Powiązane (5)

  • Reklamy Google

  • jarzabek +60  

    Aha, ortalionowe frajerstwo ostatnio w czwórkę zabrało się za kradzież telefonów u mnie. Byłem chyba ich pierwszym klientem. Całe szczęście, że po ich heroicznym wyczynie jakim było wyłudzenie telefonu/albo wpi.... panowie zgodzili się zostawić mi moją kartę sim i kartę pamięci. Moi bohaterzy!

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • wyszczekany_pingwin +6  

    To jeszcze udaje się im opychać kradzione telefony? Myślałem, że to już przeszłość :-( NA dodatek w dzisiejszych czasach telefon komórkowy już nie ma takiego statusu "luksusu", jak kilka lat temu. Nie wiem, co o tym myśleć :-(

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • jarzabek +13  

    ja to wiem, ty to wiesz, ale oni nie rozumieją, że 50 zł (dosyć podstarzała nokia ze zniszczoną obudową) na 5 osób to aż 10 zł na głowę. To nie jest opłacalny biznes wziąwszy pod uwagę ryzyko zawodowe

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • tyrystor +34  

    Stań się "dresem", będziesz wtedy zadowolony z policji.

    pokaż komentarz
    tyrystor
  • gfusc +17  

    E tam wystarczy zareagować jako pierwszy, wtedy owce wokół nagle same stają w obronie uciśnionych. Z doświadczenia w takich sytuacjach wiem że kiedy widziałem chamskie napady na słabszych (olewam sytuacje typu: dres z dresem, ci to niech się biją aż obaj zdechną) i robiłem raban to nagle cała okolica zmieniała się w Erynie i sprawca nagle zmieniał się w rekordzistę na 100 i 200. Naprawdę nie trzeba w takich sytuacjach być czakiem norrisem, wystarczy się wk$$%ić, okazać ludziom wokół że coś jest nie tak, wtedy nie będą wstanie już sobie wmawiać że nie dotyczy to ich. Dużo ludzi ma jednak potrzebę poczucia że nie są zerami. Tylko guzik wcisnąć;)
    Faktem jest, że gdy byłem gówniarzem i trafiałem na bohaterską grupę ucisku słabszych to mi nikt nie pomógł kilka razy:/

    pokaż komentarz
    gfusc
  • kulpina +6  

    Mam przy sobie gaz, komórke. Jak coś takiego widze, to dzwonie. Przyjezdzaja zwykle na tyle szybko na ile sie da - nie oczekuje ze bd zanim skoncze telefonować. Przyjezdzaja do kazdej bzdury jaka sie zgłosi i to wiem z własnego doswiadczenia. A zamiast narzekac, polecam dzwonic. Narzekanie jeszcze nic w tym swiecie bezposrednio nie zmieniło...

    pokaż komentarz
    kulpina
  • alterego 0  

    To akurat prawda, bo mają obowiązek przyjechać do każdego zgłoszenia. Tyle, że czasem dojazd zajmuje troszkę długo...

    pokaż komentarz
    alterego
  • Przew +8  

    a wiesz, różnie z tym bywa...

    doroczny festyn rodzinny w podkrakowskiej wsi (podkreślam - nie żadna wiejska przytupa, tylko kulturalna zabawa - po południu dzieciaki z podstawówki, na której boisku jest cała impreza, prezentują teatrzyki i inne jasełka, są jakieś konkursy, losowanie fantów, podziękowania dla darczyńców szkoły itp, a pod wieczór zaczynają się tańce do muzyki biesiadnej; do tego cały czas jest grill, jakiś chleb ze smalcem, piwo, gofry... zwyczajny festyn, na którym jest okoliczna dzieciarnia wraz z rodzicami), chyba już 9 z rzędu, zawsze było spokojnie...niestety w tym roku wbiła się okoliczna dresiarnia. na początku spokojni byli, ale im później się robiło tym bardziej było widać, że bitki będą szukali. w końcu się zaczęło - jak to ta zdziczała hołota ma w zwyczaju, rzucili się w 4 na jednego... kilku ojców rzuciło się do rozdzielania ich, rozpętało się piekło, eliminowali ich po kolei (no bo jakże to, solo? napakowane dwudziestoparoletnie byczki kontra grupka czterdziestolatków?), mi się dostało za dzwonienie na pogotowie (jeden z ojców leżał nieprzytomny)... Ochrona pojechała sobie wcześniej, wezwana stała z boku i nic nie robiła (bo oni tylko budynek szkoły ochraniają, a nie teren) - no przepraszam, jeden z ojców dostał w zęby jak im kazał coś zrobić; policja przyjechała prawie godzinę po wezwaniu, po tym, jak dresiarnia dawno uciekła... Spisali rodziców i pojechali. To nie jest jakieś zadupie, to pierwsza wieś na wyjeździe z Krakowa... bardziej przedmieście niż jakiś rolniczy Pcim :/

    pokaż komentarz
    Przew
  • wyszczekany_pingwin +5  

    Moja znajoma przy kolejnym nocnym techno-nap!$%%!!aniu nowych sąsiadów-karków zdzwoniła po policję. W skrócie:
    - Czy będzie pani świadczyła potem w sądzie grodzkim?
    - A czy pan potem zaśwadczy, jak mi mieszkanie spalą?
    - To nie mamy o czym rozmawiać.
    - Ale nie mógłby ktoś przyjechać, postraszyć mandatem?
    - Proszę panią, my nie jesteśmy od straszenia.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • kulpina 0  

    Może należało tą sprawe zgłosić wyżej, np. do komendanta owej policji i zagrozic, że fakt bedzie miał temat na okładke przez tydzien?
    Odliczając to, że ochrona na imprezie powinna byc tak czy tak.

    pokaż komentarz
    kulpina
  • Przew 0  

    To nie była do końca moja sprawa, wiem, że ludzie stamtąd zamierzali coś z tym zrobić... Sam im radziłem KWP i parę innych instancji (tam w ogóle była zagmatwana sprawa z tą policją), ale chyba na chęciach się skończyło (nie mam za bardzo z nimi kontaktu, więc nie wiem)

    pokaż komentarz
    Przew
  • 1plastyc +5  

    Do autora: ta książka Ci wiele wyjaśni
    http://www.gwp.pl/product/43.html
    http://www.gwp.pl/product/2489.html

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • modrzew +2  

    Popieram przedmówcę, książka świetna, a sam Cialdini uchodzi za eksperta jeśli chodzi o znajomość tematu.

    pokaż komentarz
    modrzew
  • ingo +42  

    "Piąty grosik dla policji, toć żyjemy bezpieczniej
    Wypił litra i stoi - taki to mój podopieczny"

    pokaż komentarz
    ingo
  • qmic +7  

    Wykop za samokrytykę,

    Mam na coś takiego swój sposób: zawsze kiedy dzieją się tego typu sytuacje próbuję sobie skojarzyć coś podobnego co się wydarzyło i jak się po tym czułem (kiedy stałem jak głupi ch. a nic nie zrobiłem), bardzo pomaga w podjęciu działania.

    pokaż komentarz
    qmic
  • PrzemeQ3 +3  

    niestety sytuacje podobne do tej którą opisał MaxIo są na porządku dziennym. Na pewno większość z nas znalazła się w podobnej sytuacji będąc poszkodowanym lub "tylko" widzem. Ja doświadczyłem podobnej sytuacji gdzie dwóch kolesi napadło mnie pod blokiem bo nie spodobało im się ze jadę powoli po skrajem chodnika, w tym czasie koło nas przechodziło kilka osób i nikt nawet się nie odezwał nie mówiąc o jakiejkolwiek pomocy. Sam tez nie jestem bez winy bo zdarzyło mi się widzieć leżąca na trawie osobę i zamiast chociaż podejść i zapytać co się stało stwierdzałem że na pewno jest pijana i szedłem dalej. Tak prawdopodobnie reaguje większość z nas smutne ale prawdziwe...

    pokaż komentarz
    PrzemeQ3
  • r4dos +3  

    Ja tam nie narzekam na brak bezpieczeństwa w swoim rodzinnym mieście. Patroli (także pieszych) nie brakuje, chuliganów nie widać, a w sytuacjach prawdziwego zagrożenia policjanci wiedzą co robić - po prostu strzelają ( http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090809/INNEMIASTA04/149159400 ).

    pokaż komentarz
    r4dos
  • altruista +22  

    Tzw. efekt widza - działa to tak:

    Tym więcej ludzi widzi dane zjawisko tym mniejsza szansa że ktoś ci pomoże...

    A choroba o której piszesz to się nazywa znieczulica

    pokaż komentarz
    altruista
  • arekf +6  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozproszenie_odpowiedzialności

    pokaż komentarz
    arekf
  • luk3Z 0  

    Najważniejsze żeby nie pozostać biernym!

    pokaż komentarz
    luk3Z
  • AliR +18  

    Umiesz liczyć? Licz na siebie...

    pokaż komentarz
    AliR
  • alterego +20  

    Innych Twoje szczęście j%!ie!

    pokaż komentarz
    alterego
  • vforvendetta +2  

    No na ochrone raczej cieżko liczyć. W ogłoszeniach do tego typu pracy często widuję "emeryci i renciści mile widziani". Najlepiej obywateli rozbroić i pozostawić samym sobie. Poj$%any kraj.

    pokaż komentarz
    vforvendetta
  • siejeje +2  

    Tak się składa, że pracuję w ścisłym sąsiedztwie galerii krakowskiej i zapoznałem się z jednym z tamtejszych ochroniarzy. Z przykrością stwierdzam, że to banda nieudaczników, nie wiem skąd oni ich biorą (kobiety, grubasy, faceci po 50). Koleś jak flubber człapie sobie po placu, jestem pewien, że na 200m biegu przegrałby z dwunastolatkiem. Na dodatek zdradził mi ile pracuje... bardzo często 20 godzin z jakąś półgodzinną przerwą. Tak mi powiedział: "Jak w Justusie nie nap!!$!!%isz godzin to nie masz za co żyć". Tu niestety zapewne miał rację, i takie są efekty skuteczności ochrony galerii.

    pokaż komentarz
    siejeje
  • gfusc +3  

    No bo ludzie, którzy mają warunki na bycie ochrona idą na lepiej płatne posady tzn do prawdziwych agencji ochrony albo na silnorękich. Kiedy się utarło że każdy stragan z pietruszką musi mieć kamerę i ochroniarza (wiem przesadzam ale kumacie o co chodzi) popyt przerósł podaż a fucha ochroniarza to taki ściek rynku pracy. Wystarczy mieć obie ręce i umieć stać w miejscu.

    pokaż komentarz
    gfusc
  • _Liquid +1  

    znieczulica jednym słowem...

    pokaż komentarz
    _Liquid
  • Balbisia +8  

    Podoba mi się, że autor pisząc o ślepych ludziach, uznał, że też sam jest ślepcem. Też tak pisze na tym forum. Jestem ciekaw, jaki procent ludzi piszących tutaj by zareagował w takiej sytuacji ?

    pokaż komentarz
    Balbisia
  • KapitanKot +1  

    10 patroli nie jest w stanie zapewnić ochrony osobistej 10.000 ludzi, na które przypada. Dlatego poniekąd zgodzę się z Twoimi wnioskami, ale nie do końca.

    Przede wszystkim - to nie w patrolach powinniśmy doszukiwać się tego, co ma nas chronić. Każdy musi liczyć na siebie... Ale jak tu liczyć na siebie, kiedy nie wolno się bronić? Wiesz już, że zaraz oberwiesz, ale jeszcze nie możesz nic zrobić... podbiją Ci oko - masz dowód że chcieli Cię skrzywdzić - działaj ! Jak można obronić się przed dresami chadzającymi stadnie, kiedy postkomunistycznym trendem w naszym państwie uczciwy obywatel nie ma dostępu do broni? Nie potrafią mnie ochronić? Ja to wiem i nawet się nie dziwię ! Ale czemu nie pozwalają mi chronić się samemu ?!

    Chcę mieć broń, chcę potrafić posługiwać się nią, wiedzieć że wychodząc na wieczorny spacer z rodziną jestem w stanie ją chronić. Chcę też by 'tamci' wiedzieli że KAŻDY może akurat mieć przy sobie gnata i lepiej dobrze zastanowić się kolejnym ruchem.

    ( secundo - widząc jak 3 tłucze jednego nieuzbrojony również nic nie zrobię, mając broń mogę mu realnie pomóc - a przecież w takiej sytuacji może znaleźć się każdy z nas, albo naszych znajomych/krewnych )

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • Blackbull 0  

    Napastnik też, wtedy będzie maił broń. Naprawdę nie wiem, czy nie będzie wtedy jak w jakiejś beznadziejnej amerykańskiej dzielnicy. Nie bójki, ale strzelaniny.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • KapitanKot 0  

    3/4 slumdogów w Ameryce ma broń, ale nielegalnie. Bo mają dostęp ! A ja chcę dać możliwość, sprawić, by dostać broń było trudno, ale by było to możliwe ! Pistolet to poważna sprawa, ale nie broń jądrowa...

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • franko +10  

    dodałem w powiązanych więcej na temat Krakowa - tym razem nocnego

    pokaż komentarz
    franko
  • kosmo1989 +3  

    Dzięki przeczytałem i zgadzam się w 100%.W Krakowie jeżeli się jedzie na impreze bez "ekipy" trzeba naprawdę omijać szerokim łukiem co bardziej pijanych i agresywnych.
    W sumie nie dziwię się, że są bójki, wypadki itp.
    Alkohol + agresja = problemy.
    Dlatego jak jadę na rynek rzadko zdarza mi się stracić nerwy i komuś wp@$#%@.
    Jadę wypić swoje piwka.Odpocząć, posłuchać muzyki i trochę potańczyć.
    Raz miałem sytuacje że jakiś grubasek w dresach śmiał się z trochę podpitej koleżanki to się wtrąciłem :).Awantura przeniosła się do autobusu nocnego.
    Najbardziej zabawną rzeczą był fakt że ów grubasek poprosił kolegę o kosę.
    Skoro ktoś chce używać noża w pełnym autobusie to naprawdę ma @$$@%#@ do głowy.
    W końcu wyszliśmy na jakimś przystanku załatwić kulturalnie 1 na 1 sprawę i tak było :).
    Zakończyło się to na paru cięższych w łeb i kolega spasował.Ale akurat wtedy trafiłem na mocnego w gębie i teraz chyba bym się nie wtrącił.
    Miałem szczęście że trafiłem na grupkę niskiego ryzyka, ale w Krakowie można natrafić na różne grupy, które po pijaku mogą zrobić duże kuku i prawda jest taka że na rynku jak ktoś Ci pomoże to najpewniej będzie to jakiś student ;).Jest też dużo tych po dobrej stronie mocy, którzy chcieliby aby w Krakowie na rynku było bezpieczniej.
    Do poprawy także należy się bezpieczeństwo z autobusach nocnych.Gdy w ciasnym autobusie jedzie kilka pijanych grup to wystarczy lekkie popchnięcie i mamy gotową awanturę.

    pokaż komentarz
    kosmo1989
  • Ebeb 0  

    Kosmo, zdaje się, że wszędzie chyba lepiej omijać grupki pijanych/naćpanych agresywnych osób, nie tylko w Krakowie.. Fakt, zdarzają się różne incydenty, ale to naprawdę rzadkość. W całym życiu z imprez w okolicach Rynku wróciłem nocnym może 3 razy, reszta to zawsze podróż autobutem ;) Nigdy nic się nie stało. Przesadzone są informacje o tym, jaki to Kraków nocą jest niebezpieczny. A po tym co napisałeś, wnioskuję, że sam należysz do osób podwyższonego ryzyka które lepiej omijać.. Chyba, że ta podpita koleżanka, to było coś więcej niż koleżanka :P

    pokaż komentarz
    Ebeb
  • Kalesanty +17  

    Policja coś im zrobi i znów będzie o nadużyciach. Jacy to oni są niewinni, a panowie policjanci brutalni. -.-

    pokaż komentarz
    Kalesanty
  • Scentolog +4  

    Ale gdyby chociaż policja się nimi zainteresowała, to bym już się cieszył.

    pokaż komentarz
    Scentolog
  • pinkFreud +7  

    Taka "niewidzialność" to złożony mechanizm psychologiczny

    kiedy człowiek widzi, że inni nie reagują to automatycznie zachowuje się tak jak oni, cóż, mamy konformizm we krwi

    często myśli się w takim wypadku: napewno ktoś już zadzwonił na policję, albo: skoro to jest tylu ludzi to niech reaguje ktoś inny

    gdyby tak myślała 1 osoba w tłumie, np tylko Ty, byłoby OK
    ale kiedy myśli tak cały tłum...

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • kyniu6 +23  

    patologia, k!!%a.

    pokaż komentarz
    kyniu6
  • alterego +11  

    masterczulka: nie życzę Ci źle, ale może kiedyś nastać dzień gdy dostaniesz od jakichś drechów czy innych zupełnie za darmo. Wtedy być może zweryfikujesz nieco swoje poglądy.

    pokaż komentarz
    alterego
  • fuzzy86 -1  

    tak, patologia... Ale zamiast rzucać na wykopie mięsem pomyśl najpierw czy Ty byś zareagował...
    W takich sytuacjach jest tendencja że ludzie słysząc o takich rzeczach komentują, równają innych z błotem, itp. A mi się wtedy przypominają słowa: "w swoim oku belki nie widzisz w cudzym drzazgę dostrzeżesz"

    pokaż komentarz
    fuzzy86
  • Deykun 0  

    @masterczulka

    Czyli że co nie ratujemy bo ktoś może być zły a jak jest dobry to ah nie wiedziałem? Ja wole ratujemy bo ktoś może być dobry a jak jest zły to ah nie wiedziałem.

    pokaż komentarz
    Deykun
  • alterego +2  

    Uwierz mi, że ja też żyje w tym kraju i różne rzeczy widziałem, a nawet doświadczałem na własnej skórze. I tak, można dostać za darmo. Pijanych d$$!!i zaczepiających ludzi na ulicy nie brakuje.

    pokaż komentarz
    alterego
  • masterczulka -6  

    nie chce mi sie z wami gadac

    pokaż komentarz
    masterczulka
  • zmija +6  

    @masterczulka - nic się nie dzieje bez powodu? Ciekawe rzeczy prawisz. Ja aktualnie wyglądam jak panda, bo dres mi nos złamał - ot, w przypływie ułańskiej fantazji podlewanej wódą postanowił rzucić "w paszczura" butelką, gdy grzecznie stałam pod szkołą czekając na trening - w biały dzień.
    Tak więc krew mnie zalewa, jak widzę takie pierniczenie pod tytułem "nic się nie dzieje bez powodu" - przekonasz się, jeśli też kiedyś oberwiesz za darmo.

    pokaż komentarz
    zmija
  • juzwa +25  

    państwo chcą zastąpić wszystkich i wszystko niszczy więzi społeczne
    kiedyś to było nie do pomyślenie - bo te więzi istniały
    teraz gdy nasza kultura i cywilizacja w imię jakiś większych racji jest niszczona to tak jest, a będzie coraz gorzej

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Rympal +36  

    Wiadomo, że nikt się nie będzie wtrącał bo nie chce mieć przetrąconego karku. Czy autor korzystał ze służby zdrowia. Często 'bohaterstwo' można przypłacić ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu a państwo da Ci marną rentę i powie 'po cholerę się człowieku wtrącałeś?'. Osobiście jeżeli nie chodzi o moją rodzinę ograniczam swoje więzi społeczne do telefonu alarmowego.

    pokaż komentarz
    Rympal
  • Jin +16  

    I jeśli każdy tak pomyśli to później mamy takie sytuacje jak opisana. Najlepszym wyjściem zdaje się, jest zostać tym, który "powołuje" drużynę ratunkową - w anonimowym tłumie wskazać palcem ludzi, którzy mają Ci pomóc. Wskazanie konkretnej osoby sprawia, że przestaje ona należeć do szarej masy - jest "podświetlona". jeśli dobrze się wytypuje to w krótkim czasie można zorganizować grupę, która przeciwstawi się napastnikom - przeważnie twardziele w stylu 3vs1 nie zaryzykują bójki z całym tłumem.

    pokaż komentarz
    Jin
  • alterego +18  

    Pewnie, że można mieć przetrącony kark i wiele osób się boi. Nie każdy jest Pudzianem czy mistrzem sztuk walki. Jednak w opisanej historii nie trzeba było walczyć z trzema drecholami. Wystarczyło zareagować na leżącego na torach.

    Świat jest co najmniej dziwny. Z jednej strony mamy internet, komputery, poziom technologiczny na na prawdę wysokim poziomie. Z drugiej strony "ludzi", których w zasadzie ciężko nazwać ludźmi. Dresów napadających już nawet w biały dzień. Bijących innych dla rozrywki. Patrząc na zachowanie niektórych mam nieodparte wrażenie, że zeszli dopiero z drzewa...

    pokaż komentarz
    alterego
  • mathix +6  

    Jin podał dobre rozwiązanie takiej sytuacji. Osobiste wybranie grupy, która ma pomóc. W przeciwnym wypadku ludzie będą stali i patrzyli.

    Tutaj niestety działa mechanizm psychologiczny zwany regułą dowodu społecznego. Zdarzało się, że ludzie byli mordowani na oczach gapiów i nikt nie dzwonił na policję, bo każdy myślał, że zrobi to kto inny.

    Winę też ponosi nasze państwo, które skutecznie tłamsi wszystkich, którzy są gotowi w takiej sytuacji się wyłamać. Ludziom, którzy mieli odwagę bronić siebie lub innych serwuje się kilkuletnie procesy sądowe; uczciwym obywatelom odbiera się prawa do obrony odmawiając wydawania pozwoleń na broń.

    Niestety w pewnych sferach od czasów PRL-u nic się nie zmieniło...

    pokaż komentarz
    mathix
  • r3pr3z3nt +5  

    Tak naprawdę to wszystko bierze sie z tego, że nie dorośliśmy jeszcze socjlanie do poziomu demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego.
    Mamy ciągle mentalność kudzi krajów socjalistycznych - ktoś się nami zajmie, ktoś się nami zaopiekuje, ktoś zajmie się kimś drugim... Wszystko za nas załatwią.

    Musimy zrozumieć, że życie w państwie demokratycznympolega na tym, że to OBYWATELE biorą sprawy w swoje ręce poprzez zainicjowanie akcji - dopiero później PAŃSTWO wykorzystujeswoje narzędzia do poradzenia sobie z daną sytuacją. Tak jest w przypadku przestępczości, ale choćby i polityki.

    Każdy ma w dupie - on nie bierze udziału bo to nie ma sensu, bo po co. Trzeba zrozumieć, że nasze prawa to nasze obowiązki - nie zwolnienie od bycia aktywnym.
    Dopóki to się nie zmieni, dopóty będziemy żyć w skorumpowanym, smutnym, politycznie i ekonomicznie zacofanym państwie.
    I to właśnie różni nas od państw, w których żyje się lepiej. Tam ludzie nie podchodzą do Państwa jak do wroga, tylko jeżeli coś im nie odpowiada inicjują akcje społeczne prowadzące do zmian. A my sobie ponarzekamy i poczekamy aż samo się zmieni.

    pokaż komentarz
    r3pr3z3nt
  • narcyzz +5  

    @Oszouom: naprawdę zarejestrowałeś się tylko po to by TO napisać? Dzięki twojej bohaterskiej postawie zmienisz nie tylko nastawienie policjantów, którym uświadamiasz błędy, ale też całe społeczeństwo zacznie się nad sobą zastanawiać.
    Uważam, ze wyzywanie od gimnazjalistów jest głupie i nudne, ale serio spakuj tornister i do szkoły, tym razem posłuchaj co tam do ciebie mówią

    pokaż komentarz
    narcyzz
  • realista1 +5  

    Oszołom - a potem piszesz żałosne komentarze jak to Policja nie chciała gonić bandytów , którzy cie pobili.
    Jesteś przykładem zwykłego tępaka - nasłuchałeś się d$$$%nych pioseneczek i chodzisz i powtarzasz jak d$$$%.

    pokaż komentarz
    realista1
  • remulak -2  

    Drogi socjologu, to nie państwo wyręczając rzekomo wszystkich i wszędzie niszczy więzi społeczne, a przyczyny tego są znacznie bardziej złożone niż się zdaje. Z pewnością na studiach zetknąłeś się z nazwiskiem Roberta Putnama, polecam "Samotną grę w kręgle"

    pokaż komentarz
    remulak
  • SC10n 0  

    "Jin podał dobre rozwiązanie takiej sytuacji. Osobiste wybranie grupy, która ma pomóc."

    Prawda jest taka że gdyby inwestować w Policje odpowiednio do potrzeb to nie byłoby takich sytuacji. Ja sam pamiętam dwa lata temu (później się już nie interesowałem tematem) jak narzekali wszyscy że w ogóle nie ma chętnych do policji, ludzi mało więc zmniejszają wymagania jeżeli chodzi o egzaminy wstępne.

    Sam dostałem po ryju z kumplem kilkadziesiąt metrów od komendy (6 na 2) na miejscu dyżurny tłumaczył się że nie możemy narazie jechać w miejsce wydarzenia z patrolem szukać tych gości bo mają do dyspozycji dwa patrole na cały swój rejon i oba są w "akcji". Mówie o Katowicach, okolice dworca.

    Jak goście mając do dyspozycji w wieczorną sobotę dwa patrole mogą ochronić wszystkich obywateli?

    Moim zdaniem nie można mieć pretensji do ludzi że nie chcą się mieszać do bójek, wiadomo, nigdy nie wiesz co się stanie, może skończysz na wózku albo już nigdy nie wstaniesz ale z drugiej strony kilkanaście osób samym krzykiem mogło przegonić kolesi gdyby tylko chciało.

    pokaż komentarz
    SC10n
  • polbanda 0  

    Jakakolwiek ochrona nie zadziała poza terenem swojej pracy. To jest ino jasne i naturalne.

    pokaż komentarz
    polbanda
  • remulak -1  

    No niezupełnie. Ochrona samego supermarketu pracuje również za linią kas, która de facto wyznacza ich terytorialny zasięg. I co Pan na to?

    pokaż komentarz
    remulak
  • kubsle +2  

    z tym "pali się" to szczera prawda! Szedłem sobie kiedyś około 13 poboczach centrum mojego miasta, nagle z tyłu słyszałem jak ktoś biegnie... Zobaczyłem 3 ludzi w kapturach, wiedząc, że biegną w moją stronę zacząłem wołać na cały głos "pali się!, palii, ogień!!!" (sam nie wiem czemu takie coś). Od razu (jako, że było ciepło ludzie mieli otwarte balkony) wyszło z 5-ciu lokatorów z oddalonego o około 30 metrów bloku. Reakcja owych dresów była zaskakująca: mimo, że byli 1 m ode mnie, od razu zdjęli kaptury i przeszli obok mnie jakby nigdy nic... Mimo, że wyszedłem na idiotę, ale przynajmniej jestem cały i zdrowy... aa i telefon i portfel posiadam. Więc polecam ten sposób..

    pokaż komentarz
    kubsle
  • Blackbull 0  

    Świat jest co najmniej dziwny. Z jednej strony mamy internet, komputery, poziom technologiczny na na prawdę wysokim poziomie. Z drugiej strony "ludzi", których w zasadzie ciężko nazwać ludźmi. Dresów napadających już nawet w biały dzień. Bijących innych dla rozrywki. Patrząc na zachowanie niektórych mam nieodparte wrażenie, że zeszli dopiero z drzewa...

    piękne i górnolotne, tylko człowieku ogarnij się, gdzie ty tu widzisz sprzeczność. No tak rozwój technologiczny, ale w jaki sposób am to zmniejszyć agresję ludzi i sprawić, by wszyscy byli dobrymi ludźmi.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • remulak 0  

    To jest właśnie zadanie dla ludzkości: jak wykorzystać postęp technologiczny w zbożnym celu.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Atryu +6  

    Bo pewnie jedyne co maja do ochorny Galerii to ten smieszny robot...

    pokaż komentarz
    Atryu
  • smok_pospolity +2  

    O nie - robocik jest od dworca. A jak coś się dzieje nie daleko, to ma to w swojej elektronicznej dupie. Zresztą i tak zadziałałby jak ochrona - postał i popatrzył ;P

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • cyberpunx +11  

    Służba ochrony nie ma w tym, żadnego interesu aby komukolwiek na ulicy pomagać.

    1. Odejdą z miejsca prac, a nóż coś się stanie w środku lecą i tracą licencję
    2. Nikt im nie płaci za interwencje poza miejscem pracy (oni nie mają obowiązku ta jak policjant nawet po zdjęciu munduru świadczyć darmowych usług na rzecz społeczeństwa)

    Tak tylko co do ochrony chciałem się wypowiedzieć. Reszta = 100% racji, gorzej jest tylko na plantach.

    pokaż komentarz
    cyberpunx
  • alterego +2  

    Dokładnie. To samo miałem napisać. Ochrona dostaje swoje marne 5 czy ileś zł za godzinę. Za zadanie mają ochraniać budynek/pomieszczenie, w którym pracują. Szczerze mówiąc to im akurat się mocno nie dziwie...

    pokaż komentarz
    alterego
  • Scandalous -1  

    Gdzie na plantach jest gorzej ? Jeszcze nigdy nikt mnie na plantach nie zaczepiał! A zapewniam Cię często jestem na rynku(przechodząc przez planty) w dzień i w nocy.
    No dobra, pomijam meneli, którzy są niegroźni - zazwyczaj chcą tylko parę groszy na wino :p

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • MateuszPoznan +1  

    Nie wiem jak jest naprawde, ale ochrona powinna miec w obowiazku dbanie o porzadek takze przy wejsciach galerii. Nie wiem w sumie czy ma prawo interweniowac takze kilka metrow od wejscia galerii, czy jest to tylko w gestii policji.
    Jesli takie dymy przed galeriami zdarzaja sie czesciej to niektorzy ludzie podswiadomie beda bali sie tam zblizac, a opinia o galerii bedzie jak najgorsza. To w interesie wlascicieli zeby okolice tych budynkow byly przyjazne i bezpieczne.

    pokaż komentarz
    MateuszPoznan
  • smieszny 0  

    może nie mają obowiązku, ale też są ludźmi, mogliby po prostu zadzwonić...

    pokaż komentarz
    smieszny
  • remulak +2  

    Wujek Dobra Rada przypomina: będąc poszkodowanym i potrzebując pomocy nie wołamy ot tak: 'Ratunku!", "Pali się!" też niekoniecznie, ale wskazujemy np. pana z teczką i mówimy "Pan z teczką, proszę wezwać pogotowie". Dziękuję za uwagę.

    pokaż komentarz
    remulak
  • deenes +3  

    Moze jeszcze pare lat i latwiej bedzie uzyskac pozwolenie na bron, moze w koncu bedzie mozna zaczac sie bronic. Wtedy jak jakis dres zechce mojego telefonu to najpierw strzele mu w twarz, a potem wdam sie z nim w dyskusje.

    pokaż komentarz
    deenes
  • megawatt 0  

    choć jestem zwolennikiem łatwiejszego dostępu do broni palnej (dla osób które umieją się nią posługiwać - czynna przynależność do koła strzeleckiego/częste treningi) to w tym przypadku użycie broni palnej mogłoby być niebezpieczne dla osób postronnych.

    Zbyt dużo osób tam było - chociaż sama broń mogłaby ostudzić bijących, oczywiście amunicja grzybkująca i antyrykoszetowa bylaby bardzo wskazana - minimalizacja zagrożenia dla osób postronnych

    pokaż komentarz
    megawatt
  • Gumby 0  

    Skad pewnosc ze wtedy ten dres nie bedzie miec broni?

    Poza tym, z tego co wiem, wyciaganie broni tylko po to, aby kogos nastraszyc jest niezgodne z wszelkimi zasadami poslugiwania sie bronia. Bron wyciagasz wtedy gdy wiesz, ze bedziesz musial jej uzyc.

    Pomysl, co by sie dzialo gdyby wszyscy tak wyciagali bron gdy tylko poczuja sie zagrozeni.

    pokaż komentarz
    Gumby
  • deenes -1  

    wtedy kazdy sie 2 razy zastanowi zanim zaatakuje bo potencjalna ofiara moze miec bron i po wszystkim strzeli mu w plecy.

    pokaż komentarz
    deenes
  • Gumby 0  

    "Strzelenie w plecy po wszystkim" - czy to nie byloby morderstwo w swietle prawa?

    pokaż komentarz
    Gumby
  • megawatt +3  

    @Gumby
    owszem jeśli wyciągamy broń palną zawsze musimy być zdecydowani na jej użycie, ale nie zawsze musimy jej użyć (osoba może się poddać).

    @deenes:
    A strzelać w plecy nie można bo broń bojowa w rękach cywili służy tylko do obrony, a nie zatrzymywania sprawców. Zresztą przy zatrzymywaniu nie strzela się w plecy tylko w nogi (osoba będąca tyłem nie stanowi zagrożenia dla strzelającego).

    pokaż komentarz
    megawatt
  • wloczykij83 +1  

    Nie ma co liczyć na ochrone Galerii, nie pilnują wogóle co się dzieje wokół terenu . Kiedyś szedlem pisząc sms-a a jakiś typek chciał mi sprzedać jakiś pomiety obrazek JP2, ze względu na zerowe zainteresowanie tematyką i stan obrazka powiedzialem "dziękuję", a gość na to: "zabrac ci komórkę". Dodam że stał przed głównym wejściem i pewnie nie byłem jedyną osoba która doświadczyła jego chamstwa. Poza tym wdałem się w dość głośną awanture z nim, ale po ochronie zero śladu.

    pokaż komentarz
    wloczykij83
  • tyrystor +1  

    Dzielny policjant podchodzi do groźnie wyglądającej grupki młodzieży.
    http://www.policja.pl/portal/pol/420/41958/TOP_Kryminal_62.html

    pokaż komentarz
    tyrystor
  • boyinahat +1  

    Chciałbym mieć tyle odwagi co ten policjant, to niewiarygodne jak bez strachu podchodzi po grupy groźnych handlarzy narkotyków i pyta się o ogień. Użytkownicy to handlarze, a handlarze to przestępcy, więc powinni spodziewać się też tego, że mają broń. Na glebę wszystkich i zastrzelić na miejscu. Ehh...

    pokaż komentarz
    boyinahat
  • mathix -2  

    Na zachodzie chwalą się takimi akcjami: http://www.youtube.com/watch?v=JkDQjevdBW0, a u nas aresztowaniem grupki nieagresywnych palaczy marihuany.

    pokaż komentarz
    mathix
  • reCoil 0  

    'k$$$a mać' nie jest zdaniem.

    pokaż komentarz
    reCoil
  • janek1136 0  

    Drobna uwaga: strzał/strzale a nie szczał/szczale

    pokaż komentarz
    janek1136
  • westsiderr +9  

    Sikał, nie szczał.

    pokaż komentarz
    westsiderr
  • Przew +18  

    bo to krakusy, oni mówią "czysta czydzieści czy", "czeba", "czasnął", "szczelił" itp ;)

    pokaż komentarz
    Przew
  • parachutes +6  

    to niech "se mówią" :) ale pisać mogą normalnie. W ogóle strasznie ciężko mi się ten tekst czytało, np. pierwsze lepsze zdanie: Jak na ul. Słowackiego, gdzie do każdego klubu stoi min. 2ch ochroniarzy, idze 4rka napiepszonych polaków i rozwala kosze, kwiatki i co tam jeszcze było w zasięgu. Nie będę się bawił w Bralczyka, bo nie w tym rzecz... zresztą tu nawet nie chodzi o błędy. Po prostu jest różnica między językiem pisanym, a językiem mówionym. A autora tekstu popieram, ale to inna kwestia.

    pokaż komentarz
    parachutes
  • Przew +1  

    to jeszcze nic... w lokalnym dodatku do wyborczej w krakowie jest jedna strona na której piszą po góralsku...

    pokaż komentarz
    Przew
  • quickjoe1961 0  

    Komentarz w 1 zdaniu. "Pozwolenia na bron, na zasadzie 'shall-issue'." Polski obywatel jest tylko mocny w kupie.

    pokaż komentarz
    quickjoe1961
  • Lucius +8  

    Też zawsze zastanawiała mnie sprawność siłowa grup kilkuosobowych , powiedzmy 3:1 :
    -Solo !
    -My ci k$$%a damy solo !
    A pojedynczo chłopaki kładli by się jak zboże na polu ...

    pokaż komentarz
    Lucius
  • mathix -1  

    @quickjoe1961: Zgadzam się całkowicie. Shall issue z nawet wysokimi wymaganiami. Jak ktoś jest uczciwym, zdrowym psychicznie człowiekiem i umie dobrze strzelać, to jego obecność z bronią na ulicy zwiększa bezpieczeństwo, a nie je obniża.

    pokaż komentarz
    mathix
  • kulpina +2  

    Im wiecej broni z ostra amunicja na rynku tym wieksze prawdopodobienstwo ze wpadnie w niepowołane rece.
    Tym wieksze prawdopodobienstwo ze kowalskiemu ktos ukradnie legalny pistolet, albo kowalski wezmie w łape i "ukradnie" własny pistolet dla kogos.
    A bron do obrony jest dostepna bez pozwolen. Pistolety gazowe, wiatrówki bez zezwoleń - taka kulka też boli, a dres w którego wycelujesz pistolet nie będzie na tyle cwany, żeby sprawdzac na własnej skórze, czy to gazówka, wiatrówka, czy masz ostra amunicje. Gdybym miał się tylko bronic, to bezpiecznie bym sie czuł z asg... Mało kto sprawdza, czy masz prawdziwa bron jak ją wyjmiesz ^^

    pokaż komentarz
    kulpina
  • mathix 0  

    @kulpina: Akurat przestępcy zaopatrują się nie u cywilnych strzelców tylko u samej Policji. Niedawno na jaw wyszła kolejna afera z tym związana.

    Imitacje broni to się mogą sprawdzać w kraju, w którym można dostać pozwolenie na broń, a nie u nas. U nas nikt nie wierzy, że masz prawdziwy pistolet.

    ASG do obrony? Wybacz stary, ale w tym momencie piszesz pierdoły. Podobnie wiatrówki, których nie można nosić przygotowanych do użycia, bo pójdzie Ci uszczelka. Broń musi być skutecznym narzędziem, żeby w sytuacji, gdy straszenie nie pomoże dawała realną przewagę (albo chociaż zrównywała) nad napastnikiem.

    Widać, że nie masz do czynienia z tematyką broni, bo całkowicie pominąłeś takie opcje jak gaz pieprzowy w żelu, pałka teleskopowa albo rewolwer keseru.

    pokaż komentarz
    mathix
  • Scandalous -4  

    Do autora tego tekstu. Koleś zanim zaczniesz narzekać na Policję, popatrz dokładnie na siebie! Też nie zareagowałeś, tu nie chodzi o bycie bohaterem i rozwalenie tych trzech dresów. Zazwyczaj wystarczy parę słów w stylu 'zostawcie go, w trójkę będziecie jednego bić?' a chłopaki się wystraszą i odejdą(jedyne co Ci się stanie to...pare bluzgów) albo wystarczy, że krzykniesz 'uciekajcie policja jedzie' na 99 % zadziała;]
    Zachowanie Twoje jak i reszty ludzi, którzy tam stali jest karygodne i żałosne - nawet po tym jak napastnicy odeszli, żaden z was nie mógł ruszyć dpy i pomóc temu chłopakowi ?! I Ty masz czelność krytykować policję?! Mieszkam w Krakowie i nie raz byłem świadkiem/uczestnikiem takiego zajścia. Wiem, że nie jest łatwo się za kimś postawić ale jak widzę, że 3 kolesi tłucze jednego a ludzie, którzy stoją obok w ogóle nie reagują tylko się przyglądają i komentują, to zawsze reaguję. A po całym zajściu mam zaj!$itą ochotę naklepać tym wszystkim, którzy g*wno zrobili tylko się przyglądali.
    A co do tych artykułów w powiązanych : GÓWNO PRAWDA. Kiedyś pod Bagatelą dostałem porządny wpierdziel od 4 Anglików (4 na jednego - bo takich kozaków jest najwięcej) i to nie ja ich zaczepiałem tylko oni mnie - nie ja zacząłem bójkę tylko oni. Z jednym się tylko zgodzę - zero reakcji ze strony innych ludzi oraz brak Policji.
    I na koniec - chcesz mieć czyste sumienie - wcale nie musisz być bohaterem, tak jak pisałem, czasem wystarczy po prostu parę słów(ale nie bluzgajcie bo dostaniecie na 100% :d) i 'karki' się zmyją.

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • megawatt +1  

    a oni są tacy grzeczni i odejdą bo tak im tak powiedziałeś?

    pokaż komentarz
    megawatt
  • Scandalous 0  

    Nie, oni odejdą dlatego, że tak naprawdę większość z nich sra przed Policją w gacie. To nie są kozaki, to są zwykłe leszcze bijące w trójkę jednego kolesia.
    I schowaj sobie swój sarkazm do...kieszeni. Już nie raz poskutkowało powiedzenie, że jedzie policja i żeby stąd spadali ;] Minusujcie sobie mnie ale dla mnie właśnie największymi cio*ami są ludzie, którzy w takiej sytuacji nie robią nic. Zwłaszcza jak już niebezpieczeństwo minęło a Ci nadal nie podejdą do pobitego i mu nie pomogą. I piss on you ;]

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • Agrh 0  

    Gdyby ktokolwiek chciał pomóc, a przypadkiem napatoczył się patrol, to wylądowałby w areszcie za udział w bójce. Potem przesłuchania, prokurator, sądy i kupa nieprzyjemności. Nikt nie ma czasu na walkę z głupim systemem.

    pokaż komentarz
    Agrh
  • CreativePL 0  

    Czysta znieczulica, bo gdyby ktos odrazu podbiegł dostał by tez strzala,(po co sie narazac), gdyby ktos pomogl jest w plecy z czasem bo musi zadzwonic po karetke/policje poznej musi opowiedziec co sie stalo itd itd Ludzia poprostu sie nie chce, co jest bardzo smutne :(

    pokaż komentarz
    CreativePL
  • bacchante 0  

    Kiedyś Policja chciała ukraść mi telefon, ale zorientowałam się jak zaczął dzwonić w kieszeni Pana Władzy. Żenada.
    Zamiast czuć się bezpiecznie w towarzystwie Policji, to ja czuję się jak kryminalistka i boję się cokolwiek powiedzieć, żeby nie oberwać albo nie iść na 24h.

    pokaż komentarz
    bacchante
  • KapitanKot +1  

    A prostytutką jesteś że Cię tak prześladują, czy co?
    Ja wiem że to różnie bywa, ale to co piszesz brzmi niewiarygodnie.
    Ja noszę przy sobie dyktafon ( nie, nie specjalnie na takie okazje :P ) i w razie gdy trzeba jednym przyciskiem dyskretnie go włączam.

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • bacchante 0  

    Prostytutką? Nie prześladują mnie ogólnie, przypadek jednorazowy. Mogę to dokładnie opisać, nie obchodzi mnie to, czy mi wierzysz czy nie. Kiedy ukradli mi telefon, byłam po wypadku. Byłam w szoku i nie wiedziałam co się dzieje. Zabrali mnie na pogotowie, a tam lekarz zapytał mnie czy mam telefon z numerami do bliskich, żeby ich poinformować - bo nie mogłam sobie przypomnieć żadnego numeru. Zaczęłam szukać telefonu wszędzie, i wtedy zaczął on dzwonić w kieszeni policjanta. Poza telefonem policjant zabrał mi jeszcze coś, czego mi już nie oddał, a co nie mogło mu zadzwonić w kieszeni niestety.

    Nie muszę być prześladowana, jest taka psychoza strachu, zawsze jak ich widzę, zaczynam się denerwować.

    pokaż komentarz
    bacchante
  • KapitanKot 0  

    I co, oddał Ci telefon i rozstaliście się? Byli świadkowie tego wydarzenia? Po czymś takim zrobiłbym człowiekowi taką rozpierduchę że żyć by mu się odechciało. To w końcu TYLKO policjant, ubogi, niedowartościowany i zależny od każdego podmuchu wiatru pracownik publiczny ;P Wbrew pozorom mogą mniej niż my, tylko trzeba to wszystko wiedzieć i znaleźć w sobie pewność siebie. ( oczywiście słyszy się w mediach jak to biją, dewastują, okradają... ale to niszowe przypadki, wszędzie się takie znajdą )

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • bacchante -1  

    Jak już pisałam, byłam w szoku powypadkowym w trakcie całego zajścia i nie byłam w stanie ocenić sytuacji. Nie rozpoznałabym go nawet, ani lekarza, który przy tym był. Skorzystał z momentu i sytuacji, ale nie zabrał nic wartościowego, a ja nie mam czasu ani energii go szukać.
    Nie oglądam TV ani nie słucham radia więc nie wiem jaka jest opinia społeczna o policji. Ja tylko nie mam z nimi żadnych pozytywnych doświadczeń.

    pokaż komentarz
    bacchante
  • fmen -2  

    Wszyscy Chwalimy Dobrą Policję

    pokaż komentarz
    fmen
  • KapitanKot +7  

    WChDP? Ambitne...

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • szwendacz -2  

    ode mnie też plus, więc witam w gronie zaminusowanych

    pokaż komentarz
    szwendacz
  • boyinahat +5  

    I jeszcze spróbuj się bronić i zrobić coś sprawcy - pójdziesz siedzieć. Złudne bezpieczeństwo.

    pokaż komentarz
    boyinahat
  • kellerman 0  

    to jest wlasnie polska ochroniarzami sa emeryci i rencisci bo sa najtansi i nie trzeba za nich skladek placic,w dystekakach sa podobne sytuacje ze ochroniarze zamiast obezwladnic to robia jeszcze wiekszy zamend ,a tak jak jest napad w miescie to moze 1 na 10 sytuacji znajdzie sie ktos kto pomoze a wieksza czesc bedzie tylko obserwowac i nawet policji nie wezwie

    pokaż komentarz
    kellerman
  • Skrzatu -1  

    tak to już bywa w życiu doczesnym krasnoludków jak mawiali starożytni

    pokaż komentarz
    Skrzatu
  • Berber -1  

    Proste - bo większość ludzi to tchórze.
    Inna sprawa że tych tchórzy powinna jednak policja chronić...

    pokaż komentarz
    Berber
  • Iudex +10  

    Problem policji prewencyjnej jest znacznie bardziej złożony. Zajmują się pierdołami niemal na bezpośrednie zlecenie obywateli. Mieszkańcy, poprzez np. rady osiedli zgłaszają policji istotne według nich zagrożenia, a policja przygotowując patrole bierze ich zdanie pod uwagę. W efekcie czego głównym ośrodkiem zainteresowania prewencji stają się osoby spożywające alkohol, jako potencjalnie największe źródło zagrożenia. Więc chodzą po parkach, przeganiają żuli, spisują gówniarzy, a dookoła nich dochodzi do napadów i rozbojów.
    Innym problemem jest zbyt mała ilość policjantów. Nie pamiętam dokładnych liczb, ale we Wrocławiu jest około 100 wakatów w policji, na jakieś 700 zatrudnionych osób. Według szacunków (żeby się zgadzała ilość policjantów per capita) powinno być ok. 1600, ale to nierealne. W Straży miejskiej jest 20 wakatów, na 150 pracowników (dane z pamięci ze spotkania komendantem straży i policji). A nawet gdyby był komplet, to i tak nie rozwiąże to problemu. Dlaczego? Remedium jest wyraźne oddzielenie od siebie policji prewencyjnej i kryminalnej, tak jak wygląda to w Stanach Zjednoczonych. Policja prewencyjna to tzw. "krawężniki", czyli ludzie dbający o bezpośrednio o bezpieczeństwo, także drogowe. Większość osób pracujących w straży miejskiej mogłaby trafić do takich służb. Policja kryminalna zajmuje się natomiast poważniejszymi sprawami niż wypisywanie mandatów. Wyraźny podział ról w policji pozwoliłby na lepszą organizację, a i o wyszkolenie policjanta prewencji byłoby wiele łatwiej. Dzięki temu wzrosłaby ilość osób zajmujących się prewencją, a dopiero to mogłoby wpłynąć na realną poprawę bezpieczeństwa.

    pokaż komentarz
    Iudex
  • DirtDiver -1  

    Reakcja ludzi... przykra norma. Ale ja z czym innym. Pytanie: PWJ na 200% czy nie???

    pokaż komentarz
    DirtDiver
  • s3v3n -2  

    chyba troche sie zagalopowales w tym tekscie, bo na slowackiego nie ma klubow i nie toczy sie tam zycie nocne krakowa...

    pokaż komentarz
    s3v3n
  • boyinahat +24  

    To sobie włącz przez Ivonę, analfabeto.

    pokaż komentarz
    boyinahat
  • Neoqueto 0  

    Autor napisał, że brak reakcji ludzi to choroba. To nie jest do końca choroba. To strach. Wielu mundurowych ma "na pieńku" z dresami, przywódcami lokalnych grup, również przestępczych, więc jeśli jakiś kolega jednego z owych wielu spróbuje zakończyć niebezpieczną sytuację, ten pierwszy dostanie "szczała" bo okazało się, że w bójce brał udział jeden z członków np. owych grup. Boją się także o własne życie bez pośredników w formie np. takiego kolegi po fachu. Jeśli policjant będzie starał się zapobiec nawalance, może "skleić z bejsbola w czachę że ch#%". Czemu? Bo przeszkadza. Większość ludzi o zdrowym rozumie nie powiedziałaby "zabiłem/pobiłem policjanta, bo przeszkadzał mi w bójce", no chyba, że w momencie bijatyki był pod wpływem alkoholu, czy też środków o charakterze odurzającym. Wynika z tego, iż gdyby mundurowi brali bardziej czynny udział w zatrzymywaniu bójek byłoby więcej wykopów na temat dajmy na to: "Dwóch siedemnastolatków zadźgało policjanta". Oczywiście, nie pochlebiam braku zaangażowania ze strony ochroniarzy, lub policjantów. Gdyby państwo bardziej przyczyniło się do ewolucji mundurowych np. do poziomu innych państw, byłoby spokojniej i bezpieczniej na ulicach. Niektórzy spytają się - "A co z emeryturami?". Odpowiedź: Nie wiem, ja tu tylko komentuję :].

    pokaż komentarz
    Neoqueto
  • OMGWTFBBQ 0  

    Autor nie był na os. Oświecenia ani Ruczaju :/

    pokaż komentarz
    OMGWTFBBQ
  • Alpha_Male 0  

    skąd wiesz?

    ps. śródmieście według statystyk jest najbardziej niebezpieczną dzielnicą Krakowa.
    http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,5710604,Centrum_Krakowa_dla_odwaznych.html

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • OMGWTFBBQ +2  

    Nigdy nie widziałem nikogo biegającego z sierpem w centrum, w przeciwieństwie do ww. miejsc.

    pokaż komentarz
    OMGWTFBBQ
  • cartman11 0  

    Mój brat pracował jako ochrona w galerii Krakowskiej i mówił, że prawda jest taka, że oni nawet niemogą nic nikomu zrobić, pałki i gaz pieprzowy mają tylko ci z licencją ochroniarską, jedyne co mogą tacy wzięci do ochrony 'z ulicy' to zgłaszać i czekać na grupe interwencyjną a ich robota polega głównie na usuwaniu żulerii z toalet i prysznicy dla pracowników w galerii.

    pokaż komentarz
    cartman11
  • kuzieem 0  

    Z ciekawostek:
    Czytałem gdzieś wyniki badań zachowań ludzi w sytuacjach gdy potrzebna jest pomoc lub obrona, byćmoże to było na wykopie:
    Szansa na to, że ktoś udzieli ci pomocy (w razie wypadku, bójki itp) jest odwrotnie proporcjonalna do ilości świadków (czyt. gapiów) zdarzenia.
    Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego - wierzę, że możecie to sobie wyobrazić...

    pokaż komentarz
    kuzieem
  • wojtoo 0  

    Wczoraj przed Cuprum Areną (Lubin). Była też bójka. Najpierw wylecieli ochroniarze, i ich rozdzielili, po czym dwoch zaczelo sie oddalac w druga strone, po czym dostali wiadomosc przez krotkowalowke, ze maja ich zgarnac. Pobiegli za nimi dopadli ich, i przpyrowadzili do wejscia i wezwali policje :P

    pokaż komentarz
    wojtoo
  • DrLecter 0  

    Co do gazu, to myśle za pałka teleskopowa jest lepszym rozwiązaniem. Taka tania za 30 zł na kilku napastników powinna wystarczyć. Pozatym sam fakt i odgłos rozkładania pałki obniża morale przeciwnika. A gaz jak jest nie pomyslny wiatr to jeszcze nam oczy zawieje. A wiadomo ze w sytuacji zagrożenia myślimy szybko i mało efektownie.

    pokaż komentarz
    DrLecter
  • Skrzatu +1  

    efektywnie to raz, wiatr miał może wpływ na gaz musztardowy ale na gazy "obronne" raczej w polskim klimacie nie ma żadnego to dwa, pałka teleskopowa wszystko fajnie tylko jak jakiegoś synka z dobrego domu zdzielisz to panowie policjanci gotowi sie zainteresować to trzy

    pokaż komentarz
    Skrzatu
  • Xxx12321 +1  

    I noś pałkę przy szortach. A gaz się do kieszeni mieści. Sam to przemyślałem już kilka razy i teraz noszę przy sobie gaz.

    pokaż komentarz
    Xxx12321
  • kulpina 0  

    Taki efekt przy wietrze moze byc w wypadku gazu. Ale gaz jest głównie na psy. Typowy gaz obronny, to nazwa potoczna, konkretnie jest to żel-płyn, na który wiatr tak bardzi nie działa i lepiej trzyma się napastnika.

    pokaż komentarz
    kulpina
  • mathix 0  

    @DrLecter: Pałka teleskopowa to dobry sprzęt do obrony, tylko trzeba wziąć pod uwagę fakt, że trzeba mieć pewne umiejętności, żeby się nią skutecznie posługiwać. Poza tym nie wiem jaką pałkę dostaniesz za 30 zł. Na dobry sprzęt trzeba wydać około 120.

    Gaz jest łatwiejszy w użyciu, poza tym gazy w żelu, nie są aż tak podatne na wiatr.

    @Xxx12321: Kwestia wyboru odpowiedniego mocowania. Z można nosić pałkę w ukryciu nawet mając na sobie t-shirt i krótkie spodnie.

    pokaż komentarz
    mathix
  • DrLecter +4  

    Może zacytuje wam treść pewnego artykułu na temat gazu:

    _W ramach sprawdzenia gazu żelowego i gazu normalnego(wersja policyjna) użyliśmy z kolegą tych gazów na sobie.
    Raport:
    Na mojej twarzy wylądował gaz żelowy. Psikany przez 2 sekundy. Jako że było zimno poczułem jedynie lekkie pieczenie i łzawienie oczu. Po powrocie do domu zaczęło piec bardziej- zimna woda wydawała się gorąca. Ogólnie woda raczej nie łagodziła pieczenia. Pół godziny i minęło. Według mnie w sytuacji ulicznej bójki gaz ten nie przyniósłby spodziewanego efektu. Jedynie bardziej by mnie wkurzył. Wsadziłbym później przeciwnikowi ten gaz w ****.

    Na twarzy mojego kolegi wylądował gaz normalny, rozpylany. Może zasięg ma i mniejszy, ale też łatwiej trafić. Efekt był, że tak powiem, konkretny. Kolega jęczał z bólu od tego pieczenia i nie mógł otworzyć oczu przez dłuższy czas. Twarz mu spuchła. Na ulicy by się przydał. Dobre nawet na przeciwnika z bronią ostrą. Bo jak ktoś gów** widzi to i gów** ci może zrobić._

    pokaż komentarz
    DrLecter
  • Alpha_Male +1  

    w Krakowie nie ma ulicy Słowackiego, jest tylko aleja o tej nazwie i nie jestem pewien, czy są tam jakieś kluby.. chyba autor miał na myśli jakąś ulicę w okolicy Rynku?

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
pokaż 

Wykopali i zakopali (617 / 33)