• Reklamy Google

  • Nikki_ +1  

    Wniosek: Jak spotkam Cię w MacDonaldzie na szejku truskawkowym, podejdę i zapytam- co się stało?

    pokaż komentarz
    Nikki_
  • blogomotive +5  

    Dobra. To ja wtedy coś odbeknę ;-)

    pokaż komentarz
    blogomotive
  • JaceR +1  

    Prawda, prawda z ta koncentracja mi sie raz zdazylo pracowac 24h bez snu a potem musialem jeszcze zrobic ponad 200km do domu i gdybym nie jechal grubo w pelni skupiony to mysle ze bym zasnal, duza predkosc pobudza.

    pokaż komentarz
    JaceR
  • 0bserwator +9  

    Nie wytrzymałem psychicznie i od razu przeczytałem tę turboprawdę na końcu...

    pokaż komentarz
    0bserwator
  • Kaziu +4  

    To jest tragiczne, że niektórym nie chce się czytać tak ... krótkiego tekstu!

    pokaż komentarz
    Kaziu
  • next +3  

    "Długi tekst z jedną turboprawdą pod koniec"

    - ktoś chyba nigdy książki nie czytał :D

    pokaż komentarz
    next
  • marekpiotr +6  

    Mam wrażenie że niektórzy komentujący nie przeczytali dokładnie artykułu. Bo nie ma w nim porad żeby gnać na złamanie karku, lecz żeby jeździć stosownie do własnych umiejętności, samopoczucia i temperamentu.

    A to że dopasowywanie się do innych którym właśnie się śpieszy (lub nie) może mieć złe skutki to często prawda. W końcu jeśli ja siedzę za kierownicą to pasażer raczej nie powinien mi mówić jak mam jechać.

    pokaż komentarz
    marekpiotr
  • miquele +10  

    Niestety mentalnośc kierujących Polaków jest taka, że oceniają swoje umiejętności bardzo wysoko. "Każdy jeździ gorzej ode mnie", albo "Mnie się nic takiego jak wypadek nigdy nie przytrafi" - to typowe myślenie Polaków za kółkiem. Jazda - jak piszesz: Stosownie do własnych umiejętności nie jest raczej dobrym pomysłem. Osobiście stawiałbym na jazde dostosowaną do warunków w jakich się poruszam. z samopoczuciem się zgodze.

    Na komendzie policji po wypadku z mojej winy tez raczej mało kto uwierzy w moje usprawiedliwienie o ognistym, hiszpańskim temperamencie, prawda?:)

    pokaż komentarz
    miquele
  • Kaziu 0  

    @miquele
    Masz rację. Sam tak myślałem do czasu mojego wypadku. Mój styl jazdy zmienił się diametralnie (co nie oznacza, że jeżdzę wszędzie 60km/h). Nauczyłem się, że nie na wszystko mamy wpływ i auto nie zawsze będzie jechało tak jak chcemy. Życzę każdemu świeżo upieczonemu kierowcy wypadku takiego jak ja miałem: skasowane auto, środek polski (radź se sam z autem-wrakiem, z bagażem, z wizytą w szpitalu), brak jakichkolwiek obrażeń poza śladem po pasie. To uczy pokory - bardzo.

    pokaż komentarz
    Kaziu
  • Netognos +4  

    Generalnie chodzi o to, coby się na jeździe skupić. Jeżeli tobie do skupienia się na drodze potrzeba zap%$%##!ania... Wiesz, kup se rower.

    pokaż komentarz
    Netognos
  • Ikaryba +1  

    Bycie sobą oznacza niera bycie skrajnym d%%!%em, niestety!

    pokaż komentarz
    Ikaryba
  • blogomotive 0  

    Małżonko moja, czy to jakaś do mnie aluzja? ;)

    pokaż komentarz
    blogomotive
  • Kajetan8 +1  

    Biorąc pod uwagę ostatnie wykopy o jeździe samochodem i związanym z tych rzeczy jak zdawaniu egzaminu nie spodziewałbym się tak zacnego tekstu. Wykop.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • KrzLis +3  

    Autor nie do końca mnie przekonał. Czy kierowcy świeżo po egzaminie też powinni jeździć tak, jak im w duszy gra?

    pokaż komentarz
    KrzLis
  • AltumVidetur +12  

    Tak, rozluźnić się, skoncentrować na drodze i nie dać sobie wleźć na głowę mamie, tacie, czy jakiego miszcza kierownicy akurat wiozą.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • Jin 0  

    Nie sądzę, żeby rady zamieszczone w tym tekście miały zmniejszyć liczbę wypadków na polskich drogach. Bo jakby wszyscy zaczęli zap%!$!#$ać to nawet zachowując pełne skupienie stwarzali by dla siebie nawzajem większe zagrożenie zmniejszając margines czasu pozostawiony na reakcję.
    Wydaje mi się, że brawura zabija częściej niż brak skupienia.

    pokaż komentarz
    Jin
  • prostynick +1  

    Autor nie mówi o tym, że każdy ma zap#$#!$#ać

    pokaż komentarz
    prostynick
  • Kaziu +1  

    "Wydaje mi się, że brawura zabija częściej niż brak skupienia. "
    Masz rację, ale w artykule jest mowa, nie o brawurze, ale o dostosowaniu własnych umiejętności do techniki prowadzenia auta. Niestety nie został poruszony problem, o którym mówi miquele komentarz niżej - zbyt wysoko oceniamy swoje umiejętności.

    pokaż komentarz
    Kaziu
  • footix -1  

    "W każdy weekend na polskich drogach ginie kilkaset osób."
    Informacja nieprawdziwa.
    "W niektóre weekendy nawet więcej."
    Ehh... co za amator to napisał. W najgorsze weekendy ginie około 50 osób, (z tego co pamiętam przed laty, zdarzył się okres gdzie od piątku do niedzieli zginęło 96 osób, ale to był naprawdę wyjątek). W ciągu roku umiera blisko 5 tys ofiar wypadów.

    pokaż komentarz
    footix
pokaż 

Wykopali i zakopali (73 / 26)