Powiązane (4)

  • Reklamy Google

  • progosu +22  

    - Za co siedzisz?
    - Pobicie ze skutkiem smiertelnym, a ty?
    - Sciagnalem plyte Britney Spears.

    pokaż komentarz
    progosu
  • Zwierzak +9  

    Spoko niech siedzą w więzieniach studenci którzy siciągneli sobie kilka filmów, niech siedzą razem z innymi młodymi ludźmi za palenie czy posiadanie śmiesznych ilości miękkich narkotyków. więzienie człowieka nie zmienia na lepszego, więzienie zmienia człowieka w grypsującego gitowca-recydywiste... a potem lament że duża przestępczość bo więzienia przepełnione.

    pokaż komentarz
    Zwierzak
  • Grysik +8  

    specjalnego maila
    Na adres domowy?

    pokaż komentarz
    Grysik
  • janek16 +7  

    Takim tokiem myślenia, zaprezentowanym w artykule, oraz komentarzach że piractwo jest "be", można dojść do zupełnie absurdalnych sytuacji. Bo spotykam się z kumplem w parku, on ma rower a ja nie, więc mu mówie, "daj się karnąć", robie rundke, oddaje mu rower, a potem dostaje maila z ostrzeżeniem że mam nie pożyczać od nikogo roweru, bo go pirace. To samo jest z grami, pożyczam grę - piracę, ktoś mi ją pożyczył - nielegalnie udostępnił. No ludzie! Kolejny przykład. Studia, szkoła, trzeba przeczytać lektury, znaleźć jakieś książki autora X żeby napisać pracę, lub po prostu się pouczyć, więc idę do biblioteki i wypożyczam lub czytam na miejscu ZA DARMO książkę która kosztuje w księgarni np 60zł. Czyli co robie? Piracę! Bo czytam i mam dostęp do czegoś co kosztuje i na czym zarabiają ludzie którzy to promują, wydają i tworzą za darmo. W takim razie zrobić nalot na biblioteki i do sądu wszystkie naraz najlepiej za nielegalne udostępnianie. Kolejna rzecz. Radio. Owszem że niby podatek itd. W przyszłym roku będzie zniesiony i co? Słuchanie radia będzie piractwem? Bo znowu mam dostęp za darmo do czegoś co kosztuje za darmo? Nie oszukujmy się, Gdyby płyty z muzyką kosztowały 15 - 30zł, to sprzedawałyby się z kilkakrotnie większym nakładem, bo w cenie 1 mógłbym kupić 3 kolejne. A druga strona jest taka że mnóstwa artystów po prostu nie ma w polskich sklepach. I albo ich płyty trzeba kupować z zagranicznych serwisów, albo ruszyć tyłek za zachodnią granicę i kupić tam w ojro. To samo gry. Zamiast 100zł, lub 160zł, najnowsze hity za 50, a cała reszta za 20, 30. I co tydzień mogę kupować nową gre i znów nakład większy, bo większy popyt. "Co Colin Dirt na PC za 50zł?" Wyobraźcie sobie ile ludzi się na to rzuca. W tym maniaków na czele i zwykłych ludzi nie mających doczynienia z serią którzy po prostu chcą dobrą samochodówkę w przystępnej cenie. No i ostatnia sprawa. Który z polityków, lub jego dzieci, korzysta z orginalnego systemu, gier, ma orginalne płyty z muzyką, albo korzystają z orginalnych office'ów itp. itd. No wracając do muzyki. Załóżmy że mem orginalną płytę Sepultury, robie z niej mp3 bo mam taki odtwarzacz, następnie pożyczam płytę "koledze" który mi jej nie oddaje bo wyjeżdza z kraju trace z nim kontakt i nie ma. I co? Rachunek wyrzuciłem, mp3 zostało. I skąd je mam? Kto mi uwierzy że z orginalnej płyty? Więc ludzie pomyślcie! Bo 95% was korzysta z empetrójek, więc KAŻDY Z WAS JEST PIRATEM! A skąd się to wzięło? To nie piractwo niszczy rynek gier, softu itd. a Rynek, producenci i cała rzesza ludzi nie mających nic wspólnego z Tworzeniem dzieła tylu gra, czy muzyczny album ustalająca ceny, napędza piractwo.

    pokaż komentarz
    janek16
  • Blackbull +4  

    Następnym razem dziel tekst na akapity, ciężko się to czyta.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • lastof +1  

    Z radiem już to było - kiedy wprowadzano je do USA, to wszyscy twierdzili, że to piractwo. Było mnóstwo wojen z tego powodu. To samo dotyczyło, m.in sieci kablowych. Teraz dotyczy internetu.

    pokaż komentarz
    lastof
  • S4MM43L +6  

    Z reguły i tak ściągamy same gnioty więc o co chodzi? Nie wyobrażam sobie kupna np. filmu na DVD za kilkadziesiąt złotych tylko po to żeby po oglądnięciu stwierdzić, że to kupa gówna nie warta zaśmiecania półki.

    pokaż komentarz
    S4MM43L
  • z_du__y_filozof +95  

    -Ściągasz pornole ?
    -Nie, wolę iść na gwałt, za to dają zawiasy.

    pokaż komentarz
    z_du__y_filozof
  • FreddyKruger +50  

    Walka z wiatrakami.

    pokaż komentarz
    FreddyKruger
  • Szatan_vel_diabel +6  

    ale statystyki się poprawią.

    pokaż komentarz
    Szatan_vel_diabel
  • yogas +5  

    Oni wiedzą że to walka z wiatrakami jednak to podnosi i tak już ogromne zyski (i to nie tym co tworzą tylko tym co są pośrednikami).

    pokaż komentarz
    yogas
  • Adam_20 -9  

    pewnie i walka z wiatrakami, ale nawet nie wielki procentowy wzrost uzywania legalnego oprogramowania, sluchania legalnej muzyki czy ogladania legalnie dystrybuowanych filmow przynosi zyski nie tylko tym firmom ale i gospodarce. Ostatnio czytalem ze straty polskiej gospodarki spowodowane piractwem w pierwszym polroczu wyniosly 648 mln $.......mi kopara opadla.....

    w powiazanych kary jakie mozna dostac za piractwo........rzeczywiste......

    pokaż komentarz
    Adam_20
  • lastof -3  

    Przepraszam - nie używanie nielegalnego oprogramowania, tylko nieautoryzowanego. Nielegalne oprogramowanie masz tam, gdzie nieautoryzowany użytek jest bardzo mały, bo władza zwyczajnie nie ma z kim walczyć.

    Poza tym przeanalizowałeś statystyki? Jak często program, który jest używany bez zezwolenia producenta jest dostępny na polskim rynku. Nie można tak wszystkiego uogólniać.

    Też uogolnię - sklepy internetowe z grami i dystrybutorzy w Polsce mają się nieźle. Przykładem jest CD Action, który ostatnio zaczął produkować własne gry.

    pokaż komentarz
    lastof
  • rhapthorne +9  

    Adam_20
    Te statystki można o kant dupy potłuc, bo są tworzone z myślą 'gdybyś nie ściągnął pirata, to na pewno kupiłbyś oryginał', czyli de facto opierają się na dzieleniu skóry na żywym niedźwiedziu.

    pokaż komentarz
    rhapthorne
  • Blackbull +4  

    Adam_20 geniuszu, a pomyślałeś, że jak kupię płytę to zrezygnuje z czegoś innego, więc tak czy siak zyski dla państw niewiele się zmieniają, ba ogóle w gospodarce zostaje tyle samo pieniędzy.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • Adam_20 -3  

    Specjalnie zaczalem szukać miejsca gdzie mogłem to przeczytac. Organizacja nazywa się BSA - Business Software Alliance. To specjalisci od badania piractwa w Polsce i na całym świecie - wydaje mi się, że oni wiedzą jak estymować takie rzeczy i zarówno ujęcię substytucyjności zakupów konsumentów jak i na dokonywaniu wyborów "mieć, czy nie"......znalazly odzwierciedlenie w kwocie jaka podali....

    pokaż komentarz
    Adam_20
  • esio +4  

    Po pierwsze to w Polsce można teoretycznie iść siedzieć za ściąganie nielegali z internetu, więc nie wiem co w tym dziwnego.
    Po drugie, tor + truecrypt i można się pośmiać z panów w czerni. :P

    pokaż komentarz
    esio
  • explorerExe +1  

    Tor spowalnia i nawet większość nie wie co to jest bo ściągają przy użyciu p2p.

    Odnośnie truecrypta no to też nie jest ciekawie, można zrobić kontenery z filmami ale potrzebujesz hasło, jeśli na takim pebie będą dawać hasła to i ludzie od ścigania pobierających będą potrafili zweryfikować. Można jedynie stworzyć forum dla elity gdzie będzie działało na zasadzie grona, konto dostaniesz tylko od znajomego z serwisu, ale pewnie dla "agentów" którzy będą potrzebować wniknąć do takiego zamkniętego forum nie będzie problemu, wejdą na jakieś forum, będą udawać zioma, dostosowują się do forum, a za jakiś czas poproszą o konto do serwisu. Być może ktoś będzie miał tam konto i da mu zaproszenie tak jak to było z gronem i gmailem.

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • PadmaN +3  

    nie lubię typowych p2p, wolę ściągać z rapida. na publicznych wifi gdzie p2p i rapishare jest zablokowane to p2m sprawuje się świetnie - poczty nie zablokują :)

    pokaż komentarz
    PadmaN
  • Blackbull 0  

    Tor uniemożliwia czasami przeglądanie internetu, a co dopiero ściąganie. P2M jest nawet szybkie, ale jak ja z tego korzystałem, zawsze okazywało się, że paru paczek brakuje, czy coś jest nie tak i kupę czasu się spędzało na dociąganiu brakujących części.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • highlander +4  

    zlikwidowac zaiks. bedzie taniej

    pokaż komentarz
    highlander
  • Hetman-SS +76  

    ściągniesz plik - idziesz do więzienia, ukradniesz miliony biednym rodzinom, państwu i nam - obywatelom - zostajesz politykiem.

    pokaż komentarz
    Hetman-SS
  • orik 0  

    Ja mam dwie płyty z netu (niedostępne do kupienia w Polsce). Wartość to w sumie około 50zł. Do więzienia za 50 zł? O ile się nie mylę to do 250zł jest niska szkodliwość czynu. A tych albumów nie mam już na dysku więc nie udostępniam.

    pokaż komentarz
    orik
  • KSU -1  

    @ Orik
    Jesli w danym kraju np. film nie mial jeszcze premiery - to posiadanie jego kopii jest legalne. Nie mozesz jedynie go sprzedawac, czyli uzyskiwac korzysci materialnych.

    pokaż komentarz
    KSU
  • Hetman-SS +2  

    @ Orik

    Jest gorzej niż myślałeś :)
    W PL ciągnie się po sądach ludzi za 2 grosze. Więc dwie płyty to już podchodzi pod karę śmierci i konfiskatę majątku..

    pokaż komentarz
    Hetman-SS
  • Szarex +3  

    IMHO w więzienich powinno się zamykać ludzi, którzy popełnili przestępstwo zagrażające czyjemuś życiu lub zdrowiu.

    Za kradzież / piractwo (mam na myśli programy i gry komputerowe, bo co do filmów i mp3 obowiązuje prawo do dozwolonego użytku osobistego) tylko kary finansowe.

    Inaczej więzienia będą pełne złodzieji i piratów a mordercy/gwałciciele będą oczekiwać na odsiadkę w domu zagrażając kolejnym osobom.

    pokaż komentarz
    Szarex
  • M4ks +2  

    ale tu o to chodzi. Żeby mieć haka.
    Tak samo jak z martwym przepisem, że VAT z faktury można odliczyć dopiero po "zaksięgowaniu" jej w US przez wystawiającego - niby nikt tego nie sprawdza,ale jak komuś się nagle przypomni...
    Potem Szarex powie, że Tusk jest głupi, to się nagle okaże, że Szarex ma mp3, i Szarex zagraża społeczeństwu i zdrowej tkance.
    To są dokładnie te same metody które stosował PRL - a ludzie mają to w pamięci i dalej ślepo brną..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Ubot 0  

    Kara finansowa za kradzież.. Ciekawe skąd złodziej ma wziąc kasę na grzywnę? Hmm, pomyślmy.. Ukraść? :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • lastof 0  

    Nie - mordercy nauczą przestępców gospodarczych mordować lub wejdą z nimi w spółkę, a miejsce przestępców gospodarczych zajmą nowi ludzie.

    pokaż komentarz
    lastof
  • smirtelnyogurek +39  

    Do więzienia za bycie tzw. "politykiem"? Tego chcą polacy!

    pokaż komentarz
    smirtelnyogurek
  • Bushi13 +6  

    Zwłaszcza Polacy.

    pokaż komentarz
    Bushi13
  • ultra +2  

    A ja jestem spokojny nie ściągam jak i nie kupuję legalnie.
    - polityka cenowa firm fonograficznych za młodu oduczyła mnie jakiegokolwiek kolekcjonerstwa - zawsze uważałem że cena płyt nijak się ma do wartości jaką dana płyta niesie.W swoim życiu kupiłem zaledwie kilka płyt i większość z nich jako prezenty.Łatwiej było mi zaakceptować podobną cenę książki niż płyty .
    Gdybym zarabiał średnią krajową to nie kupiłbym nawet tych kilku i nie rozumiem do kogo kierowana jest ta oferta.

    pokaż komentarz
    ultra
  • freak1981 +15  

    Maila mógł usunąć mi niechcący filtr antyspamowy, a poleconych nie odbieram bo nie ma mnie w domu i co wtedy ?
    Przecież nawet w Polsce są cwaniacy którzy zrobili przekręty i dalej bawią się na wolności bo olewają odbieranie sądowych listów poleconych a jak ich nie odbiorą to sąd ma problem.

    pokaż komentarz
    freak1981
  • orik +8  

    @westsiderr Po 30 dniach to wracają do nadawcy

    pokaż komentarz
    orik
  • KazimierzWielki 0  

    westsiderr ma częściowo rację. Istnieje coś takiego jak "domniemane doręczenie". Poczytajcie sobie.

    pokaż komentarz
    KazimierzWielki
  • toroo1 0  

    To oni znają nasze adresy @ ??

    pokaż komentarz
    toroo1
  • seba-zzdw +1  

    @freak1981: Moja siostra pracuje w urzędzie pracy i mi mówiła że ktoś wymiguje się od poleconego to uznają go za odebrany więc takie cwaniakowanie z twojej strony "nie odbiore i potem że nic nie wiedziałem" to se możesz w sądzie potem przytaczać

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • lukasj +1  

    Tak jak zawsze mowie, niech daja GNU i piractwa ne bedzie!

    pokaż komentarz
    lukasj
  • lastof +2  

    Nikt się nie zgodzi na GNU. Wystarczyło, że nasze państwo wielokrotnie ścigało/szantażowało użytkowników tego oprogramowania. W dodatku we Francji(czyli nie w Polsce, lecz warto napisać) policja zamknęła legalnie działająca tłoczarnie płyt, która tłoczyła systemy operacyjne objęte tą licencją.

    pokaż komentarz
    lastof
  • PonczekPL +1  

    Tak ! Zróbmy z całego świata jedno wielkie więzienie ! Tylko pytanie kto będzie nas pilnować ?
    A tak na poważnie to ja jestem za LENIWY żeby ściągać z internetu. Ok, jest za darmo, ale ja wolę kupić bo po pierwsze szpan że mam orginalne.. po drugie, mam od razu ściągnięte w 5 minut i wypalone na jednej płytce.. i po trzecie mam pare bajerów przydatnych...
    Piraty to dla mnie są tylko po to by je przetestować I zadać sobię pytanie "Czy tą pracę WARTO wynagrodzić ?" I tak dorobiłem się na półce orginalnego gta i innych hitów...
    A stosik z plytami podpisanymi mazakami chudnie w oczach poprostu.

    Jest też i inny + tego że piractwo istnieje wogóle. Wyobraźcie sobie że kupiliście swoją orginalną grę, która standardowo, odpala się tylko z płytą (podobieństwo do konsol czy co...)
    I teraz tak, paragon w opakowaniu, i po wygaśnięciu gwarancji pęka ci płyta, wymienić nie możesz itp. A co, wydasz dodatkową kasę na płytę ? Nie - ściągasz cracka i grasz. Gdyby nie piractwo - nie było by cracków.

    pokaż komentarz
    PonczekPL
  • KSU +1  

    Pewnie tego maila wysla na kazda poczte niczym spam ;) Od kogo dostane tego maila? Rownie dobrze moge do kolegi wyslac w zartach.

    pokaż komentarz
    KSU
  • CreativePL +1  

    Fakycznie pomysł głupi, i nigy nie osiagnie celu, oczywiscie gdyby to wprowadzili byla by nagonka przez pierwsze tygodnie ile to oni plyt niezabezpieczyli i ile dyskow, a TVn przeliczyl by te pojemnosci na MP3 i wyszla by niebotyczna suma, paru milionow mp3 jak nie wiecej(duzo wiecej) Natomiast druga sprawa to taka ze piractwo to kradziez i nei wazne jak byscie sobie to tlumaczyli. Widzialem wyzej durne porownanie do skarpetek i kopiowania skarpetek... Trafne porownanie to takie ze jak byscie stworzyli jakis program,utwor etc. I nie sprzedawal by sie on bo wyciekl by do sieci to tez byscie nei robili z tego afery tylko sie cieszyli? No i trzecia sprawa to taka ze kazdy piraci wiec musieli zamknac by 99% uzytkownikow internetu tak wiec powodzenia :)

    pokaż komentarz
    CreativePL
  • lastof +2  

    Często twórcy sami wypuszczają produkt do sieci. Dowód? Każdy program, którego się rozprzestrzenia w małej ilości jest oznakowany. Znaki wodne pozwalają natychmiast ustalić źródło wycieku. Bardzo natomiast często, kiedy z prasy dowiadujemy się, że coś już wyciekło, argumentem jest, że obecnie pracują nad źródłem wycieku, co długo potrwa. Bzdura! Jeżeli coś wycieka przed premierą, to źródło wycieku mają na tacy.

    pokaż komentarz
    lastof
  • xvr +7  

    Do więzienia za ściąganie z sieci? Tego chcą politycy!

    ---

    To niech sami do pierdla ida, bo na to zasluguja.
    Przecietny Polak "kradnie" mp3trojki, przecietny polski polityk miliony zlotych.

    Tyle.

    pokaż komentarz
    xvr
  • Blackbull 0  

    Nie kradnie tylko marnotrawi to jest różnica. Przeciętny polski polityk nie ma miliona na koncie.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • lastof +1  

    Polak też nie kradnie, tylko pomnaża światowe dobra.

    pokaż komentarz
    lastof
  • explorerExe +6  

    Najważniejsze punkty ustawy, którą musi jeszcze zatwierdzić Senat, przewidują, że internauci nielegalnie pobierający pliki otrzymają najpierw specjalnego maila. Jeśli nie powstrzyma ich on od ściągnięcia kolejnej empetrójki czy filmu, pojawi się jeszcze drugie ostrzeżenie: list polecony.

    List polecony to rozumiem, że wyślą po sprawdzeniu IP ściągającego, ale jak mi wyślą e-mail? To znaczy, skąd go wezmą? Planują stworzyć jakąś bazę danych?

    pokaż komentarz
    explorerExe
  • lastof 0  

    Gdyby ludziska całą historię naszej cywilizacji słuchali wyłusdanych opinii skorumpowanych polityków, to byśmy dzisiaj niczego nie mieli! W celu ujrzenia kina na własne oczy, trzebaby pewnie przelatywać w niektórych sytuacjach nawet pół świata, bo władca trustu nie udzielił nikomu licencji na otworzenie kina poza swoim krajem. Nie byłoby sieci kablowych, radia, płyt kompaktowych, Hollywood. Może niektóre z tych rzeczy istniałoby(np. radio), ale w ograniczonej ilości, i byłoby zarezerwowane tylko dla najbogatszych z wybranych krajów.

    Z tego względu imaginacjom polityków trzeba powiedzieć: nie!

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof +1  

    Wypowiedź nie miała być podczepiona tutaj.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lukasj +1  

    Nie! Jak sledza uzytkownikow, to przeciez i mail bedą znać, co?

    pokaż komentarz
    lukasj
  • fman +5  

    Przeciwko głosowali socjaliści i komuniści. Tak zwana prawica opowiedziała się za sieciowym zamordyzmem.
    Dziwna sprawa.

    pokaż komentarz
    fman
  • Jan_Marian +3  

    Artykuł dotyczy wyłącznie sytuacji we Francji.

    Do więzienia za tytuły a'la Fakt/Onet? Tego chcą czytelnicy!

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • Blackbull 0  

    Coś ciekawego jest na tej stronie naloty.pl? Jak próbuję wejść zawiesza ami się firefox.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • lastof +1  

    Mi się przeglądarka nie zawiesza(Firefox 3.7 - jeszcze w wersji Alpha). Sprawdzę w Firefox 3.5. Myślę, że masz coś nie tak z systemem.

    Strona zawiera informacje lub ostrzeżenia o przeszukaniach policyjnych. Pierwszy pobierzenie przejrzany wpis dotyczy jakiegoś akademika.

    pokaż komentarz
    lastof
  • dudman +13  

    Jaka ku.. kradziez? Czy jak przyjde i skopiuje twoje skarpetki to twoim zdaniem ci je ukradlem? Jesli chcesz to mozesz mowic nielegalne powielanie ale przestan uzywac slowa kradziez.

    pokaż komentarz
    dudman
  • mcv_ +7  

    W życiu nie słyszałem, żeby ktoś ukradł muzykę.

    pokaż komentarz
    mcv_
  • Zaton +2  

    Na upartego można kraść płyty ze sklepu :>

    pokaż komentarz
    Zaton
  • Brut_all -8  

    Im tego nie wytłumaczysz, im to jest za bardzo nie na rękę, żeby myśleć o tym jak o kradzieży i choćby w myślach nazywać siebie samych złodziejami.

    Oczywiście jakby poszli do pracy, zap#%$#%#ali przez 3 miesiące, po czym się dowiedzieli, że szef im nie zamierza nic wypłacić, to by płakali i stawiali strony na Pokazywarce, jak to ich złodziej okradł. Już by się nie przejmowali tym, że i w tym wypadku przecież nikt im wcale niczego z domu nie wyniósł, ich portfela nawet nie dotknął. Szkoda sobie języka strzępić, komuniści uważają, że jak ktoś ma kasę, to należy go zrabować i rozdać wszystko im, bo im się należy!

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mcv_ +3  

    Brut_all: A Ty chciałbyś, żebym Cię ustawowo okradał, bo codziennie idąc do pracy widujesz moje pomazane farbami prześcieradło wystawione przez okno? Przecież widzę, jaką Cię to napawa rozkoszą. A jak mówię, że 5 dych od minuty patrzenia to nie. Złodziej!

    A porównanie do skarpet jest trafne w tym sensie, że muzyka nigdy nie była i nie jest niczyją własnością. Nie istnieje coś takiego jak „własność intelektualna”. Nie podoba Ci się, że za układanie kamieni w parku nikt nie chce Ci płacić, mimo że wszyscy podziwiają w jakie ładne wzorki je poukładałeś? Nałożyłeś już podatek od patrzenia na te wzorki (copyright levies), jeszcze Ci mało? Zmień branżę. Większość na tym tylko zyska. Tak samo w muzyce. Szanuję pewnych artystów i kupuję ich płyty, tudzież wspieram ich w inny sposób. Za to bardzo ciekawe jest (i nagminne), że ktoś kto nie ma punktu widzenia takiego jak MAFIAA, to automatycznie jest posądzany o ściąganie muzyki.

    pokaż komentarz
    mcv_
  • mcv_ +1  

    Jeszcze co do „pracy” artystów: http://www.miasik.net/archive/2009/09/artysci-powinni-byc-wynagradzani-za-swa-prace/

    pokaż komentarz
    mcv_
  • lukasj +3  

    sorry, ale artysci, tacy jak muzycy to raczej zarabiaja duzo kasy, w szczegolnosci na koncertach, wiec ze sciagne kilka piosenek to nie problem. Powiecie mi "a co z innymi malo znanymi zespolami?", tak? To ja odpowiem tak: Wiekszosc tych malo znanych zespolow tworzy w tzw. podziemu wrzucajac swoje piosenki na youtube lub na storne. Owszem, sa zespoly prawie nic nie zarabiajace ale wiekszosc z tych malych to po prostu podziemia i tyle...

    pokaż komentarz
    lukasj
  • blindxp +2  

    @mcv_
    W życiu nie słyszałem, żeby ktoś ukradł muzykę_
    Ja słyszałem. Początki hip hopu w Polsce :D

    pokaż komentarz
    blindxp
  • Brut_all +1  

    @mcv_
    Trochę te porównania nietrafione. Jakby te malowidła, czy kamyczki odnieść do przemysłu fonograficznego, to by musiało być tak, że wydawca puszcza muzykę na ulicy i każdemu przechodzącemu (bez stoperów w uszach) każe za to płacić. A nie słyszałem jeszcze o takiej historii, hę? I w drugą stronę: jakby odnieść sytuację przemysłu fonograficznego do Twoich przykładów, to powinno być tak, że stworzyłeś galerię swoich arcydzieł na prześcieradłach i z kamyków, pobierasz opłaty za wstęp, a nagle ktoś wbija przez bramkę bez biletu, bo twierdzi, że przecież Ci niczego tym nie zabiera, zresztą sztuka nie jest niczyją własnością.

    Jeśli już porównujemy, to róbmy to celnie.

    Odnośnie twierdzenia, że nie istnieje coś takiego, jak własność intelektualna, to gratuluję. Gdyby wszyscy mieli takie zdanie, to dalej byśmy tkwili w średniowieczu, bo po jaką cholerę człowiek ma prowadzić przez 20 lat badania i wymyślać coś innowacyjnego, jeśli potem każdy to sobie będzie mógł zwyczajnie skopiować bez żadnych starań i zarabiać na naszej wieloletniej burzy mózgów. I w takiej samej dupie byśmy byli, jakby nie było i praw autorskich tutaj: po jaką cholerę ktokolwiek by się miał jakkolwiek starać, komponować, układać, jeśli efektem pracy by było coś zupełnie bezwartościowego? No oczywiście poza wartością merytoryczną, jednak nią kromki chleba nie posmarujesz.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Brut_all +3  

    "sorry, ale artysci, tacy jak muzycy to raczej zarabiaja duzo kasy, w szczegolnosci na koncertach, wiec ze sciagne kilka piosenek to nie problem."

    Psstt... właściciel Applea ma pierdylion rady więcej kasy - proponuję wycieczkę do najbliższego sklepu po darmowe Macbooki, bo dla niego to jeszcze mniejszy problem. Nie przejmuj się właścicielem sklepu ani policją - masz do tego prawo, chłopie!

    Dokładnie tak, jak pisałem: "komuniści uważają, że jak ktoś ma kasę, to należy go zrabować i rozdać wszystko im, bo im się należy".

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mcv_ +2  

    „Jakby te malowidła, czy kamyczki odnieść do przemysłu fonograficznego, to by musiało być tak, że wydawca puszcza muzykę na ulicy i każdemu przechodzącemu (bez stoperów w uszach) każe za to płacić.”

    Trochę racja. Bo nie puszcza muzyki, a i tak każe każdemu płacić.

    A z galeriami to prawie trafiłeś w sedno (z dokładnością do tego, że płacisz za „galeryjnemu” niezależnie od tego, czy wiesz że w ogóle taka galeria istnieje, czy nie). Otóż jeśli jest jedna bramka przez którą trzeba się namęczyć, żeby przejść bo trudno się zmieścić, są kolejki, wejście jest nieproporcjonalnie drogie do zysku i dostaje się w mordę zaraz po wejściu (albo przynajmniej jest się obrażonym przez ochroniarza), a dookoła bramki nie ma żadnego ogrodzenia, to oczywiste jest, że ludzie będą podchodzić do Arcydzieł bokami i z tyłu. Takie prawo rynku. Myślący właściciel galerii do czegoś takiego by nigdy nie dopuścił.

    Odnośnie badań: autorzy rozwiązań są chronieni przez prawo patentowe, a nie jakąś złudną „własność intelektualna”.

    „I w takiej samej dupie byśmy byli, jakby nie było i praw autorskich tutaj: po jaką cholerę ktokolwiek by się miał jakkolwiek starać, komponować, układać, jeśli efektem pracy by było coś zupełnie bezwartościowego?”

    Doskonałe podsumowanie twórczości Handela, Albinoniego, Bacha czy Beethovena. Po co mieli by się starać, przecież praw autorskich wtedy nie było. Dlatego nic nie stworzyli, a całe życie zajmowali się hodowlą królików.

    pokaż komentarz
    mcv_
  • Brut_all 0  

    "Trochę racja. Bo nie puszcza muzyki, a i tak każe każdemu płacić."

    Nie wykręcaj kota ogonem. Nie każdemu, tylko słuchającym - z własnej, nieprzymuszonej woli.

    "Otóż jeśli jest jedna bramka przez którą trzeba się namęczyć (...)"

    Tu się ciężko nie zgodzić - dystrybucja ogólnie jest do bani. Czasem się tylko zastanawiam, co by było, gdyby firmy nie musiały powiększać kosztów, pomniejszać zysków oraz tracić czasu przez piratów - a nuż udałoby im się wtedy zadbać o lepszą dystrybucję? Fakt jest taki, że to piraci zaczęli wojnę - jeszcze w czasach, gdy ceny nie odbiegały aż tak bardzo od kosztów produkcji (dużo droższe nośniki oraz ich zapisywanie). W sumie można sobie gdybać, ale jest to warte zastanowienia się.

    "Odnośnie badań: autorzy rozwiązań są chronieni przez prawo patentowe, a nie jakąś złudną „własność intelektualna”."

    Znów kręcisz, tym razem z nazewnictwem :-) Patent/wynalazek jest taką samą wartością intelektualną, jak utwór muzyczny. Mają także sporo cech wspólnych, w tym i tą, że wynalazek można skopiować dowolną ilość razy bez pozbawiania go pierwotnego właściciela.

    "Doskonałe podsumowanie twórczości Handela, Albinoniego, Bacha czy Beethovena."

    Tylko że oni żyli w nieco innych czasach.

    Raz, że mamy kapitalizm. Kiedyś dawno to istnieli nawet i bardowie, którzy latali od wsi do wsi z lutnią i przy tym żyli całkiem przyzwoicie. Kiedy ostatni raz widziałeś barda? Dziś nie przeżyłby w ten sposób nawet miesiąc.

    Dwa, to rozwój technologiczny. W czasach tamtych Panów nie istniały jeszcze (chyba) żadne (spopularyzowane) metody zapisu/odtwarzania muzyki. Z tego powodu osoby będące zaangażowane w tworzenie muzyki były nie do zastąpienia. Dziś możemy nagrać kogoś, kto coś potrafi, i potem odtwarzać to w nieskończoność na całym świecie, a tamtą osobę zupełnie olać. Dodatkowo zabójcza szybkość rozchodzenia się informacji w świecie może sprawić, że coś od kogoś zerżniemy i całkowicie zagłuszymy prawdziwego autora - zetrzemy go z kart historii, nikt się nawet o nim nie dowie. Stąd też potrzeba chronienia właściciela praw autorskich.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • mcv_ +1  

    „Nie wykręcaj kota ogonem. Nie każdemu, tylko słuchającym - z własnej, nieprzymuszonej woli.”

    Wręcz przeciwnie, podatek od czystych nośników (i od urządzeń z pamięcią masową) płacisz praktycznie zawsze. ;-) W Polsce jest tyle szczęścia, że ich poziom jest względnie akceptowalny (1…3%).

    „Znów kręcisz, tym razem z nazewnictwem :-) Patent/wynalazek jest taką samą wartością intelektualną, jak utwór muzyczny.”

    Nie, to Ty tutaj coś kręcisz. ;-) Patent to czasowe zezwolenie na monopol w jakiejś dziedzinie. Całkowicie zgodzę się, że patent chroni wartość intelektualną ze względu na osobę, która pierwsza tę wartość wymyśliła. Chroni przez nadanie jej pewnych cech własności, bo myśl/idea sama w sobie cech własności nie ma. Np. cechy przywiązania do osoby (lub osób) i możliwości rozporządzania tą ideą. Tak samo prawo autorskie jakby sztucznie próbuje nadać cechy własności sztuce. Firmy, którym „zależy”, próbują przekonywać ludzi, że to prawo autorskie wynikło z istnienia „własności intelektualnej”, a jest odwrotnie — to prawo autorskie stworzyło „własność intelektualną”.

    „Tylko że oni żyli w nieco innych czasach.”

    Dziś tacy artyści żyją na Jamendo. ;-)

    W całej aferze słyszę, że potrzebę istnienia i przestrzegania praw autorskich postulują przede wszystkim firmy pośredniczące między artystami i odbiorcami. Rzadko słyszę głosy artystów na ten temat, jak już są, to są podzieleni w zdaniach. A pokaźna liczba ludzi udostępniająca swe dzieła na licencjach typu CC przekonuje mnie, że używają tych praw (licencja CC), bo je zastali, nie dlatego że są specjalnie użyteczne.

    pokaż komentarz
    mcv_
  • blgwhi 0  

    A może jeżeli twórca nie życzy sobie, żebyś miał daną np. płytę "nielegalnie", to wypada to uszanować? To chyba od twórcy powinno zależeć, na jakich zasadach można korzystać z dzieła, a regulacje antypirackie na pewno odzwierciedlają przekonania sporej części twórców.
    Ale o czym ja mówię? Przecież Nam się należy.

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • mcv_ 0  

    bigwhi: Życzeniowe myślenie. A może ja sobie nie życzę, abyś odpowiadał na moje komentarze, to może wypada to uszanować? Zastosowałbyś się, gdybym tak napisał? Uważałbyś, że to sensowne?

    pokaż komentarz
    mcv_
  • blgwhi 0  

    Czyli mam rozumieć, że pretensje twórców, którzy chcą zarabiać na tym, co robią są bezsensowne?

    pokaż komentarz
    blgwhi
  • mcv_ 0  

    No to czy są sensowne zależy od punktu patrzenia. Gdyby od odpowiedzi na moje komentarze na Wykopie zależał mój dochód, to dla mnie moje pretensje były by bardzo sensowne. ;-)

    pokaż komentarz
    mcv_
  • przepior -6  

    mam sobie Wi-Fi i niech mi udowodnią że to ja ściągałem z netu? przecież to mógłby być każdy...
    zakladamy sobie porządne hasło w biosie, systemie, i na katalogi z plikami, i co że niby będą w stanie to złamać?
    informatyk w policji to taki ktoś kto telefon umie naprawić.

    pokaż komentarz
    przepior
  • ghostface +28  

    BIOS to szczególnie trudno złamać...

    pokaż komentarz
    ghostface
  • Ubot +5  

    Żebyś się nie zdziwił :/

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Jareq91 +1  

    "Baterię biosu" wyciągnąć to chyba każdy potrafi ;)

    pokaż komentarz
    Jareq91
  • Alojzy900 +2  

    Twoj dostawca internetowy ma obowiazek przedstawic przypisane IP do numerow chociazby Twojej karty sieciowej lub logow do kogo jakie pakiety sa przesylane :] pozdzro lol

    pokaż komentarz
    Alojzy900
  • westi +1  

    adres MAC można zespoofować :] pozdzro lol

    Ale i tak do odpowiedzialności pewnie pociągnięta zostałaby osoba, której nazwisko widnieje na umowie o świadczenie usług dostępu do internetu.

    pokaż komentarz
    westi
  • crs88 +12  

    są publiczne wi-fi przeciez, jak odpale torenta na uczelni to rektor pujdzie siedzieć?

    pokaż komentarz
    crs88
  • MEZmaster +2  

    Kodujesz dysk, zakładasz dwa hasła. Instalujesz linuxa i kilka pierdół na dysku na jednym haśle. Na drugim właściwy system i wszystko, co nielegalne. Wpada policja, chce hasła? Proszę bardzo. Linux, pingwinek i przeglądarka. 0 piratów, a na dysku tylko bezużyteczne dane. Może resztki skasowanych plików, a może zaszyfrowany drugi dysk, ale kto to sprawdzi? Grozi to jedynie faktem, że wraz z zapisaniem danych na tym fałszywym dysku dla ściemy możemy utracić dane z właściwego, ale ważne, że nikt ich nie odczyta.

    pokaż komentarz
    MEZmaster
  • Alojzy900 -6  

    ale mac to syf wiec i tak tylu uzytkownikow windowsa beda mieli do obrobienia ze biznes bedzie kozacki i tak :D

    pokaż komentarz
    Alojzy900
  • PadmaN -2  

    uważaj bo mnie namierzysz jak pojadę na drugi koniec miasta z lapkiem, wepnę się do jakiejś sieci radiowej i zacznę pobierać "nielegalne" pliki. WEPy, WPA mi nie straszne..

    pokaż komentarz
    PadmaN
  • Alojzy900 0  

    a to publiczne wifi sie nadaje? pytam bo nigdy nie uzywalem i nie mam pojecia z jaka predkoscia dziala wifi udostepnione publicznie :-) poza tym nie potrzebna namierzania, wystarczy ze beda sprawdzac komputery w kazdym domu a takie cos mozna osiagnac poprzez dobre sformułowanie ustawy

    pokaż komentarz
    Alojzy900
  • Andronicus -1  

    @MEZmaster
    Policja wpada i... nie pyta się o żadne hasła, bo zwykli policjanci nie znają się i nie muszą się znać na komputerach. Ich zadaniem jest "zabezpieczyć dowody" czyli zabierają całego kompa i oddają specjalistom. Wierz mi, ci specjaliści wyjmą wszystko co zechcą, to tylko kwestia czasu.

    pokaż komentarz
    Andronicus
  • Kazioo +4  

    @Andronicus
    Tak? 1500 lat to całkiem istotna kwestia czasu jak na potraktowanie brute-forcem zaszyfrowanego dysku.

    pokaż komentarz
    Kazioo
  • MEZmaster 0  

    Zastanówmy się... Jeśli do kodowania hasła użyjemy 8bitowy znak, to hasło 10 znakowe będzie miało 2^80. Niestety nie powiem Ci ile to jest, bo mało który kalkulator jest w stanie wyświetlić taką liczbę. Kalkulator windowsowy potrafi doliczyć do 2^62 i to jest 4611686018427387904. Nawet, jakby przyjąć, że komputer sprawdza miliard haseł w ciągu sekundy, to odszyfrowanie hasła 7 znakowego zajmie bagatela 150 lat. Każdy kolejny znak zwiększa tą ilość 256 razy, więc około 250 mln lat by zajęło odszyfrowanie 10 znakowego hasła. Nawet dysponując ogromną mocą obliczeniową nie jesteśmy w stanie złamać silnego hasła. W przypadku słabych haseł wystarczą słowniki, które ograniczają ilość sprawdzanych haseł, ale jak naszym hasłem są losowe znaki, litery, duże, małe, cyfry i inne znaki, to nikt tego nie ruszy w inny sposób. Nie ma czegoś takiego, jak magia komputerowa. Niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć, a gdy się już da, to dawno będziemy dysponowali cięższa artylerią. Gwoli ścisłości - dane zaszyfrowane bez klucza są bezwartościowe, więc nawet jeśli będą ci policyjni informatycy wiedzieć, że jest hasło i że te dane mogą być zaszyfrowane, to nie mają jak sprawdzić zawartości dysków. Jedynie sąd może nakazać podania hasła pod groźbą dodatkowej kary, ale skąd sąd ma wiedzieć ile haseł zawiera ten zakodowany dysk :>

    pokaż komentarz
    MEZmaster
  • Blackbull +6  

    Jedynie sąd może nakazać podania hasła pod groźbą dodatkowej kary

    Nie może. Nie można kazać człowiekowi zeznawać przeciwko sobie. To tak samo jakby kazać zeznać seryjnemu mordercy ile naprawdę miał ofiar i oczekiwać, że powie całą prawdę.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • MEZmaster 0  

    Już była pewna sprawa. Nie wiem dokładnie, jak się skończyła, bo nie obserwowałem tego do końca. Jakiś pedofil na przejściu granicznym pokazał w kontroli zdjęcia pornograficzne, ale gdy został aresztowany, jego dysk był już zaszyfrowany. Sąd wiedząc o tym, co może tam znaleźć nakazał podanie hasła. Nie wiem niestety, jak się to skończyło.

    pokaż komentarz
    MEZmaster
  • Blackbull +2  

    W takim razie mogę zapomnieć hasła. Tego jestem pewien, ze sąd nie może kazać pamiętać hasła, może je założyłem by potem zapomnieć albo zgubiłem kartkę z hasłem? Moja sprawa. Bo jak nie pamiętam, to przecież nie zgadnę tego hasła.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • westi +1  

    W toku śledztwa ma się prawo do odmówienia złożenia zeznań obciążających samego siebie, podanie klucza do zaszyfrowanego dysku do takowych należy.

    pokaż komentarz
    westi
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • lastof -1  

    Ciekawi mnie, jak zdobędą czyjegoś mail-a, bo chyba nie ukradną ;-) .

    I proszę was - nie piszcie, że kopiowanie nie jest kradzieżą - jeżeli zdobyli mojego mail-a bez mojej wiedzy/zgody, to mnie okradli, bo wtedy mail nie jest mój, gdyż mogę na niego dostawać niechcianą pocztę.

    pokaż komentarz
    lastof
  • PadmaN 0  

    do takiej neo na przykład dostajesz jakiegoś maila od tepsy z tego co pamiętam. Operator chyba mógłby go udostępnić odpowiednim organom. Czy go używasz to już inna historia..

    pokaż komentarz
    PadmaN
  • sagat -1  

    Ucichlo jakis czas i znowu sie zaczyna.

    pokaż komentarz
    sagat
  • KapitanKot -7  

    "Ciekawi jesteśmy, kiedy wreszcie zarabiające na prawach autorskich koncerny i politycy piszący ustawy pod ich naciskiem pogodzą się z rzeczywistością?"

    Czyli co, mają pogodzić się z tym że są okradani? Że za darmo korzystamy z ich krwawicy za którą wyznaczyli uczciwą cenę nikogo do zakupu nie zmuszając? Co to znaczy 'ciekawe kiedy się pogodzą'?

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • dudman +6  

    Sorry, ale nie zal mi ich wielkiej krwawicy, jak to bardzo emocjonalnie piszesz. Jak ktos slusznie zauwazyl, wiekszosc zyskow wpada nie do tworcy muzyki czy oprogramowania ale do firm posredniczacych w sprzedazy. I to te firmy lobbuja nad zmiana prawa na ich korzysc, stosuja takze sztuczki psychologiczne probujac wmowic niemyslacej samodzielnie czesci spoleczenstwa ze kopiowanie to kradziez. Narazie wolna kultura wygrywa, zobaczymy jak dlugo.

    pokaż komentarz
    dudman
  • M4ks +5  

    za to, że ludzie okazali się od nich sprytniejsi. W prawie każdym przypadku ceny dyktuje rynek - a płyty jak kosztowały +/- 50 zł tak kosztuja - kiedyś (10-15 lat temu) to można było tłumaczyć, że koszty tłoczenia, nowa technologia, bla bla. Produkcja całości (fizycznego nośnika, pudełka) to góra 5zł - drugie tyle dostaje wykonawca - jak jest gwiazdą wielkiego kalibru - na co idzie reszta?
    Ludzie chcą płacić za muzykę - kupić z sieci, pomijając miliony zbędnych opłat - ale na to się nie pozwala. Powoli najwięksi przecierają szlaki - w sensie wydają sami przez internet i zarabiają na tym krocie.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • sawickib 0  

    Przecież odpowiedź na swoje pytanie masz w następnym zdaniu w tym akapicie:
    Ciekawi jesteśmy, kiedy wreszcie zarabiające na prawach autorskich koncerny i politycy piszący ustawy pod ich naciskiem pogodzą się z rzeczywistością? Z tym, że można dziś wszelkie dane kopiować w nieskończoność i błyskawicznie przesyłać na drugi koniec świata - bez żadnego niemal nakładu sił. Kiedy, zamiast walczyć z Internetem, nauczą się wykorzystywać jego potencjał do robienia pieniędzy?

    Wszystko to prawda. Nigdy na świecie nie było możliwości tak łatwego kopiowania połączonego z bardzo łatwą komunikacją. Problem jest tylko taki, że nie ma dobrych modeli biznesowych jak w takim cyfrowym świecie zarabiać pieniądze (nawet reklamy wykończa Adblock). Koncerny medialne bronią się więc rekami i nogami przez nowym światem. Wcale się im nie dziwie, bo oznacza on ich bankructwo. Rządy z zaniepokojeniem obserwują sytuacje, bo upadek wielki biznesu, to problemy ekononiczne (mniejsze wpływy do budżetu) i społeczne (większe bezrobocie).

    Co będzie dalej? Sytuacja jest bardzo ciekawa i niewątpliwie stoimy na krawędzi rewolucji. Miejmy nadzieję, że wkrótce pojawi się jakiś geniusz, który rozkręci otwarty, wolny, cyfrowy model biznesu (wtedy zadowoleni będą zarówno kapitaliści jak i internauci). W przeciwnym przypadku sytuacja będzie się stawać coraz bardziej napięta. Strach pomyśleć, czym to się może skończyć.

    pokaż komentarz
    sawickib
  • M4ks -1  

    Nic w przyrodzie nie ginie :)
    A wiele modeli biznesowych w internecie jest i ma się dobrze - chociażby mikropłatności (SMS,czy PayPal) - tylko, że 50zł za płytę to nie mikropłatność i nagle się okazuje, że zamiast wielkich panów prezesów starczy paru studentów do napisania skryptu i paru takich w wyciągniętych podkoszulkach do adminowania, a gotowy materiał sami artyści dostarczą - a wiedząc to kto będzie płacił złotych 50, jak za 1zł sobie piosenke kupi tę, która go interesuje?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • KapitanKot -5  

    Firma zatrudnia wykonawców, pompuje w projekt ogromne pieniądze, to jej dziecko, ma prawo sprzedać za ile chce...

    Co mnie obchodzi kto na tym zarabia? To umowa między twórcą a sprzedawcą, oni zaproponowali mi cenę, nie mam prawa ukraść, bo za drogo. Nie podoba się? Nie kupuj, a nie pieprzycie że szkoda Wam artystów, macie ich w dupie ściągając płytkę, filmik - to tylko pretekst.

    Cenę ustala sprzedawca i nikt do kupowania nie zmusza. Kraść to jedno, ale kraść i bezczelnie się tłumaczyć i usprawiedliwiać to chamstwo w najgorszym wydaniu...

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • KapitanKot 0  

    @ Sawickib

    Jednak nie do końca masz rację. Niewielu ludzi będzie zdolnych 'na własną rękę' wykorzystać nową sytuację gospodarczą - rozumiem co masz na myśli mówiąc o rewolucji, ale gwałtownej przemiany nie będzie, a koncerny nie upadną. (świat jest na to zbyt nudny ;P) To, że jesteśmy w stanie sprzedawać coś na własną rękę bez ogromnego budżetu na dystrybucję nie znaczy, że sprzedawać będziemy. Nie ufaj tak bardzo zaradności maluczkich.

    Ale jeśli tak by się stało, nie oznaczało by to kryzysu ekonomicznego, a rządy jedynie zyskałyby na nowej sytuacji. Obrót danymi w tym modelu byłby wygodniejszy, bardziej dostępny (sprzedażą zająć by się mogli ludzie dzisiaj nie marzący nawet o podobnych perspektywach) tańszy ! Więc i popyt by urósł, i potencjał jego rozładowywania. To zaś jedyny współczynnik poprawy sytuacji rządowej - obrót pieniądza, wszak 'nasze' pieniądze to tylko procent od tego obrotu.

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • Jarasmen 0  

    "Problem jest tylko taki, że nie ma dobrych modeli biznesowych jak w takim cyfrowym świecie zarabiać pieniądze"

    Ja od miesiąca używam Spotify i jestem bardzo zadowolony. Nie wiem jak oni finansowo konkretnie stoją, ale chyba na razie nie bankrutują. Czasem reklama między kawałkami, jakiś banner pod playlistą, praktycznie nie zwraca się uwagi. Można? Można.

    Tylko trzeba od czasu do czasu udowodnić że się jest w UK :p

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • Jotgie 0  

    He, he. Post sprzed 8-miu miesięcy! Więc dlaczego pokazał mi się dzisiaj w czytniku RSS?! to chyba świadczy o nie końca panowaniu administracji and postami lub wrzucaniu do czytników HURTU!

    pokaż komentarz
    Jotgie
  • kokodin 0  

    No to trzeba wszystkich posadzić.

    pokaż komentarz
    kokodin
  • Jotgie 0  

    Hurra! Ostatnio wyczytałem, że skala piractwa w Polsce jest 53%. Więc 53% internautów pójdzie siedzieć!!! Tylko chory i kompletnie głupi polityk mógł coś takiego wymyślić! No i powiedzieć!

    pokaż komentarz
    Jotgie
pokaż 

Wykopali i zakopali (295 / 8)