

    Ale poco generować sobie koszy skoro ma się rodzinę która z radością przyjmie cię pod swój dach.

    pokaż komentarz
    Nacrob
pokaż 

Wykopali i zakopali (550 / 35)