Powiązane (7)

  pokaż (6) 
  • Reklamy Google

  • kinlej +32  

    ""W wolnych chwilach uwielbiam kochać się z dziećmi". U nich słowo "kochat se” oznacza po prostu rozkoszowanie się czymś, delektować się"

    Chyba na jedno wychodzi.

    pokaż komentarz
    kinlej
  • Andrevs +3  

    "drzewni kocur" i tak rządzi!:) Znalazłem jeszcze ciekawy artykuł w tym temacie: http://www.praskie-gospody.siec.com.pl/pulapki.html

    Mały fragment: ""Panna" to po czesku "dziewica". Uważajmy więc by niechcąco nie urazić znajomego Czecha mówiąc "twoja panna", dając mu tym samym do zrozumienia, że powinien mniej pić piwa a więcej interesować się swą dziewczyną... "Pachnieć" brzmi jak czeskie słowo "cuchnąć". Można więc urazić gospodarzy zarówno komplementując ich kuchnię jak i dobór kosmetyków. (Używajmy tu słowa "wonieć".)"

    pokaż komentarz
    Andrevs
  • Hajdzik +5  

    Co do tego to dużo w śląskim jest właśnie zapożyczeń z czeskiego, jak wspomniany przez Ciebie wyraz "wonieć", u nas się mówi, że coś wonio.Kibel to jest wiadro też po śląsku.

    pokaż komentarz
    Hajdzik
  • Sklejany -3  

    Albo też wc : )

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • Hajdzik +4  

    Sklejany wc to jest haziel po śląsku.

    pokaż komentarz
    Hajdzik
  • Sklejany -3  

    hajziel : >
    ja tam mówię i jedno i drugie.

    PS I za co minusy? o0

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • wh00kiers +2  

    Ta opowieść o tłumaczu na konferencji pielęgniarek to raczej nie tyczy się nieporozumień polsko-czeskich tylko podobieństwa w wymowie wyrazów w jednym języku. Tak jakby czeski tłumacz przyjechał na polski zjazd pielęgniarek i przetłumaczył "cukiernica" zamiast "cukrzyca", bo brzmią podobnie.
    Ale reszta całkiem niezła, będę już uważać by niczego nie szukać w Czechach. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • synkor +1  

    większość Czechów woli, jak się do nich mówi po polski, niż po angielsku.
    pierwsze, co powiedziałem do czecha jeszcze na dworcu w pradze to wlasnie "szukamy tego hotelu" :)

    pokaż komentarz
    synkor
  • Strus +8  

    Jak już pisałem w innym wykopie, mój ojciec cały czas do Czechów mówił, że np. szuka tego i tego (kościoła, zamku, cmentarza, itp.) i nikt nawet zdziwionej miny nie zrobił. Za to ja się dziwiłem, bo wszędzie przed "szukaniem w Czechach" ostrzegali :P

    pokaż komentarz
    Strus
  • oldgamesfan +34  

    Myślę, że Czesi słyszą to od Polaków tak często, że się już przyzwyczaili.

    pokaż komentarz
    oldgamesfan
  • mirozi 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    mirozi
  • MrGrandma +9  

    Tzw. false friends :)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • geezuzwhyduck +4  

    Czy tylko ja to zauważyłem?
    "Problemy są też ze słowem "cudny". Jak polski chłopiec powie dziewczynie, że jest cudna, to ona może się obrazić, bo po czesku to oznacza osobę bardzo cnotliwą."

    Od kiedy okrelenie "cnotliwa" jest obrazą?

    pokaż komentarz
    geezuzwhyduck
  • Emill +5  

    NTO się zaczyna wyrabiać... to już 2 ciekawy artykuł w ciągu ostatnich 2 dni.

    pokaż komentarz
    Emill
  • Zizii +2  

    Szkoda, że z błędami...

    Ten tłumacz to Radosław Radimersky, Jarosław Radimersky, Jarosław Radimirsky? Jak ten Pan ma właściwie na imię i nazwisko? :)

    Może to taki czeski dowcip, że Radosław to po polsku Jarosław i na odwrót? :D

    pokaż komentarz
    Zizii
  • goooofer -3  

    To je napad! Ruchadło na zad rolničku!

    pokaż komentarz
    goooofer
  • goooofer -3  

    Prinieś kibel!

    pokaż komentarz
    goooofer
  • zmija +1  

    Rozbawiło mnie zdjęcie przy artykule - ktoś się strasznie natrudził przy kolorowaniu tego języka :P.

    pokaż komentarz
    zmija
  • Belzebub +2  

    poznał bym sobie jakieś ładne czeski .

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • henk +90  

    ja bym je poszukał.

    pokaż komentarz
    henk
  • mosdef -4  

    poszukał ich szczotki na zachodzie :D

    pokaż komentarz
    mosdef
  • adam47 +18  

    a ja bym z nimi zrobił "awarie w dziale zbytu"

    pokaż komentarz
    adam47
  • Chaser -3  

    Ladne to sa Slowaczki, Czeszki... Wole sie nie wypowiadac.

    pokaż komentarz
    Chaser
  • abram66 -1  

    Ciekawe ale nie przydatne. Jedyny dialog między polakiem a czechem to : "- pól litra tej, i półtora tamtego niebieskiego ....no i Toblerone dla syna ; - 290 koron"

    pokaż komentarz
    abram66
  • alyszek +10  

    chyba nie.

    pokaż komentarz
    alyszek
  • mirozi 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    mirozi
  • jerremykreska +64  

    Ale skad maja wiedziec, ze to oznacza cos innego niz u nich?
    Slyszalem o Angliku. ktory rpzyjechal do Polski i na spotkaniu przywital sie slowami w stylu: "Czesc ch$%u" czy jakos tak. Gwarantuje, ze wielu ludzi jakby spotkala go w pubie z takimi slowami, to by chcialo go pobic myslac: "Angol sie wozi i gardzi Polakami".
    Tymczasem jak sie okazalo u niego na budowie w UK tak go witali polscy robotnicy i mowili ze ch$% to "szef".

    "...nie zauwazaja roznicy miedzy szukaĆ a szukaT" co? przeciez to inny jezyk, wiec slowa raczej nie pisze sie i nie wymiawia dokladnie tak samo. Co nie przeszkadza posiadac przeswiadczenia, ze z takim pobobienstwem sa swoimi odpowiednikami.
    Przyklad: polska szlafmyca i niemiecka Schlafmütze pisze sie zupelnie inaczej, wymawia podobnie (ale wlasciwie dla danego jezyka) i znacza to samo. Dlaczego wiec Czech (i vice versa) ma zakładać, ze sukat i szukac to co innego (i to az w tak negatywny sposob)?

    pokaż komentarz
    jerremykreska
  • kazahstan 0  

    u nich nasze ć to miękkie ti bardzo podobne więc słowo szukać brzmi faktycznie tak samo

    pokaż komentarz
    kazahstan
  • ziomal_z_podziemi -7  

    A nie można krócej?

    pokaż komentarz
    ziomal_z_podziemi
  • kazahstan 0  

    Na czeski Slesku czyli naszym Śląsku wiele wyrazów jest takich samych po zaborze austriackim, ale dalej na południowy zachód już nie jest tak łatwo. Przykład kura na Zaolziu to też kura ale w głąb Czech to już slepice,

    Btw. "drevni kocour" to Słowackie potoczne określenie wiewiórki.
    jeszcze jedno super słowo polecane to kokot - po polsku (śląsku) oznacza samca kury a po czesku to kohout, jeśli powiesz w Czechach KOKOT to oznacza bezpośrednio ch.j wulgarnie męski narząd płciowy ;-)

    pokaż komentarz
    kazahstan
  • pawlakmc 0  

    Pług (jak i koparka) to nie ruchadlo a ripadlo w jęz. czeskim.
    Swoją drogą, to większy problem jest między truskawką a jagodą. Raz bardzo się zdziwiłem, gdy dostałem truskawkowe lody zamiast "jahodowych" :)

    pokaż komentarz
    pawlakmc
  • pushq 0  

    A nie bo pluh: http://cs.wikipedia.org/wiki/Pluh Ruchadlo to wynalazek owych braci, pewnie jakiś konkretny typ pługu. Na koparkę też jest kilka oreśleń: http://cs.wikipedia.org/wiki/Bagr

    pokaż komentarz
    pushq
  • kazahstan 0  

    Niestety i w Polsce nie jest łatwo na Śląsku jagoda oznacza również borówkę, a z kolejii jagoda to jeżyna, inaczej czarna jagoda. Bądź tu człowieku mądry, to jest przykład z pomorza kiedy kupowałem gofera borówkami.

    pokaż komentarz
    kazahstan
  • Piotrek00 0  

    Nie wspomnieli o szczotce :) bo jak ktoś szuka szczotki to już w ogóle...

    pokaż komentarz
    Piotrek00
pokaż 

Wykopali i zakopali (481 / 12)