Powiązane (4)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Zaton +28  

    Swoją drogą, to nigdy mnie jeszcze dziecko w sklepie nie ugryzło...

    pokaż komentarz
    Zaton
  • argothiel +18  

    Może w Stanach jest to bardziej powszechne.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • PoshPaul +32  

    W stanach kryzys, dzieci glodne, to co sie dziwic

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • Tigro +8  

    Mnie również, ale przypuszczam, że gdyby ugryzło, straciło by trochę uzębienia. Nazwijcie mnie "internetowym cwaniakiem", "bohaterem tylko przy klawiaturze" czy kim tam chcecie, ale jakby ktoś podbiegł do mnie i ugryzł to dałbym mu najzwyczajniej w pysk. Nie jestem dresem, uważam przemoc za ostateczność, ale jeśli dziecko gryzie obcych ludzi to zachodzą dwie zależności:
    a) jest idiotą
    b) jego rodzice też są idiotami
    Jeśli takiego chwaścika nie wyprostuje się mocno i zdecydowanie, wyrośnie z niego chwast, który w przyszłości będzie wrzucał koty do dmuchawy. I nie pieprzcie głupot, że najlepiej byłoby wytłumaczyć wszystko jego rodzicom - jeśli pozwalają dziecku na takie chore zachowania to nie przemówią do nich żadne rozsądne argumenty.

    pokaż komentarz
    Tigro
  • koniczynek +9  

    Teraz tylko czekać aż pojawi się to samo na bash.org.pl

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • Rzyd +7  

    A byś się zdziwił, bo i ja się zdziwiłem, ale czytam regularnie i to i to i kiedyś na bashu.org w nowościach wylądował przetłumaczony cytat z bash.org.pl. Chyba działa w obie strony.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • PoshPaul +4  

    Jak sa jakies fajne cytaty na bash.org.pl to jak mi sie nudzi to tlumacze na angielski i wrzucam. Kto wie, moze to byla moja sprawka ;)

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • John_Wolfe +77  

    Świetne, w pewnym sensie okrutne, ale zarazem sprawiedliwe i genialnie proste.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Serpent +3  

    Co należy zrobić? Odciąć daną cześć ciała by nie zarazić się całkowicie jakimś zombie gównem ;]

    pokaż komentarz
    Serpent
  • smieszny +22  

    Zobaczcie: jeden cytat a jaką dyskusje może rozkręcić. Za to lubię wykop :-)

    pokaż komentarz
    smieszny
  • Magnes +18  

    A mogła odpowiedzieć: "Oh, it doesn't matter. He is too."

    pokaż komentarz
    Magnes
  • dyniamit +10  

    Mały, źle wychowany sk!$#iel. A dobrze mu tak!

    pokaż komentarz
    dyniamit
  • obsikany_rekin +16  

    Nie popełniaj nigdy więcej tak poważnego błędu, nie mówi się źle wychowany sk!!#iel, tylko dziecko wychowywane bezstresowo, w otoczeniu miłości bla bla bla...

    pokaż komentarz
    obsikany_rekin
  • malibu99 +13  

    Obsikałeś się rekinie, usiądziesz na karnym jeżyku i będziesz tam siedział tyle minut ile masz lat

    pokaż komentarz
    malibu99
  • Nera01 0  

    Bezstresowe wychowywanie kiedyś nie istniało i dziwnym trafem nie było takiej liczby społecznych odchyłów, co teraz, ale to temat rzeka...
    Osobną kwestią jest wychowywanie "bez bicia", wyznawane przez wszystkie Supernianie i "modnych" rodziców czytających każdy możliwy poradnik przed narodzeniem dzieciaka. (Swoją drogą to, że co jeden uznaje za jedyny słuszny sposób wychowania, inny ukaże jako najgorszy z możliwych.) Czasem dzieciak musi dostać w tyłek, kiedy zmaluje coś karygodnego albo zagrażającego bezpieczeństwu. Historię znam z opowiadań: mając lat 1,5 zaczęłam się pewnego razu bawić kurkami od kuchenki gazowej. Z ciężkim sercem rodzicielskim, ale tak dostałam po tyłku, że aż do 12 roku życia ruszałam tę kuchenkę z wielką nieufnością. Wiadomo: środek ostateczny, kiedy nie ma już innej możliwości przetłumaczenia, dlaczego tak trzeba/nie wolno. Poza takimi sytuacjami oczywiście jestem zwolenniczką nawiązania kontaktu, bo - również wiem z doświadczenia - jeśli rodzic znajdzie czas na szczerą, od serca rozmowę (obustronną! bez telefonów itp.), o wiele łatwiej przychodzi szacunek, autorytet.

    pokaż komentarz
    Nera01
  • 1plastyc -2  

    Zwolennicy bezstresowego wychowania poznikali bo bezstresowe wychowanie zdążyło już zebrać swoje żniwo...

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • Magnes -2  

    "nie było takiej liczby społecznych odchyłów, co teraz" - citation needed

    pokaż komentarz
    Magnes
  • Nera01 0  

    Magnes: jakiego cytatu potrzebujesz? Wybierz się do wielkiego miasta i idź do klubu nocnego, rozdziel bezbłędnie towarzystwo 18+/- a będę Ci mówić Mistrzu. Albo odwiedź zajazd dla tirów.
    Rzeczywiście, 15-latki wytapetowane tak, że malarz-tapeciarz by się nie powstydził, dresy z blacharami i przecinkiem na "k" czy "zwierzęta leśne" to zupełnie naturalny element cywilizowanego społeczeństwa...
    Btw. Jeżeli normą jest to, co robi większość, to jeśli to kiedyś miałoby stać się normą, to nie chcę tego dożyć.

    pokaż komentarz
    Nera01
  • postaldude +24  

    Chciałbym zobaczyć jej minę kiedy jej to powiedział ;)

    pokaż komentarz
    postaldude
  • John_Wolfe +39  

    Jest napisane: She just stares at me wide eyed. - wyobraź sobie :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • juras9 -5  

    musze to zapamiętać, dobre do każdej sytuacji "kontaktowej" :D hehe

    pokaż komentarz
    juras9
  • XpedobearX +14  

    nie czasami gryzą, ale już się przyzwyczaiłem :)

    pokaż komentarz
    XpedobearX
  • mas1o +5  

    nie zjadaj "M" pedoberze

    pokaż komentarz
    mas1o
  • RudeDude 0  

    @bigbaby http://translate.google.pl/translate_t?prev=hp&hl=pl&js=y&text=She+just+stares+at+me+wide+eyed.&file=&sl=en&tl=pl&history_state0=#

    pokaż komentarz
    RudeDude
  • pastazkota +8  

    Przypomniała mi się apropos tego koleżanka, posiadaczka sporego psa. Kiedy wychodziła z nim na spacer ludzie często podchodzili i go głaskali mimo, że mówiła, żeby tego nie robili. Ludzie podchodzili do psa nawet, gdy mówiła, że może ugryźć - mnie nie ugryzie odpowiadali i głaskali.
    Teraz wszystko się zmieniło! Koleżanka nadal chodzi z psem na spacery i nawet pozwala go głaskać! Ale nikt tego nie robi. Czyżby ludzie przestali kochać psy, czy informacja o tym, że pies ma grzybicę/świerzba ich odstrasza?

    pokaż komentarz
    pastazkota
  • glasswalker +3  

    miscz a ja jestem zapisany do newslettera "The Reg". Czy to ma oznaczać że chip, gazeta, onet... mają przestać tłumaczyć materiały z tego serwisu i wrzucać na główną, tylko dlatego że JA już o tym wiem? Przecież to też jest kopiowanie.

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • Adaslaw +4  

    Na Wykopie każdego dnia można się nauczyć czegoś praktycznego i przydatnego w życiu.

    pokaż komentarz
    Adaslaw
  • Adrian00 +3  

    Jeśli dziecko ma uszkodzone tkanki w jamie ustnej to do ilu zwiększa się ryzyko zakażenia?

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • EmmetBrown 0  

    No mnie to też zaciekawiło, wg mnie na pewno zwiększa szanse na dostanie się wirusa, z tego co wiem to poprzez oczy również i to bez ran.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Lucius +4  

    Aby zarazić się HIV za pomocą śliny nosiciela trzeba by wypić jej wiadro , taka ciekawostka ...

    pokaż komentarz
    Lucius
  • kiitsch -2  

    Przeciez to dzieciak ugryzl chlopaka, a nie odwrotnie

    pokaż komentarz
    kiitsch
  • PoshPaul -6  

    Widze, ze nie przeczytales tekstu. Dzieciak mial jego krew na zebach.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • Lucius +25  

    Napisałem że ciekawostka , prawda ?

    pokaż komentarz
    Lucius
  • WojciechG -2  

    no właśnie- żeby zarazić się śliną nosiciela to trzeba jej bardzo dużo.
    a to dziecko miało kontakt z krwią nosiciela. i to już nie jest ważne gdzie ma tę krew. może nawet nosem ją wciągnąć.

    pokaż komentarz
    WojciechG
  • Farquart +3  

    A propos tego wiadra śliny - zawsze mnie zastanawiało czy ten wymóg wynika z:
    a) konieczności osiągnięcia określonego stężenia wirusa w organiźmie
    b) rachunku prawdopodobieństwa natrafienia na "zakażoną jednostkę śliny".

    W tym drugim przypadku, zakładając czyjegoś pecha, można by zarazić się nawet jednym, dajmy na to, pocałunkiem. W pierwszym zaś zawsze trzeba by wypić ok. wiadra śliny, by stać się zakażonym.

    pokaż komentarz
    Farquart
  • 1plastyc +2  

    Ilości wirusa, o ile pamiętam to chyba było to 16 litrów śliny.

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • deywitt 0  

    Charlie bit me. And that really hurt.

    pokaż komentarz
    deywitt
  • kiitsch +39  

    Mnie to nie ciekawi... o_0

    pokaż komentarz
    kiitsch
  • filters +19  

    Możliwe, że jak kurczak.
    MSPANC

    pokaż komentarz
    filters
  • arcanos +34  

    @PoshPaul
    a znasz Blade'a?

    Dziwne pytanie. Ciekaw jesteś, jak smakuje krew z HIV, czy po prostu krew? Jeśli po prostu krew to się dziabnij nożem i spróbuj. Jeśli z HIV to prześpij się z kimś, kto ma HIV, dziabnij się nożem i spróbuj.
    Relacji potem zdawać nie musisz.

    pokaż komentarz
    arcanos
  • illmaticmat +20  

    wylacz monitor (i) zamknijsie

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • paszczur +40  

    A co ty monitor kupiles z abonamentem na linijki tekstu?

    pokaż komentarz
    paszczur
  • skotfild +1  

    Nie podoba się to nie czytaj, tylko weź zwyczajnie ZamknijSie i nie pisz tekstów które nikogo nie interesują tylko zaśmiecają dyskusję.

    pokaż komentarz
    skotfild
  • EmmetBrown +3  

    Może ma prąd na monety jak jaś fasola w hotelu ze złośliwym telewizorem?

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • traxx +3  

    to troll. ignorujcie go

    pokaż komentarz
    traxx
  • Kupiec_12 +2  

    Wygląda, że na wykopie nie można wyrazić negatywnej opinii o znalezisku

    pokaż komentarz
    Kupiec_12
  • AltumVidetur +121  

    i wszyscy mamy zrezygnować z dobrych tekstów po angielsku, bo Ty go nie znasz? Gdybyś ładnie poprosił zamiast marudzić, ktoś by Ci przetłumaczył.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Slavo +47  

    Streszczenie dla ciebie:
    Kolesia ugryzł jakiś biegający dzieciak w sklepie. Po chwili przybiegła matka i zaczęła go opieprzać, bo krzyczał na bachora, więc gość się wk!$%ił, powiedział jej, że ma HIV i żeby poszła jak najszybciej zbadać dzieciaka. Matka natychmiast zamilkła.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • PoshPaul +342  

    I teraz... nie wiem jak wielu z was spotkaly ch!#owe sytuacje w marketach... male dzieciaki biegajace i rozwalajace
    wszystko, niegrzeczne, latajace w okolo rodzicow, wiecie o co chodzi. Ale najgorsze sa gryzacze. Te male ch!#ki, co
    mysla ze jest super kogos ugryzc gdzie tylko maja ochote.
    No i teraz najlepsze. Gryzak dopadl mnie dzisiaj jak bylem w warzywniaku. Przegryzl mi p#%$!$!ona skore.
    Kiedy chcial uciec zobaczylem na jego j!$anych zebach slady krwi i to gowno zaczelo sie do mnie cieszyc.
    Az otworzylem oczy szeroko i krzycze 'k%$%A k%$%A', i wtedy Tomek, tak na niego mowimy, zobaczyl co sie dzieje
    i krzyczy 'k%$%A, MAM NADZIEJE ZE TEGO NIE ZLAPAL! KUUURWAA!'. No i sie bachor przestraszyl w ch!# i zaczal ryczec.
    I paniusia mamusia pojawila sie z nikad nagle i z ryjem czemu krzyczymy na dziecko.
    No i teraz sluchaj tego, patrze sie jej prosto w oczy i mowie. "Niech pani, wezmie dziecko jak najszybciej na testy,
    bo mnie on ugryzl, a ja k%$%A MAM HIV!"
    I cisza... ani szeptu w calym sklepie. I maly zczail, ze przep#%$!$!il sprawe bo matka przestala bronic jego
    dupy. I tylko patrzala na mnie z oczami jak piec zeta. Poszedlem stamtad do kasy, kasier stoi jak wryty, wszedzie kapie mi
    krew, robiac ladna sciezke na podlodze. Wyszlismy... slyszac jak mamuska placze... jaka kretynka jest.
    Nigdy wczesniej nie czulem takiej satysfakcji jak slyszac ten placz.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • John_Wolfe +47  

    Sob to raczej szloch niż płacz :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • John_Wolfe +110  

    Nie ucz mnie mojego zawodu, ale dziękuję, że chcesz "uczyć ojca dzieci robić", warto docenić dobre chęci :)

    Ad meritum: w języku angielskim słowo "sob" również należy do stosunkowo rzadko używanych, w związku z czym tym bardziej uzasadnione jest zastąpienie go "szlochem". Mówimy wtedy o ekwiwalencji dynamicznej wg definicji Eugene'a Nidy.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Kupiec_12 +42  

    @John_Wolfe
    każdy by zrozumiał o co ci chodzi w drugiej części twojej wypowiedzi bez tego ostatniego zdania. Ale chciałeś się popisać jakimś fachowym, mądrze brzmiącym wyrażeniem

    pokaż komentarz
    Kupiec_12
  • illmaticmat +25  

    SOB - http://www.urbandictionary.com/define.php?term=sob

    edit: dla tych którzy "ni rozumiom" Son Of a Bitch

    1plastyc - tęskniłem:)

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • John_Wolfe +46  

    @Kupiec_12
    Mam za sobą już kilka takich dyskusji. Zawsze, ale to zawsze dochodziło do tego, że musiałem się podpierać nazwiskami i odsyłaniem do konkretnych prac z tego zakresu, więc jak te psy Pawłowa nauczyłem się pożądanego zachowania: podawania nazwisk z góry. Dzięki temu każdy może sobie wyguglać co trzeba i sprawdzić, czy nie mówię bzdur.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Jarek_maks +7  

    illmaticmat: Jedynie ty podałeś właściwe tłumaczenie sob w tym kontekście... ale nie znajdziesz tu posłuchu... ech :-)

    pokaż komentarz
    Jarek_maks
  • Raju +56  

    "(...) i wtedy Tomek, tak na niego mowimy (...)" - powinno być chyba: "(...) i wtedy Tomek, przyjmijmy, ze tak sie nazywa (...)". Oczywiscie moge sie mylic, bo jestem tylko glupim gimnazjalista... Ale gdyby bylo "We call him", wtedy moznaby powiedziec "Tak na niego mowimy", a tam jest "We'll call him" - "Nazwiemy go", czyli tak jakby "nazwijmy go" :)

    pokaż komentarz
    Raju
  • PoshPaul -9  

    Jarek_maks: w tym kontekscie akurat nie jest prawidlowe.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • John_Wolfe +32  

    @Raju
    Masz 100% racji.

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Raju +20  

    Tyle, ze miedzy "Tomek, tak sie nazywa" a "Tomek, przyjmijmy, ze tak sie nazywa" jest spora roznica. W pierwszym - chlopak ma na imie Tomek. W drugim - ma inne imie - nie wiadomo jakie. Nie zmienia to sensu ogolu wypowiedzi, ale jednak, jesli wiele takich bledow sie nalozy, wyjdzie calkiem co innego.

    pokaż komentarz
    Raju
  • argothiel +12  

    A ja się cieszę, że poznałem termin "ekwiwalencja dynamiczna". Zawsze to miło, jak człowiek czegoś nowego się nauczy. :)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Kupiec_12 -1  

    @John_Wolfe
    PoshPaul nie neguje, że jeżeli "sob" odpowiada "szlochowi", to nazywa się ekwiwalencją dynamiczną wg. definicji Eugene'a Nidy. On neguje samą tezę, że "sob" dobrze odpowiada "szlochowi". Jeżeli prawdą jest, że obraca się wśród angoli w Londynie i na podstawie obserwacji twierdzi, że "sob" jest używane częściej niż w Polsce "szlochać", to jest dla mnie bardziej wiarygodny od anglisty, jakim zdajesz się ty być.

    pokaż komentarz
    Kupiec_12
  • Rzyd +10  

    Ha, stary cytat. Nie zmienia to faktu, że dobry. Chwila paniki nic nie kosztuje, a pomoże uchronić biednych ludzi przed ofiarami gryzącego potworka i nauczy czegoś matkę. Psa który nie gryzie jakoś trzeba w kagańcu wyprowadzać.

    A co do dyskusji wyżej, to..

    Ja p$##!#$ę. Każdy czytając 'sob' wie o co chodzi, to trzeba się mądrzyć że to jest szloch czy płacz czy tam ch%! wie co? Panowie, nie wiem czy się skapneliście, ale mówicie o jednej rzeczy, k#!!a. Tłumaczenie w tą czy w tamtą dobrze odda istotę tekstu więc będzie równie dobre, i nie zmieni tego żadna ekwiwalencja kogokolwiek. Swoją drogą, czytam sporo tekstów z rozmów internetowych (w sensie potocznych, nie z książek) i sob jest moim zdaniem dosyć popularne. Ale nie zrobi to żadnej różnicy.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • PoshPaul -2  

    Raju: tak, masz racje oczywiscie, ale to i tak nie zmienia sensu opowiesci. Ja czesto popelniam bledy jezykowe w Polskim. Po prostu sie pomylilem.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • morgahard -5  

    @rzyd
    No ja wlasnie nie wiedzialem co znaczy sob, w slowniku tez nie znalazlem musialem sie zdac na domysly (z reszta w miare dobrze zgadlem)
    Ciekawe, jak duza wiedza jest o HIV wsrod ludzi. Zetkniecie z krwia zarazonego chyba nie daje gwarancji zarazenia, nie?
    @Topic
    Tez zakopuje. Tez uwazam, ze na wykopie powinny byc arty po polsku. Poszukac angielskich moge w zagranicznym internecie, a w polskim szukam polskich.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • arhibald +6  

    takie problemy robicie jak ktoś poprawia ch#j na h#j czy c#ój na c#uj kogo to k.... obchodzi i tak wie każdy o co chodzi!
    za dużo czasu macie

    pokaż komentarz
    arhibald
  • SzM 0  

    @John_Wolfe

    Fajnie, że znasz takie wyrafinowane słowa jak ekwiwalencja dynamiczna, tylko szkoda, że nie masz pojęcia o czym mówisz.
    w języku angielskim słowo "sob" również należy do stosunkowo rzadko używanych, w związku z czym tym bardziej uzasadnione jest zastąpienie go "szlochem". Mówimy wtedy o ekwiwalencji dynamicznej wg definicji Eugene'a Nidy.

    Dosłowne tłumaczenie słowa sob to szloch. Do czynienia z ekwiwalencją dynamiczną mamy wtedy, gdy w przekładzie rezygnujemy z tłumaczenia dosłownego na rzecz lepszego przekładu w języku docelowym. Więc jeśli autor tłumaczenia przetłumaczył 'sob' jako 'płacz' z własnej inicjatywy W TYM WYPADKU była to ekwiwalencja dynamiczna. Powoływanie się na na nazwiska w celu pokazania wyższości nad rozmówcą, zwłaszcza kiedy sam zbytnio nie wiesz o czym mówisz, jest po prostu prostackie.
    Jak jesteś tłumaczem, to radziłbym Ci się nauczyć najpierw polskiej gramatyki. Na początek bym proponował interpunkcję. Jak już opanujesz tą niebywale trudną sztukę mógłbyś się nauczyć poprawnego konstruowania wypowiedzi. To odnośnie pogrubionego tekstu: 'również' - czyli, że niby co jeszcze? Oraz wypływające z tego 'tym bardziej'. Gdzie Ty pracujesz, że musisz uczyć się faszerowania wypowiedzi zamydlającym oczy chłamem? No chyba, że po prostu jesteś tępy?

    pokaż komentarz
    SzM
  • wikweb +2  

    @qris podoba mi się ta opcja z piwem dla poszkodowanego ;)

    pokaż komentarz
    wikweb
  • argothiel +6  

    @SzM:
    Głupoty piszesz. :)
    Nie jestem ekspertem w sprawach ekwiwalencji dynamicznej (i w związku z tym nie proszę o zadawanie pytań), ale skoro już prowadzimy tę głupią i nikomu niepotrzebną dyskusję, pozwolę sobie się wypowiedzieć w obronie JohnaWolfe'a.

    Napisałeś, że ekwiwalencja dynamiczna to jest rezygnowanie z dosłownego przekładu. Masz jakieś źródła na poparcie tej tezy? We wszystkich znalezionych przeze mnie ekwiwalencja dynamiczna to przedstawienie głównej myśli, głównego zamierzenia autora (przy rezygnacji z dosłowności, jeśli to konieczne). Ekwiwalencja dynamiczna nie wyklucza się z e. formalną. Jeśli prawdą jest, że słowo "sob" jest używane w takich samych kontekstach jak polskie słowo "szlochać", to użycie zamiast niego "płakać" nie jest ekwiwalentne ani formalnie, ani dynamicznie.

    Co do reszty - wytkniętych przez Ciebie "błędów" - wydaje mi się po prostu, że nie zrozumiałeś wypowiedzi Johna. Po pierwsze, przejrzałem jego wypowiedzi w tym wątku i nie znalazłem żadnego błędu w interpunkcji (pomijając dwukrotne użycie emotki zamiast kropki na końcu zdania). Ty natomiast w tylko jednej swojej wypowiedzi pominąłeś cztery przecinki. :) Po drugie, słowo również użyte jest w odpowiedzi na zarzut, że słowo "szlochać" jest rzadko spotykane w języku polskim. Jeśli słowo "sob" również ('tak samo jak w języku polskim') jest stosowane rzadko w języku angielskim, to tym bardziej uzasadnione jest przetłumaczenie go jako "szlochać". Tym bardziej oznacza w tym wypadku, że argument PoshPaula obrócił się przeciwko niemu (to po trzecie). I wreszcie po czwarte, Ty sam popełniłeś błąd rzeczowy, sugerując, żeby JohnWolfe nauczył się polskiej gramatyki, zaczynając od interpunkcji - podczas gdy interpunkcja wcale nie zalicza się do gramatyki.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Kupiec_12 +1  

    @argothiel
    Skoro już prowadzimy tę głupią i nikomu niepotrzebną dyskusję, pozwolę sobie się wypowiedzieć w obronie SzM

    Zarzucasz mu, że niepoprawnie użył terminu ekwiwalencja dynamiczna:

    "Napisałeś, że ekwiwalencja dynamiczna to jest rezygnowanie z dosłownego przekładu. Masz jakieś źródła na poparcie tej tezy? We wszystkich znalezionych przeze mnie ekwiwalencja dynamiczna to przedstawienie głównej myśli, głównego zamierzenia autora (przy rezygnacji z dosłowności, jeśli to konieczne). Ekwiwalencja dynamiczna nie wyklucza się z e. formalną."

    Tymczasem SzM napisał:

    "Do czynienia z ekwiwalencją dynamiczną mamy wtedy, gdy w przekładzie rezygnujemy z tłumaczenia dosłownego na rzecz lepszego przekładu w języku docelowym."

    SzM przed twoimi zarzutami można bronić następująco:
    On nie napisał tylko, że z ekwiwalencją dynamiczną mamy do czynienia, kiedy rezygnujemy z dosłownego przekładu. On napisał, że mamy z nią do czynienia, kiedy rezygnujemy z dosłownego przekładu na rzecz lepszego przekładu w języku docelowym. Czyli mówi tylko o sytuacjach, kiedy rezygnujemy z dosłowności na rzecz lepszego przekładu (a nie o wszystkich sytuacjach, kiedy rezygnujemy z dosłowności). Niewątpliwie takie sytuacje są przykładem ekwiwalencji dynamicznej. Jednocześnie nie napisał on, że to jedyne sytuacje, kiedy mamy do czynienia z ekwiwalencją dynamiczną. Stwierdził: "Do czynienia z ekwiwalencją dynamiczną mamy wtedy (...)", co nie wyklucza, że z ekwiwalencja dynamiczną możemy mieć do czynienia też w innych sytuacjach. Jak widać, jeżeli być upierdliwym, to twój zarzut: "Napisałeś, że ekwiwalencja dynamiczna to jest rezygnowanie z dosłownego przekładu." nie jest uzasadniony.

    pokaż komentarz
    Kupiec_12
  • Rapidos +2  

    Błagam, skończcie tę jałową dyskusję. Jedyne co tu widzę to jakiś nędzny festiwal wiedzy. Jeden mądrzejszy od drugiego. Powinniśmy tu rozmawiać o śmiesznej historyjce, a nie o ekwiwalencji dynamicznej. Nie jestem typem, którego razi krótki offtop, ale ile można panowie?

    pokaż komentarz
    Rapidos
  • argothiel +4  

    Ta dyskusja staje się coraz bardziej absurdalna. Nie pozostaje nic innego, jak ją kontynuować. ;-)

    Myślę, że częściowo masz rację (jeśli chodzi o ścisły formalizm) - niemniej jednak ja inaczej zrozumiałem wypowiedź SzM (i nadal tak ją rozumiem). Zwróć uwagę na kontekst: SzM zarzuca Johnowi, że ten "nie ma pojęcia, o czym mówi", zarzuca nieprawidłowe zrozumienie przez niego ekwiwalencji dynamicznej, po czym podaje warunek, który obalałby rozumowanie JohnaWolfe'a (gdyby był prawdziwy). Wydaje mi się po prostu, że rozumowanie SzM wygląda bardziej logicznie, gdy się przyjmie, że miał na myśli konieczność tego warunku, a nie samą jego wystarczalność. A stosowanie "gdy" wymiennie z "tylko gdy" jest w języku potocznym (niematematycznym) czymś jednak dość powszechnym i naturalnym. W innym wypadku stwierdzenie, że JohnWolfe nie ma pojęcia, o czym pisze, nie miałoby żadnego uargumentowania.

    @Rapidos: Czasem warto ćwiczyć umiejętność dyskusji na sprawach błahych, żeby - gdy to będzie potrzebne - w sprawach ważnych umieć wypowiedzieć i uzasadnić swoje zdanie. ;)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • glasswalker -2  

    Zadam głupie pytanie: Czy tłumaczenie o którym Panowie (możliwe że Panie też) jest lepsze niż filmów angielskich w polskiej telewizji?
    Mi, laikowi, który od czasu do czasu używa języka angielskiego i ogląda filmy angielskimi z napisami w tym języku wydaje się być w porządku (nie musi to być chyba tłumaczenie potwierdzone przez tłumacza przysięgłego, więc "uproszczenia" w tłumaczeniu są jak najbardziej na miejscu).
    Uprzejmie proszę o zaprzestanie spamowania i zachowanie zasad netykiety. A jak chcą Państwo na ten temat wymieniać dalej poglądy to można np. wymienić się tymczasowymi numerami gg i za pomocą tego protokołu wymieniać się uwagami. Dziękuję.

    pokaż komentarz
    glasswalker
  • Rapidos +1  

    @ argothiel
    Zgadzam się, że warto ćwiczyć umiejętność dyskusji. Muszę także przyznać, że prowadzicie ją w sposób nader kulturalny i logiczny, co często się, w tego typu miejscach, nie zdarza. Jednak brak proporcji między skalą problemu, a długością dyskusji zakrawa tu o absurd, o czym sam zresztą wspomniałeś ;)

    pokaż komentarz
    Rapidos
  • SzM 0  

    @argothiel
    Można tą konwersację prowadzić w nieskończoność. Jednak skoro piszesz, że wygaduję głupoty no to muszę coś powiedzieć. Jak widać też nie zrozumiałeś dokładnie mojej wypowiedzi. Otóż napisałem, że ekwiwalencja dynamiczna miałaby miejsce gdyby autor przetłumaczył 'sob' jako 'płacz' aby lepiej oddać tłumaczenie. Tłumaczenia słownikowe często nie odzwierciedlają dosłownego zastosowania danego słowa. Jeżeli autor, zakładając, spędził kilka lat w UK i zauważył, że słowo 'sob' jest często stosowane w odniesieniu do zwykłego płaczu, a nie (zgodnie z definicją słownika PWN) 'gwałtownego płaczu połączonego z wydawaniem krótkich, urywanych dźwięków' był to własny wkład w tłumaczenie od autora. Oczywiście teoretyzować można w nieskończoność. Chodziło głównie o to, że wyciąganie takich argumentów jak JohnWolfe_ w odniesieniu do tłumaczenia, które nie zawiera głębszego przekazu, nie odnosi się do żadnego 'poważnego' tekstu i nie musi odzwierciedlać żadnych walorów artystycznych jest bezsensowne. Uciekanie się do praktyk powoływania się na nazwiska lub definicje, 'żeby sobie mógł pogoglować' w takiej rozmowie jest nie na miejscu.

    Rozpisałem się w tej zapewne donikąd zmierzającej dyskusji, ale i tak pewnie tego nikt nie czyta :)

    pokaż komentarz
    SzM
  • AltumVidetur +2  

    Panowie, marnujecie się tu, może pomyślcie o kabarecie w stylu Monty Pythona :-)

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • John_Wolfe +5  

    O Jezusie Przenajświętszy, jakbym wiedział, co wyniknie z mojego komentarza o szlochaniu, w życiu bym go nie napisał. Słowo daję :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Farquart 0  

    Rozpisałem się w tej zapewne donikąd zmierzającej dyskusji, ale i tak pewnie tego nikt nie czyta :)

    Ja czytam ;)

    Do pierwszego września mam jeszcze too much time on my hands ;) I nie, nie chodzi bynajmniej o rok szkolny.

    pokaż komentarz
    Farquart
  • SzM 0  

    @AltumVidetur

    To byłby naprawdę czarny humor :D

    pokaż komentarz
    SzM
  • PoshPaul -4  

    argothiel: Chcialem tylko napisac, ze slowo 'sob' zdarzalo mi sie slyszec czesto w roznych opowiesciach, czego nie moge powiedziec o slowie 'szlochac'. Prawde mowiac ja nie przypominam sobie, zeby ktos ze znajomych, albo nie wiem na miescie, czy w filmie uzyl tego wyrazu. Mam wrazenie ze wyraz 'szlochac' istnieje tylko w literaturze.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • zerodead 0  

    wyluzujcie goście z tą ekwiwalencją bo, po pierwsze, nida to początki przekładoznawstwa i dużo innych ekwiwalencji już wymyślili za pomocą których "sob" nawet jako "fatalny humor" można by spokojnie obronić.

    po drugie, zapominacie jaki cel był tego tłumaczenia - a był taki, żeby można było z grubsza wytlumaczyć nieanglojęzycznemu wykopowiczowi w czym tkwi zaleta tego wykopu. to jak mniemam się udało. nie było to tłumaczenie prowokacją do jakiś pseudoprzekładoznawczych dywagacji i jęczeń młodych tłumaczy nt ekwiwalencji takiej czy owakiej. choć oczywiście jałowa dyskusja też ma swoje cele, zalety....

    po trzecie - tłumacz, który czepiając się jednego słowa spośród kilkuset zaczyna gadać o ekwiwalencji wg Nidy, niech się lepiej za podawanie kawy w biurze tłumaczeń zabierze ;-) tym bardziej, że były lepsze, których można było się czepić...

    po czwarte - tyle opinii, ilu tłumaczy. a w dużej mierze to czcze gadanie...

    pokaż komentarz
    zerodead
  • qris +117  

    Jak się nie opiekuje własnym dzieckiem to trzeba się spodziewać, że:
    - wpadnie pod samochód
    - wypije domestosa
    - zje żyletkę
    - złapie HIV poprzez pogryzienie nosiciela
    - zostanie zagryzione przez psa

    A tak swoją drogą: co gdyby dziecko miało HIV? Biegało by tak i zarażało ludzi?

    pokaż komentarz
    qris
  • postaldude +48  

    @ 1plastyc A ty jak zwykle pieprzysz głupoty kato-trollu

    pokaż komentarz
    postaldude
  • qris +33  

    Rzeczywiście szansa zarażenia się HIV poprzez pogryzienie nosiciela (lekkie pogryzienie, nie zagryzienie na śmierć) jest znikoma (nie mam danych ale podejrzewam, że wynosi sporo mniej niż 0.1%).

    Natomiast przez ugryzienie komara nie da rady się zarazić, powody:
    - komar ma za mało krwi w środku żeby zarazić
    - komar wcale nie chce jej oddawać, najwyżej pobrać od nas więcej
    - wirus HIV przeżywa poza organizmem człowieka tylko kilka/kilkanaście minut
    - komar zaraz po pobraniu krwi zaczyna ją trawić

    pokaż komentarz
    qris
  • AltumVidetur +62  

    sama jest sobie winna, jakimś cudem zostałem tak wychowany, że nigdy nie podszedł bym do obcego człowieka i nie przegryzł mu skóry, mimo, że idealnym dzieckiem nie byłem.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • AltumVidetur +23  

    ja, moi znajomi, moje rodzeństwo, za to podobne rzeczy robiło wielu rozpuszczonych gówniarzy, których matki nie ukarały by nawet za wysadzenie budynku w powietrze. A Ty użarłeś kiedyś kogoś w kostkę?

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • qris +28  

    @remulak
    Jestem qris - człowiek wyposażony w wyobraźnię i zdolność przewidywania wyników swoich i cudzych działań.

    Jeśli wedle Ciebie to jest okrutne to na matce bez przerwy ktoś się znęca:
    - producenci chemii domowej wizjami zatruć i śmierci po spożyciu ich produktów
    - społeczeństwo wizją dziecka przejechanego przez samochód
    - media wizją porwania dziecka przez porywaczy dla okupu/psychopatycznych morderców/pedofilii
    - lekarze wizjami wielu tragicznych chorób
    - pogryziony chłopak wizją zarażenia HIV

    Poczytaj inne moje komentarze w tym wykopie. Zobaczysz dlaczego uważam, że chłopak dobrze zrobił.

    pokaż komentarz
    qris
  • AltumVidetur +12  

    Nic mi o tym nie wiadomo, ale ja w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam siebie za reper zachowania dla świata.
    Chętnie podał bym Ciebie za przykład, ale dziwnym trafem trochę więcej wiem na temat swojego własnego procesu wychowania. Oczywiście jeżeli, kiedyś będę znów potrzebował przykładu dziecka, które rodzice wychowali na tyle dobrze, że nie gryzło przechodniów to nie omieszkam o Tobie wspomnieć.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • domel003 -8  

    a się czepiacie - umysł dziecka - gryzaka, czyli zapewne bobasa, jest na równi z jaskółką - zna jedną twarz matki i wie, że od niej dostanie żarcie (jako że człowiek jest kilka rzędów na jaskółkami w rozwoju to dodajmy do tego, że może rozpoznać kilka innych twarz i zakres potrzeb bobasa obejmuje jeszcze zabawę, ogólnie pojęte poczucie bezpieczeństwa etc.)

    pokaż komentarz
    domel003
  • pi31415 +11  

    @domel003
    Tylko że takie dziecko-jaskółka "latało" sobie bez nadzoru rodzica po sklepie.

    Jeśli by było w wózku lub ramionach rodzica to wina by była po stronie pogryzionego chłopaka. A tak całą winę ponosi matka.

    pokaż komentarz
    pi31415
  • mietek79 +17  

    @remulak - zrozum jedno i już się nie pieklij - nawet jeśli ta matka jest nieporadna wychowawczo, to i jej i jej dziecku raczej wyjdzie na dobre taki bodziec psychiczny. Może weźmie się w końcu za siebie i za swoje dziecko, jeśli choć na na moment zawiśnie jej nad głową topór konsekwencji zachowań potomka - w przeciwnym razie pewnie nadal będzie żyła w nieświadomości, a może nawet i ułudzie własnej kompetencji rodzicielskiej do czasu, aż zdarzy się coś naprawdę nieodwracalnego i tragicznego.

    pokaż komentarz
    mietek79
  • Adrian00 -5  

    @qris a jednak ludzie chorują na malarię poprzez ugryzienie komara

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • AltumVidetur +6  

    malaria jest roznoszona przez pasożyty, które pasożytują też na komarach(dostają się do wstrzykiwanego przez komara znieczulenia), HIV to ludzki wirus i po wessania przez komara ginie.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • qris +1  

    Napiszę mocno upraszczając, więcej można znaleźć na: http://pl.wikipedia.org/wiki/Malaria

    Malarią można się zarazić od komara gdyż malaria to choroba pasożytnicza (coś jak tasiemce). Ma ona 2 etapy rozwoju, jeden w człowieku, drugi w komarze.

    Komar zaraża się malarią poprzez wypicie krwi chorego (komar nie zaraża się HIV, ten wirus nie potrafi w żaden sposób "obsługiwać komara"). Zarażony komar zaczyna mieć malarię w śliniankach, a ślinę wstrzykuje ofierze przed piciem (po to by nic nie czuła i skrzepu nie było - ugryzienie dlatego zwędzi) (HIV absolutnie nie ma w ślinie komarów). Człowiek zaraża się malarią z śliny komara.

    pokaż komentarz
    qris
  • qris +72  

    Nie dziwi mnie, że matka tak zareagowała gdy dorosły człowiek wrzeszczał na jej dziecko używając przekleństw
    A mnie nie dziwi że pogryziony przez dziecko człowiek krzyczy i wyzywa. Zwłaszcza że dziecko pogryzło celowo, złośliwie, do krwi. I sprawia to dziecku radość.

    Mógł ją po prostu poinformować o zaistniałym fakcie bez niepotrzebnego straszenia
    Matka ma problem z opiekowaniem się dzieckiem (bo biega po supermarkecie jak mu się podoba - może się zgubić, zostać przygniecione lub porwane) i wychowywaniem dziecka (gryzie innych ludzi i sprawia mu to przyjemność - chyba pora na kaganiec). Raczej nie wygląda na taką co jest w stanie pomyśleć i "kupić poszkodowanemu piwo".

    tam podano dziecku drogi, zapewne nieobojętny dla zdrowia zastrzyk przeciwko wirusowi HIV
    No i bardzo dobrze. Teraz przypilnuje by taka sytuacja już więcej się nie powtórzyła. I opowie o niej swoim znajomym, więc może kolejne kilkanaście dzieci zyska pełniejszą opiekę rodzicielską. I tak ma szczęście, że facet nie był naprawdę chory, bo w tedy dopiero by się działo.

    pokaż komentarz
    qris
  • Dran00 +37  

    Pokladasz zdecydowanie zbyt duza wiare w niektore matki... Czesc z nich po prostu ma gdzies, co robia jej dzieci, a jak zrobia cos na diabla, to wtedy przylatuje mamusia i robi awanture, odwracajac kota ogonem.

    pokaż komentarz
    Dran00
  • ak0nia +10  

    1 plastyc

    każdy rozsądny człowiek w dupie ma mamusie i jej poku.rwione dziecko XD wykosztują się, mamusia zacznie pilnować swojego dzieciaka i bedzie dobrze. świetna nauczka dla takich głupich bab.

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • zie1ony -2  

    Bądźmy ludźmi. Trzymam stronę 1plastyc'a. Dla dzieci wszystko jest możliwe i one nie mają hamulców. Trzeba je uczyć. A poza tym:

    Jak można być tak głupim, żeby dać się ugryźć przez obce dziecko?

    pokaż komentarz
    zie1ony
  • budus2 +2  

    @up
    Normalnie, stoisz sobie a dziecko podbiega i gryzie, nawet nie wiesz kiedy. Bo kto by się czegoś takiego spodziewał?

    pokaż komentarz
    budus2
  • fiszu86 -4  

    co tu dużo mówić... motherfucker. dosłownie, w przenośni i jak tylko chcesz

    pokaż komentarz
    fiszu86
  • miscz -9  

    Przestancie kopiowac z Reddita, wykop zamienia sie w klon z opoznieniami i kiepskimi komentarzami. W czytniku RSS mam ten wykopowy wpis obok http://www.reddit.com/r/AskReddit/comments/9dly5/did_reddit_just_discover_bashorg_there_are_4/ , wiec jutro mozemy sie spodziewac tego na Wykopie.

    pokaż komentarz
    miscz
  • troblle +7  

    A Ty przestań jęczeć. Wykop z założenia jest stroną na której użytkownicy dzielą się fajnymi linkami do stron znalezionych w internecie. Internet to również reddit, więc uspokój się, ja go nie czytam i cieszę się gdy ktoś wykopie coś godnego mojej uwagi. Koniec z jęczeniem na wykopie, błaaaagam.

    pokaż komentarz
    troblle
  • neib1 +4  

    Kogo obchodzi twój zakop?Minus.

    pokaż komentarz
    neib1
  • blogomotive 0  

    co za bzdura

    pokaż komentarz
    blogomotive
pokaż 

Wykopali i zakopali (660 / 31)