Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +27  

    A ja zawsze wkładałem patyczek od loda między szprychy w rowerze, żeby fajnie terkotało. Teraz niestety nie będę mógł się podzielić tą technologią z moim synem :/

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • kolargol -6  

    Jeśli ten terkoczący patyczek budził całe osiedle ze snu.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • kepak +10  

    "Jeden z nich jest zamontowany w specjalnym ekoradiowozie, który mierzy także emisję spalin." Czyli właściciele samochodów ze zdemontowanymi katalizatorami też będą mieli problem. I bardzo dobrze !!!

    pokaż komentarz
    kepak
  • Sepa +5  

    Najbardziej mnie rozśmieszają dzieciaki na skuterach ze z tuningowanymi tłumikami. Jedzie taki na tym swoim bzyczku, robi hałas ze 150 dB i myśli ze jest cool.

    pokaż komentarz
    Sepa
  • iPur -1  

    U mnie w na osiedlu głównie większy hałas robią stuningowane simsony s51 niż skuterki...

    pokaż komentarz
    iPur
  • M4ks +75  

    Bardzo slusznie, dlaczego ludzie mają płacić niewygodą za kompleksy jednego czy drugiej?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Drakedh 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Drakedh
  • DzudoHonor +26  

    Parę miesięcy temu widziałem szczyt "tiuningu", goście mieli taki tłumik (tudzież nie mieli go wcale) że w stojącym przy drodze samochodzie włączył się alarm gdy ten wspaniały wehikuł przejechał. Może wreszcie ktoś się takimi szkodnikami zajmie, a właściciele porządnych sportowych samochodów o rasowym brzmieniu raczej nie muszą się martwić, przecież ich wozy badania homologacyjne przeszły więc jeśli nic nie dłubali to hałas powinien być w normie.

    pokaż komentarz
    DzudoHonor
  • plaster +16  

    @pepies
    miałem w swoim życiu co najmniej 3 samochody z v8 pod maską z silnikami od 5.0 wzwyż i wierz mi żaden nie pierdział jak te tuningowane małolitrażowe 2.0
    Ilosć cylindrów nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. W dużych sedanach v8 i v12 europejskich producentów takich jak bmw 7 albo mesio S nawet nie usłyszysz dźwięku silnika (jak ma jeszcze nie przerdzewiały wydech ;))

    pokaż komentarz
    plaster
  • daroo 0  

    "nakładka" nie czyni hałasu, ludzie wycinają katalizatory i w ich miejsce wrzucają strumienice, lub modyfikują ostatnią część tłumika, oraz co do tego "szczytu tuningu" tłumik mieć musieli inaczej auto ledwo, ledwo by jechało wręcz wcale, biegi "kończył" by się bardzo szybko i miało by problem utrzymać się na wolnych obrotach...

    pokaż komentarz
    daroo
  • blubi_su -3  

    @M4ks - Co za idiotyzm. To ja się zapytam , czemu motocykliści mają być pokrzywdzeni ? Niestety większość z kierowców nas nie widzi dlatego jest stara zasada, loude pipes save your lifes. I to się sprawdza , ja wole żeby najpierw mnie usłyszeli zanim mnie zobaczą. Dzięki temu nie raz uratowałem tyłek.

    pokaż komentarz
    blubi_su
  • pszeszczep666 +2  

    Chyba dlatego jeździsz motorem, że lubisz ryzyko i adrenalinę. A z drugiej strony chcesz, żeby na ryk twojego silnika, wszyscy kierowcy skupili całą uwagę na fakcie, że twoja osoba właśnie ich wyprzedza zapierdzielając na tylnim kole.
    A poza tym, zgodnie z tokiem twojego rozumowania rowerzysci także powinni sobie zainstalować coś, co robi mega hałas, bo też są w tej samej grupie ryzyka. Ale by wtedy było fajnie na ulicach, własnych myśli byś niesłyszał. Dlatego jak wszyscy to wszyscy, motocykliści też.

    pokaż komentarz
    pszeszczep666
  • maciek_gi -1  

    blubi_su: jest na to pewne bardzo proste, trywialne wrecz rozwiazanie: wystarczy pi*oko trzymac sie przepisow ruchu drogowego.

    pokaż komentarz
    maciek_gi
  • vexeen -2  

    Jeśli się nie mylę, to Krakowie już coś takiego obowiązuje. Mój kolega, ze względu na to iż bierze udział w rajdach, nie ma tłumika (tłumik = spadek mocy - niby nieznaczny, ale w słabym aucie to zawsze coś) i dostał już raz mandat za zbyt duży hałas. Moim zdaniem to dobry pomysł, bo o ile np. wielkie silniki takich superaut jak Ferrari F430, Audi R8, Aston Martin DB9 i wiele innych, które można zobaczyć i usłyszeć na krakowskich ulicach (oczywiście nie codziennie ;)) to poezja dla uszu, o tyle autka z pierdzącym 30-konnym silnikiem, tudzież jakieś stare Golfy czy Imprezy bez tłumika to jest żenada w mieście.

    pokaż komentarz
    vexeen
  • Gummy -4  

    A co z kierowcami rajdowymi dojeżdżającymi na odcinki? Jeżdżą po drogach publicznych, samochody N grupowe czy nawet zwykłe zabawki do KJS pewnie nie łapią się pod te standardy, do których policja lubi się przyczepić (nawet w ich przypadku). Kolesiom w golfach z tłumikami remusa na przeolocie powinno się zabierać dowody rejestracyjne.

    pokaż komentarz
    Gummy
  • bbkamil +1  

    Aby samochód mógł wystartować w rajdach musi być dopuszczony do normalnego ruchu drogowego. czyli normy hałasu też teoretycznie powinien spełniać

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • xavras -1  

    im głośniejsza rura tym mniejszy pisior

    pokaż komentarz
    xavras
  • sobek +3  

    samochód rajdowy nawet ten do KJS musi spełniać wymogi auta drogowego, ale...

    Na Badaniach Kontrolnych przed KJSem sprawdzamy głównie to co ma wpływ na bezpieczeństwo, nie interesuje nas jak głośno chodzi auto, ale...

    podczas rajdu Policja w każdej chwili może sprawdzić i rozliczyć kierowcę. Organizatora to nie interesuje (choć może powinno bo przegonili nas za hałas z najlepszej miejscówki w Kraku)

    Jeżeli chodzi o rajdy profesjonalne to w zasadzie każda rajdówka jeździ w szarej strefie. I również na dojazdówce Policja może mierzyć hałas i zabierać dowody rejestracyjne. Na trasie OSu obowiązuje Ustawa o Specjalnym wykorzystaniu drogi i tam przepisy hałasowe są jakoś inne (można głośniej) natomiast na dojazdówce kierowcy nie kręcą aut na takie obroty i pewnie jest ciszej niż wymagane.

    No i najgorsze to procedura badania głośności na Badaniach Technicznych w SKP. Ta procedura mierzy głośność przy niskich obrotach i na postoju. Ciekawe kto to wymyślił

    wiem to wszystko bo jestem sędzią sportu samochodowego.

    Najgłośniejsze na KJS są maluchy ze strumienicą zamiast tłumika. Wiem, że są zakusy na ukrucenie tego prcederu bo to już jest przesada.

    Wszytskie drogowe ferrari, maserrati, Bugatti, Astony... spełaniją normy hałasu bez rzadnego problemu. To, że dzwięk jest piękny nie oznacza, że musi być jakoś starsznie głośny.

    Kidyś to nawet lubiłem jak chodzi głośno dziś już wiem, że to wcale nie o to chodzi, a motocykliści, którzy mówią, że hałas to ich bezpieczeństwo niech się dwa razy zastanawią bo żeby być bezpiecznym trzeba najpierw jeździć bezpiecznie, być ubranym... Tymczasem im głośniejszy motor tym "kolana dalej od baku" i spodnie krótsze :). Pozdrawiam wszystkich odpowiedzialnych motocyklistów. I nie zgadzam się z tym, że motor jest gorzej widoczny moim zdaniem tylko szybciej się przemieszcza. Sam kiedyś bym zabił motocyklistę nie dlatego, że nie spojrzałem w lusterko tylko dlatego, że go tam nie było, a potem (dosłownie pół sekundy) był już prawie w mojej dup...., Ja jechałem z maxymalną (a pewnie ciutkę szybciej) niż można było to powiedzcie mi skąd on się wziął? I ktoś taki chce mówić o bezpieczeństwie.;

    No i najważniejsze "krowa, która dużo muuuuczy mało mleka daje" :) i ta metfora jest moim zdaniem trafna w 95% przypadków.

    pokaż komentarz
    sobek
  • Yunneck +13  

    "które jakimś cudem przechodzą badania diagnostyczne"
    0.7l cudu

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Makabrator +1  

    Zdaje się że konstytucja nie przewiduje tego, ani prawo że na żądanie funkcjonariusza musisz włączyć silnik w pojeździe. Możesz go co najwyżej zgasić.
    Więc jak chcą badać?

    pokaż komentarz
    Makabrator
  • Kajetan8 +31  

    "Roman Rembiszcz, zawodowy kierowca, mówi, że policja powinna kontrolować stacje diagnostyczne, które dopuszczają do ruchu zbyt głośne pojazdy, a nie ich właścicieli. - Ale łatwiej ukarać mandatem kierowcę, niż trafić nieuczciwego diagnostę - wzdycha Rembiszcz."

    I to jest trafna uwaga. Ja nie mam sonometru, więc skąd mam wiedzieć czy samochód spełnia normy. Od tego są diagności, którzy biorą za to kasę.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • parsiuk +36  

    Powiem Ci tak: jak samochód nie zwraca uwagi i nie wk%##ia wszystkich w promieniu 100m to jest duża szansa że spełnia normy. Dopóki używasz w miarę normalnego wydechu nie masz się co bać - żeby auto w ogóle zjechało z taśmy produkcyjnej musi też spełniać jakieś normy. I nie cwaniakuj że "na słuch" to się nie liczy, że przyżąd, że to, że tamto. Z drugiej strony, co Ci z karania diagnostów? Przecież taki chłopczyk nażelowany jeden z drugim (bo nie powiem że kierwcy to są) pewnie zakładają seryjny wydech jak jadą na badania techniczne. No chyba że diagnosta nawet auta na oczy nie widzi, ale to już osobna para kaloszy...

    Nic mnie bardziej nie wk%##ia niż cholerni idioci z rynnami zamiast wydechów. Mam od razu ochote łom wyciągnąć i takiemu po szybie..

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • radeks11 -1  

    Jakoś nie przypominam sobie, żeby badanicze techniczne obejmowało poziom głośności

    pokaż komentarz
    radeks11
  • M4ks +1  

    raz, że nie obejmują głośności (chyba, że obejmują a diagnosta robi to na słuch, a gdy ma wątpliwości to bada dokładnie.
    Dwa, że samochód oglądany jest przez pół godziny, a ważność badania to rok...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • bbkamil -4  

    A ja ci powiem, że w pełni seryjny Golf V GTI nie spełnia tych norm. jak tylko niebiescy usłyszeli turbinę u kumpla to zaraz go wzięli do kontroli i sprawdzili opony i ten nieszczęsny wydech. dowód został zabrany.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • matips 0  

    Jeżeli diagnosta miał zbadać samochód, a zrobił to nieuczciwie (czyt. sknocił) i poziom hałasu jest zbyt duży to zawsze można go po prostu pozwać. Jest to o wiele skuteczniejszy sposób egzekwowania przepisów niż wszczynanie śledztwa kto go przeglądał, kiedy, czy klient wprowadził jakieś modyfikacje po przeglądzie, następnie długi proces, koszta...

    pokaż komentarz
    matips
  • Alpha_Male +2  

    mi diagnosta powiedział 'umówmy się, że tłumika nie słyszałem'.
    niestety poprzedni właściciel zamonotował jakiegoś pierdziocha i po jakimś czasie mam dość :)
    co prawda nie mieszkam na śląsku, ale kontrole policji będą dla mnie dodatkową motywacją, żebym wreszcie zmienił tłumik na cichszy :)

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • faxepl 0  

    Powinni kontrolować i stacje diagnostyczne, i pojazdy. Gdyż po przeglądzie dresik zawsze może sobie zmodyfikować ten wydech i mimo pieczątki w dowodzie rejestracyjnym pojazdu może hałasować i wkurzać ludzi w mieście.

    Przed chwilę pod oknem przejechała mi kawalkada motocyklów (pewnie jechali na jakiś zjazd w okolicy) i aż trochę żal mi się zrobiło, że za parę lat będą inwalidami i nie pojeżdżą na swoich pierdocyklach. Dla nich konieczność zamontowania porządnego tłumika hałasu wyszłaby zdecydowanie na lepsze.

    Grzyb mnie obchodzi czy ktoś ma 3 czy 12 cylindrów i 250 koni pod maską - jak auto/motocykl, który chcesz kupić nie spełnia norm emisji zanieczyszczeń i hałasu to go po prostu nie kupuj a jak już masz to się postaraj przystosować do cichej jazdy.

    pokaż komentarz
    faxepl
  • azotyp +9  

    Może wreszcie skończy się szpanowanie brakiem tłumika w samochodach i motorach.

    pokaż komentarz
    azotyp
  • gEeK +3  

    Spoko loko i na takich zawistniaków przyjdzie pora. "Czemu inni mają płacić za kompleksy innego" - było wyżej. A to z tymi wydechami jest zupełnie jak z tą waszą tolerancją dla pedałów tudzież gejów i ćpunów pragnących zalegalizować "stuff".

    Dla waszej informacji - nie zawsze "hałas" jest to "wina" braku tłumika - nierzadko tak są konstruowane wydechy. Jestem przekonany że większej części testów nie przeszłyby Harleye - a wiem bo sam ma V-2 >1k i pięknie pulkocze a i zagłuszyć nie jeden traktor może jak dodam gazu (i ja to kocham! tak kocham bulgot tego silnika!!!) - mam też BMW V12 - ono również pięknie bulgocze, ale zdecydowanie w tonacji eksluzywnej.

    Za samą swoją opinię negatywną o tym artykule pewnie szybko mój post stanie się "srebszysty", więc dosypię do pieca więcej.

    Śmigałem na wielu różnych motocyklach. Problem zawsze był jeden - jak też już ktoś wyżej wspomniał - jak za słabo słyszą to pchają się pod koła, tyle że głównie nie kierowcy trumien, bo tych nawet hałas nie zatrzyma ale OSOBY STARSZE! (babcie, żaden dziadek mi się nie wepchał, tylko babcie), włażą nawet jak widzą!!

    Dopiero jak tłumik dobrze pierdnie albo motor huknie (nie mówię o drżeniu okien!) babcie stają przy ulicy i nie włażą, pikawka nie pozwala im się ruszyć i ja wówczas wiem że mi się nie wpiepszy.

    PO ZA TYM. Czarujmy się, awanturujmy - bo kto ma kompleksy, to raczej nie ten którego stać na ten głośniejszy basowy wydech ale ten którego nie stać, lub żona z pod pantofla nie wypuszcza - każdemu innemu basowy hałas się podoba!

    Jak są parady i biorą w nich udział motocykle - to co się najbardziej podoba?! Ludzie machający transparentami i umalowani czy motocykle podpalające gumę i strzelające w tłumik??? - pytanie było retoryczne.

    PS. Nie, nie jeżdżę na motorze bo lubię adrenalinę - każdy lubią mniej lub bardziej, a jeżdżę bo sprawia mi to przyjemność - słuchanie basowego dudnienia (pierdzenia) również (a może przede wszystkim - bo lubię odpalić swój motor od czasu do czasu aby go posłuchać) ... !!!

    pokaż komentarz
    gEeK
  • bbkamil +2  

    właśnie odgłos dobrego silnika jest piękny. czy to HD V2 czy jakiś muscle car ze small-blockiem, czy nawet subarowskie boxery. nawet dźwięk golfa GTI 1.6T mi się podoba, chociaż najfajniejszy w nim jest blow-off. a jak ktoś ma Golfa czy Civica 1.3 i jest głośniejszy od tych sprzętów to dużo świadczy o właścicielu. właśnie tacy muszą mieć kompleksy
    a Ciebie gEeK polubiłem za miłość do motoryzacji jaką przejawiasz mając takie fajne sprzęty

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • killingmesoftly +32  

    Popieram policję. Brawo, łapać gnojów jeżdżących bez tłumików. To jest normalne chamstwo i tyle. Sam mam na osiedlu trójkę ryczących motocyklistów. Kiedyś chciałem nawet wezwać straż miejską albo policję. Nie wezwałem tylko dlatego, że widziałem jak kiedyś ostro wyhamowali przed piwnicznym kotem żeby go nie rozjechać. Tak zyskali moją względną sympatię. Ale to nie zmienia faktu, że to chamy i buraki.

    pokaż komentarz
    killingmesoftly
  • szpec84 +4  

    ano racja, ostatnio myślałem że na osiedlu tną drzewa, chociaż z drugiej strony wiedziałem, że za dużo ich nie ma, wyjrzałem przez okno a tam gruba swinia wyciskała siódme poty z skuterka który ledwo pod górke sie wturlał ale hałasu narobił że szok...
    Ogólnie chyba jest jakieś prawo odnośnie hałasu samochodu? o ile pamiętam problem był w tym jak to prawdiłowo zmierzyć, bo zawsze jakieś kontrowersje takie pomiary wzbudzały

    pokaż komentarz
    szpec84
  • kolesio +5  

    94 dB to i tak za wysoka wartość. Mieszkam przy trasie, ale generalnie sie przyzwyczaiłem do szumu aut. Jednak szlag mnie trafia jak słyszę 'stuningowany' motor lub samochód, który słychać tak głosno jakby w życiu tłumika nie miał.
    Co to za przyjemność jeździć tak głośnym samochodem?
    3 minuty i mózg eksploduje.
    Często sie zastanawiam jak w ogóle to jest możliwe? Przecieć taki samóchód i bez sonometru powinien być kierowany przez policję na badania techniczne (istnieje przecież podejrzenie, że się tłumik urwał)
    A diagnosta nie powinien czegoś takiego na drogę wypuszczać.

    pokaż komentarz
    kolesio
  • picpan +3  

    Ostatnio na drogach jest coraz więcej hałaśliwych skuterków, których chińskie silniczki brzmią jak kosiarki i zagłuszają większość innych aut na drodze. Tylko niestety, ale one są tak fabrycznie zrobione i wpuszczone na rynek, więc do tego nikt się pewnie nie przyczepi. A powinni, bo jak na drodze natrafi się na kumulację takich zabaweczek, to nic tylko uciekać.

    pokaż komentarz
    picpan
  • realista1 +11  

    Chłopczyki na motorkach ludziom spać nie dają po nocach - szaleją po drogach a hałasują jak czołg bez tłumika. A najbardziej rozbawiła mnie wypowiedź jakiegoś prymitywa: "Ścigają nas za prędkość, łamanie przepisów, teraz doszedł hałas, a za rok pewno będą sprawdzać, czy zaszczepiliśmy się na ospę lub umyliśmy zęby" - jeszcze brakuje porównania Policji do Gestapo.

    pokaż komentarz
    realista1
  • faxepl +1  

    Łamią prawo a ci wstrętni policjanci jeszcze ich za to karzą! Normalnie faszyzm :D

    pokaż komentarz
    faxepl
  • HouseMPrawdziwy +7  

    Mało kto powinien się tu obawiać jakichkolwiek konsekwencji. 94 dB to abstrakcyjnie głośno. Dla porównania sprzęt grający w aucie nie jest w stanie wygenerować "zwykle" więcej niż 82-84 dB .
    94dB to wartość ,przy której elementy nadwozia zaczynają się powoli same odkręcać... ;]

    pokaż komentarz
    HouseMPrawdziwy
  • masterofkierownica +5  

    10dB - szum liści
    20-50 dB - szept/rozmowa
    60- 90 dB - domowy zestaw hi - fi
    70-100 dB - szybki pociąg (elektryczny)
    120 dB - grzmot nad głową
    140 dB - start samolotu ponaddźwiękowego
    180 dB - startująca rakieta

    czyli jak widac 94 dB to sporo :)

    pokaż komentarz
    masterofkierownica
  • sobek +2  

    94 db niskiego (basowego) dzwięku to nie jest wcale głośno

    94db dzwięku o częstotoliwości załóżmy 17 khz rujnuje bębenki.

    Natężenie dzwięku mnieżonę w db w wypaku słuchu jaki mamy nie oddaje do końca subiektywniej głośności w naszym mózgu.

    Jedne dzwięki słyszymy lepiej i potrzeba miej decybeli by nas ogłuszyć, a inne gorzej

    pokaż komentarz
    sobek
  • sailence +5  

    A ja prosiłbym kogoś obeznanego z przepisami o jakiś paragraf z kodeksu drogowego jak taki pomiar sonometrem wg przepisów ma wyglądać, tzn.:
    1. w którym miejscu ma być umieszczony czujnik natężenia dźwięku? w rurze wydechowej? 1m od niej? 100m od auta?
    2. przy jakich obrotach odbywa się pomiar? czy jest jakaś różnica dla diesli i dla benzyniaków?
    3. czy uwzględniany jest poziom natężenia dźwięku otoczenia?
    4. czy może wszystko przeprowadzane jest wg widzimisię policjanta?

    Owszem - jeśli ktoś łamie przepisy, to powinien zostać ukarany. Jednak sam proces rozstrzygania również powinien odbywać się wg przepisów. Dlatego jestem ciekawy co mówi na ten temat prawo, aby samemu go nie łamać :)

    pokaż komentarz
    sailence
  • M4ks +7  

    Że mam KD na półce nad monitorem, to specjalnie dla Ciebie:
    Ustawa z dnia 20 czerwca 1997r, Dział III, Rozdział 1, Art. 66. Punkt 1. Podpunkt 2) "Nie zakłócalo spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • sailence +4  

    @M4ks - a będziesz tak uprzejmy i napiszesz coś o tych przepisach szczegółowych? :)

    pokaż komentarz
    sailence
  • PientaL +8  

    Mam coś takiego:

    ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ

    z dnia 1 lutego 1993 r. w sprawie warunków technicznych i badań pojazdów. (Dz. U. z dnia 28 grudnia 1997 r.)

    (...)§ 9. 1. Pojazd powinien być tak zbudowany i utrzymany, aby:
    1) poziom hałasu zewnętrznego mierzony podczas postoju pojazdu z odległości 0,5 m nie przekraczał w odniesieniu do:
    a) pojazdów, które były poddane badaniom homologacyjnym - wartości ustalonej w trakcie badań homologacyjnych o 5 dB (A),
    b) pozostałych pojazdów - wartości podanych w poniższej tabeli w dB (A):
    (...)Samochody osobowe o zapłonie iskrowym: 93; o zapłonie samoczynnym: 96. (...)

    Znalazłem jeszcze dokładny przepis jak takie badanie ma wyglądać, ale nie wiem czy wrzucać tutaj (trochę długawe). http://www.bankier.pl/firma/narzedzia/akty-prawne/dziennik-ustaw-1999/pozycja-0917.html - załącznik nr 3

    pokaż komentarz
    PientaL
  • sailence +1  

    OK :) dokładnie coś takiego znalazłem na stronie RP z dziennika ustaw: rok 2003, nr 32, nr 262.

    Czyli wszystko jasne :)

    PS. Jedyne o czym można w czasie pomiaru zadecydować to poziom obrotów silnika (nie uwzgl. w ustawie) i skąd pomiar następuje (z przodu czy z tyłu - również nie uwzgl. w ustawie)

    pokaż komentarz
    sailence
  • bbkamil +1  

    u kumpla pomiar wyglądał w ten sposób:

    1. policjant odmierzył jakąś tam odległość od tłumika. coś pomiędzy 1, a 2m (możliwe, że to jednak było 50 cm jak ktoś wyżej napisał)
    2. sonometr miał nóżkę, która powodowała, że mikrofon był umieszczony mniej więcej na wysokości tłumika
    3. policjant kazał kumplowi trzymać określone obroty, bodajże 3000 i zerkał na obrotomierz.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • PientaL +2  

    A ja niestety nie doczytałem, pozycja z linka który podałem już nie obowiązuje, aktualne przepisy są w Dz.U. 2003 nr 227 poz. 2250 :) http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20032272250

    pokaż komentarz
    PientaL
  • Roboute +13  

    Ścigają nas za prędkość, łamanie przepisów, teraz doszedł hałas, a za rok pewno będą sprawdzać, czy zaszczepiliśmy się na ospę lub umyliśmy zęby - denerwuje się 22-letni Mateusz z Katowic. Ja bym mu dorzucił jeszcze jeszcze mandat za permanentną głupotę.

    pokaż komentarz
    Roboute
  • daniel_w +4  

    Ścigać za łamanie przepisów? Toż to skandal normalnie.
    Takie rzeczy chyba tylko w Polsce.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • kawos +2  

    Poprawcie mnie, jeżeli się mylę, ale każda modyfikacja układu wydechowego wpływa na moc silnika która jest wpisana do dowodu rejestracyjnego. Po każdej modyfikacji właściciel pojazdu musi przeprowadzić badanie silnika na hamowni i wyrobić nowy dowód, gdyż stary jest nieważny. Jeżeli tego nie zrobi, policjant przy kontorli ma prawo zatrzymać jego dowód rejestracyjny jako nieważny.

    pokaż komentarz
    kawos
  • RubberDiq +1  

    aha... nawet jeśli tak jest, to policjant będzie musiał chyba tą hamownię ze sobą wozić w kieszeni, bo nie wiem jak inaczej będzie mógł sprawdzić czy rzeczywista moc silnika zgadza się z tą z dowodu rejestracyjnego.
    Prędzej zabiorą ci dowód za zły stan techniczny pojazdu.

    pokaż komentarz
    RubberDiq
  • Gummy +1  

    Sugerujesz, że wszyscy ludzie, którzy zrobili nawet drobne modyfikacje jak zmiana dolotu powinni lecieć na hamownie i później babrać się z dowodem rejestracyjnym i realną mocą większą o tych 5-10 koni?

    pokaż komentarz
    Gummy
  • kawos +1  

    Niczego nie sugeruję, ale drobna modyfikacja (chyba, że "modyfikacją nazwać dziurawienie tłumika) nie wpływa znacznie na natężenie hałasu generowane przez samochód. Jednak, jeżeli Golf III 1,6 hałasuje głośniej niż 30-sto letni autobus to już jest przesada.

    pokaż komentarz
    kawos
  • faxepl +1  

    Możesz mi powiedzieć, w której częsci dowodu rejestracyjnego pojazdu jest wpisana moc silnika? Chętnie bym się dowiedział ile moja astra ma koni (:

    pokaż komentarz
    faxepl
  • Gummy 0  

    "P.2 maksymalna moc netto silnika (w kW),"
    Wiesz kawos, nie ma sensu informować o każdej drobnej modyfikacji wpływającej na moc, ale sam fakt zamontowania głośnego tłumika łapie się pod inne przepisy, które właśnie powinny być egzekwowane.

    pokaż komentarz
    Gummy
  • kusprzyk +1  

    a co z amerykanskimi samochodami? o ile wiem np corvetta z6 jest dopuszczona w polsce a slychac ja z daleka, i nie mowie tu o wysokich obrotach. to samo tyczy sie wszystkich starszych v8-emek. Nie jestem w stanie ile halasu one generuja ale podejrzewam ze niebezpiecznie blisko 94db. Mi jednak taki halas nie przeszkadza.
    za to wycie 4 cylinderkow z hondy to przegiecie. pol miasta musi wiedziec jaki koleszka ma "sportowy" dzwiek auta :/

    pokaż komentarz
    kusprzyk
  • kepak +5  

    Włożyć silnik z ursusa i po problemie.

    pokaż komentarz
    kepak
  • daniel_w +2  

    Część producentów ma inne wersje na rynek europejski (np: Dodge Viper w wersji amerykańskiej ma tłumiki w progach, a w europejskiej "zwyczajne"). Auta z USA, które nie spełnia europejskich norm nie da się zarejestrować w zgodzie z przepisami.

    pokaż komentarz
    daniel_w
  • szoz -1  

    Kiedyś stałem samochodem na światłach i jakiś małolat na lewo ode mnie z przebitym tłumikiem gazował chyba aby go wszyscy usłyszeli. Nie wytrzymałem i otworzyłem szybę. Po magicznych słowach "wyj... ci?" przestał robić hałas.

    Jak słyszę kolejnego motocyklistę czy użytkownika skutera z przebitym tłumikiem to aż się chce takiego nie zauważyć aby zobaczył, że robieniem na złość nic dobrego nie osiągnie.

    pokaż komentarz
    szoz
  • gEeK +1  

    Jak słyszę kolejnego motocyklistę czy użytkownika skutera z przebitym tłumikiem to aż się chce takiego nie zauważyć aby zobaczył, że robieniem na złość nic dobrego nie osiągnie.

    I to się nazywa... ironia czy paradoks...? A może zwyczajnie d!$%#izm? Przecież jeśli go "nie zauważysz" to zrobisz to złośliwie, więc co tym osiągniesz? Wyższe OC ...?

    pokaż komentarz
    gEeK
  • 3pio 0  

    Wiecie co, tu: http://mapaakustyczna.um.warszawa.pl/ są mapy akustyczne Warszawy. Widać na nich, że przy każdej większej ulicy jest niebiesko, czyli powyżej 75dB. Fiolecik to 70-75dB...
    Tymczasem
    Hałas w pomieszczeniach mieszkalnych nie powinien przekroczyć 40 decybeli w ciągu dnia.
    W nocy musi być mniejszy o dziesięć dB.


    Przez ostatnie 5 lat mieszkałem i jeszcze mieszkam w mieszkaniu, w którym wszystkie okna wychodzą na Wisłostradę.
    Jak słyszę tych niedowartościowanych poj!#ów, startujących na jednym kółku ze świateł przy Batyckiej, myślę o shotgun'ie.
    Nawet jak nikt taki nie jedzie, to stały hałas powoduje, że nie można przy otwartym oknie prowadzić rozmowy. Jest dokładnie jak w/g mapy, stale przekroczone 75dB. Podczas deszczu jest jeszcze głośniej.

    Nie wiem, ile razy przez d$$!#a z głośnym wydechem obudziło mi dziecię. Nie wiem jak można wysiedzieć w domu całe lato przy zamkniętym oknie. Wiem, że w nocy muszę je zamykać, bo się nie daje spać. I to nie przez normalny ruch tylko przez tych niedowartościowanych przebierańców.
    Obojętnie czy na szlifierkach, czy na chopperach.

    edit:
    ...
    Harley mój, to jest to Kocham go
    On zmienił moje życie odkąd poskładałem go
    On wyleczył mnie z kompleksów dał mi swoją moc
    ...
    coś jeszcze?

    pokaż komentarz
    3pio
  • sorek 0  

    Dzięi temu wykopowi dowiedziałem się, ze jestem d#%#!em bo jeżdżę na chopperze. Dzięki!

    pokaż komentarz
    sorek
  • sobek 0  

    sorek

    Sorry za "popieprzyłeś" parę postów wyżej(sędziuje rajdy i każda nieścisłość...), ale...

    Również w Chopperach, a nawet w HD masz wybór.

    Do każdego harleya można kupić dziesiątki różnych tłumików, również w harleyach tłumiki są "wybebeszane" przez użytkowników. OK Harleye są głośne, ale są głośne i są jeszcze głośniejsze. Sama jazda na Harleyu nikogo złym nie czyni.

    Dodatkowo jeżdżąc na Harleyu nie należy kręcić się bez sensu pomieście tylko przepyrkać po cichutku za miasto, a tam... pyrkać bardziej to własnie to często rozróżnia lansera od kogoś kto naprawdę choppery kocha. Tak samo z suszarkami po mieście w kółko jeżdżą lanserzy.

    Nie mówię o udziach gdzieś dojeżdżających oczywiście.

    pokaż komentarz
    sobek
  • xMakaroni -1  

    kup sobie klime albo się przeprowadź, mieszkanie w mieście nie jest dla każdego (ja Cię podziwiam bo w takim miejscu nie mógłbym mieszkać, szczególnie z małym dzieckiem)

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • sorek -1  

    @sobek:
    A wiesz, że sama zmiana wydechu w HD daje ok. 20KM na start? Mało? Według mnie to niewielka 'cena', dodatkowo polepsza się dźwięk. Podobnie jest z wieloma innymi pojazdami.

    pokaż komentarz
    sorek
  • sobek +1  

    Sorek tylko się pogrążasz coraz bardziej. Wiesz co to jest moc? Ile razy jadąc swoim harelyem wykorzystałeś jego moc? Podejżewam, że mówisz o momemncie obrotowym ten przynajmnije można poczuć jak wzrośnie bo wzrasta przyśpieszenie, a moc po co to komu w harleyu? Jak często jeździsz z jego maxymalną prędkościa? Bo tylko do tego służy moc maxymalna.

    OK. masz takie hobby, że kochasz głośne czopery, a co gdyby Twój sąsiad miał takie hobby, że lubi wiercić dziury w ścianach i jakbyś go zaczał opieprzać, że głośno to by ci powiedział, że nowe Hilti ma większy skok udaru więc jest głośno, ale za to dziury szybciej wierci więc jego zdaniem to niewielka cena. Przeszedł byś nadtym do porządku dziennego? Jest wiele sposobów na zwiększenie mocy nie koniecznie kosztem innych. Wiesz, że te najgłośniejsze tłumiki do Harleya choć są oryginalne nie mają homologacji drogowej w europie i można ich używać jedynie na zlotach? A i jeszcze jedno: co chłopa pare postów wyżej, któremu budzi się dziecko obchodzi ile ty masz mocy. Dla niego Twoje dodatkowe 20 koni to całkiem spora cena bo dziecko się nie wyśpi i będzie marudzić cały dzień, a i on się nie wyśpi i będzie mu ciężko w pracy, a po pracy powród do marudzącego dziecka.

    Nie zrozum mnie źle kocham wszystko co ma silnik, nie przeszkadzają mi nawet najgłośniejsze motory, ale mam świadomość, że innym mogą przeszkadzać, a jestem za dobrze rozuminą wolnością. Czyli Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna czyjaś.

    pokaż komentarz
    sobek
  • sorek -1  

    Moc to wypadkowa momentu i danego obrotu. Wraz z wrostem momentu podnosi się moc na danych obrotach. Zyskuje się przyspieszenie a silnik lepiej pracuje.

    I jak mówiłem: niech wierci, niech wierci! Jego prawo. Ma prawo mi grać za płotem disco polo, death metal a nawet techno! Jego prawo, nie ogranicza mojej wolności, a ja swoje dziecko mogę zamknąć w dźwięko szczelnym pokoju.

    Mam to dzieś, w życiu trzeba być chamem i egoistą, bo jak mówiłem większość wykopu wyzwała mnie od d%%!#i i kretynów z "małym wackiem" bo k#!%a znają mnie najlepiej. Mam ich gdzieś i mam zamiar mieć dalej głośny wydech. A jak mnie złapią - przerobie, na badania techniczne, podbiją i spowrotem zakładam stary.

    A, apropos: Jest pare motocykli, które mają powyżej 100 decybeli i mają w polsce homologacje i normalnie jeżdżą (można kupić w salonie). Więc raczej trochę argument nie trafiony.

    pokaż komentarz
    sorek
  • witoldinho +2  

    Sorek, spróbuj odnieść się do przykładu z sąsiadem z Hilti.

    Właściwie Twoja argumentacja sprowadza się do:
    "Jestem burakiem. Bo dobrze jest być burakiem". Przyznać trzeba natomiast, że nie jesteś hipokrytą ("jestem burakiem, więc toleruję inne przejawy buractwa"), bo godzisz się zamykać w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, żeby ktoś mógł puszczać muzykę, mimo że logika i praktyka nakazywałaby robić na odwrót.

    A na marginesie: polecam każdemu, kogo interesują silniki
    http://blogsilnika.blogspot.com/2009/04/od-czego-zalezy-predkosc-maksymalna-i.html
    Ten artykuł jak i cały blog.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • sorek -1  

    @witoldinho:
    Odniosłem się i nie przeszkadza mi to jak mówiłem. Jestem po prostu burakiem i takiego buraka, d$$##a i kretyna jak ja nie przegadasz, dalej będę glośno bo tak mi się podoba a niech reszta se mnie za to wyzywa od buraków.

    A co do bloga - bardzo ciekawy, dodam do zakładek i najlepiej RSS. Poza faktem, że obliczenia troche mętne (małow yraźne) są dość ciekawe i ogólnie warto poczytać o tym.

    pokaż komentarz
    sorek
  • newtonq 0  

    Wreszcie gdzieś wezmą się za te głośne i lipnie ztuningowane samochody. Mnie już męczą najbardziej golfy I czy II z dresem w środku, a słychać go 2 dzielnicy dalej... podobnie z motorami, które robią spory hałas ani to przyjemność ani zdrowe dla słuchu...

    pokaż komentarz
    newtonq
  • albhr 0  

    To samo z je**nymi chopperami

    pokaż komentarz
    albhr
  • Makabrator -1  

    To akurat jedyne pojazdy które mogą tak mieć.
    Jesteś zwolennikiem scigaczy gdzie wiekszość kierowców ma syndrom małego fiutka?

    pokaż komentarz
    Makabrator
  • Alpha_Male 0  

    @Makabrator
    boję się spytać skąd wiesz o tych małych fiutkach, bo że to sprawdziłeś to pewne - przecież byś nie pisał czegoś, o czym nie masz pojęcia, co nie?

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • omx 0  

    ostatnio przeprowadzilem sie na 1 pietro w najbardziej ruchliwa ulice w duzym miescie, i tam jest masakra. jak widzialem wczoraj pajaca w 1.0 corsa z tlumikiem, to mi rece opadly. slychac z kilometra, a najgorzej ze co drugi tam cisnie do 3ciego biegu na zamknietym obrotomierzu. k!!$a mac, spac nie mzona, filmu obejrzec nie mozna, nawet jak zamkne okna (ktore tlumia swietnie), to slychac te bzyczenie i furkotanie kretynow z tlumikami, w samochodach gorszych niz te ze wsi borata.

    pokaż komentarz
    omx
  • sailence -1  

    ale to są ich auta, ich pasje, ich hobby i ich gusta a Tobie nic do tego

    równie dobrze można powiedzieć, że jak nie pasuje Ci ten hałas to się na wieś wyprowadź - będziesz miał ciszę i spokój

    Jedynym Waszym argumentem w tej rozmowie jest to, że żyjemy w społeczeństwie i musimy liczyć się z tym, że komuś nie pasuje jak auto jest głośne. A ja Tobie powiem tak: mieszkasz w mieście, więc licz się z tym, że w takich miejscach jest głośno i z tym, że duża grupa ludzi lubi gdy brzmienie jego auta się wyróżnia - TO DZIAŁA W DWIE STRONY!

    pokaż komentarz
    sailence
  • memmory47 +1  

    Jak to nic mu do tego? Wykop mówi, że łamią prawo. Jednak coś jemu do tego.
    A ja lubię słuchać death metalu w środku nocy na pełnym regulatorze, to moja pasja, hobby i mam taki gust - sąsiadom dalej "nic do tego"? Przecież też mogą puszczać sobie muzykę na full w nocy, bo TO DZIAŁA W DWIE STRONY!

    pokaż komentarz
    memmory47
  • sorek -2  

    @sailence:
    Kolejna mądra wypowiedź,a niejakieś bzdurne wyzywanie od 'd%$#$i'. Żyjesz w mieście - musisz się liczyć z tym, że będzie tu głośno, tłoczno, często również jasno oraz, że w ciemnych uliczkach (albo i nie) zaatakują Cię dre... zbiry! O!

    pokaż komentarz
    sorek
  • sailence 0  

    Łamią prawo jeśli przekraczają ustalony przez prawo poziom hałasu (dla benzyniaków ustawowo 93dB). Jeśli są blisko tej granicy to mimo tego, że są głośni to jednak nie masz wyjścia tylko uszanować to, że ktoś lubi głośne auto lub motocykl.
    Ostatnio była dyskusja o głośnym puszczaniu muzyki w aucie - podobnież: prawo tego nie zabrania, tylko banda ludzi, którzy nie mają co w życiu robić musi trochę ponarzekać, więc jest wielki temat do rozmowy...

    pokaż komentarz
    sailence
  • memmory47 +3  

    @sorek:
    Żyjesz w mieście - musisz się liczyć z tym, że jest tłoczno i nie każdego podnieca Twój wybebeszony tłumik i hałas, że nie słychać myśli.
    Tu nie ma nic do debatowania. Kultura osobista sprowadza, w tym przypadku, do nie hałasowania "na siłę". Prawo tego zabrania. Jeszcze wystarczy je egzekwować i szafa gra.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • ksieciu 0  

    Tak się ostatni właśnie zastanawiałem kiedy w końcu ktoś się tym zajmie. Chyba nikt nie pomyśli dobrze o kimś kogo nie stać na tłumik, a stać na np. motor. Mało tego, pomyśli źle.

    pokaż komentarz
    ksieciu
  • sorek -3  

    Nie czaje was ludzie. Niby jesteście tak liberalni, że oj co tam, każdy ma prawo mieć to co lubi i w ogóle.. A zarazem przeszkadzają wam takie pierdoły. Mnie nie przeszkadza, że ktoś ma taki wydech, że zbudziłby nieboszczyka. Co w tym złego? Potrafię przeżyć to, że rusza taki motor/samochód od sąsiada o 6tej nad ranem - i co z tego? Największy minus miasta, czepialstwo się ludzi bo przecież "komuś coś może przeszkadzać", czy to remont mieszkania, samochód, impreza... Nie, podziękuję.

    Wolnoć Tomku w swoim domku - i tej zasady zamierzam się trzymać.

    I tak, mam potwornie głośny motor ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • radeks11 0  

    liberalizm = wolność.

    A wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego. Proste?

    pokaż komentarz
    radeks11
  • sorek -4  

    Pytanie: czyją wolność ograniczamy grając głośno np. muzykę?

    pokaż komentarz
    sorek
  • radeks11 +2  

    a czyją wolność będę ograniczał sikając tobie na buty? to jest to samo.

    pokaż komentarz
    radeks11
  • sorek -1  

    Świetne porównanie... Nie, to nie jest to samo. Jak mówiłem, ja mam gdzieś czy ktoś gdzieś głośno czy nie, nie wiem, mnie to nie przeszkadza. I nie widze sensu karania takich ludzi, jak mówili - wolnoć tomku w swoim domku.

    pokaż komentarz
    sorek
  • Alpha_Male +3  

    ale jak Twój motor podjedzie pod mój dom, to ja go u siebie w domku słyszę. wtedy to jest Twoja wolność w moim domku, więc coś chyba nie bardzo..
    a przeszkadzać może np. mi, jeśli mam małe dziecko, które dopiero co usnęło, a Twój motor je obudził i muszę teraz je lulać następne pół godziny. wtedy ograniczasz moją wolność do napicia się piwa w moim domku, bo zamiast tego muszę siedzieć z dzieciakiem :)

    mam nadzieję, że trochę obrazowo i na wyrost, ale Ci to wytłumaczyłem

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • radeks11 -1  

    @sorek: "wolnoć tomku w swoim domku"
    Chyba słabo pamiętasz ten wierszyk o Pawle i Gawle. Polecam puentę:

    Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
    Paweł na górze, a Gaweł na dole;
    Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
    Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
    Ciągle polował po swoim pokoju:
    To pies, to zając – między stoły, stołki
    Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
    Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
    Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
    Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
    - Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
    Bo mi na górze szyby z okien lecą. -
    A na to Gaweł: – Wolnoć, Tomku,
    W swoim domku. -
    Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,
    Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
    Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
    A tu z powały coś mu na nos kapie.
    Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
    Sztuk! puki – Zamknięto. Spogląda przez dziurę
    I widzi… Cóż tam? cały pokój w wodzie,
    A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
    - Co waćpan robisz? – Ryby sobie łowię.
    - Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!
    A Paweł na to: – Wolnoć, Tomku,
    W swoim domku. -
    Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
    Jak ty komu, tak on tobie.

    pokaż komentarz
    radeks11
  • sorek 0  

    "Z tej to powiastki morał w tym sposobie:
    Jak ty komu, tak on tobie."
    No właśnie, ale skoro mi to nie przeszkadza, to ktoś sobie może grać - więc w czym rzecz.

    @Alpha_Male:
    Rozumiem fakt gazowania pod domem, robienia tego na złość o 5tej rano lub 24 w nocy. Ale co innego po prostu ruszyć z takim wydechem, to chyba raczej nie jest zbyt groźne bo dźwięk drażniący bywa raczej tylko przy mocno wciśniętym gazie i wysokich obrotach, a co do jazdy w dzień - to raczej bez różnicy jest.

    Mnie to nie przeszkadza jak mówiłem, rozumiem po części ludzi którym to przeszkadza, ale nie ograniczajmy na wzajem swojej wolności, bo to wy jesteście nie wporządku bo staracie się nam odebrać prawko/pojazd, a dla was to chyba nie takie straszne?

    pokaż komentarz
    sorek
  • radeks11 0  

    @sorek
    Fajnie, że tobie twój głośny motocykl nie przeszkadza. Problem w tym, że innym ten hałas przeszkadza. Zatem, jeżeli ty wadzisz innym to się nie dziw, że ci inni będą mieli do ciebie pretensje (np. będą chcieli ci zabrać motocykl).

    pokaż komentarz
    radeks11
  • sorek -1  

    Dla mnie to średnio inteligentne zagranie. Nie mówie, że tlyko mój motor mi nie przeszkadza. Ogólnie hałas, jak ktoś gra głośno muzyke, ma głośny samochód, traktor, kosiarke, cokolwiek. Mam im to zabrać? No weź..

    pokaż komentarz
    sorek
  • radeks11 0  

    Słowo zabrać jest trochę niefortunne. Zabierany jest, jak zapewne wiesz, dowód rejestracyjny i to tylko na czas, dopóki nie dostosujesz motoru do obowiązujących przepisów. Poza tym, sednem wypowiedzi było co innego: jak ty robisz coś co przeszkadza innym, to inni zrobią coś co będzie przeszkadzać tobie.

    Pewnie tego nie zrozumiesz, tak jak nie zrozumiałeś prostego wiersza dla dzieci.

    pokaż komentarz
    radeks11
  • kolesio +2  

    sorek nie mieszaj do tego liberalizmu. Równie dobrze mogę np wystawić głośniki na balkon i puszczać operę, muzykę klasyczna lub odwrotnie - trash metal. tak na 100dB. o 3 w nocy.
    Mimo mojego wręcz denerwującego liberalizmu pamiętam jednak, że żyję w społeczeństwie, w którym obowiązują pewne normy zachowań. Nawet jeśli wszystkich nie przestrzegam to staram się przynajmniej nie uprzykrzać życia innym.
    Czyli np. nie przebijam sobie tłumika, nie sikam z okna, nie drę ryja o 2 w nocy itp.
    Samochód można sobie stuningować w inny nie przeszkadzający mieszkańcom sposób np. całkowicie wyciszyć ;p (lub namalować sobie konia, zamontować lampki choinkowe, nakleić logo PIONEER na szybie itp)

    pokaż komentarz
    kolesio
  • Alpha_Male +1  

    @sorek
    Rozumiem fakt gazowania pod domem, robienia tego na złość o 5tej rano lub 24 w nocy. Ale co innego po prostu ruszyć z takim wydechem, to chyba raczej nie jest zbyt groźne bo dźwięk drażniący bywa raczej tylko przy mocno wciśniętym gazie i wysokich obrotach, a co do jazdy w dzień - to raczej bez różnicy jest.

    a widzisz. teraz żeby nie przeszkadzać innym jesteś w stanie odpuścić gazowanie.. a przecież 'wolność Tomku w swoim domku' to właśnie możliwość gazowania pod blokiem i robienia co się żywnie podoba. i tylko o to mi chodzi - że czyjaś wolność kosztem dobra innego człowieka jest trochę nie na miejscu.
    i wcale nie mówię, że każdy samochód głośniejszy niż średnia ma być sprowadzony do poziomu reszty, bo zaraz będzie 'każdy samochód szybszy niż przeciętny', 'czarniejszy niż przeciętny' itd. i niedługo wszyscy będziemy jeździć 40km/h pomarańczowymi matizami ubrani w garnitury, bo tak będą nakazywać normy społeczne i nowe przepisy.

    Mnie to nie przeszkadza jak mówiłem, rozumiem po części ludzi którym to przeszkadza, ale nie ograniczajmy na wzajem swojej wolności, bo to wy jesteście nie wporządku bo staracie się nam odebrać prawko/pojazd, a dla was to chyba nie takie straszne?

    mnie też to nie przeszkadza (u innych), co najwyżej wygląda śmiesznie. sam mam względnie głośny wydech, który mam zamiar zmienić, bo wygląda śmiesznie i mi przeszkadza ;) ale to nie znaczy, że wychodzę z założenia, że wolna amerykanka - chcę hałasować to hałasuję.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • sorek 0  

    @Alpha_Male:
    Ale chyba bardziej ogranicza się wolność jednych zakazując im takich wydechów i zabierając auta/dowody, niż gdyby oni po prostu hałasowali. Mój sąsiad ma sportowy samochód do rajdów WRC, słychać go z kilometra gdy jedzie. Jakoś nie przekszadza mi to, że czasem jeździ przed moim domem szybko by np. sprawdzić nowe ustawienia maszyny (mało ruchliwa droga). Nawet jeśli by wyjeżdżał do pracy o 5tej rano takim samochodem to ja to rozumiem bo - widać tak musi.

    Jak chcecie mysleć o innych to pomyślcie tak "że widocznie oni tak lubią, ja przez to nie zgine gdy mnie rano obudzi, a może on musi jechać do tej pracy takim a nie innym samochodem? Bo to jego praca np.?

    Nikt tego nie robi złośliwie, raczej dla własnej przyjemności, raczej nikt nie będzie pod blokami (poza wyjątkami) celowo gazował by pobudzić wszystkich, a gdy delikatnie rusza to nikogo nie pobudzi.

    Ale powiedzmy, mamy perkusję, instrument, którego jakkolwiek nie mozna przyciszyć. Mieszkamy w bloku i powiedźcie - mam zrezygnować z gry na perkusji bo przeszkadza to sąsiadom? Identyczna sytuacja jest z pojazdami, nie każdy ma ochote je przyciszać, bo lubi słuchać jak silnik ładnie pracuje - i czasem tuning może naprawdę polepszyć dźwięk pojazdu - jak choćby w czopperach.

    Za płotem, dosłownie, mam mechanika. Często naprawia różnej maści pojazdy, gazuje, sprawdza je i spawa po nocach (a moje okno wychodzi na jego dom). Do tego często urządzają tam nocne ogniska gdzie drą się jak... No cóż, jestem w stanie to przeżyć. Ale kurna, jak kiedyś puściłem sobie muzyke głośniej (jakiś środek tygodnia, południe) to od razu na mnie zaczął się wydzierać i grozić bym to przyciszył.

    Ludzie często wymagają od innych by byli "cicho", a sami nie potrafią być cicho. Odniosłem się do liberalizmu właśnie dlatego - ja sam potrafię nie być głośno, ale nie mam prawa egzekwować tego od innych? Więc według mnie lepszym wyjściem będzie po prostu pogodzenie się z głośnością dla jednej i drugiej strony - ja jestem w stanie to dla nich zrobić, więc niech oni będą też dla mnie.

    pokaż komentarz
    sorek
  • sobek 0  

    w polsce nie ma w Tej chwili żadnego kierowcy, który startował by w WRC!

    WRC pod domem? Mówisz o aucie którym przejechanie rajdu kosztuje około 100 tysięcy PLN(nie pomyliłem się! sto tysięcy).

    Więc albo kolega Ci bzdur naopoiwadał, albo Ty coś popieprzyłeś.

    No i to, że Tobie nie przeszkadza to nie znaczy, że innym nie przeszkadza. Pomimo, że kocham te Twoje "WRC" to jednak WRC na drodze na codzień to już przegięcie.

    pokaż komentarz
    sobek
  • sorek 0  

    Oj, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Do rajdów takich jak WRC - chodzi mi o te rajdy z Colina np.. To na pewno jest inna klasa. Zresztą, wpisz sobie Mateusz Elżbieciak w google to się dowiesz, może lepiej się znasz na tym sporcie ;)

    pokaż komentarz
    sorek
  • witoldinho +1  

    @Sorek
    Ale powiedzmy, mamy perkusj?, instrument, kt?rego jakkolwiek nie mozna przyciszy?. Mieszkamy w bloku i powied?cie - mam zrezygnowa? z gry na perkusji bo przeszkadza to s?siadom?

    Nie, masz nap$%$$#$ać od rana do wieczora, dopóki się sami nie wyprowadzą. A tak naprawdę to masz wynająć salkę i tam sobie nap$%$$#$ać.

    Ja mieszkam w starym budownictwie, gdzie co prawda nie słychać każdego pierdnięcia przez ścianę, jak to bywa w wielkiej płycie, ale i tak przez myśl mi nie przeszło, że mogłbym maltretować sąsiadów takim hałasem.
    Poza tym perkusja nap$%$$#$a tym głośniej, im głośniej nap$%$$#$a nap$%$$#$ający, tak więc da się ją przyciszyć - wystarczy nap$%$$#$ać delikatniej ;]

    Sam mam w mieszkaniu combo gitarowe 2x12" o mocy 50W, które buja się w granicach 100dB, ale nie rozkręcam go na pałę, bo biorę poprawkę na fakt, że żyję w społeczeństwie.

    Do rajd?w takich jak WRC - chodzi mi o te rajdy z Colina np.. To na pewno jest inna klasa. Zreszt?, wpisz sobie Mateusz El?bieciak w google

    Google mówi, że to lider pucharu Astry. Astra WRC?

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • sorek -1  

    Br... Bo takie miałem najbliższe skojarzenia, nie musicie się odrazu czepiać.

    Btw. dlaczego mam swoją własną przyjemność przedkładać na przyjemność innych? Raczej powinno się myśleć najpierw O SOBIE a dopiero potem o innych. Egoistyczne,a le cóż, tak trzeba.

    pokaż komentarz
    sorek
  • masterofkierownica +15  

    gówno prawda, wasze motorki ledwo słychać w samochodzie (sorry ale mnie poniosło). Jak ktoś jedzie z radiem, rozmawia, czy robi coś innnego to nawet was nie słychać (szczególnie jak masz samochód z dobrym tłumieniem).

    Więc to idiotyczna wymówka

    pokaż komentarz
    masterofkierownica
  • memmory47 +6  

    Wybebeszanie tłumików jako poprawa bezpieczeństwa na drodze :D Tego jeszcze nie słyszałem... Ja, idąc ulicą też się chcę czuć bezpiecznie a sprawny słuch wyjątkowo dobrze mojemu bezpieczeństwu sprzyja.
    Ludzie kompleksy małego sobie hałasem leczą i żadne durne usprawiedliwienie tego nie zmieni.
    Wyżej padło zdanie, że seryjny Golf V GTI z taśmy takich norm nie spełnia - czyli nie powinien zostać dopuszczony do ruchu w PL. Ja problemu nie widzę.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • gEeK +1  

    Zastanawia mnie czemu jeśli ktoś potrafi sobie dogadzać w życiu na wiele różnych sposobów, dobrze się bawić, posiadać to o czym inni marzą, zawsze znajdzie się na takiego jednego 10 takich co powiedzą że to dlatego że ma małego?

    Ja posiadam: BMW 750 (V12), Honda Shadow 1100 (V2), i niewielkie ekonomiczne autko zwane fordem, to stała część mojego dorobku. Reszta jest ruchoma. I teraz uwaga! Posiadam również żonę i od 8 lat nie narzekam na niedobór witaminy S ....

    pokaż komentarz
    gEeK
  • MoustacheJoe +1  

    Wybebeszanie tłumików jako poprawa bezpieczeństwa na drodze :D Tego jeszcze nie słyszałem...

    Podstawą bezpieczeństwa na drodze jest przede wszystkim twój rozum. Może zrozumieliście mnie źle, ale głośniejszy motor to tylko jeden z wielu środków zapobiegawczych zwiększających bezpieczeństwo motocyklisty na drodze. Nie mówię tu o piłowaniu, jeździe na jednym kole na jedynce przy 80 kmh.

    Jak np. chcesz wyprzedzić samochód motorem to najważniejsze jest złapanie kontaktu wzrokowego z kierowcą. Kierowca samochodu musi cię widzieć w lusterku i ty musisz widzieć jak jego oczy śledzą motor, a to, że może cię zauważyć prędzej bo mu pipczysz klaksonem, używasz awaryjnych, tudzież masz głośny wydech tym lepiej dla ciebie. Bo przy wypadku to nie on zginie tylko ty. I to o swoją dupę masz się martwić a nie o poczucie estetyczne kierowcy puchy! Wydech przydaje się też przy jeździe w korkach, między samochodami. Lepiej zaanonsować swój przyjazd wcześniej niż później skończyć na czyichś otwartych drzwiach.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • witoldinho +4  

    Ostatnio wymijał mnie taki jeden "bezpieczny" w korku. Miałem otwartą szybę, do dziś piszczy mi w lewym uchu. Mam nadzieję, że zabiorą idiocie dowód.

    Jak się boisz jeździć na motocyklu, to jeździj tramwajem. Jak już ktoś wyżej trafnie zauważył rowerzyści również należą do grupy podwyższonego ryzyka. Powinni montować na rowerach syreny przeciwlotnicze?!

    Twoją wolność kończy się tam, gdzie zaczyna moja.

    EDIT: Nadmienię jeszcze, że tego balwana, który mnie ogłuszył usłyszałem wcześniej i zrobiłem mu miejsce. Frajerzyna oczywiście nie raczył podziękować. Chyba, że to w nagrodę uraczył mnie hukiem wydechu.

    pokaż komentarz
    witoldinho
  • memmory47 +2  

    @gEeK:
    Nie przeszkadza mi, że masz garaż wypchany takimi autkami. Bawić się można, ale nie kosztem innych. Przeszkadza mi hałas, gdy idę chodnikiem i nie mogę porozmawiać z towarzyszącą mi osobą, bo w promieniu 80m ktoś leczy sobie kompleksy "jadąc" z wybebeszonym tłumikiem.

    A nazywanie tego "leczeniem kompleksów małego" ma swoje uzasadnienie. Tworzenie wokół siebie "sztucznego", zbędnego hałasu, głośne stąpanie po schodach czy pojazdy z atrapami tłumików, jest często objawem kompleksu niższości.

    P.S. Ja mam starą Skodę Favorit i podniecam się Audicą kumpla, bo w trasie słychać ziewnięcie z tylnej kanapy siedząc z przodu. Jakoś nie przeszkadza mi, że on ma a ja nie.

    pokaż komentarz
    memmory47
  • RubberDiq -7  

    Głupota totalna. Mam Golfa VR6, który przy 5-6 tysiącach obtotów drze się jak szalony. Żadnych modyfikacji silnika czy wydechu, a założę się, że przekracza normę hałasu.
    Mam go poduszkami obłozyć czy jak?

    pokaż komentarz
    RubberDiq
  • PoW88 +27  

    Był to kolejny odcinek z cyklu "kolargol odkrywa funkcje kopiuj oraz wklej". A teraz zapraszamy na pasjonujący program "Przyjemność gapienia się w sufit".

    pokaż komentarz
    PoW88
  • Alpha_Male 0  

    wydaje mi się, że drogówka do tej pory i tak wysyłała samochody na badania techniczne - sam słyszałem o takich przypadkach, chociaż mi się to nie przytrafiło. sęk w tym, że dotychczas - jeśli nie mieli sonometru - odbywało się to na słuch i 'widzimisię' policjanta.
    tak więc krok do przodu :)

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • sailence -1  

    no jeśli ktoś jest frajer i słucha się widzimisię i urojeń jaśnie pana policjanta to tak jest :)

    pokaż komentarz
    sailence
pokaż 

Wykopali i zakopali (162 / 19)