• Reklamy Google

  • choma +22  

    Niektórzy "mądrzy" palacze odchodzą od przystanków aby sobie ulżyć i to jeszcze mozna zrozumieć (sam jestem palaczem i jeżeli mam okazję jechać autobusem czy tramwajem to tak robię), ale kiedy widze jakiegoś małolata, dziada, czy innego osobnika, który w towarzystwie grupy oczekujących na autobus/tramwaj jara szluga i dmucha w tłum to aż mnie krew zalewa...

    pokaż komentarz
    choma
  • Gummy +2  

    Ja tam zawsze staje koło śmietnika, który jest najczęściej parę metrów od przystanku. Rzadko jeżdżę ZTM, ale nikt się nie bulwersował z tego powodu.

    pokaż komentarz
    Gummy
  • Gummy 0  

    W takim razie niech za moimi plecami nie kręcą nosem. Jeśli im nie odpowiada to niech powiedzą.

    pokaż komentarz
    Gummy
  • n00bie +3  

    Widać, że autor tego wpisu nie zna podstawowej zasady rządzacej komunikacją miejską:

    Autobus nie przyjeżdża a Ty się śpieszysz? Odpal papierosa. ;)

    Zawsze mnie poza tym zastanawiało, po co te popielniczki po bokach koszów na śmieci stających przy przystankach. ;F

    pokaż komentarz
    n00bie
  • P4w3l +1  

    Cywilizacja palenia odejdzie tak, jak odeszło niewolnictwo i legalna pedofilia.
    Autor bloga wręcz dziecinnie przesadza takim porównaniem. Zakaz palenia na przystankach jest dość głupi a właściwie to głupio egzekwowany przez policje, straż miejska. Np jako palacz właściwie nie mogę przejśc obok przystanku z papierosem w ręku bo grozi mi mandat, tak samo np w trakcie deszczu nie moge siąść na pustym przystanku w nocy i sobie po prostu zapalić bo to już zabronione, mój znajomy kidyś wysiadał z autobusu i zapalał papierosa w drodze do domu - oczywiście to nielegalne i dostał mandat od patrolu policji, mimo stawienia się za nim ludzi którzy z nim wysiadali.

    http://www.youtube.com/watch?v=-NlUwlU06N8

    pokaż komentarz
    P4w3l
  • pryschnitz +1  

    Po przeczytaniu tytułu odczułem jakiś niesmak. Po przeczytaniu tego ostatniego zdania miałem już pewność, że autor bloga jest niespełna rozumu i nie ma co traktować go poważnie.

    pokaż komentarz
    pryschnitz
  • NwF +4  

    Z jednej strony państwo dostaje kasę z ogromnego opodatkowania fajek a z drugiej robi coś takiego. Irony of it all.

    pokaż komentarz
    NwF
  • nd_macias +3  

    Jestem palaczem od ponad 10 lat i do głowy by mi nie przyszło, żeby stać pod wiata z fajką w ręku. Rozumiem ludzi, którzy nie palą i nie chcą śmierdzieć papierosami, a niestety ten dym bardzo szybko przenika przez ciuchy. Nie rozumiem natomiast agresji niepalących skierowanej w stronę palących. Cały czas czytam o "śmierdzielach". Nie zrozumcie mnie źle, wiem, że dla osób niepalących papieros śmierdzi, ale do cholery jasnej, czy wy ludzie naprawdę nie macie sobie kompletnie nic do zarzucenia? Czy wy naprawdę jesteście tacy doniośli, nie macie żadnych słabości, któe denerwują innych? Jesteście tacy idealni? Nie wydaje mi się.

    pokaż komentarz
    nd_macias
  • n00bie +3  

    Jak nic zapowiada się na kontratak, tym razem palący vs. niepalący, którzy się z mydłem pokłócili. Wolałbym stać w tramwaju obok sryliarda palących niż porządnego, niepalącego śmierdziela.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • MISSANGEL +3  

    Jak dla mnie to część komentarza jest z dupy, a raczej do dupy. Mam nadzieję, że nikt, kto jest zdania podobnego jak autor(w pewnych kwestiach) nie zaważy się naruszyć mojej prywatności na tyle, by zakazać mi palenia w domu, na balkonie, w samochodzie(choć podobno ten absurd miał nawet szansę wejść w życie). Ja bym temu panu zakazała robić kupę, bo śmierdzi, używania dezodorantów bo powiększają dziurę ozonową, w ogóle powinno się mu zabronić żyć, bo wszystkie produkty życia codziennego, których używa powstają w procesach technologicznych w ogromnym stopniu trujących środowisko, a zatem i mnie samą i wszystkich innych również... Co do chamów palących na przystankach (sama jestem osobą palącą, ale nigdy nie palę na ulicy/przystanku/w innych miejscach publicznych jeśli przebywają tam inne osoby, przy czym w większości tych miejsc nie palę w ogóle), jestem podobnego zdania.
    Dziękuję za uwagę.

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • pryschnitz +2  

    Z tego co wiem palenie na przystankach wcale nie jest zabronione... co nie zmienia faktu, że kulturalny człowiek nie powinien na nim palić. Tyle ode mnie, postanowiłem jakiś czas temu nie wdawać się w dyskusje z oszalałymi z nienawiści przeciwnikami papierosów, ponieważ nie ma to sensu.

    pokaż komentarz
    pryschnitz
  • kfx -1  

    To źle wiesz albo nie czytałeś tekstu pod linkiem.

    pokaż komentarz
    kfx
  • pryschnitz 0  

    Policjanta kiedyś pytałem o to. Może ktoś przytoczyć odpowiedni artykuł z kodeksu? A może to po prostu zależy od wewnętrznej polityki miasta? U mnie na pewno wolno palić na przystanku.

    pokaż komentarz
    pryschnitz
  • kalina -4  

    Gdyby ktoś stał w środku miasta i dmuchał jakąś trucizną ludziom po twarzach, to zaraz by go zwinęli i w zależności od potrzeb politycznych okrzyknęliby go terrorystą, albo szaleńcem... No ale wystarczy, że ta trucizna to dym wyziewany z paszczęki i już jest luzik...

    pokaż komentarz
    kalina
  • T-DeX +5  

    Ludzie. Ale wy jestescie glupi. Naprawde uwazacie ze oblok dymu z papierosa ktory wypale bardziej was truje niz te 300 aut ktore przejedzie w tym czasie za waszymi plecami...? Troche, kuzwa, rozumu...

    A ja np chce zakazac uzytkownikowi Kalina uzywac samochodu. Nie zycze sobie zeby jakis terrorysta mi pod domem smrodzil z rury wydechowej. Co truje mnie o wiele bardziej niz wypalana przeze mnie paczka papierosow. Powiem wiecej - nie zycze sobie zeby osoby sprzeciwiajace sie paleniu papierosow uzywaly elektrycznosci - wszak do jej wytworzenia trzeba mnie wpierw porzadnie struc odpadami przemyslowymi. Naprawde, az chce sie czasem napisac, pomyslcie durnie...

    Ale, ale - jak to bylo? Kali zjesc krowe - dobrze, kaliemu zjedli - zle? To ja proponuje spojrzec na statystyki - i sprawdzic jakie zanieczyszczenie powoduja auta, nomen-omen, na przystankach - a jakie moj papieros, wszelkim niedowiarkom polecam zaciagnac sie z rury wydechowej, ew. jako "Bierni palacze", posiedziec w zamknietym garazu przy odpalonym samochodzie. Baba z wozu, koniom lzej :)

    pokaż komentarz
    T-DeX
  • mietek79 +9  

    Widzisz T-DeX, normalny smród ruchu ulicznego tolerujesz, zresztą pewnie sam go generujesz, można to poniekąd traktować jako zło konieczne, ale i tak są starania żeby go zmniejszyć, ale jakby Ci jakiś gość podjechał centralnie i bezczelnie tyłem do Ciebie i zasmrodził czarnym dymkiem z rury, to wtedy byś się spienił nie? Tak samo jest, kiedy czekam na przystanku, a jakiś burak dmucha mi dymem w twarz - to po prostu chamstwo, nie tylko z powodu trucia, ale samo zachowanie. Jakby sobie stanął obok, a najlepiej po zawietrznej to problemu by nie było. Nie plujesz innym na marynarki, jak puścisz bąka w towarzystwie, to Ci wstyd, choć to nic trującego, ale dmuchać dymem to już OK? Nie jestem za całkowitym zakazem palenia, ale jeśli sami palący nie potrafią się znaleźć w towarzystwie innych, to nie wiem, czy nawet administracyjne reguły to zmienią...

    pokaż komentarz
    mietek79
  • T-DeX -1  

    Wiadomo. Jak sie nie ma do czego przyczepic - trzeba poszukac szczegolow. Wiec:

    Po pierwsze:
    Jasne, nie dmuchaja prosto w twarz dymem (Heh, polemizowalbym...). Niestety drogie dzieci, ja wiem ze "jak czegos nie widac to tego nie ma", a jak z wielkiej chlodni buchaja kleby pary to juz WWF czy inni ekoterrorysci mowia ze to "trucizna". A ja Was zapewniam, ze nawet jakbym rok Wam w twarz dmuchal - to jest to i tak nic przy tym ile wdychacie trujacych spalin. Wszedzie. Tego jest milion razy wiecej od dymu papierosowego, tylko, eh, niesamowite - tego nie widac. Porownajcie po prostu mase i poziom trucicielstwa, no litosci...

    Po drugie:
    Tak, wiem, jakbym napisal ze malpy w dzungli wywoluja AIDS poprzez reakcje lancuchowa bananow z ich nosami, to nikt by nie zwrocil uwagi na niedorzecznosc tego zdania, tylko zaraz by sie ktos odezwal "Ale jakie malpy? Goryle? Bo mi sie wydaje ze tylko szympansy! A ja goryli nie lubie!". Tez nie jezdze samochodem. Mam prawo jazdy, nie stac mnie na utrzymywanie samochodu, nie jezdze, proste. I tak zdechne od przemyslowego zaniesczyczenia powietrza, a nie od biernego czy aktywnego palenia. Taka jest smutna prawda.

    Po trzecie:
    Nie. Nie toleruje ulicznego smrodu. Ale wiecie, w przeciwienstwie do wszystkich "anty-palaczy" ja nie zamierzam zakazywac kierowcom jezdzic, czy wmuszac im jakies eko-katalizatory i inne badziewie. Checie, trujcie sie, mnie i pana Zbigniewa. Naprawde, wisi mi to. Nie zamierzam ograniczac czyjes wolnosci "bo mi smierdzi".

    Po czwarte:
    Jak ktos Ci dmucha dymem w twarz, to sa dwie teorie - albo chce Cie wk$##ic, albo sie z Toba pieprzyc. Ja jak pale papierosa - to generalnie chce spalic papierosa, nie wk$##iajac nikgoo, ani sie z przystankowiczami nie pieprzyc. A ze Ty masz inne doswiadczenia - no coz, serdecznie wspolczuje. Mi przez cale zycie nikt w twarz na przystanku dymem nie dmuchal. Moze czas najwyzszy zrozumiec ze jak stoje na przystanku - to chcialbym zeby w odleglosci 2 metrow ode mnie zaden palant nie stal. Ja mu nie jestem potrzebny, on mi nie jesty potrzebny, a potem podejdzie taki, prawie sie we mnie wtuli, caly przystanek pusty - a ten jeszcze malkontenci ze pale cmika.

    Po piate: Czy to jest, kuzwa, taki duzy problem przesunac sie 2 metry? Czasami po prostu glupio taki wyliczac trajektorie czasteczek powietrza, zeby dym ominal pania po lewej, pana po prawej i dresa przed Toba, biorac poprawke na wiatr, niczym Adam Malysz przed skokiem. Ludzie, nauczcie sie wykazywac troche dobrej woli...

    Podsumowujac - to wszystko przypomina mi aktualny problem z zarowkami. Zakazujemy uzywac zarowek 100watowych, zastepujac je rownoczesnie bardziej trujacymi. Ot, PR, marketing i d###!ne przepisy. A ludzie sie na to lapia.

    pokaż komentarz
    T-DeX
  • mietek79 +3  

    Nie tam, żebym się chciał kłócić, czy coś... ale :) - jak napisałem, obchodzi mnie zwłaszcza kwestia braku kultury (może czasem nie uświadomionej):

    - mówisz, że nikt Ci nie dmuchał dymem na przystanku - są, moim zdaniem dwie możliwości 1. masz cholerne szczęście - już bym leciał wypełnić kupon totka 2.nie czujesz tego, bo jesteś palaczem

    - chciałbyś, żeby na przystanku w odległości 2m nie stał koło Ciebie żaden palant (któremu mógłby przeszkadzać Twój dym), mało tego, żeby każdy stawał tak, żeby mu Twój dym nie wadził, a w razie potrzeby się przesuwał. Zastanowiłeś Ty się trochę? Przystanki nie są po to, żeby 5 palących tworzyło wokół siebie strefy buforowe i żeby pozostałe kilkanaście/klikadziesiąt osób wyliczało wspomniane przez Ciebie trajektorie i poprawki, krążąc wokół palących jak pies koło jeża. Nie prościej byłoby, gdyby to właśnie palący stanęli w takim miejscu, żeby reszcie nie przeszkadzać? Nie jest to logiczniejsze? Cała reszta może się wtedy beztrosko w siebie wtulać jeśli mają ochotę :). A patrząc geometrycznie - cóż za oszczędność miejsca! :)

    W każdym razie pozdrawiam wszystkich palących, którym się chce trochę pomyśleć i nie uprzykrzają ponad niezbędną miarę życia innym.

    pokaż komentarz
    mietek79
  • Strus +4  

    "mówisz, że nikt Ci nie dmuchał dymem na przystanku - są, moim zdaniem dwie możliwości 1. masz cholerne szczęście - już bym leciał wypełnić kupon totka"
    To ja też lecę. Bo nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś chamsko mi bucha prosto w twarz dymem. Może ludzie Cię nie lubią, albo śmierdzisz i chcą Cię odstraszyć? ;]

    pokaż komentarz
    Strus
  • mietek79 0  

    @Strus - to miało być śmieszne?... Nawet było :)

    pokaż komentarz
    mietek79
  • greenlud 0  

    Zakazać wszystkiego w p%$#u. Najważniejsze jest żeby ludzie nie palili na ulicach. Po co nam drogi, pociągi docierające z punktu A do punktu B w wyznaczonym czasie? Nie zajmujmy się bezpieczeństwem na ulicach, poprawą jakości usług w szpitalach no bo i po co? Swoją drogą, stojąc na przystanku i wdychając tony spalin nie niszczymy sobie zdrowia? Zakazać spalin!!

    pokaż komentarz
    greenlud
  • kalina -7  

    Porażająca argumentacja: nie poprawiajmy jednej rzeczy, ponieważ inne też są spieprzone...

    pokaż komentarz
    kalina
  • mnht -8  

    + Zakazać niepalenia

    pokaż komentarz
    mnht
  • sunrrrise 0  

    Powinna być opcja zakopu: kompletny kretynizm

    (nie palę)

    pokaż komentarz
    sunrrrise
  • kfx -7  

    Kłamiesz.

    pokaż komentarz
    kfx
  • blindxp -1  

    Albo opcja zakopu aferka dla internetowych napinaczy

    pokaż komentarz
    blindxp
  • unearth +15  

    czy aby na pewno byłeś na wszystkich lekcjach w szkole?

    nie palę i dałem minusa, bo trollów nie lubię

    pokaż komentarz
    unearth
  • mosdef -3  

    OK to może coś na temat. Dla mnie ten pomysł z przystankami jest zwyczajnie do bani. Na wykluczenie społeczne zasługuje sam wnioskodawca pomysłu. Multiplikowane przez nieprzyjemności palących którzy już mieli przez to nieprzyjemności. Sam nie pale od jakiegoś czasu ale nie przeszkadza mi jak ktoś sobie zajara.

    pokaż komentarz
    mosdef
pokaż 

Wykopali i zakopali (46 / 39)