• Reklamy Google

  • WielkiRoman +13  

    Z powodu obliczen chyba dzisiaj nie pojadę na rower .

    pokaż komentarz
    WielkiRoman
  • Seraf +1  

    Popieram.
    Obliczenia wydają się koszmarne i myślę że można od nich na coś zachorować.
    Wybieram dzisiaj rolki ...

    pokaż komentarz
    Seraf
  • Poniu +16  

    Dobry wybór. Rolki są fajne.
    Tylko ciągle miej na uwadze że jeśli kółka rolek mają średnice mniejsze niż 74 milimetry to masz o 19% większe szanse na zachorowanie na osteoporozę albo zwyrodnienie stawu skokowego niż jakbyś jeździł na kółkach z średnicą powyżej 92 milimetrów.

    pokaż komentarz
    Poniu
  • domel003 +2  

    a ja już po godzince na rowerze... z ciekawszych doświadczeń to minąłem pielgrzymkę jakąś... ahhh, żeby mieć jakiś grosz na zainwestowanie w porządny rower...

    pokaż komentarz
    domel003
  • TerroD +7  

    Świetne opracowanie, życzę wejścia na główną:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • radeeek +4  

    masz dziś dobry dzień. :)

    pokaż komentarz
    radeeek
  • anath0r -2  

    specjalnie sie zalogowalem zeby to wykopac ;)

    pokaż komentarz
    anath0r
  • mmmarecki +4  

    Szacunek za wykopanie strony Zbooy'a... Ta strona ma już ponad 10 lat i odkąd pamiętam była nieocenionym źródłem wiedzy na temat tego co w rowerach piszczy... Zbooy, dzięki!

    pokaż komentarz
    mmmarecki
  • bodzio1983 +2  

    podzielam opinię - strona u zbooya to klasyka

    pokaż komentarz
    bodzio1983
  • animatorczasoprzestrzeni +3  

    Uwielbiam zap$%#$#$ać. W praktyce widzę to tak: dobór roweru zależy od celu, są rowery poziome ,pionowe, mtb, bla bla bla. Ciepły wieczór rower wycieczka i zapominam o rzeczywistości. Kocham śmigać.

    pokaż komentarz
    animatorczasoprzestrzeni
  • koziolek666 +24  

    Opory, oporami, a w praktyce poza fizyką jest jeszcze potrzebna technika jazdy. Oglądają wyścigi szosowe wiele osób zastanawia się jak to jest, że kolarze tak lekko kręcą i szybko jadą, a my nakręcimy się jak głupki, zmachamy i tylko kilogramy stracimy.
    Proste ćwiczenie pozwalające na poprawienie techniki jazdy, a tym samym przyjemności z niej płynącej. Najlepiej zaczynać na rowerku stacjonarnym.
    1. Siadamy wygodnie w naturalnej pozycji.
    2. Nogi kładziemy na pedałach tak, że poduszki palców znajdują się na środku pedała. Ważne by zapiąć odpowiednio "noski".
    3. Czas na "magię". Powoli zaczynamy kręcić w ten sposób, że jedna noga naciska na pedał, a druga w tym samym czasie stara się ciągnąć w górę drugi z pedałów (po to są noski!).
    4. W miarę rozpędzania się zwiększamy obciążenie.
    Po kilku seriach (ja zaczynałem 3x15minut) poczujemy, że mamy mięśnie odpowiedzialne za ciągnięcie pedałów. Po kilku dniach można przesiąść się na normalny rower i spróbować na nim tak samo pojechać. Będzie zdecydowanie lepiej.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • razielpol +19  

    Ale poprzeklinales. ;]

    pokaż komentarz
    razielpol
  • anath0r +5  

    czytalem o tym tricku kiedys w kaczorze donaldzie i zawsze go uzywalem do czasu jak zobaczylem ze ludzie w peletonie wcale nie kreca kostkami i trzymaja je poziomo :P

    pokaż komentarz
    anath0r
  • recc +28  

    co jak co, ale ocenzurowanie słowa pe.dał to już przegięcie

    pokaż komentarz
    recc
  • Jin +2  

    @anath0r:
    Kolarze trzymają stopy poziomo bo mają buty przypięte zatrzaskami do pedałów więc uzyskują nawet lepsze efekty i nie tracą niepotrzebnie energii na kręcenie kostkami.

    pokaż komentarz
    Jin
  • domel003 -1  

    czyli wystarczy dopiąć stopy do pedałów i już tak nie męczymy się jadąc na rowerze?

    pokaż komentarz
    domel003
  • Jin +3  

    Nie. Wystarczy przypiąć stopy do pedałów, żeby móc je najpierw naciskać, a potem ciągnąć do góry. Właściwie to jest jeszcze bardziej męczące, ale o wiele bardziej efektywne.

    pokaż komentarz
    Jin
  • et0 0  

    Wszystko się zgadza. Jeżdżę z moja panią codziennie (oprócz przerw na wyjazdy wakacyjne) 12 km (runda na około miejskiego jeziora szutrową ścieżką rowerowo - spacerową) i zawsze się denerwuję, że ona jedzie na przerzutce 1:7 i bez problemu jest szybsza i mniej się męczy. Żeby utrzymać tempo muszę jeździć swoim "gorylem" na 2:7. Jej goryl ma przedni amortyzator, jest z dobre 10 kilo lżejszy jak nie więcej (aluminium, mój goryl 10- letni jest stalowy i do tego wzmacniany malutką dodatkową ramą), ma dobre szutrowe opony (moje to stare najtańsze "tygryski") no i lepszy układ napędowy (rowerek kupiony rok temu), a i sama moja pani jest ode mnie lżejsza. Mimo tego wszystkiego, z górki jestem szybszy, choćby nie wiem jak się starała :P

    A tak poza tym, to bardzo polecam rower, po miesiącu takiego rekreacyjnego i wcale nie męczącego jeżdżenia, nie stosowania żadnej diety (no, może lekkiego ograniczenia słodyczy) moja pani schudła 4 kilo nie mając wcześniej żadnej nadwagi, a ja przytyłem kilogram (jej spadł tłuszczyk, mi poszło chyba w mięśnie nóg), co obu nas bardzo zadowoliło. A więc, na rowery póki nie ma października! :P

    pokaż komentarz
    et0
  • abc666 +1  

    1:7 ? Z tego łańcucha już pewnie wiele nie zostało

    pokaż komentarz
    abc666
  • yerkoo -9  

    No dobra to ile na maxa jechaliści na rowerze?

    MERDIA górski po tuningu tzn. amorek DURO i DEORE Hollowtech 8
    -z górki asflatowej 67,5 km/h
    -za cysterną na płaskim 64 km/h DEORE 8 sie skonczyło :P

    Tylko piszcie prawdziwe wyniki bo nie wolno kłamać :P

    pokaż komentarz
    yerkoo
  • smk666 -5  

    Mi kiedyś na starej "kozie" rocznik 195X na 26" kołach przy zjeździe z asfaltowej górki GPS pokazał ponad 80km/h

    pokaż komentarz
    smk666
  • elKreciko +6  

    Kolarka peugeot (nie wiem jaki numer) - generalnie złom, bez amortyzatorów, bez tuningu.
    Z górki asfaltować(bo na innej niż asfaltowa bym połamał rower) - 47.5 km/h (bo mała górka)
    Na płaskim, nie za żadną cysterną - 42.5 km/h

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • abc666 +13  

    yerkoo, a jaki czas tyle jechałeś? Dwie sekundy? Lepiej pochwal się z jaką średnią potrafisz kilometr przejechać. Takie porównanie będzie miało sens.

    pokaż komentarz
    abc666
  • Frycu +13  

    Wpisujcie miasta!

    ...

    pokaż komentarz
    Frycu
  • anath0r +8  

    kolege triatlonowca po zjazdzie z jakiejs niewielkiej gorki policja zatrzymala suszarka i sie niezle z niego smiali
    a ja ze swoim wysluzonym peugotem to nawet nie wyskakuje bo na licznik mnie nie stac (zbedna rzecz) ;d

    pokaż komentarz
    anath0r
  • lupuss +1  

    Ostatnio dużo jeżdżę na rowerze i mam podobne doświadczenia jak w artykule. Ogólnie dużo łatwiej wjechać z wiatrem (mała górka) niż zjechać pod ten sam wiatr (im mocniejszy wiatr tym bardziej). Dla przykładu podam jeszcze takie coś:

    1. Mój max. na trekkingu kalkhoff z shimano nexus 8 z górki 62km/h (dość mocno pod wiatr)
    2. Bez problemu rozpędzam po prostym rower do 45-48km/h bez wiatru.
    3. Dość stromo pod górę i prędkość max 42-45km/h

    Te wyniki jednoznacznie pokazują, że kluczowe są opory powierza jeśli chodzi o maksymalną prędkość. I jeszcze nasuwa mi się takie spostrzeżenie: w czasie tour de pologne komentatorzy podniecali się prędkością peletonu i padł tekst, że samo rozpędzenie roweru do 50km/h po prostym dla amatora to wręcz nie możliwe. Jestem totalnym amatorem, nie jeżdżę więcej niż 70km na raz. I jak się postaram to osiągnę 50km/h na 16kg rowerze z normalnymi oponami i w pozycji hmmm.... wygodnej. Na kolarce? Idę o zakład, że przekroczę 60km/h

    pokaż komentarz
    lupuss
  • Satch +2  

    Mój max to 52kph na oponach 26x1,9, rowerze ok. 18kg i siedmiobiegowym shimano na szutrowej utwardzonej drodze. Przy jakimś długim asfaltowym zjeździe pewnie dałoby się spokojnie na zwykłym górskim rowerze pojechać nawet do 60, ale to już lekki strach się włącza. Powyżej 50 na rowerze to już jest naprawdę duża prędkość.
    Bardzo duży wpływ na prędkość mają opony. Ostatnio po zmianie opon na 2,1 prędkości mi dość sporo spadły i zastanawiam się nad powrotem do poprzedniego bieżnika.

    @anath0r
    licznik to wbrew pozorom wcale nie zbędna rzecz. Na pewno daje dużą motywację żeby walczyć z samym sobą i poprawiać swoje rekordy :)

    pokaż komentarz
    Satch
  • lupuss +1  

    Satch masz rację co do opon. Śmieszą mnie ludzie, którzy narzekają, że rower im ciężko jedzie a ped.ałują na flaku. A co do licznika to ma on też bardzo ważne znaczenie nawigacyjne. Jeśli widzę, że do następnego punktu miało być 4km a jadę już 6km to oznacza, że czas spojrzeć na mapę. Dodatkowo jeśli trzeba gdzieś dojechać na czas to licznik jest niezbędny.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • marekm +8  

    mój max to 0.46 c - powyżej były już duże efekty relatywistyczne (koła z okrągłych zaczęły się robić eliptyczne) i trochę się bałem...

    pokaż komentarz
    marekm
  • meabilis +3  

    70 km/h z asfaltowej górki, 51 km/h na prostej z lekkim wiatrem w plecy na prawie standardowym Scott Reflex 50 z 2005 r. na oponach Scott Manx 2.0.

    Szlag mnie teraz trafia, gdy sobie przypomnę o beztroskim hasaniu na rowerku i spojrzę za siebie, gdzie leży rozkręcony rower, czekający od dwóch tygodni na części zakupione na Allegro ("przesyłka kurierska na drugi dzień po wpłacie") ...

    I want to ride my bicycle!

    pokaż komentarz
    meabilis
  • yerkoo 0  

    abc666 potrafie jechac 240km z predkoscia śr. 22 na oponach 2,1.
    SWojego czasu takze 64,5km w 2,14 godz. ;] Także zapraszam na przejazdzke

    pokaż komentarz
    yerkoo
  • abc666 0  

    Uważasz że nie utrzymał bym tempa :-p ? Jedyne co mogło by mi przeszkodzić to rozpadający się rower, ale dało by rade. Po obiedzie zazwyczaj robię 40(połowa przez wsie) poniżej 1:30, a mam rower niewiele lepszy niż taki z biedronki :-)

    pokaż komentarz
    abc666
  • yerkoo 0  

    Luz blus :) Najważniejsze że można pojeździć :)

    pokaż komentarz
    yerkoo
  • Obcy +25  

    Jeśli weźmiesz pod uwagę opory powietrza (i nie tylko te opory) okaże się, że masa ma bardzo duży wpływ.

    pokaż komentarz
    Obcy
  • lupuss +14  

    Ryzoslaw oczywiście po części masz rację. Szybkość spadania teoretycznie nie zależy od masy natomiast "pomaga" pokonywać siły skierowane odwrotnie takie jak opory powietrza, tarcie opon i toczne łożysk.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • Ryzoslaw -1  

    to czemu autor zakłada taki sam opór powietrza? Ciężar nie ma żadnego wpływu przy zjeżdżaniu. Wpływ ma tylko opór powietrza, dlatego w próżni piórko i stalowa kulka spadną w tym samym czasie, z tą samą prędkością.

    http://www.youtube.com/watch?v=pDSo0OY2UWY
    Jak znajdę lepszy film to na pewno wstawię

    pokaż komentarz
    Ryzoslaw
  • westi +5  

    To równanie jest OGROMNYM uproszczeniem :)

    Bliższe rzeczywistości (ale nadal będące uproszczeniem) jest równanie dynamiczne pokroju:
    ma = mgcos(nachylenie zjazdu) - kv^a - T

    gdzie a to przyspieszenie całości, k to współczynnik oporu powietrza, zależny od wielu czynników, głównie od powierzchni natarcia, ale też od warunków atmosferycznych, a to odpowiedni wykładnik potęgi, określany empirycznie, również zależny od wielu czynników (tutaj przy okazji małe zdziwienie, że przyspieszenie jest funkcją prędkości, a prędkość wszak jest funkcją przyspieszenia ;) Całka! :D), a T to tarcie w rowerze.

    pokaż komentarz
    westi
  • messjash -6  

    Przy jeździe na rowerze widać jednak ma znaczenie. Teraz to już nie wiem czy można ale dawniej na zjazdach kolarze dociążali się zakładając np na plecy dętki z piachem. Z fizyki orzeł nigdy nie byłem ale wydaje mi się że nim wyższa jest wysokość zrzutu przy przedmiotach o tych samych kształtach, to szybciej spadnie jednak ten cięższy.

    pokaż komentarz
    messjash
  • westi +7  

    @messjash
    W każdym środowisku, w którym występują opory ruchu (np. w powietrzu, w wodzie), większa masa spadającego obiektu powoduje, że opór stanowi mniejszą część całkowitego przyspieszenia działającego na ten obiekt, bo on od masy nie zależy.
    Więc masz rację.

    pokaż komentarz
    westi
  • senfen0i +3  

    Mi się jednak wydaje że większe znaczenie ma tutaj powierzchnia ciała niż sama jego waga

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • messjash -2  

    senfenoi to oczywiste ale jeśli tak jak pisałem przedmioty są takie same, a różnią się ciężarem to który spadnie szybciej ? A w przypadku kolarzy myślę że jednak większe różnice występują w ciężarze niż w oporach przez nich stawianych. Każdy jest jak tyczka a rowery prawie identyczne.

    pokaż komentarz
    messjash
  • MicSas +4  

    Autor, oprócz oporu powietrza dostrzega w tym zagadnieniu również opory toczenia opon i łożysk w piastach, które to upraszając można przyrównać do siły, którą musimy przyłożyć aby je pokonać. Siła ta będzie funkcją kąta nachylenia zjazdu, masy układu i przyspieszenia ziemskiego i tu jest pies pogrzebany.
    PS. messjash nie szerz proszę herezji :|

    pokaż komentarz
    MicSas
  • senfen0i 0  

    tak ale gdyby powierzchnia nie była tak istotna to nie posiadaliby obcisłych koszulek Bóg wie czym smarowanych aby stanowiły mniejsze tarcie

    pokaż komentarz
    senfen0i
  • messjash 0  

    Ale ja wcale nie twierdzę że opór powietrza jest nieistotny. Uważam jednak że z dwóch kolarzy którzy stawiają taki sam opór szybciej zjedzie ten który jest cięższy. Ale jednak jeśli ten cięższy będzie stawiał większy opór to zjadą np. równo. Wszystko zależy od tego jaka jest różnica między wagami a stawianym oporem powietrza. Jeden postawi na ciężar żeby jechać szybciej a drugi będzie bardziej aerodynamiczny i będą jechać np równo mimo różnic w ciężarze i aerodynamice.

    pokaż komentarz
    messjash
  • abc666 -2  

    Czyli już od najmłodszych lat uczą głupot wg was? Ktoś jest cięższy więc jest większe tarcie toczne. Jeśli ktoś jest cięższy to zapewne też jest większy. Jeśli taki sam opór im wyszedł w tunelu aerodynamicznym to dlaczego zapominają nagle o pozostałych oporach?

    pokaż komentarz
    abc666
  • thebil +8  

    Im wieksza masa, tym większa bezwładność, czyli potrzeba większej energii aby dane ciało zatrzymać. Zakładając, że opór jest ten sam, osoba cięższa szybciej zjedzie z górki.

    Nie jestem fizykiem, ale wydaje mi się to logiczne.

    pokaż komentarz
    thebil
  • Poniu 0  

    A wygląda to tak że naukowcy zamiast jeździć na rowerze liczą jak powinno się jeździć najlepiej. Te dane są następnie umieszczane w internecie i 99% osób które na rowerek latają regularnie i z radością zlewa te dane ciepłym moczem.

    Kiedy ostatnio byliście na rowerze? :)

    pokaż komentarz
    Poniu
  • pies_harry 0  

    Proste zadanie z równią pochyłą. Jedną ze składowych sił działających na rowerzystę jest m g cos(alfa), gdzie alfa jest nachyleniem górki. Siła ta nie jest z początku zrównoważona, ergo rowerzysta otrzyma przyspieszenie bez pedałowania. Dopiero dynamiczny opór powietrza utworzy przeciwny wektor siły, doprowadzając do sytuacji, gdzie przy pewnej prędkości maksymalnej przyspieszenie spadnie do zera, tym samym siły działające na rowerzystę zrównoważą się. Siła hamująca zależy tylko od oporu powietrza (czyli pośrednio od prędkości) - nie zależy przy tym od masy. W takim razie im większa masa, tym większa siła działa w kierunku ruchu roweru i tym większa prędkość maksymalna.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • ljumen +1  

    http://knowyourmeme.com/photos/3377

    pokaż komentarz
    ljumen
  • Mete +4  

    kiedy on w koncu dostanie za cos plusy ?:D

    pokaż komentarz
    Mete
  • argothiel +1  

    Dla niektórych ostatnia pozycja w rankingu to też jest jakieś osiągnięcie.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • q0084 +2  

    http://www.wykop.pl/link/228124/tattoo-fail#comment-1432589

    http://www.wykop.pl/link/228218/niesamowity-rozwoj-pixara#comment-1434812

    http://www.wykop.pl/link/228483/rece-opadaja-ukradli-mu-mercedesa-policja-go-znalazla-i-zostawila#comment-1435033

    pamietam ze byl nawet komentarz z 25+ plusow ;]

    pokaż komentarz
    q0084
  • Quavitor +5  

    Pozwolę sobie zauważyć, że fizyka nie jest durna.

    pokaż komentarz
    Quavitor
  • anath0r +22  

    wracaj na studia panie magister ;)

    pokaż komentarz
    anath0r
  • OnlyShadow +4  

    Opór powietrza będzie taki sam ale siła inna - mamy takie samo przyspieszenie grawitacyjne ale dwie różne masy. Przy większej masie mamy większą siłę (wynika to z wzoru F=am) która przeciwdziała takiej samej sile oporu.
    Materiał na ocenę dopuszczającą w pierwszej klasie gimnazjalnej :P

    Inna sprawa, że grubszy osobnik będzie miał też większą powierzchnię, jednak stosunek powierzchni do masy nadal będzie mniejszy niż w przypadku chudego osobnika więc w efekcie z górki będzie jechał szybciej.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • abc666 -1  

    Co z tego że mamy większą siłę skoro mamy też większą masę? Przyśpieszenie jest takie samo.

    pokaż komentarz
    abc666
  • OnlyShadow +1  

    Tak, ale przy większej sile, siła oporu która jest (zakładając taką samą powierzchnię) stała będzie mniejsza w stosunku do siły powodowanej grawitacją i wypadkowa będzie większa. To wynika z podstawowych praw fizyki - zasad dynamiki newtona i jest przerabiane na początku pierwszej gimnazjum!

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • abc666 -4  

    :-)
    No ale jest większa masa, a nie taka sama. Jeśli pchasz dwu tonowy samochód z dwa razy większą siłą to on przyśpiesza tak samo jak jednotonowy pchany z tą jednostkową siła. Wg tego co piszesz powinien jechać szybciej.

    pokaż komentarz
    abc666
  • wonz -2  

    Chudy jedzie za grubym, gruby wytwarza tunel powietrzny i bierze cały opór powietrza na siebie a chudy się ciągnie za nim i na niego nie działa opór; gruby się męczy, chudy odpoczywa i przed metą go wyprzedza. Chudy dojecał szybciej.

    pokaż komentarz
    wonz
  • OnlyShadow -2  

    No ale jest większa masa, a nie taka sama. Jeśli pchasz dwu tonowy samochód z dwa razy większą siłą to on przyśpiesza tak samo jak jednotonowy pchany z tą jednostkową siła. Wg tego co piszesz powinien jechać szybciej.
    OMG -.- Ale masa ma tyle do oporu powietrza co piernik do wiatraka. Jeżeli na te samochody działałby taki sam opór (ta sama powierzchnia) to cięższy jechałby szybciej. Dlaczego?
    Tutaj masz przykład(jednostek nie piszę bo to nieistotne):
    A- cięższy samochód
    B - lżejszy samochód
    mA=2
    mB=1
    FA=2
    FB=1
    Ft(siła tarcia)=0,5
    FA - Ft = 1,5 - siła wypadkowa działająca na samochód A
    FB - Ft = 0,5 - to samo na samochód B
    1,5/mA=0,75
    0,5/mB=0,5
    B ma większy stosunek siły do masy - na każdy 1kg masy pojazdu działa większa siła więc będzie on poruszał się szybciej.

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • abc666 +2  

    Ale ty tu herezje prawisz. A reszta przyklaskuje minusami -_- Przecież tarcie każdego z samochodów jest inne, bo zależy od siły nacisku, czyli (TADAM!) od masy. Zacytuj w którym miejscu powiązałem ze sobą opór powietrza i masę?
    Czekam na dalszą porcje humoru :-)

    pokaż komentarz
    abc666
  • marekm 0  

    coś Pan (OnlyShadow)... (notacja LaTeX'owa)
    z II prawa Newtona a=F_{wypadkowa}/m = (mg cos(a)-T)/m = g cos(a)-T/m
    przy stałych oporach T ułamek T/m maleje dla dużych mas...

    pokaż komentarz
    marekm
  • Jacolex -2  

    * przy marszu: 80 kcal/km
    * przy biegu: 80 kcal/km
    * przy jeździe na rowerze: 19 kcal/km

    wcześniej:
    8 km/h - 4,6 kcal/km - 37 kcal/h

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • wraestai 0  

    @Jacolex: pomyśl jeszcze raz. (hasło klucz 'średnia')

    pokaż komentarz
    wraestai
  • picklington 0  

    Opór powietrza nie rośnie wykładniczo względem prędkości, jak to jest napisane w artykule. Zależność jest potęgowa, a konkretnie opór powietrza jest proporcjonalny do kwadratu prędkości.
    Funkcja potęgowa: x -> x^p
    Funkcja wykładnicza: x-> p^x

    pokaż komentarz
    picklington
  • abc666 0  

    Niekoniecznie do kwadratu, p często wyznacza się empirycznie.

    pokaż komentarz
    abc666
pokaż 

Wykopali i zakopali (313 / 11)