•  

    pokaż komentarz

    Te kitykaty i whiskasy to takie właśnie ścierwa. Żeby było śmiesznie to taniej wychodzi zakup dobrej jakościowo karmy bo nie zawiera tyle trocin więc i kot musi zjeść jej mniej żeby się odżywić a do tego większe paczki nie kosztują majątku.
    Jest jeszcze druga sprawa, jak kot posmakuje dobrej karmy to chodź by nie jadł 2 dni to kitikata nie ruszy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: Ja swojemu futrzakowi kupuję podroby z kurczaka, świeże mięso, ryby, jajka; a chipsy (dobre) ma tylko żeby sobie pochrupać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Redaktor_Naczelny: ja też, ale z racji tego że jedenz moich kotków jest uczulony na kuraki moje, dostają głównie wołowinę, indyka i gotowaną rybę
      oraz żarcie puszkowe,a le tylko takie bez zbóż i innych niestrawialnych przez drapieżnika syfów. Zakupy puszek najekonomiczniej robi się hurtem w necie.

    •  

      pokaż komentarz

      dobrej jakościowo karmy

      @elemenTH: zarzucisz nazwami?

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: mam 3 koty, 1 kot i 2 kotki, kot cierpi na przypadłość kastratów i musi jeść karmę leczniczą przeciw kamieniom struwitkowym więc kiedyś kupowałem mu hills a teraz royala, dla dziewczyn kupuję purinę pro plan dla kastratów w większych paczkach, chętnie jedzą, ładne futerka i ze zdrowiem też nie ma problemów. Jak się trafiło, że skończyła się lepsza karma i na prawdę nie było nic oprócz jakiegoś whiskasa czy kitiketa w osiedlowym nocnym to wolały być głodne jak to jeść. Lubią za to śmieciowe, najtańsze puszki z marketów :P

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: Jak kot zje raz whiskasa, to już będzie na zawsze uzależniony. Jest tam odrobina magii.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH:
      @RPG-7: Royal jest na prawde swietny jakosciowo. I tak jak ktos napisal wczesnien - jak kot sprobuje takiej karmy to potem juz kitkatow itd nie tknie. Inna sprawa jest se tez musi sie przyzwyczaic do suchego jedzenia:)

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: Wiem, że te reklama ale w słusznej sprawie. Jedna z najlepszych suchych karm które można kupić aktualnie w Polsce to karma szwajcarskiej firmy Biomill. Polecam

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: też polecam royal canin, moja fretka to jadła.

    •  

      pokaż komentarz

      @ApolloBrown: tak troche offtopic. Czy kazdy kot budzi wlasciciela o 5 nad ranem? Bardzo lubie koty i chcialbym miec wlasnego ale boje sie ze bede mial pobudke nad ranem a pozniej juz ciezko zasnac.

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: applaws (mokra i sucha), taste of the wild (sucha), animonda (mokra, nie wiem czy jest sucha) jest również dobrej jakości oraz jest przystępniejsza cenowo

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: Mamy kotkę, która ma 4 miesiące. Na początku też kupiliśmy whiskasa, ale potem poczytaliśmy i okazało się, że rzeczywiście jest to po prostu produkt rozreklamowany. Zamówiliśmy 7 kg.. karmy "Taste of the wild" i 3 kg. "Nutry" razem w pakiecie wyszło jakieś 150zł. Za podobną ilość whiskasa trzeba by zapłacić (strzelam) ok. 100zł. No i teraz może wydawać Ci się, że wychodzi drożej, a tu niespodzianka, ponieważ kiedy kot dorasta i jest coraz starszy to karmiąc go whiskasem musisz dawać mu coraz WIĘCEJ karmy, a takiej porządnej karmy dajesz mu coraz MNIEJ, ponieważ zmienia się jego zapotrzebowanie. Jak zmienialiśmy karmę jakoś dwa miesiące temu to koteł dostawał ok 70 g. whiskasa dziennie, a nowej od razu 60g, teraz trochę urósł i dostaje już 45g dziennie, za jakiś czas będzie. Wylicza sie to na podstawie wieku i wagi kota, więc pewnie zjedziemy do 40g, kiedy whiskasa musielibyśmy dawać pewnie około 90g. Tak więc karmiąc kota whiskasem musiałbyś tak naprawdę zapłacić więcej, co zresztą napisał @elemenTH. Dodatkowym elementem przemawiającym za karmą dobrej jakości jest lśniąca sierść i może to zabrzmi śmiesznie - inny zapach z kuwety, mieszkam z #rozowypasek i #kot w 32 metrowym mieszkaniu i jak dostawała whiskasa (kot, nie dziewczyna) to jak się wykasztaniła to trzeba było wietrzyć mieszkanie, a teraz dobra karma + kryta kuweta powoduje, że sprzątać wystarczy 1-2 razy dziennie. Tak więc zapraszam do zakupienia lepszej karmy, a zarówno Ty, jak i Twój kot zauważycie różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: choćby, nie chodź by... ;_;

    •  

      pokaż komentarz

      @Redaktor_Naczelny: @czorno_kotA: Wasze koty jedzą lepiej ode mnie ;/

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiderFYM: Royal Canin nie jest dobry. Wydaje tylko gore hajsu zeby przekupic lekarzy weterynarii. To takie same trociny jak Whiskas czy Kitekat, tylko ze zawieraja lepsze dosmaczacze i aromaty i kot wcina.

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: nie :) moje koty wstają z pierwszym domownikiem no chyba, że się śpi do południa. U mnie zwykle koci lament przybierał na sile koło 9-10 rano. Zeżarły śniadanie, kupa do kuwety i szły dalej spać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: każdy kot ma inny charakter, miałam kotkę która czekała aż się obudzę i wstawała razem ze mna, była najwspanialszym kotem. Teraz rodzice maja kocura który rzeczywiście rano darł jape, ale po kilku razach ignorowania i dostania z rzutu klapkiem się nauczył :D moi wspólokatorzy maja dwie kotki tej samej rasy i w tym samym wieku, jedna zła królowa, druga delikatna księżniczka. Najlepiej wziać starszego kota któremu charakter już się ułożył i wiadomo czego od niego oczekiwać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Konracjusz: ale po co to liczyc czy ma zjesc 42 czy 17,5 g?
      Karmy sie sypie tyle, zeby mial pelno w misce i jak bedzie chcial to sobie zje

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: Moje koty nie budzą o 5 rano, ba w ogóle nie budzą, przesypiają całą noc i najchętniej wstałyby o 11 ;) Jeśli już obudzą cię w środku nocy czy tam nad ranem to głównie przez przypadek np. wskakując na parapet z łóżka etc. Nie poddawaj w wątpliwość chęci posiadania kota, bilans plusów z posiadania kota całkowicie przysłania niewielkie minusy o ile takie w ogóle są.

    •  

      pokaż komentarz

      @h3lloya: Jeden mnie budził, dwa kolejne nie. Można futrzaka wychować :)

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiderFYM: Z Royal Caninem trzeba uważać, bo aż tak szałowy nie jest. Na pewno jest lepszy od whiskasa/kitekata, ale odstaje też od innych marek. Moja kotka też je teraz Royal Canina (karma weterynaryjna, nie zwykła. 100 zł za 2 kg opakowanie, mój kot je lepiej ode mnie :D), ale ze względów dietetycznych bo miała trochę problemy gastryczne. I w tym się ta karma sprawdza - 1 dzień i kot się załatwia normalnie (także polecam Royal Canin Fibre Response).

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1:

      @ApolloBrown: tak troche offtopic. Czy kazdy kot budzi wlasciciela o 5 nad ranem? Bardzo lubie koty i chcialbym miec wlasnego ale boje sie ze bede mial pobudke nad ranem a pozniej juz ciezko zasnac.

      Jesli jestes tak wygodny/leniwy to nie kupuj zadnego zwierzaka.

      pokaż spoiler najlepiej sie tez wykastruj, tak na wszelki wypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      @altair1: moje koty rozrabiają troszkę koło 5 ale nie dzieje się to w sypialni, nas nie budzą a później przychodzą dalej spać, rano wszystkie 3 porozwalane na łóżku i się czasami przekręcić nie można :P Kochamy to :)

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiderFYM: Royal Canin dla kotów to mega syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: moim zdaniem ani royal ani purina nie są dobrej jakości karmami. Są tylko dobrze reklamowane jako zdrowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: ja ostatnio kupiłem Bozita w kartonikach po 370g. Zamyka się to sprawnie więc kot ma na 3-4 dni. Cena bardzo dobra, a zawartość mięsa 93%. Kotu podeszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @tamto-to-tamto: W porównaniu z kitikatem czy łiskasem to jest niebo a ziemia. Dobrze, że sami jemy wędliny co mają 70% mięsa w już gotowym produkcie czyli przed przetworzeniem nie ma nawet 50%.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: @SpiderFYM: muszę was zmartwić, Royal i Purina to niska jakość z bardzo mocnym marketingiem. Mało mięsa, dużo zboża. Dotyczy to przede wszystkim karm podstawowych, karmy "specjalistyczne" są ok. @RPG-7 ja karmię TOTW o którym pisze @h3lloya próbowałem też applaws, ale kot mi po niej spuchł, strasznie dużo pił, mało sikał. Taste of the Wild, ma najlepszy stosunek cena/jakość wśród karm bez zbożowych. @Konracjusz dobrze gada, dobre karmy bogate w mięso = mniejsze porcje. Wszystkim polecam, bardzo dobrze przygotowany Ranking karm autor hospicjum dla kotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: zgadza się, są lepsze niż te różowe i zielone trucizny. Ale za te same pieniądze możesz mieć karmy dużo lepsze. Dodałem jeszcze raz poprzedni komentarze, na końcu masz link, przeczytaj, warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @tamto-to-tamto: Dzięki za mega przydatny link! Zapisuje w przeglądarce, następną zamówię jakąś z polecanych zobaczymy jak kotki będą reagować.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: mnie zawsze bawiło że żarcie dla zwierzaków jest reklamowane tak jak by to mi miało smakować a nie jemu

    •  

      pokaż komentarz

      @tamto-to-tamto: a Twój kot nie ma przypadkiem uczulenia na kurczaka?

    •  

      pokaż komentarz

      @h3lloya: nie sądzę, ale też nie wiem czym to się objawia. Dlaczego pytasz? Kiedyś regularnie karmiłam go mięsem z kurczaka(z piersi, skrzydełek), sparzonym wrzątkiem, dodatkowo jadł Brit Premium. Nigdy nie było żadnych alarmujacych sygnałów.

    •  

      pokaż komentarz

      @tamto-to-tamto: podobno dużo kotów ma uczulenie na kurczaka, a piszę to w odniesieniu do tego jak reagował na applaws

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: http://kociarnia.opole.pl/iok/112-instrukcja-obslugi-kota-zywienie-kotow tu jest dobra lista. Poza tym, wśród karm mokrych jest jeszcze pare fajnych mięsnych karm bez szkodliwych dodatków, ale są to filetowki, czyli karmy uzupełniające, a nie pełnowartościowe, które można dać od czasu do czasu, np applaws (wersja bez ryżu) czy thrive.
      Kotu nie dajemy wędlin ani tuńczyka dla ludzi. Jest tam sól, a koty mają słabe nerki, o konserwantach w wędlinach nie wspominając. No i nie dajemy mleka :)
      Ze smakołyków tylko thrive, bo to po prostu suszone mięso. Są dość drogie, ale lepiej już nagradzac żółtkiem czy jakąś śmietanką niż jakimś syfem z marketu.

      Wielu hodowców, a ktoś wyżej pisał, że też weterynarzy mówi, że kota lepiej karmić tylko suchą karma, a jest odwrotnie. Koty mało piją, karmienie głównie suchą karmą dość szybko uszkodzi nerki. Ja swojemu nawet do mokrej dolewam trochę wody, rozrzedzam jogurt itd

      Barf jest super, ale trzeba mieć czas, wiedzę i świadomość, że nie każdego kota da się przestawić, niemniej należy pamiętać, by choc raz w tygodniu dać surowe, przemrozone mięso, tluste i zylaste najlepiej, a raz w miesiącu podroby. Ryby dajemy sparzone.

      Mój mały ragdoll dostaje mokre głównie catz finefood, czasem applaws bez ryżu i kurczak oraz tuńczyk thrive, pewnie spróbujemy też power of nature, ziwipeak i moonlight dinner, a suche ma na razie applaws dla kociąt (jest najlepszy z tych przystępnych cenowo).
      Nie ma konieczności kupowania specjalnych karm dla kociąt, kastratow, kotów dorosłych, gdyż wszystkie dobre karmy mają odpowiedni skład dla każdego zdrowego kota.

      @SpiderFYM: royal to przereklamowany syf.

    •  

      pokaż komentarz

      @h3lloya: Sądzę że to jakiś inny składnik tak na niego zadziałał. Nie uważam też że to zła karma, koty mojej siostry ją jedzą i wszystko jest ok. Po prostu mojemu nie podpasowała.

    •  

      pokaż komentarz

      @RPG-7: Aaa i chodziło mi o Animondę Carny, bo są też Animondy kiepskiej jakości

    •  

      pokaż komentarz

      @Bikiniarz:

      to jaki pokarm polecasz dla kota i psa?

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiderFYM: skoro piszesz "na prawdę" to nie powinieneś też pisać "na pisał"?

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiderFYM: Możesz zerknąć na skład tej karmy i powiedzieć co sprawia, że jest taka świetna jakościowo? Duża zawartość zbóż czy może brak procentowej ilości mięsa? Serio karma z dziobów, pazurów i piór ptasich jest taka super?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy kazdy kot budzi wlasciciela o 5 nad ranem? Bardzo lubie koty i chcialbym miec wlasnego ale boje sie ze bede mial pobudke nad ranem a pozniej juz ciezko zasnac.

      @altair1: nie. Mój kot idzie spać równo i rano nawet jak się obudzi pierwszy to czeka. To kocie budzenie to jest popularne w internetowych filmikach, ale nie jest jakoś powszechne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ApolloBrown: @DoubleD: @peanut_butter: @elemenTH: @animuss:
      Dzieki wszystkim za odpowiedzi, uspokoiliscie mnie troche. Duzo pracuje i niestety nie stac mnie na chodzenie niewyspanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @animuss: I w moim domu. Kot idzie spać przedemną albo równo ze mną, ale jak nie śpię lub muszę stać wcześnie rano to faktycznie wybija 5:00, a ona wstaje, rozciągnie się, pochrupie karmy, napije się, przespaceruje się po mieszkaniu i idzie spać. Jak była młodsza to waliło w dekiel i zaczynała się bawić, ale jak w ciągu dnia nie mogłem jej uspokoić tak o tej 5 rano wystarczyło z zaskoczenia powiedzieć "Lena, do siebie!" i jak nigdy słuchała i kładła się spać :) Moja kotka to w ogóle idealnie odwzorowany kot z internetów :p

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: ruszy, ruszy...i zje też inne gówno...mój kot chowany na iams, wyglada gorzej niż kot znajomych, który je największe badziewie...w dodatku nie zawsze przeznaczone dla kota...dla psa też zje...futro ma jak z prospektu...

    •  

      pokaż komentarz

      @arthrawn76: Moje 3 koty nie jedzą kitikata ani whiskasa, są głodne, złe, krzyczą ale prawie nie jedzą bo im nie smakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @elemenTH: koty to mistrzowie manipulacji :) mój też nie, ale jak pisałem są inne...kot innych znajomych, wcina tylko paszteciki - gdy jego pani jest w domu, a gdy jedzie na kilka dni do szpitala, to zaczyna jeść wszystko - pan nie ma czasu z nim się cackać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @arthrawn76: Kiedyś u rodziców był koteł i on jadł tylko kitekaty, zaczynał jak to była zwykła karma w sensie tylko brązowe kostki czy kółka a później zaczynali udziwniać niby warzywa itp. Kot jadł tylko to co mu smakowało a zostawiał czerwone i zielone chrupeczki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @uytrrtyu: To w takim razie jaka karma dla 2 letniego wysterylizowanego kocura? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    A ja powiem tak.
    Żona pracuje w schronisku dla zwierząt - na dziale kotów.
    To co dostają koty w schronie w głównej mierze pochodzi od darczyńców, choć oczywiście i samo schronisko kupuje karmy (tak mokre jak i suche).
    W domu mamy 5 kotów - w tym jednego rasowca.
    Po tym co widzimy w schronie (różnorodność karm i ich wpływa na koty) doszliśmy do wniosków że:
    - karmy typu Whiskas i im podobne "reklamowane" są uzależniające - koty już po kilku dniach podawania Whiskasa nie chcą jeść nic innego (nawet o wiele lepszego)
    - karmy z sieciówek (Biedronka/Lidl/Kaufland/Tesco/Rossman) są często IDENTYCZNE w skladzie ( porównując proporcje danych elementów) a często produkowane przez tego samego producenta (np Lidl/Rossman) a różnią się jedynie ceną.
    - koty karmione jedynie karmami z marketów (mokra + sucha) mają identyczne wyniki jak te karmione karmami "z wyższej półki" typu Bozita/Gourmet i podobne - czyli producenci dobrze odrobili lekcje (sprzedają w sumie to samo ale z "ekskluzywną" etykieta za 3 krotność ceny zwyklej karmy)
    - nasze domowe koty karmimy mieszanką karm mokrych, suchych (średnia półka cenowa - istotny jest skład) + własne wyroby (głównie kurze podroby) i nikt nie jest w stanie zarzucić kotom złej kondycji czy wyglądu

    Podsumowując - nie przepłacajcie na super drogie karmy bo to nieopłacalne w stosunku cena/jakość, nie karmcie też najtańszym gównem z marketu - no chyba, że do tego gówna sami gotujecie pupilom.
    A co najważniejsze- nie dawajcie kotom mleka i czekolady (słodyczy).

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Zgadzam się ze w whiskasie i pokrewnych są uzależniacze. Koty głupieją po kilku dniach na takiej pożywce. Z whiskasami jest jeszcze jeden problem - brzydko pachną, szczególnie jak troche tego zostanie, a już wogole śmierdzi jak whiskas wyjdzie drugą stroną i zalega w kuwecie :)
      Moj kot teraz zjada gotowane piersi drobiowec- tylko z lidla! innych nie tknie, takie to wybredne i taki to znawca. Podejrzewam ze w tych kurczakach tez jest cos uzalezniajacego... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Bonus - Macie mojego kota w czapce - uwielbia jak ją mu zakładam :D

      źródło: 1.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: a co z psami? Cały czas nie umiem dojśc do tego, czy 1/2kg taniego mielonego mięsa ugotowanego z drobną kaszą jęczmienną to dobrze czy niedobrze..raz ma kilka(naście) dni daję surową porcję rosołową. Faktem jest, że nie zamierzam gotować cudów w typie BARF, ale może coś tam dorzucić..
      Zgodnie z zasadą, że jesli pies czuje się dobrze, to nie ma co kombinować, ale widzę, że smakuje mu to średnio - świezo ugotowane jeszcze jakoś ale później gryzie w zęby (husky 19kg).

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: witam
      Bozita jest dobra, ale u niektórych kotów wywołuje biegunkę, fajne jedzonko to też Animonda, Miamore, Schmusy, Alamo, i wiele innych. Ja żeby było jak najtaniej kupuję hurtem na zooplusie. Polecam Tobie bo widzę że masz kilka kotków :) Ja mam 4 w tym jednego cukrzyka i jednego alergika. Od lat kupuję na wyżej wymienionym portalu bo jest dużo promocji, z resztą ie tylko ja. Udzielam się na forum dla cukrzycowych kotów i tam dowiedziałam się o zooplusie :) Zyskują też na tym bezdomniaki bo dokarmiam je też tym czego moje już nie chcą (rozpieściłam gadzię niemożliwie :)
      pozdrówka

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: A gdzie witaminy i mikroelementy? Mięso + warzywa + wypełniacz (kasza/makaron/ryż) - u Ciebie są dwa składniki, stanowczo brakuje warzyw.

      Zgodnie z zasadą, że jesli pies czuje się dobrze, to nie ma co kombinować,

      Czasem tylko tak nam się wydaje - podstawa to kontrolne wizyty u weta, bo on wie i widzi to czego my u swoich rozpieszczonych zwierzaków nie zauważamy. Warto kontrolować stan sierści, wagę krew by mieć pewność że faktycznie zwierzak dobrze się czuje. Kontrolne wizyty to przede wszystkim zapobieganie chorobom - lepiej zapobiegać niż potem leczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @clarkson_ldz: A to ciekawostka bo mój futrzak też jada tylko z Lidla z Auchan nie ruszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Bozita jest dobra

      @czorno_kotA: Ale ja nie twierdze, że jest zła - na rynku jest bardzo dużo dobrych karm, kwestia tylko czy za puszkę 400gr dasz 1,5zł czy 15zł.... Co do mojej wypowiedzi to chodziło mi wlaśnie o stosunek jakości do ceny - w przypadku wyższej półki często za ceną nie idzie polepszenie jakości w porównaniu do puszek po np. 4 zł.
      Co do zooplusa - Twoja wypowiedź strasznie śmierdzi spamem - na polskim rynku jest masa sklepów on-line gdzie można się zaopatrzyć w karmę dla zwierząt, często z darmowymi przesyłkami, nie musiałaś robić reklamy konkretnie jednemu z nich...

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: fajnie że odpisałeś - czytałem, że trzeba je zmielić/rozdrobnić, popatrzę, jakie można i spróbuję dzisiaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Moj kot teraz zjada gotowane piersi drobiowec- tylko z lidla! innych nie tknie, takie to wybredne i taki to znawca

      @clarkson_ldz: Hmmm, widzę, że po prostu rozpieszczony sierściuch - zrób mu post przez dwa jeden-dwa dni, potem podaj "inne" piersi i założę się, że głód zwycięży nad "arystokratycznym podniebieniem" ;)
      Moja kotka też swego czasu rozsmakowała się w Whiskacie.... po 3 dniach oglądania, jak inne koty jedzą karmę innego producenta sama zdecydowała, że jednak nie jest ona taka zła... dziś jada wszystko co podam.

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: Najlepiej zmiel warzywa razem z mięsem i dodaj do wypełniacza - pies nie będzie miał okazji by zostawić warzywa bo będą rozdrobnione i wciągnie je razem ;)
      Pamiętaj też, że nadmiar kości podawanych do obgryzania psom szkodzi im na stawy (zwyrodnienia) oraz na oczy (białe upławy).
      A co do porcji rosołowych - broń Boże dawać psu kości drobiowych - mogą się zachłysnąć lub może taka kość pęknąć podczas przełykania i skaleczyć psa "od wewnątrz".

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: ale surowa kośc drobiowa (mam na myśli kości kurze) jest miękka, niby jak ma popękać? O zachłyśnieciu nie pomyślałem, to fakt.
      Ugotowane, szczególnie kaczka czy gęś, faktycznie są jak kamień i się kruszą przy próbie cięcia, a z kury daję tylko chrząstki (stawy), odcinając je od kości podłużnych sekatorem.
      No nic, idę gotować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: @jurabos: z tego co wiem ma rację surowe kości drobiowe są dopuszczalne i nie szkodzą (informacja od hodowców i treserów)

      Podsumowując - nie przepłacajcie na super drogie karmy bo to nieopłacalne w stosunku cena/jakość, nie karmcie też najtańszym gównem z marketu - no chyba, że do tego gówna sami gotujecie pupilom.
      Zgodnie z moją wiedzą i znajomych hodowców kotów, najważniejsza w karmie dla kotów jest ilość mięsa, najlepiej 80% wzwyż, ale Orijen z 60% też nie jest zły. Jeśli koty jedzą głównie suche karmy, a niestety większość nowych właścicieli tak karmi koty to ważne jest aby je co jakiś czas zmieniać, bo różnią się składem i warto starać się karmić różnorodnie, na jednej karmie mogą pojawić się jakieś niedobory. Tutaj są niektóre polecane w sumie szkoda, że nikt z tych hobbystów nie ciągnie dalej tego wątku, bo karm dobrych i tanich jest sporo, tylko trzeba zrobić im analizę i je opisać. Osobiście kupuję wszystkie wymienione na zmianęw intrenecie i w dużych opakowaniach, w normalnych sklepach za nie po prostu zdzierają.

      Ogólnie podczas żywienia kota trzeba głównie uważać, żeby nie przeciążać nerek i układu moczowego, bo to jest u kota najsłabsze i śmierć ze starości zazwyczaj u niego wiąże się z układem moczowym. I tutaj pojawia się problem, bo spotkałem weterynarza, który twierdzi, że dawanie mięsożernemu kotu mięsa powoduje przebiałczenie. Twierdził, że w ciągu 2 miesięcy wykończę kotom nerki o_0 więcej do niego nie poszedłem. Ogólnie hodowcy kotów trzymają się w grupach, w mojej karmi się mięsem i karmami z z około 80% zawartością mięsa i średnia wieku jest rewelacyjna, bo wynosi 16 do aż 22 lat :-D Natomiast wiem, że jest mnóstwo teorii żywieniowych i najbardziej zastanawia mnie ta skąd weterynarze wytrzasnęli informację o niedobiałczeniu mięsem.

    •  

      pokaż komentarz

      i najbardziej zastanawia mnie ta skąd weterynarze wytrzasnęli informację o niedobiałczeniu mięsem.

      @GeraltRedhammer: Naprawdę nie wiesz ? ;)
      Od producentów gotowych karm, którzy "sponsorują" wszelkiej maści wyposażenia gabinetów weterynaryjnych.
      Proceder podobny do firm farmaceutycznych, które "nagradzają" lekarzy wypisujących leki akurat ich produkcji.
      Dobrego weta w obecnych czasach ze świeca szukać - żona właśnie kończy szkołę w tym kierunku.... i to co do tej pory się naoglądała i dowiedziała to można horror pisać. Weterynarze to jak lekarze dla ludzi - trafiają się ci naprawdę uczciwi, oddani swej profesji, świetnie dogadujący się z pacjentami - ale to wyjątki, znaczna większość to niestety "byznesmeni" co liczą ile jest dla nich "wart" właściciel zwierzaka i ile (zanim uśpi chore zwierze) da się z takiego wyciągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: @GeraltRedhammer: Zawsze mnie zastanawiało to bycie hodowcą i czy rasowce mają jakieś inne żołądki :P

      Mój pies je wszystko, najlepiej to co ja zjadłem na obiad, jakąś tanią suchą karmę, jak pojedzie się na działkę w weekend to upoluje kaczkę czy kurę, zje całą i tak sobie pies żyje nic mu nie jest ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: A co sądzisz o górnej półce typu Acana (nie wiem czy Purina to ta sama liga)?

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: Ja kupuje swojemu (owczarek niemiecki 35kg) karmę Animonda Gran Carno - 36 puszek 800gr na allegro po ~260 pln. Skład można zobaczyć np tutaj. Cena karmy marketowej, a skład świetny - mój pies uwielbia :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Cozzie:

      Zawsze mnie zastanawiało to bycie hodowcą
      Hobbystyczne kółko wzajemnej adoracji. Nie zmienia to jednak faktu, że na zwierzętach się znają.

      i czy rasowce mają jakieś inne żołądki :P
      To tylko kwestia zdrowia,średnia długość życia kota w warunkach domowych to 12- 14 lat. Jak o niego dbasz 16-22.

      Mój pies je wszystko, najlepiej to co ja zjadłem na obiad, jakąś tanią suchą karmę,
      Z psem jest inna sprawa, bo jest wszystkożerny, a nie mięsożerny. Jeśli nie używasz za dużo soli i polepszaczy smaku taka dieta mu nie zaszkodzi ( o ile nie będziesz mu podawał gotowanych kości drobiu, które są łamliwe i mogą poharatać wnętrzności. Tak więc nie zaszkodzisz swojemu pupilowi jeśli w tych karmach nie ma dużo soli i polepszaczy, a braki innych składników uzupełnia tym co mu dajesz. Chociaż są rzeczy których część psów nie trawi np. ziemniakó, ale to cecha osobnicza,

    •  

      pokaż komentarz

      > - koty karmione jedynie karmami z marketów (mokra + sucha) mają identyczne wyniki jak te karmione karmami "z wyższej półki" typu Bozita/Gourmet i podobne - czyli producenci dobrze odrobili lekcje (sprzedają w sumie to samo ale z "ekskluzywną" etykieta za 3 krotność ceny zwyklej karmy)

      @Radbard: Nie sądzę żeby sprzedawali to samo, wystarczy porównać etykiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @NamalowanyPrzezSmutek: wiedziałem, że się szlaja gdzieś po nocach;/

    •  

      pokaż komentarz

      @clarkson_ldz: Oprócz mięsiwa dawaj mu podroby. Kot w naturze je CAŁE zwierzęta. Samo mięso z mięśni mu nie wystarczy!

    •  

      pokaż komentarz

      Nie sądzę żeby sprzedawali to samo, wystarczy porównać etykiety.

      @gosvami: ostatnio przy półce z karmami wziąłem do ręki najtańszego whiskasa i gourmeta, skład ten sam, cena 2x.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Prawie całkowicie się z Tobą zgadzam - nie warto przepłacać za ładne opakowanie, ale też nie kupujmy karm typu FAST FOOD. Warto poświęcić chwilę na wybranie odpowiedniej karmy, ponieważ moim zdaniem da się znaleźć taką, która będzie miała atrakcyjną cenę w odniesieniu do jakości.

      Ja po przeliczeniu wydatków na karmy niskiej jakości zacząłem szukać czegoś lepszego w dobrej cenie. I udało mi się kilka znaleźć. Obecnie kupuję w sklepach internetowych hurtowo po 6-7kg karmy suchej Acana (Grasslands, Pacifica, Wild praire) + karmy mokre np. Animonda Carny albo Bozita w kartonikach. To wystarcza na około 3 miesiące. Wszystkie zawierają 70-95% mięsa. A cenowo - wychodzi prawie identycznie jak w przypadku Kitikatów, czy Whiskasów.

      Pytania o sklepy - priv :)

    •  

      pokaż komentarz

      A co sądzisz o górnej półce typu Acana (nie wiem czy Purina to ta sama liga)?

      @Donald_W: Purina? Temat rzeka - jedna z najbardziej polecanych karm przez wetów... ale wystarczy porównać skład i wychodzi, że to średnia, nie górna półka. Akanę określiłbym jako średnio-wyższą półkę (oczywiście mówimy o składzie, a nie o cenie).
      Jeśli chodzi o karmy dla psów mam z nimi mniejsze doświadczenie niż w przypadku karm dla kotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos @Radbard z mojego doświadczenia, obserwacji i tego co można wyczytać na forach, najlepsze są karmy bez zbożowe. I tak jak wypadku kota, moje psy jedzą Taste of the Wild. Gdybym miał więcej kasy próbował bym, jeszcze Orijen, Acany. Ostatnio zjadły worek Purizona z rybą(to podobno Orijen tylko że pod marką własną zoo plus), ale po dwóch miesiącach nie zauważyłem żadnej różnicy i wróciłem na tańszy TOTW. Jak kiedyś wygram w totka to:
      a) zatrudnienie do mojego mini zoo kucharza, i przejdziemy na dietę barf.
      b) będę kupował ZiwiPeak

    •  

      pokaż komentarz

      @clarkson_ldz: pamiętaj, że to filet z kurczaka i wykroili z niego to, co dla kota najlepsze, no i kurczaki szprycowane są hormonami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jurabos: @jurabos: Pół kilo mięsa i wypełniacz to chyba sporo jak na19kg.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Sa nawet karmy z ziemniakami dla psów.

    •  

      pokaż komentarz

      @empeash: Wiem, pewnie są tak przetworzone, że to już nie są ziemniaki. W każdym razie za dzieciaka testowałem z moimi psami jedzenie ziemniaków. Zjeść zjadły, ale potem rzygały. I większość jednak twierdzi, że psy nie powinny jeść ziemniaków. Pewnie tak samo jak z mlekiem, nie wszyscy dorośli ludzie mogą je pić (czują się po nim źle bo stracili zdolność trawienia laktozy), ale już przerobione w formie sera, śmietany, jogurtu mogą jeść bez problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: generalnie temat karmienia psów (bo kotów nie mam) to jednak długa historia... Szczególnie jak czytam ze tylko piersi z kurczaka lub tylko wołowina.... Przeciez to z natury śmieciarze sa i tak sie oswoiły przy mas jedząc odpadki. Pierwszy rok życia spuszczalem sie nad Orijenem. Teraz jedzą wszystko na zmianę zeby strąki nie było. Mięso, suche, ryż, buraki, jabłka, suchy chleb, marchewki, ryby, selery, kości wołowe, szyje indycze, podroby. Forma niesamowita, wage sam reguluje. Nie wolno dac sie zwariować wetom, forom internetowym itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bikiniarz: sprobujemy z tymi podrobami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @empeash: Zgadzam się z twoim stanowiskiem. Sucha karma jest tylko dla tych najbardziej leniwych, najlepiej jak jedzą wszystko poza drobnymi wyjątkami. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam kupowanie suchej karmy z małą ilością mięsa w cenie dobrego mięsa i karmienie nią zamiast nim za głupotę, zwłaszcza że dla psa najlepsze jest kiepskie mięso z kościami, chrząstkami, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: zooplus to najtańszy zoologiczny sklep internetowy :P reklama jak najbardziej uzasadniona :P

    •  

      pokaż komentarz

      @porannakawa: Pozwolę sobie się nie zgodzić....
      Dam przykład na podstawie żwirku
      Cena (promocyjna!) w zooplus - 79,80 + wysyłka 10 co daje nam sumę 89,80

      źródło: zooplus.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Cena innego sklepu (mającego sklep stacjonarny!) - 78,50 + darmowa wysyłka kurierem (towar opłacony do godziny 14 jest u mnie następnego dnia - sklep z pod Łodzi - ja w Gdyni).
      Sorry - taki mamy rynek, nie lubię kryptoreklamy, szczególnie z faktami wyssanymi z palca, podanymi przez wykopowicza z jednodniowego konta. Wali spamem na kilometr.

      źródło: zoozone.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Akurat kupuję tam ten żwirek :D Dorzucam karmę i mam darmową wysyłkę! I wychodzi taniej! :D

    •  

      pokaż komentarz

      @porannakawa: Nie, nie wychodzi - bo musisz kupić dwie rzeczy (czyli w sumie wydać więcej) by mieć darmową przesyłkę. W moim przykładzie wysyłka jest darmo od ręki, do tego dla stałych klientów zawsze jest jakiś bonus (zabawka/mała karma).

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: No cóż, ja mojemu kotu kupuję też karmę, więc dla mnie żadna różnica, czy zamówię ją ze żwirkiem czy osobno :P PS. Bonusy też są, nawet programy rabatowe :P Możesz podać nazwę tego Twojego sklepu? Chętnie zobaczę czy zamówienie wychodziłoby mi taniej i czy wybór jest również taki duży.

    •  

      pokaż komentarz

      Możesz podać nazwę tego Twojego sklepu?

      @porannakawa: Jak się dobrze przyjrzysz obrazkom to znajdziesz nazwę sprzedawcy na Alledrogo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: No dobra jestem ślepa XD Dzięki

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Orijen droższy o 10zł i dużo mniejszy wybór... wszystkiego. Utrzymuję, że "mój" sklep jest lepszy :P

    •  

      pokaż komentarz

      @porannakawa: A byłaś tylko na Alledrogo, czy też na indywidualnym internetowym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: i tu, i tu. teraz Ty sobie zobacz plusa i porównaj ile jest karm chociażby ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @porannakawa: Znam ich sklep - nawet zamawiałem u nich. Nadal jednak uważam, iż nie ma sensu reklamować. Jeśli są dobrzy - to sami pracują na swój sukces, jeśli nie - na porażkę.

  •  

    pokaż komentarz

    A co dać kotu, by mu z pyska nie śmierdziało?

  •  

    pokaż komentarz

    Mój różowy karmi swoją kotkę Puriną, a do tego jakimiś smakołykami (na zdjęciu). Często też jak przygotowujemy posiłki, to dostaje kawałki szynki, kurczaka czy ryby (szaleje za nimi bardziej niż za swoją karmą). Od czasu do czasu dostaje mleka.

    Będę wdzięczny za komentarz czy aby nie robimy tutaj jakiegoś karygodnego błędu :P

    źródło: DSC_1614.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Jak byłam mała mieliśmy kota i pamiętam, że ojciec kupował mu często mięsko - serca, wątróbkę (kurze) i jakieś mięsne "zrębki", które były za kilka zł za kg.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krolowa_MLWP: Ja swojemu kupowałem podroby albo nawet różne tańsze karkówki gulaszowe. I dawałem na zmianę z suchym. Tylko że jakiś czas temu coś mu się odwidziało i przestał jeść mięso, same suche wióry wcina.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krolowa_MLWP: tylko raz kupiłam dla kota serca, chciałam je lekko podgotować. tak waliło padliną że nie mogłam tego wywietrzyć. nigdy więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @blueluna: Trzeba było kupić świeże. Serca drobiowe są pyszne. Szczególnie z kuraka który właśnie wyszedł z rosołu :)
      Tylko po co gotować kotu? Nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Katagaro: Żałuję, że od początku kota nie raczyłam mięsem i podrobami, gnojek je tylko suche karmy i saszetki - jedna za 5 zł! Bo tych tańszych nawet nie powącha. Co do dużych kilku kilogramowych karm, to u mnie też odpada, bo jak już trochę zwietrzałe to też nie ruszy, muszę kupować góra 1 kg. Jeśli ktoś w najbliższym czasie nabędzie kota, od razu uczyć go jeść mięso, będzie zdrowiej i taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedBulik: >Tylko po co gotować kotu?

      1) Bo tanio wychodzi
      2) Żeby ubić bakterie / pasożyty

      Ja gotuję serca i żołądki - pół dla kotów - pół dla siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rezoner: Serio myślisz że w mięsie ze sklepu są pasożyty? Żadna hurtownia na to sobie pozwolić nie może. Kot do mięsożerca nie trzeba mu gotować, może jeść surowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paluszek_rybny: Czytałem, że mięso sprawdza się tylko pod kątem szkodliwości ludziom. Mój kot (domowy - nie wychodzący) parę razy miał juz robale więc przestałem dawać mu surowe mięso.

    •  

      pokaż komentarz

      @hello_7: Nawet jak się go trochę zagłodzi, to nie ruszy? Jak nie będzie miał nic innego w misce przez 2-3 dni, to zje na bank.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: Nie je 3 dni, a dłużej nie mam sumienia...

    •  

      pokaż komentarz

      @hello_7: Mimo całej wrodzonej złośliwości kotów, niemożliwe, żeby na złość właścicielowi zagłodził się na śmierć. W końcu musi odpuścić i zacząć jeść to, co zostanie. W końcu to tylko zwierzę, nie może być tak, że kot narzuca właścicielowi swoje zasady.

    •  

      pokaż komentarz

      @hello_7: Mojego od małego karmiłem surowizną (przemrożoną i sparzoną żeby pasożytów czy innego świństwa nie było) i przez 1 rok wcinał to aż furczało. Suche było uzupełnieniem. A potem tak z dnia na dzień przestał jeść mięso i tylko suche toleruje. Saszetki też wcina ale te dobre są trochę za drogie a tanich nie będę mu dawał. Na szczęście mam kota wychodzącego więc proteiny uzupełnia sobie we własnym zakresie. Futro ładne, linię trzyma więc chyba źle nie jest. Generalnie kupowanie mięsa jest najbardziej opłacalne, bo kot dostaje (prawie) czyste mięso a nie jakieś wypełniacze sojowe. Tyle ze przy takiej diecie należy podawać witaminy albo uzupełniać suchym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Paluszek_rybny: Tak mięso w sklepach może być skażone, takimi elementami które są niebezpieczne dla kotów, a nie dla ludzi więc się nie testuje mięsa na ich obecność. Dlatego kotu nigdy nie powinno podawać się wieprzowiny, może się zdarzyć że będzie ona skażona wirusem wywołującym chorobę Aujeszkyego, całkowicie niegroźna dla ludzi, ale nieuleczalna i śmiertelna dla kota! Nawet obróbka termiczna nie zabije tego syfu.
      Pamiętajmy że kot czy pies to inne gatunki zwierząt i są rzeczy które im szkodzą a dla nas są bezpieczne. Mięso i produkty w sklepach są przygotowane pod kontem żywienia ludzi!

    •  

      pokaż komentarz

      @Paluszek_rybny: nie tyle pasożyty, bo pod takim kątem przecież mięso jest badane, a choroba Aujeszkiego. Dla ludzi niegroźna, więc nie robi się badań mięsa na tę okoliczność.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: On się nie głodzi na złość człowiekowi, bo domaga się całymi dniami jedzenia, łazi marudzi i miauczy ale tego co ma w misce nie tknie, taki już jest. Przecież go nie wyrzucę bo jest wredny.

    •  

      pokaż komentarz

      Info gdyby ktoś nie wiedział: Wątróbka drobiowa jest spoko (z wieprzową trzeba raczej uważać), pod warunkiem, że podaje ją się od czasu czasu (raz na tydzień czy rzadziej). Na pewno nie może być podstawą diety, bo zawiera duże ilości witaminy A i toksyn, które łatwo przedawkować.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko po co gotować kotu? Nie wiem.

      @RedBulik: trzeba gotować mięso kotu. badania na drobnoustroje czy pasożyty, które przechodzą miesą dla ludzi niekoniecznie muszą być równie bezpieczne dla kota.

      koty domowe to nie pantery, ich układ trawienny i odpornościowy niekoniecznie musi sobie z tym poradzić.

      my też kupujemy podroby ale gotujemy, a z suchej karmy to purina one chyba, bodzięki temu z kuwety prawie w ogóle nic nie czuć

    •  

      pokaż komentarz

      @RedBulik: jak chcesz zalatwic kotu nerki to obrales bardzo dobra strategie
      Co do miesa z rosołu - owszem ale tylko pod warunkiem że nie ma tam żadnych przypraw

    •  

      pokaż komentarz

      @rezoner @durielek kotu nie wolno gotować. Zabija się to co mu potrzebne. Mięso mrozimy minimum 2 doby i dajemy surowe lub co najwyżej sparzone (wtedy nie trzeba mrozic), sparzamy ryby i chyba drób. Nie dajemy wieprzowiny. Zbórz też nie dajemy...(purina).
      @rezoner: robale przynosisz na butach.

    •  

      pokaż komentarz

      @RedBulik: @koala77: @durielek: @Asgareth: @Freya663: @Katagaro: @rezoner: @Paluszek_rybny:
      Każdy technolog żywności potwierdzi że każdy drób należy poddać obróbce termicznej przed podaniem, co ciekawe nie należy go myć przed obróbką z powodu ryzyka rozprowadzenia drobnoustrojów.

    •  

      pokaż komentarz

      @butylarz: A co ja niby napisałem?

  •  

    pokaż komentarz

    Spoko, czyli właściciel może odżywiać się w marketach, ale kot już nie?

  •  

    pokaż komentarz

    I tu się nie zgodzę. Tyram teraz na budowie fabryki nestle. Ich przepisy BHP pisały osoby, których jedyny kontakt z pracą fizyczną był, gdy trzeba było przenieść ebooka z klasy do klasy... lub klękały przed sprawdzającym papiery.
    Jak bym ich nie nienawidził, to jednak widziałem co i ile ładują do tych śmierdzących saszetek (nie wiem ile płacą ludziom przy kadziach, ale stanowczo za mało)
    Do kotłów idzie czyste mięso, wyglądające lepiej jak to co widuje się na półkach w markecie. Widziałem z bliska, bo akurat robiłem obok, gdy linia się nie zatrzymała i wywaliło za dużo surowca poza zbiornik. A przy okazji krzątania się przy linii, uczyłem się co do czego służy, bo ciekawe rzeczy ludzie teraz wymyślają.

    •  

      pokaż komentarz

      Do kotłów idzie czyste mięso, wyglądające lepiej jak to co widuje się na półkach w markecie

      @Kulek1981: Szczerze? Patrząc na sklað puszek dla kotów i dla ludzi.... to gdybym miał wybierać - jadłbym te dla kotów. 70-80% mięsa + dodatki, a w "turystycznej" dla nas 15% skórek (MOM) + dodatki...

    •  

      pokaż komentarz

      @Radbard: Skórki i inne takie tam chrząstki - to kolagen - potrzebny do budowy stawów, ścięgien i innych tego typu łączeń. Dla mnie to, że ładuje się to do np parówek jest plusem - bo nie zjadłbym tych elementów w formie nieprzetworzonej.

    •  

      pokaż komentarz

      @rezoner: beka z ciebie jeżeli myslisz, że przyjmie się kolagen przez układ pokarmowy

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: Rozwiniesz temat? W moim mniemaniu kolagen rozpada się na aminokwasy potrzebne do budowania.... kolagenu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rezoner: musiałbyś przyjmować kilka różnych rodzajów kolagenu, żeby z nich mozna było zbudować kolagen potrzebny człowiekowi. samym MOM z kurczaka kolagenu nie zbudujesz.

      jak masz niedobory to idź do dietetyka.

      no i nie dam głowy, czy w MOM kolagen nie jest już tak dalece zdegradowany że i tak właściwie nieprzyswajalny. Patrząc na proces produkcji MOM jest to dośc możliwe.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja zamiast smakołyków dla psa, kupuje świeża szynkę wieprzową. Taniej wychodzi niż smakołyki, 100 gram przysmaku dla psa - 4,99 pln, 100 gram szynki - 1,59 pln :] 100 gram żarcia dla kota - 3 pln, 100 gram rybki w filecie - 2 pln

  •  

    pokaż komentarz

    No i WYKOP zamienił się w FACEBOOK. Wszędzie zdjęcia kotów ( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: img.sadistic.pl

  •  

    pokaż komentarz

    ja ostatnio kupiłem moim kotom saszetkę z piersią z kurczaka (!). zawartość mięsa: 96%. to członkowie rodziny,więc oszczędzać na nich nie mam zamiaru.

  •  

    pokaż komentarz

    tak sobie czytam te komentarze i dochodzę do wniosku że wasze koty jedzą lepiej niż przeciętny student (。◕‿‿◕。)

  •  

    pokaż komentarz

    Juz jeden z pierwszych akapitow rozwala:

    Panstwo (wymagania, regulacje):

    "Producenci muszą podać na opakowaniu skład"

    Biznes (tzw. kapitalisci):

    "Sęk w tym, że informacją tą można manipulować"

    I wszystko na ten temat.

    Gdyby nie bylo zadnych regulacji i wszystko zalezalo od kapitalistow, to nawet nie byloby podanego skladu i wagi na opakowaniu.

  •  

    pokaż komentarz

    Powiem tak. Od zawsze mialem i mam koty. Staram sie ich nie karmic mokrym jedzeniem. Glownie wysokiej jakosci sucha karma organiczna lub sam gotuje piers z kurczaka lub lososia. Sucha karma organiczna, ale nie ta znanych firm, ktore ida na masowke. W UK mozna latwo dostac produkty mniejszych lokalnych firm, gdzie faktycznie cena x4 ale nie ma nic sztucznego. Wiem, koszty wysokie. Akurat ja nie mam z tym problemu, gdyz nie mamy dzieci a koty sa czescia naszego zycia i nie traktuje ich przedmiotowo i uwazam, ze zasluzyly sobie na moje poswiecenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @macfanboy: EJ ale... wiesz że kotowate dzikie bardzo mało przyjmują wody w takie formie hmm picia jej samej? Sama sucha karma badzo zmusza kota do uzupełniania wody z miski, niektóre tego nie lubią (u mnie jeden z miski nie tyka, tylko z kranu) Natomiast karma mokra dostarcza też płynów. Karmienie samym suchym jedzeniem nie jest najlepszym rozwiązaniem. Od jakiegoś czasu jest dieta dla psów BARF i można znaleźć gotowce dla kotów. Taki BARF to zmieszane mięcho, troche płynów z odpowiednimi dawkami witamin etc. Tak żeby miało jak najbardziej zbliżony skład do tego co kot może zjeść sam polując

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: daje im jedna porcje mokrego tez. poza tym mam specjalna fontanne w domu, poidelko takie i koty duza pija z niej

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: sprawdze to co podales, dzieki

    •  

      pokaż komentarz

      @macfanboy: Skad masz fontanne ? Tez chcialem ale jakos ceny zaporowe :P

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: kupilem za £25 z zooplus i juz ponad rok dziala, jedynie co 3 miesiace kupuje komplet filtrow a sama wode, 3 litry co 3 dni zmieniam w razie co

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, że świadomość jeżeli chodzi o karmienie kotów jest na coraz lepszym poziomie. Tak trzymać! Jest masa świetnych jakościowo karm, które kupowane przez internet w większych opakowaniach wychodzą taniej niż marketowe pseudo dobrej jakości, czy Royale. Chociaż na Royala znawcy psioczą a mój pierwszy Pers karmiony całe życie Royalem w maju skończy 16 lat i oprócz siadających stawów nic mu nie dolega. Od siebie (właściwie drugiego kocura) polecamy 1st Choice, Purizon, Taste of the Wild, Pronature Holistic - mają ciekawe smaki kocur się zajadał ale stosunkowo droga. Tak to dajmy mu do spróbowania rzeczy które nie są słodkie, słone ani przyprawione - warzywa, owoce, serki - tak na smak, surowym mięsem też nie wzgardzi, ale musi być dobrej jakości bo takie z krakowskich marketów na A nawet nie powącha.

  •  

    pokaż komentarz

    Mój kot (dachowiec) je tylko Whiskas. Tańszej karmy nie ruszy, tak samo droższej. Dałem mu ostatnio kawałek kiełbasy i Whiskasa, to zjadł karmę, a kiełbasę zostawił.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsze jedzenie dla "sierściucha" to te które sobie sam złapie. On wie co lubi, szare myszy tak brązowe niet.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupował by bo jest od tego uzależniony. Mój odda wszystko za saszetkę kitkat z kurczaka. Jak on lubi jej zapach zachowuje się jak ćpun kiedy nie daje mi nałożyć do miski

  •  

    pokaż komentarz

    najlepsi sa ludzie ktorzy kupuja rasowego kota, placa za niego, a karmia go swinstwem typu whiscas i kitcat i dziwia sie ze kot choruje

  •  

    pokaż komentarz

    Swojemu kupuję serca wieprzowe albo drobiowe. Za 5 zeta ma jedzenia na 3 dni, a na suche to nawet nie spojrzy. Dziwię się, że ludzie kupują jakieś saszetki extra po 3 zł za ch@j wie czego, jak za tyle jest 0,5 kg serc.

  •  

    pokaż komentarz

    Wbrew pozorom, ta marketowa karma jest droższa, od uważanych za dobrych karm. W wersji budżetowej polecam Puszki z mokrym żarciem Animonda Carny kitten, bardzo dużo mięsa w sobie mają, a suchej której używam to Taste of the wild: mountain feline.
    Ah no i niektórzy tutaj piszą, że sami robią żarcie, jak najbardziej można tak karmić kota, ale nie cały czas, ponieważ nie ma w tych potrawkach odpowiedniej porcji witamin.

  •  

    pokaż komentarz

    Mój kot nie ma pieniędzy

  •  

    pokaż komentarz

    Jak byłem ostatnio u weterynarza, to stwierdził, że ludzkie jedzenie szkodzi kotom i nie można im dawać mięsa czy wędliny - bo do karmienia kotów są właśnie wszelkie puszki i karmy. Nie znał się?

  •  

    pokaż komentarz

    za gimbusa zajadałem się kocim żarciem

  •  

    pokaż komentarz

    Ja od zawsze dla swojego psa kupuje tylko i wyłącznie karmę firmy Acana

  •  

    pokaż komentarz

    Co innego "karma z kurczakiem" a co innego "karma z kurczaka".

    Tak samo u nas czym innym jest "jogurt z truskawkami" a "jogurt truskawkowy" lub co najgorsze "jogurt o smaku truskawkowym" gdzie truskawka jest co najwyżej na poziomie 1%.

  •  

    pokaż komentarz

    W hurtowni gdzie pracowałem produkowali hamburgery itp. towar który był przeterminowany trafiał na obróbkę właśnie na pasze dla kotów/psów. To i tak lepsza opcja od zmywania daty i przyklejania nowej.

  •  

    pokaż komentarz

    'Karma z kurczakiem' zawiera 4 proc. ptaka zmielonego łącznie z piórami i pazurami. Co kryje się w pozostałych 96 proc.? Zmiotki z młyna + ale może być i kożuch ze ścieków w rzeźni.
    Brzmi nieciekawie. Ale czy zdrowsza jest mysz zjadana przez kociątko?

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ugotowanie kociej paszy na 2-3 dni naprawdę przekracza możliwości większości właścicieli? Zajmuje to 10-15 minut (ugotowanie), potem do lodówki takie mięsko i w porach karmienia prosto do michy. Zdrowo (100% mięsa), ekonomicznie (czasowo i finansowo) i szybko.

    Na przemian z suchą karmą stanowi to chyba najszybszy i najprostszy sposób karmienia kota.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja ze swojej strony polecam Nutra Gold, lepsza niż te wszystkie przereklamowane puriny i royale, które mają taki sam skład jak whiskas tylko w "ekskluzywniejszym" opakowaniu... Nutra jest bez zbóż, w wersji dla psów i kotów. Najtaniej mają chyba w e-karma.pl bo są importerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: Bez zbóż? "Kurczak, mączka z kurczaka, jęczmień, produkty pochodne jaj, mielony ryż, celuloza w proszku, tłuszcz z kurczaka (konserwowany mieszaniną tokoferoli), łosoś, ziemniaki, proso, naturalny dodatek smakowo-zapachowy z kurczaka, siemię lniane, wodorosiarczan sodu, mączka z ryb morskich, chlorek potasu, metionina, chlorek choliny, suszony korzeń cykorii, tauryna, kelp, marchew, zielony groszek, jabłka, pomidory, borówka amerykańska, szpinak, sproszkowana żurawina, ekstrakt z rozmarynu, nać pietruszki, wyciąg z juki Schidigera, suszone produkty fermentacji Enterococcus faecium, Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus casei i Lactobacillus plantarum, suszony ekstrakt z fermentacji Trichoderma longibrachiatum, witaminy i minerały." z - > http://www.animal.com.pl/Indoor-Adult-Cat,4,17

    •  

      pokaż komentarz

      @rkore: bez zbóż które szkodzą kotom. Podaję tylko przykład karmy, na której moje koty jadą ponad 2 lata i świetnie się na niej rozwijają. Nikomu nie wciskam na siłę :D Ta karma ma kilka razy więcej mięsa niż te najpopularniejsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: tej właśnie zacząłem się interesować tym tematem, na forum nic nie polecają dla sterylizowanych, znasz jakieś dobre w rozsądnej cenie? (nie 104 pln za kilogram)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: Co to znaczy zboża które nie szkodzą ? Koty nie jedzą żyjąc dziko zbóż. Jedzą trawe jak chcą się oczyścić jedną lub drugą stroną. Dlatego koty które jedzą karmy ze zbożami nie mają zazwyczaj problemów z wypróżnianiem i nie potrzebują np. trawy. Są bardzo dobre karmy bez zbóż ktoś linkował w komentarzach do całego spisu. Applaws - 17zł za kg przy 7.5kg, Acana wychodzi 22zł za kg. To tak z pamięci. :) Nie mówie że wciskasz, ale w podobnych cenach można znaleźć karmy mniej reklamowane które są bardzo dobre i zdrowsze od tych z wypełniaczamia - w tym przypadku ryż ziemniami etc :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zdebel: Dobra karma jest przeznaczona dla wszystkich kotów - małych, dorosłych, starszych i sterylizowanych. Polecam karmy bezzbożowe, tylko trzeba czytać skład, żeby nie wkradły się wysoko w skład ziemniaki, ryż lub pulpa buraczana.
      Idąc od najtańszych: Porta 21, Taste of the Wild, Applaws, Acana, Purizon, Orijen, Power of Nature. Mój kot jedzie na Acanie i Purizonie i ma się super :D Te karmy niby są drogie, ale przy zakupie dużych worków wychodzą tanio, bo daje się ich mniej niż whiskasa :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zdebel: @rkore: @porannakawa: Ja wybrałem nutrę właściwie dla stosunku cena/jakość, długo siedziałem nad wyborem i tak mi wyszło najlepiej, a teraz jest promocja i przy zakupie 9kg wychodzi 11zł/kg. Wg mnie bardzo dobra karma, w dodatku made in usa :p Dawałem też taste of wild ale srednio chciały jeść, ma więcej kalorii więc moje łasuchy by mogły utyć za bardzo, to chyba karma dla kotów wychodzących ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: ToTW to taka (chyba) najtańsza z dobrych karm :D A ta Nutra jest zbożowa, wskazuje na to sam napis Holistic :P 34% mięsa... nie wiem czy to taki dobry wybór. Już lepsza któraś z bezzbożowych Porta 21. Są tanie (ok. 15zł/kg) a różnica w jakości spora :P

    •  

      pokaż komentarz

      @porannakawa: Tak ale holistyczna to ze zbożami bezglutenowymi, bez kukurydzy, soi i pszenicy. Spróbuję kupić im raz na próbę coś z tej Porty skoro mówisz, że jest okej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dolan: korzystając z wpisu na forum, zamówiłem próbnie od Applaws czikena, jedynie będę musiał dobrać dawkę, bo dla wykastrowanej pusi to trochę mniej musi być.

  •  

    pokaż komentarz

    Mój kot wcina taste of the wild, trochę bozity, granatta pet oraz catz finefood. To jest żarcie z dużą ilością mięsa.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja polecam dla kotów, tuńczyka z puchy i kawałek zwykłego miesa,.oczywiście w rozsądnych ilościach, do tego dobra karma sucha i dieta jest okey. Tak swoją drogą whiskas jest przereklamowany, jak zobaczyłem w reklamie te zanimowane koty to padłem ze śmiechu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze bawiło mnie demonizowanie piór i pazurów jakby kot na wolności widelcem oddzielał kawałki np. upolowanego ptaka ;) Ale, ale...problem jest poważny. Szczególnie biorąc pod uwagę niską świadomość żywieniową (zmienia się na szczęście) właścicieli domowych pupilów. A już prawdziwym horrendum jest trzymanie kota przez zadeklarowanych wegetarian i chwalenie się serwowaniem kotu diety bezmięsnej....Osobiście znam małżeństwo wegów i akurat kota karmią porządnie mięsem surowym i lepszymi karmami. Kończąc szybki przegląd wątku "karmowego" dopiszę, że niestety moda na karmy bezzbożowe też nie jest super bo...wiele z tych karm ma bardzo wysoki poziom wapnia i fosforu, co w przyszłości może odbić się na zdrowiu kota. Taki mały zonk - kupujemy karmę, o której jesteśmy przekonani, że jest najlepsza bo bez zbóż a okazuje się, że może być ona...zaszkodzić. No i najważniejsze (przerabiane przeze mnie), co z tego, że karmy są super i hiper skoro kot nie chce jeść albo zje kawałek i tyle. Jeśli ktoś dokarmia koty wolnożyjące, wiadomo, musi liczyć się z kasą ale szybkie obliczenia wykazują, że taniej wychodzi worek suchego Taste of the wild niż te Kitkasy ;) Z mokrych tańszych karm niezły jest Butchers (podpowiadam dokarmiaczom). Człowieka coś trafia jak raz na ruski rok wpada do zoologa i widzi cała gamę pootwieranych szeroko worków z karmami...

  •  

    pokaż komentarz

    Żonie tego nie pokażę. Jestem całkowicie zadowolony z tego, że puszka kociego żarcia kosztuje 2,00 - 2,30.
    A kot, jakby mu nie pasowało, to nie mieszkałby z nami - wolno mu wychodzić, ale jakoś wraca.

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: może dorzucisz 40 groszy i chociaż kupisz mu puszkę z Rossmanna Optymalna Dieta - 2,69zł za 400g? 40% mięsa a nie 4% :(

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex2: płacisz za wodę... dobra puszka od dziadostwa różni się tym, że dziadostwo ma np. 8% mięsa i kosztuje te 2 zł a dobra kosztuje 4 czy 5 zł ale ma 40% a czasem nawet 80% mięsa. Przelicz co tańsze. Kup lepszą puszkę i dolej wody, którą kot chętniej wypije.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy mój pies jest dziwny skoro nie je suchej karmy, wiele marek próbowałem, mokre puszki to tylko z Lidla i tylko czasami, najchętniej zjada kasze lub ryż z roztopionym tłuszczem i kawałkami mięsa. a jego ulubione to suchy chleb z mlekiem, najedzony zawsze ma miejsce na mleko i chleb

  •  

    pokaż komentarz

    zapytam przy okazji czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pchły? po inwazji w lipcu jest już trochę lepiej, ale nadal widzę sporo pchlich jajek, koty się drapią (2 szt niewychodzące). Zastosowałem już chyba wszystko, K-othrine, fiprex, pess puder itp, itd plus mieszanki z octu, cytryny, cotygodniowe odkurzanie dywanów (z obu stron)... teraz wspomagam się jakimiś olejkami zapachowymi, te k..... są niezniszczalne!

  •  

    pokaż komentarz

    http://forum.kocie-hospicjum.pl/viewtopic.php?f=3&t=365 - bardzo polecam tę listę każdemu właścicielowi kota.

  •  

    pokaż komentarz

    Dodam swoje 3grosze odnośnie psów i ich karm- mam shar pei'a, psa który wg powszechnego stereotypu jest jednym z najczęstszych klientów klinik weterynaryjnych ze względu na swoje problemy skórne (alergie) i problemy z oczami. Od małego podawaliśmy jej Purinę Pro Plan sensitive i przez 2 lata zero alergii pokarmowych.. Nie licząc epizodów kiedy dostała "ciasteczka" pedigree (strasznie jest na nie pazerna) czego skutkiem była totalna biegunka. Był też epizod próby gotowania jej jedzenia (wołowina, ryż, warzywa), rzucała się na to jak wściekła (lepiej niż pedigree) jednak fachowcem nie jestem, bałam się zaburzyć proporcje mikroelementów etc plus mega wydatki na jedzenie... Zostaliśmy więc przy purinie pro plan i wciąż chwalimy, jedyny minus to zapach- jest na mięsie z łososia więc po jedzeniu psu jedzie z pyska niemiłosiernie. Z innych obserwacji: Znajomy ma 2 psy (cane corso oraz bulldog amerykański) karmione przez pewien czas pedigree/chappi- były osowiałe, nieco przy kości i apatyczne (ale apetyt dopisywał). Zmienił karmę na bardziej pro (RC lub Purina) i psy po kilku tyg zmieniły się w mega energiczne i powoli gubią nadwagę. Także o. Specem nie jestem, piszę o moich obserwacjach. Jednak nie garmcie psa byle gunwem :)

  •  

    pokaż komentarz

    To gdzie kupowałby whiskas?

  •  

    pokaż komentarz

    rozwiązanie jest jedno i proste: zapytać weterynarza. Dobry wet dodatkowo będzie umiał dobrać dobrą karmę pod konkretnego kota - oraz ilości.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma gdzieś podobnego rankingu psiego żarcia ?

  •  

    pokaż komentarz

    Mój "rudek" najchętniej zjada nerkę wieprzową pokrojoną w kostkę.Nic gotowanego,mogą być inne podroby drobiowe,też na surowo.Lwica małym lwiątkom nie rozpala ogniska i nie wstawia do kotła upolowanej zdobyczy.Sierść jest błyszcząca,połyskująca.Polecam,tylko surowa nereczka/1 kg 3-5 pln/

    •  

      pokaż komentarz

      @trzeszczka: lwica nie gotuje, ludzie też kiedyś tego nie robili. Rozumiem, że na te nereczki sama polujesz i wykluczasz tym choroby mięsa? Rozprzestrzeniajace się tytułem obróbki i transportu mięsa? (lwica nie kupuje w sklepie)

    •  

      pokaż komentarz

      @mortt: Rudek ma rok,Mruczyński 9 lat/waga 5,5 kg/obaj rozpłodowce sierść błyczczy a głaskając iskry lecą.Idąc Twym tokiem myślenia nie jadł bym tatara,nie pił surowego mleka,mój syn sushi.Polecam świeże nerki wieprzowe dla kota.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja moja KERRY BLUE TERRIER karmie Josera. Psina zdrowa,wlosy piekne,aktywnpsc duza

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego zaleca sie przygotowywanie dań dla swoich pupilków osobiście.

  •  

    pokaż komentarz

    Moim kotkiem opiekują się teraz rodzice, ja za to nie pracuję jeszcze i nigdy nie miałam wystarczająco pieniędzy by kupić zapas dobrej jakościowo karmy. Nawet więc jeśli kupiłam opakowanie czy dwa to to pod blokiem nigdy nie było sklepu, w którym można by kupić dobrą karmę. Moi rodzice uważają, że to bzdury więc karmią ją właśnie kitkatami, whiskasami i innymi takimi. Kotka nigdy nie zachorowała, a już 7 lat na tym świecie. Patrząc na składy tych wszystkich jedzonek, jak czasami bywam w zoologu i wybieram to większość wiele się od siebie nie róźni.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś wie czy jest szansa kupić pare próbek/testerów tych karm aby sobie potestować co kot będzie jadł? Wiadomo, że każda mu nie podejdzie, więc zanim kupie 4 kg to wolałbym być pewny, że kot będzie zadowolony?

  •  

    pokaż komentarz

    Pracuje w fabryce produkującą suchą karmę. Ama?

    •  

      pokaż komentarz

      @Akira: Tak. Daj tu link, gdy juz bedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie no, chyba se darujemy, jakby co to pytać tutaj :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Akira: Jak duzo obrzydliwych rzeczy widzisz podczas produkcji i co to jest?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest tego dużo. Ogólnie czysto całkiem, troche robaków wszedzie, ale to normale w miejscach gdzie jest jedzenie. Najgorszy syf był jak pewnego razu na 4 pietrze fabryki przelał sie silos z tłuszczem zwierzęcym. Wylało sie jakies 10 tysięcy litrow tego. Zapach byl nieziemski i do tego 4 pietra kompletnie zalane...

      Robimy różne karmy, od bezzbożowek do marketowek. Fakt jest, ze drozsze karmy musza wyglądać idealnie (np potrafi wrócić cała partia bo był 3-4 mm za gruby ciastek albo kolor byl zbyt intensywny) wtedy taki towar jest mielony jeszcze raz i dodawany do tanszych karm w 5-10 procentach.

      Druga sprawa to taka ze mięso jest w postaci mączki tylko i wyłącznie.

    •  

      pokaż komentarz

      troche robaków wszedzie

      @Akira: A jakiego typu robakow i gdzie one sa najczesciej? Larwy much czy karaluchy?

      Wylało sie jakies 10 tysięcy litrow tego. Zapach byl nieziemski i do tego 4 pietra kompletnie zalane...

      Jak dlugo to bylo sprzatane?

      Druga sprawa to taka ze mięso jest w postaci mączki tylko i wyłącznie.

      Te maczke tez robicie czy przychodzi jako polprodukt z zewnatrz? Z czego ja sie robi?

  •  

    pokaż komentarz

    A w pasztecie to samo. :>

  •  

    pokaż komentarz

    już jakieś 7 lat temu doszedłem do wniosku, że taniej wychodzi surowa wieprzowina, ryba, itd niż gotowe puszkowane żarcie. Je mniej, problemów mniej, a ja wiem co dostaje.

  •  

    pokaż komentarz

    bzdura, karma dla zwierząt ma WIĘCEJ MOMu niż nie jeden pasztet dla ludzi. Dotyczy mokrej karmy.

Dodany przez:

avatar hahacz dołączył
385 wykopali 27 zakopali 23.8 tys. wyświetleń